Józef Oleński :
EKONOMIKA INFORMACJI
Metody
Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 2003  
-----------------------------------------------------------------------------------

Cytuję wybrane fragmenty. Dodaję też trochę własnych uwag, sygnowanych pseudonimem „Anonimus”. Strona w budowie.
Anonimus
-----------------------------------------------------------------------------------

Z okładki książki

Niniejsza książka jest kontynuacją pracy wydanej w 2001 r. (Ekonomika Informacji. Podstawy). W pracy przedstawiono metody analizy i syntezy procesów oraz systemów informacyjnych jako zjawisk ekonomicznych. Korzystając z tych metod, omówiono ekonomiczne aspekty aktualnych zjawisk współczesnej gospodarki, takich jak:
   gospodarka informacyjna
   sektor informacyjny
   rynek informacyjny
  społeczeństwo informacyjne

Szczególną uwagę zwrócono na kategorię społecznego ładu informacyjnego jako podstawy efektywnej gospodarki, sprawnego państwa i demokratycznego społeczeństwa we współczesnym świecie.
Praca jest przeznaczona dla:
   ekonomistów, prawników, pracowników administracji i przedsiębiorstw oraz dla informatyków – projektantów i administratorów systemów informatycznych
  studentów kierunków ekonomicznych, w tym polityki społecznej, zarządzania, informatyki gospodarczej, a także prawa i administracji, dziennikarstwa i nauk politycznych.

„ ... świat cywilizowany nie boi się wirtualnej zjawy, tylko bierze byka za rogi i powala go za pomocą rozumu. Świadczy o tym m.in. [ ... ] Nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii – otrzymali ją trzej Amerykanie zajmujący się znaczeniem społecznego obiegu informacji dla procesów ekonomicznych. [ ...] Zanim jednak rzucimy się na cudze dokonania, by je chwalić, proponowałbym rozpocząć proces obłaskawiania informacyjnych mzimu od zapoznania się ze znakomitym osiągnięciem krajowym [ ... ] z książką profesora Józefa Oleńskiego – dla posłów i ministrów lektura właściwie obowiązkowa.”

Andrzej Horodeński
Informatyczne sacrum i profanum
„Rzeczpospolita” z 18. 10.2001 r.

Księgarnia internetowa PWE http://www.pwe.com.pl         

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Spis treści

Od autora ......... 13

Rozdział  1   Społeczny ład informacyjny  .........  15

1.1.   Pojęcie społecznego ładu informacyjnego   .........   15

1.2.   Prawo do prawdy jako prawo człowieka i podstawa społecznego ładu informacyjnego   .........   17   
1.3.   Prawo do informacji jako prawo obywatelskie   .........   18
1.4.   Obowiązki informacyjne państwa względem obywateli i sposoby ich realizacji   .........   21
1.5.   Społeczne bezpieczeństwo informacyjne   .........   23
1.6.   Społeczna luka informacyjna   .........   24
1.7.   Potrzeba naukowych badań społecznego ładu informacyjnego   .........   27
1.8.   Społeczeństwo informacyjne a ekonomika informacji   .........   33

Rozdział  2   Proces informacyjny   .........   39

2.1.   Definicja i identyfikacja i identyfikacja procesu informacyjnego jako procesu ekonomicznego   .........   39   
2.1.1.   Ogólna definicja procesu informacyjnego   .........   39
2.1.2.   Fazy procesu informacyjnego   .........   41
2.1.3.   Specjalizacja funkcjonalna procesów informacyjnych   .........   43
2.1.4.   Normalizacja funkcji procesów informacyjnych   .........   46
2.2.   Faza generowania informacji w procesie informacyjnym   .........   49
2.2.1.   Rodzaje źródeł informacji w procesie informacyjnym   .........   49 
2.2.2.   Pierwotne źródła informacji   .........   49
2.2.3.   Wtórne źródła informacji   .........   53
2.2.4.   Pochodne źródła informacji   .........   55
2.2.5.   Ograniczenia generowania informacji w systemach społeczno-gospodarczych   .........   56
2.2.5.1
.   Klatka dostępności źródła informacji   .........   56      
2.2.5.2.   Klatka wiedzy   .........   60
2.2.5.3.   Klatka językowa   .........   68 
2.2.6.   Normalizacja w generowaniu informacji   .........   69
2.3.   Gromadzenie informacji   .........   70
2.3.1.   Ogólna charakterystyka fazy gromadzenia informacji w procesie informacyjnym   .........   70 
2.3.2.   Rodzaje procesów informacyjnych według kryterium miejsca, czasu, technologii i języka gromadzenia informacji   .........   73
2.3.2.1.   Miejsce   .........   73
2.3.2.2.   Tryb, częstotliwość i czas   .........   74
2.3.2.3.   Technologia   .........   79
2.3.2.4.   Język gromadzenia informacji   .........   83
2.4.   Przechowywanie informacji   .........   84
2.4.1.   Ogólna charakterystyka fazy przechowywania informacji w procesie informacyjnym   .........   84
2.4.2.   Kryteria wyboru materialnego nośnika przechowywania informacji   .........   85
2.4.3.   Bezpieczeństwo przechowywania informacji   .........   87
2.4.4.   Aktualizacja informacji w fazie przechowywania   .........   88
2.4.5.   Koszty przechowywania informacji   .........   89
2.4.6.   Kryteria oceny jakości przechowywania informacji   .........   90
2.5.   Przetwarzanie informacji   .........   90
2.6.   Interpretacja informacji   .........   94
      
2.6.1.   Interpretacja informacji jako proces semiotyczny   .........   94
2.6.2.   Warunki interpretacji informacji   .........   94
2.6.3.   Zagrożenia procesów interpretacji informacji   .........   96
2.6.4.   Znaczenie materialnego nośnika w procesie interpretacji   .........   100
2.7.   Wykorzystanie informacji w procesie informacyjnym   .........   102
2.7.1.   Finalny użytkownik informacji   .........   102
2.7.2.   Identyfikacja finalnego użytkownika informacji w procesie informacyjnym   .........   103
2.7.3.   Finalny użytkownik indywidualny, korporatywny i zbiorowy   .........   104
2.7.4.   Typowe błędy identyfikacji użytkownika finalnego   .........   105
2.7.5.   Sposoby wykorzystania informacji przez użytkowników finalnych   .........   107
2.7.6.   Tworzenie zasobów wiedzy   .........   108
2.7.7.   Aktualizacja zasobów wiedzy   .........   108
2.7.8.   Interpretacja wiadomości jako wykorzystanie informacji przez użytkownika finalnego   .........   109
2.7.9.   Podejmowanie decyzji   .........   111
2.7.10.  Sterowanie   .........   112 
2.7.11.  Konsumpcja informacji   .........   113
2.7.12.  Synergia wykorzystania informacji przez użytkowników finalnych   .........   115
2.8.   Metodyczne problemy identyfikacji procesu informacyjnego   .........   116
2.9.   Wpływ środowiska wirtualnego na procesy informacyjne   .........   119
2.9.1.   Informacyjne cechy specyficzne środowiska wirtualnego   .........   119
2.9.2.   Użytkownik finalny jako gestor informacji w środowisku wirtualnym   .........   121
2.9.3.   Wymagania dotyczące integralności procesów informacyjnych w środowisku wirtualnym   .........   122
2.9.4.   Wymagania dotyczące metainformacji w środowisku wirtualnym   .........   124
2.9.5.   Rola standardów w kształtowaniu ładu informacyjnego w środowisku wirtualnym   .........   126

 
Rozdział  3   System informacyjny   .........   135

3.1.   Definicja systemu informacyjnego jako systemu ekonomicznego   .........   135
3.1.1.   Podejścia do definiowania systemu informacyjnego jako systemu ekonomicznego   .........   135
3.1.2.   Podejście kompleksowe i podejście odcinkowe   .........   136
3.1.3.   Podejście jakościowe i podejście ilościowe   .........   139
3.2.   System informacyjny i proces informacyjny   .........   141
3.2.1.   System informacyjny jako kompleks procesów informacyjnych   .........   141 
3.2.2.   Specyfikacja systemów społecznych, ekonomicznych i technicznych powiązanych z systemem informacyjnym   .........   142 
3.2.3.   Specyfikacja funkcji i celów systemu informacyjnego jako systemu ekonomicznego   .........   144
3.2.4.   Specyfikacja procesów informacyjnych tworzących system informacji   .........   148
3.2.5.   Specyfikacja powiązań między procesami informacyjnymi tworzącymi system informacyjny   .........   151
3.2.6.   Relacje między systemami społeczno-gospodarczymi a systemami informacyjnymi   .........   155
3.2.6.1.   Rodzaje relacji między systemami społeczno-gospodarczymi a systemami informacyjnymi   .........   155
3.2.6.2.   Rodzaj systemu, z którym jest powiązany dany system informacyjny   .........   157
3.2.6.3.   Relacja hierarchii między systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi   .........   161 
3.2.6.4.   Liczba systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych, z którymi jest związany system informacyjny   .........   168 
3.2.6.5.   Relacje funkcjonalne między systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi   .........   172 
3.2.6.6.   Relacje polegające na wspólnych elementach lub na wykorzystaniu wspólnych zasobów przez system informacyjny i związane z nim systemy społeczne, gospodarcze lub techniczne   .........   173
3.3.   Klasyfikacja funkcjonalna systemów informacyjnych   .........   176
3.3.1.   Cel i kryteria klasyfikacji funkcjonalnej systemów informacyjnych   .........   176
3.3.2.   Klasyfikacje funkcjonalne systemów informacyjnych   .........   179
3.3.3.   Klasyfikacja systemów funkcjonalnych z punktu widzenia gestora   .........   180
3.3.3.4.   Klasyfikacja systemów informacyjnych z punktu widzenia projektanta i administratora   .........   182
3.3.3.5.   Klasyfikacja systemów informacyjnych ze względu na użytkownika finalnego   .........   185 
3.4.   Wpływ wirtualnego środowiska na systemy informacyjne   .........   187
3.4.1.   Informacyjne specyficzne cechy środowiska wirtualnego systemów informacyjnych   .........   187
3.4.2.   Problemy kontroli integralności procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym   .........   190
3.4.3.   Koszty procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym   .........   192

Rozdział  4   Rynek informacyjny   .........   199

4.1.   Pojęcie rynku informacyjnego   .........   199
4.1.1.   Rodzaje rynków we współczesnej gospodarce   .........   199
4.1.2.   Głęboki interwencjonizm instytucjonalny jako atrybut współczesnej gospodarki   .........   200
4.1.3.   Specyfika współczesnego rynku informacyjnego   .........   203
4.1.4.   Regulacja instytucjonalna na rynku informacyjnym   .........   207
4.2.   Koszt informacji   .........   209
4.2.1.   Zdefiniowanie i mierzenie kosztu informacji   .........   209
4.2.2.   Miejsca powstawania kosztów w procesie informacyjnym   .........   212
4.2.3.   Koszt generowania informacji   .........   213
4.2.4.   Koszt gromadzenia informacji   .........   216
4.2.5.   Koszt przechowywania informacji   .........   219
4.2.6.   Koszt udostępniania informacji   .........   224 
4.2.7.   Koszt interpretacji informacji   .........   227
4.2.8.   Koszt wykorzystywania informacji   .........   230
4.2.9.   Koszt procesu informacyjnego a koszt systemu informacyjnego   .........   232
4.2.10.  Koszt infrastruktury informacyjnej państwa   .........   235
4.2.11.  Siodło kosztów informacji   .........   236
4.3.   Asymetria rynku informacyjnego   .........   242
4.3.1.   Pełna i niepełna asymetria informacyjna   .........   242
4.3.2.   Syndrom kota w worku   .........   242
4.3.3.   Praktyczne implikacje syndromu kota w worku   .........   244
4.3.4.   Zaufanie i autorytet jako towar na rynku informacyjnym   .........   247
4.3.5.   Efekt naśladownictwa   .........   248
4.4.   Popyt na informacje   .........   249
4.4.1.   Specyfika popytu na informacje   .........   249
4.4.2.   Czynniki określające popyt na informacje   .........   251
4.4.3.   Elastyczność popytu na informacje   .........   254
4.4.3.1.   Rodzaje elastyczności popytu na informacje   .........   254
4.4.3.2.   Elastyczność cenowa popytu na informacje   .........   256
4.4.3.3.   Elastyczność dochodowa popytu na informacje   .........   258 
4.5.   Podaż informacji   .........   259
4.5.1.   Specyfika podaży informacji we współczesnej gospodarce   .........   259
4.5.2.   Elastyczność podaży informacji   .........   260 
4.5.3.   Podaż informacji a systemy informacyjne   .........   262
4.5.4.   Podaż informacji jako dobra konsumpcyjnego   .........   263
4.6.   Cena informacji   .........   265
4.6.1.   Cena informacji jako kategoria ekonomiczna   .........   265
4.6.2.   Czynniki wpływające na kształtowanie się ceny informacji   .........   266 
4.6.3.   Cena wyrobu informacyjnego   .........   267
4.6.4.   Cena usługi informacyjnej   .........   268 
4.6.5.   Wpływ państwa na ceny informacji   .........   269 

 
Rozdział  5   Społeczeństwo informacyjne i gospodarka informacyjna w świetle ekonomiki informacji   .........   273

5.1.   Pojecie społeczeństwa informacyjnego jako kategorii ekonomicznej   .........   273
5.2.   Funkcjonalne minimum informacyjne   .........   277
5.2.1.   Pojęcie funkcjonalnego minimum informacyjnego   .........   277
5.2.2.   Polaryzacja społeczeństwa informacyjnego a minimum informacyjne   .........   279
5.3.   Informacyjny charakter postępu technicznego w społeczeństwie informacyjnym   .........   281
   
5.4.   Konsumpcja informacji w społeczeństwie informacyjnym   .........   283
5.4.1.   Konsumpcja informacji jako atrybut społeczeństwa informacyjnego   .........   283
5.4.2.   Produkcja informacji konsumpcyjnej – identyfikacja i miary   .........   284  
5.5.   Sektor informacyjny   .........   285
5.6.  Międzynarodowe informacyjne uwarunkowania funkcjonowania i rozwoju współczesnej gospodarki narodowej   .........   287
5.7.   Integracja infrastruktury informacyjnej państwa i gospodarki w skali globalnej   .........   291
5.8.   Wpływ globalizacji informacyjnych systemów infrastrukturalnych na rozwój gospodarki narodowej   .........   295

 
Uwagi końcowe ......... 301
Literatura ........ 303
Wykaz skrótów występujących w pracy ......... 306
Indeks ......... 310

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Od autora ......... 13

Książka stanowi kontynuację wykładu ekonomiki informacji, jako nowej dyscypliny nauki w ramach nauk ekonomicznych, opublikowanego w 2001 r. w pracy Ekonomika informacji. Podstawy. Zgodnie z tytułem (Ekonomika informacji. Metody) część druga tej pracy jest poświęcona narzędziom metodycznym, jakie ekonomika informacji proponuje do analizy i syntezy informacji, procesów i systemów informacyjnych we współczesnym społeczeństwie i gospodarce. Metody te powinny stanowić podstawę do wypracowania szczegółowych instrumentów informatycznych tworzenia i użytkowania systemów informacyjnych oraz stosowania i rozwoju nowoczesnych technologii informacyjnych w społeczeństwie.  

Proponowane podejścia metodyczne ekonomiki informacji zasadzają się na postrzeganiu zjawisk informacyjnych jako przede wszystkim zjawisk społecznych. We współczesnych społeczeństwach oraz w nowoczesnych gospodarkach, w których informacja należy do podstawowych zasobów ekonomicznych i czynników wytwórczych, o pozycji gospodarki i jej rozwoju decydują czynniki pozaekonomiczne – społeczne i polityczne. Dlatego społeczny ład informacyjny jest warunkiem sine qua non  rozwoju nowoczesnej gospodarki.  

Na społeczny aspekt informacji należy zwracać uwagę nie tylko wtedy, gdy jako ekonomiści badamy zjawiska informacyjne, lecz także wówczas, gdy projektujemy procesy i systemy informacyjne, gdy wprowadzamy nowoczesne technologie informacyjne w państwie i gospodarce. Myślenie ekonomiczne o systemach informacyjnych i informatyzacji gospodarki oraz państwa jest potrzebne w równym stopniu zarówno ekonomistom, jak i prawnikom, informatykom, dziennikarzom oraz – a może przede wszystkim – urzędnikom i politykom.

Mam nadzieję, że metody ekonomiki informacji przedstawione w tej książce okażą się użyteczne tak dla celów badawczych i poznawczych, jak i praktycznej działalności związanej z rozwojem gospodarki informacyjnej i społeczeństwa informacyjnego.

ROZDZIAŁ  1
Społeczny ład informacyjny   .........   15    

1.1.  Pojęcie społecznego ładu informacyjnego   .........   15

Informacja, procesy informacyjne i systemy informacyjne odgrywały zawsze istotną rolę, co najmniej współdecydującą, a nierzadko decydującą o przebiegu „realnych” materialnych procesów społecznych, politycznych i gospodarczych. Każde społeczeństwo i każda gospodarka tworzą pewien społeczny ład informacyjny rozumiany jako kompleks społecznych norm procesów, systemów i zasobów informacji, na podstawie których funkcjonują społeczeństwa, państwa i gospodarki.

Społeczny ład informacyjny kształtuje się wraz z rozwojem cywilizacji i kultury. Podstawy tego ładu są wyznaczone przez normy społeczne. Część tych norm jest odwzorowywana w prawie stanowionym w ramach istniejącego systemu politycznego.

Jak już powiedzieliśmy, część tych norm jest wyrażona w prawie stanowionym, którego przestrzeganie jest egzekwowane przez państwo poprzez jego organy i instytucje. Wiele norm ładu informacyjnego nie znajduje jednak odwzorowania w prawie stanowionym.

Konflikt między społecznymi zwyczajowymi normami informacyjnymi, nazywanymi także normami naturalnymi lub prawem naturalnym, a normami informacyjnymi stanowionymi przez organy państwowe lub ponadpaństwowe jest zjawiskiem, bez znajomości którego trudno wyjaśnić wiele zjawisk i procesów politycznych, społecznych i ekonomicznych.

Badanie informacji i zjawisk informacyjnych (zasobów, procesów i systemów informacyjnych) – tak w skali mikro, jak i makro – pozwala na lepsze zrozumienie i naukowe wyjaśnienie mechanizmów funkcjonowania systemów ekonomicznych w ich powiązaniu z systemami społecznymi i politycznymi. Pozwala to na naukowe wyjaśnienie, dlaczego jedne narody i kraje, mimo posiadania wielu bogactw naturalnych, cierpią nędzę, a inne – pozbawione tych bogactw – rozwijają się dynamicznie w wymiarze kulturowym, społecznym i ekonomicznym. 

We współczesnych społeczeństwach i gospodarkach, zwanych nie bez powodu społeczeństwami informacyjnymi i gospodarkami informacyjnymi, wypracowanie metod naukowego objaśniania zjawisk informacyjnych jest bardzo istotne, ponieważ w tej dziedzinie istnieje luka i to zarówno w teorii, jak i w metodach badawczych.

1.2.  Prawo do prawdy jako prawo człowieka i podstawa społecznego ładu informacyjnego   .........   17

Prawo do prawdy stanowi podstawę społecznego ładu informacyjnego w cywilizacji łacińskiej i to w całej jej historii, zwłaszcza zaś we współczesnych systemach demokratycznych opartych na jej zasadach. W cywilizacji łacińskiej i chrześcijańskiej prawo do prawdy jest niezbywalnym, fundamentalnym prawem człowieka. Niezbywalny i uniwersalny charakter prawa człowieka do prawdy został potwierdzony przez większość krajów świata, które ratyfikowały Uniwersalną Deklarację Praw Człowieka2, przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1949 r. w San Francisco.
     Nie wszystkie jednak systemy cywilizacyjne przyjmują prawo do prawdy jako fundamentalne, niezbywalne prawo człowieka. W innych modelach cywilizacyjnych  prawo to nie jest tak
explicite wyrażone3. W systemach społecznych, politycznych i ekonomicznych zakorzenionych w cywilizacjach innych niż łacińska, w grupach społecznych nie akceptujących reguł cywilizacji łacińskiej, prawo człowieka do prawdy nie jest uznawane za prawo niezbywalne i nadrzędne względem prawa stanowionego przez organy państwowe aktualnie posiadające władzę.    (...)
     Na tle różnego pojmowania prawa do prawdy przez poszczególne cywilizacje dochodzi nierzadko do nieporozumień i konfliktów. Konflikty takie możemy obserwować wtedy, gdy polityk „wychowany” w innej niż łacińska cywilizacji lub nie akceptujący uniwersalnego prawa do prawdy bez wahania podpisuje porozumienia lub traktaty, ponieważ – zgodnie ze swoimi „zasadami” – nie ma w ogóle zamiaru ich przestrzegać. Taki konflikt odmiennego widzenia prawa do prawdy powstaje często w „międzycywilizacyjnych”  kontaktach gospodarczych, w których zaufanie, rzetelność zawodowa, odpowiadająca rzeczywistości informacja o wyrobie i o warunkach kontraktu jednej strony akceptującej nadrzędne prawo do prawdy nie musi spotykać się z analogiczną rzetelnością i przestrzeganiem prawa do prawdy przez drugą stronę.  Tego samego typu konflikt, którego źródłem jest inne postrzeganie prawa do prawdy, powstaje między politykami a wyborcami, gdy w kampanii wyborczej  z jednej strony staje demagog  lekceważący prawo wyborców do prawdy, gotów obiecać wszystko, by odnieść sukces wyborczy, z drugiej zaś występuje polityk przestrzegający zasady mówienia „prawdy, całej prawdy i tylko prawdy”, który w zderzeniu z zakłamanym demagogiem okazuje się często „mniej skuteczny”.  
     Istniały i istnieją państwa, systemy polityczno-społeczne i ekonomiczne, w których prawo do prawdy, a w ślad za tym prawo obywatela do informacji, w ogóle nie było i nie jest uznawane i przestrzegane . Takimi, na przykład są systemy typu komunistycznego, faszystowskiego, totalitarnego, niektóre odmiany systemów autorytarnych. 
     W warunkach postępującej globalizacji procesów politycznych, ekonomicznych i społecznych dla polityka, ekonomisty, wreszcie „zwykłego obywatela” jest niezbędna wiedza o tym, w jaki sposób w różnych systemach wartości, w różnych systemach społecznych, politycznych i ekonomicznych jest rozumiane i realizowane prawo do prawdy. Wiedza taka jest konieczna do prawidłowego funkcjonowania we współczesnym państwie i gospodarce nie tylko obywatela, lecz także podmiotu gospodarczego, społecznego i politycznego.    

1.3.  Prawo do informacji jako prawo obywatelskie   .........   18

We współczesnych społeczeństwach zorganizowanych w struktury państwowe i ponadpaństwowe prawo człowieka do prawdy jest realizowane przez obywatelskie prawo do informacji.  Obywatelskie prawo do informacji wynika bezpośrednio z prawa człowieka do prawdy, jego konkretyzacji w warunkach określonych systemów społecznych i politycznych.
     Obywatelskie prawo do informacji oznacza, że każdy obywatel ma prawo do
rzetelnej, weryfikowalnej, aktualnej informacji, potrzebnej mu do życia i funkcjonowania w społeczeństwie i państwie. Ograniczanie, utrudnianie, czy przekazywanie informacji nieprawdziwej, nierzetelnej oraz dezinformowanie jest naruszeniem i łamaniem praw człowieka i praw obywatelskich. Z prawa obywatela do informacji, zgodnie z obowiązującą w cywilizacji łacińskiej zasadą jedności praw i obowiązków, wynika obowiązek państwa i organizacji ponadpaństwowych do zapewnienia obywatelom informacji, jakie wynikają z ich praw.
     Dla każdego społeczeństwa, dla każdego systemu politycznego i ekonomicznego istnieje określony zakres informacji, jaki jest niezbędny członkowi tego społeczeństwa, by mógł korzystać świadomie i w sposób pełny z innych praw człowieka i praw obywatelskich. Istnieje ścisła korelacja między informacją, w szczególności zakumulowaną informacją, czyli wiedzą, jaką dysponuje obywatel, a jego prawami i obowiązkami obywatelskimi. Korzystanie z praw obywatelskich i wykonywanie obowiązków obywatelskich wymaga wiedzy oraz stałego dopływu informacji bieżącej. Im więcej praw i swobód demokratycznych ma obywatel, tym więcej informacji powinien posiadać, aby móc z nich korzystać. Na przykład, świadome i aktywne uczestnictwo w wyborach prezydenckich, parlamentarnych, samorządowych, działalność w organizacjach społecznych i kulturalnych, aktywne uczestnictwo obywatela w życiu gospodarczym w charakterze przedsiębiorcy, pracodawcy, pracownika… (…) wymaga od każdego obywatela dysponowania niemałym zasobem informacji o każdej z tych instytucji i każdym z tych systemów.
     We współczesnych systemach społecznych i ekonomicznych zakres informacji, jaki jest niezbędny  człowiekowi i podmiotowi społecznemu lub ekonomicznemu do istnienia, funkcjonowania i rozwoju jest duży. Jest on z reguły znacznie większy niż zakres informacji, jakim dysponuje człowiek w ramach swoich możliwości biologicznych określanych przez pamięć. Musimy korzystać z zewnętrznych zbiorów informacji nawet przy wykonywaniu codziennych czynności.
     We współczesnym społeczeństwie, państwie i gospodarce człowiek, obywatel lub podmiot społeczno-gospodarczy działają w warunkach luki informacyjnej między posiadanymi zasobami informacji a informacjami, jakie są niezbędne do racjonalnego, efektywnego działania w konkretnych sytuacjach. Luka informacyjna stale się powiększa wraz z postępem technicznym, organizacyjnym i cywilizacyjnym. W wielu krajach rządy lub inne organizacje podejmują działania, które mają na celu ograniczenie, a przynajmniej kontrolę tej luki informacyjnej. Służy temu m.in. rozwój nowoczesnych technologii informacyjnych… (…)
     W społeczeństwach demokratycznych zakres wiedzy, a więc i informacji, jaki powinien być dostępny każdemu członkowi społeczeństwa… (…)  Jest on zazwyczaj znacznie większy niż możliwości percepcyjne przeciętnego obywatela… (…) Dlatego państwa demokratyczne rozwijają instytucje, tworzą zasoby informacji i utrzymują systemy informacyjne… (…)
    Zatem, zgodnie z ogólną zasadą jedności praw i obowiązków w państwach demokratycznych prawu obywatela do informacji odpowiada obowiązek państwa i ukształtowanych przez państwo instytucji do udostępnienia lub dostarczenia obywatelom odpowiedniej informacji. Co więcej, obywatel w państwie demokratycznym tylko w takim zakresie może odpowiadać za wykonywanie swoich obowiązków, w jakim państwo spełnia wobec niego swoje obowiązki informacyjne. 

1.4.  Obowiązki informacyjne państwa względem obywateli   .........   21

W społeczeństwach demokratycznych państwo bierze na siebie odpowiedzialność za realizację prawa obywatela do informacji. W rozwiniętych gospodarczo państwach demokratycznych ukształtowała się bogata infrastruktura informacyjna społeczeństwa, gospodarki i państwa. Infrastruktura informacyjna jest utrzymywana i rozwijana przy aktywnym udziale organów państwa i innych instytucji publicznych oraz przy wykorzystywaniu środków publicznych.
     Infrastrukturę informacyjną państwa, społeczeństwa i gospodarki stanowi kompleks norm informacyjnych oraz instytucji, organizacji i systemów informacyjnych, których zadaniem jest gromadzenie, przechowywanie, udostępnianie potrzebnej informacji, odpowiadającej określonym kryteriom jakościowym obowiązującym w danym społeczeństwie, państwie i gospodarce.    
     Na tę infrastrukturę informacyjną składają się m.in. system oświaty publicznej, system środków masowej informacji (tzw. mass media), systemy informacji naukowo-technicznej, prawnej i organizacyjnej, systemy biblioteczne, statystyka publiczna, służby i serwisy informacyjne instytucji i organizacji publicznych (administracji rządowej i samorządowej, ubezpieczenia społecznego, pomocy społecznej, biur pracy, wymiaru sprawiedliwości, służb podatkowych, celnych, instytucji samorządu gospodarczego, związków zawodowych, organizacji politycznych i społecznych). 
     Podstawowa część społecznej infrastruktury informacyjnej jest tworzona przez państwo. Państwo określa także normy informacyjne dla większości tych segmentów infrastruktury informacyjnej, które nie są zarządzane przez organy państwa. Część społecznej infrastruktury informacyjnej współtworzą i utrzymują organizacje niepaństwowe. 
     W praktyce możemy obserwować różne formy i zakres angażowania się państwa w kształtowanie struktury informacyjnej. W niektórych krajach władza państwowa  zastrzega sobie monopol na normy, podmioty, procesy i systemy informacyjne o charakterze infrastrukturalnym. W państwach totalitarnych jest to traktowane jako jeden z warunków utrzymania systemu politycznego. W innych krajach państwo zastrzega sobie kontrolę nad niektórymi segmentami infrastruktury informacyjnej… (…)
     W warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych i postępującej globalizacji procesów informacyjnych obserwujemy coraz głębszą ingerencję państwa lub instytucji ponadpaństwowych w infrastrukturę informacyjną. Ta ingerencja postępuje ciągle, mimo iż mogłoby się wydawać, iż w warunkach współczesnej gospodarki rynkowej mamy do czynienia z wycofywaniem się państwa z kształtowania infrastruktury informacyjnej. Obecnie w krajach wysoko rozwiniętych zauważyć można tendencję do przekazywania przez organy państwa gestii dotyczącej części struktury informacyjnej tzw. organizacjom pozarządowym, organizacjom społecznym, a nawet przedsiębiorstwom działającym na zasadach komercyjnych. Jednym z segmentów tej infrastruktury jest rynek informacyjny, w tym rynek usług informacyjnych, obsługujący w szczególności potrzeby podmiotów prowadzących działalność gospodarczą oraz informacyjne potrzeby obywateli jako pracowników. Oznacza to, że miejsce państwa jako instytucji kształtującej infrastrukturę informacyjną zajmują ponadpaństwowe organizacje, które zwykle są podporządkowane innym państwom.  
     Niektóre kraje „liberalizację” w dziedzinie infrastruktury informacyjnej biorą za dobrą monetę. I tak obserwowany w niektórych krajach o gospodarce rynkowej, w tym także w Polsce, trend do wycofywania się organów państwa z utrzymania niektórych segmentów społecznej struktury informacyjnej wynika zwykle z dążenia władzy państwowej do minimalizacji kosztów utrzymania społecznej struktury informacyjnej, a przede wszystkim do ograniczenia finansowania jej z budżetu państwa. Tendencja ta w pewnym zakresie jest uzasadniona, jeżeli nie prowadzi do zagrożenia obywatelskich praw do informacji w danym kraju. Nie może jednak oznaczać unikania przez władze państwowe odpowiedzialności za społeczną strukturę informacyjną i nie zdejmuje z państwa odpowiedzialności za społeczny ład informacyjny.
     Charakterystyczne przy tym jest to, że kraje najwyżej rozwinięte, zwłaszcza wielkie państwa decydujące o polityce światowej, nie ograniczają, lecz wręcz przeciwnie, rozszerzają aktywne kształtowanie, finansowanie i utrzymanie infrastruktury informacyjnej ze środków publicznych (rządowych, samorządowych, za pośrednictwem polityki fiskalnej) i to niezależnie od stopnia urynkowienia gospodarki i liberalizacji polityki ekonomicznej. Natomiast naiwni „neofici gospodarki rynkowej”, np. państwa Europy Środkowej i Wschodniej, często bezmyślnie niszczą swoją infrastrukturę informacyjną zbudowaną w warunkach gospodarki centralnie sterowanej, traktują ją jako balast „realnego socjalizmu”, zamiast dostosować jej funkcjonowanie do nowych warunków ekonomicznych.  

1.5.  Prawo do prawdy jako prawo człowieka i podstawa społecznego ładu informacyjnego   .........   23

Rozwinięta, dostępna i łatwa w korzystaniu społeczna infrastruktura informacyjna tworzy sieć społecznego bezpieczeństwa informacyjnego. Sieć społecznego bezpieczeństwa informacyjnego dostarcza obywatelom, ich organizacjom oraz innym podmiotom informacji niezbędnych do sprawnego funkcjonowania w skomplikowanych systemach politycznych, gospodarczych i społecznych współczesnej cywilizacji, a także umożliwia korzystanie z praw przysługujących obywatelom.  
    
Społeczna struktura informacyjna, w tym będąca jej częścią infrastruktura informacyjna państwa, jest ważnym i praktycznie użytecznym wskaźnikiem rozwoju społecznego kraju. Poziom społecznej infrastruktury informacyjnej, zakres, dostępność i jakość usług informacyjnych (w szczególności usług świadczonych nieodpłatnie lub na zasadach odpłatności zapewniającej powszechną dostępność informacji), zakres korzystania z infrastruktury informacyjnej, stopień powszechności korzystania z tej infrastruktury, umiejętność i nawyki korzystania z informacji, zasób informacji, jakim dysponuje obywatel, są dobrymi wskaźnikami poziomu rozwoju cywilizacyjnego społeczeństwa oraz poziomu rzeczywistej demokratyzacji państwa. 
     Organy państwowe i obywatele stanowią dwie, na swój sposób przeciwstawne strony infrastruktury informacyjnej państwa. Obywatele reprezentują użytkowników, zapotrzebowanie, popyt na informacje, a państwo i jego organy udostępnianie, podaż informacji. Obie strony infrastruktury informacyjnej państwa, czyli strona popytu i strona podaży, powinny być ze sobą skorelowane. I tak:

     1) instytucje, systemy informacyjne, za które odpowiada państwo, powinny udostępniać społeczeństwu zgodnie z obowiązującym prawem informacje gromadzone przez organy państwa, instytucje publiczne oraz inne podmioty;
     2) zakres informacji, formy i techniki udostępniania informacji w infrastrukturze informacyjnej państwa powinny uwzględniać potrzeby informacyjne obywateli, posiadane przez nich zasoby informacji, realne warunki dostępności i umiejętności korzystania z informacyjnych systemów infrastrukturalnych oraz ich realne możliwości korzystania z informacji w codziennym życiu.

     Prawo określające obowiązki informacyjne państwa względem obywateli powinno odwzorowywać potrzeby informacyjne obywateli.

1.6.  Społeczna luka informacyjna   .........   24

Podstawą ładu informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce jest spójność  potrzeb i praw informacyjnych, a także egzekucja tych praw w praktyce, czyli spójność:
1)  generowanych, a często wymuszanych przez państwo potrzeb informacyjnych obywateli i podmiotów społeczno-gospodarczych,
2)  stanowionych przez państwo praw obywateli i podmiotów do informacji,
3)  obowiązków informacyjnych państwa wynikających z praw obywatelskich,
4)  praktycznej realizacji obowiązków informacyjnych państwa względem obywateli oraz podmiotów społecznych i gospodarczych.

Brak korelacji między prawem obywatela do informacji a realizacją przez państwo obowiązków wynikających z tego prawa powoduje, że powstaje luka informacyjna między państwem a społeczeństwem, między organami państwa a obywatelami.

Luka informacyjna między państwem a społeczeństwem jest szczególnie duża i dotkliwie odczuwana we współczesnych systemach społeczno-politycznych, z pozoru demokratycznych i liberalnych (co więcej opartych na zasadach demokracji bezpośredniej), w których faktyczną władzę sprawuje biurokracja. Współczesna biurokracja jest szczególną formą braku demokracji.  System biurokratyczny zasadza się na tym, że organy państwowe, ponadpaństwowe lub międzynarodowe zapewniają sobie monopol na informacje o prawach obywateli i obowiązkach państwa.  Monopol ten jest utrwalany przez prawo stanowione, ograniczając jednocześnie możliwość realizacji prawa człowieka do informacji. We współczesnym społeczeństwie, zwanym także społeczeństwem informacyjnym, społeczna luka informacyjna się powiększa.
     Społeczna luka informacyjna jest szczególnie duża i dotkliwa dla obywateli w systemach totalitarnych i systemach nadmiernie zbiurokratyzowanych.
     Dostęp obywateli do informacji zarówno w niedemokratycznych systemach totalitarnych, jak i w systemach pozornie demokratycznych, a faktycznie biurokratycznych, jest ograniczany i utrudniany. W systemach niedemokratycznych informacje reglamentuje państwo z mocy samego prawa stanowionego, które
de facto nie uznaje  prawa człowieka do prawdy i prawa obywatela do informacji jako praw niezbywalnych. W zbiurokratyzowanych systemach demokratycznych ograniczanie prawa do informacji odbywa się w sposób „bardziej finezyjny”  - nie przez ograniczanie praw, lecz przez praktyczne utrudnianie dostępu obywateli do zasobów i systemów informacyjnych.
     W gospodarkach rynkowych jedną ze skutecznych form reglamentacji i ograniczania dostępu obywateli do informacji jest zbyt wysoki, prohibicyjny koszt informacji lub usługi świadczonej przez państwo albo przez upoważnione przezeń instytucje,  którego to kosztu przeciętny obywatel nie jest w stanie ponieść. W innych systemach stosuje się prawne lub organizacyjne ograniczenia dostępu do informacji.
     Z informacyjnego punktu widzenia głęboko zbiurokratyzowane państwa i instytucje ponadpaństwowe nie różnią się od państw autorytarnych lub totalitarnych, w których obowiązuje powszechna zasada reglamentacji informacji. Podobnie jak w systemach niedemokratycznych, tak i w warunkach zbiurokratyzowania instytucji publicznych obywatel ma obowiązek dostarczania informacji państwu w zakresie określonym przez państwo, natomiast państwo udostępnia obywatelowi informacje tylko w takim zakresie, formie, czasie i miejscu, jakie uzna za właściwe.
     Infrastruktura informacyjna współczesnego państwa, społeczeństwa i gospodarki stanowi skomplikowaną sieć profesjonalnych systemów informacyjnych. Profesjonalizm w działalności informacyjnej powinien mieć solidne podstawy naukowe. Ekonomika informacji jest tą dyscypliną naukową, która współtworząc, wraz z innymi dyscyplinami badawczymi zajmującymi się informacją, naukowe podstawy wyjaśniania i kształtowania zjawisk informacyjnych, pomaga w identyfikacji i minimalizacji luki informacyjnej..

1.7.  Potrzeba naukowych badań społecznego ładu informacyjnego   .........   27

Nierzadko w praktyce obserwuje się brak solidnych podstaw naukowych analizy oraz syntezy procesów i systemów informacyjnych.  Decyzje dotyczące ściśle informacyjnych aspektów systemów politycznych, społecznych i gospodarczych są podejmowane przez polityków lub urzędników różnych specjalności bez udziału specjalistów z dziedziny nauki o informacji4.  A przecież jest oczywiste, że nawet wybitny polityk, urzędnik, prawnik, ekonomista, inżynier czy lekarz na ogół nie jest specjalistą z dziedziny informacji i informatyki. Mimo to najczęściej on decyduje o podstawowych systemach informacyjnych kraju. Decyzje te przybierają często formę załączników do aktów prawnych lub ich przepisów wykonawczych.  Są one przyjmowane na decyzyjnych szczeblach centralnych organów władzy i administracji (parlament, rząd, jego organy, jednostki administracji centralnej i terenowej).  Na tych wysokich szczeblach polityki traktuje się je jako „nieistotne szczegóły techniczne”.  Na skutek tego wiele procesów i systemów informacyjnych, obejmujących duże obszary gospodarki i życia społecznego, jest zaprojektowanych nieudolnie, po amatorsku. Błędy, które pociągają za sobą poważne koszty społeczne i straty ekonomiczne, są zwykle popełniane w fazie definiowania funkcji procesu lub systemu informacyjnego, ustalania zakresu informacji, opracowywania ich koncepcji organizacyjnej i podstaw prawnych, określania powiązań z innymi systemami lub procesami informacyjnymi.

Koszty społeczne i ekonomiczne nieudolnie zaprojektowanych infrastrukturalnych procesów i systemów są ogromne. Skutki ekonomiczne błędów można porównywać ze skutkami błędnych decyzji w infrastrukturze transportowej czy energetycznej. Skutki i koszty społeczne błędnych rozwiązań ponosi jednak nie inicjator, gestor czy projektant systemu informacyjnego, lecz całe społeczeństwo. Wielu zbędnych kosztów można by uniknąć, gdyby komponenty informacyjne aktów prawnych i decyzji administracyjnych były opracowywane nie tylko przez polityków, specjalistów danej branży i prawników, lecz także przez dobrych specjalistów z dziedziny informacji (information scentists). Koszty te w większości przypadków można by znacznie zmniejszyć, nawet gdy błędy już popełniono. Wymaga to jednak najczęściej wprowadzenia istotnych zmian w koncepcji i założeniach istniejących systemów informacyjnych oraz odpowiedniego ich przeprojektowania. 

Wielkie systemy informacyjne, w których uczestniczą miliony obywateli i podmiotów gospodarczych, nieoptymalnie lub błędnie zaprojektowane i eksploatowane, działają jak „złe prawo”.

Systemy informacyjne należy więc projektować lub modyfikować w sposób profesjonalny, wykorzystując solidne naukowe podstawy i metody. Przedstawienie tych metod jest jednym z zadań ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej.  

Kształtowanie i transformacja ładu informacyjnego w systemach społecznych i gospodarczych jest złożonym kompleksem procesów społecznych, ekonomicznych i technicznych. Jest to przede wszystkim długotrwały proces społeczny i jak każdy proces społeczny jest kompleksem procesów o wymiarze sekularnym.

Niestety, często decyzje kształtujące społeczny ład informacyjny są podejmowane bez świadomości, jak dalekosiężne i długotrwałe są ich konsekwencje. Decyzje, których skutki są odczuwalne przez dziesięciolecia, bywają podejmowane w pośpiechu, bez przeprowadzenia analizy ich skutków, bez symulacji ich efektywności.

W pewnych sytuacjach historycznych zmiana istniejącego i kształtowanie nowego ładu informacyjnego ulega gwałtownemu przyspieszeniu, a zmiany przebiegają w sposób typowy dla katastrofy5. Dzieje się tak wówczas, gdy polityczna władza państwowa próbuje w sposób kompleksowy aktywnie kształtować społeczny ład informacyjny. Także w przypadku szybkich zmian systemów politycznych i społecznych...  Takie sytuacje są wyjątkową okazją do ukształtowania racjonalnej infrastruktury informacyjnej...  Okazje takie najczęściej nie są wykorzystywane. Wręcz przeciwnie, niekompetentnymi podejmowanymi w pośpiechu decyzjami dotyczącymi nowych wielkich systemów informacyjnych zwiększa się chaos informacyjny.  Potem chaos ten mozolnie próbuje się ograniczać, ponosząc znaczne koszty.  

W Polsce i wielu krajach Europy Środkowej i Wschodniej taka niepowtarzalna okazja do zbudowania nowoczesnej, efektywnej, racjonalnej  infrastruktury informacyjnej państwa i gospodarki pojawiła się na przełomie lat 80. i 90. Jak pokazuje praktyka szansa ta niemal we wszystkich krajach regionu została zmarnowana6.  Potworzono w pośpiechu nieefektywne, kosztowne, niespójne systemy informacyjne. Stanowią one wielkie obciążenie dla budżetu państwa, podmiotów gospodarczych i obywateli.

     Historia, zwłaszcza ostatnie dwa stulecia, poczynając od Rewolucji Francuskiej, dostarczyła licznych przykładów kształtowania „na siłę”, wbrew obiektywnym potrzebom, społecznego ładu informacyjnego przez aparat państwowy. Niestety, w większości przypadków ingerencja państwa w społeczny lad informacyjny wiąże się z ograniczeniem prawa obywatela do prawdy i do rzetelnej informacji. Przykładów takiej głębokiej i brutalnej ingerencji władzy państwowej w społeczną infrastrukturę informacyjną dostarcza: Rewolucja Francuska, Rewolucja Październikowa, dojście Hitlera do władzy, przejecie władzy przez reżimy totalitarne.
     Procesy ograniczania prawa obywateli do informacji przebiegają bardzo szybko, a procesy rozszerzania tych praw bardzo wolno, przy wyraźnej niechęci i oporze autorytarnych lub biurokratycznych struktur państwowych. Zbiurokratyzowany aparat państwowy wykazuje bierność przy tworzeniu zasobów i systemów informacyjnych służących obywatelowi. Natomiast ten sam aparat wykazuje ogromną aktywność przy tworzeniu systemów i zasobów informacyjnych służących wygodzie tego aparatu, zwłaszcza że odbywa się to kosztem społeczeństwa oraz gospodarki. Wykorzystując atut władzy, biurokracja przerzuca koszty funkcjonowania złych, nieefektywnych czy nawet zbędnych systemów informacyjnych na obywateli i przedsiębiorstwa, żąda od nich dostarczania informacji, czasem mało użytecznych, w formie wygodnej dla aparatu biurokratycznego, nie bacząc na koszty i uciążliwość tych żądań.      

W każdym systemie politycznym, także w systemie demokratycznym, obserwować możemy działania, których celem jest ingerowanie w społeczny ład informacyjny i w ustalone reguły tego ładu przez grupy interesów gospodarczych, politycznych lub społecznych. Grupy te dążą do opanowania określonych obszarów infrastruktury informacyjnej państw i obszarów ponadpaństwowych, aby móc w ten sposób skuteczniej realizować swoje partykularne cele. Takie działania grup interesów widać wyraźnie w dziedzinie środków komunikacji społecznej, w dążeniu różnych grup interesów do posiadania własnych środków upowszechniania informacji, zwłaszcza nowoczesnych środków masowej komunikacji, do monopolistycznej informacji w wybranych dziedzinach. Monopol informacyjny jest bowiem postrzegany jako jeden z warunków utrzymania, obrony lub zdobywania pozycji na rynku, w polityce, na polu zawodowym, w życiu społecznym.       

Globalizacja procesów gospodarczych i związana z tym globalizacja systemów informacyjnych we współczesnej gospodarce, międzynarodowa wymiana informacji oraz powstawanie ponadpaństwowych struktur ekonomicznych i politycznych, wymagają unifikacji i standaryzacji informacji.

1.2.  Społeczeństwo informacyjne a ekonomika informacji    .........   33

Obecnie jesteśmy świadkami kształtowania i utrwalania jakościowo nowych systemów społeczno-ekonomicznych w skali globalnej, regionalnej i krajowej. Ta nowa jakość nazywana bywa społeczeństwem informacyjnym9. Podstawowe cechy społeczeństwa informacyjnego, to m.in. globalny i totalny zakres procesów i systemów informacyjnych oraz możliwości globalnego i totalnego oddziaływania na społeczeństwa i gospodarki przez informację.  A oto inne nowe cechy społeczeństwa informacyjnego:

1.  Rozwój społeczny..., wymaga aby członkowie tych społeczności dysponowali coraz większymi zasobami informacji. Pojawiło się zapotrzebowanie na informacje dostarczane w sposób zorganizowany przez wyspecjalizowane instytucje informacyjne o charakterze publicznym.

2.  Zapotrzebowanie na informacje jest zaspokajane przez powszechny proces edukacji, prowadzony przez instytucje publiczne. Edukacja ma charakter ciągły, ponieważ człowiek, aby być sprawnym członkiem społeczeństwa, musi przez cały czas uzupełniać swoje zasoby informacyjne.

3.  Jednym z podstawowych czynników wytwórczych, na równi z pracą, kapitałem, materialnymi zasobami naturalnymi, stała się informacja. Jest to wynik postępu technicznego, jaki nastąpił zwłaszcza w ostatnich dwóch stuleciach. Postęp techniczny oddziałuje na informacje w trojaki sposób: 1) generuje nowe informacje, 2) wymaga coraz więcej informacji, 3) wymaga od podmiotów korzystających z wyników postępu technicznego zasobów informacyjnych. Z jednej strony modernizacja, opracowywanie i wprowadzanie na rynek nowych produktów jest generowaniem nowej informacji, z drugiej zaś prace badawcze i konstrukcyjne wymagają dostępu konstruktorów, projektantów, producentów do coraz większych zbiorów informacji. Trzeci aspekt to zapotrzebowanie na informacje ujawniające się u finalnych użytkowników nowych produktów, tak konsumentów, jak i producentów, którzy – aby umieć korzystać efektywnie z nowych technologii, surowców i metod – muszą coraz więcej wiedzieć.  

4.  Postęp techniczny ma charakter informacyjny. Znaczy to, że 1) opracowanie nowych rozwiązań technicznych wymaga coraz większych zasobów informacji, 2) polega on na generowaniu coraz większych zasobów informacji... (...)

5.  Istotnym czynnikiem, dzięki któremu współczesna cywilizacja jest autentycznie cywilizacją informacyjną, są nowoczesne technologie informacyjne... (...)

6.  Współczesne technologie informacyjne umożliwiają integrację generowania, gromadzenia, przechowywania, przekazywania i udostępniania informacji, odwzorowanej za pomocą różnych technik i różnych systemów znakowych (technologie multimedialne).  

7.  Rozwój technologii informacyjnych umożliwił tworzenie systemów i procesów informacyjnych o zasięgu ogólnoświatowym. Globalizacja procesów informacyjnych jest warunkiem i czynnikiem stymulującym globalizację procesów gospodarczych. Globalizacja potrzeb informacyjnych poprzedza globalizację procesów ekonomicznych.  

8.  Rozwojowi nowoczesnych technologii informacyjnych towarzyszy dynamiczny spadek kosztów jednostkowych informacji we wszystkich fazach procesu informacyjnego. Równocześnie jednak bardzo szybko rośnie liczba generowanych informacji, zarówno potrzebnych, jak i zbędnych. Całkowite nakłady na informację i ich udział w nakładach ponoszonych na inne dobra (mimo znacznego i szybkiego spadku nakładów jednostkowych na pojedyncze informacje) wykazują dynamiczny wzrost.    

9.  W nowoczesnych gospodarkach wykształcił się i dynamicznie się rozwija oddzielny sektor, sektor informacyjny10, którego działalność polega na generowaniu, gromadzeniu, przechowywaniu, przetwarzaniu i udostępnianiu informacji. Stanowi on niezbędny segment infrastruktury społecznej i gospodarczej.

Nowe cechy społeczeństwa informacyjnego sprawiają, że dynamicznie się rozwijają nowe zjawiska informacyjne. Do ich badania, analizy, modelowania, a zwłaszcza do podejmowania decyzji i sterowania nimi są potrzebne nowe narzędzia i metody badawcze (zarówno w teorii ekonomii, jak i w ekonomikach stosowanych). Dotychczasowe narzędzia badawcze ekonomii i ekonomik szczegółowych powinny być wzbogacone o pojęcia i modele umożliwiające uwzględnienie informacji jako jednego z podstawowych czynników wytwórczych, a także umożliwiające analizę i syntezę informacji, procesów i systemów informacyjnych w gospodarce oraz badanie sektora informacyjnego jako jednego z sektorów gospodarki narodowej. 

Dotychczas w nauce ekonomii i ekonomikach szczegółowych informacja jest traktowana  jako jeden z aspektów procesów i systemów ekonomicznych, zwykle aspekt nie najważniejszy, często marginalny.  Wynika to z luki, jaka istnieje w teorii ekonomii w dziedzinie informacji. Podstawowe kierunki w teorii ekonomii ukształtowały się wówczas, gdy w wyjaśnianiu procesów i zjawisk ekonomicznych czynnik informacji można było pomijać. W makroekonomii nie zajmowano się informacją lub wspominano o informacji „na marginesie” innych rozważań. W mikroekonomii problematyka informacji była, na ogół, traktowana jako jeden z aspektów organizacji zarządzania.

Współczesnej gospodarki nie da się wyjaśnić i kształtować bez uwzględnienia w teorii ekonomii informacji jako podstawowej kategorii ekonomicznej. Tak samo procesów ekonomicznych nie można wyjaśnić ani przewidywać bez uwzględnienia roli zasobów, procesów i systemów informacyjnych. Ekonomika informacji11 jako ekonomika szczegółowa dostarcza naukowych podstaw, metod i narzędzi badania, modelowania i tworzenia informacji, zasobów, procesów i systemów informacyjnych.  Te pojęcia i metody omawiamy w dalszych rozdziałach. 

Przypisy   .........   37
2  Uniwersalna Deklaracja Praw Człowieka (Universal Declaration of Human Rights) została przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ  jako dokument rangi konwencji.
4  W terminologii naukoznawczej w języku angielskim istnieje dyscyplina naukowa o nazwie information science. W języku polskim brak jest odpowiednika tego terminu. Etymologicznie bliska nazwa informatyka odnosi się do zastosowań komputerów i innych technologii przetwarzania oraz wykorzystywania danych. Brak odpowiednika terminu information science w języku polskim nie jest przyczyną, lecz raczej skutkiem tego, że nauka o informacji i wypracowane przez nią metody i narzędzia nie znajdują w Polsce należnego im miejsca w praktyce, w badaniach i programach nauczania.  
6  Próby wykorzystania szansy utworzenia racjonalnej struktury informacyjnej „przy okazji” transformacji systemu politycznego i ekonomicznego po 1989 r. możemy zaobserwować w Słowenii i Estonii. Władze tych państw podjęły działania mające na celu skoordynowanie rozwoju podstawowych infrastrukturalnych systemów informacyjnych. W pozostałych krajach Europy Środkowej i Wschodniej, mimo wielu inicjatyw wysuwanych przez środowiska profesjonalnie zajmujące się systemami informacyjnymi, aspekt informacyjny reformowania państwa i gospodarki został całkowicie pominięty przez polityków i administrację publiczną. Systemy informatyczne, które powstały w wyniku „wypełniania próżni” informacyjnej w procesie transformacji są dobrymi przykładami na to, jak nie powinna być konstruowana infrastruktura informacyjna państwa i gospodarki.
Zob. J. Oleński, Informacyjne uwarunkowania instytucjonalnych reform systemowych, „Ekonomia 2001, nr 1, Wyd. Uniwersytetu Warszawskiego.
Zob. także J. Oleński, Informatyka a sprawa polska, czyli jak próbowano reformować państwo bez dobrej informatyki i co z tego wynika. W: Zarządzanie informacją w czasach burzliwych. XVI Jesienne Spotkania PTI, P. Fuglewicz, M. Miłosz (red.) , wyd. PTI Oddział Górnośląski, Katowice 2000.     
9  Zob. Problemy społeczeństwa informacyjnego: elementy analizy, ewaluacji i prognozy, L. Zacher (red.), Wyd. Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania, Warszawa 1997.
10  Zob. D. Dziuba, Analiza możliwości wyodrębniania i diagnozowania sektora informacyjnego w gospodarce polskiej, Wyd. Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1998. 
11 Podstawy ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej przedstawiłem w książce Ekonomika informacji. Podstawy (PWE Warszawa 2001). Zdefiniowałem tam przedmiot, metody i podstawowe pojęcia ekonomiki informacji, przede wszystkim zaś pojęcia: informacji jako kategorii ekonomicznej, procesu informacyjnego, systemu informacyjnego, rynku informacyjnego, sektora informacyjnego w gospodarce oraz modele informacji i metainformacji w gospodarce.

ROZDZIAŁ  2
Proces  informacyjny   .........   39    

2.1.  Definicja i identyfikacja procesu informacyjnego jako procesu ekonomicznego   .........   39

2.1.1.  Ogólna definicja procesu informacyjnego   .........   39

Przez
proces informacyjny rozumiemy proces semiotyczny, ekonomiczny i techniczny, który realizuje co najmniej jedną z następujących funkcji:
1)  generowanie (produkcja) informacji,
2)  gromadzenie (zbieranie) informacji,
3)  przechowywanie (pamiętanie, magazynowanie, archiwowanie) informacji,
4)  przekazywanie (transmisja) informacji,
5)  przetwarzanie (przekształcanie, transformacja, translacja) informacji,
6)  udostępnianie (upowszechnianie) informacji,
7)  interpretacja (translacja na język użytkownika) informacji,
8)  wykorzystywanie (użytkowanie) informacji.

     Zazwyczaj procesy informacyjne realizują kilka, ale niektóre wszystkie wymienione funkcje. Każda z tych funkcji ma swoją warstwę semiotyczną, ekonomiczną i technologiczną.     

     W rozdziale niniejszym podejmujemy próbę zdefiniowania pojęcia procesu informacyjnego jako kategorii ekonomicznej i procesu ekonomicznego oraz przedstawienia ogólnego modelu procesu informacyjnego jako procesu:

       semiotycznego,
       ekonomicznego,
       organizacyjno-technologicznego.

Z punktu widzenia społecznego i ekonomicznego należy uznać, że istnieje hierarchia wymagań, jakie stawiamy każdemu procesowi informacyjnemu. Proces powinien przede wszystkim spełniać określone wymogi semiotyczne, w następnej kolejności – wymogi ekonomiczne, a dopiero na trzecim miejscu – wymagania technologiczne. Jest oczywiste, że nowoczesna technologia informacyjna  może wspomagać procesy semiotyczne lub podnieść sprawność ekonomiczną systemów. Jednak – powtórzmy – najbardziej nowoczesny technologicznie i efektywny ekonomicznie proces będzie bezużyteczny, jeżeli jego warstwa semiotyczna nie spełni wymagań aktywnych informacyjnie podmiotów: nadawców, odbiorców, użytkowników informacji. 

2.1.2.  Fazy procesu informacyjnego  .........   41

Proces informacyjny możemy także postrzegać jako sekwencję następujących po sobie technologicznych faz odpowiadających poszczególnym funkcjom. Są to następujące fazy:

     1)  generowania informacji,
     2)  gromadzenia informacji,
     3)  przechowywania informacji,
     4)  transmisji informacji,
     5)  transformacji informacji,
     6)  udostępniania informacji,
     7)  interpretacji informacji, 
     8)  wykorzystywania informacji.

     Porównując listę funkcji procesu informacyjnego z listą faz, widzimy, że każdej funkcji odpowiada oddzielna faza procesu informacyjnego. (...)
     Odróżnienie identyfikacji procesu przez specyfikację funkcjonalną oraz przez specyfikację sekwencji faz ma istotne znaczenie metodyczne. Użytkownik, generator informacji i administrator procesu powinni umieć odróżnić te dwa podejścia. Nie wolno mylić pojęcia
funkcji procesu informacyjnego z fazą procesu informacyjnego. (...)
     Dana funkcja w procesie informacyjnym może być realizowana przez jedną fazę procesu informacyjnego, ale może być też realizowana w wielu fazach tego procesu. (...)  

     Odróżnienie, czy przechowywanie informacji stanowi oddzielną fazę procesu informacyjnego, czy też jest czynnością realizowaną w ramach innej fazy, ma ważne znaczenie praktyczne. Na przykład, archiwowanie danych jako integralna część fazy przetwarzania informacji (tzw. backup) jest czymś zupełnie innym niż przechowywanie zbiorów danych wynikowych w systemie księgowości, dokumentów w archiwum zakładowym, książek w magazynie bibliotecznym czy, tym bardziej, starodruków w Archiwum Akt Dawnych. Mimo że wydaje się to oczywiste, w praktyce nie zawsze się o tym pamięta. Projektanci procesów i systemów informatycznych powinni rozumieć znaczenie tych różnic i ich konsekwencje dla projektowania i administrowania systemami1. 
 
2.1.3.  Specjalizacja funkcjonalna procesów informacyjnych   .........   43

W systemach społecznych i gospodarczych mamy do czynienia ze
specjalizacją funkcjonalną procesów informacyjnych. Procesy informacyjne „specjalizują się” w realizacji jednej bądź kilku funkcji. Funkcje będące „specjalizacją” dominują nad innymi funkcjami w tym sensie, że determinują zakres informacji i sposoby jej odwzorowania, metody, organizację, technologię oraz ekonomiczne zasady procesu informacyjnego. (...)

W przedsiębiorstwach i innych podmiotach działających w gospodarce i społeczeństwie występuje wiele procesów informacyjnych, powiązanych między sobą, które wzajemnie się uzupełniają, są względem siebie komplementarne. (Niestety, wiele jest i takich, które się wzajemnie wykluczają albo są rozbieżne. Przyczyny są różne i najczęściej rozpoczynają się już od dokumentów źródłowych. Anonimus).

Procesów składających się na jeden system informacyjny może być wiele: kilkadziesiąt, kilkaset czy nawet kilka tysięcy.  W takich złożonych systemach informacyjnych mamy zwykle do czynienia z wyspecjalizowanymi procesami: ktoś generuje informacje, ktoś inny je przekazuje, ktoś je przechowuje, jednostka lub osoba je przetwarza, ktoś je interpretuje, a ktoś inny jest użytkownikiem. Na przykład, w systemie informacyjnym statystyki publicznej w krajach regionu europejskiego możemy wyróżnić 300-500 procesów informacyjnych – badań statystycznych polegających najczęściej na zbieraniu danych za pomocą kwestionariusza lub ankiety i opracowywaniu wyników. Stanowią one podstawową część procesów informacyjnych składających się na cały system statystyki oficjalnej danego kraju. Badanie statystyczne rozumiane jako proces informacyjny jest zorientowane przede wszystkim na funkcje gromadzenia informacji, nieźle jest rozwinięta faza przetwarzania informacji, z fazą udostępniania bywa gorzej, a interpretacja i wykorzystywanie danych zwykle nie interesuje organu statystyki publicznej, który jest gestorem procesu i systemu. Oznacza to, że gestor (urząd statystyczny) nie nadzoruje całego procesu informacyjnego, lecz tylko jego część. Jest to błąd metodyczny. Niestety, takie błędy popełnia się w wielu systemach informacyjnych.*
     * Uwagi. Nawet w systemach niby prostych, takich np. jak system informacyjny przeciętnego przedsiębiorstwa, trudno jest zazwyczaj zorganizować w pełni sprawny system informacyjny. Przyczyny prozaiczne: niedostatek współpracy różnych fachowców; przeważnie do tego jeszcze dochodzą przeróżne niedopracowania z zakresu organizacji, ekonomiki, rachunkowości itd. W złożonych systemach sprawa jest o wiele trudniejsza. Gestor (np. urząd statystyczny)  może nie mieć ani pracowników, ani uprawnień do nadzorowania całego procesu. Chyba jednak ma możliwość prowadzenia prac analitycznych, obejmujących cały proces informacyjny. Tematów, które w tradycyjnej statystyce i jej przetwarzaniu, budzą spore wątpliwości, szczególnie interpretacyjnych, a są jednocześnie bardzo istotne dla społeczeństwa z punktu widzenia, np. kierowania gospodarką, przeciwdziałaniu bezrobociu itp., jest raczej sporo.
Anonimus
  
     Oto inny przykład. W systemie informacyjnym, będącym podsystemem systemu centralnego organu administracji rządowej, generatorem informacji może być polityk lub urzędnik. Informacje tę gromadzi biuro rzecznika prasowego tego urzędu. Ono także przekazuje je środkom masowego przekazu, te zaś je przetwarzają i udostępniają użytkownikom, a więc tym, którzy kupią gazetę lub włączą w odpowiedniej chwili telewizor. Jeżeli jest to ważna informacja, to informację udostępnia się w taki sposób, aby jej interpretacja odpowiadała oczekiwaniom nadawcy. (...)        

W wielu ważnych w gospodarce i polityce procesach informacyjnych uczestniczy nierzadko kilka względnie autonomicznych jednostek organizacyjnych obsługujących wybrane fazy tego procesu. Proces taki ma więc  kilku gestorów. Mają oni własne cele i funkcje. Jeżeli między ich celami jest brak spójności lub, co gorsza, są sprzeczne (np. tendencyjna interpretacja...), to trzeba liczyć się z zakłóceniami  procesu informacyjnego. Świadomość tych zagrożeń jest niezbędna do kształtowania ładu informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce.

2.1.4.  Normalizacja funkcji procesów informacyjnych   .........   46

W systemach społeczno-gospodarczych istnieją osoby lub jednostki organizacyjne, niekiedy bardzo duże, specjalizujące się w realizacji pewnych funkcji procesów informacyjnych...  W każdym  państwie, strukturze ponadpaństwowej... funkcjonują określone reguły, które nazywamy
ładem informacyjnym.  Istota ładu informacyjnego  w systemach społeczno-gospodarczych zasadza się na tym, że istnieją normy prawne lub normy etyki zawodowej, określające zasady funkcjonowania procesów i systemów informacyjnych. Normy te dotyczą:

       wybranych rodzajów informacji,
       systemów społeczno-gospodarczych,
       procesów informacyjnych,
       systemów informacyjnych.

Nie zawsze normy informacyjne są znane i przestrzegane. Nieprzestrzeganie lub łamanie norm informacyjnych jest poważnym zagrożeniem ładu informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce. Sposobów i przyczyn naruszania norm jest wiele.
     Zdarza się, że procesy, które zgodnie z normami powinny realizować wyłącznie ściśle określone funkcje, wykonują także inne funkcje. Proces informacyjny, który ma prawo wyłącznie udostępniać informacje generowane przez inne procesy, a więc powinien spełniać jedynie funkcję kanału informacyjnego, wyłącznie przekazywać informacje, staje się generatorem informacji. Na przykład, środki masowego przekazu powinny rzetelnie przekazywać informacje  generowane przez polityka czy eksperta, a więc wyłącznie pełnić funkcje sprawnego kanału informacyjnego, nie mogą więc same generować, czyli po prostu „zmyślać  informacji. Niestety prasa często wykracza poza swoje funkcje kanału informacyjnego, dozwolone jej w ramach prawa  i zasad dziennikarskiej etyki zawodowej, tworząc tzw. fakty prasowe, czyli informacje wygenerowane niezgodnie z normami przez kanał informacyjny. Po prostu dziennikarz podaje i upowszechnia wiadomość zasłyszaną albo wręcz zmyśloną jako wiadomość uzyskaną z wiarygodnego źródła. Odbiorcy takich wiadomości nie wiedzą, że zostały one wygenerowane wbrew normom. Myślą, że „skoro napisano w gazecie”, to „coś musi być”. Przeciętny obywatel nie jest w stanie sobie wyobrazić, że można tak publicznie i bezczelnie kłamać, jak się  to robi dziś w środkach masowego przekazu.  Niestety „fakty prasowe” wielokrotnie powtarzane i nagłaśniane przez media stają się realnymi „faktami społecznymi”. Jest to jedna z  trudnych do uchwycenia dość powszechnych form manipulowania informacją. Generowanie wiadomości niezgodnie z normami nie jest specjalnością środków masowego przekazu. Lekarz może postawić diagnozę i zalecić terapię pacjentowi bez wykonania wszystkich niezbędnych badań. Zdarza się też, że naukowiec żądny sukcesu naukowego publikuje wyniki swoich badań  wtedy, gdy proces badawczy  - zgodnie z wymogami metodycznymi danej dziedziny nauki – nie został zakończony  lub nie został przeprowadzony zgodnie z metodami naukowymi. Innym przejawem łamania norm generowania informacji jest ukrywanie metod badawczych3.
     Często mamy do czynienia z procesami informacyjnymi, które „specjalizują się” w realizacji tylko jednej funkcji lub kilku funkcji. Wówczas funkcje te determinują zakres informacji i sposoby jej odwzorowania, metody, organizację, technologię oraz ekonomiczne zasady procesu informacyjnego kosztem innych ważnych funkcji. Na przykład archiwum... (...)

2.2.  Faza generowania informacji w procesie informacyjnym   .........   49

2.2.1.  Rodzaje źródeł informacji w procesie informacyjnym   .........   49

Generowanie informacji jest pierwsza fazą każdego procesu informacyjnego. Polega ona na wygenerowaniu informacji w określonym języku i nadaniu jej formy wiadomości. Robi to człowiek lub maszyna mająca zdolność produkowania wiadomości. Ludzi lub maszyny generujące informacje w formie wiadomości nazywamy
generatorami informacji.
     Sposób generowania informacji zależy od tego, co jest źródłem informacji dla danego procesu informacyjnego. Wyróżniamy trzy rodzaje źródeł informacji:

       źródła pierwotne,
       źródła wtórne,
       źródła pochodne. 

2.2.2.  Pierwotne źródła informacji   .........   49

Pierwotnym źródłami informacji są realne obiekty, procesy albo zdarzenia społeczne lub ekonomiczne. Są one postrzegane przez generatora informacji. W przypadku pierwotnych źródeł informacji generatorem informacji jest człowiek lub maszyna mająca właściwości postrzegania cech obiektów, zjawisk i procesów świata zewnętrznego, a także odwzorowywania ich za pomocą znaków wybranego języka.
     Generator informacji wydziela pewną część świata zewnętrznego i określa jego granice przestrzenne i czasowe. Tę wydzieloną część świata zewnętrznego nazywamy ogólnie
obiektem. Obiekt jako pierwotne źródło informacji jest więc wynikiem abstrakcji intelektualnej dokonanej przez generatora informacji na postrzeganej przezeń rzeczywistości. Abstrakcja zależy od:
     1)  świadomej, celowej decyzji generatora informacji co do postrzegania niektórych obiektów lub ich cech, a pomijania innych,
     2)  możliwości technicznych, organizacyjnych, ekonomicznych postrzegania rzeczywistości przez człowieka lub maszynę (czyli generatorów informacji),
     3)  norm informacyjnych obowiązujących w supersystemie społeczno-gospodarczym, umożliwiających lub zakazujących generowania pewnych informacji.

     Postrzegając jakieś realne obiekty, generator informacji orzeka, czy są one źródłami informacji, czy też nie. Źródłami informacji w procesie informacyjnym stają się tylko te obiekty realne, które generator informacji zakwalifikuje jako źródła informacji.
     Decyzję o tym, czy jakiś obiekt jest pierwotnym źródłem informacji w danym procesie informacyjnym, czy też nie, podejmuje najczęściej nie bezpośredni generator informacji, lecz
gestor systemu informacyjnego, którego częścią jest proces informacyjny.   
     Selekcja obiektów, zjawisk realnych, jako źródeł informacji jest często bardzo głęboka. W niektórych procesach informacyjnych pomija się bardzo wiele zjawisk, a jako źródła pierwotne informacji wybiera tylko nieliczne. Selekcja ta radykalnie ogranicza zakres informacji, jaki pojawia się w procesie informacyjnym. Jest częstym i wygodnym, bo trudnym do zweryfikowania, sposobem manipulowania informacją.
     Selekcja pierwotnych źródeł informacji w procesie informacyjnym przyjmuje dwie formy. Są to:
     1. 
Forma selekcji bieżącej, czyli eliminowanie pewnych zjawisk jako źródeł informacji w wyniku postrzegania tych zjawisk przez podmiot-generatora informacji w czasie realizacji danego procesu informacyjnego. Decyzja o pominięciu pewnego zjawiska... jest podejmowana na podstawie oceny przydatności...    
     2. 
Forma preselekcji, czyli ustalenia ex ante, „z góry”, że pewne klasy zjawisk nie są generatorami informacji dla danego procesu informacyjnego...

     Użytkownik informacji produkowanej przez proces informacyjny powinien wiedzieć, jakie kryteria selekcji  pierwotnych źródeł informacji przyjmuje się w danym procesie informacyjnym. Brak wiedzy o pierwotnych źródłach informacji może prowadzić do błędów przy interpretacji informacji, do błędnej oceny jakości informacji, do błędów w projektowaniu systemów informacyjnych.
     Umiejętność poprawnego definiowania systemu na obiekcie uznanym za pierwotne źródło informacji ma istotne znaczenie, decyduje o zakresie generowanej informacji. Umiejętność definiowania systemu odzwierciedla zdolność generatora do realizacji jego własnych celów, kwalifikacji, skuteczności jego działania.    
     Generator informacji, np. polityk ubiegający się o elekcję w wyborach i jego sztab wyborczy, powinien umieć – na całej zbiorowości osób uprawnionych do głosowania – zdefiniować system „elektorat”, i to w sposób pozbawiony złudzeń, jeżeli chce skutecznie przeprowadzić kampanię wyborczą. Dlatego do prowadzenia kampanii wyborczej coraz częściej są angażowane przedsiębiorstwa reklamowe, a elektorat bada się za pomocą metod typowych dla marketingu produktu codziennego użytku. Bank powinien umieć zdefiniować system „potencjalni kredytobiorcy”, aby uniknąć tzw. złych kredytów, a równocześnie korzystnie gospodarować swoimi aktywami. Przedsiębiorstwo handlowe powinno umieć trafnie zdefiniować system „własny rynek”, jego zasięg przestrzenny, czasowy, głębokość, aby uniknąć błędnych decyzji inwestycyjnych lub zbyt ryzykownych kontaktów.             

Na marginesie
Generatorom informacji statystycznych, opisanych na mojej stronie konkretyzacja, formalnie niewiele można było zarzucić, z wyjątkiem tego, że ich informacja generalnie wprowadzała w błąd – pomimo formalnego przestrzegania zasad sztuki księgowo-statystycznej i ekonomicznej.
Współczesnym Generatorom informacji o PKB (plik „pkb” i inne), też formalnie niewiele można zarzucić,  z wyjątkiem tego, że dane są zbyt uogólnione i za słabo przeanalizowane, aby na ich podstawie wyciągać daleko idące wnioski w różnych dziedzinach, w tym o wpływie na bezrobocie, poziom życia ogółu itp.
Technicznie, zarówno „wtedy” jak i teraz, przy odpowiedniej znajomości zagadnień, sprawy obiektywnej informacji, przynajmniej w tych sprawach, nie wydawały / nie wydają się niemożliwe do realizacji. A jednak! 
     Abstrahuję w tym miejscu, od źródeł  „pierwotnych”, „wtórnych” i „pochodnych”. Wszystkie się one wzajemnie przenikają.
     Jeśli takie problemy występowały/ją nawet w stosunkowo prostych zagadnieniach „technicznych”, to... nie ma się specjalnie czemu dziwić, że w sprawach bardziej złożonych, szczególnie tam gdzie występują przeciwstawne interesy, z informacją jest jak jest.
     A z tym badaniem elektoratu... – cóż można powiedzieć, przyglądając się kampaniom wyborczym i rządom wybrańców narodu!   
Anonimus
 

2.2.3.  Wtórne źródła informacji   .........   53

Przez
wtórne źródła informacji rozumiemy systemy społeczno-gospodarcze, dysponujące „własnymi”, wewnętrznymi systemami informacyjnymi, z których jest pobierana informacja do danego procesu informacyjnego. Generator informacji w danym procesie informacyjnym sam nie obserwuje i nie mierzy realnych procesów społecznych czy ekonomicznych, lecz czyni to podmiot – system – społeczno gospodarczy stający się w ten sposób źródłem informacji dla danego procesu informacyjnego. Na przykład, wtórnym źródłem informacji dla procesów informacyjnych w systemie statystyki publicznej (badań statystycznych) jest przedsiębiorstwo przekazujące informacje o sobie na podstawie danych zbieranych w „swoim” systemie księgowości i innych urządzeniach ewidencji wewnętrznej.  (...)

Wtórne źródła informacji jako systemy społeczno-gospodarcze są systemami o celowym działaniu. Informacje uzyskiwane od nich w procesie informacyjnych są kształtowane pod wpływem tych celów. Mogą więc być zniekształcone. Aby prawidłowo korzystać z informacji, aby uniknąć dezinformacji, użytkownik powinien być dokładnie poinformowany o specyfice wtórnych źródeł informacji, w szczególności o celach systemów wybranych jako źródła wtórne, potencjalnych deformacjach przekazywanych informacji. Na przykład, jeżeli agencja prasowa jest własnością grup interesów niechętnych danej grupie etnicznej, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w serwisach prasowych tej agencji będą eksponowane informacje negatywne o tej grupie etnicznej.        
     Nie wystarczy wiedzieć, że informacja pochodzi ze źródła wtórnego. Trzeba znać specyfikę tego źródła, sposób powstawania informacji, metody jej pobrania przez generatora, należy też umieć ocenić wiarygodność  źródła. Ukrywanie przed użytkownikiem faktu, że informacje udostępniane przez proces informacyjny pochodzą nie z pierwotnego, lecz wtórnego źródła informacji, jest skuteczną – niestety – metodą manipulowania informacją4.  Inną formą manipulacji jest celowa selekcja źródeł wtórnych. Pozornie nie reglamentuje się informacji, ale przez pomijanie pewnych źródeł eliminuje się pewne rodzaje informacji z procesu informacyjnego. Na przykład, w przeglądach prasy bywają pomijane pewne dzienniki, tygodniki czy publikacje prasowe. W badaniach opinii publicznej można oddziaływać na wyniki przez eliminowanie lub ograniczanie pewnych kategorii respondentów w próbie.
     Analiza i ocena źródeł wtórnych powinna stanowić integralny komponent generowania informacji w procesie informacyjnym. Chodzi o ocenę  wiarygodności źródła wtórnego, jakości, kompletności  i aktualności informacji możliwych do pozyskania z tego źródła. Celowe jest ustalenie i wyspecyfikowanie kryteriów, jakie powinny spełniać wtórne źródła, aby pozyskiwane od nich informacje mogły być w ogóle wprowadzone do systemu informacyjnego. Kryteria te stanowią filtr informacyjny fazy generowania informacji. 

2.2.4.  Pochodne źródła informacji   .........   55

Pochodnymi źródłami informacji są zasoby informacyjne innych procesów lub systemów informacyjnych, które w danym procesie są wykorzystywane jako źródła informacji. Z pochodnymi źródłami informacji mamy wiec do czynienia wtedy, gdy generowanie informacji polega na pozyskiwaniu ich z innych procesów lub systemów informacyjnych. Typowymi przykładami procesów informacyjnych korzystających ze źródeł pochodnych są systemy księgowe, informacji podatkowej, celnej, banków. Większość informacji upowszechnianych przez prasę, radio, telewizję pochodzi ze źródeł pochodnych, np. z agencji prasowych, a niewielka tylko ich część ze źródeł wtórnych, a jeszcze mniejsza ze źródeł pierwotnych – od korespondentów.
     Procesów informacyjnych korzystających wyłącznie lub przede wszystkim z pochodnych źródeł informacji jest bardzo wiele. Wprawdzie nie prowadzono badań empirycznych, jaką część zasobów informacyjnych stanowią zasoby pochodzące ze źródeł pochodnych, ale bez ryzyka błędu można stwierdzić, że w procesach informacyjnych najmniejszy jest udział informacji pochodzących ze źródeł pierwotnych, nieco większy ze źródeł wtórnych, a największy ze źródeł pochodnych.  

     Wiedza o źródłach pochodnych jest niezbędna do oceny i interpretacji informacji. Bez tej wiedzy użytkownik może popełnić poważne błędy w interpretacji i zastosowaniu informacji. Korzystając ze źródeł pochodnych, przyjmujemy zwykle pewne założenia dotyczące jakości, kompletności, aktualności informacji i wiarygodności źródła. Nie zawsze mamy możliwość weryfikacji tych założeń. Zadaniem projektanta, gestora i i administratora procesu informacyjnego, korzystającego ze źródeł pochodnych, jest prowadzenie oceny tych źródeł. Trzeba pamiętać, że jednorazowa ocena nie wystarczy. Pochodne źródła informacji są same procesami informacyjnymi.     
     Jak wiemy, wiele procesów ma charakter dynamiczny, zmienia swoje funkcje, a także zakres oraz jakość informacji z nich pozyskiwanych. Ponadto, procesy te są częścią innych systemów informacyjnych. Zmianie mogą ulegać cele tych systemów. Wiedza o tych zmianach i ich wpływie na informacje pozyskiwane ze źródeł pochodnych jest niezbędna do właściwego generowania informacji w procesie informacyjnym. Na przykład wykupienie agencji prasowej przez organizację reprezentującą konkretną opcję polityczną może zasadniczo zmienić jakość informacji, jaką będą pozyskiwały dzienniki korzystające z serwisów informacyjnych tej agencji.    

2.2.5.  Ograniczenia generowania informacji w systemach społeczno-gospodarczych   .........   56

Możliwości generowania informacji podlegają ograniczeniom obiektywnym, niezależnym od gestora procesu informacyjnego, a także subiektywnym, zależnym od jego decyzji. Ograniczenia te nazywamy klatkami i dzielimy na:  
  klatkę dostępności źródła informacji,
  klatkę wiedzy,
  klatkę językową.

2.2.5.1.   Klatka dostępności źródła informacji   .........   56

Klatka dostępności źródła informacji to zbiór ograniczeń, które uniemożliwiają, utrudniają bądź deformują postrzeganie obiektów i ich cech w celu wygenerowania określonego zakresu informacji, w określonym czasie, w określonym miejscu, w określonym języku, w określonej formie wiadomości, na określonym nośniku materialnym.
     Zwracamy uwagę na to, że chodzi nam o
niedostępność źródła informacji, a nie o brak dostępu do informacji jako takiej. Źródłem informacji jest obiekt, proces bądź zdarzenia ekonomiczne, społeczne, techniczne. 
     Ograniczenia dostępności źródła informacji mają różny charakter. Możemy wymienić następujące rodzaje barier dostępności  źródeł informacji:

1)  bariery techniczne...
2)  bariery prawne...
3)  bariery organizacyjne...
4)  bariery ekonomiczne...
5)  bariery psychologiczne...
6)  bariery metainformacyjne, czyli brak informacji o źródłach informacji, ich zawartości, jakości i sposobach dostępu. 

     Każda z wymienionych barier występuje w mniejszym lub większym stopniu w każdym procesie informacyjnym systemu społeczno-gospodarczego.
     Analizując istniejące procesy informacyjne, podejmując działania mające na celu ich usprawnienie, powinniśmy zidentyfikować konkretne formy klatki dostępności do źródeł informacji, ich zakres w czasie i przestrzeni, realne przyczyny i skutki. W praktyce może się okazać, że wystarczy niewielka zmiana organizacyjna, prawna lub techniczna w procesie informacyjnym, aby „odblokować” niedostępne źródło informacji. Innym razem bariera może być bardzo trudna, wręcz niemożliwa do przezwyciężenia. Na przykład, można znieść cenzurę jako barierę prawną, likwidując instytucję cenzury jednym głosowaniem w parlamencie, ale aby przełamać psychologiczną barierę autocenzury lub psychiczny terror tzw. poprawności politycznej, trzeba wiele czasu, pracy edukacyjnej i wychowawczej.* (*
Szczególnie wtedy, gdy korzystając z jakiejś przewagi, celowo się mechanizmy autocenzury... wprowadza,  naturalnie nie musząc się wcale  tym „chwalić”. Anonimus).
     Innym sposobem ograniczania dostępu jest tworzenie barier ekonomicznych lub prawnych.
     W praktyce największe ograniczenia dostępności odnoszą się do pierwotnych źródeł informacji. Są to przede wszystkim ograniczenia techniczne, ekonomiczne i organizacyjne. (...) Dlatego w wielu systemach korzysta się nie ze źródeł pierwotnych, lecz wtórnych lub pochodnych, wybierając takie źródła, w odniesieniu do których bariery te są mniej uciążliwe. 
     Należy jednak  pamiętać, że korzystanie ze źródeł wtórnych pozbawia generatora informacji kontroli nad postrzeganiem rzeczywistości. „Wyręczają” go w tym źródła wtórne. W przypadku źródeł pochodnych generator informacji traci kontrolę zarówno nad postrzeganiem rzeczywistości, jak i procesem odwzorowania tych „pierwotnych informacji” w wiadomości. Dlatego generator informacji w danym procesie informacyjnym, jeżeli korzysta ze źródeł wtórnych lub pochodnych, powinien dysponować możliwie pełną wiedzą o tych źródłach. Często wiedzę tę niełatwo uzyskać. Niektóre rodzaje źródeł pochodnych stosują swoisty kamuflaż, aby uchodzić za źródła innego rodzaju. Na przykład, jednostki są przedstawiane jako „niezależne instytuty naukowe” , a w istocie są reprezentantami pewnych grup interesów gospodarczych lub politycznych. Gazeta „niezależna” okazuje się całkowicie uzależniona od partii politycznej lub grupy kapitałowej.
     Kłopotliwą formą, w jakiej przejawia się klatka dostępności do źródeł informacji, jest brak
metainformacji, czyli informacji o informacji i o samym procesie informacyjnym, luki w zasobach metainformacyjnych i opóźnienia w aktualizacji metainformacji. Bariera ta jest najbardziej dotkliwa wówczas, gdy gestor procesu informacyjnego, nie mając odpowiedniej metainformacji, nie uświadamia sobie, że brakuje mu dostępu do pewnych źródeł, czyli „nie wie, że nie wie”.          

2.2.5.2.   Klatka wiedzy  .........   60

W każdym procesie informacyjnym generator informacji – człowiek lub maszyna -  generuje informacje na podstawie pewnych reguł. Reguły wymagają dysponowania zbiorem modeli Są to:

1)  model użytkownika, opisujący potrzeby informacyjne użytkowników, 
2) 
model rzeczywistości, przedstawiający realne obiekty, procesy lub zdarzenia, których informacja dotyczy  lub które odwzorowuje, a więc model relewantnego systemu realnego,
3) 
model źródeł informacji, badający źródła informacji pierwotnych, wtórnych, pochodnych, 
4) 
model pozyskiwania informacji ze źródeł, analizujących technologię, organizację, metody i aspekty ekonomiczne pozyskiwania informacji ze źródeł pierwotnych, wtórnych lub pochodnych.   

Modele te stanowią niezbędną wiedzę generatora informacji. Tworzą one zbiór ograniczeń, które nazywamy klatką wiedzy.  Każdy  generator informacji „tkwi” w klatce swojej własnej wiedzy. Generator informacji nie rzadko nie zdaje sobie sprawy z klatki wiedzy, w której tkwi, z barier, jakie stwarzają stosowane przez niego nieoptymalne i niedopuszczalne modele użytkownika, rzeczywistości, źródeł informacji i pozyskiwania informacji.
     Warunkiem koniecznym symetrii informacyjnej w systemie społeczno-gospodarczym jest symetria metainformacji, tzn. to, aby wiedza posiadana przez odbiorcę, użytkownika informacji, na temat procesu informacyjnego była taka sama, jak wiedza generatora informacji. Napotykamy jednak na wiele ograniczeń powodujących asymetrię informacyjną.
     Jako pierwsze ograniczenie tworzące klatkę wiedzy wymieniliśmy model użytkownika informacji. Dla każdego procesu informacyjnego istnieją dwa modele użytkownika:
     1) 
model użytkownika definiowany przez gestora procesu informacyjnego, zawierający specyfikę informacji, jakich – zdaniem gestora procesu informacyjnego – potrzebuje i oczekuje użytkownik (innymi słowy, sam gestor procesu informacyjnego określa, jakich informacji chce lub powinien chcieć użytkownik), 
     2) 
model użytkownika definiowany przez samego użytkownika, zawierający specyfikację informacji, jakich użytkownik potrzebuje i oczekuje, że uzyska z danego procesu informacyjnego (innymi słowy, chodzi o samowiedzę użytkownika o jego potrzebach informacyjnych). 

     W procesie informacyjnym idealnie dostosowanym do potrzeb użytkownika oba te modele są identyczne. Znaczy to, że generator informacji, którego możemy często utożsamiać z gestorem systemu informacyjnego, dokładnie zna potrzeby użytkownika oraz dostosowuje do nich proces informacyjny. Równocześnie użytkownik dobrze uświadamia sobie swoje potrzeby i trafnie adresuje je do odpowiedniego procesu informacyjnego.
     W praktyce jest jednak często inaczej. (...)
     Na brak pełnej, precyzyjnej znajomości potrzeb użytkowników gestorzy procesów informacyjnych reagują – zależnie od specyfiki procesu informacyjnego i jego funkcji w systemie społeczno-gospodarczym – w trojaki sposób:
     1) 
ustalają normatywny zakres informacji, ...
     2) 
generują znaczny nadmiar informacji, ... 
     3) 
konstruują dynamiczny model użytkownika i generują informacje zgodnie z tym modelem, np. systemy informowania kierownictwa, systemy wspomagające podejmowanie decyzji adresowane do konkretnych, priorytetowych odbiorców.
     Zdarza się, i to często, że sam użytkownik nie potrafi określić swoich potrzeb informacyjnych. Po prostu użytkownik „nie wie, czego chce”. Bierze się to najczęściej stąd, że w wielu systemach społeczno-gospodarczych potrzeby informacyjne użytkownika są określane przez jego sytuacje decyzyjne, powstające w systemach zewnętrznych w stosunku do konkretnego procesu informacyjnego. Mogą  to być potrzeby incydentalne, chwilowe.
     Użytkownik, podobnie jak generator informacji, także znajduje się w klatce swojej własnej wiedzy, m.in. wiedzy o funkcjach i zasobach informacyjnych procesu informacyjnego. (...)
     Innym aspektem klatki wiedzy jest ograniczony zakres informacji, jaki generator informacji w ramach danego procesu posiada o realnych zjawiskach społecznych lub gospodarczych. (...)
     Zdarza się, że gestorzy procesów lub systemów informacyjnych dysponują niewielką wiedzą o realnych procesach społecznych i ekonomicznych jako źródłach informacji, nie wystarczającą do tego , aby trafnie określić, jakie informacje w jaki sposób można uzyskać. Wówczas wyobrażenia generatora...  Mogą przesadnie optymistycznie... albo, odwrotnie, nie doceniać istniejących możliwości W praktyce błędne oceny możliwości generowania informacji popełnia się w obie strony9. Jest to jedna z ważnych form występowania asymetrii informacyjnej.     

2.2.5.3.   Klatka językowa   .........   68

Jak powiedzieliśmy wyżej, w każdym procesie informacyjnym generator informacji po zdefiniowaniu na obiekcie odpowiedniego systemu konstruuje jego model.  Model jest to opis systemu w pewnym języku. Każdy generator dysponuje co najmniej jednym językiem, ale często korzysta z wielu języków. W procesach informacyjnych w systemach społeczno-gospodarczych korzysta się najczęściej z wielu wyspecjalizowanych języków. Często modele konstruuje się nie w jednym, lecz w wielu językach, np. oprócz opisu tekstowego jakiegoś obiektu w języku etnicznym, opracowuje się dla jakiegoś fragmentu opis w języku obowiązującego standardu księgowości, algebry liczb rzeczywistych, uzupełnia makietą lub mapą oraz wykresami. 
     Informacje odwzorujemy wyłącznie i zawsze za pomocą języka.  Zakres informacji, jaki możemy odwzorować, zależy od leksyki i semantyki języka, w jakim tę informację wyrażamy. Za pomocą języka możemy wyrazić tylko takie informacje, na jakie pozwala leksyka, semantyka i gramatyka danego języka. Na tym polega właśnie klatka językowa w fazie generowania informacji. Innym przejawem klatki językowej jest nieostrość pól semantycznych znaków.
 
2.2.6.  Normalizacja w generowaniu informacji   .........   69

Omówione wyżej ograniczenia w fazie generowania informacji , nazwane klatkami, determinują łącznie zakres informacji możliwej do generowania w danym procesie informacyjnym. Możemy wygenerować tylko taką informację, która „mieści się” we wszystkich trzech klatkach.
     Zwiększenie możliwości generowania informacji w procesie informacyjnym następuje przez działania mające na celu eliminowanie lub przesuwanie barier tych klatek.
     Możemy także – świadomie lub nieświadomie – zawężać możliwości generowania informacji w ramach danego procesu informacyjnego, modyfikując odpowiednio bariery wyznaczające ramy trzech klatek.
     (...)

2.3.  Gromadzenie informacji   .........   70

2.3.1.  Ogólna charakterystyka fazy gromadzenia informacji w procesie informacyjnym   .........   70

Gromadzenie informacji10 w procesie informacyjnym polega na zbieraniu poszczególnych wiadomości, jakie pojawiają się w fazie generowania informacji w konkretnym procesie informacyjnym i w określonym miejscu, czasie, technologii (w tym na nośnikach), języku.

     W fazie gromadzenia informacji w danym procesie informacyjnym są realizowane następujące czynności:
1)  identyfikacja miejsc generowania...
2)  techniczne zebranie i transfer materialnych nośników informacji z miejsc generowania do miejsc, w których są gromadzone,
3)  kontrola kompletności i jakości materialnych nośników...
4)  kontrola kompletności wiadomości i kontrola jakości danych...
5)  zorganizowanie zgromadzonych informacji w postaci zbiorów danych o określonej strukturze i formie technicznej.

     Powinniśmy widzieć zawsze dwie strony procesu gromadzenia informacji: stronę materialną, czyli gromadzenie materialnych nośników informacji, oraz stronę semiotyczną, czyli gromadzenie ciągów znaków danego języka, tworzących wiadomości.
     Gromadzenie informacji wymaga też organizacji, systemu wzajemnego powiązania osób i urządzeń uczestniczących w procesach gromadzenia informacji, ustalonych reguł ich współdziałania.
     Szczególną rolę w gromadzeniu informacji w systemach społeczno-gospodarczych spełniają infrastrukturalne systemy informacyjne. W każdym państwie, w każdej gospodarce narodowej, a także w skali międzynarodowej istnieją
systemy informacyjne o charakterze infrastrukturalnym, których głównym zadaniem jest gromadzenie informacji na rzecz innych systemów. Dla każdej klasy infrastrukturalnych systemów informacyjnych można określić poziom nakładów, jakie są niezbędne do utrzymania „stanu gotowości” tych systemów. Czasami o tej potrzebie zapomina się przy ustalaniu budżetu państwa lub budżetu innych instytucji. Na przykład, przyznaje się – i słusznie – wysoki priorytet wydatkom na pomoc dla bezrobotnych, ale błędem jest eliminowanie z tego powodu wydatków na informacje o liczbie bezrobotnych, o tym, w jakich regionach żyją, jaka jest ich struktura zawodowa. Jest to oszczędność pozorna, gdyż eliminuje się podstawy informacyjne warunkujące racjonalny podział tych środków.     

2.3.2.  Rodzaje procesów informacyjnych według kryteriów  miejsca, czasu, technologii i języka gromadzenia informacji  .........   73

Procesy informacyjne z punktu widzenia gromadzenia informacji klasyfikujemy według:
       miejsca,
       czasu,
       technologii,
       języka.

2.3.2.1.  Miejsce   .........   73

Zgodnie z kryterium liczby miejsc ujmowania i gromadzenia informacji możemy wyróżnić następujące rodzaje procesów informacyjnych:

     1)  proces typu 1 : 1; czyli jedno miejsce generowania informacji i jedno miejsce ich gromadzenia, np. proces opracowania karty katalogowej w bibliotece,
     2)  proces typu M : 1; czyli informacja jest generowana w wielu miejscach, a gromadzona w jednym, np. ankietowe badania statystyczne...  
     3)  proces typu 1 : N;  czyli informacja jest generowana w jednym miejscu, a gromadzona w wielu miejscach, np. informacyjna obsługa przekazywania środków z budżetu państwa samorządom...
     4)  proces typu M ; N; informacja jest generowana w wielu miejscach i gromadzona w wielu miejscach, np. proces rozliczeń międzybankowych za pośrednictwem Krajowej Izby Rozliczeniowej.

     Każdy z tych typów procesów wymaga odpowiedniej organizacji, dostosowanej do specyfiki procesu.

2.3.2.2.  Tryb, częstotliwość, czas   .........   74

Analizując czas gromadzenia informacji, rozpatrujemy trzy aspekty:
       tryb,
       częstotliwość,
       czas.
     Według kryterium czasu gromadzenia informacji wyróżniamy następujące tryby gromadzenia informacji w procesach informacyjnych:
     1)  Tryb ciągły ...
     2)  Tryb cykliczny ...
     3)  Tryb alertowy, czyli gromadzenie informacji w przypadku zaistnienia określonych zdarzeń. (...)
     4)  Tryb jednorazowy ...

     Organizacja, technologia i nakłady na zbieranie informacji w danym procesie informacyjnym zależą od trybu, w jakim informacja jest gromadzona w danym procesie. (...)

2.3.2.3.  Technologia   .........   79

Technologia gromadzenia informacji zależy od funkcji, jakie proces informacyjny spełnia w danym systemie gospodarczym. Technologia gromadzenia informacji obejmuje:
     1)  rodzaj nośnika materialnego ...
     2)  technik gromadzenia nośników materialnych ...

Wyróżniamy dwa modele organizacyjne gromadzenia informacji:
1)  aktywne gromadzenie informacji ...
2)  pasywne gromadzenie informacji ...

     Model aktywnego gromadzenia informacji jest stosowany wtedy, gdy źródła informacji mają charakter bierny. Oznacza to, że gestor procesu informacyjnego nie może efektywnie nałożyć na źródła informacji obowiązku przekazywania informacji do odpowiednich komórek procesu lub w inny sposób skłonić do tego źródła informacji. On też ponosi zwykle koszty zbierania informacji. Zapewnia jednak lepszą kontrolę jakości informacji, terminowości jej gromadzenia, kompletności.    (...)
     Model pasywnego gromadzenia informacji jest stosowany powszechnie w procesach działających w ramach takich systemów społeczno-gospodarczych, w których istnieje możliwość nałożenia na źródła informacji (pierwotne, wtórne, pochodne) administracyjnego obowiązku dostarczania informacji do odpowiedniej jednostki gromadzącej informacje w ramach danego procesu. Często niedopełnienie tego obowiązku jest zagrożone sankcjami, a odpowiedzialność – nawet karna za błędy w danych, także zawinione przez gestora procesu informacyjnego, nakładana jest na źródła informacji. Często także koszt dostarczania informacji jest nakładany na podmiot będący źródłem informacji. „Klinicznym” przykładem stosowania modelu pasywnego jest polski system podatkowy, w którym całą odpowiedzialność i koszty dostarczenia informacji, łącznie z zarejestrowaniem się podatników i skutkami błędów aparatu skarbowego, w ustawach i praktyce zrzucono na podatników. (
Chyba Autor mocno przesadził z tym „klinicznym przykładem”. Systemom podatkowym oraz ich stosowaniu wiele można zarzucić, niektóre podatki  w ogóle można by znieść, inaczej je rozpracować itp., ale aparat skarbowy zbiera dane przede wszystkim do wymiaru podatku, a nie dla celów informacyjnych. Niezbędne przychody dla budżetu można zapewnić także bez ogromnej rozbudowy systemów podatkowych i obciążania ich zawiłościami zwykłych  obywateli a także przedsiębiorców/instytucje. Trudno jednak sobie wyobrazić,  że aparat skarbowy sam będzie gromadził wszystkie dane za wszystkich, sam będzie prowadził rachunkowość dla wszystkich firm, sam będzie wszystkim podatnikom opracowywał zeznania/deklaracje podatkowe itp. Anonimus).  W podobny, aczkolwiek mniej drastyczny sposób, postępuje się powszechnie w wielu innych systemach administracyjnych, np. sprawozdawczości statystycznej z jednostek organizacyjnych, systemach informacyjnych nadzoru bankowego lub ubezpieczeniowego. (tematy bynajmniej nie proste i jednoznaczne. Nie chcę ich rozwijać. Anonimus).           
     W przypadku, gdy gestor procesu informacyjnego nie dysponuje prawnymi lub administracyjnymi możliwościami nałożenia na źródła obowiązku dostarczenia informacji, stosuje się metody, które można by nazwać „dobrowolnym przymusem”. Polegają one na tym, że przy wykonywaniu określonych czynności przez instytucje-gestorów procesu informacyjnego warunkuje się wykonanie określonej usługi lub czynności prawnej dostarczeniem dodatkowych informacji, które nie są niezbędne do wykonania tej czynności, lecz są wykorzystywane do innych celów. Na przykład, towarzystwo ubezpieczeniowe zawierając umowę ubezpieczenia żąda informacji, które nie są niezbędne z punktu widzenia podpisywanej umowy ubezpieczeniowej, ale mogą być wykorzystywane do innych celów, chociażby jako lista adresowa sprzedawana innym przedsiębiorcom prowadzącym badania rynku lub marketing bezpośredni. Podpisujący umowę jest stawiany w sytuacji przymusowej. Odmowa udzielenia tych nadmiarowych informacji zwykle wiąże się z odmową świadczenia usługi... (...)  
     Innym przejawem pasywnego gromadzenia informacji jest zbieranie informacji na zasadzie dobrowolności... (...)    

2.3.2.4.  Język gromadzenia informacji   .........   83

W fazie gromadzenia informacji może zachodzić translacja wiadomości z języka, w jakim wiadomość jest generowana, na inne języki. Translacja ta jest stosowana wtedy, gdy następuje:
     1)  zmiana nośnika materialnego ...
     2)  wykorzystywanie informacji przez osoby korzystające z innych języków niż „oryginalny” język generowania informacji ...
     3)  stosowanie technologii informacyjnych wymagających użycia języków innych niż „oryginalny” język generowania informacji ...

     Dokonując translacji w fazie gromadzenia informacji, należy pamiętać o tym, aby nie prowadziło to do niekontrolowanej zmiany treści informacji, strat informacji bądź generowania informacji innych niż te, które zostały zebrane ze źródeł. 
     Wynikiem poprawnie zrealizowanej fazy gromadzenia informacji są zbiory informacji spełniające kryteria integralności i odpowiednie kryteria jakościowe: kompletność, ciągłość, poprawność merytoryczna, odwzorowanie we właściwych językach, na odpowiednich nośnikach.     

2.4.  Przechowywanie informacji   .........   84
...
2.4.1.  Ogólna charakterystyka fazy przechowywania informacji w procesie informacyjnym   .........   84

Przechowywanie informacji jest w swej istocie przekazywaniem informacji w czasie17 przez umieszczanie jej na nośnikach materialnych o trwałości odpowiedniej dla danego procesu. Nośniki informacji i urządzenia służące do przechowywania informacji nazywamy często urządzeniami pamięciowymi lub, w odniesieniu do ludzi i istot żywych, po prostu pamięcią.
     W informatyce, bibliotekoznawstwie, archiwistyce bada się o ocenia przede wszystkim trwałość nośnika. Natomiast w ekonomice informacji zwracamy uwagę na aspekty ekonomiczne przechowywania informacji.
 
2.4.2.  Kryteria wyboru materialnego nośnika przechowywania  informacji   .........   85

Przy wyborze materialnego nośnika służącego do przechowywania informacji bierze się pod uwagę następujące kryteria:
  trwałość...
  koszt...
  koszt odwzorowania...
  koszt dostępu...
 
2.4.3.  Bezpieczeństwo przechowywania informacji   .........   87

Wybierając nośnik informacji przeznaczony do przechowywania informacji, należy brać pod uwagę skutki ekonomiczne, w tym koszty, jakie pociągnie ewentualna utrata przechowywanej informacji. Koszty te zależą od funkcji procesu informacyjnego i rodzaju informacji. Z punktu widzenia zabezpieczenia przed skutkami utraty przechowywanej informacji wyróżniamy trzy klasy procesów informacyjnych:
1. Procesy bezpieczne w sytuacjach ekstremalnych... 
2.  Procesy bezpieczne w warunkach lub w sytuacjach ustalonych...
3.  Procesy bez zabezpieczenia przechowywanej informacji...

2.4.4.  Aktualizacja informacji w fazie przechowywania   .........   88

Celem aktualizacji zasobów informacyjnych w fazie przechowywania jest optymalizacja tych zasobów. Tak rozumiana aktualizacja polega na:
1)  usuwaniu informacji uznanej za zbędną,
2)  wprowadzaniu nowej informacji...
3)  zastępowaniu informacji...
4)  optymalizacji technologii przechowywania...
5)  optymalizacji organizacji zasobów...

2.4.5.  Koszty przechowywania informacji   .........   89

Nowoczesne technologie informacyjne umożliwiają relatywnie tanie przechowywanie informacji.  Przechowuje się wiele informacji bezużytecznych... W masie niepotrzebnych lub mało przydatnych informacji giną informacje ważne...  Informacja jest więc przechowywana w sensie technicznym jako nośnik materialny, ale nie istnieje dla użytkownika  jako zasób przechowywanej wiedzy. Wypracowanie metod oraz technologii gospodarowania wielkimi zasobami informacji..., jest ważnym i trudnym zadaniem dla teorii i praktyki.
    Zwracamy uwagę na to, że aktualizacja informacji należy do fazy procesu informacyjnego  realizującego przechowywanie informacji.
 
2.4.6.  Kryteria oceny jakości przechowywania informacji   .........   90

Podstawowymi kryteriami oceny jakości stosowanymi do przechowywania informacji są:
   aktualność,
   integralność,
   użyteczność.
   wiarygodność,
   adekwatność,
   relewancja,
   pertynencja,
   bezpieczeństwo,
    dostępność.
     Problem jakości informacji należy do obszaru badawczego ekonomiki informacji. Projektując systemy informacyjne, należy starannie oceniać jakość przechowywanych danych oraz zidentyfikować czynniki, które mają wpływ na jakość przechowywanych danych z punktu widzenia tych kryteriów18.  

2.5.  Przetwarzanie  informacji   .........   90

Przetwarzanie informacji polega na generowaniu informacji na podstawie innej, wcześniej wygenerowanej i zgromadzonej informacji utrwalonej na jakimś nośniku materialnym, wyrażonej w pewnym języku w ramach określonego systemu informacyjnego. Przetwarzanie informacji jest przede wszystkim procesem semiotycznym, językowym, transformacją przeprowadzoną na pewnych zbiorach elementów języka lub języków, zgodnie z regułami należącymi do pewnych języków i w nich wyrażonymi. Procesy przetwarzania informacji są więc procesami semiotycznymi. Powinniśmy je objaśniać i opisywać na gruncie semiotyki, w kategoriach semiotycznych. Dopiero takie podejście umożliwia poznanie istoty transformacji informacji. Zwracamy na to uwagę dlatego, że często pojęcie przetwarzania informacji jest pojmowane zbyt wąsko. Prowadzi to do błędów w projektowaniu systemów informacyjnych, błędów w interpretacji i wykorzystywaniu informacji, umożliwia trudno zauważalną manipulację informacją.
     Mechanizacja, automatyzacja czy komputeryzacja przetwarzania informacji jest możliwa tylko wtedy, gdy istnieją jednoznaczne relacje między obiektami językowymi odwzorowującymi informacje a zjawiskami materialnymi, energetycznymi, w których te obiekty językowe są utrwalone.  W  przeciwnym przypadku zastosowanie urządzeń..., w tym komputerów, nie jest dopuszczalne lub prowadzi do deformacji informacji. Na przykład...[...] Tłumacz... nie może  być zastąpiony komputerem...
     Należy również pamiętać, że selekcja i zmiana organizacji wiadomości są także formami przetwarzania informacji. Te formy przetwarzania informacji mają szczególnie duże znaczenie w publicznych systemach masowej informacji, gdzie operuje się wielkimi zbiorami, wielkimi zasobami informacji, a także w systemach o zasięgu globalnym (internet). Warto o tym pamiętać, gdy korzystamy z informacji udostępnianych  np. przez środki masowego przekazu. Sam wybór informacji dokonany przez dziennikarza jest już jej przetworzeniem, przekształceniem, a może być i zniekształceniem.
     Inną formą przetwarzania informacji, sprawiającą użytkownikom wiele kłopotów, jest nowelizacja aktów prawnych...   

2.6.  Interpretacja  informacji   .........   94

2.6.1.  Interpretacja informacji jako proces semiotyczny   .........   94

Interpretacja informacji polega na przypisywaniu wiadomości pola semantycznego w wybranym języku. Przypisania tego dokonuje odbiorca wiadomości. Interpretacja informacji jest procesem odwrotnym od generowania informacji. Generowanie informacji polega na odwzorowaniu jakiegoś obiektu, procesu, zdarzenia w zbiorze informacji zorganizowanej w formie pewnej wiadomości. (...) 

2.6.2.  Warunki interpretacji informacji   .........   94

Aby proces interpretacji przebiegał prawidłowo, powinny być spełnione następujące warunki:

1. 
Identyfikacja języka, w jakim wiadomość jest skonstruowana. Język, w jakim  informacja jest wyrażona, wybiera generator informacji. To ważna i odpowiedzialna decyzja dla całego procesu informacyjnego. Decyzja ta powinna być znana i udokumentowana. Użytkownik informacji powinien wiedzieć, w jakim języku jest wyrażona interpretowana przez niego wiadomość.  Interpretując wiadomość dotyczącą jakiegoś procesu, obiektu lub decyzji ekonomicznej użytkownik powinien wiedzieć, czy wiadomość ta jest wyrażona w języku nauk ekonomicznych, a jeżeli tak, to w ramach jakiej ekonomiki branżowej, nurtu myśli ekonomicznej lub jakiej doktryny ekonomicznej, czy też może wiadomość jest wyrażona w języku propagandy  sukcesu lub klęski, w języku reklamy, potocznym lub slangu środowiskowym, czy żargonie zawodowym.    

2
. Identyfikacja systemu (społecznego, ekonomicznego, technicznego), jakiego informacja dotyczy. Wiadomość może dotyczyć konkretnego zdarzenia politycznego, instytucji publicznej, wyrobu, usługi, procesu technologicznego, przedsiębiorstwa, (...)

3. 
Identyfikacja systemu informacyjnego, w jakim informacja została wygenerowana. Wiadomość może być wygenerowana w wyniku badań naukowych, ewidencjonowania procesów produkcyjnych lub operacji finansowych w księgowości przedsiębiorstwa,  (...)

4. 
Wybór języka, w jakim informacja będzie interpretowana. Częściej niż może się wydawać informacja jest interpretowana przez użytkownika w innym języku niż została sformułowana przez generatora. Wiadomość wyrażona w języku naukowym ekonomii, statystyki, prawa czy socjologii może być interpretowana w języku potocznym, w języku środków masowego przekazu lub języku reklamy. Stwarza to szerokie pole do nadużyć interpretacyjnych. Dlatego użytkownik powinien mieć możliwość świadomego wyboru języka, w którym interpretowana będzie wiadomość. Powinien w szczególności wiedzieć, w jakim języku wiadomość została wygenerowana19 i na podstawie tej wiedzy wybrać odpowiedni do interpretacji język.       

5. 
Identyfikacja systemu, w ramach którego informacja jest wykorzystywana. Interpretacja wiadomości zależy od systemu, w jakim jest dokonywana interpretacja, czyli od tego, kto i w jakim celu interpretuje wiadomości.  (...)

2.6.3.  Zagrożenia procesów interpretacji informacji   .........   96

Spełnienie warunków 1-5 jest niezbędne do interpretacji każdej wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych. (...)  Jedną z metod manipulowania informacją jest nadawanie wiadomościom pewnej typowej formy, dla której osoby przyjęły określone założenia dotyczące języka, przedmiotu, źródła, celu generowania informacji, podczas gdy w rzeczywistości są one całkiem inne. 
     Typowym, prostym, często spotykanym przykładem takiej manipulacji, wprowadzającej w błąd osoby interpretujące wiadomości, jest np.
kryptoreklama polegająca na nadawaniu informacjom reklamowym lub propagandowym formy informacji naukowych, nierzadko z udziałem osób mających tytuły naukowe.
     Globalizacja procesów informacyjnych stwarza dla prawidłowej interpretacji wiadomości wiele nieznanych wcześnie zagrożeń. (...)
     Tak więc w dzisiejszym świecie ocena decyzji politycznej, ekonomicznej czy społecznej rządu zależy przede wszystkim od tego, kto zarządza środkami masowego przekazu oraz kto poprzez te środki ma możliwość przekazania informacji: obiektywny naukowiec kompetentny w danej dziedzinie, bezstronny obserwator sceny politycznej, polityk z partii rządzącej czy polityk opozycji, cyniczny demagog, działacz związkowy czy gospodyni domowa...  Zwyczaje współczesnej demokracji parlamentarnej sprawiają, że najgorsza decyzja rządu będzie wychwalana (w najlepszym razie przemilczana) przez przedstawiciela partii rządzącej. Najlepsze posunięcia rządu będą krytykowane (w najlepszym razie przemilczane) przez przedstawicieli opozycji...   Dopóki dyskusje polityczne według tej konwencji toczyły się w zamkniętych salach parlamentów, a informacje o nich docierały do nielicznej grupy zorientowanych w konwencji gry informacyjnej, jaką prowadzi się w tym modelu politycznym, dopóty spór parlamentarny między „rządem” a „opozycją” był formą kontroli władzy przez opozycję. Upublicznienie tego sporu przez telewizyjne transmisje z sal obrad parlamentów spowodowało zmianę funkcji debaty parlamentarnej z dyskusji politycznej na propagandowe popisy przed telewidzami nieświadomymi reguł debat parlamentarnych.

System parlamentarny, którego istotnym elementem była debata, przekonywanie ludzi o innych poglądach, stał się zupełnie innym systemem, którego funkcją jest propaganda grup interesów, zwanych partiami politycznymi, przy stosowaniu technik reklamy handlowej.   Praktyka wykazuje, że metody socjotechniczne wsparte przez środki masowego przekazu są skutecznym instrumentem na procesy interpretacji wiadomości. Nie sądzę, aby  wniosek, że dziewiętnastowieczny model demokracji parlamentarnej stracił swój sens z chwilą upowszechnienia się nowoczesnych technologii informacyjnych, był zbyt daleko idący.

W praktyce w systemach społecznych i gospodarczych często nadawca i odbiorca informacji używają różnych języków.  Dobry, sprawdzony system informacyjny dysponuje kompleksem translatorów umożliwiających odwzorowywanie informacji w językach, jakie w danym systemie są używane. Skonstruowanie dobrych translatorów dla tych języków nie jest wcale łatwe.  Istnieją też nierzadko wpływowe grupy zawodowe, którym zależy na tym, aby odbiorca informacji nie mógł łatwo dokonać interpretacji, czyli translacji na „własny” język określonego dokumentu czy tekstu bez udziału specjalnego systemu tłumaczącego. Tymi systemami są różnego rodzaju doradcy i konsultanci.     W ochronie monopolu znajomości języka celują środowiska prawnicze, urzędnicze (język jest jednym z narzędzi utrwalających pozycje biurokracji), grupy osób świadczące niektóre usługi, zwłaszcza związane z instytucjami finansowymi, podatkowymi, celnymi, administracją publiczną (np. jak wypełniać PIT, SAD i inne dokumenty).  Za swoje usługi, polegające w istocie na translacji „z urzędniczego na nasze”, pobierają spore opłaty.

Monopol na translację jest ważnym i skutecznym instrumentem manipulowania informacją.  Na przykład, taką możliwość daje monopolizacja interpretacji danych statystycznych o sytuacji społecznej i ekonomicznej kraju, jej przyczynach i perspektywach zmian w języku potocznym w środkach masowego przekazu20.  Faktyczny monopol interpretacji treści aktów prawnych przejawia się w formie tzw. prawa powielaczowego.

Z językowego punktu widzenia funkcjonowanie systemu informacyjnego składającego się z wielu połączonych szeregowo układów nadawca wiadomości – odbiorca wiadomości, przypomina często „zabawę w głuchy telefon”.  Prawdziwe niebezpieczeństwo tkwi w tym, że wielość języków i szeregowe sprzężenia informacyjne w systemach społeczno-gospodarczych można wykorzystać świadomie i skutecznie do deformowania i zakłócania procesów informacyjnych21.       

2.6.4.  Znaczenie materialnego nośnika w procesie interpretacji   .........   100

Rodzaj nośnika materialnego może użytkownikowi ułatwiać lub utrudniać interpretację informacji. Dotyczy to przede wszystkim następujących aspektów materialnego nośnika informacji:
1.  Trwałość materialnego nośnika informacji...(...)
2.  Technicznych warunków odbioru informacji... (...)
3.  Ekonomicznego uwarunkowania odbioru nośnika materialnego. (...)
4.  Organizacyjnego uwarunkowania odbioru nośnika materialnego.  

 Badając deformacje interpretacji wiadomości, powinniśmy wyróżnić dwie sytuacje. Pierwsza sytuacja to ta, w której odbiorca nie zdaje sobie sprawy z faktu, że interpretuje wiadomość w sposób niepoprawny, gdy jest przekonany, że odtwarzana przez niego interpretacja wiadomości jest zgodna z regułami procesu informacyjnego. Nie trzeba przekonywać, że sytuacja ta jest szczególnie groźna dla odbiorcy. W wielu systemach stworzenie takiej właśnie sytuacji interpretacyjnej jest celem, któremu podporządkowuje się organizację i funkcjonowanie procesów informacyjnych (nieuczciwa propaganda, reklama, zacieranie różnicy między faktami a opiniami subiektywnymi itp.).

Druga sytuacja to ta, w której odbiorca zdaje sobie sprawę z faktu, że jego interpretacja wiadomości jest błędna.* Odbiorca taki dysponuje więc pewną wiedzą o procesie informacyjnym. Od zakresu tej wiedzy zależy, czy i w jakim stopniu odbiorca informacji kontroluje interpretacje wiadomości. Tylko pełna wiedza o  procesie informacyjnym zapewnia prawidłowość interpretacji.**  Taka wiedza użytkowników wiadomości w sytuacjach społeczno-gospodarczych jest nader rzadka.

* Skoro wie, to po co tak interpretuje? (chyba, że dla innych, celowo). Przypuszczam, że chodzi tu o sytuację, gdy odbiorca ma uzasadnione wątpliwości, czy wie o wszystkim, co jest konieczne, aby jego interpretacja nie była błędna.
**  Pełna wiedza o procesie informacyjnym jest niewątpliwie celowa (czy zawsze konieczna, to inna sprawa), ale wcale nie gwarantuje prawidłowości interpretacji. Przyczyn jest sporo, poczynając od konieczności posiadania odpowiedniej wiedzy merytorycznej o konkretnym zagadnieniu, będącym przedmiotem procesu informacyjnego.
Anonimus
       

2.7.  Wykorzystywanie informacji w procesie informacyjnym   .........   102

2.7.1.  Finalny użytkownik informacji   .........   102

Finalną fazą każdego procesu informacyjnego jest wykorzystanie informacji. Osobę lub podmiot wykorzystujący informację powstającą w wyniku procesu informacyjnego nazywamy
finalnym użytkownikiem informacji w ramach danego procesu informacyjnego. Użytkownikiem finalnym jest zawsze podmiot, który ma zdolność interpretacji informacji, odtworzenia treści wiadomości otrzymanej w ramach danego procesu informacyjnego.
     Finalnym użytkownikiem informacji jest zawsze system o celowym działaniu. W ostatecznym rachunku jest nim zatem zawsze konkretny człowiek lub grupa ludzi. (...) 

2.7.2.  Identyfikacja finalnego użytkownika informacji w procesie informacyjnym   .........   103

Identyfikacja finalnego użytkownika informacji danego procesu informacyjnego obejmuje następujące jego aspekty:

      1) 
identyfikację systemów o celowym działaniu osób, jednostek organizacyjnych lub ich zbiorowości będących finalnymi użytkownikami informacji,
      2) 
określenie czasu, w jakim te osoby, jednostki organizacyjne lub ich zbiorowości są finalnymi użytkownikami informacji,
      3) 
określenie potrzeb informacyjnych użytkowników finalnych, czyli zakresu informacji, jaki finalni użytkownicy zamierzają lub mogą wykorzystać w określonym czasie,
      4) 
identyfikację celów użytkowników finalnych,
      5) 
określenie innych zbiorów informacji pochodzących spoza danego procesu informacyjnego, które finalny użytkownik wykorzystuje łącznie z informacjami pozyskiwanymi z danego procesu,
      6) 
określenie technologii i organizacji służących do wykorzystania informacji.

      Dopiero znajomość wszystkich ww. aspektów daje wystarczające, chociaż nadal niepełne, określenie finalnego użytkownika informacji.
      Identyfikacja finalnego użytkownika polegająca na rozpoznaniu wszystkich ww. aspektów (1-6) jest zwykle nieostra. Nieostrość ta zależy od funkcji konkretnego procesu informacyjnego w systemie społeczno-gospodarczym, rodzaju informacji i, wreszcie, od klasy finalnego użytkownika informacji. 

2.7.3.  Finalny użytkownik indywidualny, korporatywny i zbiorowy   .........   104

Wyróżniamy trzy rodzaje użytkowników:

       użytkownika indywidualnego,
       użytkownika korporatywnego,
       użytkownika zbiorowego.

     Użytkownik indywidualny  to człowiek, zbiór osób, jednostka organizacyjna lub zbiór jednostek organizacyjnych o zdefiniowanych potrzebach informacyjnych oraz zdefiniowanych sposobach użytkowania informacji, postrzegany w procesie informacyjnym jako jeden odbiorca informacji.
    
Użytkownik korporatywny jest zbiorowością użytkowników indywidualnych, którego potrzeby informacyjne są konkatenacją (złożeniem) potrzeb informacyjnych użytkowników indywidualnych wchodzących w jego skład.  
    
Użytkownik zbiorowy jest zbiorem finalnych użytkowników indywidualnych o identycznych lub podobnych zakresach potrzeb informacyjnych i sposobach korzystania z informacji. 

2.7.4.  Typowe błędy identyfikacji użytkownika finalnego    .........   105

Dla dobrego zaprojektowania i eksploatacji procesu informacyjnego ważna jest prawidłowa identyfikacja i klasyfikacja finalnego użytkownika. W identyfikacji i klasyfikacji użytkownika finalnego według ww. kryterium gestorzy procesów informacyjnych  najczęściej popełniają następujące błędy:
1.  Użytkownik korporatywny lub użytkownik zbiorowy są postrzegani jako jeden użytkownik indywidualny. (...)
2.  Użytkownik indywidualny jest postrzegany jak gdyby był częścią użytkownika korporatywnego. (...)
3.  Pojedynczy użytkownik indywidualny jest utożsamiany ze zbiorowością wszystkich użytkowników zaliczanych do danego użytkownika zbiorowego lub korporatywnego. (...)
4.  Użytkownik zbiorowy jest mylony z użytkownikiem korporatywnym. To często popełniany błąd przez projektantów systemów informacyjnych i administratorów procesów informacyjnych. Jego skutki dla efektywności procesów informacyjnych są poważne. Aby takiego błędu uniknąć, należy pamiętać , że cechą specyficzną wyróżniającą użytkownika zbiorowego jest to, że nie można zakładać przekazywania informacji między użytkownikami indywidualnymi składającymi się na użytkownika zbiorowego. Jedyną wspólną cechą użytkowników indywidualnych składających się na użytkownika zbiorowego jest to, że owi indywidualni użytkownicy mają takie same potrzeby informacyjne. Natomiast w przypadku użytkownika korporacyjnego można zakładać przekazywanie informacji między przynajmniej niektórymi użytkownikami indywidualnymi wchodzącymi w skład użytkownika korporatywnego. Użytkownikiem korporatywnym jest jednostka organizacyjna: przedsiębiorstwo, instytucja... (...)
 
2.7.5.  Sposoby wykorzystywania informacji przez użytkowników finalnych   .........   107

Wyróżniamy następujące sposoby wykorzystywania informacji przez użytkowników finalnych:
  tworzenie zasobów wiedzy,
  aktualizacja zasobów wiedzy,
  interpretacja wiadomości,
  podejmowanie decyzji,
  sterowanie,
  konsumpcja.

     Pełna, rzetelna wiedza na temat sposobów wykorzystywania informacji przez użytkowników finalnych jest warunkiem dobrego zaprojektowania i sprawnego zarządzania procesami i systemami informacyjnymi.

2.7.6.  Tworzenie zasobów wiedzy   .........   108

Tworzenie zasobów wiedzy potrzebnych do wykorzystywania w przyszłości z organizacyjnego i technicznego punktu widzenia odbywa się przez:
1)  zorganizowanie przechowywania określonego rodzaju materialnych nośników informacji...
2)  gromadzenie informacji wyselekcjonowanych przez użytkownika z przekazywanych mu wiadomości...
3)  zapamiętywanie wybranych informacji przez indywidualnego użytkownika finalnego.

     Każda z tych form tworzenia zasobów wiedzy charakteryzuje się różnymi kosztami, różną trwałością przechowywania informacji, odmiennymi możliwościami wyszukiwania informacji, różnymi stratami informacji powstającymi w procesie jej przechowywania.

2.7.7.  Aktualizacja zasobów wiedzy   .........   108

Aktualizacja zasobów wiedzy jako sposób wykorzystywania informacji przez użytkownika finalnego polega na:
1
)  uzupełnianiu posiadanych zasobów wiedzy o nowe, relewantne i nie redundantne informacje,
2) 
zastępowaniu informacji zgromadzonych w zasobach wiedzy przez nowe informacje, relewantne bądź pertynentne, nie redundantne, czyli inne niż informacje, które są zastępowane,
3) 
eliminowaniu z posiadanych zasobów wiedzy informacji uznanych za nie relewantne bądź za nie pertynentne.

     Zwracamy uwagę na to, że aktualizacja wymaga dobrego zdefiniowania relewancji lub pertynencji informacji oraz redundancji informacji zarówno już zgromadzonej w formie zasobów wiedzy, jak i informacji nowej, w stosunku do której podejmujemy decyzję co do jej wprowadzenia. 

2.7.8.  Interpretacja wiadomości jako wykorzystywanie informacji przez użytkownika finalnego   .........   109

Interpretacja wiadomości jest jednym ze sposobów wykorzystania informacji przez użytkowników finalnych w tym sensie, że wiadomość odebrana przez odbiorcę-użytkownika finalnego, po jej zinterpretowaniu, nie4 jest dalej wykorzystywana w żaden inny sposób. Pozornie może się wydawać, że interpretacja uzyskana w wyniku interpretacji wiadomości nie wykorzystana w inny sposób, np. do podjęcia decyzji, powiększenia wiedzy lub jej aktualizacji, jest wiadomością nie wykorzystaną. Jak więc mówić o interpretacji jako formie wykorzystania informacji. W potocznym sensie jest to uzasadnione, ale nie w sensie semiotycznym. Proces informacyjny jest procesem semiotycznym. Wykorzystanie informacji jest finalną fazą tego procesu.
     Interpretacja informacji jako finalna faza procesu informacyjnego składa się z następujących działań użytkownika informacji:
     1)  przypisania wiadomości pola semantycznego do wybranego przez użytkownika finalnego języka, czyli interpretacja
sensu stricto,  
     2)  sprawdzenia, czy uzyskana informacja jest relewantna lub pertynentna,
     3)   sprawdzenia, czy uzyskana informacja jest redundantna, czyli czy informacja znajduje się już w zasobach wiedzy użytkownika, 
     4)   decyzji o uznaniu informacji za zbędną (nie relewantną, nie pertynentną lub redundantną).

     W procesie informacyjnym optymalnie dostosowanym do potrzeb użytkownika finalnego wiadomości zawierające informacje, których wykorzystanie „kończy się” na interpretacji wiadomości, nie powinny występować. (...)
     Informacje mogą być także wykorzystane do interpretacji innych wiadomości. Jest to ważny praktycznie sposób wykorzystywania informacji. Często, aby poprawnie zinterpretować posiadaną wiadomość, nie wystarczy wiedza posiadana już przez użytkownika, ale potrzebne mu są pewne wiadomości „komplementarne”, dotyczące bądź faktów społecznych czy ekonomicznych, bądź procesów systemów informacyjnych, które dostarczają interpretowanych wiadomości.   

2.7.9.  Podejmowanie decyzji   .........   111

Ważnym i bardzo częstym sposobem wykorzystania informacji przez użytkowników finalnych jest podejmowanie decyzji. Zagadnienie to jest przedmiotem zainteresowań wielu dyscyplin naukowych. Z punktu widzenia ekonomiki informacji podejmowanie decyzji jest jednym ze sposobów wykorzystania informacji przez użytkowników finalnych. Jest to proces generowania nowej informacji na podstawie następujących zbiorów informacji:
     1)  informacji inicjującej podjęcie decyzji, 
     2)  modelu sytuacji decyzyjnej,
     3)  algorytmu generowania decyzji, czyli zbioru informacji,
     4)  zasobów wiedzy użytkownika-decydenta,
     5)  informacji uzupełniającej zasoby wiedzy.
Gestorzy procesów informacyjnych rzadko prowadzą badania pozwalające na identyfikację zbiorów informacji spełniających różne role w procesie podejmowania decyzji. Zwykle przyjmują pewne hipotezy...  Co gorsza, informacja inicjująca podejmowanie decyzji (1), bardzo ważna dla prawidłowej organizacji procesu informacyjnego, czasem w ogóle nie jest przedmiotem zainteresowania jego projektantów oraz gestorów procesów i systemów informacyjnych. Ci ostatni swoją uwagę koncentrują na zbiorze informacji uzupełniającej zasoby wiedzy (5), potrzebnej do podjęcia decyzji. Ten bowiem zbiór informacji jest dostarczany przez proces informacyjny użytkownikowi finalnemu-decydentowi. Należy jednak pamiętać, że niepełne bądź błędne rozpoznanie zbiorów 1-4 prowadzi do błędnego określenia zbioru 5.
     Spójrzmy teraz na zbiory 1-5 z punktu widzenia decydenta. Decydent oczekuje od procesu informacyjnego obsługującego podejmowanie decyzji dostarczenia pertynentnego, nie redundantnego zbioru informacji uzupełniającej zasoby wiedzy (5). Oczekuje, że w procesie informacyjnym przyjęto prawidłowe hipotezy odnośnie zbiorów 1-4, mimo że sam często nie potrafi precyzyjnie określić tych zbiorów. W przypadku decyzji ekonomicznych informacje inicjujące podejmowanie decyzji i sytuacje decyzyjne często się zmieniają. Za tymi zmianami powinien nadążać dobrze zaprojektowany proces informacyjny.     

2.7.10.  Sterowanie   .........   112

Wyróżnia się dwie klasy procesów informacyjnych potrzebnych użytkownikowi finalnemu do sterowania. Są to:
     1. 
Proces aktywny – proces informacyjny, który generuje informacje sterujące jej odbiorcami-użytkownikami finalnymi, np. reklama, propaganda, polecenie, rozkaz.
     2. 
Proces pasywny – użytkownicy finalni wykorzystują informacje otrzymywane z danego procesu informacyjnego do sterowania innymi obiektami lub podmiotami, np. informacje o wydarzeniach politycznych lub gospodarczych... 


     Każda z klas procesów informacyjnych stawia jego projektantom i gestorom inne wymagania informacyjne, organizacyjne i techniczne. Projektując lub zarządzając danym procesem informacyjnym, powinni oni wiedzieć, czy jest to (lub ma być) proces aktywny, czy pasywny. Jeżeli aktywny, to kim lub czym oraz jak ma sterować. Jeżeli pasywny, to kto jest użytkownikiem informacji wykorzystującym je do sterowania. Jakimi procesami i w jaki sposób zamierzają oni sterować lub sterują. Dopiero taka wiedza pozwala ocenić lub zaprojektować proces informacyjny dostosowany do specyfiki sterowania. 
     W pełni znaczenie tej wiedzy doceniają doświadczeni, profesjonalni demagodzy. Potrafią sprawnie korzystać  z aktywnych procesów informacyjnych,  „aktywizować” procesy pasywne.  Nieco gorzej jest z politykami, zwłaszcza prawicowymi. Ci ostatni zwykle uważają, że rzetelna informacja broni się sama. To nieprawda. Rzetelna informacja jest bezbronna wobec manipulacji. * Tymczasem ekonomiści skłonni są dyskutować, czy problem rzetelności informacji w gospodarce w ogóle należy do ekonomii i czy warto się nim zajmować. Informatycy projektujący procesy informacyjne i informatyczne, administratorzy  procesów i systemów informacyjnych oczekują, że wiedza o specyfice sterowania informacyjnego, którą powinni wziąć pod uwagę przy projektowaniu i administrowaniu, zostanie im dostarczona przez gestora systemu. Jest to zwykle założenie zbyt optymistyczne.
     Jak widać, sterowanie jako sposób finalnego wykorzystania informacji, mimo niewątpliwego znaczenia praktycznego i bogatych doświadczeń, jako problem ekonomiczny czeka na naukowe opracowanie. Uważam go za jeden z badawczych problemów ekonomiki informacji. 

*  Rzetelna informacja nie musi być „bezbronna wobec manipulacji”, jeśli odbiorcy informacji będą dobrze przygotowani. Z tym przygotowaniem jest przeważnie źle. To trzeba szybko zmienić – choćby przez publikowanie rzetelnej wiedzy, w tym także na temat konkretnych metod manipulacji. Oczywiście, bardzo trudno jest dotrzeć do szerokich rzesz odbiorców z rzetelną wiedzą i informacją, szczególnie, jeśli sama nauka, swoimi „rozbieżnościami poglądów”, zadania wcale nie ułatwia. O wiele łatwiej jest manipulować, nawet w dobrych intencjach, traktując to jako „mniejsze zło” lub „cel uświęca środki”. To manipulowanie,  na dłuższą metę prowadzi jednak społeczeństwo do nikąd: „nikt nikomu w końcu nie będzie wierzył”. Lepiej, wg mnie, przyjąć założenie, że „rzetelna informacja wcale nie jest bezbronna wobec manipulacji”, i starać się je zrealizować.
     Jeśli już jednak mówimy o rzetelności informacji, warto zwrócić uwagę,  że informacja może być rzetelna, ale nieprawdziwa. Ta druga, w skutkach, przeważnie jest o wiele bardziej niebezpieczna i częściej  (w dobrej wierze) opracowywana i rozpowszechniana. Sprzyjają temu zarówno rzetelne rozbieżności poglądów, jak i błędy sztuki oraz najzwyklejsza nie pełna znajomość zagadnień. Ta zwykła nierzetelność zwykle dość szybko wychodzi na jaw  i jest dość powszechnie przez opinię publiczną potępiana. Z tą pierwszą znacznie trudniej jest coś obiektywnie ustalić i przekonać.  Czasami trzeba na to dziesiątków lat, nawet w sprawach (po czasie) zupełnie oczywistych  i wcale nie tak trudnych do zrozumienia, gdyby nie siła  „bezwładu i przyzwyczajeń”. O tym też warto rzetelnie i prawdziwie informować, aby coś na przyszłość zmienić.
Anonimus


2.7.11.  Konsumpcja informacji   .........   113

Informacja może być wykorzystana jako
dobro konsumpcyjne. Konsumpcja jest w takich przypadkach sposobem wykorzystania informacji. Niektóre procesy informacyjne przekazują użytkownikom informację przeznaczoną wyłącznie do konsumpcji. Trzeba pamiętać, że informacja przeznaczona do konsumpcji przez użytkownika finalnego nie jest generowana w celu odwzorowania rzeczywistości, poszerzenia zasobów wiedzy, podejmowania decyzji czy sterowania. Przekazywanie takich informacji jest usługą dostarczającą produktu konsumpcyjnego.
     Nie każda informacja „nadaje się” do konsumpcji. Należy wyróżnić trzy rodzaje informacji:
     1)  informacje przeznaczone do konsumpcji,
     2)  informacje generowane i udostępniane do celów niekonsumpcyjnych, wykorzystywane jako dobro konsumpcyjne,
     3)  informacje nie mające cech dobra konsumpcyjnego.

     Możemy wyróżnić następujące klasy procesów informacyjnych, które obsługują procesy konsumpcji informacji:
     1)   procesy informacyjne, których podstawową funkcją jest obsługa informacji (np. przemysł rozrywkowy, muzea sztuk pięknych),
     2)  procesy informacyjne, które – realizując inne funkcje – produkują informacje mogące być dobrami konsumpcyjnymi (np. edukacja dostarczająca także informacji z zakresu kultury i sztuki o charakterze konsumpcyjnym).

     Warunkiem ładu informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce jest to, aby funkcje procesów informacyjnych w dziedzinie konsumpcji informacji, generowania informacji o charakterze konsumpcyjnym i obsługi konsumpcji informacji były jawne i łatwo identyfikowane przez wszystkich użytkowników informacji. Niestety, we współczesnej gospodarce w tym zakresie panuje chaos. Marketing, reklama, propaganda, zawsze chętnie kamuflowały swoje role i ukrywały się pod formą rozrywki, kultury, sztuki. Globalna skala procesów informacyjnych w warunkach współczesnych technologii stwarza możliwości takiego kamuflażu w skali globalnej. Czyni to sterowanie grupami zawodowymi, społecznymi, narodami czy społecznościami międzynarodowymi znacznie bardziej efektywnym. Jest to zresztą w pełni wykorzystywane przez tych, którzy dysponują środkami technicznymi i finansowymi oraz dostępem do globalnych systemów upowszechniania informacji. 

2.7.12.  Synergia wykorzystania informacji przez użytkowników finalnych   .........   115

W praktyce wiele procesów informacyjnych udostępnia swoim użytkownikom informacje tak, aby mogły być one wykorzystywane równocześnie w różny sposób, dla różnych celów. Specyfiką informacji jest to, że ten sam zbiór informacji, w zależności od sytuacji, w jakiej znajduje się użytkownik, może być wykorzystywany tylko dla jednego lub dla kilku celów. (...)
     Projektując procesy informacyjne, należy uwzględnić efekt synergii różnych sposobów wykorzystania informacji.

2.8.  Metodyczne problemy identyfikacji procesu informacyjnego   .........   116

Proces informacyjny jako proces ekonomiczny jest identyfikowany w zależności od celu, jakiemu identyfikacja ta ma służyć. Identyfikacja procesu informacyjnego polega na stwierdzeniu, czy ciąg operacji realizujących funkcje: generowania, gromadzenia, przechowywania, przekazywania, przetwarzania, udostępniania, interpretacji, wykorzystywania informacji stanowi jeden proces informacyjny, oraz zdefiniowaniu jego celów.
     Podmioty o celowym działaniu (aktywni uczestnicy procesów informacyjnych) mogą w odmienny sposób identyfikować  proces, postrzegając inne jego części.
     Każdemu z uczestników procesu informacyjnego jest potrzebna pewna wiedza o tym, jak inni uczestnicy tego samego procesu informacyjnego identyfikują ten proces.
     Za „optymalną” z punktu widzenia efektywności procesu informacyjnego, uznajemy sytuację, w której modele procesów informacyjnych, jakimi posługują się różni uczestnicy procesów obejmujących te same sekwencje operacji na informacjach, są identyczne. A więc, gdy gestor, administrator, projektant, różni użytkownicy finalni definiują dany ciąg operacji na informacjach jako jeden proces informacyjny.      
     Użytkownik finalny zazwyczaj chciałby zminimalizować liczbę i różnorodność procesów informacyjnych. Najchętniej korzystałby z jednego procesu informacyjnego dostosowanego do jego potrzeb. Szanse rozwoju procesów informacyjnych w tym kierunku stwarzają najnowsze technologie informacyjne, w tym technologie multimedialne. Szczególne możliwości otwierają wirtualne środowiska informacyjne, np. internet...
     Z kolei jednak, uczestnicy procesu odpowiedzialni za gromadzenie informacji woleliby tworzyć odrębne procesy dla każdego źródła informacji. Takie tendencje obserwujemy w informacyjnych systemach zarządzania, w systemach statystyki publicznej... (...) Rzeczywisty sposób postrzegania procesów informacyjnych przez finalnych użytkowników informacji powinien być uwzględniany przez projektantów i administratorów systemów informacyjnych.
    
2.9.  Wpływ środowiska wirtualnego na procesy informacyjne   .........   119

2.9.1.  Informacyjne cechy specyficzne środowiska wirtualnego   .........   119

Przez środowisko „wirtualne” rozumiemy kompleks warunków organizacyjnych, technicznych i technologii informacyjnych, mających z informacyjnego punktu widzenia następujące cechy:

1)  możliwość gromadzenia i przechowywania bardzo dużych, praktycznie nieograniczonych zbiorów informacji,
2)  niezależność dostępu do informacji od fizycznej lokalizacji i struktury danych odwzorowujących te informacje,
3)  selektywność informacji w ramach wielu heterogenicznych, rozproszonych zbiorów danych,
4)  zadawalający, z punktu widzenia użytkowników finalnych, poziom relewancji i pertynencji wyszukiwania informacji z wielu różnych heterogenicznych zbiorów danych,
5)  możliwość kontroli integralności i jakości informacji w wielu heterogenicznych zbiorach danych,
6)  transparentność  fizycznego rozproszenia przestrzennego i struktur danych dla finalnych użytkowników informacji,
7)  nieistotny lub mało istotny z punktu widzenia użytkowników finalnych czas dostępu do informacji w ramach wielu heterogenicznych zbiorów danych, 
8)  akceptowalny przez użytkowników koszt dostępu do informacji.

Podstawowymi różnicami między procesami informacyjnymi w niewirtualnym „tradycyjnym” środowisku informatycznym a procesami informacyjnymi w środowisku wirtualnym są:
1)  ograniczony wpływ gestora lub administratora procesu informacyjnego na ten proces w środowisku wirtualnym...
2)  inny charakter powiązań...

     Ograniczenie lub utrata kontroli gestora procesu informacyjnego nad dostępem do danych lub nad transferem informacji są szczególnie ważnymi konsekwencjami organizacyjnymi wirtualizacji środowiska, w jakim przebiegają procesy informacyjne. W środowisku wirtualnym użytkownicy finalni informacji przejmują część funkcji, które w „tradycyjnym” środowisku informatycznym wykonują administratorzy procesów i systemów informacyjnych. (...)

     W środowisku wirtualnym użytkownicy finalni przejmują nierzadko gestię całych procesów informacyjnych. (...)
    

2.9.2.  Użytkownik finalny jako gestor informacji w środowisku wirtualnym  .........   121

Gestia użytkownika finalnego względem powierzonych mu zbiorów informacji w środowisku wirtualnym jest często szeroka. Zwykle bierze on na siebie pełną odpowiedzialność za utrzymywanie, aktualizację i udostępnianie zbiorów. Nie zawsze zdaje sobie sprawę z konsekwencji tej odpowiedzialności. 
     Przejmowanie funkcji gestora przez użytkowników finalnych jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Użytkownik finalny, przejmując funkcję gestora informacji względem pewnych zbiorów, wykonuje je zwykle w sposób nieprofesjonalny.
    „Grzechy główne” użytkowników finalnych przejmujących funkcje gestorów zasobów informacji w środowisku wirtualnym polegają na tym, że użytkownik finalny, traktując jako „swoją prywatną własność” zbiory informacji i metainformacji, za które odpowiada:
     1)  „zaśmieca” wirtualne środowisko informacyjne danymi niepotrzebnymi, redundantnymi,
     2)  osłabia kontrolę jakości danych...
     3)  zaniedbuje aktualizację danych...
     4)  powoduje opóźnienia w kontroli integralności danych...
     5)  nadmiernie ogranicza dostęp do informacji innym użytkownikom, albo, odwrotnie, nadmiernie udostępnia dane wrażliwe, które powinny być chronione, dostępne tylko niektórym klasom użytkowników.     

2.9.3.  Wymagania dotyczące integralności procesów informacyjnych w środowisku wirtualnym   .........   122

Wymagania w zakresie integralności informacji, jakie powinny spełniać procesy informacyjne w środowisku wirtualnym, są znacznie większe niż w „tradycyjnym” środowisku informatycznym. W środowisku „tradycyjnym” jest wymagana integralność danych  w ramach konkretnego systemu informacyjnego. Czasami jest to jeden proces informacyjny, czasami wiele powiązanych ze sobą procesów. Im bardziej złożony jest system informacyjny, z im większej liczby procesów informacyjnych się składa, tym trudniejsze jest spełnienie wymogów integralności informacji. Systemem informacyjnym powinien kierować jeden gestor (osoba lub jednostka  organizacyjna. Istnieje więc potencjalna możliwość organizacyjna koordynacji procesów, z których składa się system informacyjny, w tym także kontroli i zapewnienia integralności informacji. Gestor systemu może oddziaływać na gestorów poszczególnych procesów, zwykle ma określone uprawnienia nadzoru nad procesami. Jest to jednak tylko możliwość potencjalna. W praktyce gestor całego systemu informacyjnego nierzadko nie potrafi lub nie może zapewnić integralności informacyjnej procesów tworzących jeden system.
     W systemach społeczno-gospodarczych spotykamy także sytuacje, w których system informacyjny nie ma jednego gestora, ale istnieją gestorzy poszczególnych procesów informacyjnych lub zbiorów składających się z kilku czy więcej procesów. Są to typowe sytuacje sterowania wielocentrowego, ze wszystkimi konsekwencjami takiego sterowania, w tym braku koordynacji , wysokich kosztów sterowania, niepewności co do efektów sterowania. W wielkich systemach społeczno-gospodarczych i obsługujących je wielkich systemach informacyjnych takie sytuacje można uznać za regułę.  
     W środowisku wirtualnym sytuacja, w jakiej znajduje się gestor danego procesu informacyjnego, jest całkiem inna. Użytkownicy finalni, mający dostęp  do wielu względnie autonomicznych procesów i zasobów informacyjnych, definiują – często w sposób dynamiczny – powiązania między tymi procesami bez wpływu, a często bez wiedzy gestorów tych procesów.* Są to często powiązania
ad hoc, jednorazowe lub krótkotrwałe, np. wyszukanie tematycznie związanych informacji z różnych baz danych w celu utworzenia zintegrowanego zbioru, wykorzystywanego do dalszych analiz  i przetwarzania.
     Konsekwencje tego faktu są ważne z punktu widzenia projektowania systemów i administrowania nimi, jak i z punktu widzenia użytkowników informacji. W modelu „tradycyjnym” każdy proces miał swoje środowisko informatyczne. Wirtualizacja oznacza, że wiele procesów funkcjonuje w jednym wspólnym środowisku informatycznym. Dlatego projektując procesy informacyjne, które mają być realizowane w środowisku wirtualnym, przenosząc procesy informacyjne ze środowiska „tradycyjnego” do środowiska wirtualnego, trzeba stosować inne rozwiązania i narzędzia  informacyjne i informatyczne. Znacznie większe są bowiem wymagania lub oczekiwania gestorów, administratorów i użytkowników finalnych co do poziomu integralności informacyjnej i językowej, spójności informacji, w tym porównywalności, ciągłości i kompletności, redundancji, jednolitego sposobu dostępu do informacji w różnych procesach, a zwłaszcza ochrony dostępu do informacji i kontroli integralności przy aktualizacji danych w ramach różnych procesów.       
     Obecnie masowo „przemieszcza się” procesy informacyjne zaprojektowane dla środowisk „tradycyjnych” do środowiska wirtualnego. Modyfikacje procesów w czasie owego przenoszenia dotyczą zwykle fragmentów oprogramowania oraz, jeżeli jest taka konieczność, zmiany mechanizmów ochrony danych. To stanowczo za mało. Przemieszczanie procesu ze środowiska „tradycyjnego” do wirtualnego powinno wiązać się z przeprojektowaniem, niekiedy głębokim, całego procesu informacyjnego. Minimum adaptacji procesu do warunków środowiska wirtualnego stanowi weryfikacja ochrony danych i mechanizmów dostępu do informacji oraz kontrola wymagań integralności danego procesu z innymi procesami, z którymi powiązania mogą pojawić się w środowisku wirtualnym. Z punktu widzenia użytkownika finalnego dotyczy to przede wszystkim nowych powiązań między procesami i nowych języków użytkownika finalnego.          

* 
Solidny gestor...  zakłada chyba  dobrą wolę oraz minimum wiedzy i rozsądku użytkowników. Nie sposób o wszystkim mówić i przypominać. W interesie użytkowników leży przede wszystkim to, aby odpowiednie  „minimum wiedzy” posiadali i z informacji czynili właściwy użytek. A to że mają łatwy dostęp do przeróżnych informacji niekoniecznie solidnych...  Bardzo wiele tu zależy od rodzaju informacji i celu oraz ewentualnych skutków prawnych. Pluralizm poglądów trzeba odróżniać od niekompetencji i chaosu, normy obowiązujące od fakultatywnych, informacje urzędowe od „prywatnych”,  itp. Sytuacje mogą różnić się diametralnie, w zależności od tego, co konkretnie i w jakim kontekście przedstawiamy/omawiamy. Dotyczy to także kontroli...  
Anonimus


2.9.4.  Wymagania dotyczące metainformacji w środowisku wirtualnym    .........   124

Metainformacja w każdym środowisku informatycznym spełnia następujące funkcje:

        informacyjną,
        identyfikacyjną,
        interpretacyjną,
        wyszukiwawczą,
        koordynacyjną,
        organizacyjną.

     W środowisku wirtualnym realizacja tych funkcji jest znacznie bardziej skomplikowana niż w środowisku „tradycyjnym”.  W tym ostatnim każdy proces lub system informacyjny ma własne zasoby metainformacyjne. Wymienione wyżej funkcje metainformacji są realizowane w ramach poszczególnych procesów i systemów. W środowisku wirtualnym użytkownicy i administratorzy systemów potrzebują narzędzi metainformacyjnych obsługujących funkcje identyfikacji, interpretacji, wyszukiwania i kontroli integralności informacji w skali całego środowiska wirtualnego, z jakiego korzystają określone grupy użytkowników lub administratorów systemów. Takich funkcji nie są w stanie spełnić metainformacje tworzone w ramach poszczególnych procesów lub systemów. Dlatego użytkownik informacji w środowisku wirtualnym zderza się z całą różnorodnością języków, organizacji, przepisów prawnych i technologii dostępu do danych z różnych procesów i systemów. Środowisko wirtualne wykorzystuje wyłącznie jako nowe, nieco wygodniejsze środowisko techniczne. Tak właśnie obecnie jest postrzegane wirtualne środowisko informatyczne. Nie ma ono charakteru informacyjnego, lecz wyłącznie organizacyjno-technologiczny.*
     Należałoby zatem postawić pytanie, czy nowoczesne technologie informacyjne mogą doprowadzić do tego, że zaczną kształtować się wirtualne środowiska informacyjne?  Wydaje się, że tak, ale pod pewnymi warunkami dotyczącymi właśnie metainformacji. Aby można było mówić o wirtualnym środowisku informacyjnym, w technologicznym środowisku wirtualnym powinny istnieć dla określonego kompleksu procesów i systemów informacyjnych, oddzielne, względnie autonomiczne systemy metainformacyjne, których zadaniem byłoby wspomaganie funkcji informacyjnych, koordynacyjnych i organizacyjnych wspólne dla wszystkich procesów i systemów.**       
     W jaki sposób mogą istnieć wspólne systemy metainformacyjne spełniające funkcje koordynacyjne i organizacyjne w środowisku wirtualnym, w którym z założenia nie ma administracyjnej koordynacji, a procesy i systemy zachowują swoją autonomię? W takim środowisku koordynacja może opierać się tylko na dobrowolnym respektowaniu wspólnych zasobów, procesów i systemów metainformacyjnych jako standardów informacyjnych28.

* Nawet tylko organizacyjno-technologicznie wiele jeszcze spraw można użytkownikom znacznie  ułatwić. Potrzebna jest tu interdyscyplinarna współpraca fachowców, którzy po prostu dobrze się znają na tym co trzeba i rozumieją  problemy danej grupy użytkowników.
Anonimus
**  Myśl bardzo cenna. Do jej wdrożenia chyba jest potrzebna nie tylko interdyscyplinarna współpraca w sensie ogólnie przyjętym (czyli na wysokim szczeblu uogólnień), ale także szczegółowa konkretyzacja istotnych zagadnień. Tej  „szczegółowej istotnej konkretyzacji”, moim zdaniem, nie powinno się
tradycyjnie lekceważyć, pozostawiając jej dopracowanie tylko maluczkim. Konkretnych istotnych problemów prawie na pewno  wyniknie sporo.   
Anonimus
 
 
 
2.9.5.  Rola standardów w kształtowaniu ładu informacyjnego w środowisku wirtualnym    .........   126

Wprowadzenie standardów informacyjnych  jest warunkiem* tego, aby rozwijające się dynamicznie środowiska wirtualne nie okazały się czynnikiem wprowadzającym chaos  informacyjny w systemach społeczno-gospodarczych. W warunkach globalizacji procesów informacyjnych chaos miałby także skalę globalną. W niektórych dziedzinach elementy tego chaosu widać coraz wyraźniej. Standaryzacja danych, metadanych, standardy jakości informacji, ochrony i udostępniania są niezbędne do utrzymania ładu informacyjnego w gospodarce i społeczeństwie. 
    
Przez ład informacyjny rozumiemy kompleks zasad, jakie obowiązują i są stosowane w praktyce w gromadzeniu, przechowywaniu i przekazywaniu informacji. Reguły te powinny gwarantować dostęp wszystkich podmiotów życia społecznego, ekonomicznego i politycznego do informacji niezbędnych, a także zapewniać ochronę dostępu do informacji i ograniczenia udostępniania oraz upowszechniania informacji. Powinny określać jakościowe kryteria rzetelności, terminowości, sposobu gromadzenia, przechowywania i korzystania z informacji. Wreszcie, do ładu informacyjnego należy ustalenie warunków ekonomicznych i technicznych gospodarki informacjami, określenie, które informacje, dla kogo i kiedy powinny być udostępniane nieodpłatnie, a które mogą być oferowane jako towar, w jakich warunkach technicznych i organizacyjnych powinny być realizowane procesy informacyjne. Warunkiem stabilności wszelkich systemów społeczno-gospodarczych i rozwoju gospodarki jest ład informacyjny.
     Standaryzacja informacji w systemach społeczno-gospodarczych następuje przez standaryzację języków, wiadomości, organizacji i technologii informacyjnych. Nie potrafimy więc i nie możemy standaryzować informacji wprost, tak samo, jak nie potrafimy  - na całe szczęście – standaryzować świadomości człowieka, chociaż można na nią oddziaływać przez sterowanie strumieniami informacji. Działaniom standaryzacyjnym poddają się formy, metody i narzędzia odwzorowania informacji. Stawiając przed sobą cel standaryzacji informacji,, oceniając działania standaryzacyjne innych, powinniśmy precyzyjnie określić, co chcemy lub co chce ktoś przez to rzeczywiście osiągnąć, czemu naprawdę standaryzacja ma służyć, jaki z niej można zrobić użytek. Musimy bowiem pamiętać, że każda standaryzacja w dziedzinie informacji wiąże się ze sterowaniem procesami informacyjnymi i reglamentacją informacji, ograniczaniem swobody generowania, przekazywania, otrzymywania informacji. Niesie więc ze sobą potencjalną groźbę ograniczania dostępu do informacji, manipulowania informacją, dezinformacji. Ale również brak standaryzacji jest zagrożeniem tych samych wartości i dodatkowo zagrożeniem ładu  informacyjnego w państwie, gospodarce i społeczeństwie.  
     Ład informacyjny jest pochodną systemu politycznego, prawnego i społeczno-gospodarczego. Systemy społeczno-polityczne różnią się m.in. rozumieniem pojęcia ładu informacyjnego i realizacją tego ładu w praktyce.
     Pojęcie ładu informacyjnego w gospodarce jest kategorią wieloaspektową. Ma ono swój wymiar społeczny, ekonomiczny, polityczny, prawny i techniczny. Standaryzacja języków, formatów wiadomości, organizacji i technologii informacyjnych powinna uwzględniać skutki stosowania standardów w tych wszystkich wymiarach.                     
     Trwałość  i skutki społeczne oraz ekonomiczne standardów informacyjnych wymagają wielkiej odpowiedzialności od tych, którzy je opracowują i stanowią. Decyzja o rezygnacji ze standaryzacji, pozostawienie jakiegoś segmentu ładu informacyjnego poza regulacją prawa i norm technicznych jest równie odpowiedzialna jak ustanowienie standardu. Czasem niecierpliwość, presja czasu, pilność potrzeb przeważają nad odpowiedzialnością. Tym bardziej potrzebne są solidne podstawy naukowe standaryzacji informacji, procesów i systemów informacyjnych w gospodarce i społeczeństwie. Tylko na takich fundamentach można budować nowy ład informacyjny, dobrze służący demokratycznemu społeczeństwu i sprawnej gospodarce.   

* 
Kto się na tym zna, z chaosu informacyjnego potrafi „wyłowić” rzeczy  dla siebie użyteczne. Systemy wirtualne są na ogół coraz bardziej usprawniane, aby to ułatwić. Każda dziedzina wiedzy ma swoje własne standardy... Chaos informacyjny powstaje z bardzo wielu powodów, nie tylko z powodu barku standardów informacyjnych.
Porządkować – moim zdaniem – należy, oby tylko bez przesady. W odpowiednich miejscach i w odpowiedni sposób, zamiast wprowadzać na siłę standardy, można np. informować o niedostatkach danej informacji, prezentacji itp. Znowu tylko: oby obiektywnie, bez narzucania,  np. dominującego punktu widzenia, gdy nie można wykluczyć, w miarę rozsądnych argumentów przeciwnych dominującym wyobrażeniom, autorytetom itp.
Anonimus
-----

Przypisy  
.........   128
1
  Niestety, informatycy czasem tych różnic nie rozumieją. Zdarzyło się, że informatyk – osoba odpowiedzialna za modernizację jednego z ogólnokrajowych systemów informatycznych w Polsce – nie mógł zrozumieć, że archiwowanie danych w systemie nie kończy się na „backupowaniu”. Informatyk ten jako koordynator resortowego programu rozwojowego przeznaczył wielkie środki na sprzęt informatyczny i oprogramowanie pozwalające na spokojne „backupowanie” wszystkiego, pomijając całkowicie potrzebę opracowania koncepcji archiwizowania informacji, zasad prawnych, metod indeksowania zbiorów, magazynowania dokumentów itd. System ten po dziś dzień (2002 r.) ma całkowicie niesprawne archiwa, w praktyce niedostępne dla użytkowników, mimo wielkiej wartości merytorycznej zawartych tam danych.

3  W niektórych państwach europejskich istnieją różne „niezależne ośrodki naukowe” publikujące szacunki i prognozy PKB. Niektóre z nich, w odróżnieniu od innych instytutów i oficjalnych urzędów statystycznych, odmawiają ujawniania metod szacunków, stwierdzając, że opracowują te szacunki „według sobie znanych metod”. Taka odpowiedź nie daje pewności, czy owe prognozy i szacunki są wynikami badań naukowych, czy też subiektywnych ocen (zmyśleń?) uczonych, którzy za wszelką cenę chcą wyprzedzić innych i znaleźć się „w gazecie” albo „w telewizorze”. Wiele wskazuje na to, że chodzi o to ostatnie.

5 W badaniach opinii publicznej o wynikach decyduje dobór próby, sformułowanie pytania i sposób zadawania pytania.  Odpowiednie manipulacje tymi trzema elementami, czyli kształtując wtórne źródła informacji, można łatwo uzyskać dowolnie założony wynik. Podobnie, wynik referendum zależy od kształtowania populacji respondentów, np. przez umiejętne sterowanie absencją  części elektoratu, oraz od sposobu sformułowania pytań. 

9 Dobrym, bo skrajnym przykładem zbyt optymistycznej możliwości generowania informacji był, na szczęście odrzucony, projekt statystycznego badania małych jednostek, w tym tzw. handlu bazarowego, przygotowany przez specjalistów GUS w 1990 r. W projekcie ankiety statystycznej, która miała być kierowana do osób handlujących stolikach, rozkładanych łóżkach i w tzw. szczękach znalazły się – wzięte żywcem ze sprawozdań statystycznych dla jednostek dużych – pytania o „wartość środków trwałych w cenach z 1988 r.”, „przeciętne zatrudnienie w roku ... w przeliczeniu na pełnozatrudnionych” itd. Optymizmem jest także obciążony kwestionariusz Powszechnego Spisu Rolnego, przeprowadzonego w Polsce w 2002 r. Od rolników indywidualnych, w większości prowadzących małe rodzinne gospodarstwa, żądano informacji, którą mogły podać tylko przedsiębiorstwa rolne prowadzące znormalizowaną księgowość.               

21  Prasa dostarcza licznych przykładów błędów i dezinformacji spowodowanych różnicami między językiem generowania wiadomości i językiem interpretacji wiadomości. Na przykład, różnica między aresztowaniem a tymczasowym zatrzymaniem w prawie karnym i w kodeksie postępowania karnego jest dla prawników oczywista. Nie jest jednak oczywista dla większości czytelników gazet i telewidzów. Weźmy informację opisującą demonstrację i akcję policyjną, w wyniku której w areszcie (potocznie mówiąc) znalazło się 15 osób. Wiadomość o tym ostatnim fakcie może brzmieć „tymczasowo zatrzymano 15 osób”, ale może też przyjąć brzmienie „nikogo nie aresztowano”. Pierwsza i druga wiadomość są prawdziwe w świetle semantyki języka prawniczego. Ale w języku potocznym pierwsza wiadomość zostanie poprawnie zinterpretowana, druga – będzie dezinformacją. Takie „gry językowe” uprawiane są w propagandzie, reklamie, marketingu.

28  Problematyka ta jest obszernie omówiona w pracy: J. Oleński, Standardy informacyjne.... jw.   

ROZDZIAŁ  3
System  informacyjny   .........   135    

3.1.  Definicja i identyfikacja procesu informacyjnego jako systemu ekonomicznego   .........   135

3.1.1.  Podejścia do definiowania systemu informacyjnego jako systemu ekonomicznego   .........   135

Pojęcie
systemu informacyjnego należy do podstawowych pojęć wielu dziedzin nauki i działalności praktycznej. Każda z tych dziedzin definiuje system informacyjny stosownie do swoich potrzeb. Dlatego, spotykając ten termin w literaturze lub w praktyce gospodarczej, powinniśmy ustalić, w ramach jakiej dziedziny i w jaki sposób jest on rozumiany. Nauki ekonomiczne także używają pojęcia systemu informacyjnego. W naukach ekonomicznych nie mamy jednak jednej, uznanej, powszechnie stosowanej definicji pojęcia systemu informacyjnego. „Wspólnym mianownikiem” definicji systemu informacyjnego w naukach ekonomicznych jest informacja postrzegana jako kategoria ekonomiczna1.

Więcej uwagi systemom informacyjnym poświęcają ekonomiki szczegółowe, w tym tzw. ekonomiki branżowe...  Trzeba stwierdzić, że zarówno ekonomia, jak i ekonomiki szczegółowe nie dopracowały się narzędzi do definiowania i badania systemów informacyjnych w dziedzinach, którymi się zajmują.

W ekonomice informacji przez system informacyjny rozumiemy kompleks powiązanych procesów informacyjnych. Z definicji tej wynika wiele wniosków, tak teoretycznych, jak i praktycznych. 

3.1.2.  Podejście kompleksowe i podejście odcinkowe  .........   136

W literaturze ekonomicznej podejmujących zagadnienia systemów informacyjnych4 spotykamy dwa podejścia. Pierwsze, które nazywamy umownie
podejściem kompleksowym, definiuje system informacyjny jako wydzieloną część systemu społecznego, gospodarczego lub technicznego, realizującą określone „własne” funkcje bądź cele. W tym ujęciu system informacyjny jest traktowany jako podsystem określonych systemów...
Takie podejście do definiowania systemów informacyjnych występuje w informatyce gospodarczej (tak w teorii, jak i w praktyce).

W ekonomikach szczegółowych spotykamy najczęściej podejście, które nazywamy podejściem odcinkowym. Przy tym podejściu nie definiuje się systemu informacyjnego jako oddzielnego systemu o określonej strukturze, realizującego konkretne cele i funkcje, lecz wybiera określone jego aspekty i te poddaje się analizie i ocenie z punktu widzenia potrzeb danej ekonomiki szczegółowej. W tym podejściu system informacyjny postrzega się jako integralną część innego systemu społecznego, ekonomicznego bądź technicznego.  Na przykład, w tradycyjnej ekonomice przedsiębiorstwa system informacyjny przedsiębiorstwa jest postrzegany jako organizacyjno-techniczne narzędzie systemu zarządzania, a informatyka – jako technologia służąca do wykonywania operacji na danych.

Aspekty systemów informacyjnych będących przedmiotem badań w podejściu odcinkowym dotyczą:
  technologii informacyjnych, w tym informatycznych,
  organizacji systemów informatycznych,
  metod i form działalności informacyjnej, w tym różnych rodzajów usług informacyjnych,
  sprawności operacyjnej systemów informacyjnych,
  bezpieczeństwa systemów,
  kosztów funkcjonowania systemów (kosztów utrzymania systemu, kosztów poszczególnych operacji),
  efektów działalności informacyjnej,
  efektywności systemów informacyjnych dla konkretnych rodzajów sytuacji użytkowania informacji,
  kształtowania cen za informacje i usługi informacyjne,
  zasad odpłatności za informacje,
  nakładów finansowych i rzeczowych na systemy informacyjne w gospodarce jako całości, w sektorach gospodarki narodowej i w poszczególnych podmiotach społecznych i ekonomicznych.  

     Bogaty dorobek tych badań jest jednak niespójny. Brak mu jednolitych podstaw teoretycznych, metodycznych i pojęciowych. Niemniej jednak jako całość stanowi on pełny przegląd i rejestrację problemów, na jakie powinna odpowiadać ekonomika systemów informacyjnych. 

Na marginesie. Osobiście był wolał („rzecz gustu”) „mniej jednolitych podstaw...”  a  „więcej trafnych odpowiedzi”. Odnoszę nawet wrażenie, być może mylne: „im więcej jednolitości, tym mniej trafności”.
Anonimus
      

3.1.3.  Podejście jakościowe i podejście ilościowe   .........   139

Przy definiowaniu pojęcia systemu informacyjnego możemy koncentrować się albo na jego aspektach
ilościowych, albo jakościowych. (Naturalnie, można na jednych i drugich. Czasami jest to nawet bardzo wskazane. Anonimus).  Cechą wspólną podejścia ilościowego jest definiowanie systemu informacyjnego przez mierzalne lub kwantyfikowalne cechy systemów. Takie podejście jest stosowane w informatyce gospodarczej, w naukach o zarządzaniu. System informacyjny jest tam postrzegany jako system techniczno-organizacyjny, który można zdefiniować za pomocą pomiaru liczby danych, nakładów na sprzęt informatyczny, przychodów ze sprzedaży informacji itd. W podejściu, które nazywamy podejściem jakościowym, akcent kładzie się na takie cechy systemów informacyjnych, jak:

        treść informacji (pole semantyczne wiadomości),
        adekwatność,
        wiarygodność,
        aktualność,
        użyteczność,
        transparencja informacji (w tym poziom szumu semantycznego),
        stopień zaspokojenia potrzeb użytkownika,
        relewancja,
        pertynencja,
        dostępność informacji,
        inne.
     
     Pojęcia te bardziej szczegółowo omawiam dalej, w części dotyczącej jakości informacji.  W tym miejscu pragniemy jedynie zaznaczyć, że jakość systemu informacyjnego ma ścisły związek z jakością samej informacji, ale tych obu pojęć nie wolno utożsamiać. Mogą być bowiem systemy informacyjne operujące jakościowo złą informacją, ale niezwykle sprawne* organizacyjnie, technicznie i efektywne ekonomicznie (np. prasa bulwarowa, nierzetelna reklama, nieuczciwa propaganda, demagogia polityczna). I odwrotnie, systemy mało sprawne i kosztowne mogą operować jakościowo bardzo dobrą informacją (np. poważne czasopisma naukowe).
    
* Na marginesie. Byłem kiedyś pełnomocnikiem poszkodowanego w sprawie odszkodowawczej: dentysta, bardzo sprawnie (przyznał to sam pacjent) usunął kilka zębów, tylko że nie tych, co trzeba. „Wiedział lepiej!”. Biegli i sąd byli jednak innego zdania.
Anonimus

     Podejście jakościowe do systemów informacyjnych prezentuje m.in. nauka o informacji (information science), dokumentalistyka, w pewnym sensie bibliotekoznawstwo.
     Definiowanie, a także identyfikacja systemu informacyjnego za pomocą cech jakościowych jest w praktyce trudna. Wymaga bowiem dokładnego zdefiniowania i identyfikacji systemów społeczno-gospodarczych, z którymi są powiązane definiowane systemy informacyjne. Na tej podstawie są oceniane jakościowe wymagania stawiane informacji i systemom informacyjnym. Ocena jakości systemu informacji powinna być formułowana z punktów widzenia:

       użytkownika (jakiej informacji dany użytkownik rzeczywiście potrzebuje),
       źródeł informacji (jaką informację pozyskuje się z dostępnych źródeł informacji),  
       transformacji informacji w procesach informacyjnych składających się na dany system informacyjny (jakie zmiany jakościowe w informacji zachodzą „wewnątrz” systemu informacyjnego od momentu wprowadzenia informacji do systemu do momentu przekazania jej użytkownikowi finalnemu). 

     Źródła informacji, użytkownicy, języki, metody i techniki odwzorowania informacji i inne elementy systemu informacyjnego są ściśle związane z otoczeniem społeczno-gospodarczym systemu informacyjnego. Obiektywna ocena jakościowych wymagań użytkowników informacji jest trudna, czasem praktycznie niemożliwa. Podobnie trudno ocenić jakość źródeł informacji i jakość informacji generowanych przez różne źródła5.  
     Aby w sposób pełny, zgodnie z potrzebami ekonomiki informacji, definiować system informacyjny, musimy uwzględnić jego aspekty ilościowe i jakościowe.
     Musimy pamiętać, że
każdy system informacyjny jest przede wszystkim systemem semiotycznym. Technologie informacyjne, metody informatyczne i organizacja procesów informacyjnych są wyłącznie narzędziami realizacji procesów semiotycznych w systemach społeczno-gospodarczych. Są to jednak narzędzia, które mają istotny wpływ na jakościowe cechy systemów informacyjnych i na jakość samej informacji.    
 
3.2.  System informacyjny i proces informacyjny   .........   141

3.2.1.  System informacyjny jako kompleks procesów informacyjnych   .........   141

System informacyjny jest to zbiór powiązanych procesów informacyjnych. Aby – zgodnie z przytoczoną definicją  - wyjaśnić system informacyjny jako zbiór powiązanych procesów informacyjnych, niezbędne jest przeprowadzenie specyfikacji:
1)  systemów społecznych, gospodarczych i technicznych powiązanych z systemem informacyjnym,
2)  funkcji i celów systemu informacyjnego jako systemu ekonomicznego,
3)  procesów informacyjnych tworzących nasz system informacyjny,
4)  powiązań między procesami informacyjnymi tworzącymi system informacyjny,
5)  relacji między systemami społecznymi, gospodarczymi i technicznymi a systemem informacyjnym. 

3.2.2.  Specyfikacja systemów społecznych, ekonomicznych i technicznych powiązanych z systemem informacyjnym   .........   142

Istotą podejścia, które uważamy za właściwe dla ekonomiki informacji, jest postrzeganie systemu informacyjnego jako zbioru powiązanych procesów informacyjnych.
     Pojęciem podstawowym koniecznym do zdefiniowania systemu informacyjnego jest więc pojęcie procesu informacyjnego. Procesy informacyjne zachodzą w ramach konkretnych systemów społecznych, gospodarczych i technicznych. Są to procesy semiotyczne, które mają swoją „warstwę” techniczną, organizacyjną, społeczną ekonomiczną. Warstwy te są często zintegrowane z realnymi procesami społecznymi, ekonomicznymi i technicznymi.
     W warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych występuje tendencja do wydzielania systemów informacyjnych: technicznie (komputery, oprogramowanie, łączność), organizacyjnie (oddzielne komórki informatyczne i służba informacyjna) i kadrowo (pracownicy zajmujący się wyłącznie obsługą informacyjną).
     Należy sądzić, że będzie to tendencja długotrwała. (...) 
    (...)   

3.2.3.  Specyfikacja funkcji i celów systemu informacyjnego jako systemu ekonomicznego   .........   144

Zakładamy, że pojęcia celu i funkcji, definiowane w ramach ogólnej teorii systemów, a także pojęcie systemu o celowym działaniu oraz różnice między celem i funkcją w systemach społeczno-gospodarczych są znane.
    Procesy informacyjne tworzące system informacyjny spełniają zawsze określone funkcje13. W systemach informacyjnych większość procesów nie ma zdefiniowanych celów, a jedynie funkcje. Procesy informacyjne, które tworzą system informacyjny, nie są więc zawsze systemami o celowym działaniu. Na przykład, procesy informacyjne realizowane w systemach płatniczych spełniają bardzo ważne funkcje ekonomiczne, ale nie mają własnych celów. Jednak dla niektórych procesów informacyjnych możemy zidentyfikować ich własne cele. Takie procesy informacyjne są same są systemami o celowym działaniu. Na przykład, polityk będący równocześnie etatowym publicystą, zamieszczający komentarz w czasopiśmie... (...)
     Zwracamy uwagę na konieczność precyzyjnego odróżnienia celów i funkcji systemów informacyjnych. Funkcja może być tożsama z celem, ale to nie jest reguła. System informacyjny może realizować funkcje nie mające bezpośredniego związku z celami systemu.
    
Specyfikując funkcje kompleksu procesów informacyjnych, jakim jest system informacyjny, wyróżniamy następujące sytuacje:
    1.  Funkcje systemu informacyjnego są zbiorem
wszystkich funkcji tworzących go procesów informacyjnych... (...)
    2.  Funkcje systemu informacyjnego
jako całościzbiorem niektórych wybranych funkcji tworzących go procesów informacyjnych... (...)  
    3.  Funkcje systemu informacyjnego zawierają wszystkie lub niektóre funkcje procesów informacyjnych oraz
pewne funkcje, których nie można przypisać do konkretnego procesu informacyjnego, będące funkcjami systemu jako całości. (...) 
    4.  Funkcje systemu informacyjnego są
funkcjami jakościowo innymi niż funkcje przypisywane poszczególnym tworzącym go procesom. (...)

    System informacyjny może być systemem o celowym działaniu w tym sensie, że albo realizuje cele odpowiedniego związanego z nim systemu społeczno-gospodarczego, albo realizuje własne cele. 
    Czasem jednak celowe jest zidentyfikowanie
celu poszczególnego procesu, a nie tylko całego systemu informacyjnego. Wtedy, podobnie jak w przypadku funkcji systemów i procesów informacyjnych, wyróżniamy następujące sytuacje:
    1.  Cele systemu informacyjnego są
zbiorem wszystkich celów tworzących go procesów informacyjnych. (...)
    2.  Cele systemu informacyjnego są
zbiorem wybranych celów tworzących go procesów informacyjnych... (...)
    3.  Cele systemu informacyjnego zawierają cele procesów informacyjnych (wszystkie lub niektóre) oraz pewne cele, których nie można przypisać do konkretnego procesu, które są celami systemu jako całości. (...)
    4.  Cele systemu informacyjnego jako całości są jakościowo innymi celami niż cele przypisywane poszczególnym procesom. (...)

    Rozróżnienie funkcji i celów procesów i systemu informacyjnego oraz wymienionych wyżej sytuacji ma wielkie znaczenie praktyczne.  (...)    
     W gospodarkach wysoko rozwiniętych, w „społeczeństwach informacyjnych”, w warunkach współczesnej technologii konsekwencje takich konfliktów dla przebiegu procesów społecznych i gospodarczych są niekiedy bardzo poważne14.  Szczególną uwagę należy zwrócić na sytuacje, w których rzeczywiste cele systemu informacyjnego mogą być ukrywane, kamuflowane, przeinaczane. Na przykład, często gazeta prezentująca jednoznacznie określony profil polityczny deklaruje się jako „dziennik niezależny”, czasopismo będące instrumentem marketingu grupy przedsiębiorstw występuje pod szyldem czasopisma naukowego, niezależny ośrodek badawczy bywa tubą propagandową jakiejś grupy interesów, hałaśliwe ugrupowanie występujące rzekomo w obronie środowiska naturalnego reprezentuje w rzeczywistości  ukryte interesy grup przemysłowych, kapitałowych lub spekulantów ziemią, a niektórzy nagłaśniani w pewnych środkach masowego przekazu działacze walczący o prawa mniejszości (narodowych, seksualnych, sekt, dzieci itp.) okazują się niekiedy reprezentantami grup interesów gospodarczych, nie mających żadnego związku z głoszonymi ideami. 

Regulacje prawne kształtujące lad informacyjny w gospodarce powinny gwarantować rozwiązywanie tych konfliktów, mając na względzie dobrą jakość informacji i dostosowanie funkcji i celów systemów informacyjnych do potrzeb ich finalnych użytkowników.  Jawność funkcji  i celów systemów informacyjnych, w szczególności systemów o charakterze publicznym, jest podstawowym warunkiem społecznego i ekonomicznego ładu informacyjnego.
        
3.2.4.  Specyfikacja procesów informacyjnych tworzących system informacyjny  .........   148

Kolejnym krokiem identyfikacji i definiowania systemu informacyjnego jest specyfikacja wszystkich procesów informacyjnych, jakie tworzą nasz system informacyjny. Specyfikacja ta polega na tym, że opracowujemy  listę wszystkich procesów informacyjnych, które uznajemy za należące do naszego systemu informacyjnego. Dla każdego z tak wydzielonych procesów określamy:

  elementy składowe (ludzi lub ich grupy, jednostki organizacyjne, środki techniczne),
  strukturę organizacyjną,
  informacje,
  źródła informacji,
  użytkowników informacji,
  funkcje,
  powiązania wewnętrzne, czyli powiązania procesu z innymi procesami informacyjnymi w ramach systemu informacyjnego,
  powiązania zewnętrzne, czyli powiązania procesu z innymi procesami informacyjnymi nie należącymi do tego systemu informacyjnego.

     Dokonując specyfikacji procesów informacyjnych tworzących dany system informacyjny, mamy do wyboru kilka kryteriów, według których zaliczamy do konkretnego procesu informacyjnego określone elementy (ludzi, jednostki organizacyjne, środki techniczne), informacje, źródła i użytkowników informacji. Są to:

1. Kryterium organizacyjne – jeden proces informacyjny obejmuje całą działalność informacyjną określonej komórki organizacyjnej.
2. 
Kryterium źródła informacji  -  jeden proces informacyjny „obsługuje” jedno źródło informacji. Przykładem procesu wydzielonego według kryterium źródła informacji są „formularzowe badana statystyczne”.  
3. 
Kryterium użytkownika informacji  - jeden proces informacyjny obejmuje jednego użytkownika finalnego (indywidualnego, zbiorowego lub korporatywnego).  Na przykład, wykład akademicki (roczny czy semestralny, z ćwiczeniami i laboratoriami) jest procesem informacyjnym obsługującym użytkownika zbiorowego, jakm jest zbiór studentów z danego roku na danym wydziale.  
4. 
Kryterium technologiczne  - jeden proces informacyjny obejmuje jeden technologiczny proces gromadzenia, przetwarzania , przechowywania i udostępniania informacji.
5. 
Kryterium funkcjonalne  - jeden proces informacyjny obsługuje jedną lub kilka funkcji w ramach systemu informacyjnego, np. przechowywanie informacji, zbieranie, przetwarzanie, udostępnianie użytkownikom.

     Można by znaleźć  i inne praktycznie pożyteczne kryteria definiowania specyfikacji procesów informacyjnych, ale wyżej omówione są najważniejsze i najczęściej stosowane w praktyce. Różni uczestnicy procesów i systemów informacyjnych korzystają z różnych kryteriów specyfikacji procesów. (...)   Mogą więc powstawać konflikty w definiowaniu procesów informacyjnych między różnymi grupami podmiotów – aktywnych uczestników procesów i systemów informacyjnych. (...) W przypadku zderzenia takich konfliktowych podejść trudno uzyskać porozumienie między różnymi grupami podmiotów. Jeżeli na to nakładają się rzeczywiste lub pozorne interesy tych grup, to racjonalny rozwój systemu informacyjnego staje się mało realny.

3.2.5.  Specyfikacja powiązań między procesami informacyjnymi tworzącymi system informacyjny   .........   151

Między procesami informacyjnymi, składającymi się na system informacyjny, występują powiązania o różnym charakterze. Aby definiować system informacyjny, poznać jego specyfikę, sprawnie nim administrować i gospodarować informacjami, rozwijać system we właściwy sposób, niezbędna jest dobra znajomość wszystkich powiązań  między składowymi procesami informacyjnymi. Identyfikacja powiązań między procesami informacyjnymi polega na stwierdzeniu dla danego systemu informacyjnego:

1)  Jakie
wspólne elementy mają różne procesy informacyjne (np. komputery, personel, użytkownicy informacji),
2)  z jakich
wspólnych zasobów korzystają różne procesy {środki finansowe, zasoby informacyjne, oprogramowanie itp.),
3)  jakie
strumienie informacji przepływają między poszczególnymi elementami lub fazami różnych procesów informacyjnych,
4)  jakie inne
przepływy innych zasobów – oprócz informacji – następują między procesami (np. środki finansowe pozyskiwane w jednym procesie są przekazywane na sfinansowanie działalności innego procesu, przepływy pracowników, urządzeń).

     Precyzyjne rozróżnienie wspólnych elementów i wspólnych zasobów nie zawsze jest łatwe. Nie zawsze jest też konieczne. W wielu przypadkach procesy informacyjne korzystają z tego samego sprzętu informatycznego i oprogramowania narzędziowego.
(...)

3.2.6.  Relacje między systemami społeczno-gospodarczymi  a systemami informacyjnymi  .........   155

3.2.6.1.  Rodzaje relacji między systemami społeczno-gospodarczymi a systemami informacyjnymi   .........   155

Każdy system informacyjny jest związany z określonymi systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi. Zbiorowość systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych, z jakimi jest powiązany system informacyjny, nazywamy
środowiskiem społecznym, gospodarczym lub technicznym systemu informacyjnego.

Każdy system informacyjny istnieje w pewnym środowisku społecznym, gospodarczym i technicznym. Do dobrego zdefiniowania, właściwego zaprojektowania, efektywnej eksploatacji systemu informacyjnego jest niezbędna specyfikacja tego środowiska, a także identyfikacja celów, funkcji, struktur systemów społecznych, gospodarczych bądź technicznych, z którym dany system informacyjny jest związany.
     Badając relacje między systemem informacyjnym a systemami społecznymi i gospodarczymi lub technicznymi, należy uwzględnić następujące kryteria:

     1.  Kryterium I.  Rodzaj systemu, z którym dany system informacyjny jest związany. (...)
     2.  Kryterium II.
Relacja hierarchii między systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi. (...)
     3.  Kryterium III. 
Liczba systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych, z którymi jest związany system informacyjny.(...)
     4.  Kryterium IV.
Relacje funkcjonalne między systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi. (...)   

3.2.6.2.  Rodzaj systemu, z którym jest związany dany system informacyjny   .........   157

System informacyjny może być związany z systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi. Aby zdefiniować system informacyjny, zakres informacji, zaprojektować jego organizację, funkcje, wybrać odpowiednią technologię, konieczne jest określenie, z jakiego rodzaju systemem jest powiązany  dany system informacyjny. Inne wymagania stawiamy bowiem systemom informacyjnym współdziałającym z systemami społecznymi, inne z systemami gospodarczymi, a jeszcze inne z technicznymi.
     System informacyjny związany z
systemem społecznym uwzględnia (w pewnym sensie reprezentuje)  społeczne (w tym polityczne) cele i funkcje tego systemu. Aby poprawnie korzystać z informacji bądź dobrze zaprojektować system informacyjny, trzeba umieć dokładnie nazwać taki system społeczny, określić jego cele, funkcje w społeczeństwie. Swoje cele i funkcje systemy polityczne lub społeczne realizują za pomocą systemów informacyjnych, które traktują jako swoje instrumenty. Poprawna identyfikacja systemu społecznego, z którym dany system informacyjny jest związany, ma zasadnicze znaczenie dla użytkowników przy ocenie jakości informacji.      
     Obecnie często spotykamy się z celowym ukrywaniem przez gestora systemu informacyjnego relacji z określonym systemem społecznym, „podszywanie się” pod inne systemy społeczne lub polityczne. Jest to jedna z form manipulowania informacją, tym groźniejsza, że trudna do wykrycia przez nieświadomych użytkowników finalnych. W praktyce możemy być niemal pewni, że jeżeli ktoś deklaruje się jako „niezależny” publicysta, czasopismo ogłasza się jako „niezależne”, a naukowy instytut badań ekonomicznych lub politycznych  mają w nazwie „niezależny”, to są to systemy informacyjne wyjątkowo silnie związane i dyspozycyjne względem pewnych systemów społecznych, politycznych lub ekonomicznych (czasem zwykle są to „tuby propagandowe”). Fakt kamuflowania powiązań systemów informacyjnych z systemami społecznymi lub gospodarczymi powinien być dla użytkownika sygnałem, że chodzi o ukrycie rzeczywistych celów informacyjnych, o manipulowanie informacją. 
     System informacyjny jest narzędziem wspomagającym realizację celów i funkcji systemu społecznego. Za pomocą systemu informacyjnego system społeczny lub gospodarczy może oddziaływać na inne systemy społeczne lub gospodarcze. Na przykład środki masowego przekazu dyspozycyjne względem partii politycznej lub innej grupy interesów...  Oddziaływanie to może odbywać się za pomocą przekazywania rzetelnej informacji, ale może też polegać na manipulowaniu informacyjnym. Niestety, zbyt wielu działaczom politycznym i społecznym wydaje się, że potrafią skuteczniej oddziaływać na cele społeczne przez manipulowanie informacją, niż swoje oddziaływanie oprzeć na zaufaniu zbudowanym dzięki przekazywaniu rzetelnej informacji. Takim postawom sprzyja zasada tzw. wolności prasy, która – wobec braku regulacji prawnych określających jakościowe standardy, jakim powinny odpowiadać informacje, i adekwatnych sankcji za łamanie tych norm – stała się fundamentem manipulowania informacją w systemach masowej komunikacji, w tym w systemach publicznych.  Jest to w praktyce „wolność” bardzo selektywna.  W dzisiejszej gospodarce hasło „wolność prasy” oznacza zwykle „brak kontroli społecznej”, ale tylko nad prasą dyspozycyjną wobec określonych ośrodków realnej władzy politycznej lub ekonomicznej. W stosunku do innych zasada wolności nie obowiązuje. Jednym z instrumentów ograniczania wolności prasy jest tzw. poprawność polityczna.
     System informacyjny bywa związany z różnymi systemami gospodarczymi, np. z przedsiębiorstwem, miastem jako organem gospodarczym, regionem, gospodarką narodową jako całością czy z gospodarką światową. Badając system informacyjny czy korzystając z informacji, powinniśmy wiedzieć, jakie systemy gospodarcze są związane z danym systemem informacyjnym i na czym te więzi polegają. 
     Na przykład, statystyczny system informacyjny Organizacji Narodów Zjednoczonych ma zasięg globalny. Uczestniczą w nim... (...)  Źródłami informacji są... (...)  Gestorem systemu jest... (...)  System statystyczny ma charakter publiczny, a więc jego potencjalnymi użytkownikami są wszyscy zainteresowani emitowanymi informacjami.
     Fakt, że gestorem systemu informacyjnego o globalnym lub regionalnym zasięgu jest ponadnarodowa organizacja globalna, w której dominującą rolę odgrywają niektóre państwa, nie pozostaje bez znaczenia dla zakresu tematycznego gromadzonej i udostępnianej informacji, metod badań statystycznych, zasad interpretacji. Z kolei fakt, że źródłami informacji są oficjalne służby statystyczne poszczególnych państw, wpływa w istotny sposób na jakość informacji w tym systemie. Dlatego w tym systemie wiele uwagi poświęca się standardom, jakie powinny być przestrzegane przez służby statystyczne poszczególnych państw, jak i samych organizacji międzynarodowych15.    
     System informacyjny związany z
systemem technicznym jest najczęściej jego podsystemem... (...)
     W praktyce spotykamy się często z systemami społeczno-gospodarczymi, techniczno-gospodarczymi lub techniczno-społecznymi. Systemy informacyjne związane z takimi systemami powinny spełniać wymagania społeczne, gospodarcze i techniczne. Wymagania te nierzadko są różne, co powoduje dublowanie informacji, dublowanie sposobów ich odwzorowywania, odwzorowywanie tej samej informacji za pomocą różnych nośników oraz inne formy redundancji, np. odwzorowywanie  tej samej informacji na papierze i na nośnikach elektronicznych, w formie wizualnej, dźwiękowej i elektronicznej.     
     W systemach informacyjnych uważanych dzisiaj za tradycyjne redundancja taka jest znaczna i pociąga za sobą znaczne koszty. (...)  Nowoczesne technologie informacyjne, zwłaszcza techniki multimedialne, umożliwiają znaczne zredukowanie tej zbędnej redundancji, a przez to oszczędność nakładów na informacje...  i systemy informacyjne. Niestety, stosowane w praktyce metody projektowania systemów informacyjnych nie uwzględniają aspektu redukcji redundancji przez odpowiedni dobór technologii informacyjnych. (
Na marginesie: problemy bardzo często tkwią także w dziesiątkach przeróżnych detali, poczynając od takich, że oszczędności na nakładach – prawdziwe lub pozorne – będą mniejsze od utraconych korzyści prawidłowej informacji, a skończywszy na całych szeregach przyzwyczajeń, niedopracowań, irracjonalnych popisach technicznych [pomijając pieniądze na zakup, czasami trzeba „świętej cierpliwości”, lupy, kwalifikacji jasnowidza lub geniusza] , niedostatecznych kwalifikacjach, braku dostępu...  itp., występujących po wielu stronach danego procesu informacyjnego. Jest więc jak jest. Z czasem zapewne będzie lepiej. Są nawet tego wyraźne oznaki. Anonimus). 

3.2.6.3.  Relacja hierarchii między systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi   .........   161

Ze względu na relacje występujące między systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi wyróżniamy:
1)  supersystem – system informacyjny jest supersystemem względem systemów społecznych, gospodarczych, technicznych lub „mieszanych”,
2) 
system autonomiczny – system informacyjny jest systemem autonomicznym względem systemów społecznych, gospodarczych, technicznych lub „mieszanych”,
3) 
samodzielny system sprzężony – system informacyjny jest samodzielnym systemem sprzężonym (częściowo autonomicznym) z systemami społecznymi, gospodarczymi, technicznymi lub „mieszanymi”,
4) 
podsystem – system informacyjny jest podsystemem systemów społecznych, gospodarczych, technicznych lub „mieszanych” (np. techniczno-gospodarczego).
     Każdy system informacyjny – oprócz „warstwy informacyjnej” – ma swoją „warstwę” społeczną, ekonomiczną i techniczną. Warstwy te można wyodrębnić w podsystemy o określonych elementach, strukturze, funkcjach a niekiedy i celach. (...)   
     Gestorzy, administratorzy i projektanci powinni poprawnie identyfikować wszystkie podsystemy społeczne, gospodarcze i techniczne istniejące w ramach „ich” systemów informacyjnych. (...)
     O tych podsystemach trzeba pamiętać, gdy badamy lub administrujemy systemem, finansujemy jego eksploatację... czy też korzystamy z informacji danego systemu informacyjnego. Wiedza ta jest potrzebna do identyfikacji i zapobiegania konfliktom między systemem informacyjnym s jego podsystemami 
społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi. Konflikty te mogą decydować o wynikach całego systemu informacyjnego, nawet o sensie jego istnienia. Trzeba przy tym wiedzieć, czy systemy społeczne, gospodarcze lub techniczne, będące podsystemami naszego systemu informacyjnego, same nie są podsystemami innych systemów społecznych czy gospodarczych, które mają własne cele. Konflikty celów systemu informacyjnego z celami takich podsystemów stanowią poważne i realne zagrożenie dla systemów informacyjnych.  
     Przykładem takiego konfliktu...  jest
kryptoreklama produktów, usług, partii politycznych, sekt religijnych, grup interesów ekonomicznych. Dziennikarz uprawiający taką kryptoreklamę jest z jednej strony podsystemem społecznym w ramach systemu informacyjnego telewizji czy czasopisma, z drugiej zaś jest podsystemem producenta, partii politycznej, sekty czy grupy interesów ekonomicznych. Celem czasopisma  czy stacji telewizyjnej powinno być dostarczanie rzetelnych informacji. Celem producenta, partii, sekty, grupy interesów jest wywołanie odpowiednich zachowań ludzi. Konflikt celów jest oczywisty. W praktyce zwykle wygrywa cel podsystemu, a nie cel systemu informacyjnego.
     W niektórych krajach kryptoreklama, upowszechnianie jakościowo wadliwych informacji i inne metody deformacji informacji w systemach o zasięgu publicznym (środki masowego przekazu, systemy informacji naukowej, systemy administracyjne) są prawnie zabronione, zagrożone sankcjami karnymi. W krajach, w których brak jest dobrych i skutecznych regulacji prawnych tego obszaru informacyjnego, a do tych krajów należy Polska,
obserwujemy różne formy deformacji i degeneracji procesów i systemów informacyjnych.  (Na marginesie: jeżeli proces deformacji/degeneracji  obejmuje zbyt duże obszary, przy czym każda licząca się strona dość skutecznie „deformuje/degeneruje” w swoich celach, to najlepszy nawet system prawny zapanuje najwyżej nad sprawami drugo- trzeciorzędnymi. Po prostu, nie tylko elity, ale i społeczeństwo jako całość nie są przygotowane...  Co można zrobić? Ja osobiście sądzę, pomimo pewnych zastrzeżeń, że systemy Unii Europejskiej oddziałują tu pozytywnie. Anonimus).
     Z systemem informacyjnym autonomicznym względem danego systemu społecznego, gospodarczego lub technicznego mamy do czynienia, gdy:

     1)  system informacyjny jest samodzielnym systemem o celowym działaniu, realizującym własne cele tożsame z funkcjami informacyjnymi,
     2)  system informacyjny ma wydzielone własne elementy, określoną strukturę, organizację, podstawy prawne realizacji funkcji informacyjnej,
     3)  cele społeczne, ekonomiczne, techniczne realizowane przez system informacyjny są podporządkowane celom informacyjnym,
     4)  cele społeczne, gospodarcze, techniczne i informacyjne są niesprzeczne, czyli nie ma konfliktu między nimi,
     5)  system informacyjny ma określony zakres semantyczny informacji, źródła informacji, użytkowników informacji i języku służące odwzorowaniu informacji, 
     6)  system informacyjny dysponuje zasobami wystarczającymi do realizacji funkcji informacyjnych.

     Jeżeli którykolwiek z ww. warunków nie jest spełniony, to system informacyjny nie może być traktowany jako system samodzielny. Nie jest więc systemem autonomicznym. W gospodarce rynkowej szczególne znaczenie mają źródła finansowania działalności informacyjnej. Na przykład „niezależny dziennik” uzależniony finansowo... (...)  Instytut naukowy opracowujący prognozy czy rankingi lub ośrodek badań opinii publicznej, finansowane przez grupę interesów czy wspierane przez grupę interesów czy wspierane przez ugrupowanie polityczne... (...) Przeglądając rankingi przedsiębiorstw, ratingi krajów czy regionów według ryzyka inwestowania, także należy zadać sobie to samo pytanie. Sterowanie informacyjne przez manipulowanie informacją jest bowiem skuteczne tylko wtedy, gdy osoba manipulowana nie zdaje sobie z tego sprawy.  
     Ład informacyjny w gospodarce, w państwie, w strukturach ponadpaństwowych, wymaga tego, aby istniały pewne
autonomiczne systemy informacyjne działające według znanych i uznanych norm. (...)   
     Badając czy system informacyjny jest autonomiczny czy nie, należy odróżnić aspekty celów i funkcji. System informacyjny, który z punktu widzenia swoich funkcji jest autonomiczny, może okazać się podsystemem jakiegoś systemu społecznego lub gospodarczego z punktu widzenia celów. Na przykład, wydawnictwo może realizować swoje funkcje organizacyjno-techniczne w sposób profesjonalny, całkowicie autonomiczny, ale polityka wydawnicza, a więc decydowanie o tym, co jest publikowane i w jakim nakładzie, jest prowadzona poza wydawnictwem. Każdy przejaw ukrywania powiązań między systemem informacyjnym a innymi systemami przy równoczesnym deklarowaniu autonomii systemu informacyjnego, powinien być sygnałem alarmującym, że mamy do czynienia z deformacją procesów informacyjnych i z manipulowaniem informacją. 
     Warunkiem ładu informacyjnego jest jawność  i dostępność wiedzy o tym, które systemy informacyjne emitujące informacje do publicznego obiegu są podsystemami określonych systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych. Powinien być także jawny charakter tych relacji. W szczególności użytkownicy informacji powinni wiedzieć... (...)  Natomiast ukrywanie powiązań... (...)  Niestety, deklarowana ostentacyjnie tzw. wolność prasy jest często kamuflażem jej całkowitego zniewolenia i dyspozycyjności. To samo zagrożenie zaczyna ciążyć nad „wolnością badań naukowych” i ich obiektywizmem.                

3.2.6.4.  Liczba systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych, z którymi jest związany system informacyjny   .........   168

Z punktu widzenia liczby systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych, z jakimi związany jest system informacyjny, wyróżniamy następujące sytuacje: 

     1.  ...
     2.  ...
     3.  ...
     4.  ...
     5.  ...

     Określenie, do której z pięciu ww. klas należy dany system informacyjny, z iloma i jakimi  systemami... jest powiązany i w jaki sposób, a także jaka jest dynamika tych powiązań, jest ważne przy projektowaniu systemów i administrowania nimi. Wiele rażących i kosztownych błędów popełniono, przyjmując błędne założenia w tym zakresie. (...)
     (...) 

3.2.6.5.  Relacje funkcjonalne między systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi   .........   172

Relacje między systemem informacyjnym a innymi systemami możemy analizować z punktu widzenia różnych funkcji systemu informacyjnego. (...)
     (...)

3.2.6.6.  Relacje polegające na wspólnych elementach lub na wykorzystywaniu wspólnych zasobów przez system informacyjny i związane z nim procesy społeczne, gospodarcze lub techniczne   .........   173

(...)  Niekiedy rozwój systemów informacyjnych przyjmuje formy patologiczne. Przykładem takich patologii jest rozwój biurokracji, który nie tylko nie służy realizacji celów społecznych czy ekonomicznych, lecz także przez komplikację procesów informacyjnych utrudnia czy wręcz uniemożliwia sprawną realizacje tych celów.  

(...)  W systemach społecznych i gospodarczych powinniśmy umieć trafnie identyfikować  relacje między systemami informacyjnymi i innymi systemami, polegające na korzystaniu ze wspólnych zasobów i wspólnych elementów.

Nowoczesne technologie informacyjne umożliwiają łatwiejsze określenie elementów i zasobów wykorzystywanych przez system informacyjny, niż było to w tradycyjnych systemach, gdzie oddzielenie systemów informacyjnych, produkcyjnych i zarządczych było nieostre.  Dlatego obecnie lepiej zdajemy sobie sprawę z rzeczywistych kosztów informacji i systemów informacyjnych. U decydentów, którzy nie zdają sobie sprawy, ile naprawdę kosztuje informacja, ujawnienie nakładów ponoszonych na informację stanowi zaskoczenie. Nadal wielu z nich nie może przyjąć do wiadomości, że informacja kosztuje i uważa, że można bezkarnie zmniejszać nakłady na informację.

Metody projektowania i eksploatacji systemów informacyjnych powinny uwzględniać specyfikację wspólnych zasobów. Jest to bardzo ważne, ponieważ powszechnie stosowane metodyki projektowania  systemów informatycznych ten obszar wiedzy systemowej i projektowania pomijają lub go nie doceniają.        

3.3.  Klasyfikacja funkcjonalna systemów informacyjnych   .........   176

3.3.1.  Cel i kryteria klasyfikacji funkcjonalnej systemów informacyjnych   .........   176

System informacyjny realizuje wiele funkcji. Dla każdego systemu informacyjnego możemy określić funkcję:
  podstawową w społeczeństwie i gospodarce,
  pomocnicze, służące realizacji funkcji podstawowej,
  dodatkowe, uzupełniające, nie związane z realizacją funkcji podstawowej, ale wykonywane dzięki zasobom pozostającym w dyspozycji systemu informacyjnego.

3.3.2.  Klasyfikacje funkcjonalne systemów informacyjnych   .........   179

W ekonomice informacji znajduje zastosowanie kilka klasyfikacji funkcjonalnych systemów informacyjnych, przyjmujących różne kryteria. O zakresie stosowania i przydatności klasyfikacji w praktyce decydują następujące grupy aktywnych podmiotów w systemie informacyjnym:
  aktywne źródło informacji,
  gestor systemu informacyjnego,
  projektant systemu informacyjnego,
  administrator systemu informacyjnego,
  użytkownik systemu informacyjnego,
  użytkownik finalny informacji.
 
3.3.3.  Klasyfikacja systemów informacyjnych z punktu widzenia gestora   .........   180

Gestorem systemu informacyjnego jest zawsze określony system społeczno-gospodarczy, który jest supersystemem względem naszego systemu informacyjnego. Jako kryterium klasyfikacyjne systemów informacyjnych z punktu widzenia gestora należy więc przyjąć podstawową funkcję systemu informacyjnego w supersystemie społecznym lub gospodarczym, w którego gestii znajduje się dany system informacyjny. W świetle tego kryterium funkcji następujące klasy systemów informacyjnych:
1)  systemy ewidencyjne...
2)  systemy transakcyjne...
3)  systemy wspomagania decyzji...
4)  systemy sterowania informacyjnego...
5)  systemy konsumpcji informacyjnej...
6)  systemy tworzenia zasobów informacyjnych...   

3.4.4.  Klasyfikacja systemów informacyjnych z punktu widzenia projektanta i administratora  .........   182

Z punktu widzenia potrzeb projektanta i administratora systemu informacyjnego pożyteczna jest klasyfikacja systemów według tego, która z technologicznych faz realizowanych przez procesy informacyjne składające się na dany system informacyjny jest lub powinna być uznana za podstawową. Według tego kryterium wyróżnić możemy następujące klasy systemów informacyjnych:
1)  systemy generowania informacji...
2)  systemy gromadzenia informacji...
3)  systemy przechowywania informacji...
4)  systemy przekazywania informacji...
5)  systemy transformacji informacji...
6)  systemy udostępniania informacji...
7)  systemy interpretacji informacji...
8)  systemy wykorzystywania informacji...

3.3.5.  Klasyfikacja systemów informacyjnych ze względu na użytkownika finalnego   .........   185

Nie wydaje się możliwe sformułowanie jednej funkcjonalnej klasyfikacji systemów informacyjnych ze względu na użytkownika finalnego. Użytkownicy finalni klasyfikują i oceniają systemy informacyjne z punktu widzenia różnych kryteriów. Kryteria te dotyczą wielu cech ilościowych i jakościowych, zakresu informacji, jakości, dostosowania do potrzeb użytkowników, kosztów, dostępności i łatwości korzystania z informacji. 
    Potrzeby naukowych podstaw klasyfikowania systemów informacyjnych z punktu widzenia użytkowników finalnych pojawiają się wtedy, gdy mamy do czynienia z dużymi zbiorowościami względnie jednorodnych podmiotów społecznych lub gospodarczych o zbliżonym charakterze potrzeb informacyjnych. (...)
    Dla tak określonych zbiorowości użytkowników finalnych jest przydatna klasyfikacja systemów informacyjnych według
kryterium metod obsługi informacyjnej użytkowników. Wedle tego kryterium wyróżniamy:
    1)  aktywne systemy informacyjne, które dostarczają użytkownikom informacje zgodnie z trybem działania tego systemu, niezależnie od tego, czy potrzeba taka jest przez nich zgłaszana, czy nie, np. szkoła, większość środków masowej komunikacji,
    2)  pasywne systemy informacyjne, które dostarczają użytkownikom informacje tylko wtedy, gdy użytkownik zgłosi explicite zapotrzebowanie na informację, np. biblioteka publiczna, archiwum, system statystyki publicznej. 

    To czy system informacyjny jest aktywny, czy pasywny, zależy od decyzji gestora danego systemu. Koszty aktywnej polityki informacyjnej są wysokie. Dlatego gestorzy, jeżeli jest to możliwe, wybierają model pasywnego systemu informacyjnego. Starają się własną bierność zrekompensować regulacjami prawnymi lub innymi działaniami zmuszającymi użytkowników do aktywności, np. przez nakładanie na nich obowiązku dostarczania i odbierania informacji. Model pasywny jest w praktyce stosowany niemal wszędzie tam, gdzie gestor systemu ma takie możliwości prawne i organizacyjne. Na przykład, ten model jest typowy dla systemów informacyjnych sektora publicznego...  Komercjalizacja systemów informacyjnych powoduje często zmianę modelu z pasywnego na aktywny. 
    W rozwiniętych gospodarkach rynkowych obserwuje się przechodzenie coraz większej liczby systemów od modelu pasywnego do modelu aktywnego. Dotyczy to także systemów informacyjnych działających  w sektorze publicznym, w tym administracji rządowej i samorządowej. Trzeba jednak pamiętać, że komercjalizacja systemów informacyjnych w sektorze publicznym może spowodować zmianę hierarchii funkcji...  Na przykład, gestor skomercjalizowanego systemu statystyki publicznej jako cel systemu wybiera maksymalizację przychodów ze sprzedaży swoich produktów i usług...  (
na marginesie: na tym zwykle polega każda komercjalizacja, także np. w służbie zdrowia, oświacie itp. Jedni wychodzą na tym dobrze, inni niekoniecznie. Konkurencja nie wszędzie i nie wszystkiemu zapobiegnie. Anonimus). Z punktu widzenia administratora systemu i projektanta dominująca staje się funkcja udostępniania informacji, zwykle kosztem funkcji generowania, gromadzenia, a zwłaszcza kosztem  jakości badań statystycznych. Komercjalizacja telewizji publicznej w Polsce natychmiast spowodowała, że o wartości programu decydują nie względy artystyczne czy edukacyjne, lecz tzw. oglądalność, która bezpośrednio rzutuje na wielkość i cenę czasu reklamowego wydzielanego bezpośrednio przed i po programie. Zmienia to podstawową funkcję telewizji publicznej z upowszechniania informacji na obsługę konsumpcji informacyjnej.          

3.4.  Wpływ wirtualnego środowiska na systemy informacyjne   .........   187

3.4.1.  Informacyjne specyficzne cechy środowiska wirtualnego systemów informacyjnych    .........   187

Jak powiedzieliśmy wyżej, środowisko wirtualne z punktu widzenia systemów informacyjnych  stanowi kompleks warunków organizacyjnych, technicznych i technologii informacyjnych, dzięki którym systemy informacyjne w tym środowisku charakteryzują się następującymi cechami: 

1)  możliwością gromadzenia i przechowywania bardzo dużych, praktycznie nieograniczonych zbiorów informacji,
2)  uniezależnieniem dostępu do informacji od fizycznej lokalizacji...
3)  selektywnością informacji w ramach wielu heterogenicznych, rozproszonych zbiorów danych,
4)  zadawalającym – z punktu widzenia użytkowników finalnych – poziomem relewancji i pertynencji wyszukiwania informacji z wielu różnych heteregonicznych zbiorów danych,
5)  możliwością kontroli integralności i jakości informacji w wielu heteregonicznych zbiorach danych,
6)  transparencją fizycznego rozproszenia przestrzennego i struktur danych dla finalnych użytkowników informacji.

Podstawowe różnice między procesami informacyjnymi w „tradycyjnym” i wirtualnym środowisku informatycznym to:

1)  ograniczony wpływ gestora lub administratora procesu informacyjnego na ten proces w środowisku wirtualnym...
2)  odmienny charakter powiązań między różnymi procesami informacyjnymi...

Ograniczenie lub utrata kontroli gestora procesu informacyjnego nad dostępem do danych, nad transferem informacji, są szczególnie ważnymi konsekwencjami organizacyjnymi wirtualizacji środowiska, w jakim przebiegają procesy informacyjne. (...)  

3.4.2.  Problemy kontroli integralności procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym   .........   190

Trudnym i nadal słabo rozwiniętym problemem jest kontrola integralności procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym.
W publicystyce na temat strategii rozwoju wirtualnych środków informacyjnych spotykamy różne poglądy. Jedni twierdzą, iż zaletą środowiska wirtualnego (np. internetu) jest to, że nie ma żadnej koordynacji i kontroli integralności systemów, że środowisko oferuje dla wielu systemów wspólną platformę technologiczną do przechowywania i udostępniania informacji oraz komunikacji. Dzięki temu mogą rozwijać się środowiska wirtualne o zasięgu globalnym.
Obserwuje się również negatywne aspekty braku kontroli integralności procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym. Są to w szczególności:

    1.  Różnorodność organizacji i metod wyszukiwania informacji, w tym także wyszukiwania informacji w bazach danych, które dla użytkownika stanowią zbiór komplementarnych informacji. Na przykład w internecie istnieje możliwość przeszukiwania wielu katalogów bibliotecznych, baz danych dokumentacyjnych. Każdy z katalogów, każda z baz danych wymaga od użytkownika innego lub nieco innego dostępu, odrębnego rozpoznania zasad indeksowania, oceny redundacji i poziomu relewancji.
    2.  Brak zorganizowanej informacji o zasobach informacyjnych systemów, czyli tzw. systemów informacji kierujących i ułatwiających identyfikacje systemów oraz zasobów informacyjnych interesujących użytkownika.  Każdy z użytkowników musi sam rozpoznawać poszczególne systemy działające w środowisku wirtualnym. To rozpoznanie jest niepełne, często przypadkowe. Im więcej systemów działa w danym środowisku wirtualnym, tym większa jest przypadkowość wyboru zasobów informacyjnych oraz pominięcia zasobów i systemów relewantnych.
    3.  Niezadowalająca ochrona dostępu do danych oraz ochrona danych przed błędami i zniszczeniem. Wskutek tego systemy stawiające wysokie wymagania w dziedzinie ochrony danych albo rezygnują z korzystania z środowiska wirtualnego, albo stosują własne skomplikowane i kosztowne metody ochrony danych.
    4.  Nadmierna – z punktu widzenia użytkownika finalnego – różnorodność systemów informacyjnych działających w jednym środowisku wirtualnym, która utrudnia korzystanie z systemów i ich zasobów. Tę cechę posiada internet. Odpowiedzią na to będzie intranet, który w swojej istocie będzie stanowił środowisko wirtualne zawężone do pewnych systemów i określonych ściśle klas użytkowników.
    
 
3.4.3.  Koszty procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym   .........   192

Uważa się, że koszty eksploatacji systemu informacyjnego w środowisku wirtualnym są niższe od kosztów eksploatacji tego systemu w innym środowisku informatycznym. Teoretycznie środowisko wirtualne powinno okazać się dla systemów informacyjnych bardziej efektywne, a koszty eksploatacji systemów niższe. Nie ma jednak statystycznego potwierdzenia tej tezy. Doświadczenia empiryczne są zbyt ubogie, aby można było ją potwierdzić lub obalić. Zwykle bowiem przeniesienie systemu informacyjnego ze środowiska „tradycyjnego” do środowiska wirtualnego wiąże się z zasadniczymi zmianami, rozbudową funkcji, kręgu użytkowników, organizacji.
    (...) 

Przypisy   .........   193

14 
Wiele przykładów skutków takiego działania o znaczeniu makroekonomicznym dostarczają procesy transformacji zachodzące w krajach Europy Środkowej i Wschodniej.  W celu osiągnięcia korzyści ekonomicznych lub politycznych różne grupy interesów upowszechniały pewne hasła nie zweryfikowane rzeczywistymi danymi empirycznymi. Takim hasłem była niższa efektywność przedsiębiorstw państwowych niż przedsiębiorstw prywatnych, co miało służyć uzyskaniu aprobaty społecznej  dla „prywatyzacji za wszelką cenę”. Równocześnie jednak nie przeprowadzono empirycznego badania porównawczego rzeczywistej efektywności przedsiębiorstw prywatnych i państwowych w tych samych sektorach i w tych samych warunkach.
Podobne deformacje procesów informacyjnych dotyczy
ły rolnictwa. Slogan o nieefektywności PGR  posłużył jako pretekst do likwidacji po 1989 r. w Polsce wielkich gospodarstw rolnych. Od 1989 r. blokowano w Polsce przeprowadzenie powszechnego spisu rolnego. Równocześnie upowszechniano poglądy o rzekomej niskiej efektywności ekonomicznej polskiego rolnictwa, nagłaśniając informacje, że prawie 30% ludzi w Polsce utrzymuje się z rolnictwa, że rolnictwo jest zbyt rozdrobnione itd. Przeprowadzony w końcu 1996 r. Powszechny Spis Rolny wykazał, że z rolnictwa utrzymuje się nie 30%, lecz 8,2% ludności, że gospodarstw rolnych jest o 1 milion mniej (o 1/3) niż podawano, a towarowe gospodarstwa rolne są bardziej efektywne ekonomicznie od swoich odpowiedników w Unii Europejskiej.
Zob. W. Dąbkowski i in., Systematyka i charakterystyka gospodarstw rolnych. Powszechny Spis Rolny 1996, seria Narodowy Spis Powszechny, GUS,  Warszawa 1998.
   

---------------------------------------
Prezentuję  poniżej fragmenty kilku artykułów opublikowanych w tygodniku COMPUTERWORLD.
Na moich stronach jest już sporo odniesień do informatyki i Internetu, jednak głównie pod kątem ich praktycznego zastosowania  w zarządzaniu przedsiębiorstwami. 
W stosunku do prezentowanych poniżej artykułów, na razie wstrzymuję się od jakichkolwiek uwag. 
Anonimus

--------------

COMPUTERWORLD   25 PAŹDZIERNIKA 2005 ■ Nr 39/698, str. 1, 4, 6.

Czego oczekujemy od władzy publicznej

Informatyka jest jak powietrze. Każdy wie, że jest wszędzie, ale nikt nie widzi, że na niej opiera się sprawne państwo i konkurencyjna gospodarka. Czy to się zmieni? 
.............................................................................................
Sławomir Kosieliński

INFORMATYKA W ADMINISTRACJI

Politycy upatrują w IT źródła problemów i pasma nieustających afer. My zaś wciąż im mówimy, że nie mają pojęcia o współczesnym świecie, ponieważ żyją XIX-wiecznymi stereotypami. Nasz głos – przed i po wyborach – przegrywa z kilofami górników, płaczem pielęgniarek i strachem przed „nowym”. Mimo to nie załamujemy rąk i spróbujmy wypunktować władzę. Wyliczmy dziesięć spraw, które – gdy pójdą po naszej myśli – uznamy, że władza publiczna szanuje nas, obywateli XXI wieku.
    Gdy napisałem powyższe słowa, po chwili zastanowiłem się, czy warto przeciwstawiać większość tradycyjnego społeczeństwa – które wcale nie jest skore, aby się określać jako „informacyjne” – tym, którzy poza komputerami i Internetem świata nie widzą? Co tak naprawdę sobą reprezentujemy, że uważamy nasz osąd świata za jedynie słuszny? A może lepiej zadać pytanie, czego władza publiczna nie powinna oczekiwać od nas obywateli – menedżerów i informatyków.  
    Mam wrażenie, że wszelkie debaty o roli i miejscu informatyki w państwie i gospodarce sprowadzają się do kilki haseł.  Informatykom pracującym w prywatnych firmach po prostu brakuje wiedzy jak działa państwo i co to są procedury administracyjne. Ile osób przeczytało tekst Krzysztofa Głomba sprzed tygodnia „Wiedza czy wieprzowina” – na temat tego, jaki właściwie powinien być program nowego rządu? I co z tego zapamiętało, poza błyskotliwym tytułem?
    Gra idzie o wielką stawkę: czy potrafimy wybić się na nowoczesność, czy jesteśmy w stanie na równi nawiązać dialog z innymi krajami Unii Europejskiej. Pewien znany polityk PiS (sic) głosi tezę – „Zapomnijmy o Polsce, jesteśmy obywatelami Unii Europejskiej, mamy brać z niej przykład, dyskutować, gardłować za lub przeciw, ale wreszcie uciec z zaścianka”.     

    (...)

----------

COMPUTERWORLD   18 PAŹDZIERNIKA 2005 ■ Nr 38/689, str. 34 - 35.

Wiedza czy wieprzowina

Tegoroczne wybory parlamentarne, zaś w następnym roku samorządowe, skutecznie zmienią układ sił na scenie politycznej. Czy nowi decydenci sprostają wyzwaniom gospodarki opartej na wiedzy, bazującej na innowacji i technologiach informacyjnych?  
Krzysztof Głomb
.............................................................................................

STRATEGIA POWYBORCZA
Powinniśmy bić na alarm wobec słabego transferu europejskiej wiedzy i doświadczenia do polskiej praktyki zarządzania rozwojem społeczeństwa informacyjnego. Polska to kraj, w którym myślenie decydentów o IT koncentruje się wciąż na zakupach sprzętu komputerowego, na resortowych projektach kuszących swymi budżetami firmy sektora informatycznego i na „dalszej informatyzacji” administracji zarówno rządowej, jak i samorządowej. W Unii Europejskiej takie myślenie jest już dawno passe, ale u nas tkwi wciąż głęboko w głowach decydentów.  Taka anachroniczna perspektywa utrudnia im, jeśli nie uniemożliwia, zrozumienie natury przemian dokonujących się w państwach, w których postęp i wzrost gospodarczy generowany przez inwestycje w ICT widać jak na dłoni. 
    Staramy się, co prawda, szczególnie od akcesu Polski do UE, towarzyszyć europejskim dyskusjom na temat rozwoju społeczeństwa informacyjnego, dzieje się to jednak głównie w sposób mechaniczny i formalny bez głębszej  refleksji nad możliwościami i szansami rozwoju, jakie niesie wykorzystanie technologii informacji i komunikacji. Nasze dokumenty strategiczne – w tym strategia ePolska, czy Narodowy Plan Rozwoju na lata 2007-2013 – są na ogół efektem pośpiesznej i ograniczonej debaty publicznej, niepopartej niezbędnymi badaniami dziedzinowymi.  „Odreagowujemy” co prawda na bieżąco wytyczne Komisji Europejskiej, ale już wymagające wiedzy i kreatywności – ważne dla państwa definicje priorytetów eRozwoju Polski, są marnymi kopiami swoich europejskich odpowiedników.  Rada Informatyzacji, której jestem członkiem, otrzymała ostatnio założenia tzw. Planu Informatyzacji do roku 2013, które są tak ogólne, że równie dobrze mogłyby służyć Słowacji, Maroku czy Paragwajowi. Rodzi się pytanie, czy my w ogóle wiemy, czego chcemy?

Szansa na zmianę
Dla sukcesu programów nowego rządu i prorozwojowych działań samorządów konieczne jest powiedzenie „stop” dotychczasowym mało efektywnym praktykom i zaprzestanie realizacji niewydolnych strategii. Niezbędne jest oparcie programu nowego rządu na klarownym modelu organizacyjnym zarządzania rozwojem społeczeństwa informacyjnego. (...)  W kampanii wyborczej nie zauważyłem wyraźnego sygnału, iż tak właśnie się stanie, ani po stronie zwycięzców, ani przegranych. Mam nadzieję, że najbliższe miesiące ujawnią takie zamierzenia koalicji rządowej.
    Cywilizacyjny przełom wymaga bowiem dokonania wyboru silnie modernizacyjnych priorytetów rozwoju kraju, postawienia – nie werbalnie, lecz poprzez odpowiednie zaplanowanie działań w czasie i z zapleczem budżetowym – na innowacyjność  projektów modernizujących państwo. (...)
    Niekonsekwencji w działaniu i nietrafnych decyzji nie uda się uniknąć, jeśli nie uruchomimy w Polsce kompetentnie i menedżersko zarządzanego państwowego programu rozwoju społeczeństwa informacyjnego, definiującego projekty w oparciu o wywiedzioną z badań analizę potrzeb i oczekiwań mieszkańców, a zwłaszcza przedsiębiorców.  Takie badania odnoszące się do Polski praktycznie nie istnieją....  (...) 

Więcej wiedzy niż wieprzowiny
W Polsce roku 2005 nie powinno być dziś miejsca na pesymizm. Kumulacja pozytywnych czynników: wzrostu gospodarczego bazującego na sile polskich przedsiębiorstw prywatnych, zwiększający się z roku na rok potencjał edukacyjny społeczeństwa polskiego, oczekiwane w latach 2007-2013 poważne środki inwestycyjne z funduszy strukturalnych oraz nastawiona proreformatorsko koalicja rządowa, to czynniki przełomowej szansy na cywilizacyjny skok Polski opierający się na absorpcji wiedzy i innowacji w wielu sektorach gospodarki, na stworzeniu podstawowej infrastruktury informacyjnej państwa na bazie technologii  informacji  i komunikacji oraz na wdrożeniu  profesjonalnego zarządzania w centrum i w samorządach regionalnych i lokalnych. Od wyobraźni i fachowej wiedzy decydentów, zmian jakie zaproponują, zależeć będzie czy postawimy – jak mawia prof. Cellary – na gospodarkę opartą na wiedzy, czy na...  wieprzowinie.

 ----------

COMPUTERWORLD   29 LISTOPADA 2005 ■ Nr 44/695, str. 1, 4, 8, 10.

ŚMIERĆ  ELEKTRONICZNEJ ADMINISTRACJI

Tworzenie warunków rozwoju społeczności lokalnych, regionów czy krajów – a nie budowanie elektronicznego rządu – otwiera tak naprawdę pole do coraz szerszych i bardziej zaawansowanych zastosowań teleinformatyki w różnych dziedzinach życia, w tym również w administracji publicznej. Do zmian nie dojdzie, jeśli nasze działania będą się opierały na wymyślaniu nośnych haseł, jak e-administracja. Takie wnioski płyną z zakończonej 9. konferencji Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”.     Czytaj str. 4

Informatyzacja poszczególnych urzędów nie zmieni jakości działania całej administracji publicznej – rozmowa z dr. Dominikiem Batorskim z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, współautorem  Diagnozy Społecznej 2005.   Czytaj str.10

......

Z Matriksa na Ziemię -  str. 8

Z czym kojarzy się zwykłemu Janowi Kowalskiemu hasło  e-administracja?
Z czarną magią i strachem przed nowym. 

Monika Ludwis

Uczestnicy 9. konferencji Stowarzyszenia „Miasta w Internecie” postawili przed sobą ambitny cel: tak zmodernizować administrację publiczną, aby wszystkim żyło się lepiej. A jak to zrobić?  Należy wsłuchać się w opinię zwykłego odbiorcy usług elektronicznej administracji, słowem powrócić z Matriksa na Ziemię.

Nasz czy nie nasz
Zdaniem Edwina Bendyka, publicysty tygodnika Polityka, „unowocześnia się państwo, żeby obywatelowi żyło się gorzej”, zaś każda próba polepszenia i tak kiepskiej sytuacji, w rezultacie tylko ją pogarsza. Zatem, co zrobić, żeby było lepiej?  Według Krzysztofa Janika, byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Leszka Millera i byłego posła, głównym problemem jest mentalność Polaków.  Jego zdaniem stworzyliśmy sobie administrację władczą, a nie służebną.  Państwo powinno być dla obywatela. W rzeczywistości jest dokładnie na odwrót. Przemiana musi się dokonać w kulturze społeczeństwa, w której Jan Kowalski powinien być świadom tego, że bierze udział w procesie budowy swego państwa.
    Wszystko pięknie, tylko skąd państwo będzie wiedziało, czy Jan Kowalski jest nasz, czy nie nasz, jeśli Jarosław Twaróg, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej  Elektroniki i Telekomunikacji, kwestionuje bezpieczeństwo i tym samym prawdziwość odręcznego podpisu?  Wszakże polska biurokracja zbudowana jest wyłącznie na papierowych dokumentach i ręcznie kreślonych podpisach. Skoro nie możemy wierzyć w podpis odręczny, jak więc okiełznać tego  zwierza, jakim jest podpis elektroniczny? Trudno zaś mówić o e-administracji  bez e-podpisu.    

Kafejka internetowa czy okienko w urzędzie
Zwróćmy uwagę na pewien paradoks. O ile administracja publiczna jest skłonna zaakceptować tę formę potwierdzania tożsamości, o tyle społeczeństwo boi się jej jak ognia.  
    Kluczem jest uświadamianie społeczeństwa, czyli potencjalnego użytkownika e-podpisu. Nie ufamy nowoczesności...  Ogromna część społeczeństwa zwyczajnie nie rozumie nowej technologii. (...)

Kult „bumagi”
Po takim dictum trzeba postawić kropkę na „i”.  Gdy rząd widzi remedium  na problemy w tworzeniu kolejnych ustaw, artykułów i broszur, to w oczach Jana Kowalskiego są one postrzegane jako zwykły bełkot. Niestety, prawnicy pracujący nad nowymi projektami prawa zahaczającymi o informatykę powinni tworzyć te ustawy po dokładnych konsultacjach i wielu wywiadach z fachowcami, inaczej trafią w ślepy zaułek.
    Drugą stroną medalu jest wnętrze  administracji. (...)  Według Jana Olbrychta , posła do Parlamentu Europejskiego, wśród urzędników państwowych jest niewiele osób, które są specjalistami od zarządzania w sferze publicznej. Uniwersytet Warszawski jako pierwsza jednostka szkoli na kierunku zarządzania w specjalizacji administracji publicznej, jednakże wiele wody w Wiśle upłynie, nim ci młodzi i wykształceni  dojdą do głosu. 

----------

 COMPUTERWORLD   20 GRUDNIA 2005 ■ Nr 47/690, str. 34 - 36.

Koniec sieciowej mitologii

Internet nie spełnił  wszystkich  pokładanych w nim nadziei. Sieć rozwija się inaczej, niż sobie na początku wyobrażano. Takie wnioski płyną z grudniowej Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Społeczne aspekty Internetu”.  
.............................................................................................
Andrzej Gontarz

INTERNET PODSUMOWANIE

Internet zmienia nasze życie, czasami w sposób bezwzględny i zdecydowany. Często jednak równie bezwzględnie i zdecydowanie wzmacnia i utrwala to, co chcielibyśmy przy jego udziale zmienić. Oczekiwaliśmy, że Internet stanie się miejscem publicznej, otwartej, nieskrępowanej dyskusji, miejscem swobodnej komunikacji i niczym nieograniczonej wymiany poglądów. Sądziliśmy, że sieć przyczyni się do pełnej jawności i demokratyzacji życia publicznego, umożliwi powstanie autentycznego społeczeństwa obywatelskiego. Tak się jednak nie stało, a przynajmniej nie w takim zakresie, na jaki liczyliśmy. Co najmniej w takim samym stopniu jak budowaniu nowych, nieznanych wcześniej form komunikacji międzyludzkich, współpracy grupowej i relacji obywatelskich, Internet służy utrwalaniu zastanych struktur, podziałów i interesów społecznych, gospodarczych czy politycznych. (...)

Bardzo mała aktywność
W krajach europejskich sprzeczności i rozbieżności między deklarowanymi  i oczekiwanymi  a rzeczywistymi, faktycznymi efektami wykorzystania Internetu bardzo dobrze widać chociażby na przykładzie idei elektronicznej administracji, elektronicznego rządu czy elektronicznej demokracji. Anna Przybylska z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego analizowała oficjalne serwisy miejskie w Polsce, Finlandii i Wlk. Brytanii. Jej zdaniem  strony prowadzone przez władze miejskie służą często jedynie stwarzaniu pozorów pełnego uczestnictwa mieszkańców w życiu miasta. Rzeczywisty wpływ obywateli na najważniejsze decyzje dotyczące społeczności jest fikcją. Dokładnie tak, zdaniem Anny Przybylskiej, wygląda na przykład sytuacja w podwarszawskim... (...)
    W innych krajach europejskich wpływ Internetu na aktywność polityczną obywateli wcale nie jest większy. Co prawda w dawnej Unii Europejskiej ludzie częściej korzystają z usług elektronicznej administracji niż w Polsce, ale jeżeli chodzi o stopień zaangażowania społecznego za pośrednictwem sieci, to nie jest on zbyt wysoki. (...)
    Anna Przybylska zwraca uwagę, że mała aktywność polityczna czy społeczna obywateli jest dzisiaj zjawiskiem o wiele szerszym zasięgu – nie odnosi się tylko do sieciowych form zaangażowania obywatelskiego i nie wynika tylko z takiego, a nie innego traktowania technik informacyjnych przez władze publiczną i polityków. Mała aktywność publiczna mieszkańców jest we współczesnej  Europie zjawiskiem powszechnym. Ludzie mają coraz większe poczucie braku wpływu na bieg wydarzeń, są zniechęceni do angażowania się w działania  polityczne czy społeczne. Frekwencja wyborcza w licznych krajach europejskich systematycznie spada. Pojawienie się Internetu i możliwości glosowania na odległość niczego tu specjalnie nie zmienia, podobnie jak posiadanie samochodu nie gwarantuje, że w dniu wyborów dojedziemy do komisji wyborczej. Najważniejsza  jest motywacja, nasze wewnętrzne przekonanie, że głosowanie jest potrzebne i ma sens. Same strony WWW nie wpłyną na demokratyzację stosunków kół rządzących  z obywatelami, jeżeli obie strony nie będą tego chciały.
    Bez zaangażowania samych zainteresowanych, samych obywateli i mieszkańców miast, elektroniczna demokracja pozostanie tylko nic nie znaczącym, pustym hasłem. (...)

Internet koleżeński
Alternatywne formy sieciowej aktywności przybierają różne kształty i cechy. Obok oficjalnych, urzędowych czy też komercyjnych stron i serwisów jest również wiele inicjatyw oddolnych, nieformalnych, wręcz koleżeńskich lub przyjacielskich, które mogą w znaczący sposób wpłynąć w przyszłości na sposób funkcjonowania w sieci, być może nawet przyczynić się do stworzenia nowych zasad korzystania z internetowych zasobów.
    (...) 

Elity i masy
Nie ma jednak pewności, że nowe alternatywne inicjatywy internetowe nie zostaną w przyszłości skomercjalizowane czy wykorzystane przez oficjalne instytucje społeczne.  (...)
    Marta Juza z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego uważa, że właściwie mamy do czynienia nie z jednym, jednolitym Internetem, lecz wieloma, różnymi internetami. Wśród użytkowników sieci można wyróżnić co najmniej dwie stojące na przeciwleglłych biegunach grupy. Z jednej strony są to technoelity, z drugiej – masy sieciowe.
    Technoelity wywodzą się głównie ze środowisk akademickich, stanowią zamkniętą grupę wtajemniczonych w tajniki sieci, posługują się specyficznymi  formami komunikacji jak IRC czy Usenet, używają również skomplikowanych narzędzi informatycznych. W powszechnym użyciu jest wolne oprogramowanie i interfejs tekstowy. Członkowie tej grupy  znają się, przestrzegają obowiązujących norm, cechuje ich wysoka kultura osobista, duża wiedza, wysokie umiejętności, specyficzne słownictwo. Masy sieciowe stanowią zaś odbiorcę masowych, standardowych produktów oferowanych przez masowych nadawców, jakimi są na przykład twórcy portali internetowych.  Kierowana do nich oferta jest łatwa w odbiorze, gdyż członków tej grupy cechuje mała wiedza i niski poziom umiejętności. Ich sądy są zazwyczaj uproszczone bądź stereotypowe. Prawie wszyscy z nich korzystają z Windows.
    Jan Zając z Wydziału Psychologii  Uniwersytetu Warszawskiego przytacza wyniki badań, które pokazują, że dzieci rodzin bogatych i wykształconych wykorzystują Internet do rozwoju kontaktów społecznych, budowania swego kapitału społecznego, zaś dzieci rodzin ubogich i słabo wykształconych korzystają z sieci przede wszystkim do zabawy i rozrywki.
---------------------------------------  

ROZDZIAŁ  4
Rynek informacyjny   .........   199    

4.1.  Pojęcie rynku informacyjnego   .........   199

4.1.1.  Rodzaje rynków we współczesnej gospodarce   .........   199

We współczesnych teoriach ekonomii definiuje się pojęcie
rynku oraz wyróżnia rynki podstawowe  w sensie makroekonomicznym. Rynkami podstawowymi są:
  rynek dóbr i usług,
  rynek pracy,
  rynek finansowy.

Z kolei, ekonomiki szczegółowe zajmują się badaniem rynków związanych z ich zakresem przedmiotowym i podmiotowym, czyli rynków:
  gałęzi i branż gospodarki narodowej (ujęcie podmiotowe),
  produktów, a więc wyrobów i usług (ujęcie przedmiotowe),
  dziedzin działalności społecznej i gospodarczej (ujęcie podmiotowo-przedmiotowe).

Ekonomiki szczegółowe zajmują się badaniem specyficznych cech rynków dla poszczególnych dziedzin działalności gospodarczej, działów lub branż gospodarki narodowej, grup wyrobów i usług. Rynki poszczególnych branż gospodarki narodowej , rodzajów działalności lub poszczególnych grup wyrobów i usług mają swoją specyfikę, wynikającą ze specyfiki procesu produkcji, wymiany, wykorzystania produktów lub usług, ich konsumpcji.

W wykazie rynków definiowanych i badanych w ujęciach przedmiotowym i podmiotowym należy uwzględnić rynek informacyjny.

Na marginesie
Możemy wprowadzić także i  inną klasyfikację, np. rynek oficjalny i rynek nieoficjalny. Tym ostatnim, szczególnie informacyjnym,  „zabawiają się czasami” przeróżne wywiady, niekiedy biznesmeni, czasami żądni sensacji dziennikarze, dość często pewne „grupy towarzyskie” itp., a nawet zwykli, najnormalniejsi ludzie.  Sama klasyfikacja ma charakter nieostry; rynek „nieoficjalny” dość często balansuje (po obu stronach) na granicy prawa, niekiedy zupełnie go lekceważąc. Obowiązują  też tu „nieco” inne  „reguły gry”. Te „nieco inne” reguły gry przenikają także trochę i do rynku oficjalnego. Warto o tym pamiętać, gdy w ogóle analizujemy „rynek”.
Anonimus    

4.1.2.  Głęboki interwencjonizm instytucjonalny jako atrybut współczesnej gospodarki   .........   200

Do wyjaśnienia pojęcia i funkcjonowania rynku informacyjnego we współczesnej gospodarce niezbędne jest zrozumienie i uwzględnienie funkcji państwa i ponadpaństwowych instytucji w regulacji życia społecznego i gospodarczego. Do tego ważne i pożyteczne jest pojęcie
głębokiego interwencjonizmu instytucjonalnego, którego szczególną formą jest głęboki interwencjonizm państwowy. 

Władza państwowa nigdy nie stroniła od ingerowania w gospodarkę. Interwencjonizm państwowy był i jest jednym z instrumentów realizacji funkcji państwa jako organizatora życia społecznego na danym terytorium. Rozwój technologii i systemów informacyjnych wzbogacił jakościowo i ilościowo instrumentarium interwencjonizmu instytucjonalnego państwa w życie społeczne i gospodarcze. Nowoczesne technologie informacyjne dostarczyły władzom państwowym oraz organizacjom międzynarodowym potężnego instrumentu oddziaływania na społeczeństwo i gospodarkę. Są nimi przede wszystkim infrastrukturalne normy, zasoby i systemy informacyjne, w odniesieniu do których państwo lub organizacje ponadpaństwowe, poprzez instrumenty prawne, zapewniają sobie monopol lub dyspozycyjność informacji.

We współczesnej gospodarce wypracowano specyficzne regulacje prawne, instytucje, mechanizmy regulacji przez producentów, odbiorców, państwa i organizacje ponadpaństwowe, które stosują mechanizmy sterowania informacyjnego do kontroli i regulacji procesów społecznych i gospodarczych. Ingerencja tych instytucji jest niekiedy bardzo głęboką. Interwencjonizm ma charakter głęboki w tym sensie, że instrumenty regulacyjne dotyczą nie bezpośrednio podmiotów gospodarki narodowej, lecz przedmiotów ich działalności i ich szczegółowych cech technicznych lub gospodarczych, tj. wyrobów, usług, procesów technologicznych. Dzieje się to w warunkach coraz bardziej swobodnego przepływu towarów, usług i środków finansowych „w ogóle”. Jednak „w szczególe” mamy coraz bardziej do czynienia z limitowaniem produkcji konkretnych wyrobów, mocy produkcyjnych (np. liczenie wszystkich drzewek oliwnych w Unii Europejskiej na podstawie zdjęć satelitarnych), ograniczaniem importu lub eksportu, regulacjami cen, ceł, subsydiami do konkretnych wyrobów i usług, w tym dopłatami do eksportu lub opłatami wyrównawczymi do importu konkretnych wyrobów, licencjami, zezwoleniami itd. Do instrumentarium głębokiego interwencjonizmu należą podatki, w tym podatek od wartości dodanej (VAT) i akcyza dla precyzyjnie określonych wyrobów. Instrumentami interwencjonizmu są normy techniczne, normy sanitarne, normy ekologiczne, „chwilowe” opłaty wyrównawcze (np. na świeże truskawki w sezonie ich zbioru), za pomocą których można skutecznie wyeliminować produkcję jakiegoś wyrobu lub zablokować dostęp na dany rynek. Bardzo elastycznym instrumentem jest dumping, w tym dumping socjalny. W dzisiejszej, rzekomo liberalnej gospodarce, niewiele jest dziedzin, niewiele rynków pozostających poza tymi głębokimi regulacjami. Podkreślmy: bez współczesnego instrumentarium informacyjnego i nowoczesnych technologii informacyjnych stosowanie tak głębokiego interwencjonizmu instytucjonalnego w gospodarce nie byłoby ani możliwe technicznie, ani ekonomicznie.        

Dominuje głęboki interwencjonizm instytucjonalny państw lub organizacji ponadpaństwowych, zwanych czasami międzynarodowymi. W dzisiejszej gospodarce mówienie o wolnym rynku i lansowanie tzw. liberalizmu jest nieporozumieniem lub świadomym fałszowaniem rzeczywistości. Nie istnieje żadna „niewidzialna ręka rynku”, która reguluje funkcjonowanie gospodarki. Raczej powinniśmy mówić o niewidzialnej ręce globalnej informacji, dzięki której różne grupy interesów potrafią skutecznie wmówić niektórym państwom, a właściwie politykom tych państw, że dobre jest dla nich to, co jest korzystne dla tych grup interesów. Za hasłami „wolnego rynku” i liberalizmu kryją się interesy tych państw, grup ekonomicznych lub politycznych, które zajęły już wcześniej dominujące miejsce na rynku w danej dziedzinie, a którym pozaekonomiczne bariery wznoszone przez inne państwa przeszkadzają w nieskrępowanej ekspansji i eliminowaniu innych, słabszych ekonomicznie podmiotów gospodarczych i słabszych ekonomicznie krajów.  

Zauważmy bowiem, że równocześnie ci sami głosiciele liberalizmu gospodarczego, zarówno władze państw silnych ekonomicznie, jak i silne podmioty ekonomiczne, nie stronią od metod i form interwencji nie mających nic wspólnego z wolnym rynkiem wtedy, gdy nie odpowiada to ich interesom narodowym lub grupowym. Wykorzystują, jeżeli jest to wygodne, wszelkie pozaekonomiczne sposoby walki z konkurencją pod różnymi pretekstami. Do repertuaru tych środków stosowanych przez „liberałów” należą naciski polityczne, normy sanitarne, techniczne, normy ekologiczne, różne „homologacje”, opłaty wyrównawcze, limity importowe, dotacje i subwencje dla własnej produkcji i eksportu. Przy tym chętnie zarzucają innym, zwłaszcza słabszym gospodarczo konkurentom, stosowanie tych praktyk, które sami tak szeroko wykorzystują.

Taka gra ekonomiczna ze strony potęg gospodarczych jest ułatwiona wtedy, gdy owi „liberałowie”  dysponują silną, najlepiej monopolistyczną pozycją na rynku informacyjnym. Dlatego właśnie o rynek informacyjny toczy się w ostatnich dekadach szczególnie ostra walka w skali globalnej. W dobie społeczeństwa informacyjnego „dyplomacja kanonierek” została zastąpiona przez „dyplomację globalnej kontroli informacji”.

Cechą charakterystyczną wszelkich rynków, tak podstawowych, jak i szczegółowych we współczesnej gospodarce, jest więc głęboki  interwencjonizm instytucjonalny1, którego podstawą jest regulowany rynek informacyjny.      

4.1.3.  Specyfika współczesnego rynku informacyjnego   .........   203

Rynek informacyjny jest przedmiotem badań prowadzonych przez naukowców z wielu dziedzin nauki, w tym ekonomistów, politologów, socjologów, naukoznawców. Badania rynku informacyjnego, jego specyfiki z ekonomicznego punktu widzenia, należą do zakresu przedmiotowego ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej.

W rozdziale tym podejmiemy próbę scharakteryzowania specyfiki rynku informacyjnego we współczesnej gospodarce jako rynku specyficznego z uwagi na przedmiot i podmioty w nim działające.
(...)

4.1.4.  Regulacja instytucjonalna na rynku informacyjnym   .........   207

Rynek informacyjny jest poddany w znacznym zakresie regulacji państwa i instytucji ponadnarodowych. Regulacja ta obejmuje:
1.  Licencjonowanie...
2.  Ograniczanie, przez regulacje prawne, komercjalizacji wyrobów. (...)
3.  Ustalanie norm informacyjnych dla wielu rodzajów wiadomości (języków, dokumentów, komunikatów). 

4.2.  Koszt informacji   .........   209

4.2.1.  Zdefiniowanie i mierzenie kosztu informacji   .........   209

Problem definicji i pomiaru kosztów informacji jest jednym z ważnych problemów współczesnej ekonomii. Do tej pory nie istnieją ani powszechnie uznane w teorii, ani stosowane w praktyce definicje pojęcia kosztu informacji, a co za tym idzie metody mierzenia kosztów informacji. Wiemy i czujemy, że informacja kosztuje, że kosztuje dużo i coraz więcej.  Jednakże kosztom informacji tak w teorii, jak i w praktyce, niewiele się poświęca uwagi. Koszty te są bowiem rozproszone w różnych procesach produkcyjnych i zarządczych. Rzadko ujmuje się je oddzielnie w ewidencji przedsiębiorstw czy w budżetach instytucji niekomercyjnych. Ewidencjonuje się tylko wycinkowo wybrane składniki kosztu informacji, np. zakupy komputerów i oprogramowania, koszty rozmów telefonicznych, nakłady na zakup wyrobów informacyjnych lub usług informacyjnych.  
     W praktyce nie wiemy, ile rzeczywiście kosztuje konkretna informacja, kto ponosi koszty informacji. Nie wiemy, czy poniesione koszty są rzeczywiście niezbędne. Nie są dobrze zdefiniowane składniki kosztów informacji. W literaturze nie ma usystematyzowanej specyfikacji czynników kształtujących koszty informacji w gospodarce, w procesach społecznych i ekonomicznych. Trudno w praktyce znaleźć dobre przykłady całościowego podejścia do badania ekonomicznych kosztów informacji w systemach społeczno-gospodarczych i do projektowania systemów informacyjnych całościowo optymalizujących koszty informacji.
     Ekonomika informacji zajmuje się wypracowaniem metod identyfikacji i pomiaru kosztów informacji, tak wyrobów, jak i usług informacyjnych.
     Na podstawie obserwacji oraz na podstawie literatury z zakresu projektowania i eksploatacji systemów informatycznych możemy wyróżnić dwa podejścia  do definiowania i mierzenia kosztu informacji:
        podejście technologiczno-podmiotowe,
        podejście holistyczne3.  

     Podejście pierwsze, technologiczno-podmiotowe, definiuje koszt informacji jako koszt produkcji informacji w systemie informatycznym jako produkcyjnym procesie informacyjnym. Jest ono przyjmowane dość powszechnie w informatyce, zwłaszcza w informatyce gospodarczej. W podejściu tym traktuje się proces informacyjny tak, jak każdy inny technologiczny proces produkcyjny. Podejście takie może być stosowane tylko wtedy, gdy ograniczamy nasze zainteresowania do niektórych kosztów informacji ponoszonych przez dany podmiot gospodarczy, a nie kosztów informacji w całości.
     Podejście drugie – holistyczne – definiuje koszt informacji jako koszt realizacji całego procesu informacyjnego lub kompleksu procesów informacyjnych składających się na dany system informacyjny.*            

*
Trochę na marginesie
Problem w tym, że systemów informacyjnych, zarówno powstających żywiołowo (spontanicznie), czy też świadomie zorganizowanych, są tysiące (jeśli nie miliony), różniących się celami, specyfiką zagadnień, metodami itp. Jest rzeczą oczywistą, że w systemie świadomie organizowanym należy analizować całość kosztów i efektów, a nie tylko dające się łatwo wydzielić ewidencyjnie koszty, np. koszty instalacji sieci komputerowej, ale też jest chyba rzeczą oczywistą, że każdy podmiot podchodzi do tego przede wszystkim przez pryzmat własnych możliwości, celów, kosztów, korzyści, funkcji  i wiedzy na te tematy. Nie trzeba też przekonywać,  że absolutnie inne są możliwości (i cele) pojedynczego słabego podmiotu gospodarczego, a zupełnie inne możliwości (i cele) całego państwa i organizacji międzynarodowych. W przytoczonym już przykładzie komputerów, gdyby ktoś silny a kompetentny, od samego początku szerzył wszechstronną prawdziwą, konkretną  informację (nie tylko wąsko techniczno-technologiczną plus typowo reklamową) o ich przeogromnych możliwościach wspomagania mądrego zarządzania, ale i kryjących się bardzo prawdopodobnych poważnych niebezpieczeństwach, to i koszty komputeryzacji byłyby od początku znacznie mniejsze, a efekty zarządzania znacznie większe. Niestety! Temat zapoczątkowany na stronach 22, 9 i 10 prezentowanej literatury. Przypuszczam, że podobnie jest z wieloma systemami informacji, czyli znowu... konkretyzacja.
   
 Przypuszczam, że tak jest, bo że tak było,  to wcale nie muszę przypuszczać: słabość merytoryczna systemów informacji gospodarczej, szczególnie w systemie centralnego planowania, była tak jaskrawa dla niezaślepionych rutyną i „bujaniem w obłokach” ogólnoteoretycznej teorii, że aż trudno było się z tym pogodzić. Zachwyt rynkiem, to też w znacznej mierze nie rezultat jego (rynku) wielkiej mądrości, tylko kontrast z poprzednią „głupotą”.
     Naturalnie, upraszczam. Dobitnych słów, użytych dla podkreślenia problemów, też nie można traktować dosłownie.  
Anonimus
.   

4.2.2.  Miejsca powstawania kosztów w procesie informacyjnym   .........   212

Jak powiedzieliśmy, podstawą podejścia holistycznego jest model procesu informacyjnego jako wielofazowego procesu semiotycznego. Proces informacyjny – jak pamiętamy – składa się z ośmiu faz. W każdej z tych faz ponoszone są koszty. Ich całość składa się na koszty informacji. Jest to więc swego rodzaju identyfikacja i pomiar kosztów według miejsc ich powstawania w procesie  informacyjnym. (...)
     Podejście holistyczne jest podejściem obejmującym cały proces informacyjny, niezależnie od tego, ile i jakie podmioty biorą w nim udział.
     Przy identyfikacji i pomiarze kosztów informacji w podejściu holistycznym musimy uwzględniać specyfikę różnych procesów informacyjnych. Aby przybliżyć Czytelnikowi tę specyfikę, analizę ilustrować będziemy przykładami procesów różnych pod względem funkcji, wielkości, rodzaju informacji, użytkowników.       

4.2.3.  Koszt generowania informacji   .........   213

     Na koszt generowania informacji składają się wszelkie nakłady niezbędne do tego, aby wiadomość zawierająca określoną
informację mogła być wygenerowana. Aby koszty te zidentyfikować, musimy precyzyjnie zdefiniować zakres czasowy, przestrzenny i podmiotowy fazy generowania informacji w analizowanym procesie informacyjnym. Oto przykłady: 

     1.   Badania naukowe... (...)
     2.   Ogólnokrajowy infrastrukturalny system informacyjny... (...)
     3.   Badania statystyczne... (...)
     4.   Informacja prasowa... (...)
     5.   Edukacja... (...)

     Przy projektowaniu systemów informacyjnych i analizie ich kosztów trzeba brać pod uwagę całkowity koszt generowania informacji, niezależnie od tego, czy ponosi go gestor systemu, administrator, czy też koszt ten jest ponoszony przez inne podmioty, np. przez źródła informacji (ludzi, przedsiębiorstwa).
     Projektując jakiekolwiek systemy informacyjne w gospodarce, należy umieć oszacować wszystkie koszty generowania informacji, niezależnie od tego, kto je ponosi, czy są to koszty finansowe lub materialne ewidencjonowane w księgowości, czy jest to czas zużyty (nierzadko zmarnowany) przez obywatela.      

4.2.4.  Koszt gromadzenia informacji  .........   216

Koszt gromadzenia informacji jest stosunkowo łatwy do identyfikacji i pomiaru. Zwykle jest on bowiem związany ze zbieraniem materialnych nośników informacji. Koszty gromadzenia informacji można więc odnieść do konkretnych wiadomości. Łatwo jest też wskazać, kto te koszty ponosi. W otwartych systemach informacyjnych o dużym zasięgu są to koszty znaczne. Są
one korelowane z liczbą punktów generowania wiadomości, liczbą generowanych przez nie wiadomości oraz jakością gromadzonych informacji, ich „zanieczyszczeniem” błędami. W niektórych systemach mogą to być koszty znikome. Oto przykłady: 

     2.   Ogólnokrajowy infrastrukturalny system informacyjny... (...)
     3.   Badania statystyczne... (...)
     4.   Informacja prasowa... (...)
     5.   Edukacja... (...)

     Jak widać, koszt gromadzenia informacji nie jest związany z treścią informacji, lecz z organizacją systemu informacyjnego, w szczególności z liczbą miejsc ujmowania danych, częstotliwością gromadzenia danych, czasem przeznaczonym na ich gromadzenie oraz jakością generowanych danych. Projektant i administrator systemu informacyjnego powinni wiedzieć, jakie czynniki decydują o koszcie tej fazy. (...)  Nowoczesne technologie informacyjne stwarzają nowe możliwości taniego i szybkiego gromadzenia informacji.   

4.2.5.  Koszt przechowywania  informacji   .........   219

Koszt przechowywania informacji nie zależy od treści i wagi ekonomicznej lub społecznej informacji, lecz od:

        wielkości zbioru danych,
        rodzaju nośnika materialnego informacji,
        czasu przechowywania,
        technicznych warunków przechowywania.

     W systemach informacyjnych, których główną funkcją jest przechowywanie coraz większych zbiorów informacji przez długi okres (archiwa, biblioteki), koszt przechowywania informacji stanowi zwykle największą część kosztów całego systemu. Jednak i w innych systemach jego udział może być znaczący.
     (...) 

4.2.6.  Koszt udostępniania informacji   .........   224

Badając koszt udostępnienia informacji, powinniśmy wyróżnić następujące sytuacje:

        udostępnienie informacji przez przekazanie materialnego nośnika informacji konkretnemu użytkownikowi, np. koszt wypożyczenia książki w bibliotece,
        upowszechnienie informacji, np. koszt emisji programu telewizyjnego lub koszt emisji reklamowego „wideoklipu”,
        zapewnienie dostępu do zasobów informacyjnych, np. koszt założenia i utrzymania strony w internecie,
        udostępnienie informacji w formie usługi informacyjnej, np. koszt wynajęcia konsultanta lub doradcy współpracującego ze zleceniodawcą.

     W każdym z tych przypadków inaczej definiujemy koszt informacji i inne składniki uwzględniamy przy jego mierzeniu. Istotne jest, aby uwzględniać wszystkie koszty udostępniania informacji w danym procesie. Dotyczy to następujących składników kosztów:
     (...)    

4.2.7.  Koszt interpretacji informacji   .........   227

Koszt interpretacji informacji to koszt związany z odebraniem przez użytkownika treści wiadomości, ze „zrozumieniem” przez niego informacji, w tym z przetłumaczeniem informacji z języka, w jakim użytkownik informacje otrzymał, na język, w jakim użytkownik interpretuje otrzymane wiadomości (często jest to tłumaczenie „z polskiego na nasze” albo z żargonu biurokratycznego na język polski). Koszt ten zależy od następujących czynników:
     (...)
  
4.2.8.  Koszt wykorzystywania informacji  .........   230

Wykorzystywanie informacji jest fazą, która nie zawsze jest zaliczana do procesu informacyjnego. Jest ona bowiem realizowana przez użytkownika finalnego, który dla gestorów, administratorów lub projektantów systemów informacyjnych jest podmiotem zewnętrznym względem procesu czy systemu informacyjnego. Dlatego koszt wykorzystania informacji bywa zazwyczaj pomijany przy projektowaniu systemu informacyjnego a także jego administrowaniu. Tym bardziej, że ponosi go często użytkownik. Jest to, naszym zdaniem, podejście błędne. Pełny proces informacyjny zaczyna się od generowania informacji, a kończy się na jej wykorzystaniu. Wykorzystanie informacji polega na:

        podejmowaniu decyzji,
        sterowaniu informacyjnym,
        wzbogacaniu zasobów wiedzy,
        konsumpcji informacji.

     O koszcie wykorzystania informacji decydują funkcje procesu lub systemu informacyjnego.
     (...)

4.2.9.  Koszt procesu informacyjnego a koszt systemu informacyjnego  .........   232

Przedmiotem ekonomiki informacji są
koszty procesów i koszty systemów informacyjnych. Odniesienie kosztów do procesu informacyjnego umożliwia zdefiniowanie kategorii kosztów stałych i kosztów zmiennych procesu. W praktyce często trudno jest odnieść koszt do konkretnej wiadomości lub do strumienia wiadomości. Można natomiast ustalić koszty całego procesu informacyjnego w określonym przedziale czasu.
     (...) 

4.2.10.  Koszty infrastruktury informacyjnej państwa   .........   235

Infrastrukturalne systemy informacyjne są integralną częścią infrastruktury współczesnej gospodarki państwa. Każde państwo określa zakres i poziom rozwoju tej infrastruktury.
Koszty utrzymania infrastruktury informacyjnej państwa są bardzo duże. Niestety, nie ma danych liczbowych pozwalających na określenie, jaki udział w PKB ma utrzymanie infrastruktury informacyjnej państwa. Jest to ciekawy temat badawczy, który warto podjąć w ramach badań ekonomiki informacji.
     (...) 

4.2.11.  Siodło kosztów  informacji  .........   236

Analizując koszty poszczególnych faz procesu informacyjnego, możemy przedstawić je w formie krzywej o kształcie siodła. Siodłowy kształt krzywej kosztów opiera się na obserwacji wielu różnych procesów informacyjnych. W procesach informacyjnych obejmujących wszystkie fazy, od generowania poczynając, a na interpretacji i wykorzystaniu informacji kończąc, krzywa kosztów ma kształt siodła. Konkretny kształt siodła kosztów informacji zależy od specyfiki danego procesu informacyjnego.
Oto przykłady:

     1. 
Badania naukowe:
     1)  koszty generowania informacji... (...)
     2)  koszty gromadzenia informacji... (...)
     3)  koszty przetwarzania informacji... (...)
     4)  koszty przechowywania informacji... (...)
     5)  koszty przekazywania informacji... (...)
     6)  koszty upowszechniania informacji... (...)
     7)  koszty interpretacji informacji... (...)
     8)  koszty wykorzystania informacji... (...)

     2.  Badania statystyczne statystyki publicznej:
     1)  koszt generowania informacji... (...)
     2)  koszt gromadzenia informacji... (...)
     3)  koszt przechowywania informacji... (...)
     4)  koszt przetwarzania informacji... (...)
     5)  koszt przekazywania informacji... (...)
     6)  koszt udostępniania wynikowych danych statystycznych... (...)
     7)  koszt profesjonalnej interpretacji informacji... (...)
     8)  koszt wykorzystania informacji... (...)

     3. 
Informacja prasowa. (...)
         (...)  

     Kształt siodła kosztów informacji w procesie informacyjnym pomaga wyjaśnić niektóre zjawiska na rynku informacyjnym. (...)
     (...)      

4.3.  Asymetria rynku informacyjnego   .........   242

4.3.1.  Pełna i niepełna asymetria informacyjna   .........   242

Informacja jako towar tym różni się od wszelkich innych dóbr i usług, że między nadawcą (sprzedającym) a odbiorcą (kupującym)  informacje występuje pełna
asymetria informacyjna. Asymetria występuje także w przypadku wielu innych wyrobów i usług. Jest to jednak asymetria niepełna. Zwykle kupujący jakiś wyrób nie ma pełnej informacji o nim, ale może przed przeprowadzeniem transakcji takiej informacji żądać. W przypadku informacji nabywca kupuje coś, czego nie wie.* Ta całkowita asymetria informacyjna wpływa na specyfikę rynku informacyjnego, który można określić obrazowym terminem syndromu kota w worku. Syndrom ten pozwala wyjaśnić wiele zjawisk, które różnią rynek informacyjny od innych rynków. 

*  Nie wie wszystkiego, ale zwykle „coś tam wie”, a – przy poważniejszych transakcjach – zwykle nawet dużo wie. Wie po prostu o uwarunkowaniach, specyfice, o samym przedmiocie informacji lub o sprzedawcy. Może to być informacja sporo nie pełna, z reguły mniejsza niż dotycząca konkretnego wyrobu, czasami nawet zupełnie mylna (z wyrobami też się to zdarza), lecz raczej, przeciętnie biorąc, nie jest to przysłowiowe „kupowanie kota w worku”.
Anonimus
         

4.3.2.  Syndrom kota w worku   .........   242

Na syndrom kota w worku składają się następujące cechy transakcji na rynku informacyjnym:

1.  Nabywca informacji nie wie, co kupuje. O tym, jaką informację nabywca zdecydował się kupić, dowiaduje się dopiero po realizacji transakcji.  (
Może być i tak, ale przeważnie tylko wtedy, gdy nabywca nie wykazał należytej staranności przy zakupie, albo, po prostu, nie przywiązywał do niego specjalnie wagi.  Anonimus).

2.  Przedmiotem obrotu towarowego na rynku informacyjnym są tylko niektóre rodzaje informacji, tzn. te, dla których przekazanie własności  samej informacji można sprowadzić do przekazania nośnika materialnego informacji. (
Chyba i bez „nośnika materialnego” informacja może być czasami bardzo cenna. Proponuję pamiętać o przenikających się wzajemnie rynkach: „oficjalnym” i „nieoficjalnym”. Anonimus).

3.  Przedmiotem transakcji rynkowych wyrobów informacyjnych są zwykle wiadomości o standardowym zakresie treści, ustalonej tematyce, często o określonej strukturze, a więc pewne metainformacje. Na podstawie tych metainformacji, nie znając treści samej informacji, może podjąć decyzję o kupnie danej informacji. Są to jednak informacje niepełne, nie stanowiące wystarczającej podstawy  do podjęcia decyzji o transakcji i jej warunkach.   
(
Jeśli nawet faktycznie za mało wiemy, to tak powinniśmy sformułować umowę, że sprzedający „dobrze się zastanowi” zanim spróbuje sprzedać nam informację nie taką, jakiej oczekujemy. Jeśli natrafimy na „opory” – trzeba się zastanowić nad sensem zakupu takiej informacji, i zwyczajnie poszukać innego sprzedawcy. Anonimus).

4.  Transakcje na rynku wyrobów informacyjnych są więc transakcjami wysokiego ryzyka, ponieważ odbywają się w warunkach wysokiej niepewności co do produktu będącego przedmiotem transakcji.

5.  Z braku pełnej informacji o wyrobie informacyjnym nabywca informacji nie jest w stanie ocenić ex ante użyteczności, wartości użytkowej, jakości, w tym relewancji i pertynencji nabywanej informacji. (
Chyba – spora przesada. Anonimus).

6.  Sprzedawca wyrobu informacyjnego nie wie, w jaki sposób wykorzysta nabywany wyrób.   (
Jeśli kupujący uzna to za stosowne, nie ma przeszkód, żeby sprzedający „wiedział”, a przynajmniej nie mógł się zasłaniać „brakiem wiedzy”. Natomiast przy standardowych transakcjach masowych raczej nie spotykamy się już z sytuacją, żeby sprzedawca – w granicach rozsądku – nie pozwolić nam „przekartkować” książki, którą ewentualnie chcemy kupić,  a jeśli mamy ze sobą laptopa, zawsze możemy znaleźć sprzedawcę, który pozwoli nam sprawdzić zawartość interesującej nas płyty CD, DVD  itp.  Oczywiście, musimy się znać na tym, czego szukamy. Anonimus)  

7.  Z tych względów informacje o relatywnie dużej wartości rynkowej są oferowane nie w formie wyrobów, lecz w formie usługi (np. specjalistyczne konsultacje, pewna liczba osobodni pracy eksperta, porada prawna). [
Na marginesie: warto dążyć do tego, żeby konsultanci, eksperci itp.,  w bardzo poważnych sprawach byli materialnie zainteresowani powodzeniem zastosowania się do ich ekspertyz, rad itp. Przyczyny – chyba oczywiste. Samo honorarium za ekspertyzę, bez nawiązania do jej rezultatów, jest zbyt słabym bodźcem do pełniejszego zaangażowania się w sprawy klienta. Anonimus]. 

8.  W przypadku usługi informacyjnej trudno jest podmiotowi generującemu informacje ocenić rzeczywiste koszty, jakie sprzedający informacje poniesie na wyprodukowanie informacji (wyrobu lub usługi), co powoduje, że ceny żądane przez oferującego informację lub dostęp do informacji mają nader luźny związek z kosztem.   

9.  Potencjalny nabywca informacji, nawet przy dobrze określonych potrzebach informacyjnych, nie potrafi ocenić, czy informacja, jaką zakupi będzie tą, której potrzebuje, w jakim stopniu będzie odpowiadała jego potrzebom. Może to ocenić
ex post, czasem po dłuższym okresie. (Też niekoniecznie. Przeważnie każdy hobbysta w swojej hobbystycznej specjalności, potrafi dość szybko rozpoznać, jaką wartość dla niego przedstawia potencjalna informacja. Naturalnie, może źle ocenić, ale raczej nie mylą go „błyskotki” ani „nieatrakcyjne opakowanie”. Anonimus).  

10.  Potencjalny nabywca informacji ma często nieostro zdefiniowane potrzeby informacyjne. Dlatego nie potrafi określić, jaką wartość ekonomiczną lub użytkową ma dla niego informacja, którą zamierza nabyć.
(Sęk w tym, że on przeważnie potrafi, tylko niekoniecznie trafnie. Anonimus).    

11.  Jedynym kryterium oceny jakości oferowanego produktu informacyjnego jest subiektywna ocena jakości źródła informacji („autorytet”) w świadomości odbiorców (tytuł znanego czasopisma, pozycja firmy konsultingowej według rankingu, renoma adwokata, uczelni, instytutu naukowego. Dlatego producenci informacji, nie szczędzą środków na wykreowanie w świadomości potencjalnych nabywców różnych „autorytetów”, najlepiej „moralnych”, „naukowych”.       (
Oczywiście, jest to istotne  „kryterium”, ale wcale nie jedyne i bynajmniej nie zawsze musi być subiektywne. Anonimus)

Syndrom kota w worku sprawia, że rynek informacyjny zachowuje się w wielu swoich segmentach inaczej niż rynek innych dóbr i usług.   Nowoczesne technologie informacyjne wprowadziły dodatkowe komplikacje, m.in. spowodowały powstanie globalnego rynku informacyjnego, zmieniły zasadniczo strukturę kosztów różnych faz procesów informacyjnych, rozszerzyły zakres informacji dostępnych jako dobro wolne. Zjawiska te silnie rzutują na zachowania się podmiotów na współczesnym rynku informacyjnym.

4.3.3.  Praktyczne implikacje syndromu kota w worku   .........   244

Syndrom kota w worku jest intuicyjnie postrzegany przez podmioty działające na rynku informacyjnym, tak dostawców, jak i odbiorców informacji. Producenci informacji i podmioty ofiarowujące informacje na rynku, rozumiejące znaczenie tej subiektywnej oceny, poświęcają wiele wysiłków, aby prowadzić działalność informacyjną w warunkach wysokiego ryzyka i niepewności. 

Na rynku informacyjnym podstawą decyzji nabywcy informacji jest subiektywne przekonanie o tym, że produkt, którego nie zna, może zaspokoić określone potrzeby, a jego cena odpowiada jego wartości użytkowej. Różnica między produktem materialnym a informacyjnym polega na tym, że w przypadku produktu materialnego potencjalny nabywca może żądać takich informacji o tym produkcie, które uważa za niezbędne do podjęcia decyzji o transakcji. W przypadku produktu informacyjnego jest to niemożliwe. Nabywca musi zadowolić się pewnymi, zwykle trudnymi do zweryfikowania metainformacjami. (Czasami tak jest, czasami nie. Ja bym zbytnio nie uogólniał. Pozycja nabywcy wcale nie musi być słaba. Raczej i na „rynku informacyjnym” coraz mocniej dochodzi do głosu „rynek nabywcy”, a że nabywcy są bardzo różni (dostawcy zresztą też), tematy informacji są też przeróżne,  to i mamy olbrzymią różnorodność sytuacji. Często zresztą obie strony chcą tylko zaspokoić określone gusty i zbytnio nie są zainteresowane nieistotnymi dla nich szczegółami.  Anonimus).  

Na decyzję nabywcy informacji mają zasadniczy wpływ następujące czynniki:

1)  subiektywna identyfikacja własnych potrzeb informacyjnych nabywcy i subiektywna ocena ich intensywności...

2)  wiedza nabywcy informacji o tym, czy potrzebna informacja istnieje, gdzie, w jakiej formie, na jakich zasadach można ją uzyskać...

3)  subiektywna ocena źródła informacji, jego wiarygodności....

Jak widać, wszystkie trzy czynniki mają charakter subiektywny i metainformacyjny.  Producenci informacji i profesjonalni sprzedawcy informacji starają się, aby utrwalić te pozytywną ocenę w świadomości odbiorcy. Wiążą się z tym wielkie koszty. Marketing w dziedzinie informacji okazuje się bardzo kosztowny w stosunku do wartości realizowanych transakcji rynkowych.

Wysokie koszty marketingu na rynku informacyjnym doprowadziły do monopolizacji niektórych segmentów rynku informacyjnego przez instytucje, które zdobyły sobie akceptację potencjalnych nabywców określonego rodzaju informacji. Takim przykładem monopolizacji jest tzw. wielka piątka (do niedawna szóstka – przed aferą z firmą Arthur Anderson)  światowych firm konsultingowych, kilku firm, które zmonopolizowały rynek ratingu. Powstały także specjalne oceny jakości źródeł informacji, np. rating, audyting.  Innym przykładem tych procesów w dziedzinie informacji naukowej jest wyłonienie się w każdej dziedzinie nauki kilku wydawnictw i czasopism naukowych, które zyskały autorytet środowiska naukowego. Ich wysoki impact factor zapewnia im quasi-monopolistyczną pozycje na rynku informacyjnym. Recenzje, opracowania dokumentacyjne w cieszących się autorytetem środowisk serwisach dokumentacyjnych, afiliacje do różnych cieszących się autorytetem organizacji to przykłady działań przynoszących określone efekty marketingowe na rynku informacyjnym. Na rynku finansowym zyskują uznanie tylko audyty dokonane przez firmy doradcze, które wypracowały sobie pozycję i zaufanie.  Wejście nowych podmiotów na ten rynek jest bardzo trudne, wymaga długiego czasu i wielkich nakładów.

Skutkiem syndromu kota w worku jest także to, że na rynku informacyjnym obserwujemy przypadkowość ofert informacyjnych, oferowanie produktów o nieokreślonej jakości8, często bezużytecznych, wielkie różnice cen żądanych i akceptowanych.  Z punktu widzenia zmian popytu i podaży, cen oraz jakości jest to bardzo trudny rynek.   Mogą na nim egzystować przez długi czas podmioty oferujące produkty złej jakości, „psujące” rynek, zniechęcające odbiorców do korzystania z usług informacyjnych, a oferowane po niskich cenach produkty informacyjne najwyższej jakości mogą pozostać niezauważone i nie znajdą nabywcy. (Może być i tak, że dominujące na rynku produkty „zlej jakości”,  nie są wcale „produktami złej jakości” w ogóle, tylko zostały dostosowane do masowych niezbyt ambitnych zainteresowań rynku, a produkty wysokiej jakości,  nawet bez żadnych tam uprzedzeń, nie są specjalnie popularyzowane, bo po prostu nie przynoszą wydawcom zysku. Anonimus).  

 W tej sytuacji producenci informacji oferujący swoje wyroby na rynku starają się wykorzystać cechę informacji, jaką jest jej podzielność. Informację można łatwo dzielić na oddzielne wiadomości, zawierające niewielkie porcje informacji.  Można to tym łatwiej robić, że potencjalny nabywca informacji ex ante  nie wie, jaka informacja będzie informacją kompletną z punktu widzenia jego potrzeb. Przekonuje się o tym dopiero ex post, po uzyskaniu i wykorzystaniu informacji. Komercyjni producenci informacji starają się oferować poszczególne cząstkowe wiadomości jako odrębne produkty informacyjne. W ten sposób dążą do maksymalizacji przychodów.  Proceder ten, bo trudno to inaczej nazwać, stosują różnego rodzaju firmy konsultingowe, doradcy, a także negocjatorzy kontraktów za usługi informacyjne, w tym usługi informatyczne. (Może to być, zależnie od konkretnego przypadku, zarówno „proceder”,  jak i normalne reguły, konieczność wynikająca z różnych przyczyn, także technicznych, czasowych, fachowych  itp. Etyka wskazuje, żeby zawsze postępować uczciwie, rzetelnie informować  o wszystkich istotnych zagadnieniach wiążących się z danym tematem  itp. Ale to wcale nie jest „takie proste”, szczególnie gdy bliżej nie znamy odbiorców. No i konkurencja, która też nie zawsze rzetelnie postępuje. Nie usprawiedliwiam „procederów”, ale to co pozornie wygląda na „proceder”, nie zawsze nim jest. Anonimus).  

W przypadku standardowych produktów informacyjnych, powtarzalnych, rynek informacyjny kształtuje się w sposób zbliżony do innych dziedzin. Dotyczy to jednak relatywnie niewielkich segmentów rynku informacyjnego, związanego ze środkami masowego przekazu, np. prasa codzienna, wysokonakładowe tygodniki.  Standaryzacja rodzajów wiadomości wpływa na porządkowanie rynku informacyjnego.

Znaczna część ważnych społecznie i gospodarczo informacji jest wyłączona z działań rynku. Zakres informacji wyłączonych z rynku określają normy prawne i decyzje administracyjne. Na zakres informacji będących przedmiotem obrotu na rynku mają wpływ niekomercyjne infrastrukturalne systemy informacyjne utrzymywane w całości lub częściowo ze środków publicznych.  Ograniczają one zakres rynku informacyjnego, a równocześnie wpływają stabilizująco na rynek informacyjny.

4.3.4.  Zaufanie i autorytet jako towar na rynku informacyjnym  .........   247

Zaufanie, autorytet na rynku informacyjnym stały się obecnie niezwykle cennym towarem. Jest to zjawisko, które ma swój odpowiednik na rynku dóbr i usług, w formie nazw firm, znaków towarowych, a także krajów, które to nazwy wywołują pozytywne lub negatywne skojarzenia. Jednak na rynku dóbr i usług materialnych istnieje weryfikacja przez ocenę konkretnego produktu.

Specyfiką rynku informacyjnego jest to, że na tym rynku nie ma możliwości szybkiej, łatwej, taniej weryfikacji autorytetu. Tytuły naukowe, towarzystwa naukowe, uczelnie cieszące się autorytetem uzyskanym dzięki wieloletniej działalności są łakomym kąskiem dla marketingu na rynku informacyjnym. Reklama okazuje się bardziej skuteczna, gdy posługuje się nazwą i wykorzystuje autorytet zasłużonego towarzystwa naukowego. Polityk staje się dla telewidzów bardziej wiarygodny, gdy ma tytuł profesora, choćby to była nazwa stanowiska w umowie na prowadzenie zajęć w np. prywatnej wyższej szkole zarządzania, bankowości, hotelarstwa, gastronomii [...]  i integracji z Unią Europejską, która jeszcze niedawno była np. pomaturalną szkołą hotelarsko-gastronomiczną (ale telewidzowie nie są o tym informowani).  Ekspertyza wykonana pod szyldem renomowanej firmy konsultingowej wzbudza zaufanie odbiorcy, chociaż może być miernej jakości i może być opracowana przez miernego albo, co gorsza, nieuczciwego eksperta.

Komercyjny popyt na zaufanie i autorytet zaczyna zagrażać autentycznym autorytetom – nauki, życia publicznego, moralnym. Wykorzystywanie autorytetu nauki (tytułów, nazw towarzystw, nazw uczelni i instytutów) do uwiarygodnienia niewiarygodnych źródeł informacji swoim odium spada na całą naukę. Podobne zjawiska mogą dotyczyć środowisk zawodowych, grup społecznych.  

Skoro pojawił się wielki popyt na autorytety, jego odpowiedzią jest podaż. Na rynku informacyjnym obserwujemy przemysłowe wręcz „produkowanie autorytetów”. Do „produkcji autorytetów” wykorzystuje się  środki masowego przekazu. Polega ona na rozpowszechnianiu o osobie lub organizacji, która ma zostać „autorytetem”, nieweryfikowalnych lub trudnych do weryfikacji informacji tak dobranych, aby doprowadzić do uznania takiej osoby lub organizacji za „autorytet” przez określone grupy społeczne lub podmioty gospodarcze. Produkcja „autorytetu” jest prosta i tania dla tych organizacji, które dysponują silnymi środkami masowego przekazu. Obecnie takim najsprawniejszym medium do przemysłowej „produkcji autorytetów” jest telewizja. Główną funkcją takich „autorytetów” na rynku informacyjnym jest uwiarygodnienie w oczach odbiorców informacji z określonych źródeł lub kanałów informacyjnych.

W walce konkurencyjnej na rynku informacji jedną z metod działania jest niszczenie innych autorytetów. Techniki niszczenia autorytetów są różnorodne, ale metoda jest zawsze taka sama – przez upowszechnianie nieweryfikowalnych informacji oddziaływać dezinformująco na odbiorców informacji tak, aby stracili zaufanie do tych osób lub organizacji, które są dla nich autorytetami.  Deprecjacja, zniszczenie autorytetu oznacza automatyczne pozbawienie wiarygodności określonych źródeł i kanałów informacyjnych, a przez to osłabienie pozycji politycznej, społecznej lub ekonomicznej państw, narodów, grup społecznych lub podmiotów gospodarczych, z którymi te autorytety są kojarzone.

.3.5.  Efekt naśladownictwa   .........   248

W praktyce, dla powszechnego odbiorcy informacji często jedynym sposobem oceny jakości źródła informacji jest zachowanie się innych odbiorców informacji. Gazeta o dużym nakładzie...  Uczelnia o dobrej renomie...  Firma, która skutecznie wypromuje podpaski higieniczne...
Kolokwialnie rzecz można, że syndrom kota w worku wywołuje
efekt owczego pędu. Odbiorcy informacji, nie mając podstaw informacyjnych do podejmowania decyzji o jakości i użyteczności informacji, przyjmują, że jeżeli inni odbiorcy korzystają z danego źródła, to spełnia ono pewne standardy jakościowe i zaspokaja określone potrzeby informacyjne. Ten efekt znakomicie rozumieją i wykorzystują specjaliści od marketingu i reklamy na rynku informacyjnym. Gazeta chętnie zawyża dane o nakładzie, telewizja komercyjna  zawyża dane o „oglądalności”, firmy internetowe podają zawyżone informacje o liczbie  „internautów”, gdyż wiedzą, że takie informacje są skuteczną formą marketingu.
Skutkiem syndromu kota w worku jest to, że rynek informacyjny jest rynkiem niestabilnym, na którym zachodzą procesy lawinowe, gwałtowne skoki podaży i popytu, trudne do przewidywania zmiany cen.

4.4.  Popyt na informacje   .........   249

4.4.1.  Specyfika popytu na informacje   .........   249
...
4.4.2.  Czynniki określające popyt na informacje   .........   251
...
4.4.3.  Elastyczność popytu na informacje   .........   254
...
4.4.3.1.  Rodzaje elastyczności popytu na informacje   .........   254
...
4.4.3.2.  Elastyczność cenowa popytu na informacje   .........   256
...
4.4.3.3.  Elastyczność dochodowa popytu na informacje   .........   258
...
4.5.  Podaż informacji   .........   259

4.5.1.  Specyfika podaży informacji we współczesnej gospodarce   .........   259
...
4.5.2.  Elastyczność podaży informacji   .........   260
...
4.5.3.  Podaż informacji a systemy informacyjne   .........   262
...
4.5.4.  Podaż informacji jako dobra konsumpcyjnego  .........   263
...
 
4.6.  Cena  informacji   .........   265

4.6.1.  Cena informacji jako kategoria ekonomiczna   .........   265
...
4.6.2.  Czynniki wpływające na kształtowanie się ceny  informacji   .........   266
...
4.6.3.  Cena wyrobu informacyjnego   .........   267
...
4.6.4.  Cena usługi informacyjnej  .........   268
...
4.6.5.  Wpływ państwa na ceny informacji  .........   269
...
  

Przypisy   .........   271
1 
Zjawiskiem powszechnym we współczesnej gospodarce jest głęboki interwencjonizm instytucjonalny. Szerzej na ten temat zob. J. Oleński, Modelowanie behawioralne procesów makroekonomicznych. W: 10 lat po szoku, Wyd. Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1999.  
8 
Na rynku polskim nadal działają tzw. wywiadownie gospodarcze nie biorące odpowiedzialności za jakość dostarczanych informacji. Odpowiedzialność firm oferujących usługi informacyjne i informatyczne za skutki ich działalności dla usługobiorców jest praktycznie żadna.
9  Niektórzy twierdzą, że przepisy podatkowe, celne i wiele innych aktów prawnych jest tak napisana, aby wywołać popyt na porady prawne, doradztwo podatkowe, szkolenia prowadzone przez wtajemniczonych specjalistów i prawników.    

ROZDZIAŁ  5
Społeczeństwo informacyjne i gospodarka informacyjna w świetle ekonomiki informacji   .........   273    

5.1.  Pojęcie społeczeństwa informacyjnego jako kategorii ekonomicznej  .........   273

Pojęcie społeczeństwa informacyjnego jest terminem często występującym we współczesnej socjologii1, w informatyce. Jest to także popularne powiedzenie publicystyczne. Wydaje się, że kompleks zjawisk określany terminem społeczeństwa informacyjnego jest ważnym pojęciem ekonomicznym. W rozdziale tym zajmiemy się wyłącznie tymi aspektami społeczeństwa informacyjnego, które wydają się być istotne dla ekonomiki informacji.

Niektórzy ekonomiści2 uważają, że pojęcia gospodarka informacyjna i społeczeństwo informacyjne są synonimami pojęć gospodarka postindustrialna i społeczeństwo postindustrialne. Uważam, że z ekonomicznego punktu widzenia pojęcia gospodarki i społeczeństwa informacyjnego można traktować jako pojęcia węższe względem gospodarki i społeczeństwa postindustrialnego. Niemniej jednak są to pojęcia użyteczne dla ekonomiki informacji. Pozwalają one na zaakcentowanie w samej nazwie informacyjnych aspektów współczesnej gospodarki i społeczeństwa, abstrahując od innych, pozainformacyjnych aspektów gospodarki postindustrialnej i społeczeństwa postindustrialnego3. Podstawowe cechy społeczeństwa informacyjnego to w szczególności globalny i totalny zakres procesów i systemów informacyjnych oraz możliwości globalnego i totalnego oddziaływania na społeczeństwa i gospodarki przez informację. Z ekonomicznego punktu widzenia są to następujące cechy:

1.  Rozwój społeczny i gospodarczy...wymaga...dysponowania coraz większymi zasobami informacji.
2.  Zapotrzebowanie na informacje niezbędne do funkcjonowania...jest zaspokajane przez proces edukacji członków społeczeństwa.  
3.  Informacja stała się jednym z podstawowych czynników wytwórczych...
4.  W społeczeństwie informacyjnym i w gospodarce postindustrialnej postęp techniczny ma charakter informacyjny. Znaczy to...
5.  Istotnym czynnikiem, dzięki któremu współczesna cywilizacja jest autentycznie cywilizacją informacyjną , są nowoczesne technologie informacyjne...
6.  Nowoczesne technologie informacyjne umożliwiają...
7.  Rozwój technologii informacyjnych umożliwił...
8.  Globalizacja procesów informacyjnych jest czynnikiem stymulującym, sprawczym, globalizacji procesów gospodarczych.
9.  Rozwojowi nowoczesnych technologii informacyjnych towarzyszy dynamiczny spadek kosztów jednostkowych informacji...
10.  W nowoczesnych gospodarkach wykształcił się i dynamicznie się rozwija oddzielny sektor... Sektor ten nazywamy sektorem informacyjnym4.  

Dotychczasowe narzędzia badawcze ekonomii i ekonomik szczegółowych powinny być wzbogacone o pojęcia i modele umożliwiające uwzględnienie informacji jako jednego z podstawowych czynników wytwórczych oraz analizę i syntezę informacji, procesów i systemów informacyjnych w gospodarce, badanie sektora informacyjnego jako jednego z sektorów gospodarki narodowej. 

5.2.  Funkcjonalne minimum informacyjne   .........   277

5.2.1.  Pojęcie funkcjonalnego minimum informacyjnego   .........   277

W każdym społeczeństwie, w każdej gospodarce podmioty społeczno-gospodarce (ludzie, przedsiębiorstwa) do sprawnego działania, funkcjonowania w państwie, społeczeństwie, gospodarce potrzebują pewnego minimalnego zasobu informacji. Zasób ten nazywamy
funkcjonalnym minimum informacyjnym. Wraz z rozwojem społecznym i postępem technicznym minimum to rośnie. Cechą społeczeństwa informacyjnego jest to, że minimum funkcjonalne znacznie przekracza zdolności percepcyjne człowieka. Przekracza on często zasoby informacyjne oraz możliwości organizacyjne, techniczne i gospodarcze jednostki organizacyjnej. Powstaje więc luka informacyjna między zasobami informacyjnymi podmiotu a jego funkcjonalnym minimum informacyjnym. (...)

Powszechne w społeczeństwie informacyjnym jest zjawisko, że każdy człowiek i każda jednostka organizacyjna działają w wielkiej luce informacyjnej. Z tego powodu powinny:
1)  mieć dostęp do wielu zewnętrznych zasobów... 
2)  móc korzystać z informacyjnego wspomagania zewnętrznych systemów...
3)  dysponować pewnym zasobem metainformacji, umożliwiającym korzystanie z zewnętrznego wspomagania informacyjnego,
4)  stale uzupełniać swoje zasoby informacyjne i metainformacyjne (ciągłe uczenie się).

Zadaniem badawczym ekonomiki informacji jest opracowanie metod identyfikacji minimum informacyjnego (i metainformacyjnego), luki informacyjnej (i metainformacyjnej) oraz wskazanie tych obszarów informacji, które w gospodarce narodowej i w państwie wymagają zorganizowania zasobów i systemów informacyjnych, aby obywatel, grupy społeczne, podmioty gospodarcze mogły realizować swoje funkcje. Wypełnienie tej luki informacyjnej jest jednym z zadań infrastruktury informacyjnej państwa.   
 
5.2.2.  Polaryzacja społeczeństwa informacyjnego a minimum informacyjne   .........   279

Konsekwencją stale rosnącego funkcjonalnego minimum informacyjnego jest
polaryzacja społeczna, kulturalna i ekonomiczna społeczeństwa, regionów i krajów. Pogłębia się polaryzacja grup społecznych, regionów, krajów.  Przyczyną tej polaryzacji są różnice w posiadanych zasobach informacyjnych oraz w możliwościach dostępu do światowych zasobów i systemów informacyjnych. Są to luki informacyjne, z których należy wymienić przede wszystkim następujące: 

1.  Luka edukacyjna...
2.  Luka techniczna...
3.  Luka językowa. Większość zasobów informacyjnych świata w zakresie informacji naukowej, technicznej, gospodarczej powstaje w języku angielskim. Daje to naturalną przewagę...
4.  Luka polityczno-prawna. Koncentracja generowania i zarządzania światowymi zasobami informacyjnymi powoduje, że nieliczne kraje lub organizacje międzynarodowe, które są dysponentami światowych zasobów informacyjnych, mają kontrole nad udostępnianiem...

Wymienione wyżej luki uważam za najważniejsze we współczesnej gospodarce. Czynników wpływających na polaryzację krajów, społeczeństw, podmiotów gospodarczych jest więcej. Badanie procesów polaryzacji wywoływanej czynnikami informacyjnymi jest kolejnym ciekawym tematem badawczym ekonomiki informacji.

5.3.  Informacyjny charakter postępu technicznego w społeczeństwie informacyjnym  .........   281

W społeczeństwie informacyjnym postęp społeczny, techniczny, organizacyjny mają charakter informacyjny w tym sensie, że jest on osiągany dzięki informacji wprowadzanej w życie poprzez procesy informacyjne. (...)

Informacyjny charakter postępu technicznego przejawia się także w tym, że polega on na wprowadzaniu nowoczesnych technologii informacyjnych  we wszystkich dziedzinach gospodarki i działalności niekomercyjnej. Komputeryzacja...
 
5.4.  Konsumpcja informacji w społeczeństwie informacyjnym   .........   283

5.4.1.  Konsumpcja informacji jako atrybut społeczeństwa informacyjnego   .........   283
...
5.4.2.  Produkcja informacji konsumpcyjnej – identyfikacja i pomiary   .........   284
...
5.5.  Sektor informacyjny  .........   285

Przez sektor informacyjny rozumiemy sektor, w którym jednym z podstawowych rodzajów działalności jest realizacja procesów informacyjnych i projektowanie, wdrażanie lub eksploatacja systemów i zasobów informacyjnych.
(...)

5.6.  Międzynarodowe informacyjne uwarunkowania funkcjonowania i rozwoju współczesnej gospodarki narodowej  .........   287

Kontakty polityczne, współpraca gospodarcza wymagają spójności infrastrukturalnych systemów informacyjnych różnych państw.
(...)

5.7.  Integracja infrastruktury informacyjnej państwa i gospodarki w skali globalnej  .........   291

Potrzeba harmonizacji  informacji i koordynacji wymiany informacji gwałtownie rośnie w przypadku współpracy gospodarczej. Natomiast tam, gdzie mamy do czynienia z integracją gospodarczą, pojawia się konieczność unifikacji infrastrukturalnych systemów informacyjnych poszczególnych państw.  

5.8.  Wpływ globalizacji informacyjnych systemów infrastrukturalnych na rozwój gospodarki narodowej  .........   295

Wpływ pozytywny integracji infrastruktury danego kraju z infrastrukturalnymi systemami informacyjnymi polega przede wszystkim na tym, że:
1.  Organy państwowe, podmioty gospodarcze, instytucje edukacyjne i naukowe, obywatele mają łatwiejszy i pełniejszy dostęp do światowych zasobów informacyjnych.
2.  Koszty pozyskiwania informacji są znacznie mniejsze niż w przypadku tworzenia własnej infrastruktury informacyjnej, co jest szczególnie istotne dla krajów niewielkich.

Do negatywnych należy zaliczyć przede wszystkim to, że:
1.  Międzynarodowe systemy informacyjne korzystają przede wszystkim z języka angielskiego. (...)
2.  Międzynarodowe i globalne systemy informacyjne znajdują się w gestii kilku krajów i podmiotów gospodarczych tych państw. (...)
3.  Pojawia się zjawisko globalnego monopolu na pewne rodzaje informacji. (...)

Globalna wioska, jaką staje się świat w warunkach współczesnych technologii informacyjnych, stawia przed naukami ekonomicznymi nowe problemy badawcze. Ekonomika informacji wydaje się być tą dyscypliną szczegółową, która może pomóc w wyjaśnieniu wielu nowych zjawisk w gospodarce, będących wynikiem nowej jakościowo roli informacji i technologii informacyjnych we współczesnym świecie.

Przypisy   .........   297
...  

Uwagi końcowe   .........   301

Przedstawionej w niniejszej pracy  specyfikacji problemów i metod badawczych, jakie wypracowano w ramach ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej, nie uważam za zamkniętą. Odwrotnie, jednym z celów tej książki jest zasygnalizowanie tematów, które wymagają dalszych pogłębionych badań, zwrócenie uwagi na zagadnienia, które tak w teorii ekonomii, jak i w praktycznej działalności należałoby bardziej wnikliwie przeanalizować. W szczególności ważne jest, aby na ekonomiczne aspekty informacji poruszone w tej pracy zwracali uwagę twórcy, projektanci, gestorzy, administratorzy systemów i zasobów informacyjnych w państwie i gospodarce. Obserwacja powszechnej praktyki w dziedzinie gospodarowania informacją dowodzi, że świadomość ekonomiczna informatyków, urzędników, polityków czy prawników co do ekonomicznych skutków ich ingerencji w delikatną materię informacyjną społeczeństwa,  państwa i gospodarki jest ciągle w najlepszym przypadku
in statu nascendi. Straty społeczne i ekonomiczne, zbędne nakłady ponoszone przez społeczeństwo i gospodarkę na skutek pomijania aspektu ekonomicznego informacji są ogromne. Warto też zdawać sobie sprawę z tego, że potencjalne możliwości efektów społecznych, politycznych i gospodarczych w wyniku tworzenia ekonomicznie sprawnych procesów i systemów informacyjnych są jeszcze większe. Trzeba jednak umieć te efekty postrzegać i tworzyć warunki ich ujawniania w praktyce. Temu służy ekonomika informacji w swojej warstwie metodycznej i aplikacyjnej.

Jeżeli niniejsza praca chociaż w pewnej mierze zwróci uwagę zarówno naukowców, jak i praktyków na potrzebę spojrzenia na informację, procesy i systemy informacyjne z ekonomicznego punktu widzenia, to informacje w niej zawarte można będzie uznać za relewantne i pożyteczne w dobie tworzenia gospodarki informacyjnej i społeczeństwa  informacyjnego, a udostępnienie jej Czytelnikowi za celowe. 

-------------------------------------------------------------------------------------------------
|Ekonomika inf. Podstawy| Literatura | Strona główna |