Sławomir Dyka
Piotr Grzegorzewski:
Zarządzanie
spółdzielnią
Difin, Warszawa 2000
========================================================
Cytuję wybrane fragmenty. Inną czcionką, zwykle
kursywą, i inicjałami „Z.U.” lub pseudonimem „Anonimus”, oznaczam własne uwagi. Strona w budowie. Być może, że ograniczę się w
niej tylko do wstępu i kilku bardziej charakterystycznych fragmentów, natomiast
szerzej rozwinę je, w odpowiednim kontekście, na stronie Mleczarstwo. Jeszcze nie wiem. Z.U.
========================================================
Z okładki książki
Prof.
Sławomir Dyka - kierownik Katedry Spółdzielczości w
Szkole Głównej Handlowej. Autor i współautor kilkudziesięciu prac poruszających
problematykę spółdzielczości, w tym książek i skryptów. Członek Komitetu
Ekonomiki Rolnictwa PAN.
Dr Piotr Grzegorzewski
- adiunkt w Katedrze Spółdzielczości Szkoły Głównej
Handlowej. Autor i współautor kilkudziesięciu prac o tematyce spółdzielczej, w
tym kilku książek.
Spółdzielnie, jako podmioty
o podwójnym charakterze - naraz przedsiębiorstwa i zrzeszenia wymagają od
zarządzających szczególnej wiedzy.
Autorzy przedstawili:
- problematykę doboru, kształcenia, doskonalenia zawodowego oraz wynagradzania
kadr kierowniczych
- możliwości wykorzystania niektórych narzędzi analizy ekonomicznej do oceny
kondycji spółdzielni
- tendencje w zarządzaniu tymi nietypowymi podmiotami
- specyficzne relacje zarządu i organów samorządu spółdzielczego
- marketing w spółdzielniach
- rachunkowość zarządczą w tych podmiotach
- kwestie związane z tworzeniem biznesplanu
- zasady spółdzielcze
- lustrację spółdzielni
- rolę spółdzielni w gospodarce lokalnej
--------------------------------------------------------------------------------------
SPIS
TREŚCI
1. Wstęp ............ 7
2. SPÓŁDZIELNIE JAKO PODMIOT
ZRZESZENIA I GOSPODAROWANIA ......... 13
2.1. Cele powstania i działania spółdzielni ......... 13
2.2. Rys historyczny polskiej spółdzielczości
......... 17
2.3. Zasady spółdzielcze ......... 22
2.4. Spółdzielnia a gospodarka lokalna ......... 29
2.5. Lustracja ......... 36
3. SYSTEMY
I FORMY ORGANIZACJI SPÓŁDZIELNI ......... 39
3.1. Rodzaje
spółdzielni ......... 39
3.2. Problemy więzi członkowskiej ......... 42
3.3. Samorząd i postępowanie wewnątrzspółdzielcze ......... 45
3.4. Struktura władz spółdzielni ......... 48
3.5. Problemy koncentracji w spółdzielczości .........
54
4. UWARUNKOWANIA
ZARZĄDZANIA SPÓŁDZIELNIĄ ......... 57
4.1. Zarządzanie
i kadry kierownicze
- czynniki warunkujące sukces współczesnego przedsiębiorstwa
......... 57
4.2. Specyfika zarządzania spółdzielniami ......... 62
Aneks ......... 71
4.3. Profesjonalizacja zawodu kierownika, kwalifikacje i wymagane cechy
kadr kierowniczych ......... 73
Aneks ......... 77
4.4. Dobór kadr kierowniczych ......... 78
Aneks ......... 93
4.5. Kształcenie i doskonalenie kadr kierowniczych
......... 89
Aneks ........ 93
4.6. Wynagradzanie kadr kierowniczych ......... 97
Aneks ......... 102
5. KIEROWANIE
DZIAŁALNOŚCIĄ GOSPODARCZĄ
SPÓŁDZIELNI ......... 105
5.1. Uwagi wprowadzające ......... 105
5.2. Konkurencja i przedsiębiorczość w spółdzielniach
......... 110
5.3. Fundusze spółdzielni ......... 115
5.4. Niektóre metody rozwiązywania problemów spółdzielni
......... 120
6. MARKETING
W SPÓŁDZIELNIACH ......... 129
7. POZAGOSPODARCZA
DZIAŁALNOŚĆ ŚPÓŁDZIELNI
......... 137
8. RACHUNKOWOŚĆ MENEDŻERSKA
W SPÓŁDZIELNI .........
143
8.1. Istota i cele rachunkowości menedżerskiej
......... 143
8.2. Regulacje prawne i wymagania dotyczące sprawozdań finansowych ......... 144
8.3. Sprawozdania finansowe ......... 148
8.3.1. Bilans ......... 148
8.3.2. Rachunek wyników ......... 151
8.3.3. Sprawozdanie z przepływu środków pieniężnych
......... 153
8.4. Analiza ekonomiczna ......... 155
8.4.1. Pojęcie i zadania analizy ekonomicznej
......... 155
8.4.2. Analiza bilansu ......... 157
8.4.3. Analiza rachunku wyników ........ 158
8.4.4. Analiza przepływu środków pieniężnych .........
160
8.5. Cele i zastosowanie analizy wskaźnikowej
......... 161
9. BIZNESPLAN
SPÓŁDZIELNI ......... 165
9.1. Rola planowania w procesie zarządzania spółdzielnią
......... 165
9.2. Biznesplan jako narzędzie prowadzenia
działalności gospodarczej spółdzielni ......... 167
9.3. Zasady metodyczne sporządzania biznesplanu
przedsiębiorstwa spółdzielczego ......... 171
9.4. Treść biznesplanu spółdzielni
......... 173
LITERATURA ......... 191
--------------------------------------------------------------------------------------
1. Wstęp ........
7
Zastanawiające, jak idea spółdzielcza , a więc ruch na rzecz poprawy poziomu życia
mniej zamożnych warstw społecznych, wywołała tak duże zainteresowanie elit
intelektualnych, polityków, działaczy społecznych na całym świecie. Wśród
interesujących się spółdzielczą formą gospodarowania dużo było i wiele jest
osób „z pierwszych stron gazet”. Przykładowo, dużo uwagi poświęcał temu ruchowi
i Mahatma Gandhi, i laureaci nagrody Nobla G. Myrdal, czy M. Friedman. Ten
ostatni będąc w 1990 r. w Polsce wskazywał na ważną rolę spółdzielczej formy
własności w polskim procesie transformacji (co zresztą
nie znalazło oddźwięku wśród elit politycznych). Spółdzielczości dużo uwagi
poświęcał Papież Jan XXIII szczególnie w Encyklice Mater
et Magistra. Problematyka spółdzielcza znalazła się także w innych dokumentach
watykańskich, w których podkreślano wagę spółdzielczości jako ruchu
dobrowolnego i oddolnego, w którym występuje sprawiedliwy podział dochodu, ma
miejsce dbałość o gospodarstwo domowe, oparcie na reprezentacji osobowej, a nie
kapitałowej.
Również lista polskich nazwisk związanych ze spółdzielczością jest bogata i
prominentna. Począwszy od S. Staszica (uważanego za protoplastę polskiej
spółdzielczości), poprzez Abramowskiego, L. Krzywickiego (wybitnych uczonych przełomu XIX i XX wieku),
do S. Wojciechowskiego (Prezydenta II RP) i innych
uczonych czy działaczy państwowych II Rzeczypospolitej. Nie można nie wspomnieć
o zaangażowaniu w ruchu spółdzielczym takich pisarzy jak S. Żeromski
(pomysłodawca nazwy pisma spółdzielczego „Społem”, od której to nazwy przyjęto
imię spółdzielczości konsumenckiej, czy M. Dąbrowskiej. Wszyscy oni widzieli w
spółdzielczości nie tylko formę i narzędzie poprawy życia jednostki, a nawet
całych grup społecznych. Widzieli coś więcej: drogę ułatwiającą osiągnięcie
postępu gospodarczego i społecznego, jako formę twórczego dostosowywania
działalności ekonomicznej do nowych zadań i zmieniających się warunków.
Na tle tej - przedstawionej wybiórczo - panoramy nazwisk należy tylko żałować,
że wśród współczesnych „wielkich” polskich nazwisk, nie widać zainteresowania
spółdzielczością.
Spółdzielczość jako forma własności
istniejąca ponad 150 lat, jest pewnym fenomenem gospodarczym i społecznym. Dla
zrozumienia tego fenomenu wystarczy zwrócić uwagę na następujący fakt.
Spółdzielnia, jej majątek, jest prywatną własnością członków, którzy ją
założyli, jak też tych, którzy przystąpili do niej w późniejszym okresie, a
także będzie taką samą prywatną własnością tych członków, którzy kiedyś do niej
przystąpią. A przystąpić do spółdzielni może każdy, kto akceptuje jej
podstawowy dokument jakim jest statut spółdzielni
uchwalony przez samych członków. Jednak - i to jest specyficzne rozwiązanie
występujące tylko w spółdzielczej formie gospodarowania - członkowie mogą
otrzymać z zysków spółdzielni jedynie niewielką dywidendę. Natomiast część
wygospodarowanego majątku spółdzielni - w wysokości ustalonych przez samych
członków - ma tzw. charakter niepodzielny. Oznacza to, że ta wielkość majątku
jest własnością wspólną i nie może być rozdysponowana wśród członków.
Rozwiązania to zapewnia warunki do stałego rozwoju spółdzielni, zapobiega
ewentualnemu przejęciu własności spółdzielczej przez (nielojalną) część
członków. Rozwiązanie to, wzmocnione jeszcze faktem posiadania przez każdego
członka - przy podejmowanych decyzjach - tylko jednego głosu, bez względu na
ilość wpłaconych udziałów, wskazują bardzo mocno na demokratyzm spółdzielczy,
na przewagę „człowieka nad kapitałem” np. odwrotnie niż w niektórych spółkach.
I jeszcze jedna uwaga charakteryzująca wspomniany fenomen spółdzielczy. Chodzi
o dobrowolność przynależności do spółdzielni, pełną oddolność
tego ruchu, a przede wszystkim o dążenie, poprzez działanie spółdzielni, do
poprawy warunków życia zrzeszonych członków.
(...) Wskazując na trudności kierowania i
zarządzania spółdzielnią, a wynikające ze specyfiki formy własności, nie można
zapominać o jeszcze innych problemach. Chodzi tu o trudności związane z
zarządzaniem małymi przedsiębiorstwami (bez względu na formę własności).
Spółdzielnie na ogół znajdują się w grupie przedsiębiorstw małych i średnich, a
te odczuwają (bardziej niż przedsiębiorstwa duże) trudności z doborem fachowego
personelu. Inną trudnością są kłopoty z brakiem kapitału, co naraża na ujemne
„zawirowania” w otoczeniu zewnętrznym.
W tym miejscu nie można nie wspomnieć, a co jest szerzej przedstawione w innych
fragmentach tej książki, (szczególnie w rozdziale 4), o utrudnieniu w
zarządzaniu spółdzielnią wynikającym z dotychczasowego, kolegialnego sposobu
kierowania nią, co utrudnia szybkie podejmowanie decyzji. Reagowanie na bardzo
szybko zmieniające się sytuacje na rynku, wymaga często uciążliwych i
czasochłonnych decyzji i konsultacji. Może to powodować obniżenie efektywności
i konkurencyjności spółdzielni.
W tym miejscu celowe jest przypomnienie starej prawdy, że kierowanie
spółdzielnią jest trudniejsze od kierowania podmiotem o innej formie własności.
Ta trudność wynika z charakteru spółdzielni, jej podwójnego (bimodalnego) charakteru tj. zrzeszenia i przedsiębiorstwa,
ze specyficznych relacji zarządu spółdzielni i innych organów samorządu
spółdzielczego. To wszystko wymaga ułożenia jasnych relacji między statutowymi organami ...
(...) Do skutecznych narzędzi dających szansę uzyskania przewagi
konkurencyjnej na rynku nie można już wyłącznie zaliczać takich metod poprawy
efektywności, jak racjonalizacja struktur organizacyjnych, czy też usprawnienie
pracy oraz wzrost jej wydajności. Do nowych, istotnych narzędzi można natomiast
zakwalifikować strategiczne zarządzanie zespołami ludzkimi, wśród których kadra
kierownicza odgrywa decydującą rolę. Szerzej o tym w rozdziale 4. Natomiast
każda spółdzielnia posiada własną specyfikę, powodującą konieczność konstruowania
indywidualnych rozwiązań.
Przemiany zachodzące w polskiej gospodarce, utrwalanie się zasad gospodarki
rynkowej, stały rozwój konkurencji, procesy integracyjne z Unią Europejską, to
przykładowe procesy wymagające aby spółdzielniami
kierowały osoby o wysokich kwalifikacjach i kompetencjach.
Można postawić pytanie:
jaka jest ta kadra obecnie, jak kadra kierownicza spółdzielni jest
przygotowana do tych nowych warunków i wynikających z tego zadań? Nie
dysponujemy odpowiednimi danymi, brak jest też wyników badań na ten temat.
Pewnych informacji w tym zakresie dostarczają badania ankietowe przeprowadzone
w latach 1995-1999.1
----------
1 Badania te przeprowadzone zostały przez Katedrę Spółdzielczości SGH.
Niektóre wyniki tych badań opublikowano w pracy Kadra
kierownicza spółdzielni wobec problemów zarządzania, Warszawa 1999.
Do wyników tych badań będziemy się niejednokrotnie odwoływać w różnych
fragmentach książki aby ilustrować ogólne rozważania
poglądami samych zainteresowanych, tzn. kadry kierowniczej.
----------
Wynika z nich, że wśród kadry
kierowniczej dominują osoby w wieku powyżej średniego, z wykształceniem
średnim, o dosyć długim stażu na stanowiskach kierowniczych w spółdzielczości. Można więc stwierdzić, że jest to w dużej mierze
„stara”, ukształtowana w latach gospodarki centralnie planowanej, a więc nie w
pełni odpowiadająca aktualnym, a szczególnie przyszłym potrzebom spółdzielni.
Kadra kierownicza spółdzielni - jak wynika z badań
ankietowych cytowanych w odpowiednich fragmentach książki - tylko w części
dostrzega potrzebę zmian w zarządzaniu spółdzielniami i potrzebę
odpowiedniego przygotowania. Tylko
część kadry kierowniczej zdaje sobie sprawę z ważności posiadania odpowiednich
umiejętności, ich stałego rozwijania, czy doskonalenia. Ta grupa, która te problemy dostrzega i docenia, zdaje sobie
sprawę, że aby spółdzielnie mogły stać się bardziej konkurencyjne, to kierujący
nimi muszą wykazywać się otwartością i zdolnością do wprowadzania zmian,
umiejętnością uczenia się, także od innych.
(...) Jak z powyższego wynika zarządzanie spółdzielnią jest procesem
skomplikowanym. Zarządzający spółdzielnią, jeśli chce
jej rozwoju i zapewnienia realizacji celów wytyczonych przez członków, musi posiadać odpowiednią wiedzę. Idąc naprzeciw
tym potrzebom przedstawiamy w książce szereg problemów umożliwiających
osiągnięcie tej niezbędnej wiedzy. Stąd znalazły się w tej książce rozważania
dotyczące takich narzędzi jak rachunkowość zarządcza dostarczająca podstawowych
informacji do kierowania każdym podmiotem, w tym również spółdzielnią.*
(* Tylko, na litość boską, nie mogą to
być informacje fałszywe, albo jedynie „półprawdziwe”.
Nie bez powodów stale o tym ostrzegam, a nawet podzielam poglądy, że „informacja fałszywa jest gorsza od żadnej.” Problem główny nie tkwi w zwykłych pomyłkach, niedopracowaniach itp., tylko w błędach systemowych,
metodologicznych. Po prostu nie zawsze jest odpowiednio doceniana specyfika
branżowa - np. opisana na stronie „mleczarstwo”. Rachunkowość zarządczą
wdrożyło bardzo niewiele spółdzielni. Przeogromna większość nadal „para” się
tylko zwykłą księgowością ze straszliwie czasami zniekształconym rachunkiem
kosztów, nazywając ją czasem „zarządczą” - bo „też i dla zarządu”, a więc
„zarządcza” - ale tak naprawdę z „zarządczą”mająca niewiele
wspólnego.
Jeśli na to jeszcze dodatkowo nakładają się przeróżne nieporozumienia, np. z
rachunkiem ekonomicznym, planowaniem, wąską specjalizacją pracowników i całych
komórek organizacyjnych, niespójnością zarządzania itp., to, po prostu spółdzielczość
ma jeszcze bardzo dużo ale też i bardzo głęboko
ukrytych rezerw organizacyjnych.
Anonimus).
Finanse są bowiem elementem łączącym wszystkie obszary
funkcjonowania spółdzielni. Innym takim narzędziem zaprezentowanym w książce
jest tzw. biznesplan, a więc dokument określający nie
tylko cele spółdzielni, metody działania, ale wykazujący potrzeby finansowe i
okres realizacji przyjętych zadań. *
(* W tym miejscu mogę jedynie
wzmiankować, że pełna użyteczność biznesplanu ujawni
się wówczas, gdy on faktycznie, a nie tylko „pro forma”, służy celom
kompleksowego zarządzania. Bo jeśli służy on wyłącznie po to, żeby np. złożyć
go w banku w celu uzyskania kredytu, to, jeśli cel się powiedzie (bank kredytu
udzieli), będzie on również użyteczny, ale jakby nie do końca, z pewnym
niedosytem, a czasem spółdzielniom wyszłoby „na zdrowie”, gdyby w ogóle nie
udało się „przekonać” dysponującego środkami. Z.U.).
.................................... ***
....................................
Dla poznania ruchu spółdzielczego, jego
istoty, celów i form działania, a więc tych wszystkich elementów, które
umożliwiają prawidłowe kierowanie każdą spółdzielnią, potrzebna jest wiedza z
wielu dziedzin, szczególnie ekonomicznych, ale także prawnych, socjologicznych,
czy wreszcie historycznych.*
(* Od
siebie bym dodał, że dla prawidłowego kierowania spółdzielnią, celowa jest
również wybiórcza wiedza informatyczna, a ściślej się wyrażając – „rozumienie i
praktyczne opanowanie tego co trzeba, aby móc
prawidłowo pokierować wykorzystaniem technik informatycznych dla celów
merytorycznego zarządzania”. Niestety, nadal jest zbyt wielu (le) „menedżerów” („menedżerek”?) stojących na stanowisku, „A po co?”, lub
„Nie
zachodzi taka potrzeba!”. Z.U.).
Prezentując niektóre problemy ruchu spółdzielczego, wykazując jego przemiany,
czy cele działania staraliśmy się - wykorzystując dotychczasową wiedzę o tej
formie gospodarowania - przedstawić główne problemy dotyczące kierowania
spółdzielnią. Właśnie problemy, a nie konkretne formułki, gotowe recepty, czy
instrukcje postępowania w konkretnych przypadkach. Przy istnieniu wielu cech
wspólnych, spółdzielnie - nawet o tym samym profilu działania - mają własne,
niepowtarzalne cechy, wykazują znaczne zróżnicowanie. Każdą z nich trzeba
odmiennie kierować, a nie korzystać ze schematów.*
(* Z tą
„każdą”, sądzę, jest pewna przesada. Po prostu korzystanie ze schematów, modeli
itp. musi być rozumne, a nie bezkrytyczne. Z.U.)
..............................................................................................................................
2. SPÓŁDZIELNIE JAKO PODMIOT ZRZESZENIA I GOSPODAROWANIA …….. 13
2.1.
CELE POWSTANIA I DZIAŁANIA
SPÓŁDZIELNI ……. 13
Można – nieco patetycznie – stwierdzić, że od zarania dziejów ludzkość, dla
swojej obrony, czy poprawy warunków bytowych podejmowała różnorodne, wspólne działania.
…
2.2. RYS
HISTORYCZNY POLSKIEJ
SPÓŁDZIELCZOŚCI ……. 17
Na ziemiach polskich spółdzielczość rozwinęła się bardzo wcześnie.. Pierwsze spółdzielnie powstały
w połowie XIX wieku, a ruch paraspółdzielczy rozwijał się nawet wcześniej.
…
2.3. ZASADY SPÓŁDZIELCZE ……. 22
Specyficzna – społeczna i ekonomiczna – istota spółdzielni przejawia
się w realizacji pewnych wspólnych zasad wyrażających się w formułowaniu celów
działania spółdzielni
w sposób odmienny od celów innych przedsiębiorstw prywatnych i
w stosowaniu specyficznych
instrumentów ich realizacji.
…
2.4. SPÓŁDZIELNIA A
GOSPODARKA LOKALNA ……. 29
Jedną z cech
współczesnego rozwoju jest tzw. globalizacja
gospodarki. Z jednej strony stwarza ona wielu społecznościom nowe, lepsze
warunki rozwoju, a z
drugiej wywołuje różnorodne zagrożenia (np. nie kontrolowane formy przepływu
kapitału, co może dla różnych podmiotów, ale nie tylko, stwarzać różnorodne
zagrożenia).
Obok tych tendencji określanych mianem globalizacji,
w rozwoju społeczno-gospodarczym zaczynają aktywizować się działania za
zrównoważonym rozwojem gospodarki lokalnej, co jest bliskie ideom spółdzielczym.
…
2.5. LUSTRACJA ……. 36
W spółdzielniach najpełniej system kontroli – poza bieżącą kontrolą
dokonywaną przez statutowe organa samorządowe – spełnia tzw.lustracja.8
…
3. SYSTEMY
I FORMY ORGANIZACJI
SPÓŁDZIELCZYCH …….. 36
3.1. RODZAJE SPÓŁDZIELNI ……. 36
…
3.2. PROBLEMY WIĘZI CZŁONKOWSKIEJ ……. 42
…
3.3. SAMORZĄD I
POSTĘPOWANIE WEWNĄTRZSPÓŁDZIELCZE ……. 45
…
3.4. STRUKTURA WŁADZ SPÓŁDZIELNI ……. 48
…
3.5. PROBLEMY KONCENTRACJI SPÓŁDZIELNI ……. 54
Jednym z bardziej skomplikowanych problemów teoretycznych
spółdzielczości wywołującym w praktyce różnorodne kontrowersje, jest zjawisko
koncentracji. Proces koncentracji działalności występuje we wszystkich sferach
działalności ekonomicznej, jednak w różnym stopniu i w nieco zróżnicowanych
formach. Z punktu widzenia technicznego, ekonomicznego, czy społecznego proces
koncentracji, mający uwarunkowania wielopłaszczyznowe, nasila się i obejmuje
dziedziny dotychczas nie wykazujące takich tendencji.
Jest faktem, że jednym ze źródeł sukcesów ekonomicznych wielu firm – o różnej
formie własności – były procesy koncentracji i wynikająca z tego skala
działalności.
Procesy koncentracji w spółdzielczości są jednak bardziej skomplikowane,
wynikając z podwójnego charakteru spółdzielni: zrzeszenia i przedsiębiorstwa.
Konieczne jest więc branie pod uwagę interesu
zrzeszonych osób, a zwłaszcza odczuwane przez nich korzyści.
Zjawisko koncentracji w spółdzielniach – występujące w Polsce, podobnie jak w
wielu krajach o rozwiniętej gospodarce rynkowej – jest dosyć zróżnicowane.
Przejawia się we wzroście zarówno potencjału ludzkiego, a więc liczby członków,
jak i liczby pracowników oraz potencjału gospodarczego przypadającego na jedną
spółdzielnię. Potencjał gospodarczy to wielkość majątku (w wyrażeniu finansowym i
materialnym), jak też wielkość działalności
(rozmiary produkcji, czy sprzedaży), co przekłada się w roli (udziale)
spółdzielni na rynku.
Koncentracja może przybrać różne formy i może dotyczyć
kapitału, produkcji, obrotu itd. I towarzyszy jej łączenie spółdzielni.
Przyczyny koncentracji w spółdzielczości mogą być różnorodne. Najczęściej mają charakter
technologiczno-techniczny, lub ekonomiczny. Mogą też wystąpić łącznie.
W pierwszym przypadku spółdzielnia może dojść do wniosku, że niezbędna dla niej
nowa produkcja będzie tak kapitałochłonna, że przerośnie możliwości
spółdzielni. W przypadku drugim – efektywność ekonomiczną może zapewnić tylko
większa skala działania (co pozwoli na obniżkę kosztów
i lepsze wykorzystanie posiadanych tzw. czynników produkcji).
Obecnie w Polsce proces koncentracji nie ujawnia się z dużą siłą. Być może jest
to swoiste odreagowanie na narzuconą w latach PRL ideą powstawania dużych
spółdzielni. Nie miało to żadnego uzasadnienia ekonomicznego związanego z
procesem koncentracji, a była to administracyjnie narzucona spółdzielczości
centralizacja zarządzania ruchem spółdzielczym.
…
(…) Reasumując, decyzje co do
rozwoju skali działania spółdzielni , a więc różnych form koncentracji - znając zalety, ale i granice
ewentualnych korzyści – należy rozpatrywać zarówno od strony ekonomicznej, jak
i społecznej.
Podobny dylemat jak przy problemie koncentracji występuje także, gdy należy rozpatrywać wybór
sfery działania spółdzielni, a szczególnie rozstrzygniecie dylematu :
spółdzielnia uniwersalna (tzn. wiele
kierunków działania), czy specjalizowanie się w jakiejś działalności. Każda z
tych form spółdzielczego działania ma określone wady i zalety. Najkrócej można
to wyjaśnić następująco: przy spółdzielni uniwersalnej chwilowe niepowodzenie na jednym
zakresie działania może być rekompensowane korzyściami z innych zakresów. Natomiast przy spółdzielni
specjalistycznej łatwiej osiąga się wzrost wydajności i obniża koszty.
Decyzja w tej sprawie zależy w dużej mierze od warunków lokalnych: jaka forma działania jest bardziej
korzystna dla członków, jakie są lokalne rezerwy i możliwości ich
wykorzystania.
Zapowiedź uwag
…
Anonimus
4.
UWARUNKOWANIA ZARZĄDZANIA SPÓŁDZIELNIĄ ....... 57
4.1. ZARZĄDZANIE I
KADRY KIEROWNICZE
- CZYNNIKI WARUNKUJĄCE SUKCES
WSPÓŁCZESNEGO PRZEDSIĘBIORSTWA ........ 57
(...) Włączanie polskiej gospodarki do systemu
gospodarczego wysoko rozwiniętych państw Zachodu stanowi poważne wyzwanie dla
kadry menedżerskiej polskich przedsiębiorstw. Możliwość skutecznej konkurencji
na rynkach światowych uzależniona jest nie tylko od posiadania nowoczesnej
technologii i wiedzy, ale także od nowoczesnej organizacji i zarządzania funkcjonującymi
w takich warunkach jednostkami gospodarczymi.
Nowa sytuacja,
spowodowana zmianą rodzaju oddziaływania ze strony otoczenia, ujawniła barierę
niesprawności zarządzania oraz niskich kwalifikacji kadr kierowniczych,
będących pochodną warunków funkcjonowania podmiotów gospodarczych w Polsce w
okresie minionych kilkudziesięciu lat.
Zwracają także uwagę trudności okresu przejściowego,* w którym ujawnione zostało nieprzystosowanie
kadr kierowniczych wywodzących się z minionej epoki, do prowadzenia działalności
gospodarczej w całkowicie zmienionej sytuacji. Warto w tym miejscu podkreślić,
że w przypadku spółdzielni podejmowanie decyzji jest szczególnie złożonym
procesem, wymagającym dokonywania uzgodnień z organami samorządu
spółdzielczego.
Dlatego też powodzenie procesu przemian
i zyskanie ich pozytywnych efektów strategicznych i operacyjnych w
spółdzielniach, zależy nie tylko od umiejętnego pilotowania zmian, ale również
od jakości współdziałania kadry kierowniczej z członkami i pracownikami
spółdzielni. W tej sytuacji powodzenie programu zmian uzależnione jest od
stworzenia przez kierownictwo spółdzielni modelu
postępowania, wzorca dla wszystkich jej pracowników. Na tym też - w okresie
zachodzących gwałtownych i głębokich przemian - polega misja, którą ma do
spełnienia kadra kierownicza. Dlatego coraz częściej także i w Polsce uzyskuje uznanie
pogląd, że kadry kierownicze, a zwłaszcza ich dobór, szkolenie i wynagradzanie,
przesądzają o sukcesie każdego przedsiębiorstwa, w tym również i spółdzielczego.
* Ten okres „przejściowy”dla wielu trwa do dzisiaj, a nawet się pogłębia: „świat idzie
naprzód, a oni się zatrzymali”.
Anonimus
4.2. SPECYFIKA ZARZĄDZANIA SPÓŁDZIELNIAMI27 ....... 62
Spółdzielnie można zaliczyć do
organizacji, dla których zysk nie stanowi najważniejszego kryterium oceny
efektywności. W przypadku spółdzielni tym kryterium są korzyści jej członków.
(...) Podstawowymi zaletami decydowania jednoosobowego są: szybkość podjęcia
decyzji, jednoznaczność dokonanego wyboru i możliwość ustalenia odpowiedzialności.
Natomiast do zalet decydowania kolegialnego należy zaliczyć: możliwość
wykorzystania wiedzy i doświadczenia kilku osób, co stwarza warunki do bardziej
obiektywnego rozważenia wszystkich aspektów związanych z decyzją i łatwiejszego
jej wykonania. Podejmowanie decyzji przez jedną osobę obarczone jest większym
ryzykiem subiektywizmu i wyższą szansą dokonania nietrafnego wyboru niż przy
decydowaniu kolegialnym. W przypadku decydowania kolegialnego istotnymi
mankamentami są: wolniejsze tempo procesu decyzyjnego, trudności w ustalaniu
odpowiedzialności za skutki dokonanego wyboru oraz także często jego
kompromisowy charakter. Ponadto decydowanie kolegialne przynosi korzystne
rezultaty tylko w przypadku bardzo dobrych stosunków międzyludzkich panujących
w zespole przygotowującym i podejmującym decyzje oraz umiejętności poświęcenia
przez wszystkich uczestników własnych ambicji na korzyść dobra ogólnego.
(...) W polskich spółdzielniach dominuje tradycyjna metoda zarządzania, w
której organem wykonawczym jest zarząd kolegialny, wybierany z reguły przez
radę nadzorczą, wybieraną z kolei przez walne zgromadzenie członków
(delegatów). W krajach Zachodu rozwój gospodarki rynkowej, zaostrzające się
warunki konkurencji, postęp w sferze zarządzania przedsiębiorstwami oraz
wdrażanie nowoczesnych technik i technologii w produkcji, handlu i w usługach
wykazały, że kolektywne zarządzanie, będące cechą spółdzielni, utrudnia
operatywność, co powoduje, że przedsiębiorstwo spółdzielcze znajduje się w
gorszej sytuacji od konkurencji.
Dlatego też w wielu krajach zachodnich spółdzielnie dysponujące takimi
doświadczeniami, szansę utrzymania się na rynku i dalszego rozwoju postrzegły w
przekazywaniu zarządzania swoimi jednostkami organizacyjnymi, a nawet całym
swoim majątkiem osobom posiadającym w tym zakresie specjalistyczne
przygotowanie i doświadczenie, czyli menedżerom. Takie rozwiązanie zostało
wymuszone coraz silniejszą presją na rynek, wywieraną przez własność prywatną
oraz dominujący w podmiotach o tej formie własności motyw zysku jako źródła
wszelkiej aktywności gospodarczej.
Rzecz jedynie w tym, aby zarządzanie przez profesjonalistę nie naruszało zasad
i wartości spółdzielczych. Sama zaś celowość powierzenia przedsiębiorstwa
spółdzielczego w zarząd zawodowemu kierownikowi nie powinna w warunkach
niepewności i stałej zmienności otoczenia gospodarczego wzbudzać już
jakichkolwiek wątpliwości. Pozostawienie bowiem, w
sytuacji wzrastającej złożoności procesów gospodarczych i narastającego ryzyka
rynkowego, kierowania własnością grupową osobom, wytypowanym z grona
spółdzielców, lecz nie przygotowanych zawodowo do wykonywania funkcji
kierowniczych, może doprowadzić do gwałtownego pogorszenia kondycji, a nawet i
do upadku spółdzielni i związanego z tym zaprzepaszczenia majątku będącego
własnością spółdzielców.
Specyfika pracy menedżera w spółdzielni
znacząco odbiega od warunków wykonywania zawodu kierownika w przedsiębiorstwie niespółdzielczym. Wśród istotnych różnic, należy wymienić
przede wszystkim:
- pracę pod stałą obserwacją członków spółdzielni,
- inne zasady podziału wypracowanego zysku,
- konieczność uwzględniania w procesie decyzyjnym faktu, że zarówno klienci,
jak i dostawcy są jednocześnie właścicielami,
- brak wśród bodźców motywacyjnych możliwości nabywania prawa własności majątku
spółdzielni,
- potrzebę efektywnej współpracy z członkami zrzeszenia, polegającą na częstej
wymianie informacji dotyczących szczególnie sposobów działania, aktualnych i
przyszłych potrzeb oraz wyników finansowych spółdzielni, jak również wyboru
kierunków rozwoju spółdzielni,
- specyficzny rodzaj przywództwa, polegający na takim stylu współpracy, który
przyciągnie członków i pracowników spółdzielni, skłaniając ich do przedłużenia
menedżerowi kontraktu.
Nie bez znaczenia jest źródło pozyskania
właściwego kandydata do objęcia zarządu spółdzielni. Uważa się, że w Polsce, w
okresie transformowania gospodarki postsocjalistycznej w gospodarkę rynkową,
obowiązki menedżera w spółdzielni lepiej wypełni osoba z zewnątrz, gdyż osoba
taka będzie w stanie bardziej obiektywnie ocenić zachodzące procesy i dlatego
też lepiej może rozwiązywać trudne problemy zarządzania. Natomiast stanowiska
kierownicze średniego szczebla powinny być obsadzone w oparciu o zasoby ludzkie
spółdzielni. Takie rozwiązanie stwarza możliwość silnego zaangażowania własnych
pracowników do działania na rzecz spółdzielni, kształtując u nich jednocześnie
cechę zaradności.
Przy ocenie menedżerów spółdzielnie mogą kierować się tymi samymi kryteriami co spółki, w których pod uwagę brana jest przede
wszystkim ich ekspansywność. Natomiast weryfikatorem pozycji rynkowej
spółdzielni wśród konkurentów, szczególnie w dłuższym okresie, jest rynek i
tylko w oparciu o metody rynkowe można dokonać oceny skuteczności działań
zarządu każdej firmy, w tym także i spółdzielni. W krótkim okresie
weryfikatorem pracy menedżerów powinny być organy samorządu spółdzielni,
dokonujące zarówno okresowych, jak i wyrywkowych kontroli.
Dla harmonijnego ułożenia współpracy pomiędzy zawodowym menedżerem a organami
spółdzielni niezbędne jest ścisłe rozgraniczenie kompetencji menedżera i
organów samorządowych oraz coroczne rozliczanie przez walne zgromadzenie władz
spółdzielni, w tym także menedżera.
Możliwość osiągnięcia sukcesu rynkowego
przez przedsiębiorstwo spółdzielcze uzależniona jest od sprawności zarządzania,
znajomości reguł rynkowych i umiejętności wypracowania korzystnej pozycji wśród
konkurentów.
W przypadku zatrudnienia menedżera profesjonalisty i zlecenia mu prowadzenia
całokształtu spraw związanych z zarządzaniem przedsiębiorstwem spółdzielczym,
jednym z głównych obowiązków organów samorządowych staje się kontrola pracy
menedżera. Kontrola ta powinna dotyczyć zarówno efektywności działania
przedsiębiorstwa spółdzielczego, jak również współpracy menedżera z członkami
spółdzielni, jej personelem i władzami.
Spółdzielnia może także, w razie konieczności przeprowadzenia kontroli,
skorzystać z pomocy związku rewizyjnego lub zlecić przeprowadzenie kontroli
wyspecjalizowanej firmie doradczej. Nie należy jednak menedżerowi utrudniać
działań cząstkowych... Bowiem od inicjatywy menedżera w tym zakresie oraz
umiejętności dostrzegania i wykorzystania szans, uzależniona jest zarówno
bieżąca kondycja spółdzielni, jak i jej przyszłe sukcesy. Zbyt pochopne
wyciąganie wniosków oraz związane z tym próby ingerowania w zakresie
kompetencji menedżera mogą zniweczyć skutki podejmowanych przez niego działań
ukierunkowanych na poprawę sytuacji i uzyskanie lepszych wyników oraz
uzależnionej bezpośrednio od nich moralnej i materialnej satysfakcji członków
zrzeszenia spółdzielczego.
4.3. Profesjonalizacja zawodu
kierownika, kwalifikacje i wymagane cechy kadr kierowniczych ....... 73
Wzrost stopnia
złożoności funkcjonowania podmiotów gospodarczych oraz dążenie do specjalizacji
wywarły decydujący wpływ na sytuację zawodową osób zarządzających nimi,
wywołując zjawisko profesjonalizacji, czyli powstania zawodu kierownika.
Występowanie tego zjawiska dostrzeżono już także w Polsce, uznając, że praca
menedżera posiada podstawowe atrybuty zawodu, do których zaliczono:
podejmowanie decyzji kierowniczych, określoną wiedzę i umiejętności, co wymaga
właściwego przygotowania teoretycznego i doświadczenia, a ponadto jest
podstawowym lub jedynym źródłem utrzymania. Charakterystyczną cechą w tym
przypadku jest także poczucie tworzenia odrębnej grupy społecznej,
charakteryzującej się zbliżonymi cechami, wzorcami zachowań i uznawanymi wartościami.
Obecnie zarządzanie wykazuje trzy charakterystyczne cechy profesji.
Pierwszą z nich jest zbiór ogólnych zasad związanych z procesami decyzyjnymi,
drugą status zawodu uzyskiwany za osiągnięcia, niezwiązany z nieformalnymi
powiązaniami i znajomościami, a trzecią swoiste kodeksy etyczne, nie zawsze sformalizowane.
...
Aneks
Opinie kadr kierowniczych spółdzielni o rynku pracy kadr kierowniczych....... 77
...
4.4. Dobór kadr kierowniczych
.......
78
Do decyzji
wywierających najbardziej istotny wpływ zarówno na bieżące, jak i na przyszłe
losy organizacji, będących zarazem jednym z podstawowych aspektów polityki
kadrowej, należą decyzje dotyczące obsady stanowisk kierowniczych wysokiego
szczebla. Dlatego niezwykle ważne jest dokładne sprecyzowanie profilu wymagań
dla kandydatów na poszczególne stanowiska , usytuowane
w hierarchii przedsiębiorstwa, co umożliwi porównanie rzeczywistych walorów kandydata
z zestawem poszczególnych predyspozycji, cech wymaganej wiedzy i kwalifikacji.
Jedynie całościowa analiza potrzeb kadrowych może zapewnić stworzenie podstaw
poszukiwania osób, które z punktu widzenia celów organizacji oraz warunków jej
działania mogą przyczynić się swoją pracą do odniesienia przez nią sukcesu.
...
Uwagi.
Ograniczam się w nich do zasygnalizowania sytuacji patologicznych. Wg mnie
częstych, ale pewności nie mam.
Przysłowiowy „diabeł” pogrzebany jest przeważnie w doborze oraz w przygotowaniu zawodowym prezesów spółdzielni, członków zarządu i
głównych księgowych. Czasy zmieniają się szybko. Dawne doświadczenie już dawno
nie wystarcza. Bezustannie trzeba się uczyć i to solidnie uczyć. Nie wystarczy samo przestrzeganie
przepisów i intuicja
„życiowa”. Partia już nie daje wytycznych oraz wiernych nie
osłania, choć kto wie, teraz są „inne partie”, i jak wieść gminna niesie, o
„swoich” zwykle dbają
lepiej. Konieczna jest wiedza,
współczesna, szybko rozwijająca się wiedza. Jakość naczelnego kierownictwa
przesądza przeważnie o jakości pracowników. Działa tu, w pewnym sensie, prawo
doboru naturalnego.
Prezes,
który sam nie zna nowoczesnych zasad zarządzania, ekonomii, rachunkowości
menedżerskiej, controllingu, planowania,
informatyki itp., a utrzymuje się na stanowisku, bo jest zasłużony, często
jeszcze z okresu PRL oraz dzięki
„układom towarzyskim”, za wszelką cenę, nawet za cenę upadku
spółdzielni, będzie hamował mądry postęp, bo się go boi, bo czuje, że mu nie
sprosta; za wszelką cenę będzie też
starał się nie dopuścić, żeby pracownicy stali się zbyt mądrzy, żeby,
przypadkiem, nie przyjąć do pracy kogoś zbyt mądrego, który, nawet będąc lojalny, będzie burzył „błogi spokój”
zawracając głowę jakimiś pomysłami, koniecznością nauki, a przecież tyle jest
rzeczy w życiu przyjemniejszych.
…
d.c.n.
Anonimus
4.5. Kształcenie i doskonalenie kadr kierowniczych ....... 89
Postęp techniczny,
ekonomiczny i społeczny spowodowany szybkim rozwojem nauki i techniki oraz
przemianami o charakterze społeczno-gospodarczym stawia przed każdym pracującym
wymóg bezustannego podnoszenia kwalifikacji zawodowych. W dzisiejszych czasach
osiągnięcie wysokich kwalifikacji zawodowych oraz ukończenie renomowanej
uczelni nie zamyka okresu edukacji. Obecnie każdy absolwent wkrótce po
uzyskaniu dyplomu musi przystąpić do modernizowania posiadanej wiedzy i
nabywania nowych umiejętności, a czasem nawet do zmiany zawodu. Wymaganiom
stawianym przez stale zmieniającą się rzeczywistość można sprostać jedynie
przez ciągłe i systematyczne wzbogacanie wiedzy, kwalifikacji zawodowych oraz
doskonalenie własnej osobowości. W stosunku do ludzi piastujących stanowiska
kierownicze stosowane są* znacznie ostrzejsze kryteria odnośnie uzupełniania
wiedzy i podnoszenia kwalifikacji.
(*
Ściślej się wyrażając, nie tyle „są”, co „powinny być”. Proza „życia” zbyt często
wprowadza korekty, zastępując
kwalifikacje układami „towarzyskimi”.
Anonimus)
W okresie transformacji systemowej wiedza i umiejętności zawodowe kierowników
muszą bezpośrednio nadążać
za szybko zmieniającymi się potrzebami praktyki gospodarczej.
Wymagają one zatem częstego uzupełniania i
aktualizacji*
(* albo
„ustawiania się” i „korzystania z okazji, bo może się więcej nie powtórzyć...”
Anonimus)
Wszystkie aktywa, o które organizacja nie dba ulegają
przyspieszonemu zużyciu, a możliwości ich wykorzystania w przyszłym okresie w
procesach wytwórczych ulegają istotnemu uszczupleniu bądź nawet mogą zostać
zaprzepaszczone. Prawidłowość ta dotyczy w znacznie większym stopniu zasobów
ludzkich niż innych aktywów uwidocznionych w bilansie, czy też w sprawozdaniach
finansowych. Trzeba zgodzić się ze znanym poglądem, że wszędzie istnieją
ludzkie zdolności, które nie są uruchamiane a to w ostateczności determinuje
sukces bądź upadek przedsiębiorstwa. Istnieje więc
bezpośrednie powiązanie efektywności przedsiębiorstwa z jakością czynnika
ludzkiego i należy podkreślić, że nie dotyczy to wszystkich pracowników w
jednakowym stopniu. Rola kadr kierowniczych jest znacznie bardziej istotna, niż
pracowników wykonawczych.
Obecnie kształcenie i doskonalenie
uważane jest często za najbardziej dynamicznie rozwijającą się, niekiedy nawet
wyraźnie wyodrębnioną część procesu kadrowego. Na obecnym etapie rozwoju
gospodarki doskonalenie kadry kierowniczej powinno być traktowane w ujęciu
strategicznym, jako kompleksowy, długookresowy rozwój potencjału ludzkiego na
wszystkich szczeblach zarządzania, prowadzony w interesie wszystkich
pracowników przedsiębiorstwa.
System doskonalenia kadr kierowniczych powinien umożliwiać pogodzenie ogólnych
celów organizacji oraz
potrzeb poszczególnych jej części z indywidualnymi aspiracjami pracowników. Zaś
samodoskonaląca się organizacja stwarza swoim
pracownikom szanse dalszego kształcenia i doskonalenia procesów zarządzania na
miarę obecnych i przyszłych potrzeb w tym zakresie.*
* Idea jest piękna! Warto jednak
pamiętać „o walce o stołki”:
pracownik nie może być mądrzejszy od szefa, mniejszy szef nie
może być mądrzejszy od większego szefa. Szkolenie: tak, dobór odpowiednich
kadr: tak, ale
nigdy w taki sposób, żeby zagrozić własnej pozycji.
Anonimus
Jednak szkolenie jest często
uważane za luksus w większych zakładach pracy, a co dopiero mówić o drobnych
przedsiębiorstwach.
Dlatego też często można spotkać opinie, że pomimo iż
małe i średnie firmy odgrywają ważną rolę oraz tworzą nowe miejsca pracy, to
jednak problematyka rozwoju kadry nie jest w nich należycie doceniana. Do
takich właśnie firm można zakwalifikować większość spółdzielni.
W Polsce kadra kierownicza nie wykazuje
osobistej aktywności edukacyjnej i nie może pod tym względem stanowić dobrego
przykładu dla swoich podwładnych,5 ponieważ polscy kierownicy nie
wykształcili w sobie jeszcze nawyku stałego inwestowania w siebie. Co więcej,
kadra kierownicza wykazuje niską świadomość potrzeby dalszego samokształcenia,
prezentując zadowolenie z posiadanej wiedzy menedżerskiej. Dopiero
od niedawna zaznacza się pewna poprawa w tym zakresie...
Natomiast we współczesnej rzeczywistości
kadra zarządzająca podmiotami gospodarczymi coraz częściej stawiana będzie
przed koniecznością rozwiązywania nowych problemów w coraz trudniejszych
warunkach. Dlatego też coraz większego znaczenia nabiera ciągłe doskonalenie
kwalifikacji oraz uzupełnianie i modernizowanie posiadanej wiedzy. Integralną
częścią wykształcenia jest nawyk akumulowania, który powoduje, że podstawy
zdobyte w czasie nauki są ciągle aktualizowane i utrwalane. Nawyk ten może być
praktycznie realizowany między innymi poprzez systematyczną lekturę czasopism
fachowych oraz prasy codziennej, dostarczającej wielu przydatnych w pracy
kierowniczej informacji.*
(* Proponuję
nie zapominać również o Internecie. W nim też jest, i zapewne będzie coraz
więcej, sporo wartościowych informacji i opracowań. Trzeba tylko umieć szukać,
oceniać, no i orientować się w tym, co nas interesuje.
Anonimus)
Aneks
Opinie kadr kierowniczych spółdzielni na temat
kształcenia i doskonalenia kadr kierowniczych ....... 93
W oparciu o
informacje uzyskane od respondentów można wyciągnąć wniosek, że wiedza oraz
kwalifikacje zawodowe kadr kierowniczych spółdzielni znacząco odbiegają od
współczesnych wymagań stawianych osobom zajmującym stanowiska kierownicze w
podmiotach gospodarczych.
Na podstawie przeprowadzonych badań
stwierdzono między innymi, że żaden z często używanych w świecie biznesu
języków obcych nie był przez kadry kierownicze spółdzielni powszechnie
opanowany, choćby tylko na poziomie średnim, co może w przyszłości utrudnić
czerpanie korzyści ze współpracy międzynarodowej. Także większość ankietowanych
swój poziom umiejętności korzystania z komputerów oceniała jako niewysoki.*
* Kadra kierownicza
zazwyczaj jako ostatnia zapoznaje się z komputerami, najpóźniej i najsłabiej
przeważnie najwyższa. Pierwsi opanowują szeregowi pracownicy, najczęściej
młodzi, umiejący już coś ze szkoły i dlatego powierza się im funkcje „operatorów sprzętu”, którzy mają za zadanie wprowadzać do
komputerów i przetwarzać dane, organizowane i przygotowywane przez ludzi,
którzy informatyki nie znają. Rezultat najoczywistszy: nie
wykorzystane organizacyjnie, możliwości informatyki, bo ci, co powinni
zorganizować, nawet nie wiedzą, że nie wiedzą.
Sytuacja, pod tym względem, biorąc rzecz statycznie , w ostatnich latach
wyraźnie się poprawia, tylko że „świat nie stoi w miejscu” i na nas nie czeka, aż się podciągniemy.
Anonimus
Z otrzymanych danych wynika także, że nie
cała kadra kierownicza
spółdzielni aktualizuje i uzupełnia wiedzę niezbędną do sprawnego zarządzania spółdzielniami, a
część osób zajmujących takie stanowiska nie traktuje takiej potrzeby jako
pilnej...
Po stwierdzeniu, że znacząca część kadr
kierowniczych spółdzielni rzadko bierze udział w zorganizowanych formach
uzupełniania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji zawodowych oraz nie w pełni
wykorzystuje możliwość samodzielnego realizowania procesów edukacyjnych (pomimo powszechnie deklarowanej
zdolności do samokształcenia), ukierunkowanych na utrzymanie oraz systematyczne
podwyższanie swojej wartości rynkowej jako specjalistów w zakresie zarządzania
spółdzielniami, zwrócono się do nich z propozycją utworzenia listy rankingowej
przedmiotów , których znajomość pragnęliby poszerzyć lub pogłębić ze względu na ich szczególną przydatność
zawodową.
Z informacji otrzymanych od respondentów wynika,
że przede wszystkim wyrażali oni zainteresowanie nauką takich przedmiotów jak
organizacja i zarządzanie, marketing, rachunkowość menedżerska, ekonomia,
problematyka podatkowa, analizy finansowe, zarządzanie finansami oraz obsługa
komputerów.
Z zestawienia otrzymanych danych wynika,
że wysokim i wciąż wzrastającym autorytetem w tej dziedzinie cieszą się ośrodki
doskonalenia kadr kierowniczych wyspecjalizowane dla poszczególnych typów
spółdzielni.
...
4.6. Wynagradzanie kadr kierowniczych ....... 97
Reguły
wynagradzania kadr kierowniczych różnią się od sposobów ustalania wynagrodzeń
szeregowych pracowników. Dochód menedżera składa się na ogół ze stałej płacy za
przepracowany czas oraz rozmaitych premii i nagród motywacyjnych. W przypadku
polskich przedsiębiorstw często występuje dodatek funkcyjny oraz premia,
natomiast w firmach zachodnioeuropejskich i amerykańskich często spotykany jest
udział w zyskach oraz progresywna premia uzależniona od osiąganych wyników.
Stosowane są także inne sposoby motywowania menedżerów, takie jak długookresowe
premie, czy też akcje przedsiębiorstwa, których podstawowym celem jest
zainteresowanie kadr menedżerskich długookresowym powodzeniem organizacji.
...
5. KIEROWANIE DZIAŁALNOŚCIĄ
GOSPODARCZĄ SPÓŁDZIELNI .......
105
5.1. UWAGI WPROWADZAJĄCE
........
105
(...) Kolejną, trzeba przyznać, że trudną
sprawą stojącą przede wszystkim przed kadrą zarządzającą spółdzielnią, a
dotyczącą kategorii nie tylko ekonomicznych, czy organizacyjnych, ale i psychologicznych
jest wybór sfery działania spółdzielni. Kwestia dotyczy zasadniczego pytania,
czy spółdzielnia ma pozostać w sferze dotychczasowej działalności, znanej
zarządowi, pracownikom, członkom, czy zmieniać ten profil, a jeśli tak to jak
radykalnie. W warunkach gospodarki rynkowej nie ma
obszarów... przypisanych do jakiegoś typu spółdzielni,
co było zjawiskiem powszechnym w ramach gospodarki centralnie planowanej58.
Praktycznie biorąc nie ma też, poza pewnymi wyjątkami, sfer zakazanych
spółdzielniom. Każda spółdzielnia może i powinna
wybrać taką działalność - i określić ją w statucie - jaka pozwala realizować
gospodarcze i pozagospodarcze cele służące członkom.
Tymczasem, jak wykazują obserwacje, wiele
spółdzielni kurczowo trzyma się dotychczasowych, utrwalonych tradycją sfer i
zakresów działania, mimo że nie uzyskują spodziewanych efektów.
Trudno odpowiedzieć czy działa tu nawyk, rutyna, czy strach przed nowym, obawa
ryzyka, niechęć przed podjęciem wysiłku? Taka
bierność może prowadzić do tego, że spółdzielnia może zbankrutować, a cały ruch
spółdzielczy będzie miał charakter niszowy: zostaną dla niego tylko te sfery i
obszary, które nie są atrakcyjne dla innych podmiotów o wyższej sile
konkurencyjnego działania.
Kolejnym problemem stojącym przed kadrą
kierowniczą spółdzielni jest rozwijanie procesów integracyjnych. Jest to
istotny warunek dla „odbicia się” spółdzielni od obecnych ograniczeń działania.
Pobudzanie i rozwijanie międzyspółdzielczych procesów integracyjnych warunkuje
działanie spółdzielni w krajach o rozwiniętej gospodarce rynkowej. Szczególnie
dotyczy to zasady mówiącej o konieczności międzyspółdzielczej współpracy (por.
rozdział 2).
(...) Przedstawione przykładowo sfery działania wchodzące w zakres kierowania
działalnością gospodarczą spółdzielni nie wyczerpują listy spraw, jakie w
poszczególnych sprawach nasuwa życie. Rozwiązanie tej kwestii, to prawo i
obowiązek kadry kierowniczej spółdzielni. Działania
te podejmowane powinny być w pełnym uzgodnieniu z członkami spółdzielni (przez
organy samorządu spółdzielczego), jak również po uwzględnieniu opinii
pracowników spółdzielni. Powinni oni wiedzieć w jakich
warunkach będą pracować, jakie będą mieli perspektywy rozwoju
itd.
Kierowanie działalnością spółdzielni, czy wręcz zarządzanie spółdzielnią
nie było na ogół najmocniejszą stroną spółdzielni, zresztą nie tylko polskich. W warunkach przejścia do gospodarki rynkowej, stałego rozwoju
konkurencji, poprawa tego zarządzania staje się sprawą palącą. Ta poprawa, to z jednej strony warunek wzrostu
efektywności gospodarowania, a więc możliwości realizacji celów działania
spółdzielni, czy jej ekspansji, a z drugiej strony wręcz podstawa zachowania
dotychczasowego stanu posiadania i uniemożliwienia konkurencji eliminacji
spółdzielni z rynku. Konieczna jest więc zmiana
dotychczasowego myślenia o kierowaniu spółdzielnią. Ta zmiana myślenia wynika z
wielu przyczyn. Jedna z nich wymaga pewnego komentarza. Chodzi tu o problem
konieczności zmiany dotychczasowego (pozostałego po czasach PRL) stosunku kadry
kierowniczej zarówno do członków jak i pracowników. Problem relacji członkowie
- spółdzielnia jest już podnoszony w paru miejscach, konieczne jest zwrócenie
uwagi na relacje spółdzielnia - pracownicy.
Dobre rady dla szefa
spółdzielni
1. Wspieraj pracowników, podkreślając każdą dobrze
wykonaną pracę.
2. Oferuj pracownikowi i członkowi spółdzielni dodatkowe perspektywy.
3. Nie unikaj pokazywania słabości.
4. Precyzyjnie uzgadniaj narzędzia, zasady, metody pracy.
5. Patrz na zlecane pracownikom zadania z innej niż tylko własna perspektywy.
Pamiętając o poruszonej już sprawie
pojawiania się w niektórych rodzajach spółdzielni prymatu interesów pracowników
nad interesem członków i o konieczności zmiany tych relacji, nie można
zapomnieć, że we współczesnych warunkach niezbędne jest dawanie pracownikom -
poprzez różnorodne uczestnictwo i współodpowiedzialność - świadomości bycia
„obywatelem” nie tylko w znaczeniu politycznym. Jest to elementarne prawo
każdego pracownika. Ponadto należy
zdawać sobie sprawę, że kierowanie działalnością spółdzielni w coraz większym
stopniu zależy od pracowników, ich kwalifikacji i specjalizacji. Znany jest
pogląd, że pracownicy stają się najważniejszą rezerwą*.
Jednocześnie nie można zapominać, że konkurencja, stałe zmiany w otoczeniu
bliższym i dalszym stwarzają wymóg otwartego myślenia, innowacyjności
i zdolności do wprowadzania zmian. Zależy to przede wszystkim od kierownictwa
spółdzielni, ale bez współdziałania pracowników na wszystkich szczeblach byłoby
to trudne, jeśli nawet nie niemożliwe.
(* Pogląd poglądem a życie życiem. Sytuacja na rynku pracy jest znana. „Atmosfera” w zakładach
pracy, w tym i spółdzielczych - też. Presja bezrobocia raczej nie wydobywa z
ludzi tego, co w nich najlepsze. Prędzej dzieje się „wprost przeciwnie”. Coś
trzeba zmienić!
Ja osobiście jestem zdania, że
• zmiany należy rozpocząć od elit, naturalnie tych myślących zbyt dużo
tylko o sobie. Także od kwalifikacji zarządzających.
• Dalej: systemy motywacyjne - nie może
być w nich jednak konfliktu pomiędzy celami pracowników a celami spółdzielców. To można osiągnąć choć
przeważnie trzeba sporo zmienić w zarządzaniu.
• Dalej szkolenie, rozpoczynając od
kadry zarządzającej, a następnie pracowników: w spółdzielniach na ogół
najsłabsza jest organizacja zarządzania, finanse, marketing, w ogóle
„administracja”. Warto też, w odpowiednich przypadkach, zasięgnąć pomocy
odpowiednich firm konsultingowych.
• No i samorząd spółdzielczy: on
naprawdę musi być silny fachowo, etycznie i mieć czas oraz chęci pracować dla
dobra ogółu.
• W interesie
samorządu spółdzielczego jest też aby pracownicy
chcieli dobrze pracować i mieli ku temu warunki. Chyba o obopólnych
korzyściach: spółdzielców i pracowników nie trzeba przekonywać.
Niestety, rzeczywistość jest „mocno nieciekawa”. Czas ucieka
nieubłaganie, zbliża się integracja z
Unią Europejską, a tu nadal kwitnie partactwo,
niestety, przeważnie przesądza o tym niekompetencja, a czasami może nawet i zła
wola „zasiedziałej góry”.
Anonimus)
Spółdzielnia dziś
- Biurokratyczna, wielopoziomowa struktura
- Kierowanie to rola głównego szefa
- Sztywne procedury
- Wyniki ekonomiczne znane tylko kierownictwu
- Zarządzanie oparte na analizie wyników ekonomicznych*
(* Nie chcę
zanadto uogólniać ale ta „analiza wyników ekonomicznych”
zbyt już długo, zbyt często i zbyt u wielu, generalnie zawodzi, a niekiedy wygląda wręcz na kpiny z wiedzy i rozumu. To nie tylko wina
praktyki. Proponuję zajrzeć na moje strony: „konkretyzacja” i „mleczarstwo”.
Z.U.)
Spółdzielnia jutro
- Struktura płaska
- Szef wskazuje kierunek, kierowanie należy do mnie
- Procedury ograniczone do minimum
- Wyniki ekonomiczne znane wszystkim
- Zarządzanie oparte na wszechstronnych analizach, w tym badaniach klientów
Obserwując funkcjonowanie spółdzielni,
nieodparcie nasuwa się spostrzeżenie, że część
kadry kierowniczej spółdzielni nie przywiązuje należytej wagi do zapewnienia
prawidłowej organizacji pracy w administracji spółdzielni.* Tymczasem złe
rozwiązania „biurokracji” (która jest w pewnym
zakresie niezbędna) dosyć skutecznie utrudniają funkcjonowanie spółdzielni, a
także wpływają na efektywność gospodarowania.
(* Równie
dobrze może „przywiązywać wagę” tylko zwyczajnie nie umieć. Zjawisko powszechne
wśród kadry kierowniczej
z wykształceniem technicznym, która nie zadbała o odpowiednie
uzupełnienie kwalifikacji.
Anonimus)
Konieczne jest rozważenie przez
kierownictwo spółdzielni, czy kierowana przez nich instytucja nie ma charakteru
tradycyjnej, zintegrowanej pionowo organizacji, zamiast bardziej elastycznej
struktury organizacyjnej dostosowanej do wymogów współczesnych i powiązań
zewnętrznych spółdzielni. Innym problemem jest rozważenie celowości wydzielania
ze spółdzielni (szczególnie tych większych) pewnych form działalności w
samodzielne instytucje, rozważenie nabywania pewnych usług zamiast wytwarzania
ich u siebie. Wszystko to po to aby wykorzystać różne
trendy umożliwiające uelastycznienie działalności spółdzielni i lepsze
dostosowanie się do zmiennych warunków rynkowych.
5.2. Konkurencja i przedsiębiorczość w spółdzielniach …….. 110
Spółdzielnie, a
szczególnie ich kadra zarządzająca, nie w pełni uświadomiły sobie – po tylu już
latach polskiej transformacji gospodarczej – że
konkurencja w gospodarce to nie efemeryda, ale trwały element gospodarki
rynkowej i zarazem ważny czynnik poprawy efektywności gospodarowania.
Spółdzielnia, uczestnicząc w działaniach rynkowych, musi być zorientowana na tzw. zachowania konkurencyjne, na
prowadzenie stałych starań o
doskonalenie tych zachowań. Spółdzielnia nie może zapomnieć, że konkurencyjność
jest zarówno ważnym elementem działalności bieżącej (operacyjnej), jak też
wyznacznikiem długofalowej strategii rozwojowej.
W działalności konkurencyjnej spółdzielnie dysponują ważnym atutem w formie
przynależności do grupy przedsiębiorstw o tzw. malej i średniej skali
działania. Przedsiębiorstwa te należą do bardzo efektywnego ogniwa gospodarki m.in. z racji posiadania dużej
elastyczności działania (w sferze skali
produkcji, elastyczności cenowej, sprawności obsługi itd.). Inna zaleta tej
grupy przedsiębiorstw to zdolność do współdziałania z samorządem lokalnym, czy innymi podmiotami występującymi w danym
terenie.
(…) Nie ma co ukrywać, że wzrost przedsiębiorczości w spółdzielniach nie jest i nie będzie
sprawą prostą.
Dla powodzenia działań przedsiębiorczych konieczne jest włączenie w spółdzielni
wszystkich ogniw: nie tylko kadry kierowniczej, ale i zespołów pracowniczych ,
organów samorządowych, a przez nie całej zbiorowości członkowskiej.
Na rozwój każdej firmy, niezależnie od jej formy
własności, a także na jej sukces największy wpływ może mieć wizja jej
kierownictwa, a szczególnie jej szefa.*
* Wizja szefa: „Ja tu
rządzę! Nikt mi nie będzie udzielał rad. Z nikim nie będę dzielił się władzą.”.
Jakie są najczęstsze rezultaty takiej wizji?
Anonimus
Punktem wyjścia sprawności działania
każdego podmiotu, a więc i spółdzielni, jest przedsiębiorczość i
innowacyjność.
Innowacyjnośc w spółdzielni, to wszelkie zmiany
wprowadzające nowe rozwiązania przyczyniające się do wzrostu
wydajności i produktywności, bez ewentualnych ujemnych następstw dla członków i
pracowników spółdzielni.
Przedsiębiorczość w spółdzielni, to przede wszystkim innowacyjnośc
kadry kierowniczej oparta na rzeczywistości, kompetencyjności i
odpowiedzialności
(Pytanie
za jeden punkt: jak się będzie miała innowacyjność i
przedsiębiorczość w spółdzielni, przy wizji jej szefa: „ja tu rządzę…”
Anonimus).
Na
tle uwag o przedsiębiorczości
i innowacyjności
w spółdzielniach oraz uwarunkowaniach ich wprowadzania , wyłania się kwestia
doboru spółdzielczych kadr kierowniczych.
Wyłaniają się tu, co najmniej trzy kwestie.
Pierwsza, to odpowiedzialność tych kadr za właściwe
kierowanie majątkiem członkowskim spółdzielni.
Kwestia druga, to potrzeba
uświadomienia kandydatom do kierowniczych stanowisk w spółdzielni o zakresie
stojących przed nimi zadań.
Po trzecie, chodzi o obowiązki ciążące na osobach
(najczęściej członkach rad nadzorczych) powierzających te stanowiska
kierownicze. Chodzi tu szczególnie o autentyczne , a nie zdawkowe, sprawdzanie
kwalifikacji kandydatów, ich dotychczasowej działalności i efektywności na zajmowanych
stanowiskach ( Szerzej ten problem omawiany jest w rozdziale 4 w punkcie o
doborze kadr kierowniczych).
Na zakończenie tego fragmentu należy podkreślić, że
szczególnie ważną, a zarazem trudną do ukształtowania cechą kadr kierowniczych
spółdzielni jest właśnie umiejętność
oceny i reakcji na zachodzące zmiany w
otoczeniu spółdzielni. Jeśli zarząd spółdzielni autentycznie poszukuje zmian,
reaguje na nie i dokłada starań aby te zmiany wykorzystać jako okazje do
wprowadzenia w spółdzielni innowacji to wykazuje typowe zachowania
przedsiębiorcze. W takich warunkach spółdzielnia ma szanse na rozwój, na
poprawę konkurencyjności, na rozszerzanie rynku, a więc na wzrost dochodów i możliwość
realizacji celów, do jakich została przez członków powołana.
5.3. Fundusze spółdzielni
……. 115
…
5.4. Niektóre metody
rozwiązywania problemów spółdzielni
……… 120
…
6. MARKETING W SPÓŁDZIELNIACH63 .......
129
Spółdzielnie od lat
zrezygnowały z pierwotnego założenia ideologicznego tego ruchu, jakim była
obsługa tylko swoich członków.
...
(...) Marketing łączy w sobie aspekty rynkowe, produkcyjne i konsumpcyjne.
...
(...) Problemy wykorzystania metod marketingowych w praktyce gospodarczej
sprowadza się - niestety - dosyć często do funkcjonalnego pojmowania
marketingu. Oznacza to utożsamianie marketingu z czynnościami składającymi się
na tradycyjnie rozumianą funkcją zbytu (sprzedaży). Wyrazem tego są np.
przemianowania komórek (stanowisk) zbytu na komórki marketingu z zachowaniem
dotychczasowych metod i zakresu działania. Tymczasem problem leży w tym, jak
dobry, na ile profesjonalny jest marketing. To właśnie może decydować o zysku
lub stracie, o byciu lub nie byciu spółdzielni.
Zarządzanie marketingowe nie jest szczególną metodą zarządzania, lecz obejmuje
całość merytorycznych zagadnień związanych z wyznaczaniem rynkowych celów
spółdzielni, a także sposobów ich realizacji.
Wychodząc z podstawowych funkcji marketingu można przystąpić do specyfikacji
celów w planie marketingowym. Jako przykładowe można wymienić następujące cele:66
- ekonomiczne (zysk, rentowność),
- finanse (zdolność kredytowa, płynność finansowa, struktura funduszy),
- socjalne (zadowolenie członków spółdzielni, jej pracowników, bezpieczeństwo
socjalne),
- prestiżowe (niezależność, misja spółdzielni, jej wpływ w środowisku).
(...) Ustalając strategię marketingową... kierownictwo
spółdzielni musi określić także cele polityki cen.
...
Wybór określonej polityki cenowej wynika z analizy zarówno kosztów produkcji,
jak i kosztów dystrybucji własnego produktu, czy szacunku elastyczności cenowej
popytu oraz cen konkurentów.
Jak z powyższego wynika koncepcji marketingowych w spółdzielni nie będzie można
realizować bez zaspokojenia stale rosnącego zapotrzebowania na informacje
rynkowe poddawane odpowiednim przetworzeniom. Najlepszym
rozwiązaniem jest jeśli tymi czynnościami zajmuje się
- nawet w niewielkiej spółdzielni - wyspecjalizowana komórka.
Informacje te, aby mogły stać się podstawą podejmowania decyzji muszą spełniać
określone warunki.
...
Mając niezbędne i odpowiednio przetworzone informacje kierownictwo spółdzielni
może przystąpić do opracowania strategii marketingowej, a więc ustalania
podstawowych reguł i zasad działania w okresie średnim i długim.
Opracowywana strategia (planowanie strategiczne) dotyczyć powinno wszystkich
sfer działania spółdzielni, a szczególnie:
- zmian w zakupach...
- pozyskiwanie nowych nabywców...
- rozwój rynku...
- dywersyfikacja rynku...
- segmentacja rynku...70.
Zostało już wspomniane, że marketing jest przydatny w warunkach narastającej
konkurencji. Spółdzielnia tworząc strategię marketingową, powinna
więc w szerokim zakresie uwzględniać konkurentów, ich potencjał czy
zachowanie. W tym celu należy przeprowadzić analizę konkurencji...
...
Uwagi
Dodał bym, że zbyt często marketing nie znajduje
należytego wsparcia w rachunkowości i ekonomice. Klasycznym tego przykładem są
przeróżne zniekształcenia rentowności poszczególnych asortymentów. Najszerzej
temat rozwijam w podejściu branżowym, na stronie „mleczarstwo”.
Anonimus
7. POZAGOSPODARCZA DZIAŁALNOŚĆ SPÓŁDZIELNI
…….. 137
„Spółdzielnia,
która jest tylko przedsiębiorstwem, jest złym przedsiębiorstwem”
Ch. Gide. (1937)
Jest faktem, że występujące od 1990 roku dosyć powszechne tendencje w
rozwoju społeczno-gospodarczym wpływają na osłabienie skali działania ruchu
spółdzielczego. W
szczególności spółdzielnie gorzej sobie radzą z nadprodukcją, z
intensywnym umiędzynarodowieniem życia gospodarczego, czy zmniejszeniem (czy
wręcz zanikiem) protekcjonizmu chroniącego rynki narodowe przed konkurencją
zagraniczną. Te, znane już polskim spółdzielniom zjawiska będą się nasilać,
szczególnie jako wynik integracji europejskiej.
Również, w pewnym stopniu osłabia się znaczenie spółdzielni jako zrzeszenia,
gdy spółki kapitału prywatnego umiejętnie podkreślają swój udziałowy charakter.
Natomiast niewystarczająca efektywność gospodarcza spółdzielni ogranicza
realizacje podstawowego zadania spółdzielni, jakim jest ochrona interesu
członków.
W celu przeciwdziałania tym niekorzystnym dla spółdzielni tendencjom konieczne
jest podjęcie różnorodnych działań, a przede wszystkim poprawa efektywności
gospodarczej. Jest to niezbędne, ale na pewno nie
wystarczające. Należy szukać innych, lepszych i nowocześniejszych dróg rozwoju,
bardziej atrakcyjnych dla aktualnych, jak i potencjalnych członków, szczególnie
z młodego pokolenia.
…
Zapowiedź uwag
…
Anonimus
8.
RACHUNKOWŚĆ MENEDŻERSKA W SPÓŁDZIELNI ....... 143
8.1. Istota i cele rachunkowości menedżerskiej ........ 143
Rachunkowość jest
uznawana za najstarszy system ewidencji gospodarczej mających charakter procesu
identyfikacji, klasyfikacji, mierzenia, rejestracji i przesyłania informacji o
operacjach gospodarczych71. W skład rachunkowości wchodzą:
księgowość, rachunek kosztów i sprawozdawczość finansowa. Potrzeby informacyjne
współczesnej gospodarki związane bezpośrednio z procesami decyzyjnymi są
przyczyną występowania ścisłych powiązań ewidencji księgowej z zespołem
procedur rachunkowościowych i planistycznych.
Mając na względzie przedmiot zainteresowań rachunkowości , tę dyscyplinę
naukową można podzielić
na podstawy rachunkowości, rachunkowość finansową, rachućnkowość zarządczą czyli menedżerską , analizę
finansową oraz rachunkowości branżowe (np. bankową, budżetową…). Z punktu
widzenia zarządzania spółdzielnią podstawowe znaczenie ma rachunkowość
menedżerska.
…
Zapowiedź
uwag. Łatwość nieporozumień. Rachunkowość
„menedżerską” (zarządczą) ma prawdopodobnie w pełni wdrożoną znikoma ilość
spółdzielni. Najczęściej jest ona mylona ze zwykłą „urzędową” rachunkowością
(regulowaną przepisami), w której „jako tako” rozwinięto rachunek kosztów.
Anonimus
8.2. Regulacje prawne i wymagania dotyczące sprawozdań finansowych ……. 144
…
8.3. Sprawozdania finansowe …….. 148
…
8.4. Analiza ekonomiczna ........
155
8.4.1.
Pojęcie i
zadania analizy ekonomicznej
…
8.4.2. Analiza bilansu
…
8.4.3. Analiza rachunku wyników
…
8.4.4. Analiza przepływu środków
pieniężnych
…
Zapowiedź
uwag
(do całej analizy ekonomicznej)
Anonimus
8.5. Cele i zastosowanie
analizy wskaźnikowej ........ 161
Należy podkreślić,
że w warunkach gospodarki rynkowej sama analiza bilansu oraz rachunku wyników i
rachunku przepływów pieniężnych nie stwarza wystarczających przesłanek do oceny
kondycji finansowej spółdzielni. W celu uzyskania pełnego obrazu sytuacji w tym
zakresie, z reguły w oparciu o dane zawarte w tych sprawozdaniach przeprowadza
się tak zwaną analizę wskaźnikową umożliwiającą pogłębioną analizę różnych
aspektów działalności spółdzielni.
…
(Zapowiedź
uwag
Anonimus)
9. BIZNESPLAN
SPÓŁDZIELNI ....... 165
9.1. Rola planowania w procesie zarządzania spółdzielnią ........ 165
Zarządzanie
spółdzielnią podobnie jak i każdym innym podmiotem gospodarczym, bez względu na
jego status organizacyjny i własnościowy jest procesem ciągłym, w ramach
którego wyróżnić można kilka funkcji, wśród których z reguły na pierwszym miejscu wymienione
jest planowanie.
Istota planowania polega na określeniu
celów oraz sposobów ich realizacji. Znaczenie planowania jako jednej z bardziej istotnych
funkcji zarządzania często w sposób
przesadny podkreślane było w okresie gospodarki nakazowo-rozdzielczej, kiedy
państwowe i spółdzielcze podmioty gospodarcze pozbawione były możliwości
podejmowania ważnych decyzji. Jednak prawdziwe znaczenie tej funkcji, jako
narzędzia wywierania aktywnego wpływu na procesy zachodzące w przedsiębiorstwach docenione
zostało dopiero w trakcie wdrażania w Polsce zasad gospodarki rynkowej.*
* Może tam gdzieś przez kogoś zostało docenione? Z tego co ja znam, to przeważnie zostało „nie docenione”, tylko zlikwidowane, „jako biurokracja” i zastąpione rządami „na oko” i improwizację. Natomiast „biznesplany”, to w praktyce „nie jakieś tam plany”, tylko zwyczajne„papierki” – „bumagi”, przeważnie
„zgrabnie” opracowane (do „wodolejstwa” to my
mamy talent), aby ktoś, kto je wymaga, „nie zawracał nam głowy”.
Smutne! – Niestety prawdziwe.
Bliżej temat naświetlam w uwagach do poz. 48 „Prezentowanej
literatury”.
Aby postawić „kropkę nad i”:
sama idea
„planowania”, w tym „biznesplanowania” jest
niewątpliwie słuszna i pożyteczna, ale
dotknięta „niedostatkiem wiedzy planujących”, „rządzących”, „analizujących, przeformalizowaniem, niedostatkami samej teorii, różnymi grami
interesów itp., zbyt często nie tylko zawodzi, ale wręcz zmierza do niezbyt
mądrego zbiurokratyzowania, a źle rozumiany prymat „planowania finansowego” nad
„rzeczowym” (zamiast fachowo połączyć – to jednak wymaga specjalistycznej
interdyscyplinarnej wiedzy), ułatwia opracowywanie planów „życzeniowych”.
Gdy taki plan opracowuje lub zleca opracowanie, autentyczny „indywidualny” właściciel,
to przeważnie liczy się ze skutkami, i stara się postępować rozsądnie.
Gdy
natomiast właściciel jest „rozdrobniony”, taki „ogólny”, wielko-spółdzielczy lub państwowy, to
rządzący i opracowujący w jego imieniu
plany, może obecnie w Polsce często
jeszcze mniej liczyć się z negatywnymi
skutkami tych „poronionych” planów, niż za czasów gospodarki
„nakazowo-rozdzielczej”: tam jednak,
mimo oczywistych zastrzeżeń do tego typu gospodarki, nadzór fachowy był silniejszy a bezkarność za wyrządzane
szkody mniejsza.
Czyli, w praktyce, za mało mamy dobrych rozwiązań instytucjonalnych, a
za dużo liczenia na dobrą wolę, i „niewidzialną rękę rynku”. Sprawa jest możliwa do rozwiązania ale
przede wszystkim samorząd spółdzielczy powinien być fachowo silniejszy i
powinien lepiej umieć
korzystać z usług wyspecjalizowanych instytucji, które też powinny być nie
tylko „hasłowo”, ogólnoteoretycznie, ale także faktycznie, konkretnie
przygotowane do świadczenia takich, stojących na wysokim poziomie
merytorycznym, usług. Niestety, różnie z tym bywa. „Niewidzialna ręka rynku” nie zawsze bywa najmądrzejsza. Chyba najwyższy już czas, żeby „rękę” zaczęła wspierać głowa!
Trochę „wyszedłem” poza temat i wyprzedziłem nieco
dalsze wywody Autorów. Sprawa porządnego planowania, jego upadku, oraz próby
uczynienia z planowania sprawnego narzędzia zarządzania, wymagają przeanalizowania dość szerokiego
kontekstu zagadnień w ich wzajemnym
powiązaniu. Są one poruszone w kilkudziesięciu miejscach
na moich stronach. W tym…
Może, z czasem jakoś to usystematyzuję.
Anonimus).
Dotychczas planowanie spełniało bowiem
jedynie funkcję formalną
i wynikało głównie z potrzeby podporządkowania działalności
poszczególnych spółdzielni planom społeczno-gospodarczym powstającym na
szczeblu rządowym, określającym zarówno cele jak i środki przeznaczone do ich
osiągnięcia przez poszczególne działy gospodarki narodowej. Centralne władze
gospodarcze określały ogólne reguły ekonomiczno-finansowe dotyczące wszystkich
uczestników tego procesu jak i szczegółowe powiązania pomiędzy jego
uczestnikami, co powodowało, że plany te miały głównie charakter prognozy
zawierającej szczegółowe ustalenia przede wszystkim odnośnie mierników
ilościowych, odzwierciedlających ilościowy aspekt procesów wytwórczych.
W ówczesnych
realiach plany finansowe często stanowiły jedynie pochodną procesów rzeczowych,
wyrażając w jednostkach pieniężnych plany przedmiotowe, takie jak np. plan
techniczno-ekonomiczny, plan produkcji, plany remontów, plany inwestycji itd.
Podstawą określenia tych planów była z reguły analiza zdolności
produkcyjnych poszczególnych zakładów i
potrzeb zaopatrzeniowych ich odbiorców.
Natomiast w obecnej sytuacji o urzeczywistnieniu wszelkich zamierzeń
gospodarczych decydują przede wszystkim możliwości ich finansowania, zaś sam
wybór określonej strategii działania oraz szczegółowych sposobów ich
urzeczywistnienia nie stanowią przedmiotu zainteresowania organów administracji gospodarczej, a
istniejąca pod tym względem daleko posunięta swoboda działania pozostawia wiele
miejsca na twórcze podejście do kwestii
zarówno bieżącego funkcjonowania jak i do rozwoju spółdzielni. Istnieją zatem realne możliwości opracowywania i wdrażania w
spółdzielniach planów strategicznych umożliwiających racjonalne, efektywne i
skuteczne oraz korzystne dla firmy spółdzielczej działania prowadzące do
utrzymania i umocnienia jej pozycji rynkowej.
Godne uwagi jest także i to, że podstawowym w tych warunkach staje się plan
finansowy, stanowiący podstawę opracowywania dalszych jego pochodnych, to
znaczy planów pozyskiwania wykonawców i środków rzeczowych stanowiących
niezbędne składniki całego przedsięwzięcia.
Oprócz analizy
potencjału wytwórczego spółdzielni niezwykle istotna staje się
także analiza jej otoczenia gospodarczego, w znacznym stopniu determinującego
możliwość realizacji celów wyznaczonych w planie i wywierających wyraźny wpływ
na metody ich osiągania.
Należy więc podkreślić, że w nowych realiach gospodarczych istotnym przemianom
uległa rola planowania i obecnie sprowadza się ona do konkretyzacji koncepcji działania w warunkach
zmiennego otoczenia oraz do takiego określenia sposobów ich realizacji, aby
ryzyko niepowodzenia wynikające z braku możliwości dokładnego przewidzenia
wszystkich warunków funkcjonowania w przyszłych okresach zostało
zminimalizowane.
Planowanie w
gospodarce rynkowej staje się zatem czynnikiem warunkującym nie tylko przetrwanie ale i
rozwój spółdzielni jako jednego z wielu podmiotów realizujących swoje cele w
szeroko pojętym otoczeniu gospodarczym, finansowym, prawnym i społecznym . Aby
mogło ono jednak spełnić tak ważną funkcję, niezbędna staje się radykalna
zmiana nastawienia wielu kierowników w spółdzielniach do nadal tradycyjnie
przez nich pojmowanej roli planowania i poprzez zastosowanie metod planowania
adekwatnych do wymogów stawianych przez nowy system gospodarczy, uczynienia z
niego skutecznego narzędzia zarządzania i planowania rozwoju strategicznego
przedsiębiorstw spółdzielczych.
(Zapowiedź
uwag
Anonimus)
9.2. Biznesplan jako narzędzie prowadzenia działalności gospodarczej spółdzielni …….. 167
Efektem nowej filozofii planowania jest biznesplan 87, czyli plan prowadzenia
działalności gospodarczej czyli interesów, czy też szerzej
rzecz ujmując plan przedsięwzięć, ponieważ może on dotyczyć wszystkich rodzajów
prowadzonej lub podejmowanej działalności przez samodzielne podmioty
funkcjonujące w gospodarce rynkowej. Celem tak rozumianego planowania jest projekcja przyszłych zdarzeń,
umożliwiająca twórcze podejście do zarządzania przedsiębiorstwem, czyli
planowanie jako jedna ze składowych zarządzania integruje podejmowanie w jego
ramach działania i umożliwia kontrolowanie osiągniętych rezultatów z
pierwotnymi zamierzeniami. Istotą
planowania w tym ujęciu jest nie tylko wyznaczanie sposobów, metod i środków
osiągnięcia złożonych celów, ale przede wszystkim także określenie celów… Stosowana
powszechnie na świecie formuła planowania strategicznego, właściwe jej metody i
techniki badawcze oraz sposoby projektowania przyszłości przedsiębiorstwa są
podstawą do opracowania szczegółowych planów przedsięwzięć zwanych planami
biznesowymi, czyli biznesplanami danej firmy88.
Warto zauważyć, że biznesplan jest bardzo przydatnym
narzędziem zarządzania także i dla małych przedsiębiorstw, do których zalicza
się także i większość spółdzielni. Każde przedsiębiorstwo musi podejmować
decyzje o alokacji zasobów. Przedsiębiorstwo duże może sobie pozwolić na pewne
marnotrawstwo i korzystanie z biznesplanu jako środka kontroli
zarządzania… Uwidacznia to szczególny
problem małych przedsiębiorstw, ograniczoność zasobów nakazuje maksymalnie efektywne ich
wykorzystywanie. Innymi słowy: działalność takiego przedsiębiorstwa musi być planowana bardziej efektywnie.90
Często można spotkać opinie, że biznesplany mogą
uchronić małe przedsiębiorstwa przed poważnymi kłopotami finansowymi a nawet
przed bankructwem. Kiedy wielkim zakładom coś się nie powiedzie zazwyczaj rezerwa finansowa pozwoli im
przezwyciężyć trudny okres i ponownie stanąć na nogi.91 Małe przedsiębiorstwa, w tym również
spółdzielnie, takiej możliwości na ogół nie posiadają i one też z reguły
znacznie bardziej dotkliwie odczuwają skutki poniesionej porażki. Biznesplan,
który stwarza możliwość uniknięcia takiej ewentualności oraz zwiększa szansę odniesienia
sukcesu jest zestawem dokumentów – analiz i programów, w których na podstawie
oceny aktualnej sytuacji finansowej oraz danych historycznych zawarta jest
projekcja celów firmy i sposobów ich osiągania przy wszystkich istniejących
uwarunkowaniach natury finansowej, rynkowej, marketingowej, organizacyjnej,
kadrowej, technologicznej itp. Obejmuje działalność bieżącą oraz okres od
trzech do pięciu lat.92
Jest to plan sporządzony przez kadrę menedżerską, określający jej zdolność do
podejmowania skutecznych działań…
Dokument ten
wykorzystywany jest zarówno do precyzowania koncepcji
funkcjonowania spółdzielni, jak i określenia metod i sposobów realizacji
postawionych celów…
Biznesplan jest narzędziem zarządzania znajdującym
zastosowanie q w wielu sytuacjach zarówno w nowopowstających jak i funkcjonujących już od dawna
spółdzielniach, w tym miedzy innymi:
• jest niezbędny przy rozpoczynaniu
działalności gospodarczej…
• wykazuje wysoką przydatność jako
narzędzie zarządzania strategicznego…
• stanowi instrument wymagany powszechnie w trakcie prób pozyskiwania partnerów
gospodarczych…
• jest także niezbędny w trakcie
procesów uzdrawiania, restrukturyzacji oraz przy postępowaniu układowym. Służy
także wyrobieniu opinii decydentów i wierzycieli na temat celowości
projektowanych przekształceń spółdzielni lub negocjowanego układu,
• stanowi również nieocenioną
podstawę do określania wartości dochodowej spółdzielni…
• może być również wykorzystywany w trakcie
przeprowadzania procedury konkursowej, której celem jest zatrudnienie menedżera
lub grupy menedżerskiej…
Przydatność biznesplanu
w wielu sytuacjach powoduje, że umiejętności związane z jego opracowywaniem
powinny należeć do podstawowych kwalifikacji kadry kierowniczej…*
*
Może i powinny. Czy faktycznie należą? Śmiem wątpić. Inna sprawa,
że na planowaniu ciąży w ogóle jego przeformalizowanie. Umieć ładnie o pracy pisać, a dobrze ją wykonywać, to
wcale nie to samo.
Anonimus
Należy jednak podkreślicie preferowane są
dokumenty przygotowane przez kadrę kierowniczą spółdzielni, obeznaną z
charakterystyką i możliwościami… od planu będącego produktem pracy księgowych i
konsultantów z firm doradczych.
Dlatego umiejętność sporządzenia dobrego biznesplanu
powinna być dobrze opanowana przez kadry kierownicze każdej spółdzielni, a
jakość i rzetelność
powstałego w ten sposób opracowania stanowi cenną informację na temat poziomu
kwalifikacji ich kadr zarządzających.
Natomiast udział osób spoza spółdzielni , czyli księgowych i doradców ,
jako specjalistów rutynowo zajmujących się tworzeniem, analizą i oceną takich
dokumentów powinien ograniczyć się do:
• udzielenia wyczerpujących
informacji…
• wprowadzenia w tajniki warsztatu
planistycznego…
• przygotowania formalnego aspektu biznesplanu…
• opiniowania opracowanego dokumentu
przed przekazaniem go adresatom.94
(Zapowiedź uwag
Anonimus)
9.3. Zasady metodyczne sporządzania biznesplanu
przedsiębiorstwa spółdzielczego …….. 171
Biznesplan każdego przedsięwzięcia powinien uwzględniać w
działalności spółdzielni okres kilku lat, z reguły od trzech do pięciu, a
czasem nawet postuluje się aby wykraczał poza okres pięciu lat. Na ogól jednak
tylko pierwszy rok opracowany jest bardziej szczegółowo – w rozbiciu na
poszczególne kwartały lub nawet
miesiące.
Dokument ten powinien być tworzony z myślą o konkretnym rodzaju odbiorcy i
funkcji, którą powinien dla niego spełniać. Służąc pozyskaniu inwestorów
zewnętrznych powinien eksponować przede wszystkim sposób wykorzystania środków
finansowych oraz spłaty powstałych zobowiązań. Natomiast jako narzędzie
zarządzania spółdzielnią powinien prezentować plan wdrażania kolejnych etapów
przemian wraz z
ich terminarzem oraz wykazem osób odpowiedzialnych za realizację każdego z nich.
Z reguły biznesplan
powinien być przedstawiony wielowariantowo…
Ważną cechą takiego dokumentu powinna być również jego elastyczność…
W biznesplanie należy również przeprowadzić analizę
wrażliwości…
Jak już wcześniej stwierdzono opracowywanie biznesplanu
powinno odbywać się ze znaczącym udziałem kierownictwa spółdzielni, które
będzie uczestniczyć w jego realizacji. Zarówno biznesplan
spółdzielni, jak i projektowanego przedsięwzięcia powinny być opatrzone klauzulą
poufności.* Dostęp do nich powinna mieć jedynie kadra kierownicza najwyższego
szczebla, a przy ich opracowywaniu powinni być obecni jedynie pracownicy spółdzielni
obdarzeni najwyższym zaufaniem. Liczbę egzemplarzy biznesplanu
powinna odpowiadać
liczbie jego adresatów a każdy egzemplarz powinien mieć swój
numer porządkowy oraz adnotacje na temat posiadacza.
(* Tajemnica handlowa, to jedno, a przesada z tajnością, to drugie.
Jeśli przed załogą spółdzielni będzie „tajne”, co ona robi i
po co, to tylko współczuć losom tej spółdzielni.
Kiedyś, był to rok 1988, „gdy wszystko
jeszcze było tajne” i nie wolno było nawet zużytej kalki wyrzucać do kosza,
„żeby wróg nie przeczytał”, nikogo nie interesował mikrokomputer, który ja sobie
prywatnie, z zewnątrz, pożyczyłem i
spokojnie – do służbowej pracy – wykorzystywałem w spółdzielczym biurze.
Autentyczne! Dla usprawiedliwienia: nie był „na stanie ewidencyjnym”.
Anonimus).
Jakość opracowania biznesplanu spółdzielni jest pochodną kwalifikacji oraz
jakości pracy jej kadry kierowniczej oraz poziomu realizacji procesu
zarządzania. A zatem sposób opracowania biznesplanu zarówno spółdzielni jak i planowanego
przedsięwzięcia stanowi próbkę menedżerskich kompetencji kadry
zarządzającej, co niewątpliwie pozostawia ślad w świadomości wszystkich
adresatów tego dokumentu.
(Zapowiedź
uwag
Anonimus)
9.4. Treść biznesplanu spółdzielni …….. 173
Istnieje wiele możliwości przedstawienia
treści biznesplanu. Pomimo licznych podobieństw,
występują pomiędzy nimi istotne różnice , wynikające
zarówno z zakresu planowania , jak i funkcji, które biznesplan
ma do spełniania . Biznesplan bowiem powinien dotyczyć planowanego przedsięwzięcia , eksponując
projekcje przyszłych rezultatów lub
funkcjonującej już spółdzielni, dokumentując także efekty jej dotychczasowej
działalności. Dalej zaprezentowana zostanie tylko jedna z propozycji
uwzględniająca mogące wystąpić w praktyce różne uwarunkowania.97
Pierwszy rozdział takiego dokumentu
powinien zawierać jego krótkie streszczenie (pisane z reguły po opracowaniu
całości biznesplanu), zawierające skrót jego
zawartości. Podstawowym celem tego punktu jest zainteresowanie czytelnika
projektem i zachęcenie do poznania jego szczegółów zawartych w kolejnych
rozdziałach. Streszczenie powinno być zwięzłe i nie przekraczać objętości
jednej lub dwóch stron. Jedynie w przypadku złożonego przedsięwzięcia może być
ono dłuższe. Powinny się w nim znaleźć przedstawione w sposób prosty i
zrozumiały, najważniejsze elementy całego planu, a w szczególności:
• cel przedsięwzięcia oraz krótki
opis oczekiwanych korzyści,
• niezbędną do realizacji projektu kwota
pieniędzy,
• charakterystyka produktu oraz rynku,
• informacja odnośnie finansowego
aspektu zagadnienia czyli przewidywane koszty, sprzedaż oraz zyski w okresie najbliższych kilku lat,
• charakterystyka kadry kierowniczej, a
zwłaszcza jej kwalifikacji i doświadczenia menedżerskiego.
Aby zachęcić do przestudiowania dalszych jego rozdziałów streszczenie powinno
być przygotowane bardzo starannie z uwypukleniem najbardziej interesujących
aspektów całego zamierzenia, projektowanego przez spółdzielnię.
Rozdział drugi przedstawia
charakterystykę spółdzielni, dotyczącą jej działalności od momentu założenia aż
do czasu sporządzenia biznes-planu.
Wskazane jest zamieszczenie w niej następujących informacji:
• data i forma założenia
spółdzielni,
• najbardziej istotne dane finansowe,
• najważniejsze osiągnięcia spółdzielni...
• aktualny stan organizacyjny, prawny i
finansowy spółdzielni,
• projektowane przyszłe przedsięwzięcia.
Ten fragment biznesplanu powinien także zawierać
ogólną charakterystykę branży, w której działa spółdzielnia, ze szczególnym
uwzględnieniem głównych producentów oraz ich obecności na rynku, wielkości
sprzedaży i zysków oraz ewentualnych zmian na rynkach spowodowane wycofywaniem
się z nich niektórych wytwórców
...
Rozdział trzeci dotyczy opisu
produktów…
…
Rozdział czwarty dotyczy kwestii
związanych z rynkiem…
…
W rozdziale piątym należy omówić
proces produkcyjny.
…
Rozdział szósty poświecony ma być
zarządzaniu spółdzielnią oraz jej zasobom ludzkim…
…
Rozdział siódmy dotyczy analizy
finansowej spółdzielni.
…
Rozdział ósmy dotyczy czynnika ryzyka oraz
opłacalności.
…
Rozdział dziewiąty ma na celu
przedstawienie planu realizacji zamierzenia.
…
Rozdział dziesiąty zawiera załączniki.
…
(Zapowiedź
uwag
Anonimus)
========================================================
| Literatura | Strona główna |