Józef Oleński :
EKONOMIKA INFORMACJI
Podstawy
Polskie
Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 2001
-----------------------------------------------------------------------------------
Od autora strony
Cytuję wybrane fragmenty z
książki prof. Józefa Oleńskiego pt. „Ekonomika Informacji”. Będą one stopniowo rozwijane, tak, aby
przynajmniej po odpowiednim zaawansowaniu rozwinięcia (niestety, nie jestem w
stanie opracować szybko) Czytelnik mógł
się zorientować, o czym konkretnie traktuje książka, i podjąć decyzję, czy chce
zapoznać się dokładniej, po prostu studiując oryginał.
Dodam też trochę własnych uwag, ale
odnoszących się niemal wyłącznie do odcinka (problemów, nie książki) praktyki
gospodarczej w przedsiębiorstwach,* w tym informacji ekonomicznej, wyróżnionych inną czcionką i inicjałami „Z.U.” lub pseudonimem „Anonimus”.
Wymaga
to pewnego, wstępnego omówienia.
Prezentowane przeze mnie fragmenty pierwszej części książki, obejmują, mówiąc
słowami Autora, „podstawy
teoretyczne, pojęciowe i metodyczne ekonomiki informacji oraz modele i
standardy informacyjne”. Mówiąc
inaczej, traktują one niemal wszelkie zorganizowane informacje, w całym społeczeństwie, jako
kategorie ekonomiczne i próbują jakoś to usystematyzować w jedną dyscyplinę
naukową „ekonomikę informacji”, jako jedną z ekonomik szczegółowych. W uwagach końcowych Autor pisze:
„Teoretyczne i metodyczne podejścia
ekonomiki informacji oraz aparatura pojęciowa i terminologiczna powinny
stanowić – moim zdaniem – niezbędne instrumentarium dla projektantów systemów
informacyjnych, gestorów, administratorów oraz profesjonalnych użytkowników
informacji, systemów i zasobów informacyjnych w państwie i gospodarce. W
szczególności powinny stać się integralną częścią programu kształcenia
ekonomistów, prawników, pracowników administracji publicznej i
informatyków. Aparatura metodyczna i
pojęciowa ekonomiki informacji pozwala bowiem na uświadomienie ekonomicznych
uwarunkowań i implikacji informacji oraz systemów informacyjnych we
współczesnej gospodarce, w społeczeństwie informacyjnym. Bez tego trudno o
sprawne zarządzanie, efektywne administrowanie i dobre podejmowanie decyzji.”
Muszę przyznać, iż w
pierwszej chwili odniosłem się dość sceptycznie do całej idei „ekonomiki
informacji”, jako samodzielnej dyscypliny naukowej.
Jak można inaczej, niż tylko „hasłowo”, nawet w bardzo grubym monograficznym
opracowaniu, omawiać tysiące przeróżnych
zasad, jakimi się kierujemy, przy opracowywaniu i korzystaniu z informacji, w
przeróżnych organizacjach, w przeróżnych sprawach i dla przeróżnych celów. Przecież, dla konkretnego rozwinięcia jednego tylko hasła „informacja”, nawet w ujęciu
encyklopedycznym, trzeba by chyba kilka tomów. Przecież to o wiele łatwiej
szukać i opracować w układzie rzeczowym, specjalistycznym, jeśli więc np. kogoś
akurat bardzo interesuje „księżyc”, to zgodnie z rozsądkiem w pierwszej
kolejności będzie szukał wiadomości o
nim pod hasłem „księżyc”, a szukanie pod hasłem
„informacja”, raczej będzie ostatnim pomysłem, jaki mu może przyjść do
głowy. Podobnie jest niemal ze
wszystkim. Podobnie niemal wszystko
wymaga innej specyficznej dla siebie systematyzacji itp. itd. Zupełnie inaczej do „ekonomiki informacji” będzie
podchodził dyrektor przedsiębiorstwa,
inaczej dyrektor szkoły a jeszcze inaczej szef jakiejś agencji, nie mówiąc już
o personelu i klientach. Owszem, idea
„ekonomiki informacji” wydaje się celowa, ale z dalszym rozwinięciem na
„szczegółowe podsystemy ekonomiki informacji”, np. przemysłu, handlu, usług,
służby zdrowia, organów państwowych, samorządowych, mediów itp. itd., z jeszcze
dalszym i jeszcze szczegółowszym podziałem, np. branżowym itp. itd.
Nie lubię ulegać pierwszym
wrażeniom. Zbyt często okazują się
mylne. Odkładam więc uważniejsze studiowanie książki na jakiś czas. Czas
upłynął. Ponownie zaczynam czytać, skupiając się tym razem na wyszukiwaniu
argumentów świadczących o trafności idei „ekonomiki informacji” jako takiej,
tj. „dyscypliny naukowej w ramach ekonomii”.
Chyba jednak moje pierwsze wrażenie było błędne! Dochodzę do tego wniosku, nawet nie znając
jeszcze zapowiedzianej przez Autora drugiej części książki, poświęconej
„zastosowaniom ekonomiki informacji do
analizy, oceny, projektowania i eksploatacji procesów i systemów informacyjnych
w gospodarce oraz sektora informacyjnego i rynku informacyjnego”.
Po prostu, tak mi się wydaje przy drugim czytaniu, książka jest (nawet sama pierwsza cześć),
bardzo dobrą pierwszą warstwą do dalszego, bardziej szczegółowego rozpracowania
tematów w dalszych warstwach. W technikach „komputerowych” ilość tych
warstw może być praktycznie
nieograniczona, aby tylko był ktoś (raczej odpowiednie zespoły
interdyscyplinarne), kto potrafi te warstwy dobrze opracować. Oczyma wyobraźni
usiłuję sobie nawet wyobrazić, jak to będzie praktycznie wyglądało i jak znani
mi praktycy „aż się rwą do czytania”. Niestety, wizja „się urywa” i ponownie
ogarniają mnie wątpliwości: czy nie
łatwiej, skuteczniej i trafniej od razu tworzyć konkretną „ekonomikę
informacji” na tle konkretnej ekonomiki szczegółowej, bez
pośrednictwa „ogólnoteoretycznej
ekonomiki informacji w ogólności”? Zdaję
sobie jednak sprawę, że na moich „wątpliwościach” mogą ciążyć negatywne doświadczenia osobiste z „ogólnoteoretycznie
trafnymi zasadami”, przeradzającymi się
w nicość (aby nie użyć mocniejszych
słów) przy ich realizacji. Ciążą na nich również aktualne praktyczne wady zarządzania,
widoczne niemal gołym okiem, które czynią naszą gospodarkę taką, jaka
jest, i poczucie bezsilności, jak to zmienić, aby było chociaż mądrzej. Zdaję też sobie sprawę, że moja wiedza o
całokształcie zagadnień jest po prostu znikoma, szczególnie iż Autor stosuje
bardzo rozciągliwe pojęcia informacji, obejmujące, z odległymi
skojarzeniami, niemal wszystko, „co się
we wszechświecie dzieje”, próbując to systematyzować. Chyba coś nadal nie do końca tu
rozumiem. Chyba trzeba będzie o wiele
uważniej przeanalizować wszystkie nazwy,
kryteria, definicje i przykłady.
Znowu więc „przerywam i odkładam”.
Moje uwagi, wtrącane
gdzieniegdzie, dotyczą niemal wyłącznie treści i wartości informacji ekonomicznej w przedsiębiorstwach,
miejscami „zawadzając” jedynie o makroekonomię. Po prostu poziom zarządzania jest tu niski
na co zasadniczy wpływ ma także niski poziom
informacji ekonomicznej, a to z kolei wynika zarówno z indywidualnego
niedouczenia decydentów i specjalistów, jak i z wad sztuki, w tym także z wad
rachunkowości generującej większość danych do informacji ekonomicznej,
oraz z wad samej ekonomii i ekonomiki
(zbyt dużo mądrości wynikającej z bujania w obłokach, zbyt mało konkretnej,
interdyscyplinarnej, wnikliwej i przydatnej wiedzy ponad podziałami
poszczególnych dyscyplin naukowych).
Inne typy informacji w przedsiębiorstwach,
np. techniczna, prawna itp., choć też niedoskonałe, nie powodują tyle
zamieszania: po prostu, z natury rzeczy, łatwiej o ustalenie, „co i jak”. Natomiast z informacją ekonomiczną (ściślej: z
ekonomiczno-finansową) jest zbyt często jak w czeskim filmie: „Nikt nic nie wie”,
albo jeszcze gorzej: „Wiedzą, ale źle”.
Może i przesadzam, zanadto
uogólniam. Trochę robię to celowo: chcę wykazać, że najsłuszniejsze nawet
zasady ogólne, muszą być także dopracowane bardzo szczegółowo i fachowo, i że
nie zrobią tego żadne „ufoludki” czy też „krasnoludki” ani nawet szarzy
wykonawcy poleceń, czy też wielcy szefowie nie mający czasu ani pojęcia o
szczegółach.
W naukach ekonomicznych, podobnie jak w naukach
technicznych, dopracowaniu szczegółów
też należy nadać odpowiednią rangę. Ładnie byśmy wyglądali, gdyby
konstruktorzy, np. rakiety kosmicznej, opracowali tylko jej ogólny schemat,
całą resztę powierzając wiedzy i intuicji robotników i majstrów. A tak właśnie
w nauce ekonomii się dzieje, uzupełniane wydawaniem przez praktykę indywidualnych
decyzji często „bez pojęcia i talentu”.
Znowu się „zagalopowałem”,
odbiegając w dodatku od tematu!
Przerywam.
* Taki miałem zamiar, stroniąc od zagadnień,
których nie znam praktycznie. Niestety, nie uda mi się go w pełni zrealizować:
teoria zbyt mocno „przeplata” się z praktyką.
Strona
w budowie.
Anonimus
-----------------------------------------------------------------------------------
Z okładki książki
Książka
zawiera systematyczny wykład teoretycznych, pojęciowych i metodycznych podstaw
ekonomiki informacji jako dyscypliny w ramach nauk ekonomicznych.
Autor traktuje informację jako kategorię ekonomiczną.
Przedstawia definicje, klasyfikacje i modele:
.......... • informacji
...........• metainformacji
...........• zasobów informacyjnych
...........• procesów informacyjnych
...........• systemów informacyjnych
...........• sektora informacyjnego
...........• rynku informacyjnego
jako zjawisk ekonomicznych w systemach społecznych i gospodarczych. Część
rozważań poświęca modelowi wskaźnika ekonomicznego jako podstawowej formie
wiadomości w systemach informacji ekonomicznej.
Książka
adresowana jest do:
• profesjonalnych użytkowników
informacji, gestorów, administratorów oraz projektantów systemów informacyjnych
i informatycznych w przedsiębiorstwach i administracji
• studentów kierunków ekonomicznych, zwłaszcza polityki społecznej, marketingu,
zarządzania, a także prawa i administracji, dziennikarstwa i nauk politycznych.
Prof. dr hab.
Józef Oleński jest pracownikiem naukowym Wydziału Nauk Ekonomicznych
Uniwersytetu Warszawskiego, doradcą Prezesa Narodowego Banku Polskiego,
konsultantem naukowym programu badawczego IST w ramach Programu Ramowego Unii
Europejskiej, członkiem Międzynarodowego Instytutu Statystyki i Komitetu Irvina
Fischera.
Jest autorem
około 220 publikacji i opracowań naukowych z zakresu informacji ekonomicznej,
informatyki, statystyki i ekonometrii.
Księgarnia
internetowa PWE http://www.pwe.com.pl
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Spis treści
Od autora
......... 13
Rozdział
1
Ekonomika informacji - przedmiot, metody, pojęcia ......... 15
1.1. Ekonomika informacji jako ekonomika szczegółowa ......... 15
1.1.1.
Pojęcie ekonomiki szczegółowej ......... 15
1.1.2. Ekonomika szczegółowa - kryterium przedmiotowe ........ 17
1.1.3. Ekonomika szczegółowa - kryterium podmiotowe ......... 18
1.1.4. Ekonomika szczegółowa - kryterium przedmiotowo-podmiotowe ......... 19
1.1.5. Specyfika ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej ........ 21
1.2. Aspekt przedmiotowy ekonomiki informacji
......... 23
1.3. Aspekt podmiotowy ekonomiki informacji ......... 26
1.3.1.
Podmioty informacyjne w społeczeństwie i gospodarce ......... 26
1.3.2. Elementarne, indywidualne i zbiorowe podmioty informacyjne ........ 30
1.3.3. Aktywne i pasywne podmioty informacyjne ........ 36
1.3.4. Realne i konceptualne podmioty informacyjne ........ 38
1.4. Działalność informacyjna i sektor informacyjny
jako kategorie ekonomiczne ......... 43
1.5. Źródła metod ekonomiki informacji ......... 47
1.6. Wybrane problemy badawcze ekonomiki informacji ......... 49
1.7. Dziedziny praktycznego zastosowania ekonomiki informacji ......... 51
1.7.1. Specyfikacja dziedzin praktycznego zastosowania ekonomiki
informacji
1.7.2. Monitorowanie informacji, procesów i systemów informacyjnych
1.7.3. Analiza informacji, procesów i systemów informacyjnych
1.7.4. Kryteria oceny informacji...
1.7.5. Diagnostyka zjawisk informacyjnych
1.7.6. Synteza procesów i systemów informacyjnych
Rozdział 2
Semiotyczne podstawy ekonomiki informacji ......... 75
2.1. Język jako system znaków ......... 75
2.1.1.
Język i sygnał ......... 75
2.1.2. Rodzaje sygnałów w systemach społeczno-gospodarczych
2.1.2.1 Sygnał
elementarny i sygnał złożony
2.1.2.2. Kanał informacyjny, sygnał nadany i sygnał odebrany
2.1.3. Znak i pole semantyczne znaku
2.1.4. Asymetria informacyjna jako kategoria semiotyczna
2.1.5. Ostrość pól semantycznych
2.1.6. Problemy pomiaru pól semantycznych i ostrości pól semantycznych
2.1.7. Propozycje miar ostrości pól semantycznych
2.2. Rodzaje znaków w systemach
społeczno-gospodarczych ......... 110
2.2.1.
Klasyfikacja rodzajów znaków ......... 110
2.2.2. Oznaki
2.2.3. Znaki ikoniczne, czyli obrazy lub ikony
2.2.4. Znaki umowne, czyli symbole
2.2.5. Znaki elementarne i złożone
2.3. Kanały informacyjne i ich funkcje w gospodarce
......... 139
2.3.1. Pojęcie kanału informacyjnego
2.3.2. Jeden język - wiele języków
2.3.3. Języki statyczne i dynamiczne
2.3.4. Język jako metasystem społeczno-gospodarczy
2.3.5. Metajęzyk i metainformacja
2.3.6. Język jednowymiarowy i wielowymiarowy
2.3.7. Język uniwersalny i język wyspecjalizowany
2.4. Język optymalny - optymalizacja języka
......... 159
2.5. Język formalny i język nieformalny ......... 160
2.5.1. Język formalny
2.5.2. Język nieformalny
2.5.3. Kryptoformalizacja
2.6. Języki w systemach społeczno-gospodarczych
......... 162
2.6.1. Język a system społeczno-gospodarczy
2.6.2. Język jako metasystem względem systemu społeczno-gospodarczego
2.6.3. Język jako system zewnętrzny względem systemu społeczno-gospodarczego
2.6.4. Język jako wewnętrzny podsystem w systemie społeczno-gospodarczym
2.6.5. Problemy spójności i koordynacji języków w systemie
społeczno-gospodarczym
2.7. Języki w gospodarce - jeden system czy wiele
systemów? ......... 172
Rozdział 3
Rodzaje i funkcje informacji w gospodarce ......... 177
3.1. Co to jest informacja gospodarcza? ......... 177
3.1.1
Pojęcie informacji gospodarczej w języku potocznym
3.1.2. Informacja gospodarcza a system społeczno-gospodarczy
3.2. Rodzaje
informacji gospodarczej ......... 189
3.2.1.
Informacja faktograficzna
3.2.2. Informacja techniczna
3.2.3. Informacja techniczno-ekonomiczna
3.2.4. Informacje ekonomiczne sensu stricto
3.2.5. Relacje między różnymi rodzajami gospodarczej informacji faktograficznej
3.3.
Informacja mikroekonomiczna i makroekonomiczna ......... 199
3.3.1.
Mikro czy makro - przedmiot czy podmiot?
3.3.2. Informacje mikro i makroekonomiczne jako kategorie semiotyczne
3.3.3. Pragmatyka języków informacji mikro- i makroekonomicznej
3.4.
Agregacja i dezagregacja ......... 208
3.4.1.
Informacja jednostkowa; dane jednostkowe
3.4.2. Procesy agregacji; informacja zagregowana
3.4.3. Aktualność informacji; dezaktualizacja informacji
3.5. Funkcje
wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych ......... 221
3.5.1.
Podstawowe funkcje wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych
3.5.2. Funkcja informacyjna
3.5.3. Funkcja decyzyjna
3.5.4. Funkcja sterująca
3.5.5. Funkcja konsumpcyjna
Rozdział 4
Informacja jako kategoria ekonomiczna ......... 241
4.1. Specyfikacja aspektów informacji jako kategorii ekonomicznej w otwartej
gospodarce rynkowej ......... 241
4.2. Informacja jako zasób ekonomiczny ........ 243
4.2.1.
Metodyczne problemy definicji informacji jako zasobu ekonomicznego w gospodarce
w świetle rachunków narodowych
4.2.2. Rodzaje informacyjnych zasobów ekonomicznych w gospodarce
4.2.3. Wiedza ogólna
4.2.4. Kwalifikacje zawodowe
4.2.5. Zasoby informacyjne zorganizowane w formie zbiorów informacji i baz
danych
4.2.6. Infrastrukturalne systemy informacyjne jako zasób ekonomiczny
4.2.7. Zasoby informacyjne podmiotów społecznych i gospodarczych
4.2.8. Problemy gospodarowania informacją jako zasobem ekonomicznym w
regulowanej otwartej gospodarce rynkowej
4.3.
Informacja jako dobro publiczne ........ 264
4.3.1.
Specyfika informacji...
4.3.2. Rola państwa w kształtowaniu informacji jako dobra publicznego
4.3.3. (...) w warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych
4.3.4. Informacja jako dobro publiczne - warunek gospodarki rynkowej
4.4.
Informacja jako czynnik wytwórczy ........ 271
4.5. Informacja jako produkt ........ 274
4.5.1.
Informacja jako efekt informacyjnego procesu produkcji
4.5.2. Proces informacyjny jako proces produkcji
4.5.2.1. Specyfikacja funkcji procesu informacyjnego jako procesu produkcji
4.5.2.2. Fazy procesu informacyjnego jako procesu produkcji
4.5.2.3. Specjalizacja funkcjonalna procesów informacyjnych
4.5.3. Specyficzne cechy informacji jako produktu
4.5.4. Proces produkcji informacji jako proces semiotyczny, społeczny,
ekonomiczny i organizacyjno-techniczny
4.5.4.1. "Warstwy" procesu produkcji informacji w systemie społeczno-gospodarczym
4.5.4.2. Proces produkcji informacji jako proces semiotyczny
4.5.4.3. Proces produkcji informacji jako proces społeczny
4.5.4.4. Proces produkcji informacji jako proces ekonomiczny
4.5.4.5. Proces produkcji informacji jako proces organizacyjno-techniczny
4.5.5. Metainformacja - podstawa integralności procesu produkcji informacji
4.5.6. Wyspecjalizowane systemy produkcji informacji gospodarczej
4.5.7. Proces produkcji informacji jako integralna część systemu
społeczno-gospodarczego
4.5.7.1. Proces produkcji informacji jako podsystem w systemie
społeczno-gospodarczym
4.5.7.2. Informacja jako dobro komplementarne
4.5.7.3. Informacja jako produkt uboczny procesu produkcji innych dóbr i usług
4.5.7.4. Informacja jako odpad w procesie produkcji
4.5.7.5. Recykling informacji
4.5.8 Informacja jako produkt - uwagi końcowe
4.6.
Informacja jako wyrób ........ 305
4.7. Informacja jako usługa ........ 307
4.8. Informacja jako towar ........ 310
4.9. Informacja jako dobro konsumpcyjne ........ 312
4.10. Informacja jako infrastruktura gospodarki narodowej ........ 313
4.11. Problemy pomiaru informacji jako kategorii ekonomicznej ........ 315
Rozdział
5
Wskaźnik ekonomiczny ......... 319
5.1. Co to jest wskaźnik ekonomiczny? ......... 319
5.1.1.
Wskaźnik: jedno pojęcie - wiele definicji
5.1.2. Wskaźnik ekonomiczny jako wiadomość
5.1.3. Język wskaźnika ekonomicznego
5.2.
Metodyczne problemy wskaźnika ekonomicznego ......... 326
5.2.1.
Podstawy modelu wskaźnika ekonomicznego
5.2.2. Wskaźnik elementarny - wskaźnik zespolony
5.2.3. Model wskaźnika ekonomicznego - podejście semantyczne
5.2.4. Model wskaźnika ekonomicznego - podejście syntaktyczne
5.2.5. Model wskaźnika ekonomicznego - podejście faktograficzne
5.3. Model
strukturalny wskaźnika ekonomicznego ......... 337
5.3.1.
Prosty model elementarnego wskaźnika ekonomicznego
5.3.2. Rozwinięty model strukturalny wskaźnika
5.3.3. Zakres przedmiotowy wskaźnika
5.3.4. Zakres podmiotowy wskaźnika
5.3.5. Pole atrybutów
5.3.6. Pole identyfikacji
5.4. Model
wskaźnika ekonomicznego jak standard informacyjny ......... 378
Rozdział
6
Metainformacja i systemy metainformacyjne w gospodarce .........
385
6.1. Metainformacja i system metainformacyjny
......... 385
6.1.1.
Informacja a metainformacja
6.1.2. Użytkownicy metainformacji i systemów metainformacyjnych
6.2. Funkcje
metainformacji w systemach społeczno-gospodarczych ......... 391
6.2.1.
Specyfika funkcji metainformacji
6.2.2. Funkcja informacyjna metainformacji
6.2.2.1. Podfunkcja identyfikacyjna
6.2.2.2. Podfunkcja interpretacyjna
6.2.2.3. Podfunkcja wyszukiwawcza
6.3. Funkcja
koordynacyjna metainformacji ......... 405
6.3.1.
Koordynacja informacji w systemach ekonomicznych
6.3.2. Metainformacyjne instrumenty koordynacji informacji
6.4. Funkcja
organizacyjna metainformacji ......... 407
6.4.1.
Organizacja informacji w systemach ekonomicznych
6.4.2. Metainformacyjne instrumenty organizacji danych w systemach
społeczno-ekonomicznych
6.5.
Standardowe struktury metainformacji w systemach społeczno-gospodarczych
......... 410
Uwagi
końcowe ......... 414
Literatura ........ 416
Wykaz skrótów występujących w pracy ......... 419
Indeks ......... 423
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Od
autora ......... 13
Nowe zjawiska zachodzące we współczesnym świecie, określane
w naukowej i fachowej literaturze ekonomicznej takimi terminami, jak społeczeństwo
informacyjne, nowa gospodarka, gospodarka informacyjna, gospodarka
elektroniczna czy nawet gospodarka cyfrowa, wskazują na
jakościowo nową rolę, jaką informacja, procesy i systemy informacyjne zajmują w
gospodarce. Warto i należy zadać sobie pytanie, co ekonomia - jako nauka
społeczna - może i powinna powiedzieć o informacji? Co ekonomista, prawnik,
polityk, urzędnik państwowy, menedżer, inżynier powinni wiedzieć o informacji,
procesach i systemach informacyjnych, aby potrafili sprawnie z nich korzystać i
stworzyć środowisko informacyjne w gospodarce?
Obszerna
i różnorodna literatura podejmująca problemy informacji dotyczy poszczególnych
aspektów - przede wszystkim technicznych i organizacyjnych - systemów
informacyjnych i zastosowań informatyki; ma ona głównie charakter przyczynkowy.
Dorobek ten jest na tyle bogaty, że stwarza podstawy do podjęcia próby uogólnienia,
sformułowania jednolitych zasad teoretycznych, pojęciowych i metodycznych
analizy i syntezy zjawisk informacyjnych we współczesnej gospodarce. Istnieje
ogromna potrzeba takiego uogólnienia, zarówno z punktu widzenia naukowego, jak
i praktycznego.
Skłoniło
mnie to do podjęcia próby usystematyzowanego i całościowego sformułowania ekonomiki informacji jako
ekonomiki szczegółowej, która - moim zdaniem - powinna znaleźć należne miejsce
w naukach ekonomicznych, odpowiadające roli i znaczeniu, jakie informacja zajmuje
we współczesnej gospodarce i w społeczeństwie.
Oddaję
do rąk czytelnika pierwszą część mojej pracy, obejmującą podstawy teoretyczne,
pojęciowe i metodyczne ekonomiki informacji oraz modele i standardy
informacyjne. Druga część, poświęcona zastosowaniu ekonomiki informacji do
analizy, oceny, projektowania i eksploatacji procesów i systemów informacyjnych
w gospodarce oraz sektora informacyjnego, ukaże się - mam nadzieję - w niezbyt
odległym czasie.
Na
zakończenie pragnę podziękować tym, którzy przez dyskusję naukową, życzliwą
krytykę, a zwłaszcza przez wspólną pracę przy realizacji wielu przedsięwzięć
badawczych i projektów systemów informacyjnych przyczynili się do powstania tej
książki. Nie wymieniając nikogo, pamiętam o wszystkich.
Rozdział 1
Ekonomika informacji - przedmiot, metody, pojęcia ......... 15
1.1.
Ekonomika informacji jako ekonomika szczegółowa ......... 15
1.1.1. Pojęcie ekonomiki szczegółowej ....... 15
Przez pojęcie ekonomika
szczegółowa (branżowa) rozumiemy dyscyplinę naukową mieszczącą się w ramach
nauk ekonomicznych, a zajmującą się specyficznymi ekonomicznymi aspektami:
• określonej branży gospodarki,
• określonej dziedziny działalności
człowieka,
• określonego rodzaju obiektów
społecznych lub ekonomicznych.
Wymienione wyżej podstawowe kryteria
definiowania ekonomiki szczegółowej (branża, działalność, obiekt społeczny lub
ekonomiczny) są przydatne do zdefiniowania ekonomiki informacji
jako ekonomiki szczegółowej.
We współczesnej gospodarce niektóre
elementy spotykanych w literaturze definicji ekonomik szczegółowych straciły
aktualność. Na przykład kryteria wydzielenia ekonomik branżowych na podstawie
działu, gałęzi i branży, pochodzące z klasyfikacji gospodarki narodowej (KGN)
używanej w systemie rachunków narodowych w ramach tzw. systemu produkcji
materialnej MPS2 w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, zostały
obecnie zastąpione lub uzupełnione pojęciami „rodzaj działalności” oraz „sektor
instytucjonalny”, stosowanymi w systemie rachunków narodowych SNA3. Postęp
techniczny i organizacyjny tworzy nowe powiązania... To powoduje, że ukształtowane wcześniej
definicje branż nie odpowiadają technicznym, a także organizacyjnym realiom
nowoczesnej gospodarki.
Odrębnym problemem przy definiowaniu
ekonomik branżowych w warunkach globalizacji procesów ekonomicznych jest zmiana
treści pojęcia „gospodarka narodowa”. Spotykane w literaturze definicje różnych
ekonomik szczegółowych są związane z pojęciem gospodarki narodowej ograniczonej
do granic państwa. Tymczasem obecnie trudno ograniczyć analizę wielu dziedzin
działalności gospodarczej do granic systemu określanego jako gospodarka
narodowa.
Definicje ekonomik szczegółowych nie
uwzględniały konsekwencji globalizacji procesów ekonomicznych oraz tworzenia
ponadpaństwowych struktur ekonomicznych. (...)
1.1.2. Ekonomika szczegółowa - kryterium przedmiotowe ....... 17
Każda ekonomika
szczegółowa ma zdefiniowany pewien specyficzny dla niej zakres przedmiotowy.
Jest nim najczęściej rodzaj działalności społecznej lub ekonomicznej. W naukach
ekonomicznych spotykamy się z dwoma podejściami do definiowania zakresu
przedmiotowego ekonomiki szczegółowej.
1. Definiowanie przedmiotu ekonomiki
szczegółowej według specyfiki branżowej danego rodzaju działalności produkcyjnej
lub usługowej. Przy tym podejściu korzysta się zwykle z obowiązującej w
systemie rachunków narodowych klasyfikacji gospodarki narodowej, np. obecnie w
Polsce (rok 2000) stosuje się klasyfikację rodzajów działalności EKD4
(PKD). Według tego kryterium specyfikuje się np. ekonomikę przemysłu
(przetwórczego), rolnictwa, górnictwa, transportu, transportu kolejowego,
handlu wewnętrznego, handlu zagranicznego, zdrowia , oświaty, obrony, finansów.
Dyscypliny te nazywamy zazwyczaj ekonomikami
branżowymi.
Jako kryterium pomocnicze, w celu większej
precyzji wydzielenia branż w gospodarce, stosuje się definiowanie przedmiotu
ekonomiki za pomocą produktów i procesów produkcyjnych, czyli wyrobów, usług
oraz służących do ich wytwarzania lub świadczenia procesów
techniczno-ekonomicznych, jakimi dana ekonomika szczegółowa się zajmuje. (...)
2. Definiowanie przedmiotu ekonomiki
szczegółowej według niezależnego od specyfiki branżowej kryterium rodzaju działalności podmiotu gospodarczego lub społecznego bądź procesów
realizowanych przez te podmioty. Podstawą do definiowania i wydzielania
ekonomiki szczegółowej według tego kryterium są: pojęcie statystyczne jednostki rodzaju działalności, klasyfikacje sektorów
instytucjonalnych rodzajów w systemie rachunków narodowych... (...) Ekonomikami
szczegółowymi wyróżnianymi według tego kryterium są na przykład ekonomiki
produkcji, konsumpcji, inwestycji, ochrony środowiska8.
1.1.3. Ekonomika szczegółowa - kryterium podmiotowe ....... 18
Ekonomika szczegółowa
może być definiowana według kryterium rodzaju podmiotu społecznego lub
gospodarczego, którego działalnością się zajmuje. Według tego kryterium
wydzielona jest na przykład ekonomika przedsiębiorstwa i bardziej szczegółowe
dyscypliny, jak np. ekonomika przedsiębiorstwa przemysłowego, przedsiębiorstwa
handlowego, ekonomika gospodarstwa rolnego. Ekonomiki szczegółowe związane z
przedsiębiorstwem – jako podstawowym rodzajem podmiotu gospodarczego – są
zwykle powiązane z organizacją i zarządzaniem. Są one definiowane za pomocą
statystycznego pojęcia podmiotu w systemie rachunków narodowych (institutional unit9), odpowiednich klasyfikacji
sektorów instytucjonalnych w systemie SNA oraz klasyfikacji form
prawno-organizacyjnych (np. SFPO – Systematyka Form Prawno-Organizacyjnych GUS
stosowana m.in. w powszechnym rejestrze podmiotów gospodarczych REGON).
Według tego kryterium definiowany
jest zakres badań dotyczących ekonomicznych aspektów gospodarstwa domowego,
administracji publicznej itp. Te obszary badań ekonomicznych nie ukształtowały
się wprawdzie jako oddzielnie nazywane ekonomiki szczegółowe i oddzielne
dyscypliny naukowe w ramach nauk ekonomicznych, niemniej badania ekonomiczne
wyróżnionych klas podmiotów społecznych i gospodarczych wymagają uwzględnienia
ich specyfiku.
Kryterium podmiotowe jest także
wykorzystywane do definiowania ekonomiki informacji, przede wszystkim do
definiowania i badania sektora informacyjnego w gospodarce, który jest częścią
zakresu podmiotowego ekonomiki informacji.
1.1.4. Ekonomika szczegółowa - kryterium przedmiotowo-podmiotowe ....... 19
Definiując zakres badań
ekonomicznych w ramach ekonomii stosowanej, często wykorzystuje się łącznie kryterium przedmiotowe i kryterium
podmiotowe. Obszar badawczy ekonomiki szczegółowej zdefiniowany według
tych dwóch kryteriów obejmuje zarówno ekonomiczne problemy pewnej klasy
podmiotów gospodarczych lub społecznych, jak również problematykę ekonomiczną
rodzajów działalności stanowiących o specyfice danej klasy jednostek. W wyniku
konkatenacji kryteriów przedmiotowego i podmiotowego otrzymujemy takie
dyscypliny, jak bankowość ubezpieczenia, finanse publiczne, ekonomika ochrony
zdrowia, ekonomika oświaty, ekonomika obrony narodowej itp. Niektóre z nich
zyskały status dyscypliny akademickiej, inne są uprawiane jako szczegółowe
dziedziny ekonomicznych badań stosowanych.
Należy zwrócić uwagę na różnicę
między ekonomiką szczegółową wydzieloną według kryterium podmiotowego i
przedmiotowego a ekonomiką zdefiniowaną według łącznego kryterium
podmiotowo-przedmiotowego.
Pierwsze (kryterium podmiotowe)
koncentruje swoją uwagę na badaniach określonej klasy jednostek, np. banków,
towarzystw ubezpieczeniowych, jednostek administracji publicznej, na objaśnianiu
i określaniu prawidłowości zachowania się i ekonomicznych zasad działalności
lub funkcjonowaniu tych podmiotów.
Druga (kryterium przedmiotowe)
zajmuje się ekonomicznymi aspektami danego segmentu rynku, branżą jako
całością, nie wnikając szczegółowo w problemy zachowań poszczególnych podmiotów
, np. szpitali, szkół, banków, biorąc za to pod uwagę ekonomiczne aspekty
całokształtu ich działalności w danej dziedzinie, np. w bankowości... (...)
Trzecia (kryterium
przedmiotowo-podmiotowe) zajmuje się oboma aspektami przedmiotowym i
podmiotowym. Przykładem takiej ekonomiki dobrze zdefiniowanej według kryterium
przedmiotowo-podmiotowego jest bankowość, w ramach której badane są zarówno
aspekty funkcjonowania banków jako podmiotów gospodarki narodowej, jak i
ekonomiczne aspekty różnych rodzajów działalności bankowej z punktu widzenia
innych podmiotów nie będących bankami oraz niefinansowych sektorów gospodarki.
Do dyscyplin wydzielonych według kryterium przedmiotowo-podmiotowego można
także zaliczyć informatykę
gospodarczą, zajmującą się
przede wszystkim zagadnieniami procesów
i systemów informatycznych
(przedmiot) w przedsiębiorstwie lub w innym podmiocie
gospodarki narodowej
(podmiot)
Definicja
Ekonomika informacji jako ekonomika szczegółowa jest definiowana według
kryterium przedmiotowo-podmiotowego. Przedmiotem jej są informacje, procesy i
systemy informacyjne, a zakres podmiotowy obejmuje wszelkie klasy podmiotów
społecznych i gospodarczych, które uczestniczą w procesach i systemach informacyjnych.
1.1.5. Specyfika ekonomiki informacji jako ekonomiki
szczegółowej ....... 21
Jak wspomniano wyżej,
definicja ekonomiki informacji - jako szczegółowej dyscypliny w ramach nauk
ekonomicznych - jest oparta na konkatenacji dwóch kryteriów: przedmiotowego i
podmiotowego. Przedmiotem badań ekonomiki informacji są:
•
informacja,
•
zasoby informacyjne,
•
procesy informacyjne
w społeczeństwie i gospodarce.
Podmiotowy zakres ekonomiki
informacji dotyczy gospodarki jako całości oraz wszystkich klas podmiotów
występujących w gospodarce, dla których informacja i procesy informacyjne mają
znaczenie z ekonomicznego punktu widzenia.
Ekonomika informacji zajmuje się tak
mikroekonomicznymi, jak i makroekonomicznymi
problemami i aspektami informacji, procesów i systemów informacyjnych. W
aspekcie mikroekonomicznym wypracowuje metody, za pomocą których bada
zachowanie się podmiotów społecznych oraz gospodarczych jako uczestników procesów i systemów
informacyjnych. W aspekcie
makroekonomicznym poszukuje prawidłowości pozwalających na zdefiniowanie
specyfiki informacji jako
kategorii makroekonomicznej, rynku informacyjnego i sektora informacyjnego w gospodarce narodowej i w skali
globalnej.
Ekonomika informacji jako dyscyplina
szczegółowa w ramach nauk ekonomicznych korzysta z ogólnych metod nauk
ekonomicznych oraz wypracowanej przez nie aparatury pojęciowej. W szczególności
wykorzystuje te modele systemów, podmiotów i procesów ekonomicznych opracowane
w ramach innych nauk ekonomicznych, które mogą być pomocne do analizy i syntezy
zjawisk informacyjnych.
Ekonomika informacji proponuje też
własne specyficzne metody i narzędzia identyfikacji, klasyfikacji i modelowania
zjawisk ekonomicznych w gospodarce.
Do wypracowania własnych metod i
narzędzi badawczych ekonomika informacji wykorzystuje dorobek innych dyscyplin
naukowych, takich jak logika, semiotyka, w tym zwłaszcza semiotyka ekonomiczna12,
teorie informacji, nauki organizacji i zarządzania, socjologia, psychologia,
informatyka, prasoznawstwo, nauki prawnicze, a także dorobek ekonomik
szczegółowych w zakresie informacyjnych aspektów poszczególnych branż. Korzysta
także z naukowych uogólnień, praktycznych doświadczeń i obserwacji... Ekonomika
informacji korzysta także z obserwacji oraz z funkcjonowania środków masowego
przekazu, praktyki podmiotów działających w dziedzinie marketingu i reklamy,
jak również z praktycznych doświadczeń stosowania nowoczesnych technologii w
procesach i systemach informacyjnych.
1.2.
Aspekt przedmiotowy ekonomiki informacji ......... 23
Jak powiedziano wyżej, przedmiotem ekonomiki
informacji w ujęciu makroekonomicznym jest informacja jako kategoria
ekonomiczna. Uważam, że pojęcie informacji należy zaliczyć do podstawowych
kategorii ekonomicznych, jako jeden – oprócz ziemi (zasobów naturalnych), pracy
i kapitału – z czynników wytwórczych. O
ile jednak w teorii ekonomii i w ekonomikach szczegółowych wypracowano kryteria
pozwalające identyfikację tych trzech czynników (zasobów naturalnych, pracy kapitału)
w realnych procesach ekonomicznych oraz ustalono wiele miar pozwalających na
ich kwantyfikację, o tyle w przypadku informacji takie kryteria i miary jako
powszechnie uznane jeszcze nie istnieją. Te kryteria i miary powinny zostać
wypracowane. Pewne propozycje w tym zakresie przedstawiono także w tej pracy.
Przedmiotem ekonomiki informacji
jest informacja postrzegana jako:
• zasób ekonomiczny,
• czynnik produkcji,
• produkt,
• towar,
• dobro konsumpcyjne,
• infrastruktura gospodarki,
• dobro publiczne.
Procesy informacyjne realizują
funkcje:
• generowania,
• gromadzenia,
• przechowywania,
• przetwarzania,
• przekazywania
• udostępniania,
• interpretacji,
• wykorzystywania informacji.
Przedmiotem ekonomiki informacji są
więc informacja jako kategoria ekonomiczna oraz procesy informacyjne i systemy
informacyjne postrzegane jako procesy i systemy ekonomiczne.
W gospodarce systemy informacyjne są
zwykle podsystemami lub częściami funkcjonalnymi innych systemów społeczno-gospodarczych.
We współczesnej gospodarce określanej jako postindustrialna, w społeczeństwie
informacyjnym mamy często do czynienia z organizacyjnie, technicznie i
ekonomicznie wydzielonymi systemami informacyjnymi, które są oddzielnymi
podmiotami (systemami) społecznymi lub gospodarczymi, a których podstawową
funkcją jest jedna lub kilka wymienionych wyżej funkcji generowania,
gromadzenia, przechowywania, przetwarzania, przekazywania, udostępniania,
interpretacji i wykorzystywania informacji.
Systemy
informacyjne składają się z procesów
informacyjnych realizujących funkcje – powtórzmy raz jeszcze – generowania,
gromadzenia... Zatem kompleksy
powiązanych ze sobą procesów informacyjnych tworzą systemy informacyjne.
Procesy informacyjne w
gospodarce nie występują jako procesy autonomiczne, lecz zawsze są integralnymi
częściami systemów informacyjnych.
Reasumując, zakres badań ekonomiki
informacji obejmuje:
• informacje,
• zasoby informacyjne,
• procesy informacyjne,
• sektor informacyjny,
• rynek informacyjny,
jako zjawiska ekonomiczne w systemach społecznych i gospodarczych.
1.3.
Aspekt podmiotowy ekonomiki informacji ......... 26
1.3.1. Podmioty informacyjne w społeczeństwie i gospodarce ....... 26
Zakres podmiotowy ekonomiki informacji obejmuje wszystkie podmioty (ludzi, jednostki organizacyjne) występujące
w gospodarce, które są związane z procesami informacyjnymi lub systemami w ten
sposób, że:
1) procesy i systemy informacyjne
stanowią części składowe podmiotów społeczno-gospodarczych,
2) podmioty społeczno-gospodarcze same
są częściami procesów lub systemów informacyjnych,
3) podmioty społeczno-gospodarcze są
powiązane z procesami i systemami informacyjnymi w ten sposób, że oddziałują na
te procesy i systemy lub odwrotnie, procesy i systemy informacyjne oddziałują
na ich działanie i zachowanie się w społeczeństwie i gospodarce.
Przez podmioty rozumiemy
wiec jednostki organizacyjne, systemy społeczne lub ekonomiczne o celowym
działaniu, realizujące pewne cele albo mające pewne funkcje społeczne lub
gospodarcze, posiadające zdolność do podejmowania decyzji. Podmioty te nazywamy
informacyjnymi podmiotami realnymi. Są one postrzegane w ekonomice
informacji jako układy realizujące co najmniej jedną z funkcji systemów
informacyjnych, a mianowicie:
1)
generowanie informacji,
2)
gromadzenie informacji,
3)
przechowywanie informacji,
4)
przekazywanie informacji,
5)
przetwarzanie informacji,
6)
udostępnianie informacji,
7)
interpretacja informacji,
8)
wykorzystywanie informacji.
Podmiotami realizującymi wymienione wyżej
funkcje w systemach i procesach informacyjnych w społeczeństwie oraz w
gospodarce są:
•
ludzie, gospodarstwa domowe, grupy społeczne,
•
jednostki organizacyjne, zbiorowości tych jednostek... (...)
Wymienione wyżej funkcje procesów i
systemów informacyjnych możemy podzielić na dwie grupy:
1)
Funkcje semiotyczne, to znaczy takie , których realizacja jest związana
z procesem semiozy. Są to funkcje (1), (7) i (8), to znaczy funkcje
generowania , interpretacji i wykorzystywania informacji.
2)
Funkcje organizacyjno-techniczne, nie wymagające realizacji procesu semiozy. Są to
funkcje (2) – (6), to znaczy funkcje gromadzenia, przechowywania,
przetwarzania, przekazywania i udostępniania informacji.
Finalne generowanie, interpretacja, a
także użytkowanie informacji wyróżnia się tym, że ich podstawą jest proces
semiozy, czyli proces przyporządkowywania, „przypisywania” znaczenia określonym
zjawiskom materialnym (sygnałom).
(…) W
ekonomice informacji nie zajmujemy się gnoseologicznymi i psychologicznymi
aspektami generowania, interpretacji i wykorzystywania informacji przez człowieka.
Uważamy, że ten aspekt należy do filozofów, lingwistów, psychologów i
socjologów. Ekonomista powinien znać relewantne dla ekonomii wyniki badań tych
dziedzin, ale nie powinien czynić z nich przedmiotu badań ekonomicznych.*
* Uwagi. Mam
wątpliwości. Wg mnie, żeby dobrze zbadać, wymagana jest pewna wiedza
interdyscyplinarna. Inaczej możemy łatwo błądzić, myląc np. symptomy z
przyczynami źródłowymi, i wyciągać fałszywe wnioski, albo zauważać tylko
„przysłowiowy wierzchołek góry lodowej” , w dodatku, wcale nie tej, której
szukamy, nie orientując się ponadto, jaka część jest niewidoczna. Przykładów praktycznych jest pełno. Mają one
duże znaczenie dla organizacji zarządzania
i gospodarki. Temat jest tak ogromny, że, skrótowo, mogę powiedzieć
jedynie, że, wg mnie, jakość badań prawie na pewno podniosła by odpowiednia
interdyscyplinarna współpraca. Oczywiście, to już nie będą tylko badania
ekonomiczne, czy np. socjologiczne. Jak ją praktycznie zorganizować? Kiedyś, w
ramach „przekomarzania się”, usiłowałem przekonać socjologa – płci odmiennej,
nawiasem mówiąc – żeby, przed badaniami zachowań w firmie, trochę więcej sam się zapoznał (ła) z różnymi niuansami organizacyjnymi i ekonomicznymi, i
że to wcale nie jest takie proste jak laicy sądzą. Słuchał (a) mnie bardzo
grzecznie, czułem, że usiłuje mnie nakłonić do dalszych zwierzeń, ale czułem
jednocześnie, że nie ma najmniejszego zamiaru zastosować się do moich rad. Po
prostu to wykraczało poza zakres specjalizacji, niby szerokiej a jednak za
wąskiej do pełnego zrozumienia realnego życia.
Anonimus
Ekonomika
informacji jest nauką stosowaną, starającą się zdefiniować modele, miary i
sposoby mierzenia różnych cech informacji, procesów i systemów informacyjnych
jako zjawisk ekonomicznych. Ekonomista musi wiec uwzględnić to, że w praktyce
gospodarczej nie potrafimy precyzyjnie określić i identyfikować sposobów
generowania informacji, nie potrafimy opisać semiotycznych semiotycznych
procesów interpretowania informacji, potrzeb informacyjnych finalnych
użytkowników informacji, sposobów wykorzystania informacji w aspekcie
postrzeganym przez psychologów, socjologów, lingwistów, filozofów. Możemy
natomiast identyfikować zbiorowości ludzi jako generatorów, interpretatorów lub
użytkowników informacji w systemach społecznych i gospodarczych.
1.3.2. Elementarne, indywidualne i zbiorowe
podmioty informacyjne ....... 30
Przez elementarny podmiot informacyjny rozumiemy
człowieka lub jednostkę organizacyjną, w której nie da się wydzielić podmiotów
informacyjnych będących jej częściami.
Pojęcie elementarnego podmiotu
informacyjnego jest pożyteczną abstrakcją teoretyczną.
Indywidualnym podmiotem
informacyjnym w systemach społeczno-gospodarczych jest jeden lub kilka elementarnych
podmiotów informacyjnych identyfikowanych jako jeden podmiot w ramach danego
procesu lub systemu informacyjnego.
Badając procesy oraz systemy
informacyjne, projektując je i administrując nimi, poprzestajemy na
identyfikacji pewnych zbiorowych podmiotów informacyjnych, czyli
zespołów ludzkich lub zbiorowości jednostek organizacyjnych, które są
postrzegane jako podmioty działające w systemach informacyjnych w jednakowy
sposób.
Definiowanie zbiorowych podmiotów
informacyjnych wymaga dużej wiedzy teoretycznej i dobrej znajomości potrzeb i
zachowań poszczególnych użytkowników indywidualnych w ramach danego podmiotu.
Badając zjawiska informacyjne w
społeczeństwie i gospodarce, należy precyzyjnie rozróżniać klasy podmiotów, tak indywidualnych, jak i
zbiorowych. Postrzeganie tej podmiotowej złożoności, podmiotowej
heterogeniczności systemów i procesów informacyjnych pomaga poznać i wyjaśnić
rzeczywiste przyczyny i skutki wielu zjawisk informacyjnych, w tym także
zjawisk, które możemy uznawać za anomalie lub nawet oceniać jako
patologie.
1.3.3. Aktywne i pasywne podmioty informacyjne
....... 36
Dla celów badania informacji, procesów i systemów informacyjnych
ważne jest wyróżnienie dwóch klas podmiotów informacyjnych:
•
aktywnych,
•
pasywnych.
Aktywne informacyjnie podmioty społeczne i gospodarcze, zarówno indywidualne,
jak i zbiorowe, to takie podmioty, które realizują - w ramach realnych konkretnych systemów i
procesów informacyjnych – funkcje generatorów, nadawców, przekaźników, układów
gromadzących, przetwarzających, przechowujących informacje, bądź są
użytkownikami informacji.
Aktywność informacyjna podmiotów
społecznych i gospodarczych jest różna w zależności od rodzaju podmiotu oraz
jego sytuacji decyzyjnej.
Te same podmioty społeczne lub
gospodarcze w pewnych sytuacjach, w pewnych miejscach bądź w pewnych
okresach mogą być informacyjnie pasywne.
Aktywność i pasywność informacyjna
podmiotów społecznych lub gospodarczych ma charakter dynamiczny. Znaczy to
tyle, że każdy podmiot jest pasywny informacyjnie ze względu na określoną
funkcję w procesie lub systemie informacyjnym, w określonym miejscu lub czasie,
dla określonego zakresu informacji. Charakter aktywności lub pasywności
podmiotów może się zmieniać.
Wiedza o tym, kiedy, w jakich
sytuacjach, względem jakich funkcji i informacji określone podmioty są
informacyjnie pasywne bądź stają się informacyjnie aktywne jest istotna dla
poznania, zrozumienia, właściwego projektowania
i zarządzania systemami informacyjnymi. Aktywność informacyjną możemy
badać w odniesieniu do konkretnego podmiotu i do konkretnego procesu
informacyjnego14. Aktywność lub pasywność informacyjna podmiotu
zależy w takim samym stopniu od niego samego, od procesów i systemów informacyjnych,
w których dany podmiot uczestniczy.
1.3.4. Elementarne, indywidualne i zbiorowe
podmioty informacyjne ....... 38
Analizowanie, objaśnianie i modelowanie ekonomicznych aspektów
zjawisk informacyjnych wymaga odróżnienia dwóch dalszych klas podmiotów
informacyjnych:
•
podmiotów informacyjnych realnych,
•
podmiotów informacyjnych konceptualnych.
Podmioty informacyjne realne to
społeczno-gospodarcze systemy o celowym działaniu: konkretni ludzie
przedsiębiorstwa, ich zbiorowości.
Podmioty informacyjne
konceptualne są to zdefiniowane – w celach badawczych lub projektowych – części świata
realnego (gospodarki, społeczeństwa) ważne z punktu widzenia analizy i syntezy
zjawisk informacyjnych.
Podmioty konceptualne tym różnią
się od realnych (ludzi i jednostek organizacyjnych), że nie są podmiotami o
celowym działaniu, nie podejmują żadnych decyzji, nie generują ani nie
wykorzystują informacji w sensie dosłownym.
Podmioty konceptualne mogą być
informacyjnie czynne lub informacyjnie bierne. Niebezpiecznym błędem
metodologicznym jest traktowanie ich tak, jak podmiotów realnych, swego rodzaju
„personifikacja”. Za taką personifikacją może kryć się manipulacja
informacyjna, dezinformacja.
Na przykład w prasie i w wystąpieniach
publicznych można spotykać określenia, że „społeczność międzynarodowa wyraziła swoje oburzenie...”,
a więc wygenerowała pewną informację. Jakości, prawdziwości tej informacji nie
da się zweryfikować, ponieważ podmiot „społeczność międzynarodowa” nie jest
podmiotem realnym, lecz konceptualnym. Podobny metodologiczny błąd
„personifikacji” informacyjnych podmiotów konceptualnych zawierają stwierdzenia
o „poparciu opinii publicznej dla inicjatywy...” Nie mówimy przecież, że
„branża podjęła decyzję” ani że „gospodarka narodowa gromadzi informacje”.
Jednak możemy mówić o potrzebach informacyjnych podmiotów konceptualnych,
określać generowane przez nie informacje, definiować przechowywane zbiory
informacyjne, badać wykorzystywanie przez nich informacji.
Pojęcie konceptualnego podmiotu
informacyjnego jest pożyteczne i stosowane w badaniach naukowych do określenia środowiska społecznego i
ekonomicznego, w jakich istnieją i funkcjonują systemy lub procesy informacyjne
oraz uczestniczące w tych procesach i systemach realne podmioty społeczne lub
gospodarcze. Pojęcie konceptualnego podmiotu informacyjnego stanowi ważną część
instrumentarium analityczno-badawczego ekonomiki informacji. Pojęcie to jest
abstrakcją metodyczną użyteczną zwłaszcza przy
projektowaniu i zarządzaniu procesami oraz systemami informacyjnymi o
szerokim zasięgu, w skali branży gospodarki, regionu, gospodarki narodowej,
państwa, w skali globalnej.
Określenie tych pojęć musi być
zawsze oparte na definicjach odpowiednich informacyjnych podmiotów
konceptualnych i na świadomości konsekwencji tego, że podmioty te są
informacyjnie bierne „w sensie operacyjnym”. Fikcyjna aktywność informacyjna
podmiotów konceptualnych jest w istocie aktywnością informacyjną podmiotów
realnych, na podstawie których definiujemy podmioty konceptualne. Niemniej
pojęcia opisujące aktywność informacyjną
podmiotów konceptualnych są użyteczne w praktyce, w projektowaniu i
eksploatacji wielkich systemów informacyjnych. Aktywności tej nie należy jednak
rozumieć tak, jak rozumiemy informacyjną aktywność podmiotów realnych. Mówiąc
potocznie, podmiot konceptualny (np. branża) nie generuje informacji tak, jak
ją generuje człowiek lub przedsiębiorstwo, ale możemy i powinniśmy badać
informacje generowane „w ramach” branży, nazywane czasem informacjami
branżowymi.
Dobre zrozumienie pojęcia
„informacyjny podmiot konceptualny” jest bardzo ważne w modelowaniu procesów
informacyjnych w gospodarce oraz projektowaniu i zarządzaniu systemami
informacyjnymi. Niestety, w praktyce projektanci ci, doświadczeni tylko w
projektowaniu systemów dla obiektów realnych (np. dla przedsiębiorstw), często
popełniają błąd personifikacji informacyjnych podmiotów konceptualnych i
niesłusznie definiują jej jako zbiory podmiotów realnych. Błędy te pociągają
znaczne straty i czynią szkody społeczne oraz ekonomiczne. Z przykładami takich
błędów i ich konsekwencjami spotykamy się nader często. Zachęcamy Czytelnika do
przemyślenia tych ogólnych sformułowań i podstawienia pod nie „przykładów z
życia”, z praktyki projektowania i wdrażania systemów informacyjnych podatków,
ceł, ubezpieczeń społecznych, ubezpieczenia zdrowotnego, finansów publicznych,
obsługi informacyjnej wymiaru sprawiedliwości i wielu innych.
Pojęcie aktywności i pasywności
informacyjnej odnosi się zarówno do podmiotów realnych, jak i konceptualnych.
Między aktywnością informacyjną podmiotów realnych i konceptualnych występuje
jednak istotna różnica. Aktywność informacyjna podmiotu konceptualnego jest
wynikiem przyjętej definicji tego podmiotu, natomiast w przypadku podmiotu
realnego zależy od jego zachowania się jako systemu o celowym działaniu.
Aktywność może polegać na uczestniczeniu w różnych działaniach systemu
informacyjnego. Na przykład człowiek wylosowany do badania opinii publicznej
odpowiada na pytania zadawane przez ankietera nawet wtedy, gdy nie rozumie
sensu zadawanych pytań... (...)
Aktywność może także polegać na zachowaniu się podmiotu niezgodnie z
regułami i normami danego systemu informacyjnego, np. na odmowie uczestniczenia
w danym procesie informacyjnym15, na odmowie udzielenia odpowiedzi
ankieterowi, na podawaniu fałszywych informacji, na gromadzeniu lub
przekazywaniu informacji w sposób sprzeczny z celami systemu informacyjnego
(np. wywiad gospodarczy, szpiegostwo).
Takich zagrożeń niezgodnych z
regułami systemu informacyjnego nie ma w przypadku informacyjnych podmiotów
konceptualnych. Ale też politycy i ich sztab wyborczy nie mogą winić elektoraty
za to, że zachował się niezgodnie z ich oczekiwaniami, okazał się niedojrzały,
„poszedł na lep” konkurentów politycznych itd. Nie można winić branży za to, że
nie reaguje na sygnały wysyłane z giełdy, ani konsumentów, że nie dość ochoczo
kupują reklamowany produkt. Raczej należy zastanowić się, jakie błędy popełnili
projektanci i administratorzy naszych systemów informacyjnych przy definiowaniu
konceptualnych podmiotów informacyjnych elektoratu, branży, konsumentów. (Na marginesie: równie dobrze mogą to być nie
błędy projektantów i administratorów systemów informacyjnych, tylko błędy lub wady samych polityków lub ich
sztabów, wady reklamowanych produktów itp. Może zresztą nie być żadnych
błędów w sztuce polityki i informacji, ani wad produktów, tylko zachowania
się podmiotów konceptualnych nie można
do końca trafnie przewidzieć. Reklama: nie dla idiotów [albo odwrotnie], niechcący
trafia w sedno rzeczy. W polityce jest podobnie. Zresztą, co jest idiotyzmem, a
co nie, poglądy się zmieniają; różne też stosuje się argumenty perswazji i z
różnymi skutkami. Anonimus).
Projektując lub eksploatując systemy informacyjne zakładamy pewien
poziom aktywności informacyjnej podmiotów. Ponieważ często systemy informacyjne
projektuje się mając na uwadze podmioty konceptualne, a eksploatuje we
współdziałaniu z konkretnymi podmiotami realnymi, odróżnienie informacyjnych
podmiotów konceptualnych od realnych jest bardzo ważne nie tylko z punktu
widzenia teorii podstaw metodycznych ekonomiki informacji i jej repertuaru
pojęciowego, lecz także praktycznego wykorzystania przez projektantów i
administratorów systemów informacyjnych.
Zakres podmiotowy ekonomiki
informacji definiowany jest zarówno poprzez podmioty realne prowadzące
konkretną działalność społeczną lub ekonomiczną (np. ludzie, przedsiębiorstwa,
organy administracji publicznej, wydziały propagandy partii politycznych), jak
i poprzez podmioty konceptualne, będące definiowanymi przez badacza zbiorami
podmiotów realnych lub ich części (społeczeństwo, gospodarka narodowa , region
turystyczny, elektorat lewicowy, młodzież, branża gospodarki narodowej, sektor
gospodarstw domowych, sektor informacyjny w gospodarce). Definiowanie zakresów
podmiotowych za pomocą podmiotów konceptualnych jest wygodne i często stosowane
w praktyce w wielu ekonomikach szczegółowych16.
Zastosowanie takich instrumentów do wytyczania zakresu podmiotowego
ekonomiki informacji jak pojęcia: realny
podmiot informacyjny, konceptualny podmiot informacyjny oraz inne definiujące podmioty w procesach i
systemach informacyjnych, pozwala na badanie problemów ekonomicznych informacji
zarówno w aspekcie mikroekonomicznym, np. obywatela, konsumenta, pracownika,
podatnika, gospodarstwa domowego, przedsiębiorstwa, jak i makroekonomicznym,
np. społeczeństwa, gospodarki narodowej, gospodarki światowej, regionów,
sektorów instytucjonalnych lub działów gospodarki. Stwarza podstawy właściwego
projektowania i funkcjonowania systemów informacyjnych oraz kształtowania ładu
informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce.
Uwagi
Warto w pełni uświadomić sobie, że każdy podmiot informacyjny, zarówno realny
jak i konceptualny, zarówno czynny, jak i bierny, w końcu tworzą konkretni
ludzie, żyjący w konkretnych uwarunkowaniach itd. itp. Rozróżnienie między
podmiotami realnymi a konceptualnymi jest oczywiście bardzo istotne a jednocześnie wymaga
teoretycznego i praktycznego rozwinięcia, jak konkretnie powstają mechanizmy
wadliwej lub wręcz nierzetelnej informacji, której nie brakuje tak w
odniesieniu do podmiotów realnych jak i konceptualnych, i jak konkretnie im
przeciwdziałać Tematy bardzo obszerne i zawikłane oraz sporne ideologicznie i
fachowo. Sporo w nich przejawia się
zwykłej niekompetencji bądź niedopracowań
systemowych, ale także i działań wymuszonych przez konkurencję polityczną lub
gospodarczą albo zwykły egoizm.
Anonimus
1.4.
Działalność informacyjna i sektor informacyjny jako kategorie ekonomiczne
......... 43
We współczesnych systemach społeczno-ekonomicznych
działalność informacyjna coraz częściej staje się wydzielonym organizacyjnie i
technologicznie przedsięwzięciem ekonomicznym lub społecznym. Istnieje wiele
podmiotów, których podstawowa działalność polega na realizacji procesów informacyjnych.
Możemy więc mówić o sektorze
informacyjnym gospodarki definiowanym jako
całokształt działalności służącej produkcji, gromadzeniu, przekazywaniu,
udostępnianiu, interpretacji i użytkowaniu informacji17. Do sektora
informacyjnego zalicza się wszystkie podmioty realne, które realizują
przynajmniej jedną z tych funkcji jako podstawowy rodzaj swojej
działalności.
Niektórzy badacze18 do
sektora informacyjnego zaliczają także części podmiotów społecznych lub
gospodarczych definiowane jako jednostki rodzaju działalności (według metodyki
SNA), prowadzące działalność pomocniczą lub drugorzędną, jak np.
księgowość w przedsiębiorstwie,
ewidencje w jednostce administracji publicznej, systemy informatyczne działające
w banku, w zakładzie produkcyjnym albo systemy informatyczne automatycznego
sterowania procesami technologicznymi.
Uważam, że jest to nadmierne
rozszerzenie pojęcia sektora informacyjnego. Wprawdzie dla pewnych celów
badawczych i praktycznych definiowanie działalności informacyjnej za pomocą
pojęcia jednostki rodzaju działalności bywa przydatne, jestem jednak zdania, że
do sektora informacyjnego powinniśmy zaliczać tylko te podmioty społeczne i
gospodarcze, których podstawowym rodzajem działalności jest realizacja procesów
informacyjnych, a nie wszelkie podmioty lub ich części, które mają coś
wspólnego z informacją i działalnością informacyjną. Na przykład produkcja
przemysłu elektronicznego czy urządzeń łączności służy działalności
informacyjnej, ale nie oznacza to, że fabrykę produkującą centrale telefoniczne
winniśmy zaliczać do sektora informacyjnego gospodarki. Podobnie, systemy
łączności kolejowej spełniające funkcje pomocnicze w kolejnictwie skłonny
jestem zaliczać do transportu, a nie do sektora informacyjnego.
Uważam, że do sektora informacyjnego
należy natomiast zaliczać części podmiotów (jednostki rodzaju działalności),
które realizują procesy informacyjne stanowiące działalność drugorzędną lub
pomocniczą, jeżeli jest to wyodrębniona co do celów i funkcji działalność
informacyjna. Na przykład ośrodek informacji naukowo-technicznej czy biblioteka
w przedsiębiorstwie przemysłowym winny być zaliczone do sektora informacyjnego
gospodarki, ale tylko wtedy, gdy stanowią element ogólnokrajowej sieci
bibliotek lub ośrodków informacji naukowo-technicznej. Ośrodek postępu
rolniczego świadczący usługi informacyjne dla rolnictwa także jest elementem
sektora informacyjnego, ale dlatego, że jest częścią ogólnokrajowej sieci
informacyjnej związanej z rolnictwem. (...)
Nie powinno się do sektora
informacyjnego zaliczać tych podmiotów, w których realizacja procesów
informacyjnych jest działalnością
pomocniczą, komplementarną względem podstawowej działalności. Weźmy
skrajny przykład: system księgowości istnieje w każdym przedsiębiorstwie, ale z
tego nie wynika, że wszystkie przedsiębiorstwa należą do sektora
informacyjnego. (...)
W ekonomice informacji proponujemy
definiowanie sektora informacyjnego za pomocą kryterium rodzaju działalności
realizowanej w sposób względnie autonomiczny, w ramach której jest również
prowadzona działalność informacyjna.
(...)
Reasumując, z punktu widzenia
rodzaju działalności możemy wyróżnić następujące rodzaje podmiotów realnych,
którymi zajmuje się ekonomika informacji.
Pierwszy to podmioty, których
głównym, podstawowym rodzajem działalności jest działalność informacyjna19.
Są to zwłaszcza szkoły, agencje prasowe, mass
media, wydawnictwa, teatry, biblioteki, placówki
informacji naukowo-technicznej, centra badań opinii, przedsiębiorstwa reklamowe
i marketingowe, wywiadownie gospodarcze20, sztaby wyborcze partii
politycznych, wydzielone organizacyjnie i funkcjonalnie systemy informacyjne
administracji (np. rejestr ludności PESEL, statystyka publiczna) itp.
Drugi to podmioty, w których
działalność informacyjna nie jest podstawowa, ale jest jednym z rodzajów
działalności równorzędnych21. Są to np. instytuty naukowe, zajmujące
się badaniami w określonej dziedzinie nauki lub techniki, a równocześnie
prowadzące działalność informacyjną, wydawniczą, promocyjną w tejże dziedzinie.
Trzeci to podmioty, w których
podstawowe funkcje są realizowane za pomocą procesów informacyjnych.
Działalność informacyjna jest więc pomocnicza względem głównego rodzaju
działalności, niezbędna jednak do realizacji działalności podstawowej. Udział nakładów
ponoszonych na działalność informacyjną w ogólnych nakładach na funkcjonowanie
takiego podmiotu jest dominujący. Do tej klasy trzeba zaliczyć podmioty, dla
których informacja, procesy i systemy informacyjne są podstawowymi
instrumentami realizacji ich celów, mimo że cele te bynajmniej nie mają
informacyjnego charakteru. Na przykład
jednostki administracji państwowej, sądy i inne urzędy, instytucje
finansowe, partie polityczne, związki zawodowe, organizacje społeczne, fundacje
działające w dziedzinach usług społecznych realizują swoją działalność za
pomocą procesów informacyjnych. W ekonomice informacji interesuje nas wyłącznie
informacyjny aspekt działalności tych podmiotów. Badania innych aspektów
działalności należą do obszaru politologii, socjologii, nauk o zarządzaniu,
nauk prawnych, czyli do innych ekonomik szczegółowych.
Czwarty to podmioty, dla których
działalność informacyjna jest niezbędną
działalnością pomocniczą. Wszystkie przedsiębiorstwa i instytucje prowadzą
księgowość, utrzymują wiele innych systemów ewidencyjnych, rozliczeniowych,
archiwizują dokumentację naukowo-techniczną, prawną i marketingową. Tak
postrzegana działalność informacyjna jest dla nich działalnością pomocniczą.
Piąty to podmioty tworzące techniczno-organizacyjne warunki
realizacji działalności informacyjnej. Do tej grupy należą np. przedsiębiorstwa
telekomunikacyjne, w tym przedsiębiorstwa oferujące usługi internetowe,
przemysł komputerowy, drukarnie, zakłady tłoczące dyski CD, przedsiębiorstwa
handlowe zajmujące się obrotem nośników informacji (księgarnie, punkty handlu
prasą).
Działalność informacyjna prowadzona
przez podmioty, dla których ma ona charakter drugorzędny lub pomocniczy, wymaga
znacznych nakładów środków, wcale nie mniejszych od tych, jakie występują w
podmiotach, dla których działalność
informacyjna ma charakter podstawowy. We współczesnej gospodarce w wielu
podmiotach nakłady te są często większe niż nakłady ponoszone bezpośrednio na działalność
podstawową. I tak, zatrudnienie w
działalności informacyjnej w przedsiębiorstwach produkcyjnych i innych
podmiotach jest z reguły większe niż w działalności podstawowej, a koszty
marketingu i reklamy wielu produktów są wyższe od pozostałych kosztów ich
produkcji i sprzedaży.
Do identyfikacji i mierzenia
nakładów na działalność informacyjną w
podmiotach, w których podstawowa działalność nie ma charakteru informacyjnego,
pożyteczne jest statystyczne pojęcie jednostki rodzaju działalności stosowane w
systemie rachunków narodowych SNA. W obecnie stosowanych klasyfikacjach
rodzajów działalności stosowanych w statystykach oficjalnych22
zdefiniowanie działalności informacyjnej jako jednostki rodzaju działalności
nie jest możliwe. Należy oczekiwać, że w trakcie aktualizacji i rozwoju tych
klasyfikacji działalność informacyjna będzie lepiej uwzględniona23.
1.5.
Źródła metod ekonomiki informacji ......... 47
Ekonomika informacji, jak zresztą wszystkie
ekonomiki szczegółowe, w szerokim zakresie korzysta z metod badawczych
wypracowanych przez inne dziedziny nauki i techniki. W przypadku ekonomiki
informacji są to rzecz jasna te dziedziny badawcze, które w różnych aspektach
zajmują się informacją, a w szczególności:
•
teorie informacji,
•
semiotyka,
•
cybernetyka i ogólna teoria systemów,
•
organizacja i zarządzanie,
•
informacja naukowo-techniczna,
•
bibliotekoznawstwo,
•
prasoznawstwo,
•
informatyka,
•
socjologia,
•
politologia
•
psychologia,
•
statystyka
•
prawo.
Dziedziną, której narzędzia są wysoce przydatne do analizy oraz syntezy
procesów i systemów informacyjnych w gospodarce, jest ukształtowana w USA
dyscyplina o nazwie information science, czyli nauka o informacji. W
polskiej terminologii naukowej ten kierunek badań nie ma jeszcze oficjalnego
określenia.
Do repertuaru metodycznego ekonomiki
informacji należą szczegółowe definicje ogólnych kategorii ekonomicznych
uwzględniające specyfikę informacji, procesów i systemów informacyjnych.
Definiuje się miedzy innymi takie pojęcia, jak:
•
produkcja informacji,
•
konsumpcja informacji,
•
popyt na informację,
•
podaż informacji,
•
rynek informacyjny,
•
cena informacji,
•
wartość informacji,
•
zasoby informacyjne,
•
efektywność ekonomiczna informacji,
jako kategorie ekonomiczne.
Instrumentarium metodyczne ekonomiki informacji stanowią także modele
informacji i metainformacji, modele wiadomości, procesów i systemów
informacyjnych oraz związanych z nimi podmiotów społecznych i gospodarczych
jako systemów informacyjnych, jak np. model przedsiębiorstwa jako systemu
informacyjnego, model gospodarstwa domowego jako systemu informacyjnego, model infrastruktury
informacyjnej gospodarki narodowej lub jej części.
Jak powiedzieliśmy wyżej, ekonomika
informacji adoptuje metody wymienionych wyżej dziedzin nauki do specyfiki
swojego zakresu przedmiotowego i podmiotowego. Adaptacja ta jest konieczna. Próby
bezpośredniego wykorzystania pojęć ogólnoekonomicznych lub pojęć wypracowanych
w innych ekonomikach branżowych oraz w innych dziedzinach do informacji,
procesów i systemów informacyjnych, jako zjawisk ekonomicznych, prowadzą bądź
do stwierdzeń banalnych, bądź do niepełnego objaśnienia zjawisk informacyjnych,
a niekiedy do konstruowania błędnych modeli procesów i systemów informacyjnych
i nieprawidłowych metod, prowadzących użytkowników takich modeli i metod do
błędnych wniosków i decyzji.
Pożyteczne w takiej twórczej
adaptacji metod zapożyczanych przez ekonomikę informacji z innych dziedzin są
wyniki empirycznych badań prowadzone w ramach innych ekonomik szczegółowych. I
tak na przykład dziedzinami badawczymi dostarczającymi interesujących dla ekonomiki
informacji wyników są informatyka gospodarcza, badania empiryczne ekonomik
sektorowych i branżowych, praktyka w zakresie systemów informacyjnych i
informatyzacji takich dziedzin, jak budżet państwa, podatki, ubezpieczenia
społeczne, a także doświadczenia w dziedzinie organizacji i zarządzania, studia
z zakresu marketingu i reklamy, wyniki badań empirycznych nad środkami masowej
komunikacji i inne.
1.6. Wybrane
problemy badawcze ekonomiki informacji ......... 49
Ekonomika informacji jest dyscypliną, która
dopiero kształtuje się i poszukuje miejsca wśród nauk ekonomicznych. Celem,
jaki postawiłem sobie w tej pracy, jest próba systematyzacji podejść i narzędzi
metodycznych pomagających w objaśnianiu zjawisk informacyjnych jako zjawisk
ekonomicznych oraz sformułowania
ogólnych metod analizy i syntezy informacji, procesów, systemów i
podmiotów informacyjnych we współczesnej gospodarce.
Otwarte pozostaje pytanie, czy badania nad ekonomicznymi aspektami zjawisk
informacyjnych w społeczeństwie i gospodarce doprowadzą do uznania przez teorie
ekonomii informacji za jeden z podstawowych czynników
wytwórczych, obok pracy, zasobów naturalnych i kapitału,
czy też – jak pośrednio dzieje się obecnie – informacja będzie nadal traktowana
jako jakościowa cecha pracy będącej czynnikiem wytwórczym. A idąc dalej, czy
zostanie dokonana zmiana w podstawach metodycznych systemu rachunków narodowych
i czy nastąpi wydzielenie informacji jako czynnika wytwórczego, a działalności
informacyjnej jako jednego z rodzajów działalności na
poziomie klasyfikacji ISIC lub NACE. Na razie nie ma podstaw teoretycznych do
formułowania tak daleko idących postulatów, chociaż praktyka życia
gospodarczego i społecznego wskazuje, że byłyby one bardzo potrzebne.
Kolejnym otwartym problemem badawczym, który
oczekuje na rozwiązanie, jest wypracowanie miar
informacji - miar
teoretycznie uzasadnionych i praktycznie użytecznych w gospodarce. Chodzi tu
nie o teoretyczne miary informacji jako takiej, lecz o obiektywne ekonomiczne
miary ilości informacji, użyteczności informacji czy wartości informacji.
Propozycje w zakresie mierzenia informacji
przedstawione w dalszych częściach tej pracy stanowią raczej zapowiedź problemu
i zachętę do dyskusji aniżeli rozwiązanie zagadnienia.
Warto w tym miejscu
zasygnalizować także nie rozwiązany do tej pory problem jakości
informacji: definicji jakości, metod oceny jakości oraz jej pomiaru. Świadomość praktycznego
znaczenia tego problemu jest powszechna. Niewiele jest jednak zagadnień tak
słabo rozpracowanych w ekonomii z punktu widzenia podstaw teoretycznych, metod
i narzędzi.*
Listę otwartych problemów badawczych, jakimi powinna
zająć się ekonomika informacji, można by kontynuować. Czyni to z ekonomiki
informacji dyscyplinę atrakcyjną dla badacza, dziedzinę nauk ekonomicznych, w
której wiele do zrobienia.
Uwagi
* Wg mnie głównym najsłabiej rozpracowanym problemem informacji ekonomicznej
(ekonomiczno-finansowej), jest jej wiarygodność. Problem ten rozłożył
system centralnego planowania i w znacznej mierze rozkłada także gospodarkę rynkową, choć ta, w odróżnieniu od „realnego socjalizmu”, skuteczniej broni się za pomocą „indywidualnego
zdrowego rozsądku” poszczególnych podmiotów.
Anonimus
1.7.
Dziedziny praktycznego zastosowania ekonomiki informacji ......... 51
1.7.1.
Specyfika dziedzin praktycznego zastosowania ekonomiki informacji ....... 51
Jak przed każdą ekonomiką szczegółową, tak również przed ekonomiką
informacji oprócz celów naukowych i poznawczych
stawiane są zadania użytkowe, a mianowicie wspomaganie praktycznej działalności
informacyjnej w gospodarce. Ekonomika informacji dostarcza aparaturę pojęciową
i metody wspomagające:
•
monitorowanie,
•
analizę,
•
projektowanie,
•
wdrażanie,
•
eksploatację,
•
ocenę,
•
rozwój
procesów i systemów informacyjnych, a także tworzy podstawy ekonomiczne do:
•
prowadzenia praktycznej działalności informacyjnej przez podmioty
aktywne informacyjnie,
•
wykorzystywania informacji przez użytkowników finalnych,
•
gospodarowania zasobami informacyjnymi przez podmioty
społeczno-gospodarcze,
•
gospodarowania zasobami informacyjnymi w skali gospodarki narodowej i w
skali ponadnarodowej.
Niżej omówimy krótko instrumenty
wypracowane przez ekonomikę informacji w celu realizacji każdego z wymienionych
działań.
Ważnym celem użytkowym i obszarem
zastosowań ekonomiki informacji jest badanie informacyjnych uwarunkowań
systemowych rozwiązań ekonomicznych i społecznych. Chodzi tu między innymi o
formułowanie naukowych metod projektowania, wdrażania i eksploatacji systemów
informacyjnych... (...)
1.7.2.
Monitorowanie informacji, procesów i systemów informacyjnych ....... 52
Monitorowanie stało się popularnym pojęciem, nie zawsze używanym w sposób
właściwy.
Monitorowanie w zakresie, jakim zajmuje się ekonomika informacji, polega na
proponowaniu metod i narzędzi obserwacji, opisu (dokumentowania) i oceny
informacji, procesów i systemów informacyjnych. Polega ono na:
•
budowaniu modeli
empirycznych informacji, procesów i systemów informacyjnych w systemach społecznych i
gospodarczych,
•
jednoczesnym budowaniu modeli normatywnych informacji,
procesów i systemów informacyjnych,
•
dokonywaniu oceny informacji, procesów i systemów informacyjnych przez
porównywanie modelu empirycznego z modelem normatywnym.
Instrumentami monitorowania są
pojęcia w ramach ekonomiki informacji, umożliwiające konstruowanie modeli
informacji, procesów i systemów informacyjnych. Narzędzia te opierają się
głównie na aparaturze pojęciowej nauki o informacji (information
science), nauk organizacji i zarządzania oraz informatyki. Są to przede
wszystkim pojęcia i modele procesu informacyjnego i systemu
informacyjnego.
Modele empiryczne i normatywne,
jakie konstruuje się w wyniku monitorowania, nie są modelami ogólnych procesów
i systemów informacyjnych, lecz modelami procesów i systemów
ekonomicznych, ukierunkowanych na konkretnych użytkowników informacji, procesów i
systemów informacyjnych, na ich gestorów i administratorów. Modele ogólne są
bowiem albo zbyt skomplikowane, albo zbyt proste, niewiele wnoszące do poznania
zjawisk informacyjnych w gospodarce; wydają się truistyczne z punktu widzenia
potrzeb ekonomiki informacji.
W praktyce próbuje się też budować
modele niekompletne zjawisk informacyjnych, to znaczy modele uniwersalne, zorientowane
na potrzeby wielu różnych klas użytkowników informacji i uczestników procesów i
systemów informacyjnych. Modele te często są niezrozumiałe, nieczytelne dla
odbiorcy praktyka, np. dla użytkownika informacji. Nie spełniają więc
podstawowej, informacyjnej, poznawczej funkcji modelu dla praktyki. Mogą być
natomiast przydatne dla celów dydaktycznych.
Modele informacji, procesów i
systemów informacyjnych, ukierunkowane na potrzeby określonych klas
użytkowników i uczestników, umożliwiają odwzorowanie takich i tylko* takich
aspektów lub części badanych zjawisk informacyjnych, które są istotne dla tych
użytkowników tak praktyki, jak i badaczy, np. dla kierownictwa
przedsiębiorstwa, dla pracownika księgowości, projektanta systemu
informatycznego rozliczającego usługi medyczne w systemie ubezpieczenia
zdrowotnego, dla bibliotekarza wypożyczającego książki, czyli dla osób pewnymi
praktycznymi aspektami procesów lub systemów informacyjnych, jak i ekonomistów
prowadzących badania sektora informacyjnego w gospodarce.
Narzędzia monitorowania zjawisk informacyjnych powinny umożliwiać
konstruowanie takich empirycznych i normatywnych modeli informacji, procesów i
systemów informacyjnych, które dostosowane są do indywidualnych potrzeb ich
użytkowników. Jest to bardzo ważne w praktyce, zwłaszcza w projektowaniu i
administrowaniu systemami informacyjnymi. Zjawiska informacyjne w życiu
społecznym i gospodarczym charakteryzują się bowiem dużą złożonością.
Jak powiedzieliśmy wyżej, wynikiem
monitorowania są modele informacji, procesów i systemów informacyjnych. Modele
te możemy podzielić na dwie klasy. Pierwsza to modele empiryczne odwzorowujące
rzeczywiste, występujące w praktyce informacje, procesy i systemy informacyjne.
Spełniają one funkcje poznawcze, służą do analizy, projektowania i reengineeringu systemów
informacyjnych. Druga klasa modeli to modele normatywne informacji,
procesów i systemów informacyjnych. Funkcją tych modeli jest definiowanie
wzorców proponowanych do wykorzystania przy ocenie, a także istniejących przy
projektowaniu nowych informacji, procesów i systemów informacyjnych.
W gospodarce modele normatywne mają
bardzo duże znaczenie. Współcześnie niemal wszystkie informacje, procesy i
systemy informacyjne w społeczeństwie i gospodarce są objęte – w mniejszym lub
większym zakresie – normalizacją. W przypadku informacji, procesów i systemów
informacyjnych trudno mówić o „żywiołowości”. Pewne cechy rozwoju
autonomicznego, żywiołowego, obserwujemy tylko w wąskich obszarach języka
potocznego mówionego. (Czasami jednak żywiołowość może zapobiec skostnieniu modeli normatywnych.
Szkoda np., że tak się nie stało z przebiciem się do oficjalnego stosowania i
szerszej popularyzacji, żywiołowo powstałych metod konfrontacyjnych,
kwestionujących prawdziwość „wiarygodnych” informacji wzajemnie się
wykluczających lub posługujących się faktami fizycznie niemożliwymi. Trochę
„żywiołowości” w modelach, przed czym chyba większość ekonomistów, obojętnie
jakiej szkoły, szła w „zaparte”, mogło
ograniczyć klęskę planowania centralnego w latach 60. 70. i 80. ubiegłego
wieku. Mogło uczynić statystykę bardziej
wiarygodną. Inne „żywiołowości” mogą jeszcze i dzisiaj wnieść „nieco” świeżego
spojrzenia na ugruntowane w wierze normatywne modele. Temat zapoczątkowany na
stronie „konkretyzacja”. Anonimus).
Wiele norm informacyjnych ma
charakter obligatoryjny, obowiązuje z mocy prawa. Zasięg ich stosowania jest
bardzo szeroki.25 W przypadku informacji mamy do czynienia z pełną
normalizacją informacji i zjawisk informacyjnych. We współczesnej gospodarce, w
systemach społeczno-gospodarczych wszystkie informacje muszą być odwzorowane
zgodnie z określonymi normami.
Na poziomie języka i typowych
wiadomości normalizacja jest pełna w skali gospodarki narodowej i państwa. Na
poziomie procesów informacyjnych normalizacja jest ograniczona do wybranych
klas procesów. Na poziomie systemów informacyjnych normalizacja obligatoryjna
dotyczy wybranych klas systemów, np. systemów informacyjnych administracji
publicznej, niektórych systemów informacyjnych przedsiębiorstw.Większość
norm dotyczących systemów informacyjnych ma charakter fakultatywny. Mimo to
normy te są chętnie stosowane przez gestorów systemów informacyjnych; niestety
– z wyjątkiem norm dotyczących
semantycznej i pragmatycznej jakości informacji26. W tej
dziedzinie we współczesnych społeczeństwach
liberalno-demokratycznych przydałoby się wprowadzenie norm
obligatoryjnych opartych na naukowych podstawach. Jak dotąd siłę przebicia
dzięki hałaśliwym mass mediom zyskują informacyjno-językowe
normy „poprawności politycznej”, nierzadko sprzeczne nie tylko z nauką, ale i
ze zdrowym rozsądkiem.**
----------
*Uwagi do „i tylko” (podkreślenie moje. Anonimus)
Obracać kołami, które się zaryły. (Stefan Garczyński: Z informacją na bakier, str. 76 (Myśl w koleinie słów); poz. 29 prezentowanej
literatury).
Bardzo istotne! Dzięki temu, np. wielu księgowych unika stresu, czy w razie
konfliktowych wątpliwości, być w zgodzie z własnym rozumem, czy też z zasadami
sztuki księgowej. Przykładowo, wielu księgowych prywatnie
doskonale wie, że wiele wiarygodnych wg zasad sztuki księgowej danych księgowych, wprowadza w błąd (celowo lub nie), czasami stwierdza wręcz nonsensy, czasami stwierdza fakty fizycznie niemożliwe lub wzajemnie
się wykluczające. Wielu z tych
co prywatnie wiedzą, bo prywatnie widzą, wie też, jak dobrać i zestawić oraz przetworzyć dane z
dokumentów, które systemowo, wbrew
szablonom sztuki księgowej,
będą przynajmniej bardziej wnikliwie
analizować i przedstawiać rzeczywistość . Wie i wiedziało o tym
także wielu dyrektorów przedsiębiorstw,
którym, z różnych powodów, albo taki stan odpowiadał (da), albo traktują go jako siłę wyższą, z
którą trzeba jakoś nauczyć się żyć. Dyrektorzy przedsiębiorstw
budowlanych, które kiedyś, w systemie
centralnego planowania, niemal na potęgę retuszowały swoje wyniki i manipulowały danymi, wcale nie byli jakimiś zachłannymi
kombinatorami ani celowo ukrywającymi
rzeczywiste wyniki manipulatorami, tylko po prostu wiedzieli, że z
biurokracją inaczej nie da się
żyć. O ile, z fachowcami, nawet
wtedy, można było czasami prawie otwarcie..., to z mechanizmami biurokracji byłoby to prawie samobójstwo zawodowe.
Współczesny, inny przykład,
przypominający trochę zmagania
się z systemem biurokratycznym
dawnych przedsiębiorstw
budowlanych, to usługi medyczne
i ich rozliczanie. Do prasy przeciekają humorystyczne „statystyczne” przykłady, komu, co i na co zaaplikowano, albo
gdzie kto przebywał
jednocześnie. Z rozbawieniem, na skutek
analogii do swoich własnych
bardzo dawnych i czasami humorystycznych
problemów z analityką
prawdziwości i analityką przyczyn
nieprawdziwości, czytam te artykuły, niektóre nawet konkretnie nawiązujące do
systemów rozliczeń i systemów informatycznych. Nie znam bliżej tematów
medycznych i ich rozliczania finansowego. Nie mogę więc ich konkretnie podejmować. W drodze analogii mogę jedynie przypuszczać, że tam, gdzie nie chodzi o własną kasę konkretnej osoby lub grupy
osób, tylko o środki finansowe, np. dla szpitala rozsądnie wydawane, to różne
chwyty o zdobycie tych środków lub uzasadnienie ich wydania, dla biurokracji
mogą być naganne, a dla zdrowego rozsądku pozytywne.
Co mają ze sobą wspólnego te dwa
oderwane przykłady, poza tym,
że na ich prawidłowym
rozwiązaniu zaciążył
niedostatek odpowiedniej informacji, wynikający w znacznej mierze z rutyny
wąsko zawodowej i niedostatku odpowiedniej ponad jednozawodowej
specjalistycznej wiedzy? Chyba tylko to, że faktycznie trudno o pozytywny efekt „obracania kołami, które się zaryły”.
Reasumując. Modele,
przynajmniej w poważnych sprawach i dla
poważnych osób, powinny nakłaniać także do twórczego albo chociaż starannego
wszechstronnego myślenia nad danym zjawiskiem, problemem itd. Co i dla kogo
oraz do czego jest istotne, można nie wiedzieć, w danym momencie lub w ogóle. Świat się zmienia, poglądy też. Tematu nie chcę, w tym miejscu, rozwijać.
Przepraszam, że do jednego słowa, aż tyle uwag.
Na marginesie: system
biurokratyczny, rozsądnie stonowany, w bardzo wielu przypadkach może
być/jest całkiem dobrym rozwiązaniem.
Anonimus
**
Do jakiej poprawności, oczywiście niepolitycznej, i jakości
merytorycznej, można zaliczyć
butne/buńczuczne wypowiedzi niektórych dziennikarzy sportowych, np.:
- „Małysz kontra reszta świata”.
- „Małysz zdeklasuje rywali”.
Oczywiście, komentarz sportowy ma swoje prawa, w tym prawo do kwiecistej
przesady i nieprzejmowania się specjalnie logiką oraz skutkami w głowach kibiców.
Trochę jednak umiarkowania i
taktu chyba by się przydało.
Nie chcę, w tym miejscu, przytaczać przykładów politycznych bądź gospodarczych.
Anonimus
----------
1.7.3. Analiza
informacji, procesów i systemów informacyjnych ....... 55
Celem
analizy informacji, procesów i systemów informacyjnych w gospodarce,
prowadzonej na podstawie obserwacji praktyki oraz modeli empirycznych i
normatywnych konstruowanych dzięki monitorowaniu, jest wydobycie tych cech i
aspektów informacji, procesów i systemów informacyjnych, które są istotne dla
objaśnienia i poznania zjawisk informacyjnych jako zjawisk ekonomicznych.
Podstawę analizy informacji,
procesów i systemów informacyjnych, jako zjawisk ekonomicznych, stanowią
specyficzna dla ekonomiki informacji aparatura pojęciowa służąca do
konstruowania modeli zjawisk informacyjnych, a także same modele informacji,
procesów i systemów informacyjnych. Zadaniem, jakie się stawia przed ekonomiką
informacji jest więc dostarczenie pojęć i metod umożliwiających analizę
ekonomicznych aspektów zjawisk informacyjnych.
Analityczną aparaturę pojęciową
ekonomiki informacji stanowią pojęcia ekonomiczne redefiniowane z
uwzględnieniem specyfiki zjawisk informacyjnych. Chodzi tu zwłaszcza o kategorie ekonomiczne, których ogólne
definicje nie uwzględniają w wystarczającym stopniu specyfiki informacji, np.
produkcja (informacji), wartość (informacji), użyteczność (informacji), cena
(informacji), koszt (informacji) w układzie rodzajowym, popyt (na informacje),
podaż (informacji)27.
Wynikiem analizy są modele
analityczne informacji, procesów, systemów i podmiotów informacyjnych w
gospodarce. Różnica między modelami uzyskiwanymi za pomocą monitorowania a
modelami analitycznymi polega na celu, dla którego modele te są tworzone. Celem
tych pierwszych jest usystematyzowane odwzorowanie praktyki informacyjnej.
Celem modeli analitycznych w ekonomice informacji jest usystematyzowane
odwzorowanie tych wybranych aspektów informacji, procesów lub systemów
informacyjnych, które następnie są przedmiotem oceny i określania naukowo
uzasadnionych norm informacyjnych.
Model empiryczny powstający w
wyniku monitorowania odwzorowuje realną rzeczywistość informacyjną. Model
analityczny jest transformacją modelu empirycznego zgodnie z konkretnym celem analizy.
(...) [A co z tego wyniknie, gdy informacje są fałszywe?
Złośliwcy twierdzą, że wynikną z tego naukowe metody powielania fałszu! Przepraszam za nadinterpretację, powszechną w
praktyce ekonomicznej, politycznej i społecznej. Anonimus].
Zadaniem
ekonomiki informacji jest dostarczanie instrumentów metodycznych oraz
konstruowanie analitycznych modeli informacji , procesów i systemów
informacyjnych jako obiektów, procesów i systemów ekonomicznych. Takich metod
modelowania nie daje informatyka. Chociaż często informatykom postrzegającym
zjawiska informacyjne jako aspekt – zwykle nie najważniejszy – technicznych
systemów komputerowych i telekomunikacyjnych może wydawać się, że potrafią
budować modele analityczne zjawisk informacyjnych, to jednak powierzenie im
budowania takich modeli kończy się
powstaniem systemów informacyjnych kosztownych, niesprawnych, uciążliwych dla
wszystkich ich użytkowników. W tej
dziedzinie praktyka dostarcza stanowczo zbyt wielu złych doświadczeń.*
Z
pozoru rozróżnienie między modelami będącymi wynikiem monitorowania a modelami
analitycznymi może się wydawać nieistotne. (...)
W praktyce informatycy-projektanci
systemów informatycznych niechętnie rozróżniają te dwie klasy modeli:
empiryczne i analityczne. To częsty błąd metodyczny, który trudno, który
wytłumaczyć zainteresowanym, czyli
informatykom. O ile w przypadku prostych, niewielkich systemów informacyjnych
takie uproszczenie modelowania jest dopuszczalne, o tyle w przypadku projektowania
wielkich, ogólnokrajowych lub międzynarodowych systemów rozróżnienie i
oddzielenie monitorowania od analizy i budowanie odrębnych modeli monitorowania
i modeli analitycznych jest konieczne. Dopiero przy takim rozróżnieniu
potrafimy prawidłowo ocenić istniejące systemy i zidentyfikować konkretnie te
ich elementy, które wymagają modyfikacji i usprawnień. Rozróżnienie to stwarza
także możliwości uniknięcia poważnych błędów, które – niestety – zbyt często
popełnia się przy projektowaniu wielkich systemów informacyjnych. W warunkach
współczesnej gospodarki takich prostych procesów i systemów, nie powiązanych z
innymi, często wielkimi systemami informacyjnymi, jest coraz mniej.
*
Praktyka „dostarcza zbyt wielu złych
doświadczeń” zazwyczaj z prostej przyczyny, że systemy budowali głównie jednostronni
fachowcy od techniki informatycznej, przy niedostatecznym zrozumieniu się z
fachowcami od zagadnień merytorycznych - którzy w dodatku niezbyt znali się na
informatyce oraz jej możliwościach, i jeszcze słabszym zaangażowaniu
kierownictwa, które na informatyce mogło
nie znać się prawie wcale, traktując informatyzację przede wszystkim
jako symbol prestiżu i mody.
Z przyczyn oczywistych, sytuacja, przynajmniej pod tym aspektem, w ostatnich latach zmienia się zdecydowanie
na lepsze, ale... (...)
Anonimus
1.7.4.
Kryteria oceny informacji, procesów, systemów i podmiotów informacyjnych –
podejście normatywne ....... 58
Kolejnym zadaniem ekonomiki informacji, jak każdej ekonomiki
szczegółowej, jest formułowanie naukowych kryteriów oceny informacji , procesów
i podmiotów informacyjnych. Nauka powinna dostarczać norm służących tej ocenie.
Definiowanie zasad tworzenia norm informacyjnych do oceny informacji, procesów
i systemów informacyjnych w gospodarce jest jednym z podstawowych zadań
ekonomiki informacji jako dyscypliny naukowej.
Sfera informacyjna społeczeństwa i gospodarki, przez którą rozumiemy
informacje, procesy i systemy informacyjne, jest oparta na normach. Trudno
znaleźć inną dziedzinę działalności
człowieka, w której mamy do czynienia z tak głęboką normalizacją, jak w
przypadku informacji. Co więcej, normy w sferze informacyjnej są w zdecydowanej
większości normami stanowionymi, uchwalanymi przez organy ustawodawcze lub
wprowadzanymi przez akty prawne niższego rzędu. W przypadku informacji mamy do
czynienia ze swego rodzaju „totalną normalizacją”. Dla każdej informacji, dla
każdej działalności informacyjnej istnieją normy obejmujące wszystkie warstwy
informacji: leksykę, syntaksę, semantykę i pragmatykę języka, formaty
wiadomości, techniki odwzorowywania, przekazywania, przechowywania informacji
itd. Możemy więc dla każdej informacji, dla każdej działalności informacyjnej
orzec, czy jest zgodna z normami, czy nie. Część norm informacyjnych ma
podstawy naukowe, jest opracowana i aktualizowana przez naukowców. Każda z
dyscyplin naukowych opracowuje między innymi normy informacyjne dla dziedziny,
którą się zajmuje. W ten sposób powstają naukowe standardy informacyjne.
Większość norm to normy de facto, reguły upowszechnione w praktyce, które dzięki
powszechności stały się normami. W systemach ekonomicznych dominują normy
stanowione w wyniku działalności legislacyjnej.
Ważne
jest, aby normy informacyjne kształtowane przez naukę, prawo i praktykę
informacyjną były normami dobrymi, to znaczy normami wspomagającymi procesy
społecznego komunikowania oraz projektowanie i utrzymywanie sprawnych procesów
i systemów informacyjnych.
W
praktyce mamy wiele złych norm informacyjnych. Często normy informacyjne są
stanowione w sposób przypadkowy, daleki od fachowości. Decydujący głos w ich
stanowieniu mają zwykle osoby zawodowo do tego nie przygotowane. Nierzadko
nawet osoby lub instytucje stanowiące normy nie zdają sobie sprawy z tego, że
zajmują się normami informacyjnymi, które będą musiały być stosowane przez
wiele lat. I tak, prawnicy opracowując tekst ustawy czy rozporządzenia
najczęściej nie zdają sobie sprawy z tego, ile norm informacyjnych o
powszechnym stosowaniu wprowadzają „przy okazji” jakiegoś aktu prawnego. Na
przykład urzędnicy forsujący wprowadzenie pierwotnego systemu identyfikacji
podatników NIP nie dali się przekonać, że trwale dezorganizują infrastrukturę
informacyjną państwa i polskiej gospodarki. A już zupełnie źle jest z
koordynacją norm informacyjnych, stanowionych w różnych procesach
legislacyjnych lub wprowadzanych przy okazji innych działań przez różne
instytucje publiczne lub prywatne, ze
świadomością tego, że dzisiaj żaden proces czy system informacyjny nie może być
budowany i nie może funkcjonować bez powiązań i spójności z innymi już
istniejącymi procesami i systemami informacyjnymi. Świadomość odpowiedzialności państwa i jego organów za
dobre normy informacyjne będące podstawą ładu informacyjnego w społeczeństwie i
gospodarce jeszcze nie zaczęła się kształtować29. Słabym pocieszeniem
jest fakt, że powyższe krytyczne uwagi można odnieść nie tylko do Polski, ale
do wielu krajów.
W każdym państwie, w każdej
gospodarce narodowej istnieje wiele różnorakich norm informacyjnych. Istniejące
normy nie stanowią jednak kompletnego zbioru, powszechnie znanego i uznanego w
nauce, a akceptowanego i wykorzystywanego przez praktyków. Dla wielu zjawisk
informacyjnych normy naukowe nie zostały w ogóle opracowane. Lukę, jaka
powstaje w takich sytuacjach, wypełnia praktyka, w wyniku której kształtują się
normy informacyjne de facto. Wiele rozwiązań spełniających de
facto rolę norm informacyjnych jest dalekich od doskonałości, jest
usankcjonowaniem dotychczasowej praktyki, mniej lub bardziej przypadkowym
rozwiązaniem34.
Całokształt stosowanych w praktyce
norm informacyjnych ma decydujące znaczenie dla ładu informacyjnego w
społeczeństwie i gospodarce. Normalizacja w dziedzinie informacji jest na razie
domeną polityków, urzędników, prawników, dziennikarzy, menedżerów i
informatyków-technologów. To oni decydują o kształcie informacji, procesów i
systemów informacyjnych, mimo że najczęściej nie mają do tego żadnego
przygotowania zawodowego. Nie konsultują swoich pomysłów ze specjalistami z
dziedziny informacji i technologii informacyjnych (nie mylić z technologiami
informatycznymi!). [informatyka coraz bardziej przenika do informacji. Rozwiązania w obu
technologiach, kiedy trzeba, też muszą być spójne, choć informatyka jest tu w
zasadzie tylko narzędziem. Anonimus].
Jeszcze rzadziej standardy
informacyjne ustalają specjaliści z dziedziny informacji przy udziale
ekonomistów, zwłaszcza specjalistów z zakresu ekonomiki informacji. Aspekt
ekonomiczny jest traktowany jako drugorzędny lub w ogóle pomijany wtedy, gdy
koszty różnych przedsięwzięć informacyjnych albo nie są szokujące dla
decydentów, albo są społecznie akceptowalne, albo udaje się je ukryć przed
społeczeństwem.
Ekonomika informacji jest dyscypliną
naukową, która może i powinna wnieść istotny wkład naukowego myślenia ekonomicznego
o informacji w społeczeństwie i gospodarce do „swobodnej twórczości” prawników,
urzędników, parlamentarzystów, informatyków – zwłaszcza tzw. specjalistów od
drutów i telewizorów, czyli od sprzętu i oprogramowania, którzy z pewnością
siebie opartej na nieznajomości rzeczy wyrokują o kształcie informacji i
systemów informacyjnych.* Oszczędności, jakie można by uzyskać w skali
gospodarki narodowej , po prostu lepiej, bardziej ekonomicznie projektując
informacje, procesy i systemy informacyjne, są naprawdę ogromne.
* Proponuję zapoznać się z poz. 22 „Prezentowanej literatury”: Strach
przed IT. Wprawdzie jest tam mowa o komputeryzacji w ogóle, a nie o
informacji..., ale, przeważnie „Jaka komputeryzacja, taka i informacja”.
Jednak, wg mnie, to nie informatycy głównie tu zawinili. Trochę na te tematy
także pod poz. 9 i 10 Prezentowanej
literatury:
- Nadmiar oczekiwań czy niemoc w spełnianiu,
- Wiecznie dobrze zapowiadająca się historia.
Anonimus
1.7.5.
Diagnostyka zjawisk informacyjnych ....... 63
Konsekwencją oceny zjawiska informacyjnego
(informacji, procesu, systemu, podmiotu informacyjnego) jest identyfikacja
zarówno tych jego aspektów, które nie odpowiadają naukowym normom
informacyjnym, jak i tych, które są zgodne z normami informacyjnymi
obowiązującymi de iure lub uznanymi de
facto, a także poznanie przyczyn nieprawidłowości.
W
procesie diagnozy zjawisk informacyjnych pytamy, dlaczego jakieś
informacje, procesy, systemy, podmioty informacyjne nie spełniają warunków
poprawności określanej przez normy, dlaczego wymagają ponoszenia określonych
kosztów i czasu, dlaczego jakość informacji nie odpowiada oczekiwaniom
użytkowników i gestorów? Gdzie, w którym
momencie, na jakim etapie kształtowania systemu informacyjnego, projektowania,
wdrażania lub jego eksploatacji popełniono błędy i jakie? Jakie skutki pociągają za sobą te błędy, dla
kogo: użytkownika informacji, gestora systemu, administratora? Jakie koszty – finansowe, rzeczowe – ponosi
się na skutek błędów, kto je ponosi, kiedy?
Jakie są skutki błędnych rozwiązań dla jakości informacji i realizacji
funkcji przez procesy i systemy informacyjne?
Jakie elementy procesów lub systemów informacyjnych wymagają zmian?
Im
większy, im bardziej skomplikowany jest proces czy system informacyjny, tym
trudniej udzielić pełnych odpowiedzi na te pytania. Jest to tym trudniejsze, że często diagnoza
taka może być postawiona tylko przez twórców lub gestorów danego systemu lub
procesu informacyjnego36. W dziedzinie informacji nie ukształtowała
się jeszcze instytucja zewnętrznego audytu. Ocena formułowana z zewnątrz bywa
odbierana przez autorów systemu, gestorów lub administratorów jako
zakwestionowanie ich własnych kompetencji. Czasem jest to zasadne. Zbyt często za projektowanie wielkich systemów
informacyjnych biorą się ludzie niekompetentni w dziedzinie informacji, a co
gorsza, nie zdający sobie sprawy ze skali własnej niekompetencji. Tym
ważniejsze staje się wypracowanie naukowych, a w tym sensie obiektywnych metod
diagnostyki zjawisk informacyjnych. Metody te powinny być użyteczne do
diagnozowania konkretnych procesów i systemów informacyjnych.
Niektóre
dyscypliny naukowe i dziedziny działalności praktycznej wypracowały specyficzne
metody oceny i diagnostyki systemów i procesów informacyjnych. Na przykład
informatyka, w tym informatyka gospodarcza, wypracowały wiele szczegółowych metod oceny i diagnozy
technologicznej strony zjawisk informacyjnych. (Kiedy trafnie, i do
jakich sytuacji to w ogóle pasuje, to druga sprawa. Przypis Anonimus).
W
dziedzinie informacji istnieją rozlegle obszary, w których diagnoza nie może
być dokonywana na podstawie konfrontacji stanu rzeczywistego z normami
naukowymi, ponieważ takie normy po prostu nie istnieją. Takim wielkim,
dynamicznie rozwijającym się obszarem, w którym brakuje wielu istotnych norm
informacyjnych, są środki masowego przekazu. Wiele procesów informacyjnych w
systemach politycznych także nie ma wystarczających podstaw normalizacyjnych.
Są to tak ważne dziedziny, jak zdrowie, sfera kontaktów obywateli z urzędami,
sfera transakcji handlowych, reklama, kampanie wyborcze i wiele innych.
Najbardziej odczuwalne w praktyce są
braki norm lub nieprzestrzeganie norm określających jakość informacji. W
sytuacji gdy nie tylko finalni użytkownicy, ale i inni uczestnicy procesów i
systemów informacyjnych nie mają możliwości weryfikacji jakości informacji,
istnienie naukowo uzasadnionych dobrych norm i ich przestrzeganie staje się
warunkiem koniecznym społecznych procesów komunikowania. Wydaje się, że głównie
z powodu braku naukowo uzasadnionych norm oceny jakości informacji, procesów i
systemów informacyjnych nie rozwinął się w naukach o informacji bardzo
potrzebny w praktyce nurt zwany ekologią informacyjną, której
zadaniem praktycznym jest między innymi niedopuszczenie do generowania
informacji, które nie spełniają norm jakościowych, stanowią swoistą „truciznę”,
zanieczyszczającą środowisko informacyjne społeczeństwa i gospodarki. Prawo
powinno umożliwiać jak najszybszą eliminację informacji nie spełniających
kryteriów jakościowych, wprowadzając – tam gdzie jest to konieczne – sankcje za
„zatruwanie środowiska informacyjnego”. Do zadań ekologii informacyjnej winna także
należeć eliminacja tych informacji, które trwale i całkowicie utraciły swoją
użyteczność oraz „utylizacja odpadów”, czyli przywracanie użyteczności
informacjom, które się do tego nadają (np. sprowadzanie danych do
porównywalności w statystyce, korekta błędów, aktualizacja danych).
Istotą diagnozy informacji, procesów
i systemów informacyjnych jest wyjaśnienie przyczyn występowania w sposób
nieoptymalny, niezgodny z normami, zjawisk informacyjnych. Diagnoza polega więc
na:
•
identyfikacji norm, jakie powinny być przestrzegane w danym procesie lub
systemie4 informacyjnym,
•
stwierdzenie ewentualnych luk w normach informacyjnych,
•
ide4ntyfikacji obszarów, w których normy informacyjne nie są
przestrzegane,
•
określenie przyczyn nieprzestrzegania norm informacyjnych.
Przyczyny nieprzestrzegania norm
informacyjnych mogą być różnego charakteru. Najważniejsze z nich to:
•
złe normy informacyjne,
•
nieznajomość bądź niewłaściwa interpretacja norm informacyjnych,
•
nieodpowiednie kwalifikacje projektantów, administratorów i innych
uczestników procesów i systemów informacyjnych,
•
braki w podstawach prawnych procesów i systemów informacyjnych,
•
brak środków technicznych i finansowych.
Wnioski wypływające z normatywnego
podejścia do diagnostyki procesów i systemów informacyjnych dotyczą:
•
stwierdzenia, czy proces lub system informacyjny jest dopuszczalny z
punktu widzenia zauważonych naruszeń norm informacyjnych,
•
propozycji nowych norm informacyjnych,
•
propozycji zmian istniejących norm informacyjnych,
•
określenia, w jakim zakresie proces lub system informacyjny powinien być
modyfikowany z punktu widzenia zakresu informacji , języków, organizacji i
technologii.
Uwagi
Nie chcę być złośliwy,
ale trudno jest mi też przemilczać, że
większość wręcz idiotycznych
zniekształceń ekonomicznych, powielanych w sprawozdaniach, statystyce i
informacjach ekonomicznych, które opisuję na swoich stronach, poczynając od
„konkretyzacji”, wynikała nie z jakichś indywidualnych wyczynów „niedouczonych
praktyków”, tylko z wad samej sztuki ekonomicznej i „ujednolicania danych” pod
jakieś tam, niedopasowane na każdą okazję,
formułki, zasady, normy itp.
Nie stawiając jednak zagadnień tak skrajnie, i ograniczając się do spraw bardzo
prozaicznych (w przedsiębiorstwach, głównie przemysłowych): przecież ogromna
większość typowych zniekształceń rachunku kosztów, nieraz o bardzo dużym
ciężarze gatunkowym, nie narusza żadnych formalnych zasad rachunkowości, żaden
audytor nie będzie ich kwestionował (chyba, że nawiasowo: jak mu bardzo zależy
na tym, żeby się niepotrzebnie narazić). Co jednak będzie wart system
informacji oparty na takich danych?
Na marginesie: w rachunku kosztów (w Polsce)
trochę drgnęło na lepsze począwszy od 2002 roku w związku ze zmianami
w ustawie o rachunkowości... Kto jednak nie chce zbyt wiele „dodatkowej
pracy i kłopotów”, bez większych problemów może sobie poradzić „ sposobem”,
niestety, znowu poprawnym formalnie, ale niekoniecznie merytorycznie. Gdyby
właścicielowi, naczelnemu szefowi itp. bardzo zależało, i się znał...? Anonimus
1.7.6. Synteza
procesów i systemów informacyjnych ....... 67
Ocena i diagnoza każdego zjawiska informacyjnego powinna dostarczać
wnioski, co i jak należy zmienić w istniejących procesach i systemach
informacyjnych, aby lepiej, bardziej efektywnie, taniej realizowały one swoje
funkcje. Powinna wskazywać, jak należy projektować, wdrażać i eksploatować nowe
procesy i systemy informacyjne. Na tej podstawie diagnostycznej można dokonywać
syntezy informacji, procesów i systemów informacyjnych.
Syntezę
informacji, procesów i systemów informacyjnych powierza się zwykle
informatykom-specjalistom technologii informatycznych. Jest to błąd. W praktyce projektanci,
administratorzy i gestorzy procesów i systemów informacyjnych dokonując
syntezy, koncentrują się na zagadnieniach
technologicznych i organizacyjnych. Z dobrodziejstwem inwentarza przyjmują
dyspozycje polityków, prawników, księgowych i urzędników odnośnie do
informacji, wzorów dokumentów, języka odwzorowania informacji.
Nie
pamięta się przy tym o ekonomicznych aspektach zjawisk informacyjnych.
Tymczasem każda działalność ekonomiczna czy społeczna ma swój komponent
informacyjny, a każda działalność informacyjna pociąga za sobą konkretne skutki
ekonomiczne, nie tylko koszty, lecz także konsekwencje organizacyjne i wpływa
na realne procesy ekonomiczne. Skutki błędów popełnianych zwłaszcza przy tworzeniu i korzystaniu z
wielkich systemów i zasobów informacyjnych dotyczą szerokiego zakresu zjawisk
ekonomicznych, niekiedy całej gospodarki narodowej, wszystkich podmiotów
gospodarczych i obywateli.
Współczesny
ekonomista powinien dysponować wiedzą i narzędziami badawczymi pozwalającymi na
identyfikację przeszłych i przewidywanych w przyszłości ekonomicznych skutków
zjawisk informacyjnych. Powinien także umieć określić, jakie skutki dla zjawisk
informacyjnych mogą pociągać decyzje ekonomiczne, jakie są uwarunkowania
informacyjne sprawnego funkcjonowania systemów społecznych, politycznych i
ekonomicznych37. Wiedza ta jest niezbędna do ustalania reguł
prawnych i projektowania rozwiązań organizacyjnych i technicznych konkretnych
systemów informacyjnych. Praktyka gospodarcza dostarcza tu wiele przykładów,
tak pozytywnych, jak i negatywnych. Te ostatnie są znacznie bardziej
spektakularne, a popełniane błędy w
dziedzinie informacji stają się coraz bardziej kosztowne, przy czym kosztów
tych nie ponosi zwykle ten, kto popełnił błąd. Tym większego znaczenia
praktycznego nabierają naukowe metody i instrumenty syntezy procesów i systemów
informacyjnych opracowywane w ramach ekonomiki informacji.
Przypisy ........ 68
1 „Ekonomiki szczegółowe (branżowe) – dyscypliny
ekonomiczne stanowiące części ekonomi stosowanej; badają zjawiska i
prawidłowości ekonomiczne występujące w poszczególnych działach i gałęziach
gospodarki narodowej, a nawet w poszczególnych dziedzinach działalności
gospodarczej człowieka; mają na celu ustalenie naukowymi metodami najbardziej efektywnych
instrumentów polityki ekonomicznej w danej dziedzinie. Zależnie od działu
gospodarki narodowej będącego przedmiotem badań rozróżnia się ekonomikę
przemysłu, budownictwa, rolnictwa, handlu, transportu itp.; bardziej
szczegółowa klasyfikacja uwzględnia podział na ekonomiki poszczególnych gałęzi,
np. ekonomika górnictwa, ekonomika transportu kolejowego, oraz dziedzin
działalności gospodarczej człowieka, np. ekonomika inwestycji, ekonomika pracy.
Niektóre części ekonomiki stosowanej nie są określane pojęciem ekonomiki, np.
finanse, kredyt, planowanie gospodarki narodowej. Z uwagi na znaczenie
przedsiębiorstwa jako podstawowej jednostki ekonomicznej w gospodarce narodowej
wyodrębniła się specjalna dyscyplina naukowa – ekonomika przedsiębiorstwa; przedmiotem
jej są prawidłowości ekonomiczne występujące w przedsiębiorstwach oraz zasady
polityki ekonomicznej stosowanej w odniesieniu do przedsiębiorstwa. Ze względu
na swoiste cechy działalności przedsiębiorstw różnych działów gospodarki
narodowej wyodrębnia się ekonomikę przedsiębiorstw przemysłowych, rolnych,
handlowych itp. Ekonomiki szczegółowe są przedmiotem nauczania i specjalizacji
w wyższych i średnich szkołach ekonomicznych; nauczanie to ma na celu
przygotowanie ekonomistów-specjalistów określonych działów, gałęzi czy dziedzin
działalności gospodarczej. Oprócz wiedzy ekonomicznej nauczanie obejmuje wiedze
techniczną niezbędną do kierowania procesami gospodarczymi w poszczególnych
dziedzinach; im węższy zakres specjalności, tym większy udział wiedzy technicznej
w programach nauczania. W latach sześćdziesiątych występuje widoczny wzrost
znaczenia nauki organizacji i kierownictwa. To zjawisko, idące w parze z
tendencjami integracji poszczególnych dyscyplin naukowych, prowadzi do nowych
konfiguracji dyscyplin i powstawania kursów łącznych, np. ekonomika i
zarządzanie przedsiębiorstwem przemysłowym.” Mała encyklopedia ekonomiczna, PWE, Warszawa 1974, s. 190-1.
3 SNA - System of National Accounts
– system rachunków narodowych, którego podstawowymi pojęciami są PKB – Produkt
krajowy brutto i wartość dodana. Patrz...
4 EKD - Europejska Klasyfikacja Działalności, wyd. II, Ośrodek
Badawczo-Rozwojowy Statystyki GUS, Warszawa 1994
6 SRN – System Rachunków
Narodowych ...
15 Aktywnością polegającą na odmowie uczestniczenia w
procesie informacyjnym będzie np. bojkot wyborów, odmowa odpowiedzi na ankietę
statystyczną odejście od telewizora w trakcie tzw. bloku reklamowego,
opuszczenie tematycznie nie interesujących części przez czytelnika.
16 Stosowanym szeroko w
praktyce przykładem definiowania podmiotowego zakresu badań ekonomicznych za
pomocą podmiotów konceptualnych jest
statystyczne pojęcie jednostki rodzaju
działalności, wykorzystywane między innymi przy identyfikacji sektora
informacyjnego w gospodarce. W wielu systemach statystyki oficjalnej pojęcie to
jest stosowane do podkreślenia zakresu podmiotowego konkretnych wskaźników
statystycznych. Jednostka rodzaju działalności nie jest żadnym konkretnym,
wydzielonym organizacyjnie lub technicznie podmiotem, lecz określoną przez
statystyka lub badacza częścią realnych obiektów zaangażowanych w konkretną
działalność lub posiadającą pewne cechy. Na podstawie podmiotów konceptualnych
definiowanych za pomocą jednostek rodzaju działalności określane są takie
pojęcia, jak sektor informacyjny, szara strefa w gospodarce itp.
19 Wydaje się, że w przypadku
działalności informacyjnej podstawowy rodzaj działalności może być definiowany według
tych samych metod, jakie stosowane są do obliczeń PKB w systemie rachunków
narodowych SNA oraz do klasyfikowania jednostek gospodarki narodowej w
statystycznych rejestrach podmiotów.
20 Zob. B. Martinen, Y.M. Marti, Wywiad gospodarczy – pozyskiwanie i ochrona
informacji, PWE, Warszawa 1999.
22 Chodzi o takie
klasyfikacje, jak ISIC (International Standard Industrial Classification)
w systemie rachunków narodowych SNA, klasyfikacja NACE w europejskie wersji SNA
określanej kryptonimem ESA, a w polskiej statystyce klasyfikacja EKD
(Europejska Klasyfikacja Działalności).
23 Trudności ze
zdefiniowaniem działalności informacyjnej i jej statystycznym pomiarem na
podstawie klasyfikacji ISIC, NACE i EKD widać w cytowanych wyżej pracach D.
Dziuby i M. Golińskiego.
24 Problem ten jest lepiej
postrzegany w praktyce niż w teorii. Na przykład po zakończeniu II wojny
światowej do USA trafiło wielu naukowców niemieckich zajmujących się zwłaszcza
pracami nad bronią nuklearną, silnikami odrzutowymi, pociskami balistycznymi.
Na efekty tej polityki nie trzeba było długo czekać. W tym czasie w ramach
reparacji wojennych ZSRR na terenach zajętych przez Armię Radziecką demontował
i wywoził w głąb kraju tory kolejowe, maszyny, a jeńców wojennych, niezależnie
od ich wiedzy deportował do syberyjskich łagrów do pracy fizycznej. Polityka
zwana „drenażem mózgów” była i jest kontynuowana przez USA i niektóre kraje
rozwinięte technologicznie po dziś dzień. Teoria ekonomii nie daje narzędzi i
oceny, jaka jest jej efektywność. Praktyka jednoznacznie dowodzi, że jest to
bardzo opłacalne dla gospodarki USA i innych krajów je stosujących.
(Na marginesie. Politykę „drenażu mózgów” mogą
skutecznie, w jakimś szerszym wymiarze, stosować kraje, które po prostu mają
coś do zaoferowania. Polska, zarówno ta „przedwrześniowa”, jak „komunistyczna”
czy obecna mogła/może sobie „drenować”...
Inna rzecz, po co „drenować”, kiedy i to co się ma, niezbyt się szanuje.
Sprawa jeńców niemieckich. Warto pamiętać o „klimacie” tamtych lat. Okrucieństwa
okupacji dotknęły ZSRR (i Polskę) bardzo mocno. Okupowane przez Niemców państwa
zachodnie, np. Francję, w sposób wielokrotnie mniejszy, USA – prawie wcale. Z
przyczyn oczywistych (także materialnych, bytowych itp.), co wybitniejsi uczeni
niemieccy, jeśli już musieli zostać „jeńcami wojennymi”, to raczej woleli (i starali się) zostać jeńcami amerykańskimi
niż radzieckimi. Przeważnie się im to powiodło. A łagry? Czy Stalin mógł
postępować mądrzej! - On niezbyt mądrze postępował i z własnymi
obywatelami, w tym z wybitnymi jednostkami wiernymi ideologii „komunistycznej”.
Łagry „zwiedziło” nie tylko wielu zupełnie niewinnych ludzi, ale także ludzi
niewinnych a zarazem zasłużonych dla ZSRR.
Aż trudno, w tych warunkach,
zrozumieć fenomen osiągnięć radzieckich naukowców w wielu dziedzinach.
Że się to nie przełożyło na warunki życia społeczeństwa, to już inna, o wiele
bardziej złożona niż się pozornie
wydaje, sprawa.
Anonimus)
25 Zob. J. Oleński, Standardy informacyjne w gospodarce, Wydawnictwo Uniwersytetu
Warszawskiego, Warszawa 1997.
26 Normalizacja jakości informacji jest ważnym
problemem badawczym i praktycznym. W tej dziedzinie jest wiele do zrobienia.
Przegląd problemów – nadal aktualny – analizy, oceny i norm w dziedzinie
jakości informacji zawiera m.in. publikacja: Jakość danych w systemach informacyjnych, pod. red. J. Oleńskiego,
seria: Systemy informatyczne 1/1987 i 2/1987, Wyd. OBSR, Warszawa 1987.
28 O wiele lepiej rozumiano
znaczenie norm informacyjnych w Starożytnym Rzymie i w europejskim
Średniowieczu. Logika, gramatyka,
retoryka należały do kanonu nauk i kanonu wykształcenia. Największego
spustoszenia jakości norm informacyjnych dokonano w epoce oświecenia, kiedy to
informacja zaczęła być wykorzystywana do sterowania, m.in. do propagandy
politycznej, a nie do odwzorowania rzeczywistości. Normy informacyjne wcześniej
upowszechnione utrudniały manipulowanie informacją i sterowanie za pomocą
informacji przez encyklopedystów, a następnie przez kreatorów Wielkiej
Rewolucji Francuskiej. Dlatego świadomie odrzucono je, zwłaszcza normy
pragmatyki języka.
29 O poziomie ignorancji
większości polityków w dziedzinie roli norm informacyjnych może świadczyć
dyskusja i ostateczny kształt Ustawy o
języku polskim...
30 Przykładem dziedzin, w
których standardy informacyjne są oparte na podstawach naukowych, a proces ich
stanowienia obejmuje naukową weryfikację, są bibliotekarstwo, informacja
naukowo-techniczna, statystyka publiczna.
34 Aby zdać sobie sprawę z
chaosu, jaki powstaje w dziedzinie norm
informacyjnych de facto, wystarczy włączyć o dowolnej porze
telewizor...
37 Sądzę, że gdyby wiedza na
temat informacyjnych uwarunkowań reform
systemowych wprowadzanych w Polsce i w wielu innych krajach podejmujących
głęboką transformację systemową po roku 1989 była lepsza, koszty tych reform,
zarówno ekonomiczne, jak i społeczne, byłyby znacznie niższe, a możliwości
ograniczania związanych z nimi patologii społecznych i gospodarczych – dużo
większe.*
*To samo właściwie, w pewnym kontekście, można
powiedzieć o wielu reformach podejmowanych zarówno wcześniej jak i aktualnie.
Mam na ten temat swoją własną teorię.
Można ją sprowadzić do dwóch zdań i kilkunastu słów.
Pierwsze zdanie, podstawowe: Niedostatek kompleksowej, interdyscyplinarnej konkretyzacji.
Drugie zdanie, uzupełniające: ogólny niedostatek wiedzy i odpowiednich
informacji oraz „nienajlepsi dorywają się do władzy”.
Oczywiście, przy próbie każdej reformy, występują także i inne specyficzne
przyczyny, jak choćby konflikt interesów, sytuacja polityczna itp.
Anonimus
Uwagi na marginesie (dotyczą danych bazowych, ich
doboru oraz przetwarzania dla celów informacji techniczno-ekonomicznej oraz
ekonomicznej sensu stricto)
Założenia „ekonomiki informacji”, to niewątpliwie
„piękna rzecz”. Przypuszczam jednak, że efekty mogłyby być jeszcze znacznie
lepsze, gdyby „założenia ogólne” poprzeć „branżową, szczegółową,
interdyscyplinarną, mądrą
konkretyzacją”. Dlaczego? -
... Moje poglądy staram się przynajmniej
zamarkować na swoich stronach, poczynając od głównej. Co sądzą inni?
Czy taka „konkretyzacja”, wymagająca przecież
bardzo dobrej interdyscyplinarnej współpracy zespołowej, ze znajomością
tak teorii, jak i praktyki, jest już w
ogóle możliwa? W jakich branżach? Czy to w ogóle nie przekracza „przeciętnych
ludzkich możliwości? Czy, jeśli nawet,
jakiś zespół-zespoły, zdoła, przykładowo, co trzeba, rozpracować – co będzie z
wdrożeniem, upowszechnieniem? Czy w
ogóle za dużo nie trzeba by było wymagać od zwykłych, przeciętnych ludzi? Co na
to sprawniejsza konkurencja i jakie będą rezultaty dla przeciętnych?
Analogia do sportu nasuwa się sama: „dla zdrowia” może sport uprawiać niemal
każdy, i jeśli będzie to robił mądrze, z reguły jego sprawność, samopoczucie i
stan zdrowia ulegną poprawie. Jaki jednak procent populacji jest w stanie
uprawiać sport wyczynowo? Jaki procent
tych, co uprawiają sport wyczynowo, dojdzie do czołówki „wyczynowców”: w powiecie, w województwie, w kraju, w
Europie, na świecie?
Zdaje się, trochę „zahaczyłem” o nieistniejącą chyba jeszcze teorię „granic
konkurencji”, tak w życiu indywidualnym, jak i w całym społeczeństwie, świecie,
i w ogóle odbiegłem od głównego tematu. Póki co, „wyczyn” z powszechną sprawnością informacji,
raczej w Polsce nie grozi.
Szkoda – w ramach U.E. bardzo by on się przydał.
Na marginesie: moje uwagi
odnoszą się do informacji o złożonych
zagadnieniach, np. ekonomicznych,
w tym w przedsiębiorstwach, a nie do prostej
ewidencji i komunikacji, choć i z nią
dość często zdarzają się kłopoty.
I jeszcze jedno, proszę wybaczyć „grzeszne myśli”: nadmiar normalizacji
prowadzi do biurokracji, jak już ongiś nieraz bywało, z wiadomymi skutkami dla
gospodarki. Czy przypadkiem nie grozi to „ekonomice informacji”?
Anonimus
Rozdział 2
Semiotyczne podstawy ekonomiki informacji .........
75
2.1. Język jako system znaków ......... 75
2.1.1. Język i sygnał ....... 75
Każda wiadomość, każdy
komunikat w systemie informacyjnym odwzorowane są za pomocą jakiegoś nośnika
materialnego. Wiadomość jest uporządkowanym zbiorem tych nośników, czyli
sygnałów. Sygnałami są ślad czcionki na papierze, błyski światła na
skrzyżowaniu ulic, znak drogowy, fotografia, intonacja głosu mówcy, mimika
aktora, magnetyczny zapis na dyskietce itp.
Repertuar sygnałów zależy od systemu
społeczno-gospodarczego, w ramach którego sygnały są generowane przez nadawcę.
Wszelki system znaków nazywamy
kodem1.
Relacjami między znakami a
oznaczanymi przez nie obiektami, zdarzeniami lub procesami zajmuje się semantyka języka.
Relacjami między kodem a jego
użytkownikiem generującym wiadomość, jej nadawcą lub odbiorcą zajmuje się
pragmatyka języka.
Badaniem kodów w trzech aspektach: syntaktycznym, semantycznym i pragmatycznym, zajmuje się wyrosła z logiki
dyscyplina naukowa – semantyka. Na jej gruncie rozwinął się kierunek
badań kodów (języków) występujących w systemach społeczno-gospodarczych,
nazwany semiotyką ekonomiczną2. Semiotyka ekonomiczna jest częścią ekonomiki informacji.
Jej przedmiotem są prawidłowości, prawa i reguły stosowane w kodach
wykorzystywanych w systemach społeczno-gospodarczych.
Semiotyka ekonomiczna posługuje się
metodami badawczymi wypracowanymi w ramach semiotyki jako ogólnej teorii kodów.
Reguły tworzenia słów z dźwięków lub
liter, a więc łączenia znaków elementarnych w znaki złożone, należą do
struktury kodu. Nazywamy je regułami
leksykalnymi lub leksyką kodu (języka).
Gdy mówimy o językach i
wiadomościach, powinniśmy starannie odróżniać dwie warstwy:
1)
warstwę języka jako zbioru znaków (alfabet, leksyka języka), listy reguł
tworzenia i przekształcania znaków i tworzenia wiadomości (reguły
słowotwórstwa, gramatyczne, składniowe), reguł przypisywania znakom pól
semantycznych (semantyka); reguły te należą do metasystemu względem systemu
zawierającego konkretne wiadomości; są one wyrażone w metajęzyku względem
języka służącego do konstruowania wiadomości,
2)
warstwę zbioru wiadomości skonstruowanych w danym języku w celu
odwzorowania pewnych informacji, czyli zbiorów stanów wyróżnionych języka jako
części integralnej systemu informacyjnego.
Rozróżnienie tych dwóch warstw jest
trudne konceptualnie i metodologicznie, jednak jest ono konieczne dla dobrego
zrozumienia istoty różnych procesów językowych zachodzących w systemach
informacyjnych.
Językowi (kodowi), jak każdemu
systemowi, możemy przypisać wszelkie cechy właściwe systemom w ogóle. I tak,
podobnie jak mówimy o systemach prostych, złożonych i wielkich, czyli
szczególnie złożonych, tak samo możemy mówić o językach (kodach) prostych,
złożonych oraz szczególnie złożonych. Niestety, nie mamy dobrego odpowiednika
terminu „wielki system” w odniesieniu do języka. Wyrażenie „język wielki” jest
nieco rażące.
Złożoność języków możemy badać i
porównywać tak samo, jak złożoność innych systemów. Do generowania sygnałów,
człowiek – jako nadawca – wykorzystuje oprócz swoich możliwości
psychofizycznych także różne urządzenia techniczne wzmacniające, ułatwiające
lub przyspieszające nadawanie sygnałów, rozszerzające ich repertuar, wpływające
na ich parametry techniczne. Używa takich narzędzi technicznych , jak systemy
nagłaśniające, radiowe, telewizyjne, telekomunikacyjne, systemy komputerowe,
wykorzystujące najnowsze technologie informacyjne i telekomunikacyjne
urządzenia do reprodukcji i druku.
Wzbogacony celowo repertuar sygnałów
stosuje się w teatrze, w przemyśle rozrywkowym, w reklamie, w działalności
politycznej, zwłaszcza opartej na demagogii. Nadmiernie rozbudowany repertuar
sygnałów oddziaływa na warstwę semantyczną procesu informacyjnego, co umożliwia
nadawcy wpływanie na treść, jaką odbiorca przypisze sygnałom, niekiedy nie
całkiem świadomie. Kampanie reklamowe, wyborcze, referenda, plebiscyty, akcje
społeczne często sięgają do repertuaru sygnałów poszerzonego względem języka
pisanego lub mówionego. W niektórych krajach istnieją prawne ograniczenia
regulujące repertuar sygnałów wykorzystywanych przy konstruowaniu wiadomości.
Na przykład prawnie zabronione jest umieszczanie w programach radiowych i
telewizyjnych krótkich, migawkowych dźwięków lub obrazów, nie postrzeganych
słuchowo lub wizualnie, ale oddziałujących na podświadomość radiosłuchaczy lub
telewidzów. W krajach demokratycznych istnieją – nie zawsze przestrzegane –
reguły ograniczające repertuar znaków używanych w kampaniach wyborczych. Wiele
ograniczeń dotyczących repertuaru znaków znajduje odzwierciedlenie w
nieformalnych zasadach etyki zawodowej tych grup, które profesjonalnie zajmują
się generowaniem i udostępnianiem informacji wielu odbiorcom, np. dziennikarzy,
pisarzy, aktorów, parlamentarzystów.
Takie reguły dotyczą także języka
nauki. Stosowanie w badaniach naukowych repertuaru znaków właściwych reklamie
lub propagandzie byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami etycznymi nauki.
Wyraźne dyrektywy ograniczające repertuar znaków obowiązują w systemach
informacji naukowo-technicznej, w bibliotekarstwie, w statystyce publicznej, w
systemach informacji medycznej i w wielu innych dziedzinach. Podstawowymi
instrumentami regulującymi repertuary znaków w różnych językach i systemach
informacyjnych są normy informacyjne stanowione jako formalne akty prawne lub
jako standardy oparte na autorytecie naukowym lub fachowym. Na przykład Słownik ortograficzny
języka polskiego od lat opiera się na autorytecie jego autorów J.
Taszyckiego i A. Jodłowskiego; terminologia polska w
zakresie ekonomii opiera się w dużej mierze na autorytecie tłumaczy
amerykańskich podręczników makro- i mikroekonomicznych, a nie na autorytecie
polskich ekonomistów. (Pomimo całego szacunku dla wiedzy i zasług
tłumaczy, sądzę raczej, że bardziej liczy się tu autorytet samych amerykańskich
autorów. Anonimus).
Procedury normalizacji repertuaru
znaków regulują także zasady etyki zawodowej ujęte w formie „kodeksów” lub
rezolucji. Na przykład w statystyce
publicznej obowiązują : Kodeks
deontologiczny statystyki przyjęty
w 1984 roku przez Międzynarodowy Instytut Statystyki – najszerszą organizację
naukowo-zawodową statystyków, Rezolucja ONZ z 1994 roku Fundamentalne zasady statystyki publicznej3, a także akt prawny
z 29.06.1995 Ustawa o Statystyce
Publicznej. Dokumenty te
zawierają jednoznaczne stwierdzenia określające zasady i kompetencje
uprawniające do generowania wiadomości w systemach statystyki publicznej4.
Oprócz celowo wzbogaconego
repertuaru sygnałów, w systemach informacyjnych mogą pojawiać się sygnały
zbędne, dublujące inne sygnały. Taki nadmiar sygnałów jest jedną z form
przejawiania się redundancji, czyli – nieco upraszczając – dublowania samej
informacji. Zjawisko to samo w sobie nie jest groźne. Powtórzenie sygnałów
czasem ułatwia przekazanie informacji, zapewnia większą niezawodność procesu
komunikowania, sprzyja lepszemu odebraniu sygnału przez odbiorcę.
Jednakże nadmiarowość sygnałów
przekraczająca pewien poziom uzasadniony funkcjami systemu może być zjawiskiem
niepożądanym, a nawet groźnym.
Po pierwsze, nadmiar dublujących się
sygnałów może utrudnić technicznie odbiór całej wiadomości, zwiększyć koszt odbioru,
przedłużyć czas odbierania wiadomości.
Po drugie, w masie zbędnych sygnałów
te sygnały, które są nośnikami istotnej informacji, mogą być przez użytkownika
nie dostrzeżone. Proces komunikacji może więc ulec zakłóceniom.
Po trzecie, nadmiar informacji może
zakłócać proces semiozy, to znaczy przypisywanie sygnałom znaczenia. Sygnały często
występujące zwykle uważane są przez odbiorców za nośniki informacji
merytorycznie ważnej, podczas gdy w rzeczywistości mogą to być nośniki zawierające
informację zbędną, szum informacyjny.
Po czwarte, zdarza się, że
dublowanie sygnałów polega na emitowaniu różnych rodzajów sygnałów mających w
systemach językowych identyczne lub zbliżone pola semantyczne, np. znak umowny
i równocześnie znak ikoniczny. Taką formę redundancji umożliwiają telewizja
(słowo, dźwięk i obraz) oraz technologie multimedialne. Generują one szum
informacyjny.
Redundancja polegająca na generowaniu
różnych rodzajów sygnałów, w szczególności sygnałów należących do repertuaru
różnych języków, może powodować trudne do uchwycenia deformacje procesu
przekazywania, odbioru i interpretacji informacji. Na przykład mityngom
politycznym towarzyszy nierzadko oprawa teatralna, zmieniająca je w widowiska
oddziałujące na nastroje uczestników. Treść rzeczywista wygłaszanych
przemówień, składanych obietnic i deklaracji ma wtedy drugorzędne znaczenie, a
często w ogóle nie dociera do uczestników. Podobne metody są stosowane w
kampaniach reklamowych.
Niekorzystna, a nawet szkodliwa może
być także druga skrajność – pozbawienie wiadomości wszelkich sygnałów
redundantnych, co utrudnia a nawet uniemożliwia odebranie wiadomości przez
potencjalnych odbiorców o mniejszych zdolnościach lub możliwościach percepcji.
Przemawianie na masowym wiecu bez nagłośnienia przekreśla sens takiego
nadawania sygnałów. Jednorazowe przekazanie telewidzom zwięzłych fachowych
informacji, np. o istocie referendum na temat uwłaszczenia, także sprawia, że
sygnały zostaną odebrane i prawidłowo wykorzystane jedynie przez znikomą część
odbiorców. Ważne informacje, przekazywane prze referenta lub wykładowcę
monotonnym, bezbarwnym głosem, trudniej są zapamiętywane przez słuchaczy.
Inną formą redundancji jest
pojawianie się w informacjach sygnałów zbędnych, zwłaszcza sygnałów nie
należących do języka wiadomości. W systemach informacyjnych wśród sygnałów
tworzących wiadomość mogą pojawić się także zjawiska materialne o cechach
sygnałów, będących w swojej istocie zakłóceniami procesu informacyjnego.
Czasami mają one postać zbliżoną do sygnałów. Nadmiar sygnałów, emitowanie
sygnałów zbędnych nie należących do materialnych nośników znaków, które chcemy
przekazać, jest zjawiskiem szkodliwym, obniża sprawność systemu informacyjnego,
zwiększa koszty i zakłóca przebieg procesów informacyjnych.
2.1.2. Rodzaje sygnałów w systemach społeczno-gospodarczych ....... 82
2.1.2.1. Sygnał
elementarny i sygnał złożony .........
82
W każdym systemie informacyjnym możemy wyróżnić pewne sygnały praktycznie
niepodzielne, czyli takie, których części
właściwie nie mogą być sygnałami w tym systemie. Sygnały takie nazywamy
sygnałami elementarnymi. Zbiór uporządkowany sygnałów elementarnych, będący
także sygnałem, czyli nośnikiem pewnej informacji, nazywamy sygnałem
złożonym. Na przykład sygnałem
elementarnym będzie znak graficzny pojedynczej litery alfabetu polskiego, a
sygnałem złożonym będzie słowo lub zestaw słów tworzący nazwę wyrobu,
przedsiębiorstwa lub wskaźnika ekonomicznego.
2.1.2.2.
Kanał informacyjny, sygnał nadany i sygnał odebrany .........
83
W systemach informacyjnych wyróżniamy sygnały bądź zbiory sygnałów nadane (wysłane,
przekazane), czyli sygnały wprowadzone przez konkretnego nadawcę do kanału
informacyjnego, oraz sygnały bądź zbiory sygnałów odebrane przez konkretnego odbiorcę,
a więc takie, które dotarły do konkretnego odbiorcy. Nadawca sygnału wprowadzający
ten sygnał do konkretnego kanału informacyjnego powinien wiedzieć, kto ma być
odbiorcą sygnału. Odbiorca sygnału powinien natomiast wiedzieć, kto jest
nadawcą tego sygnału w danym systemie informacyjnym, dlaczego i w jakim celu go
nadał.
W systemach społeczno-gospodarczych fakt oraz
czas (moment lub okres) nadawania lub odbierania sygnału ma nierzadko bardzo
istotne znaczenie. Często funkcję czasu nadania sygnału określają normy, w tym
akty prawne wysokiego rzędu. Na przykład potwierdzenie nadania listu poleconego
... (...) Czas nadania lub zaniechanie nadania sygnału rodzą niekiedy poważne
skutki. (…)
Powyższe przykłady wskazują, że
sygnały materialne, kanały informacyjne, fizyczne miejsca i daty nadania lub
odebrania sygnałów, a nie same tylko informacje w systemach
społeczno-gospodarczych, mają często znaczenie podstawowe dla przebiegu
realnych procesów. Kanały informacyjne nie są więc tylko urządzeniami
technicznymi do przekazywania sygnałów, ale spełniają ważną funkcję
informacyjną i organizacyjną. Dlatego wybór kanałów informacyjnych, określenie
ich cech technicznych, wymagań organizacyjnych, funkcji w całym systemie
społeczno-gospodarczym ma duże znaczenie ekonomiczne. Systemy spełniające
funkcje kanałów informacyjnych są i powinny być traktowane jako ważna
integralna część infrastruktury gospodarki narodowej. Globalizacja procesów
ekonomicznych powoduje, że znaczenie kanałów informacyjnych o zasięgu krajowym,
regionalnym i globalnym staje się coraz większe. Zagadnienia te analizujemy,
omawiając problemy infrastrukturalnych systemów informacyjnych.
W systemach społeczno-gospodarczych
ważne jest także wyróżnienie sygnałów trwałych i sygnałów nietrwałych. (…)
2.1.3. Znak i pole semantyczne znaku ......... 84
W systemie informacyjnym sygnałem nie jest jakikolwiek obiekt materialny, lecz
tylko taki obiekt, któremu podmiot informacyjny
w języku wykorzystywanym w danym systemie społeczno-gospodarczym
przypisuje pewne pole semantyczne, zwane także polem znaczeniowym. Pole
semantyczne to zbiór obiektów, procesów, zjawisk, stanów wyróżnionych systemów,
który dla odbiorcy lub nadawcy sygnału oznacza dany sygnał. Dalej używać
będziemy terminu pole semantyczne.
Sygnał oraz przypisane do niego pole
semantyczne nazywamy znakiem. Znak jest więc parą uporządkowaną
składającą się z elementów:
znak = (sygnał, pole
semantyczne)
Przykład
2.1.
a.
Polem semantycznym znaku
„pracownik” w systemie gospodarczym „przedsiębiorstwo x” będzie każdy z
pracowników zatrudnionych w tym przedsiębiorstwie.
b.
Polem semantycznym znaku „bezrobotny” w systemie prawa pracy w Polsce
jest człowiek, któremu udało się zarejestrować na liście bezrobotnych w
Powiatowym Urzędzie Pracy.
c.
Polem semantycznym znaku „sektor publiczny w Polsce” będą wszystkie
jednostki gospodarki narodowej ujęte w rejestrze jednostek gospodarki narodowej
REGON i zaklasyfikowane w tym rejestrze według Systematyki Form
Prawno-Organizacyjnych (SFPO) do form prawno-organizacyjnych zaliczanych do
sektora publicznego.
Mówiąc o polach semantycznych
znaków, wyróżniamy trzy sytuacje:
•
pole semantyczne nadawcy wiadomości,
•
pole semantyczne odbiorcy wiadomości,
•
pole semantyczne wiadomości w ramach danego języka.
2.1.4. Asymetria informacyjna jako kategoria
semiotyczna .........
86
Proces informacyjny przebiega prawidłowo wtedy, gdy trzy pola semantyczne
jednego znaku : (1) pole semantyczne
nadawcy, (2) pole semantyczne znaku zgodnie z normami języka oraz (3) pole semantyczne odbiorcy są
identyczne. Przyczyną niezgodności między tymi polami są różnice w pragmatyce
języka jako normy, w pragmatyce nadawcy oraz odbiorcy. W praktyce zdarza się
jednak często, że pola te są różne. Inne pole semantyczne (znaczenie) przypisać
może nadawca znaku, inne odbiorca, a jeszcze co innego znak ten może oznaczać
zgodnie z regułami językowymi.
Jeżeli pragmatyka języka nadawcy,
odbiorcy i pragmatyka języka jako normy społecznej, technicznej lub
ekonomicznej są różne, to pojawia się w systemie semiotyczna asymetria informacyjna.
Polega ona na tym, że każdy z uczestników procesu informacyjnego uważa, że
postępuje zgodnie z normami językowymi generując, przekazując, odbierając i
interpretując znaki i zbiory znaków,
czyli wiadomości. Jednak w rzeczywistości reguły, według których uczestnicy ci
generują i interpretują znaki, są różne. W im głębszych warstwach semiotycznych
tkwią owe różnice w polach semantycznych przypisywanych sygnałom przez nadawców
i odbiorców wiadomości, tym trudniej jest je zidentyfikować i ustrzec się
błędów.
Semiotyczna asymetria informacyjna
stanowi pole łatwych nadużyć i deformacji procesów informacyjnych. Może się
zdarzyć, że nadawca generuje wiadomość o pustym dla niego polu semantycznym,
żywiąc przekonanie, że odbiorca przypisze wiadomości niepuste pole semantyczne
zgodnie z regułami języka. Puste pole semantyczne może mieć u nadawcy polityka
prowadzącego kampanię wyborczą – obietnica składana wyborcom... Temu samemu znakowi nieświadomy tego faktu
odbiorca może przypisać niepuste pole semantyczne, czyli uwierzyć obietnicom
wyborczym...*
-----
* Życiowo: „ Załgane prawdy. Politycy,
biznesmeni i media kłamią, bo muszą.
Forum nr 46 (15.11. –
21.11.2004).
Powiem
prawdę,
całą prawdę
i tylko prawdę
Politycy
kłamią jak najęci. Media łżą jak psy. Biznesmeni odwracają kota ogonem.
Przyszło nam żyć w czasach, w których tak naprawdę liczą się tylko kłamstwa.
Observateur”
Ze strony „Wybory” . (Plik można też
otworzyć ze strony głównej).
Anonimus
-----
Zdarzają się sytuacje odwrotne, gdy
nadawca wiadomości przypisuje znakowi lub znakom konkretne, niepuste pola
semantyczne, a odbiorca przypisuje inne pole semantyczne albo wręcz uznaje, że
znak ten ma puste pole semantyczne. Na przykład kierowcy przyzwyczajeni do
pozostawiania przez służby drogowe znaków ograniczenia szybkości do 30 km/godz.
w miejscach, gdzie kiedyś były prowadzone roboty drogowe... przypisują takiemu znakowi jako podstawowe
pole semantyczne ocenę złej jakości pracy służb drogowych odpowiedzialnych za
stawianie znaków... a nie konkretny
nakaz ograniczenia szybkości ze względu na bezpieczeństwo kierowcy.
(...)
Problem występowania w systemach
informacyjnych znaków o pustych polach semantycznych jest ważnym i niestety w
praktyce bagatelizowanym zjawiskiem. (...)
2.1.5. Ostrość pól semantycznych ......... 89
Pole semantyczne każdego znaku w danym języku może być ostre lub nieostre. Pole semantyczne jest ostre wtedy i tylko wtedy, gdy w przypadku każdego
zidentyfikowanego obiektu, procesu, zdarzenia, stanu w danym systemie
społeczno-gospodarczym możemy na podstawie reguł semantycznych danego języka
jednoznacznie orzec, czy ten obiekt, proces, zdarzenie lub stan systemu należą
do pola semantycznego tegoż znaku, czy też nie należą.
Wbrew dość powszechnemu mniemaniu,
większość znaków w informacyjnych systemach społeczno-gospodarczych to znaki
nieostre. Aby zobrazować wagę i skalę problemu nieostrych pól semantycznych,
przedstawiamy niżej przykład, z którego konsekwencjami często spotykamy się w
praktyce, w życiu społecznym i ekonomicznym.
Przykład 2.2. Pole semantyczne znaku „człowiek” w języku polskim wydaje się ostre. Sądzi się
zwykle, że w odniesieniu do każdego obiektu potrafimy stwierdzić, czy obiekt
ten jest człowiekiem, czy nie. Z faktu bycia człowiekiem wynikają określone prawa i obowiązki społeczne i
ekonomiczne. Ale nawet w takiej jasnej – zdawałoby się – sytuacji pojawiają się
wątpliwości. Czy zmarły jest człowiekiem ze wszystkimi konsekwencjami tego
faktu w systemie społecznym i ekonomicznym, np. w świetle prawa rodzinnego,
przepisów regulujących prawo do spadku, poszanowania testamentu stwierdzającego
ważność decyzji, a więc zdolność do działań prawnych w pewnym zakresie także po
śmierci? (...)
Przykład 2.3.
Człowiek... którego zwłok nie odnaleziono... (...)
Przykład 2.4.
Obiekt „samochód osobowy” w systemie transportowym... (...)
Przykład 2.5.
Pole semantyczne znaku „gmina dotknięta głębokim bezrobociem
strukturalnym”... (...)
Przykład 2.6. W
trakcie wdrażania nowego systemu ubezpieczeniowego w Polsce w 1999 r. dokonano
procesu rejestracji ubezpieczonych przez zakłady opieki zdrowotnej. Okazało
się, że zarejestrowało się 55 mln.
ubezpieczonych. (...)
Przykład 2.7.
Pole semantyczne znaku „pracownicy przedsiębiorstwa x” ... Jest to zbiór zmieniający się dynamicznie.
(...)
W sprawnym systemie informacyjnym te
trzy pola semantyczne danego znaku, tzn.:
•
norma semantyczna języka,
•
pole semantyczne nadawcy znaku,
•
pole semantyczne użytkownika znaku
są identyczne. Zdarza się jednak, że różnią się one między sobą, a – co więcej
– nierzadko w aktach prawnych definiujących pola semantyczne występują
rozbieżności, luki, niejasności lub nawet sprzeczności.
2.1.6. Problemy pomiaru pól semantycznych i ostrości
pól semantycznych .........
97
Pola semantyczne znaków w systemach społeczno-gospodarczych objęte normami
powinny być ostre. W praktyce pola semantyczne wielu znaków w tychże systemach
są często zbiorami rozmytymi. (...)
Możliwość oceny i pomiaru
nieostrości pól semantycznych ma ważne znaczenie praktyczne dla przebiegu
procesów informacyjnych w społeczeństwie i gospodarce, zwłaszcza procesów translacji wiadomości z jednego języka na inny oraz interpretacji wiadomości przez
nadawcę w procesie jej generowania i przez odbiorcę – finalnego
użytkownika informacji. Dlatego istotnym osiągnięciem ekonomiki informacji jest
wskazanie, że można mierzyć ostrość pól semantycznych znaków odnoszących się do
konkretnych obiektów, procesów oraz zjawisk społecznych i ekonomicznych
mierzalnych w ramach ekonometrii, socjometrii lub innych nauk. Można także
mierzyć ostrość pól semantycznych całych wiadomości lub ich części, jeżeli
odwzorowują one zjawiska lub procesy mierzalne.
W systemach ekonomicznych, a także –
choć w mniejszym stopniu – w systemach społecznych, wiele zjawisk i procesów
jest mierzalnych, a nawet objętych jest systematycznymi pomiarami. W
przedsiębiorstwach, gospodarstwach domowych czy jakichkolwiek innych
jednostkach społecznych lub gospodarczych są prowadzone w sposób systematyczny,
a nierzadko ciągły, pomiary wszystkich istotnych procesów, zdarzeń i zjawisk (księgowość
w przedsiębiorstwach, bieżąca ewidencja dochodów i wydatków gospodarstw
domowych itp.). W podmiotach gospodarczych pomiary te są zazwyczaj dokonywane
zgodnie z przyjętymi ogólnie zasadami regulowanymi przez prawo (np. przepisy o
ewidencji i księgowości, prawo bankowe, przepisy podatkowe).
Ostrość pul semantycznych jest
szczególnie niska tam, gdzie w procesie obserwacji i generowania wiadomości
polegamy na subiektywnej ocenie obserwatora, będącego równocześnie generatorem
informacji i wiadomości.
Przykład 2.8.
Weźmy pod uwagę znak: biegła znajomość języka obcego. (...)
Przykład 2.9.
Ze wszystkich badań demograficznych przeprowadzonych w krajach
europejskich należących do ONZ wynika, że liczba zamężnych kobiet jest większa
od liczby żonatych mężczyzn. W Polsce wynosi ona kilkanaście tysięcy. (...)
Przykład 2.10.
Wyrób woda pitna jest w Polsce (w chwili pisania tego tekstu) obciążony
7% podatkiem VAT. Woda mineralna, ale także inne napoje sprzedawane w
opakowaniach detalicznych są natomiast traktowane – zgodnie z obowiązującym
Systematycznym Wykazem Wyrobów5 – jako napoje bezalkoholowe i opodatkowane 22% VAT-em. Jedna ze znanych na rynku polskim firm
produkujących butelkowaną wodę
źródlaną umieściła na etykiecie napis „Woda
pitna”, podając wszystkie inne cechy, tzn. skład chemiczny, własności
potwierdzone badaniami itd., jak dla
wody mineralnej. Produkt ten nie różnił się zarówno zewnętrznie, jak i z punktu
widzenia zawartości, niczym od innych produktów sprzedawanych jako naturalne
wody mineralne, poza niewielkim napisem „Woda pitna” umieszczonym na etykiecie.
Przez kilka lat firma nie płaciła
należnego podatku VAT, co umożliwiło jej wejście na rynek krajowy z ceną zawsze
nieco niższą niż proponowali inni producenci. Dopiero interwencja (donos)
konkurencji... (...)
Powyższe przykłady wskazują, że ostrość
pól semantycznych zależy nie tylko od języka, lecz także od funkcji znaków w
systemie, czyli funkcji informacji w systemie społeczno-gospodarczym. Jeżeli
informacja ma przede wszystkim charakter poznawczy, poszerzający wiedzę
użytkownika, to wymagania dotyczące ostrości pól semantycznych mogą być mniej
rygorystyczne niż w przypadkach, gdy informacja pełni funkcje czynnika sterującego, sprawczego.
Pola semantyczne znaków regulujących
stawki podatkowe, celne, zakres działania firm, dopuszczenie produktów do
użytku, orzeczenia sądowe itd. wymagają ostrych pól semantycznych znaków
spełniających funkcje nośnika informacji sterującej.
2.1.7. Propozycje miar ostrości pól semantycznych ......... 102
W praktycznej działalności gospodarczej ważna jest możliwość mierzenia pól
semantycznych i ich ostrości. Niżej przedstawiamy wybrane propozycje takich
zmian. Wydaje się, że są one na tyle proste i łatwe do interpretacji, że mogą
być użyteczne w badaniach ekonomicznych i w zastosowaniach praktycznych.
Ogólna
miara ostrości pola semantycznego
Ogólną miarą ostrości pola semantycznego jest nadzieja matematyczna tego, że
dany obiekt jest przez nadawcę lub odbiorcę wiadomości zaliczany do pola
semantycznego: ...
Prosta miara ostrości pola semantycznego
...
Przykład 2.11.
...
Ważona miara ostrości pola semantycznego
znaku w jednym języku
...
Przykład 2.12.
...
Ważona miara ostrości pola semantycznego
występującego w dwóch językach
...
Przykład 2.13.
...
2.2.
Rodzaje znaków w systemach społeczno-gospodarczych .........
110
2.2.1. Klasyfikacja rodzajów znaków ....... 110
Badaniem języków i znaków
w systemach społeczno-gospodarczych w ramach ekonomiki informacji zajmuje się
dyscyplina zwana semiotyką
ekonomiczną. Semiotyka ekonomiczna jako ogólna nauka o
językach w systemach społeczno-gospodarczych wyróżnia trzy rodzaje znaków:
•
znaki naturalne, czyli oznaki,
•
znaki ikoniczne, czyli obrazy lub ikony,
•
znaki umowne, czyli symbole.
2.2.2. Oznaki
.......
111
Oznaki, czyli znaki naturalne, zwane
także znakami wskaźnikowymi6, są to zjawiska „naturalne”: fizyczne, biologiczne,
techniczne, społeczne, gospodarcze, które ze swojej natury nie są generowane
celowo po to, aby przekazać odbiorcy jakąś informację, ale postrzegane przez
odbiorcę są odbierane właśnie jako wiadomość niosąca pewną informację.
Na przykład dym... korki samochodowe... kolejka przed sklepem... wyschnięta gleba...
Podkreślamy, że istotną cechą jest
to, że oznaka nie jest generowana
w celu przekazania informacji.
Jest to zjawisko postrzegalne przez człowieka, a będące wynikiem realnych
procesów technicznych, społecznych lub ekonomicznych. Zjawisko materialne staje
się oznaką dzięki temu, że jakiś odbiorca postrzega je przypisuje mu pole semantyczne, czyli
dokonuje procesu semiozy, którego elementami są: (a) postrzegane zjawisko
(obiekt, zdarzenie, proces), (b) wiedza obserwatora o realnych obiektach,
procesach lub zdarzeniach, które występują z postrzeganym zjawiskiem. Bez
procesu semiozy obejmującego elementy (a) i (b) realne zdarzenie nie stanie się
nigdy znakiem. To człowiek lub inny system mający zdolność postrzegania i
semiozy przypisuje mu pewne pole semantyczne. I to dzięki niemu jakieś zjawisko
staje się oznaką, czyli odwzorowuje pewną informację.
(...)
Jak widać, użytkownik informacji
dokonujący wyboru i interpretacji oznaki powinien dobrze zidentyfikować realny
kontekst techniczny, społeczny
ekonomiczny oznaki. (...)
Oznaki są podstawowymi
informacjami w wielu dziedzinach nauki i
w działalności praktycznej, np. w medycynie, w naukach przyrodniczych i
technicznych. W ekonomii, w naukach społecznych oznaki są często traktowane po
macoszemu. W procesie
kształcenia ekonomistów, prawników, socjologów często ten rodzaj znaków i
pozyskiwanie informacji przez obserwację
oznak pomija się w ogóle.
Wychowano niejedno pokolenie ekonomistów, którzy – idąc po ulicy – nie widzą
oznak realnych zjawisk ekonomicznych. Dla takich ekonomistów dramatyczne
protesty społeczne spowodowane sytuacją ekonomiczną różnych grup zawodowych nie
kojarzą się z błędami polityki gospodarczej, a widoczny na ulicy margines
społeczny – ze skutkami bezrobocia spowodowanego złą polityką zatrudnienia lub
fiskalizmem. Dla takich ekonomistów gospodarka nie jest realnym systemem
społecznym, lecz modelem ekonometrycznym i zbilansowanym arytmetycznie budżetem
na papierze. Tylko czy na tym polega ekonomia jako nauka społeczna?
Niegdyś przyczyną niechętnego
podejścia do oznak były skromne techniczne możliwości i wysokie koszty ich
obserwacji (np. kosztowna, długotrwała i trudna obserwacja współuczestnicząca),
wysokie koszty i niewielki zasięg przekazywania oznak, mała liczba oznak
możliwych do odebrania przez poszczególnego odbiorcę, który równocześnie
powinien być użytkownikiem finalnym takiej informacji, brak naukowych metod,
zwłaszcza zalgorytmizowanych, pozwalających na uogólnianie obserwacji
pojedynczych oznak na całą zbiorowość. Przed upowszechnieniem się informatyki trudności związane z
wykorzystywaniem oznak jako znaków zawierających konkretną informację dotyczącą
nie tylko jednostkowych faktów ale całych zbiorowości, były nie do pokonania.
Nowoczesne technologie informacyjne
zasadniczo zmieniły możliwość wykorzystania oznak w ekonomii. Sądzę, że
nadchodzi czas, aby oznaki traktować na równi z innymi rodzajami znaków:
ikonicznych, umownych. Współczesne technologie informacyjne umożliwiają bowiem
względnie tanie i szybkie sporządzanie kopii oznak.
(...) Kanały takie jak telewizja czy
Internet, stwarzają techniczne i organizacyjne warunki ich utrwalania i
rozpowszechniania. Trzeba jednak pamiętać, że kanały te nie są „neutralne” dla
treści oznak. Dokonując selekcji oznak i ich kopii, mogą wpływać na treść
przekazu.
Dla ekonomisty, dla polityka
gospodarczego lub społecznego, dla socjologa bardzo cenna jest umiejętność
identyfikacji oznak zawierających ważną informację ekonomiczną lub społeczną,
umiejętność ich postrzegania i generowania na tej podstawie informacji o
zdarzeniach, zjawiskach i procesach. Niestety, jest ona obecnie w zaniku.
Współczesny przeciętny ekonomista posługiwać się oznakami.
Tymczasem mass media,
zwłaszcza telewizja dostarczają wielu wiadomości w formie zbiorów oznak
informujących o ważkich problemach społecznych, gospodarczych czy
ekologicznych. Często sami dziennikarze przygotowujący wiadomości będące
zbiorami nośnych informacyjnie oznak nie zdają sobie sprawy z bogactwa ich
zawartości informacyjnej, o czym mogą świadczyć utrzymane w tonie sensacji
dyletancko płytkie komentarze do dramatycznych zdjęć filmowych.
Przykład
2.14. W głównym dzienniku
telewizyjnym przedstawiono trwający około 20 sekund utrzymany w formie
sensacyjnej reportaż z pożaru mieszkania w Łodzi. Na zdjęciach pokazano wnętrze
spalonego mieszkania, zniszczone częściowo przez ogień piękne secesyjne
pianino, obrazy i stare zdjęcia portretowe, a także stylowe meble zdewastowane
bardziej przez akcję strażaków niż przez pożar. Komentarz czytany przez lektora
informował, że mieszkanie zapaliło się od świeczki, którą oświetlała je
zamieszkująca tam samotna, ponadosiemdziesięcioletnia chora emerytka. Wyłączono
jej prąd, ponieważ od pewnego czasu nie płaciła rachunków za światło. W
komentarzu krytykowano niefrasobliwość starszej pani i chwalono męstwo
strażaków.
Jaką informację zawiera wiadomość
składająca się z kopii oznak, które posłużyły do tego telewizyjnego przekazu?
Można z tych oznak uzyskać informację, że „coś się zapaliło” i „dzielni
strażacy ugasili”. Ale można również uzyskać znacznie więcej informacji,
interpretując oznaki w szerszym kontekście ekonomicznym i społecznym (Praktycznie można było tylko coś
zamarkować. Omawianie szerszego kontekstu wymagało odrębnego programu. Anonimus) , a mianowicie:
1.
„Pali się”. Jest sensacyjna wiadomość w dzienniku. Konsumenci informacji
siedzący w fotelach przed telewizorami otrzymali dzienną dawkę sensacji.
2.
Ocena warsztatu dziennikarskiego osób opracowujących wiadomości dla
telewizji na podstawie tekstu komentarza do zdjęć. Niektórzy dziennikarze
telewizyjni nie potrafią postrzegać ważnych, dramatycznych problemów
społecznych, a jedynie prymitywną sensację. Są więc być może źle szkoleni,
niedouczeni. Konieczna jest zmiana profilu programowego telewizji, częściowa
wymiana kadr, zmiana kryteriów doboru kadr dziennikarskich i metod ich
szkolenia. (Tło dramatycznych problemów społecznych
jest zazwyczaj kontrowersyjne i zawiłe, w dodatku może być „nie słuszne
politycznie”. Telewidzów łatwo w dodatku zniechęcić do oglądania. Prymitywna
sensacja jest prosta, bezpieczna i chętnie oglądana. Anonimus).
3.
Sytuacja starszych osób w miastach. Wiele osób starszych jest całkowicie
bezradnych w sytuacji ekonomicznej, w jakiej znaleźli się wskutek braku
koordynacji procesów transformacji w sferze ekonomicznej i socjalnej (nie stać
ich na pokrycie opłat za mieszkanie, które zajmują od lat ponieważ tzw.
urealnienie czynszów i cen energii nie towarzyszy urealnienie płac, rent,
emerytur). [Autor nieco
przesadza. Krótka dawka sensacji o pożarze, nadawała się najwyżej do zapowiedzi
powrócenia do tematu w szerszym kontekście. Anonimus].
4.
Nieefektywny model pomocy społecznej. Instytucje pomocy i opieki
społecznej przyjęły bierny model funkcjonowania. Czekają na zgłaszanie się
potrzebujących. Dla osób, które dotknęła degradacja materialna, społeczna i
kulturalna, taki model „jałmużny” jest nie do zaakceptowania. Konieczna jest
więc zmiana metod pracy tych
instytucji. ... (Praktyczne podejście – jw. Anonimus).
5.
Przedsiębiorstwo dostarczające energię elektryczną wykazało karygodną
bezduszność, która spowodowała poważne straty materialne, wielokrotnie
przekraczające należności za światło zużyte przez emerytkę. Pracownik
podejmujący decyzję o wyłączeniu dopływu prądu powinien był sprawdzić
przyczyny, dla których nie płacono rachunków i ewentualnie zawiadomić
administrację i pomoc społeczną. Niezbędna jest zmiana pragmatyki służbowej
instytucji o charakterze służb publicznych i odpowiednie szkolenie pracowników.
(Przykład jest tak lakoniczny,
że nie upoważnia do wyciągania wniosków o „karygodnej bezduszności”. Anonimus).
6.
Administracja budynku okazała się
całkowicie niekompetentna jako jednostka obsługująca mieszkańców. Działała
nieudolnie nie uruchamiając odpowiedniej pomocy dla mieszkańców. (Jw. Tragiczny skutek nie przesądza jeszcze
konkretnej winy. Anonimus)
7.
Sytuacja społeczna w aglomeracji. Brak więzi społecznych umożliwiających
niesienie pomocy osobom starszym, samotnym i bezradnym. .W lokalnej
społeczności budynku mieszkalnego w wielkim mieście nie ma żadnych więzi
sąsiedzkich, ludzie żyją w całkowitej izolacji. (Z pewną przesadą – powszechnie znana prawda. Ale to znowu
temat do poważnych dyskusji, a nie do rozwijania go przy każdej katastrofie z
udziałem starych ludzi. Anonimus).
8.
Takich sytuacji, w których jeszcze nie doszło do pożaru, ale może dojść
do takich lub innych tragedii, jest wiele. To oznaka poważnego problemu
społecznego o szerokim zasięgu. (Jw. Anonimus).
Uogólniając, opisana wyżej oznaka zawiera
bogaty zbiór informacji świadczący o: niesprawności infrastruktury społecznej,
dramatycznej niefunkcjonalności instytucji, które powinny uczestniczyć w tworzeniu systemu bezpieczeństwa socjalnego,
złej jakości zawodowego warsztatu dziennikarzy.
(Wg mnie opisana wyżej oznaka
jest tylko jednostkowym przypadkiem, który, po dokładniejszym zbadaniu lub
nawet tylko intuicyjnym wyczuciu
[pozory mogą mylić], można lub nie można włączyć do całego zbioru innych oznak,
świadczących o takim czy innym stanie sytuacji społecznej itd. Przypuszczam, że to właśnie Autor miał na
myśli, zakładając dodatkowo, że część dziennikarzy, ekonomistów itd. nie zadaje
sobie takiego trudu, i po prostu nie ma dobrego rozeznania o tym, o czym
pisze/mówi, ulegając przy tym łatwiźnie „płynięcia z prądem”. Ja też odnoszę
takie wrażenie, i w ogólnym zarysie, choć w niektórych sprawach nieco
stonowanym, w innych ostrzejszym,
podzielam poglądy Autora w ocenie sytuacji. Na marginesie mogą zauważyć,
że moje podejście „interdyscyplinarnej
konkretyzacji ze znajomością istotnych szczegółów” obejmuje także analizę
oznak. Gwoli ścisłości: większość z tego pozostaje w sferze zamierzeń – z
nikłymi szansami na pełniejszą realizację, ale to już inna sprawa
Anonimus).
Powyższy przykład przytoczono, aby
wskazać, jak wiele informacji może zawierać jeden znak naturalny, czyli oznaka.
Równocześnie przykład ten pokazuje, że informacje zawarte w znaku naturalnym są
informacjami związanymi z realnym kontekstem technicznym, społecznym lub
ekonomicznym, których „odczytanie”
(przypisanie oznace pola semantycznego) wymaga dodatkowych informacji,
wiedzy, którą powinni mieć i obserwator rejestrujący kopie oznaki (np.
dziennikarz filmujący
pogorzelisko), odbiorca finalny znaki
lub jej kopii.
Im bogatszym zasobem relewantnej
wiedzy, to znaczy wiedzy odnoszącej się do zjawisk, o jakich informują oznaki,
dysponują odbiorcy oznaki (np. ekonomista, socjolog, polityk) oraz osoba
rejestrująca kopie oznak (np. statystyk, osoba badająca rynek lub opinię
publiczną, dziennikarz, kierownik przedsiębiorstwa, pracownik instytucji pomocy
społecznej), tym więcej informacji odbiorca oznaki potrafi z niej „odczytać”.
Dobra interpretacja oznak wymaga więc sporej wiedzy. Doświadczeni ekonomista,
polityk naukowiec potrafią z oznak uzyskać bardzo wiele informacji. Odwrotnie,
osoba myśląca płytko, schematycznie, nie postrzegająca szerszego społecznego
kontekstu, może z oznak wygenerować informacje wręcz fałszywe.
Wkraczając obecnie w epokę
informacyjnych systemów multimedialnych, powinniśmy inaczej spojrzeć na oznaki
jako rodzaj znaków w systemach informacji społecznej i gospodarczej.
Relacja między oznaką a zdarzeniem,
zjawiskiem lub procesem ma dwojaki charakter:
1)
związku przyczynowo-skutkowego:
- oznaka jest skutkiem,
- oznaka jest przyczyną,
2)
związku koincydencjalnego.
Jak wspomnieliśmy wyżej, oznaka jest
często skutkiem jakiegoś zjawiska. Na przykład dym jest
skutkiem pożaru, bezrobotni oczekujący masowo w urzędach pracy są skutkiem
głębokiego bezrobocia, strajk jest skutkiem niezadowolenia pracowników z
warunków pracy, protesty stoczniowców i górników w II połowie lat
dziewięćdziesiątych w Polsce były skutkiem doprowadzenia ich zakładów pracy do
upadku z powodu polityki finansowej względem przedsiębiorstw państwowych, a nie
przyczyną upadłości tych zakładów. Masowa podaż nieproporcjonalnie tanich
papierosów jest skutkiem ich przemytu na dużą skalę. Przyczyną przemytu je4st
natomiast wysoka cena spowodowana akcyzą.
Oznaka jako skutek informuje o
przyczynie zjawiska. Dobra znajomość związków przyczynowo-skutkowych w
gospodarce, w życiu społecznym, pozwala uzyskać z obserwacji oznaki wiedzę o
procesach gospodarczych i społecznych, jakiej nie mogą dać modele matematyczne
bazujące na stochastycznych związkach koincydencjalnych.
Obserwacja oznak może być tanim, efektywnym źródłem rzetelnej, aktualnej,
pełnej informacji społecznej i gospodarczej.
Oznaka może być
również przyczyną jakiegoś zjawiska. .Na przykład
zamknięcie ważnej arterii komunikacyjnej w mieście z powodu wypadku drogowego,
o czym informują zaskoczonych kierowców barierki uniemożliwiające ruch, jest
przyczyną korków ulicznych i paraliżu komunikacyjnego. Dlatego doświadczony
kierowca... (...) Przerwy w dostawach energii elektrycznej są
przyczyną... (...) Kierownik zakładu
przewiduje... (...) Silne mrozy...
(...) Doświadczony ekonomista lub
polityk społeczny... (...)
Czasem współwystępowanie zjawisk
realnych i ich oznak jest mylnie interpretowane jako związek
przyczynowo-skutkowy. Dzieje się tak wtedy, gdy między pewnymi zjawiskami
występują pośrednie, słabe powiązania
„przyczyna-skutek”. Ta relacja między
oznaką a oznaczonym zjawiskiem musi być dobrze rozpoznana. Można bowiem –
skutecznie generując oznaki – sterować pewnymi procesami lub obiektami. Na
przykład klaka w teatrze może wywołać autentyczny entuzjazm całej widowni;
słynna audycja radiowa Orsona Wellsa z 1939 r. w formie transmisji na żywo z
lądowania Marsjan w USA, odbierana przez wielu słuchaczy jako kopia
rzeczywistych zdarzeń, wywołała histerię i panikę na wielką skalę. W reklamach
chętnie korzysta się z formuły „scen z życia”. Tę możliwość znają i
wykorzystują demagodzy, specjaliści od reklamy. Taką sztucznie generowaną
oznaką w systemach politycznych i społecznych jest prowokacja8.
Prowokacja jest to
zjawisko (zdarzenie, obiekt, proces) wygenerowany przez system o celowym
działaniu po to, aby było postrzegane przez obserwatorów jako oznaka nie
istniejących w rzeczywistości zdarzeń, obiektów, procesów lub systemów. Oznaka
ta ma na celu wprowadzenie w błąd, dezinformację odbiorcy.
Prowokacja jest wykorzystywana do
sterowania procesami politycznymi i społecznymi. Bywa także wykorzystywana w
walce konkurencyjnej podmiotów ekonomicznych. Niestety, we współczesnym świecie
jest to zjawisko bardzo częste. Co gorsza, okazuje się skuteczne. Jego
skuteczność rośnie wraz z rozwojem technologii informacyjnych. Historia
konfliktów politycznych, społecznych i ekonomicznych wprost roi się od
prowokacji.
Ujawnianie, uzyskiwanie informacji
na podstawie oznaki jest złożonym procesem semiotycznym, który nazywamy interpretacją oznaki. Polega ona na:
a)
postrzeganiu materialnego nośnika oznaki...
b)
identyfikacji realnego systemu, w jakim oznaka się pojawia...
c)
przypisaniu zaobserwowanej oznace konkretnego pola semantycznego.
Między oznaką a oznaczonym zjawiskiem może
występować związek koincydencji. Znaczy to, że oznaka może występować
stale lub bardzo często z oznaczonym obiektem, zjawiskiem lub procesem bez
zidentyfikowanego, rozpoznanego związku przyczynowo-skutkowego. Relację taką
nazywamy koincydencją.
Weźmy proste przykłady dydaktyczne.
Każdy kruk jest czarny, bycie krukiem oznacza więc bycie czarnym, ale nie
wystarczy być czarnym, aby być krukiem...
Kwitnące kasztany są oznaką zbliżającej się letniej sesji egzaminacyjnej
na wyższych uczelniach w Polsce. Jednak termin letniej sesji egzaminacyjnej na
Uniwersytecie Warszawskim nie wpływa na kwitnienie kasztanów, ani
odwrotnie...
A oto przykłady mniej dydaktyczne.
Bojkot wyborów nie zawsze jest oznaką braku zainteresowania obywateli sprawami
publicznymi, lecz – wręcz przeciwnie – może być oznaką wyjątkowo dużego
zaangażowania politycznego społeczeństwa, któremu liderzy partii politycznych
nie przedstawili żadnego godnego zainteresowania kandydata... ale przede
wszystkim oznaką pogłębiającej się alienacji władzy od społeczeństwa.
Związek koincydencji
między oznaką a realnym zdarzeniem, obiektem lub procesem oznacza, że oznaka współwystępuje stale lub bardzo często z realnym obiektem lub procesem.
Z wykorzystaniem oznak do sterowania
procesami i obiektami społecznymi i ekonomicznymi trzeba postępować umiejętnie i z wielką
ostrożnością Zawodność takiego sterowania jest duża, zwłaszcza gdy mamy do
czynienia z relacją koincydencji, której towarzyszy krótkotrwała lub słaba więź
przyczynowo-skutkowa. (...)
Związek przyczynowo-skutkowy i
związek koincydencji między oznakami a konkretnymi procesami lub zjawiskami nie
mają charakteru uniwersalnego, lecz odnoszą się zawsze do konkretnego systemu
gospodarczego, społecznego lub politycznego. Prawidłowa interpretacja oznak
możliwa jest tylko na podstawie „kontekstu realnego”: technicznego,
ekonomicznego, społecznego lub politycznego konkretnych systemów. Nie są wcale
rzadkie sytuacje, w których odbiorca oznaki przypisuje jej błędne pole
semantyczne, przeniesione z innego, znanego mu systemu. (...)
Tego rodzaju błędy w interpretacji
oznak politycznych, społecznych i gospodarczych popełniają nie tylko eksperci
przyjeżdżający z rozwiniętych krajów rynkowych do państw o odmiennych systemach
ekonomicznych, innych tradycjach kulturowych i innym poziomie rozwoju
gospodarczego. Faktem jest, że tacy eksperci popełniają je dość często.
Podejście tego typu można by – dla celów dydaktycznych – określić jako „syndrom
Marii Antoniny” , której przypisuje się, że na widok głodnego tłumu paryskiego
miała powiedzieć: „Nie mają chleba? Więc czemu nie jedzą ciastek?” Gorzej, gdy
takie podejście w kraju przeżywającym wielkie trudności gospodarcze, społeczne
lub polityczne prezentuje ekspert występujący w imieniu renomowanej instytucji
międzynarodowej, aplikując różne „terapie szokowe” w stylu dobrych rad Marii
Antoniny (czyli „zaciskania pasa” , gdy nie ma co i czym zaciskać, np. redukcji
deficytu budżetowego, gdy prawie nie ma na nic środków w budżecie). A jeszcze
gorzej, gdy politycy i ekonomiści odpowiedzialni za los kraju przyjmują rady
takiej „współczesnej Marii Antoniny” za wyrocznię i bezkrytycznie wprowadzają
je w życie.
Rozpoznawanie, identyfikacja i
interpretacja oznak oraz związków między
oznakami a oznaczonymi przez nie obiektami, procesami i zdarzeniami stanowią
podstawę budowy, a także identyfikacji modeli procesów ekonomicznych i
społecznych. Często bowiem możemy dokonać obserwacji i pomiaru oznak, a nie
zjawisk realnych. Na tych podstawach opieramy analizę, sterowanie zjawiskami
realnymi. Błąd w ocenie charakteru relacji
między oznaką, której obserwacji i pomiaru dokonujemy, a oznaczonym
zjawiskiem może spowodować poważne błędy w sterowaniu procesami ekonomicznymi
lub społecznymi. Na przykład nader łatwo można popełnić błąd w ocenie
głębokości i rozległości przestrzennej rynku na jakiś produkt na podstawie
obserwacji popytu tylko w pewnych miejscach lub w pewnych punktach czasowych. Dobra
identyfikacja oznak i ich relacji ze zjawiskami realnymi jest ważna dla
uogólnienia wyników statystycznych badań reprezentacyjnych.*
* Dla „żartu” cytuję jeden z fragmentów prezentowanej literatury (mniejsza o tytuł i Autora). Nawet
argumenty typu fizjologicznego, że emeryci i renciści, choćby nawet bardzo
chcieli i mieli za co, nie podołają tak się „obżerać” jak młodzi i ciężko
pracujący, nie robiły specjalnego wrażenia na wielu słuchaczach, którym
prezentowałem fragment. Słyszałem kontrargumenty: „A moja babcia...”, „A mój
dziadek...”.
Anonimus
--------------------
7.5.2. Badania GUS
dotyczące budżetów i konsumpcji gospodarstw domowych - str. 146
Badania GUS
dostarczają wielu interesujących informacji o budżetach i wydatkach gospodarstw
domowych w Polsce, w tym o przeciętnych miesięcznych wydatkach według grup
społeczno-zawodowych i dochodowych na żywność i używki, obejmujące 20 grup
artykułów. Przeciętne miesięczne spożycie żywności według grup społeczno - zawodowych
dla wybranych kategorii żywności w 1996 r. przedstawiono w tabeli 7.12...*
* Szczerze
mówiąc, tabela mnie zaskoczyła. Nie przyszło mi do głowy, że renciści i emeryci
najwięcej ze wszystkich jedzą mięsa, tłuszczy, serów, jaj, ryb i cukru? Bo, że
najwięcej także jedzą pieczywa, ziemniaków, warzyw i grzybów, to skłonny jestem
nawet wierzyć. Przypuszczam, że w tabeli zachodzi jakieś nieporozumienie z
gospodarstwami domowymi emerytów i rencistów albo inny „cud statystyczny”.
Sam
wiek i stan zdrowia nie pozwolą tyle jeść, choćby nawet pieniędzy starczyło. Anonimus
W najkorzystniejszej sytuacji, wbrew powszechnie panującej opinii, są emeryci i renciści, bo tylko 38,6% nie
osiągało minimum.*
* Litości!
Anonimus
--------------------
2.2.3.
Znaki ikoniczne, czyli obrazy lub ikony ....... 127
Znaki ikoniczne, czyli obrazy lub ikony, są to znaki
będące odwzorowaniem wybranych cech oznaczonych obiektów, zjawisk lub procesów
za pomocą innego niż oryginał nośnika materialnego. Klasycznym przykładem znaku
ikonicznego jest właśnie dzieło sztuki sakralnej, jakim jest ikona
odwzorowująca postaci świętych i innych osób. Istotą tej formy sztuki jest
odwzorowywanie pewnych wybranych, szczególnie ważnych cech obiektu zgodnie z
ustalonymi regułami ikonografii. Ikony nie są „wiernym” odbiciem obiektu, czyli
oryginału, ale odzwierciedlają istotne wybrane cechy zewnętrzne lub wewnętrzne
obiektu. Reguły ikonograficzne są regułami języka, których znakami są znaki
ikoniczne.
Ikona jest znakiem o wielkiej pojemności
informacyjnej. W odróżnieniu od znaków naturalnych, czyli oznak, których
interpretacja zależy w znacznym stopniu od wiedzy i umiejętności odbiorcy,
znaki ikoniczne są konstruowane przez nadawcę w celu odwzorowania informacji w sposób określony regułami języka ikonicznego. Ich interpretacja powinna także
następować na podstawie tego samego języka ikonicznego.
Przykładami znaków ikonicznych
są takie znaki, jak mapa, zdjęcia fotogramometryczne
terenu, rysunek, schemat blokowy, większość znaków drogowych. Rozwój grafiki mikrokomputerowej znacznie
poszerzył.(...)
Cechą ikony jest to, że przy jej
tworzeniu następuje selekcja informacji, eliminowanie pewnych cech ikonicznych,
umieszczanie, eksponowanie innych. Informacje zawarte w ikonie są to tylko
takie informacje, które zamierza przedstawić twórca ikony. Podobieństwo
zewnętrzne ikony do obiektu rzeczywistego sprawia, że poprzez znaki ikoniczne
można względnie łatwo przekazywać informacje fałszywe. Ikony, jakimi
posługiwały się socrealizm czy sztuka faszystowska w Niemczech, służyły dość
skutecznie przekazywaniu informacji fałszywych. (Nie tylko „socrealizm” i „sztuka faszystowska” ... Przyp. Anonimus).
Systemy gospodarcze, społeczne i
techniczne wprowadzają zasady, w tym regulacje prawne, zobowiązujące nadawców
informacji do wskazywania, czy dany
zbiór informacji jest kopią realnego zjawiska, czy ikoną skonstruowaną zgodnie z regułami danego języka. Nie bez powodu
w prawie prasowym w wielu krajach istnieją rygorystyczne reguły identyfikacji
reklam, zamawianych programów promocyjnych i ogłoszeń płatnych, artykułów
sponsorowanych. Chodzi tu o poinformowanie odbiorcy, że ma do czynienia z
„językiem ikonicznym reklamy”, a nie z oznakami lub kopiami oznak realnych
zjawisk... (...)
Cechą dobrej ikony jest możliwość przekazania
odbiorcy znaku i interpretacji przez niego dużej ilości informacji w krótkim
czasie. Wynika to z dużej pojemności informacyjnej ikony. Dobra ikona jest
łatwa do interpretacji i możliwie jednoznacznie odczytywana przez wszystkich
użytkowników tego znaku. Obecnie obserwujemy szybki proces standaryzacji ikon i
języków ikonicznych tam, gdzie okazały się one przydatne. Językiem ikonicznym
jest np. język ikon w systemie MS
Windows, który faktycznie stał
się standardem światowym (dla ścisłości jest to język korzystający z ikon, i ze
znaków umownych).
Ikony są trwałym i dynamicznie
rozwijającym się narzędziem komunikacji społecznej. W warunkach nowoczesnych
technologii informacyjnych przeżywają one, dzięki technikom medialnym, swoisty
renesans.
2.2.4. Znaki umowne, czyli symbole ....... 130
Znaki umowne, znaki właściwe,
symbole lub po prostu znaki
bez dodatkowego określenia nie pozostają w żadnym związku materialnym z
oznaczonym obiektem lub zjawiskiem. Ich nośnik materialny, czyli sygnał
(leksyka), jak i ich znaczenie, a więc pole semantyczne i sposób jego
definiowania (reguły semantyczne), powstają w wyniku przyjęcia pewnej konwencji społecznej, pewnej umowy w ramach
konkretnego systemu informacyjnego będącego częścią konkretnego supersystemu społecznego,
politycznego lub ekonomicznego. Taki sam symbol w jednym systemie informacyjnym
może mieć zupełnie inne znaczenie, gdy umieścimy go w innym systemie. Interpretacja znaków umownych, czyli symboli,
powinna więc następować w ramach konkretnego systemu informacyjnego. Nadawca
wiadomości składającej się ze znaków umownych powinien informować, w jakim
systemie informacyjnym oraz w jakim języku dany znak został wygenerowany.
Odbiorca znaku umownego powinien być zawsze o tym poinformowany.
We współczesnych społeczeństwach i
gospodarkach mamy do czynienia z wielością różnych znaków umownych i całych
systemów znaków umownych. Techniczne możliwości generowania różnych znaków
umownych, możliwości ich odróżniania i zapamiętywania przez ludzi w systemach
społeczno-gospodarczych są ograniczone. (...)
Przytłoczeni wielką liczbą różnych
symboli językowych w stosunku do naszych
możliwości percepcyjnych i emisyjnych... (...)
Repertuar znaków w językach symbolicznych jest bardzo ubogi w stosunku
do wielkiej różnorodności zjawisk świata realnego... (...) Między repertuarem symboli a realnym światem
istnieje wielka luka semantyczna. Niestety,
wielu ekonomistów nie zdaje sobie w ogóle sprawy z istnienia luki semantycznej
między językiem ekonomii i statystyki a rzeczywistością. (Na marginesie: mniejsza o luki semantyczne,
choć one są ważne. Ważniejsze są chyba jednak luki merytoryczne pomiędzy samą
nauką ekonomii a realnym życiem. Anonimus).
W systemach społecznych,
ekonomicznych i technicznych spotyka się wiele znaków o identycznych sygnałach,
o identycznych nośnikach materialnych, ale o innych polach semantycznych.
Zjawisko takie w lingwistyce nazywamy homonimią. Jest ono
znacznie bardziej powszechne niż zwykle zdajemy sobie z tego sprawę. Homonimia
w sposób zasadniczy wpływa na procesy informacyjne, na generowanie,
transformację, przekazywanie i odbiór informacji.
Jak powiedzieliśmy wyżej, każdy język jest systemem znaków. Integralną częścią języka jako systemu
znaków jest semantyka, czyli zbiór reguł przypisywania sygnałom materialnym pól
semantycznych. W przypadku znaków umownych
proces ten odbywa się na podstawie przyjętych dla danego języka konwencji.
Dla języków etnicznych są to konwencje społeczne opracowane przez naukę –
filologię danego języka. Dla wielu języków konwencją jest ustanowiony przez
państwo akt prawny9. Konwencje te powinny być znane i rozumiane
przez nadawców i odbiorców wszelkich wiadomości. Powszechna ich znajomość i
przejrzystość oraz respektowanie są podstawą ładu informacyjnego w
społeczeństwie, w państwie, w środowiskach zawodowych.
W systemach społeczno-gospodarczych
mamy do czynienia z wieloma językami symbolicznymi. Oprócz języków etnicznych
powszechnie znanych i wykorzystywanych do komunikowania się w społeczeństwie,
występuje wiele języków, którymi posługują się grupy zawodowe, środowiska
społeczne. Specyfikę swoją mają język środków masowej informacji, języki
teatrów różnych kultur, język reklamy, język polityki czy pewnych ugrupowań
politycznych. (...)
Jak powiedzieliśmy wyżej, konwencje
określające formę materialną znaków umownych oraz zasady przypisywania tym
znakom pól semantycznych powinny być znane, jasne i stabilne. (...) Od prawników redagujących teksty aktów
prawnych powinna więc być wymagana nie tylko wiedza prawnicza, lecz także
znajomość reguł rządzących wielkimi systemami
informacyjnymi o szerokim zasięgu.
Czasem dezorganizacja procesów
semiozy poprzez operowanie znakami umownymi z różnych języków jest wprowadzana
świadomie w celu dezinformowania odbiorców informacji. Formą dezinformacji może
być na przykład kryptoreklama, zwłaszcza reklama włączana do programów lub
artykułów mających charakter popularyzacji wiedzy lub obiektywnych opracowań
naukowych. (...)
(...)
2.2.5. Znaki elementarne i złożone ....... 134
Znaki według kryterium
ich złożoności dzielimy na elementarne i złożone. Znak elementarny to
taki znak, którego cześć nie jest znakiem w ramach danego języka, to znaczy
taki, którego żadnej części właściwej nie można przypisać żadnego pola
semantycznego w danym języku.
Znak złożony jest
zbiorem znaków elementarnych uporządkowanych zgodnie z regułami danego języka.
Znak złożony mas jedno pole semantyczne w ramach danego języka. Znaki
elementarne i znaki złożone mogą być zarówno znakami naturalnymi, ikonicznymi,
jak i znakami umownymi, czy symbolami. (...)
(...) Szczególną rolę w kształtowaniu oficjalnych
znaków umownych i pól semantycznych odgrywa prawo. Oficjalną wykładnię,
interpretację znaczeń terminów rezerwuje się dla pewnych instytucji
państwowych. Na przykład terminologia wielu dziedzin jest przedmiotem
normalizacji – stanowienia norm państwowych lub branżowych w toku formalnego,
często długotrwałego postępowania. Niektóre sfery podlegają normalizacji w skali międzynarodowej i w skali globalnej, ogólnoświatowej. Jednym
z problemów, który muszą rozwiązać Polska i inne państwa aspirujące do
członkostwa w Unii Europejskiej i NATO, jest zapewnienie spójności języków tych
krajów – na poziomie wybranych zestawów znaków elementarnych słów i terminów –
z obowiązującymi normami Unii Europejskiej
i NATO. W Polsce definiowanie pól
semantycznych wielu znaków, czyli interpretację treści oraz określanie
znaczenia terminów, zarezerwowano dla Sądu Najwyższego, Trybunału
Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Głównego Urzędu Statystycznego i innych
instytucji działających z mocy ustaw Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
2.3.
Kanały informacyjne i
ich funkcje w gospodarce .........
139
2.3.1. Pojecie kanału informacyjnego ....... 139
Przez kanał informacyjny rozumiemy system
techniczno-społeczno-gospodarczy, który spełnia funkcje gromadzenia,
przechowywania, przekazywania i udostępniania informacji. Służy on do
komunikacji między nadawcą a odbiorcą informacji. Kanały informacyjne mają
istotne znaczenie w gospodarce. Niżej omówimy pojęcie kanału informacyjnego
jako kategorii ekonomicznej i jego funkcje w gospodarce.
Jak już powiedziano, język jako system
znaków nie występuje samoistnie, lecz zawsze jest związany z innym systemem:
technicznym, społecznym lub ekonomicznym. Język jest zawsze czyimś
językiem, językiem nadawcy
wiadomości lub językiem odbiorcy wiadomości. Dla pełnego zdefiniowania języka nie
wystarczy określenie jego alfabetu, leksyki, gramatyki... Trzeba dysponować pewną wiedzą o
użytkownikach kodu w ramach danego systemu, czyli o nadawcach... i o
odbiorcach...
Ponadto konieczna jest także wiedza
o kanałach informacyjnych, czyli systemach przekazywania
informacji od nadawcy do odbiorcy. Jest to ważne i niezbędne dlatego, że kanały
informacyjne są nie tylko systemami technicznymi, ale przede wszystkim
złożonymi systemami społeczno-gospodarczymi, w tym systemami realizującymi
swoje cele ekonomiczne. Ponadto kanał informacyjny, poprzez który przekazywane
są informacje w państwie i gospodarce, jest zwykle systemem, w którym – oprócz
transferu wiadomości od nadawcy do odbiorcy – dokonywane są transformacje
wiadomości: konwersja nośników, translacja, selekcja, opóźnienie transferu, a
czasem dołączenie innych informacji nie nadanych przez nadawcę. (...)
Dobry kanał informacyjny to taki
kanał, w którym nie zachodzą żadne zmiany treści informacji, a na wyjściu, u
odbiorcy pojawia się wiadomość o treści (polu semantycznym) identycznej, jak
wiadomość nadana przez nadawcę. Dobry kanał to kanał semantycznie
transparentny. Często jednak w systemach społeczno-gospodarczych mamy do
czynienia z kanałami, które dokonują transformacji informacji zawartej w
wiadomościach. Staje się to czasem ich podstawowym zadaniem. Takim kanałem
dokonującym często głębokiej transformacji treści informacji są środki masowego
przekazu. Procedury transformacji informacji w środkach masowego przekazu są
mało znane lub w ogóle nie znane odbiorcom. Czyni to z kanału informacyjnego,
za jaki próbują uchodzić mass media, nadawcę wiadomości realizującego określone
cele polityczne, społeczne lub gospodarcze. W dzisiejszym świecie, w
„społeczeństwach informacyjnych” środki masowego przekazu są w większym stopniu
systemami o celowym działaniu – nadawcami informacji sterującej – aniżeli
transparentnym semantycznie kanałem informacyjnym. Odbiorcy informacji powinni
o tym wiedzieć
We współczesnym świecie istnieje
wiele wyspecjalizowanych systemów, których funkcją jest przekazywanie
wiadomości i zawartych w nich informacji w sposób dostosowany do potrzeb i
możliwości ich odbioru przez odbiorcę – adresata informacji. Kanały te nie
zawsze są transparentne dla treści wiadomości, czyli informacji zawartej w
wiadomości. Są one czymś więcej niż kanałami przenoszącymi informację w
przestrzeni. Nie tylko dokonują konwersji wiadomości na inne nośniki
materialne, nie tylko przekodowują wiadomości z jednego kodu na inny, ale
dokonują przekształcenia samych informacji, a niekiedy je generują (znane jest
pojęcie faktu prasowego, czyli zwykłego kłamstwa...). Niektóre
systemy są postrzegane przez odbiorców i nadawców wiadomości jako kanały
informacyjne, podczas gdy w rzeczywistości są równocześnie
kanałami i nadawcami informacji. Takimi systemami bywają „niezależne
dzienniki”, „wolna prasa” itp.; ...
W świetle powyższych rozważań, z
punktu widzenia relacji między treścią wiadomości nadanych i odebranych, możemy
wyróżnić kanał informacyjny aktywny i kanał informacyjny pasywny.*
(...)
*
Na marginesie. Temat świetny do humorystycznego rozwinięcia. W tym rozwinięciu
nie wolno jednak ograniczyć się tylko do „kanałów”. Lepszy efekt da jednoczesne wzięcie pod uwagę także nadawców, odbiorców i sponsorów.
Anonimus
2.3.2.
Jeden język – wiele języków
.......
142
Jednym z trudniejszych
metodologicznie i praktycznie zagadnień semiotyki ekonomicznej, jako kierunku
badań w ramach ekonomiki informacji, jest zdefiniowanie pojęcia jednego języka
w systemie społeczno-gospodarczym.
O jednym języku mówimy wtedy, gdy
możemy wyróżnić:
•
jeden zbiór znaków alfabetu,
•
jeden zbiór słów (leksykę),
•
jeden zbiór reguł syntaktycznych,
•
jeden zbiór reguł semantycznych,
•
jeden zbiór reguł pragmatycznych, czyli jeden zbiór użytkowników
(nadawców i odbiorców informacji) stosujących reguły leksykalne, syntaktyczne i
semantyczne we względnie jednolity sposób.
W praktyce każdy z uczestników
języka etnicznego korzysta z nieco innego repertuaru słów (...)
Na przykład formułując pytania do referendum...
Ta sama uwaga odnosi się do wszystkich innych ankiet, badań opinii
publicznej, projektowania dokumentów...
Za punkt wyjścia zdefiniowania jednego języka proponujemy przyjąć pragmatykę języka.
(...)
2.3.3. Języki statyczne i dynamiczne ....... 145
Podobnie jak wyróżniamy
systemy statyczne i dynamiczne, tak samo możemy mówić, tak samo możemy mówić o
językach statycznych i dynamicznych.
Język statyczny to taki i tylko taki język, którego
alfabet, zasób leksykalny, repertuar reguł gramatycznych, syntaktycznych,
semantyka i pragmatyka są ustalone i niezmienne. (...)
Język dynamiczny
to taki i tylko taki język, w którym przynajmniej jeden z elementów
składowych systemu językowego: alfabet, leksyka, reguły składniowe, gramatyka,
semantyka lub pragmatyka, jest zmienny.
(...)
2.3.4. Język jako metasystem społeczno-gospodarczy ....... 150
Język jest metasystemem
względem danego systemu społeczno-gospodarczego. Aby wyjaśnić relacje między
językiem a systemem, posłużymy się definicją sformułowaną przez Leona Chwistka12.
Metasystem Sm jest
metasystemem systemu S, jeżeli elementy Sm są znakami elementów
systemu S.
W świetle powyższej definicji
każdy język jest (lub powinien być) metasystemem względem systemów, które
opisuje. Język jest metasystemem niezależnie od tego, kto jest użytkownikiem
języka, czy naukowiec badający system, starający się go poznać i objaśnić, czy handlowiec lub
konsument zawierający konkretne transakcje gospodarcze.
(...)
2.3.5. Metajęzyk i metainformacja ....... 151
Informacje zawarte w
wiadomościach skonstruowanych w metajęzyku nazywamy metainformacjami. Metainformacja
jest informacją o informacji.
Pojęcie metainformacji jest
bardzo pożyteczne w praktyce. Należy ono do fundamentalnych pojęć współczesnej
nauki o informacji. Odróżnienie informacji od metainformacji ma zasadnicze
znaczenie przy projektowaniu i użytkowaniu systemów informacji i systemów
informatycznych. Jego praktyczna użyteczność potwierdza się w szczególności
przy tworzeniu złożonych systemów gromadzących wielkie ilości różnorodnych
informacji, zwłaszcza rozproszonych.
Dla sprawnego funkcjonowania
złożonych systemów informacyjnych niezbędne okazało się budowanie względnie
autonomicznych samodzielnych systemów
metainformacyjnych ,
zawierających informacje o informacjach
zgromadzonych w tych systemach.
(...)
2.3.6. Języki jednowymiarowy i wielowymiarowy ....... 153
Mówiąc o języku jako
metasystemie względem danego systemu realnego stwierdziliśmy, że między
strukturą opisywanego systemu a strukturą języka zachodzą określone relacje.
Językiem optymalnym z punktu widzenia odwzorowania systemu byłby taki język,
którego struktura byłaby izomorficzna względem systemu realnego, to znaczy
każdemu elementowi systemu, każdemu sprzężeniu odpowiadałby oddzielny znak.
Tego typu zależności występują tylko w przypadku języków ikonicznych. Ze
względu na specyfikę języków ikonicznych, mogą one dotyczyć tylko pewnych, szczególnych
elementów systemu realnego (np. jednego świętego bądź kilku postaci). Język
ikoniczny, mimo swych zalet, w wielu systemach informacyjnych jest mało
efektywny.
W systemach społecznych i
gospodarczych dominują znaki umowne , czyli symbole, oraz języki wykorzystujące
te znaki.
W zależności od złożoności struktury
języka mamy do czynienia z językami sekwencyjnymi, czyli jednowymiarowymi, lub z językami wielowymiarowymi.
(...)
2.3.7. Język uniwersalny i język wyspecjalizowany ....... 156
Język uniwersalny to taki i tylko taki język, który służy
określonej zbiorowości użytkowników do opisu wielu różnych systemów, do
konstruowania wiadomości obiegających w wielu różnych systemach. (...)
Język wyspecjalizowany lub specjalistyczny to taki
i tylko taki język, którego leksyka, semantyka i składnia i – co szczególnie
ważne – pragmatyka są dostosowane do konkretnych, zidentyfikowanych, znanych
funkcji jakiegoś systemu lub pewnej klasy systemów technicznych, społecznych
czy gospodarczych. (...)
2.4.
Język optymalny –
optymalizacja języka .........
159
Czy w ekonomice informacji, w semiotyce ekonomicznej możemy mówić o języku
optymalnym? Tak. Jeżeli potrafimy zidentyfikować system społeczno-gospodarczy,
to dla takiego systemu możliwe jest zdefiniowanie kryteriów optymalności
języka. Nie musi to oznaczać, że potrafimy skonstruować w praktyce język
optymalny. Zwłaszcza jeżeli kryteriów optymalności jest wiele, to możliwość
skonstruowania optymalnego języka jest mało realna. Gdy kryteria są nieostre, przeciwstawne lub
sprzeczne, wówczas język optymalny dla społeczeństwa, państwa, czy gospodarki
jako całości nie może być skonstruowany.
W praktyce języki optymalne
istnieją dla pewnych funkcji systemów.
(...)
2.5.
Język formalny i język nieformalny ......... 160
2.5.1. Język formalny
.......
160
Przytoczona niżej
definicja pojęcia języka formalnego i nieformalnego nie jest definicją ogólną,
lecz akcentuje te cechy charakterystyczne formalizacji języka, które są
szczególnie ważne w systemach społeczno-gospodarczych.
DEFINICJA
Język J nazywamy językiem formalnym, jeżeli pola semantyczne znaków w tym
języku są na tyle ostre, że wszelkie dopuszczalne w danym języku transformacje
wykonywane na sygnałach tych znaków są jednoznaczne i dają w wyniku znaki o
ostrych polach semantycznych. Wyniki transformacji są jednoznacznie
zdeterminowane w ramach reguł języka.
PRZYKŁAD 2.15. ...
2.5.2. Język nieformalny ....... 161
Pojecie języka
nieformalnego jest związane z nieostrością pól semantycznych znaków, reguł
syntaktycznych i semantycznych danego języka.
DEFINICJA
Język nieformalny to taki i tylko taki język, którego znaki lub reguły
syntaksy, semantyki, pragmatyki mają nieostre pola semantyczne w stopniu
uniemożliwiającym przetwarzanie informacji poprzez transformowanie sygnałów
(materialnych nośników). Transformacje takie są bowiem niejednoznaczne. Wyniki
transformacji nie są i nie mogą być jednoznacznie zdeterminowane w ramach reguł
danego języka.
PRZYKŁAD
2.16. ...
2.5.3. Kryptoformalizacja ....... 162
Zjawisko pozornej
formalizacji, na poziomie leksyki i syntaksy, przy nie spełnionych warunkach
formalizacji na poziomie semantyki i pragmatyki języka, nazywamy kryptoformalizacją. Jest to zjawisko groźne w skutkach,
generujące dezinformacje. Zjawiska kryptoformalizacji
nie są obce praktyce działalności gospodarczej. Niektóre regulacje prawne
operujące wzorami matematycznymi, np. formuły naliczania odpisów
amortyzacyjnych, ulg podatkowych, są skonstruowane w taki sposób, że bez
konsultacji (oczywiście płatnej) eksperta nie można ich precyzyjnie
zinterpretować.
Kryptoformalizacją dotkniętych jest
wiele modeli ekonometrycznych, zwłaszcza modeli makroekonomicznych. Modele takie
nadają się tylko do celów dydaktycznych. Ich stosowanie w praktyce jest
przyczyną poważnych błędów w polityce gospodarczej.
2.6.
Języki w systemach
społeczno-gospodarczych ......... 162
2.6.1. Język a system społeczno-gospodarczy ....... 162
Jak wspomniano wyżej,
między językami a systemami społeczno-gospodarczymi istnieją następujące
relacje:
• język jest metasystemem...
• język jest zewnętrznym systemem...
• język jest zewnętrznym podsystemem...
2.6.2. Język jako metasystem względem systemu
społeczno-gospodarczego ....... 163
Język jako metasystem
względem systemu społeczno-gospodarczego spełnia następujące warunki:
1. W leksyce języka...
2. Syntaksa...
3. Semantyka...
4. Pragmatyka...
2.6.3. Język jako system zewnętrzny względem systemu
społeczno-gospodarczego ....... 164
Język jako system
zewnętrzny względem danego systemu społeczno-ekonomicznego, służy do
konstruowania wiadomości o danym systemie, do opisu systemu społecznego lub
gospodarczego, ma wszelkie cechy metasystemu, a
ponadto:
(...)
2.6.4. Język jako zewnętrzny podsystem w systemie
społeczno-gospodarczym ....... 165
Język jako wewnętrzny
podsystem w systemie społeczno-gospodarczym spełnia niżej opisane warunki
leksykalne, syntaktyczne, semantyczne i pragmatyczne.
Leksyka
W repertuarze znaków języka jako podsystemu znajdują się znaki odwzorowujące
wszystkie elementy, sprzężenia między elementami i stany wyróżnione elementów
systemu.
(...)
Syntaksa
Reguły syntaktyczne umożliwiają konstruowanie znaków złożonych i wyrażeń, w
szczególności zdań i całych wiadomości, odwzorowujących wszystkie możliwe stany
danego systemu społeczno-gospodarczego. Jeżeli język służy do opisu systemu
takiego jak przedsiębiorstwo, to reguły syntaktyczne powinny umożliwiać
wygenerowanie, za pomocą dostępnego repertuaru znaków, wiadomości opisujących
wszystkie zjawiska, zdarzenia lub procesy występujące w przedsiębiorstwie jako systemie.
Nie chodzi więc o to, by język miał służyć do osobistych kontaktów ludzi
pracujących w przedsiębiorstwie, ale by stanowił wystarczające narzędzie do
podejmowania decyzji, sterowania i oceny działalności przedsiębiorstwa, jego
komórek, pracowników, kooperantów, do analizy technologii, badań rynku itd.
Semantyka
Normy semantyczne języków, określające pola semantyczne znaków, wyrażeń, całych
wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych, często nie zapewniają pożądanej
ostrości pól. O skutkach nieostrości pól
semantycznych... Innym równie istotnym
problemem semantycznym jest to, że w
praktyce wiele norm semantycznych odnosi się tylko do jednego systemu
społeczno-gospodarczego, podczas gdy panuje przekonanie, że ten sam język jest
wykorzystywany w wielu systemach.
Na przykład w I połowie lat
dziewięćdziesiątych wiele krajów opracowywało wskaźniki rozwoju społecznego.
Zostały one upowszechnione przez UNDP w ramach ogólnoświatowego programu
opracowywania raportów o rozwoju społecznym poszczególnych krajów (Human Development Reports).
Ranking krajów przeprowadzony na podstawie tych indeksów wykazał, że w czołówce
poziomu rozwoju społecznego znajdują się takie kraje, jak Białoruś oraz młode
niepodległe państwa powstałe w części azjatyckiej b. ZSRR – przeżywające
długotrwałe kłopoty ekonomiczne i poważne problemy społeczne. Kraje te
wyprzedziły wiele zamożnych, ustabilizowanych państw. Nieporozumienie tkwiło w
języku. Formuła HDI po prostu nie nadawała się do opisu tak
różnych systemów ekonomicznych, ponieważ w jej skład wchodziły znaki ściśle związane ze specyfiką konkretnego
kraju. Na przykład liczba obowiązkowych lat nauki w krajach b. ZSRR jest
większa niż w bogatych demokracjach zachodnich, gdzie system edukacji nie jest
oparty na formalnym obowiązku, lecz na swobodnej decyzji. Podobnie mierniki
„wzrostu liczby zachorowań” czy „stanu zdrowia” są w równej – co najmniej –
mierze zależne od rzeczywistego stanu zdrowia..., jak i od poziomu opieki
medycznej...wykrywalność...
Do znaków, których pola
semantyczne są ściśle związane z systemem społecznym lub gospodarczym, należą
np. minimum socjalne, poziom ubóstwa, koszty utrzymania, rentowność brutto i
netto, wydajność pracy, stopa bezrobocia. Czynione są starania, między innymi
przez ONZ, ISO, UE i wiele innych organizacji, aby przynajmniej określić
nieprzekraczalne granice dostosowania pól semantycznych znaków języków, które
są wykorzystywane przez wiele systemów, do „specyfiki” danego systemu
gospodarki (gospodarki narodowej, przedsiębiorstwa regionu).
Pragmatyka
Pragmatyka języków w systemach społeczno-gospodarczych odzwierciedla potrzeby,
cele funkcje i interesy użytkowników, zwłaszcza użytkowników zbiorowych. Są to
nierzadko interesy sprzeczne. Jednym z elementów gry ekonomicznej jest gra
toczona na polu języka.
(...)
2.6.5. Problemy spójności i koordynacji języków w systemie
społeczno-gospodarczym ....... 169
Jak powiedzieliśmy
wyżej, język jest systemem znaków.
W systemach społecznych i gospodarczych korzysta się z wielu języków do
przekazywania różnych i tych samych informacji.
(...)
2.7.
Języki w
gospodarce – jeden system czy wiele systemów
......... 172
W systemach społeczno-gospodarczych
wykorzystuje się wiele różnych
języków. Zwykle użytkownicy również posługują się wieloma różnymi językami.
(...)
Przypisy ........ 173
... ...
Rozdział 3
Rodzaje i funkcje informacji w gospodarce ......... 177
3.1. Co to jest informacja gospodarcza? ......... 177
3.1.1.
Pojecie informacji gospodarczej w języku potocznym ....... 177
W literaturze z
zakresu teorii informacji i systemów informacyjnych często sięga się po
przykłady z dziedziny gospodarki i informacji gospodarczej. Nie znajdujemy tam
jednak klasycznych definicji informacji gospodarczej, które można by uznać za
powszechnie zaakceptowane i stosowane. Spotykamy za to wiele określeń odnoszących się do różnych aspektów
informacji i systemów informacyjnych w gospodarce. Spotykamy określenia, bo
trudno je nazwać definicjami, które są pożyteczne, mimo, że mało precyzyjne,
jak na przykład1:
• informacja to wiedza obserwatora o
systemie ekonomicznym i jego otoczeniu,
• informacja jest treścią ilościowych i
jakościowych charakterystyk części składowych systemu ekonomicznego,
• informacja to treść wiadomości o
obiekcie gospodarczym niezbędna do rozwiązania danego zadania,
• informacja to treść wiadomości
zmniejszająca nieokreśloność sytuacji w systemie ekonomicznym.
Wyrażenie informacja gospodarcza jest często używane w gospodarce,
polityce, w życiu codziennym. Sens tego wyrażenia bywa różny w zależności od
tego, kto go używa oraz w jakim kontekście sytuacyjnym i informacyjnym. Gdy
pojawia się ono w języku potocznym..., to najczęściej jest ono używane w
następujących znaczeniach:
1) informacja gospodarcza to wszelka informacja
o systemach, procesach i zdarzeniach zachodzących w gospodarce jako systemie
społeczno-ekonomicznym (kryterium zakresu przedmiotowego informacji),
2) informacja gospodarcza to wszelka
informacja służąca aktywnie ekonomicznym podmiotom (ludziom, przedsiębiorstwom
i innym jednostkom organizacyjnym) do podejmowania decyzji gospodarczych
(kryterium użytkownika informacji),
3) informacja gospodarcza to wszelka
informacja wykorzystywana do sterowania procesami lub systemami gospodarczymi
(kryterium użytkownika informacji),
4) informacja gospodarcza to informacja
obiegająca w systemach gospodarczych, niezbędna do istnienia i funkcjonowania
(kryterium funkcji w systemie ekonomicznym),
5) informacja gospodarcza to informacja
to informacja powodująca skutki ekonomiczne (kryterium efektu informacji w
systemie ekonomicznym).
Wymienione wyżej klasy informacji gospodarczej zilustrujemy kilkoma
przykładami.
Informacja o zjawiskach gospodarczych
Przykładami informacji gospodarczych w pierwszym znaczeniu – informacji o
systemie gospodarczym – są dane statystyczne o zjawiskach oraz systemach makro- i mikroekonomicznych,
informacje o kursach walut, informacje giełdowe o kursach akcji, informacje o
budżecie państwa, miasta lub gminy.
Informacja do podejmowania decyzji
gospodarczych
Informacją ekonomiczną służącą do podejmowania decyzji ekonomicznych może być
wszelka informacja, niezależnie od jej treści i formy , która jest przez
decydenta wykorzystana do podjęcia takich decyzji. Na przykład informacja meteorologiczna o lawinach lub powodziach, informacja
medyczna o epidemii cholery albo informacja polityczna o zamachu stanu w kraju
turystycznym może skłonić turystów do rezygnacji z przyjazdów , powodując
kłopoty ekonomiczne biur podróży, a w przypadku rezygnacji masowych także
kłopoty ekonomiczne danego kraju.
Informacja sterująca w systemach
gospodarczych
Przykładami informacji gospodarczych w trzecim znaczeniu, tzn. informacji
wykorzystywanych do sterowania procesami lub systemami gospodarczymi, są
wszelkie decyzje, polecenia, dyrektywy wpływające na zjawiska i procesy
ekonomiczne, na zachowanie się ludzi i jednostek organizacyjnych w gospodarce,
tzn. kontrakty i umowy, taryfy i przepisy celne, stawki podatkowe i przepisy
podatkowe, polecenia kierowników wydawane podwładnym, harmonogramy produkcyjne,
polecenia wypłat, zamówienia na dostawy surowców itp. Informacje te są celowo
generowane przez podmioty ekonomiczne lub konkretne osoby po to, by
spowodować odpowiednie zachowanie innych
podmiotów lub osób, by uzyskać oczekiwane skutki ekonomiczne w ramach danego
systemu społeczno-gospodarczego. Informacje te oddziałują nas podmioty
gospodarcze (osoby fizyczne lub
jednostki organizacyjne), wywołując określone zachowania się tych osób w ramach
konkretnego systemu społeczno-gospodarczego, np. systemu podatkowego, celnego,
przedsiębiorstwa.
Informacja stanowiąca część systemu gospodarczego
Informacje obiegające w systemach gospodarczych, niezbędne do ich prawidłowego,
to wszelkie informacje ewidencyjne, księgowe, rozliczeniowe, kontrolne.
Informacje te są zwykle zorganizowane w formie podsystemów funkcjonujących jako
integralne części systemów gospodarczych. Powstające i obiegające w nich
informacje są zwykle skutkiem podjętych decyzji, narzędziem realizacji decyzji
lub produktem procesu ekonomicznego.
Informacja powodująca skutki gospodarcze
Informacjami powodującymi skutki ekonomiczne mogą być wszelkie informacje,
niezależnie od ich treści i formy, których pojawienie się, zmiana lub brak w
systemie społecznym, ekonomicznym czy politycznym powoduje skutki gospodarcze.
Na przykład zablokowanie nawet na kilka dni obiegu informacji w systemie
rozliczeń międzybankowych powoduje dezorganizację gospodarki w skali kraju.
Strajk pracowników wypisujących dowody pobrania narzędzi z magazynu w fabryce
spowoduje dezorganizację produkcji wciągu kilku godzin. Zbyt wcześnie ujawniona
informacja o zamierzonej podwyżce ceł na produkt importowany spowoduje masowy jego import.
Kryterium
wyróżnienia pięciu
rodzajów informacji ma charakter funkcjonalny. Sama treść informacji ma
wtórne znaczenie. Jedna i ta sama informacja może spełniać w systemie
gospodarczym jedną lub kilka funkcji. Oznacza to, że ta sama informacja może
równocześnie powodować skutki ekonomiczne i stanowić część systemu
informacyjnego. Wielofunkcyjność informacji w gospodarce jest zjawiskiem
złożonym. Komplikuje ją jeszcze bardziej asymetria informacyjna między
nadawcami i odbiorcami informacji. Jej praktyczne skutki nie zawsze są
postrzegane i doceniane. Dlatego zjawisko to omawiamy niżej na przykładach.
Różnica między informacją o systemie i informacją decyzyjną polega na tym, że
ta pierwsza stwarza możliwości oddziaływania sterującego, a ta druga wywołuje
realne efekty ekonomiczne. Jest to zasadnicza różnica w funkcji informacji w
systemie społeczno-gospodarczym.
Pojęcie informacji gospodarczej w czwartym znaczeniu, czyli informacji
wywołującej skutki ekonomiczne oznacza, że informacją gospodarczą może być
jakakolwiek informacja, jeżeli jej pojawienie się w jakimkolwiek systemie
pociąga za sobą konsekwencje o charakterze ekonomicznym. Może to być informacja
z punktu widzenia swej treści par excellence
polityczna, medyczna, kulturalna. Oto przykłady (...)
Mówiąc o informacji
gospodarczej, mamy więc na uwadze:
• przedmiot odwzorowany (treść dotycząca
gospodarki),
• użytkownika informacji (podmiot
działający w gospodarce),
• element składowy (systemu
gospodarczego),
• funkcje (w systemie ekonomicznym),
• skutki (ekonomiczne).
3.1.2.
Informacja gospodarcza a system społeczno-gospodarczy ....... 183
Pojęcie
informacji gospodarczej jest związane z pojęciem systemu społeczno gospodarczego.
W praktyce mamy do czynienia z różnymi klasami systemów
społeczno-gospodarczych. Systemami takim są zarówno pojedynczy pracownik lub
konsument, jak i cała gospodarka światowa. Weźmy pod uwagę ten ostatni –
gospodarkę światową. Niełatwo wskazać
informację, która nie może być zaliczona do informacji gospodarczej w ramach
takiego systemu, jak gospodarka światowa. Przecież zarówno informacje
meteorologiczne, geograficzne, polityczne, prawne, medyczne, kulturalne, jak i
wszelkie inne mogą mieć znaczenie dla gospodarki, w podejmowaniu decyzji
ekonomicznych czy zachowaniu się podmiotów gospodarczych. Praktycznie w systemie tym każda informacja może mieć znaczenie
gospodarcze.
Dla systemu gospodarczego –
indywidualny konsument - informacją
gospodarczą może być informacja o rozkładzie jazdy autobusów lub o czasie
dojazdu samochodem w godzinach szczytu do domu towarowego. Dla
przedsiębiorcy - producenta ozdób
choinkowych lub eksportera żywności –
informacje zaliczane do antropologii społecznej i kultury: o religii, o
zwyczajach i kulturze danego narodu, regionu lub kraju, mogą mieć zasadnicze
znaczenie przy wyborze kierunków eksportu i skali produkcji.
W opracowaniach encyklopedycznych
pojecie informacji gospodarczej definiuje sił na ogół przez określenie jej
przedmiotu, czyli tego, czego informacja ta dotyczy. Łatwo jednak zauważyć,
że definicja ograniczona do przedmiotu informacji nie jest wystarczająca. Na
przykład określenie: informacja gospodarcza to informacja o procesach
produkcji, wymiany i spożycia dóbr materialnych”4 jest niepełne, nie
obejmuje bowiem wszystkich informacji, które z przedstawionym wyżej podejściem
winniśmy uważać za informację gospodarczą.
Informacja gospodarcza jest
ściśle związana z systemem społeczno-gospodarczym, w ramach którego istnieje.
Jest jego integralną częścią składową.
Możemy także powiedzieć, że
informacja gospodarcza to taka wszelka informacja, której używają podmioty
(ludzie, jednostki organizacyjne) do prowadzenia działalności gospodarczej.
Z powyższych określeń wynika, że informacją
gospodarczą jest wszelka informacja, która spełnia przynajmniej jeden z poniżej
podanych warunków:
1. Przedmiotem informacji gospodarczej są
obiekty, procesy, zdarzenia, czyli zjawiska gospodarcze.
2. Podmiotem informacji gospodarczej,
czyli użytkownikiem, jest podmiot aktywny ekonomicznie, to znaczy prowadzący
działalność gospodarczą, podejmujący decyzje ekonomiczne, będący obiektem
oddziaływań o charakterze ekonomicznym innych podmiotów społecznych lub
gospodarczych.
3. Informacja gospodarcza jest wyrażona
w języku ekonomicznym.
4. Informacja gospodarcza powoduje skutki o charakterze gospodarczym.
5. Informacja gospodarcza to wszelka
informacja stanowiąca integralną część systemu gospodarczego.
Analizując powyższe określenia,
należy zwrócić uwagę na następujące aspekty:
1. W pojęciu :informacja gospodarcza” zawierają
się zarówno informacje obiegające w systemach ekonomicznych, jak i opisujące te
systemy. Informacje opisujące systemy mogą być także informacjami obiegającymi
w tych systemach. Nierzadko jednak informacje opisujące dany system istnieją
poza tym systemem. Na przykład system informacji statystyki publicznej opisuje
zjawiska i procesy społeczno-gospodarcze jako system zewnętrzny względem
opisywanych w statystyce zjawisk. Z kolei system księgowości
przedsiębiorstwa opisuje to
przedsiębiorstwo, będąc równocześnie jego integralną częścią.
2. Informacje opisujące systemy
informacji gospodarczej, czyli metainformacje, są także informacjami
gospodarczymi. Systemy metainformatyczne
zawierające informacje o informacjach gospodarczych są także systemami
informacji gospodarczej i powinny być traktowane jako integralna część gospodarki.
3. Systemy społeczno gospodarcze są
systemami o szczególnej złożoności.
Złożoność ta wynika z dużej
liczby elementów, wielości sprzężeń między nimi, a także z różnorodności
stanów, jakie mogą przyjmować elementy systemów
społeczno-gospodarczych i same systemy, oraz z dużej szybkości i
częstotliwości zmian. Liczba klas
obiektów, klas sprzężeń, klas stanów wyróżnionych obiektów jest natomiast
relatywnie niewielka. Dzięki temu większość wiadomości występujących w
systemach informacji gospodarczej możemy sprowadzić do względnie niewielkiej
liczby typów wiadomości o dobrze zdefiniowanych powtarzalnych strukturach.
Niektóre z tych struktur, wprowadzone decyzjami administracyjnymi, aktami
prawnymi bądź powszechnie stosowane z innych powodów, stają się standardami informacyjnymi.
4. Wiele języków należących do języka
ekonomicznego ma cechy języków
wyspecjalizowanych, zorientowanych na generowanie wyłącznie pewnych klas
wiadomości. Nie nadają się one i nie powinny być stosowane do generowania
innych klas wiadomości niż te, do których są przeznaczone. Są to przede
wszystkim języki, których gestorami z mocy prawa są określone organy państwowe,
np. oficjalne organy statystyki publicznej...
(nie oznacza to jednak wcale, że pod
„parawanem” tych języków można tworzyć „statystyczne brednie”, w rodzaju choćby opisywanych na mojej stronie
„konkretyzacja”.
Anonimus)
5. Część informacji gospodarczych nie
daje się zredukować do typowych wiadomości o dobrze zdefiniowanych strukturach.
Są to w szczególności wiadomości wykorzystywane przez podmioty unikalne lub do
podejmowania decyzji niepowtarzalnych Dotyczy to przede wszystkim decyzji
makroekonomicznych i unikalnych podmiotów je podejmujących (Sejm i Senat,
ministerstwa i inne urzędy centralne, Sąd Najwyższy, Najwyższa Izba Kontroli).
[Przypuszczam, że pod kątem reklamy, niemal
wszystkie informacje dają się zredukować do „typowej reklamy o dobrze
zdefiniowanych strukturach”. Wystarczy
znać dobrze odbiorców! Przedmiot reklamy jest mało ważny. Natomiast z próbami tego samego dla
specjalistów, mogą być zasadnicze kłopoty, nawet gdy są to sprawy „pospolite”,
a nie „unikalne”.
Anonimus].
6. Jak już wspomniano w rozdz. 2, wartość i użyteczność informacji
gospodarczych możemy określić tylko w
odniesieniu do konkretnych użytkowników i ich sytuacji decyzyjnych. W systemach
społeczno-gospodarczych istnieją wiadomości nie powiązane z konkretnymi
sytuacjami decyzyjnymi i z konkretnymi odbiorcami – finalnymi użytkownikami
informacji. Dotyczy to zdecydowanej większości informacji tworzących zasoby
informacyjne tych systemów. Powiązanie informacji z decyzją następuje tylko w pewnej chwili, w
momencie gdy jakiś obiekt gospodarczy podejmuje decyzję. Z tego wynika, że dla
większości informacji gospodarczych, zwłaszcza mających postać zasobów informacyjnych,
nie będziemy w stanie ocenić ilości, wartości i jakości informacji w powiązaniu
z konkretnymi sytuacjami decyzyjnymi.
(Czemu zaraz w powiązaniu, a nie najpierw
oddzielnie ocenić jakość informacji i oddzielnie jakość decyzji, a dopiero
później spróbować łączyć/konfrontować jedno z drugim? Przecież decydent mógł informacji w ogóle nie
przeczytać, mógł ją zignorować, zapomnieć, nie zrozumieć. Mógł mieć też sporo
różnych wzajemnie się wykluczających informacji. Może w ogóle ma zwyczaj
kierowania się intuicją, „nosem” itp., a nie oficjalnymi informacjami. Może z góry wiadomo, że konkretny
sformalizowany system informacyjny bardzo często serwuje informacje
zniekształcone, tendencyjne i w ogóle nie bardzo można na nim polegać itp. Może
to wszystko razem, i z osobna, nie do
końca dzieje się prawidłowo? Samo życie!
Anonimus)
Tak się dzieje nawet wtedy, gdy jakaś informacja jest wykorzystywana do
podjęcia decyzji nie wprost, przez podstawienie jej do algorytmu decyzyjnego,
lecz w ten sposób, że decydent dysponuje wiedzą, nagromadzoną nierzadko przez
wiele lat, często przetworzoną, zmodyfikowaną, i na jej podstawie podejmuje
decyzje. Potrzebne są więc metody określania ilości, wartości, użyteczności i
jakości informacji gospodarczej również w oderwaniu od konkretnych sytuacji
decyzyjnych. Takich podejść znane teorie informacji nie proponują.*
* I chyba słusznie, bo to jest praktycznie niewykonalne.
Naturalnie, abstrahując od haseł.
Anonimus
Inne
uwagi do 3.1.1. i 3.1.2.
Zachodzi pewna różnica
pomiędzy „informacją gospodarczą” (ze
względu na treść, tytuł, główny kontekst itp.), a każdą inną informacją, która
także, obok innych znaczeń, może mieć
również i znaczenie gospodarcze.
Chodzi tu nie tylko o względy
formalne, gdzie i jak taką „inną
informację” w konkretnym systemie informacyjnym zakwalifikować, ale także, po
prostu, o wyczucie taktu, przyzwoitości, niestosowności, śmieszności itp. Chyba
nie trzeba tego uzasadniać ani dawać
przykładów.
Autor ma rację: faktycznie trudno znaleźć informację, która by nie miała
także znaczenia gospodarczego; ale
chyba, pod kątem systematyzacji i nazewnictwa, trzeba to jakoś inaczej niż
„informacja gospodarcza” zakwalifikować. Jak?
W konkretnych sytuacjach, przeważnie mało kto ma jakiekolwiek z tym
problemy (inna rzecz – z wartością merytoryczną informacji). A tak
ogólnie? - Wymyślić jakąś nową definicję
można..., może nawet coś by to komuś dało pod kątem zastanowienia się nad
budową konkretnych systemów informacyjnych.
Do tematu zamierzam powrócić.
Anonimus
3.2. Rodzaje informacji gospodarczej ......... 189
3.2.1.
Informacja faktograficzna .......
189
Informacja
faktograficzna w systemach społeczno-gospodarczych to taka i tylko taka
informacja, która odwzorowuje wyróżnione stany obiektów, procesów lub zdarzeń.
Wiadomość o takim stanie nazywamy faktem6. Fakt jako wiadomość
zawierającą pewną informację o stanie wyróżnionym obiektu, procesu lub
zdarzenia możemy przedstawić w postaci trójki uporządkowanej:
(O, C, W)),
gdzie:
O -
nazwa obiektu,
C -
nazwa cechy obiektu,
W -
wartość cechy obiektu.
...
Informacja faktograficzna, czyli informacja o faktach, może dotyczyć zarówno
przeszłości, teraźniejszości, jak i przyszłości. Fakt jest wiadomością o dobrze
zdefiniowanej strukturze, w której jednoznacznie określono:
• obiekt,
• cechę obiektu,
• atrybut dotyczący cechy,
• wartość atrybutu,
• czas.
Dla każdej klasy obiektów możemy wyróżnić pewne klasy cech.
...
3.2.2.
Informacja techniczna .......
193
Informacja
techniczna to taka i tylko taka informacja faktograficzna, która odnosi się do
obiektów technicznych, czyli taka, której obiektem w modelu faktu jest obiekt
techniczny: wyrób, surowiec, maszyna, budowla, proces technologiczny.
(...)
3.2.3.
Informacja techniczno-ekonomiczna .......
194
Faktograficzna
informacja techniczno-ekonomiczna to wszelka informacja faktograficzna, której
obiektami są obiekty techniczne, ale przedmiotami czyli cechami i atrybutami,
są charakterystyki ekonomiczne...
Wyróżnia się następujące rodzaje
informacji techniczno-ekonomicznych:
1. Normy techniczno-ekonomiczne
występujące najczęściej w formie wskaźników normatywnych opartych na
technologicznych charakterystykach danego wyrobu, procesu technologicznego,
usługi, np. zużycie energii lub surowców na jednostkę wyrobu, normy strat,
odpadów przemysłowych, normy pracochłonności, normy zużycia energii na
jednostkę czasu pracy urządzenia.
2. Taryfy odnoszące się
do konkretnych wyrobów, usług, pracowników o określonych kwalifikacjach, np.
taryfy kolejowe, stawki celne, stawki podatkowe, stawki płac.
3. Statystyczne wskaźniki techniczno-ekonomiczne odnoszące się nie tyle do konkretnego
obiektu technicznego (wyrobu, linii technologicznej), ile do podmiotu
gospodarczego lub obiektu ekonomicznego: przedsiębiorstwa, zadania
inwestycyjnego, placu budowy, kontraktu, przedsięwzięcia gospodarczego.
Statystyczne wskaźniki techniczno-ekonomiczne informują o rzeczywistych,
wynikowych parametrach techniczno-ekonomicznych związanych z konkretnymi
wyrobami, usługami, procesami technologicznymi, występującymi w ramach obiektów
o charakterze ekonomicznym, jak przedsiębiorstwo czy zadanie inwestycyjne.
Przykładami takich wskaźników są: wynikowy statystyczny wskaźnik zużycia
cementu i kruszywa na wyprodukowanie 1 m3
betonu..., wydajność linii technologicznej...
4. Statystyczne dane techniczno-ekonomiczne, czyli statystyczne informacje techniczno-ekonomiczne
odnoszące się do podmiotów gospodarczych jako obiektów informacji
faktograficznej, np. produkcja danego przedsiębiorstwa mierzona ilością
wyrobów..., zużycie energii elektrycznej..., zużycie paliw...
Informacje
te są bardzo ważne... Obiekty, zdarzenia
i procesy techniczne są bowiem podstawą procesów ekonomicznych sensu stricto.
Na nich opierają się wszystkie inne informacje ekonomiczne. Opracowanie i stosowanie jednolitych zasad i
metod odwzorowania tych informacji jest warunkiem ładu informacyjnego w ramach
danego podmiotu gospodarczego, jak i w całej gospodarce.
Na marginesie
Od „głupiego ładu” lepszy jest „mądry nieład”. Nie mam nic przeciwko „ładowi
informacyjnemu”, jeśli jest on sensowny, oparty na znajomości rzeczy i
dostosowany do odbiorców. Informacja
ekonomiczna w gospodarce „centralnie sterowanej” była właśnie klasycznym
przykładem „ładu”, powiedzmy, „niezbyt
mądrego”, w znacznej mierze dezinformującego w całym majestacie sztuki
ekonomicznej. Stąd też jej gorsza efektywność w porównaniu do gospodarki
rynkowej, opartej mniej na jednolitych zasadach, a bardziej na indywidualnym
rozumie ludzi.
Indywidualny rozum w tworzeniu informacji ekonomicznej można wspomóc,
odpowiednio łącząc wiedzę ogólną z interdyscyplinarną wiedzą szczegółową.
Wymaga to jednak „małej rewolucji” w samych naukach ekonomicznych. Póki co,
chyba lepiej jednak na „informacyjnym
ładzie” zbytnio nie polegać.
Anonimus
3.2.4.
Informacje ekonomiczne sensu stricto ....... 196
Informacje
ekonomiczne sensu stricto to wszelkie informacje, których obiektami
(podmiotami) są złożone obiekty ekonomiczne lub kategorie ekonomiczne
(przedsiębiorstwo lub zbiór przedsiębiorstw, branża gospodarki narodowej,
region, gospodarka narodowa jako całość), a cechami są mierniki kategorii
ekonomicznych mierzone na tych obiektach.
Na przykład dla obiektu
„przedsiębiorstwo” informacjami ekonomicznymi będą takie dane, jak „wartość
produkcji przedsiębiorstwa w cenach fabrycznych w ciągu kwartału, wartość
środków trwałych..., miesięczne wypłaty wynagrodzeń..., należne podatki i
składki..., rentowność, zysk, zyskowność, zaciągnięte kredyty.
Dla
obiektu „gospodarka narodowa” informacjami ekonomicznymi (sensu stricto) będą takie informacje, jak:
PKB, spożycie, akumulacja, deficyt budżetowy budżetu centralnego planowany na
rok 2XXX, tenże deficyt budżetowy faktycznie „wykonany”, stopa bezrobocia,
liczba pracujących, wartości obrotów w handlu zagranicznym w imporcie i w
eksporcie według krajów i nomenklatury wyrobów handlu zagranicznego CN.
3.2.5.
Relacje między różnymi rodzajami gospodarczej informacji faktograficznej .......
197
Rozróżnienie
miedzy wymienionymi wyżej trzema rodzajami faktograficznej informacji w
gospodarce, tzn. informacjami technicznymi, informacjami
techniczno-ekonomicznymi oraz informacjami ekonomicznymi, jest wystarczające,
precyzyjne i użyteczne praktycznie.
1. Informacje techniczne powstają w
wyniku pomiaru wybranych cech procesów technologicznych, produkcyjnych.
2. W systemach gospodarczych, których
podstawowymi funkcjami są wymiana i podział wytworzonych dóbr i usług,
informacjami dominującymi w kontaktach między podmiotami gospodarczymi są informacje techniczno-ekonomiczne i ekonomiczne.
3. (...)
Na szczeblu makroekonomicznym dominuje informacja ekonomiczna.
4. W systemach gospodarczych
informacjami pierwotnymi są informacje techniczne oraz informacje
techniczno-ekonomiczne...
5. Informacja ekonomiczna sensu stricto
jest zawsze informacją wtórną...
6. Każdy z rodzajów informacji
gospodarczej jest wyrażany w innym rodzaju języka. (...)
7. Proces przekształcania informacji
technicznej na techniczno-ekonomiczną lub ekonomiczną sensu stricto... jest
procesem translacji.
8. W praktyce mamy do czynienia z
poważnymi ograniczeniami możliwości dokładnej translacji między informacjami
technicznymi, techniczno-ekonomicznymi i informacjami ekonomicznymi sensu stricto. Dlatego wiele instytucji zaangażowanych jest w prace
mające na celu wprowadzenie pewnych wspólnych elementów językowych do różnych
języków służących do odwzorowywania informacji gospodarczej oraz zapewnienie
minimalnego poziomu spójności między tymi językami. Przykładami mogą być:
spójne systemy klasyfikacji i nomenklatur stosowane na poziomie procesów
produkcyjnych (kod kreskowy EAN, kody towarowo-materiałowe KTM, wykazy
stanowisk pracy), ...
9. Rzeczywiste sterowanie realnymi
procesami ekonomicznymi oraz produkcyjnymi jest dokonywane za pomocą informacji
technicznych. Podejmowanie jednostkowych decyzji ekonomicznych dotyczących
produkcji, kupna, sprzedaży i innych operacji rynkowych jest dokonywane w
językach i za pomocą informacji technicznych oraz techniczno-ekonomicznych.
...
3.3.
Informacja mikroekonomiczna i makroekonomiczna ......... 199
3.3.1.
Mikro czy makro – przedmiot czy podmiot ....... 199
Rozróżnienie
między informacją mikroekonomiczną a makroekonomiczną nie jest przejrzyste w
teorii i praktyce.
(...)
3.3.2.
Informacje mikro- i makroekonomiczne jako kategorie semiotyczne ....... 200
Pożytecznym kryterium odróżnienia informacji mikroekonomicznych od
makroekonomicznych jest język.
(...)
3.3.3.
Pragmatyka języków informacji mikro- i makroekonomicznej .......
205
Rozróżnienie między informacją
mikroekonomiczną a informacją makroekonomiczną nie jest bynajmniej problemem
teoretycznym, ale zagadnieniem o dużej doniosłości praktycznej.
(...)
3.4. Agregacja i dezagregacja ......... 208
3.4.1.
Informacja jednostkowa; dane jednostkowe ....... 208
Informacja
jednostkowa to taka i tylko taka informacja, która opisuje pojedynczy, czyli
jednostkowy obiekt, proces, zdarzenie. Informacja jednostkowa jest informacją
faktograficzną odnoszącą się do konkretnego faktu. Może to być fakt techniczny,
ekonomiczny, społeczny. Pojęcie jednostkowego obiektu, zdarzenia lub procesu
jest zawsze definiowane w ramach konkretnego zdefiniowanego systemu
informacyjnego. Aby zatem zdefiniować, czy jakiś obiekt jest obiektem
jednostkowym, musimy wcześniej dobrze zdefiniować system informacyjny, w ramach
którego istnieje informacja o obiekcie. Na przykład w systemie informacyjnym
przedsiębiorstwa faktami: obiektem, procesem lub zdarzeniem jednostkowym będą
pracownik, maszyna, środek trwały, wyrób, surowiec, transakcja sprzedaży,
zamówienie.
(...)
3.4.2.
Procesy agregacji; informacja zagregowana
....... 209
Informacja zagregowana to wszelka informacja odnosząca się do
wieloelementowych zbiorów obiektów jednostkowych lub wieloelementowych zbiorów
cech tych obiektów. Informacja zagregowana powstaje w wyniku przekształcenia
danych informacji jednostkowych według
pewnego algorytmu agregacji.
Wyróżniamy następujące rodzaje agregacji:
• agregacja w przestrzeni obiektów,
• agregacja w przestrzeni cech
(atrybutów) obiektów,
• agregacja w przestrzeniach obiektów i
cech,
• agregacja przez sumowanie,
• agregacja przez transformację
algorytmiczną,
• agregacja przez translację.
(...)
3.4.3.
Aktualność informacji; dezaktualizacja informacji .......
218
Informacja retrospektywna dotyczy przeszłych wartości cech obiektów, zdarzeń,
procesów względem (punktu) lub przedziału czasu, w którym informacje są
użytkowane.
Informacja prospektywna to taka i tylko taka informacja, która dotyczy
przyszłych wartości cech obiektów, zdarzeń, procesów.
Informacja aktualna...
(...)
3.5.
Funkcje wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych ......... 221
3.5.1.
Podstawowe funkcje wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych ....... 221
Wiadomości w
systemach społecznych i gospodarczych spełniają cztery podstawowe funkcje:
• funkcję informacyjną,
• funkcję decyzyjną,
• funkcję sterowania,
• funkcję konsumpcyjną.
Każda
z wymienionych wyżej funkcji stawia wiadomościom inne wymagania co do:
• treści informacji,
• formy (struktury wiadomości),
• nośnika materialnego informacji,
• organizacji systemu informacyjnego.
3.5.2.
Funkcja informacyjna .......
221
Funkcja
informacyjna wiadomości w systemach społecznych i gospodarczych polega na
odwzorowaniu rzeczywistości w formie informacji i tworzenie zasobów wiedzy.
...
3.5.3
Funkcja decyzyjna .......
229
Funkcja
decyzyjna wiadomości polega na dostarczeniu decydentowi informacji niezbędnych
do podjęcia przez niego decyzji.
...
Luki informacyjne , brak pełnej informacji w procesie podejmowania decyzji,
powodują, że informacje niepełną przyjmuje się jako wystarczającą albo
uzupełnia się luki informacyjne informacjami nierelewantnymi,
które decydent uznaje za relewantne (np. informacje nie sprawdzone, subiektywne
szacunki dokonywane na wątpliwych podstawach). Jest to z częstych przyczyn błędów w podejmowaniu
decyzji.
...
Decydent powinien umieć korzystać z
informacji i z usług informacyjnych. A do tego potrzebna jest wiedza o
informacji i o systemach informacyjnych. We współczesnych gospodarkach rynkowych wiedza o informacji, o
systemach informacyjnych należy do podstawowego zakresu wiedzy każdego
decydenta. Mimo że fakt ten wydaje się oczywisty, wyższe uczelnie i inne
instytucje dopiero zaczynają włączać te tematykę do swoich programów.
Uwagi
Obok „luk informacyjnych”, jedną z częstych przyczyn błędów w podejmowaniu decyzji, jest
niezamierzona dezinformacja (informacja fałszywa jest gorsza od żadnej, tym gorsza, im
bardziej rutynowo prawdopodobna). Nie ma z nią
(chyba) poważniejszych problemów w informacjach typu technicznego, czysto
ewidencyjnego a nawet prawnego, ale są poważne problemy w informacjach typu
ekonomicznego. Po prostu: z jednej strony złożoność zagadnień, z drugiej
słabość merytorycznych rozwiązań, no i z reguły skutki nie są natychmiastowe, a
jak już są, to i tak są zasadnicze problemy z ustaleniem, co właściwie je
spowodowało. Przykładami można „sypać jak z rękawa, ” poczynając od
„w pełni wiarygodnej rachunkowości”, na której danych głównie opiera się
„informacja ekonomiczna” w swoich przetworzeniach i prezentacji, poprzez
nieodpowiednio rozpoznaną ekonomikę branżową, a skończywszy na przeróżnych
uwarunkowaniach wewnętrznych i zewnętrznych. .
Decydent, oczywiście, powinien umieć korzystać z informacji, oczywiście
potrzebna jest mu do tego wiedza o systemach informacyjnych, ale, zdecydowanie
na pierwszym miejscu (tak przynajmniej sądzę) decydent przede wszystkim
powinien umieć być fachowym decydentem a jednocześnie informacja musi być
prawidłowa. I chyba to jest głównym
problemem „funkcji decyzyjnej”.
Anonimus
3.5.4.
Funkcja sterująca .......
231
Funkcja
sterująca wiadomości w systemie społeczno-gospodarczym polega na tym, że
wiadomość przekazana odbiorcy wywołuje określone zachowanie.
...
3.5.5.
Funkcja konsumpcyjna .......
237
Informacja w
społeczeństwie i gospodarce pełni funkcję dobra konsumpcyjnego.
(...)
Dominacja konsumpcyjnej funkcji wiadomości oznacza, że pozostałe, zwłaszcza
funkcja informacyjna, czyli odwzorowania rzeczywistości, stają się nieistotne. (...)
Na rynku środków masowego przekazu
dominuje przede wszystkim funkcja konsumpcyjna informacji. (...)
Zostały wykształcone specjalne formy
wiadomości zawierające informację przeznaczoną do konsumpcji. do ich
generowania stosuje się specyficzne metody selekcji i opracowywania informacji,
specjalne języki. Celem takiego „preparowania” informacji przeznaczonej dla
konsumpcji jest minimalizacja wysiłku konsumenta, czyli odbiorcy i użytkownika
informacji.
(...)
Przypisy ........ 239
... ...
Rozdział 4
Informacja jako kategoria ekonomiczna ......... 241
4.1. Specyfikacja aspektów informacji jako kategorii ekonomicznej w
otwartej gospodarce rynkowej ......... 241
Informacja jako kategoria ekonomiczna stanowi
podstawę ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej. W rozdziale tym zajmiemy się omówieniem
różnych aspektów informacji we współczesnej gospodarce...
Rynek informacyjny, jak
każdy rynek, obejmuje procesy produkcji, wymiany i konsumpcji informacji.
Procesy te nazywamy procesami informacyjnymi. Są to z jednej strony procesy
semiotyczne, a z drugiej procesy technologiczne.
...
4.2. Informacja jako zasób ekonomiczny ......... 243
4.2.1.
Metodyczne problemy definicji informacji jako zasobu ekonomicznego w gospodarce
w świetle rachunków narodowych .......
243
We współczesnej gospodarce o potencjale ekonomicznym i możliwościach
rozwojowych współdecyduje informacja postrzegana jako zasób ekonomiczny.
...
4.2.2.
Rodzaje informacyjnych zasobów ekonomicznych w gospodarce ....... 247
Zasób informacyjny jako zasób ekonomiczny jest zbiorem różnych rodzajów
informacji, które spełniają różne funkcje w społeczeństwie i gospodarce. Możemy wyróżnić następujące rodzaje zasobów
informacyjnych:
• kwalifikacje zawodowe,
• infrastrukturalne zbiory informacji,
• infrastrukturalne systemy informacyjne
państwa i organizacji ponadpaństwowych,
• zasoby informacyjne podmiotów
społecznych i gospodarczych,
• zasoby informacyjne podmiotów
tworzących sektor informacyjny gospodarki narodowej.
4.2.3.
Wiedza ogólna .......
248
Podstawowym społecznym zasobem informacyjnym jest wiedza posiadana przez
członków społeczeństwa.
Wiedza ogólna poszczególnych ludzi, grup społecznych i zawodowych, wreszcie
całego społeczeństwa powstaje przede wszystkim w wyniku procesów wychowawczych
w rodzinach oraz procesów edukacyjnych.
Innym ważnym źródłem
informacji tworzącej zasoby wiedzy ogólnej są infrastrukturalne systemy
informacyjne, zwłaszcza środki masowej informacji, które także powinny
spełniać, a w niektórych dziedzinach przede wszystkim, funkcję edukacyjną,
współuczestnicząc w procesie edukacji społeczeństwa. W Polsce funkcja
edukacyjna jest spełniana przez mass media w niewielkim, a do tego malejącym stopniu.
(...)
4.2.4.
Kwalifikacje zawodowe .......
251
Ważnym zasobem informacyjnym gospodarki narodowej są kwalifikacje zawodowe.
Kwalifikacje zawodowe możemy klasyfikować według kryteriów sposobu ich
powstawania, treści informacji oraz poziomu. Według kryterium sposobu
powstawania możemy wyróżnić następujące klasy:
1) kwalifikacje zawodowe uzyskiwane w
procesie kształcenia w ramach systemu edukacji narodowej...
2) kwalifikacje zawodowe uzyskiwane w
wyniku szkolenia i kształcenia pracowników lub w ramach innych szkoleń poza
zorganizowanym systemem edukacji...
3) kwalifikacje zawodowe nabywane w
trakcie pracy zawodowej (należy do nich między innymi doświadczenie zawodowe),
4) kwalifikacje zawodowe użyteczne w
pracy zawodowej nabywane poza systemem edukacji, szkolenia i pracą zawodową
(np. samokształcenie...).
(...) Badanie kwalifikacji zawodowych jako zasobu
ekonomicznego jest ważnym elementem polityki ekonomicznej. Badanie,
prognozowanie potrzeb gospodarki narodowej na zasoby kwalifikacji zawodowych
jako zasób informacyjny jest problemem badawczym ekonomiki informacji.
4.2.5.
Zasoby informacyjne zorganizowane w formie zbiorów informacji i baz danych ....... 254
Przez zasoby informacyjne gospodarki w formie zbiorów informacji i baz danych
rozumiemy:
a) zasoby informacyjne systemów tworzących infrastrukturę informacyjną państwa
i gospodarki,
b) zasoby informacyjne tworzone w ramach
innych systemów...
Infrastrukturalne zasoby
informacyjne państwa są tworzone w
ramach następujących grup systemów informacyjnych:
1. Państwowe systemy zasobów archiwalnych...
2. Zasoby informacyjne podmiotów
gospodarczych, administracji, ...
3. Zasoby informacyjne ogólnokrajowych
rejestrów i innych autonomicznych systemów...
4. Zasoby informacyjne systemu edukacji
narodowej i nauki...
4.2.6.
Infrastrukturalne systemy informacyjne jako zasób ekonomiczny ....... 256
Dla wiedzy jako zasobu ekonomicznego duże znaczenie mają infrastrukturalne
systemy informacyjne.
...
4.2.7.
Zasoby informacyjne podmiotów społecznych i gospodarczych ....... 260
Własne zasoby informacyjne podmiotów gospodarczych stanowią także informacyjny
zasób ekonomiczny.
...
4.2.8.
Problemy gospodarowania informacją jako zasobem ekonomicznym w regulowanej
otwartej gospodarce rynkowej ....... 261
W regulowanej gospodarce rynkowej, w warunkach nowoczesnych technologii
informacyjnych umożliwiających dostęp do informacji i transfer informacji w
skali globalnej, gospodarowanie zasobami informacyjnymi kraju i gospodarki
narodowej wymaga specjalnych instrumentów.
...
4.3.
Informacja jako dobro publiczne ......... 264
4.3.1.
Specyfika informacji jako ekonomicznego dobra publicznego ....... 264
Każdy system społeczny i ekonomiczny potrzebuje pewnego zakresu informacji,
która powinna być powszechnie dostępna każdemu podmiotowi społecznemu i gospodarczemu.
Dla użytkowników ten zakres informacji stanowi dobro publiczne, dostępne w
sposób nieograniczony. Ten zakres informacji daje się zidentyfikować dla
każdego obszaru działalności społecznej i ekonomicznej.
Informacja jest – naszym zdaniem – dobrem publicznym także wówczas, gdy dostęp
do niej wiąże się z pewnymi kosztami, których celem jest wyłącznie eliminowanie
bezzasadnego korzystania z informacji.
Jeżeli jednak do tego, by
użytkownik mógł uzyskać dostęp do informacji rzekomo bezpłatnej i mógł z niej
korzystać, niezbędne jest poniesienie przez niego kosztów ekonomicznie
znaczących, to taka informacja nie jest dobrem publicznym. I tak na przykład w
Polsce w chwili obecnej nie możemy uznać za dobro publiczne informacji
dostępnych nieodpłatnie w Internecie. Korzystanie z tych informacji wiąże się
bowiem ze znacznymi, w warunkach polskich, kosztami dostępu do Internetu i
opłatami za usługi telekomunikacyjne.
(...)
4.3.2.
Rola państwa w kształtowaniu informacji jako dobra publicznego ....... 267
Nowoczesne, dobrze zorganizowane państwo określa w odpowiednich przepisach
prawnych informacje, jakie powinny dla obywatela stanowić dobro publiczne.
Informacja jako dobro
publiczne dla użytkownika to przede wszystkim:
a) bazowy zakres edukacji dzieci i
młodzieży...
b) podstawowa informacja prawna i
organizacyjna...
c) podstawowa informacja polityczna,
społeczna i ekonomiczna...
d) informacja techniczna, ekologiczna,
komunalna itd. ...
e) informacja kulturalna i naukowa...
Podstawowymi instrumentami
dostarczania informacji jako dobra publicznego są infrastrukturalne systemy
informacyjne. Różne są też formy udostępniania informacji jako dobra
publicznego. Na przykład w wielu krajach jest bezpłatne szkolnictwo podstawowe
i średnie, a w niektórych także i szkolnictwo wyższe. Za standard w wielu
krajach przyjęto udostępnianie informacji naukowych i kulturalnych poprzez
utrzymywanie sieci bezpłatnych bibliotek publicznych. Informacje polityczne,
społeczne, ekonomiczne, naukowe i kulturalne są w nich dostarczane za pomocą
środków masowego przekazu jako dobra publiczne.
...
4.3.3.
Informacja jako dobro publiczne w warunkach nowoczesnych technologii
informacyjnych .......
269
W miarę rozwoju technologii informacyjnych oraz wzrostu gospodarczego zakres informacji
stanowiących dla użytkownika dobro publiczne rośnie. Państwa coraz szerzej angażują się w
tworzenie i utrzymywanie informacyjnych systemów infrastrukturalnych, których
jedną z ważnych funkcji, a nierzadko podstawową, jest generowanie i udostępnianie
wszelkim potencjalnym użytkownikom informacji jako dobra publicznego. Koszty
tej działalności są finansowane ze środków publicznych.
Przy ogólnym rozszerzaniu
się zakresu informacji dostępnych jako dobro publiczne obserwujemy jednak i
tendencję odwrotną – komercjalizacji udostępniania informacji wcześniej
powszechnie dostępnych.
(...)
4.3.4.
Informacja jako dobro publiczne – warunek gospodarki rynkowej ....... 270
Jedną z podstawowych cech współczesnej gospodarki rynkowej, a równocześnie warunkiem
funkcjonowania rynku w sytuacji postępującej internacjonalizacji i globalizacji
jest jednakowy dostęp wszystkich podmiotów gospodarczych do określonego zakresu
informacji. Aby współczesna gospodarka mogła prawidłowo funkcjonować, aby
podmioty gospodarcze mogły zachowywać się racjonalnie, pewien wcale nie mały
zakres informacji jest generowany i udostępniany jako dobro publiczne wszystkim
potencjalnym użytkownikom.
(...)
4.4.
Informacja jako czynnik wytwórczy ......... 271
We współczesnej gospodarce znaczenie
informacji jako czynnika wytwórczego jest decydujące dla rozwoju społecznego i
ekonomicznego. Decydujący wpływ informacji na rozwój społeczny i gospodarczy
jest widoczny zwłaszcza w długim okresie.
Obecnie zasoby informacyjne społeczeństwa, a nie bogactwa naturalne,
przesądzają o pozycji ekonomicznej danej gospodarki narodowej.
Informacja jest
długookresowym czynnikiem wzrostu gospodarczego. Specyfiką informacji jest to,
że w krótkim okresie stanowi ona warunek determinujący możliwości wykorzystania
innych czynników wytwórczych.
Na marginesie
Gdyby tak w Polsce odkryto jeszcze olbrzymie złoża ropy naftowej, uranu,
diamentów itp., w dodatku łatwo dostępne, to...
nie wiem, co by z tego wynikło, nawet dla naszych zasobów
informacyjnych.
Poważnie. Skojarzeniowe przykłady: Japonia, Rosja, USA, Arabia
Saudyjska, Irak, Kongo.
Anonimus).
Przyczyną tego, że w
teorii ekonomii informacja nie była explicite uwzględniana jako czynnik
wytwórczy obok pracy, kapitału i zasobów materialnych, były trudności z jej
mierzeniem. Obecnie także nie mamy
powszechnie uznanych i łatwych do zastosowania w praktyce miar informacji jako
czynnika wytwórczego. W szczególności nie ma teoretycznych podstaw kwantyfikacji
i pomiaru wpływu informacji jako czynnika wytwórczego na podstawowe mierniki
rozwoju gospodarczego kraju. Jest to
luka we współczesnych teoriach ekonomii.
Jej wypełnienie, zaproponowanie miar informacji, które umożliwią budowanie
modeli procesów i systemów gospodarczych, w których informacja byłaby ujmowana explicite jako jeden z czynników
wytwórczych, jest zadaniem ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej i
ważnym tematem dalszych badań.
Informacja jest
długookresowym czynnikiem wzrostu gospodarczego. Specyfiką informacji jest to,
że w krótkim okresie stanowi ona warunek determinujący możliwości wykorzystania
innych czynników wytwórczych.
We współczesnej makroekonomii przyjmuje się, że czynnikami wzrostu
gospodarczego są:
• praca
– ludzie gotowi do podjęcia
pracy,
• kapitał –
wyposażenie, infrastruktura i inne urządzenia produkcyjne,
• technologia – wiedza o tym, jak
wykorzystać prace i kapitał do wytwarzania towarów i usług13,
• ziemia, surowce14
Podejście takie „ukrywa” informację jako cechę jakościową pracy i technologii.
(...)
Proponuję, aby do funkcji produkcji wprowadzić informację jako kolejny, piąty
czynnik produkcji.
(...)
Uwagi
Tematy „jak morze”. W konkretnych
sprawach „wycena wartości informacji” nie jest sprawą specjalnie trudną. Nie
zawsze też potrzebną. Z reguły sprawia
poważniejsze kłopoty tylko tym, którzy zbyt dobrze nie orientują się w danych
zagadnieniach merytorycznych.
Natomiast chcąc to uogólnić, wprowadzić jakieś ujednolicone zasady powszechnie obowiązujące, wg mnie – sprawa beznadziejna. Można jedynie
zbiurokratyzować.
Zbiurokratyzowanie nie zawsze musi być złe. W socjalizmie np. dzięki niemu można było łatwiej rozwijać tzw. „statystyczne efekty”,
bez których o wiele trudniej byłoby przedsiębiorstwom przeżyć odgórne
rozliczenia.
Współcześnie, można by przemyśleć, jak dzięki temu zwiększyć
„statystycznie” PKB. Niby
niewiele, ale zawsze, przynajmniej politykom mogłoby się czasami przydać.
Anonimus
4.5.
Informacja jako produkt ......... 274
4.5.1.
Informacja jako efekt informacyjnego procesu produkcji ....... 274
We współczesnych systemach ekonomicznych, w warunkach nowoczesnych technologii
informacyjnych informacja jest generowana, gromadzona, przechowywana i
udostępniana w wyniku procesów mających wszelkie cechy procesów produkcyjnych.
Ekonomista może i
powinien badać procesy informacyjne w gospodarce z czterech różnych punktów
widzenia. Procesy informacyjne powinniśmy postrzegać jako procesy:
- semiotyczne,
- społeczne,
- ekonomiczne,
- techniczno-organizacyjne.
Procesy i systemy
informacyjne w gospodarce są badane, projektowane i eksploatowane głównie przez
informatyków.
...
Informatyka wypracowała metody i narzędzia służące do projektowania, wdrażania
i eksploatacji systemów informatycznych. Agresywna promocja tych narzędzi i
metod przez komercyjnych producentów sprzętu informatycznego i oprogramowania
powoduje, że użytkownicy finalni często mylnie są przekonani, że sprawny system
informacyjny można zaprojektować wyłącznie za pomocą metod i narzędzi informatycznych. Firmy oferujące usługi
informatyczne, projektowanie, oprogramowanie i wdrażanie systemów
informatycznych nie wyprowadzają ich z błędu.
Wręcz przeciwnie, starają utwierdzić użytkowników w tym przekonaniu. W
przypadku dużych, skomplikowanych systemów informacyjnych ograniczenie
instrumentarium metodycznego i technologicznego do narzędzi i metod
informatycznych jest prostą drogą do niepowodzenia. Winę za to firma
informatyczna zrzuca na użytkownika, na niepełne założenia systemu
informatycznego, na zmiany założeń i koncepcji. Użytkownik zlecający realizację
systemu informatycznego powinien dobrze identyfikować lukę miedzy między
systemem informacyjnym a systemem informatycznym i przewidywać jej
konsekwencje.
Model procesu
informacyjnego jako procesu produkcyjnego jest abstrakcją metodyczną.
Abstrakcja ta stanowi pewne zubożenie widzenia procesów informacyjnych w
społeczeństwie i gospodarce. Pomija świadomie wiele istotnych aspektów tych
procesów. Jednak dzięki temu zubożeniu możemy sformułować ogólne zasady, jakim
powinien odpowiadać sprawny proces informacyjny, oraz wypracować metody i
narzędzia ...*
* Sprawa oczywista. Dobrze by jednak
było, gdyby ekonomiki szczegółowe, w swoich jeszcze bardziej szczegółowych podsystemach, bardziej szczegółowo, konkretnie,
interdyscyplinarnie i mądrze się tym zajęły.
Pozostawienie wszystkiego „po staremu”, czyli „na hasła i indywidualne nosy”, raczej nie wróży nic dobrego.
Anonimus
4.5.2.
Proces informacyjny jako proces produkcji ....... 276
4.5.2.1. Specyfikacja funkcji procesu
informacyjnego jako procesu produkcji
......... 276
Przez proces informacyjny jako proces produkcji informacji rozumiemy proces,
który realizuje następujące funkcje:
- generowanie informacji (produkcja),
- gromadzenie informacji (zbieranie),
- przechowywanie informacji (pamiętanie,
magazynowanie, archiwowanie),
- przekazywanie informacji (transmisja),
- przetwarzanie informacji
(przekształcanie, transformacja),
- udostępnianie informacji (upowszechnianie),
- interpretacja informacji (translacja
na język użytkownika),
- wykorzystywanie informacji
(użytkowanie).
Wszystkie te funkcje są
jednak pomocnicze względem funkcji podstawowej, jaką jest upowszechnianie
informacji. Niestety w praktyce środki masowego przekazu wykazują „ciągoty” do
uznawania za podstawowe innych funkcji, w szczególności funkcji generowania i
interpretacji informacji. Prowadzi to do groźnych patologii w życiu społecznym
i w gospodarce. Generowanie informacji przez środki masowego przekazu to tzw. fakty
prasowe czy fakty medialne, czyli po prostu
bezkarnie upowszechniane kłamstwa. Ingerowanie
w interpretację informacji pojawia się w podawaniu opinii i komentarzy zamiast
faktów*.
...
* Fakty też można bardzo łatwo przekręcać lub odpowiednio dobierać,
stwarzając pozory, że się nic nie komentuje. Można też to czynić także
nieświadomie. Zjawisko w psychologii raczej dobrze znane.
Anonimus
4.5.2.2. Fazy procesu informacyjnego
jako procesu produkcji ......... 279
Proces informacyjny składa się z sekwencji faz odpowiadających poszczególnym
funkcjom. Pojęcie fazy procesu informacyjnego należy odróżnić od pojęcia
funkcji. Mówiąc o fazach procesu informacyjnego, zwracamy uwagę na jego aspekt
organizacyjno-techniczny. W każdym procesie informacyjnym wyróżniamy
następujące fazy:
1) faza generowania informacji,
2) faza gromadzenia informacji,
3) faza przechowywania informacji,
4) faza transmisji informacji,
5) faza transformacji informacji,
6) faza udostępniania informacji,
7) faza interpretacji informacji,
8) faza wykorzystywania informacji.
4.5.2.3.
Specyfikacja funkcjonalna procesów informacyjnych .........
280
W systemach społecznych i gospodarczych mamy do czynienia ze specjalizacją funkcjonalną procesów informacyjnych. Procesy informacyjne „specjalizują się” w realizacji jednej bądź kilku
funkcji.
...
4.5.3.
Specyficzne cechy informacji jako produktu ....... 283
Informacja jest produktem procesu informacyjnego. Jako produkt ma specyficzne
cechy różniące ją od innych produktów, czyli wyrobów oraz usług materialnych i niematerialnych. Oto
podstawowe własności informacji jako specyficznego produktu.
...
4.5.4.
Proces produkcji informacji jako proces semiotyczny, społeczny, ekonomiczny i
organizacyjno-techniczny.......
285
4.5.4.1. „Warstwy” procesu produkcji
informacji w systemie społeczno-gospodarczym
......... 285
Jak powiedzieliśmy wyżej, każdy system społeczno-ekonomiczny postrzega proces
produkcji informacji jako:
- proces semiotyczny,
- proces społeczny,
- proces ekonomiczny,
- proces organizacyjno-techniczny.
4.5.4.2. Proces produkcji informacji
jako proces semiotyczny ......... 286
Przez semiozę, nie wnikając w gnoselogiczne aspekty
tego pojęcia, rozumiemy przypisywanie znaczenia znakom danego języka.
Proces semiozy jest więc procesem definiowania treści informacji.
...
4.5.4.3. Proces produkcji informacji
jako proces społeczny ......... 288
Proces produkcji informacji jest procesem społecznym.
Aby można było prawidłowo zaprojektować i eksploatować proces produkcji
informacji, koniecznie trzeba zidentyfikować i zdefiniować funkcje i cele systemu społecznego, z którym
dany proces produkcji informacji jest związany...
Oto kilka przykładów wyjaśniających
znaczenie powyższych uwag.
Przykład 4.1.
...
Przykład 4.2.
...
4.5.4.4. Proces produkcji informacji
jako proces ekonomiczny ......... 291
Proces produkcji informacji jako proces ekonomiczny opisują takie kategorie
ekonomiczne , jak:
a) koszty produkcji informacji ...
b) cena informacji ...
c) informacja jako zasób ekonomiczny ...
d) podaż informacji ...
f) wartość informacji...
4.5.4.5. Proces produkcji informacji
jako proces organizacyjno-techniczny
......... 291
W warunkach współczesnych technologii informacyjnych proces informacyjny jako
proces technologiczno-organizacyjny można utożsamić z pojęciem systemu
informatycznego. Dla tak postrzeganego procesu istotne są fazy:
- gromadzenia informacji,
- przechowywania informacji,
- transmisji informacji,
- transformacji informacji,
- udostępniania informacji.
Procesami produkcji
informacji w ich warstwie organizacyjno-technicznej zajmuje się informatyka.
Wydaje się, że to, co oferują nowoczesne technologie informacyjne, nie jest w
pełni wykorzystywane na skutek tego, że relatywnie „w tyle za postępem w
warstwie organizacyjno-technologicznej pozostaje rozwój metod i narzędzi
wspomagających projektowanie, rozwój i eksploatację procesów produkcji
informacji w pozostałych trzech warstwach: semiotycznej, społecznej i
ekonomicznej.
4.5.5.
Metainformacja – podstawa integralności procesu produkcji informacji ....... 293
Metainformacje i systemy metainformacyjne są narzędziami, za pomocą których
można zapewnić integralność procesów produkcji informacji.
...
4.5.6.
Wyspecjalizowane systemy produkcji informacji w gospodarce .......
294
W gospodarkach narodowej, międzynarodowej i globalnej funkcjonuje wiele
systemów, których podstawowym rodzajem działalności jest produkcja informacji.
...
4.5.7.
Proces produkcji informacji jako integralna część systemy
społeczno-gospodarczego .......
295
4.5.7.1. Proces produkcji informacji
jako podsystem w systemie społeczno-gospodarczym .........
295
Każdy realny proces społeczny lub ekonomiczny realizowany w ramach
przedsiębiorstwa czy innej jednostki organizacyjnej jest związany z określonymi
systemami produkcji informacji. Są one podsystemami tych realnych procesów,
obsługują produkcję informacji odwzorowujących te procesy lub sterujących nimi.
Jako podsystemy produkujące informacje muszą spełniać warunki wyznaczone przez
procesy realne.
...
4.5.7.2. Informacja jako dobro
komplementarne ......... 296
Informacja występuje często jako dobro komplementarne związane z innymi
produktami.
...
4.5.7.3. Informacja jako produkt
uboczny procesu produkcji innych dóbr i usług
......... 299
W wyniku procesów produkcyjnych i informacyjnych generowane są informacje (wielkie ilościowo zbiory informacji)
stanowiące produkt uboczny.
...
4.5.7.4. Informacja jako odpad w
procesie produkcji ......... 300
W procesie produkcji generowane są informacje, które mają charakter odpadu.
Odpady informacyjne powstające w procesie produkcji informacji możemy podzielić
na kilka rodzajów:
1. Informacje generowane w trakcie
procesu (realnego lub informacyjnego) potrzebne w czasie jego realizacji, które
przestają być użyteczne po zakończeniu tego procesu. (...)
2. Informacje generowane w trakcie
procesu w wyniku cech technicznych tego procesu. (...)
3. Informacje generowane w trakcie
procesu stają się odpadem informacyjnym po zaistnieniu określonych sytuacji nie
związanych z tym procesem. (...)
4. Informacje stają się odpadem
informacyjnym na skutek tego, że tracą w sposób trwały jakąkolwiek użyteczność.
(...)
5. Informacja staje się odpadem
informacyjnym w świetle stosowanych norm informacyjnych. (...)
6. Informacja nadmiernie redundantna...
7. Informacja jest odpadem informacyjnym
w ramach danego systemu informacyjnego. (...)
Pojecie odpadu informacyjnego
jest związane z pojęciem użyteczności informacji. Informacja jest lub staje się odpadem
informacyjnym zawsze w odniesieniu do konkretnych sytuacji użytkowych. To, co
dla jednego użytkownika jest odpadem, dla innego...
W wyspecjalizowanych ...,
powinno się prowadzić systematyczne badania, czy, kiedy i jaka informacja staje
się odpadem informacyjnym.
(...)
4.5.7.5. Recykling informacji .........
304
Skoro we współczesnej gospodarce produkuje się tak wiele śmieci informacyjnych,
należałoby zastanowić się, czy istnieją możliwości wtórnego wykorzystania tego
typu odpadów.
...
4.5.8.
Informacja jako produkt – uwagi końcowe ....... 304
Przedstawiona wyżej charakterystyka informacji jako produktu oraz procesu
informacyjnego jako procesu produkcji w warunkach nowoczesnych technologii
informacyjnych oraz we współczesnej gospodarce rynkowej uzasadnia potrzebę
wypracowania naukowych podstaw analizy i syntezy procesów i systemów
informacyjnych.
...
4.6.
Informacja jako wyrób ......... 305
Informacja, na rynku, występuje jako wyrób (goods) informacyjny lub jako usługa (services)
informacyjna. Za podstawę tego rozróżnienia przyjmujemy statystyczną definicję
wyrobu i uslugi19.
Definicja
...
Wyrobem informacyjnym (w sensie używanym w systemie rachunków narodowych
SNA/ESA) jest skończony zbiór informacji odwzorowany w określonym języku na
względnie trwałym, wydzielonym, identyfikowalnym nośniku materialnym
informacji. Typowe najczęściej występujące wyroby informacyjne to książki,
czasopisma, kasety i płyty kompaktowe z zarejestrowanymi informacjami, a także
obrazy, fotografie, przestrzenne pomoce naukowe. Przedmiot będący wyrobem
informacyjnym jest determinowany nie przez treść informacji, lecz przez nośnik
materialny informacji.
Informacja jako wyrób ma swoją specyfikę odróżniającą ją od innych wyrobów materialnych.
Po pierwsze, identyfikacja i przeniesienie własności w przypadku informacji
jako wyrobu dotyczy materialnego nośnika informacji , a nie samej informacji.
Mamy więc do czynienia ze swego rodzaju osobliwością: informacja będąca istotą
wyrobu nie jest bezpośrednim przedmiotem transakcji; przedmiotem fizycznym
transakcji jest materialny nośnik informacji.
Po drugie, o wartości, cenie i użyteczności decyduje nie nośnik materialny,
którego dotyczy transakcja, lecz sama informacja.
Po trzecie, nabywca informacji jako wyrobu nie wie, jaki wyrób nabywa. Wie
tylko, jaki materialny nośnik informacji jest przedmiotem przeniesienia
własności.* W przypadku wszelkich innych wyrobów materialnych nabywca może
domagać się informacji o wyrobie, który ma zamiar nabyć. Podejmuje więc decyzję
dokonania transakcji rynkowej na podstawie uzyskanych ex ante informacji o
wyrobie. W przypadku informacji ex post nabywca dowiaduje się dopiero po
dokonaniu transakcji, czy wyrób informacyjny, który nabył, jest mu potrzebny,
czy wart był przeznaczonych nań środków. Jest to jedna z cech systemu „syndromu
kota w worku”.
Po czwarte, w warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych istnieje
łatwość indywidualizacji wyrobów
informacyjnych, czyli dostosowania ich do potrzeb konkretnych użytkowników. To
powoduje, że w wielu przypadkach natrafiamy na techniczne i metodologiczne
trudności w jednoznacznym stwierdzeniu, czy dana informacja jest jeszcze
wyrobem, czy już jest usługą realizowaną na indywidualne zamówienie
użytkownika.
*A kto
mu broni przejrzeć zanim kupi?
Oczywiście nie zawsze to jest możliwe, nie zawsze wystarczające, ale gdy
ktoś się na tym
zna i chce się
zapoznać z tym co
konieczne przed zawarciem poważniejszej transakcji, raczej przeważnie dogada się ze sprzedawcą, tak że interesy obu
stron będą zabezpieczone. Oczywiście, zakup informacji, to nie zakup wyrobów
materialnych, nie mówiąc już o wyrobach codziennego użytku. Mimo wszystkich kłopotów, „syndrom zakupu kota w
worku” wydaje mi się tu
przesadny, przynajmniej jako reguła transakcji.
Anonimus
4.7.
Informacja jako usługa ......... 307
W systemie rachunków narodowych SNA 93/ESA 95
pojęcie usług (services) definiuje się następująco:
Definicja
...
Producenci informacji dążą do oferowania informacji w formie usług, a nie
wyrobów przede wszystkim wtedy, gdy:
a) ...
b) liczba potencjalnych nabywców
informacji jest niewielka...
c) ...
d) informacje mają bardzo dużą wartość
użytkową...
c) ...
Użytkownicy-nabywcy informacji są skłonni do nabywania informacji w formie usług, a nie wyrobów, przede
wszystkim wtedy, gdy:
a) potrzeby użytkowników są na tyle
specyficzne...
b) ...
c) ...
d) ...
e) ...
f) ...
Niektóre rynki
informacyjne są opanowane przez podmioty świadczące usługi informacyjne.
...
Pojawił się wreszcie i dynamicznie rozwija się rynek informacyjny, na którym
zaciera się różnica między usługą a
wyrobem informacyjnym. Chodzi tu przede wszystkim o Internet.
...
4.8.
Informacja jako towar ......... 310
Informacja – jak każde dobro – jest
przedmiotem transakcji na rynku, czyli jest towarem. Transakcja rynkowa polega
na przeniesieniu prawa własności lub prawa użytkowania czasowego z jednego
podmiotu gospodarczego na inny. Informacja jako towar występuje albo w formie
wyrobów informacyjnych, albo w formie usług informacyjnych.
Informacja jako towar ma swoją wyraźną specyfikę różniącą ją od innych towarów
i usług.
1. Specyfika informacji jako towaru jest
konsekwencją faktu, że w przypadku informacji przedmiotem przeniesienia
własności lub praw użytkowania jest nośnik materialny informacji, z którym
technicznie związana jest sama informacja.
Może więc powstać sytuacja, w której następuje przejecie własności lub
użytkowania nośnika materialnego, a nie samej informacji.
2. W przypadku informacji istnieje techniczna
trudność ochrony prawa własności lub
prawa użytkowania. Ochrona ta, jeżeli ma być skuteczna, wiąże się z dużymi
nakładami, często znacznie większymi niż nakłady poniesione na samą informacje
przez jej nabywcę.
3. Transakcja rynkowa (kupno-sprzedaż)
informacji odbywa się w warunkach zupełnej asymetrii informacyjnej podmiotów
realizujących transakcję. Mówiąc potocznie, sprzedawca informacji wie, co
sprzedaje, ale nabywca informacji nie wie, co kupuje. Gdyby wiedział, to sama
transakcja nie miałaby sensu. Tę sytuację nazywamy „syndromem kota w
worku”. (Bez przesady. Zdarza się, iż
sprzedawca nie wie, co sprzedaje, a nabywca wie, co kupuje. Transakcja ma sens,
choć kupujący wie dużo, bo widocznie chce wiedzieć jeszcze więcej, albo ma inne
powody. Może też dojść do transakcji w ogóle bez sensu. Tematy
„jak morze”. Anonimus).
4. Konsekwencją „syndromu kota w worku”
jest to, że nabywca informacji nie potrafi określić ex ante wartości użytkowej
informacji.
5. Nabywca informacji nie ma możliwości
oceny jej jakości lub możliwość ta jest znikoma. Jedynym gwarantem jakości informacji jest
wiarygodność jej sprzedawcy. Dlatego wielu sprzedawców informacji znacznie
więcej wysiłku wkłada w wytworzenie u potencjalnych nabywców przekonania, że są
sprzedawcami wiarygodnymi, aniżeli w zapewnienie właściwej jakości informacji.
Wymienione wyżej
specyficzne cechy informacji jako towaru determinują specyfikę rynku informacyjnego.
4.9.
Informacja jako dobro konsumpcyjne ......... 312
Jak powiedzieliśmy wcześniej, informacja w
systemach społeczno-gospodarczych spełnia następujące funkcje:
- odwzorowania rzeczywistości,
- sterującą,
- decyzyjną,
- konsumpcyjną.
We współczesnej gospodarce rośnie znaczenie konsumpcji informacji.
Informacja jako dobro konsumpcyjne dominuje w środkach masowego przekazu.
Specyfikę informacji jako
dobra konsumpcyjnego ... Ta sama
informacja ...
Proces konsumpcji
informacji ...
...
4.10.
Informacja jako infrastruktura gospodarki narodowej ......... 313
Informacja jest częścią infrastruktury
społecznej kraju. W tym miejscu pragniemy wyszczególnić jedynie najważniejsze
cechy specyficzne infrastruktury informacyjnej społeczeństwa, gospodarki i
państwa.
1. Infrastrukturę informacyjną gospodarki
narodowej tworzą zasoby i systemy informacyjne, które warunkują funkcjonowanie
innych zasobów oraz systemów społecznych i gospodarczych.
2. O zakresie i funkcjach informacji
tworzących infrastrukturę gospodarczą decyduje państwo. W zależności od systemu
politycznego zakres zaangażowania aparatu państwowego w operacyjne zarządzanie
infrastrukturą informacyjną może się zmieniać. W społeczeństwach
demokratycznych państwo ogranicza swoją rolę do utrzymania informacyjnych
zasobów i systemów infrastrukturalnych bezpośrednio związanych z administracją
państwową i tych obszarów, w których społeczne organizacje obywateli i
podmiotów gospodarczych nie są w stanie zapewnić utrzymania infrastruktury. Pozostałe segmenty infrastruktury
informacyjnej są przekazywane instytucjom oraz organizacjom społecznym i
gospodarczym. Państwo poprzez prawo ustala reguły społecznego ładu
informacyjnego, obejmujące także infrastrukturalne zasoby i systemy
informacyjne. W państwach zetatyzowanych, zwłaszcza w systemach totalitarnych,
dąży się do zachowania pełnej kontroli zarządczej nad strukturą informacyjną.
Aparat państwowy jest bezpośrednio zaangażowany w eksploatację zasobów i
systemów infrastrukturalnych.
3. Utrzymywanie oraz rozwój społecznej i
ekonomicznej infrastruktury informacyjnej jest obowiązkiem państwa, zwłaszcza
państwa demokratycznego. Państwo nie może zdejmować z siebie tego obowiązku;
powinno określić niezbędną skalę infrastruktury informacyjnej, za którą odpowiada
i którą kontroluje.
4. Lansowane współcześnie hasła
„liberalizmu” , „wolności prasy”, „prawa do swobody wypowiedzi”, presja na
eliminację funkcji nadzorczych demokratycznego państwa nad jego strukturą informacyjną są jednymi z
metod, których celem jest przejęcie ważnego strategicznie i lukratywnego
ekonomicznie segmentu infrastruktury społeczno-gospodarczej przez grupy
podmiotów ekonomicznie zainteresowanych w umocnieniu swojej pozycji na rynku
informacyjnym. Hasła „liberalizmu” w dziedzinie infrastruktury informacyjnej
trzeba postrzegać jaką jedną z form walki konkurencyjnej o określony segment
gospodarki narodowej. W tym zakresie konkurencja niczym nie różni się od
konkurencji w innych gałęziach gospodarki narodowej. Tyle tylko, że historycznie
infrastruktura informacyjna – z uwagi na jej niekomercyjny charakter – była w
przeszłości domeną państwa. Z chwilą pojawienia się wielkiego popytu na
informację, tym segmentem gospodarki zainteresowały się podmioty traktujące
informację komercyjnie – jako towar lub narzędzie marketingu. Teorie
„liberalizmu” i „wolności wypowiedzi” są częścią instrumentarium rynkowego tych
podmiotów, mających na celu skłonienie władz państwowych do odstąpienia im
części niezwykle atrakcyjnego rynku.
5. Infrastruktura informacyjna każdej gospodarki
narodowej jest powiązana z globalnymi zasobami i systemami informacyjnymi.
Nowoczesne technologie informacyjne prowadzą do tego, że w coraz większym
stopniu określone zasoby i systemy infrastruktury informacyjnej danej
gospodarki narodowej stają się podsystemami lub elementami zasobów i systemów
globalnych.
4.11. Problemy pomiaru informacji jako
kategorii ekonomicznej ......... 315
Informacja jako kategoria ekonomiczna nie
jest, jak inne kategorie ekonomiczne, mierzona bezpośrednio. Informację możemy
mierzyć za pomocą mierników ilościowych i wartościowych. Otwartym problemem
ekonomiki informacji jest wypracowanie zestawów mierników , w szczególności
wskaźników statystycznych służących do mierzenia informacji jako kategorii ekonomicznej
we wszystkich omówionych w tym rozdziale aspektach.
Szczegółowa specyfika
mierników informacji wykracza poza ramy objętościowe tej pracy
...
Przypisy ........ 315
... ...
Rozdział 5
Wskaźnik ekonomiczny ......... 319
5.1. Co to jest wskaźnik ekonomiczny ......... 319
5.1.1.
Wskaźnik: jedno pojecie – wiele
definicji .......
319
Podstawową standardową formą, w jakiej występują informacje w systemach
społeczno-gospodarczych, jest wskaźnik
ekonomiczny.
Wskaźnik ekonomiczny jest standardem służącym do odwzorowania elementarnej
informacji, będącej wynikiem pomiaru wszelkich cech obiektów, procesów i
zdarzeń w systemach społeczno-ekonomicznych. Stanowi standardową strukturę
elementarnych wiadomości najczęściej występujących w systemach
społeczno-gospodarczych1.
...
5.1.2.
Wskaźnik ekonomiczny jako wiadomość ....... 321
W systemach informacji społeczno-gospodarczej występują pewne szczególne formy
wiadomości. Są to wiadomości niosące informację
faktograficzną, dotyczące konkretnego jednego faktu,
prostego lub złożonego. Takie wiadomości
nazywamy wiadomościami elementarnymi.
...
5.1.3.
Język wskaźnika ekonomicznego .......
323
Język, za pomocą którego konstruuje się nazwy wskaźników w systemach ekonomicznych,
wykorzystuje gramatykę i w dużym zakresie leksykę potocznego języka etnicznego.
...
5.2.
Metodyczne problemy modelu wskaźnika ekonomicznego ......... 326
5.2.1.
Podstawy modelu wskaźnika ekonomicznego ....... 326
Prace nad modelami wskaźników, w szczególności wskaźników ekonomicznych,
prowadzone są w środowiskach naukowych zajmujących się informatyką, systemami
informacyjnymi, statystyką. Możemy wyróżnić trzy podstawowe podejścia do
definiowania pojęcia i budowy modelu wskaźnika ekonomicznego.
...
5.2.2.
Wskaźnik elementarny – wskaźnik zespolony ....... 328
Wskaźnik elementarny jest to wskaźnik, który odwzorowuje jeden stan wyróżniony
danego elementu systemu w jednym punkcie lub w jednym przedziale czasu.
Wskaźnik odwzorowujący zbiór stanów wyróżnionych danego elementu dla jednego
albo wielu punktów lub przedziałów czasu nazywamy wskaźnikiem zespolonym10.
5.2.3.
Model wskaźnika ekonomicznego – podejście semantyczne ....... 328
Jak powiedziano wyżej, w podejściu
semantycznym za punkt wyjścia do budowy modelu wskaźnika
ekonomicznego przyjmujemy pole znaczeniowe
wskaźnika. Polem
znaczeniowym wskaźnika jest wyróżniony stan wejścia lub wyjścia wybranego
elementu systemu społeczno-gospodarczego.
...
5.2.4.
Model wskaźnika ekonomicznego – podejście syntaktyczne ....... 330
Celem, jaki postawiono przed modelem synktatycznym
wskaźnika ekonomicznego, jest standaryzacja podstawowego, powszechnego rodzaju
wiadomości w systemach informacji ekonomicznej, jakimi są wskaźnik ekonomiczny
i odpowiednie zbiory wskaźników.
...
5.2.5.
Model wskaźnika ekonomicznego – podejście faktograficzne ....... 336
Inne aspekty w modelu wskaźnika ekonomicznego eksponuje podejście faktograficzne. W podejściu tym wychodzi się z założenia, że wskaźnik ekonomiczny jest
wiadomością odwzorowującą pewien fakt.
Struktura wskaźnika powinna więc odpowiadać strukturze faktu, którego
model omówiono w podrozdz. 3.4.1.
...
5.3.
Model strukturalny wskaźnika ekonomicznego
......... 337
5.3.1.
Prosty model elementarnego wskaźnika ekonomicznego ....... 337
Wskaźnik elementarny ma następującą strukturę:
(O, P, M, R, J, T, Z) = W,
gdzie
O -
obiekt, proces, zdarzenie (np. pracownik X, branża Y, region Z),
P -
przedmiot, czyli cecha mierzona (np. wynagrodzenie, ...
M -
modyfikator informujący, czy wskaźnik jest wynikiem bezpośredniego
pomiaru, czy przetworzenia ...
R -
rodzaj wskaźnika ...
J -
jednostka miary,
C -
rodzaj ceny ...
T -
czas ...
Z -
źródło danych ...
W -
wartość pomiaru (liczba lub nazwa),
...
5.3.2.
Rozwinięty model strukturalny wskaźnika ....... 339
Wskaźnik ekonomiczny jest zdaniem o stereotypowej (w sensie używanym przez Marwina Minsky’ego) składni.
...
5.3.3.
Zakres przedmiotowy wskaźnika .......
342
Przez zakres przedmiotowy wskaźnika rozumiemy cechę lub zbiór cech, których
pomiar odwzorowuje wartość wskaźnika
...
5.3.4.
Zakres podmiotowy wskaźnika ....... 356
Zakres podmiotowy wskaźnika, definiowany w polu zakresu podmiotowego, jest
systemem bądź zbiorem systemów (obiektów, procesów, zdarzeń)
społeczno-gospodarczych zwanych często podmiotami, na których dokonujemy
obserwacji i pomiaru wartości wyróżnionej cechy lub wielu cech.
Zakres podmiotowy wskaźnika zależy od celu, w jakim gromadzone są informacje.
...
5.3.5.
Pole atrybutów.......
370
Pole atrybutów zawiera specyfikę atrybutów, które określają sposób dokonania
pomiaru cechy opisanej w polu zakresu przedmiotowego, na obiektach opisanych w
polu zakresu podmiotowego.
Blok atrybutów formalnych można opisać za pomocą formuły fasetowej zawierającej
następujące elementy:
Faseta 1 - jednostki miary:
...
Faseta 2 - rodzaj ceny:
...
Faseta 3 - rodzaj wskaźnika:
...
Faseta 4 - relacja do innych wskaźników:
...
faseta 5 - pragmatyka wskaźnika w systemie
informacyjnym:
...
5.3.6.
Pole identyfikacji.......
376
Pole identyfikacji nie należy do nazwy właściwej wskaźnika. Jego opis jest
jednak często niezbędny do prawidłowej oceny jakości informacji, wiarygodności,
aktualności. W polu tym, którego struktura ma zazwyczaj także postać formuły
fasetowej, zawarte są informacje umożliwiające identyfikację wskaźnika w
systemie informacyjnym.
...
5.4.
Model wskaźnika ekonomicznego jako standard informacyjny ......... 378
Wskaźnik ekonomiczny jest typową wiadomością
elementarną występującą najczęściej w systemach ekonomicznych. Mimo to do tej
pory nie ustanowiono standardu oficjalnego dla modelu wskaźnika ekonomicznego.
Prace nad standardem ...
...
Uważam, że model strukturalny wskaźnika ekonomicznego powinien być
oficjalnym standardem dla systemów
informacji ekonomicznej. Na poziomie globalnym (ISO) należałoby ustanowić
ogólny standard generatywny. Dla poszczególnych dziedzin zastosowań:
statystyki, systemów ewidencji gospodarczych, systemów informacyjnych finansów,
systemów informacyjnych sfer działalności administracji publicznej, parametrów
technicznych produktów, maszyn, urządzeń itp. powinny być ustanowione
szczegółowe standardy generatywne.
...
Przypisy ........ 380
... ...
Rozdział 6
Metainformacja i systemy metainformacyjne w gospodarce ......... 385
6.1. Metainformacja i system metainformacyjny ......... 385
6.1.1. Informacja a metainformacja ....... 385
Metainformacja jest to informacja o informacji. Jest to pojęcie pragmatyczne w
tym sensie, że o tym, czy jakiś zbiór informacji, metainformację,
czy jedno i drugie, decyduje użytkownik na podstawie swoich potrzeb.
...
6.1.2.
Użytkownicy metainformacji i systemów metainformatycznych ....... 388
(...) wyróżniamy następujące klasy
użytkowników:
1. Użytkownicy finalni informacji. ...
2. Administratorzy systemów
informacyjnych. ...
3. Projektanci systemów
informacyjnych. ...
6.2.
Funkcje metainformacji w systemach społeczno-gospodarczych ......... 391
6.2.1. Specyfikacja funkcji metainformacji ....... 391
Metainformacja w systemach społeczno-gospodarczych spełnia trzy funkcje:
• funkcję informacyjną,
- podfunkcję interpretacyjną,
- podfunkcję identyfikacyjną,
- podfunkcję wyszukiwawczą,
• funkcję koordynacyjną,
• funkcję organizacyjną.
6.2.2.
Funkcja informacyjna metatinformacji ....... 391
Użytkownicy systemów informacyjnych potrzebują w szczególności następujących
informacji (czyli metainformacji):
• Jakie dane
- znajdują się w zasobach informacyjnych
systemu,
- mogą być wygenerowane na podstawie
zebranych informacji,
- dotyczą danego tematu;
• Co
- dane oznaczają;
• Gdzie
- dane są przechowywane;
• Jak dane
- można znaleźć w zasobach
informacyjnych systemu.
- można przetwarzać;
• Kto
- jest użytkownikiem danych,
- odpowiada za ich jakość i
udostępnianie,
- dostarcza dane do systemu.
Pytania, na które powinny
odpowiadać metainformacje, są różnorodne.
Dlatego w ramach funkcji informacyjnej wyróżnia się następujące
podfunkcje:
- podfunkcja identyfikacyjna,
- podfunkcja interpretacyjna,
- podfunkcja wyszukiwawcza.
6.2.2.1. Podfunkcja identyfikacyjna ....... 392
...
6.2.2.2. Podfunkcja interpretacyjna ....... 395
...
6.2.2.3. Podfunkcja wyszukiwawcza ....... 399
...
6.3.
Funkcja koordynacyjna
metainformacji ......... 404
6.3.1. Koordynacja informacji w systemach
ekonomicznych .......
404
Koordynacja informacji to kompleks działań służących zapewnieniu odpowiedniej
jakości informacji w systemie, a w szczególności:
- integralność,
- kompletność,
- ciągłość,
- porównywalność,
- dokładność,
- aktualność,
- transparentność,
- dostępność,
- zgodność z obowiązującymi standardami
językowymi, metodycznymi, technicznymi i prawnymi.
Powyższy wykaz nie jest
klasyfikacją, nie jest ani zupełny, ani rozłączny. Nie będziemy w tym miejscu
szczegółowo omawiali interesujących i ważnych aspektów jakości informacji w
systemach ekonomicznych. Istnieje na ten temat bogata i ciekawa literatura3.
Każdy system informacyjny
powinien być wyposażony w narzędzia metainformacyjne umożliwiające pełną
kontrolę jakości informacji i koordynację informacji. Rzadko zdarza się, aby
wszelka informacja w systemie informacji społeczno-gospodarczej była idealna
pod względem jakości. Dlatego tak ważne jest zapewnienie
metainformacji sygnalizującej zagrożenia lub naruszenia jakości informacji, jak
i nieporównywalność, brak ciągłości danych, zmiany językowe, opóźnienia
aktualizacji, ograniczenia i utrudnienia dostępności itp.
...
6.3.2.
Metainformacyjne instrumenty koordynacji informacji ....... 405
Koordynacja informacji i systemów informacyjnych polega na kontroli i
utrzymaniu integralności danych i integralności systemu informacyjnego w
aspektach:
- języków odwzorowania informacji,
- treści wiadomości,
- struktur danych,
- organizacji systemu informacyjnego,
- funkcjonowania systemu,
- sprzętu i oprogramowania.
Głównymi metainformacyjnymi narzędziami koordynacji informacji są
standardy dokumentowania systemów informacyjnych i dokumentacje sporządzone
zgodnie z danymi standardami, a także takie systemy metainformacyjne, jak:
- katalogi,
- słowniki danych,
- słowniki terminologiczne,
- bazy metod i modeli,
- tablice powiązań między danymi,
klasyfikacjami i nomenklaturami,
- standardowe języki informacyjne:
klasyfikacje, nomenklatury, tezaurusy itp.
6.4.
Funkcja organizacyjna metainformacji ......... 407
6.4.1 Organizacja informacji w systemach
ekonomicznych .......
407
Dane w systemach informacji społeczno-gospodarczych są organizowane w pewne
typowe, standardowe formy. Są to najczęściej:
• dokumenty sformatowane, tzn. dokumenty
o stałej, dobrze zdefiniowanej
strukturze..., służące przede wszystkim do zbierania danych (np. ankieta...,
sprawozdanie, czek, przelew, deklaracja...),
• dokumenty niesformatowane o zmiennej
strukturze...
• tablice zawierające dane wynikowe...
• rysunki...
• zbiory tekstowe sformatowane
zawierające dane wynikowe...
• zbiory tekstowe niesformatowane...
Metainformacje służą do
opisu tych zbiorów, ich zawartości semantycznej, struktury treści, podziału na
podzbiory, na wiadomości elementarne. Służą także do identyfikacji
poszczególnych zbiorów i ich elementów. Na tej podstawie projektant systemu
informacyjnego określa organizację systemu i zbioru danych w tym systemie.
...
6.4.2.
Metainformacyjne instrumenty organizacji danych w systemach
społeczno-ekonomicznych .......
408
Podstawowymi narzędziami metainformacyjnymi
organizacji danych w systemach społeczno-ekonomicznych są:
• informacja o normach prawnych
regulujących organizacje i funkcjonowanie systemów informacyjnych w
gospodarce...
• regulacje dotyczące organizacji i
funkcjonowania systemów informacyjnych...
• regulacje określające prowadzenie
ewidencji administracyjnych w systemach społeczno-ekonomicznych (np. standardy
księgowe),
• standardy wymiany informacji, w tym
EDI ...
• katalogi i rejestry...
• zasady i narzędzia identyfikacji
danych...
• zasady dokumentowania systemów
informatycznych.
6.5.
Standardowe struktury metainformacji w systemach społeczno-gospodarczych ......... 409
W systemach społeczno-gospodarczych
metainformacje występują w wiadomościach w formie tekstów swobodnych oraz w
wiadomościach sformatowanych, o ściśle określonej strukturze semantycznej i
ściśle zdefiniowanym repertuarze znaków.
Obecnie istnieje silna tendencja do standaryzacji metadanych,
do objęcia możliwie najszerszego zakresu
danych wiadomościami sformatowanymi. To sformatowanie wiadomości stanowią
podstawowe jednostki gromadzenia i przechowywania metainformacji. Nazywamy je formami odwzorowania metainformacji lub metaformatami6.
Wyróżniamy następujące
rodzaje standardowych form odwzorowania metadanych,
czyli tzw. metaformatów:
• standardowe formy językowe, w szczególności:
- nomenklatury,
- typologie,
- klasyfikacje,
- systematyki,
- skorowidze,
- tezaurusy;
• słowniki,
• katalogi,
• rejestry,
• standardowe formaty danych...
Kształtowanie norm
metainformacyjnych jest ważnym zadaniem ekonomiki informacji. Dobre normy metainformacyjne, opracowane w
sposób kompleksowy, wzajemnie spójne, oparte na podstawach naukowych i
rzetelnej wiedzy empirycznej, to warunek integralności, wysokiej sprawności
użytkowej i niskich kosztów informacji i systemów informacyjnych. Wiedza o metainformacji
i opartych na niej standardach informacyjnych7 jest dzisiaj
niezbędna każdemu użytkownikowi informacji, zwłaszcza profesjonaliście. W
wielkich systemach informacyjnych o zasięgu ogólnokrajowym czy globalnym (w tym
w Internecie) jakość metainformacji przesądza o jakości systemu w ogóle, o jego
funkcjonalności i przydatności. Dobrą szkołą, która wymusza na projektantach i
użytkownikach informacji docenienie wagi metainformacji, jest Internet. ...
Zwracamy uwagę, na to, że
dzisiaj wielkie autonomiczne systemy informacyjne oraz systemy
metainformacyjne będące
wyspecjalizowanymi podsystemami wielkich systemów informatycznych to
najbardziej dynamicznie rozwijająca się dziedzina sektora informacyjnego i
rynku informacyjnego. Na zasadzie sprzężenia zwrotnego zmieniają one podejście
do tworzenia i użytkowania związanych z nimi systemów informacyjnych. Przy tym
koszty, jakie ponosi się na ich tworzenie i wykorzystywanie są ogromne. A
koszty błędów są jeszcze większe8.
Dlatego analiza oraz synteza metainformacji i standardów metainformacyjnych w
gospodarce, prowadzona za pomocą metod i narzędzi ekonomiki informacji, powinna
należeć do kanonu wiedzy nie tylko współczesnego ekonomisty, lecz także każdego
kreatywnego kreatora informacji i systemu informacyjnego niezależnie od jego
profesji.
Przypisy ........ 411
3 Problematyka jakości informacji w systemach
ekonomicznych stanowi odrębne zagadnienie. Jest ona przedmiotem szczególnego
zainteresowania i badań autora. Patrz: Jakość
danych w systemach informacji ekonomicznej, pod red. J. Oleńskiego,
„Systemy informatyczne” 1987, nr 1 i 2.* Patrz także: Fundamental Principles of Official
Statistics, United Nations
Statistical Commision, New
York 1994 (deklaracja w sprawie podstawowych zasad statystyki oficjalnej).
* Żałuję, że nie wiedziałem kilkanaście lat wcześniej.
Prawie na pewno bym wtedy (lata osiemdziesiąte, początek dziewięćdziesiątych), przynajmniej próbował
zainteresować
Autora, znanymi sobie systemowymi wadami informacji ekonomicznej i analizy
ekonomicznej, które... – nie chcę się w kółko powtarzać. Wtedy, przy odrobinie szczęścia, wielu nierozsądnym krokom w
gospodarce można było
zapobiec. Wtedy, nawet informatyzację przedsiębiorstw
można było mądrzej ukierunkować.
Temat konkretnych wad merytorycznych informacji ekonomicznej i analiz
ekonomicznych, wynikających głównie z wad materiałów źródłowych i rutynowych, powierzchownych przetworzeń,
przewija się na
kilkudziesięciu moich stronach, poczynając od konkretyzacji, a dalej infek, WB, mleczarstwo, Credo i inne.
Niestety, wszystko to wymaga wnikania w interdyscyplinarne „szczegóły”, od czego teoria stroni,
szefowie-praktycy nie mają czasu, a
specjaliści trzymają się twardo swoich wąskich specjalności.
Anonimus
Uwagi końcowe ......... 413
Przedstawioną w tej pracy specyfikacje problemów badawczych, metod oraz
aparatury pojęciowej ekonomiki informacji, jako dyscypliny naukowej w ramach
ekonomii, nie uważam za zamkniętą. Odwrotnie, celem niniejszej pracy jest sygnalizowanie
problemów, które wymagają dalszych pogłębionych badań, zwrócenie uwagi na
zagadnienia, które tak w teorii ekonomii, jak i w praktycznej działalności
gospodarczej oraz politycznej należałoby dostrzegać i uwzględniać, a także
podjecie szerszej dyskusji naukowej w interdyscyplinarnym gronie naukowców i
praktyków zainteresowanych ekonomicznymi
aspektami informacji.
Teoretyczne i metodyczne podejścia
ekonomiki informacji oraz aparatura pojęciowa i terminologiczna powinny
stanowić – moim zdaniem – niezbędne instrumentarium dla projektantów systemów
informacyjnych, gestorów, administratorów oraz profesjonalnych użytkowników
informacji, systemów i zasobów informacyjnych w państwie i gospodarce. W
szczególności powinny stać się integralną częścią programu kształcenia
ekonomistów, prawników, pracowników administracji publicznej i
informatyków. Aparatura metodyczna i
pojęciowa ekonomiki informacji pozwala bowiem na uświadomienie ekonomicznych
uwarunkowań i implikacji informacji oraz systemów informacyjnych we
współczesnej gospodarce, w społeczeństwie informacyjnym. Bez tego trudno o
sprawne zarządzanie, efektywne administrowanie i dobre podejmowanie decyzji.
Obserwacja powszechnej praktyki
dowodzi, że świadomość ekonomicznych aspektów
informacji wśród ekonomistów, informatyków, urzędników, polityków czy
prawników jest ciągle in statu
nascendi. Straty społeczne i ekonomiczne, zbędne
nakłady i dokuczliwe ciężary ponoszone
przez społeczeństwo i gospodarkę wskutek pomijania aspektu ekonomicznego
informacji przy tworzeniu systemów informacyjnych są ogromne, a możliwości
efektów społecznych, politycznych i gospodarczych w wyniku tworzenia
ekonomicznie sprawnych procesów i systemów informacyjnych - znacznie większe.
Jeżeli niniejsza praca choć w pewnej
mierze zwróci uwagę tak naukowców, jak i
praktyków, na potrzebę spojrzenia na informację, procesy i systemy informacyjne
z ekonomicznego punktu widzenia, to informacje w niej zawarte będzie można
uznać za relewantne i pożyteczne w dobie tworzenia się gospodarki informacyjnej
i społeczeństwa informacyjnego.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
| Ekonomika informacji. Metody | Literatura | Strona główna |