Józef Oleński :
EKONOMIKA INFORMACJI
Metody
Polskie
Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 2003
-----------------------------------------------------------------------------------
Cytuję wybrane fragmenty. Dodaję też trochę własnych uwag, sygnowanych
pseudonimem „Anonimus”. Strona w budowie.
Anonimus
-----------------------------------------------------------------------------------
Z
okładki książki
Niniejsza książka jest kontynuacją
pracy wydanej w 2001 r. (Ekonomika
Informacji. Podstawy). W pracy przedstawiono metody analizy i syntezy
procesów oraz systemów informacyjnych jako zjawisk ekonomicznych. Korzystając z
tych metod, omówiono ekonomiczne aspekty aktualnych zjawisk współczesnej
gospodarki, takich jak:
• gospodarka informacyjna
• sektor informacyjny
• rynek informacyjny
• społeczeństwo informacyjne
Szczególną uwagę zwrócono na
kategorię społecznego ładu informacyjnego jako podstawy efektywnej gospodarki,
sprawnego państwa i demokratycznego społeczeństwa we współczesnym świecie.
Praca jest przeznaczona dla:
• ekonomistów, prawników, pracowników
administracji i przedsiębiorstw oraz dla informatyków – projektantów i
administratorów systemów informatycznych
• studentów kierunków ekonomicznych, w
tym polityki społecznej, zarządzania, informatyki gospodarczej, a także prawa i
administracji, dziennikarstwa i nauk politycznych.
„ ... świat cywilizowany nie
boi się wirtualnej zjawy, tylko bierze byka za rogi i powala go za pomocą
rozumu. Świadczy o tym m.in. [ ... ] Nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii –
otrzymali ją trzej Amerykanie zajmujący się znaczeniem społecznego obiegu
informacji dla procesów ekonomicznych. [ ...] Zanim jednak rzucimy się na cudze
dokonania, by je chwalić, proponowałbym rozpocząć proces obłaskawiania
informacyjnych mzimu od zapoznania się ze znakomitym
osiągnięciem krajowym [ ... ] z książką profesora Józefa Oleńskiego – dla
posłów i ministrów lektura właściwie obowiązkowa.”
Andrzej Horodeński
Informatyczne sacrum i profanum
„Rzeczpospolita” z 18. 10.2001 r.
Księgarnia internetowa PWE
http://www.pwe.com.pl
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Spis
treści
Od autora .........
13
Rozdział 1
Społeczny ład informacyjny ......... 15
1.1. Pojęcie społecznego ładu
informacyjnego ......... 15
1.2.
Prawo do prawdy jako prawo człowieka i podstawa społecznego ładu
informacyjnego ......... 17
1.3.
Prawo do informacji jako prawo obywatelskie ......... 18
1.4. Obowiązki informacyjne państwa
względem obywateli i sposoby ich realizacji
......... 21
1.5. Społeczne bezpieczeństwo
informacyjne ......... 23
1.6. Społeczna luka informacyjna ......... 24
1.7. Potrzeba naukowych badań
społecznego ładu informacyjnego .........
27
1.8. Społeczeństwo informacyjne a
ekonomika informacji .........
33
Rozdział 2
Proces informacyjny .........
39
2.1. Definicja i identyfikacja i identyfikacja
procesu informacyjnego jako procesu ekonomicznego .........
39
2.1.1. Ogólna definicja procesu informacyjnego .........
39
2.1.2. Fazy procesu informacyjnego .........
41
2.1.3. Specjalizacja funkcjonalna procesów
informacyjnych ......... 43
2.1.4. Normalizacja funkcji procesów
informacyjnych ......... 46
2.2. Faza generowania informacji w
procesie informacyjnym ......... 49
2.2.1. Rodzaje źródeł informacji w
procesie informacyjnym ......... 49
2.2.2. Pierwotne źródła informacji .........
49
2.2.3. Wtórne źródła informacji .........
53
2.2.4. Pochodne źródła informacji .........
55
2.2.5. Ograniczenia generowania
informacji w systemach społeczno-gospodarczych .........
56
2.2.5.1. Klatka dostępności źródła
informacji ......... 56
2.2.5.2. Klatka wiedzy .........
60
2.2.5.3. Klatka językowa .........
68
2.2.6. Normalizacja w generowaniu
informacji ......... 69
2.3. Gromadzenie informacji .........
70
2.3.1. Ogólna charakterystyka fazy
gromadzenia informacji w procesie informacyjnym .........
70
2.3.2. Rodzaje procesów informacyjnych
według kryterium miejsca, czasu, technologii i języka gromadzenia informacji .........
73
2.3.2.1. Miejsce .........
73
2.3.2.2. Tryb, częstotliwość i
czas ......... 74
2.3.2.3. Technologia .........
79
2.3.2.4. Język gromadzenia
informacji ......... 83
2.4. Przechowywanie informacji ......... 84
2.4.1. Ogólna charakterystyka fazy
przechowywania informacji w procesie informacyjnym .........
84
2.4.2. Kryteria wyboru materialnego
nośnika przechowywania informacji
......... 85
2.4.3. Bezpieczeństwo przechowywania
informacji ......... 87
2.4.4. Aktualizacja informacji w fazie
przechowywania ......... 88
2.4.5. Koszty przechowywania
informacji ......... 89
2.4.6. Kryteria oceny jakości
przechowywania informacji
......... 90
2.5. Przetwarzanie informacji .........
90
2.6. Interpretacja informacji .........
94
2.6.1. Interpretacja informacji jako proces
semiotyczny ......... 94
2.6.2. Warunki interpretacji
informacji ......... 94
2.6.3. Zagrożenia procesów
interpretacji informacji ......... 96
2.6.4. Znaczenie materialnego nośnika w
procesie interpretacji ......... 100
2.7. Wykorzystanie informacji w
procesie informacyjnym ......... 102
2.7.1. Finalny użytkownik
informacji ......... 102
2.7.2. Identyfikacja finalnego
użytkownika informacji w procesie informacyjnym .........
103
2.7.3. Finalny użytkownik indywidualny,
korporatywny i zbiorowy ......... 104
2.7.4. Typowe błędy identyfikacji
użytkownika finalnego ......... 105
2.7.5. Sposoby wykorzystania informacji
przez użytkowników finalnych
......... 107
2.7.6. Tworzenie zasobów wiedzy .........
108
2.7.7. Aktualizacja zasobów wiedzy .........
108
2.7.8. Interpretacja wiadomości jako
wykorzystanie informacji przez użytkownika finalnego .........
109
2.7.9. Podejmowanie decyzji .........
111
2.7.10. Sterowanie .........
112
2.7.11. Konsumpcja informacji .........
113
2.7.12. Synergia wykorzystania
informacji przez użytkowników finalnych
......... 115
2.8. Metodyczne problemy identyfikacji
procesu informacyjnego ......... 116
2.9. Wpływ środowiska wirtualnego na
procesy informacyjne ......... 119
2.9.1. Informacyjne cechy
specyficzne środowiska wirtualnego
......... 119
2.9.2. Użytkownik finalny jako gestor
informacji w środowisku wirtualnym
......... 121
2.9.3. Wymagania dotyczące
integralności procesów informacyjnych w środowisku wirtualnym .........
122
2.9.4. Wymagania dotyczące
metainformacji w środowisku wirtualnym
......... 124
2.9.5. Rola standardów w kształtowaniu
ładu informacyjnego w środowisku wirtualnym
......... 126
Rozdział 3
System informacyjny .........
135
3.1. Definicja systemu informacyjnego jako
systemu ekonomicznego ......... 135
3.1.1. Podejścia do definiowania
systemu informacyjnego jako systemu ekonomicznego .........
135
3.1.2. Podejście kompleksowe i
podejście odcinkowe ......... 136
3.1.3. Podejście jakościowe i podejście
ilościowe ......... 139
3.2. System informacyjny i proces
informacyjny ......... 141
3.2.1. System informacyjny jako
kompleks procesów informacyjnych
......... 141
3.2.2. Specyfikacja systemów
społecznych, ekonomicznych i technicznych powiązanych z systemem
informacyjnym ......... 142
3.2.3. Specyfikacja funkcji i celów
systemu informacyjnego jako systemu ekonomicznego .........
144
3.2.4. Specyfikacja procesów
informacyjnych tworzących system informacji
......... 148
3.2.5. Specyfikacja powiązań między
procesami informacyjnymi tworzącymi system informacyjny .........
151
3.2.6. Relacje między systemami
społeczno-gospodarczymi a systemami informacyjnymi .........
155
3.2.6.1. Rodzaje relacji między
systemami społeczno-gospodarczymi a systemami informacyjnymi .........
155
3.2.6.2. Rodzaj systemu, z którym jest
powiązany dany system informacyjny
......... 157
3.2.6.3. Relacja hierarchii między
systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub
technicznymi ......... 161
3.2.6.4. Liczba systemów społecznych,
gospodarczych lub technicznych, z którymi jest związany system
informacyjny ......... 168
3.2.6.5. Relacje funkcjonalne między
systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi lub
technicznymi ......... 172
3.2.6.6. Relacje polegające na
wspólnych elementach lub na wykorzystaniu wspólnych zasobów przez system
informacyjny i związane z nim systemy społeczne, gospodarcze lub
techniczne ......... 173
3.3. Klasyfikacja funkcjonalna systemów
informacyjnych ......... 176
3.3.1. Cel i kryteria klasyfikacji
funkcjonalnej systemów informacyjnych
......... 176
3.3.2. Klasyfikacje funkcjonalne
systemów informacyjnych ......... 179
3.3.3. Klasyfikacja systemów
funkcjonalnych z punktu widzenia gestora
......... 180
3.3.3.4. Klasyfikacja systemów
informacyjnych z punktu widzenia projektanta i administratora .........
182
3.3.3.5. Klasyfikacja systemów
informacyjnych ze względu na użytkownika finalnego .........
185
3.4. Wpływ wirtualnego środowiska na
systemy informacyjne ......... 187
3.4.1. Informacyjne specyficzne
cechy środowiska wirtualnego systemów informacyjnych .........
187
3.4.2. Problemy kontroli integralności
procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym .........
190
3.4.3. Koszty procesów i systemów
informacyjnych w środowisku wirtualnym
......... 192
Rozdział 4
Rynek informacyjny .........
199
4.1. Pojęcie rynku informacyjnego .........
199
4.1.1. Rodzaje rynków we
współczesnej gospodarce ......... 199
4.1.2. Głęboki interwencjonizm
instytucjonalny jako atrybut współczesnej gospodarki .........
200
4.1.3. Specyfika współczesnego rynku
informacyjnego ......... 203
4.1.4. Regulacja instytucjonalna na
rynku informacyjnym ......... 207
4.2. Koszt informacji .........
209
4.2.1. Zdefiniowanie i mierzenie
kosztu informacji ......... 209
4.2.2. Miejsca powstawania kosztów w
procesie informacyjnym ......... 212
4.2.3. Koszt generowania
informacji ......... 213
4.2.4. Koszt gromadzenia
informacji ......... 216
4.2.5. Koszt przechowywania
informacji ......... 219
4.2.6. Koszt udostępniania
informacji ......... 224
4.2.7. Koszt interpretacji
informacji ......... 227
4.2.8. Koszt wykorzystywania
informacji ......... 230
4.2.9. Koszt procesu informacyjnego a
koszt systemu informacyjnego
......... 232
4.2.10. Koszt infrastruktury
informacyjnej państwa ......... 235
4.2.11. Siodło kosztów informacji .........
236
4.3. Asymetria rynku
informacyjnego ......... 242
4.3.1. Pełna i niepełna asymetria
informacyjna ......... 242
4.3.2. Syndrom kota w worku .........
242
4.3.3. Praktyczne implikacje syndromu
kota w worku ......... 244
4.3.4. Zaufanie i autorytet jako towar
na rynku informacyjnym ......... 247
4.3.5. Efekt naśladownictwa .........
248
4.4. Popyt na informacje .........
249
4.4.1. Specyfika popytu na
informacje ......... 249
4.4.2. Czynniki określające popyt na
informacje ......... 251
4.4.3. Elastyczność popytu na
informacje ......... 254
4.4.3.1. Rodzaje elastyczności popytu
na informacje ......... 254
4.4.3.2. Elastyczność cenowa popytu na
informacje ......... 256
4.4.3.3. Elastyczność dochodowa popytu
na informacje ......... 258
4.5. Podaż informacji .........
259
4.5.1. Specyfika podaży informacji we
współczesnej gospodarce ......... 259
4.5.2. Elastyczność podaży
informacji ......... 260
4.5.3. Podaż informacji a systemy
informacyjne ......... 262
4.5.4. Podaż informacji jako dobra
konsumpcyjnego ......... 263
4.6. Cena informacji .........
265
4.6.1. Cena informacji jako
kategoria ekonomiczna ......... 265
4.6.2. Czynniki wpływające na
kształtowanie się ceny informacji
......... 266
4.6.3. Cena wyrobu informacyjnego .........
267
4.6.4. Cena usługi informacyjnej .........
268
4.6.5. Wpływ państwa na ceny
informacji ......... 269
Rozdział 5
Społeczeństwo informacyjne i gospodarka informacyjna w świetle ekonomiki
informacji .........
273
5.1. Pojecie społeczeństwa informacyjnego jako
kategorii ekonomicznej ......... 273
5.2. Funkcjonalne minimum
informacyjne ......... 277
5.2.1. Pojęcie funkcjonalnego
minimum informacyjnego ......... 277
5.2.2. Polaryzacja społeczeństwa
informacyjnego a minimum informacyjne
......... 279
5.3. Informacyjny charakter postępu
technicznego w społeczeństwie informacyjnym
......... 281
5.4. Konsumpcja informacji w
społeczeństwie informacyjnym
......... 283
5.4.1. Konsumpcja informacji jako atrybut społeczeństwa
informacyjnego ......... 283
5.4.2. Produkcja informacji
konsumpcyjnej – identyfikacja i miary
......... 284
5.5. Sektor informacyjny .........
285
5.6. Międzynarodowe informacyjne
uwarunkowania funkcjonowania i rozwoju współczesnej gospodarki narodowej .........
287
5.7. Integracja infrastruktury
informacyjnej państwa i gospodarki w skali globalnej .........
291
5.8. Wpływ globalizacji informacyjnych
systemów infrastrukturalnych na rozwój gospodarki narodowej .........
295
Uwagi końcowe ......... 301
Literatura ........ 303
Wykaz skrótów występujących w pracy ......... 306
Indeks ......... 310
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Od autora ......... 13
Książka stanowi kontynuację wykładu ekonomiki informacji,
jako nowej dyscypliny nauki w ramach nauk ekonomicznych, opublikowanego w 2001
r. w pracy Ekonomika informacji.
Podstawy. Zgodnie z tytułem (Ekonomika informacji. Metody) część druga tej pracy
jest poświęcona narzędziom metodycznym, jakie ekonomika informacji proponuje do
analizy i syntezy informacji, procesów i systemów informacyjnych we
współczesnym społeczeństwie i gospodarce. Metody te powinny stanowić podstawę
do wypracowania szczegółowych instrumentów informatycznych tworzenia i
użytkowania systemów informacyjnych oraz stosowania i rozwoju nowoczesnych
technologii informacyjnych w społeczeństwie.
Proponowane podejścia metodyczne
ekonomiki informacji zasadzają się na postrzeganiu zjawisk informacyjnych jako
przede wszystkim zjawisk społecznych. We współczesnych społeczeństwach oraz w
nowoczesnych gospodarkach, w których informacja należy do podstawowych zasobów
ekonomicznych i czynników wytwórczych, o pozycji gospodarki i jej rozwoju
decydują czynniki pozaekonomiczne – społeczne i polityczne. Dlatego społeczny
ład informacyjny jest warunkiem sine
qua non
rozwoju nowoczesnej gospodarki.
Na społeczny aspekt informacji należy
zwracać uwagę nie tylko wtedy, gdy jako ekonomiści badamy zjawiska
informacyjne, lecz także wówczas, gdy projektujemy procesy i systemy
informacyjne, gdy wprowadzamy nowoczesne technologie informacyjne w państwie i
gospodarce. Myślenie ekonomiczne o systemach informacyjnych i informatyzacji
gospodarki oraz państwa jest potrzebne w równym stopniu zarówno ekonomistom,
jak i prawnikom, informatykom, dziennikarzom oraz – a może przede wszystkim –
urzędnikom i politykom.
Mam nadzieję, że metody ekonomiki
informacji przedstawione w tej książce okażą się użyteczne tak dla celów
badawczych i poznawczych, jak i praktycznej działalności związanej z rozwojem
gospodarki informacyjnej i społeczeństwa informacyjnego.
ROZDZIAŁ
1
Społeczny
ład informacyjny ......... 15
1.1. Pojęcie
społecznego ładu informacyjnego
......... 15
Informacja,
procesy informacyjne i systemy informacyjne
odgrywały zawsze istotną rolę, co najmniej współdecydującą, a nierzadko
decydującą o przebiegu „realnych” materialnych procesów społecznych,
politycznych i gospodarczych. Każde społeczeństwo i każda gospodarka tworzą
pewien społeczny ład informacyjny rozumiany jako kompleks społecznych norm procesów, systemów i zasobów informacji, na podstawie których funkcjonują
społeczeństwa, państwa i gospodarki.
Społeczny
ład informacyjny kształtuje się wraz z rozwojem cywilizacji i kultury. Podstawy
tego ładu są wyznaczone przez normy społeczne. Część tych norm jest
odwzorowywana w prawie stanowionym w ramach istniejącego systemu politycznego.
Jak
już powiedzieliśmy, część tych norm jest wyrażona w prawie stanowionym, którego
przestrzeganie jest egzekwowane przez państwo poprzez jego organy i instytucje.
Wiele norm ładu informacyjnego nie znajduje jednak odwzorowania w prawie
stanowionym.
Konflikt
między społecznymi zwyczajowymi normami informacyjnymi, nazywanymi także
normami naturalnymi lub prawem naturalnym, a normami informacyjnymi
stanowionymi przez organy państwowe lub ponadpaństwowe jest zjawiskiem, bez
znajomości którego trudno wyjaśnić wiele zjawisk i procesów politycznych,
społecznych i ekonomicznych.
Badanie
informacji i zjawisk informacyjnych (zasobów, procesów i systemów
informacyjnych) – tak w skali mikro, jak i makro – pozwala na lepsze
zrozumienie i naukowe wyjaśnienie mechanizmów funkcjonowania systemów
ekonomicznych w ich powiązaniu z systemami społecznymi i politycznymi. Pozwala
to na naukowe wyjaśnienie, dlaczego jedne narody i kraje, mimo posiadania wielu
bogactw naturalnych, cierpią nędzę, a inne – pozbawione tych bogactw –
rozwijają się dynamicznie w wymiarze kulturowym, społecznym i
ekonomicznym.
We
współczesnych społeczeństwach i gospodarkach, zwanych nie bez powodu społeczeństwami informacyjnymi i
gospodarkami informacyjnymi,
wypracowanie metod naukowego objaśniania zjawisk informacyjnych jest bardzo
istotne, ponieważ w tej dziedzinie istnieje luka i to zarówno w teorii, jak i w
metodach badawczych.
1.2. Prawo do
prawdy jako prawo człowieka i podstawa społecznego ładu informacyjnego .........
17
Prawo
do prawdy stanowi podstawę społecznego ładu informacyjnego w cywilizacji łacińskiej
i to w całej jej historii, zwłaszcza zaś we współczesnych systemach
demokratycznych opartych na jej zasadach. W cywilizacji łacińskiej i
chrześcijańskiej prawo do prawdy jest niezbywalnym, fundamentalnym prawem
człowieka. Niezbywalny i uniwersalny charakter prawa człowieka do prawdy został
potwierdzony przez większość krajów świata, które ratyfikowały Uniwersalną
Deklarację Praw Człowieka2, przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w
1949 r. w San Francisco.
Nie wszystkie jednak systemy cywilizacyjne
przyjmują prawo do prawdy jako fundamentalne, niezbywalne prawo człowieka. W
innych modelach cywilizacyjnych prawo to
nie jest tak explicite wyrażone3. W systemach
społecznych, politycznych i ekonomicznych zakorzenionych w cywilizacjach innych
niż łacińska, w grupach społecznych nie akceptujących reguł cywilizacji
łacińskiej, prawo człowieka do prawdy nie jest uznawane za prawo niezbywalne i
nadrzędne względem prawa stanowionego przez organy państwowe aktualnie
posiadające władzę. (...)
Na tle różnego pojmowania prawa do
prawdy przez poszczególne cywilizacje dochodzi nierzadko do nieporozumień i
konfliktów. Konflikty takie możemy obserwować wtedy, gdy polityk „wychowany” w
innej niż łacińska cywilizacji lub nie akceptujący uniwersalnego prawa do
prawdy bez wahania podpisuje
porozumienia lub traktaty, ponieważ – zgodnie ze swoimi „zasadami” – nie ma w
ogóle zamiaru ich przestrzegać. Taki konflikt odmiennego widzenia prawa do
prawdy powstaje często w „międzycywilizacyjnych” kontaktach gospodarczych, w których zaufanie,
rzetelność zawodowa, odpowiadająca rzeczywistości informacja o wyrobie i o
warunkach kontraktu jednej strony akceptującej nadrzędne prawo do prawdy nie
musi spotykać się z analogiczną rzetelnością i przestrzeganiem prawa do prawdy
przez drugą stronę. Tego samego typu
konflikt, którego źródłem jest inne postrzeganie prawa do prawdy, powstaje
między politykami a wyborcami, gdy w kampanii wyborczej z jednej strony staje demagog lekceważący prawo wyborców do prawdy, gotów
obiecać wszystko, by odnieść sukces wyborczy, z drugiej zaś występuje polityk
przestrzegający zasady mówienia „prawdy, całej prawdy i tylko prawdy”, który w
zderzeniu z zakłamanym demagogiem okazuje się często „mniej skuteczny”.
Istniały i istnieją państwa, systemy
polityczno-społeczne i ekonomiczne, w których prawo do prawdy, a w ślad za tym
prawo obywatela do informacji, w ogóle nie było i nie jest uznawane i
przestrzegane . Takimi, na przykład są systemy typu komunistycznego,
faszystowskiego, totalitarnego, niektóre odmiany systemów autorytarnych.
W warunkach postępującej
globalizacji procesów politycznych, ekonomicznych i społecznych dla polityka,
ekonomisty, wreszcie „zwykłego obywatela” jest niezbędna wiedza o tym, w jaki
sposób w różnych systemach wartości, w różnych systemach społecznych,
politycznych i ekonomicznych jest rozumiane i realizowane prawo do prawdy.
Wiedza taka jest konieczna do prawidłowego funkcjonowania we współczesnym
państwie i gospodarce nie tylko obywatela, lecz także podmiotu gospodarczego,
społecznego i politycznego.
1.3. Prawo do
informacji jako prawo obywatelskie .........
18
We
współczesnych społeczeństwach zorganizowanych w struktury państwowe i
ponadpaństwowe prawo człowieka do prawdy jest realizowane przez obywatelskie prawo do informacji.
Obywatelskie prawo do informacji wynika bezpośrednio z prawa człowieka
do prawdy, jego konkretyzacji w warunkach określonych systemów społecznych i
politycznych.
Obywatelskie prawo do informacji
oznacza, że każdy obywatel ma prawo do rzetelnej, weryfikowalnej, aktualnej informacji, potrzebnej mu do życia
i funkcjonowania w społeczeństwie i państwie.
Ograniczanie, utrudnianie, czy przekazywanie informacji nieprawdziwej,
nierzetelnej oraz dezinformowanie jest naruszeniem i łamaniem praw człowieka i
praw obywatelskich. Z prawa obywatela do informacji, zgodnie z obowiązującą w
cywilizacji łacińskiej zasadą jedności praw i obowiązków, wynika obowiązek
państwa i organizacji ponadpaństwowych do zapewnienia obywatelom informacji,
jakie wynikają z ich praw.
Dla każdego społeczeństwa, dla
każdego systemu politycznego i ekonomicznego istnieje określony zakres
informacji, jaki jest niezbędny członkowi tego społeczeństwa, by mógł korzystać
świadomie i w sposób pełny z innych praw człowieka i praw obywatelskich.
Istnieje ścisła korelacja między informacją, w szczególności zakumulowaną
informacją, czyli wiedzą, jaką dysponuje obywatel, a jego prawami i obowiązkami
obywatelskimi. Korzystanie z praw obywatelskich i wykonywanie obowiązków
obywatelskich wymaga wiedzy oraz stałego dopływu informacji bieżącej. Im więcej
praw i swobód demokratycznych ma obywatel, tym więcej informacji powinien
posiadać, aby móc z nich korzystać. Na przykład, świadome i aktywne
uczestnictwo w wyborach prezydenckich, parlamentarnych, samorządowych,
działalność w organizacjach społecznych i kulturalnych, aktywne uczestnictwo
obywatela w życiu gospodarczym w charakterze przedsiębiorcy, pracodawcy,
pracownika… (…) wymaga od każdego obywatela dysponowania niemałym zasobem
informacji o każdej z tych instytucji i każdym z tych systemów.
We współczesnych systemach
społecznych i ekonomicznych zakres informacji, jaki jest niezbędny człowiekowi i podmiotowi społecznemu lub
ekonomicznemu do istnienia, funkcjonowania i rozwoju jest duży. Jest on z
reguły znacznie większy niż zakres informacji, jakim dysponuje człowiek w
ramach swoich możliwości biologicznych określanych przez pamięć. Musimy
korzystać z zewnętrznych zbiorów informacji nawet przy wykonywaniu codziennych
czynności.
We współczesnym społeczeństwie,
państwie i gospodarce człowiek, obywatel lub podmiot społeczno-gospodarczy
działają w warunkach luki informacyjnej między posiadanymi zasobami informacji
a informacjami, jakie są niezbędne do racjonalnego, efektywnego działania w
konkretnych sytuacjach. Luka informacyjna stale się powiększa wraz z postępem
technicznym, organizacyjnym i cywilizacyjnym. W wielu krajach rządy lub inne
organizacje podejmują działania, które mają na celu ograniczenie, a przynajmniej
kontrolę tej luki informacyjnej. Służy temu m.in. rozwój nowoczesnych
technologii informacyjnych… (…)
W społeczeństwach demokratycznych
zakres wiedzy, a więc i informacji, jaki powinien być dostępny każdemu
członkowi społeczeństwa… (…) Jest on zazwyczaj
znacznie większy niż możliwości percepcyjne przeciętnego obywatela… (…) Dlatego
państwa demokratyczne rozwijają instytucje, tworzą zasoby informacji i
utrzymują systemy informacyjne… (…)
Zatem, zgodnie z ogólną zasadą
jedności praw i obowiązków w państwach demokratycznych prawu obywatela do
informacji odpowiada obowiązek państwa i ukształtowanych przez państwo
instytucji do udostępnienia lub dostarczenia obywatelom odpowiedniej
informacji. Co więcej, obywatel w państwie demokratycznym tylko w takim
zakresie może odpowiadać za wykonywanie swoich obowiązków, w jakim państwo
spełnia wobec niego swoje obowiązki informacyjne.
1.4. Obowiązki informacyjne państwa względem
obywateli
......... 21
W
społeczeństwach demokratycznych państwo bierze na siebie odpowiedzialność za
realizację prawa obywatela do informacji. W rozwiniętych gospodarczo państwach
demokratycznych ukształtowała się bogata infrastruktura informacyjna społeczeństwa, gospodarki i państwa. Infrastruktura informacyjna jest
utrzymywana i rozwijana przy aktywnym udziale organów państwa i innych
instytucji publicznych oraz przy wykorzystywaniu środków publicznych.
Infrastrukturę informacyjną państwa,
społeczeństwa i gospodarki stanowi kompleks norm informacyjnych oraz
instytucji, organizacji i systemów informacyjnych, których zadaniem jest
gromadzenie, przechowywanie, udostępnianie potrzebnej informacji,
odpowiadającej określonym kryteriom jakościowym obowiązującym w danym
społeczeństwie, państwie i gospodarce.
Na tę infrastrukturę informacyjną
składają się m.in. system oświaty publicznej, system środków masowej informacji
(tzw. mass media), systemy informacji naukowo-technicznej, prawnej i
organizacyjnej, systemy biblioteczne, statystyka publiczna, służby i serwisy
informacyjne instytucji i organizacji publicznych (administracji rządowej i
samorządowej, ubezpieczenia społecznego, pomocy społecznej, biur pracy, wymiaru
sprawiedliwości, służb podatkowych, celnych, instytucji samorządu
gospodarczego, związków zawodowych, organizacji politycznych i
społecznych).
Podstawowa część społecznej
infrastruktury informacyjnej jest tworzona przez państwo. Państwo określa także
normy informacyjne dla większości tych segmentów infrastruktury informacyjnej,
które nie są zarządzane przez organy państwa. Część społecznej infrastruktury
informacyjnej współtworzą i utrzymują organizacje niepaństwowe.
W praktyce możemy obserwować różne
formy i zakres angażowania się państwa w kształtowanie struktury informacyjnej.
W niektórych krajach władza państwowa
zastrzega sobie monopol na normy, podmioty, procesy i systemy
informacyjne o charakterze infrastrukturalnym. W państwach totalitarnych jest
to traktowane jako jeden z warunków utrzymania systemu politycznego. W innych
krajach państwo zastrzega sobie kontrolę nad niektórymi segmentami
infrastruktury informacyjnej… (…)
W warunkach nowoczesnych technologii
informacyjnych i postępującej globalizacji procesów informacyjnych obserwujemy
coraz głębszą ingerencję państwa lub instytucji ponadpaństwowych w
infrastrukturę informacyjną. Ta ingerencja postępuje ciągle, mimo iż mogłoby
się wydawać, iż w warunkach współczesnej gospodarki rynkowej mamy do czynienia
z wycofywaniem się państwa z kształtowania infrastruktury informacyjnej.
Obecnie w krajach wysoko rozwiniętych zauważyć można tendencję do przekazywania
przez organy państwa gestii dotyczącej części struktury informacyjnej tzw.
organizacjom pozarządowym, organizacjom społecznym, a nawet przedsiębiorstwom
działającym na zasadach komercyjnych. Jednym z segmentów tej infrastruktury
jest rynek informacyjny, w tym rynek usług informacyjnych, obsługujący w
szczególności potrzeby podmiotów prowadzących działalność gospodarczą oraz
informacyjne potrzeby obywateli jako pracowników. Oznacza to, że miejsce
państwa jako instytucji kształtującej infrastrukturę informacyjną zajmują
ponadpaństwowe organizacje, które zwykle są podporządkowane innym
państwom.
Niektóre kraje „liberalizację” w
dziedzinie infrastruktury informacyjnej biorą za dobrą monetę. I tak
obserwowany w niektórych krajach o gospodarce rynkowej, w tym także w Polsce,
trend do wycofywania się organów państwa z utrzymania niektórych segmentów
społecznej struktury informacyjnej wynika zwykle z dążenia władzy państwowej do
minimalizacji kosztów utrzymania społecznej struktury informacyjnej, a przede
wszystkim do ograniczenia finansowania jej z budżetu państwa. Tendencja ta w
pewnym zakresie jest uzasadniona, jeżeli nie prowadzi do zagrożenia
obywatelskich praw do informacji w danym kraju. Nie może jednak oznaczać
unikania przez władze państwowe odpowiedzialności za społeczną strukturę
informacyjną i nie zdejmuje z państwa odpowiedzialności za społeczny ład
informacyjny.
Charakterystyczne przy tym jest to,
że kraje najwyżej rozwinięte, zwłaszcza wielkie
państwa decydujące o polityce światowej, nie
ograniczają, lecz wręcz przeciwnie, rozszerzają aktywne kształtowanie,
finansowanie i utrzymanie infrastruktury informacyjnej ze środków publicznych
(rządowych, samorządowych, za pośrednictwem polityki fiskalnej) i to
niezależnie od stopnia urynkowienia gospodarki i liberalizacji polityki
ekonomicznej. Natomiast naiwni „neofici gospodarki
rynkowej”, np. państwa Europy Środkowej i Wschodniej, często bezmyślnie niszczą
swoją infrastrukturę informacyjną zbudowaną w warunkach gospodarki
centralnie sterowanej, traktują ją jako balast „realnego socjalizmu”, zamiast dostosować jej funkcjonowanie do nowych warunków
ekonomicznych.
1.5. Prawo do
prawdy jako prawo człowieka i podstawa społecznego ładu informacyjnego .........
23
Rozwinięta,
dostępna i łatwa w korzystaniu społeczna infrastruktura informacyjna tworzy sieć społecznego bezpieczeństwa
informacyjnego. Sieć
społecznego bezpieczeństwa informacyjnego dostarcza obywatelom, ich organizacjom
oraz innym podmiotom informacji niezbędnych do sprawnego funkcjonowania w
skomplikowanych systemach politycznych, gospodarczych i społecznych
współczesnej cywilizacji, a także umożliwia korzystanie z praw przysługujących
obywatelom.
Społeczna struktura informacyjna,
w tym będąca jej częścią infrastruktura
informacyjna państwa, jest
ważnym i praktycznie użytecznym wskaźnikiem rozwoju społecznego kraju. Poziom
społecznej infrastruktury informacyjnej, zakres, dostępność i jakość usług
informacyjnych (w szczególności usług świadczonych nieodpłatnie lub na zasadach
odpłatności zapewniającej powszechną dostępność informacji), zakres korzystania
z infrastruktury informacyjnej, stopień powszechności korzystania z tej
infrastruktury, umiejętność i nawyki korzystania z informacji, zasób
informacji, jakim dysponuje obywatel, są dobrymi wskaźnikami poziomu rozwoju cywilizacyjnego społeczeństwa oraz poziomu
rzeczywistej demokratyzacji państwa.
Organy państwowe i obywatele
stanowią dwie, na swój sposób przeciwstawne strony infrastruktury informacyjnej
państwa. Obywatele reprezentują użytkowników, zapotrzebowanie, popyt na
informacje, a państwo i jego organy udostępnianie, podaż informacji. Obie
strony infrastruktury informacyjnej państwa, czyli strona popytu i strona
podaży, powinny być ze sobą skorelowane. I tak:
1) instytucje, systemy informacyjne, za
które odpowiada państwo, powinny udostępniać społeczeństwu zgodnie z
obowiązującym prawem informacje gromadzone przez organy państwa, instytucje
publiczne oraz inne podmioty;
2) zakres informacji, formy i
techniki udostępniania informacji w infrastrukturze informacyjnej państwa
powinny uwzględniać potrzeby informacyjne obywateli, posiadane przez nich
zasoby informacji, realne warunki dostępności i umiejętności korzystania z
informacyjnych systemów infrastrukturalnych oraz ich realne możliwości korzystania
z informacji w codziennym życiu.
Prawo określające obowiązki informacyjne państwa względem obywateli powinno odwzorowywać potrzeby informacyjne obywateli.
1.6. Społeczna
luka informacyjna
......... 24
Podstawą
ładu informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce jest spójność potrzeb i praw informacyjnych, a także egzekucja
tych praw w praktyce, czyli spójność:
1) generowanych, a często wymuszanych
przez państwo potrzeb informacyjnych obywateli i podmiotów
społeczno-gospodarczych,
2) stanowionych przez państwo praw
obywateli i podmiotów do informacji,
3) obowiązków informacyjnych państwa
wynikających z praw obywatelskich,
4) praktycznej realizacji obowiązków
informacyjnych państwa względem obywateli oraz podmiotów społecznych i
gospodarczych.
Brak
korelacji między prawem obywatela do informacji a realizacją przez państwo
obowiązków wynikających z tego prawa powoduje, że powstaje luka informacyjna
między państwem a społeczeństwem, między organami państwa a obywatelami.
Luka
informacyjna między państwem a społeczeństwem jest szczególnie duża i dotkliwie
odczuwana we współczesnych systemach społeczno-politycznych, z pozoru
demokratycznych i liberalnych (co więcej opartych na zasadach demokracji
bezpośredniej), w których faktyczną władzę sprawuje biurokracja. Współczesna
biurokracja jest szczególną formą braku demokracji. System biurokratyczny zasadza się na tym, że
organy państwowe, ponadpaństwowe lub międzynarodowe zapewniają sobie monopol na
informacje o prawach obywateli i obowiązkach państwa. Monopol ten jest utrwalany przez prawo
stanowione, ograniczając jednocześnie możliwość realizacji prawa człowieka do
informacji. We współczesnym społeczeństwie, zwanym także społeczeństwem
informacyjnym, społeczna luka informacyjna się powiększa.
Społeczna luka informacyjna jest
szczególnie duża i dotkliwa dla obywateli w systemach totalitarnych i systemach
nadmiernie zbiurokratyzowanych.
Dostęp obywateli do informacji
zarówno w niedemokratycznych systemach totalitarnych, jak i w systemach
pozornie demokratycznych, a faktycznie biurokratycznych, jest ograniczany i
utrudniany. W systemach niedemokratycznych informacje reglamentuje państwo z
mocy samego prawa stanowionego, które de facto nie
uznaje prawa człowieka do prawdy i prawa
obywatela do informacji jako praw niezbywalnych. W zbiurokratyzowanych
systemach demokratycznych ograniczanie prawa do informacji odbywa się w sposób
„bardziej finezyjny” - nie przez
ograniczanie praw, lecz przez praktyczne utrudnianie dostępu obywateli do
zasobów i systemów informacyjnych.
W gospodarkach rynkowych jedną ze
skutecznych form reglamentacji i ograniczania dostępu obywateli do informacji
jest zbyt wysoki, prohibicyjny koszt informacji lub usługi świadczonej przez
państwo albo przez upoważnione przezeń instytucje, którego to kosztu przeciętny obywatel nie
jest w stanie ponieść. W innych systemach stosuje się prawne lub organizacyjne
ograniczenia dostępu do informacji.
Z informacyjnego punktu widzenia
głęboko zbiurokratyzowane państwa i instytucje ponadpaństwowe nie różnią się od
państw autorytarnych lub totalitarnych, w których obowiązuje powszechna zasada
reglamentacji informacji. Podobnie jak w systemach niedemokratycznych, tak i w
warunkach zbiurokratyzowania instytucji publicznych obywatel ma obowiązek
dostarczania informacji państwu w zakresie określonym przez państwo, natomiast
państwo udostępnia obywatelowi informacje tylko w takim zakresie, formie,
czasie i miejscu, jakie uzna za właściwe.
Infrastruktura informacyjna
współczesnego państwa, społeczeństwa i gospodarki stanowi skomplikowaną sieć
profesjonalnych systemów informacyjnych. Profesjonalizm w działalności
informacyjnej powinien mieć solidne podstawy naukowe. Ekonomika informacji jest
tą dyscypliną naukową, która współtworząc, wraz z innymi dyscyplinami
badawczymi zajmującymi się informacją, naukowe podstawy wyjaśniania i
kształtowania zjawisk informacyjnych, pomaga w identyfikacji i minimalizacji
luki informacyjnej..
1.7. Potrzeba
naukowych badań społecznego ładu informacyjnego .........
27
Nierzadko
w praktyce obserwuje się brak solidnych podstaw naukowych analizy oraz syntezy
procesów i systemów informacyjnych.
Decyzje dotyczące ściśle informacyjnych aspektów systemów politycznych,
społecznych i gospodarczych są podejmowane przez polityków lub urzędników różnych
specjalności bez udziału specjalistów z dziedziny nauki o informacji4. A przecież jest oczywiste, że nawet wybitny
polityk, urzędnik, prawnik, ekonomista, inżynier czy lekarz na ogół nie jest
specjalistą z dziedziny informacji i informatyki. Mimo to najczęściej on
decyduje o podstawowych systemach informacyjnych kraju. Decyzje te przybierają
często formę załączników do aktów prawnych lub ich przepisów wykonawczych. Są one przyjmowane na decyzyjnych szczeblach
centralnych organów władzy i administracji (parlament, rząd, jego organy, jednostki
administracji centralnej i terenowej).
Na tych wysokich szczeblach polityki traktuje się je jako „nieistotne
szczegóły techniczne”. Na skutek tego
wiele procesów i systemów informacyjnych, obejmujących duże obszary gospodarki
i życia społecznego, jest zaprojektowanych nieudolnie, po amatorsku. Błędy,
które pociągają za sobą poważne koszty społeczne i straty ekonomiczne, są
zwykle popełniane w fazie definiowania funkcji procesu lub systemu
informacyjnego, ustalania zakresu informacji, opracowywania ich koncepcji
organizacyjnej i podstaw prawnych, określania powiązań z innymi systemami lub
procesami informacyjnymi.
Koszty
społeczne i ekonomiczne nieudolnie zaprojektowanych infrastrukturalnych
procesów i systemów są ogromne. Skutki ekonomiczne błędów można porównywać ze
skutkami błędnych decyzji w infrastrukturze transportowej czy energetycznej.
Skutki i koszty społeczne błędnych rozwiązań ponosi jednak nie inicjator,
gestor czy projektant systemu informacyjnego, lecz całe społeczeństwo. Wielu
zbędnych kosztów można by uniknąć, gdyby komponenty informacyjne aktów prawnych
i decyzji administracyjnych były opracowywane nie tylko przez polityków,
specjalistów danej branży i prawników, lecz także przez dobrych specjalistów z
dziedziny informacji (information scentists). Koszty te w większości przypadków
można by znacznie zmniejszyć, nawet gdy błędy już popełniono. Wymaga to jednak
najczęściej wprowadzenia istotnych zmian w koncepcji i założeniach istniejących
systemów informacyjnych oraz odpowiedniego ich przeprojektowania.
Wielkie
systemy informacyjne, w których uczestniczą miliony obywateli i podmiotów
gospodarczych, nieoptymalnie lub błędnie zaprojektowane i eksploatowane,
działają jak „złe prawo”.
Systemy
informacyjne należy więc projektować lub modyfikować w sposób profesjonalny,
wykorzystując solidne naukowe podstawy i metody. Przedstawienie tych metod jest
jednym z zadań ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej.
Kształtowanie
i transformacja ładu
informacyjnego w systemach
społecznych i gospodarczych jest złożonym kompleksem procesów społecznych,
ekonomicznych i technicznych. Jest to przede wszystkim długotrwały proces
społeczny i jak każdy proces społeczny jest kompleksem procesów o wymiarze
sekularnym.
Niestety,
często decyzje kształtujące społeczny ład informacyjny są podejmowane bez
świadomości, jak dalekosiężne i długotrwałe są ich konsekwencje. Decyzje,
których skutki są odczuwalne przez dziesięciolecia, bywają podejmowane w
pośpiechu, bez przeprowadzenia analizy ich skutków, bez symulacji ich
efektywności.
W
pewnych sytuacjach historycznych zmiana istniejącego i kształtowanie nowego
ładu informacyjnego ulega gwałtownemu przyspieszeniu, a zmiany przebiegają w
sposób typowy dla katastrofy5. Dzieje się tak wówczas, gdy
polityczna władza państwowa próbuje w sposób kompleksowy aktywnie kształtować
społeczny ład informacyjny. Także w przypadku szybkich zmian systemów
politycznych i społecznych... Takie
sytuacje są wyjątkową okazją do ukształtowania racjonalnej infrastruktury
informacyjnej... Okazje takie
najczęściej nie są wykorzystywane. Wręcz przeciwnie, niekompetentnymi
podejmowanymi w pośpiechu decyzjami dotyczącymi nowych wielkich systemów
informacyjnych zwiększa się chaos informacyjny.
Potem chaos ten mozolnie próbuje się ograniczać, ponosząc znaczne
koszty.
W
Polsce i wielu krajach Europy Środkowej i Wschodniej taka niepowtarzalna okazja
do zbudowania nowoczesnej, efektywnej, racjonalnej infrastruktury informacyjnej państwa i
gospodarki pojawiła się na przełomie lat 80. i 90. Jak pokazuje praktyka szansa
ta niemal we wszystkich krajach regionu została zmarnowana6. Potworzono w pośpiechu nieefektywne,
kosztowne, niespójne systemy informacyjne. Stanowią one wielkie obciążenie dla
budżetu państwa, podmiotów gospodarczych i obywateli.
Historia, zwłaszcza ostatnie dwa
stulecia, poczynając od Rewolucji Francuskiej, dostarczyła licznych przykładów
kształtowania „na siłę”, wbrew obiektywnym potrzebom, społecznego ładu
informacyjnego przez aparat państwowy. Niestety, w większości przypadków
ingerencja państwa w społeczny lad informacyjny wiąże się z ograniczeniem prawa
obywatela do prawdy i do rzetelnej informacji. Przykładów takiej głębokiej i
brutalnej ingerencji władzy państwowej w społeczną infrastrukturę informacyjną
dostarcza: Rewolucja Francuska, Rewolucja Październikowa, dojście Hitlera do
władzy, przejecie władzy przez reżimy totalitarne.
Procesy ograniczania prawa obywateli
do informacji przebiegają bardzo szybko, a procesy rozszerzania tych praw
bardzo wolno, przy wyraźnej niechęci i oporze autorytarnych lub
biurokratycznych struktur państwowych. Zbiurokratyzowany aparat państwowy
wykazuje bierność przy tworzeniu zasobów i systemów informacyjnych służących
obywatelowi. Natomiast ten sam aparat wykazuje ogromną aktywność przy tworzeniu
systemów i zasobów informacyjnych służących wygodzie tego aparatu, zwłaszcza że
odbywa się to kosztem społeczeństwa oraz gospodarki. Wykorzystując atut władzy,
biurokracja przerzuca koszty funkcjonowania złych, nieefektywnych czy nawet
zbędnych systemów informacyjnych na obywateli i przedsiębiorstwa, żąda od nich
dostarczania informacji, czasem mało użytecznych, w formie wygodnej dla aparatu
biurokratycznego, nie bacząc na koszty i uciążliwość tych żądań.
W
każdym systemie politycznym, także w systemie demokratycznym, obserwować możemy
działania, których celem jest ingerowanie w społeczny ład informacyjny i w
ustalone reguły tego ładu przez grupy interesów gospodarczych, politycznych lub
społecznych. Grupy te dążą do opanowania określonych obszarów infrastruktury
informacyjnej państw i obszarów ponadpaństwowych, aby móc w ten sposób
skuteczniej realizować swoje partykularne cele. Takie działania grup interesów
widać wyraźnie w dziedzinie środków komunikacji społecznej, w dążeniu różnych
grup interesów do posiadania własnych środków upowszechniania informacji,
zwłaszcza nowoczesnych środków masowej komunikacji, do monopolistycznej
informacji w wybranych dziedzinach. Monopol informacyjny jest bowiem
postrzegany jako jeden z warunków utrzymania, obrony lub zdobywania pozycji na
rynku, w polityce, na polu zawodowym, w życiu społecznym.
Globalizacja
procesów gospodarczych i związana z tym globalizacja systemów informacyjnych we
współczesnej gospodarce, międzynarodowa wymiana informacji oraz powstawanie
ponadpaństwowych struktur ekonomicznych i politycznych, wymagają unifikacji i
standaryzacji informacji.
1.2.
Społeczeństwo informacyjne a ekonomika informacji .........
33
Obecnie
jesteśmy świadkami kształtowania i utrwalania jakościowo nowych systemów
społeczno-ekonomicznych w skali globalnej, regionalnej i krajowej. Ta nowa
jakość nazywana bywa społeczeństwem informacyjnym9. Podstawowe cechy
społeczeństwa informacyjnego, to m.in. globalny i totalny zakres procesów i
systemów informacyjnych oraz możliwości globalnego i totalnego oddziaływania na
społeczeństwa i gospodarki przez informację.
A oto inne nowe cechy społeczeństwa informacyjnego:
1. Rozwój społeczny..., wymaga aby członkowie
tych społeczności dysponowali coraz większymi zasobami informacji.
Pojawiło się zapotrzebowanie na informacje dostarczane w sposób zorganizowany
przez wyspecjalizowane instytucje informacyjne o charakterze publicznym.
2. Zapotrzebowanie na informacje jest
zaspokajane przez powszechny proces
edukacji, prowadzony przez
instytucje publiczne. Edukacja ma charakter ciągły, ponieważ człowiek, aby być
sprawnym członkiem społeczeństwa, musi przez cały czas uzupełniać swoje zasoby
informacyjne.
3. Jednym z podstawowych czynników wytwórczych, na równi z pracą, kapitałem,
materialnymi zasobami naturalnymi, stała się informacja. Jest to wynik postępu
technicznego, jaki nastąpił zwłaszcza w ostatnich dwóch stuleciach. Postęp
techniczny oddziałuje na informacje w trojaki sposób: 1) generuje nowe
informacje, 2) wymaga coraz więcej informacji, 3) wymaga od podmiotów
korzystających z wyników postępu technicznego zasobów informacyjnych. Z jednej
strony modernizacja, opracowywanie i wprowadzanie na rynek nowych produktów
jest generowaniem nowej informacji, z drugiej zaś prace badawcze i
konstrukcyjne wymagają dostępu konstruktorów, projektantów, producentów do
coraz większych zbiorów informacji. Trzeci aspekt to zapotrzebowanie na
informacje ujawniające się u finalnych użytkowników nowych produktów, tak
konsumentów, jak i producentów, którzy – aby umieć korzystać efektywnie z
nowych technologii, surowców i metod – muszą coraz więcej wiedzieć.
4. Postęp techniczny ma charakter informacyjny. Znaczy to, że 1) opracowanie nowych rozwiązań technicznych wymaga coraz większych zasobów informacji, 2) polega on na generowaniu coraz większych zasobów informacji... (...)
5. Istotnym czynnikiem, dzięki któremu
współczesna cywilizacja jest autentycznie cywilizacją informacyjną, są nowoczesne technologie informacyjne... (...)
6. Współczesne technologie informacyjne
umożliwiają integrację
generowania, gromadzenia, przechowywania, przekazywania i udostępniania
informacji, odwzorowanej za
pomocą różnych technik i różnych systemów znakowych (technologie
multimedialne).
7. Rozwój technologii informacyjnych umożliwił
tworzenie systemów i procesów informacyjnych o zasięgu ogólnoświatowym. Globalizacja procesów informacyjnych jest warunkiem i czynnikiem
stymulującym globalizację procesów gospodarczych. Globalizacja potrzeb informacyjnych
poprzedza globalizację procesów ekonomicznych.
8. Rozwojowi nowoczesnych technologii
informacyjnych towarzyszy dynamiczny spadek
kosztów jednostkowych informacji
we wszystkich fazach procesu informacyjnego. Równocześnie jednak bardzo szybko
rośnie liczba generowanych informacji, zarówno potrzebnych, jak i zbędnych.
Całkowite nakłady na informację i ich udział w nakładach ponoszonych na inne
dobra (mimo znacznego i szybkiego spadku nakładów jednostkowych na pojedyncze
informacje) wykazują dynamiczny wzrost.
9. W nowoczesnych gospodarkach wykształcił się i
dynamicznie się rozwija oddzielny sektor, sektor informacyjny10, którego działalność polega na
generowaniu, gromadzeniu, przechowywaniu, przetwarzaniu i udostępnianiu
informacji. Stanowi on niezbędny segment infrastruktury społecznej i
gospodarczej.
Nowe
cechy społeczeństwa informacyjnego sprawiają, że dynamicznie się rozwijają nowe
zjawiska informacyjne. Do ich badania, analizy, modelowania, a zwłaszcza do
podejmowania decyzji i sterowania nimi są potrzebne nowe narzędzia i metody
badawcze (zarówno w teorii ekonomii, jak i w ekonomikach stosowanych).
Dotychczasowe narzędzia badawcze ekonomii i ekonomik szczegółowych powinny być
wzbogacone o pojęcia i modele umożliwiające uwzględnienie informacji jako
jednego z podstawowych czynników wytwórczych, a także umożliwiające analizę i
syntezę informacji, procesów i systemów informacyjnych w gospodarce oraz
badanie sektora informacyjnego jako jednego z sektorów gospodarki narodowej.
Dotychczas
w nauce ekonomii i ekonomikach szczegółowych informacja jest traktowana jako jeden z aspektów procesów i systemów
ekonomicznych, zwykle aspekt nie najważniejszy, często marginalny. Wynika to z luki, jaka istnieje w teorii
ekonomii w dziedzinie informacji. Podstawowe kierunki w teorii ekonomii
ukształtowały się wówczas, gdy w wyjaśnianiu procesów i zjawisk ekonomicznych
czynnik informacji można było pomijać. W makroekonomii nie zajmowano się
informacją lub wspominano o informacji „na marginesie” innych rozważań. W
mikroekonomii problematyka informacji była, na ogół, traktowana jako jeden z
aspektów organizacji zarządzania.
Współczesnej
gospodarki nie da się wyjaśnić i kształtować bez uwzględnienia w teorii
ekonomii informacji jako podstawowej kategorii ekonomicznej. Tak samo procesów
ekonomicznych nie można wyjaśnić ani przewidywać bez uwzględnienia roli
zasobów, procesów i systemów informacyjnych. Ekonomika informacji11 jako ekonomika szczegółowa dostarcza
naukowych podstaw, metod i narzędzi badania, modelowania i tworzenia
informacji, zasobów, procesów i systemów informacyjnych. Te pojęcia i metody omawiamy w dalszych
rozdziałach.
Przypisy .........
37
2 Uniwersalna
Deklaracja Praw Człowieka (Universal Declaration of Human Rights) została przyjęta przez
Zgromadzenie Ogólne ONZ jako dokument
rangi konwencji.
4 W terminologii naukoznawczej w języku
angielskim istnieje dyscyplina naukowa o nazwie information science. W języku polskim brak jest odpowiednika tego terminu.
Etymologicznie bliska nazwa informatyka
odnosi się do zastosowań komputerów i innych technologii przetwarzania oraz
wykorzystywania danych. Brak odpowiednika terminu information science w języku polskim nie jest przyczyną, lecz raczej skutkiem
tego, że nauka o informacji i wypracowane przez nią metody i narzędzia nie
znajdują w Polsce należnego im miejsca w praktyce, w badaniach i programach
nauczania.
6 Próby wykorzystania szansy utworzenia
racjonalnej struktury informacyjnej „przy okazji” transformacji systemu
politycznego i ekonomicznego po 1989 r. możemy zaobserwować w Słowenii i
Estonii. Władze tych państw podjęły działania mające na celu skoordynowanie
rozwoju podstawowych infrastrukturalnych systemów informacyjnych. W pozostałych
krajach Europy Środkowej i Wschodniej, mimo wielu inicjatyw wysuwanych przez
środowiska profesjonalnie zajmujące się systemami informacyjnymi, aspekt
informacyjny reformowania państwa i gospodarki został całkowicie pominięty
przez polityków i administrację publiczną. Systemy informatyczne, które powstały
w wyniku „wypełniania próżni” informacyjnej w procesie transformacji są dobrymi
przykładami na to, jak nie powinna być konstruowana infrastruktura informacyjna
państwa i gospodarki.
Zob. J. Oleński, Informacyjne
uwarunkowania instytucjonalnych reform systemowych, „Ekonomia 2001, nr 1,
Wyd. Uniwersytetu Warszawskiego.
Zob. także J. Oleński, Informatyka a
sprawa polska, czyli jak próbowano reformować państwo bez dobrej informatyki i
co z tego wynika. W: Zarządzanie
informacją w czasach burzliwych. XVI Jesienne Spotkania PTI, P. Fuglewicz,
M. Miłosz (red.) , wyd. PTI Oddział Górnośląski, Katowice 2000.
9 Zob. Problemy
społeczeństwa informacyjnego: elementy analizy, ewaluacji i prognozy, L.
Zacher (red.), Wyd. Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania, Warszawa
1997.
10 Zob. D. Dziuba, Analiza możliwości
wyodrębniania i diagnozowania sektora informacyjnego w gospodarce polskiej,
Wyd. Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1998.
11 Podstawy ekonomiki informacji jako ekonomiki
szczegółowej przedstawiłem w książce Ekonomika
informacji. Podstawy (PWE Warszawa 2001). Zdefiniowałem tam przedmiot,
metody i podstawowe pojęcia ekonomiki informacji, przede wszystkim zaś pojęcia:
informacji jako kategorii ekonomicznej, procesu informacyjnego, systemu informacyjnego,
rynku informacyjnego, sektora informacyjnego w gospodarce oraz modele
informacji i metainformacji w gospodarce.
ROZDZIAŁ
2
Proces informacyjny
......... 39
2.1. Definicja
i identyfikacja procesu informacyjnego jako procesu ekonomicznego .........
39
2.1.1. Ogólna definicja procesu informacyjnego
......... 39
Przez proces informacyjny rozumiemy proces semiotyczny,
ekonomiczny i techniczny, który realizuje co najmniej jedną z następujących
funkcji:
1) generowanie (produkcja) informacji,
2) gromadzenie (zbieranie) informacji,
3) przechowywanie (pamiętanie,
magazynowanie, archiwowanie) informacji,
4) przekazywanie (transmisja)
informacji,
5) przetwarzanie (przekształcanie,
transformacja, translacja) informacji,
6) udostępnianie (upowszechnianie)
informacji,
7) interpretacja (translacja na język
użytkownika) informacji,
8) wykorzystywanie (użytkowanie)
informacji.
Zazwyczaj procesy informacyjne realizują
kilka, ale niektóre wszystkie wymienione funkcje. Każda z tych funkcji ma swoją
warstwę semiotyczną, ekonomiczną i technologiczną.
W rozdziale niniejszym podejmujemy próbę
zdefiniowania pojęcia procesu informacyjnego jako kategorii ekonomicznej i
procesu ekonomicznego oraz przedstawienia ogólnego modelu procesu
informacyjnego jako procesu:
•
semiotycznego,
•
ekonomicznego,
•
organizacyjno-technologicznego.
Z
punktu widzenia społecznego i ekonomicznego należy uznać, że istnieje
hierarchia wymagań, jakie stawiamy każdemu procesowi informacyjnemu. Proces
powinien przede wszystkim spełniać określone wymogi semiotyczne, w następnej
kolejności – wymogi ekonomiczne, a dopiero na trzecim miejscu – wymagania
technologiczne. Jest oczywiste, że nowoczesna technologia informacyjna może wspomagać procesy semiotyczne lub
podnieść sprawność ekonomiczną systemów. Jednak – powtórzmy – najbardziej
nowoczesny technologicznie i efektywny ekonomicznie proces będzie bezużyteczny,
jeżeli jego warstwa semiotyczna nie spełni wymagań aktywnych informacyjnie
podmiotów: nadawców, odbiorców, użytkowników informacji.
2.1.2. Fazy procesu informacyjnego
......... 41
Proces informacyjny możemy także postrzegać jako sekwencję następujących po
sobie technologicznych faz odpowiadających poszczególnym funkcjom. Są to
następujące fazy:
1)
generowania informacji,
2)
gromadzenia informacji,
3)
przechowywania informacji,
4)
transmisji informacji,
5)
transformacji informacji,
6)
udostępniania informacji,
7) interpretacji informacji,
8)
wykorzystywania informacji.
Porównując listę funkcji procesu
informacyjnego z listą faz, widzimy, że każdej funkcji odpowiada oddzielna faza
procesu informacyjnego. (...)
Odróżnienie identyfikacji procesu przez
specyfikację funkcjonalną oraz przez specyfikację sekwencji faz ma istotne
znaczenie metodyczne. Użytkownik, generator informacji i administrator procesu
powinni umieć odróżnić te dwa podejścia. Nie wolno mylić pojęcia funkcji procesu informacyjnego z fazą procesu informacyjnego.
(...)
Dana funkcja w procesie
informacyjnym może być realizowana przez jedną fazę procesu informacyjnego, ale
może być też realizowana w wielu fazach tego procesu. (...)
Odróżnienie, czy przechowywanie informacji
stanowi oddzielną fazę procesu informacyjnego, czy też jest czynnością
realizowaną w ramach innej fazy, ma ważne znaczenie praktyczne. Na przykład,
archiwowanie danych jako integralna część fazy przetwarzania informacji (tzw.
backup) jest czymś zupełnie innym niż przechowywanie zbiorów danych wynikowych
w systemie księgowości, dokumentów w archiwum zakładowym, książek w magazynie
bibliotecznym czy, tym bardziej, starodruków w Archiwum Akt Dawnych. Mimo że
wydaje się to oczywiste, w praktyce nie zawsze się o tym pamięta. Projektanci
procesów i systemów informatycznych powinni rozumieć znaczenie tych różnic i
ich konsekwencje dla projektowania i administrowania systemami1.
2.1.3.
Specjalizacja funkcjonalna procesów informacyjnych
......... 43
W systemach społecznych i gospodarczych mamy do czynienia ze specjalizacją funkcjonalną procesów
informacyjnych. Procesy
informacyjne „specjalizują się” w realizacji jednej bądź kilku funkcji. Funkcje
będące „specjalizacją” dominują nad innymi funkcjami w tym sensie, że
determinują zakres informacji i sposoby jej odwzorowania, metody, organizację,
technologię oraz ekonomiczne zasady procesu informacyjnego. (...)
W
przedsiębiorstwach i innych podmiotach działających w gospodarce i
społeczeństwie występuje wiele procesów informacyjnych, powiązanych między
sobą, które wzajemnie się uzupełniają, są względem siebie komplementarne. (Niestety, wiele jest i takich, które się wzajemnie
wykluczają albo są rozbieżne. Przyczyny są różne i najczęściej rozpoczynają się
już od dokumentów źródłowych. Anonimus).
Procesów składających się na jeden system informacyjny może być wiele:
kilkadziesiąt, kilkaset czy nawet kilka tysięcy. W takich złożonych systemach informacyjnych
mamy zwykle do czynienia z wyspecjalizowanymi procesami: ktoś generuje
informacje, ktoś inny je przekazuje, ktoś je przechowuje, jednostka lub osoba
je przetwarza, ktoś je interpretuje, a ktoś inny jest użytkownikiem. Na
przykład, w systemie informacyjnym statystyki publicznej w krajach regionu
europejskiego możemy wyróżnić 300-500 procesów informacyjnych – badań
statystycznych polegających najczęściej na zbieraniu danych za pomocą
kwestionariusza lub ankiety i opracowywaniu wyników. Stanowią one podstawową
część procesów informacyjnych składających się na cały system statystyki
oficjalnej danego kraju. Badanie statystyczne rozumiane jako proces
informacyjny jest zorientowane przede wszystkim na funkcje gromadzenia
informacji, nieźle jest rozwinięta faza przetwarzania informacji, z fazą
udostępniania bywa gorzej, a interpretacja i wykorzystywanie danych zwykle nie
interesuje organu statystyki publicznej, który jest gestorem procesu i systemu.
Oznacza to, że gestor (urząd statystyczny) nie nadzoruje całego procesu
informacyjnego, lecz tylko jego część. Jest to błąd metodyczny. Niestety, takie
błędy popełnia się w wielu systemach informacyjnych.*
*
Uwagi. Nawet w systemach niby prostych, takich np. jak system informacyjny
przeciętnego przedsiębiorstwa, trudno jest zazwyczaj zorganizować w pełni
sprawny system informacyjny. Przyczyny prozaiczne: niedostatek współpracy
różnych fachowców; przeważnie do tego jeszcze dochodzą przeróżne
niedopracowania z zakresu organizacji, ekonomiki, rachunkowości itd. W
złożonych systemach sprawa jest o wiele trudniejsza. Gestor (np. urząd
statystyczny) może nie mieć ani
pracowników, ani uprawnień do nadzorowania całego procesu. Chyba jednak ma
możliwość prowadzenia prac analitycznych, obejmujących cały proces
informacyjny. Tematów, które w tradycyjnej statystyce i jej przetwarzaniu,
budzą spore wątpliwości, szczególnie interpretacyjnych, a są jednocześnie
bardzo istotne dla społeczeństwa z punktu widzenia, np. kierowania gospodarką,
przeciwdziałaniu bezrobociu itp., jest raczej sporo.
Anonimus
Oto inny przykład. W systemie informacyjnym,
będącym podsystemem systemu centralnego organu administracji rządowej,
generatorem informacji może być polityk lub urzędnik. Informacje tę gromadzi
biuro rzecznika prasowego tego urzędu. Ono także przekazuje je środkom masowego
przekazu, te zaś je przetwarzają i udostępniają użytkownikom, a więc tym,
którzy kupią gazetę lub włączą w odpowiedniej chwili telewizor. Jeżeli jest to
ważna informacja, to informację udostępnia się w taki sposób, aby jej
interpretacja odpowiadała oczekiwaniom nadawcy. (...)
W
wielu ważnych w gospodarce i polityce procesach informacyjnych uczestniczy
nierzadko kilka względnie autonomicznych jednostek organizacyjnych
obsługujących wybrane fazy tego procesu. Proces taki ma więc kilku gestorów. Mają oni własne cele i
funkcje. Jeżeli między ich celami jest brak spójności lub, co gorsza, są
sprzeczne (np. tendencyjna interpretacja...), to trzeba liczyć się z
zakłóceniami procesu informacyjnego.
Świadomość tych zagrożeń jest niezbędna do kształtowania ładu informacyjnego w
społeczeństwie i gospodarce.
2.1.4.
Normalizacja funkcji procesów informacyjnych
......... 46
W systemach społeczno-gospodarczych istnieją osoby lub jednostki organizacyjne,
niekiedy bardzo duże, specjalizujące się w realizacji pewnych funkcji procesów
informacyjnych... W każdym państwie, strukturze ponadpaństwowej...
funkcjonują określone reguły, które nazywamy ładem informacyjnym. Istota ładu informacyjnego w systemach społeczno-gospodarczych zasadza
się na tym, że istnieją normy prawne lub normy etyki zawodowej, określające
zasady funkcjonowania procesów i systemów informacyjnych. Normy te dotyczą:
•
wybranych rodzajów informacji,
•
systemów społeczno-gospodarczych,
•
procesów informacyjnych,
•
systemów informacyjnych.
Nie
zawsze normy informacyjne są znane i przestrzegane. Nieprzestrzeganie lub
łamanie norm informacyjnych jest poważnym zagrożeniem ładu informacyjnego w
społeczeństwie i gospodarce. Sposobów i przyczyn naruszania norm jest wiele.
Zdarza się, że procesy, które
zgodnie z normami powinny realizować wyłącznie ściśle określone funkcje,
wykonują także inne funkcje. Proces informacyjny, który ma prawo wyłącznie
udostępniać informacje generowane przez inne procesy, a więc powinien spełniać
jedynie funkcję kanału informacyjnego, wyłącznie przekazywać informacje, staje
się generatorem informacji. Na przykład, środki
masowego przekazu powinny rzetelnie przekazywać informacje generowane przez polityka czy eksperta, a
więc wyłącznie pełnić funkcje sprawnego kanału informacyjnego, nie mogą więc
same generować, czyli po prostu „zmyślać” informacji. Niestety prasa często
wykracza poza swoje funkcje kanału informacyjnego, dozwolone jej w ramach
prawa i zasad dziennikarskiej etyki
zawodowej, tworząc tzw. fakty prasowe,
czyli informacje wygenerowane niezgodnie z normami przez kanał informacyjny. Po
prostu dziennikarz podaje i upowszechnia wiadomość zasłyszaną albo wręcz
zmyśloną jako wiadomość uzyskaną z wiarygodnego źródła. Odbiorcy takich
wiadomości nie wiedzą, że zostały one wygenerowane wbrew normom. Myślą, że „skoro napisano w gazecie”, to „coś musi być”.
Przeciętny obywatel nie jest w stanie sobie
wyobrazić, że można tak publicznie i bezczelnie kłamać, jak się to robi dziś w środkach masowego przekazu. Niestety „fakty prasowe” wielokrotnie powtarzane i nagłaśniane przez media
stają się realnymi „faktami społecznymi”.
Jest to jedna z
trudnych do uchwycenia dość powszechnych form manipulowania informacją.
Generowanie wiadomości niezgodnie z normami nie jest specjalnością środków
masowego przekazu. Lekarz może postawić diagnozę i zalecić terapię pacjentowi
bez wykonania wszystkich niezbędnych badań. Zdarza się też, że naukowiec żądny
sukcesu naukowego publikuje wyniki swoich badań
wtedy, gdy proces badawczy -
zgodnie z wymogami metodycznymi danej dziedziny nauki – nie został
zakończony lub nie został przeprowadzony
zgodnie z metodami naukowymi. Innym przejawem łamania norm generowania
informacji jest ukrywanie metod badawczych3.
Często mamy do czynienia z procesami
informacyjnymi, które „specjalizują się” w realizacji tylko jednej funkcji lub
kilku funkcji. Wówczas funkcje te determinują zakres informacji i sposoby jej
odwzorowania, metody, organizację, technologię oraz ekonomiczne zasady procesu
informacyjnego kosztem innych ważnych funkcji. Na przykład archiwum... (...)
2.2. Faza
generowania informacji w procesie informacyjnym .........
49
2.2.1. Rodzaje źródeł informacji w procesie
informacyjnym .........
49
Generowanie informacji jest pierwsza fazą każdego procesu informacyjnego.
Polega ona na wygenerowaniu informacji w określonym języku i nadaniu jej formy
wiadomości. Robi to człowiek lub maszyna mająca zdolność produkowania
wiadomości. Ludzi lub maszyny generujące informacje w formie wiadomości
nazywamy generatorami informacji.
Sposób generowania informacji zależy
od tego, co jest źródłem informacji dla danego procesu informacyjnego.
Wyróżniamy trzy rodzaje źródeł informacji:
•
źródła pierwotne,
•
źródła wtórne,
•
źródła pochodne.
2.2.2. Pierwotne źródła informacji
......... 49
Pierwotnym źródłami informacji są realne obiekty, procesy albo
zdarzenia społeczne lub ekonomiczne. Są one postrzegane przez generatora
informacji. W przypadku pierwotnych źródeł informacji generatorem informacji
jest człowiek lub maszyna mająca właściwości postrzegania cech obiektów,
zjawisk i procesów świata zewnętrznego, a także odwzorowywania ich za pomocą
znaków wybranego języka.
Generator informacji wydziela pewną
część świata zewnętrznego i określa jego granice przestrzenne i czasowe. Tę
wydzieloną część świata zewnętrznego nazywamy ogólnie obiektem.
Obiekt jako pierwotne źródło informacji jest więc wynikiem abstrakcji
intelektualnej dokonanej przez generatora informacji na postrzeganej przezeń
rzeczywistości. Abstrakcja zależy od:
1)
świadomej, celowej decyzji generatora informacji co do postrzegania
niektórych obiektów lub ich cech, a pomijania innych,
2)
możliwości technicznych, organizacyjnych, ekonomicznych postrzegania
rzeczywistości przez człowieka lub maszynę (czyli generatorów informacji),
3)
norm informacyjnych obowiązujących w supersystemie
społeczno-gospodarczym, umożliwiających lub zakazujących generowania pewnych
informacji.
Postrzegając jakieś realne obiekty,
generator informacji orzeka, czy są one źródłami informacji, czy też nie.
Źródłami informacji w procesie informacyjnym stają się tylko te obiekty realne,
które generator informacji zakwalifikuje jako źródła informacji.
Decyzję o tym, czy jakiś obiekt jest
pierwotnym źródłem informacji w danym procesie informacyjnym, czy też nie,
podejmuje najczęściej nie bezpośredni generator informacji, lecz gestor systemu informacyjnego, którego częścią jest proces
informacyjny.
Selekcja obiektów, zjawisk realnych,
jako źródeł informacji jest często bardzo głęboka. W niektórych procesach
informacyjnych pomija się bardzo wiele zjawisk, a jako źródła pierwotne
informacji wybiera tylko nieliczne. Selekcja ta radykalnie ogranicza zakres
informacji, jaki pojawia się w procesie informacyjnym. Jest częstym i wygodnym,
bo trudnym do zweryfikowania, sposobem manipulowania informacją.
Selekcja pierwotnych źródeł
informacji w procesie informacyjnym przyjmuje dwie formy. Są to:
1.
Forma selekcji bieżącej, czyli eliminowanie pewnych zjawisk
jako źródeł informacji w wyniku postrzegania tych zjawisk przez
podmiot-generatora informacji w czasie realizacji danego procesu
informacyjnego. Decyzja o pominięciu pewnego zjawiska... jest podejmowana na
podstawie oceny przydatności...
2.
Forma preselekcji, czyli ustalenia ex ante,
„z góry”, że pewne klasy zjawisk nie są generatorami informacji dla danego
procesu informacyjnego...
Użytkownik informacji produkowanej przez
proces informacyjny powinien wiedzieć, jakie kryteria selekcji pierwotnych źródeł informacji przyjmuje się w
danym procesie informacyjnym. Brak wiedzy o pierwotnych źródłach informacji
może prowadzić do błędów przy interpretacji informacji, do błędnej oceny
jakości informacji, do błędów w projektowaniu systemów informacyjnych.
Umiejętność poprawnego definiowania
systemu na obiekcie uznanym za pierwotne źródło informacji ma istotne
znaczenie, decyduje o zakresie generowanej informacji. Umiejętność definiowania
systemu odzwierciedla zdolność generatora do realizacji jego własnych celów,
kwalifikacji, skuteczności jego działania.
Generator informacji, np. polityk
ubiegający się o elekcję w wyborach i jego sztab wyborczy, powinien umieć – na
całej zbiorowości osób uprawnionych do głosowania – zdefiniować system
„elektorat”, i to w sposób pozbawiony złudzeń, jeżeli chce skutecznie
przeprowadzić kampanię wyborczą. Dlatego do prowadzenia kampanii wyborczej
coraz częściej są angażowane przedsiębiorstwa reklamowe, a elektorat bada się za pomocą metod typowych dla
marketingu produktu codziennego użytku. Bank powinien umieć
zdefiniować system „potencjalni kredytobiorcy”, aby uniknąć tzw. złych
kredytów, a równocześnie korzystnie gospodarować swoimi aktywami.
Przedsiębiorstwo handlowe powinno umieć trafnie zdefiniować system „własny
rynek”, jego zasięg przestrzenny, czasowy, głębokość, aby uniknąć błędnych
decyzji inwestycyjnych lub zbyt ryzykownych kontaktów.
Na marginesie
Generatorom informacji statystycznych, opisanych na mojej stronie konkretyzacja, formalnie niewiele można
było zarzucić, z wyjątkiem tego, że ich informacja generalnie wprowadzała w
błąd – pomimo formalnego przestrzegania zasad sztuki księgowo-statystycznej i
ekonomicznej.
Współczesnym Generatorom informacji o PKB (plik „pkb”
i inne), też formalnie niewiele można zarzucić,
z wyjątkiem tego, że dane są zbyt uogólnione i za słabo przeanalizowane,
aby na ich podstawie wyciągać daleko idące wnioski w różnych dziedzinach, w tym
o wpływie na bezrobocie, poziom życia ogółu itp.
Technicznie, zarówno „wtedy” jak i teraz, przy odpowiedniej znajomości
zagadnień, sprawy obiektywnej informacji, przynajmniej w tych sprawach, nie
wydawały / nie wydają się niemożliwe do realizacji. A jednak!
Abstrahuję w tym miejscu, od
źródeł „pierwotnych”, „wtórnych” i
„pochodnych”. Wszystkie się one wzajemnie przenikają.
Jeśli takie problemy występowały/ją
nawet w stosunkowo prostych zagadnieniach „technicznych”, to... nie ma się
specjalnie czemu dziwić, że w sprawach bardziej złożonych, szczególnie tam
gdzie występują przeciwstawne interesy, z informacją jest jak jest.
A z tym badaniem elektoratu... – cóż
można powiedzieć, przyglądając się kampaniom wyborczym i rządom wybrańców
narodu!
Anonimus
2.2.3.
Wtórne źródła informacji .........
53
Przez wtórne źródła informacji rozumiemy systemy
społeczno-gospodarcze, dysponujące „własnymi”, wewnętrznymi systemami
informacyjnymi, z których jest pobierana informacja do danego procesu
informacyjnego. Generator informacji w danym procesie informacyjnym sam nie
obserwuje i nie mierzy realnych procesów społecznych czy ekonomicznych, lecz
czyni to podmiot – system – społeczno gospodarczy stający się w ten sposób
źródłem informacji dla danego procesu informacyjnego. Na przykład, wtórnym
źródłem informacji dla procesów informacyjnych w systemie statystyki publicznej
(badań statystycznych) jest przedsiębiorstwo przekazujące informacje o sobie na
podstawie danych zbieranych w „swoim” systemie księgowości i innych
urządzeniach ewidencji wewnętrznej.
(...)
Wtórne
źródła informacji jako systemy społeczno-gospodarcze są systemami o celowym
działaniu. Informacje uzyskiwane od nich w procesie informacyjnych są
kształtowane pod wpływem tych celów. Mogą więc być zniekształcone. Aby
prawidłowo korzystać z informacji, aby uniknąć dezinformacji, użytkownik
powinien być dokładnie poinformowany o specyfice wtórnych źródeł informacji, w
szczególności o celach systemów wybranych jako źródła wtórne, potencjalnych
deformacjach przekazywanych informacji. Na przykład, jeżeli agencja prasowa
jest własnością grup interesów niechętnych danej grupie etnicznej, istnieje
duże prawdopodobieństwo, że w serwisach prasowych tej agencji będą eksponowane
informacje negatywne o tej grupie etnicznej.
Nie wystarczy wiedzieć, że
informacja pochodzi ze źródła wtórnego. Trzeba znać specyfikę tego źródła,
sposób powstawania informacji, metody jej pobrania przez generatora, należy też
umieć ocenić wiarygodność źródła.
Ukrywanie przed użytkownikiem faktu, że informacje udostępniane przez proces
informacyjny pochodzą nie z pierwotnego, lecz wtórnego źródła informacji, jest
skuteczną – niestety – metodą manipulowania informacją4. Inną formą manipulacji jest celowa selekcja
źródeł wtórnych. Pozornie nie reglamentuje się informacji, ale przez pomijanie
pewnych źródeł eliminuje się pewne rodzaje informacji z procesu informacyjnego.
Na przykład, w przeglądach prasy bywają pomijane pewne dzienniki, tygodniki czy
publikacje prasowe. W badaniach opinii publicznej można oddziaływać na wyniki
przez eliminowanie lub ograniczanie pewnych kategorii respondentów w próbie.
Analiza i ocena źródeł wtórnych
powinna stanowić integralny komponent generowania informacji w procesie
informacyjnym. Chodzi o ocenę
wiarygodności źródła wtórnego, jakości, kompletności i aktualności informacji możliwych do
pozyskania z tego źródła. Celowe jest ustalenie i wyspecyfikowanie kryteriów,
jakie powinny spełniać wtórne źródła, aby pozyskiwane od nich informacje mogły
być w ogóle wprowadzone do systemu informacyjnego. Kryteria te stanowią filtr
informacyjny fazy generowania informacji.
2.2.4.
Pochodne źródła informacji .........
55
Pochodnymi źródłami informacji są zasoby informacyjne innych procesów
lub systemów informacyjnych, które w danym procesie są wykorzystywane jako
źródła informacji. Z pochodnymi źródłami informacji mamy wiec do czynienia
wtedy, gdy generowanie informacji polega na pozyskiwaniu ich z innych procesów
lub systemów informacyjnych. Typowymi przykładami procesów informacyjnych
korzystających ze źródeł pochodnych są systemy księgowe, informacji podatkowej,
celnej, banków. Większość informacji upowszechnianych przez prasę, radio,
telewizję pochodzi ze źródeł pochodnych, np. z agencji prasowych, a niewielka
tylko ich część ze źródeł wtórnych, a jeszcze mniejsza ze źródeł pierwotnych –
od korespondentów.
Procesów informacyjnych
korzystających wyłącznie lub przede wszystkim z pochodnych źródeł informacji
jest bardzo wiele. Wprawdzie nie prowadzono badań empirycznych, jaką część
zasobów informacyjnych stanowią zasoby pochodzące ze źródeł pochodnych, ale bez
ryzyka błędu można stwierdzić, że w procesach informacyjnych najmniejszy jest
udział informacji pochodzących ze źródeł pierwotnych, nieco większy ze źródeł
wtórnych, a największy ze źródeł pochodnych.
Wiedza o źródłach pochodnych jest
niezbędna do oceny i interpretacji informacji. Bez tej wiedzy użytkownik może
popełnić poważne błędy w interpretacji i zastosowaniu informacji. Korzystając
ze źródeł pochodnych, przyjmujemy zwykle pewne założenia dotyczące jakości,
kompletności, aktualności informacji i wiarygodności źródła. Nie zawsze mamy
możliwość weryfikacji tych założeń. Zadaniem projektanta, gestora i i administratora procesu informacyjnego, korzystającego ze
źródeł pochodnych, jest prowadzenie oceny tych źródeł. Trzeba pamiętać, że
jednorazowa ocena nie wystarczy. Pochodne źródła informacji są same procesami
informacyjnymi.
Jak wiemy, wiele procesów ma
charakter dynamiczny, zmienia swoje funkcje, a także zakres oraz jakość
informacji z nich pozyskiwanych. Ponadto, procesy te są częścią innych systemów
informacyjnych. Zmianie mogą ulegać cele tych systemów. Wiedza o tych zmianach
i ich wpływie na informacje pozyskiwane ze źródeł pochodnych jest niezbędna do
właściwego generowania informacji w procesie informacyjnym. Na przykład
wykupienie agencji prasowej przez organizację reprezentującą konkretną opcję polityczną
może zasadniczo zmienić jakość informacji, jaką będą pozyskiwały dzienniki
korzystające z serwisów informacyjnych tej agencji.
2.2.5.
Ograniczenia generowania informacji w systemach społeczno-gospodarczych
......... 56
Możliwości generowania informacji podlegają ograniczeniom obiektywnym,
niezależnym od gestora procesu informacyjnego, a także subiektywnym, zależnym
od jego decyzji. Ograniczenia te nazywamy klatkami i dzielimy na:
• klatkę dostępności źródła informacji,
• klatkę wiedzy,
• klatkę językową.
2.2.5.1. Klatka dostępności źródła informacji
......... 56
Klatka dostępności źródła
informacji to zbiór
ograniczeń, które uniemożliwiają, utrudniają bądź deformują postrzeganie
obiektów i ich cech w celu wygenerowania określonego zakresu informacji, w
określonym czasie, w określonym miejscu, w określonym języku, w określonej
formie wiadomości, na określonym nośniku materialnym.
Zwracamy uwagę na to, że chodzi nam
o niedostępność źródła informacji, a nie o brak dostępu do informacji
jako takiej. Źródłem informacji jest obiekt, proces bądź zdarzenia ekonomiczne,
społeczne, techniczne.
Ograniczenia dostępności źródła
informacji mają różny charakter. Możemy wymienić następujące rodzaje barier
dostępności źródeł informacji:
1) bariery techniczne...
2) bariery prawne...
3) bariery organizacyjne...
4) bariery ekonomiczne...
5) bariery psychologiczne...
6) bariery metainformacyjne, czyli brak
informacji o źródłach informacji, ich zawartości, jakości i sposobach dostępu.
Każda z wymienionych barier występuje w
mniejszym lub większym stopniu w każdym procesie informacyjnym systemu
społeczno-gospodarczego.
Analizując istniejące procesy
informacyjne, podejmując działania mające na celu ich usprawnienie, powinniśmy
zidentyfikować konkretne formy klatki dostępności do źródeł informacji, ich
zakres w czasie i przestrzeni, realne przyczyny i skutki. W praktyce może się
okazać, że wystarczy niewielka zmiana organizacyjna, prawna lub techniczna w
procesie informacyjnym, aby „odblokować” niedostępne źródło informacji. Innym
razem bariera może być bardzo trudna, wręcz niemożliwa do przezwyciężenia. Na
przykład, można znieść cenzurę jako barierę prawną, likwidując instytucję
cenzury jednym głosowaniem w parlamencie, ale aby przełamać psychologiczną
barierę autocenzury lub psychiczny terror tzw. poprawności politycznej, trzeba
wiele czasu, pracy edukacyjnej i wychowawczej.* (* Szczególnie wtedy, gdy korzystając z
jakiejś przewagi, celowo się mechanizmy autocenzury... wprowadza, naturalnie nie musząc się wcale tym „chwalić”. Anonimus).
Innym sposobem ograniczania dostępu
jest tworzenie barier ekonomicznych lub prawnych.
W praktyce największe ograniczenia
dostępności odnoszą się do pierwotnych źródeł informacji. Są to przede
wszystkim ograniczenia techniczne, ekonomiczne i organizacyjne. (...) Dlatego w
wielu systemach korzysta się nie ze źródeł pierwotnych, lecz wtórnych lub
pochodnych, wybierając takie źródła, w odniesieniu do których bariery te są
mniej uciążliwe.
Należy jednak pamiętać, że korzystanie ze źródeł wtórnych
pozbawia generatora informacji kontroli nad postrzeganiem rzeczywistości.
„Wyręczają” go w tym źródła wtórne. W przypadku źródeł pochodnych generator
informacji traci kontrolę zarówno nad postrzeganiem rzeczywistości, jak i
procesem odwzorowania tych „pierwotnych informacji” w wiadomości. Dlatego
generator informacji w danym procesie informacyjnym, jeżeli korzysta ze źródeł
wtórnych lub pochodnych, powinien dysponować możliwie pełną wiedzą o tych
źródłach. Często wiedzę tę niełatwo uzyskać. Niektóre rodzaje źródeł pochodnych
stosują swoisty kamuflaż, aby uchodzić za źródła innego rodzaju. Na przykład,
jednostki są przedstawiane jako „niezależne instytuty naukowe” , a w istocie są
reprezentantami pewnych grup interesów gospodarczych lub politycznych. Gazeta
„niezależna” okazuje się całkowicie uzależniona od partii politycznej lub grupy
kapitałowej.
Kłopotliwą formą, w jakiej przejawia
się klatka dostępności do źródeł informacji, jest brak metainformacji, czyli informacji o informacji i o samym procesie
informacyjnym, luki w zasobach metainformacyjnych i opóźnienia w aktualizacji
metainformacji. Bariera ta jest najbardziej dotkliwa wówczas, gdy gestor
procesu informacyjnego, nie mając odpowiedniej metainformacji, nie uświadamia
sobie, że brakuje mu dostępu do pewnych źródeł, czyli „nie wie, że nie
wie”.
2.2.5.2. Klatka wiedzy .........
60
W każdym procesie informacyjnym generator informacji – człowiek lub maszyna
- generuje informacje na podstawie
pewnych reguł. Reguły wymagają dysponowania zbiorem modeli Są to:
1) model
użytkownika, opisujący
potrzeby informacyjne użytkowników,
2) model rzeczywistości,
przedstawiający realne obiekty, procesy lub zdarzenia, których informacja
dotyczy lub które odwzorowuje, a więc
model relewantnego systemu realnego,
3) model źródeł informacji,
badający źródła informacji pierwotnych, wtórnych, pochodnych,
4) model pozyskiwania informacji ze źródeł, analizujących technologię, organizację, metody i aspekty
ekonomiczne pozyskiwania informacji ze źródeł pierwotnych, wtórnych lub
pochodnych.
Modele
te stanowią niezbędną wiedzę generatora informacji. Tworzą one zbiór
ograniczeń, które nazywamy klatką
wiedzy. Każdy
generator informacji „tkwi” w klatce swojej własnej wiedzy. Generator
informacji nie rzadko nie zdaje sobie sprawy z klatki wiedzy, w której tkwi, z
barier, jakie stwarzają stosowane przez niego nieoptymalne i niedopuszczalne
modele użytkownika, rzeczywistości, źródeł informacji i pozyskiwania
informacji.
Warunkiem koniecznym symetrii
informacyjnej w systemie społeczno-gospodarczym jest symetria metainformacji,
tzn. to, aby wiedza posiadana przez odbiorcę, użytkownika informacji, na temat
procesu informacyjnego była taka sama, jak wiedza generatora informacji.
Napotykamy jednak na wiele ograniczeń powodujących asymetrię informacyjną.
Jako pierwsze ograniczenie tworzące
klatkę wiedzy wymieniliśmy model użytkownika informacji. Dla każdego procesu
informacyjnego istnieją dwa modele użytkownika:
1)
model użytkownika
definiowany przez gestora procesu informacyjnego, zawierający specyfikę informacji, jakich – zdaniem
gestora procesu informacyjnego – potrzebuje i oczekuje użytkownik (innymi
słowy, sam gestor procesu informacyjnego określa, jakich informacji chce lub
powinien chcieć użytkownik),
2)
model użytkownika
definiowany przez samego użytkownika,
zawierający specyfikację informacji, jakich użytkownik potrzebuje i oczekuje,
że uzyska z danego procesu informacyjnego (innymi słowy, chodzi o samowiedzę
użytkownika o jego potrzebach informacyjnych).
W procesie informacyjnym idealnie
dostosowanym do potrzeb użytkownika oba te modele są identyczne. Znaczy to, że
generator informacji, którego możemy często utożsamiać z gestorem systemu
informacyjnego, dokładnie zna potrzeby użytkownika oraz dostosowuje do nich
proces informacyjny. Równocześnie użytkownik dobrze uświadamia sobie swoje
potrzeby i trafnie adresuje je do odpowiedniego procesu informacyjnego.
W praktyce jest jednak często
inaczej. (...)
Na brak pełnej, precyzyjnej
znajomości potrzeb użytkowników gestorzy procesów informacyjnych reagują –
zależnie od specyfiki procesu informacyjnego i jego funkcji w systemie
społeczno-gospodarczym – w trojaki sposób:
1)
ustalają normatywny zakres
informacji, ...
2)
generują znaczny nadmiar
informacji, ...
3)
konstruują dynamiczny model
użytkownika i generują
informacje zgodnie z tym modelem, np. systemy informowania kierownictwa,
systemy wspomagające podejmowanie decyzji adresowane do konkretnych,
priorytetowych odbiorców.
Zdarza się, i to często, że sam
użytkownik nie potrafi określić swoich potrzeb informacyjnych. Po prostu
użytkownik „nie wie, czego chce”. Bierze się to najczęściej stąd, że w wielu
systemach społeczno-gospodarczych potrzeby informacyjne użytkownika są
określane przez jego sytuacje decyzyjne, powstające w systemach zewnętrznych w
stosunku do konkretnego procesu informacyjnego. Mogą to być potrzeby incydentalne, chwilowe.
Użytkownik, podobnie jak generator
informacji, także znajduje się w klatce swojej własnej wiedzy, m.in. wiedzy o
funkcjach i zasobach informacyjnych procesu informacyjnego. (...)
Innym aspektem klatki wiedzy jest
ograniczony zakres informacji, jaki generator informacji w ramach danego
procesu posiada o realnych zjawiskach społecznych lub gospodarczych. (...)
Zdarza się, że gestorzy procesów lub
systemów informacyjnych dysponują niewielką wiedzą o realnych procesach
społecznych i ekonomicznych jako źródłach informacji, nie wystarczającą do tego
, aby trafnie określić, jakie informacje w jaki sposób można uzyskać. Wówczas
wyobrażenia generatora... Mogą
przesadnie optymistycznie... albo, odwrotnie, nie doceniać istniejących możliwości
W praktyce błędne oceny możliwości generowania informacji popełnia się w obie
strony9. Jest to jedna z ważnych form występowania asymetrii
informacyjnej.
2.2.5.3. Klatka językowa .........
68
Jak powiedzieliśmy wyżej, w każdym procesie informacyjnym generator informacji
po zdefiniowaniu na obiekcie odpowiedniego systemu konstruuje jego model. Model jest to opis systemu w pewnym języku.
Każdy generator dysponuje co najmniej jednym językiem, ale często korzysta z
wielu języków. W procesach informacyjnych w systemach społeczno-gospodarczych
korzysta się najczęściej z wielu wyspecjalizowanych języków. Często modele
konstruuje się nie w jednym, lecz w wielu językach, np. oprócz opisu tekstowego
jakiegoś obiektu w języku etnicznym, opracowuje się dla jakiegoś fragmentu opis
w języku obowiązującego standardu księgowości, algebry liczb rzeczywistych,
uzupełnia makietą lub mapą oraz wykresami.
Informacje odwzorujemy wyłącznie i
zawsze za pomocą języka. Zakres
informacji, jaki możemy odwzorować, zależy od leksyki i semantyki języka, w
jakim tę informację wyrażamy. Za pomocą języka możemy wyrazić tylko takie
informacje, na jakie pozwala leksyka, semantyka i gramatyka danego języka. Na
tym polega właśnie klatka językowa w fazie generowania informacji. Innym
przejawem klatki językowej jest nieostrość pól semantycznych znaków.
2.2.6.
Normalizacja w generowaniu informacji ......... 69
Omówione wyżej ograniczenia w fazie generowania informacji , nazwane klatkami,
determinują łącznie zakres informacji możliwej do generowania w danym procesie
informacyjnym. Możemy wygenerować tylko taką informację, która „mieści się” we
wszystkich trzech klatkach.
Zwiększenie możliwości generowania
informacji w procesie informacyjnym następuje przez działania mające na celu
eliminowanie lub przesuwanie barier tych klatek.
Możemy także – świadomie lub
nieświadomie – zawężać możliwości generowania informacji w ramach danego
procesu informacyjnego, modyfikując odpowiednio bariery wyznaczające ramy trzech
klatek.
(...)
2.3. Gromadzenie informacji .........
70
2.3.1. Ogólna charakterystyka fazy gromadzenia
informacji w procesie informacyjnym .........
70
Gromadzenie informacji10 w procesie informacyjnym polega na
zbieraniu poszczególnych wiadomości, jakie pojawiają się w fazie generowania
informacji w konkretnym procesie informacyjnym i w określonym miejscu, czasie,
technologii (w tym na nośnikach), języku.
W fazie gromadzenia informacji w
danym procesie informacyjnym są realizowane następujące czynności:
1) identyfikacja miejsc generowania...
2) techniczne zebranie i transfer
materialnych nośników informacji z miejsc generowania do miejsc, w których są
gromadzone,
3) kontrola kompletności i jakości
materialnych nośników...
4) kontrola kompletności wiadomości i
kontrola jakości danych...
5) zorganizowanie zgromadzonych
informacji w postaci zbiorów danych o określonej strukturze i formie
technicznej.
Powinniśmy widzieć zawsze dwie strony
procesu gromadzenia informacji: stronę
materialną, czyli gromadzenie
materialnych nośników informacji, oraz stronę semiotyczną,
czyli gromadzenie ciągów znaków danego języka, tworzących wiadomości.
Gromadzenie informacji wymaga też
organizacji, systemu wzajemnego powiązania osób i urządzeń uczestniczących w
procesach gromadzenia informacji, ustalonych reguł ich współdziałania.
Szczególną rolę w gromadzeniu
informacji w systemach społeczno-gospodarczych spełniają infrastrukturalne
systemy informacyjne. W każdym państwie, w każdej gospodarce narodowej, a także
w skali międzynarodowej istnieją systemy
informacyjne o charakterze infrastrukturalnym,
których głównym zadaniem jest gromadzenie informacji na rzecz innych systemów.
Dla każdej klasy infrastrukturalnych systemów informacyjnych można określić
poziom nakładów, jakie są niezbędne do utrzymania „stanu gotowości” tych
systemów. Czasami o tej potrzebie zapomina się przy ustalaniu budżetu państwa
lub budżetu innych instytucji. Na przykład, przyznaje się – i słusznie – wysoki
priorytet wydatkom na pomoc dla bezrobotnych, ale błędem jest eliminowanie z
tego powodu wydatków na informacje o liczbie bezrobotnych, o tym, w jakich
regionach żyją, jaka jest ich struktura zawodowa. Jest to oszczędność pozorna,
gdyż eliminuje się podstawy informacyjne warunkujące racjonalny podział tych
środków.
2.3.2. Rodzaje procesów informacyjnych według
kryteriów miejsca, czasu, technologii i
języka gromadzenia informacji .........
73
Procesy
informacyjne z punktu widzenia gromadzenia informacji klasyfikujemy według:
•
miejsca,
•
czasu,
•
technologii,
•
języka.
2.3.2.1.
Miejsce .........
73
Zgodnie z kryterium liczby miejsc ujmowania i gromadzenia informacji możemy
wyróżnić następujące rodzaje procesów informacyjnych:
1)
proces typu 1 : 1; czyli jedno miejsce generowania informacji i jedno
miejsce ich gromadzenia, np. proces opracowania karty katalogowej w bibliotece,
2)
proces typu M : 1; czyli informacja jest generowana w wielu miejscach, a
gromadzona w jednym, np. ankietowe badania statystyczne...
3)
proces typu 1 : N; czyli
informacja jest generowana w jednym miejscu, a gromadzona w wielu miejscach,
np. informacyjna obsługa przekazywania środków z budżetu państwa samorządom...
4)
proces typu M ; N; informacja jest generowana w wielu miejscach i
gromadzona w wielu miejscach, np. proces rozliczeń międzybankowych za
pośrednictwem Krajowej Izby Rozliczeniowej.
Każdy z tych typów procesów wymaga
odpowiedniej organizacji, dostosowanej do specyfiki procesu.
2.3.2.2.
Tryb, częstotliwość, czas
......... 74
Analizując czas gromadzenia informacji, rozpatrujemy trzy aspekty:
•
tryb,
•
częstotliwość,
•
czas.
Według kryterium czasu gromadzenia
informacji wyróżniamy następujące tryby gromadzenia informacji w procesach
informacyjnych:
1)
Tryb ciągły ...
2)
Tryb cykliczny ...
3)
Tryb alertowy, czyli gromadzenie informacji w przypadku zaistnienia określonych
zdarzeń. (...)
4)
Tryb jednorazowy ...
Organizacja, technologia i nakłady
na zbieranie informacji w danym procesie informacyjnym zależą od trybu, w jakim
informacja jest gromadzona w danym procesie. (...)
2.3.2.3.
Technologia ......... 79
Technologia gromadzenia informacji zależy od funkcji, jakie proces informacyjny
spełnia w danym systemie gospodarczym. Technologia gromadzenia informacji
obejmuje:
1)
rodzaj nośnika materialnego ...
2)
technik gromadzenia nośników materialnych ...
Wyróżniamy dwa modele organizacyjne gromadzenia informacji:
1) aktywne gromadzenie informacji ...
2) pasywne gromadzenie informacji ...
Model aktywnego gromadzenia informacji
jest stosowany wtedy, gdy źródła informacji mają charakter bierny. Oznacza to,
że gestor procesu informacyjnego nie może efektywnie nałożyć na źródła
informacji obowiązku przekazywania informacji do odpowiednich komórek procesu
lub w inny sposób skłonić do tego źródła informacji. On też ponosi zwykle
koszty zbierania informacji. Zapewnia jednak lepszą kontrolę jakości
informacji, terminowości jej gromadzenia, kompletności. (...)
Model pasywnego gromadzenia
informacji jest stosowany powszechnie w procesach działających w ramach takich
systemów społeczno-gospodarczych, w których istnieje możliwość nałożenia na
źródła informacji (pierwotne, wtórne, pochodne) administracyjnego obowiązku
dostarczania informacji do odpowiedniej jednostki gromadzącej informacje w
ramach danego procesu. Często niedopełnienie tego obowiązku jest zagrożone
sankcjami, a odpowiedzialność – nawet karna za błędy w danych, także zawinione
przez gestora procesu informacyjnego, nakładana jest na źródła informacji.
Często także koszt dostarczania informacji jest nakładany na podmiot będący
źródłem informacji. „Klinicznym” przykładem stosowania modelu pasywnego jest
polski system podatkowy, w którym całą odpowiedzialność i koszty dostarczenia
informacji, łącznie z zarejestrowaniem się podatników i skutkami błędów aparatu
skarbowego, w ustawach i praktyce zrzucono na podatników. (Chyba Autor mocno przesadził z tym „klinicznym przykładem”.
Systemom podatkowym oraz ich stosowaniu wiele można zarzucić, niektóre
podatki w ogóle można by znieść, inaczej
je rozpracować itp., ale aparat skarbowy zbiera dane przede wszystkim do
wymiaru podatku, a nie dla celów informacyjnych. Niezbędne przychody dla
budżetu można zapewnić także bez ogromnej rozbudowy systemów podatkowych i
obciążania ich zawiłościami zwykłych obywateli
a także przedsiębiorców/instytucje. Trudno jednak sobie wyobrazić, że aparat skarbowy sam będzie gromadził
wszystkie dane za wszystkich, sam będzie prowadził rachunkowość dla wszystkich
firm, sam będzie wszystkim podatnikom opracowywał zeznania/deklaracje podatkowe
itp. Anonimus).
W podobny, aczkolwiek mniej drastyczny sposób, postępuje się powszechnie
w wielu innych systemach administracyjnych, np. sprawozdawczości statystycznej
z jednostek organizacyjnych, systemach informacyjnych nadzoru bankowego lub
ubezpieczeniowego. (tematy bynajmniej nie
proste i jednoznaczne. Nie chcę ich rozwijać. Anonimus).
W przypadku, gdy gestor procesu
informacyjnego nie dysponuje prawnymi lub administracyjnymi możliwościami
nałożenia na źródła obowiązku dostarczenia informacji, stosuje się metody,
które można by nazwać „dobrowolnym przymusem”. Polegają one na tym, że przy
wykonywaniu określonych czynności przez instytucje-gestorów procesu
informacyjnego warunkuje się wykonanie określonej usługi lub czynności prawnej
dostarczeniem dodatkowych informacji, które nie są niezbędne do wykonania tej
czynności, lecz są wykorzystywane do innych celów. Na przykład, towarzystwo
ubezpieczeniowe zawierając umowę ubezpieczenia żąda informacji, które nie są
niezbędne z punktu widzenia podpisywanej umowy ubezpieczeniowej, ale mogą być
wykorzystywane do innych celów, chociażby jako lista adresowa sprzedawana innym
przedsiębiorcom prowadzącym badania rynku lub marketing bezpośredni.
Podpisujący umowę jest stawiany w sytuacji przymusowej. Odmowa udzielenia tych
nadmiarowych informacji zwykle wiąże się z odmową świadczenia usługi...
(...)
Innym przejawem pasywnego
gromadzenia informacji jest zbieranie informacji na zasadzie dobrowolności...
(...)
2.3.2.4.
Język gromadzenia informacji .........
83
W fazie gromadzenia informacji może zachodzić translacja wiadomości z języka, w
jakim wiadomość jest generowana, na inne języki. Translacja ta jest stosowana
wtedy, gdy następuje:
1)
zmiana nośnika materialnego ...
2)
wykorzystywanie informacji przez osoby korzystające z innych języków niż
„oryginalny” język generowania informacji ...
3)
stosowanie technologii informacyjnych wymagających użycia języków innych
niż „oryginalny” język generowania informacji ...
Dokonując translacji w fazie gromadzenia
informacji, należy pamiętać o tym, aby nie prowadziło to do niekontrolowanej
zmiany treści informacji, strat informacji bądź generowania informacji innych
niż te, które zostały zebrane ze źródeł.
Wynikiem poprawnie zrealizowanej fazy
gromadzenia informacji są zbiory informacji spełniające kryteria integralności
i odpowiednie kryteria jakościowe: kompletność, ciągłość, poprawność
merytoryczna, odwzorowanie we właściwych językach, na odpowiednich nośnikach.
2.4. Przechowywanie informacji .........
84
...
2.4.1.
Ogólna charakterystyka fazy przechowywania informacji w procesie
informacyjnym .........
84
Przechowywanie informacji jest w swej istocie przekazywaniem
informacji w czasie17 przez umieszczanie jej na nośnikach
materialnych o trwałości odpowiedniej dla danego procesu. Nośniki informacji i
urządzenia służące do przechowywania informacji nazywamy często urządzeniami pamięciowymi lub, w odniesieniu do ludzi i istot
żywych, po prostu pamięcią.
W informatyce, bibliotekoznawstwie,
archiwistyce bada się o ocenia przede wszystkim trwałość nośnika. Natomiast w
ekonomice informacji zwracamy uwagę na aspekty ekonomiczne przechowywania
informacji.
2.4.2.
Kryteria wyboru materialnego nośnika przechowywania informacji ......... 85
Przy wyborze materialnego nośnika służącego do przechowywania informacji bierze
się pod uwagę następujące kryteria:
• trwałość...
• koszt...
• koszt odwzorowania...
• koszt dostępu...
2.4.3.
Bezpieczeństwo przechowywania informacji
......... 87
Wybierając nośnik informacji przeznaczony do przechowywania informacji, należy
brać pod uwagę skutki ekonomiczne, w tym koszty, jakie pociągnie ewentualna
utrata przechowywanej informacji. Koszty te zależą od funkcji procesu informacyjnego
i rodzaju informacji. Z punktu widzenia zabezpieczenia przed skutkami utraty
przechowywanej informacji wyróżniamy trzy klasy procesów informacyjnych:
1. Procesy bezpieczne w sytuacjach ekstremalnych...
2. Procesy bezpieczne w warunkach lub w
sytuacjach ustalonych...
3. Procesy bez zabezpieczenia
przechowywanej informacji...
2.4.4.
Aktualizacja informacji w fazie przechowywania
......... 88
Celem aktualizacji zasobów informacyjnych w fazie przechowywania jest
optymalizacja tych zasobów. Tak rozumiana aktualizacja polega na:
1) usuwaniu informacji uznanej za
zbędną,
2) wprowadzaniu nowej informacji...
3) zastępowaniu informacji...
4) optymalizacji technologii
przechowywania...
5) optymalizacji organizacji zasobów...
2.4.5.
Koszty przechowywania informacji ......... 89
Nowoczesne technologie informacyjne umożliwiają relatywnie tanie przechowywanie
informacji. Przechowuje się wiele
informacji bezużytecznych... W masie niepotrzebnych lub mało przydatnych
informacji giną informacje ważne...
Informacja jest więc przechowywana w sensie technicznym jako nośnik
materialny, ale nie istnieje dla użytkownika
jako zasób przechowywanej wiedzy. Wypracowanie metod oraz technologii
gospodarowania wielkimi zasobami informacji..., jest ważnym i trudnym zadaniem
dla teorii i praktyki.
Zwracamy uwagę na to, że aktualizacja
informacji należy do fazy procesu informacyjnego realizującego przechowywanie informacji.
2.4.6.
Kryteria oceny jakości przechowywania informacji
......... 90
Podstawowymi kryteriami oceny jakości stosowanymi do przechowywania informacji
są:
• aktualność,
• integralność,
• użyteczność.
• wiarygodność,
• adekwatność,
• relewancja,
• pertynencja,
• bezpieczeństwo,
• dostępność.
Problem jakości informacji należy do
obszaru badawczego ekonomiki informacji. Projektując systemy informacyjne,
należy starannie oceniać jakość przechowywanych danych oraz zidentyfikować
czynniki, które mają wpływ na jakość przechowywanych danych z punktu widzenia
tych kryteriów18.
2.5. Przetwarzanie
informacji
......... 90
Przetwarzanie informacji polega na generowaniu informacji na podstawie innej,
wcześniej wygenerowanej i zgromadzonej informacji utrwalonej na jakimś nośniku
materialnym, wyrażonej w pewnym języku w ramach określonego systemu
informacyjnego. Przetwarzanie informacji jest przede wszystkim procesem
semiotycznym, językowym, transformacją przeprowadzoną na pewnych zbiorach
elementów języka lub języków, zgodnie z regułami należącymi do pewnych języków
i w nich wyrażonymi. Procesy przetwarzania informacji są więc procesami
semiotycznymi. Powinniśmy je objaśniać i opisywać na gruncie semiotyki, w
kategoriach semiotycznych. Dopiero takie podejście umożliwia poznanie istoty
transformacji informacji. Zwracamy na to uwagę dlatego, że często pojęcie
przetwarzania informacji jest pojmowane zbyt wąsko. Prowadzi to do błędów w
projektowaniu systemów informacyjnych, błędów w interpretacji i wykorzystywaniu
informacji, umożliwia trudno zauważalną manipulację informacją.
Mechanizacja, automatyzacja czy
komputeryzacja przetwarzania informacji jest możliwa tylko wtedy, gdy istnieją
jednoznaczne relacje między obiektami językowymi odwzorowującymi informacje a
zjawiskami materialnymi, energetycznymi, w których te obiekty językowe są
utrwalone. W przeciwnym przypadku zastosowanie
urządzeń..., w tym komputerów, nie jest dopuszczalne lub prowadzi do deformacji
informacji. Na przykład...[...] Tłumacz... nie może być zastąpiony komputerem...
Należy również pamiętać, że selekcja
i zmiana organizacji wiadomości są także formami przetwarzania informacji. Te
formy przetwarzania informacji mają szczególnie duże znaczenie w publicznych
systemach masowej informacji, gdzie operuje się wielkimi zbiorami, wielkimi
zasobami informacji, a także w systemach o zasięgu globalnym (internet). Warto
o tym pamiętać, gdy korzystamy z informacji udostępnianych np. przez środki masowego przekazu. Sam wybór
informacji dokonany przez dziennikarza jest już jej przetworzeniem, przekształceniem,
a może być i zniekształceniem.
Inną formą przetwarzania informacji,
sprawiającą użytkownikom wiele kłopotów, jest nowelizacja aktów
prawnych...
2.6.
Interpretacja informacji .........
94
2.6.1.
Interpretacja informacji jako proces semiotyczny
......... 94
Interpretacja informacji polega na przypisywaniu wiadomości pola semantycznego
w wybranym języku. Przypisania tego dokonuje odbiorca wiadomości. Interpretacja
informacji jest procesem odwrotnym od generowania informacji. Generowanie
informacji polega na odwzorowaniu jakiegoś obiektu, procesu, zdarzenia w
zbiorze informacji zorganizowanej w formie pewnej wiadomości. (...)
2.6.2.
Warunki interpretacji informacji ......... 94
Aby proces interpretacji przebiegał prawidłowo, powinny być spełnione
następujące warunki:
1. Identyfikacja języka, w jakim wiadomość jest skonstruowana. Język, w jakim informacja jest wyrażona, wybiera generator
informacji. To ważna i odpowiedzialna decyzja dla całego procesu
informacyjnego. Decyzja ta powinna być znana i udokumentowana. Użytkownik informacji powinien wiedzieć, w jakim języku jest
wyrażona interpretowana przez niego wiadomość. Interpretując wiadomość dotyczącą jakiegoś
procesu, obiektu lub decyzji ekonomicznej użytkownik powinien wiedzieć, czy
wiadomość ta jest wyrażona w języku nauk ekonomicznych, a jeżeli tak, to w
ramach jakiej ekonomiki branżowej, nurtu myśli ekonomicznej lub jakiej doktryny
ekonomicznej, czy też może wiadomość jest wyrażona w
języku propagandy sukcesu lub klęski, w
języku reklamy, potocznym lub slangu środowiskowym, czy żargonie
zawodowym.
2. Identyfikacja systemu
(społecznego, ekonomicznego, technicznego), jakiego informacja dotyczy. Wiadomość może dotyczyć konkretnego
zdarzenia politycznego, instytucji publicznej, wyrobu, usługi, procesu
technologicznego, przedsiębiorstwa, (...)
3. Identyfikacja systemu informacyjnego, w jakim informacja została
wygenerowana. Wiadomość może
być wygenerowana w wyniku badań naukowych, ewidencjonowania procesów produkcyjnych
lub operacji finansowych w księgowości przedsiębiorstwa, (...)
4. Wybór języka, w jakim informacja będzie interpretowana. Częściej niż
może się wydawać informacja jest interpretowana przez użytkownika w innym
języku niż została sformułowana przez generatora. Wiadomość wyrażona w
języku naukowym ekonomii, statystyki, prawa czy socjologii może być
interpretowana w języku potocznym, w języku środków masowego przekazu lub
języku reklamy. Stwarza to szerokie pole do nadużyć interpretacyjnych. Dlatego użytkownik powinien mieć możliwość
świadomego wyboru języka, w którym interpretowana będzie wiadomość. Powinien w
szczególności wiedzieć, w jakim języku wiadomość została wygenerowana19
i na podstawie tej wiedzy wybrać odpowiedni do interpretacji język.
5. Identyfikacja systemu, w ramach którego informacja jest wykorzystywana. Interpretacja wiadomości zależy od
systemu, w jakim jest dokonywana interpretacja, czyli od tego, kto i w jakim
celu interpretuje wiadomości. (...)
2.6.3.
Zagrożenia procesów interpretacji informacji
......... 96
Spełnienie warunków 1-5 jest niezbędne do interpretacji każdej wiadomości w
systemach społeczno-gospodarczych. (...)
Jedną z metod manipulowania informacją jest nadawanie wiadomościom
pewnej typowej formy, dla której osoby przyjęły określone założenia dotyczące
języka, przedmiotu, źródła, celu generowania informacji, podczas gdy w
rzeczywistości są one całkiem inne.
Typowym, prostym, często spotykanym
przykładem takiej manipulacji, wprowadzającej w błąd osoby interpretujące
wiadomości, jest np. kryptoreklama polegająca na nadawaniu informacjom
reklamowym lub propagandowym formy informacji naukowych, nierzadko z udziałem
osób mających tytuły naukowe.
Globalizacja procesów informacyjnych
stwarza dla prawidłowej interpretacji wiadomości wiele nieznanych wcześnie
zagrożeń. (...)
Tak więc w
dzisiejszym świecie ocena decyzji politycznej, ekonomicznej czy społecznej
rządu zależy przede wszystkim od tego, kto zarządza środkami masowego przekazu
oraz kto poprzez te środki ma możliwość przekazania informacji: obiektywny
naukowiec kompetentny w danej dziedzinie, bezstronny obserwator sceny
politycznej, polityk z partii rządzącej czy polityk opozycji, cyniczny demagog,
działacz związkowy czy gospodyni domowa... Zwyczaje współczesnej demokracji
parlamentarnej sprawiają, że najgorsza decyzja rządu będzie wychwalana (w
najlepszym razie przemilczana) przez przedstawiciela partii rządzącej.
Najlepsze posunięcia rządu będą krytykowane (w najlepszym razie przemilczane)
przez przedstawicieli opozycji...
Dopóki dyskusje polityczne według tej konwencji toczyły się w
zamkniętych salach parlamentów, a informacje o nich docierały do nielicznej
grupy zorientowanych w konwencji gry informacyjnej, jaką prowadzi się w tym
modelu politycznym, dopóty spór parlamentarny między „rządem” a „opozycją” był
formą kontroli władzy przez opozycję. Upublicznienie
tego sporu przez telewizyjne transmisje z sal obrad parlamentów spowodowało
zmianę funkcji debaty parlamentarnej z dyskusji politycznej na propagandowe
popisy przed telewidzami nieświadomymi reguł debat parlamentarnych.
System parlamentarny, którego istotnym
elementem była debata, przekonywanie ludzi o innych poglądach, stał się
zupełnie innym systemem, którego funkcją jest propaganda grup interesów,
zwanych partiami politycznymi, przy stosowaniu technik reklamy handlowej.
Praktyka wykazuje, że metody socjotechniczne
wsparte przez środki masowego przekazu są skutecznym instrumentem na procesy
interpretacji wiadomości. Nie sądzę, aby
wniosek, że dziewiętnastowieczny model demokracji parlamentarnej stracił
swój sens z chwilą upowszechnienia się nowoczesnych technologii informacyjnych,
był zbyt daleko idący.
W
praktyce w systemach społecznych i gospodarczych często nadawca i odbiorca
informacji używają różnych języków.
Dobry, sprawdzony system informacyjny dysponuje kompleksem translatorów
umożliwiających odwzorowywanie informacji w językach, jakie w danym systemie są
używane. Skonstruowanie dobrych translatorów dla tych języków nie jest wcale
łatwe. Istnieją też nierzadko wpływowe
grupy zawodowe, którym zależy na tym, aby odbiorca informacji nie mógł łatwo
dokonać interpretacji, czyli translacji na „własny” język określonego dokumentu
czy tekstu bez udziału specjalnego systemu tłumaczącego. Tymi systemami są
różnego rodzaju doradcy i konsultanci.
W ochronie monopolu znajomości języka celują środowiska prawnicze,
urzędnicze (język jest jednym z narzędzi utrwalających pozycje biurokracji),
grupy osób świadczące niektóre usługi, zwłaszcza związane z instytucjami
finansowymi, podatkowymi, celnymi, administracją publiczną (np. jak wypełniać
PIT, SAD i inne dokumenty). Za swoje
usługi, polegające w istocie na translacji „z urzędniczego na nasze”, pobierają
spore opłaty.
Monopol na translację jest ważnym i skutecznym instrumentem
manipulowania informacją. Na przykład, taką możliwość daje
monopolizacja interpretacji danych statystycznych o sytuacji społecznej i
ekonomicznej kraju, jej przyczynach i perspektywach zmian w języku potocznym w
środkach masowego przekazu20.
Faktyczny monopol interpretacji treści aktów prawnych przejawia się w
formie tzw. prawa powielaczowego.
Z
językowego punktu widzenia funkcjonowanie systemu informacyjnego składającego
się z wielu połączonych szeregowo układów nadawca wiadomości – odbiorca wiadomości, przypomina często „zabawę w głuchy telefon”. Prawdziwe niebezpieczeństwo tkwi w tym, że
wielość języków i szeregowe sprzężenia informacyjne w systemach
społeczno-gospodarczych można wykorzystać świadomie i skutecznie do
deformowania i zakłócania procesów informacyjnych21.
2.6.4.
Znaczenie materialnego nośnika w procesie interpretacji
......... 100
Rodzaj nośnika materialnego może użytkownikowi ułatwiać lub utrudniać interpretację
informacji. Dotyczy to przede wszystkim następujących aspektów materialnego
nośnika informacji:
1. Trwałość materialnego nośnika
informacji...(...)
2. Technicznych warunków odbioru
informacji... (...)
3. Ekonomicznego uwarunkowania odbioru
nośnika materialnego. (...)
4. Organizacyjnego uwarunkowania odbioru
nośnika materialnego.
Badając deformacje interpretacji wiadomości,
powinniśmy wyróżnić dwie sytuacje. Pierwsza sytuacja to ta, w której odbiorca
nie zdaje sobie sprawy z faktu, że interpretuje wiadomość w sposób niepoprawny,
gdy jest przekonany, że odtwarzana przez niego interpretacja wiadomości jest
zgodna z regułami procesu informacyjnego. Nie trzeba przekonywać, że sytuacja
ta jest szczególnie groźna dla odbiorcy. W wielu systemach stworzenie takiej
właśnie sytuacji interpretacyjnej jest celem, któremu podporządkowuje się
organizację i funkcjonowanie procesów informacyjnych (nieuczciwa propaganda,
reklama, zacieranie różnicy między faktami a opiniami subiektywnymi itp.).
Druga sytuacja to ta, w której odbiorca zdaje sobie sprawę z faktu, że jego
interpretacja wiadomości jest błędna.* Odbiorca taki dysponuje więc pewną
wiedzą o procesie informacyjnym. Od zakresu tej wiedzy zależy, czy i w jakim
stopniu odbiorca informacji kontroluje interpretacje wiadomości. Tylko pełna
wiedza o procesie informacyjnym zapewnia
prawidłowość interpretacji.** Taka
wiedza użytkowników wiadomości w sytuacjach społeczno-gospodarczych jest nader
rzadka.
* Skoro wie, to po co
tak interpretuje? (chyba, że dla innych, celowo). Przypuszczam, że chodzi tu o
sytuację, gdy odbiorca ma uzasadnione wątpliwości, czy wie o wszystkim, co jest
konieczne, aby jego interpretacja nie była błędna.
** Pełna wiedza o procesie informacyjnym
jest niewątpliwie celowa (czy zawsze konieczna, to inna sprawa), ale wcale nie
gwarantuje prawidłowości interpretacji. Przyczyn jest sporo, poczynając od
konieczności posiadania odpowiedniej wiedzy merytorycznej o konkretnym
zagadnieniu, będącym przedmiotem procesu informacyjnego.
Anonimus
2.7. Wykorzystywanie informacji w procesie
informacyjnym
......... 102
2.7.1.
Finalny użytkownik informacji .........
102
Finalną fazą każdego procesu informacyjnego jest wykorzystanie informacji.
Osobę lub podmiot wykorzystujący informację powstającą w wyniku procesu
informacyjnego nazywamy finalnym
użytkownikiem informacji w
ramach danego procesu informacyjnego. Użytkownikiem finalnym jest zawsze
podmiot, który ma zdolność interpretacji informacji, odtworzenia treści
wiadomości otrzymanej w ramach danego procesu informacyjnego.
Finalnym użytkownikiem informacji
jest zawsze system o celowym działaniu. W ostatecznym rachunku jest nim zatem
zawsze konkretny człowiek lub grupa ludzi. (...)
2.7.2.
Identyfikacja finalnego użytkownika informacji w procesie informacyjnym ......... 103
Identyfikacja finalnego użytkownika informacji danego procesu informacyjnego
obejmuje następujące jego aspekty:
1)
identyfikację systemów o celowym działaniu osób, jednostek
organizacyjnych lub ich zbiorowości będących finalnymi użytkownikami
informacji,
2)
określenie czasu, w jakim te osoby, jednostki
organizacyjne lub ich zbiorowości są finalnymi użytkownikami informacji,
3)
określenie potrzeb
informacyjnych użytkowników
finalnych, czyli zakresu informacji, jaki finalni użytkownicy zamierzają lub
mogą wykorzystać w określonym czasie,
4)
identyfikację celów użytkowników finalnych,
5)
określenie innych zbiorów
informacji pochodzących spoza danego procesu informacyjnego, które finalny użytkownik wykorzystuje
łącznie z informacjami pozyskiwanymi z danego procesu,
6)
określenie technologii i
organizacji służących do
wykorzystania informacji.
Dopiero znajomość wszystkich ww. aspektów
daje wystarczające, chociaż nadal niepełne, określenie finalnego użytkownika
informacji.
Identyfikacja finalnego użytkownika
polegająca na rozpoznaniu wszystkich ww. aspektów (1-6) jest zwykle nieostra.
Nieostrość ta zależy od funkcji konkretnego procesu informacyjnego w systemie
społeczno-gospodarczym, rodzaju informacji i, wreszcie, od klasy finalnego
użytkownika informacji.
2.7.3.
Finalny użytkownik indywidualny, korporatywny i zbiorowy
......... 104
Wyróżniamy trzy rodzaje użytkowników:
•
użytkownika indywidualnego,
•
użytkownika korporatywnego,
•
użytkownika zbiorowego.
Użytkownik
indywidualny to człowiek, zbiór osób, jednostka
organizacyjna lub zbiór jednostek organizacyjnych o zdefiniowanych potrzebach
informacyjnych oraz zdefiniowanych sposobach użytkowania informacji,
postrzegany w procesie informacyjnym jako jeden odbiorca informacji.
Użytkownik korporatywny
jest zbiorowością użytkowników indywidualnych, którego potrzeby informacyjne są
konkatenacją (złożeniem) potrzeb informacyjnych użytkowników indywidualnych
wchodzących w jego skład.
Użytkownik zbiorowy
jest zbiorem finalnych użytkowników indywidualnych o identycznych lub podobnych
zakresach potrzeb informacyjnych i sposobach korzystania z informacji.
2.7.4.
Typowe błędy identyfikacji użytkownika finalnego ......... 105
Dla dobrego zaprojektowania i eksploatacji procesu informacyjnego ważna jest
prawidłowa identyfikacja i klasyfikacja finalnego użytkownika. W identyfikacji
i klasyfikacji użytkownika finalnego według ww. kryterium gestorzy procesów
informacyjnych najczęściej popełniają
następujące błędy:
1. Użytkownik korporatywny lub
użytkownik zbiorowy są postrzegani jako jeden użytkownik indywidualny. (...)
2. Użytkownik indywidualny jest
postrzegany jak gdyby był częścią użytkownika korporatywnego. (...)
3. Pojedynczy użytkownik indywidualny
jest utożsamiany ze zbiorowością wszystkich użytkowników zaliczanych do danego
użytkownika zbiorowego lub korporatywnego. (...)
4. Użytkownik zbiorowy jest mylony z użytkownikiem
korporatywnym. To często popełniany błąd przez projektantów systemów
informacyjnych i administratorów procesów informacyjnych. Jego skutki dla
efektywności procesów informacyjnych są poważne. Aby takiego błędu uniknąć,
należy pamiętać , że cechą specyficzną wyróżniającą użytkownika zbiorowego jest
to, że nie można zakładać przekazywania informacji między użytkownikami
indywidualnymi składającymi się na użytkownika zbiorowego. Jedyną wspólną cechą
użytkowników indywidualnych składających się na użytkownika zbiorowego jest to,
że owi indywidualni użytkownicy mają takie same potrzeby informacyjne.
Natomiast w przypadku użytkownika korporacyjnego można zakładać przekazywanie
informacji między przynajmniej niektórymi użytkownikami indywidualnymi wchodzącymi
w skład użytkownika korporatywnego. Użytkownikiem korporatywnym jest jednostka
organizacyjna: przedsiębiorstwo, instytucja... (...)
2.7.5.
Sposoby wykorzystywania informacji przez użytkowników finalnych
......... 107
Wyróżniamy następujące sposoby wykorzystywania informacji przez użytkowników
finalnych:
• tworzenie zasobów wiedzy,
• aktualizacja zasobów wiedzy,
• interpretacja wiadomości,
• podejmowanie decyzji,
• sterowanie,
• konsumpcja.
Pełna, rzetelna wiedza na temat
sposobów wykorzystywania informacji przez użytkowników finalnych jest warunkiem
dobrego zaprojektowania i sprawnego zarządzania procesami i systemami
informacyjnymi.
2.7.6.
Tworzenie zasobów wiedzy
......... 108
Tworzenie zasobów wiedzy potrzebnych do wykorzystywania w przyszłości z
organizacyjnego i technicznego punktu widzenia odbywa się przez:
1) zorganizowanie przechowywania
określonego rodzaju materialnych nośników informacji...
2) gromadzenie informacji
wyselekcjonowanych przez użytkownika z przekazywanych mu wiadomości...
3) zapamiętywanie wybranych informacji
przez indywidualnego użytkownika finalnego.
Każda z tych form tworzenia zasobów wiedzy
charakteryzuje się różnymi kosztami, różną trwałością przechowywania
informacji, odmiennymi możliwościami wyszukiwania informacji, różnymi stratami
informacji powstającymi w procesie jej przechowywania.
2.7.7.
Aktualizacja zasobów wiedzy .........
108
Aktualizacja zasobów wiedzy jako sposób wykorzystywania informacji przez
użytkownika finalnego polega na:
1)
uzupełnianiu
posiadanych zasobów wiedzy o nowe, relewantne i nie redundantne informacje,
2) zastępowaniu
informacji zgromadzonych w zasobach wiedzy przez nowe informacje, relewantne
bądź pertynentne, nie redundantne, czyli inne niż
informacje, które są zastępowane,
3) eliminowaniu z
posiadanych zasobów wiedzy informacji uznanych za nie relewantne bądź za nie pertynentne.
Zwracamy uwagę na to, że aktualizacja
wymaga dobrego zdefiniowania relewancji lub pertynencji
informacji oraz redundancji informacji zarówno już zgromadzonej w formie
zasobów wiedzy, jak i informacji nowej, w stosunku do której podejmujemy
decyzję co do jej wprowadzenia.
2.7.8.
Interpretacja wiadomości jako wykorzystywanie informacji przez użytkownika
finalnego
......... 109
Interpretacja wiadomości jest jednym ze sposobów wykorzystania informacji przez
użytkowników finalnych w tym sensie, że wiadomość odebrana przez
odbiorcę-użytkownika finalnego, po jej zinterpretowaniu, nie4 jest dalej wykorzystywana
w żaden inny sposób. Pozornie może się wydawać, że interpretacja uzyskana w
wyniku interpretacji wiadomości nie wykorzystana w inny sposób, np. do podjęcia
decyzji, powiększenia wiedzy lub jej aktualizacji, jest wiadomością nie
wykorzystaną. Jak więc mówić o interpretacji jako formie wykorzystania
informacji. W potocznym sensie jest to uzasadnione, ale nie w sensie
semiotycznym. Proces informacyjny jest procesem semiotycznym. Wykorzystanie
informacji jest finalną fazą tego procesu.
Interpretacja informacji jako
finalna faza procesu informacyjnego składa się z następujących działań
użytkownika informacji:
1)
przypisania wiadomości pola semantycznego do wybranego przez użytkownika
finalnego języka, czyli interpretacja sensu stricto,
2)
sprawdzenia, czy uzyskana informacja jest relewantna lub pertynentna,
3)
sprawdzenia, czy uzyskana informacja jest redundantna, czyli czy
informacja znajduje się już w zasobach wiedzy użytkownika,
4)
decyzji o uznaniu informacji za zbędną (nie relewantną, nie pertynentną lub redundantną).
W procesie informacyjnym optymalnie
dostosowanym do potrzeb użytkownika finalnego wiadomości zawierające
informacje, których wykorzystanie „kończy się” na interpretacji wiadomości, nie
powinny występować. (...)
Informacje mogą być także
wykorzystane do interpretacji innych wiadomości. Jest to ważny praktycznie
sposób wykorzystywania informacji. Często, aby poprawnie zinterpretować
posiadaną wiadomość, nie wystarczy wiedza posiadana już przez użytkownika, ale
potrzebne mu są pewne wiadomości „komplementarne”, dotyczące bądź faktów
społecznych czy ekonomicznych, bądź procesów systemów informacyjnych, które
dostarczają interpretowanych wiadomości.
2.7.9.
Podejmowanie decyzji .........
111
Ważnym i bardzo częstym sposobem wykorzystania informacji przez użytkowników
finalnych jest podejmowanie decyzji. Zagadnienie to jest przedmiotem
zainteresowań wielu dyscyplin naukowych. Z punktu widzenia ekonomiki informacji
podejmowanie decyzji jest jednym ze sposobów wykorzystania informacji przez
użytkowników finalnych. Jest to proces generowania nowej informacji na
podstawie następujących zbiorów informacji:
1)
informacji inicjującej podjęcie decyzji,
2)
modelu sytuacji decyzyjnej,
3)
algorytmu generowania decyzji, czyli zbioru informacji,
4)
zasobów wiedzy użytkownika-decydenta,
5)
informacji uzupełniającej zasoby wiedzy.
Gestorzy procesów informacyjnych rzadko prowadzą badania pozwalające na
identyfikację zbiorów informacji spełniających różne role w procesie
podejmowania decyzji. Zwykle przyjmują pewne hipotezy... Co gorsza, informacja inicjująca podejmowanie
decyzji (1), bardzo ważna dla prawidłowej organizacji procesu informacyjnego,
czasem w ogóle nie jest przedmiotem zainteresowania jego projektantów oraz
gestorów procesów i systemów informacyjnych. Ci ostatni swoją uwagę koncentrują
na zbiorze informacji uzupełniającej zasoby wiedzy (5), potrzebnej do podjęcia
decyzji. Ten bowiem zbiór informacji jest dostarczany przez proces informacyjny
użytkownikowi finalnemu-decydentowi. Należy jednak pamiętać, że niepełne bądź
błędne rozpoznanie zbiorów 1-4 prowadzi do błędnego określenia zbioru 5.
Spójrzmy teraz na zbiory 1-5 z
punktu widzenia decydenta. Decydent oczekuje od procesu informacyjnego
obsługującego podejmowanie decyzji dostarczenia pertynentnego,
nie redundantnego zbioru informacji uzupełniającej zasoby wiedzy (5). Oczekuje,
że w procesie informacyjnym przyjęto prawidłowe hipotezy odnośnie zbiorów 1-4,
mimo że sam często nie potrafi precyzyjnie określić tych zbiorów. W przypadku
decyzji ekonomicznych informacje inicjujące podejmowanie decyzji i sytuacje
decyzyjne często się zmieniają. Za tymi zmianami powinien nadążać dobrze
zaprojektowany proces informacyjny.
2.7.10.
Sterowanie
......... 112
Wyróżnia się dwie klasy procesów informacyjnych potrzebnych użytkownikowi
finalnemu do sterowania. Są to:
1.
Proces aktywny – proces informacyjny, który generuje
informacje sterujące jej odbiorcami-użytkownikami finalnymi, np. reklama,
propaganda, polecenie, rozkaz.
2.
Proces pasywny – użytkownicy finalni wykorzystują
informacje otrzymywane z danego procesu informacyjnego do sterowania innymi
obiektami lub podmiotami, np. informacje o wydarzeniach politycznych lub
gospodarczych...
Każda z klas procesów informacyjnych
stawia jego projektantom i gestorom inne wymagania informacyjne, organizacyjne
i techniczne. Projektując lub zarządzając danym procesem informacyjnym, powinni
oni wiedzieć, czy jest to (lub ma być) proces aktywny, czy pasywny. Jeżeli
aktywny, to kim lub czym oraz jak ma sterować. Jeżeli pasywny, to kto jest
użytkownikiem informacji wykorzystującym je do sterowania. Jakimi procesami i w
jaki sposób zamierzają oni sterować lub sterują. Dopiero taka wiedza pozwala
ocenić lub zaprojektować proces informacyjny dostosowany do specyfiki
sterowania.
W pełni znaczenie tej wiedzy
doceniają doświadczeni, profesjonalni demagodzy. Potrafią sprawnie
korzystać z aktywnych procesów
informacyjnych, „aktywizować” procesy
pasywne. Nieco gorzej jest z politykami,
zwłaszcza prawicowymi. Ci ostatni zwykle uważają, że
rzetelna informacja broni się sama. To
nieprawda. Rzetelna informacja
jest bezbronna wobec manipulacji. *
Tymczasem ekonomiści skłonni są dyskutować, czy problem rzetelności informacji
w gospodarce w ogóle należy do ekonomii i czy warto się nim zajmować.
Informatycy projektujący procesy informacyjne i informatyczne,
administratorzy procesów i systemów
informacyjnych oczekują, że wiedza o specyfice sterowania informacyjnego, którą
powinni wziąć pod uwagę przy projektowaniu i administrowaniu, zostanie im
dostarczona przez gestora systemu. Jest to zwykle założenie zbyt optymistyczne.
Jak widać,
sterowanie jako sposób finalnego wykorzystania informacji, mimo niewątpliwego
znaczenia praktycznego i bogatych doświadczeń, jako problem ekonomiczny czeka
na naukowe opracowanie. Uważam go za jeden z badawczych problemów ekonomiki
informacji.
* Rzetelna
informacja nie musi być „bezbronna wobec manipulacji”, jeśli odbiorcy
informacji będą dobrze przygotowani. Z tym przygotowaniem jest przeważnie źle.
To trzeba szybko zmienić – choćby przez publikowanie rzetelnej wiedzy, w tym
także na temat konkretnych metod manipulacji. Oczywiście, bardzo trudno jest
dotrzeć do szerokich rzesz odbiorców z rzetelną wiedzą i informacją,
szczególnie, jeśli sama nauka, swoimi
„rozbieżnościami poglądów”, zadania wcale nie ułatwia. O wiele łatwiej jest
manipulować, nawet w dobrych intencjach, traktując to jako „mniejsze zło” lub
„cel uświęca środki”. To manipulowanie,
na dłuższą metę prowadzi jednak społeczeństwo do nikąd: „nikt nikomu w
końcu nie będzie wierzył”. Lepiej, wg mnie, przyjąć założenie, że „rzetelna
informacja wcale nie jest bezbronna wobec manipulacji”, i starać się
je zrealizować.
Jeśli już jednak mówimy o
rzetelności informacji, warto zwrócić uwagę,
że informacja
może być rzetelna, ale nieprawdziwa. Ta druga, w skutkach,
przeważnie jest o wiele bardziej niebezpieczna i częściej (w dobrej wierze) opracowywana i
rozpowszechniana. Sprzyjają temu zarówno rzetelne
rozbieżności poglądów, jak i błędy sztuki oraz najzwyklejsza nie pełna
znajomość zagadnień. Ta zwykła nierzetelność
zwykle dość szybko wychodzi na jaw i
jest dość powszechnie przez opinię publiczną potępiana. Z tą pierwszą znacznie
trudniej jest coś obiektywnie ustalić i przekonać. Czasami trzeba na to dziesiątków lat, nawet w
sprawach (po czasie) zupełnie oczywistych
i wcale nie tak trudnych do zrozumienia, gdyby nie siła „bezwładu i przyzwyczajeń”. O tym też warto
rzetelnie i prawdziwie informować, aby coś na przyszłość zmienić.
Anonimus
2.7.11.
Konsumpcja informacji .........
113
Informacja może być wykorzystana jako dobro konsumpcyjne.
Konsumpcja jest w takich przypadkach sposobem wykorzystania informacji.
Niektóre procesy informacyjne przekazują użytkownikom informację przeznaczoną
wyłącznie do konsumpcji. Trzeba pamiętać, że informacja przeznaczona do
konsumpcji przez użytkownika finalnego nie jest generowana w celu odwzorowania
rzeczywistości, poszerzenia zasobów wiedzy, podejmowania decyzji czy
sterowania. Przekazywanie takich informacji jest usługą dostarczającą produktu
konsumpcyjnego.
Nie każda informacja „nadaje się” do
konsumpcji. Należy wyróżnić trzy rodzaje informacji:
1)
informacje przeznaczone do konsumpcji,
2)
informacje generowane i udostępniane do celów niekonsumpcyjnych,
wykorzystywane jako dobro konsumpcyjne,
3)
informacje nie mające cech dobra konsumpcyjnego.
Możemy wyróżnić następujące klasy
procesów informacyjnych, które obsługują procesy konsumpcji informacji:
1)
procesy informacyjne, których podstawową funkcją jest obsługa informacji
(np. przemysł rozrywkowy, muzea sztuk pięknych),
2)
procesy informacyjne, które – realizując inne funkcje – produkują
informacje mogące być dobrami konsumpcyjnymi (np. edukacja dostarczająca także
informacji z zakresu kultury i sztuki o charakterze konsumpcyjnym).
Warunkiem ładu informacyjnego w
społeczeństwie i gospodarce jest to, aby funkcje procesów informacyjnych w
dziedzinie konsumpcji informacji, generowania informacji o charakterze
konsumpcyjnym i obsługi konsumpcji informacji były jawne i łatwo identyfikowane
przez wszystkich użytkowników informacji. Niestety, we współczesnej gospodarce
w tym zakresie panuje chaos. Marketing, reklama, propaganda, zawsze chętnie
kamuflowały swoje role i ukrywały się pod formą rozrywki, kultury, sztuki.
Globalna skala procesów informacyjnych w warunkach współczesnych technologii
stwarza możliwości takiego kamuflażu w skali globalnej. Czyni to sterowanie
grupami zawodowymi, społecznymi, narodami czy społecznościami międzynarodowymi
znacznie bardziej efektywnym. Jest to zresztą w pełni wykorzystywane przez
tych, którzy dysponują środkami technicznymi i finansowymi oraz dostępem do
globalnych systemów upowszechniania informacji.
2.7.12.
Synergia wykorzystania informacji przez użytkowników finalnych ......... 115
W praktyce wiele procesów informacyjnych udostępnia swoim użytkownikom
informacje tak, aby mogły być one wykorzystywane równocześnie w różny sposób,
dla różnych celów. Specyfiką informacji jest to, że ten sam zbiór informacji, w
zależności od sytuacji, w jakiej znajduje się użytkownik, może być
wykorzystywany tylko dla jednego lub dla kilku celów. (...)
Projektując procesy informacyjne,
należy uwzględnić efekt synergii różnych sposobów wykorzystania informacji.
2.8. Metodyczne problemy identyfikacji procesu
informacyjnego
......... 116
Proces informacyjny
jako proces ekonomiczny jest identyfikowany w zależności od celu, jakiemu
identyfikacja ta ma służyć. Identyfikacja procesu informacyjnego polega na
stwierdzeniu, czy ciąg operacji realizujących funkcje: generowania,
gromadzenia, przechowywania, przekazywania, przetwarzania, udostępniania,
interpretacji, wykorzystywania informacji stanowi jeden proces informacyjny,
oraz zdefiniowaniu jego celów.
Podmioty o celowym działaniu
(aktywni uczestnicy procesów informacyjnych) mogą w odmienny sposób identyfikować proces, postrzegając inne jego części.
Każdemu z uczestników procesu
informacyjnego jest potrzebna pewna wiedza o tym, jak inni uczestnicy tego
samego procesu informacyjnego identyfikują ten proces.
Za „optymalną” z punktu widzenia
efektywności procesu informacyjnego, uznajemy sytuację, w której modele
procesów informacyjnych, jakimi posługują się różni uczestnicy procesów
obejmujących te same sekwencje operacji na informacjach, są identyczne. A więc,
gdy gestor, administrator, projektant, różni użytkownicy finalni definiują dany
ciąg operacji na informacjach jako jeden proces informacyjny.
Użytkownik finalny zazwyczaj
chciałby zminimalizować liczbę i różnorodność procesów informacyjnych.
Najchętniej korzystałby z jednego procesu informacyjnego dostosowanego do jego
potrzeb. Szanse rozwoju procesów informacyjnych w tym kierunku stwarzają
najnowsze technologie informacyjne, w tym technologie multimedialne. Szczególne
możliwości otwierają wirtualne środowiska informacyjne, np. internet...
Z kolei jednak, uczestnicy procesu
odpowiedzialni za gromadzenie informacji woleliby tworzyć odrębne procesy dla
każdego źródła informacji. Takie tendencje obserwujemy w informacyjnych
systemach zarządzania, w systemach statystyki publicznej... (...) Rzeczywisty
sposób postrzegania procesów informacyjnych przez finalnych użytkowników
informacji powinien być uwzględniany przez projektantów i administratorów
systemów informacyjnych.
2.9. Wpływ środowiska wirtualnego na procesy
informacyjne .........
119
2.9.1.
Informacyjne cechy specyficzne środowiska wirtualnego
......... 119
Przez środowisko „wirtualne” rozumiemy kompleks warunków organizacyjnych,
technicznych i technologii informacyjnych, mających z informacyjnego punktu
widzenia następujące cechy:
1) możliwość gromadzenia i przechowywania bardzo
dużych, praktycznie nieograniczonych zbiorów informacji,
2) niezależność dostępu do informacji od
fizycznej lokalizacji i struktury danych odwzorowujących te informacje,
3) selektywność informacji w ramach
wielu heterogenicznych, rozproszonych zbiorów danych,
4) zadawalający, z punktu widzenia
użytkowników finalnych, poziom relewancji i pertynencji
wyszukiwania informacji z wielu różnych heterogenicznych zbiorów danych,
5) możliwość kontroli integralności i
jakości informacji w wielu heterogenicznych zbiorach danych,
6) transparentność fizycznego rozproszenia przestrzennego i
struktur danych dla finalnych użytkowników informacji,
7) nieistotny lub mało istotny z punktu
widzenia użytkowników finalnych czas dostępu do informacji w ramach wielu
heterogenicznych zbiorów danych,
8) akceptowalny przez użytkowników koszt
dostępu do informacji.
Podstawowymi
różnicami między procesami informacyjnymi w niewirtualnym „tradycyjnym”
środowisku informatycznym a procesami informacyjnymi w środowisku wirtualnym
są:
1) ograniczony wpływ gestora lub
administratora procesu informacyjnego na ten proces w środowisku wirtualnym...
2) inny charakter powiązań...
Ograniczenie lub utrata kontroli
gestora procesu informacyjnego nad dostępem do danych lub nad transferem
informacji są szczególnie ważnymi konsekwencjami organizacyjnymi wirtualizacji
środowiska, w jakim przebiegają procesy informacyjne. W środowisku wirtualnym
użytkownicy finalni informacji przejmują część funkcji, które w „tradycyjnym”
środowisku informatycznym wykonują administratorzy procesów i systemów
informacyjnych. (...)
W środowisku wirtualnym użytkownicy
finalni przejmują nierzadko gestię całych procesów informacyjnych. (...)
2.9.2.
Użytkownik finalny jako gestor informacji w środowisku wirtualnym ......... 121
Gestia użytkownika finalnego względem powierzonych mu zbiorów informacji w
środowisku wirtualnym jest często szeroka. Zwykle bierze on na siebie pełną
odpowiedzialność za utrzymywanie, aktualizację i udostępnianie zbiorów. Nie
zawsze zdaje sobie sprawę z konsekwencji tej odpowiedzialności.
Przejmowanie funkcji gestora przez
użytkowników finalnych jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Użytkownik finalny,
przejmując funkcję gestora informacji względem pewnych zbiorów, wykonuje je
zwykle w sposób nieprofesjonalny.
„Grzechy główne” użytkowników
finalnych przejmujących funkcje gestorów zasobów informacji w środowisku
wirtualnym polegają na tym, że użytkownik finalny, traktując jako „swoją
prywatną własność” zbiory informacji i metainformacji, za które odpowiada:
1)
„zaśmieca” wirtualne środowisko informacyjne danymi niepotrzebnymi,
redundantnymi,
2)
osłabia kontrolę jakości danych...
3)
zaniedbuje aktualizację danych...
4)
powoduje opóźnienia w kontroli integralności danych...
5)
nadmiernie ogranicza dostęp do informacji innym użytkownikom, albo,
odwrotnie, nadmiernie udostępnia dane wrażliwe, które powinny być chronione,
dostępne tylko niektórym klasom użytkowników.
2.9.3.
Wymagania dotyczące integralności procesów informacyjnych w środowisku
wirtualnym .........
122
Wymagania w zakresie integralności informacji, jakie powinny spełniać procesy
informacyjne w środowisku wirtualnym, są znacznie większe niż w „tradycyjnym”
środowisku informatycznym. W środowisku „tradycyjnym” jest wymagana
integralność danych w ramach konkretnego
systemu informacyjnego. Czasami jest to jeden proces informacyjny, czasami
wiele powiązanych ze sobą procesów. Im bardziej złożony jest system
informacyjny, z im większej liczby procesów informacyjnych się składa, tym
trudniejsze jest spełnienie wymogów integralności informacji. Systemem informacyjnym
powinien kierować jeden gestor (osoba lub jednostka organizacyjna. Istnieje więc potencjalna
możliwość organizacyjna koordynacji procesów, z których składa się system
informacyjny, w tym także kontroli i zapewnienia integralności informacji.
Gestor systemu może oddziaływać na gestorów poszczególnych procesów, zwykle ma
określone uprawnienia nadzoru nad procesami. Jest to jednak tylko możliwość
potencjalna. W praktyce gestor całego systemu informacyjnego nierzadko nie
potrafi lub nie może zapewnić integralności informacyjnej procesów tworzących
jeden system.
W systemach społeczno-gospodarczych
spotykamy także sytuacje, w których system informacyjny nie ma jednego gestora,
ale istnieją gestorzy poszczególnych procesów informacyjnych lub zbiorów
składających się z kilku czy więcej procesów. Są to typowe sytuacje sterowania wielocentrowego, ze wszystkimi konsekwencjami takiego
sterowania, w tym braku koordynacji , wysokich kosztów sterowania, niepewności
co do efektów sterowania. W wielkich systemach społeczno-gospodarczych i
obsługujących je wielkich systemach informacyjnych takie sytuacje można uznać
za regułę.
W środowisku wirtualnym sytuacja, w
jakiej znajduje się gestor danego procesu informacyjnego, jest całkiem inna.
Użytkownicy finalni, mający dostęp do
wielu względnie autonomicznych procesów i zasobów informacyjnych, definiują –
często w sposób dynamiczny – powiązania między tymi procesami bez wpływu, a
często bez wiedzy gestorów tych procesów.* Są to często powiązania ad hoc,
jednorazowe lub krótkotrwałe, np. wyszukanie tematycznie związanych informacji
z różnych baz danych w celu utworzenia zintegrowanego zbioru, wykorzystywanego
do dalszych analiz i przetwarzania.
Konsekwencje tego faktu są ważne z
punktu widzenia projektowania systemów i administrowania nimi, jak i z punktu
widzenia użytkowników informacji. W modelu „tradycyjnym” każdy proces miał
swoje środowisko informatyczne. Wirtualizacja oznacza, że wiele procesów
funkcjonuje w jednym wspólnym środowisku informatycznym. Dlatego projektując
procesy informacyjne, które mają być realizowane w środowisku wirtualnym,
przenosząc procesy informacyjne ze środowiska „tradycyjnego” do środowiska
wirtualnego, trzeba stosować inne rozwiązania i narzędzia informacyjne i informatyczne. Znacznie
większe są bowiem wymagania lub oczekiwania gestorów, administratorów i
użytkowników finalnych co do poziomu integralności informacyjnej i językowej,
spójności informacji, w tym porównywalności, ciągłości i kompletności,
redundancji, jednolitego sposobu dostępu do informacji w różnych procesach, a
zwłaszcza ochrony dostępu do informacji i kontroli integralności przy
aktualizacji danych w ramach różnych procesów.
Obecnie masowo „przemieszcza się”
procesy informacyjne zaprojektowane dla środowisk „tradycyjnych” do środowiska
wirtualnego. Modyfikacje procesów w czasie owego przenoszenia dotyczą zwykle
fragmentów oprogramowania oraz, jeżeli jest taka konieczność, zmiany
mechanizmów ochrony danych. To stanowczo za mało. Przemieszczanie procesu ze
środowiska „tradycyjnego” do wirtualnego powinno wiązać się z
przeprojektowaniem, niekiedy głębokim, całego procesu informacyjnego. Minimum
adaptacji procesu do warunków środowiska wirtualnego stanowi weryfikacja
ochrony danych i mechanizmów dostępu do informacji oraz kontrola wymagań
integralności danego procesu z innymi procesami, z którymi powiązania mogą
pojawić się w środowisku wirtualnym. Z punktu widzenia użytkownika finalnego
dotyczy to przede wszystkim nowych powiązań między procesami i nowych języków
użytkownika finalnego.
* Solidny gestor... zakłada
chyba dobrą wolę oraz minimum wiedzy i
rozsądku użytkowników. Nie sposób o wszystkim mówić i przypominać. W interesie
użytkowników leży przede wszystkim to, aby odpowiednie „minimum wiedzy” posiadali i z informacji
czynili właściwy użytek. A to że mają łatwy dostęp do przeróżnych informacji
niekoniecznie solidnych... Bardzo wiele
tu zależy od rodzaju informacji i celu oraz ewentualnych skutków prawnych.
Pluralizm poglądów trzeba odróżniać od niekompetencji i chaosu, normy
obowiązujące od fakultatywnych, informacje urzędowe od „prywatnych”, itp. Sytuacje mogą różnić się diametralnie, w
zależności od tego, co konkretnie i w jakim kontekście przedstawiamy/omawiamy.
Dotyczy to także kontroli...
Anonimus
2.9.4.
Wymagania dotyczące metainformacji w środowisku wirtualnym ......... 124
Metainformacja w każdym środowisku informatycznym spełnia następujące funkcje:
•
informacyjną,
•
identyfikacyjną,
•
interpretacyjną,
•
wyszukiwawczą,
•
koordynacyjną,
•
organizacyjną.
W środowisku wirtualnym realizacja tych
funkcji jest znacznie bardziej skomplikowana niż w środowisku
„tradycyjnym”. W tym ostatnim każdy
proces lub system informacyjny ma własne zasoby metainformacyjne. Wymienione
wyżej funkcje metainformacji są realizowane w ramach poszczególnych procesów i
systemów. W środowisku wirtualnym użytkownicy i administratorzy systemów
potrzebują narzędzi metainformacyjnych obsługujących funkcje identyfikacji,
interpretacji, wyszukiwania i kontroli integralności informacji w skali całego
środowiska wirtualnego, z jakiego korzystają określone grupy użytkowników lub
administratorów systemów. Takich funkcji nie są w stanie spełnić metainformacje
tworzone w ramach poszczególnych procesów lub systemów. Dlatego
użytkownik informacji w środowisku wirtualnym zderza się z całą różnorodnością
języków, organizacji, przepisów prawnych i technologii dostępu do danych z
różnych procesów i systemów. Środowisko wirtualne wykorzystuje wyłącznie jako
nowe, nieco wygodniejsze środowisko techniczne. Tak właśnie obecnie jest
postrzegane wirtualne środowisko informatyczne. Nie ma ono charakteru
informacyjnego, lecz wyłącznie organizacyjno-technologiczny.*
Należałoby zatem postawić pytanie, czy
nowoczesne technologie informacyjne mogą doprowadzić do tego, że zaczną
kształtować się wirtualne środowiska informacyjne? Wydaje się, że tak, ale pod pewnymi warunkami
dotyczącymi właśnie metainformacji. Aby można było mówić o wirtualnym
środowisku informacyjnym, w technologicznym środowisku wirtualnym
powinny istnieć dla określonego kompleksu procesów i systemów informacyjnych,
oddzielne, względnie autonomiczne systemy metainformacyjne, których zadaniem
byłoby wspomaganie funkcji informacyjnych, koordynacyjnych i organizacyjnych
wspólne dla wszystkich procesów i systemów.**
W jaki sposób mogą istnieć wspólne
systemy metainformacyjne spełniające funkcje koordynacyjne i organizacyjne w
środowisku wirtualnym, w którym z założenia nie ma administracyjnej
koordynacji, a procesy i systemy zachowują swoją autonomię? W takim środowisku
koordynacja może opierać się tylko na dobrowolnym respektowaniu wspólnych
zasobów, procesów i systemów metainformacyjnych jako standardów informacyjnych28.
* Nawet tylko organizacyjno-technologicznie
wiele jeszcze spraw można użytkownikom znacznie
ułatwić. Potrzebna jest tu interdyscyplinarna współpraca fachowców,
którzy po prostu dobrze się znają na tym co trzeba i rozumieją problemy danej grupy użytkowników.
Anonimus
** Myśl bardzo cenna. Do jej wdrożenia
chyba jest potrzebna nie tylko interdyscyplinarna współpraca w sensie ogólnie
przyjętym (czyli na wysokim szczeblu uogólnień), ale także szczegółowa
konkretyzacja istotnych zagadnień. Tej
„szczegółowej istotnej konkretyzacji”, moim zdaniem, nie powinno się tradycyjnie lekceważyć, pozostawiając jej dopracowanie tylko maluczkim.
Konkretnych istotnych problemów prawie na pewno
wyniknie sporo.
Anonimus
2.9.5.
Rola standardów w kształtowaniu ładu informacyjnego w środowisku
wirtualnym ......... 126
Wprowadzenie standardów informacyjnych
jest warunkiem* tego, aby rozwijające się dynamicznie środowiska
wirtualne nie okazały się czynnikiem wprowadzającym chaos informacyjny w systemach
społeczno-gospodarczych. W warunkach globalizacji procesów informacyjnych chaos
miałby także skalę globalną. W niektórych dziedzinach elementy tego chaosu
widać coraz wyraźniej. Standaryzacja danych, metadanych,
standardy jakości informacji, ochrony i udostępniania są niezbędne do
utrzymania ładu informacyjnego w gospodarce i społeczeństwie.
Przez ład informacyjny
rozumiemy kompleks zasad, jakie obowiązują i są stosowane w praktyce w
gromadzeniu, przechowywaniu i przekazywaniu informacji. Reguły te powinny
gwarantować dostęp wszystkich podmiotów życia społecznego, ekonomicznego i
politycznego do informacji niezbędnych, a także zapewniać ochronę dostępu do
informacji i ograniczenia udostępniania oraz upowszechniania informacji.
Powinny określać jakościowe kryteria rzetelności, terminowości, sposobu
gromadzenia, przechowywania i korzystania z informacji. Wreszcie, do ładu
informacyjnego należy ustalenie warunków ekonomicznych i technicznych
gospodarki informacjami, określenie, które informacje, dla kogo i kiedy powinny
być udostępniane nieodpłatnie, a które mogą być oferowane jako towar, w jakich
warunkach technicznych i organizacyjnych powinny być realizowane procesy
informacyjne. Warunkiem stabilności wszelkich systemów społeczno-gospodarczych
i rozwoju gospodarki jest ład informacyjny.
Standaryzacja informacji w systemach
społeczno-gospodarczych następuje przez standaryzację języków, wiadomości,
organizacji i technologii informacyjnych. Nie potrafimy więc i nie możemy standaryzować
informacji wprost, tak samo, jak nie potrafimy
- na całe szczęście – standaryzować świadomości człowieka, chociaż można
na nią oddziaływać przez sterowanie strumieniami informacji. Działaniom
standaryzacyjnym poddają się formy, metody i narzędzia odwzorowania informacji.
Stawiając przed sobą cel standaryzacji informacji,, oceniając działania
standaryzacyjne innych, powinniśmy precyzyjnie określić, co chcemy lub co chce
ktoś przez to rzeczywiście osiągnąć, czemu naprawdę standaryzacja ma służyć, jaki
z niej można zrobić użytek. Musimy bowiem pamiętać, że każda standaryzacja w
dziedzinie informacji wiąże się ze sterowaniem procesami informacyjnymi i
reglamentacją informacji, ograniczaniem swobody generowania, przekazywania,
otrzymywania informacji. Niesie więc ze sobą potencjalną groźbę ograniczania
dostępu do informacji, manipulowania informacją, dezinformacji. Ale również
brak standaryzacji jest zagrożeniem tych samych wartości i dodatkowo
zagrożeniem ładu informacyjnego w
państwie, gospodarce i społeczeństwie.
Ład informacyjny jest pochodną
systemu politycznego, prawnego i społeczno-gospodarczego. Systemy
społeczno-polityczne różnią się m.in. rozumieniem pojęcia ładu informacyjnego i
realizacją tego ładu w praktyce.
Pojęcie ładu informacyjnego w
gospodarce jest kategorią wieloaspektową. Ma ono swój wymiar społeczny,
ekonomiczny, polityczny, prawny i techniczny. Standaryzacja języków, formatów
wiadomości, organizacji i technologii informacyjnych powinna uwzględniać skutki
stosowania standardów w tych wszystkich wymiarach.
Trwałość i skutki społeczne oraz ekonomiczne
standardów informacyjnych wymagają wielkiej odpowiedzialności od tych, którzy
je opracowują i stanowią. Decyzja o rezygnacji ze standaryzacji, pozostawienie
jakiegoś segmentu ładu informacyjnego poza regulacją prawa i norm technicznych
jest równie odpowiedzialna jak ustanowienie standardu. Czasem niecierpliwość,
presja czasu, pilność potrzeb przeważają nad odpowiedzialnością. Tym bardziej
potrzebne są solidne podstawy naukowe standaryzacji informacji, procesów i
systemów informacyjnych w gospodarce i społeczeństwie. Tylko na takich
fundamentach można budować nowy ład informacyjny, dobrze służący
demokratycznemu społeczeństwu i sprawnej gospodarce.
* Kto się na tym zna, z chaosu informacyjnego potrafi „wyłowić”
rzeczy dla siebie użyteczne. Systemy
wirtualne są na ogół coraz bardziej usprawniane, aby to ułatwić. Każda
dziedzina wiedzy ma swoje własne standardy... Chaos informacyjny powstaje z bardzo
wielu powodów, nie tylko z powodu barku standardów informacyjnych.
Porządkować – moim zdaniem – należy, oby tylko bez przesady. W odpowiednich
miejscach i w odpowiedni sposób, zamiast wprowadzać na siłę standardy, można
np. informować o niedostatkach danej informacji, prezentacji itp. Znowu tylko:
oby obiektywnie, bez narzucania, np.
dominującego punktu widzenia, gdy nie można wykluczyć, w miarę rozsądnych
argumentów przeciwnych dominującym wyobrażeniom, autorytetom itp.
Anonimus
-----
Przypisy .........
128
1 Niestety, informatycy czasem tych różnic nie
rozumieją. Zdarzyło się, że informatyk – osoba odpowiedzialna za modernizację
jednego z ogólnokrajowych systemów informatycznych w Polsce – nie mógł
zrozumieć, że archiwowanie danych w systemie nie kończy się na „backupowaniu”.
Informatyk ten jako koordynator resortowego programu rozwojowego przeznaczył
wielkie środki na sprzęt informatyczny i oprogramowanie pozwalające na spokojne
„backupowanie” wszystkiego, pomijając całkowicie potrzebę opracowania koncepcji
archiwizowania informacji, zasad prawnych, metod indeksowania zbiorów,
magazynowania dokumentów itd. System ten po dziś dzień (2002 r.) ma całkowicie
niesprawne archiwa, w praktyce niedostępne dla użytkowników, mimo wielkiej
wartości merytorycznej zawartych tam danych.
3 W niektórych
państwach europejskich istnieją różne „niezależne ośrodki naukowe” publikujące
szacunki i prognozy PKB. Niektóre z nich, w odróżnieniu od innych instytutów i
oficjalnych urzędów statystycznych, odmawiają ujawniania metod szacunków,
stwierdzając, że opracowują te szacunki „według sobie znanych metod”. Taka
odpowiedź nie daje pewności, czy owe prognozy i szacunki są wynikami badań
naukowych, czy też subiektywnych ocen (zmyśleń?) uczonych, którzy za wszelką
cenę chcą wyprzedzić innych i znaleźć się „w gazecie” albo „w telewizorze”.
Wiele wskazuje na to, że chodzi o to ostatnie.
5
W badaniach opinii publicznej o wynikach
decyduje dobór próby, sformułowanie pytania i sposób zadawania pytania. Odpowiednie manipulacje tymi trzema
elementami, czyli kształtując wtórne źródła informacji, można łatwo uzyskać
dowolnie założony wynik. Podobnie, wynik referendum zależy od kształtowania
populacji respondentów, np. przez umiejętne sterowanie absencją części elektoratu, oraz od sposobu
sformułowania pytań.
9
Dobrym, bo skrajnym przykładem zbyt
optymistycznej możliwości generowania informacji był, na szczęście odrzucony,
projekt statystycznego badania małych jednostek, w tym tzw. handlu bazarowego,
przygotowany przez specjalistów GUS w 1990 r. W projekcie ankiety
statystycznej, która miała być kierowana do osób handlujących stolikach,
rozkładanych łóżkach i w tzw. szczękach znalazły się – wzięte żywcem ze
sprawozdań statystycznych dla jednostek dużych – pytania o „wartość środków
trwałych w cenach z 1988 r.”, „przeciętne zatrudnienie w roku ... w
przeliczeniu na pełnozatrudnionych” itd. Optymizmem jest także obciążony
kwestionariusz Powszechnego Spisu Rolnego, przeprowadzonego w Polsce w 2002 r.
Od rolników indywidualnych, w większości prowadzących małe rodzinne
gospodarstwa, żądano informacji, którą mogły podać tylko przedsiębiorstwa rolne
prowadzące znormalizowaną księgowość.
21 Prasa
dostarcza licznych przykładów błędów i dezinformacji spowodowanych różnicami
między językiem generowania wiadomości i językiem interpretacji wiadomości. Na
przykład, różnica między aresztowaniem a tymczasowym zatrzymaniem w prawie
karnym i w kodeksie postępowania karnego jest dla prawników oczywista. Nie jest
jednak oczywista dla większości czytelników gazet i telewidzów. Weźmy
informację opisującą demonstrację i akcję policyjną, w wyniku której w areszcie
(potocznie mówiąc) znalazło się 15 osób. Wiadomość o tym ostatnim fakcie może
brzmieć „tymczasowo zatrzymano 15 osób”, ale może też przyjąć brzmienie „nikogo
nie aresztowano”. Pierwsza i druga wiadomość są prawdziwe w świetle semantyki
języka prawniczego. Ale w języku potocznym pierwsza wiadomość zostanie
poprawnie zinterpretowana, druga – będzie dezinformacją. Takie „gry językowe”
uprawiane są w propagandzie, reklamie, marketingu.
28 Problematyka
ta jest obszernie omówiona w pracy: J. Oleński, Standardy informacyjne.... jw.
ROZDZIAŁ
3
System informacyjny
......... 135
3.1. Definicja i identyfikacja procesu
informacyjnego jako systemu ekonomicznego .........
135
3.1.1. Podejścia do definiowania systemu
informacyjnego jako systemu ekonomicznego ......... 135
Pojęcie systemu informacyjnego należy do podstawowych pojęć wielu
dziedzin nauki i działalności praktycznej. Każda z tych dziedzin definiuje
system informacyjny stosownie do swoich potrzeb. Dlatego, spotykając ten termin
w literaturze lub w praktyce gospodarczej, powinniśmy ustalić, w ramach jakiej
dziedziny i w jaki sposób jest on rozumiany. Nauki ekonomiczne także używają
pojęcia systemu informacyjnego. W naukach ekonomicznych nie mamy jednak jednej,
uznanej, powszechnie stosowanej definicji pojęcia systemu informacyjnego.
„Wspólnym mianownikiem” definicji systemu informacyjnego w naukach
ekonomicznych jest informacja postrzegana jako kategoria ekonomiczna1.
Więcej
uwagi systemom informacyjnym poświęcają ekonomiki szczegółowe, w tym tzw.
ekonomiki branżowe... Trzeba stwierdzić,
że zarówno ekonomia, jak i ekonomiki szczegółowe nie dopracowały się narzędzi
do definiowania i badania systemów informacyjnych w dziedzinach, którymi się
zajmują.
W ekonomice
informacji przez system informacyjny rozumiemy kompleks powiązanych procesów
informacyjnych. Z definicji
tej wynika wiele wniosków, tak teoretycznych, jak i praktycznych.
3.1.2. Podejście kompleksowe i podejście odcinkowe ......... 136
W literaturze ekonomicznej podejmujących zagadnienia systemów informacyjnych4
spotykamy dwa podejścia. Pierwsze, które nazywamy umownie podejściem kompleksowym, definiuje system informacyjny jako
wydzieloną część systemu społecznego, gospodarczego lub technicznego,
realizującą określone „własne” funkcje bądź cele. W tym ujęciu system
informacyjny jest traktowany jako podsystem określonych systemów...
Takie podejście do definiowania systemów informacyjnych występuje w informatyce
gospodarczej (tak w teorii, jak i w praktyce).
W
ekonomikach szczegółowych spotykamy najczęściej podejście, które nazywamy podejściem odcinkowym. Przy tym podejściu nie definiuje się
systemu informacyjnego jako oddzielnego systemu o określonej strukturze,
realizującego konkretne cele i funkcje, lecz wybiera określone jego aspekty i
te poddaje się analizie i ocenie z punktu widzenia potrzeb danej ekonomiki szczegółowej.
W tym podejściu system informacyjny postrzega się jako integralną część innego
systemu społecznego, ekonomicznego bądź technicznego. Na przykład, w tradycyjnej ekonomice
przedsiębiorstwa system informacyjny przedsiębiorstwa jest postrzegany jako
organizacyjno-techniczne narzędzie systemu zarządzania, a informatyka – jako
technologia służąca do wykonywania operacji na danych.
Aspekty
systemów informacyjnych będących przedmiotem badań w podejściu odcinkowym
dotyczą:
• technologii informacyjnych, w tym
informatycznych,
• organizacji systemów informatycznych,
• metod i form działalności
informacyjnej, w tym różnych rodzajów usług informacyjnych,
• sprawności operacyjnej systemów
informacyjnych,
• bezpieczeństwa systemów,
• kosztów funkcjonowania systemów
(kosztów utrzymania systemu, kosztów poszczególnych operacji),
• efektów działalności informacyjnej,
• efektywności systemów informacyjnych
dla konkretnych rodzajów sytuacji użytkowania informacji,
• kształtowania cen za informacje i
usługi informacyjne,
• zasad odpłatności za informacje,
• nakładów finansowych i rzeczowych na
systemy informacyjne w gospodarce jako całości, w sektorach gospodarki
narodowej i w poszczególnych podmiotach społecznych i ekonomicznych.
Bogaty dorobek tych badań jest
jednak niespójny. Brak mu jednolitych podstaw teoretycznych, metodycznych i
pojęciowych. Niemniej jednak jako całość stanowi on pełny przegląd i
rejestrację problemów, na jakie powinna odpowiadać ekonomika systemów
informacyjnych.
Na marginesie.
Osobiście był wolał („rzecz gustu”) „mniej jednolitych podstaw...” a
„więcej trafnych odpowiedzi”. Odnoszę nawet wrażenie, być może mylne:
„im więcej jednolitości, tym mniej trafności”.
Anonimus
3.1.3.
Podejście jakościowe i podejście ilościowe
......... 139
Przy definiowaniu pojęcia systemu informacyjnego możemy koncentrować się albo
na jego aspektach ilościowych, albo jakościowych. (Naturalnie, można na jednych i drugich. Czasami jest
to nawet bardzo wskazane. Anonimus).
Cechą wspólną podejścia ilościowego jest definiowanie systemu
informacyjnego przez mierzalne lub kwantyfikowalne cechy systemów. Takie
podejście jest stosowane w informatyce gospodarczej, w naukach o zarządzaniu.
System informacyjny jest tam postrzegany jako system techniczno-organizacyjny,
który można zdefiniować za pomocą pomiaru liczby danych, nakładów na sprzęt
informatyczny, przychodów ze sprzedaży informacji itd. W podejściu, które
nazywamy podejściem jakościowym, akcent kładzie się na takie cechy systemów informacyjnych,
jak:
•
treść informacji (pole semantyczne wiadomości),
•
adekwatność,
•
wiarygodność,
•
aktualność,
•
użyteczność,
•
transparencja informacji (w tym poziom szumu semantycznego),
•
stopień zaspokojenia potrzeb użytkownika,
•
relewancja,
•
pertynencja,
•
dostępność informacji,
•
inne.
Pojęcia te bardziej szczegółowo
omawiam dalej, w części dotyczącej jakości informacji. W tym miejscu pragniemy jedynie zaznaczyć, że
jakość systemu informacyjnego ma ścisły związek z jakością samej informacji,
ale tych obu pojęć nie wolno utożsamiać. Mogą być bowiem systemy informacyjne
operujące jakościowo złą informacją, ale niezwykle sprawne* organizacyjnie,
technicznie i efektywne ekonomicznie (np. prasa bulwarowa, nierzetelna reklama,
nieuczciwa propaganda, demagogia polityczna). I odwrotnie, systemy mało sprawne
i kosztowne mogą operować jakościowo bardzo dobrą informacją (np. poważne
czasopisma naukowe).
* Na marginesie. Byłem
kiedyś pełnomocnikiem poszkodowanego w sprawie odszkodowawczej: dentysta,
bardzo sprawnie (przyznał to sam pacjent) usunął kilka zębów, tylko że nie
tych, co trzeba. „Wiedział lepiej!”. Biegli i sąd byli jednak innego zdania.
Anonimus
Podejście jakościowe do systemów
informacyjnych prezentuje m.in. nauka o informacji (information science),
dokumentalistyka, w pewnym sensie bibliotekoznawstwo.
Definiowanie, a także identyfikacja
systemu informacyjnego za pomocą cech jakościowych jest w praktyce trudna.
Wymaga bowiem dokładnego zdefiniowania i identyfikacji systemów
społeczno-gospodarczych, z którymi są powiązane definiowane systemy
informacyjne. Na tej podstawie są oceniane jakościowe wymagania stawiane
informacji i systemom informacyjnym. Ocena jakości systemu informacji powinna
być formułowana z punktów widzenia:
•
użytkownika (jakiej informacji dany użytkownik rzeczywiście potrzebuje),
•
źródeł informacji (jaką informację pozyskuje się z dostępnych źródeł
informacji),
•
transformacji informacji w procesach informacyjnych składających się na
dany system informacyjny (jakie zmiany jakościowe w informacji zachodzą
„wewnątrz” systemu informacyjnego od momentu wprowadzenia informacji do systemu
do momentu przekazania jej użytkownikowi finalnemu).
Źródła informacji, użytkownicy, języki,
metody i techniki odwzorowania informacji i inne elementy systemu
informacyjnego są ściśle związane z otoczeniem społeczno-gospodarczym systemu
informacyjnego. Obiektywna ocena jakościowych wymagań użytkowników informacji
jest trudna, czasem praktycznie niemożliwa. Podobnie trudno ocenić jakość
źródeł informacji i jakość informacji generowanych przez różne źródła5.
Aby w sposób pełny, zgodnie z
potrzebami ekonomiki informacji, definiować system informacyjny, musimy
uwzględnić jego aspekty ilościowe i jakościowe.
Musimy pamiętać, że każdy system informacyjny jest przede
wszystkim systemem semiotycznym.
Technologie informacyjne, metody informatyczne i organizacja procesów
informacyjnych są wyłącznie narzędziami
realizacji procesów semiotycznych w
systemach społeczno-gospodarczych. Są to jednak narzędzia, które mają istotny
wpływ na jakościowe cechy systemów informacyjnych i na jakość samej
informacji.
3.2. System informacyjny i proces informacyjny .........
141
3.2.1. System informacyjny jako kompleks procesów
informacyjnych .........
141
System informacyjny jest to zbiór
powiązanych procesów informacyjnych.
Aby – zgodnie z przytoczoną definicją -
wyjaśnić system informacyjny jako zbiór powiązanych procesów informacyjnych,
niezbędne jest przeprowadzenie specyfikacji:
1) systemów społecznych, gospodarczych i
technicznych powiązanych z systemem informacyjnym,
2) funkcji i celów systemu
informacyjnego jako systemu ekonomicznego,
3) procesów informacyjnych tworzących
nasz system informacyjny,
4) powiązań między procesami
informacyjnymi tworzącymi system informacyjny,
5) relacji między systemami społecznymi,
gospodarczymi i technicznymi a systemem informacyjnym.
3.2.2.
Specyfikacja systemów społecznych, ekonomicznych i technicznych
powiązanych z systemem informacyjnym .........
142
Istotą podejścia, które uważamy za właściwe dla ekonomiki informacji, jest
postrzeganie systemu informacyjnego jako zbioru powiązanych procesów
informacyjnych.
Pojęciem podstawowym koniecznym do
zdefiniowania systemu informacyjnego jest więc pojęcie procesu informacyjnego.
Procesy informacyjne zachodzą w ramach konkretnych systemów społecznych,
gospodarczych i technicznych. Są to procesy semiotyczne, które mają swoją
„warstwę” techniczną, organizacyjną, społeczną ekonomiczną. Warstwy te są
często zintegrowane z realnymi procesami społecznymi, ekonomicznymi i
technicznymi.
W warunkach nowoczesnych technologii
informacyjnych występuje tendencja do wydzielania systemów informacyjnych:
technicznie (komputery, oprogramowanie, łączność), organizacyjnie (oddzielne
komórki informatyczne i służba informacyjna) i kadrowo (pracownicy zajmujący
się wyłącznie obsługą informacyjną).
Należy sądzić, że będzie to
tendencja długotrwała. (...)
(...)
3.2.3.
Specyfikacja funkcji i celów systemu informacyjnego jako systemu
ekonomicznego ......... 144
Zakładamy, że pojęcia celu i funkcji, definiowane w ramach ogólnej teorii
systemów, a także pojęcie systemu o celowym działaniu oraz różnice między celem
i funkcją w systemach społeczno-gospodarczych są znane.
Procesy informacyjne tworzące system
informacyjny spełniają zawsze określone funkcje13. W systemach
informacyjnych większość procesów nie ma zdefiniowanych celów, a jedynie
funkcje. Procesy informacyjne, które tworzą system informacyjny, nie są więc
zawsze systemami o celowym działaniu. Na przykład, procesy informacyjne
realizowane w systemach płatniczych spełniają bardzo ważne funkcje ekonomiczne,
ale nie mają własnych celów. Jednak dla niektórych procesów informacyjnych
możemy zidentyfikować ich własne cele. Takie procesy informacyjne są same są
systemami o celowym działaniu. Na przykład, polityk będący równocześnie
etatowym publicystą, zamieszczający komentarz w czasopiśmie... (...)
Zwracamy uwagę na konieczność
precyzyjnego odróżnienia celów i funkcji systemów informacyjnych. Funkcja może
być tożsama z celem, ale to nie jest reguła. System informacyjny może
realizować funkcje nie mające bezpośredniego związku z celami systemu.
Specyfikując funkcje
kompleksu procesów informacyjnych, jakim jest system informacyjny, wyróżniamy
następujące sytuacje:
1.
Funkcje systemu informacyjnego są zbiorem wszystkich funkcji
tworzących go procesów informacyjnych... (...)
2.
Funkcje systemu informacyjnego jako całości są zbiorem niektórych wybranych funkcji tworzących go procesów informacyjnych...
(...)
3.
Funkcje systemu informacyjnego zawierają wszystkie lub niektóre funkcje
procesów informacyjnych oraz pewne
funkcje, których nie można przypisać do konkretnego procesu informacyjnego, będące funkcjami systemu jako całości.
(...)
4.
Funkcje systemu informacyjnego są funkcjami jakościowo innymi
niż funkcje przypisywane poszczególnym tworzącym go procesom. (...)
System informacyjny może być systemem o
celowym działaniu w tym sensie, że albo realizuje cele odpowiedniego związanego
z nim systemu społeczno-gospodarczego, albo realizuje własne cele.
Czasem jednak celowe jest
zidentyfikowanie celu poszczególnego procesu, a nie tylko
całego systemu informacyjnego. Wtedy, podobnie jak w przypadku funkcji systemów
i procesów informacyjnych, wyróżniamy następujące sytuacje:
1.
Cele systemu informacyjnego są zbiorem wszystkich celów
tworzących go procesów informacyjnych. (...)
2.
Cele systemu informacyjnego są zbiorem wybranych celów
tworzących go procesów informacyjnych... (...)
3.
Cele systemu informacyjnego zawierają cele procesów informacyjnych
(wszystkie lub niektóre) oraz pewne cele, których nie można przypisać do
konkretnego procesu, które są celami systemu jako całości. (...)
4.
Cele systemu informacyjnego jako całości są jakościowo innymi celami niż
cele przypisywane poszczególnym procesom. (...)
Rozróżnienie funkcji i celów procesów i
systemu informacyjnego oraz wymienionych wyżej sytuacji ma wielkie znaczenie
praktyczne. (...)
W gospodarkach wysoko rozwiniętych,
w „społeczeństwach informacyjnych”, w warunkach współczesnej technologii
konsekwencje takich konfliktów dla przebiegu procesów społecznych i
gospodarczych są niekiedy bardzo poważne14. Szczególną uwagę należy zwrócić na sytuacje,
w których rzeczywiste cele systemu informacyjnego mogą być ukrywane,
kamuflowane, przeinaczane. Na przykład, często gazeta prezentująca
jednoznacznie określony profil polityczny deklaruje się jako „dziennik
niezależny”, czasopismo będące instrumentem marketingu grupy przedsiębiorstw
występuje pod szyldem czasopisma naukowego, niezależny ośrodek badawczy bywa
tubą propagandową jakiejś grupy interesów, hałaśliwe ugrupowanie występujące
rzekomo w obronie środowiska naturalnego reprezentuje w rzeczywistości ukryte interesy grup przemysłowych,
kapitałowych lub spekulantów ziemią, a niektórzy nagłaśniani w pewnych środkach
masowego przekazu działacze walczący o prawa mniejszości (narodowych,
seksualnych, sekt, dzieci itp.) okazują się niekiedy reprezentantami grup
interesów gospodarczych, nie mających żadnego związku z głoszonymi ideami.
Regulacje
prawne kształtujące lad informacyjny w gospodarce powinny gwarantować
rozwiązywanie tych konfliktów, mając na względzie dobrą jakość informacji i
dostosowanie funkcji i celów systemów informacyjnych do potrzeb ich finalnych
użytkowników. Jawność funkcji i celów systemów informacyjnych, w
szczególności systemów o charakterze publicznym, jest podstawowym warunkiem
społecznego i ekonomicznego ładu informacyjnego.
3.2.4.
Specyfikacja procesów informacyjnych tworzących system informacyjny
......... 148
Kolejnym krokiem identyfikacji i definiowania systemu informacyjnego jest
specyfikacja wszystkich procesów informacyjnych, jakie tworzą nasz system informacyjny.
Specyfikacja ta polega na tym, że opracowujemy
listę wszystkich procesów informacyjnych, które uznajemy za należące do
naszego systemu informacyjnego. Dla każdego z tak wydzielonych procesów
określamy:
• elementy składowe (ludzi lub ich grupy, jednostki
organizacyjne, środki techniczne),
• strukturę organizacyjną,
• informacje,
• źródła informacji,
• użytkowników informacji,
• funkcje,
• powiązania wewnętrzne, czyli
powiązania procesu z innymi procesami informacyjnymi w ramach systemu informacyjnego,
• powiązania zewnętrzne, czyli
powiązania procesu z innymi procesami informacyjnymi nie należącymi do tego
systemu informacyjnego.
Dokonując specyfikacji procesów
informacyjnych tworzących dany system informacyjny, mamy do wyboru kilka kryteriów,
według których zaliczamy do konkretnego procesu informacyjnego określone
elementy (ludzi, jednostki organizacyjne, środki techniczne), informacje,
źródła i użytkowników informacji. Są to:
1. Kryterium organizacyjne – jeden proces informacyjny obejmuje
całą działalność informacyjną określonej komórki organizacyjnej.
2. Kryterium źródła informacji - jeden
proces informacyjny „obsługuje” jedno źródło informacji. Przykładem procesu
wydzielonego według kryterium źródła informacji są „formularzowe badana
statystyczne”.
3. Kryterium użytkownika informacji - jeden proces informacyjny obejmuje jednego
użytkownika finalnego (indywidualnego, zbiorowego lub korporatywnego). Na przykład, wykład akademicki (roczny czy
semestralny, z ćwiczeniami i laboratoriami) jest procesem informacyjnym
obsługującym użytkownika zbiorowego, jakm jest zbiór
studentów z danego roku na danym wydziale.
4. Kryterium technologiczne - jeden proces informacyjny obejmuje jeden
technologiczny proces gromadzenia, przetwarzania , przechowywania i
udostępniania informacji.
5. Kryterium funkcjonalne - jeden proces informacyjny obsługuje jedną
lub kilka funkcji w ramach systemu informacyjnego, np. przechowywanie
informacji, zbieranie, przetwarzanie, udostępnianie użytkownikom.
Można by znaleźć i inne praktycznie pożyteczne kryteria
definiowania specyfikacji procesów informacyjnych, ale wyżej omówione są
najważniejsze i najczęściej stosowane w praktyce. Różni uczestnicy procesów i
systemów informacyjnych korzystają z różnych kryteriów specyfikacji procesów.
(...) Mogą więc powstawać konflikty w
definiowaniu procesów informacyjnych między różnymi grupami podmiotów –
aktywnych uczestników procesów i systemów informacyjnych. (...) W przypadku
zderzenia takich konfliktowych podejść trudno uzyskać porozumienie między
różnymi grupami podmiotów. Jeżeli na to nakładają się rzeczywiste lub pozorne
interesy tych grup, to racjonalny rozwój systemu informacyjnego staje się mało
realny.
3.2.5.
Specyfikacja powiązań między procesami informacyjnymi tworzącymi system
informacyjny .........
151
Między procesami informacyjnymi, składającymi się na system informacyjny,
występują powiązania o różnym charakterze. Aby definiować system informacyjny,
poznać jego specyfikę, sprawnie nim administrować i gospodarować informacjami,
rozwijać system we właściwy sposób, niezbędna jest dobra znajomość wszystkich
powiązań między składowymi procesami
informacyjnymi. Identyfikacja powiązań między procesami informacyjnymi polega
na stwierdzeniu dla danego systemu informacyjnego:
1) Jakie wspólne elementy mają
różne procesy informacyjne (np. komputery, personel, użytkownicy informacji),
2) z jakich wspólnych zasobów
korzystają różne procesy {środki finansowe, zasoby informacyjne, oprogramowanie
itp.),
3) jakie strumienie informacji
przepływają między poszczególnymi elementami lub fazami różnych procesów
informacyjnych,
4) jakie inne przepływy innych zasobów – oprócz informacji – następują między
procesami (np. środki finansowe pozyskiwane w jednym procesie są przekazywane
na sfinansowanie działalności innego procesu, przepływy pracowników, urządzeń).
Precyzyjne rozróżnienie wspólnych
elementów i wspólnych zasobów nie zawsze jest łatwe. Nie zawsze jest też
konieczne. W wielu przypadkach procesy informacyjne korzystają z tego samego
sprzętu informatycznego i oprogramowania narzędziowego.
(...)
3.2.6.
Relacje między systemami społeczno-gospodarczymi a systemami informacyjnymi
......... 155
3.2.6.1.
Rodzaje relacji między systemami społeczno-gospodarczymi a systemami
informacyjnymi ......... 155
Każdy system informacyjny jest związany z określonymi systemami społecznymi,
gospodarczymi lub technicznymi. Zbiorowość systemów społecznych, gospodarczych
lub technicznych, z jakimi jest powiązany system informacyjny, nazywamy środowiskiem społecznym, gospodarczym lub technicznym systemu informacyjnego.
Każdy
system informacyjny istnieje w pewnym środowisku społecznym, gospodarczym i
technicznym. Do dobrego zdefiniowania, właściwego zaprojektowania, efektywnej
eksploatacji systemu informacyjnego jest niezbędna specyfikacja tego
środowiska, a także identyfikacja celów, funkcji, struktur systemów
społecznych, gospodarczych bądź technicznych, z którym dany system informacyjny
jest związany.
Badając relacje między systemem
informacyjnym a systemami społecznymi i gospodarczymi lub technicznymi, należy
uwzględnić następujące kryteria:
1.
Kryterium I. Rodzaj systemu, z którym dany system
informacyjny jest związany.
(...)
2.
Kryterium II. Relacja
hierarchii między systemem informacyjnym a systemami społecznymi, gospodarczymi
lub technicznymi. (...)
3.
Kryterium III. Liczba systemów społecznych, gospodarczych
lub technicznych, z którymi jest związany system informacyjny.(...)
4.
Kryterium IV. Relacje
funkcjonalne między systemem informacyjnym a systemami społecznymi,
gospodarczymi lub technicznymi.
(...)
3.2.6.2.
Rodzaj systemu, z którym jest związany dany system informacyjny .........
157
System informacyjny może być związany z systemami społecznymi, gospodarczymi
lub technicznymi. Aby zdefiniować system informacyjny, zakres informacji,
zaprojektować jego organizację, funkcje, wybrać odpowiednią technologię,
konieczne jest określenie, z jakiego rodzaju systemem jest powiązany dany system informacyjny. Inne wymagania
stawiamy bowiem systemom informacyjnym współdziałającym z systemami
społecznymi, inne z systemami gospodarczymi, a jeszcze inne z technicznymi.
System informacyjny związany z systemem społecznym uwzględnia (w pewnym sensie
reprezentuje) społeczne (w tym
polityczne) cele i funkcje tego systemu. Aby poprawnie korzystać z informacji
bądź dobrze zaprojektować system informacyjny, trzeba umieć dokładnie nazwać
taki system społeczny, określić jego cele, funkcje w społeczeństwie. Swoje cele
i funkcje systemy polityczne lub społeczne realizują za pomocą systemów
informacyjnych, które traktują jako swoje instrumenty. Poprawna identyfikacja
systemu społecznego, z którym dany system informacyjny jest związany, ma
zasadnicze znaczenie dla użytkowników przy ocenie jakości informacji.
Obecnie często spotykamy się z
celowym ukrywaniem przez gestora systemu informacyjnego relacji z określonym
systemem społecznym, „podszywanie się” pod inne systemy społeczne lub
polityczne. Jest to jedna z form manipulowania informacją, tym groźniejsza, że
trudna do wykrycia przez nieświadomych użytkowników finalnych. W praktyce
możemy być niemal pewni, że jeżeli ktoś deklaruje się jako „niezależny”
publicysta, czasopismo ogłasza się jako „niezależne”, a naukowy instytut badań
ekonomicznych lub politycznych mają w
nazwie „niezależny”, to są to systemy informacyjne wyjątkowo silnie związane i
dyspozycyjne względem pewnych systemów społecznych, politycznych lub
ekonomicznych (czasem zwykle są to „tuby propagandowe”). Fakt kamuflowania
powiązań systemów informacyjnych z systemami społecznymi lub gospodarczymi
powinien być dla użytkownika sygnałem, że chodzi o ukrycie rzeczywistych celów
informacyjnych, o manipulowanie informacją.
System informacyjny jest narzędziem
wspomagającym realizację celów i funkcji systemu społecznego. Za pomocą systemu
informacyjnego system społeczny lub gospodarczy może oddziaływać na inne
systemy społeczne lub gospodarcze. Na przykład środki masowego przekazu
dyspozycyjne względem partii politycznej lub innej grupy interesów... Oddziaływanie to może odbywać się za pomocą
przekazywania rzetelnej informacji, ale może też polegać na manipulowaniu
informacyjnym. Niestety, zbyt wielu działaczom politycznym i społecznym wydaje
się, że potrafią skuteczniej oddziaływać na cele społeczne przez manipulowanie
informacją, niż swoje oddziaływanie oprzeć na zaufaniu zbudowanym dzięki
przekazywaniu rzetelnej informacji. Takim postawom sprzyja zasada tzw. wolności
prasy, która – wobec braku regulacji prawnych określających jakościowe
standardy, jakim powinny odpowiadać informacje, i adekwatnych sankcji za
łamanie tych norm – stała się fundamentem manipulowania informacją w systemach
masowej komunikacji, w tym w systemach publicznych. Jest to w praktyce „wolność” bardzo
selektywna. W dzisiejszej gospodarce
hasło „wolność prasy” oznacza zwykle „brak kontroli społecznej”, ale tylko nad
prasą dyspozycyjną wobec określonych ośrodków realnej władzy politycznej lub
ekonomicznej. W stosunku do innych zasada wolności nie obowiązuje. Jednym z
instrumentów ograniczania wolności prasy jest tzw. poprawność polityczna.
System informacyjny bywa związany z
różnymi systemami gospodarczymi, np. z przedsiębiorstwem, miastem jako organem
gospodarczym, regionem, gospodarką narodową jako całością czy z gospodarką
światową. Badając system informacyjny czy korzystając z informacji, powinniśmy
wiedzieć, jakie systemy gospodarcze są związane z danym systemem informacyjnym
i na czym te więzi polegają.
Na przykład, statystyczny system
informacyjny Organizacji Narodów Zjednoczonych ma zasięg globalny. Uczestniczą
w nim... (...) Źródłami informacji są...
(...) Gestorem systemu jest...
(...) System statystyczny ma charakter
publiczny, a więc jego potencjalnymi użytkownikami są wszyscy zainteresowani
emitowanymi informacjami.
Fakt, że gestorem systemu
informacyjnego o globalnym lub regionalnym zasięgu jest ponadnarodowa
organizacja globalna, w której dominującą rolę odgrywają niektóre państwa, nie
pozostaje bez znaczenia dla zakresu tematycznego gromadzonej i udostępnianej
informacji, metod badań statystycznych, zasad interpretacji. Z kolei fakt, że
źródłami informacji są oficjalne służby statystyczne poszczególnych państw, wpływa
w istotny sposób na jakość informacji w tym systemie. Dlatego w tym systemie
wiele uwagi poświęca się standardom, jakie powinny być przestrzegane przez
służby statystyczne poszczególnych państw, jak i samych organizacji
międzynarodowych15.
System informacyjny związany z systemem technicznym jest najczęściej jego podsystemem...
(...)
W praktyce spotykamy się często z
systemami społeczno-gospodarczymi, techniczno-gospodarczymi lub
techniczno-społecznymi. Systemy informacyjne związane z takimi systemami
powinny spełniać wymagania społeczne, gospodarcze i techniczne. Wymagania te
nierzadko są różne, co powoduje dublowanie informacji, dublowanie sposobów ich
odwzorowywania, odwzorowywanie tej samej informacji za pomocą różnych nośników
oraz inne formy redundancji, np. odwzorowywanie
tej samej informacji na papierze i na nośnikach elektronicznych, w
formie wizualnej, dźwiękowej i elektronicznej.
W systemach informacyjnych uważanych
dzisiaj za tradycyjne redundancja taka jest znaczna i pociąga za sobą znaczne
koszty. (...) Nowoczesne technologie
informacyjne, zwłaszcza techniki multimedialne, umożliwiają znaczne
zredukowanie tej zbędnej redundancji, a przez to oszczędność nakładów na
informacje... i systemy informacyjne. Niestety, stosowane w praktyce metody
projektowania systemów informacyjnych nie uwzględniają aspektu redukcji
redundancji przez odpowiedni dobór technologii informacyjnych. (Na marginesie: problemy bardzo często tkwią także w
dziesiątkach przeróżnych detali, poczynając od takich, że oszczędności na
nakładach – prawdziwe lub pozorne – będą mniejsze od utraconych korzyści
prawidłowej informacji, a skończywszy na całych szeregach przyzwyczajeń,
niedopracowań, irracjonalnych popisach technicznych [pomijając pieniądze na zakup,
czasami trzeba „świętej cierpliwości”, lupy, kwalifikacji jasnowidza lub
geniusza] , niedostatecznych kwalifikacjach, braku dostępu... itp., występujących po wielu stronach danego
procesu informacyjnego. Jest więc jak jest. Z czasem zapewne będzie lepiej. Są
nawet tego wyraźne oznaki. Anonimus).
3.2.6.3.
Relacja hierarchii między systemem informacyjnym a systemami
społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi ......... 161
Ze względu na relacje występujące między systemem informacyjnym a systemami
społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi wyróżniamy:
1) supersystem – system informacyjny
jest supersystemem względem systemów społecznych, gospodarczych, technicznych
lub „mieszanych”,
2) system autonomiczny –
system informacyjny jest systemem autonomicznym względem systemów społecznych,
gospodarczych, technicznych lub „mieszanych”,
3) samodzielny system sprzężony
– system informacyjny jest samodzielnym systemem sprzężonym (częściowo
autonomicznym) z systemami społecznymi, gospodarczymi, technicznymi lub
„mieszanymi”,
4) podsystem – system
informacyjny jest podsystemem systemów społecznych, gospodarczych, technicznych
lub „mieszanych” (np. techniczno-gospodarczego).
Każdy system informacyjny – oprócz
„warstwy informacyjnej” – ma swoją „warstwę” społeczną, ekonomiczną i
techniczną. Warstwy te można wyodrębnić w podsystemy o określonych elementach,
strukturze, funkcjach a niekiedy i celach. (...)
Gestorzy, administratorzy i
projektanci powinni poprawnie identyfikować wszystkie podsystemy społeczne,
gospodarcze i techniczne istniejące w ramach „ich” systemów informacyjnych.
(...)
O tych podsystemach trzeba pamiętać,
gdy badamy lub administrujemy systemem, finansujemy jego eksploatację... czy
też korzystamy z informacji danego systemu informacyjnego. Wiedza ta jest
potrzebna do identyfikacji i zapobiegania konfliktom między systemem
informacyjnym s jego podsystemami
społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi. Konflikty te mogą decydować o
wynikach całego systemu informacyjnego, nawet o sensie jego istnienia. Trzeba
przy tym wiedzieć, czy systemy społeczne, gospodarcze lub techniczne, będące
podsystemami naszego systemu informacyjnego, same nie są podsystemami innych
systemów społecznych czy gospodarczych, które mają własne cele. Konflikty celów
systemu informacyjnego z celami takich podsystemów stanowią poważne i realne
zagrożenie dla systemów informacyjnych.
Przykładem takiego konfliktu... jest kryptoreklama
produktów, usług, partii politycznych, sekt religijnych, grup interesów
ekonomicznych. Dziennikarz uprawiający taką kryptoreklamę jest z jednej strony
podsystemem społecznym w ramach systemu informacyjnego telewizji czy
czasopisma, z drugiej zaś jest podsystemem producenta, partii politycznej,
sekty czy grupy interesów ekonomicznych. Celem czasopisma czy stacji telewizyjnej powinno być
dostarczanie rzetelnych informacji. Celem producenta, partii, sekty, grupy
interesów jest wywołanie odpowiednich zachowań ludzi. Konflikt celów jest
oczywisty. W praktyce zwykle wygrywa cel podsystemu, a nie cel systemu
informacyjnego.
W niektórych krajach kryptoreklama,
upowszechnianie jakościowo wadliwych informacji i inne metody deformacji
informacji w systemach o zasięgu publicznym (środki masowego przekazu, systemy
informacji naukowej, systemy administracyjne) są prawnie zabronione, zagrożone
sankcjami karnymi. W krajach, w których brak jest dobrych i skutecznych
regulacji prawnych tego obszaru informacyjnego, a do tych krajów należy Polska,
obserwujemy różne formy deformacji i degeneracji procesów i
systemów informacyjnych. (Na
marginesie: jeżeli proces deformacji/degeneracji obejmuje zbyt duże obszary, przy czym każda
licząca się strona dość skutecznie „deformuje/degeneruje” w swoich celach, to
najlepszy nawet system prawny zapanuje najwyżej nad sprawami drugo-
trzeciorzędnymi. Po prostu, nie tylko elity, ale i społeczeństwo jako całość
nie są przygotowane... Co można zrobić?
Ja osobiście sądzę, pomimo pewnych zastrzeżeń, że systemy Unii Europejskiej
oddziałują tu pozytywnie. Anonimus).
Z systemem informacyjnym
autonomicznym względem danego systemu społecznego, gospodarczego lub
technicznego mamy do czynienia, gdy:
1)
system informacyjny jest samodzielnym systemem o celowym działaniu,
realizującym własne cele tożsame z funkcjami informacyjnymi,
2)
system informacyjny ma wydzielone własne elementy, określoną strukturę,
organizację, podstawy prawne realizacji funkcji informacyjnej,
3)
cele społeczne, ekonomiczne, techniczne realizowane przez system
informacyjny są podporządkowane celom informacyjnym,
4)
cele społeczne, gospodarcze, techniczne i informacyjne są niesprzeczne,
czyli nie ma konfliktu między nimi,
5)
system informacyjny ma określony zakres semantyczny informacji, źródła
informacji, użytkowników informacji i języku służące odwzorowaniu
informacji,
6)
system informacyjny dysponuje zasobami wystarczającymi do realizacji
funkcji informacyjnych.
Jeżeli którykolwiek z ww. warunków nie
jest spełniony, to system informacyjny nie może być traktowany jako system
samodzielny. Nie jest więc systemem autonomicznym. W gospodarce rynkowej
szczególne znaczenie mają źródła finansowania działalności informacyjnej. Na
przykład „niezależny dziennik” uzależniony finansowo... (...) Instytut naukowy opracowujący prognozy czy
rankingi lub ośrodek badań opinii publicznej, finansowane przez grupę interesów
czy wspierane przez grupę interesów czy wspierane przez ugrupowanie polityczne...
(...) Przeglądając rankingi przedsiębiorstw, ratingi
krajów czy regionów według ryzyka inwestowania, także należy zadać sobie to
samo pytanie. Sterowanie informacyjne przez manipulowanie informacją jest
bowiem skuteczne tylko wtedy, gdy osoba manipulowana nie zdaje sobie z tego
sprawy.
Ład informacyjny w gospodarce, w
państwie, w strukturach ponadpaństwowych, wymaga tego, aby istniały pewne autonomiczne systemy informacyjne działające
według znanych i uznanych norm.
(...)
Badając czy system informacyjny jest
autonomiczny czy nie, należy odróżnić aspekty celów i funkcji. System
informacyjny, który z punktu widzenia swoich funkcji jest autonomiczny, może
okazać się podsystemem jakiegoś systemu społecznego lub gospodarczego z punktu
widzenia celów. Na przykład, wydawnictwo może realizować swoje funkcje
organizacyjno-techniczne w sposób profesjonalny, całkowicie autonomiczny, ale
polityka wydawnicza, a więc decydowanie o tym, co jest publikowane i w jakim
nakładzie, jest prowadzona poza wydawnictwem. Każdy przejaw ukrywania powiązań
między systemem informacyjnym a innymi systemami przy równoczesnym deklarowaniu
autonomii systemu informacyjnego, powinien być sygnałem alarmującym, że mamy do
czynienia z deformacją procesów informacyjnych i z manipulowaniem
informacją.
Warunkiem ładu informacyjnego jest
jawność i dostępność wiedzy o tym, które
systemy informacyjne emitujące informacje do publicznego obiegu są podsystemami
określonych systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych. Powinien być
także jawny charakter tych relacji. W szczególności użytkownicy informacji
powinni wiedzieć... (...) Natomiast
ukrywanie powiązań... (...) Niestety,
deklarowana ostentacyjnie tzw. wolność prasy jest często kamuflażem jej
całkowitego zniewolenia i dyspozycyjności. To samo zagrożenie zaczyna ciążyć
nad „wolnością badań naukowych” i ich obiektywizmem.
3.2.6.4.
Liczba systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych, z którymi
jest związany system informacyjny
......... 168
Z punktu widzenia liczby systemów społecznych, gospodarczych lub technicznych,
z jakimi związany jest system informacyjny, wyróżniamy następujące
sytuacje:
1.
...
2.
...
3.
...
4.
...
5.
...
Określenie, do której z pięciu ww. klas
należy dany system informacyjny, z iloma i jakimi systemami... jest powiązany i w jaki sposób,
a także jaka jest dynamika tych powiązań, jest ważne przy projektowaniu
systemów i administrowania nimi. Wiele rażących i kosztownych błędów
popełniono, przyjmując błędne założenia w tym zakresie. (...)
(...)
3.2.6.5.
Relacje funkcjonalne między systemem informacyjnym a systemami
społecznymi, gospodarczymi lub technicznymi .........
172
Relacje między systemem informacyjnym a innymi systemami możemy analizować z
punktu widzenia różnych funkcji systemu informacyjnego. (...)
(...)
3.2.6.6.
Relacje polegające na wspólnych elementach lub na wykorzystywaniu
wspólnych zasobów przez system informacyjny i związane z nim procesy społeczne,
gospodarcze lub techniczne
......... 173
(...) Niekiedy rozwój systemów
informacyjnych przyjmuje formy patologiczne. Przykładem takich patologii jest
rozwój biurokracji, który nie tylko nie służy realizacji celów społecznych czy
ekonomicznych, lecz także przez komplikację procesów informacyjnych utrudnia
czy wręcz uniemożliwia sprawną realizacje tych celów.
(...) W systemach społecznych i gospodarczych
powinniśmy umieć trafnie identyfikować
relacje między systemami informacyjnymi i innymi systemami, polegające
na korzystaniu ze wspólnych zasobów i wspólnych elementów.
Nowoczesne
technologie informacyjne umożliwiają łatwiejsze określenie elementów i zasobów
wykorzystywanych przez system informacyjny, niż było to w tradycyjnych systemach,
gdzie oddzielenie systemów informacyjnych, produkcyjnych i zarządczych było
nieostre. Dlatego obecnie lepiej zdajemy
sobie sprawę z rzeczywistych kosztów informacji i systemów informacyjnych. U
decydentów, którzy nie zdają sobie sprawy, ile naprawdę kosztuje informacja,
ujawnienie nakładów ponoszonych na informację stanowi zaskoczenie. Nadal wielu
z nich nie może przyjąć do wiadomości, że informacja kosztuje i uważa, że można
bezkarnie zmniejszać nakłady na informację.
Metody
projektowania i eksploatacji systemów informacyjnych powinny uwzględniać
specyfikację wspólnych zasobów. Jest to bardzo ważne, ponieważ powszechnie
stosowane metodyki projektowania
systemów informatycznych ten obszar wiedzy systemowej i projektowania
pomijają lub go nie doceniają.
3.3. Klasyfikacja funkcjonalna systemów
informacyjnych
......... 176
3.3.1. Cel i kryteria klasyfikacji funkcjonalnej
systemów informacyjnych .........
176
System informacyjny realizuje wiele funkcji. Dla każdego systemu informacyjnego
możemy określić funkcję:
• podstawową w społeczeństwie i
gospodarce,
• pomocnicze, służące realizacji funkcji
podstawowej,
• dodatkowe, uzupełniające, nie związane
z realizacją funkcji podstawowej, ale wykonywane dzięki zasobom pozostającym w
dyspozycji systemu informacyjnego.
3.3.2.
Klasyfikacje funkcjonalne systemów informacyjnych
.........
179
W ekonomice informacji znajduje zastosowanie kilka klasyfikacji funkcjonalnych
systemów informacyjnych, przyjmujących różne kryteria. O zakresie stosowania i
przydatności klasyfikacji w praktyce decydują następujące grupy aktywnych
podmiotów w systemie informacyjnym:
• aktywne źródło informacji,
• gestor systemu informacyjnego,
• projektant systemu informacyjnego,
• administrator systemu informacyjnego,
• użytkownik systemu informacyjnego,
• użytkownik finalny informacji.
3.3.3.
Klasyfikacja systemów informacyjnych z punktu widzenia gestora
......... 180
Gestorem systemu informacyjnego jest zawsze określony system
społeczno-gospodarczy, który jest supersystemem względem naszego systemu
informacyjnego. Jako kryterium klasyfikacyjne systemów informacyjnych z punktu
widzenia gestora należy więc przyjąć podstawową funkcję systemu informacyjnego
w supersystemie społecznym lub gospodarczym, w którego gestii znajduje się dany
system informacyjny. W świetle tego kryterium funkcji następujące klasy
systemów informacyjnych:
1) systemy ewidencyjne...
2) systemy transakcyjne...
3) systemy wspomagania decyzji...
4) systemy sterowania informacyjnego...
5) systemy konsumpcji informacyjnej...
6) systemy tworzenia zasobów
informacyjnych...
3.4.4.
Klasyfikacja systemów informacyjnych z punktu widzenia projektanta i
administratora .........
182
Z punktu widzenia potrzeb projektanta i administratora systemu informacyjnego
pożyteczna jest klasyfikacja systemów według tego, która z technologicznych faz
realizowanych przez procesy informacyjne składające się na dany system
informacyjny jest lub powinna być uznana za podstawową. Według tego kryterium
wyróżnić możemy następujące klasy systemów informacyjnych:
1) systemy generowania informacji...
2) systemy gromadzenia informacji...
3) systemy przechowywania informacji...
4) systemy przekazywania informacji...
5) systemy transformacji informacji...
6) systemy udostępniania informacji...
7) systemy interpretacji informacji...
8) systemy wykorzystywania informacji...
3.3.5.
Klasyfikacja systemów informacyjnych ze względu na użytkownika finalnego
......... 185
Nie wydaje się możliwe sformułowanie jednej funkcjonalnej klasyfikacji systemów
informacyjnych ze względu na użytkownika finalnego. Użytkownicy finalni
klasyfikują i oceniają systemy informacyjne z punktu widzenia różnych
kryteriów. Kryteria te dotyczą wielu cech ilościowych i jakościowych, zakresu
informacji, jakości, dostosowania do potrzeb użytkowników, kosztów, dostępności
i łatwości korzystania z informacji.
Potrzeby naukowych podstaw
klasyfikowania systemów informacyjnych z punktu widzenia użytkowników finalnych
pojawiają się wtedy, gdy mamy do czynienia z dużymi zbiorowościami
względnie jednorodnych podmiotów społecznych lub gospodarczych o zbliżonym
charakterze potrzeb informacyjnych. (...)
Dla tak określonych zbiorowości
użytkowników finalnych jest przydatna klasyfikacja systemów informacyjnych
według kryterium metod obsługi
informacyjnej użytkowników.
Wedle tego kryterium wyróżniamy:
1)
aktywne systemy informacyjne, które dostarczają użytkownikom informacje
zgodnie z trybem działania tego systemu, niezależnie od tego, czy potrzeba taka
jest przez nich zgłaszana, czy nie, np. szkoła, większość środków masowej
komunikacji,
2)
pasywne systemy informacyjne, które dostarczają użytkownikom informacje
tylko wtedy, gdy użytkownik zgłosi explicite zapotrzebowanie na informację, np.
biblioteka publiczna, archiwum, system statystyki publicznej.
To czy system informacyjny jest
aktywny, czy pasywny, zależy od decyzji gestora danego systemu. Koszty aktywnej polityki informacyjnej są wysokie. Dlatego
gestorzy, jeżeli jest to możliwe, wybierają model pasywnego systemu
informacyjnego. Starają się własną bierność zrekompensować regulacjami
prawnymi lub innymi działaniami zmuszającymi użytkowników do aktywności, np.
przez nakładanie na nich obowiązku dostarczania i odbierania informacji. Model
pasywny jest w praktyce stosowany niemal wszędzie tam, gdzie gestor systemu ma
takie możliwości prawne i organizacyjne. Na przykład, ten model jest typowy dla
systemów informacyjnych sektora publicznego...
Komercjalizacja systemów informacyjnych powoduje często zmianę modelu z
pasywnego na aktywny.
W rozwiniętych gospodarkach rynkowych
obserwuje się przechodzenie coraz większej liczby systemów od modelu pasywnego
do modelu aktywnego. Dotyczy to także systemów informacyjnych działających w sektorze publicznym, w tym administracji
rządowej i samorządowej. Trzeba jednak pamiętać, że
komercjalizacja systemów informacyjnych w sektorze publicznym może spowodować
zmianę hierarchii funkcji... Na
przykład, gestor skomercjalizowanego systemu statystyki publicznej jako cel
systemu wybiera maksymalizację przychodów ze sprzedaży swoich produktów i
usług... (na marginesie: na tym zwykle polega każda komercjalizacja, także np. w
służbie zdrowia, oświacie itp. Jedni wychodzą na tym dobrze, inni
niekoniecznie. Konkurencja nie wszędzie i nie wszystkiemu zapobiegnie. Anonimus). Z punktu widzenia administratora systemu i projektanta
dominująca staje się funkcja udostępniania informacji, zwykle kosztem funkcji
generowania, gromadzenia, a zwłaszcza kosztem
jakości badań statystycznych. Komercjalizacja telewizji publicznej w
Polsce natychmiast spowodowała, że o wartości programu decydują nie względy
artystyczne czy edukacyjne, lecz tzw. oglądalność, która bezpośrednio rzutuje
na wielkość i cenę czasu reklamowego wydzielanego bezpośrednio przed i po
programie. Zmienia to podstawową funkcję telewizji publicznej z upowszechniania
informacji na obsługę konsumpcji informacyjnej.
3.4. Wpływ wirtualnego środowiska na systemy
informacyjne
......... 187
3.4.1. Informacyjne specyficzne cechy środowiska
wirtualnego systemów informacyjnych .........
187
Jak powiedzieliśmy wyżej, środowisko wirtualne z punktu widzenia systemów
informacyjnych stanowi kompleks warunków
organizacyjnych, technicznych i technologii informacyjnych, dzięki którym
systemy informacyjne w tym środowisku charakteryzują się następującymi
cechami:
1) możliwością gromadzenia i
przechowywania bardzo dużych, praktycznie nieograniczonych zbiorów informacji,
2) uniezależnieniem dostępu do
informacji od fizycznej lokalizacji...
3) selektywnością informacji w ramach
wielu heterogenicznych, rozproszonych zbiorów danych,
4) zadawalającym – z punktu widzenia
użytkowników finalnych – poziomem relewancji i pertynencji
wyszukiwania informacji z wielu różnych heteregonicznych
zbiorów danych,
5) możliwością kontroli integralności i
jakości informacji w wielu heteregonicznych zbiorach
danych,
6) transparencją fizycznego rozproszenia
przestrzennego i struktur danych dla finalnych użytkowników informacji.
Podstawowe
różnice między procesami informacyjnymi w „tradycyjnym” i wirtualnym środowisku
informatycznym to:
1) ograniczony wpływ gestora lub
administratora procesu informacyjnego na ten proces w środowisku wirtualnym...
2) odmienny charakter powiązań między
różnymi procesami informacyjnymi...
Ograniczenie
lub utrata kontroli gestora procesu informacyjnego nad dostępem do danych, nad
transferem informacji, są szczególnie ważnymi konsekwencjami organizacyjnymi wirtualizacji
środowiska, w jakim przebiegają procesy informacyjne. (...)
3.4.2.
Problemy kontroli integralności procesów i systemów informacyjnych w
środowisku wirtualnym ......... 190
Trudnym i nadal słabo rozwiniętym problemem jest kontrola integralności
procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym.
W publicystyce na temat strategii rozwoju wirtualnych środków informacyjnych
spotykamy różne poglądy. Jedni twierdzą, iż zaletą środowiska wirtualnego (np.
internetu) jest to, że nie ma żadnej koordynacji i kontroli integralności
systemów, że środowisko oferuje dla wielu systemów wspólną platformę
technologiczną do przechowywania i udostępniania informacji oraz komunikacji.
Dzięki temu mogą rozwijać się środowiska wirtualne o zasięgu globalnym.
Obserwuje się również negatywne aspekty braku kontroli integralności procesów i
systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym. Są to w szczególności:
1. Różnorodność organizacji i metod wyszukiwania
informacji, w tym także wyszukiwania informacji w bazach danych, które dla
użytkownika stanowią zbiór komplementarnych informacji. Na przykład w
internecie istnieje możliwość przeszukiwania wielu katalogów bibliotecznych,
baz danych dokumentacyjnych. Każdy z katalogów, każda z baz danych wymaga od
użytkownika innego lub nieco innego dostępu, odrębnego rozpoznania zasad
indeksowania, oceny redundacji i poziomu relewancji.
2.
Brak zorganizowanej informacji o zasobach informacyjnych systemów, czyli
tzw. systemów informacji kierujących i ułatwiających identyfikacje systemów
oraz zasobów informacyjnych interesujących użytkownika. Każdy z użytkowników musi sam rozpoznawać
poszczególne systemy działające w środowisku wirtualnym. To rozpoznanie jest
niepełne, często przypadkowe. Im więcej systemów działa w danym środowisku
wirtualnym, tym większa jest przypadkowość wyboru zasobów informacyjnych oraz
pominięcia zasobów i systemów relewantnych.
3.
Niezadowalająca ochrona dostępu do danych oraz ochrona danych przed
błędami i zniszczeniem. Wskutek tego systemy stawiające wysokie wymagania w
dziedzinie ochrony danych albo rezygnują z korzystania z środowiska
wirtualnego, albo stosują własne skomplikowane i kosztowne metody ochrony
danych.
4.
Nadmierna – z punktu widzenia użytkownika finalnego – różnorodność
systemów informacyjnych działających w jednym środowisku wirtualnym, która
utrudnia korzystanie z systemów i ich zasobów. Tę cechę posiada internet.
Odpowiedzią na to będzie intranet, który w swojej istocie będzie stanowił
środowisko wirtualne zawężone do pewnych systemów i określonych ściśle klas
użytkowników.
3.4.3.
Koszty procesów i systemów informacyjnych w środowisku wirtualnym
......... 192
Uważa się, że koszty eksploatacji systemu informacyjnego w środowisku
wirtualnym są niższe od kosztów eksploatacji tego systemu w innym środowisku
informatycznym. Teoretycznie środowisko wirtualne powinno okazać się dla
systemów informacyjnych bardziej efektywne, a koszty eksploatacji systemów
niższe. Nie ma jednak statystycznego potwierdzenia tej tezy. Doświadczenia
empiryczne są zbyt ubogie, aby można było ją potwierdzić lub obalić. Zwykle
bowiem przeniesienie systemu informacyjnego ze środowiska „tradycyjnego” do
środowiska wirtualnego wiąże się z zasadniczymi zmianami, rozbudową funkcji,
kręgu użytkowników, organizacji.
(...)
Przypisy .........
193
14 Wiele
przykładów skutków takiego działania o znaczeniu makroekonomicznym dostarczają
procesy transformacji zachodzące w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. W celu osiągnięcia korzyści ekonomicznych lub
politycznych różne grupy interesów upowszechniały pewne hasła nie zweryfikowane
rzeczywistymi danymi empirycznymi. Takim hasłem była niższa efektywność
przedsiębiorstw państwowych niż przedsiębiorstw prywatnych, co miało służyć
uzyskaniu aprobaty społecznej dla
„prywatyzacji za wszelką cenę”. Równocześnie jednak nie przeprowadzono
empirycznego badania porównawczego rzeczywistej efektywności przedsiębiorstw prywatnych i państwowych w tych samych sektorach
i w tych samych warunkach.
Podobne deformacje procesów informacyjnych dotyczyły rolnictwa. Slogan o nieefektywności PGR posłużył jako pretekst do likwidacji po 1989 r. w Polsce
wielkich gospodarstw rolnych. Od 1989 r. blokowano w Polsce przeprowadzenie
powszechnego spisu rolnego. Równocześnie upowszechniano poglądy o rzekomej
niskiej efektywności ekonomicznej polskiego rolnictwa, nagłaśniając informacje, że prawie 30% ludzi w Polsce
utrzymuje się z rolnictwa, że rolnictwo jest zbyt rozdrobnione itd.
Przeprowadzony w końcu 1996 r. Powszechny Spis Rolny wykazał, że z rolnictwa utrzymuje się nie 30%, lecz 8,2% ludności, że gospodarstw rolnych
jest o 1 milion mniej (o 1/3) niż podawano, a towarowe gospodarstwa rolne są
bardziej efektywne ekonomicznie od swoich odpowiedników w Unii Europejskiej.
Zob. W. Dąbkowski i in., Systematyka i charakterystyka gospodarstw rolnych.
Powszechny Spis Rolny 1996, seria Narodowy Spis Powszechny, GUS, Warszawa 1998.
---------------------------------------
Prezentuję
poniżej fragmenty kilku artykułów opublikowanych w
tygodniku COMPUTERWORLD.
Na moich stronach jest już sporo odniesień do informatyki i Internetu, jednak
głównie pod kątem ich praktycznego zastosowania
w zarządzaniu przedsiębiorstwami.
W stosunku do prezentowanych poniżej artykułów, na razie wstrzymuję się od
jakichkolwiek uwag.
Anonimus
--------------
COMPUTERWORLD ■ 25 PAŹDZIERNIKA 2005
■
Nr 39/698, str. 1, 4, 6.
Czego oczekujemy od władzy publicznej
Informatyka jest jak powietrze. Każdy wie, że jest wszędzie, ale nikt
nie widzi, że na niej opiera się sprawne państwo i konkurencyjna gospodarka.
Czy to się zmieni?
.............................................................................................
Sławomir
Kosieliński
INFORMATYKA W ADMINISTRACJI
Politycy upatrują w IT źródła
problemów i pasma nieustających afer. My zaś wciąż im mówimy, że nie mają
pojęcia o współczesnym świecie, ponieważ żyją XIX-wiecznymi stereotypami. Nasz
głos – przed i po wyborach – przegrywa z kilofami górników, płaczem
pielęgniarek i strachem przed „nowym”. Mimo to nie załamujemy rąk i spróbujmy
wypunktować władzę. Wyliczmy dziesięć spraw, które – gdy pójdą po naszej myśli
– uznamy, że władza publiczna szanuje nas, obywateli XXI wieku.
Gdy napisałem powyższe słowa, po
chwili zastanowiłem się, czy warto przeciwstawiać większość tradycyjnego
społeczeństwa – które wcale nie jest skore, aby się określać jako
„informacyjne” – tym, którzy poza komputerami i Internetem świata nie widzą? Co
tak naprawdę sobą reprezentujemy, że uważamy nasz osąd świata za jedynie
słuszny? A może lepiej zadać pytanie, czego władza publiczna nie powinna
oczekiwać od nas obywateli – menedżerów i informatyków.
Mam wrażenie, że wszelkie debaty o
roli i miejscu informatyki w państwie i gospodarce sprowadzają się do kilki
haseł. Informatykom pracującym w
prywatnych firmach po prostu brakuje wiedzy jak działa państwo i co to są
procedury administracyjne. Ile osób przeczytało tekst Krzysztofa Głomba sprzed
tygodnia „Wiedza czy wieprzowina” – na temat tego, jaki właściwie powinien być
program nowego rządu? I co z tego zapamiętało, poza błyskotliwym tytułem?
Gra idzie o wielką stawkę: czy
potrafimy wybić się na nowoczesność, czy jesteśmy w stanie na równi nawiązać
dialog z innymi krajami Unii Europejskiej. Pewien znany polityk PiS (sic) głosi
tezę – „Zapomnijmy o Polsce, jesteśmy obywatelami Unii Europejskiej, mamy brać
z niej przykład, dyskutować, gardłować za lub przeciw, ale wreszcie uciec z
zaścianka”.
(...)
----------
COMPUTERWORLD ■ 18 PAŹDZIERNIKA 2005
■
Nr 38/689, str. 34 - 35.
Wiedza
czy
wieprzowina
Tegoroczne wybory
parlamentarne, zaś w następnym roku samorządowe, skutecznie zmienią układ sił
na scenie politycznej. Czy nowi decydenci sprostają wyzwaniom gospodarki
opartej na wiedzy, bazującej na innowacji i technologiach informacyjnych?
Krzysztof Głomb
.............................................................................................
STRATEGIA POWYBORCZA
Powinniśmy bić na alarm wobec słabego transferu europejskiej wiedzy i
doświadczenia do polskiej praktyki zarządzania rozwojem społeczeństwa
informacyjnego. Polska to kraj, w którym myślenie decydentów o IT koncentruje
się wciąż na zakupach sprzętu komputerowego, na resortowych projektach
kuszących swymi budżetami firmy sektora informatycznego i na „dalszej
informatyzacji” administracji zarówno rządowej, jak i samorządowej. W Unii
Europejskiej takie myślenie jest już dawno passe,
ale u nas tkwi wciąż głęboko w głowach decydentów. Taka anachroniczna perspektywa utrudnia im,
jeśli nie uniemożliwia, zrozumienie natury przemian dokonujących się w
państwach, w których postęp i wzrost gospodarczy generowany przez inwestycje w
ICT widać jak na dłoni.
Staramy się, co prawda, szczególnie
od akcesu Polski do UE, towarzyszyć europejskim dyskusjom na temat rozwoju
społeczeństwa informacyjnego, dzieje się to jednak głównie w sposób mechaniczny
i formalny bez głębszej refleksji nad
możliwościami i szansami rozwoju, jakie niesie wykorzystanie technologii
informacji i komunikacji. Nasze dokumenty strategiczne – w tym strategia ePolska, czy Narodowy Plan Rozwoju na lata 2007-2013 – są
na ogół efektem pośpiesznej i ograniczonej debaty publicznej, niepopartej
niezbędnymi badaniami dziedzinowymi.
„Odreagowujemy” co prawda na bieżąco wytyczne Komisji Europejskiej, ale
już wymagające wiedzy i kreatywności – ważne dla państwa definicje priorytetów eRozwoju Polski, są marnymi kopiami swoich europejskich
odpowiedników. Rada Informatyzacji,
której jestem członkiem, otrzymała ostatnio założenia tzw. Planu Informatyzacji
do roku 2013, które są tak ogólne, że równie dobrze mogłyby służyć Słowacji,
Maroku czy Paragwajowi. Rodzi się pytanie, czy my w ogóle wiemy, czego chcemy?
Szansa na zmianę
Dla sukcesu programów nowego rządu i prorozwojowych działań samorządów
konieczne jest powiedzenie „stop” dotychczasowym mało efektywnym praktykom i
zaprzestanie realizacji niewydolnych strategii. Niezbędne jest oparcie programu
nowego rządu na klarownym modelu organizacyjnym zarządzania rozwojem
społeczeństwa informacyjnego. (...) W
kampanii wyborczej nie zauważyłem wyraźnego sygnału, iż tak właśnie się stanie,
ani po stronie zwycięzców, ani przegranych. Mam nadzieję, że najbliższe
miesiące ujawnią takie zamierzenia koalicji rządowej.
Cywilizacyjny przełom wymaga bowiem
dokonania wyboru silnie modernizacyjnych priorytetów rozwoju kraju, postawienia
– nie werbalnie, lecz poprzez odpowiednie zaplanowanie działań w czasie i z zapleczem
budżetowym – na innowacyjność projektów
modernizujących państwo. (...)
Niekonsekwencji w działaniu i
nietrafnych decyzji nie uda się uniknąć, jeśli nie uruchomimy w Polsce
kompetentnie i menedżersko zarządzanego państwowego programu rozwoju społeczeństwa
informacyjnego, definiującego projekty w oparciu o wywiedzioną z badań analizę
potrzeb i oczekiwań mieszkańców, a zwłaszcza przedsiębiorców. Takie badania odnoszące się do Polski
praktycznie nie istnieją.... (...)
Więcej wiedzy niż wieprzowiny
W Polsce roku 2005 nie powinno być dziś miejsca na pesymizm. Kumulacja
pozytywnych czynników: wzrostu gospodarczego bazującego na sile polskich
przedsiębiorstw prywatnych, zwiększający się z roku na rok potencjał edukacyjny
społeczeństwa polskiego, oczekiwane w latach 2007-2013 poważne środki
inwestycyjne z funduszy strukturalnych oraz nastawiona proreformatorsko
koalicja rządowa, to czynniki przełomowej szansy na cywilizacyjny skok Polski
opierający się na absorpcji wiedzy i innowacji w wielu sektorach gospodarki, na
stworzeniu podstawowej infrastruktury informacyjnej państwa na bazie
technologii informacji i komunikacji oraz na wdrożeniu profesjonalnego zarządzania w centrum i w
samorządach regionalnych i lokalnych. Od wyobraźni i fachowej wiedzy decydentów,
zmian jakie zaproponują, zależeć będzie czy postawimy – jak mawia prof. Cellary
– na gospodarkę opartą na wiedzy, czy na...
wieprzowinie.
----------
COMPUTERWORLD ■ 29 LISTOPADA 2005 ■ Nr 44/695,
str. 1, 4, 8, 10.
ŚMIERĆ ELEKTRONICZNEJ ADMINISTRACJI
Tworzenie
warunków rozwoju społeczności lokalnych, regionów czy krajów – a nie budowanie
elektronicznego rządu – otwiera tak naprawdę pole do coraz szerszych i bardziej
zaawansowanych zastosowań teleinformatyki w różnych dziedzinach życia, w tym również
w administracji publicznej. Do zmian nie dojdzie, jeśli nasze działania będą
się opierały na wymyślaniu nośnych haseł, jak e-administracja. Takie wnioski
płyną z zakończonej 9. konferencji Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”. Czytaj str. 4
Informatyzacja
poszczególnych urzędów nie zmieni jakości działania całej administracji
publicznej – rozmowa z dr. Dominikiem
Batorskim z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, współautorem Diagnozy Społecznej 2005. Czytaj str.10
......
Z Matriksa na Ziemię - str. 8
Z czym kojarzy się
zwykłemu Janowi Kowalskiemu hasło
e-administracja?
Z czarną magią i strachem przed nowym.
Monika Ludwis
Uczestnicy 9. konferencji Stowarzyszenia „Miasta w Internecie” postawili przed
sobą ambitny cel: tak zmodernizować administrację publiczną, aby wszystkim żyło
się lepiej. A jak to zrobić? Należy
wsłuchać się w opinię zwykłego odbiorcy usług elektronicznej administracji,
słowem powrócić z Matriksa na Ziemię.
Nasz czy nie nasz
Zdaniem Edwina Bendyka, publicysty tygodnika
Polityka, „unowocześnia się państwo, żeby obywatelowi żyło się gorzej”, zaś
każda próba polepszenia i tak kiepskiej sytuacji, w rezultacie tylko ją
pogarsza. Zatem, co zrobić, żeby było lepiej?
Według Krzysztofa Janika, byłego ministra spraw wewnętrznych i
administracji w rządzie Leszka Millera i byłego posła, głównym problemem jest
mentalność Polaków. Jego zdaniem
stworzyliśmy sobie administrację władczą, a nie służebną. Państwo powinno być dla obywatela. W rzeczywistości
jest dokładnie na odwrót. Przemiana musi się dokonać w kulturze społeczeństwa,
w której Jan Kowalski powinien być świadom tego, że bierze udział w procesie
budowy swego państwa.
Wszystko pięknie, tylko skąd państwo
będzie wiedziało, czy Jan Kowalski jest nasz, czy nie nasz, jeśli Jarosław
Twaróg, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej
Elektroniki i Telekomunikacji, kwestionuje bezpieczeństwo i tym samym
prawdziwość odręcznego podpisu? Wszakże
polska biurokracja zbudowana jest wyłącznie na papierowych dokumentach i
ręcznie kreślonych podpisach. Skoro nie możemy wierzyć w podpis odręczny, jak
więc okiełznać tego zwierza, jakim jest
podpis elektroniczny? Trudno zaś mówić o e-administracji bez e-podpisu.
Kafejka internetowa czy okienko w urzędzie
Zwróćmy uwagę na pewien paradoks. O ile administracja publiczna jest skłonna
zaakceptować tę formę potwierdzania tożsamości, o tyle społeczeństwo boi się
jej jak ognia.
Kluczem jest uświadamianie
społeczeństwa, czyli potencjalnego użytkownika e-podpisu. Nie ufamy
nowoczesności... Ogromna część
społeczeństwa zwyczajnie nie rozumie nowej technologii. (...)
Kult „bumagi”
Po takim dictum trzeba postawić kropkę na „i”.
Gdy rząd widzi remedium na
problemy w tworzeniu kolejnych ustaw, artykułów i broszur, to w oczach Jana
Kowalskiego są one postrzegane jako zwykły bełkot. Niestety, prawnicy pracujący
nad nowymi projektami prawa zahaczającymi o informatykę powinni tworzyć te
ustawy po dokładnych konsultacjach i wielu wywiadach z fachowcami, inaczej
trafią w ślepy zaułek.
Drugą stroną medalu jest wnętrze administracji. (...) Według Jana Olbrychta
, posła do Parlamentu Europejskiego, wśród urzędników państwowych jest niewiele
osób, które są specjalistami od zarządzania w sferze publicznej. Uniwersytet
Warszawski jako pierwsza jednostka szkoli na kierunku zarządzania w
specjalizacji administracji publicznej, jednakże wiele wody w Wiśle upłynie,
nim ci młodzi i wykształceni dojdą do
głosu.
----------
COMPUTERWORLD ■ 20 GRUDNIA 2005 ■ Nr 47/690,
str. 34 - 36.
Koniec sieciowej mitologii
Internet nie spełnił wszystkich
pokładanych w nim nadziei. Sieć rozwija się inaczej, niż sobie na
początku wyobrażano. Takie wnioski płyną z grudniowej Ogólnopolskiej Konferencji
Naukowej „Społeczne aspekty Internetu”.
.............................................................................................
Andrzej Gontarz
INTERNET PODSUMOWANIE
Internet zmienia nasze życie,
czasami w sposób bezwzględny i zdecydowany. Często jednak równie bezwzględnie i
zdecydowanie wzmacnia i utrwala to, co chcielibyśmy przy jego udziale zmienić.
Oczekiwaliśmy, że Internet stanie się miejscem publicznej, otwartej,
nieskrępowanej dyskusji, miejscem swobodnej komunikacji i niczym
nieograniczonej wymiany poglądów. Sądziliśmy, że sieć przyczyni się do pełnej
jawności i demokratyzacji życia publicznego, umożliwi powstanie autentycznego
społeczeństwa obywatelskiego. Tak się jednak nie stało, a przynajmniej nie w
takim zakresie, na jaki liczyliśmy. Co najmniej w takim samym stopniu jak
budowaniu nowych, nieznanych wcześniej form komunikacji międzyludzkich,
współpracy grupowej i relacji obywatelskich, Internet służy utrwalaniu
zastanych struktur, podziałów i interesów społecznych, gospodarczych czy
politycznych. (...)
Bardzo mała aktywność
W krajach europejskich sprzeczności i rozbieżności między deklarowanymi i oczekiwanymi a rzeczywistymi, faktycznymi efektami
wykorzystania Internetu bardzo dobrze widać chociażby na przykładzie idei
elektronicznej administracji, elektronicznego rządu czy elektronicznej
demokracji. Anna Przybylska z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu
Warszawskiego analizowała oficjalne serwisy miejskie w Polsce, Finlandii i Wlk. Brytanii. Jej zdaniem
strony prowadzone przez władze miejskie służą często jedynie stwarzaniu
pozorów pełnego uczestnictwa mieszkańców w życiu miasta. Rzeczywisty wpływ
obywateli na najważniejsze decyzje dotyczące społeczności jest fikcją.
Dokładnie tak, zdaniem Anny Przybylskiej, wygląda na przykład sytuacja w
podwarszawskim... (...)
W innych krajach europejskich wpływ
Internetu na aktywność polityczną obywateli wcale nie jest większy. Co prawda w
dawnej Unii Europejskiej ludzie częściej korzystają z usług elektronicznej
administracji niż w Polsce, ale jeżeli chodzi o stopień zaangażowania
społecznego za pośrednictwem sieci, to nie jest on zbyt wysoki. (...)
Anna Przybylska zwraca uwagę, że mała
aktywność polityczna czy społeczna obywateli jest dzisiaj zjawiskiem o wiele
szerszym zasięgu – nie odnosi się tylko do sieciowych form zaangażowania
obywatelskiego i nie wynika tylko z takiego, a nie innego traktowania technik
informacyjnych przez władze publiczną i polityków. Mała aktywność publiczna
mieszkańców jest we współczesnej Europie
zjawiskiem powszechnym. Ludzie mają coraz większe poczucie braku wpływu na bieg
wydarzeń, są zniechęceni do angażowania się w działania polityczne czy społeczne. Frekwencja wyborcza
w licznych krajach europejskich systematycznie spada. Pojawienie się Internetu
i możliwości glosowania na odległość niczego tu specjalnie nie zmienia,
podobnie jak posiadanie samochodu nie gwarantuje, że w dniu wyborów dojedziemy
do komisji wyborczej. Najważniejsza jest
motywacja, nasze wewnętrzne przekonanie, że głosowanie jest potrzebne i ma
sens. Same strony WWW nie wpłyną na demokratyzację stosunków kół
rządzących z obywatelami, jeżeli obie
strony nie będą tego chciały.
Bez zaangażowania samych
zainteresowanych, samych obywateli i mieszkańców miast, elektroniczna
demokracja pozostanie tylko nic nie znaczącym, pustym hasłem. (...)
Internet koleżeński
Alternatywne formy sieciowej aktywności przybierają różne kształty i cechy.
Obok oficjalnych, urzędowych czy też komercyjnych stron i serwisów jest również
wiele inicjatyw oddolnych, nieformalnych, wręcz koleżeńskich lub
przyjacielskich, które mogą w znaczący sposób wpłynąć w przyszłości na sposób
funkcjonowania w sieci, być może nawet przyczynić się do stworzenia nowych
zasad korzystania z internetowych zasobów.
(...)
Elity i masy
Nie ma jednak pewności, że nowe alternatywne inicjatywy internetowe nie zostaną
w przyszłości skomercjalizowane czy wykorzystane przez oficjalne instytucje
społeczne. (...)
Marta Juza
z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego uważa, że właściwie mamy do
czynienia nie z jednym, jednolitym Internetem, lecz wieloma, różnymi internetami. Wśród użytkowników sieci można wyróżnić co
najmniej dwie stojące na przeciwleglłych biegunach
grupy. Z jednej strony są to technoelity, z drugiej –
masy sieciowe.
Technoelity
wywodzą się głównie ze środowisk akademickich, stanowią zamkniętą grupę
wtajemniczonych w tajniki sieci, posługują się specyficznymi formami komunikacji jak IRC czy Usenet,
używają również skomplikowanych narzędzi informatycznych. W powszechnym użyciu
jest wolne oprogramowanie i interfejs tekstowy. Członkowie tej grupy znają się, przestrzegają obowiązujących norm,
cechuje ich wysoka kultura osobista, duża wiedza, wysokie umiejętności,
specyficzne słownictwo. Masy sieciowe stanowią zaś odbiorcę masowych, standardowych
produktów oferowanych przez masowych nadawców, jakimi są na przykład twórcy
portali internetowych. Kierowana do nich
oferta jest łatwa w odbiorze, gdyż członków tej grupy cechuje mała wiedza i
niski poziom umiejętności. Ich sądy są zazwyczaj uproszczone bądź stereotypowe.
Prawie wszyscy z nich korzystają z Windows.
Jan Zając z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego przytacza wyniki
badań, które pokazują, że dzieci rodzin bogatych i wykształconych wykorzystują
Internet do rozwoju kontaktów społecznych, budowania swego kapitału
społecznego, zaś dzieci rodzin ubogich i słabo wykształconych korzystają z
sieci przede wszystkim do zabawy i rozrywki.
---------------------------------------
ROZDZIAŁ
4
Rynek
informacyjny ......... 199
4.1. Pojęcie
rynku informacyjnego
......... 199
4.1.1. Rodzaje rynków we współczesnej gospodarce
......... 199
We współczesnych teoriach ekonomii definiuje się pojęcie rynku
oraz wyróżnia rynki podstawowe
w sensie makroekonomicznym. Rynkami podstawowymi są:
• rynek dóbr i usług,
• rynek pracy,
• rynek finansowy.
Z
kolei, ekonomiki szczegółowe zajmują się badaniem rynków związanych z ich
zakresem przedmiotowym i podmiotowym, czyli rynków:
• gałęzi i branż gospodarki narodowej
(ujęcie podmiotowe),
• produktów, a więc wyrobów i usług
(ujęcie przedmiotowe),
• dziedzin działalności społecznej i
gospodarczej (ujęcie podmiotowo-przedmiotowe).
Ekonomiki
szczegółowe zajmują się badaniem specyficznych cech rynków dla poszczególnych
dziedzin działalności gospodarczej, działów lub branż gospodarki narodowej,
grup wyrobów i usług. Rynki poszczególnych branż gospodarki narodowej ,
rodzajów działalności lub poszczególnych grup wyrobów i usług mają swoją
specyfikę, wynikającą ze specyfiki procesu produkcji, wymiany, wykorzystania
produktów lub usług, ich konsumpcji.
W
wykazie rynków definiowanych i badanych w ujęciach przedmiotowym i podmiotowym
należy uwzględnić rynek
informacyjny.
Na marginesie
Możemy wprowadzić także i inną
klasyfikację, np. rynek oficjalny i rynek nieoficjalny. Tym ostatnim,
szczególnie informacyjnym, „zabawiają
się czasami” przeróżne wywiady, niekiedy biznesmeni, czasami żądni sensacji
dziennikarze, dość często pewne „grupy towarzyskie” itp., a nawet zwykli,
najnormalniejsi ludzie. Sama
klasyfikacja ma charakter nieostry; rynek „nieoficjalny” dość często balansuje
(po obu stronach) na granicy prawa, niekiedy zupełnie go lekceważąc.
Obowiązują też tu „nieco” inne „reguły gry”. Te „nieco inne” reguły gry
przenikają także trochę i do rynku oficjalnego. Warto o tym pamiętać, gdy w
ogóle analizujemy „rynek”.
Anonimus
4.1.2.
Głęboki interwencjonizm instytucjonalny jako atrybut współczesnej
gospodarki .........
200
Do wyjaśnienia pojęcia i funkcjonowania rynku informacyjnego we współczesnej
gospodarce niezbędne jest zrozumienie i uwzględnienie funkcji państwa i
ponadpaństwowych instytucji w regulacji życia społecznego i gospodarczego. Do
tego ważne i pożyteczne jest pojęcie głębokiego
interwencjonizmu instytucjonalnego,
którego szczególną formą jest głęboki
interwencjonizm państwowy.
Władza
państwowa nigdy nie stroniła od ingerowania w gospodarkę. Interwencjonizm
państwowy był i jest jednym z instrumentów realizacji funkcji państwa jako
organizatora życia społecznego na danym terytorium. Rozwój technologii i
systemów informacyjnych wzbogacił jakościowo i ilościowo instrumentarium
interwencjonizmu instytucjonalnego państwa w życie społeczne i gospodarcze.
Nowoczesne technologie informacyjne dostarczyły władzom państwowym oraz
organizacjom międzynarodowym potężnego instrumentu oddziaływania na
społeczeństwo i gospodarkę. Są nimi przede wszystkim infrastrukturalne normy,
zasoby i systemy informacyjne, w odniesieniu do których państwo lub organizacje
ponadpaństwowe, poprzez instrumenty prawne, zapewniają sobie monopol lub
dyspozycyjność informacji.
We
współczesnej gospodarce wypracowano specyficzne regulacje prawne, instytucje,
mechanizmy regulacji przez producentów, odbiorców, państwa i organizacje
ponadpaństwowe, które stosują mechanizmy sterowania informacyjnego do kontroli
i regulacji procesów społecznych i gospodarczych. Ingerencja tych instytucji
jest niekiedy bardzo głęboką. Interwencjonizm ma charakter głęboki w tym
sensie, że instrumenty regulacyjne dotyczą nie bezpośrednio podmiotów
gospodarki narodowej, lecz przedmiotów ich działalności i ich szczegółowych
cech technicznych lub gospodarczych, tj. wyrobów, usług, procesów
technologicznych. Dzieje się to w warunkach coraz bardziej swobodnego przepływu
towarów, usług i środków finansowych „w ogóle”. Jednak „w szczególe” mamy coraz
bardziej do czynienia z limitowaniem produkcji konkretnych wyrobów, mocy
produkcyjnych (np. liczenie wszystkich drzewek oliwnych w Unii Europejskiej na
podstawie zdjęć satelitarnych), ograniczaniem importu lub eksportu, regulacjami
cen, ceł, subsydiami do konkretnych wyrobów i usług, w tym dopłatami do
eksportu lub opłatami wyrównawczymi do importu konkretnych wyrobów, licencjami,
zezwoleniami itd. Do instrumentarium głębokiego interwencjonizmu należą
podatki, w tym podatek od wartości dodanej (VAT) i akcyza dla precyzyjnie
określonych wyrobów. Instrumentami interwencjonizmu są normy techniczne, normy
sanitarne, normy ekologiczne, „chwilowe” opłaty wyrównawcze (np. na świeże
truskawki w sezonie ich zbioru), za pomocą których można skutecznie
wyeliminować produkcję jakiegoś wyrobu lub zablokować dostęp na dany rynek.
Bardzo elastycznym instrumentem jest dumping, w tym dumping socjalny. W
dzisiejszej, rzekomo liberalnej gospodarce, niewiele jest dziedzin, niewiele
rynków pozostających poza tymi głębokimi regulacjami. Podkreślmy: bez
współczesnego instrumentarium informacyjnego i nowoczesnych technologii
informacyjnych stosowanie tak głębokiego interwencjonizmu instytucjonalnego w
gospodarce nie byłoby ani możliwe technicznie, ani ekonomicznie.
Dominuje
głęboki interwencjonizm instytucjonalny państw lub organizacji
ponadpaństwowych, zwanych czasami międzynarodowymi. W dzisiejszej gospodarce mówienie o wolnym rynku i lansowanie tzw.
liberalizmu jest nieporozumieniem lub świadomym fałszowaniem rzeczywistości.
Nie istnieje
żadna „niewidzialna ręka rynku”, która reguluje funkcjonowanie
gospodarki. Raczej powinniśmy mówić o niewidzialnej ręce globalnej informacji, dzięki
której różne grupy interesów potrafią skutecznie wmówić niektórym państwom, a
właściwie politykom tych państw, że dobre jest dla nich to, co jest korzystne
dla tych grup interesów. Za hasłami „wolnego rynku”
i liberalizmu kryją się interesy tych państw, grup ekonomicznych lub politycznych,
które zajęły już wcześniej dominujące miejsce na rynku w danej dziedzinie, a
którym pozaekonomiczne bariery wznoszone przez inne państwa przeszkadzają w
nieskrępowanej ekspansji i eliminowaniu innych, słabszych ekonomicznie
podmiotów gospodarczych i słabszych ekonomicznie krajów.
Zauważmy
bowiem, że równocześnie ci sami głosiciele liberalizmu gospodarczego, zarówno władze państw silnych ekonomicznie,
jak i silne podmioty ekonomiczne, nie stronią od metod i form interwencji nie
mających nic wspólnego z wolnym rynkiem wtedy, gdy nie odpowiada to ich
interesom narodowym lub grupowym. Wykorzystują, jeżeli jest to wygodne,
wszelkie pozaekonomiczne sposoby walki z konkurencją pod różnymi pretekstami.
Do repertuaru tych środków stosowanych przez „liberałów” należą naciski
polityczne, normy sanitarne, techniczne, normy ekologiczne, różne
„homologacje”, opłaty wyrównawcze, limity importowe, dotacje i subwencje dla
własnej produkcji i eksportu. Przy tym chętnie zarzucają innym, zwłaszcza
słabszym gospodarczo konkurentom, stosowanie tych praktyk, które sami tak
szeroko wykorzystują.
Taka
gra ekonomiczna ze strony potęg gospodarczych jest ułatwiona wtedy, gdy owi
„liberałowie” dysponują silną, najlepiej
monopolistyczną pozycją na rynku informacyjnym. Dlatego właśnie o rynek
informacyjny toczy się w ostatnich dekadach szczególnie ostra walka w skali
globalnej. W dobie społeczeństwa informacyjnego
„dyplomacja kanonierek” została zastąpiona przez „dyplomację globalnej kontroli
informacji”.
Cechą charakterystyczną wszelkich rynków, tak podstawowych, jak i
szczegółowych we współczesnej gospodarce, jest więc głęboki interwencjonizm
instytucjonalny1, którego podstawą jest regulowany rynek
informacyjny.
4.1.3.
Specyfika współczesnego rynku informacyjnego
......... 203
Rynek informacyjny jest przedmiotem badań prowadzonych przez naukowców z wielu
dziedzin nauki, w tym ekonomistów, politologów, socjologów, naukoznawców.
Badania rynku informacyjnego, jego specyfiki z ekonomicznego punktu widzenia,
należą do zakresu przedmiotowego ekonomiki informacji jako ekonomiki
szczegółowej.
W
rozdziale tym podejmiemy próbę scharakteryzowania specyfiki rynku
informacyjnego we współczesnej gospodarce jako rynku specyficznego z uwagi na
przedmiot i podmioty w nim działające.
(...)
4.1.4.
Regulacja instytucjonalna na rynku informacyjnym
......... 207
Rynek informacyjny jest poddany w znacznym zakresie regulacji państwa i
instytucji ponadnarodowych. Regulacja ta obejmuje:
1. Licencjonowanie...
2. Ograniczanie, przez regulacje prawne,
komercjalizacji wyrobów. (...)
3. Ustalanie norm informacyjnych dla
wielu rodzajów wiadomości (języków, dokumentów, komunikatów).
4.2. Koszt informacji .........
209
4.2.1. Zdefiniowanie i mierzenie kosztu informacji
......... 209
Problem definicji i pomiaru kosztów informacji jest jednym z ważnych problemów
współczesnej ekonomii. Do tej pory nie istnieją ani powszechnie uznane w
teorii, ani stosowane w praktyce definicje pojęcia kosztu informacji, a co za
tym idzie metody mierzenia kosztów informacji. Wiemy i czujemy, że informacja
kosztuje, że kosztuje dużo i coraz więcej.
Jednakże kosztom informacji tak w teorii, jak i w praktyce, niewiele się
poświęca uwagi. Koszty te są bowiem rozproszone w różnych procesach produkcyjnych
i zarządczych. Rzadko ujmuje się je oddzielnie w ewidencji przedsiębiorstw czy
w budżetach instytucji niekomercyjnych. Ewidencjonuje się tylko wycinkowo
wybrane składniki kosztu informacji, np. zakupy komputerów i oprogramowania,
koszty rozmów telefonicznych, nakłady na zakup wyrobów informacyjnych lub usług
informacyjnych.
W praktyce nie wiemy, ile
rzeczywiście kosztuje konkretna informacja, kto ponosi koszty informacji. Nie
wiemy, czy poniesione koszty są rzeczywiście niezbędne. Nie są dobrze
zdefiniowane składniki kosztów informacji. W literaturze nie ma
usystematyzowanej specyfikacji czynników kształtujących koszty informacji w
gospodarce, w procesach społecznych i ekonomicznych. Trudno w praktyce znaleźć
dobre przykłady całościowego podejścia do badania ekonomicznych kosztów
informacji w systemach społeczno-gospodarczych i do projektowania systemów
informacyjnych całościowo optymalizujących koszty informacji.
Ekonomika informacji zajmuje się
wypracowaniem metod identyfikacji i pomiaru kosztów informacji, tak wyrobów,
jak i usług informacyjnych.
Na podstawie obserwacji oraz na
podstawie literatury z zakresu projektowania i eksploatacji systemów
informatycznych możemy wyróżnić dwa podejścia
do definiowania i mierzenia kosztu informacji:
•
podejście technologiczno-podmiotowe,
•
podejście holistyczne3.
Podejście pierwsze,
technologiczno-podmiotowe, definiuje koszt informacji jako koszt produkcji
informacji w systemie informatycznym jako produkcyjnym procesie informacyjnym.
Jest ono przyjmowane dość powszechnie w informatyce, zwłaszcza w informatyce
gospodarczej. W podejściu tym traktuje się proces informacyjny tak, jak każdy
inny technologiczny proces produkcyjny. Podejście takie może być stosowane
tylko wtedy, gdy ograniczamy nasze zainteresowania do niektórych kosztów
informacji ponoszonych przez dany podmiot gospodarczy, a nie kosztów informacji
w całości.
Podejście drugie – holistyczne –
definiuje koszt informacji jako koszt realizacji całego procesu informacyjnego
lub kompleksu procesów informacyjnych składających się na dany system
informacyjny.*
* Trochę na marginesie
Problem w tym, że systemów informacyjnych,
zarówno powstających żywiołowo (spontanicznie), czy też świadomie zorganizowanych,
są tysiące (jeśli nie miliony), różniących się celami, specyfiką zagadnień,
metodami itp. Jest rzeczą oczywistą, że w systemie świadomie organizowanym
należy analizować całość kosztów i efektów, a nie tylko dające się łatwo
wydzielić ewidencyjnie koszty, np. koszty instalacji sieci komputerowej, ale
też jest chyba rzeczą oczywistą, że każdy podmiot podchodzi do tego przede
wszystkim przez pryzmat własnych możliwości, celów, kosztów, korzyści, funkcji
i wiedzy na te tematy. Nie trzeba też przekonywać, że absolutnie inne są możliwości (i cele)
pojedynczego słabego podmiotu gospodarczego, a zupełnie inne możliwości (i
cele) całego państwa i organizacji międzynarodowych. W przytoczonym już przykładzie
komputerów, gdyby ktoś silny a kompetentny,
od samego początku szerzył wszechstronną prawdziwą,
konkretną informację (nie tylko wąsko techniczno-technologiczną plus typowo
reklamową) o ich przeogromnych możliwościach wspomagania mądrego zarządzania,
ale i kryjących się bardzo prawdopodobnych poważnych niebezpieczeństwach, to i koszty
komputeryzacji byłyby od początku znacznie mniejsze, a efekty zarządzania
znacznie większe. Niestety! Temat zapoczątkowany na stronach 22, 9 i 10 prezentowanej literatury. Przypuszczam,
że podobnie jest z wieloma systemami informacji, czyli znowu... konkretyzacja.
Przypuszczam, że tak jest, bo że tak było, to wcale nie muszę przypuszczać: słabość
merytoryczna systemów informacji gospodarczej, szczególnie w systemie
centralnego planowania, była tak jaskrawa dla niezaślepionych rutyną i
„bujaniem w obłokach” ogólnoteoretycznej
teorii, że aż trudno było się z tym pogodzić. Zachwyt rynkiem, to też w
znacznej mierze nie rezultat jego (rynku) wielkiej mądrości, tylko kontrast z
poprzednią „głupotą”.
Naturalnie, upraszczam. Dobitnych
słów, użytych dla podkreślenia problemów, też nie można traktować
dosłownie.
Anonimus.
4.2.2.
Miejsca powstawania kosztów w procesie informacyjnym
......... 212
Jak powiedzieliśmy, podstawą podejścia holistycznego jest model procesu
informacyjnego jako wielofazowego procesu semiotycznego. Proces informacyjny –
jak pamiętamy – składa się z ośmiu faz. W każdej z tych faz ponoszone są
koszty. Ich całość składa się na koszty informacji. Jest to więc swego rodzaju
identyfikacja i pomiar kosztów według miejsc ich powstawania w procesie informacyjnym. (...)
Podejście holistyczne jest
podejściem obejmującym cały proces informacyjny, niezależnie od tego, ile i
jakie podmioty biorą w nim udział.
Przy identyfikacji i pomiarze
kosztów informacji w podejściu holistycznym musimy uwzględniać specyfikę
różnych procesów informacyjnych. Aby przybliżyć Czytelnikowi tę specyfikę,
analizę ilustrować będziemy przykładami procesów różnych pod względem funkcji,
wielkości, rodzaju informacji, użytkowników.
4.2.3.
Koszt generowania informacji .........
213
Na koszt generowania informacji
składają się wszelkie nakłady niezbędne do tego, aby wiadomość zawierająca
określoną informację mogła być wygenerowana. Aby koszty te zidentyfikować, musimy precyzyjnie
zdefiniować zakres czasowy, przestrzenny i podmiotowy fazy generowania
informacji w analizowanym procesie informacyjnym. Oto przykłady:
1.
Badania naukowe... (...)
2.
Ogólnokrajowy infrastrukturalny system informacyjny... (...)
3.
Badania statystyczne... (...)
4.
Informacja prasowa... (...)
5.
Edukacja... (...)
Przy projektowaniu systemów informacyjnych
i analizie ich kosztów trzeba brać pod uwagę całkowity koszt generowania
informacji, niezależnie od tego, czy ponosi go gestor systemu, administrator,
czy też koszt ten jest ponoszony przez inne podmioty, np. przez źródła
informacji (ludzi, przedsiębiorstwa).
Projektując jakiekolwiek systemy
informacyjne w gospodarce, należy umieć oszacować wszystkie koszty generowania
informacji, niezależnie od tego, kto je ponosi, czy są to koszty finansowe lub
materialne ewidencjonowane w księgowości, czy jest to czas zużyty (nierzadko
zmarnowany) przez obywatela.
4.2.4.
Koszt gromadzenia informacji .........
216
Koszt gromadzenia informacji jest stosunkowo łatwy do identyfikacji i pomiaru.
Zwykle jest on bowiem związany ze zbieraniem materialnych nośników informacji.
Koszty gromadzenia informacji można więc odnieść do konkretnych wiadomości.
Łatwo jest też wskazać, kto te koszty ponosi. W otwartych systemach
informacyjnych o dużym zasięgu są to koszty znaczne. Są one korelowane z
liczbą punktów generowania wiadomości, liczbą generowanych przez nie wiadomości
oraz jakością gromadzonych informacji, ich „zanieczyszczeniem” błędami. W
niektórych systemach mogą to być koszty znikome. Oto przykłady:
2.
Ogólnokrajowy infrastrukturalny system informacyjny... (...)
3.
Badania statystyczne... (...)
4.
Informacja prasowa... (...)
5.
Edukacja... (...)
Jak widać, koszt gromadzenia informacji
nie jest związany z treścią informacji, lecz z organizacją systemu
informacyjnego, w szczególności z liczbą miejsc ujmowania danych, częstotliwością
gromadzenia danych, czasem przeznaczonym na ich gromadzenie oraz jakością
generowanych danych. Projektant i administrator systemu informacyjnego powinni
wiedzieć, jakie czynniki decydują o koszcie tej fazy. (...) Nowoczesne technologie informacyjne stwarzają
nowe możliwości taniego i szybkiego gromadzenia informacji.
4.2.5.
Koszt przechowywania informacji
......... 219
Koszt przechowywania informacji nie zależy od treści i wagi ekonomicznej lub
społecznej informacji, lecz od:
• wielkości zbioru danych,
•
rodzaju nośnika materialnego informacji,
•
czasu przechowywania,
•
technicznych warunków przechowywania.
W systemach informacyjnych, których główną
funkcją jest przechowywanie coraz większych zbiorów informacji przez długi
okres (archiwa, biblioteki), koszt przechowywania informacji stanowi zwykle
największą część kosztów całego systemu. Jednak i w innych systemach jego
udział może być znaczący.
(...)
4.2.6.
Koszt udostępniania informacji .........
224
Badając koszt udostępnienia informacji, powinniśmy wyróżnić następujące
sytuacje:
•
udostępnienie informacji przez przekazanie materialnego nośnika
informacji konkretnemu użytkownikowi, np. koszt wypożyczenia książki w bibliotece,
•
upowszechnienie informacji, np. koszt emisji programu telewizyjnego lub
koszt emisji reklamowego „wideoklipu”,
•
zapewnienie dostępu do zasobów informacyjnych, np. koszt założenia i
utrzymania strony w internecie,
•
udostępnienie informacji w formie usługi informacyjnej, np. koszt
wynajęcia konsultanta lub doradcy współpracującego ze zleceniodawcą.
W każdym z tych przypadków inaczej
definiujemy koszt informacji i inne składniki uwzględniamy przy jego mierzeniu.
Istotne jest, aby uwzględniać wszystkie koszty udostępniania informacji w danym
procesie. Dotyczy to następujących składników kosztów:
(...)
4.2.7.
Koszt interpretacji informacji .........
227
Koszt interpretacji informacji to koszt związany z odebraniem przez użytkownika
treści wiadomości, ze „zrozumieniem” przez niego informacji, w tym z
przetłumaczeniem informacji z języka, w jakim użytkownik informacje otrzymał,
na język, w jakim użytkownik interpretuje otrzymane wiadomości (często jest to
tłumaczenie „z polskiego na nasze” albo z żargonu biurokratycznego na język
polski). Koszt ten zależy od następujących czynników:
(...)
4.2.8.
Koszt wykorzystywania informacji ......... 230
Wykorzystywanie informacji jest fazą, która nie zawsze jest zaliczana do
procesu informacyjnego. Jest ona bowiem realizowana przez użytkownika
finalnego, który dla gestorów, administratorów lub projektantów systemów
informacyjnych jest podmiotem zewnętrznym względem procesu czy systemu
informacyjnego. Dlatego koszt wykorzystania informacji bywa zazwyczaj pomijany
przy projektowaniu systemu informacyjnego a także jego administrowaniu. Tym
bardziej, że ponosi go często użytkownik. Jest to, naszym zdaniem, podejście
błędne. Pełny proces informacyjny zaczyna się od generowania informacji, a
kończy się na jej wykorzystaniu. Wykorzystanie informacji polega na:
•
podejmowaniu decyzji,
•
sterowaniu informacyjnym,
•
wzbogacaniu zasobów wiedzy,
•
konsumpcji informacji.
O koszcie wykorzystania informacji
decydują funkcje procesu lub systemu informacyjnego.
(...)
4.2.9.
Koszt procesu informacyjnego a koszt systemu informacyjnego
......... 232
Przedmiotem ekonomiki informacji są koszty
procesów i koszty systemów informacyjnych.
Odniesienie kosztów do procesu informacyjnego umożliwia zdefiniowanie kategorii
kosztów stałych i kosztów zmiennych procesu. W praktyce często trudno jest
odnieść koszt do konkretnej wiadomości lub do strumienia wiadomości. Można
natomiast ustalić koszty całego procesu informacyjnego w określonym przedziale
czasu.
(...)
4.2.10.
Koszty infrastruktury informacyjnej państwa
......... 235
Infrastrukturalne systemy informacyjne są integralną częścią infrastruktury
współczesnej gospodarki państwa. Każde państwo określa zakres i poziom rozwoju
tej infrastruktury. Koszty
utrzymania infrastruktury informacyjnej państwa są bardzo duże. Niestety, nie ma danych liczbowych
pozwalających na określenie, jaki udział w PKB ma utrzymanie infrastruktury
informacyjnej państwa. Jest to ciekawy temat badawczy, który warto podjąć w
ramach badań ekonomiki informacji.
(...)
4.2.11.
Siodło kosztów informacji
......... 236
Analizując koszty poszczególnych faz procesu informacyjnego, możemy przedstawić
je w formie krzywej o kształcie siodła. Siodłowy kształt krzywej kosztów opiera
się na obserwacji wielu różnych procesów informacyjnych. W procesach
informacyjnych obejmujących wszystkie fazy, od generowania poczynając, a na
interpretacji i wykorzystaniu informacji kończąc, krzywa kosztów ma kształt
siodła. Konkretny kształt siodła kosztów informacji zależy od specyfiki danego
procesu informacyjnego.
Oto przykłady:
1.
Badania naukowe:
1)
koszty generowania informacji... (...)
2)
koszty gromadzenia informacji... (...)
3)
koszty przetwarzania informacji... (...)
4)
koszty przechowywania informacji... (...)
5)
koszty przekazywania informacji... (...)
6)
koszty upowszechniania informacji... (...)
7)
koszty interpretacji informacji... (...)
8)
koszty wykorzystania informacji... (...)
2. Badania statystyczne statystyki publicznej:
1)
koszt generowania informacji... (...)
2)
koszt gromadzenia informacji... (...)
3)
koszt przechowywania informacji... (...)
4)
koszt przetwarzania informacji... (...)
5)
koszt przekazywania informacji... (...)
6)
koszt udostępniania wynikowych danych statystycznych... (...)
7)
koszt profesjonalnej interpretacji informacji... (...)
8)
koszt wykorzystania informacji... (...)
3.
Informacja prasowa. (...)
(...)
Kształt siodła kosztów informacji w
procesie informacyjnym pomaga wyjaśnić niektóre zjawiska na rynku
informacyjnym. (...)
(...)
4.3. Asymetria rynku informacyjnego .........
242
4.3.1. Pełna i niepełna asymetria informacyjna
......... 242
Informacja jako towar tym różni się od wszelkich innych dóbr i usług, że między
nadawcą (sprzedającym) a odbiorcą (kupującym)
informacje występuje pełna asymetria
informacyjna. Asymetria
występuje także w przypadku wielu innych wyrobów i usług. Jest to jednak
asymetria niepełna. Zwykle kupujący jakiś wyrób nie ma pełnej informacji o nim,
ale może przed przeprowadzeniem transakcji takiej informacji żądać. W przypadku
informacji nabywca kupuje coś, czego nie wie.* Ta całkowita asymetria
informacyjna wpływa na specyfikę rynku informacyjnego, który można określić
obrazowym terminem syndromu kota w
worku. Syndrom ten pozwala
wyjaśnić wiele zjawisk, które różnią rynek informacyjny od innych rynków.
* Nie wie wszystkiego, ale zwykle „coś tam
wie”, a – przy poważniejszych transakcjach – zwykle nawet dużo wie. Wie po
prostu o uwarunkowaniach, specyfice, o samym przedmiocie informacji lub o
sprzedawcy. Może to być informacja sporo nie pełna, z reguły mniejsza niż
dotycząca konkretnego wyrobu, czasami nawet zupełnie mylna (z wyrobami też się
to zdarza), lecz raczej, przeciętnie biorąc, nie jest to przysłowiowe
„kupowanie kota w worku”.
Anonimus
4.3.2.
Syndrom kota w worku .........
242
Na syndrom kota w worku składają się
następujące cechy transakcji na rynku informacyjnym:
1. Nabywca informacji nie wie, co
kupuje. O tym, jaką informację nabywca zdecydował się kupić, dowiaduje się dopiero
po realizacji transakcji. (Może być i tak, ale przeważnie tylko wtedy, gdy nabywca
nie wykazał należytej staranności przy zakupie, albo, po prostu, nie
przywiązywał do niego specjalnie wagi. Anonimus).
2. Przedmiotem obrotu towarowego na
rynku informacyjnym są tylko niektóre rodzaje informacji, tzn. te, dla których
przekazanie własności samej informacji
można sprowadzić do przekazania nośnika materialnego informacji. (Chyba i bez „nośnika materialnego” informacja może być
czasami bardzo cenna. Proponuję pamiętać o przenikających się wzajemnie
rynkach: „oficjalnym” i „nieoficjalnym”. Anonimus).
3. Przedmiotem transakcji rynkowych
wyrobów informacyjnych są zwykle wiadomości o standardowym zakresie treści,
ustalonej tematyce, często o określonej strukturze, a więc pewne
metainformacje. Na podstawie tych metainformacji, nie znając treści samej
informacji, może podjąć decyzję o kupnie danej informacji. Są to jednak
informacje niepełne, nie stanowiące wystarczającej podstawy do podjęcia decyzji o transakcji i jej
warunkach.
(Jeśli nawet faktycznie za mało wiemy, to
tak powinniśmy sformułować umowę, że sprzedający „dobrze się zastanowi” zanim
spróbuje sprzedać nam informację nie taką, jakiej oczekujemy. Jeśli natrafimy
na „opory” – trzeba się zastanowić nad sensem zakupu takiej informacji, i
zwyczajnie poszukać innego sprzedawcy. Anonimus).
4. Transakcje na rynku wyrobów
informacyjnych są więc transakcjami wysokiego ryzyka, ponieważ odbywają się w
warunkach wysokiej niepewności co do produktu będącego przedmiotem transakcji.
5. Z braku pełnej informacji o wyrobie
informacyjnym nabywca informacji nie jest w stanie ocenić ex ante użyteczności,
wartości użytkowej, jakości, w tym relewancji i pertynencji
nabywanej informacji. (Chyba – spora przesada.
Anonimus).
6. Sprzedawca wyrobu informacyjnego nie
wie, w jaki sposób wykorzysta nabywany wyrób.
(Jeśli kupujący uzna to za stosowne,
nie ma przeszkód, żeby sprzedający „wiedział”, a przynajmniej nie mógł się
zasłaniać „brakiem wiedzy”. Natomiast przy standardowych transakcjach masowych
raczej nie spotykamy się już z sytuacją, żeby sprzedawca – w granicach rozsądku
– nie pozwolić nam „przekartkować” książki, którą ewentualnie chcemy
kupić, a jeśli mamy ze sobą laptopa,
zawsze możemy znaleźć sprzedawcę, który pozwoli nam sprawdzić zawartość
interesującej nas płyty CD, DVD
itp. Oczywiście, musimy się znać
na tym, czego szukamy. Anonimus)
7. Z tych względów informacje o
relatywnie dużej wartości rynkowej są oferowane nie w formie wyrobów, lecz w
formie usługi (np. specjalistyczne konsultacje, pewna liczba osobodni pracy
eksperta, porada prawna). [Na marginesie:
warto dążyć do tego, żeby konsultanci, eksperci itp., w bardzo poważnych sprawach byli materialnie
zainteresowani powodzeniem zastosowania się do ich ekspertyz, rad itp.
Przyczyny – chyba oczywiste. Samo honorarium za ekspertyzę, bez nawiązania do
jej rezultatów, jest zbyt słabym bodźcem do pełniejszego zaangażowania się w
sprawy klienta. Anonimus].
8. W przypadku usługi informacyjnej
trudno jest podmiotowi generującemu informacje ocenić rzeczywiste koszty, jakie
sprzedający informacje poniesie na wyprodukowanie informacji (wyrobu lub
usługi), co powoduje, że ceny żądane przez oferującego informację lub dostęp do
informacji mają nader luźny związek z kosztem.
9. Potencjalny nabywca informacji, nawet
przy dobrze określonych potrzebach informacyjnych, nie potrafi ocenić, czy
informacja, jaką zakupi będzie tą, której potrzebuje, w jakim stopniu będzie
odpowiadała jego potrzebom. Może to ocenić ex post, czasem po
dłuższym okresie. (Też niekoniecznie.
Przeważnie każdy hobbysta w swojej hobbystycznej specjalności, potrafi dość
szybko rozpoznać, jaką wartość dla niego przedstawia potencjalna informacja.
Naturalnie, może źle ocenić, ale raczej nie mylą go „błyskotki” ani
„nieatrakcyjne opakowanie”. Anonimus).
10. Potencjalny nabywca informacji ma
często nieostro zdefiniowane potrzeby informacyjne. Dlatego nie potrafi
określić, jaką wartość ekonomiczną lub użytkową ma dla niego informacja, którą
zamierza nabyć. (Sęk w tym, że on przeważnie
potrafi, tylko niekoniecznie trafnie. Anonimus).
11. Jedynym kryterium oceny jakości
oferowanego produktu informacyjnego jest subiektywna ocena jakości źródła
informacji („autorytet”) w świadomości odbiorców (tytuł znanego czasopisma,
pozycja firmy konsultingowej według rankingu, renoma adwokata, uczelni,
instytutu naukowego. Dlatego producenci informacji, nie szczędzą środków na
wykreowanie w świadomości potencjalnych nabywców różnych „autorytetów”,
najlepiej „moralnych”, „naukowych”.
(Oczywiście, jest to istotne „kryterium”, ale wcale nie jedyne i
bynajmniej nie zawsze musi być subiektywne. Anonimus)
Syndrom
kota w worku sprawia, że rynek informacyjny zachowuje się w wielu swoich
segmentach inaczej niż rynek innych dóbr i usług. Nowoczesne technologie informacyjne
wprowadziły dodatkowe komplikacje, m.in. spowodowały powstanie globalnego rynku
informacyjnego, zmieniły zasadniczo strukturę kosztów różnych faz procesów
informacyjnych, rozszerzyły zakres informacji dostępnych jako dobro wolne.
Zjawiska te silnie rzutują na zachowania się podmiotów na współczesnym rynku
informacyjnym.
4.3.3.
Praktyczne implikacje syndromu kota w worku
......... 244
Syndrom kota w worku jest intuicyjnie postrzegany przez podmioty działające na
rynku informacyjnym, tak dostawców, jak i odbiorców informacji. Producenci
informacji i podmioty ofiarowujące informacje na rynku, rozumiejące znaczenie
tej subiektywnej oceny, poświęcają wiele wysiłków, aby prowadzić działalność
informacyjną w warunkach wysokiego ryzyka i niepewności.
Na
rynku informacyjnym podstawą decyzji nabywcy informacji jest subiektywne
przekonanie o tym, że produkt, którego nie zna, może zaspokoić określone
potrzeby, a jego cena odpowiada jego wartości użytkowej. Różnica między
produktem materialnym a informacyjnym polega na tym, że w przypadku produktu
materialnego potencjalny nabywca może żądać takich informacji o tym produkcie,
które uważa za niezbędne do podjęcia decyzji o transakcji. W przypadku produktu
informacyjnego jest to niemożliwe. Nabywca musi zadowolić się pewnymi, zwykle
trudnymi do zweryfikowania metainformacjami. (Czasami
tak jest, czasami nie. Ja bym zbytnio nie uogólniał. Pozycja nabywcy wcale nie
musi być słaba. Raczej i na „rynku informacyjnym” coraz mocniej dochodzi do
głosu „rynek nabywcy”, a że nabywcy są bardzo różni (dostawcy zresztą też),
tematy informacji są też przeróżne, to i
mamy olbrzymią różnorodność sytuacji. Często zresztą obie strony chcą tylko
zaspokoić określone gusty i zbytnio nie są zainteresowane nieistotnymi dla nich
szczegółami. Anonimus).
Na
decyzję nabywcy informacji mają zasadniczy wpływ następujące czynniki:
1) subiektywna identyfikacja własnych potrzeb
informacyjnych nabywcy i subiektywna ocena ich intensywności...
2) wiedza nabywcy informacji o tym, czy
potrzebna informacja istnieje, gdzie, w jakiej formie, na jakich zasadach można
ją uzyskać...
3) subiektywna ocena źródła informacji, jego
wiarygodności....
Jak
widać, wszystkie trzy czynniki mają charakter subiektywny i metainformacyjny. Producenci informacji i profesjonalni
sprzedawcy informacji starają się, aby utrwalić te pozytywną ocenę w
świadomości odbiorcy. Wiążą się z tym wielkie koszty. Marketing w dziedzinie
informacji okazuje się bardzo kosztowny w stosunku do wartości realizowanych
transakcji rynkowych.
Wysokie
koszty marketingu na rynku informacyjnym doprowadziły do monopolizacji
niektórych segmentów rynku informacyjnego przez instytucje, które zdobyły sobie
akceptację potencjalnych nabywców określonego rodzaju informacji. Takim
przykładem monopolizacji jest tzw. wielka piątka (do niedawna szóstka – przed
aferą z firmą Arthur Anderson)
światowych firm konsultingowych, kilku firm, które zmonopolizowały rynek
ratingu. Powstały także specjalne oceny jakości
źródeł informacji, np. rating, audyting. Innym przykładem tych procesów w dziedzinie
informacji naukowej jest wyłonienie się w każdej dziedzinie nauki kilku
wydawnictw i czasopism naukowych, które zyskały autorytet środowiska naukowego.
Ich wysoki impact factor
zapewnia im quasi-monopolistyczną pozycje na rynku informacyjnym. Recenzje,
opracowania dokumentacyjne w cieszących się autorytetem środowisk serwisach
dokumentacyjnych, afiliacje do różnych cieszących się autorytetem organizacji
to przykłady działań przynoszących określone efekty marketingowe na rynku
informacyjnym. Na rynku finansowym zyskują uznanie tylko audyty dokonane przez
firmy doradcze, które wypracowały sobie pozycję i zaufanie. Wejście nowych podmiotów na ten rynek jest
bardzo trudne, wymaga długiego czasu i wielkich nakładów.
Skutkiem
syndromu kota w worku jest także to, że na rynku informacyjnym obserwujemy
przypadkowość ofert informacyjnych, oferowanie produktów o nieokreślonej
jakości8, często bezużytecznych, wielkie różnice cen żądanych i
akceptowanych. Z punktu widzenia zmian
popytu i podaży, cen oraz jakości jest to bardzo trudny rynek. Mogą na nim egzystować przez długi czas
podmioty oferujące produkty złej jakości, „psujące” rynek, zniechęcające odbiorców
do korzystania z usług informacyjnych, a oferowane po niskich cenach produkty
informacyjne najwyższej jakości mogą pozostać niezauważone i nie znajdą
nabywcy. (Może być i tak, że dominujące na
rynku produkty „zlej jakości”, nie są
wcale „produktami złej jakości” w ogóle, tylko zostały dostosowane do masowych
niezbyt ambitnych zainteresowań rynku, a produkty wysokiej jakości, nawet bez żadnych tam uprzedzeń, nie są
specjalnie popularyzowane, bo po prostu nie przynoszą wydawcom zysku. Anonimus).
W tej sytuacji producenci informacji oferujący
swoje wyroby na rynku starają się wykorzystać cechę informacji, jaką jest jej
podzielność. Informację można łatwo dzielić na oddzielne wiadomości,
zawierające niewielkie porcje informacji.
Można to tym łatwiej robić, że potencjalny nabywca informacji ex ante nie wie, jaka informacja będzie informacją
kompletną z punktu widzenia jego potrzeb. Przekonuje się o tym dopiero ex post,
po uzyskaniu i wykorzystaniu informacji. Komercyjni producenci informacji
starają się oferować poszczególne cząstkowe wiadomości jako odrębne produkty
informacyjne. W ten sposób dążą do maksymalizacji przychodów. Proceder ten, bo trudno to inaczej nazwać,
stosują różnego rodzaju firmy konsultingowe, doradcy, a także negocjatorzy kontraktów
za usługi informacyjne, w tym usługi informatyczne. (Może to być, zależnie od konkretnego przypadku, zarówno
„proceder”, jak i normalne reguły,
konieczność wynikająca z różnych przyczyn, także technicznych, czasowych,
fachowych itp. Etyka wskazuje, żeby
zawsze postępować uczciwie, rzetelnie informować o wszystkich istotnych zagadnieniach
wiążących się z danym tematem itp. Ale
to wcale nie jest „takie proste”, szczególnie gdy bliżej nie znamy odbiorców.
No i konkurencja, która też nie zawsze rzetelnie postępuje. Nie usprawiedliwiam
„procederów”, ale to co pozornie wygląda na „proceder”, nie zawsze nim jest. Anonimus).
W
przypadku standardowych produktów informacyjnych, powtarzalnych, rynek
informacyjny kształtuje się w sposób zbliżony do innych dziedzin. Dotyczy to
jednak relatywnie niewielkich segmentów rynku informacyjnego, związanego ze
środkami masowego przekazu, np. prasa codzienna, wysokonakładowe
tygodniki. Standaryzacja rodzajów
wiadomości wpływa na porządkowanie rynku informacyjnego.
Znaczna
część ważnych społecznie i gospodarczo informacji jest wyłączona z działań
rynku. Zakres informacji wyłączonych z rynku określają normy prawne i decyzje
administracyjne. Na zakres informacji będących przedmiotem obrotu na rynku mają
wpływ niekomercyjne infrastrukturalne systemy informacyjne utrzymywane w
całości lub częściowo ze środków publicznych.
Ograniczają one zakres rynku informacyjnego, a równocześnie wpływają
stabilizująco na rynek informacyjny.
4.3.4.
Zaufanie i autorytet jako towar na rynku informacyjnym
......... 247
Zaufanie, autorytet na rynku informacyjnym stały się obecnie niezwykle cennym
towarem. Jest to zjawisko, które ma swój odpowiednik na rynku dóbr i usług, w
formie nazw firm, znaków towarowych, a także krajów, które to nazwy wywołują
pozytywne lub negatywne skojarzenia. Jednak na rynku dóbr i usług materialnych
istnieje weryfikacja przez ocenę konkretnego produktu.
Specyfiką
rynku informacyjnego jest to, że na tym rynku nie ma możliwości szybkiej,
łatwej, taniej weryfikacji autorytetu. Tytuły naukowe, towarzystwa naukowe,
uczelnie cieszące się autorytetem uzyskanym dzięki wieloletniej działalności są
łakomym kąskiem dla marketingu na rynku informacyjnym. Reklama okazuje się
bardziej skuteczna, gdy posługuje się nazwą i wykorzystuje autorytet
zasłużonego towarzystwa naukowego. Polityk staje się dla telewidzów bardziej
wiarygodny, gdy ma tytuł profesora, choćby to była nazwa stanowiska w umowie na
prowadzenie zajęć w np. prywatnej wyższej szkole zarządzania, bankowości, hotelarstwa,
gastronomii [...] i integracji z Unią
Europejską, która jeszcze niedawno była np. pomaturalną szkołą
hotelarsko-gastronomiczną (ale telewidzowie nie są o tym informowani). Ekspertyza wykonana pod szyldem renomowanej
firmy konsultingowej wzbudza zaufanie odbiorcy, chociaż może być miernej
jakości i może być opracowana przez miernego albo, co gorsza, nieuczciwego
eksperta.
Komercyjny
popyt na zaufanie i autorytet zaczyna zagrażać autentycznym autorytetom –
nauki, życia publicznego, moralnym. Wykorzystywanie autorytetu nauki (tytułów,
nazw towarzystw, nazw uczelni i instytutów) do uwiarygodnienia niewiarygodnych
źródeł informacji swoim odium spada na całą naukę. Podobne zjawiska mogą
dotyczyć środowisk zawodowych, grup społecznych.
Skoro
pojawił się wielki popyt na autorytety, jego odpowiedzią jest podaż. Na rynku
informacyjnym obserwujemy przemysłowe wręcz „produkowanie autorytetów”. Do
„produkcji autorytetów” wykorzystuje się
środki masowego przekazu. Polega ona na rozpowszechnianiu o osobie lub organizacji,
która ma zostać „autorytetem”, nieweryfikowalnych lub trudnych do weryfikacji
informacji tak dobranych, aby doprowadzić do uznania takiej osoby lub
organizacji za „autorytet” przez określone grupy społeczne lub podmioty
gospodarcze. Produkcja „autorytetu” jest prosta i tania dla tych organizacji,
które dysponują silnymi środkami masowego przekazu. Obecnie takim
najsprawniejszym medium do przemysłowej „produkcji autorytetów” jest telewizja.
Główną funkcją takich „autorytetów” na rynku informacyjnym jest uwiarygodnienie
w oczach odbiorców informacji z określonych źródeł lub kanałów informacyjnych.
W
walce konkurencyjnej na rynku informacji jedną z metod działania jest
niszczenie innych autorytetów. Techniki niszczenia autorytetów są różnorodne, ale
metoda jest zawsze taka sama – przez upowszechnianie nieweryfikowalnych
informacji oddziaływać dezinformująco na odbiorców informacji tak, aby stracili
zaufanie do tych osób lub organizacji, które są dla nich autorytetami. Deprecjacja, zniszczenie autorytetu oznacza
automatyczne pozbawienie wiarygodności określonych źródeł i kanałów
informacyjnych, a przez to osłabienie pozycji politycznej, społecznej lub
ekonomicznej państw, narodów, grup społecznych lub podmiotów gospodarczych, z
którymi te autorytety są kojarzone.
.3.5. Efekt naśladownictwa
......... 248
W praktyce, dla powszechnego odbiorcy informacji często jedynym sposobem oceny
jakości źródła informacji jest zachowanie się innych odbiorców informacji.
Gazeta o dużym nakładzie... Uczelnia o
dobrej renomie... Firma, która
skutecznie wypromuje podpaski higieniczne...
Kolokwialnie rzecz można, że syndrom kota w worku wywołuje efekt owczego pędu. Odbiorcy informacji, nie mając podstaw
informacyjnych do podejmowania decyzji o jakości i użyteczności informacji,
przyjmują, że jeżeli inni odbiorcy korzystają z danego źródła, to spełnia ono
pewne standardy jakościowe i zaspokaja określone potrzeby informacyjne. Ten
efekt znakomicie rozumieją i wykorzystują specjaliści od marketingu i reklamy
na rynku informacyjnym. Gazeta chętnie zawyża dane o nakładzie, telewizja
komercyjna zawyża dane o „oglądalności”,
firmy internetowe podają zawyżone informacje o liczbie „internautów”, gdyż wiedzą, że takie
informacje są skuteczną formą marketingu.
Skutkiem syndromu kota w worku jest to, że rynek informacyjny jest rynkiem
niestabilnym, na którym zachodzą procesy lawinowe, gwałtowne skoki podaży i
popytu, trudne do przewidywania zmiany cen.
4.4. Popyt na informacje .........
249
4.4.1. Specyfika popytu na informacje
......... 249
...
4.4.2.
Czynniki określające popyt na informacje
......... 251
...
4.4.3.
Elastyczność popytu na informacje ......... 254
...
4.4.3.1. Rodzaje elastyczności popytu na
informacje ......... 254
...
4.4.3.2. Elastyczność cenowa popytu na
informacje ......... 256
...
4.4.3.3. Elastyczność dochodowa popytu
na informacje ......... 258
...
4.5. Podaż informacji .........
259
4.5.1. Specyfika podaży informacji we współczesnej
gospodarce .........
259
...
4.5.2.
Elastyczność podaży informacji .........
260
...
4.5.3.
Podaż informacji a systemy informacyjne
......... 262
...
4.5.4.
Podaż informacji jako dobra konsumpcyjnego
......... 263
...
4.6. Cena
informacji .........
265
4.6.1. Cena informacji jako kategoria ekonomiczna
......... 265
...
4.6.2.
Czynniki wpływające na kształtowanie się ceny informacji ......... 266
...
4.6.3.
Cena wyrobu informacyjnego .........
267
...
4.6.4. Cena
usługi informacyjnej .........
268
...
4.6.5.
Wpływ państwa na ceny informacji ......... 269
...
Przypisy .........
271
1 Zjawiskiem powszechnym we współczesnej gospodarce jest
głęboki interwencjonizm instytucjonalny. Szerzej na ten temat zob. J. Oleński,
Modelowanie behawioralne procesów makroekonomicznych. W: 10 lat po szoku, Wyd.
Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1999.
8 Na rynku polskim nadal działają tzw. wywiadownie
gospodarcze nie biorące odpowiedzialności za jakość dostarczanych informacji.
Odpowiedzialność firm oferujących usługi informacyjne i informatyczne za skutki
ich działalności dla usługobiorców jest praktycznie żadna.
9 Niektórzy twierdzą, że przepisy podatkowe, celne i
wiele innych aktów prawnych jest tak napisana, aby wywołać popyt na porady
prawne, doradztwo podatkowe, szkolenia prowadzone przez wtajemniczonych
specjalistów i prawników.
ROZDZIAŁ 5
Społeczeństwo
informacyjne i gospodarka informacyjna w świetle ekonomiki informacji ......... 273
5.1. Pojęcie
społeczeństwa informacyjnego jako kategorii
ekonomicznej
......... 273
Pojęcie społeczeństwa informacyjnego jest terminem często występującym we
współczesnej socjologii1, w informatyce. Jest to także popularne powiedzenie
publicystyczne. Wydaje się, że kompleks zjawisk określany terminem
społeczeństwa informacyjnego jest ważnym pojęciem ekonomicznym. W rozdziale tym
zajmiemy się wyłącznie tymi aspektami społeczeństwa informacyjnego, które
wydają się być istotne dla ekonomiki informacji.
Niektórzy
ekonomiści2 uważają, że pojęcia gospodarka informacyjna
i społeczeństwo informacyjne są synonimami pojęć gospodarka postindustrialna i społeczeństwo postindustrialne.
Uważam, że z ekonomicznego punktu widzenia pojęcia gospodarki i społeczeństwa
informacyjnego można traktować jako pojęcia węższe względem gospodarki i
społeczeństwa postindustrialnego. Niemniej jednak są to pojęcia użyteczne dla
ekonomiki informacji. Pozwalają one na zaakcentowanie w samej nazwie
informacyjnych aspektów współczesnej gospodarki i społeczeństwa, abstrahując od
innych, pozainformacyjnych aspektów gospodarki postindustrialnej i
społeczeństwa postindustrialnego3. Podstawowe cechy społeczeństwa
informacyjnego to w szczególności globalny i totalny zakres procesów i systemów
informacyjnych oraz możliwości globalnego i totalnego oddziaływania na
społeczeństwa i gospodarki przez informację. Z ekonomicznego punktu widzenia są
to następujące cechy:
1. Rozwój społeczny i
gospodarczy...wymaga...dysponowania coraz większymi zasobami informacji.
2. Zapotrzebowanie na informacje
niezbędne do funkcjonowania...jest zaspokajane przez proces edukacji członków
społeczeństwa.
3. Informacja stała się jednym z
podstawowych czynników wytwórczych...
4. W społeczeństwie informacyjnym i w
gospodarce postindustrialnej postęp techniczny ma charakter informacyjny.
Znaczy to...
5. Istotnym czynnikiem, dzięki któremu
współczesna cywilizacja jest autentycznie cywilizacją informacyjną , są
nowoczesne technologie informacyjne...
6. Nowoczesne technologie informacyjne
umożliwiają...
7. Rozwój technologii informacyjnych
umożliwił...
8. Globalizacja procesów informacyjnych
jest czynnikiem stymulującym, sprawczym, globalizacji procesów gospodarczych.
9. Rozwojowi nowoczesnych technologii
informacyjnych towarzyszy dynamiczny spadek kosztów jednostkowych informacji...
10. W nowoczesnych gospodarkach
wykształcił się i dynamicznie się rozwija oddzielny sektor... Sektor ten
nazywamy sektorem informacyjnym4.
Dotychczasowe
narzędzia badawcze ekonomii i ekonomik szczegółowych powinny być wzbogacone o
pojęcia i modele umożliwiające uwzględnienie informacji jako jednego z
podstawowych czynników wytwórczych oraz analizę i syntezę informacji, procesów
i systemów informacyjnych w gospodarce, badanie sektora informacyjnego jako
jednego z sektorów gospodarki narodowej.
5.2. Funkcjonalne minimum informacyjne .........
277
5.2.1.
Pojęcie funkcjonalnego minimum informacyjnego
......... 277
W każdym społeczeństwie, w każdej gospodarce podmioty społeczno-gospodarce
(ludzie, przedsiębiorstwa) do sprawnego działania, funkcjonowania w państwie,
społeczeństwie, gospodarce potrzebują pewnego minimalnego zasobu informacji.
Zasób ten nazywamy funkcjonalnym
minimum informacyjnym. Wraz z
rozwojem społecznym i postępem technicznym minimum to rośnie. Cechą
społeczeństwa informacyjnego jest to, że minimum funkcjonalne znacznie
przekracza zdolności percepcyjne człowieka. Przekracza on często zasoby
informacyjne oraz możliwości organizacyjne, techniczne i gospodarcze jednostki
organizacyjnej. Powstaje więc luka informacyjna między zasobami informacyjnymi
podmiotu a jego funkcjonalnym minimum informacyjnym. (...)
Powszechne
w społeczeństwie informacyjnym jest zjawisko, że każdy człowiek i każda jednostka
organizacyjna działają w wielkiej luce informacyjnej. Z tego powodu powinny:
1) mieć dostęp do wielu zewnętrznych
zasobów...
2) móc korzystać z informacyjnego
wspomagania zewnętrznych systemów...
3) dysponować pewnym zasobem
metainformacji, umożliwiającym korzystanie z zewnętrznego wspomagania
informacyjnego,
4) stale uzupełniać swoje zasoby
informacyjne i metainformacyjne (ciągłe uczenie się).
Zadaniem
badawczym ekonomiki informacji jest opracowanie metod identyfikacji minimum
informacyjnego (i metainformacyjnego), luki informacyjnej (i metainformacyjnej)
oraz wskazanie tych obszarów informacji, które w gospodarce narodowej i w
państwie wymagają zorganizowania zasobów i systemów informacyjnych, aby
obywatel, grupy społeczne, podmioty gospodarcze mogły realizować swoje funkcje.
Wypełnienie tej luki informacyjnej jest jednym z zadań infrastruktury
informacyjnej państwa.
5.2.2.
Polaryzacja społeczeństwa informacyjnego a minimum informacyjne .........
279
Konsekwencją stale rosnącego funkcjonalnego minimum informacyjnego jest polaryzacja społeczna, kulturalna i
ekonomiczna społeczeństwa,
regionów i krajów. Pogłębia się polaryzacja grup społecznych, regionów,
krajów. Przyczyną tej polaryzacji są
różnice w posiadanych zasobach informacyjnych oraz w możliwościach dostępu do
światowych zasobów i systemów informacyjnych. Są to luki informacyjne, z
których należy wymienić przede wszystkim następujące:
1. Luka edukacyjna...
2. Luka techniczna...
3. Luka językowa. Większość zasobów
informacyjnych świata w zakresie informacji naukowej, technicznej, gospodarczej
powstaje w języku angielskim. Daje to naturalną przewagę...
4. Luka polityczno-prawna. Koncentracja
generowania i zarządzania światowymi zasobami informacyjnymi powoduje, że
nieliczne kraje lub organizacje międzynarodowe, które są dysponentami
światowych zasobów informacyjnych, mają kontrole nad udostępnianiem...
Wymienione
wyżej luki uważam za najważniejsze we współczesnej gospodarce. Czynników
wpływających na polaryzację krajów, społeczeństw, podmiotów gospodarczych jest
więcej. Badanie procesów polaryzacji wywoływanej czynnikami informacyjnymi jest
kolejnym ciekawym tematem badawczym ekonomiki informacji.
5.3. Informacyjny charakter postępu technicznego w
społeczeństwie informacyjnym
......... 281
W społeczeństwie
informacyjnym postęp społeczny, techniczny, organizacyjny mają charakter
informacyjny w tym sensie, że jest on osiągany dzięki informacji wprowadzanej w
życie poprzez procesy informacyjne. (...)
Informacyjny charakter postępu technicznego przejawia się także w tym, że
polega on na wprowadzaniu nowoczesnych technologii informacyjnych we wszystkich dziedzinach gospodarki i
działalności niekomercyjnej. Komputeryzacja...
5.4. Konsumpcja informacji w społeczeństwie informacyjnym .........
283
5.4.1.
Konsumpcja informacji jako atrybut społeczeństwa informacyjnego
......... 283
...
5.4.2.
Produkcja informacji konsumpcyjnej – identyfikacja i pomiary .........
284
...
5.5.
Sektor informacyjny
......... 285
Przez sektor
informacyjny rozumiemy sektor, w którym jednym z podstawowych rodzajów
działalności jest realizacja procesów informacyjnych i projektowanie, wdrażanie
lub eksploatacja systemów i zasobów informacyjnych.
(...)
5.6.
Międzynarodowe informacyjne uwarunkowania funkcjonowania i rozwoju
współczesnej gospodarki narodowej .........
287
Kontakty polityczne,
współpraca gospodarcza wymagają spójności infrastrukturalnych systemów
informacyjnych różnych państw.
(...)
5.7.
Integracja infrastruktury informacyjnej państwa i gospodarki w skali
globalnej
......... 291
Potrzeba
harmonizacji informacji i koordynacji
wymiany informacji gwałtownie rośnie w przypadku współpracy gospodarczej.
Natomiast tam, gdzie mamy do czynienia z integracją gospodarczą, pojawia się
konieczność unifikacji infrastrukturalnych systemów informacyjnych
poszczególnych państw.
5.8.
Wpływ globalizacji informacyjnych systemów infrastrukturalnych na rozwój
gospodarki narodowej
......... 295
Wpływ pozytywny
integracji infrastruktury danego kraju z infrastrukturalnymi systemami
informacyjnymi polega przede wszystkim na tym, że:
1. Organy państwowe, podmioty
gospodarcze, instytucje edukacyjne i naukowe, obywatele mają łatwiejszy i pełniejszy
dostęp do światowych zasobów informacyjnych.
2. Koszty pozyskiwania informacji są
znacznie mniejsze niż w przypadku tworzenia własnej infrastruktury
informacyjnej, co jest szczególnie istotne dla krajów niewielkich.
Do
negatywnych należy zaliczyć przede wszystkim to, że:
1. Międzynarodowe systemy informacyjne
korzystają przede wszystkim z języka angielskiego. (...)
2. Międzynarodowe i globalne systemy
informacyjne znajdują się w gestii kilku krajów i podmiotów gospodarczych tych
państw. (...)
3. Pojawia się zjawisko globalnego
monopolu na pewne rodzaje informacji. (...)
Globalna
wioska, jaką staje się świat w warunkach współczesnych technologii
informacyjnych, stawia przed naukami ekonomicznymi nowe problemy badawcze.
Ekonomika informacji wydaje się być tą dyscypliną szczegółową, która może pomóc
w wyjaśnieniu wielu nowych zjawisk w gospodarce, będących wynikiem nowej
jakościowo roli informacji i technologii informacyjnych we współczesnym
świecie.
Przypisy ......... 297
...
Uwagi końcowe ......... 301
Przedstawionej w niniejszej pracy
specyfikacji problemów i metod badawczych, jakie wypracowano w ramach
ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej, nie uważam za zamkniętą.
Odwrotnie, jednym z celów tej książki jest zasygnalizowanie tematów, które
wymagają dalszych pogłębionych badań, zwrócenie uwagi na zagadnienia, które tak
w teorii ekonomii, jak i w praktycznej działalności należałoby bardziej
wnikliwie przeanalizować. W szczególności ważne jest, aby na ekonomiczne
aspekty informacji poruszone w tej pracy zwracali uwagę twórcy, projektanci,
gestorzy, administratorzy systemów i zasobów informacyjnych w państwie i
gospodarce. Obserwacja powszechnej praktyki w dziedzinie gospodarowania
informacją dowodzi, że świadomość ekonomiczna informatyków, urzędników,
polityków czy prawników co do ekonomicznych skutków ich ingerencji w delikatną
materię informacyjną społeczeństwa,
państwa i gospodarki jest ciągle w najlepszym przypadku in statu nascendi.
Straty społeczne i ekonomiczne, zbędne nakłady ponoszone przez społeczeństwo i
gospodarkę na skutek pomijania aspektu ekonomicznego informacji są ogromne.
Warto też zdawać sobie sprawę z tego, że potencjalne możliwości efektów
społecznych, politycznych i gospodarczych w wyniku tworzenia ekonomicznie
sprawnych procesów i systemów informacyjnych są jeszcze większe. Trzeba jednak
umieć te efekty postrzegać i tworzyć warunki ich ujawniania w praktyce. Temu
służy ekonomika informacji w swojej warstwie metodycznej i aplikacyjnej.
Jeżeli
niniejsza praca chociaż w pewnej mierze zwróci uwagę zarówno naukowców, jak i
praktyków na potrzebę spojrzenia na informację, procesy i systemy informacyjne
z ekonomicznego punktu widzenia, to informacje w niej zawarte można będzie
uznać za relewantne i pożyteczne w dobie tworzenia gospodarki informacyjnej i
społeczeństwa informacyjnego, a
udostępnienie jej Czytelnikowi za celowe.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
|Ekonomika inf. Podstawy| Literatura | Strona główna |