Józef Oleński :
EKONOMIKA INFORMACJI
Podstawy
Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 2001   
-----------------------------------------------------------------------------------

Od autora strony

Cytuję wybrane fragmenty z książki prof. Józefa Oleńskiego pt. „Ekonomika Informacji”.  Będą one stopniowo rozwijane, tak, aby przynajmniej po odpowiednim zaawansowaniu rozwinięcia (niestety, nie jestem w stanie opracować szybko)  Czytelnik mógł się zorientować, o czym konkretnie traktuje książka, i podjąć decyzję, czy chce zapoznać się dokładniej, po prostu studiując oryginał.

Dodam też  trochę własnych uwag, ale odnoszących się niemal wyłącznie do odcinka (problemów, nie książki) praktyki gospodarczej w przedsiębiorstwach,* w tym informacji ekonomicznej,  wyróżnionych inną czcionką i inicjałami „Z.U.” lub pseudonimem „
Anonimus
”.

Wymaga to pewnego, wstępnego  omówienia.
Prezentowane przeze mnie fragmenty pierwszej części książki, obejmują, mówiąc słowami  Autora, „podstawy teoretyczne, pojęciowe i metodyczne ekonomiki informacji oraz modele i standardy informacyjne”.  Mówiąc inaczej, traktują one niemal wszelkie zorganizowane  informacje, w całym społeczeństwie, jako kategorie ekonomiczne i próbują jakoś to usystematyzować w jedną dyscyplinę naukową „ekonomikę informacji”, jako jedną z ekonomik szczegółowych.  W uwagach końcowych Autor pisze:

„T
eoretyczne i metodyczne podejścia ekonomiki informacji oraz aparatura pojęciowa i terminologiczna powinny stanowić – moim zdaniem – niezbędne instrumentarium dla projektantów systemów informacyjnych, gestorów, administratorów oraz profesjonalnych użytkowników informacji, systemów i zasobów informacyjnych w państwie i gospodarce. W szczególności powinny stać się integralną częścią programu kształcenia ekonomistów, prawników, pracowników administracji publicznej i informatyków.  Aparatura metodyczna i pojęciowa ekonomiki informacji pozwala bowiem na uświadomienie ekonomicznych uwarunkowań i implikacji informacji oraz systemów informacyjnych we współczesnej gospodarce, w społeczeństwie informacyjnym. Bez tego trudno o sprawne zarządzanie, efektywne administrowanie i dobre podejmowanie decyzji.”

Muszę przyznać, iż w pierwszej chwili odniosłem się dość sceptycznie do całej idei „ekonomiki informacji”, jako samodzielnej dyscypliny naukowej.
Jak można inaczej, niż tylko „hasłowo”, nawet w bardzo grubym monograficznym opracowaniu, omawiać  tysiące przeróżnych zasad, jakimi się kierujemy, przy opracowywaniu i korzystaniu z informacji, w przeróżnych organizacjach, w przeróżnych sprawach i dla przeróżnych celów.  Przecież, dla konkretnego  rozwinięcia jednego tylko hasła  „informacja”, nawet w ujęciu encyklopedycznym, trzeba by chyba kilka tomów. Przecież to o wiele łatwiej szukać i opracować w układzie rzeczowym, specjalistycznym, jeśli więc np. kogoś akurat bardzo interesuje „księżyc”, to zgodnie z rozsądkiem w pierwszej kolejności będzie szukał wiadomości  o nim pod hasłem „księżyc”, a szukanie pod hasłem  „informacja”, raczej będzie ostatnim pomysłem, jaki mu może przyjść do głowy.  Podobnie jest niemal ze wszystkim.  Podobnie niemal wszystko wymaga innej specyficznej dla siebie systematyzacji itp. itd.  Zupełnie inaczej  do „ekonomiki informacji” będzie podchodził  dyrektor przedsiębiorstwa, inaczej dyrektor szkoły a jeszcze inaczej szef jakiejś agencji, nie mówiąc już o personelu i klientach.  Owszem, idea „ekonomiki informacji” wydaje się celowa, ale z dalszym rozwinięciem na „szczegółowe podsystemy ekonomiki informacji”, np. przemysłu, handlu, usług, służby zdrowia, organów państwowych, samorządowych, mediów itp. itd., z jeszcze dalszym i jeszcze szczegółowszym podziałem, np. branżowym  itp. itd. 

Nie lubię ulegać pierwszym wrażeniom.  Zbyt często okazują się mylne. Odkładam więc uważniejsze studiowanie książki na jakiś czas. Czas upłynął. Ponownie zaczynam czytać, skupiając się tym razem na wyszukiwaniu argumentów świadczących o trafności idei „ekonomiki informacji” jako takiej, tj. „dyscypliny naukowej w ramach ekonomii”.
Chyba jednak moje pierwsze wrażenie było błędne!  Dochodzę do tego wniosku, nawet nie znając jeszcze zapowiedzianej przez Autora drugiej części książki, poświęconej „zastosowaniom  ekonomiki informacji do analizy, oceny, projektowania i eksploatacji procesów i systemów informacyjnych w gospodarce oraz sektora informacyjnego i rynku informacyjnego”.
Po prostu, tak mi się wydaje przy drugim czytaniu,  książka jest (nawet sama pierwsza cześć), bardzo dobrą pierwszą warstwą do dalszego, bardziej szczegółowego rozpracowania tematów w dalszych warstwach. W technikach „komputerowych” ilość tych warstw  może być praktycznie nieograniczona, aby tylko był ktoś (raczej odpowiednie zespoły interdyscyplinarne), kto potrafi te warstwy dobrze opracować. Oczyma wyobraźni usiłuję sobie nawet wyobrazić, jak to będzie praktycznie wyglądało i jak znani mi praktycy „aż się rwą do czytania”. Niestety, wizja „się urywa” i ponownie ogarniają  mnie wątpliwości: czy nie łatwiej, skuteczniej i trafniej od razu tworzyć konkretną  „ekonomikę  informacji” na tle konkretnej ekonomiki szczegółowej, bez pośrednictwa  „ogólnoteoretycznej ekonomiki informacji w ogólności”?  Zdaję sobie jednak sprawę, że na moich „wątpliwościach”  mogą ciążyć negatywne  doświadczenia osobiste  z  „ogólnoteoretycznie trafnymi zasadami”,  przeradzającymi się w nicość  (aby nie użyć mocniejszych słów) przy ich realizacji. Ciążą na nich również aktualne praktyczne wady  zarządzania,  widoczne niemal gołym okiem, które czynią naszą gospodarkę taką, jaka jest, i poczucie bezsilności, jak to zmienić, aby było chociaż mądrzej.  Zdaję też sobie sprawę, że moja wiedza o całokształcie zagadnień jest po prostu znikoma, szczególnie iż Autor stosuje bardzo rozciągliwe pojęcia informacji, obejmujące, z odległymi skojarzeniami,  niemal wszystko, „co się we wszechświecie dzieje”, próbując to systematyzować.  Chyba coś nadal nie do końca tu rozumiem.  Chyba trzeba będzie o wiele uważniej  przeanalizować wszystkie nazwy, kryteria, definicje i przykłady.   
Znowu więc „przerywam i odkładam”.

Moje uwagi, wtrącane gdzieniegdzie, dotyczą niemal wyłącznie treści i wartości  informacji ekonomicznej w przedsiębiorstwach, miejscami „zawadzając” jedynie o makroekonomię.   Po prostu poziom zarządzania jest tu niski na co zasadniczy wpływ ma także niski poziom  informacji ekonomicznej, a to z kolei wynika zarówno z indywidualnego niedouczenia decydentów i specjalistów, jak i z wad sztuki, w tym także z wad rachunkowości generującej większość danych do informacji ekonomicznej, oraz  z wad samej ekonomii i ekonomiki (zbyt dużo mądrości wynikającej z bujania w obłokach, zbyt mało konkretnej, interdyscyplinarnej, wnikliwej i przydatnej wiedzy ponad podziałami poszczególnych dyscyplin  naukowych).
Inne typy informacji w przedsiębiorstwach,  np. techniczna, prawna itp., choć też niedoskonałe, nie powodują tyle zamieszania: po prostu, z natury rzeczy, łatwiej o ustalenie, „co i jak”. Natomiast z informacją ekonomiczną (ściślej: z ekonomiczno-finansową) jest zbyt często jak w czeskim filmie: „Nikt nic nie wie”, albo jeszcze gorzej:  „Wiedzą, ale źle”.

Może i przesadzam, zanadto uogólniam. Trochę robię to celowo: chcę wykazać, że najsłuszniejsze nawet zasady ogólne, muszą być także dopracowane bardzo szczegółowo i fachowo, i że nie zrobią tego żadne „ufoludki” czy też „krasnoludki” ani nawet szarzy wykonawcy poleceń, czy też wielcy szefowie nie mający czasu ani pojęcia o szczegółach.
W naukach ekonomicznych, podobnie jak w naukach technicznych, dopracowaniu szczegółów  też należy nadać odpowiednią rangę. Ładnie byśmy wyglądali, gdyby konstruktorzy, np. rakiety kosmicznej, opracowali tylko jej ogólny schemat, całą resztę powierzając wiedzy i intuicji robotników i majstrów. A tak właśnie w nauce ekonomii się dzieje, uzupełniane wydawaniem przez praktykę indywidualnych decyzji często „bez pojęcia i talentu”.

Znowu się „zagalopowałem”, odbiegając w dodatku od tematu!  Przerywam.

*  Taki miałem zamiar, stroniąc od zagadnień, których nie znam praktycznie. Niestety, nie uda mi się go w pełni zrealizować: teoria zbyt mocno „przeplata” się z praktyką. 

Strona w budowie.

Anonimus
-----------------------------------------------------------------------------------

Z okładki książki

Książka zawiera systematyczny wykład teoretycznych, pojęciowych i metodycznych podstaw ekonomiki informacji jako dyscypliny w ramach nauk ekonomicznych.
Autor traktuje informację jako kategorię ekonomiczną.
Przedstawia definicje, klasyfikacje i modele:
..........  informacji
...........  metainformacji
...........  zasobów informacyjnych
...........• procesów informacyjnych
...........  systemów informacyjnych
...........• sektora informacyjnego
...........  rynku informacyjnego
jako zjawisk ekonomicznych w systemach społecznych i gospodarczych. Część rozważań poświęca modelowi wskaźnika ekonomicznego jako podstawowej formie wiadomości w systemach informacji ekonomicznej.

Książka adresowana jest do:
  profesjonalnych użytkowników informacji, gestorów, administratorów oraz projektantów systemów informacyjnych i informatycznych w przedsiębiorstwach i administracji
• studentów kierunków ekonomicznych, zwłaszcza polityki społecznej, marketingu, zarządzania, a także prawa i administracji, dziennikarstwa i nauk politycznych.

Prof. dr hab. Józef Oleński jest pracownikiem naukowym Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, doradcą Prezesa Narodowego Banku Polskiego, konsultantem naukowym programu badawczego IST w ramach Programu Ramowego Unii Europejskiej, członkiem Międzynarodowego Instytutu Statystyki i Komitetu Irvina Fischera.

Jest autorem około 220 publikacji i opracowań naukowych z zakresu informacji ekonomicznej, informatyki, statystyki i ekonometrii.

Księgarnia internetowa PWE http://www.pwe.com.pl
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Spis treści
Od autora ......... 13
Rozdział 1
Ekonomika informacji - przedmiot, metody, pojęcia ......... 15
1.1. Ekonomika informacji jako ekonomika szczegółowa ......... 15

1.1.1. Pojęcie ekonomiki szczegółowej ......... 15
1.1.2. Ekonomika szczegółowa - kryterium przedmiotowe ........ 17
1.1.3. Ekonomika szczegółowa - kryterium podmiotowe ......... 18
1.1.4. Ekonomika szczegółowa - kryterium przedmiotowo-podmiotowe ......... 19
1.1.5. Specyfika ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej ........ 21
1.2. Aspekt przedmiotowy ekonomiki informacji ......... 23
1.3. Aspekt podmiotowy ekonomiki informacji ......... 26
1.3.1. Podmioty informacyjne w społeczeństwie i gospodarce ......... 26
1.3.2. Elementarne, indywidualne i zbiorowe podmioty informacyjne ........ 30
1.3.3. Aktywne i pasywne podmioty informacyjne ........ 36
1.3.4. Realne i konceptualne podmioty informacyjne ........ 38
1.4. Działalność informacyjna i sektor informacyjny jako kategorie ekonomiczne ......... 43
1.5. Źródła metod ekonomiki informacji ......... 47
1.6. Wybrane problemy badawcze ekonomiki informacji ......... 49
1.7. Dziedziny praktycznego zastosowania ekonomiki informacji ......... 51
1.7.1. Specyfikacja dziedzin praktycznego zastosowania ekonomiki informacji
1.7.2. Monitorowanie informacji, procesów i systemów informacyjnych
1.7.3. Analiza informacji, procesów i systemów informacyjnych
1.7.4. Kryteria oceny informacji...
1.7.5. Diagnostyka zjawisk informacyjnych
1.7.6. Synteza procesów i systemów informacyjnych
Rozdział 2

Semiotyczne podstawy ekonomiki informacji ......... 75
2.1. Język jako system znaków ......... 75

2.1.1. Język i sygnał ......... 75
2.1.2. Rodzaje sygnałów w systemach społeczno-gospodarczych
2.1.2.1
Sygnał elementarny i sygnał złożony
2.1.2.2. Kanał informacyjny, sygnał nadany i sygnał odebrany
2.1.3. Znak i pole semantyczne znaku
2.1.4. Asymetria informacyjna jako kategoria semiotyczna
2.1.5. Ostrość pól semantycznych
2.1.6. Problemy pomiaru pól semantycznych i ostrości pól semantycznych
2.1.7. Propozycje miar ostrości pól semantycznych
2.2. Rodzaje znaków w systemach społeczno-gospodarczych ......... 110
2.2.1. Klasyfikacja rodzajów znaków ......... 110
2.2.2. Oznaki
2.2.3. Znaki ikoniczne, czyli obrazy lub ikony
2.2.4. Znaki umowne, czyli symbole
2.2.5. Znaki elementarne i złożone
2.3. Kanały informacyjne i ich funkcje w gospodarce ......... 139
2.3.1. Pojęcie kanału informacyjnego
2.3.2. Jeden język - wiele języków
2.3.3. Języki statyczne i dynamiczne
2.3.4. Język jako metasystem społeczno-gospodarczy
2.3.5. Metajęzyk i metainformacja
2.3.6. Język jednowymiarowy i wielowymiarowy
2.3.7. Język uniwersalny i język wyspecjalizowany
2.4. Język optymalny - optymalizacja języka ......... 159
2.5. Język formalny i język nieformalny ......... 160
2.5.1. Język formalny
2.5.2. Język nieformalny
2.5.3. Kryptoformalizacja
2.6. Języki w systemach społeczno-gospodarczych ......... 162
2.6.1. Język a system społeczno-gospodarczy
2.6.2. Język jako metasystem względem systemu społeczno-gospodarczego
2.6.3. Język jako system zewnętrzny względem systemu społeczno-gospodarczego
2.6.4. Język jako wewnętrzny podsystem w systemie społeczno-gospodarczym
2.6.5. Problemy spójności i koordynacji języków w systemie społeczno-gospodarczym
2.7. Języki w gospodarce - jeden system czy wiele systemów? ......... 172
Rozdział 3

Rodzaje i funkcje informacji w gospodarce ......... 177
3.1. Co to jest informacja gospodarcza? ......... 177

3.1.1 Pojęcie informacji gospodarczej w języku potocznym
3.1.2. Informacja gospodarcza a system społeczno-gospodarczy
3.2. Rodzaje informacji gospodarczej ......... 189
3.2.1. Informacja faktograficzna
3.2.2. Informacja techniczna
3.2.3. Informacja techniczno-ekonomiczna
3.2.4. Informacje ekonomiczne sensu stricto
3.2.5. Relacje między różnymi rodzajami gospodarczej informacji faktograficznej
3.3. Informacja mikroekonomiczna i makroekonomiczna ......... 199
3.3.1. Mikro czy makro - przedmiot czy podmiot?
3.3.2. Informacje mikro i makroekonomiczne jako kategorie semiotyczne
3.3.3. Pragmatyka języków informacji mikro- i makroekonomicznej
3.4. Agregacja i dezagregacja ......... 208
3.4.1. Informacja jednostkowa; dane jednostkowe
3.4.2. Procesy agregacji; informacja zagregowana
3.4.3. Aktualność informacji; dezaktualizacja informacji
3.5. Funkcje wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych ......... 221
3.5.1. Podstawowe funkcje wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych
3.5.2. Funkcja informacyjna
3.5.3. Funkcja decyzyjna
3.5.4. Funkcja sterująca
3.5.5. Funkcja konsumpcyjna
Rozdział 4
Informacja jako kategoria ekonomiczna ......... 241
4.1. Specyfikacja aspektów informacji jako kategorii ekonomicznej w otwartej gospodarce rynkowej ......... 241
4.2. Informacja jako zasób ekonomiczny ........ 243

4.2.1. Metodyczne problemy definicji informacji jako zasobu ekonomicznego w gospodarce w świetle rachunków narodowych
4.2.2. Rodzaje informacyjnych zasobów ekonomicznych w gospodarce
4.2.3. Wiedza ogólna
4.2.4. Kwalifikacje zawodowe
4.2.5. Zasoby informacyjne zorganizowane w formie zbiorów informacji i baz danych
4.2.6. Infrastrukturalne systemy informacyjne jako zasób ekonomiczny
4.2.7. Zasoby informacyjne podmiotów społecznych i gospodarczych
4.2.8. Problemy gospodarowania informacją jako zasobem ekonomicznym w regulowanej otwartej gospodarce rynkowej
4.3. Informacja jako dobro publiczne ........ 264
4.3.1. Specyfika informacji...
4.3.2. Rola państwa w kształtowaniu informacji jako dobra publicznego
4.3.3. (...) w warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych
4.3.4. Informacja jako dobro publiczne - warunek gospodarki rynkowej
4.4. Informacja jako czynnik wytwórczy ........ 271
4.5. Informacja jako produkt ........ 274
4.5.1. Informacja jako efekt informacyjnego procesu produkcji
4.5.2. Proces informacyjny jako proces produkcji
4.5.2.1. Specyfikacja funkcji procesu informacyjnego jako procesu produkcji
4.5.2.2. Fazy procesu informacyjnego jako procesu produkcji
4.5.2.3. Specjalizacja funkcjonalna procesów informacyjnych
4.5.3. Specyficzne cechy informacji jako produktu
4.5.4. Proces produkcji informacji jako proces semiotyczny, społeczny, ekonomiczny i organizacyjno-techniczny
4.5.4.1. "Warstwy" procesu produkcji informacji w systemie społeczno-gospodarczym
4.5.4.2. Proces produkcji informacji jako proces semiotyczny
4.5.4.3. Proces produkcji informacji jako proces społeczny
4.5.4.4. Proces produkcji informacji jako proces ekonomiczny
4.5.4.5. Proces produkcji informacji jako proces organizacyjno-techniczny
4.5.5. Metainformacja - podstawa integralności procesu produkcji informacji
4.5.6. Wyspecjalizowane systemy produkcji informacji gospodarczej
4.5.7. Proces produkcji informacji jako integralna część systemu społeczno-gospodarczego
4.5.7.1. Proces produkcji informacji jako podsystem w systemie społeczno-gospodarczym
4.5.7.2. Informacja jako dobro komplementarne
4.5.7.3. Informacja jako produkt uboczny procesu produkcji innych dóbr i usług
4.5.7.4. Informacja jako odpad w procesie produkcji
4.5.7.5. Recykling informacji
4.5.8 Informacja jako produkt - uwagi końcowe
4.6. Informacja jako wyrób ........ 305
4.7. Informacja jako usługa ........ 307
4.8. Informacja jako towar ........ 310
4.9. Informacja jako dobro konsumpcyjne ........ 312
4.10. Informacja jako infrastruktura gospodarki narodowej ........ 313
4.11. Problemy pomiaru informacji jako kategorii ekonomicznej ........ 315
Rozdział 5
Wskaźnik ekonomiczny ......... 319
5.1. Co to jest wskaźnik ekonomiczny? ......... 319

5.1.1. Wskaźnik: jedno pojęcie - wiele definicji
5.1.2. Wskaźnik ekonomiczny jako wiadomość
5.1.3. Język wskaźnika ekonomicznego
5.2. Metodyczne problemy wskaźnika ekonomicznego ......... 326
5.2.1. Podstawy modelu wskaźnika ekonomicznego
5.2.2. Wskaźnik elementarny - wskaźnik zespolony
5.2.3. Model wskaźnika ekonomicznego - podejście semantyczne
5.2.4. Model wskaźnika ekonomicznego - podejście syntaktyczne
5.2.5. Model wskaźnika ekonomicznego - podejście faktograficzne
5.3. Model strukturalny wskaźnika ekonomicznego ......... 337
5.3.1. Prosty model elementarnego wskaźnika ekonomicznego
5.3.2. Rozwinięty model strukturalny wskaźnika
5.3.3. Zakres przedmiotowy wskaźnika
5.3.4. Zakres podmiotowy wskaźnika
5.3.5. Pole atrybutów
5.3.6. Pole identyfikacji
5.4. Model wskaźnika ekonomicznego jak standard informacyjny ......... 378
Rozdział 6
Metainformacja i systemy metainformacyjne w gospodarce ......... 385
6.1. Metainformacja i system metainformacyjny ......... 385

6.1.1. Informacja a metainformacja
6.1.2. Użytkownicy metainformacji i systemów metainformacyjnych
6.2. Funkcje metainformacji w systemach społeczno-gospodarczych ......... 391
6.2.1. Specyfika funkcji metainformacji
6.2.2. Funkcja informacyjna metainformacji
6.2.2.1. Podfunkcja identyfikacyjna
6.2.2.2. Podfunkcja interpretacyjna
6.2.2.3. Podfunkcja wyszukiwawcza
6.3. Funkcja koordynacyjna metainformacji ......... 405
6.3.1. Koordynacja informacji w systemach ekonomicznych
6.3.2. Metainformacyjne instrumenty koordynacji informacji
6.4. Funkcja organizacyjna metainformacji ......... 407
6.4.1. Organizacja informacji w systemach ekonomicznych
6.4.2. Metainformacyjne instrumenty organizacji danych w systemach społeczno-ekonomicznych
6.5. Standardowe struktury metainformacji w systemach społeczno-gospodarczych ......... 410
Uwagi końcowe ......... 414
Literatura ........ 416
Wykaz skrótów występujących w pracy ......... 419
Indeks ......... 423

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Od autora ......... 13

Nowe zjawiska zachodzące we współczesnym świecie, określane w naukowej i fachowej literaturze ekonomicznej takimi terminami, jak społeczeństwo informacyjne, nowa gospodarka, gospodarka informacyjna, gospodarka elektroniczna czy nawet gospodarka cyfrowa, wskazują na jakościowo nową rolę, jaką informacja, procesy i systemy informacyjne zajmują w gospodarce. Warto i należy zadać sobie pytanie, co ekonomia - jako nauka społeczna - może i powinna powiedzieć o informacji? Co ekonomista, prawnik, polityk, urzędnik państwowy, menedżer, inżynier powinni wiedzieć o informacji, procesach i systemach informacyjnych, aby potrafili sprawnie z nich korzystać i stworzyć środowisko informacyjne w gospodarce?

Obszerna i różnorodna literatura podejmująca problemy informacji dotyczy poszczególnych aspektów - przede wszystkim technicznych i organizacyjnych - systemów informacyjnych i zastosowań informatyki; ma ona głównie charakter przyczynkowy. Dorobek ten jest na tyle bogaty, że stwarza podstawy do podjęcia próby uogólnienia, sformułowania jednolitych zasad teoretycznych, pojęciowych i metodycznych analizy i syntezy zjawisk informacyjnych we współczesnej gospodarce. Istnieje ogromna potrzeba takiego uogólnienia, zarówno z punktu widzenia naukowego, jak i praktycznego.

Skłoniło mnie to do podjęcia próby usystematyzowanego i całościowego sformułowania ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej, która - moim zdaniem - powinna znaleźć należne miejsce w naukach ekonomicznych, odpowiadające roli i znaczeniu, jakie informacja zajmuje we współczesnej gospodarce i w społeczeństwie.

Oddaję do rąk czytelnika pierwszą część mojej pracy, obejmującą podstawy teoretyczne, pojęciowe i metodyczne ekonomiki informacji oraz modele i standardy informacyjne. Druga część, poświęcona zastosowaniu ekonomiki informacji do analizy, oceny, projektowania i eksploatacji procesów i systemów informacyjnych w gospodarce oraz sektora informacyjnego, ukaże się - mam nadzieję - w niezbyt odległym czasie.

Na zakończenie pragnę podziękować tym, którzy przez dyskusję naukową, życzliwą krytykę, a zwłaszcza przez wspólną pracę przy realizacji wielu przedsięwzięć badawczych i projektów systemów informacyjnych przyczynili się do powstania tej książki. Nie wymieniając nikogo, pamiętam o wszystkich.

Rozdział 1
Ekonomika informacji - przedmiot, metody, pojęcia ......... 15

1.1. Ekonomika informacji jako ekonomika szczegółowa ......... 15

1.1.1. Pojęcie ekonomiki szczegółowej ....... 15

Przez pojęcie ekonomika szczegółowa (branżowa) rozumiemy dyscyplinę naukową mieszczącą się w ramach nauk ekonomicznych, a zajmującą się specyficznymi ekonomicznymi aspektami:

   określonej branży gospodarki,
   określonej dziedziny działalności człowieka,
   określonego rodzaju obiektów społecznych lub ekonomicznych.

     Wymienione wyżej podstawowe kryteria definiowania ekonomiki szczegółowej (branża, działalność, obiekt społeczny lub ekonomiczny) są przydatne do zdefiniowania ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej.
     We współczesnej gospodarce niektóre elementy spotykanych w literaturze definicji ekonomik szczegółowych straciły aktualność. Na przykład kryteria wydzielenia ekonomik branżowych na podstawie działu, gałęzi i branży, pochodzące z klasyfikacji gospodarki narodowej (KGN) używanej w systemie rachunków narodowych w ramach tzw. systemu produkcji materialnej MPS2 w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, zostały obecnie zastąpione lub uzupełnione pojęciami „rodzaj działalności” oraz „sektor instytucjonalny”, stosowanymi w systemie rachunków narodowych SNA3. Postęp techniczny i organizacyjny tworzy nowe powiązania...  To powoduje, że ukształtowane wcześniej definicje branż nie odpowiadają technicznym, a także organizacyjnym realiom nowoczesnej gospodarki.   
     Odrębnym problemem przy definiowaniu ekonomik branżowych w warunkach globalizacji procesów ekonomicznych jest zmiana treści pojęcia „gospodarka narodowa”. Spotykane w literaturze definicje różnych ekonomik szczegółowych są związane z pojęciem gospodarki narodowej ograniczonej do granic państwa. Tymczasem obecnie trudno ograniczyć analizę wielu dziedzin działalności gospodarczej do granic systemu określanego jako gospodarka narodowa.
     Definicje ekonomik szczegółowych nie uwzględniały konsekwencji globalizacji procesów ekonomicznych oraz tworzenia ponadpaństwowych struktur ekonomicznych. (...)

1.1.2. Ekonomika szczegółowa - kryterium przedmiotowe ....... 17

Każda ekonomika szczegółowa ma zdefiniowany pewien specyficzny dla niej zakres przedmiotowy. Jest nim najczęściej rodzaj działalności społecznej lub ekonomicznej. W naukach ekonomicznych spotykamy się z dwoma podejściami do definiowania zakresu przedmiotowego ekonomiki szczegółowej.

     1. Definiowanie przedmiotu ekonomiki szczegółowej według specyfiki branżowej danego rodzaju działalności produkcyjnej lub usługowej. Przy tym podejściu korzysta się zwykle z obowiązującej w systemie rachunków narodowych klasyfikacji gospodarki narodowej, np. obecnie w Polsce (rok 2000) stosuje się klasyfikację rodzajów działalności EKD4 (PKD). Według tego kryterium specyfikuje się np. ekonomikę przemysłu (przetwórczego), rolnictwa, górnictwa, transportu, transportu kolejowego, handlu wewnętrznego, handlu zagranicznego, zdrowia , oświaty, obrony, finansów. Dyscypliny te nazywamy zazwyczaj
ekonomikami branżowymi.
     Jako kryterium pomocnicze, w celu większej precyzji wydzielenia branż w gospodarce, stosuje się definiowanie przedmiotu ekonomiki za pomocą produktów i procesów produkcyjnych, czyli wyrobów, usług oraz służących do ich wytwarzania lub świadczenia procesów techniczno-ekonomicznych, jakimi dana ekonomika szczegółowa się zajmuje. (...)

     2. Definiowanie przedmiotu ekonomiki szczegółowej według niezależnego od specyfiki branżowej
kryterium rodzaju działalności podmiotu gospodarczego lub społecznego bądź procesów realizowanych przez te podmioty. Podstawą do definiowania i wydzielania ekonomiki szczegółowej według tego kryterium są: pojęcie statystyczne jednostki rodzaju działalności, klasyfikacje sektorów instytucjonalnych rodzajów w systemie rachunków narodowych... (...) Ekonomikami szczegółowymi wyróżnianymi według tego kryterium są na przykład ekonomiki produkcji, konsumpcji, inwestycji, ochrony środowiska8. 

1.1.3. Ekonomika szczegółowa - kryterium podmiotowe ....... 18

Ekonomika szczegółowa może być definiowana według kryterium rodzaju podmiotu społecznego lub gospodarczego, którego działalnością się zajmuje. Według tego kryterium wydzielona jest na przykład ekonomika przedsiębiorstwa i bardziej szczegółowe dyscypliny, jak np. ekonomika przedsiębiorstwa przemysłowego, przedsiębiorstwa handlowego, ekonomika gospodarstwa rolnego. Ekonomiki szczegółowe związane z przedsiębiorstwem – jako podstawowym rodzajem podmiotu gospodarczego – są zwykle powiązane z organizacją i zarządzaniem. Są one definiowane za pomocą statystycznego pojęcia podmiotu w systemie rachunków narodowych (institutional unit9), odpowiednich klasyfikacji sektorów instytucjonalnych w systemie SNA oraz klasyfikacji form prawno-organizacyjnych (np. SFPO – Systematyka Form Prawno-Organizacyjnych GUS stosowana m.in. w powszechnym rejestrze podmiotów gospodarczych REGON).
     Według tego kryterium definiowany jest zakres badań dotyczących ekonomicznych aspektów gospodarstwa domowego, administracji publicznej itp. Te obszary badań ekonomicznych nie ukształtowały się wprawdzie jako oddzielnie nazywane ekonomiki szczegółowe i oddzielne dyscypliny naukowe w ramach nauk ekonomicznych, niemniej badania ekonomiczne wyróżnionych klas podmiotów społecznych i gospodarczych wymagają uwzględnienia ich specyfiku.  
     Kryterium podmiotowe jest także wykorzystywane do definiowania ekonomiki informacji, przede wszystkim do definiowania i badania sektora informacyjnego w gospodarce, który jest częścią zakresu podmiotowego ekonomiki informacji.

1.1.4. Ekonomika szczegółowa - kryterium przedmiotowo-podmiotowe ....... 19

Definiując zakres badań ekonomicznych w ramach ekonomii stosowanej, często wykorzystuje się łącznie kryterium przedmiotowe i kryterium podmiotowe. Obszar badawczy ekonomiki szczegółowej zdefiniowany według tych dwóch kryteriów obejmuje zarówno ekonomiczne problemy pewnej klasy podmiotów gospodarczych lub społecznych, jak również problematykę ekonomiczną rodzajów działalności stanowiących o specyfice danej klasy jednostek. W wyniku konkatenacji kryteriów przedmiotowego i podmiotowego otrzymujemy takie dyscypliny, jak bankowość ubezpieczenia, finanse publiczne, ekonomika ochrony zdrowia, ekonomika oświaty, ekonomika obrony narodowej itp. Niektóre z nich zyskały status dyscypliny akademickiej, inne są uprawiane jako szczegółowe dziedziny ekonomicznych badań stosowanych.
     Należy zwrócić uwagę na różnicę między ekonomiką szczegółową wydzieloną według kryterium podmiotowego i przedmiotowego a ekonomiką zdefiniowaną według łącznego kryterium podmiotowo-przedmiotowego.
     Pierwsze (kryterium podmiotowe) koncentruje swoją uwagę na badaniach określonej klasy jednostek, np. banków, towarzystw ubezpieczeniowych, jednostek administracji publicznej, na objaśnianiu i określaniu prawidłowości zachowania się i ekonomicznych zasad działalności lub funkcjonowaniu tych podmiotów.
     Druga (kryterium przedmiotowe) zajmuje się ekonomicznymi aspektami danego segmentu rynku, branżą jako całością, nie wnikając szczegółowo w problemy zachowań poszczególnych podmiotów , np. szpitali, szkół, banków, biorąc za to pod uwagę ekonomiczne aspekty całokształtu ich działalności w danej dziedzinie, np. w bankowości... (...)
     Trzecia (kryterium przedmiotowo-podmiotowe) zajmuje się oboma aspektami przedmiotowym i podmiotowym. Przykładem takiej ekonomiki dobrze zdefiniowanej według kryterium przedmiotowo-podmiotowego jest bankowość, w ramach której badane są zarówno aspekty funkcjonowania banków jako podmiotów gospodarki narodowej, jak i ekonomiczne aspekty różnych rodzajów działalności bankowej z punktu widzenia innych podmiotów nie będących bankami oraz niefinansowych sektorów gospodarki. Do dyscyplin wydzielonych według kryterium przedmiotowo-podmiotowego można także zaliczyć
informatykę gospodarczą, zajmującą się przede wszystkim zagadnieniami procesów i systemów informatycznych (przedmiot)  w przedsiębiorstwie lub w innym podmiocie gospodarki narodowej (podmiot)   

Definicja
Ekonomika informacji jako ekonomika szczegółowa jest definiowana według kryterium przedmiotowo-podmiotowego. Przedmiotem jej są informacje, procesy i systemy informacyjne, a zakres podmiotowy obejmuje wszelkie klasy podmiotów społecznych i gospodarczych, które uczestniczą w procesach i systemach informacyjnych.
 

1.1.5. Specyfika ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej ....... 21

Jak wspomniano wyżej, definicja ekonomiki informacji - jako szczegółowej dyscypliny w ramach nauk ekonomicznych - jest oparta na konkatenacji dwóch kryteriów: przedmiotowego i podmiotowego. Przedmiotem badań ekonomiki informacji są:

        informacja,
        zasoby informacyjne,
        procesy informacyjne
w społeczeństwie i gospodarce.

     Podmiotowy zakres ekonomiki informacji dotyczy gospodarki jako całości oraz wszystkich klas podmiotów występujących w gospodarce, dla których informacja i procesy informacyjne mają znaczenie z ekonomicznego punktu widzenia.
     Ekonomika informacji zajmuje się tak
mikroekonomicznymi, jak i makroekonomicznymi problemami i aspektami informacji, procesów i systemów informacyjnych. W aspekcie mikroekonomicznym wypracowuje metody, za pomocą których bada zachowanie się podmiotów społecznych oraz gospodarczych jako uczestników procesów i systemów informacyjnych. W aspekcie makroekonomicznym poszukuje prawidłowości pozwalających na zdefiniowanie specyfiki informacji jako kategorii makroekonomicznej, rynku informacyjnego i sektora informacyjnego w gospodarce narodowej i w skali globalnej.
     Ekonomika informacji jako dyscyplina szczegółowa w ramach nauk ekonomicznych korzysta z ogólnych metod nauk ekonomicznych oraz wypracowanej przez nie aparatury pojęciowej. W szczególności wykorzystuje te modele systemów, podmiotów i procesów ekonomicznych opracowane w ramach innych nauk ekonomicznych, które mogą być pomocne do analizy i syntezy zjawisk informacyjnych.
     Ekonomika informacji proponuje też własne specyficzne metody i narzędzia identyfikacji, klasyfikacji i modelowania zjawisk ekonomicznych w gospodarce.
     Do wypracowania własnych metod i narzędzi badawczych ekonomika informacji wykorzystuje dorobek innych dyscyplin naukowych, takich jak logika, semiotyka, w tym zwłaszcza semiotyka ekonomiczna12, teorie informacji, nauki organizacji i zarządzania, socjologia, psychologia, informatyka, prasoznawstwo, nauki prawnicze, a także dorobek ekonomik szczegółowych w zakresie informacyjnych aspektów poszczególnych branż. Korzysta także z naukowych uogólnień, praktycznych doświadczeń i obserwacji... Ekonomika informacji korzysta także z obserwacji oraz z funkcjonowania środków masowego przekazu, praktyki podmiotów działających w dziedzinie marketingu i reklamy, jak również z praktycznych doświadczeń stosowania nowoczesnych technologii w procesach i systemach informacyjnych.

1.2. Aspekt przedmiotowy ekonomiki informacji ......... 23

Jak powiedziano wyżej, przedmiotem ekonomiki informacji w ujęciu makroekonomicznym jest informacja jako kategoria ekonomiczna. Uważam, że pojęcie informacji należy zaliczyć do podstawowych kategorii ekonomicznych, jako jeden – oprócz ziemi (zasobów naturalnych), pracy i kapitału – z czynników wytwórczych.  O ile jednak w teorii ekonomii i w ekonomikach szczegółowych wypracowano kryteria pozwalające identyfikację tych trzech czynników (zasobów naturalnych, pracy kapitału) w realnych procesach ekonomicznych oraz ustalono wiele miar pozwalających na ich kwantyfikację, o tyle w przypadku informacji takie kryteria i miary jako powszechnie uznane jeszcze nie istnieją. Te kryteria i miary powinny zostać wypracowane. Pewne propozycje w tym zakresie przedstawiono także w tej pracy.

     Przedmiotem ekonomiki informacji jest informacja post
rzegana jako:
  zasób ekonomiczny,
  czynnik produkcji,
  produkt,
  towar,
  dobro konsumpcyjne,
  infrastruktura gospodarki,
  dobro publiczne.

     Procesy informacyjne realizują funkcje:
  generowania,
  gromadzenia,
  przechowywania,
  przetwarzania,
  przekazywania
  udostępniania,
  interpretacji,
  wykorzystywania informacji.

     Przedmiotem ekonomiki informacji są więc
informacja jako kategoria ekonomiczna oraz procesy informacyjne i systemy informacyjne postrzegane jako procesy i systemy ekonomiczne.
     W gospodarce systemy informacyjne są zwykle podsystemami lub częściami funkcjonalnymi innych systemów społeczno-gospodarczych. We współczesnej gospodarce określanej jako postindustrialna, w społeczeństwie informacyjnym mamy często do czynienia z organizacyjnie, technicznie i ekonomicznie wydzielonymi systemami informacyjnymi, które są oddzielnymi podmiotami (systemami) społecznymi lub gospodarczymi, a których podstawową funkcją jest jedna lub kilka wymienionych wyżej funkcji generowania, gromadzenia, przechowywania, przetwarzania, przekazywania, udostępniania, interpretacji i wykorzystywania informacji.

Systemy informacyjne składają się z  procesów informacyjnych realizujących funkcje – powtórzmy raz jeszcze – generowania, gromadzenia...  Zatem kompleksy powiązanych ze sobą procesów informacyjnych tworzą systemy informacyjne.
     Procesy informacyjne w gospodarce nie występują jako procesy autonomiczne, lecz zawsze są integralnymi częściami  systemów informacyjnych.

    Reasumując, zakres badań ekonomiki informacji obejmuje:
  informacje,
  zasoby informacyjne,
  procesy informacyjne,
  sektor informacyjny,
  rynek informacyjny,
jako zjawiska ekonomiczne w systemach społecznych i gospodarczych.

1.3. Aspekt podmiotowy ekonomiki informacji ......... 26

1.3.1. Podmioty informacyjne w społeczeństwie i gospodarce ....... 26

Zakres podmiotowy ekonomiki informacji obejmuje wszystkie podmioty  (ludzi, jednostki organizacyjne) występujące w gospodarce, które są związane z procesami informacyjnymi lub systemami w ten sposób, że:
1)  procesy i systemy informacyjne stanowią części składowe podmiotów społeczno-gospodarczych,
2)  podmioty społeczno-gospodarcze same są częściami procesów lub systemów informacyjnych,
3)  podmioty społeczno-gospodarcze są powiązane z procesami i systemami informacyjnymi w ten sposób, że oddziałują na te procesy i systemy lub odwrotnie, procesy i systemy informacyjne oddziałują na ich działanie i zachowanie się w społeczeństwie i gospodarce.

     Przez podmioty rozumiemy wiec jednostki organizacyjne, systemy społeczne lub ekonomiczne o celowym działaniu, realizujące pewne cele albo mające pewne funkcje społeczne lub gospodarcze, posiadające zdolność do podejmowania decyzji. Podmioty te nazywamy informacyjnymi podmiotami realnymi. Są one postrzegane w ekonomice informacji jako układy realizujące co najmniej jedną z funkcji systemów informacyjnych, a mianowicie:

     1)   generowanie informacji,
     2)   gromadzenie informacji,
     3)   przechowywanie informacji,
     4)   przekazywanie informacji,
     5)   przetwarzanie informacji,
     6)   udostępnianie informacji,
     7)   interpretacja informacji,
     8)   wykorzystywanie informacji.

     Podmiotami realizującymi wymienione wyżej funkcje w systemach i procesach informacyjnych w społeczeństwie oraz w gospodarce są:

        ludzie, gospodarstwa domowe, grupy społeczne, 
        jednostki organizacyjne, zbiorowości tych jednostek... (...)

     Wymienione wyżej funkcje procesów i systemów informacyjnych możemy podzielić na dwie grupy:
     1) 
Funkcje semiotyczne, to znaczy takie , których realizacja jest związana z procesem semiozy. Są to funkcje (1), (7) i (8), to znaczy funkcje generowania , interpretacji i wykorzystywania informacji.
     2) 
Funkcje organizacyjno-techniczne, nie wymagające realizacji procesu semiozy. Są to funkcje (2) – (6), to znaczy funkcje gromadzenia, przechowywania, przetwarzania, przekazywania i udostępniania informacji.

     Finalne generowanie, interpretacja, a także użytkowanie informacji wyróżnia się tym, że ich podstawą jest proces semiozy, czyli proces przyporządkowywania, „przypisywania” znaczenia określonym zjawiskom materialnym (sygnałom).      

(…) W ekonomice informacji nie zajmujemy się gnoseologicznymi i psychologicznymi aspektami generowania, interpretacji i wykorzystywania informacji przez człowieka. Uważamy, że ten aspekt należy do filozofów, lingwistów, psychologów i socjologów. Ekonomista powinien znać relewantne dla ekonomii wyniki badań tych dziedzin, ale nie powinien czynić z nich przedmiotu badań ekonomicznych.*

* Uwagi. Mam wątpliwości. Wg mnie, żeby dobrze zbadać, wymagana jest pewna wiedza interdyscyplinarna. Inaczej możemy łatwo błądzić, myląc np. symptomy z przyczynami źródłowymi, i wyciągać fałszywe wnioski, albo zauważać tylko „przysłowiowy wierzchołek góry lodowej” , w dodatku, wcale nie tej, której szukamy, nie orientując się ponadto, jaka część jest niewidoczna.  Przykładów praktycznych jest pełno. Mają one duże znaczenie dla organizacji zarządzania  i gospodarki. Temat jest tak ogromny, że, skrótowo, mogę powiedzieć jedynie, że, wg mnie, jakość badań prawie na pewno podniosła by odpowiednia interdyscyplinarna współpraca. Oczywiście, to już nie będą tylko badania ekonomiczne, czy np. socjologiczne. Jak ją praktycznie zorganizować? Kiedyś, w ramach „przekomarzania się”, usiłowałem przekonać socjologa – płci odmiennej, nawiasem mówiąc – żeby, przed badaniami zachowań  w firmie, trochę więcej sam się zapoznał (ła) z różnymi niuansami organizacyjnymi i ekonomicznymi, i że to wcale nie jest takie proste jak laicy sądzą. Słuchał (a) mnie bardzo grzecznie, czułem, że usiłuje mnie nakłonić do dalszych zwierzeń, ale czułem jednocześnie, że nie ma najmniejszego zamiaru zastosować się do moich rad. Po prostu to wykraczało poza zakres specjalizacji, niby szerokiej a jednak za wąskiej do pełnego zrozumienia realnego życia.
Anonimus

Ekonomika informacji jest nauką stosowaną, starającą się zdefiniować modele, miary i sposoby mierzenia różnych cech informacji, procesów i systemów informacyjnych jako zjawisk ekonomicznych. Ekonomista musi wiec uwzględnić to, że w praktyce gospodarczej nie potrafimy precyzyjnie określić i identyfikować sposobów generowania informacji, nie potrafimy opisać semiotycznych semiotycznych procesów interpretowania informacji, potrzeb informacyjnych finalnych użytkowników informacji, sposobów wykorzystania informacji w aspekcie postrzeganym przez psychologów, socjologów, lingwistów, filozofów. Możemy natomiast identyfikować zbiorowości ludzi jako generatorów, interpretatorów lub użytkowników informacji w systemach społecznych i gospodarczych.    
  
1.3.2. Elementarne, indywidualne i zbiorowe podmioty informacyjne ....... 30

Przez
elementarny podmiot informacyjny rozumiemy człowieka lub jednostkę organizacyjną, w której nie da się wydzielić podmiotów informacyjnych będących jej częściami.
     Pojęcie elementarnego podmiotu informacyjnego jest pożyteczną abstrakcją teoretyczną.
    
Indywidualnym podmiotem informacyjnym w systemach społeczno-gospodarczych jest jeden lub kilka elementarnych podmiotów informacyjnych identyfikowanych jako jeden podmiot w ramach danego procesu lub systemu informacyjnego.
     Badając procesy oraz systemy informacyjne, projektując je i administrując nimi, poprzestajemy na identyfikacji pewnych
zbiorowych podmiotów informacyjnych, czyli zespołów ludzkich lub zbiorowości jednostek organizacyjnych, które są postrzegane jako podmioty działające w systemach informacyjnych w jednakowy sposób.
     Definiowanie zbiorowych podmiotów informacyjnych wymaga dużej wiedzy teoretycznej i dobrej znajomości potrzeb i zachowań poszczególnych użytkowników indywidualnych  w ramach danego podmiotu.
     Badając zjawiska informacyjne w społeczeństwie i gospodarce, należy precyzyjnie rozróżniać  klasy podmiotów, tak indywidualnych, jak i zbiorowych. Postrzeganie tej podmiotowej złożoności, podmiotowej heterogeniczności systemów i procesów informacyjnych pomaga poznać i wyjaśnić rzeczywiste przyczyny i skutki wielu zjawisk informacyjnych, w tym także zjawisk, które możemy uznawać za anomalie lub nawet oceniać jako patologie.  

1.3.3. Aktywne i pasywne podmioty informacyjne ....... 36

Dla celów badania informacji, procesów i systemów informacyjnych ważne jest wyróżnienie dwóch klas podmiotów informacyjnych:
       aktywnych,
       pasywnych.
Aktywne informacyjnie podmioty społeczne i gospodarcze, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe, to takie podmioty, które realizują  - w ramach realnych konkretnych systemów i procesów informacyjnych – funkcje generatorów, nadawców, przekaźników, układów gromadzących, przetwarzających, przechowujących informacje, bądź są użytkownikami informacji.
     Aktywność informacyjna podmiotów społecznych i gospodarczych jest różna w zależności od rodzaju podmiotu oraz jego sytuacji decyzyjnej.   
     Te same podmioty społeczne lub gospodarcze w pewnych sytuacjach, w pewnych miejscach bądź w pewnych okresach  mogą być informacyjnie pasywne.
     Aktywność i pasywność informacyjna podmiotów społecznych lub gospodarczych ma charakter dynamiczny. Znaczy to tyle, że każdy podmiot jest pasywny informacyjnie ze względu na określoną funkcję w procesie lub systemie informacyjnym, w określonym miejscu lub czasie, dla określonego zakresu informacji. Charakter aktywności lub pasywności podmiotów może się zmieniać. 
     Wiedza o tym, kiedy, w jakich sytuacjach, względem jakich funkcji i informacji określone podmioty są informacyjnie pasywne bądź stają się informacyjnie aktywne jest istotna dla poznania, zrozumienia, właściwego projektowania  i zarządzania systemami informacyjnymi. Aktywność informacyjną możemy badać w odniesieniu do konkretnego podmiotu i do konkretnego procesu informacyjnego14. Aktywność lub pasywność informacyjna podmiotu zależy w takim samym stopniu od niego samego, od procesów i systemów informacyjnych, w których dany podmiot uczestniczy.

1.3.4. Elementarne, indywidualne i zbiorowe podmioty informacyjne ....... 38

Analizowanie, objaśnianie i modelowanie ekonomicznych aspektów zjawisk informacyjnych wymaga odróżnienia dwóch dalszych klas podmiotów informacyjnych:

       podmiotów informacyjnych realnych,
       podmiotów informacyjnych konceptualnych. 
    
Podmioty informacyjne realne to społeczno-gospodarcze systemy o celowym działaniu: konkretni ludzie przedsiębiorstwa, ich zbiorowości.
    
Podmioty informacyjne konceptualne są to zdefiniowane – w celach badawczych lub projektowych – części świata realnego (gospodarki, społeczeństwa) ważne z punktu widzenia analizy i syntezy zjawisk informacyjnych.
    
Podmioty konceptualne tym różnią się od realnych (ludzi i jednostek organizacyjnych), że nie są podmiotami o celowym działaniu, nie podejmują żadnych decyzji, nie generują ani nie wykorzystują informacji w sensie dosłownym.  Podmioty konceptualne  mogą być informacyjnie czynne lub informacyjnie bierne. Niebezpiecznym błędem metodologicznym jest traktowanie ich tak, jak podmiotów realnych, swego rodzaju „personifikacja”. Za taką personifikacją może kryć się manipulacja informacyjna, dezinformacja.
     Na przykład w prasie i w wystąpieniach publicznych można spotykać określenia, że „społeczność  międzynarodowa wyraziła swoje oburzenie...”, a więc wygenerowała pewną informację. Jakości, prawdziwości tej informacji nie da się zweryfikować, ponieważ podmiot „społeczność międzynarodowa” nie jest podmiotem realnym, lecz konceptualnym. Podobny metodologiczny błąd „personifikacji” informacyjnych podmiotów konceptualnych zawierają stwierdzenia o „poparciu opinii publicznej dla inicjatywy...” Nie mówimy przecież, że „branża podjęła decyzję” ani że „gospodarka narodowa gromadzi informacje”. Jednak możemy mówić o potrzebach informacyjnych podmiotów konceptualnych, określać generowane przez nie informacje, definiować przechowywane zbiory informacyjne, badać wykorzystywanie przez nich informacji. 
     Pojęcie konceptualnego podmiotu informacyjnego jest pożyteczne i stosowane w badaniach naukowych do określenia
środowiska społecznego i ekonomicznego, w jakich istnieją i funkcjonują systemy lub procesy informacyjne oraz uczestniczące w tych procesach i systemach realne podmioty społeczne lub gospodarcze. Pojęcie konceptualnego podmiotu informacyjnego stanowi ważną część instrumentarium analityczno-badawczego ekonomiki informacji. Pojęcie to jest abstrakcją metodyczną użyteczną zwłaszcza przy  projektowaniu i zarządzaniu procesami oraz systemami informacyjnymi o szerokim zasięgu, w skali branży gospodarki, regionu, gospodarki narodowej, państwa, w skali globalnej.
     Określenie tych pojęć musi być zawsze oparte na definicjach odpowiednich informacyjnych podmiotów konceptualnych i na świadomości konsekwencji tego, że podmioty te są informacyjnie bierne „w sensie operacyjnym”. Fikcyjna aktywność informacyjna podmiotów konceptualnych jest w istocie aktywnością informacyjną podmiotów realnych, na podstawie których definiujemy podmioty konceptualne. Niemniej pojęcia opisujące aktywność  informacyjną podmiotów konceptualnych są użyteczne w praktyce, w projektowaniu i eksploatacji wielkich systemów informacyjnych. Aktywności tej nie należy jednak rozumieć tak, jak rozumiemy informacyjną aktywność podmiotów realnych. Mówiąc potocznie, podmiot konceptualny (np. branża) nie generuje informacji tak, jak ją generuje człowiek lub przedsiębiorstwo, ale możemy i powinniśmy badać informacje generowane „w ramach” branży, nazywane czasem informacjami branżowymi. 
     Dobre zrozumienie pojęcia „informacyjny podmiot konceptualny” jest bardzo ważne w modelowaniu procesów informacyjnych w gospodarce oraz projektowaniu i zarządzaniu systemami informacyjnymi. Niestety, w praktyce projektanci ci, doświadczeni tylko w projektowaniu systemów dla obiektów realnych (np. dla przedsiębiorstw), często popełniają błąd personifikacji informacyjnych podmiotów konceptualnych i niesłusznie definiują jej jako zbiory podmiotów realnych. Błędy te pociągają znaczne straty i czynią szkody społeczne oraz ekonomiczne. Z przykładami takich błędów i ich konsekwencjami spotykamy się nader często. Zachęcamy Czytelnika do przemyślenia tych ogólnych sformułowań i podstawienia pod nie „przykładów z życia”, z praktyki projektowania i wdrażania systemów informacyjnych podatków, ceł, ubezpieczeń społecznych, ubezpieczenia zdrowotnego, finansów publicznych, obsługi informacyjnej wymiaru sprawiedliwości i wielu innych.
     Pojęcie aktywności i pasywności informacyjnej odnosi się zarówno do podmiotów realnych, jak i konceptualnych. Między aktywnością informacyjną podmiotów realnych i konceptualnych występuje jednak istotna różnica. Aktywność informacyjna podmiotu konceptualnego jest wynikiem przyjętej definicji tego podmiotu, natomiast w przypadku podmiotu realnego zależy od jego zachowania się jako systemu o celowym działaniu. Aktywność może polegać na uczestniczeniu w różnych działaniach systemu informacyjnego. Na przykład człowiek wylosowany do badania opinii publicznej odpowiada na pytania zadawane przez ankietera nawet wtedy, gdy nie rozumie sensu zadawanych pytań... (...)  Aktywność może także polegać na zachowaniu się podmiotu niezgodnie z regułami i normami danego systemu informacyjnego, np. na odmowie uczestniczenia w danym procesie informacyjnym15, na odmowie udzielenia odpowiedzi ankieterowi, na podawaniu fałszywych informacji, na gromadzeniu lub przekazywaniu informacji w sposób sprzeczny z celami systemu informacyjnego (np. wywiad gospodarczy, szpiegostwo).
     Takich zagrożeń niezgodnych z regułami systemu informacyjnego nie ma w przypadku informacyjnych podmiotów konceptualnych. Ale też politycy i ich sztab wyborczy nie mogą winić elektoraty za to, że zachował się niezgodnie z ich oczekiwaniami, okazał się niedojrzały, „poszedł na lep” konkurentów politycznych itd. Nie można winić branży za to, że nie reaguje na sygnały wysyłane z giełdy, ani konsumentów, że nie dość ochoczo kupują reklamowany produkt. Raczej należy zastanowić się, jakie błędy popełnili projektanci i administratorzy naszych systemów informacyjnych przy definiowaniu konceptualnych podmiotów informacyjnych elektoratu, branży, konsumentów. (
Na marginesie: równie dobrze mogą to być nie błędy projektantów i administratorów systemów informacyjnych, tylko błędy lub wady samych polityków lub ich sztabów, wady reklamowanych produktów itp. Może zresztą nie być żadnych błędów w sztuce polityki i informacji, ani wad produktów, tylko zachowania się  podmiotów konceptualnych nie można do końca trafnie przewidzieć. Reklama: nie dla idiotów [albo odwrotnie], niechcący trafia w sedno rzeczy. W polityce jest podobnie. Zresztą, co jest idiotyzmem, a co nie, poglądy się zmieniają; różne też stosuje się argumenty perswazji i z różnymi skutkami. Anonimus). 
     Projektując lub eksploatując systemy informacyjne zakładamy pewien poziom aktywności informacyjnej podmiotów. Ponieważ często systemy informacyjne projektuje się mając na uwadze podmioty konceptualne, a eksploatuje we współdziałaniu z konkretnymi podmiotami realnymi, odróżnienie informacyjnych podmiotów konceptualnych od realnych jest bardzo ważne nie tylko z punktu widzenia teorii podstaw metodycznych ekonomiki informacji i jej repertuaru pojęciowego, lecz także praktycznego wykorzystania przez projektantów i administratorów systemów informacyjnych.
     Zakres podmiotowy ekonomiki informacji definiowany jest zarówno poprzez podmioty realne prowadzące konkretną działalność społeczną lub ekonomiczną (np. ludzie, przedsiębiorstwa, organy administracji publicznej, wydziały propagandy partii politycznych), jak i poprzez podmioty konceptualne, będące definiowanymi przez badacza zbiorami podmiotów realnych lub ich części (społeczeństwo, gospodarka narodowa , region turystyczny, elektorat lewicowy, młodzież, branża gospodarki narodowej, sektor gospodarstw domowych, sektor informacyjny w gospodarce). Definiowanie zakresów podmiotowych za pomocą podmiotów konceptualnych jest wygodne i często stosowane w praktyce w wielu ekonomikach szczegółowych16.                                     
     Zastosowanie takich instrument
ów do wytyczania zakresu podmiotowego ekonomiki informacji  jak pojęcia: realny podmiot informacyjny, konceptualny podmiot informacyjny  oraz inne definiujące podmioty w procesach i systemach informacyjnych, pozwala na badanie problemów ekonomicznych informacji zarówno w aspekcie mikroekonomicznym, np. obywatela, konsumenta, pracownika, podatnika, gospodarstwa domowego, przedsiębiorstwa, jak i makroekonomicznym, np. społeczeństwa, gospodarki narodowej, gospodarki światowej, regionów, sektorów instytucjonalnych lub działów gospodarki. Stwarza podstawy właściwego projektowania i funkcjonowania systemów informacyjnych oraz kształtowania ładu informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce.  

Uwagi 
Warto w pełni uświadomić sobie, że każdy podmiot informacyjny, zarówno realny jak i konceptualny, zarówno czynny, jak i bierny, w końcu tworzą konkretni ludzie, żyjący w konkretnych uwarunkowaniach itd. itp. Rozróżnienie między podmiotami realnymi a konceptualnymi jest oczywiście  bardzo istotne a jednocześnie wymaga teoretycznego i praktycznego rozwinięcia, jak konkretnie powstają mechanizmy wadliwej lub wręcz nierzetelnej informacji, której nie brakuje tak w odniesieniu do podmiotów realnych jak i konceptualnych, i jak konkretnie im przeciwdziałać Tematy bardzo obszerne i zawikłane oraz sporne ideologicznie i fachowo.  Sporo w nich przejawia się zwykłej  niekompetencji bądź niedopracowań systemowych, ale także i działań wymuszonych przez konkurencję polityczną lub gospodarczą albo zwykły egoizm.
Anonimus
      

1.4. Działalność informacyjna i sektor informacyjny jako kategorie ekonomiczne ......... 43

We współczesnych systemach społeczno-ekonomicznych działalność informacyjna coraz częściej staje się wydzielonym organizacyjnie i technologicznie przedsięwzięciem ekonomicznym lub społecznym. Istnieje wiele podmiotów, których podstawowa działalność polega na realizacji procesów informacyjnych. Możemy więc mówić o sektorze informacyjnym gospodarki definiowanym jako całokształt działalności służącej produkcji, gromadzeniu, przekazywaniu, udostępnianiu, interpretacji i użytkowaniu informacji17. Do sektora informacyjnego zalicza się wszystkie podmioty realne, które realizują przynajmniej jedną z tych funkcji jako podstawowy rodzaj swojej działalności. 
     Niektórzy badacze18 do sektora informacyjnego zaliczają także części podmiotów społecznych lub gospodarczych definiowane jako jednostki rodzaju działalności (według metodyki SNA), prowadzące działalność pomocniczą lub drugorzędną, jak np. księgowość  w przedsiębiorstwie, ewidencje w jednostce administracji publicznej, systemy informatyczne działające w banku, w zakładzie produkcyjnym albo systemy informatyczne automatycznego sterowania procesami technologicznymi.
     Uważam, że jest to nadmierne rozszerzenie pojęcia sektora informacyjnego. Wprawdzie dla pewnych celów badawczych i praktycznych definiowanie działalności informacyjnej za pomocą pojęcia jednostki rodzaju działalności bywa przydatne, jestem jednak zdania, że do sektora informacyjnego powinniśmy zaliczać tylko te podmioty społeczne i gospodarcze, których podstawowym rodzajem działalności jest realizacja procesów informacyjnych, a nie wszelkie podmioty lub ich części, które mają coś wspólnego z informacją i działalnością informacyjną. Na przykład produkcja przemysłu elektronicznego czy urządzeń łączności służy działalności informacyjnej, ale nie oznacza to, że fabrykę produkującą centrale telefoniczne winniśmy zaliczać do sektora informacyjnego gospodarki. Podobnie, systemy łączności kolejowej spełniające funkcje pomocnicze w kolejnictwie skłonny jestem zaliczać do transportu, a nie do sektora informacyjnego.           
     Uważam, że do sektora informacyjnego należy natomiast zaliczać części podmiotów (jednostki rodzaju działalności), które realizują procesy informacyjne stanowiące działalność drugorzędną lub pomocniczą, jeżeli jest to wyodrębniona co do celów i funkcji działalność informacyjna. Na przykład ośrodek informacji naukowo-technicznej czy biblioteka w przedsiębiorstwie przemysłowym winny być zaliczone do sektora informacyjnego gospodarki, ale tylko wtedy, gdy stanowią element ogólnokrajowej sieci bibliotek lub ośrodków informacji naukowo-technicznej. Ośrodek postępu rolniczego świadczący usługi informacyjne dla rolnictwa także jest elementem sektora informacyjnego, ale dlatego, że jest częścią ogólnokrajowej sieci informacyjnej związanej z rolnictwem. (...)
     Nie powinno się do sektora informacyjnego zaliczać tych podmiotów, w których realizacja procesów informacyjnych jest działalnością  pomocniczą, komplementarną względem podstawowej działalności. Weźmy skrajny przykład: system księgowości istnieje w każdym przedsiębiorstwie, ale z tego nie wynika, że wszystkie przedsiębiorstwa należą do sektora informacyjnego. (...)
     W ekonomice informacji proponujemy definiowanie sektora informacyjnego za pomocą kryterium rodzaju działalności realizowanej w sposób względnie autonomiczny, w ramach której jest również prowadzona działalność  informacyjna. (...)     
     Reasumując, z punktu widzenia rodzaju działalności możemy wyróżnić następujące rodzaje podmiotów realnych, którymi zajmuje się ekonomika informacji.

     Pierwszy to podmioty, których głównym, podstawowym rodzajem działalności jest działalność informacyjna19. Są to zwłaszcza szkoły, agencje prasowe,
mass media, wydawnictwa, teatry, biblioteki, placówki informacji naukowo-technicznej, centra badań opinii, przedsiębiorstwa reklamowe i marketingowe, wywiadownie gospodarcze20, sztaby wyborcze partii politycznych, wydzielone organizacyjnie i funkcjonalnie systemy informacyjne administracji (np. rejestr ludności PESEL, statystyka publiczna) itp.
     Drugi to podmioty, w których działalność informacyjna nie jest podstawowa, ale jest jednym z rodzajów działalności równorzędnych21. Są to np. instytuty naukowe, zajmujące się badaniami w określonej dziedzinie nauki lub techniki, a równocześnie prowadzące działalność informacyjną, wydawniczą, promocyjną w tejże dziedzinie.
     Trzeci to podmioty, w których podstawowe funkcje są realizowane za pomocą procesów informacyjnych. Działalność informacyjna jest więc pomocnicza względem głównego rodzaju działalności,
niezbędna jednak do realizacji działalności podstawowej. Udział nakładów ponoszonych na działalność informacyjną w ogólnych nakładach na funkcjonowanie takiego podmiotu jest dominujący. Do tej klasy trzeba zaliczyć podmioty, dla których informacja, procesy i systemy informacyjne są podstawowymi instrumentami realizacji ich celów, mimo że cele te bynajmniej nie mają informacyjnego charakteru. Na przykład  jednostki administracji państwowej, sądy i inne urzędy, instytucje finansowe, partie polityczne, związki zawodowe, organizacje społeczne, fundacje działające w dziedzinach usług społecznych realizują swoją działalność za pomocą procesów informacyjnych. W ekonomice informacji interesuje nas wyłącznie informacyjny aspekt działalności tych podmiotów. Badania innych aspektów działalności należą do obszaru politologii, socjologii, nauk o zarządzaniu, nauk prawnych, czyli do innych ekonomik szczegółowych. 
     Czwarty to podmioty, dla których działalność informacyjna jest
niezbędną działalnością pomocniczą. Wszystkie przedsiębiorstwa i instytucje prowadzą księgowość, utrzymują wiele innych systemów ewidencyjnych, rozliczeniowych, archiwizują dokumentację naukowo-techniczną, prawną i marketingową. Tak postrzegana działalność informacyjna jest dla nich działalnością pomocniczą.
     Piąty to podmioty tworzące  techniczno-organizacyjne warunki realizacji działalności informacyjnej. Do tej grupy należą np. przedsiębiorstwa telekomunikacyjne, w tym przedsiębiorstwa oferujące usługi internetowe, przemysł komputerowy, drukarnie, zakłady tłoczące dyski CD, przedsiębiorstwa handlowe zajmujące się obrotem nośników informacji (księgarnie, punkty handlu prasą). 

     Działalność informacyjna prowadzona przez podmioty, dla których ma ona charakter drugorzędny lub pomocniczy, wymaga znacznych nakładów środków, wcale nie mniejszych od tych, jakie występują w podmiotach, dla których działalność  informacyjna ma charakter podstawowy. We współczesnej gospodarce w wielu podmiotach nakłady te są często większe niż nakłady  ponoszone bezpośrednio na działalność podstawową.  I tak, zatrudnienie w działalności informacyjnej w przedsiębiorstwach produkcyjnych i innych podmiotach jest z reguły większe niż w działalności podstawowej, a koszty marketingu i reklamy wielu produktów są wyższe od pozostałych kosztów ich produkcji i sprzedaży.
     Do identyfikacji i mierzenia nakładów na działalność informacyjną  w podmiotach, w których podstawowa działalność nie ma charakteru informacyjnego, pożyteczne jest statystyczne pojęcie jednostki rodzaju działalności stosowane w systemie rachunków narodowych SNA. W obecnie stosowanych klasyfikacjach rodzajów działalności stosowanych w statystykach oficjalnych22 zdefiniowanie działalności informacyjnej jako jednostki rodzaju działalności nie jest możliwe. Należy oczekiwać, że w trakcie aktualizacji i rozwoju tych klasyfikacji działalność informacyjna będzie lepiej uwzględniona23.             

1.5. Źródła metod ekonomiki informacji ......... 47

Ekonomika informacji, jak zresztą wszystkie ekonomiki szczegółowe, w szerokim zakresie korzysta z metod badawczych wypracowanych przez inne dziedziny nauki i techniki. W przypadku ekonomiki informacji są to rzecz jasna te dziedziny badawcze, które w różnych aspektach zajmują się informacją, a w szczególności:

       teorie informacji,
       semiotyka,
       cybernetyka i ogólna teoria systemów,
       organizacja i zarządzanie,
       informacja naukowo-techniczna,
       bibliotekoznawstwo,
       prasoznawstwo,
       informatyka,
       socjologia,
       politologia
       psychologia,
       statystyka
       prawo.

     Dziedziną, której narzędzia są wysoce przydatne do analizy oraz syntezy procesów i systemów informacyjnych w gospodarce, jest ukształtowana w USA dyscyplina o nazwie information science, czyli nauka o informacji. W polskiej terminologii naukowej ten kierunek badań nie ma jeszcze oficjalnego określenia.

     Do repertuaru metodycznego ekonomiki informacji należą szczegółowe definicje ogólnych kategorii ekonomicznych uwzględniające specyfikę informacji, procesów i systemów informacyjnych. Definiuje się miedzy innymi takie pojęcia, jak:
       produkcja informacji,
       konsumpcja informacji,
       popyt na informację,
       podaż informacji,
       rynek informacyjny,
       cena informacji,
       wartość informacji,
       zasoby informacyjne,
       efektywność ekonomiczna informacji,
jako  kategorie ekonomiczne.

     Instrumentarium metodyczne ekonomiki informacji stanowią także modele informacji i metainformacji, modele wiadomości, procesów i systemów informacyjnych oraz związanych z nimi podmiotów społecznych i gospodarczych jako systemów informacyjnych, jak np. model przedsiębiorstwa jako systemu informacyjnego, model gospodarstwa domowego jako systemu informacyjnego, model infrastruktury informacyjnej gospodarki narodowej lub jej części.
     Jak powiedzieliśmy wyżej, ekonomika informacji adoptuje metody wymienionych wyżej dziedzin nauki do specyfiki swojego zakresu przedmiotowego i podmiotowego. Adaptacja ta jest konieczna. Próby bezpośredniego wykorzystania pojęć ogólnoekonomicznych lub pojęć wypracowanych w innych ekonomikach branżowych oraz w innych dziedzinach do informacji, procesów i systemów informacyjnych, jako zjawisk ekonomicznych, prowadzą bądź do stwierdzeń banalnych, bądź do niepełnego objaśnienia zjawisk informacyjnych, a niekiedy do konstruowania błędnych modeli procesów i systemów informacyjnych i nieprawidłowych metod, prowadzących użytkowników takich modeli i metod do błędnych wniosków i decyzji.
     Pożyteczne w takiej twórczej adaptacji metod zapożyczanych przez ekonomikę informacji z innych dziedzin są wyniki empirycznych badań prowadzone w ramach innych ekonomik szczegółowych. I tak na przykład dziedzinami badawczymi dostarczającymi interesujących dla ekonomiki informacji wyników są informatyka gospodarcza, badania empiryczne ekonomik sektorowych i branżowych, praktyka w zakresie systemów informacyjnych i informatyzacji takich dziedzin, jak budżet państwa, podatki, ubezpieczenia społeczne, a także doświadczenia w dziedzinie organizacji i zarządzania, studia z zakresu marketingu i reklamy, wyniki badań empirycznych nad środkami masowej komunikacji i inne.   

1.6. Wybrane problemy badawcze ekonomiki informacji ......... 49

Ekonomika informacji jest dyscypliną, która dopiero kształtuje się i poszukuje miejsca wśród nauk ekonomicznych. Celem, jaki postawiłem sobie w tej pracy, jest próba systematyzacji podejść i narzędzi metodycznych pomagających w objaśnianiu zjawisk informacyjnych jako zjawisk ekonomicznych oraz sformułowania  ogólnych metod analizy i syntezy informacji, procesów, systemów i podmiotów informacyjnych we współczesnej gospodarce.

Otwarte pozostaje pytanie, czy badania nad ekonomicznymi aspektami zjawisk informacyjnych w społeczeństwie i gospodarce doprowadzą do uznania przez teorie ekonomii informacji za jeden z podstawowych
czynników wytwórczych, obok pracy, zasobów naturalnych i kapitału, czy też – jak pośrednio dzieje się obecnie – informacja będzie nadal traktowana jako jakościowa cecha pracy będącej czynnikiem wytwórczym. A idąc dalej, czy zostanie dokonana zmiana w podstawach metodycznych systemu rachunków narodowych i czy nastąpi wydzielenie informacji jako czynnika wytwórczego, a działalności informacyjnej jako jednego z rodzajów działalności na poziomie klasyfikacji ISIC lub NACE. Na razie nie ma podstaw teoretycznych do formułowania tak daleko idących postulatów, chociaż praktyka życia gospodarczego i społecznego wskazuje, że byłyby one bardzo potrzebne.  

Kolejnym otwartym problemem badawczym, który oczekuje na rozwiązanie, jest wypracowanie miar informacji  - miar teoretycznie uzasadnionych i praktycznie użytecznych w gospodarce. Chodzi tu nie o teoretyczne miary informacji jako takiej, lecz o obiektywne ekonomiczne miary ilości informacji, użyteczności informacji czy wartości informacji.

Propozycje w zakresie mierzenia informacji przedstawione w dalszych częściach tej pracy stanowią raczej zapowiedź problemu i zachętę do dyskusji aniżeli rozwiązanie zagadnienia.

Warto w tym miejscu  zasygnalizować także nie rozwiązany do tej pory problem jakości informacji: definicji jakości, metod oceny jakości  oraz jej pomiaru. Świadomość praktycznego znaczenia tego problemu jest powszechna. Niewiele jest jednak zagadnień tak słabo rozpracowanych w ekonomii z punktu widzenia podstaw teoretycznych, metod i narzędzi.*

Listę otwartych problemów badawczych, jakimi powinna zająć się ekonomika informacji, można by kontynuować. Czyni to z ekonomiki informacji dyscyplinę atrakcyjną dla badacza, dziedzinę nauk ekonomicznych, w której wiele do zrobienia.  

Uwagi
*  Wg mnie g
łównym  najsłabiej rozpracowanym problemem  informacji ekonomicznej (ekonomiczno-finansowej), jest jej wiarygodność. Problem ten rozłożył  system centralnego planowania i w znacznej mierze rozkłada także gospodarkę rynkową, choć ta, w odróżnieniu od  „realnego socjalizmu”, skuteczniej broni się za pomocą „indywidualnego zdrowego rozsądku” poszczególnych podmiotów. 
Anonimus


1.7. Dziedziny praktycznego zastosowania ekonomiki informacji ......... 51

1.7.1. Specyfika dziedzin praktycznego zastosowania ekonomiki informacji ....... 51

Jak przed każdą ekonomiką szczegółową, tak również przed ekonomiką informacji oprócz celów naukowych i  poznawczych stawiane są zadania użytkowe, a mianowicie wspomaganie praktycznej działalności informacyjnej w gospodarce. Ekonomika informacji dostarcza aparaturę pojęciową i metody wspomagające:
       monitorowanie,
       analizę, 
       projektowanie,
       wdrażanie,
       eksploatację,
       ocenę,
       rozwój
procesów i systemów informacyjnych, a także tworzy podstawy ekonomiczne do:
       prowadzenia praktycznej działalności informacyjnej przez podmioty aktywne informacyjnie,
       wykorzystywania informacji przez użytkowników finalnych,
       gospodarowania zasobami informacyjnymi przez podmioty społeczno-gospodarcze,
       gospodarowania zasobami informacyjnymi w skali gospodarki narodowej i w skali ponadnarodowej.

     Niżej omówimy krótko instrumenty wypracowane przez ekonomikę informacji w celu realizacji każdego z wymienionych działań.
     Ważnym celem użytkowym i obszarem zastosowań ekonomiki informacji jest badanie informacyjnych uwarunkowań systemowych rozwiązań ekonomicznych i społecznych. Chodzi tu między innymi o formułowanie naukowych metod projektowania, wdrażania i eksploatacji systemów informacyjnych... (...) 

1.7.2. Monitorowanie informacji, procesów i systemów informacyjnych ....... 52

Monitorowanie stało się popularnym pojęciem, nie zawsze używanym w sposób właściwy. 
Monitorowanie w zakresie, jakim zajmuje się ekonomika informacji, polega na proponowaniu metod i narzędzi obserwacji, opisu (dokumentowania) i oceny informacji, procesów i systemów informacyjnych. Polega ono na:

      budowaniu  modeli empirycznych informacji, procesów i systemów informacyjnych w systemach społecznych i gospodarczych,
      jednoczesnym budowaniu
modeli normatywnych informacji, procesów i systemów informacyjnych,     
      dokonywaniu oceny informacji, procesów i systemów informacyjnych przez porównywanie modelu empirycznego z modelem normatywnym.

     Instrumentami monitorowania są pojęcia w ramach ekonomiki informacji, umożliwiające konstruowanie modeli informacji, procesów i systemów informacyjnych. Narzędzia te opierają się głównie na aparaturze pojęciowej nauki o informacji (
information science), nauk organizacji i zarządzania oraz informatyki. Są to przede wszystkim pojęcia i modele procesu informacyjnego i systemu informacyjnego.
     Modele empiryczne i normatywne, jakie konstruuje się w wyniku monitorowania, nie są modelami ogólnych procesów i systemów informacyjnych, lecz modelami
procesów i systemów ekonomicznych, ukierunkowanych na konkretnych użytkowników informacji, procesów i systemów informacyjnych, na ich gestorów i administratorów. Modele ogólne są bowiem albo zbyt skomplikowane, albo zbyt proste, niewiele wnoszące do poznania zjawisk informacyjnych w gospodarce; wydają się truistyczne z punktu widzenia potrzeb ekonomiki informacji.
      W praktyce próbuje się też budować modele niekompletne zjawisk informacyjnych, to znaczy modele
uniwersalne, zorientowane na potrzeby wielu różnych klas użytkowników informacji i uczestników procesów i systemów informacyjnych. Modele te często są niezrozumiałe, nieczytelne dla odbiorcy praktyka, np. dla użytkownika informacji. Nie spełniają więc podstawowej, informacyjnej, poznawczej funkcji modelu dla praktyki. Mogą być natomiast przydatne dla celów dydaktycznych.
     Modele informacji, procesów i systemów informacyjnych, ukierunkowane na potrzeby określonych klas użytkowników i uczestników, umożliwiają odwzorowanie takich i
tylko* takich aspektów lub części badanych zjawisk informacyjnych, które są istotne dla tych użytkowników tak praktyki, jak i badaczy, np. dla kierownictwa przedsiębiorstwa, dla pracownika księgowości, projektanta systemu informatycznego rozliczającego usługi medyczne w systemie ubezpieczenia zdrowotnego, dla bibliotekarza wypożyczającego książki, czyli dla osób pewnymi praktycznymi aspektami procesów lub systemów informacyjnych, jak i ekonomistów prowadzących badania sektora informacyjnego w gospodarce. 
     Narzędzia monitorowania  zjawisk informacyjnych powinny umożliwiać konstruowanie takich empirycznych i normatywnych modeli informacji, procesów i systemów informacyjnych, które dostosowane są do indywidualnych potrzeb ich użytkowników. Jest to bardzo ważne w praktyce, zwłaszcza w projektowaniu i administrowaniu systemami informacyjnymi. Zjawiska informacyjne w życiu społecznym i gospodarczym charakteryzują się bowiem dużą złożonością.
     Jak powiedzieliśmy wyżej, wynikiem monitorowania są modele informacji, procesów i systemów informacyjnych. Modele te możemy podzielić na dwie klasy. Pierwsza to
modele empiryczne odwzorowujące rzeczywiste, występujące w praktyce informacje, procesy i systemy informacyjne. Spełniają one funkcje poznawcze, służą do analizy, projektowania i reengineeringu systemów informacyjnych. Druga klasa modeli to modele normatywne informacji, procesów i systemów informacyjnych. Funkcją tych modeli jest definiowanie wzorców proponowanych do wykorzystania przy ocenie, a także istniejących przy projektowaniu nowych informacji, procesów i systemów informacyjnych.
     W gospodarce modele normatywne mają bardzo duże znaczenie. Współcześnie niemal wszystkie informacje, procesy i systemy informacyjne w społeczeństwie i gospodarce są objęte – w mniejszym lub większym zakresie – normalizacją. W przypadku informacji, procesów i systemów informacyjnych trudno mówić o „żywiołowości”. Pewne cechy rozwoju autonomicznego, żywiołowego, obserwujemy tylko w wąskich obszarach języka potocznego mówionego. (
Czasami jednak żywiołowość może zapobiec skostnieniu modeli normatywnych. Szkoda np., że tak się nie stało z przebiciem się do oficjalnego stosowania i szerszej popularyzacji, żywiołowo powstałych metod konfrontacyjnych, kwestionujących prawdziwość „wiarygodnych” informacji wzajemnie się wykluczających lub posługujących się faktami fizycznie niemożliwymi. Trochę „żywiołowości” w modelach, przed czym chyba większość ekonomistów, obojętnie jakiej szkoły, szła w „zaparte”,  mogło ograniczyć klęskę planowania centralnego w latach 60. 70. i 80. ubiegłego wieku.  Mogło uczynić statystykę bardziej wiarygodną. Inne „żywiołowości” mogą jeszcze i dzisiaj wnieść „nieco” świeżego spojrzenia na ugruntowane w wierze normatywne modele. Temat zapoczątkowany na stronie „konkretyzacja”. Anonimus).              
     Wiele norm informacyjnych ma charakter obligatoryjny, obowiązuje z mocy prawa. Zasięg ich stosowania jest bardzo szeroki.25 W przypadku informacji mamy do czynienia z pełną normalizacją informacji i zjawisk informacyjnych. We współczesnej gospodarce, w systemach społeczno-gospodarczych wszystkie informacje muszą być odwzorowane zgodnie z określonymi normami.
     Na poziomie języka i typowych wiadomości normalizacja jest pełna w skali gospodarki narodowej i państwa. Na poziomie procesów informacyjnych normalizacja jest ograniczona do wybranych klas procesów. Na poziomie systemów informacyjnych normalizacja obligatoryjna dotyczy wybranych klas systemów, np. systemów informacyjnych administracji publicznej, niektórych systemów informacyjnych przedsiębiorstw.Większość norm dotyczących systemów informacyjnych ma charakter fakultatywny. Mimo to normy te są chętnie stosowane przez gestorów systemów informacyjnych; niestety – z wyjątkiem norm dotyczących  semantycznej i pragmatycznej jakości informacji26. W tej dziedzinie we współczesnych społeczeństwach  liberalno-demokratycznych przydałoby się wprowadzenie norm obligatoryjnych opartych na naukowych podstawach. Jak dotąd siłę przebicia dzięki hałaśliwym
mass mediom zyskują informacyjno-językowe normy „poprawności politycznej”, nierzadko sprzeczne nie tylko z nauką, ale i ze zdrowym rozsądkiem.**   

----------        
    
*
Uwagi do „i tylko(podkreślenie moje. Anonimus) 

Obracać kołami, które się zaryły. (Stefan Garczyński: Z informacją na bakier, str. 76 (Myśl w koleinie słów); poz. 29 prezentowanej literatury).

     Bardzo istotne!  Dzięki temu, np. wielu księgowych unika stresu, czy w razie konfliktowych wątpliwości, być w zgodzie z własnym  rozumem, czy też z zasadami sztuki księgowej.  Przykładowo, wielu księgowych prywatnie doskonale wie, że wiele wiarygodnych wg zasad sztuki księgowej danych księgowych, wprowadza w błąd (celowo lub nie), czasami  stwierdza wręcz nonsensy, czasami stwierdza fakty fizycznie niemożliwe lub wzajemnie się wykluczające. Wielu z tych co prywatnie wiedzą, bo prywatnie widzą, wie też, jak dobrać i zestawić oraz przetworzyć dane z dokumentów,  które systemowo, wbrew szablonom sztuki księgowej, będą  przynajmniej bardziej wnikliwie analizować i przedstawiać rzeczywistość . Wie i wiedziało o tym także wielu dyrektorów przedsiębiorstw, którym, z różnych powodów, albo taki stan odpowiadał (da), albo traktują go jako siłę wyższą, z którą  trzeba jakoś nauczyć się żyć. Dyrektorzy przedsiębiorstw budowlanych,  które kiedyś, w systemie centralnego planowania, niemal na potęgę retuszowały swoje wyniki i manipulowały danymi, wcale nie byli jakimiś zachłannymi  kombinatorami ani celowo ukrywającymi  rzeczywiste wyniki manipulatorami, tylko po prostu wiedzieli, że z biurokracją inaczej nie da się żyć. O ile, z fachowcami, nawet wtedy, można było czasami prawie otwarcie..., to z mechanizmami biurokracji byłoby to prawie samobójstwo zawodowe.
     Wspó
łczesny, inny przykład, przypominający trochę zmagania się z systemem biurokratycznym dawnych przedsiębiorstw budowlanych, to usługi medyczne i ich rozliczanie. Do prasy przeciekają humorystyczne „statystyczne” przykłady, komu, co i na co zaaplikowano, albo gdzie kto przebywał jednocześnie.  Z rozbawieniem, na skutek analogii do swoich własnych bardzo dawnych i czasami humorystycznych  problemów  z analityką prawdziwości i  analityką przyczyn nieprawdziwości,  czytam te artykuły, niektóre nawet konkretnie nawiązujące do systemów rozliczeń i systemów informatycznych. Nie znam bliżej tematów medycznych i ich rozliczania finansowego. Nie mogę więc ich konkretnie podejmować. W drodze analogii mogę jedynie przypuszczać, że tam, gdzie nie chodzi o własną kasę konkretnej osoby lub grupy osób, tylko o środki finansowe,  np. dla szpitala rozsądnie wydawane, to różne chwyty o zdobycie tych środków lub uzasadnienie ich wydania, dla biurokracji mogą być naganne, a dla zdrowego rozsądku pozytywne.
     Co mają ze sobą wspólnego te dwa oderwane przyk
łady, poza tym, że na ich prawidłowym rozwiązaniu zaciążył niedostatek odpowiedniej informacji, wynikający w znacznej mierze z rutyny wąsko zawodowej i niedostatku odpowiedniej ponad jednozawodowej specjalistycznej wiedzy? Chyba tylko to, że faktycznie trudno o pozytywny efekt „obracania kołami, które się zaryły”.   
     Reasumując. Modele, przynajmniej  w poważnych sprawach i dla poważnych osób, powinny nak
łaniać także do twórczego albo chociaż starannego wszechstronnego myślenia nad danym zjawiskiem, problemem itd. Co i dla kogo oraz do czego jest istotne, można nie wiedzieć, w danym momencie lub w ogóle. Świat się zmienia, poglądy też. Tematu nie chcę, w tym miejscu,  rozwijać.
     Przepraszam, że do jednego s
łowa, aż tyle uwag.
     Na marginesie: system biurokratyczny, rozsądnie stonowany, w bardzo wielu przypadkach może być/jest  ca
łkiem dobrym rozwiązaniem.
Anonimus

**  Do jakiej poprawności, oczywiście niepolitycznej, i jakości merytorycznej,  można zaliczyć butne/buńczuczne wypowiedzi niektórych dziennikarzy sportowych, np.:
       -  „Ma
łysz kontra reszta świata”.
       -  „Małysz  zdeklasuje rywali”.
Oczywiście, komentarz sportowy ma swoje prawa, w tym prawo do kwiecistej przesady i nieprzejmowania si
ę specjalnie  logiką oraz skutkami w głowach kibiców. 
Troch
ę jednak umiarkowania i taktu chyba by się przydało.
     Nie chc
ę, w tym miejscu, przytaczać przykładów politycznych bądź gospodarczych. 
Anonimus  

----------                                          

1.7.3. Analiza informacji, procesów i systemów informacyjnych ....... 55

Celem analizy informacji, procesów i systemów informacyjnych w gospodarce, prowadzonej na podstawie obserwacji praktyki oraz modeli empirycznych i normatywnych konstruowanych dzięki monitorowaniu, jest wydobycie tych cech i aspektów informacji, procesów i systemów informacyjnych, które są istotne dla objaśnienia i poznania zjawisk informacyjnych jako zjawisk ekonomicznych.
     Podstawę analizy informacji, procesów i systemów informacyjnych, jako zjawisk ekonomicznych, stanowią specyficzna dla ekonomiki informacji aparatura pojęciowa służąca do konstruowania modeli zjawisk informacyjnych, a także same modele informacji, procesów i systemów informacyjnych. Zadaniem, jakie się stawia przed ekonomiką informacji jest więc dostarczenie pojęć i metod umożliwiających analizę ekonomicznych aspektów zjawisk informacyjnych.
     Analityczną aparaturę pojęciową ekonomiki informacji stanowią pojęcia ekonomiczne redefiniowane z uwzględnieniem specyfiki zjawisk informacyjnych. Chodzi tu zwłaszcza  o kategorie ekonomiczne, których ogólne definicje nie uwzględniają w wystarczającym stopniu specyfiki informacji, np. produkcja (informacji), wartość (informacji), użyteczność (informacji), cena (informacji), koszt (informacji) w układzie rodzajowym, popyt (na informacje), podaż (informacji)27.   
     Wynikiem analizy są modele analityczne informacji, procesów, systemów i podmiotów informacyjnych w gospodarce. Różnica między modelami uzyskiwanymi za pomocą monitorowania a modelami analitycznymi polega na celu, dla którego modele te są tworzone. Celem tych pierwszych jest usystematyzowane odwzorowanie praktyki informacyjnej. Celem modeli analitycznych w ekonomice informacji jest usystematyzowane odwzorowanie tych wybranych aspektów informacji, procesów lub systemów informacyjnych, które następnie są przedmiotem oceny i określania naukowo uzasadnionych norm informacyjnych.
    
Model empiryczny powstający w wyniku monitorowania odwzorowuje realną rzeczywistość informacyjną. Model analityczny jest transformacją modelu empirycznego zgodnie z konkretnym celem analizy. (...)   [A co z tego wyniknie, gdy informacje są fałszywe? Złośliwcy twierdzą, że wynikną z tego naukowe metody powielania fałszu! Przepraszam za nadinterpretację, powszechną w praktyce ekonomicznej, politycznej i społecznej. Anonimus]. 

Zadaniem ekonomiki informacji jest dostarczanie instrumentów metodycznych oraz konstruowanie analitycznych modeli informacji , procesów i systemów informacyjnych jako obiektów, procesów i systemów ekonomicznych. Takich metod modelowania nie daje informatyka. Chociaż często informatykom postrzegającym zjawiska informacyjne jako aspekt – zwykle nie najważniejszy – technicznych systemów komputerowych i telekomunikacyjnych może wydawać się, że potrafią budować modele analityczne zjawisk informacyjnych, to jednak powierzenie im budowania takich modeli  kończy się powstaniem systemów informacyjnych kosztownych, niesprawnych, uciążliwych dla wszystkich ich użytkowników.  W tej dziedzinie praktyka dostarcza stanowczo zbyt wielu złych doświadczeń.*

Z pozoru rozróżnienie między modelami będącymi wynikiem monitorowania a modelami analitycznymi może się wydawać nieistotne. (...)
     W praktyce informatycy-projektanci systemów informatycznych niechętnie rozróżniają te dwie klasy modeli: empiryczne i analityczne. To częsty błąd metodyczny, który trudno, który wytłumaczyć  zainteresowanym, czyli informatykom. O ile w przypadku prostych, niewielkich systemów informacyjnych takie uproszczenie modelowania jest dopuszczalne, o tyle w przypadku projektowania wielkich, ogólnokrajowych lub międzynarodowych systemów rozróżnienie i oddzielenie monitorowania od analizy i budowanie odrębnych modeli monitorowania i modeli analitycznych jest konieczne. Dopiero przy takim rozróżnieniu potrafimy prawidłowo ocenić istniejące systemy i zidentyfikować konkretnie te ich elementy, które wymagają modyfikacji i usprawnień. Rozróżnienie to stwarza także możliwości uniknięcia poważnych błędów, które – niestety – zbyt często popełnia się przy projektowaniu wielkich systemów informacyjnych. W warunkach współczesnej gospodarki takich prostych procesów i systemów, nie powiązanych z innymi, często wielkimi systemami informacyjnymi, jest coraz mniej.  

*  Praktyka „dostarcza zbyt wielu złych doświadczeń” zazwyczaj z prostej przyczyny, że systemy budowali głównie jednostronni fachowcy od techniki informatycznej, przy niedostatecznym zrozumieniu się z fachowcami od zagadnień merytorycznych - którzy w dodatku niezbyt znali się na informatyce oraz jej możliwościach, i jeszcze słabszym zaangażowaniu kierownictwa, które na informatyce mogło  nie znać się prawie wcale, traktując informatyzację przede wszystkim jako symbol prestiżu i mody.
Z przyczyn oczywistych, sytuacja, przynajmniej pod tym aspektem,  w ostatnich latach zmienia się zdecydowanie na lepsze, ale...  (...)
Anonimus

1.7.4. Kryteria oceny informacji, procesów, systemów i podmiotów informacyjnych – podejście normatywne  ....... 58

Kolejnym zadaniem ekonomiki informacji, jak każdej ekonomiki szczegółowej, jest formułowanie naukowych kryteriów oceny informacji , procesów i podmiotów informacyjnych. Nauka powinna dostarczać norm służących tej ocenie. Definiowanie zasad tworzenia norm informacyjnych do oceny informacji, procesów i systemów informacyjnych w gospodarce jest jednym z podstawowych zadań ekonomiki informacji jako dyscypliny naukowej. 

Sfera informacyjna społeczeństwa i gospodarki, przez którą rozumiemy informacje, procesy i systemy informacyjne, jest oparta na normach. Trudno znaleźć inną dziedzinę  działalności człowieka, w której mamy do czynienia z tak głęboką normalizacją, jak w przypadku informacji. Co więcej, normy w sferze informacyjnej są w zdecydowanej większości normami stanowionymi, uchwalanymi przez organy ustawodawcze lub wprowadzanymi przez akty prawne niższego rzędu. W przypadku informacji mamy do czynienia ze swego rodzaju „totalną normalizacją”. Dla każdej informacji, dla każdej działalności informacyjnej istnieją normy obejmujące wszystkie warstwy informacji: leksykę, syntaksę, semantykę i pragmatykę języka, formaty wiadomości, techniki odwzorowywania, przekazywania, przechowywania informacji itd. Możemy więc dla każdej informacji, dla każdej działalności informacyjnej orzec, czy jest zgodna z normami, czy nie. Część norm informacyjnych ma podstawy naukowe, jest opracowana i aktualizowana przez naukowców. Każda z dyscyplin naukowych opracowuje między innymi normy informacyjne dla dziedziny, którą się zajmuje. W ten sposób powstają naukowe standardy informacyjne. Większość norm to normy de facto, reguły upowszechnione w praktyce, które dzięki powszechności stały się normami. W systemach ekonomicznych dominują normy stanowione w wyniku działalności legislacyjnej.     

Ważne jest, aby normy informacyjne kształtowane przez naukę, prawo i praktykę informacyjną były normami dobrymi, to znaczy normami wspomagającymi procesy społecznego komunikowania oraz projektowanie i utrzymywanie sprawnych procesów i systemów informacyjnych. 

W praktyce mamy wiele złych norm informacyjnych. Często normy informacyjne są stanowione w sposób przypadkowy, daleki od fachowości. Decydujący głos w ich stanowieniu mają zwykle osoby zawodowo do tego nie przygotowane. Nierzadko nawet osoby lub instytucje stanowiące normy nie zdają sobie sprawy z tego, że zajmują się normami informacyjnymi, które będą musiały być stosowane przez wiele lat. I tak, prawnicy opracowując tekst ustawy czy rozporządzenia najczęściej nie zdają sobie sprawy z tego, ile norm informacyjnych o powszechnym stosowaniu wprowadzają „przy okazji” jakiegoś aktu prawnego. Na przykład urzędnicy forsujący wprowadzenie pierwotnego systemu identyfikacji podatników NIP nie dali się przekonać, że trwale dezorganizują infrastrukturę informacyjną państwa i polskiej gospodarki. A już zupełnie źle jest z koordynacją norm informacyjnych, stanowionych w różnych procesach legislacyjnych lub wprowadzanych przy okazji innych działań przez różne instytucje publiczne  lub prywatne, ze świadomością tego, że dzisiaj żaden proces czy system informacyjny nie może być budowany i nie może funkcjonować bez powiązań i spójności z innymi już istniejącymi procesami i systemami informacyjnymi. Świadomość  odpowiedzialności państwa i jego organów za dobre normy informacyjne będące podstawą ładu informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce jeszcze nie zaczęła się kształtować29. Słabym pocieszeniem jest fakt, że powyższe krytyczne uwagi można odnieść nie tylko do Polski, ale do wielu krajów.

      W każdym państwie, w każdej gospodarce narodowej istnieje wiele różnorakich norm informacyjnych. Istniejące normy nie stanowią jednak kompletnego zbioru, powszechnie znanego i uznanego w nauce, a akceptowanego i wykorzystywanego przez praktyków. Dla wielu zjawisk informacyjnych normy naukowe nie zostały w ogóle opracowane. Lukę, jaka powstaje w takich sytuacjach, wypełnia praktyka, w wyniku której kształtują się normy informacyjne
de facto. Wiele rozwiązań spełniających de facto rolę norm informacyjnych jest dalekich od doskonałości, jest usankcjonowaniem dotychczasowej praktyki, mniej lub bardziej przypadkowym rozwiązaniem34.
     Całokształt stosowanych w praktyce norm informacyjnych ma decydujące znaczenie dla ładu informacyjnego w społeczeństwie i gospodarce. Normalizacja w dziedzinie informacji jest na razie domeną polityków, urzędników, prawników, dziennikarzy, menedżerów i informatyków-technologów. To oni decydują o kształcie informacji, procesów i systemów informacyjnych, mimo że najczęściej nie mają do tego żadnego przygotowania zawodowego. Nie konsultują swoich pomysłów ze specjalistami z dziedziny informacji i technologii informacyjnych (nie mylić z technologiami informatycznymi!).
[informatyka coraz bardziej przenika do informacji. Rozwiązania w obu technologiach, kiedy trzeba, też muszą być spójne, choć informatyka jest tu w zasadzie tylko narzędziem.  Anonimus].
     Jeszcze rzadziej standardy informacyjne ustalają specjaliści z dziedziny informacji przy udziale ekonomistów, zwłaszcza specjalistów z zakresu ekonomiki informacji. Aspekt ekonomiczny jest traktowany jako drugorzędny lub w ogóle pomijany wtedy, gdy koszty różnych przedsięwzięć informacyjnych albo nie są szokujące dla decydentów, albo są społecznie akceptowalne, albo udaje się je ukryć przed społeczeństwem.    
     Ekonomika informacji jest dyscypliną naukową, która może i powinna wnieść istotny wkład naukowego myślenia ekonomicznego o informacji w społeczeństwie i gospodarce do „swobodnej twórczości” prawników, urzędników, parlamentarzystów, informatyków – zwłaszcza tzw. specjalistów od drutów i telewizorów, czyli od sprzętu i oprogramowania, którzy z pewnością siebie opartej na nieznajomości rzeczy wyrokują o kształcie informacji i systemów informacyjnych.* Oszczędności, jakie można by uzyskać w skali gospodarki narodowej , po prostu lepiej, bardziej ekonomicznie projektując informacje, procesy i systemy informacyjne, są naprawdę ogromne. 

*  Proponuję zapoznać się z poz. 22 „Prezentowanej literatury”: Strach przed IT. Wprawdzie jest tam mowa o komputeryzacji w ogóle, a nie o informacji..., ale, przeważnie „Jaka komputeryzacja, taka i informacja”.
Jednak, wg mnie, to nie informatycy głównie tu zawinili. Trochę na te tematy także pod poz. 9 i 10 Prezentowanej literatury:
- 
Nadmiar oczekiwań czy niemoc w spełnianiu,
- 
Wiecznie dobrze zapowiadająca się historia.
Anonimus  

1.7.5. Diagnostyka zjawisk informacyjnych ....... 63

     Konsekwencją oceny zjawiska informacyjnego (informacji, procesu, systemu, podmiotu informacyjnego) jest identyfikacja zarówno tych jego aspektów, które nie odpowiadają naukowym normom informacyjnym, jak i tych, które są zgodne z normami informacyjnymi obowiązującymi de iure lub uznanymi de facto, a także poznanie przyczyn nieprawidłowości.  
     W 
procesie diagnozy zjawisk informacyjnych pytamy, dlaczego jakieś informacje, procesy, systemy, podmioty informacyjne nie spełniają warunków poprawności określanej przez normy, dlaczego wymagają ponoszenia określonych kosztów i czasu, dlaczego jakość informacji nie odpowiada oczekiwaniom użytkowników i gestorów?  Gdzie, w którym momencie, na jakim etapie kształtowania systemu informacyjnego, projektowania, wdrażania lub jego eksploatacji popełniono błędy i jakie?  Jakie skutki pociągają za sobą te błędy, dla kogo: użytkownika informacji, gestora systemu, administratora?  Jakie koszty – finansowe, rzeczowe – ponosi się na skutek błędów, kto je ponosi, kiedy?  Jakie są skutki błędnych rozwiązań dla jakości informacji i realizacji funkcji przez procesy i systemy informacyjne?  Jakie elementy procesów lub systemów informacyjnych wymagają zmian?

Im większy, im bardziej skomplikowany jest proces czy system informacyjny, tym trudniej udzielić pełnych odpowiedzi na te pytania.  Jest to tym trudniejsze, że często diagnoza taka może być postawiona tylko przez twórców lub gestorów danego systemu lub procesu informacyjnego36. W dziedzinie informacji nie ukształtowała się jeszcze instytucja zewnętrznego audytu. Ocena formułowana z zewnątrz bywa odbierana przez autorów systemu, gestorów lub administratorów jako zakwestionowanie ich własnych kompetencji. Czasem jest to zasadne.  Zbyt często za projektowanie wielkich systemów informacyjnych biorą się ludzie niekompetentni w dziedzinie informacji, a co gorsza, nie zdający sobie sprawy ze skali własnej niekompetencji. Tym ważniejsze staje się wypracowanie naukowych, a w tym sensie obiektywnych metod diagnostyki zjawisk informacyjnych. Metody te powinny być użyteczne do diagnozowania konkretnych procesów i systemów informacyjnych.

Niektóre dyscypliny naukowe i dziedziny działalności praktycznej wypracowały specyficzne metody oceny i diagnostyki systemów i procesów informacyjnych. Na przykład informatyka, w tym informatyka gospodarcza, wypracowały  wiele szczegółowych metod oceny i diagnozy technologicznej strony zjawisk informacyjnych. (Kiedy trafnie, i do jakich sytuacji to w ogóle pasuje, to druga sprawa. Przypis Anonimus).

W dziedzinie informacji istnieją rozlegle obszary, w których diagnoza nie może być dokonywana na podstawie konfrontacji stanu rzeczywistego z normami naukowymi, ponieważ takie normy po prostu nie istnieją. Takim wielkim, dynamicznie rozwijającym się obszarem, w którym brakuje wielu istotnych norm informacyjnych, są środki masowego przekazu. Wiele procesów informacyjnych w systemach politycznych także nie ma wystarczających podstaw normalizacyjnych. Są to tak ważne dziedziny, jak zdrowie, sfera kontaktów obywateli z urzędami, sfera transakcji handlowych, reklama, kampanie wyborcze i wiele innych.
    Najbardziej odczuwalne w praktyce są braki norm lub nieprzestrzeganie norm określających jakość informacji. W sytuacji gdy nie tylko finalni użytkownicy, ale i inni uczestnicy procesów i systemów informacyjnych nie mają możliwości weryfikacji jakości informacji, istnienie naukowo uzasadnionych dobrych norm i ich przestrzeganie staje się warunkiem koniecznym społecznych procesów komunikowania. Wydaje się, że głównie z powodu braku naukowo uzasadnionych norm oceny jakości informacji, procesów i systemów informacyjnych nie rozwinął się w naukach o informacji bardzo potrzebny w praktyce nurt zwany
ekologią informacyjną, której zadaniem praktycznym jest między innymi niedopuszczenie do generowania informacji, które nie spełniają norm jakościowych, stanowią swoistą „truciznę”, zanieczyszczającą środowisko informacyjne społeczeństwa i gospodarki. Prawo powinno umożliwiać jak najszybszą eliminację informacji nie spełniających kryteriów jakościowych, wprowadzając – tam gdzie jest to konieczne – sankcje za „zatruwanie środowiska informacyjnego”. Do zadań ekologii informacyjnej winna także należeć eliminacja tych informacji, które trwale i całkowicie utraciły swoją użyteczność oraz „utylizacja odpadów”, czyli przywracanie użyteczności informacjom, które się do tego nadają (np. sprowadzanie danych do porównywalności w statystyce, korekta błędów, aktualizacja danych).   
     Istotą diagnozy informacji, procesów i systemów informacyjnych jest wyjaśnienie przyczyn występowania w sposób nieoptymalny, niezgodny z normami, zjawisk informacyjnych. Diagnoza polega więc na:
        identyfikacji norm, jakie powinny być przestrzegane w danym procesie lub systemie4 informacyjnym,
        stwierdzenie ewentualnych luk w normach informacyjnych,
        ide4ntyfikacji obszarów, w których normy informacyjne nie są przestrzegane,
        określenie przyczyn nieprzestrzegania norm informacyjnych.   
    
     Przyczyny nieprzestrzegania norm informacyjnych mogą być różnego charakteru. Najważniejsze z nich to:
        złe normy informacyjne,
        nieznajomość bądź niewłaściwa interpretacja norm informacyjnych,
        nieodpowiednie kwalifikacje projektantów, administratorów i innych uczestników procesów i systemów informacyjnych,
        braki w podstawach prawnych procesów i systemów informacyjnych,
        brak środków technicznych i finansowych. 

     Wnioski wypływające z normatywnego podejścia do diagnostyki procesów i systemów informacyjnych dotyczą:
        stwierdzenia, czy proces lub system informacyjny jest dopuszczalny z punktu widzenia zauważonych naruszeń norm informacyjnych,
        propozycji nowych norm informacyjnych,
        propozycji zmian istniejących norm informacyjnych,
        określenia, w jakim zakresie proces lub system informacyjny powinien być modyfikowany z punktu widzenia zakresu informacji , języków, organizacji i technologii. 

Uwagi

Nie chcę być złośliwy, ale trudno jest mi  też przemilczać, że większość  wręcz idiotycznych zniekształceń ekonomicznych, powielanych w sprawozdaniach, statystyce i informacjach ekonomicznych, które opisuję na swoich stronach, poczynając od „konkretyzacji”, wynikała nie z jakichś indywidualnych wyczynów „niedouczonych praktyków”, tylko z wad samej sztuki ekonomicznej i „ujednolicania danych” pod jakieś tam, niedopasowane na każdą okazję,  formułki,  zasady, normy itp.
Nie stawiając jednak zagadnień tak skrajnie, i ograniczając się do spraw bardzo prozaicznych (w przedsiębiorstwach, głównie przemysłowych): przecież ogromna większość typowych zniekształceń rachunku kosztów, nieraz o bardzo dużym ciężarze gatunkowym, nie narusza żadnych formalnych zasad rachunkowości, żaden audytor nie będzie ich kwestionował (chyba, że nawiasowo: jak mu bardzo zależy na tym, żeby się niepotrzebnie narazić). Co jednak będzie wart system informacji oparty na takich danych?
Na marginesie: w rachunku kosztów (w Polsce)  trochę drgnęło na lepsze począwszy od 2002 roku w związku ze zmianami w  ustawie o rachunkowości...   Kto jednak nie chce zbyt wiele „dodatkowej pracy i kłopotów”, bez większych problemów może sobie poradzić „ sposobem”, niestety, znowu poprawnym formalnie, ale niekoniecznie merytorycznie. Gdyby właścicielowi, naczelnemu szefowi itp. bardzo zależało, i się znał...? Anonimus    

1.7.6. Synteza procesów i systemów informacyjnych ....... 67

Ocena i diagnoza każdego zjawiska informacyjnego powinna dostarczać wnioski, co i jak należy zmienić w istniejących procesach i systemach informacyjnych, aby lepiej, bardziej efektywnie, taniej realizowały one swoje funkcje. Powinna wskazywać, jak należy projektować, wdrażać i eksploatować nowe procesy i systemy informacyjne. Na tej podstawie diagnostycznej można dokonywać syntezy informacji, procesów i systemów informacyjnych.

Syntezę informacji, procesów i systemów informacyjnych powierza się zwykle informatykom-specjalistom technologii informatycznych.  Jest to błąd. W praktyce projektanci, administratorzy i gestorzy procesów i systemów informacyjnych dokonując syntezy, koncentrują się na zagadnieniach         
technologicznych i organizacyjnych. Z dobrodziejstwem inwentarza przyjmują dyspozycje polityków, prawników, księgowych i urzędników odnośnie do informacji, wzorów dokumentów, języka odwzorowania  informacji.

Nie pamięta się przy tym o ekonomicznych aspektach zjawisk informacyjnych. Tymczasem każda działalność ekonomiczna czy społeczna ma swój komponent informacyjny, a każda działalność informacyjna pociąga za sobą konkretne skutki ekonomiczne, nie tylko koszty, lecz także konsekwencje organizacyjne i wpływa na realne procesy ekonomiczne. Skutki błędów popełnianych  zwłaszcza przy tworzeniu i korzystaniu z wielkich systemów i zasobów informacyjnych dotyczą szerokiego zakresu zjawisk ekonomicznych, niekiedy całej gospodarki narodowej, wszystkich podmiotów gospodarczych i obywateli.

Współczesny ekonomista powinien dysponować wiedzą i narzędziami badawczymi pozwalającymi na identyfikację przeszłych i przewidywanych w przyszłości ekonomicznych skutków zjawisk informacyjnych. Powinien także umieć określić, jakie skutki dla zjawisk informacyjnych mogą pociągać decyzje ekonomiczne, jakie są uwarunkowania informacyjne sprawnego funkcjonowania systemów społecznych, politycznych i ekonomicznych37. Wiedza ta jest niezbędna do ustalania reguł prawnych i projektowania rozwiązań organizacyjnych i technicznych konkretnych systemów informacyjnych. Praktyka gospodarcza dostarcza tu wiele przykładów, tak pozytywnych, jak i negatywnych. Te ostatnie są znacznie bardziej spektakularne, a popełniane błędy  w dziedzinie informacji stają się coraz bardziej kosztowne, przy czym kosztów tych nie ponosi zwykle ten, kto popełnił błąd. Tym większego znaczenia praktycznego nabierają naukowe metody i instrumenty syntezy procesów i systemów informacyjnych opracowywane w ramach ekonomiki informacji.

Przypisy   ........   68
1  „Ekonomiki szczegółowe (branżowe) – dyscypliny ekonomiczne stanowiące części ekonomi stosowanej; badają zjawiska i prawidłowości ekonomiczne występujące w poszczególnych działach i gałęziach gospodarki narodowej, a nawet w poszczególnych dziedzinach działalności gospodarczej człowieka; mają na celu ustalenie naukowymi metodami najbardziej efektywnych instrumentów polityki ekonomicznej w danej dziedzinie. Zależnie od działu gospodarki narodowej będącego przedmiotem badań rozróżnia się ekonomikę przemysłu, budownictwa, rolnictwa, handlu, transportu itp.; bardziej szczegółowa klasyfikacja uwzględnia podział na ekonomiki poszczególnych gałęzi, np. ekonomika górnictwa, ekonomika transportu kolejowego, oraz dziedzin działalności gospodarczej człowieka, np. ekonomika inwestycji, ekonomika pracy. Niektóre części ekonomiki stosowanej nie są określane pojęciem ekonomiki, np. finanse, kredyt, planowanie gospodarki narodowej. Z uwagi na znaczenie przedsiębiorstwa jako podstawowej jednostki ekonomicznej w gospodarce narodowej wyodrębniła się specjalna dyscyplina naukowa – ekonomika przedsiębiorstwa; przedmiotem jej są prawidłowości ekonomiczne występujące w przedsiębiorstwach oraz zasady polityki ekonomicznej stosowanej w odniesieniu do przedsiębiorstwa. Ze względu na swoiste cechy działalności przedsiębiorstw różnych działów gospodarki narodowej wyodrębnia się ekonomikę przedsiębiorstw przemysłowych, rolnych, handlowych itp. Ekonomiki szczegółowe są przedmiotem nauczania i specjalizacji w wyższych i średnich szkołach ekonomicznych; nauczanie to ma na celu przygotowanie ekonomistów-specjalistów określonych działów, gałęzi czy dziedzin działalności gospodarczej. Oprócz wiedzy ekonomicznej nauczanie obejmuje wiedze techniczną niezbędną do kierowania procesami gospodarczymi w poszczególnych dziedzinach; im węższy zakres specjalności, tym większy udział wiedzy technicznej w programach nauczania. W latach sześćdziesiątych występuje widoczny wzrost znaczenia nauki organizacji i kierownictwa. To zjawisko, idące w parze z tendencjami integracji poszczególnych dyscyplin naukowych, prowadzi do nowych konfiguracji dyscyplin i powstawania kursów łącznych, np. ekonomika i zarządzanie przedsiębiorstwem przemysłowym.” Mała encyklopedia ekonomiczna, PWE, Warszawa 1974, s. 190-1.
              
3  SNA  - System of National Accounts – system rachunków narodowych, którego podstawowymi pojęciami są PKB – Produkt krajowy brutto i wartość dodana. Patrz...

4  EKD - Europejska Klasyfikacja Działalności, wyd. II, Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Statystyki GUS, Warszawa 1994

6  SRN – System Rachunków Narodowych ...

15  Aktywnością  polegającą na odmowie uczestniczenia w procesie informacyjnym będzie np. bojkot wyborów, odmowa odpowiedzi na ankietę statystyczną odejście od telewizora w trakcie tzw. bloku reklamowego, opuszczenie tematycznie nie interesujących części przez czytelnika.

16  Stosowanym szeroko w praktyce przykładem definiowania podmiotowego zakresu badań ekonomicznych za pomocą podmiotów konceptualnych jest statystyczne pojęcie jednostki rodzaju działalności, wykorzystywane między innymi przy identyfikacji sektora informacyjnego w gospodarce. W wielu systemach statystyki oficjalnej pojęcie to jest stosowane do podkreślenia zakresu podmiotowego konkretnych wskaźników statystycznych. Jednostka rodzaju działalności nie jest żadnym konkretnym, wydzielonym organizacyjnie lub technicznie podmiotem, lecz określoną przez statystyka lub badacza częścią realnych obiektów zaangażowanych w konkretną działalność lub posiadającą pewne cechy. Na podstawie podmiotów konceptualnych definiowanych za pomocą jednostek rodzaju działalności określane są takie pojęcia, jak sektor informacyjny, szara strefa w gospodarce itp.  

19  Wydaje się, że w przypadku działalności informacyjnej podstawowy rodzaj działalności może być definiowany według tych samych metod, jakie stosowane są do obliczeń PKB w systemie rachunków narodowych SNA oraz do klasyfikowania jednostek gospodarki narodowej w statystycznych rejestrach podmiotów.   

20  Zob. B. Martinen, Y.M. Marti, Wywiad gospodarczy – pozyskiwanie i ochrona informacji, PWE, Warszawa 1999. 

22  Chodzi o takie klasyfikacje, jak ISIC (International Standard Industrial Classification) w systemie rachunków narodowych SNA, klasyfikacja NACE w europejskie wersji SNA określanej kryptonimem ESA, a w polskiej statystyce klasyfikacja EKD (Europejska Klasyfikacja Działalności).

23  Trudności ze zdefiniowaniem działalności informacyjnej i jej statystycznym pomiarem na podstawie klasyfikacji ISIC, NACE i EKD widać w cytowanych wyżej pracach D. Dziuby i M. Golińskiego.

24  Problem ten jest lepiej postrzegany w praktyce niż w teorii. Na przykład po zakończeniu II wojny światowej do USA trafiło wielu naukowców niemieckich zajmujących się zwłaszcza pracami nad bronią nuklearną, silnikami odrzutowymi, pociskami balistycznymi. Na efekty tej polityki nie trzeba było długo czekać. W tym czasie w ramach reparacji wojennych ZSRR na terenach zajętych przez Armię Radziecką demontował i wywoził w głąb kraju tory kolejowe, maszyny, a jeńców wojennych, niezależnie od ich wiedzy deportował do syberyjskich łagrów do pracy fizycznej. Polityka zwana „drenażem mózgów” była i jest kontynuowana przez USA i niektóre kraje rozwinięte technologicznie po dziś dzień. Teoria ekonomii nie daje narzędzi i oceny, jaka jest jej efektywność. Praktyka jednoznacznie dowodzi, że jest to bardzo opłacalne dla gospodarki USA i innych krajów je stosujących.

(Na marginesie. Politykę „drenażu mózgów” mogą skutecznie, w jakimś szerszym wymiarze, stosować kraje, które po prostu mają coś do zaoferowania. Polska, zarówno ta „przedwrześniowa”, jak „komunistyczna” czy obecna mogła/może sobie „drenować”...  Inna rzecz, po co „drenować”, kiedy i to co się ma, niezbyt się szanuje.
Sprawa jeńców niemieckich. Warto pamiętać o „klimacie” tamtych lat. Okrucieństwa okupacji dotknęły ZSRR (i Polskę) bardzo mocno. Okupowane przez Niemców państwa zachodnie, np. Francję, w sposób wielokrotnie mniejszy, USA – prawie wcale. Z przyczyn oczywistych (także materialnych, bytowych itp.), co wybitniejsi uczeni niemieccy, jeśli już musieli zostać „jeńcami wojennymi”, to raczej woleli  (i starali się) zostać jeńcami amerykańskimi niż radzieckimi. Przeważnie się im to powiodło. A łagry? Czy Stalin mógł postępować mądrzej!  -  On niezbyt mądrze postępował i z własnymi obywatelami, w tym z wybitnymi jednostkami wiernymi ideologii „komunistycznej”. Łagry „zwiedziło” nie tylko wielu zupełnie niewinnych ludzi, ale także ludzi niewinnych a zarazem zasłużonych dla ZSRR.  Aż trudno, w tych warunkach,  zrozumieć fenomen osiągnięć radzieckich naukowców w wielu dziedzinach. Że się to nie przełożyło na warunki życia społeczeństwa, to już inna, o wiele bardziej złożona  niż się pozornie wydaje, sprawa.
Anonimus)

25  Zob. J. Oleński, Standardy informacyjne w gospodarce, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1997.

26  Normalizacja jakości informacji jest ważnym problemem badawczym i praktycznym. W tej dziedzinie jest wiele do zrobienia. Przegląd problemów – nadal aktualny – analizy, oceny i norm w dziedzinie jakości informacji zawiera m.in. publikacja: Jakość danych w systemach informacyjnych, pod. red. J. Oleńskiego, seria: Systemy informatyczne 1/1987 i 2/1987, Wyd. OBSR, Warszawa 1987.  

28  O wiele lepiej rozumiano znaczenie norm informacyjnych w Starożytnym Rzymie i w europejskim Średniowieczu.  Logika, gramatyka, retoryka należały do kanonu nauk i kanonu wykształcenia. Największego spustoszenia jakości norm informacyjnych dokonano w epoce oświecenia, kiedy to informacja zaczęła być wykorzystywana do sterowania, m.in. do propagandy politycznej, a nie do odwzorowania rzeczywistości. Normy informacyjne wcześniej upowszechnione utrudniały manipulowanie informacją i sterowanie za pomocą informacji przez encyklopedystów, a następnie przez kreatorów Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Dlatego świadomie odrzucono je, zwłaszcza normy pragmatyki języka.    

29  O poziomie ignorancji większości polityków w dziedzinie roli norm informacyjnych może świadczyć dyskusja i ostateczny kształt Ustawy o języku polskim...

30  Przykładem dziedzin, w których standardy informacyjne są oparte na podstawach naukowych, a proces ich stanowienia obejmuje naukową weryfikację, są bibliotekarstwo, informacja naukowo-techniczna, statystyka publiczna. 

34  Aby zdać sobie sprawę z chaosu, jaki powstaje w dziedzinie norm informacyjnych de facto, wystarczy włączyć o dowolnej porze telewizor... 

37  Sądzę, że gdyby wiedza na temat informacyjnych uwarunkowań  reform systemowych wprowadzanych w Polsce i w wielu innych krajach podejmujących głęboką transformację systemową po roku 1989 była lepsza, koszty tych reform, zarówno ekonomiczne, jak i społeczne, byłyby znacznie niższe, a możliwości ograniczania związanych z nimi patologii społecznych i gospodarczych – dużo większe.*

*To samo właściwie, w pewnym kontekście, można powiedzieć o wielu reformach podejmowanych zarówno wcześniej jak i aktualnie.
Mam na ten temat  swoją własną teorię. Można ją sprowadzić do dwóch zdań i kilkunastu słów.
Pierwsze zdanie, podstawowe: 
Niedostatek kompleksowej, interdyscyplinarnej konkretyzacji.
Drugie zdanie, uzupełniające:
 ogólny niedostatek wiedzy i odpowiednich informacji oraz „nienajlepsi dorywają się do władzy”.  
Oczywiście, przy próbie każdej reformy, występują także i inne specyficzne przyczyny, jak choćby konflikt interesów, sytuacja polityczna itp.
Anonimus

Uwagi na marginesie (dotyczą danych bazowych, ich doboru oraz przetwarzania dla celów informacji techniczno-ekonomicznej oraz ekonomicznej sensu stricto) 

Założenia „ekonomiki informacji”, to niewątpliwie „piękna rzecz”. Przypuszczam jednak, że efekty mogłyby być jeszcze znacznie lepsze, gdyby „założenia ogólne” poprzeć „branżową, szczegółową, interdyscyplinarną, mądrą  konkretyzacją”.  Dlaczego? - ...  Moje poglądy staram się przynajmniej zamarkować na swoich stronach, poczynając od głównej. Co sądzą inni?

Czy taka „konkretyzacja”, wymagająca przecież  bardzo dobrej interdyscyplinarnej współpracy zespołowej, ze znajomością tak teorii, jak i praktyki,  jest już w ogóle możliwa?  W jakich branżach?  Czy to w ogóle nie przekracza „przeciętnych ludzkich możliwości?  Czy, jeśli nawet, jakiś zespół-zespoły, zdoła, przykładowo, co trzeba, rozpracować – co będzie z wdrożeniem, upowszechnieniem?  Czy w ogóle za dużo nie trzeba by było wymagać od zwykłych, przeciętnych ludzi? Co na to sprawniejsza konkurencja i jakie będą rezultaty dla przeciętnych?

Analogia do sportu nasuwa się sama: „dla zdrowia” może sport uprawiać niemal każdy, i jeśli będzie to robił mądrze, z reguły jego sprawność, samopoczucie i stan zdrowia ulegną poprawie. Jaki jednak procent populacji jest w stanie uprawiać sport wyczynowo?  Jaki procent tych, co uprawiają sport wyczynowo, dojdzie do czołówki  „wyczynowców”:  w powiecie, w województwie, w kraju, w Europie, na świecie?

Zdaje się, trochę „zahaczyłem” o nieistniejącą chyba jeszcze teorię „granic konkurencji”, tak w życiu indywidualnym, jak i w całym społeczeństwie, świecie, i w ogóle odbiegłem od głównego tematu. Póki co,  „wyczyn” z powszechną sprawnością informacji, raczej w Polsce nie grozi.
Szkoda – w ramach U.E. bardzo by on się przydał.

Na marginesie: moje uwagi odnoszą się do informacji o złożonych  zagadnieniach,  np. ekonomicznych, w tym w przedsiębiorstwach,  a nie do prostej ewidencji  i komunikacji, choć i z nią dość często zdarzają się kłopoty. 
I jeszcze jedno, proszę wybaczyć „grzeszne myśli”: nadmiar normalizacji prowadzi do biurokracji, jak już ongiś nieraz bywało, z wiadomymi skutkami dla gospodarki. Czy przypadkiem nie grozi to „ekonomice informacji”?

Anonimus

Rozdział 2
Semiotyczne podstawy ekonomiki informacji ......... 75

2.1. Język jako system znaków ......... 75

2.1.1. Język i sygnał  ....... 75

Każda wiadomość, każdy komunikat w systemie informacyjnym odwzorowane są za pomocą jakiegoś nośnika materialnego. Wiadomość jest uporządkowanym zbiorem tych nośników, czyli sygnałów. Sygnałami są ślad czcionki na papierze, błyski światła na skrzyżowaniu ulic, znak drogowy, fotografia, intonacja głosu mówcy, mimika aktora, magnetyczny zapis na dyskietce itp.
     Repertuar sygnałów zależy od systemu społeczno-gospodarczego, w ramach którego sygnały są generowane przez nadawcę.
     Wszelki
system znaków nazywamy kodem1.
     Relacjami między znakami a oznaczanymi przez nie obiektami, zdarzeniami lub procesami zajmuje się
semantyka języka.
     Relacjami między kodem a jego użytkownikiem generującym wiadomość, jej nadawcą lub odbiorcą zajmuje się pragmatyka języka. 
     Badaniem kodów w trzech aspektach:
syntaktycznym, semantycznym i pragmatycznym, zajmuje się wyrosła z logiki dyscyplina naukowa – semantyka. Na jej gruncie rozwinął się kierunek badań kodów (języków) występujących w systemach społeczno-gospodarczych, nazwany semiotyką ekonomiczną2. Semiotyka ekonomiczna jest częścią ekonomiki informacji. Jej przedmiotem są prawidłowości, prawa i reguły stosowane w kodach wykorzystywanych w systemach społeczno-gospodarczych.
     Semiotyka ekonomiczna posługuje się metodami badawczymi wypracowanymi w ramach semiotyki jako ogólnej teorii kodów.
     Reguły tworzenia słów z dźwięków lub liter, a więc łączenia znaków elementarnych w znaki złożone, należą do struktury kodu. Nazywamy je
regułami leksykalnymi lub leksyką kodu (języka). 
 
    Gdy mówimy o językach i wiadomościach, powinniśmy starannie odróżniać dwie warstwy:
     1)  warstwę języka jako zbioru znaków (alfabet, leksyka języka), listy reguł tworzenia i przekształcania znaków i tworzenia wiadomości (reguły słowotwórstwa, gramatyczne, składniowe), reguł przypisywania znakom pól semantycznych (semantyka); reguły te należą do metasystemu względem systemu zawierającego konkretne wiadomości; są one wyrażone w metajęzyku względem języka służącego do konstruowania wiadomości,
     2)  warstwę zbioru wiadomości skonstruowanych w danym języku w celu odwzorowania pewnych informacji, czyli zbiorów stanów wyróżnionych języka jako części integralnej systemu informacyjnego.

     Rozróżnienie tych dwóch warstw jest trudne konceptualnie i metodologicznie, jednak jest ono konieczne dla dobrego zrozumienia istoty różnych procesów językowych zachodzących w systemach informacyjnych.
     Językowi (kodowi), jak każdemu systemowi, możemy przypisać wszelkie cechy właściwe systemom w ogóle. I tak, podobnie jak mówimy o systemach prostych, złożonych i wielkich, czyli szczególnie złożonych, tak samo możemy mówić o językach (kodach) prostych, złożonych oraz szczególnie złożonych. Niestety, nie mamy dobrego odpowiednika terminu „wielki system” w odniesieniu do języka. Wyrażenie „język wielki” jest nieco rażące.  
     Złożoność języków możemy badać i porównywać tak samo, jak złożoność innych systemów. Do generowania sygnałów, człowiek – jako nadawca – wykorzystuje oprócz swoich możliwości psychofizycznych także różne urządzenia techniczne wzmacniające, ułatwiające lub przyspieszające nadawanie sygnałów, rozszerzające ich repertuar, wpływające na ich parametry techniczne. Używa takich narzędzi technicznych , jak systemy nagłaśniające, radiowe, telewizyjne, telekomunikacyjne, systemy komputerowe, wykorzystujące najnowsze technologie informacyjne i telekomunikacyjne urządzenia do reprodukcji i druku.
     Wzbogacony celowo repertuar sygnałów stosuje się w teatrze, w przemyśle rozrywkowym, w reklamie, w działalności politycznej, zwłaszcza opartej na demagogii. Nadmiernie rozbudowany repertuar sygnałów oddziaływa na warstwę semantyczną procesu informacyjnego, co umożliwia nadawcy wpływanie na treść, jaką odbiorca przypisze sygnałom, niekiedy nie całkiem świadomie. Kampanie reklamowe, wyborcze, referenda, plebiscyty, akcje społeczne często sięgają do repertuaru sygnałów poszerzonego względem języka pisanego lub mówionego. W niektórych krajach istnieją prawne ograniczenia regulujące repertuar sygnałów wykorzystywanych przy konstruowaniu wiadomości. Na przykład prawnie zabronione jest umieszczanie w programach radiowych i telewizyjnych krótkich, migawkowych dźwięków lub obrazów, nie postrzeganych słuchowo lub wizualnie, ale oddziałujących na podświadomość radiosłuchaczy lub telewidzów. W krajach demokratycznych istnieją – nie zawsze przestrzegane – reguły ograniczające repertuar znaków używanych w kampaniach wyborczych. Wiele ograniczeń dotyczących repertuaru znaków znajduje odzwierciedlenie w nieformalnych zasadach etyki zawodowej tych grup, które profesjonalnie zajmują się generowaniem i udostępnianiem informacji wielu odbiorcom, np. dziennikarzy, pisarzy, aktorów, parlamentarzystów.
     Takie reguły dotyczą także języka nauki. Stosowanie w badaniach naukowych repertuaru znaków właściwych reklamie lub propagandzie byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami etycznymi nauki. Wyraźne dyrektywy ograniczające repertuar znaków obowiązują w systemach informacji naukowo-technicznej, w bibliotekarstwie, w statystyce publicznej, w systemach informacji medycznej i w wielu innych dziedzinach. Podstawowymi instrumentami regulującymi repertuary znaków w różnych językach i systemach informacyjnych są normy informacyjne stanowione jako formalne akty prawne lub jako standardy oparte na autorytecie naukowym lub fachowym.  Na przykład
Słownik ortograficzny języka polskiego od lat opiera się na autorytecie jego autorów J. Taszyckiego  i  A. Jodłowskiego; terminologia polska w zakresie ekonomii opiera się w dużej mierze na autorytecie tłumaczy amerykańskich podręczników makro- i mikroekonomicznych, a nie na autorytecie polskich ekonomistów. (Pomimo całego szacunku dla wiedzy i zasług tłumaczy, sądzę raczej, że bardziej liczy się tu autorytet samych amerykańskich autorów.  Anonimus). 
     Procedury normalizacji repertuaru znaków regulują także zasady etyki zawodowej ujęte w formie „kodeksów” lub rezolucji.  Na przykład w statystyce publicznej obowiązują :
Kodeks deontologiczny statystyki przyjęty w 1984 roku przez Międzynarodowy Instytut Statystyki – najszerszą organizację naukowo-zawodową statystyków, Rezolucja ONZ z 1994 roku Fundamentalne zasady statystyki publicznej3, a także  akt prawny z 29.06.1995 Ustawa o Statystyce Publicznej. Dokumenty te zawierają jednoznaczne stwierdzenia określające zasady i kompetencje uprawniające do generowania wiadomości w systemach statystyki publicznej4.  
     Oprócz celowo wzbogaconego repertuaru sygnałów, w systemach informacyjnych mogą pojawiać się sygnały zbędne, dublujące inne sygnały. Taki nadmiar sygnałów jest jedną z form przejawiania się redundancji, czyli – nieco upraszczając – dublowania samej informacji. Zjawisko to samo w sobie nie jest groźne. Powtórzenie sygnałów czasem ułatwia przekazanie informacji, zapewnia większą niezawodność procesu komunikowania, sprzyja lepszemu odebraniu sygnału przez odbiorcę.
     Jednakże nadmiarowość sygnałów przekraczająca pewien poziom uzasadniony funkcjami systemu może być zjawiskiem niepożądanym, a nawet groźnym.

     Po pierwsze, nadmiar dublujących się sygnałów może utrudnić technicznie odbiór całej wiadomości, zwiększyć koszt odbioru, przedłużyć czas odbierania wiadomości.
     Po drugie, w masie zbędnych sygnałów te sygnały, które są nośnikami istotnej informacji, mogą być przez użytkownika nie dostrzeżone. Proces komunikacji może więc ulec zakłóceniom.
     Po trzecie, nadmiar informacji może zakłócać proces semiozy, to znaczy przypisywanie sygnałom znaczenia. Sygnały często występujące zwykle uważane są przez odbiorców za nośniki informacji merytorycznie ważnej, podczas gdy w rzeczywistości mogą to być nośniki zawierające informację zbędną, szum informacyjny.
     Po czwarte, zdarza się, że dublowanie sygnałów polega na emitowaniu różnych rodzajów sygnałów mających w systemach językowych identyczne lub zbliżone pola semantyczne, np. znak umowny i równocześnie znak ikoniczny. Taką formę redundancji umożliwiają telewizja (słowo, dźwięk i obraz) oraz technologie multimedialne. Generują one szum informacyjny.              

     Redundancja polegająca na generowaniu różnych rodzajów sygnałów, w szczególności sygnałów należących do repertuaru różnych języków, może powodować trudne do uchwycenia deformacje procesu przekazywania, odbioru i interpretacji informacji. Na przykład mityngom politycznym towarzyszy nierzadko oprawa teatralna, zmieniająca je w widowiska oddziałujące na nastroje uczestników. Treść rzeczywista wygłaszanych przemówień, składanych obietnic i deklaracji ma wtedy drugorzędne znaczenie, a często w ogóle nie dociera do uczestników. Podobne metody są stosowane w kampaniach reklamowych.
     Niekorzystna, a nawet szkodliwa może być także druga skrajność – pozbawienie wiadomości wszelkich sygnałów redundantnych, co utrudnia a nawet uniemożliwia odebranie wiadomości przez potencjalnych odbiorców o mniejszych zdolnościach lub możliwościach percepcji. Przemawianie na masowym wiecu bez nagłośnienia przekreśla sens takiego nadawania sygnałów. Jednorazowe przekazanie telewidzom zwięzłych fachowych informacji, np. o istocie referendum na temat uwłaszczenia, także sprawia, że sygnały zostaną odebrane i prawidłowo wykorzystane jedynie przez znikomą część odbiorców. Ważne informacje, przekazywane prze referenta lub wykładowcę monotonnym, bezbarwnym głosem, trudniej są zapamiętywane przez słuchaczy.
     Inną formą redundancji jest pojawianie się w informacjach sygnałów zbędnych, zwłaszcza sygnałów nie należących do języka wiadomości. W systemach informacyjnych wśród sygnałów tworzących wiadomość mogą pojawić się także zjawiska materialne o cechach sygnałów, będących w swojej istocie zakłóceniami procesu informacyjnego. Czasami mają one postać zbliżoną do sygnałów. Nadmiar sygnałów, emitowanie sygnałów zbędnych nie należących do materialnych nośników znaków, które chcemy przekazać, jest zjawiskiem szkodliwym, obniża sprawność systemu informacyjnego, zwiększa koszty i zakłóca przebieg procesów informacyjnych.                                 
 
2.1.2. Rodzaje sygnałów w systemach społeczno-gospodarczych   ....... 82

2.1.2.1.  Sygnał elementarny i sygnał złożony   .........   82

W każdym systemie informacyjnym możemy wyróżnić pewne sygnały praktycznie niepodzielne, czyli takie, których części  właściwie nie mogą być sygnałami w tym systemie. Sygnały takie nazywamy sygnałami elementarnymi. Zbiór uporządkowany sygnałów elementarnych, będący także sygnałem, czyli nośnikiem pewnej informacji, nazywamy sygnałem złożonym.  Na przykład sygnałem elementarnym będzie znak graficzny pojedynczej litery alfabetu polskiego, a sygnałem złożonym będzie słowo lub zestaw słów tworzący nazwę wyrobu, przedsiębiorstwa lub wskaźnika ekonomicznego.
 
2.1.2.2.  Kanał informacyjny, sygnał nadany i sygnał odebrany    .........   83

W systemach informacyjnych wyróżniamy sygnały bądź zbiory sygnałów
nadane (wysłane, przekazane), czyli sygnały wprowadzone przez konkretnego nadawcę do kanału informacyjnego, oraz sygnały bądź zbiory sygnałów odebrane przez konkretnego odbiorcę, a więc takie, które dotarły do konkretnego odbiorcy. Nadawca sygnału wprowadzający ten sygnał do konkretnego kanału informacyjnego powinien wiedzieć, kto ma być odbiorcą sygnału. Odbiorca sygnału powinien natomiast wiedzieć, kto jest nadawcą tego sygnału w danym systemie informacyjnym, dlaczego i w jakim celu go nadał. 
     W systemach społeczno-gospodarczych fakt oraz czas (moment lub okres) nadawania lub odbierania sygnału ma nierzadko bardzo istotne znaczenie. Często funkcję czasu nadania sygnału określają normy, w tym akty prawne wysokiego rzędu. Na przykład potwierdzenie nadania listu poleconego ... (...) Czas nadania lub zaniechanie nadania sygnału rodzą niekiedy poważne skutki. (…)
     Powyższe przykłady wskazują, że sygnały materialne, kanały informacyjne, fizyczne miejsca i daty nadania lub odebrania sygnałów, a nie same tylko informacje w systemach społeczno-gospodarczych, mają często znaczenie podstawowe dla przebiegu realnych procesów. Kanały informacyjne nie są więc tylko urządzeniami technicznymi do przekazywania sygnałów, ale spełniają ważną funkcję informacyjną i organizacyjną. Dlatego wybór kanałów informacyjnych, określenie ich cech technicznych, wymagań organizacyjnych, funkcji w całym systemie społeczno-gospodarczym ma duże znaczenie ekonomiczne. Systemy spełniające funkcje kanałów informacyjnych są i powinny być traktowane jako ważna integralna część infrastruktury gospodarki narodowej. Globalizacja procesów ekonomicznych powoduje, że znaczenie kanałów informacyjnych o zasięgu krajowym, regionalnym i globalnym staje się coraz większe. Zagadnienia te analizujemy, omawiając problemy infrastrukturalnych systemów informacyjnych.
     W systemach społeczno-gospodarczych ważne jest także wyróżnienie sygnałów trwałych i sygnałów nietrwałych. (…)    

2.1.3.  Znak i pole semantyczne znaku   .........   84

W systemie informacyjnym sygnałem nie jest jakikolwiek obiekt materialny, lecz tylko taki obiekt, któremu podmiot informacyjny  w języku wykorzystywanym w danym systemie społeczno-gospodarczym przypisuje pewne
pole semantyczne, zwane także polem znaczeniowym. Pole semantyczne to zbiór obiektów, procesów, zjawisk, stanów wyróżnionych systemów, który dla odbiorcy lub nadawcy sygnału oznacza dany sygnał. Dalej używać będziemy terminu pole semantyczne.
     Sygnał oraz przypisane do niego pole semantyczne nazywamy
znakiem. Znak jest więc parą uporządkowaną składającą się z elementów: 
                    znak = (sygnał, pole semantyczne)

     Przykład 2.1. 
     a.  Polem  semantycznym znaku „pracownik” w systemie gospodarczym „przedsiębiorstwo x” będzie każdy z pracowników zatrudnionych w tym przedsiębiorstwie.
     b.  Polem semantycznym znaku „bezrobotny” w systemie prawa pracy w Polsce jest człowiek, któremu udało się zarejestrować na liście bezrobotnych w Powiatowym Urzędzie Pracy.  
     c.  Polem semantycznym znaku „sektor publiczny w Polsce” będą wszystkie jednostki gospodarki narodowej ujęte w rejestrze jednostek gospodarki narodowej REGON i zaklasyfikowane w tym rejestrze według Systematyki Form Prawno-Organizacyjnych (SFPO) do form prawno-organizacyjnych zaliczanych do sektora  publicznego.

     Mówiąc o polach semantycznych znaków, wyróżniamy trzy sytuacje:
       pole semantyczne nadawcy wiadomości,
       pole semantyczne odbiorcy wiadomości,
       pole semantyczne wiadomości w ramach danego języka.

2.1.4.  Asymetria informacyjna jako kategoria semiotyczna   .........   86

Proces informacyjny przebiega prawidłowo wtedy, gdy trzy pola semantyczne jednego znaku :  (1) pole semantyczne nadawcy, (2) pole semantyczne znaku zgodnie z normami języka  oraz (3) pole semantyczne odbiorcy są identyczne. Przyczyną niezgodności między tymi polami są różnice w pragmatyce języka jako normy, w pragmatyce nadawcy oraz odbiorcy. W praktyce zdarza się jednak często, że pola te są różne. Inne pole semantyczne (znaczenie) przypisać może nadawca znaku, inne odbiorca, a jeszcze co innego znak ten może oznaczać zgodnie z regułami językowymi.  
     Jeżeli pragmatyka języka nadawcy, odbiorcy i pragmatyka języka jako normy społecznej, technicznej lub ekonomicznej są różne, to pojawia się w systemie
semiotyczna asymetria informacyjna. Polega ona na tym, że każdy z uczestników procesu informacyjnego uważa, że postępuje zgodnie z normami językowymi generując, przekazując, odbierając i interpretując  znaki i zbiory znaków, czyli wiadomości. Jednak w rzeczywistości reguły, według których uczestnicy ci generują i interpretują znaki, są różne. W im głębszych warstwach semiotycznych tkwią owe różnice w polach semantycznych przypisywanych sygnałom przez nadawców i odbiorców wiadomości, tym trudniej jest je zidentyfikować i ustrzec się błędów.
     Semiotyczna asymetria informacyjna stanowi pole łatwych nadużyć i deformacji procesów informacyjnych. Może się zdarzyć, że nadawca generuje wiadomość o pustym dla niego polu semantycznym, żywiąc przekonanie, że odbiorca przypisze wiadomości niepuste pole semantyczne zgodnie z regułami języka. Puste pole semantyczne może mieć u nadawcy polityka prowadzącego kampanię wyborczą – obietnica składana wyborcom...  Temu samemu znakowi nieświadomy tego faktu odbiorca może przypisać niepuste pole semantyczne, czyli uwierzyć obietnicom wyborczym...*

-----
 
* Życiowo:Załgane prawdy. Politycy, biznesmeni i media kłamią, bo muszą.
    Forum nr 46 (15.11. – 21.11.2004).
Powiem
prawdę,
całą prawdę
i tylko prawdę
Politycy kłamią jak najęci. Media łżą jak psy. Biznesmeni odwracają kota ogonem.
Przyszło nam żyć w czasach, w których tak naprawdę liczą się tylko kłamstwa.
                                                 Observateur  
     Ze strony „Wybory” . (Plik można też otworzyć ze strony głównej).
Anonimus
-----

     Zdarzają się sytuacje odwrotne, gdy nadawca wiadomości przypisuje znakowi lub znakom konkretne, niepuste pola semantyczne, a odbiorca przypisuje inne pole semantyczne albo wręcz uznaje, że znak ten ma puste pole semantyczne. Na przykład kierowcy przyzwyczajeni do pozostawiania przez służby drogowe znaków ograniczenia szybkości do 30 km/godz. w miejscach, gdzie kiedyś były prowadzone roboty drogowe...  przypisują takiemu znakowi jako podstawowe pole semantyczne ocenę złej jakości pracy służb drogowych odpowiedzialnych za stawianie znaków... a nie konkretny  nakaz ograniczenia szybkości ze względu na bezpieczeństwo kierowcy. (...)
     Problem występowania w systemach informacyjnych znaków o pustych polach semantycznych jest ważnym i niestety w praktyce bagatelizowanym zjawiskiem. (...) 

2.1.5.  Ostrość pól semantycznych  .........   89

Pole semantyczne każdego znaku w danym języku może być ostre lub nieostre.
Pole semantyczne jest ostre wtedy i tylko wtedy, gdy w przypadku każdego zidentyfikowanego obiektu, procesu, zdarzenia, stanu w danym systemie społeczno-gospodarczym możemy na podstawie reguł semantycznych danego języka jednoznacznie orzec, czy ten obiekt, proces, zdarzenie lub stan systemu należą do pola semantycznego tegoż znaku, czy też nie należą.  
     Wbrew dość powszechnemu mniemaniu, większość znaków w informacyjnych systemach społeczno-gospodarczych to znaki nieostre. Aby zobrazować wagę i skalę problemu nieostrych pól semantycznych, przedstawiamy niżej przykład, z którego konsekwencjami często spotykamy się w praktyce, w życiu społecznym i ekonomicznym.

     Przykład 2.2.  Pole semantyczne znaku „człowiek”  w języku polskim wydaje się ostre. Sądzi się zwykle, że w odniesieniu do każdego obiektu potrafimy stwierdzić, czy obiekt ten jest człowiekiem, czy nie. Z faktu bycia człowiekiem wynikają  określone prawa i obowiązki społeczne i ekonomiczne. Ale nawet w takiej jasnej – zdawałoby się – sytuacji pojawiają się wątpliwości. Czy zmarły jest człowiekiem ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu w systemie społecznym i ekonomicznym, np. w świetle prawa rodzinnego, przepisów regulujących prawo do spadku, poszanowania testamentu stwierdzającego ważność decyzji, a więc zdolność do działań prawnych w pewnym zakresie także po śmierci? (...)
     Przykład  2.3.  Człowiek... którego zwłok nie odnaleziono... (...)
     Przykład  2.4.  Obiekt „samochód osobowy” w systemie transportowym... (...) 
     Przykład  2.5.  Pole semantyczne znaku „gmina dotknięta głębokim bezrobociem strukturalnym”... (...)
     Przykład  2.6.  W trakcie wdrażania nowego systemu ubezpieczeniowego w Polsce w 1999 r. dokonano procesu rejestracji ubezpieczonych przez zakłady opieki zdrowotnej. Okazało się, że zarejestrowało się  55 mln. ubezpieczonych. (...) 
     Przykład  2.7.  Pole semantyczne znaku „pracownicy przedsiębiorstwa x” ...  Jest to zbiór zmieniający się dynamicznie. (...)

     W sprawnym systemie informacyjnym te trzy pola semantyczne danego znaku, tzn.:
        norma semantyczna języka,
        pole semantyczne nadawcy znaku,
        pole semantyczne użytkownika znaku
są identyczne. Zdarza się jednak, że różnią się one między sobą, a – co więcej – nierzadko w aktach prawnych definiujących pola semantyczne występują rozbieżności, luki, niejasności lub nawet sprzeczności.
        
2.1.6.  Problemy pomiaru pól semantycznych i ostrości pól semantycznych   .........  97

Pola semantyczne znaków w systemach społeczno-gospodarczych objęte normami powinny być ostre. W praktyce pola semantyczne wielu znaków w tychże systemach są często
zbiorami rozmytymi. (...)
     Możliwość oceny i pomiaru nieostrości pól semantycznych ma ważne znaczenie praktyczne dla przebiegu procesów informacyjnych w społeczeństwie i gospodarce, zwłaszcza procesów
translacji wiadomości z jednego języka na inny oraz interpretacji wiadomości przez  nadawcę w procesie jej generowania i przez odbiorcę – finalnego użytkownika informacji. Dlatego istotnym osiągnięciem ekonomiki informacji jest wskazanie, że można mierzyć ostrość pól semantycznych znaków odnoszących się do konkretnych obiektów, procesów oraz zjawisk społecznych i ekonomicznych mierzalnych w ramach ekonometrii, socjometrii lub innych nauk. Można także mierzyć ostrość pól semantycznych całych wiadomości lub ich części, jeżeli odwzorowują one zjawiska lub procesy mierzalne.
     W systemach ekonomicznych, a także – choć w mniejszym stopniu – w systemach społecznych, wiele zjawisk i procesów jest mierzalnych, a nawet objętych jest systematycznymi pomiarami. W przedsiębiorstwach, gospodarstwach domowych czy jakichkolwiek innych jednostkach społecznych lub gospodarczych są prowadzone w sposób systematyczny, a nierzadko ciągły, pomiary wszystkich istotnych procesów, zdarzeń i zjawisk (księgowość w przedsiębiorstwach, bieżąca ewidencja dochodów i wydatków gospodarstw domowych itp.). W podmiotach gospodarczych pomiary te są zazwyczaj dokonywane zgodnie z przyjętymi ogólnie zasadami regulowanymi przez prawo (np. przepisy o ewidencji i księgowości, prawo bankowe, przepisy podatkowe).      
     Ostrość pul semantycznych jest szczególnie niska tam, gdzie w procesie obserwacji i generowania wiadomości polegamy na subiektywnej ocenie obserwatora, będącego równocześnie generatorem informacji i wiadomości.
     Przykład  2.8.  Weźmy pod uwagę znak: biegła znajomość języka obcego. (...)
     Przykład  2.9.  Ze wszystkich badań demograficznych przeprowadzonych w krajach europejskich należących do ONZ wynika, że liczba zamężnych kobiet jest większa od liczby żonatych mężczyzn. W Polsce wynosi ona kilkanaście tysięcy. (...)
     Przykład  2.10.  Wyrób woda pitna jest w Polsce (w chwili pisania tego tekstu) obciążony 7% podatkiem VAT. Woda mineralna, ale także inne napoje sprzedawane w opakowaniach detalicznych są natomiast traktowane – zgodnie z obowiązującym Systematycznym Wykazem Wyrobów5 – jako napoje bezalkoholowe i opodatkowane 22% VAT-em. Jedna ze znanych na rynku polskim firm produkujących butelkowaną  wodę źródlaną  umieściła na etykiecie napis „Woda pitna”, podając wszystkie inne cechy, tzn. skład chemiczny, własności potwierdzone badaniami  itd., jak dla wody mineralnej. Produkt ten nie różnił się zarówno zewnętrznie, jak i z punktu widzenia zawartości, niczym od innych produktów sprzedawanych jako naturalne wody mineralne, poza niewielkim napisem „Woda pitna” umieszczonym na etykiecie. Przez kilka lat  firma nie płaciła należnego podatku VAT, co umożliwiło jej wejście na rynek krajowy z ceną zawsze nieco niższą niż proponowali inni producenci. Dopiero interwencja (donos) konkurencji...  (...)    

     Powyższe przykłady wskazują, że ostrość pól semantycznych zależy nie tylko od języka, lecz także od funkcji znaków w systemie, czyli funkcji informacji w systemie społeczno-gospodarczym. Jeżeli informacja ma przede wszystkim charakter poznawczy, poszerzający wiedzę użytkownika, to wymagania dotyczące ostrości pól semantycznych mogą być mniej rygorystyczne niż w przypadkach, gdy informacja pełni  funkcje czynnika sterującego, sprawczego.
     Pola semantyczne znaków regulujących stawki podatkowe, celne, zakres działania firm, dopuszczenie produktów do użytku, orzeczenia sądowe itd. wymagają ostrych pól semantycznych znaków spełniających funkcje nośnika informacji sterującej. 

2.1.7.  Propozycje miar ostrości pól semantycznych   .........   102

W praktycznej działalności gospodarczej ważna jest możliwość mierzenia pól semantycznych i ich ostrości. Niżej przedstawiamy wybrane propozycje takich zmian. Wydaje się, że są one na tyle proste i łatwe do interpretacji, że mogą być użyteczne w badaniach ekonomicznych i w zastosowaniach praktycznych.

Ogólna miara ostrości pola semantycznego

Ogólną miarą ostrości pola semantycznego jest nadzieja matematyczna tego, że dany obiekt jest przez nadawcę lub odbiorcę wiadomości zaliczany do pola semantycznego: ...

Prosta miara ostrości pola semantycznego
...
Przykład 2.11.
...
Ważona miara ostrości pola semantycznego znaku w jednym języku
...
Przykład 2.12.
...
Ważona miara ostrości pola semantycznego występującego w dwóch językach
...
Przykład 2.13.
...

2.2. Rodzaje znaków w systemach społeczno-gospodarczych  ......... 110

2.2.1. Klasyfikacja rodzajów znaków  ....... 110

Badaniem języków i znaków w systemach społeczno-gospodarczych w ramach ekonomiki informacji zajmuje się dyscyplina zwana semiotyką ekonomiczną.  Semiotyka ekonomiczna jako ogólna nauka o językach w systemach społeczno-gospodarczych wyróżnia trzy rodzaje znaków:
       znaki naturalne, czyli oznaki,
       znaki ikoniczne, czyli obrazy lub ikony,
        znaki umowne, czyli symbole.

2.2.2. Oznaki  ....... 111

Oznaki, czyli znaki naturalne, zwane także znakami wskaźnikowymi6, są to zjawiska „naturalne”: fizyczne, biologiczne, techniczne, społeczne, gospodarcze, które ze swojej natury nie są generowane celowo po to, aby przekazać odbiorcy jakąś informację, ale postrzegane przez odbiorcę są odbierane właśnie jako wiadomość niosąca pewną informację. 

     Na przykład dym...  korki samochodowe...  kolejka przed sklepem...  wyschnięta gleba... 

     Podkreślamy, że istotną cechą jest to, że
oznaka nie jest generowana w celu przekazania informacji. Jest to zjawisko postrzegalne przez człowieka, a będące wynikiem realnych procesów technicznych, społecznych lub ekonomicznych. Zjawisko materialne staje się oznaką dzięki temu, że jakiś odbiorca postrzega je  przypisuje mu pole semantyczne, czyli dokonuje procesu semiozy, którego elementami są: (a) postrzegane zjawisko (obiekt, zdarzenie, proces), (b) wiedza obserwatora o realnych obiektach, procesach lub zdarzeniach, które występują z postrzeganym zjawiskiem. Bez procesu semiozy obejmującego elementy (a) i (b) realne zdarzenie nie stanie się nigdy znakiem. To człowiek lub inny system mający zdolność postrzegania i semiozy przypisuje mu pewne pole semantyczne. I to dzięki niemu jakieś zjawisko staje się oznaką, czyli odwzorowuje pewną informację.
     (...)
     Jak widać, użytkownik informacji dokonujący wyboru i interpretacji oznaki powinien dobrze zidentyfikować realny kontekst techniczny, społeczny  ekonomiczny oznaki. (...)

     Oznaki są podstawowymi informacjami w wielu dziedzinach nauki  i w działalności praktycznej, np. w medycynie, w naukach przyrodniczych i technicznych. W ekonomii, w naukach społecznych oznaki są często traktowane po macoszemu. W procesie kształcenia ekonomistów, prawników, socjologów często ten rodzaj znaków i pozyskiwanie informacji przez obserwację oznak pomija się w ogóle. Wychowano niejedno pokolenie ekonomistów, którzy – idąc po ulicy – nie widzą oznak realnych zjawisk ekonomicznych. Dla takich ekonomistów dramatyczne protesty społeczne spowodowane sytuacją ekonomiczną różnych grup zawodowych nie kojarzą się z błędami polityki gospodarczej, a widoczny na ulicy margines społeczny – ze skutkami bezrobocia spowodowanego złą polityką zatrudnienia lub fiskalizmem. Dla takich ekonomistów gospodarka nie jest realnym systemem społecznym, lecz modelem ekonometrycznym i zbilansowanym arytmetycznie budżetem na papierze. Tylko czy na tym polega ekonomia jako nauka społeczna?
     Niegdyś przyczyną niechętnego podejścia do oznak były skromne techniczne możliwości i wysokie koszty ich obserwacji (np. kosztowna, długotrwała i trudna obserwacja współuczestnicząca), wysokie koszty i niewielki zasięg przekazywania oznak, mała liczba oznak możliwych do odebrania przez poszczególnego odbiorcę, który równocześnie powinien być użytkownikiem finalnym takiej informacji, brak naukowych metod, zwłaszcza zalgorytmizowanych, pozwalających na uogólnianie obserwacji pojedynczych oznak na całą zbiorowość. Przed upowszechnieniem się  informatyki trudności związane z wykorzystywaniem oznak jako znaków zawierających konkretną informację dotyczącą nie tylko jednostkowych faktów ale całych zbiorowości, były nie do pokonania.
     Nowoczesne technologie informacyjne zasadniczo zmieniły możliwość wykorzystania oznak w ekonomii. Sądzę, że nadchodzi czas, aby oznaki traktować na równi z innymi rodzajami znaków: ikonicznych, umownych. Współczesne technologie informacyjne umożliwiają bowiem względnie tanie i szybkie sporządzanie
kopii oznak. (...)  Kanały takie jak telewizja czy Internet, stwarzają techniczne i organizacyjne warunki ich utrwalania i rozpowszechniania. Trzeba jednak pamiętać, że kanały te nie są „neutralne” dla treści oznak. Dokonując selekcji oznak i ich kopii, mogą wpływać na treść przekazu.
     Dla ekonomisty, dla polityka gospodarczego lub społecznego, dla socjologa bardzo cenna jest umiejętność identyfikacji oznak zawierających ważną informację ekonomiczną lub społeczną, umiejętność ich postrzegania i generowania na tej podstawie informacji o zdarzeniach, zjawiskach i procesach. Niestety, jest ona obecnie w zaniku. Współczesny przeciętny ekonomista posługiwać się oznakami.
     Tymczasem
mass media, zwłaszcza telewizja dostarczają wielu wiadomości w formie zbiorów oznak informujących o ważkich problemach społecznych, gospodarczych czy ekologicznych. Często sami dziennikarze przygotowujący wiadomości będące zbiorami nośnych informacyjnie oznak nie zdają sobie sprawy z bogactwa ich zawartości informacyjnej, o czym mogą świadczyć utrzymane w tonie sensacji dyletancko płytkie komentarze do dramatycznych zdjęć filmowych.

     Przykład 2.14.  W głównym dzienniku telewizyjnym przedstawiono trwający około 20 sekund utrzymany w formie sensacyjnej reportaż z pożaru mieszkania w Łodzi. Na zdjęciach pokazano wnętrze spalonego mieszkania, zniszczone częściowo przez ogień piękne secesyjne pianino, obrazy i stare zdjęcia portretowe, a także stylowe meble zdewastowane bardziej przez akcję strażaków niż przez pożar. Komentarz czytany przez lektora informował, że mieszkanie zapaliło się od świeczki, którą oświetlała je zamieszkująca tam samotna, ponadosiemdziesięcioletnia chora emerytka. Wyłączono jej prąd, ponieważ od pewnego czasu nie płaciła rachunków za światło. W komentarzu krytykowano niefrasobliwość starszej pani i chwalono męstwo strażaków.  
     Jaką informację zawiera wiadomość składająca się z kopii oznak, które posłużyły do tego telewizyjnego przekazu? Można z tych oznak uzyskać informację, że „coś się zapaliło” i „dzielni strażacy ugasili”. Ale można również uzyskać znacznie więcej informacji, interpretując oznaki w szerszym kontekście ekonomicznym i społecznym (
Praktycznie można było tylko coś zamarkować. Omawianie szerszego kontekstu wymagało odrębnego programu. Anonimus) , a mianowicie:   

     1.  „Pali się”. Jest sensacyjna wiadomość w dzienniku. Konsumenci informacji siedzący w fotelach przed telewizorami otrzymali dzienną dawkę sensacji.
     2.  Ocena warsztatu dziennikarskiego osób opracowujących wiadomości dla telewizji na podstawie tekstu komentarza do zdjęć. Niektórzy dziennikarze telewizyjni nie potrafią postrzegać ważnych, dramatycznych problemów społecznych, a jedynie prymitywną sensację. Są więc być może źle szkoleni, niedouczeni. Konieczna jest zmiana profilu programowego telewizji, częściowa wymiana kadr, zmiana kryteriów doboru kadr dziennikarskich i metod ich szkolenia.      (
Tło dramatycznych problemów społecznych jest zazwyczaj kontrowersyjne i zawiłe, w dodatku może być „nie słuszne politycznie”. Telewidzów łatwo w dodatku zniechęcić do oglądania. Prymitywna sensacja jest prosta, bezpieczna i chętnie oglądana. Anonimus).
     3.  Sytuacja starszych osób w miastach. Wiele osób starszych jest całkowicie bezradnych w sytuacji ekonomicznej, w jakiej znaleźli się wskutek braku koordynacji procesów transformacji w sferze ekonomicznej i socjalnej (nie stać ich na pokrycie opłat za mieszkanie, które zajmują od lat ponieważ tzw. urealnienie czynszów i cen energii nie towarzyszy urealnienie płac, rent, emerytur). [
Autor nieco przesadza. Krótka dawka sensacji o pożarze, nadawała się najwyżej do zapowiedzi powrócenia do tematu w szerszym kontekście. Anonimus].
     4.   Nieefektywny model pomocy społecznej. Instytucje pomocy i opieki społecznej przyjęły bierny model funkcjonowania. Czekają na zgłaszanie się potrzebujących. Dla osób, które dotknęła degradacja materialna, społeczna i kulturalna, taki model „jałmużny” jest nie do zaakceptowania. Konieczna jest więc  zmiana metod pracy tych instytucji.  ...  (
Praktyczne podejście – jw.  Anonimus).
     5.   Przedsiębiorstwo dostarczające energię elektryczną wykazało karygodną bezduszność, która spowodowała poważne straty materialne, wielokrotnie przekraczające należności za światło zużyte przez emerytkę. Pracownik podejmujący decyzję o wyłączeniu dopływu prądu powinien był sprawdzić przyczyny, dla których nie płacono rachunków i ewentualnie zawiadomić administrację i pomoc społeczną. Niezbędna jest zmiana pragmatyki służbowej instytucji o charakterze służb publicznych i odpowiednie szkolenie pracowników. (
Przykład jest tak lakoniczny, że nie upoważnia do wyciągania wniosków o „karygodnej bezduszności”. Anonimus). 
     6.   Administracja budynku okazała  się całkowicie niekompetentna jako jednostka obsługująca mieszkańców. Działała nieudolnie nie uruchamiając odpowiedniej pomocy dla mieszkańców. (
Jw. Tragiczny skutek nie przesądza jeszcze konkretnej winy. Anonimus) 
     7.   Sytuacja społeczna w aglomeracji. Brak więzi społecznych umożliwiających niesienie pomocy osobom starszym, samotnym i bezradnym. .W lokalnej społeczności budynku mieszkalnego w wielkim mieście nie ma żadnych więzi sąsiedzkich, ludzie żyją w całkowitej izolacji. (
Z pewną przesadą – powszechnie znana prawda. Ale to znowu temat do poważnych dyskusji, a nie do rozwijania go przy każdej katastrofie z udziałem starych ludzi. Anonimus).
     8.   Takich sytuacji, w których jeszcze nie doszło do pożaru, ale może dojść do takich lub innych tragedii, jest wiele. To oznaka poważnego problemu społecznego o szerokim zasięgu. (
Jw. Anonimus). 

     Uogólniając, opisana wyżej oznaka zawiera bogaty zbiór informacji świadczący o: niesprawności infrastruktury społecznej, dramatycznej niefunkcjonalności instytucji, które powinny uczestniczyć w  tworzeniu systemu bezpieczeństwa socjalnego, złej jakości zawodowego warsztatu dziennikarzy.
(
Wg mnie opisana wyżej oznaka jest tylko jednostkowym przypadkiem, który, po dokładniejszym zbadaniu lub nawet tylko intuicyjnym wyczuciu [pozory mogą mylić], można lub nie można włączyć do całego zbioru innych oznak, świadczących o takim czy innym stanie sytuacji społecznej itd.  Przypuszczam, że to właśnie Autor miał na myśli, zakładając dodatkowo, że część dziennikarzy, ekonomistów itd. nie zadaje sobie takiego trudu, i po prostu nie ma dobrego rozeznania o tym, o czym pisze/mówi, ulegając przy tym łatwiźnie „płynięcia z prądem”. Ja też odnoszę takie wrażenie, i w ogólnym zarysie, choć w niektórych sprawach nieco stonowanym, w innych ostrzejszym,  podzielam poglądy Autora w ocenie sytuacji. Na marginesie mogą zauważyć, że moje podejście „interdyscyplinarnej konkretyzacji ze znajomością istotnych szczegółów” obejmuje także analizę oznak. Gwoli ścisłości: większość z tego pozostaje w sferze zamierzeń – z nikłymi szansami na pełniejszą realizację, ale to już inna sprawa 
Anonimus
). 

     Powyższy przykład przytoczono, aby wskazać, jak wiele informacji może zawierać jeden znak naturalny, czyli oznaka. Równocześnie przykład ten pokazuje, że informacje zawarte w znaku naturalnym są informacjami związanymi z realnym kontekstem technicznym, społecznym lub ekonomicznym, których „odczytanie”  (przypisanie oznace pola semantycznego) wymaga dodatkowych informacji, wiedzy, którą powinni mieć i obserwator rejestrujący kopie oznaki (np. dziennikarz  filmujący pogorzelisko),  odbiorca finalny znaki lub jej kopii.
     Im bogatszym zasobem relewantnej wiedzy, to znaczy wiedzy odnoszącej się do zjawisk, o jakich informują oznaki, dysponują odbiorcy oznaki (np. ekonomista, socjolog, polityk) oraz osoba rejestrująca kopie oznak (np. statystyk, osoba badająca rynek lub opinię publiczną, dziennikarz, kierownik przedsiębiorstwa, pracownik instytucji pomocy społecznej), tym więcej informacji odbiorca oznaki potrafi z niej „odczytać”. Dobra interpretacja oznak wymaga więc sporej wiedzy. Doświadczeni ekonomista, polityk naukowiec potrafią z oznak uzyskać bardzo wiele informacji. Odwrotnie, osoba myśląca płytko, schematycznie, nie postrzegająca szerszego społecznego kontekstu, może z oznak wygenerować informacje wręcz fałszywe.
     Wkraczając obecnie w epokę informacyjnych systemów multimedialnych, powinniśmy inaczej spojrzeć na oznaki jako rodzaj znaków w systemach informacji społecznej i gospodarczej. 

     Relacja między oznaką a zdarzeniem, zjawiskiem lub procesem ma dwojaki charakter:

     1)  związku przyczynowo-skutkowego:
           -  oznaka jest skutkiem,
           -  oznaka jest przyczyną,
     2)   związku koincydencjalnego.

     Jak wspomnieliśmy wyżej, oznaka jest często skutkiem jakiegoś zjawiska. Na przykład dym jest skutkiem pożaru, bezrobotni oczekujący masowo w urzędach pracy są skutkiem głębokiego bezrobocia, strajk jest skutkiem niezadowolenia pracowników z warunków pracy, protesty stoczniowców i górników w II połowie lat dziewięćdziesiątych w Polsce były skutkiem doprowadzenia ich zakładów pracy do upadku z powodu polityki finansowej względem przedsiębiorstw państwowych, a nie przyczyną upadłości tych zakładów. Masowa podaż nieproporcjonalnie tanich papierosów jest skutkiem ich przemytu na dużą skalę. Przyczyną przemytu je4st natomiast wysoka cena spowodowana akcyzą.
     Oznaka jako skutek informuje o przyczynie zjawiska. Dobra znajomość związków przyczynowo-skutkowych w gospodarce, w życiu społecznym, pozwala uzyskać z obserwacji oznaki wiedzę o procesach gospodarczych i społecznych, jakiej nie mogą dać modele matematyczne bazujące na stochastycznych związkach koincydencjalnych. Obserwacja oznak może być tanim, efektywnym źródłem rzetelnej, aktualnej, pełnej informacji społecznej i gospodarczej.
    
Oznaka może być również przyczyną jakiegoś zjawiska. .Na przykład zamknięcie ważnej arterii komunikacyjnej w mieście z powodu wypadku drogowego, o czym informują zaskoczonych kierowców barierki uniemożliwiające ruch, jest przyczyną korków ulicznych i paraliżu komunikacyjnego. Dlatego doświadczony kierowca...  (...)    Przerwy w dostawach energii elektrycznej są przyczyną... (...)    Kierownik zakładu przewiduje... (...)  Silne mrozy... (...)  Doświadczony ekonomista lub polityk społeczny... (...)   
     Czasem współwystępowanie zjawisk realnych i ich oznak jest mylnie interpretowane jako związek przyczynowo-skutkowy. Dzieje się tak wtedy, gdy między pewnymi zjawiskami występują pośrednie, słabe  powiązania „przyczyna-skutek”.  Ta relacja między oznaką a oznaczonym zjawiskiem musi być dobrze rozpoznana. Można bowiem – skutecznie generując oznaki – sterować pewnymi procesami lub obiektami. Na przykład klaka w teatrze może wywołać autentyczny entuzjazm całej widowni; słynna audycja radiowa Orsona Wellsa z 1939 r. w formie transmisji na żywo z lądowania Marsjan w USA, odbierana przez wielu słuchaczy jako kopia rzeczywistych zdarzeń, wywołała histerię i panikę na wielką skalę. W reklamach chętnie korzysta się z formuły „scen z życia”. Tę możliwość znają i wykorzystują demagodzy, specjaliści od reklamy. Taką sztucznie generowaną oznaką w systemach politycznych i społecznych jest
prowokacja8.      
    
Prowokacja jest to zjawisko (zdarzenie, obiekt, proces) wygenerowany przez system o celowym działaniu po to, aby było postrzegane przez obserwatorów jako oznaka nie istniejących w rzeczywistości zdarzeń, obiektów, procesów lub systemów. Oznaka ta ma na celu wprowadzenie w błąd, dezinformację odbiorcy.
     Prowokacja jest wykorzystywana do sterowania procesami politycznymi i społecznymi. Bywa także wykorzystywana w walce konkurencyjnej podmiotów ekonomicznych. Niestety, we współczesnym świecie jest to zjawisko bardzo częste. Co gorsza, okazuje się skuteczne. Jego skuteczność rośnie wraz z rozwojem technologii informacyjnych. Historia konfliktów politycznych, społecznych i ekonomicznych wprost roi się od prowokacji.  
     Ujawnianie, uzyskiwanie informacji na podstawie oznaki jest złożonym procesem semiotycznym, który nazywamy
interpretacją oznaki. Polega ona na:
     a)   postrzeganiu materialnego nośnika oznaki...
     b)   identyfikacji realnego systemu, w jakim oznaka się pojawia...
     c)    przypisaniu zaobserwowanej oznace konkretnego pola semantycznego.

     Między oznaką a oznaczonym zjawiskiem może występować związek koincydencji. Znaczy to, że oznaka może występować stale lub bardzo często z oznaczonym obiektem, zjawiskiem lub procesem bez zidentyfikowanego, rozpoznanego związku przyczynowo-skutkowego. Relację taką nazywamy koincydencją.
     Weźmy proste przykłady dydaktyczne. Każdy kruk jest czarny, bycie krukiem oznacza więc bycie czarnym, ale nie wystarczy być czarnym, aby być krukiem...  Kwitnące kasztany są oznaką zbliżającej się letniej sesji egzaminacyjnej na wyższych uczelniach w Polsce. Jednak termin letniej sesji egzaminacyjnej na Uniwersytecie Warszawskim nie wpływa na kwitnienie kasztanów, ani odwrotnie...  
     A oto przykłady mniej dydaktyczne. Bojkot wyborów nie zawsze jest oznaką braku zainteresowania obywateli sprawami publicznymi, lecz – wręcz przeciwnie – może być oznaką wyjątkowo dużego zaangażowania politycznego społeczeństwa, któremu liderzy partii politycznych nie przedstawili żadnego godnego zainteresowania kandydata... ale przede wszystkim oznaką pogłębiającej się alienacji władzy od społeczeństwa.      
    
Związek koincydencji między oznaką a realnym zdarzeniem, obiektem lub procesem oznacza, że oznaka współwystępuje stale lub bardzo często z realnym obiektem lub procesem.
     Z wykorzystaniem oznak do sterowania procesami i obiektami społecznymi i ekonomicznymi  trzeba postępować umiejętnie i z wielką ostrożnością Zawodność takiego sterowania jest duża, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z relacją koincydencji, której towarzyszy krótkotrwała lub słaba więź przyczynowo-skutkowa. (...)
     Związek przyczynowo-skutkowy i związek koincydencji między oznakami a konkretnymi procesami lub zjawiskami nie mają charakteru uniwersalnego, lecz odnoszą się zawsze do konkretnego systemu gospodarczego, społecznego lub politycznego. Prawidłowa interpretacja oznak możliwa jest tylko na podstawie „kontekstu realnego”: technicznego, ekonomicznego, społecznego lub politycznego konkretnych systemów. Nie są wcale rzadkie sytuacje, w których odbiorca oznaki przypisuje jej błędne pole semantyczne, przeniesione z innego, znanego mu systemu. (...)
     Tego rodzaju błędy w interpretacji oznak politycznych, społecznych i gospodarczych popełniają nie tylko eksperci przyjeżdżający z rozwiniętych krajów rynkowych do państw o odmiennych systemach ekonomicznych, innych tradycjach kulturowych i innym poziomie rozwoju gospodarczego. Faktem jest, że tacy eksperci popełniają je dość często. Podejście tego typu można by – dla celów dydaktycznych – określić jako „syndrom Marii Antoniny” , której przypisuje się, że na widok głodnego tłumu paryskiego miała powiedzieć: „Nie mają chleba? Więc czemu nie jedzą ciastek?” Gorzej, gdy takie podejście w kraju przeżywającym wielkie trudności gospodarcze, społeczne lub polityczne prezentuje ekspert występujący w imieniu renomowanej instytucji międzynarodowej, aplikując różne „terapie szokowe” w stylu dobrych rad Marii Antoniny (czyli „zaciskania pasa” , gdy nie ma co i czym zaciskać, np. redukcji deficytu budżetowego, gdy prawie nie ma na nic środków w budżecie). A jeszcze gorzej, gdy politycy i ekonomiści odpowiedzialni za los kraju przyjmują rady takiej „współczesnej Marii Antoniny” za wyrocznię i bezkrytycznie wprowadzają je w życie.     
     Rozpoznawanie, identyfikacja i interpretacja oznak oraz związków  między oznakami a oznaczonymi przez nie obiektami, procesami i zdarzeniami stanowią podstawę budowy, a także identyfikacji modeli procesów ekonomicznych i społecznych. Często bowiem możemy dokonać obserwacji i pomiaru oznak, a nie zjawisk realnych. Na tych podstawach opieramy analizę, sterowanie zjawiskami realnymi. Błąd w ocenie charakteru relacji  między oznaką, której obserwacji i pomiaru dokonujemy, a oznaczonym zjawiskiem może spowodować poważne błędy w sterowaniu procesami ekonomicznymi lub społecznymi. Na przykład nader łatwo można popełnić błąd w ocenie głębokości i rozległości przestrzennej rynku na jakiś produkt na podstawie obserwacji popytu tylko w pewnych miejscach lub w pewnych punktach czasowych.
Dobra identyfikacja oznak i ich relacji ze zjawiskami realnymi jest ważna dla uogólnienia wyników statystycznych badań reprezentacyjnych.*

* Dla „żartu” cytuję jeden z fragmentów prezentowanej literatury (mniejsza o tytuł i Autora). Nawet argumenty typu fizjologicznego, że emeryci i renciści, choćby nawet bardzo chcieli i mieli za co, nie podołają tak się „obżerać” jak młodzi i ciężko pracujący, nie robiły specjalnego wrażenia na wielu słuchaczach, którym prezentowałem fragment. Słyszałem kontrargumenty: „A moja babcia...”, „A mój dziadek...”.
Anonimus

--------------------
7.5.2. Badania GUS dotyczące budżetów i konsumpcji gospodarstw domowych - str. 146

Badania GUS dostarczają wielu interesujących informacji o budżetach i wydatkach gospodarstw domowych w Polsce, w tym o przeciętnych miesięcznych wydatkach według grup społeczno-zawodowych i dochodowych na żywność i używki, obejmujące 20 grup artykułów. Przeciętne miesięczne spożycie żywności według grup społeczno - zawodowych dla wybranych kategorii żywności w 1996 r. przedstawiono w tabeli 7.12...*  

* Szczerze mówiąc, tabela mnie zaskoczyła. Nie przyszło mi do głowy, że renciści i emeryci najwięcej ze wszystkich jedzą mięsa, tłuszczy, serów, jaj, ryb i cukru? Bo, że najwięcej także jedzą pieczywa, ziemniaków, warzyw i grzybów, to skłonny jestem nawet wierzyć. Przypuszczam, że w tabeli zachodzi jakieś nieporozumienie z gospodarstwami domowymi emerytów i rencistów albo inny „cud statystyczny”.
Sam wiek i stan zdrowia nie pozwolą tyle jeść, choćby nawet pieniędzy starczyło. Anonimus 

 W najkorzystniejszej sytuacji, wbrew powszechnie panującej opinii, są emeryci i renciści, bo tylko 38,6% nie osiągało minimum.*
* Litości! Anonimus
--------------------               

2.2.3. Znaki ikoniczne, czyli obrazy lub ikony  ....... 127

Znaki ikoniczne, czyli obrazy lub ikony, są to znaki będące odwzorowaniem wybranych cech oznaczonych obiektów, zjawisk lub procesów za pomocą innego niż oryginał nośnika materialnego. Klasycznym przykładem znaku ikonicznego jest właśnie dzieło sztuki sakralnej, jakim jest ikona odwzorowująca postaci świętych i innych osób. Istotą tej formy sztuki jest odwzorowywanie pewnych wybranych, szczególnie ważnych cech obiektu zgodnie z ustalonymi regułami ikonografii. Ikony nie są „wiernym” odbiciem obiektu, czyli oryginału, ale odzwierciedlają istotne wybrane cechy zewnętrzne lub wewnętrzne obiektu. Reguły ikonograficzne są regułami języka, których znakami są znaki ikoniczne.
     Ikona jest znakiem o wielkiej pojemności informacyjnej. W odróżnieniu od znaków naturalnych, czyli oznak, których interpretacja zależy w znacznym stopniu od wiedzy i umiejętności odbiorcy, znaki ikoniczne są konstruowane przez nadawcę w celu
odwzorowania informacji w sposób określony regułami języka ikonicznego. Ich interpretacja powinna także następować na podstawie tego samego języka ikonicznego.   

Przykładami znaków ikonicznych są takie znaki, jak mapa, zdjęcia fotogramometryczne terenu, rysunek, schemat blokowy, większość znaków drogowych.  Rozwój grafiki mikrokomputerowej znacznie poszerzył.(...)
     Cechą ikony jest to, że przy jej tworzeniu następuje selekcja informacji, eliminowanie pewnych cech ikonicznych, umieszczanie, eksponowanie innych. Informacje zawarte w ikonie są to tylko takie informacje, które zamierza przedstawić twórca ikony. Podobieństwo zewnętrzne ikony do obiektu rzeczywistego sprawia, że poprzez znaki ikoniczne można względnie łatwo przekazywać informacje fałszywe. Ikony, jakimi posługiwały się socrealizm czy sztuka faszystowska w Niemczech, służyły dość skutecznie przekazywaniu informacji fałszywych. (
Nie tylko „socrealizm” i „sztuka faszystowska” ... Przyp. Anonimus).  
     Systemy gospodarcze, społeczne i techniczne wprowadzają zasady, w tym regulacje prawne, zobowiązujące nadawców informacji  do wskazywania, czy dany zbiór informacji jest kopią realnego zjawiska, czy ikoną skonstruowaną  zgodnie z regułami danego języka. Nie bez powodu w prawie prasowym w wielu krajach istnieją rygorystyczne reguły identyfikacji reklam, zamawianych programów promocyjnych i ogłoszeń płatnych, artykułów sponsorowanych. Chodzi tu o poinformowanie odbiorcy, że ma do czynienia z „językiem ikonicznym reklamy”, a nie z oznakami lub kopiami oznak realnych zjawisk... (...)    
     Cechą dobrej ikony jest możliwość przekazania odbiorcy znaku i interpretacji przez niego dużej ilości informacji w krótkim czasie. Wynika to z dużej pojemności informacyjnej ikony. Dobra ikona jest łatwa do interpretacji i możliwie jednoznacznie odczytywana przez wszystkich użytkowników tego znaku. Obecnie obserwujemy szybki proces standaryzacji ikon i języków ikonicznych tam, gdzie okazały się one przydatne. Językiem ikonicznym jest np. język ikon w systemie
MS Windows, który faktycznie stał się standardem światowym (dla ścisłości jest to język korzystający z ikon, i ze znaków umownych).
     Ikony są trwałym i dynamicznie rozwijającym się narzędziem komunikacji społecznej. W warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych przeżywają one, dzięki technikom medialnym, swoisty renesans.     

2.2.4. Znaki umowne, czyli symbole  ....... 130

Znaki umowne, znaki właściwe, symbole lub po prostu znaki bez dodatkowego określenia nie pozostają w żadnym związku materialnym z oznaczonym obiektem lub zjawiskiem. Ich nośnik materialny, czyli sygnał (leksyka), jak i ich znaczenie, a więc pole semantyczne i sposób jego definiowania (reguły semantyczne), powstają w wyniku przyjęcia pewnej  konwencji społecznej, pewnej umowy w ramach konkretnego systemu informacyjnego będącego częścią  konkretnego supersystemu społecznego, politycznego lub ekonomicznego. Taki sam symbol w jednym systemie informacyjnym może mieć zupełnie inne znaczenie, gdy umieścimy go w innym systemie.  Interpretacja znaków umownych, czyli symboli, powinna więc następować w ramach konkretnego systemu informacyjnego. Nadawca wiadomości składającej się ze znaków umownych powinien informować, w jakim systemie informacyjnym oraz w jakim języku dany znak został wygenerowany. Odbiorca znaku umownego powinien być zawsze o tym poinformowany.
     We współczesnych społeczeństwach i gospodarkach mamy do czynienia z wielością różnych znaków umownych i całych systemów znaków umownych. Techniczne możliwości generowania różnych znaków umownych, możliwości ich odróżniania i zapamiętywania przez ludzi w systemach społeczno-gospodarczych są ograniczone. (...)
     Przytłoczeni wielką liczbą różnych symboli językowych  w stosunku do naszych możliwości percepcyjnych i emisyjnych... (...)  Repertuar znaków w językach symbolicznych jest bardzo ubogi w stosunku do wielkiej różnorodności zjawisk świata realnego... (...)  Między repertuarem symboli a realnym światem istnieje wielka luka semantyczna.  Niestety, wielu ekonomistów nie zdaje sobie w ogóle sprawy z istnienia luki semantycznej między językiem ekonomii i statystyki a rzeczywistością. (
Na marginesie: mniejsza o luki semantyczne, choć one są ważne. Ważniejsze są chyba jednak luki merytoryczne pomiędzy samą nauką ekonomii a realnym życiem. Anonimus).   
     W systemach społecznych, ekonomicznych i technicznych spotyka się wiele znaków o identycznych sygnałach, o identycznych nośnikach materialnych, ale o innych polach semantycznych. Zjawisko takie w lingwistyce nazywamy
homonimią. Jest ono znacznie bardziej powszechne niż zwykle zdajemy sobie z tego sprawę. Homonimia w sposób zasadniczy wpływa na procesy informacyjne, na generowanie, transformację, przekazywanie i odbiór informacji.
     Jak powiedzieliśmy wyżej,
każdy język jest systemem znaków. Integralną częścią języka jako systemu znaków jest semantyka, czyli zbiór reguł przypisywania sygnałom materialnym pól semantycznych. W przypadku znaków umownych  proces ten odbywa się na podstawie przyjętych dla danego języka konwencji. Dla języków etnicznych są to konwencje społeczne opracowane przez naukę – filologię danego języka. Dla wielu języków konwencją jest ustanowiony przez państwo akt prawny9. Konwencje te powinny być znane i rozumiane przez nadawców i odbiorców wszelkich wiadomości. Powszechna ich znajomość i przejrzystość oraz respektowanie są podstawą ładu informacyjnego w społeczeństwie, w państwie, w środowiskach zawodowych.
     W systemach społeczno-gospodarczych mamy do czynienia z wieloma językami symbolicznymi. Oprócz języków etnicznych powszechnie znanych i wykorzystywanych do komunikowania się w społeczeństwie, występuje wiele języków, którymi posługują się grupy zawodowe, środowiska społeczne. Specyfikę swoją mają język środków masowej informacji, języki teatrów różnych kultur, język reklamy, język polityki czy pewnych ugrupowań politycznych.  (...)
     Jak powiedzieliśmy wyżej, konwencje określające formę materialną znaków umownych oraz zasady przypisywania tym znakom pól semantycznych powinny być znane, jasne i stabilne. (...)  Od prawników redagujących teksty aktów prawnych powinna więc być wymagana nie tylko wiedza prawnicza, lecz także znajomość reguł rządzących wielkimi systemami  informacyjnymi o szerokim zasięgu.
     Czasem dezorganizacja procesów semiozy poprzez operowanie znakami umownymi z różnych języków jest wprowadzana świadomie w celu dezinformowania odbiorców informacji. Formą dezinformacji może być na przykład kryptoreklama, zwłaszcza reklama włączana do programów lub artykułów mających charakter popularyzacji wiedzy lub obiektywnych opracowań naukowych. (...)
     (...)          

2.2.5. Znaki elementarne i złożone  ....... 134

Znaki według kryterium ich złożoności dzielimy na elementarne i złożone. Znak elementarny to taki znak, którego cześć nie jest znakiem w ramach danego języka, to znaczy taki, którego żadnej części właściwej nie można przypisać żadnego pola semantycznego w danym języku.
    
Znak złożony jest zbiorem znaków elementarnych uporządkowanych zgodnie z regułami danego języka. Znak złożony mas jedno pole semantyczne w ramach danego języka. Znaki elementarne i znaki złożone mogą być zarówno znakami naturalnymi, ikonicznymi, jak i znakami umownymi, czy symbolami. (...) 
     (...)  Szczególną rolę w kształtowaniu oficjalnych znaków umownych i pól semantycznych odgrywa prawo. Oficjalną wykładnię, interpretację znaczeń terminów rezerwuje się dla pewnych instytucji państwowych. Na przykład terminologia wielu dziedzin jest przedmiotem normalizacji – stanowienia norm państwowych lub branżowych w toku formalnego, często długotrwałego postępowania. Niektóre sfery podlegają  normalizacji w skali międzynarodowej  i w skali globalnej, ogólnoświatowej. Jednym z problemów, który muszą rozwiązać Polska i inne państwa aspirujące do członkostwa w Unii Europejskiej i NATO, jest zapewnienie spójności języków tych krajów – na poziomie wybranych zestawów znaków elementarnych słów i terminów – z obowiązującymi normami Unii Europejskiej  i  NATO. W Polsce definiowanie pól semantycznych wielu znaków, czyli interpretację treści oraz określanie znaczenia terminów, zarezerwowano dla Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Głównego Urzędu Statystycznego i innych instytucji działających z mocy ustaw Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.   

2.3. Kanały informacyjne i ich funkcje w gospodarce   ......... 139

2.3.1. Pojecie kanału informacyjnego  ....... 139

Przez kanał informacyjny rozumiemy system techniczno-społeczno-gospodarczy, który spełnia funkcje gromadzenia, przechowywania, przekazywania i udostępniania informacji. Służy on do komunikacji między nadawcą a odbiorcą informacji. Kanały informacyjne mają istotne znaczenie w gospodarce. Niżej omówimy pojęcie kanału informacyjnego jako kategorii ekonomicznej i jego funkcje w gospodarce.
     Jak już powiedziano, język jako system znaków nie występuje samoistnie, lecz zawsze jest związany z innym systemem: technicznym, społecznym lub ekonomicznym. Język jest zawsze
czyimś językiem, językiem nadawcy wiadomości lub językiem odbiorcy wiadomości. Dla pełnego zdefiniowania języka nie wystarczy określenie jego alfabetu, leksyki, gramatyki...  Trzeba dysponować pewną wiedzą o użytkownikach kodu w ramach danego systemu, czyli o nadawcach... i o odbiorcach...
     Ponadto konieczna jest także wiedza o
kanałach informacyjnych, czyli systemach przekazywania informacji od nadawcy do odbiorcy. Jest to ważne i niezbędne dlatego, że kanały informacyjne są nie tylko systemami technicznymi, ale przede wszystkim złożonymi systemami społeczno-gospodarczymi, w tym systemami realizującymi swoje cele ekonomiczne. Ponadto kanał informacyjny, poprzez który przekazywane są informacje w państwie i gospodarce, jest zwykle systemem, w którym – oprócz transferu wiadomości od nadawcy do odbiorcy – dokonywane są transformacje wiadomości: konwersja nośników, translacja, selekcja, opóźnienie transferu, a czasem dołączenie innych informacji nie nadanych przez nadawcę. (...)    
     Dobry kanał informacyjny to taki kanał, w którym nie zachodzą żadne zmiany treści informacji, a na wyjściu, u odbiorcy pojawia się wiadomość o treści (polu semantycznym) identycznej, jak wiadomość nadana przez nadawcę. Dobry kanał to kanał semantycznie transparentny. Często jednak w systemach społeczno-gospodarczych mamy do czynienia z kanałami, które dokonują transformacji informacji zawartej w wiadomościach. Staje się to czasem ich podstawowym zadaniem. Takim kanałem dokonującym często głębokiej transformacji treści informacji są środki masowego przekazu. Procedury transformacji informacji w środkach masowego przekazu są mało znane lub w ogóle nie znane odbiorcom. Czyni to z kanału informacyjnego, za jaki próbują uchodzić mass media, nadawcę wiadomości realizującego określone cele polityczne, społeczne lub gospodarcze. W dzisiejszym świecie, w „społeczeństwach informacyjnych” środki masowego przekazu są w większym stopniu systemami o celowym działaniu – nadawcami informacji sterującej – aniżeli transparentnym semantycznie kanałem informacyjnym. Odbiorcy informacji powinni o tym wiedzieć
     We współczesnym świecie istnieje wiele wyspecjalizowanych systemów, których funkcją jest przekazywanie wiadomości i zawartych w nich informacji w sposób dostosowany do potrzeb i możliwości ich odbioru przez odbiorcę – adresata informacji. Kanały te nie zawsze są transparentne dla treści wiadomości, czyli informacji zawartej w wiadomości. Są one czymś więcej niż kanałami przenoszącymi informację w przestrzeni. Nie tylko dokonują konwersji wiadomości na inne nośniki materialne, nie tylko przekodowują wiadomości z jednego kodu na inny, ale dokonują przekształcenia samych informacji, a niekiedy je generują (znane jest pojęcie
faktu prasowego, czyli zwykłego kłamstwa...). Niektóre systemy są postrzegane przez odbiorców i nadawców wiadomości jako kanały informacyjne, podczas gdy w rzeczywistości są równocześnie kanałami i nadawcami informacji. Takimi systemami bywają „niezależne dzienniki”, „wolna prasa” itp.; ...
     W świetle powyższych rozważań, z punktu widzenia relacji między treścią wiadomości nadanych i odebranych, możemy wyróżnić kanał informacyjny aktywny i kanał informacyjny pasywny.*
     (...)
    
* Na marginesie. Temat świetny do humorystycznego rozwinięcia. W tym rozwinięciu nie wolno jednak ograniczyć się tylko do „kanałów”. Lepszy  efekt da jednoczesne wzięcie pod uwagę także nadawców, odbiorców i sponsorów.
Anonimus

2.3.2. Jeden język – wiele języków  ....... 142

Jednym z trudniejszych metodologicznie i praktycznie zagadnień semiotyki ekonomicznej, jako kierunku badań w ramach ekonomiki informacji, jest zdefiniowanie pojęcia jednego języka w systemie społeczno-gospodarczym.
     O jednym języku mówimy wtedy, gdy możemy wyróżnić:
       jeden zbiór znaków alfabetu,
       jeden zbiór słów (leksykę),
       jeden zbiór reguł syntaktycznych,
       jeden zbiór reguł semantycznych,
       jeden zbiór reguł pragmatycznych, czyli jeden zbiór użytkowników (nadawców i odbiorców informacji) stosujących reguły leksykalne, syntaktyczne i semantyczne we względnie jednolity sposób. 

     W praktyce każdy z uczestników języka etnicznego korzysta z nieco innego repertuaru słów (...)
Na przykład formułując pytania do referendum...  Ta sama uwaga odnosi się do wszystkich innych ankiet, badań opinii publicznej, projektowania dokumentów...
     Za punkt wyjścia zdefiniowania
jednego języka proponujemy przyjąć pragmatykę języka.
     (...)       

2.3.3. Języki statyczne i dynamiczne  ....... 145

Podobnie jak wyróżniamy systemy statyczne i dynamiczne, tak samo możemy mówić, tak samo możemy mówić o językach statycznych i dynamicznych.

Język statyczny to taki i tylko taki język, którego alfabet, zasób leksykalny, repertuar reguł gramatycznych, syntaktycznych, semantyka i pragmatyka są ustalone i niezmienne. (...)

Język dynamiczny  to taki i tylko taki język, w którym przynajmniej jeden z elementów składowych systemu językowego: alfabet, leksyka, reguły składniowe, gramatyka, semantyka lub pragmatyka, jest zmienny.  (...)

2.3.4. Język jako metasystem społeczno-gospodarczy   ....... 150

Język jest metasystemem względem danego systemu społeczno-gospodarczego. Aby wyjaśnić relacje między językiem a systemem, posłużymy się definicją sformułowaną przez Leona Chwistka12. Metasystem Sm jest metasystemem systemu S, jeżeli elementy Sm są znakami elementów systemu S.

W świetle powyższej definicji każdy język jest (lub powinien być) metasystemem względem systemów, które opisuje. Język jest metasystemem niezależnie od tego, kto jest użytkownikiem języka, czy naukowiec badający system, starający się  go poznać i objaśnić, czy handlowiec lub konsument zawierający konkretne transakcje gospodarcze.

(...)

2.3.5. Metajęzyk i metainformacja  ....... 151

Informacje zawarte w wiadomościach skonstruowanych w metajęzyku nazywamy metainformacjami.  Metainformacja jest informacją o informacji.

Pojęcie metainformacji jest bardzo pożyteczne w praktyce. Należy ono do fundamentalnych pojęć współczesnej nauki o informacji. Odróżnienie informacji od metainformacji ma zasadnicze znaczenie przy projektowaniu i użytkowaniu systemów informacji i systemów informatycznych. Jego praktyczna użyteczność potwierdza się w szczególności przy tworzeniu złożonych systemów gromadzących wielkie ilości różnorodnych informacji, zwłaszcza rozproszonych.
     Dla sprawnego funkcjonowania złożonych systemów informacyjnych niezbędne okazało się budowanie względnie autonomicznych samodzielnych
systemów metainformacyjnych , zawierających informacje  o informacjach zgromadzonych w tych systemach.
     (...)

2.3.6. Języki jednowymiarowy i wielowymiarowy   ....... 153

Mówiąc o języku jako metasystemie względem danego systemu realnego stwierdziliśmy, że między strukturą opisywanego systemu a strukturą języka zachodzą określone relacje. Językiem optymalnym z punktu widzenia odwzorowania systemu byłby taki język, którego struktura byłaby izomorficzna względem systemu realnego, to znaczy każdemu elementowi systemu, każdemu sprzężeniu odpowiadałby oddzielny znak. Tego typu zależności występują tylko w przypadku języków ikonicznych. Ze względu na specyfikę języków ikonicznych, mogą one dotyczyć tylko pewnych, szczególnych elementów systemu realnego (np. jednego świętego bądź kilku postaci). Język ikoniczny, mimo swych zalet, w wielu systemach informacyjnych jest mało efektywny.
     W systemach społecznych i gospodarczych dominują znaki umowne , czyli symbole, oraz języki wykorzystujące te znaki.
     W zależności od złożoności struktury języka mamy do czynienia z językami sekwencyjnymi, czyli
jednowymiarowymi, lub z językami wielowymiarowymi.
     (...)

2.3.7. Język uniwersalny i język wyspecjalizowany   ....... 156

Język uniwersalny to taki i tylko taki język, który służy określonej zbiorowości użytkowników do opisu wielu różnych systemów, do konstruowania wiadomości obiegających w wielu różnych systemach. (...)

Język wyspecjalizowany lub specjalistyczny to taki i tylko taki język, którego leksyka, semantyka i składnia i – co szczególnie ważne – pragmatyka są dostosowane do konkretnych, zidentyfikowanych, znanych funkcji jakiegoś systemu lub pewnej klasy systemów technicznych, społecznych czy gospodarczych. (...)
                           
2.4. Język optymalny – optymalizacja języka  ......... 159

Czy w ekonomice informacji, w semiotyce ekonomicznej możemy mówić o języku optymalnym? Tak. Jeżeli potrafimy zidentyfikować system społeczno-gospodarczy, to dla takiego systemu możliwe jest zdefiniowanie kryteriów optymalności języka. Nie musi to oznaczać, że potrafimy skonstruować w praktyce język optymalny. Zwłaszcza jeżeli kryteriów optymalności jest wiele, to możliwość skonstruowania optymalnego języka jest mało realna.  Gdy kryteria są nieostre, przeciwstawne lub sprzeczne, wówczas język optymalny dla społeczeństwa, państwa, czy gospodarki jako całości nie może być skonstruowany.

W praktyce języki optymalne istnieją dla pewnych funkcji systemów.
(...)    

2.5. Język formalny i język nieformalny    ......... 160

2.5.1. Język formalny  ....... 160

Przytoczona niżej definicja pojęcia języka formalnego i nieformalnego nie jest definicją ogólną, lecz akcentuje te cechy charakterystyczne formalizacji języka, które są szczególnie ważne w systemach społeczno-gospodarczych.

DEFINICJA
Język J nazywamy
językiem formalnym, jeżeli pola semantyczne znaków w tym języku są na tyle ostre, że wszelkie dopuszczalne w danym języku transformacje wykonywane na sygnałach tych znaków są jednoznaczne i dają w wyniku znaki o ostrych polach semantycznych. Wyniki transformacji są jednoznacznie zdeterminowane w ramach reguł języka. 

     PRZYKŁAD  2.15. ...

2.5.2. Język nieformalny  ....... 161

Pojecie języka nieformalnego jest związane z nieostrością pól semantycznych znaków, reguł syntaktycznych i semantycznych danego języka.

DEFINICJA
Język nieformalny to taki i tylko taki język, którego znaki lub reguły syntaksy, semantyki, pragmatyki mają nieostre pola semantyczne w stopniu uniemożliwiającym przetwarzanie informacji poprzez transformowanie sygnałów (materialnych nośników). Transformacje takie są bowiem niejednoznaczne. Wyniki transformacji nie są i nie mogą być jednoznacznie zdeterminowane w ramach reguł danego języka.

     PRZYKŁAD  2.16.  ...         

2.5.3. Kryptoformalizacja  ....... 162

Zjawisko pozornej formalizacji, na poziomie leksyki i syntaksy, przy nie spełnionych warunkach formalizacji na poziomie semantyki i pragmatyki języka, nazywamy kryptoformalizacją. Jest to zjawisko groźne w skutkach, generujące dezinformacje. Zjawiska kryptoformalizacji nie są obce praktyce działalności gospodarczej. Niektóre regulacje prawne operujące wzorami matematycznymi, np. formuły naliczania odpisów amortyzacyjnych, ulg podatkowych, są skonstruowane w taki sposób, że bez konsultacji (oczywiście płatnej) eksperta nie można ich precyzyjnie zinterpretować.
Kryptoformalizacją dotkniętych jest wiele modeli ekonometrycznych, zwłaszcza modeli makroekonomicznych. Modele takie nadają się tylko do celów dydaktycznych. Ich stosowanie w praktyce jest przyczyną poważnych błędów w polityce gospodarczej.   

2.6. Języki w systemach społeczno-gospodarczych   ......... 162

2.6.1. Język a system społeczno-gospodarczy  ....... 162

Jak wspomniano wyżej, między językami a systemami społeczno-gospodarczymi istnieją następujące relacje:
  język jest metasystemem...
  język jest zewnętrznym systemem...
  język jest zewnętrznym podsystemem...

2.6.2. Język jako metasystem względem systemu społeczno-gospodarczego  ....... 163

Język jako metasystem względem systemu społeczno-gospodarczego spełnia następujące warunki:
1.  W leksyce języka... 
2.  Syntaksa...
3.  Semantyka...
4.  Pragmatyka...

2.6.3. Język jako system zewnętrzny względem systemu społeczno-gospodarczego  ....... 164

Język jako system zewnętrzny względem danego systemu społeczno-ekonomicznego, służy do konstruowania wiadomości o danym systemie, do opisu systemu społecznego lub gospodarczego, ma wszelkie cechy metasystemu, a ponadto:
(...)
 
2.6.4. Język jako zewnętrzny podsystem w systemie społeczno-gospodarczym    ....... 165

Język jako wewnętrzny podsystem w systemie społeczno-gospodarczym spełnia niżej opisane warunki leksykalne, syntaktyczne, semantyczne i pragmatyczne. 

Leksyka

W repertuarze znaków języka jako podsystemu znajdują się znaki odwzorowujące wszystkie elementy, sprzężenia między elementami i stany wyróżnione elementów systemu.
(...)

Syntaksa

Reguły syntaktyczne umożliwiają konstruowanie znaków złożonych i wyrażeń, w szczególności zdań i całych wiadomości, odwzorowujących wszystkie możliwe stany danego systemu społeczno-gospodarczego. Jeżeli język służy do opisu systemu takiego jak przedsiębiorstwo, to reguły syntaktyczne powinny umożliwiać wygenerowanie, za pomocą dostępnego repertuaru znaków, wiadomości opisujących wszystkie zjawiska, zdarzenia lub procesy występujące w przedsiębiorstwie jako
systemie. Nie chodzi więc o to, by język miał służyć do osobistych kontaktów ludzi pracujących w przedsiębiorstwie, ale by stanowił wystarczające narzędzie do podejmowania decyzji, sterowania i oceny działalności przedsiębiorstwa, jego komórek, pracowników, kooperantów, do analizy technologii, badań rynku itd.

Semantyka

Normy semantyczne języków, określające pola semantyczne znaków, wyrażeń, całych wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych, często nie zapewniają pożądanej ostrości pól.  O skutkach nieostrości pól semantycznych...  Innym równie istotnym problemem semantycznym  jest to, że w praktyce wiele norm semantycznych odnosi się tylko do jednego systemu społeczno-gospodarczego, podczas gdy panuje przekonanie, że ten sam język jest wykorzystywany w wielu systemach.

Na przykład w I połowie lat dziewięćdziesiątych wiele krajów opracowywało wskaźniki rozwoju społecznego. Zostały one upowszechnione przez UNDP w ramach ogólnoświatowego programu opracowywania raportów o rozwoju społecznym poszczególnych krajów (Human Development Reports). Ranking krajów przeprowadzony na podstawie tych indeksów wykazał, że w czołówce poziomu rozwoju społecznego znajdują się takie kraje, jak Białoruś oraz młode niepodległe państwa powstałe w części azjatyckiej b. ZSRR – przeżywające długotrwałe kłopoty ekonomiczne i poważne problemy społeczne. Kraje te wyprzedziły wiele zamożnych, ustabilizowanych państw. Nieporozumienie tkwiło w języku.  Formuła HDI  po prostu nie nadawała się do opisu tak różnych systemów ekonomicznych, ponieważ w jej skład wchodziły znaki  ściśle związane ze specyfiką konkretnego kraju. Na przykład liczba obowiązkowych lat nauki w krajach b. ZSRR jest większa niż w bogatych demokracjach zachodnich, gdzie system edukacji nie jest oparty na formalnym obowiązku, lecz na swobodnej decyzji. Podobnie mierniki „wzrostu liczby zachorowań” czy „stanu zdrowia” są w równej – co najmniej – mierze zależne od rzeczywistego stanu zdrowia..., jak i od poziomu opieki medycznej...wykrywalność...

Do znaków, których pola semantyczne są ściśle związane z systemem społecznym lub gospodarczym, należą np. minimum socjalne, poziom ubóstwa, koszty utrzymania, rentowność brutto i netto, wydajność pracy, stopa bezrobocia. Czynione są starania, między innymi przez ONZ, ISO, UE i wiele innych organizacji, aby przynajmniej określić nieprzekraczalne granice dostosowania pól semantycznych znaków języków, które są wykorzystywane przez wiele systemów, do „specyfiki” danego systemu gospodarki (gospodarki narodowej, przedsiębiorstwa regionu).

Pragmatyka

Pragmatyka języków w systemach społeczno-gospodarczych odzwierciedla potrzeby, cele funkcje i interesy użytkowników, zwłaszcza użytkowników zbiorowych. Są to nierzadko interesy sprzeczne. Jednym z elementów gry ekonomicznej jest gra toczona na polu języka.
(...)

2.6.5. Problemy spójności i koordynacji języków w systemie społeczno-gospodarczym  ....... 169

Jak powiedzieliśmy wyżej, język jest systemem znaków.
W systemach społecznych i gospodarczych korzysta się z wielu języków do przekazywania różnych i tych samych informacji.
(...)

2.7. Języki w gospodarce – jeden system czy wiele systemów   ......... 172

W systemach społeczno-gospodarczych wykorzystuje się  wiele różnych języków. Zwykle użytkownicy również posługują się wieloma różnymi językami.
(...)

Przypisy   ........   173
...  ...

Rozdział 3
Rodzaje i funkcje informacji w gospodarce   ......... 177

3.1. Co to jest informacja gospodarcza? ......... 177

3.1.1. Pojecie informacji gospodarczej w języku potocznym ....... 177

W literaturze z zakresu teorii informacji i systemów informacyjnych często sięga się po przykłady z dziedziny gospodarki i informacji gospodarczej. Nie znajdujemy tam jednak klasycznych definicji informacji gospodarczej, które można by uznać za powszechnie zaakceptowane i stosowane. Spotykamy za to wiele określeń  odnoszących się do różnych aspektów informacji i systemów informacyjnych w gospodarce. Spotykamy określenia, bo trudno je nazwać definicjami, które są pożyteczne, mimo, że mało precyzyjne, jak na przykład1: 
  informacja to wiedza obserwatora o systemie ekonomicznym i jego otoczeniu,
  informacja jest treścią ilościowych i jakościowych charakterystyk części składowych systemu ekonomicznego,
  informacja to treść wiadomości o obiekcie gospodarczym niezbędna do rozwiązania danego zadania,
  informacja to treść wiadomości zmniejszająca nieokreśloność sytuacji w systemie ekonomicznym.

Wyrażenie
informacja gospodarcza jest często używane w gospodarce, polityce, w życiu codziennym. Sens tego wyrażenia bywa różny w zależności od tego, kto go używa oraz w jakim kontekście sytuacyjnym i informacyjnym. Gdy pojawia się ono w języku potocznym..., to najczęściej jest ono używane w następujących znaczeniach:

1)  informacja gospodarcza to wszelka informacja o systemach, procesach i zdarzeniach zachodzących w gospodarce jako systemie społeczno-ekonomicznym (kryterium zakresu przedmiotowego informacji),
2)  informacja gospodarcza to wszelka informacja służąca aktywnie ekonomicznym podmiotom (ludziom, przedsiębiorstwom i innym jednostkom organizacyjnym) do podejmowania decyzji gospodarczych (kryterium użytkownika informacji),
3)  informacja gospodarcza to wszelka informacja wykorzystywana do sterowania procesami lub systemami gospodarczymi (kryterium użytkownika informacji),
4)  informacja gospodarcza to informacja obiegająca w systemach gospodarczych, niezbędna do istnienia i funkcjonowania (kryterium funkcji w systemie ekonomicznym),
5)  informacja gospodarcza to informacja to informacja powodująca skutki ekonomiczne (kryterium efektu informacji w systemie ekonomicznym).

Wymienione wyżej klasy informacji gospodarczej zilustrujemy kilkoma przykładami.

Informacja o zjawiskach gospodarczych
Przykładami informacji gospodarczych w pierwszym znaczeniu – informacji o systemie gospodarczym – są dane statystyczne o zjawiskach  oraz systemach makro- i mikroekonomicznych, informacje o kursach walut, informacje giełdowe o kursach akcji, informacje o budżecie państwa, miasta lub gminy.

Informacja do podejmowania decyzji gospodarczych
Informacją ekonomiczną służącą do podejmowania decyzji ekonomicznych może być wszelka informacja, niezależnie od jej treści i formy , która jest przez decydenta wykorzystana do podjęcia takich decyzji. Na przykład  informacja meteorologiczna  o lawinach lub powodziach, informacja medyczna o epidemii cholery albo informacja polityczna o zamachu stanu w kraju turystycznym może skłonić turystów do rezygnacji z przyjazdów , powodując kłopoty ekonomiczne biur podróży, a w przypadku rezygnacji masowych także kłopoty ekonomiczne danego kraju.   

Informacja sterująca w systemach gospodarczych
Przykładami informacji gospodarczych w trzecim znaczeniu, tzn. informacji wykorzystywanych do sterowania procesami lub systemami gospodarczymi, są wszelkie decyzje, polecenia, dyrektywy wpływające na zjawiska i procesy ekonomiczne, na zachowanie się ludzi i jednostek organizacyjnych w gospodarce, tzn. kontrakty i umowy, taryfy i przepisy celne, stawki podatkowe i przepisy podatkowe, polecenia kierowników wydawane podwładnym, harmonogramy produkcyjne, polecenia wypłat, zamówienia na dostawy surowców itp. Informacje te są celowo generowane przez podmioty ekonomiczne lub konkretne osoby po to, by spowodować  odpowiednie zachowanie innych podmiotów lub osób, by uzyskać oczekiwane skutki ekonomiczne w ramach danego systemu społeczno-gospodarczego. Informacje te oddziałują nas podmioty gospodarcze  (osoby fizyczne lub jednostki organizacyjne), wywołując określone zachowania się tych osób w ramach konkretnego systemu społeczno-gospodarczego, np. systemu podatkowego, celnego, przedsiębiorstwa.    

Informacja stanowiąca część systemu gospodarczego
Informacje obiegające w systemach gospodarczych, niezbędne do ich prawidłowego, to wszelkie informacje ewidencyjne, księgowe, rozliczeniowe, kontrolne. Informacje te są zwykle zorganizowane w formie podsystemów funkcjonujących jako integralne części systemów gospodarczych. Powstające i obiegające w nich informacje są zwykle skutkiem podjętych decyzji, narzędziem realizacji decyzji lub produktem procesu ekonomicznego. 

Informacja powodująca skutki gospodarcze
Informacjami powodującymi skutki ekonomiczne mogą być wszelkie informacje, niezależnie od ich treści i formy, których pojawienie się, zmiana lub brak w systemie społecznym, ekonomicznym czy politycznym powoduje skutki gospodarcze. Na przykład zablokowanie nawet na kilka dni obiegu informacji w systemie rozliczeń międzybankowych powoduje dezorganizację gospodarki w skali kraju. Strajk pracowników wypisujących dowody pobrania narzędzi z magazynu w fabryce spowoduje dezorganizację produkcji wciągu kilku godzin. Zbyt wcześnie ujawniona informacja o zamierzonej podwyżce ceł na produkt importowany  spowoduje masowy jego import.

Kryterium wyróżnienia  pięciu  rodzajów informacji ma charakter funkcjonalny. Sama treść informacji ma wtórne znaczenie. Jedna i ta sama informacja może spełniać w systemie gospodarczym jedną lub kilka funkcji. Oznacza to, że ta sama informacja może równocześnie powodować skutki ekonomiczne i stanowić część systemu informacyjnego. Wielofunkcyjność informacji w gospodarce jest zjawiskiem złożonym. Komplikuje ją jeszcze bardziej asymetria informacyjna między nadawcami i odbiorcami informacji. Jej praktyczne skutki nie zawsze są postrzegane i doceniane. Dlatego zjawisko to omawiamy niżej na przykładach.

Różnica między informacją o systemie i informacją decyzyjną polega na tym, że ta pierwsza stwarza możliwości oddziaływania sterującego, a ta druga wywołuje realne efekty ekonomiczne. Jest to zasadnicza różnica w funkcji informacji w systemie społeczno-gospodarczym. 

Pojęcie informacji  gospodarczej w czwartym znaczeniu, czyli informacji wywołującej skutki ekonomiczne oznacza, że informacją gospodarczą może być jakakolwiek informacja, jeżeli jej pojawienie się w jakimkolwiek systemie pociąga za sobą konsekwencje o charakterze ekonomicznym. Może to być informacja z punktu widzenia swej treści par excellence polityczna, medyczna, kulturalna. Oto przykłady (...)

Mówiąc o informacji gospodarczej, mamy więc na uwadze:
  przedmiot odwzorowany (treść dotycząca gospodarki),
  użytkownika informacji (podmiot działający w gospodarce),
  element składowy (systemu gospodarczego),
  funkcje (w systemie ekonomicznym),
   skutki (ekonomiczne).

3.1.2. Informacja gospodarcza a system społeczno-gospodarczy ....... 183

Pojęcie informacji gospodarczej jest związane z pojęciem systemu społeczno gospodarczego. W praktyce mamy do czynienia z różnymi klasami systemów społeczno-gospodarczych. Systemami takim są zarówno pojedynczy pracownik lub konsument, jak i cała gospodarka światowa. Weźmy pod uwagę ten ostatni – gospodarkę światową. Niełatwo wskazać informację, która nie może być zaliczona do informacji gospodarczej w ramach takiego systemu, jak gospodarka światowa. Przecież zarówno informacje meteorologiczne, geograficzne, polityczne, prawne, medyczne, kulturalne, jak i wszelkie inne mogą mieć znaczenie dla gospodarki, w podejmowaniu decyzji ekonomicznych czy zachowaniu się podmiotów gospodarczych. Praktycznie w systemie tym każda informacja może mieć znaczenie gospodarcze.

Dla systemu gospodarczego – indywidualny konsument -  informacją gospodarczą może być informacja o rozkładzie jazdy autobusów lub o czasie dojazdu samochodem w godzinach szczytu do domu towarowego. Dla przedsiębiorcy  - producenta ozdób choinkowych  lub eksportera żywności – informacje zaliczane do antropologii społecznej i kultury: o religii, o zwyczajach i kulturze danego narodu, regionu lub kraju, mogą mieć zasadnicze znaczenie przy wyborze kierunków eksportu i skali produkcji.

W opracowaniach encyklopedycznych pojecie informacji gospodarczej definiuje sił na ogół przez określenie jej przedmiotu, czyli tego, czego informacja ta dotyczy. Łatwo jednak zauważyć, że definicja ograniczona do przedmiotu informacji nie jest wystarczająca. Na przykład określenie: informacja gospodarcza to informacja o procesach produkcji, wymiany i spożycia dóbr materialnych”4 jest niepełne, nie obejmuje bowiem wszystkich informacji, które z przedstawionym wyżej podejściem winniśmy uważać za informację gospodarczą.

Informacja gospodarcza jest ściśle związana z systemem społeczno-gospodarczym, w ramach którego istnieje. Jest jego integralną częścią składową.

Możemy także powiedzieć, że informacja gospodarcza to taka wszelka informacja, której używają podmioty (ludzie, jednostki organizacyjne) do prowadzenia działalności gospodarczej.
Z powyższych określeń wynika, że informacją gospodarczą jest wszelka informacja, która spełnia przynajmniej jeden z poniżej podanych warunków:

1.  Przedmiotem informacji gospodarczej są obiekty, procesy, zdarzenia, czyli zjawiska gospodarcze.
2.  Podmiotem informacji gospodarczej, czyli użytkownikiem, jest podmiot aktywny ekonomicznie, to znaczy prowadzący działalność gospodarczą, podejmujący decyzje ekonomiczne, będący obiektem oddziaływań o charakterze ekonomicznym innych podmiotów społecznych lub gospodarczych.
3.  Informacja gospodarcza jest wyrażona w języku ekonomicznym.
4.  Informacja gospodarcza  powoduje skutki o charakterze gospodarczym.
5.  Informacja gospodarcza to wszelka informacja stanowiąca integralną część systemu gospodarczego.

Analizując powyższe określenia, należy zwrócić uwagę na następujące aspekty:

1.  W pojęciu :informacja gospodarcza” zawierają się zarówno informacje obiegające w systemach ekonomicznych, jak i opisujące te systemy. Informacje opisujące systemy mogą być także informacjami obiegającymi w tych systemach. Nierzadko jednak informacje opisujące dany system istnieją poza tym systemem. Na przykład system informacji statystyki publicznej opisuje zjawiska i procesy społeczno-gospodarcze jako system zewnętrzny względem opisywanych w statystyce zjawisk. Z kolei system księgowości przedsiębiorstwa  opisuje to przedsiębiorstwo, będąc równocześnie jego integralną częścią.

2.  Informacje opisujące systemy informacji gospodarczej, czyli metainformacje, są także informacjami gospodarczymi.  Systemy metainformatyczne zawierające informacje o informacjach gospodarczych są także systemami informacji gospodarczej i powinny być traktowane  jako integralna część gospodarki.

3.  Systemy społeczno gospodarcze są systemami o szczególnej złożoności.  Złożoność ta wynika  z dużej liczby elementów, wielości sprzężeń między nimi, a także z różnorodności stanów, jakie mogą przyjmować elementy systemów  społeczno-gospodarczych i same systemy, oraz z dużej szybkości i częstotliwości zmian.  Liczba klas obiektów, klas sprzężeń, klas stanów wyróżnionych obiektów jest natomiast relatywnie niewielka. Dzięki temu większość wiadomości występujących w systemach informacji gospodarczej możemy sprowadzić do względnie niewielkiej liczby typów wiadomości o dobrze zdefiniowanych powtarzalnych strukturach. Niektóre z tych struktur, wprowadzone decyzjami administracyjnymi, aktami prawnymi bądź powszechnie stosowane z innych powodów, stają się
standardami informacyjnymi.
 
4.  Wiele języków należących do języka ekonomicznego  ma cechy języków wyspecjalizowanych, zorientowanych na generowanie wyłącznie pewnych klas wiadomości. Nie nadają się one i nie powinny być stosowane do generowania innych klas wiadomości niż te, do których są przeznaczone. Są to przede wszystkim języki, których gestorami z mocy prawa są określone organy państwowe, np. oficjalne organy statystyki publicznej...
(nie oznacza to jednak wcale, że pod „parawanem” tych języków można tworzyć „statystyczne brednie”,  w rodzaju choćby opisywanych na mojej stronie „konkretyzacja”.
Anonimus)


5.  Część informacji gospodarczych nie daje się zredukować do typowych wiadomości o dobrze zdefiniowanych strukturach. Są to w szczególności wiadomości wykorzystywane przez podmioty unikalne lub do podejmowania decyzji niepowtarzalnych Dotyczy to przede wszystkim decyzji makroekonomicznych i unikalnych podmiotów je podejmujących (Sejm i Senat, ministerstwa i inne urzędy centralne, Sąd Najwyższy, Najwyższa Izba Kontroli).
[Przypuszczam, że pod kątem reklamy, niemal wszystkie informacje dają się zredukować do „typowej reklamy o dobrze zdefiniowanych strukturach”. Wystarczy znać dobrze odbiorców! Przedmiot reklamy jest mało ważny.  Natomiast z próbami tego samego dla specjalistów, mogą być zasadnicze kłopoty, nawet gdy są to sprawy „pospolite”, a nie „unikalne”.
Anonimus].
 

6.   Jak już wspomniano w rozdz. 2,  wartość i użyteczność informacji gospodarczych  możemy określić tylko w odniesieniu do konkretnych użytkowników i ich sytuacji decyzyjnych. W systemach społeczno-gospodarczych istnieją wiadomości nie powiązane z konkretnymi sytuacjami decyzyjnymi i z konkretnymi odbiorcami – finalnymi użytkownikami informacji. Dotyczy to zdecydowanej większości informacji tworzących zasoby informacyjne tych systemów. Powiązanie informacji  z decyzją następuje tylko w pewnej chwili, w momencie gdy jakiś obiekt gospodarczy podejmuje decyzję. Z tego wynika, że dla większości informacji gospodarczych, zwłaszcza mających postać zasobów informacyjnych, nie będziemy w stanie ocenić ilości, wartości i jakości informacji w powiązaniu z konkretnymi sytuacjami decyzyjnymi.
(Czemu zaraz w powiązaniu, a nie najpierw oddzielnie ocenić jakość informacji i oddzielnie jakość decyzji, a dopiero później spróbować łączyć/konfrontować jedno z drugim?  Przecież decydent mógł informacji w ogóle nie przeczytać, mógł ją zignorować, zapomnieć, nie zrozumieć. Mógł mieć też sporo różnych wzajemnie się wykluczających informacji. Może w ogóle ma zwyczaj kierowania się intuicją, „nosem” itp., a nie oficjalnymi informacjami.  Może z góry wiadomo, że konkretny sformalizowany system informacyjny bardzo często serwuje informacje zniekształcone, tendencyjne i w ogóle nie bardzo można na nim polegać itp. Może to wszystko razem, i z osobna,  nie do końca dzieje się prawidłowo? Samo życie!
Anonimus)
 
Tak się dzieje nawet wtedy, gdy jakaś informacja jest wykorzystywana do podjęcia decyzji nie wprost, przez podstawienie jej do algorytmu decyzyjnego, lecz w ten sposób, że decydent dysponuje wiedzą, nagromadzoną nierzadko przez wiele lat, często przetworzoną, zmodyfikowaną, i na jej podstawie podejmuje decyzje. Potrzebne są więc metody określania ilości, wartości, użyteczności i jakości informacji gospodarczej również w oderwaniu od konkretnych sytuacji decyzyjnych. Takich podejść znane teorie informacji nie proponują.*

* I chyba słusznie, bo to jest praktycznie niewykonalne. Naturalnie, abstrahując od haseł.
Anonimus
   

Inne uwagi do 3.1.1.  i  3.1.2.

Zachodzi pewna różnica pomiędzy „informacją gospodarczą”  (ze względu na treść, tytuł, główny kontekst itp.), a każdą inną informacją, która także, obok innych znaczeń,  może mieć również i znaczenie gospodarcze.
Chodzi tu nie tylko o  względy formalne,  gdzie i jak taką „inną informację” w konkretnym systemie informacyjnym zakwalifikować, ale także, po prostu, o wyczucie taktu, przyzwoitości, niestosowności, śmieszności itp. Chyba nie trzeba tego uzasadniać  ani dawać przykładów. 
Autor ma rację: faktycznie trudno znaleźć informację, która by nie miała także  znaczenia gospodarczego; ale chyba, pod kątem systematyzacji i nazewnictwa, trzeba to jakoś inaczej niż „informacja gospodarcza” zakwalifikować. Jak?  W konkretnych sytuacjach, przeważnie mało kto ma jakiekolwiek z tym problemy (inna rzecz – z wartością merytoryczną informacji). A tak ogólnie?  - Wymyślić jakąś nową definicję można..., może nawet coś by to komuś dało pod kątem zastanowienia się nad budową konkretnych systemów informacyjnych.
Do tematu zamierzam powrócić. 
Anonimus 

3.2. Rodzaje informacji gospodarczej ......... 189

3.2.1. Informacja faktograficzna ....... 189

Informacja faktograficzna w systemach społeczno-gospodarczych to taka i tylko taka informacja, która odwzorowuje wyróżnione stany obiektów, procesów lub zdarzeń. Wiadomość o takim stanie nazywamy faktem6. Fakt jako wiadomość zawierającą pewną informację o stanie wyróżnionym obiektu, procesu lub zdarzenia możemy przedstawić w postaci trójki uporządkowanej:
(O, C, W)),
gdzie:
O  -  nazwa obiektu,
C  -  nazwa cechy obiektu,
W  -  wartość cechy obiektu.   
...
Informacja faktograficzna, czyli informacja o faktach, może dotyczyć zarówno przeszłości, teraźniejszości, jak i przyszłości. Fakt jest wiadomością o dobrze zdefiniowanej strukturze, w której jednoznacznie określono:
  obiekt,
  cechę obiektu,
  atrybut dotyczący cechy,
  wartość atrybutu,
  czas.
Dla każdej klasy obiektów możemy wyróżnić pewne klasy cech.
... 
3.2.2. Informacja techniczna ....... 193

Informacja techniczna to taka i tylko taka informacja faktograficzna, która odnosi się do obiektów technicznych, czyli taka, której obiektem w modelu faktu jest obiekt techniczny: wyrób, surowiec, maszyna, budowla, proces technologiczny.
(...)
3.2.3. Informacja techniczno-ekonomiczna ....... 194

Faktograficzna informacja techniczno-ekonomiczna to wszelka informacja faktograficzna, której obiektami są obiekty techniczne, ale przedmiotami czyli cechami i atrybutami, są charakterystyki ekonomiczne...
Wyróżnia się  następujące rodzaje informacji techniczno-ekonomicznych:
1.  
Normy techniczno-ekonomiczne występujące najczęściej w formie wskaźników normatywnych opartych na technologicznych charakterystykach danego wyrobu, procesu technologicznego, usługi, np. zużycie energii lub surowców na jednostkę wyrobu, normy strat, odpadów przemysłowych, normy pracochłonności, normy zużycia energii na jednostkę czasu pracy urządzenia.
2. 
Taryfy odnoszące się do konkretnych wyrobów, usług, pracowników o określonych kwalifikacjach, np. taryfy kolejowe, stawki celne, stawki podatkowe, stawki płac.
3. 
Statystyczne wskaźniki techniczno-ekonomiczne odnoszące się nie tyle do konkretnego obiektu technicznego (wyrobu, linii technologicznej), ile do podmiotu gospodarczego lub obiektu ekonomicznego: przedsiębiorstwa, zadania inwestycyjnego, placu budowy, kontraktu, przedsięwzięcia gospodarczego. Statystyczne wskaźniki techniczno-ekonomiczne informują o rzeczywistych, wynikowych parametrach techniczno-ekonomicznych związanych z konkretnymi wyrobami, usługami, procesami technologicznymi, występującymi w ramach obiektów o charakterze ekonomicznym, jak przedsiębiorstwo czy zadanie inwestycyjne. Przykładami takich wskaźników są: wynikowy statystyczny wskaźnik zużycia cementu i kruszywa na wyprodukowanie  1 m3 betonu..., wydajność linii technologicznej...
4. 
Statystyczne dane techniczno-ekonomiczne, czyli statystyczne informacje techniczno-ekonomiczne odnoszące się do podmiotów gospodarczych jako obiektów informacji faktograficznej, np. produkcja danego przedsiębiorstwa mierzona ilością wyrobów..., zużycie energii elektrycznej..., zużycie paliw...

Informacje te są bardzo ważne...  Obiekty, zdarzenia i procesy techniczne są bowiem podstawą procesów ekonomicznych sensu stricto. Na nich opierają się wszystkie inne informacje ekonomiczne.  Opracowanie i stosowanie jednolitych zasad i metod odwzorowania tych informacji jest warunkiem ładu informacyjnego w ramach danego podmiotu gospodarczego, jak i w całej gospodarce.

Na marginesie
Od „głupiego ładu” lepszy jest „mądry nieład”. Nie mam nic przeciwko „ładowi informacyjnemu”, jeśli jest on sensowny, oparty na znajomości rzeczy i dostosowany do odbiorców.  Informacja ekonomiczna w gospodarce „centralnie sterowanej” była właśnie klasycznym przykładem „ładu”, powiedzmy,  „niezbyt mądrego”, w znacznej mierze dezinformującego w całym majestacie sztuki ekonomicznej. Stąd też jej gorsza efektywność w porównaniu do gospodarki rynkowej, opartej mniej na jednolitych zasadach, a bardziej na indywidualnym rozumie ludzi.
Indywidualny rozum w tworzeniu informacji ekonomicznej można wspomóc, odpowiednio łącząc wiedzę ogólną z interdyscyplinarną wiedzą szczegółową. Wymaga to jednak „małej rewolucji” w samych naukach ekonomicznych. Póki co, chyba lepiej  jednak na „informacyjnym ładzie” zbytnio nie polegać.   
Anonimus


3.2.4. Informacje ekonomiczne sensu stricto ....... 196

Informacje ekonomiczne sensu stricto to wszelkie informacje, których obiektami (podmiotami) są złożone obiekty ekonomiczne lub kategorie ekonomiczne (przedsiębiorstwo lub zbiór przedsiębiorstw, branża gospodarki narodowej, region, gospodarka narodowa jako całość), a cechami są mierniki kategorii ekonomicznych mierzone na tych obiektach.

Na przykład  dla obiektu „przedsiębiorstwo” informacjami ekonomicznymi będą takie dane, jak „wartość produkcji przedsiębiorstwa w cenach fabrycznych w ciągu kwartału, wartość środków trwałych..., miesięczne wypłaty wynagrodzeń..., należne podatki i składki..., rentowność, zysk, zyskowność, zaciągnięte kredyty.

Dla obiektu „gospodarka narodowa” informacjami ekonomicznymi  (sensu stricto) będą takie informacje, jak: PKB, spożycie, akumulacja, deficyt budżetowy budżetu centralnego planowany na rok 2XXX, tenże deficyt budżetowy faktycznie „wykonany”, stopa bezrobocia, liczba pracujących, wartości obrotów w handlu zagranicznym w imporcie i w eksporcie według krajów i nomenklatury wyrobów handlu zagranicznego CN.
 
3.2.5. Relacje między różnymi rodzajami gospodarczej informacji faktograficznej  ....... 197

Rozróżnienie miedzy wymienionymi wyżej trzema rodzajami faktograficznej informacji w gospodarce, tzn. informacjami technicznymi, informacjami techniczno-ekonomicznymi oraz informacjami ekonomicznymi, jest wystarczające, precyzyjne i użyteczne praktycznie.
1.  Informacje techniczne powstają w wyniku pomiaru wybranych cech procesów technologicznych, produkcyjnych. 
2.  W systemach gospodarczych, których podstawowymi funkcjami są wymiana i podział wytworzonych dóbr i usług, informacjami dominującymi w kontaktach między podmiotami gospodarczymi są   informacje techniczno-ekonomiczne i ekonomiczne.
3.  (...)  Na szczeblu makroekonomicznym dominuje informacja ekonomiczna.
4.  W systemach gospodarczych informacjami pierwotnymi są informacje techniczne oraz informacje techniczno-ekonomiczne...
5.  Informacja ekonomiczna sensu stricto jest zawsze informacją wtórną...
6.  Każdy z rodzajów informacji gospodarczej jest wyrażany w innym rodzaju języka.   (...)
7.  Proces przekształcania informacji technicznej na techniczno-ekonomiczną lub ekonomiczną sensu stricto... jest procesem translacji. 
8.  W praktyce mamy do czynienia z poważnymi ograniczeniami możliwości dokładnej translacji między informacjami technicznymi, techniczno-ekonomicznymi i informacjami ekonomicznymi
sensu stricto. Dlatego wiele instytucji zaangażowanych jest w prace mające na celu wprowadzenie pewnych wspólnych elementów językowych do różnych języków służących do odwzorowywania informacji gospodarczej oraz zapewnienie minimalnego poziomu spójności między tymi językami. Przykładami mogą być: spójne systemy klasyfikacji i nomenklatur stosowane na poziomie procesów produkcyjnych (kod kreskowy EAN, kody towarowo-materiałowe KTM, wykazy stanowisk pracy), ...
9.  Rzeczywiste sterowanie realnymi procesami ekonomicznymi oraz produkcyjnymi jest dokonywane za pomocą informacji technicznych. Podejmowanie jednostkowych decyzji ekonomicznych dotyczących produkcji, kupna, sprzedaży i innych operacji rynkowych jest dokonywane w językach i za pomocą informacji technicznych oraz techniczno-ekonomicznych.
...

3.3. Informacja mikroekonomiczna i makroekonomiczna ......... 199
3.3.1. Mikro czy makro – przedmiot czy podmiot ....... 199
Rozróżnienie między informacją mikroekonomiczną a makroekonomiczną nie jest przejrzyste w teorii i praktyce.
(...) 
3.3.2. Informacje mikro- i makroekonomiczne jako kategorie semiotyczne ....... 200
Pożytecznym kryterium odróżnienia informacji mikroekonomicznych od makroekonomicznych  jest język.
(...)
3.3.3. Pragmatyka języków informacji mikro- i makroekonomicznej  ....... 205
Rozróżnienie między  informacją mikroekonomiczną a informacją makroekonomiczną nie jest bynajmniej problemem teoretycznym, ale zagadnieniem o dużej doniosłości praktycznej.
(...)
3.4. Agregacja i dezagregacja ......... 208

3.4.1. Informacja jednostkowa; dane jednostkowe ....... 208
Informacja jednostkowa to taka i tylko taka informacja, która opisuje pojedynczy, czyli jednostkowy obiekt, proces, zdarzenie. Informacja jednostkowa jest informacją faktograficzną odnoszącą się do konkretnego faktu. Może to być fakt techniczny, ekonomiczny, społeczny. Pojęcie jednostkowego obiektu, zdarzenia lub procesu jest zawsze definiowane w ramach konkretnego zdefiniowanego systemu informacyjnego. Aby zatem zdefiniować, czy jakiś obiekt jest obiektem jednostkowym, musimy wcześniej dobrze zdefiniować system informacyjny, w ramach którego istnieje informacja o obiekcie. Na przykład w systemie informacyjnym przedsiębiorstwa faktami: obiektem, procesem lub zdarzeniem jednostkowym będą pracownik, maszyna, środek trwały, wyrób, surowiec, transakcja sprzedaży, zamówienie.
(...)
3.4.2. Procesy agregacji; informacja zagregowana  ....... 209
Informacja zagregowana to wszelka informacja odnosząca się do wieloelementowych zbiorów obiektów jednostkowych lub wieloelementowych zbiorów cech tych obiektów. Informacja zagregowana powstaje w wyniku przekształcenia danych informacji jednostkowych  według pewnego algorytmu agregacji.
Wyróżniamy następujące rodzaje agregacji:
  agregacja w przestrzeni obiektów,
  agregacja w przestrzeni cech (atrybutów) obiektów,
  agregacja w przestrzeniach obiektów i cech,
  agregacja przez sumowanie,
  agregacja przez transformację algorytmiczną,
  agregacja przez translację.
(...)
3.4.3. Aktualność informacji; dezaktualizacja informacji  ....... 218
Informacja retrospektywna dotyczy przeszłych wartości cech obiektów, zdarzeń, procesów względem (punktu) lub przedziału czasu, w którym informacje są użytkowane.
Informacja prospektywna to taka i tylko taka informacja, która dotyczy przyszłych wartości cech obiektów, zdarzeń, procesów.
Informacja aktualna...
(...)

3.5. Funkcje wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych ......... 221

3.5.1. Podstawowe funkcje wiadomości w systemach społeczno-gospodarczych ....... 221

Wiadomości w systemach społecznych i gospodarczych spełniają cztery podstawowe funkcje:
   funkcję informacyjną,
   funkcję decyzyjną,
   funkcję sterowania,
   funkcję konsumpcyjną.

Każda z wymienionych wyżej funkcji stawia wiadomościom inne wymagania co do:
   treści informacji,
   formy (struktury wiadomości),
   nośnika materialnego informacji,
   organizacji systemu informacyjnego.

3.5.2. Funkcja informacyjna ....... 221

Funkcja informacyjna wiadomości w systemach społecznych i gospodarczych polega na odwzorowaniu rzeczywistości w formie informacji i tworzenie zasobów wiedzy.
...
3.5.3 Funkcja decyzyjna ....... 229

Funkcja decyzyjna wiadomości polega na dostarczeniu decydentowi informacji niezbędnych do podjęcia przez niego decyzji.
...
Luki informacyjne , brak pełnej informacji w procesie podejmowania decyzji, powodują, że informacje niepełną przyjmuje się jako wystarczającą albo uzupełnia się luki informacyjne informacjami nierelewantnymi, które decydent uznaje za relewantne (np. informacje nie sprawdzone, subiektywne szacunki dokonywane na wątpliwych podstawach). Jest to  z częstych przyczyn błędów w podejmowaniu decyzji.
...
Decydent powinien umieć  korzystać z informacji i z usług informacyjnych. A do tego potrzebna jest wiedza o informacji i o systemach informacyjnych. We współczesnych  gospodarkach rynkowych wiedza o informacji, o systemach informacyjnych należy do podstawowego zakresu wiedzy każdego decydenta. Mimo że fakt ten wydaje się oczywisty, wyższe uczelnie i inne instytucje dopiero zaczynają włączać te tematykę do swoich programów.

Uwagi
Obok „luk informacyjnych”, jedną z częstych przyczyn  błędów w podejmowaniu decyzji, jest niezamierzona dezinformacja 
(informacja fałszywa jest gorsza od żadnej, tym gorsza, im bardziej rutynowo prawdopodobna). Nie ma z nią (chyba) poważniejszych problemów w informacjach typu technicznego, czysto ewidencyjnego a nawet prawnego, ale są poważne problemy w informacjach typu ekonomicznego. Po prostu: z jednej strony złożoność zagadnień, z drugiej słabość merytorycznych rozwiązań, no i z reguły skutki nie są natychmiastowe, a jak już są, to i tak są zasadnicze problemy z ustaleniem, co właściwie je spowodowało. Przykładami można „sypać jak z rękawa, ”  poczynając od  „w pełni wiarygodnej rachunkowości”, na której danych głównie opiera się „informacja ekonomiczna” w swoich przetworzeniach i prezentacji, poprzez nieodpowiednio rozpoznaną ekonomikę branżową, a skończywszy na przeróżnych uwarunkowaniach wewnętrznych i zewnętrznych. .
Decydent, oczywiście, powinien umieć korzystać z informacji, oczywiście potrzebna jest mu do tego wiedza o systemach informacyjnych, ale, zdecydowanie na pierwszym miejscu (tak przynajmniej sądzę) decydent przede wszystkim powinien umieć być fachowym decydentem a jednocześnie informacja musi być prawidłowa.  I chyba to jest głównym problemem „funkcji decyzyjnej”.
Anonimus


3.5.4. Funkcja sterująca ....... 231

Funkcja sterująca wiadomości w systemie społeczno-gospodarczym polega na tym, że wiadomość przekazana odbiorcy wywołuje określone zachowanie.
...
3.5.5. Funkcja konsumpcyjna ....... 237

Informacja w społeczeństwie i gospodarce pełni funkcję dobra konsumpcyjnego. (...)
Dominacja konsumpcyjnej funkcji wiadomości oznacza, że pozostałe, zwłaszcza funkcja informacyjna, czyli odwzorowania rzeczywistości,  stają się nieistotne. (...)
     Na rynku środków masowego przekazu dominuje przede wszystkim funkcja konsumpcyjna informacji. (...)
     Zostały wykształcone specjalne formy wiadomości zawierające informację przeznaczoną do konsumpcji. do ich generowania stosuje się specyficzne metody selekcji i opracowywania informacji, specjalne języki. Celem takiego „preparowania” informacji przeznaczonej dla konsumpcji jest minimalizacja wysiłku konsumenta, czyli odbiorcy i użytkownika informacji.
     (...)     

Przypisy   ........   239
...  ...

Rozdział 4
Informacja jako kategoria ekonomiczna   .........  241

4.1. Specyfikacja aspektów informacji jako kategorii ekonomicznej w otwartej gospodarce rynkowej  .........  241

Informacja jako kategoria ekonomiczna stanowi podstawę ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej.  W rozdziale tym zajmiemy się omówieniem różnych aspektów informacji we współczesnej gospodarce...

Rynek informacyjny, jak każdy rynek, obejmuje procesy produkcji, wymiany i konsumpcji informacji. Procesy te nazywamy procesami informacyjnymi. Są to z jednej strony procesy semiotyczne, a z drugiej procesy technologiczne.
...

4.2. Informacja jako zasób ekonomiczny  .........  243

4.2.1. Metodyczne problemy definicji informacji jako zasobu ekonomicznego w gospodarce w świetle rachunków narodowych ....... 243

We współczesnej gospodarce o potencjale ekonomicznym i możliwościach rozwojowych współdecyduje informacja postrzegana jako zasób ekonomiczny.
...
4.2.2. Rodzaje informacyjnych zasobów ekonomicznych w gospodarce ....... 247

Zasób informacyjny jako zasób ekonomiczny jest zbiorem różnych rodzajów informacji, które spełniają różne funkcje w społeczeństwie i gospodarce.  Możemy wyróżnić następujące rodzaje zasobów informacyjnych:
  kwalifikacje zawodowe,
  infrastrukturalne zbiory informacji,
  infrastrukturalne systemy informacyjne państwa i organizacji ponadpaństwowych,
  zasoby informacyjne podmiotów społecznych i gospodarczych,
  zasoby informacyjne podmiotów tworzących sektor informacyjny gospodarki narodowej.

4.2.3. Wiedza ogólna ....... 248

Podstawowym społecznym zasobem informacyjnym jest wiedza posiadana przez członków społeczeństwa. 
Wiedza ogólna poszczególnych ludzi, grup społecznych i zawodowych, wreszcie całego społeczeństwa powstaje przede wszystkim w wyniku procesów wychowawczych w rodzinach oraz procesów edukacyjnych.

Innym ważnym źródłem informacji tworzącej zasoby wiedzy ogólnej są infrastrukturalne systemy informacyjne, zwłaszcza środki masowej informacji, które także powinny spełniać, a w niektórych dziedzinach przede wszystkim, funkcję edukacyjną, współuczestnicząc w procesie edukacji społeczeństwa. W Polsce funkcja edukacyjna jest spełniana przez mass media w niewielkim, a do tego malejącym stopniu.
(...)
4.2.4. Kwalifikacje zawodowe ....... 251

Ważnym zasobem informacyjnym gospodarki narodowej są kwalifikacje zawodowe.
Kwalifikacje zawodowe możemy klasyfikować według kryteriów sposobu ich powstawania, treści informacji oraz poziomu. Według kryterium sposobu powstawania możemy wyróżnić następujące klasy:

1)  kwalifikacje zawodowe uzyskiwane w procesie kształcenia w ramach systemu edukacji narodowej...
2)  kwalifikacje zawodowe uzyskiwane w wyniku szkolenia i kształcenia pracowników lub w ramach innych szkoleń poza zorganizowanym systemem edukacji...
3)  kwalifikacje zawodowe nabywane w trakcie pracy zawodowej (należy do nich między innymi doświadczenie zawodowe),
4)  kwalifikacje zawodowe użyteczne w pracy zawodowej nabywane poza systemem edukacji, szkolenia i pracą zawodową (np. samokształcenie...).

(...)  Badanie kwalifikacji zawodowych jako zasobu ekonomicznego jest ważnym elementem polityki ekonomicznej. Badanie, prognozowanie potrzeb gospodarki narodowej na zasoby kwalifikacji zawodowych jako zasób informacyjny jest problemem badawczym ekonomiki informacji.

4.2.5. Zasoby informacyjne zorganizowane w formie zbiorów informacji i baz danych ....... 254

Przez zasoby informacyjne gospodarki w formie zbiorów informacji i baz danych rozumiemy:
a) zasoby informacyjne systemów tworzących infrastrukturę informacyjną państwa i gospodarki,
b)  zasoby informacyjne tworzone w ramach innych systemów...

Infrastrukturalne zasoby informacyjne państwa  są tworzone w ramach następujących grup systemów informacyjnych:
1.  Państwowe systemy zasobów archiwalnych...
2.  Zasoby informacyjne podmiotów gospodarczych, administracji, ...
3.  Zasoby informacyjne ogólnokrajowych rejestrów i innych autonomicznych systemów...
4.  Zasoby informacyjne systemu edukacji narodowej i nauki...  

4.2.6. Infrastrukturalne systemy informacyjne jako zasób ekonomiczny ....... 256

Dla wiedzy jako zasobu ekonomicznego duże znaczenie mają infrastrukturalne systemy informacyjne.
...
4.2.7. Zasoby informacyjne podmiotów społecznych i gospodarczych ....... 260

Własne zasoby informacyjne podmiotów gospodarczych stanowią także informacyjny zasób ekonomiczny.
...
4.2.8. Problemy gospodarowania informacją jako zasobem ekonomicznym w regulowanej otwartej gospodarce rynkowej  ....... 261

W regulowanej gospodarce rynkowej, w warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych umożliwiających dostęp do informacji i transfer informacji w skali globalnej, gospodarowanie zasobami informacyjnymi kraju i gospodarki narodowej wymaga specjalnych instrumentów.
...
4.3. Informacja jako dobro publiczne  .........  264

4.3.1. Specyfika informacji jako ekonomicznego dobra publicznego ....... 264

Każdy system społeczny i ekonomiczny potrzebuje pewnego zakresu informacji, która powinna być powszechnie dostępna każdemu podmiotowi społecznemu i gospodarczemu. Dla użytkowników ten zakres informacji stanowi dobro publiczne, dostępne w sposób nieograniczony. Ten zakres informacji daje się zidentyfikować dla każdego obszaru działalności społecznej i ekonomicznej.

Informacja jest – naszym zdaniem – dobrem publicznym także wówczas, gdy dostęp do niej wiąże się z pewnymi kosztami, których celem jest wyłącznie eliminowanie bezzasadnego korzystania z informacji.

Jeżeli jednak do tego, by użytkownik mógł uzyskać dostęp do informacji rzekomo bezpłatnej i mógł z niej korzystać, niezbędne jest poniesienie przez niego kosztów ekonomicznie znaczących, to taka informacja nie jest dobrem publicznym. I tak na przykład w Polsce w chwili obecnej nie możemy uznać za dobro publiczne informacji dostępnych nieodpłatnie w Internecie. Korzystanie z tych informacji wiąże się bowiem ze znacznymi, w warunkach polskich, kosztami dostępu do Internetu i opłatami za usługi telekomunikacyjne.

(...)  

4.3.2. Rola państwa w kształtowaniu informacji jako dobra publicznego ....... 267

Nowoczesne, dobrze zorganizowane państwo określa w odpowiednich przepisach prawnych informacje, jakie powinny dla obywatela stanowić dobro publiczne.

Informacja jako dobro publiczne dla użytkownika to przede wszystkim:
a)  bazowy zakres edukacji dzieci i młodzieży...
b)  podstawowa informacja prawna i organizacyjna...
c)  podstawowa informacja polityczna, społeczna i ekonomiczna...
d)  informacja techniczna, ekologiczna, komunalna itd. ...
e)  informacja kulturalna i naukowa...

Podstawowymi instrumentami dostarczania informacji jako dobra publicznego są infrastrukturalne systemy informacyjne. Różne są też formy udostępniania informacji jako dobra publicznego. Na przykład w wielu krajach jest bezpłatne szkolnictwo podstawowe i średnie, a w niektórych także i szkolnictwo wyższe. Za standard w wielu krajach przyjęto udostępnianie informacji naukowych i kulturalnych poprzez utrzymywanie sieci bezpłatnych bibliotek publicznych. Informacje polityczne, społeczne, ekonomiczne, naukowe i kulturalne są w nich dostarczane za pomocą środków masowego przekazu jako dobra publiczne.  
...
4.3.3. Informacja jako dobro publiczne w warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych ....... 269

W miarę rozwoju technologii informacyjnych oraz wzrostu gospodarczego zakres informacji stanowiących dla użytkownika dobro publiczne rośnie.  Państwa coraz szerzej angażują się w tworzenie i utrzymywanie informacyjnych systemów infrastrukturalnych, których jedną z ważnych funkcji, a nierzadko podstawową, jest generowanie i udostępnianie wszelkim potencjalnym użytkownikom informacji jako dobra publicznego. Koszty tej działalności są finansowane ze środków publicznych.

Przy ogólnym rozszerzaniu się zakresu informacji dostępnych jako dobro publiczne obserwujemy jednak i tendencję odwrotną – komercjalizacji udostępniania informacji wcześniej powszechnie dostępnych.   
(...)
  
4.3.4. Informacja jako dobro publiczne – warunek gospodarki rynkowej ....... 270

Jedną z podstawowych cech współczesnej gospodarki rynkowej, a równocześnie warunkiem funkcjonowania rynku w sytuacji postępującej internacjonalizacji i globalizacji jest jednakowy dostęp wszystkich podmiotów gospodarczych do określonego zakresu informacji. Aby współczesna gospodarka mogła prawidłowo funkcjonować, aby podmioty gospodarcze mogły zachowywać się racjonalnie, pewien wcale nie mały zakres informacji jest generowany i udostępniany jako dobro publiczne wszystkim potencjalnym użytkownikom. 
(...)
  
4.4. Informacja jako czynnik wytwórczy .........  271

We współczesnej gospodarce znaczenie informacji jako czynnika wytwórczego jest decydujące dla rozwoju społecznego i ekonomicznego. Decydujący wpływ informacji na rozwój społeczny i gospodarczy jest widoczny zwłaszcza w długim okresie.  Obecnie zasoby informacyjne społeczeństwa, a nie bogactwa naturalne, przesądzają o pozycji ekonomicznej danej gospodarki narodowej.

Informacja jest długookresowym czynnikiem wzrostu gospodarczego. Specyfiką informacji jest to, że w krótkim okresie stanowi ona warunek determinujący możliwości wykorzystania innych czynników wytwórczych.

Na marginesie
Gdyby tak w Polsce odkryto jeszcze olbrzymie złoża ropy naftowej, uranu, diamentów itp., w dodatku łatwo dostępne, to...  nie wiem, co by z tego wynikło, nawet dla naszych zasobów informacyjnych.
Poważnie. Skojarzeniowe przyk
łady: Japonia, Rosja, USA,  Arabia Saudyjska, Irak, Kongo.
Anonimus).
  

Przyczyną tego, że w teorii ekonomii informacja nie była explicite uwzględniana jako czynnik wytwórczy obok pracy, kapitału i zasobów materialnych, były trudności z jej mierzeniem.  Obecnie także nie mamy powszechnie uznanych i łatwych do zastosowania w praktyce miar informacji jako czynnika wytwórczego. W szczególności nie ma teoretycznych podstaw kwantyfikacji i pomiaru wpływu informacji jako czynnika wytwórczego na podstawowe mierniki rozwoju gospodarczego kraju.  Jest to luka  we współczesnych teoriach ekonomii. Jej wypełnienie, zaproponowanie miar informacji, które umożliwią budowanie modeli procesów i systemów gospodarczych, w których informacja byłaby  ujmowana explicite jako jeden z czynników wytwórczych, jest zadaniem ekonomiki informacji jako ekonomiki szczegółowej i ważnym tematem dalszych badań. 

Informacja jest długookresowym czynnikiem wzrostu gospodarczego. Specyfiką informacji jest to, że w krótkim okresie stanowi ona warunek determinujący możliwości wykorzystania innych czynników wytwórczych. 

We współczesnej makroekonomii przyjmuje się, że czynnikami wzrostu gospodarczego są:
  praca    ludzie gotowi do podjęcia pracy,
  kapitał    wyposażenie, infrastruktura i inne urządzenia produkcyjne,
  technologia – wiedza o tym, jak wykorzystać prace i kapitał do wytwarzania towarów i usług13,   
  ziemia, surowce14

Podejście takie „ukrywa” informację jako cechę jakościową pracy i technologii. (...)

Proponuję, aby do funkcji produkcji wprowadzić informację jako kolejny, piąty czynnik produkcji.

(...)

Uwagi
Tematy  „jak morze”. W konkretnych sprawach „wycena wartości informacji” nie jest sprawą specjalnie trudną. Nie zawsze też potrzebną.  Z reguły sprawia poważniejsze kłopoty tylko tym, którzy zbyt dobrze nie orientują się w danych zagadnieniach merytorycznych.
Natomiast chcąc to uogólnić, wprowadzi
ć jakieś ujednolicone zasady powszechnie obowiązujące,  wg mnie – sprawa beznadziejna. Można jedynie zbiurokratyzować.
Zbiurokratyzowanie nie zawsze musi być złe. W socjalizmie np. dzięki niemu  można było łatwiej  rozwijać tzw. „statystyczne efekty”, bez których o wiele trudniej byłoby przedsiębiorstwom przeżyć odgórne rozliczenia.
Współcześnie, można by przemyśleć, jak dzięki temu zwiększyć „statystycznie”  PKB. Niby niewiele, ale zawsze, przynajmniej politykom mogłoby się czasami przydać.
Anonimus

4.5. Informacja jako produkt  .........  274

4.5.1. Informacja jako efekt informacyjnego procesu produkcji ....... 274

We współczesnych systemach ekonomicznych, w warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych informacja jest generowana, gromadzona, przechowywana i udostępniana w wyniku procesów mających wszelkie cechy procesów produkcyjnych.

Ekonomista może i powinien badać procesy informacyjne w gospodarce z czterech różnych punktów widzenia. Procesy informacyjne powinniśmy postrzegać jako procesy:
-   semiotyczne,
-   społeczne,
-   ekonomiczne,
-   techniczno-organizacyjne.

Procesy i systemy informacyjne w gospodarce są badane, projektowane i eksploatowane głównie przez informatyków.
...
Informatyka wypracowała metody i narzędzia służące do projektowania, wdrażania i eksploatacji systemów informatycznych. Agresywna promocja tych narzędzi i metod przez komercyjnych producentów sprzętu informatycznego i oprogramowania powoduje, że użytkownicy finalni często mylnie są przekonani, że sprawny system informacyjny można zaprojektować wyłącznie za pomocą metod i narzędzi  informatycznych. Firmy oferujące usługi informatyczne, projektowanie, oprogramowanie i wdrażanie systemów informatycznych nie wyprowadzają ich z błędu.  Wręcz przeciwnie, starają utwierdzić użytkowników w tym przekonaniu. W przypadku dużych, skomplikowanych systemów informacyjnych ograniczenie instrumentarium metodycznego i technologicznego do narzędzi i metod informatycznych jest prostą drogą do niepowodzenia. Winę za to firma informatyczna zrzuca na użytkownika, na niepełne założenia systemu informatycznego, na zmiany założeń i koncepcji. Użytkownik zlecający realizację systemu informatycznego powinien dobrze identyfikować lukę miedzy między systemem informacyjnym a systemem informatycznym i przewidywać jej konsekwencje.

Model procesu informacyjnego jako procesu produkcyjnego jest abstrakcją metodyczną. Abstrakcja ta stanowi pewne zubożenie widzenia procesów informacyjnych w społeczeństwie i gospodarce. Pomija świadomie wiele istotnych aspektów tych procesów. Jednak dzięki temu zubożeniu możemy sformułować ogólne zasady, jakim powinien odpowiadać sprawny proces informacyjny, oraz wypracować metody i narzędzia ...*

* Sprawa oczywista. Dobrze by jednak było, gdyby ekonomiki szczegółowe, w swoich jeszcze bardziej szczegółowych podsystemach, bardziej szczegółowo, konkretnie, interdyscyplinarnie i mądrze się tym zajęły. Pozostawienie wszystkiego „po staremu”, czyli „na hasła i indywidualne nosy”,  raczej nie wróży nic dobrego.
Anonimus


4.5.2. Proces informacyjny jako proces produkcji ....... 276
 
4.5.2.1.  Specyfikacja funkcji procesu informacyjnego jako procesu produkcji  .........  276

Przez proces informacyjny jako proces produkcji informacji rozumiemy proces, który realizuje następujące funkcje:
-  generowanie informacji (produkcja),
-  gromadzenie informacji (zbieranie),
-  przechowywanie informacji (pamiętanie, magazynowanie, archiwowanie),
-  przekazywanie informacji (transmisja),
-  przetwarzanie informacji (przekształcanie, transformacja),
-  udostępnianie informacji (upowszechnianie),
-  interpretacja informacji (translacja na język użytkownika),
-  wykorzystywanie informacji (użytkowanie).

Wszystkie te funkcje są jednak pomocnicze względem funkcji podstawowej, jaką jest upowszechnianie informacji. Niestety w praktyce środki masowego przekazu wykazują „ciągoty” do uznawania za podstawowe innych funkcji, w szczególności funkcji generowania i interpretacji informacji. Prowadzi to do groźnych patologii w życiu społecznym i w gospodarce. Generowanie informacji przez środki masowego przekazu to tzw. fakty prasowe czy fakty medialne, czyli po prostu bezkarnie upowszechniane kłamstwa. Ingerowanie w interpretację informacji pojawia się w podawaniu opinii i komentarzy zamiast faktów*.
... 
* Fakty też można bardzo łatwo przekręcać lub odpowiednio dobierać, stwarzając pozory, że się nic nie komentuje. Można też to czynić także nieświadomie. Zjawisko w psychologii raczej dobrze znane.
Anonimus


4.5.2.2.  Fazy procesu informacyjnego jako procesu produkcji  .........  279

Proces informacyjny składa się z sekwencji faz odpowiadających poszczególnym funkcjom. Pojęcie fazy procesu informacyjnego należy odróżnić od pojęcia funkcji. Mówiąc o fazach procesu informacyjnego, zwracamy uwagę na jego aspekt organizacyjno-techniczny. W każdym procesie informacyjnym wyróżniamy następujące fazy: 

1)  faza generowania informacji,
2)  faza gromadzenia informacji,
3)  faza przechowywania informacji,
4)  faza transmisji informacji, 
5)  faza transformacji informacji,
6)  faza udostępniania informacji,
7)  faza interpretacji informacji,
8)  faza wykorzystywania informacji.

4.5.2.3.  Specyfikacja funkcjonalna procesów informacyjnych  .........  280

W systemach społecznych i gospodarczych mamy do czynienia ze
specjalizacją funkcjonalną procesów informacyjnych. Procesy informacyjne „specjalizują się” w realizacji jednej bądź kilku funkcji.
...  
4.5.3. Specyficzne cechy informacji jako produktu ....... 283

Informacja jest produktem procesu informacyjnego. Jako produkt ma specyficzne cechy różniące ją od innych produktów, czyli wyrobów oraz usług  materialnych i niematerialnych. Oto podstawowe własności informacji jako specyficznego produktu.
...
4.5.4. Proces produkcji informacji jako proces semiotyczny, społeczny, ekonomiczny i organizacyjno-techniczny....... 285

4.5.4.1.  „Warstwy” procesu produkcji informacji w systemie społeczno-gospodarczym   .........  285

Jak powiedzieliśmy wyżej, każdy system społeczno-ekonomiczny postrzega proces produkcji informacji jako:
-  proces semiotyczny,
-  proces społeczny,
-  proces ekonomiczny,
-  proces organizacyjno-techniczny.

4.5.4.2.  Proces produkcji informacji jako proces semiotyczny  .........  286

Przez semiozę, nie wnikając w gnoselogiczne aspekty tego pojęcia, rozumiemy przypisywanie znaczenia znakom danego języka.
Proces semiozy jest więc procesem definiowania treści informacji.
...
4.5.4.3.  Proces produkcji informacji jako proces społeczny  .........  288

Proces produkcji informacji jest procesem społecznym.
Aby można było prawidłowo zaprojektować i eksploatować proces produkcji informacji, koniecznie trzeba zidentyfikować i zdefiniować  funkcje i cele systemu społecznego, z którym dany proces produkcji informacji jest związany...

Oto kilka przykładów wyjaśniających znaczenie powyższych uwag.

Przykład 4.1.
...
Przykład  4.2. 
...
4.5.4.4.  Proces produkcji informacji jako proces ekonomiczny  .........  291

Proces produkcji informacji jako proces ekonomiczny opisują takie kategorie ekonomiczne , jak:
a)  koszty produkcji informacji ...
b)  cena informacji ...
c)  informacja jako zasób ekonomiczny ...
d)  podaż informacji ...
f)  wartość  informacji...

4.5.4.5.  Proces produkcji informacji jako proces organizacyjno-techniczny  .........  291

W warunkach współczesnych technologii informacyjnych proces informacyjny jako proces technologiczno-organizacyjny można utożsamić z pojęciem systemu informatycznego. Dla tak postrzeganego procesu istotne są fazy:
-  gromadzenia informacji,
-  przechowywania informacji,
-  transmisji informacji,
-  transformacji informacji,
-  udostępniania informacji.

Procesami produkcji informacji w ich warstwie organizacyjno-technicznej zajmuje się informatyka.
Wydaje się, że to, co oferują nowoczesne technologie informacyjne, nie jest w pełni wykorzystywane na skutek tego, że relatywnie „w tyle za postępem w warstwie organizacyjno-technologicznej pozostaje rozwój metod i narzędzi wspomagających projektowanie, rozwój i eksploatację procesów produkcji informacji w pozostałych trzech warstwach: semiotycznej, społecznej i ekonomicznej.

4.5.5. Metainformacja – podstawa integralności procesu produkcji informacji ....... 293

Metainformacje i systemy metainformacyjne są narzędziami, za pomocą których można zapewnić integralność procesów produkcji informacji.
...
4.5.6. Wyspecjalizowane systemy produkcji informacji w gospodarce  ....... 294

W gospodarkach narodowej, międzynarodowej i globalnej funkcjonuje wiele systemów, których podstawowym rodzajem działalności jest produkcja informacji.
...

4.5.7. Proces produkcji informacji jako integralna część systemy społeczno-gospodarczego  .......  295

4.5.7.1.  Proces produkcji informacji jako podsystem w systemie społeczno-gospodarczym   .........  295

Każdy realny proces społeczny lub ekonomiczny realizowany w ramach przedsiębiorstwa czy innej jednostki organizacyjnej jest związany z określonymi systemami produkcji informacji. Są one podsystemami tych realnych procesów, obsługują produkcję informacji odwzorowujących te procesy lub sterujących nimi. Jako podsystemy produkujące informacje muszą spełniać warunki wyznaczone przez procesy realne.
... 
4.5.7.2.  Informacja jako dobro komplementarne  .........  296

Informacja występuje często jako dobro komplementarne związane z innymi produktami.
...
4.5.7.3.  Informacja jako produkt uboczny procesu produkcji innych dóbr i usług  .........  299

W wyniku procesów produkcyjnych i informacyjnych generowane są informacje  (wielkie ilościowo zbiory informacji) stanowiące produkt uboczny.
...   
4.5.7.4.  Informacja jako odpad w procesie produkcji  .........  300

W procesie produkcji generowane są informacje, które mają charakter odpadu. Odpady informacyjne powstające w procesie produkcji informacji możemy podzielić na kilka rodzajów:

1.  Informacje generowane w trakcie procesu (realnego lub informacyjnego) potrzebne w czasie jego realizacji, które przestają być użyteczne po zakończeniu tego procesu. (...)
2.  Informacje generowane w trakcie procesu w wyniku cech technicznych tego procesu. (...)
3.  Informacje generowane w trakcie procesu stają się odpadem informacyjnym po zaistnieniu określonych sytuacji nie związanych z tym procesem. (...)
4.  Informacje stają się odpadem informacyjnym na skutek tego, że tracą w sposób trwały jakąkolwiek użyteczność. (...)
5.  Informacja staje się odpadem informacyjnym w świetle stosowanych norm informacyjnych. (...)
6.  Informacja nadmiernie redundantna...
7.  Informacja jest odpadem informacyjnym w ramach danego systemu informacyjnego. (...)

Pojecie odpadu informacyjnego jest związane z pojęciem użyteczności informacji.   Informacja jest lub staje się odpadem informacyjnym zawsze w odniesieniu do konkretnych sytuacji użytkowych. To, co dla jednego użytkownika jest odpadem, dla innego... 

W wyspecjalizowanych ..., powinno się prowadzić systematyczne badania, czy, kiedy i jaka informacja staje się odpadem informacyjnym.
(...)
 
4.5.7.5.  Recykling informacji  .........  304

Skoro we współczesnej gospodarce produkuje się tak wiele śmieci informacyjnych, należałoby zastanowić się, czy istnieją możliwości wtórnego wykorzystania tego typu odpadów.
...  
4.5.8. Informacja jako produkt – uwagi końcowe ....... 304

Przedstawiona wyżej charakterystyka informacji jako produktu oraz procesu informacyjnego jako procesu produkcji w warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych oraz we współczesnej gospodarce rynkowej uzasadnia potrzebę wypracowania naukowych podstaw analizy i syntezy procesów i systemów informacyjnych.
...
4.6. Informacja jako wyrób .........  305

Informacja, na rynku, występuje jako wyrób (goods) informacyjny lub jako usługa (services) informacyjna. Za podstawę tego rozróżnienia przyjmujemy statystyczną definicję wyrobu i uslugi19.
Definicja
...
Wyrobem informacyjnym (w sensie używanym w systemie rachunków narodowych SNA/ESA) jest skończony zbiór informacji odwzorowany w określonym języku na względnie trwałym, wydzielonym, identyfikowalnym nośniku materialnym informacji. Typowe najczęściej występujące wyroby informacyjne to książki, czasopisma, kasety i płyty kompaktowe z zarejestrowanymi informacjami, a także obrazy, fotografie, przestrzenne pomoce naukowe. Przedmiot będący wyrobem informacyjnym jest determinowany nie przez treść informacji, lecz przez nośnik materialny informacji. 
Informacja jako wyrób ma swoją specyfikę odróżniającą ją od innych wyrobów materialnych.

Po pierwsze, identyfikacja i przeniesienie własności w przypadku informacji jako wyrobu dotyczy materialnego nośnika informacji , a nie samej informacji. Mamy więc do czynienia ze swego rodzaju osobliwością: informacja będąca istotą wyrobu nie jest bezpośrednim przedmiotem transakcji; przedmiotem fizycznym transakcji jest materialny nośnik informacji.
Po drugie, o wartości, cenie i użyteczności decyduje nie nośnik materialny, którego dotyczy transakcja, lecz sama informacja.
Po trzecie, nabywca informacji jako wyrobu nie wie, jaki wyrób nabywa. Wie tylko, jaki materialny nośnik informacji jest przedmiotem przeniesienia własności.* W przypadku wszelkich innych wyrobów materialnych nabywca może domagać się informacji o wyrobie, który ma zamiar nabyć. Podejmuje więc decyzję dokonania transakcji rynkowej na podstawie uzyskanych ex ante informacji o wyrobie. W przypadku informacji ex post nabywca dowiaduje się dopiero po dokonaniu transakcji, czy wyrób informacyjny, który nabył, jest mu potrzebny, czy wart był przeznaczonych nań środków. Jest to jedna z cech systemu „syndromu kota w worku”.
Po czwarte, w warunkach nowoczesnych technologii informacyjnych istnieje łatwość  indywidualizacji wyrobów informacyjnych, czyli dostosowania ich do potrzeb konkretnych użytkowników. To powoduje, że w wielu przypadkach natrafiamy na techniczne i metodologiczne trudności w jednoznacznym stwierdzeniu, czy dana informacja jest jeszcze wyrobem, czy już jest usługą realizowaną na indywidualne zamówienie użytkownika.             

*A kto mu broni przejrzeć zanim kupi?  Oczywiście nie zawsze to jest możliwe, nie zawsze wystarczające, ale gdy ktoś się na tym zna i chce się zapoznać z tym co konieczne przed zawarciem poważniejszej transakcji, raczej przeważnie dogada się ze sprzedawcą, tak że interesy obu stron będą zabezpieczone. Oczywiście, zakup informacji, to nie zakup wyrobów materialnych, nie mówiąc już o wyrobach codziennego użytku. Mimo wszystkich kłopotów, „syndrom zakupu kota w worku” wydaje mi się tu przesadny, przynajmniej jako reguła transakcji.
Anonimus
   
  
4.7. Informacja jako usługa  .........  307

W systemie rachunków narodowych SNA 93/ESA 95 pojęcie usług (services) definiuje się następująco: 
Definicja
...
Producenci informacji dążą do oferowania informacji w formie usług, a nie wyrobów przede wszystkim wtedy, gdy:
a)  ...
b)  liczba potencjalnych nabywców informacji jest niewielka...
c)  ...
d)  informacje mają bardzo dużą wartość użytkową...
c)  ...

Użytkownicy-nabywcy informacji są skłonni do nabywania informacji w formie usług, a nie wyrobów, przede wszystkim wtedy, gdy:
a)  potrzeby użytkowników są na tyle specyficzne...
b)  ...
c)  ...
d)  ...
e)  ...
f)  ...

Niektóre rynki informacyjne są opanowane przez podmioty świadczące usługi informacyjne.
...
Pojawił się wreszcie i dynamicznie rozwija się rynek informacyjny, na którym zaciera się różnica  między usługą a wyrobem informacyjnym. Chodzi tu przede wszystkim o
Internet.
... 
4.8. Informacja jako towar .........  310

Informacja – jak każde dobro – jest przedmiotem transakcji na rynku, czyli jest towarem. Transakcja rynkowa polega na przeniesieniu prawa własności lub prawa użytkowania czasowego z jednego podmiotu gospodarczego na inny. Informacja jako towar występuje albo w formie wyrobów informacyjnych, albo w formie usług informacyjnych.

Informacja jako towar ma swoją wyraźną specyfikę różniącą ją od innych towarów i usług.

1.  Specyfika informacji jako towaru jest konsekwencją faktu, że w przypadku informacji przedmiotem przeniesienia własności lub praw użytkowania jest nośnik materialny informacji, z którym technicznie związana jest sama informacja.  Może więc powstać sytuacja, w której następuje przejecie własności lub użytkowania nośnika materialnego, a nie samej informacji.

2.  W przypadku informacji istnieje techniczna trudność  ochrony prawa własności lub prawa użytkowania. Ochrona ta, jeżeli ma być skuteczna, wiąże się z dużymi nakładami, często znacznie większymi niż nakłady poniesione na samą informacje przez jej nabywcę.

3.  Transakcja rynkowa (kupno-sprzedaż) informacji odbywa się w warunkach zupełnej asymetrii informacyjnej podmiotów realizujących transakcję. Mówiąc potocznie, sprzedawca informacji wie, co sprzedaje, ale nabywca informacji nie wie, co kupuje. Gdyby wiedział, to sama transakcja nie miałaby sensu. Tę sytuację nazywamy „syndromem kota w worku”.  (
Bez przesady. Zdarza się, iż sprzedawca nie wie, co sprzedaje, a nabywca wie, co kupuje. Transakcja ma sens, choć kupujący wie dużo, bo widocznie chce wiedzieć jeszcze więcej, albo ma inne powody. Może też dojść do transakcji w ogóle bez sensu.  Tematy  „jak morze”. Anonimus).   

4.  Konsekwencją „syndromu kota w worku” jest to, że nabywca informacji nie potrafi określić ex ante wartości użytkowej informacji. 

5.  Nabywca informacji nie ma możliwości oceny jej jakości lub możliwość ta jest znikoma.  Jedynym gwarantem jakości informacji jest wiarygodność jej sprzedawcy. Dlatego wielu sprzedawców informacji znacznie więcej wysiłku wkłada w wytworzenie u potencjalnych nabywców przekonania, że są sprzedawcami wiarygodnymi, aniżeli w zapewnienie właściwej jakości informacji.

Wymienione wyżej specyficzne cechy informacji jako towaru determinują specyfikę  rynku informacyjnego.
  
4.9. Informacja jako dobro konsumpcyjne  .........  312

Jak powiedzieliśmy wcześniej, informacja w systemach społeczno-gospodarczych spełnia następujące funkcje:
-  odwzorowania rzeczywistości,
-  sterującą,
-  decyzyjną,
-  konsumpcyjną.

We współczesnej gospodarce rośnie znaczenie konsumpcji informacji. 
Informacja jako dobro konsumpcyjne dominuje w środkach masowego przekazu.

Specyfikę informacji jako dobra konsumpcyjnego ...   Ta sama informacja ...

Proces konsumpcji informacji ...
...
4.10. Informacja jako infrastruktura gospodarki narodowej .........  313

Informacja jest częścią infrastruktury społecznej kraju. W tym miejscu pragniemy wyszczególnić jedynie najważniejsze cechy specyficzne infrastruktury informacyjnej społeczeństwa, gospodarki i państwa.

1.  Infrastrukturę informacyjną gospodarki narodowej tworzą zasoby i systemy informacyjne, które warunkują funkcjonowanie innych zasobów oraz systemów społecznych i gospodarczych.

2.  O zakresie i funkcjach informacji tworzących infrastrukturę gospodarczą decyduje państwo. W zależności od systemu politycznego zakres zaangażowania aparatu państwowego w operacyjne zarządzanie infrastrukturą informacyjną może się zmieniać. W społeczeństwach demokratycznych państwo ogranicza swoją rolę do utrzymania informacyjnych zasobów i systemów infrastrukturalnych bezpośrednio związanych z administracją państwową i tych obszarów, w których społeczne organizacje obywateli i podmiotów gospodarczych nie są w stanie zapewnić utrzymania infrastruktury.  Pozostałe segmenty infrastruktury informacyjnej są przekazywane instytucjom oraz organizacjom społecznym i gospodarczym. Państwo poprzez prawo ustala reguły społecznego ładu informacyjnego, obejmujące także infrastrukturalne zasoby i systemy informacyjne. W państwach zetatyzowanych, zwłaszcza w systemach totalitarnych, dąży się do zachowania pełnej kontroli zarządczej nad strukturą informacyjną. Aparat państwowy jest bezpośrednio zaangażowany w eksploatację zasobów i systemów infrastrukturalnych.

3.  Utrzymywanie oraz rozwój społecznej i ekonomicznej infrastruktury informacyjnej jest obowiązkiem państwa, zwłaszcza państwa demokratycznego. Państwo nie może zdejmować z siebie tego obowiązku; powinno określić niezbędną skalę infrastruktury informacyjnej, za którą odpowiada i którą kontroluje.

4.  Lansowane współcześnie hasła „liberalizmu” , „wolności prasy”, „prawa do swobody wypowiedzi”, presja na eliminację funkcji nadzorczych demokratycznego państwa  nad jego strukturą informacyjną są jednymi z metod, których celem jest przejęcie ważnego strategicznie i lukratywnego ekonomicznie segmentu infrastruktury społeczno-gospodarczej przez grupy podmiotów ekonomicznie zainteresowanych w umocnieniu swojej pozycji na rynku informacyjnym. Hasła „liberalizmu” w dziedzinie infrastruktury informacyjnej trzeba postrzegać jaką jedną z form walki konkurencyjnej o określony segment gospodarki narodowej. W tym zakresie konkurencja niczym nie różni się od konkurencji w innych gałęziach gospodarki narodowej. Tyle tylko, że historycznie infrastruktura informacyjna – z uwagi na jej niekomercyjny charakter – była w przeszłości domeną państwa. Z chwilą pojawienia się wielkiego popytu na informację, tym segmentem gospodarki zainteresowały się podmioty traktujące informację komercyjnie – jako towar lub narzędzie marketingu. Teorie „liberalizmu” i „wolności wypowiedzi” są częścią instrumentarium rynkowego tych podmiotów, mających na celu skłonienie władz państwowych do odstąpienia im części niezwykle atrakcyjnego rynku.

5.  Infrastruktura informacyjna każdej gospodarki narodowej jest powiązana z globalnymi zasobami i systemami informacyjnymi. Nowoczesne technologie informacyjne prowadzą do tego, że w coraz większym stopniu określone zasoby i systemy infrastruktury informacyjnej danej gospodarki narodowej stają się podsystemami lub elementami zasobów i systemów globalnych.    

4.11.  Problemy pomiaru informacji jako kategorii ekonomicznej 
.........  315

Informacja jako kategoria ekonomiczna nie jest, jak inne kategorie ekonomiczne, mierzona bezpośrednio. Informację możemy mierzyć za pomocą mierników ilościowych i wartościowych. Otwartym problemem ekonomiki informacji jest wypracowanie zestawów mierników , w szczególności wskaźników statystycznych służących do mierzenia informacji jako kategorii ekonomicznej we wszystkich omówionych w tym rozdziale aspektach.

Szczegółowa specyfika mierników informacji wykracza poza ramy objętościowe tej pracy
...
Przypisy   ........   315
...  ...

Rozdział 5
Wskaźnik ekonomiczny   .........  319

5.1. Co to jest wskaźnik ekonomiczny  .........  319

5.1.1. Wskaźnik:  jedno pojecie – wiele definicji ....... 319

Podstawową standardową formą, w jakiej występują informacje w systemach społeczno-gospodarczych, jest
wskaźnik ekonomiczny.
Wskaźnik ekonomiczny jest standardem służącym do odwzorowania elementarnej informacji, będącej wynikiem pomiaru wszelkich cech obiektów, procesów i zdarzeń w systemach społeczno-ekonomicznych. Stanowi standardową strukturę elementarnych wiadomości najczęściej występujących w systemach społeczno-gospodarczych1.
...
5.1.2. Wskaźnik ekonomiczny jako wiadomość ....... 321

W systemach informacji społeczno-gospodarczej występują pewne szczególne formy wiadomości. Są to wiadomości niosące
informację faktograficzną, dotyczące konkretnego jednego faktu, prostego lub złożonego.  Takie wiadomości nazywamy wiadomościami elementarnymi.
...

5.1.3. Język wskaźnika ekonomicznego ....... 323

Język, za pomocą którego konstruuje się nazwy wskaźników w systemach ekonomicznych, wykorzystuje gramatykę i w dużym zakresie leksykę potocznego języka etnicznego.
...
5.2. Metodyczne problemy modelu wskaźnika ekonomicznego  .........  326

5.2.1. Podstawy modelu wskaźnika ekonomicznego ....... 326

Prace nad modelami wskaźników, w szczególności wskaźników ekonomicznych, prowadzone są w środowiskach naukowych zajmujących się informatyką, systemami informacyjnymi, statystyką. Możemy wyróżnić trzy podstawowe podejścia do definiowania pojęcia i budowy modelu wskaźnika ekonomicznego.
...
5.2.2. Wskaźnik elementarny – wskaźnik zespolony ....... 328

Wskaźnik elementarny jest to wskaźnik, który odwzorowuje jeden stan wyróżniony danego elementu systemu w jednym punkcie lub w jednym przedziale czasu.
Wskaźnik odwzorowujący zbiór stanów wyróżnionych danego elementu dla jednego albo wielu punktów lub przedziałów czasu nazywamy wskaźnikiem zespolonym10.

5.2.3. Model wskaźnika ekonomicznego – podejście semantyczne ....... 328

Jak powiedziano wyżej, w
podejściu semantycznym za punkt wyjścia do budowy modelu wskaźnika ekonomicznego przyjmujemy pole znaczeniowe wskaźnika.  Polem znaczeniowym wskaźnika jest wyróżniony stan wejścia lub wyjścia wybranego elementu systemu społeczno-gospodarczego.
...  
5.2.4. Model wskaźnika ekonomicznego – podejście syntaktyczne ....... 330

Celem, jaki postawiono przed modelem synktatycznym wskaźnika ekonomicznego, jest standaryzacja podstawowego, powszechnego rodzaju wiadomości w systemach informacji ekonomicznej, jakimi są wskaźnik ekonomiczny i odpowiednie zbiory wskaźników.
...  
5.2.5. Model wskaźnika ekonomicznego – podejście faktograficzne ....... 336

Inne aspekty w modelu wskaźnika ekonomicznego eksponuje
podejście faktograficzne. W podejściu tym wychodzi się z założenia, że wskaźnik ekonomiczny jest wiadomością odwzorowującą pewien fakt.  Struktura wskaźnika powinna więc odpowiadać strukturze faktu, którego model omówiono w podrozdz. 3.4.1.
...  
5.3. Model strukturalny wskaźnika ekonomicznego  .........  337

5.3.1. Prosty model elementarnego wskaźnika ekonomicznego ....... 337

Wskaźnik elementarny ma następującą strukturę:
(O, P, M, R, J, T, Z) = W,
gdzie
O  -  obiekt, proces, zdarzenie (np. pracownik X, branża Y, region Z),
P  -  przedmiot, czyli cecha mierzona (np. wynagrodzenie, ...
M  -  modyfikator informujący, czy wskaźnik jest wynikiem bezpośredniego pomiaru, czy przetworzenia ...
R  -  rodzaj wskaźnika ...
J  -  jednostka miary,
C  -  rodzaj ceny ...
T  -  czas ...
Z  -  źródło danych ...
W  -  wartość pomiaru (liczba lub nazwa), 
...
5.3.2. Rozwinięty model strukturalny wskaźnika ....... 339

Wskaźnik ekonomiczny jest zdaniem o stereotypowej (w sensie używanym przez Marwina Minsky’ego) składni.
...
5.3.3. Zakres przedmiotowy wskaźnika ....... 342

Przez zakres przedmiotowy wskaźnika rozumiemy cechę lub zbiór cech, których pomiar odwzorowuje wartość wskaźnika  
...
5.3.4. Zakres podmiotowy wskaźnika  ....... 356

Zakres podmiotowy wskaźnika, definiowany w polu zakresu podmiotowego, jest systemem bądź zbiorem systemów (obiektów, procesów, zdarzeń) społeczno-gospodarczych zwanych często podmiotami, na których dokonujemy obserwacji i pomiaru wartości wyróżnionej cechy lub wielu cech.
Zakres podmiotowy wskaźnika zależy od celu, w jakim gromadzone są informacje.
...

5.3.5. Pole atrybutów....... 370

Pole atrybutów zawiera specyfikę atrybutów, które określają sposób dokonania pomiaru cechy opisanej w polu zakresu przedmiotowego, na obiektach opisanych w polu zakresu podmiotowego.
Blok atrybutów formalnych można opisać za pomocą formuły fasetowej zawierającej następujące elementy:
Faseta 1  -  jednostki miary:
...
Faseta 2  -  rodzaj ceny:
...
Faseta 3  -  rodzaj wskaźnika:
...
Faseta 4  -  relacja do innych wskaźników:
...
faseta 5  -  pragmatyka wskaźnika w systemie informacyjnym:
...
5.3.6. Pole identyfikacji....... 376

Pole identyfikacji nie należy do nazwy właściwej wskaźnika. Jego opis jest jednak często niezbędny do prawidłowej oceny jakości informacji, wiarygodności, aktualności. W polu tym, którego struktura ma zazwyczaj także postać formuły fasetowej, zawarte są informacje umożliwiające identyfikację wskaźnika w systemie informacyjnym.
... 
5.4. Model wskaźnika ekonomicznego jako standard informacyjny .........  378

Wskaźnik ekonomiczny jest typową wiadomością elementarną występującą najczęściej w systemach ekonomicznych. Mimo to do tej pory nie ustanowiono standardu oficjalnego dla modelu wskaźnika ekonomicznego. Prace nad standardem ...
...
Uważam, że model strukturalny wskaźnika ekonomicznego powinien być oficjalnym  standardem dla systemów informacji ekonomicznej. Na poziomie globalnym (ISO) należałoby ustanowić ogólny standard generatywny. Dla poszczególnych dziedzin zastosowań: statystyki, systemów ewidencji gospodarczych, systemów informacyjnych finansów, systemów informacyjnych sfer działalności administracji publicznej, parametrów technicznych produktów, maszyn, urządzeń itp. powinny być ustanowione szczegółowe standardy generatywne.  
...
Przypisy   ........   380
...  ...

Rozdział 6
Metainformacja i systemy metainformacyjne w gospodarce   .........  385

6.1. Metainformacja i system metainformacyjny  .........  385

 6.1.1. Informacja a metainformacja ....... 385

Metainformacja jest to informacja o informacji. Jest to pojęcie pragmatyczne w tym sensie, że o tym, czy jakiś zbiór informacji, metainformację, czy jedno i drugie, decyduje użytkownik na podstawie swoich potrzeb.
... 
6.1.2. Użytkownicy metainformacji i systemów metainformatycznych ....... 388

(...)  wyróżniamy następujące klasy użytkowników:
1.  Użytkownicy finalni informacji.   ...
2.  Administratorzy systemów informacyjnych.   ...
3.   Projektanci systemów informacyjnych.   ...

6.2. Funkcje metainformacji w systemach społeczno-gospodarczych  .........  391

 6.2.1. Specyfikacja funkcji metainformacji ....... 391

Metainformacja w systemach społeczno-gospodarczych spełnia trzy funkcje:

  funkcję informacyjną,
-  podfunkcję interpretacyjną,
-  podfunkcję identyfikacyjną,
-  podfunkcję wyszukiwawczą,
  funkcję koordynacyjną,
  funkcję organizacyjną.

6.2.2. Funkcja informacyjna metatinformacji ....... 391

Użytkownicy systemów informacyjnych potrzebują w szczególności następujących informacji (czyli metainformacji):
  Jakie dane
-  znajdują się w zasobach informacyjnych systemu,
-  mogą być wygenerowane na podstawie zebranych informacji,
-  dotyczą danego tematu;
  Co
-  dane oznaczają;
  Gdzie
-  dane są przechowywane;
  Jak dane
-  można znaleźć w zasobach informacyjnych systemu.
-  można przetwarzać;
  Kto
-  jest użytkownikiem danych,
-  odpowiada za ich jakość i udostępnianie,
-  dostarcza dane do systemu.

Pytania, na które powinny odpowiadać metainformacje, są różnorodne.  Dlatego w ramach funkcji informacyjnej wyróżnia się następujące podfunkcje:
-  podfunkcja identyfikacyjna,
-  podfunkcja interpretacyjna,
-  podfunkcja wyszukiwawcza.

6.2.2.1.  Podfunkcja identyfikacyjna ....... 392
...
6.2.2.2.  Podfunkcja interpretacyjna ....... 395
...
6.2.2.3.  Podfunkcja wyszukiwawcza ....... 399
...
6.3. Funkcja  koordynacyjna metainformacji  .........  404

 6.3.1. Koordynacja informacji w systemach ekonomicznych ....... 404

Koordynacja informacji to kompleks działań służących zapewnieniu odpowiedniej jakości informacji w systemie, a w szczególności:
-   integralność,
-   kompletność,
-   ciągłość,
-   porównywalność,
-   dokładność,
-   aktualność,
-   transparentność,
-   dostępność,
-   zgodność z obowiązującymi standardami językowymi, metodycznymi, technicznymi i prawnymi.

Powyższy wykaz nie jest klasyfikacją, nie jest ani zupełny, ani rozłączny. Nie będziemy w tym miejscu szczegółowo omawiali interesujących i ważnych aspektów jakości informacji w systemach ekonomicznych. Istnieje na ten temat bogata i ciekawa literatura3.

Każdy system informacyjny powinien być wyposażony w narzędzia metainformacyjne umożliwiające pełną kontrolę jakości informacji i koordynację informacji. Rzadko zdarza się, aby wszelka informacja w systemie informacji społeczno-gospodarczej była idealna pod względem jakości.   Dlatego tak ważne jest zapewnienie metainformacji sygnalizującej zagrożenia lub naruszenia jakości informacji, jak i nieporównywalność, brak ciągłości danych, zmiany językowe, opóźnienia aktualizacji, ograniczenia i utrudnienia dostępności itp.
...
6.3.2. Metainformacyjne instrumenty koordynacji informacji ....... 405

Koordynacja informacji i systemów informacyjnych polega na kontroli i utrzymaniu integralności danych i integralności systemu informacyjnego w aspektach:
-  języków odwzorowania informacji,
-  treści wiadomości,
-  struktur danych,
-  organizacji systemu informacyjnego,
-  funkcjonowania systemu,
-  sprzętu i oprogramowania.

Głównymi metainformacyjnymi narzędziami koordynacji informacji są standardy dokumentowania systemów informacyjnych i dokumentacje sporządzone zgodnie z danymi standardami, a także takie systemy metainformacyjne, jak:

-   katalogi, 
-   słowniki danych,
-   słowniki terminologiczne,
-   bazy metod i modeli,
-   tablice powiązań między danymi, klasyfikacjami i nomenklaturami,
-   standardowe języki informacyjne: klasyfikacje, nomenklatury, tezaurusy itp.
 
6.4. Funkcja organizacyjna metainformacji  .........  407

 6.4.1 Organizacja informacji w systemach ekonomicznych ....... 407

Dane w systemach informacji społeczno-gospodarczych są organizowane w pewne typowe, standardowe formy. Są to najczęściej:
  dokumenty sformatowane, tzn. dokumenty o stałej,  dobrze zdefiniowanej strukturze..., służące przede wszystkim do zbierania danych (np. ankieta..., sprawozdanie, czek, przelew, deklaracja...),
  dokumenty niesformatowane o zmiennej strukturze... 
  tablice zawierające dane wynikowe...
  rysunki...
  zbiory tekstowe sformatowane zawierające dane wynikowe... 
  zbiory tekstowe niesformatowane...

Metainformacje służą do opisu tych zbiorów, ich zawartości semantycznej, struktury treści, podziału na podzbiory, na wiadomości elementarne. Służą także do identyfikacji poszczególnych zbiorów i ich elementów. Na tej podstawie projektant systemu informacyjnego określa organizację systemu i zbioru danych w tym systemie.
...
6.4.2. Metainformacyjne instrumenty organizacji danych w systemach społeczno-ekonomicznych ....... 408

Podstawowymi narzędziami metainformacyjnymi organizacji danych w systemach społeczno-ekonomicznych są:
  informacja o normach prawnych regulujących organizacje i funkcjonowanie systemów informacyjnych w gospodarce...
  regulacje dotyczące organizacji i funkcjonowania systemów informacyjnych...
  regulacje określające prowadzenie ewidencji administracyjnych w systemach społeczno-ekonomicznych (np. standardy księgowe),
  standardy wymiany informacji, w tym EDI ...
  katalogi i rejestry...
  zasady i narzędzia identyfikacji danych...
  zasady dokumentowania systemów informatycznych.

6.5. Standardowe struktury metainformacji w systemach społeczno-gospodarczych  .........  409

W systemach społeczno-gospodarczych metainformacje występują w wiadomościach w formie tekstów swobodnych oraz w wiadomościach sformatowanych, o ściśle określonej strukturze semantycznej i ściśle zdefiniowanym repertuarze znaków.   Obecnie istnieje silna tendencja do standaryzacji metadanych, do objęcia  możliwie najszerszego zakresu danych wiadomościami sformatowanymi. To sformatowanie wiadomości stanowią podstawowe jednostki gromadzenia i przechowywania metainformacji. Nazywamy je formami odwzorowania metainformacji lub metaformatami6.

Wyróżniamy następujące rodzaje standardowych form odwzorowania metadanych, czyli tzw. metaformatów:
standardowe formy językowe, w szczególności:
-  nomenklatury,
-  typologie,
-  klasyfikacje,
-  systematyki,
-  skorowidze,
-  tezaurusy;
  słowniki,
  katalogi,
  rejestry,
  standardowe formaty danych...

Kształtowanie norm metainformacyjnych jest ważnym zadaniem ekonomiki informacji.  Dobre normy metainformacyjne, opracowane w sposób kompleksowy, wzajemnie spójne, oparte na podstawach naukowych i rzetelnej wiedzy empirycznej, to warunek integralności, wysokiej sprawności użytkowej i niskich kosztów informacji i systemów informacyjnych. Wiedza o metainformacji i opartych na niej standardach informacyjnych7 jest dzisiaj niezbędna każdemu użytkownikowi informacji, zwłaszcza profesjonaliście. W wielkich systemach informacyjnych o zasięgu ogólnokrajowym czy globalnym (w tym w Internecie) jakość metainformacji przesądza o jakości systemu w ogóle, o jego funkcjonalności i przydatności. Dobrą szkołą, która wymusza na projektantach i użytkownikach informacji docenienie wagi metainformacji, jest Internet. ...

Zwracamy uwagę, na to, że dzisiaj wielkie autonomiczne systemy informacyjne oraz systemy metainformacyjne  będące wyspecjalizowanymi podsystemami wielkich systemów informatycznych to najbardziej dynamicznie rozwijająca się dziedzina sektora informacyjnego i rynku informacyjnego. Na zasadzie sprzężenia zwrotnego zmieniają one podejście do tworzenia i użytkowania związanych z nimi systemów informacyjnych. Przy tym koszty, jakie ponosi się na ich tworzenie i wykorzystywanie są ogromne. A koszty błędów są jeszcze większe8.
Dlatego analiza oraz synteza metainformacji i standardów metainformacyjnych w gospodarce, prowadzona za pomocą metod i narzędzi ekonomiki informacji, powinna należeć do kanonu wiedzy nie tylko współczesnego ekonomisty, lecz także każdego kreatywnego kreatora informacji i systemu informacyjnego niezależnie od jego profesji.   


Przypisy   ........   411
3  Problematyka jakości informacji w systemach ekonomicznych stanowi odrębne zagadnienie. Jest ona przedmiotem szczególnego zainteresowania i badań autora. Patrz: Jakość danych w systemach informacji ekonomicznej, pod red. J. Oleńskiego, „Systemy informatyczne” 1987, nr 1 i 2.* Patrz także: Fundamental Principles of Official Statistics, United Nations Statistical Commision, New York 1994 (deklaracja w sprawie podstawowych zasad statystyki oficjalnej). 

* Żałuję, że nie wiedziałem kilkanaście lat wcześniej. Prawie na pewno bym wtedy (lata osiemdziesiąte, początek dziewięćdziesiątych), przynajmniej próbował  zainteresować Autora, znanymi sobie systemowymi wadami informacji ekonomicznej i analizy ekonomicznej, które... – nie chcę się w kółko powtarzać. Wtedy, przy odrobinie szczęścia, wielu nierozsądnym krokom w gospodarce można było zapobiec. Wtedy, nawet informatyzację przedsiębiorstw można było mądrzej ukierunkować.
Temat konkretnych wad merytorycznych informacji ekonomicznej i analiz ekonomicznych, wynikających g
łównie z wad materiałów źródłowych  i rutynowych, powierzchownych przetworzeń, przewija się na kilkudziesięciu moich stronach, poczynając od konkretyzacji, a dalej  infek, WB, mleczarstwo, Credo i inne.
Niestety, wszystko to wymaga wnikania w interdyscyplinarne „szczegó
ły”, od czego teoria stroni, szefowie-praktycy  nie mają czasu, a specjaliści trzymają się twardo swoich wąskich specjalności.
Anonimus

Uwagi końcowe .........  413   

Przedstawioną w tej pracy specyfikacje problemów badawczych, metod oraz aparatury pojęciowej ekonomiki informacji, jako dyscypliny naukowej w ramach ekonomii, nie uważam za zamkniętą. Odwrotnie, celem niniejszej pracy jest sygnalizowanie problemów, które wymagają dalszych pogłębionych badań, zwrócenie uwagi na zagadnienia, które tak w teorii ekonomii, jak i w praktycznej działalności gospodarczej oraz politycznej należałoby dostrzegać i uwzględniać, a także podjecie szerszej dyskusji naukowej w interdyscyplinarnym gronie naukowców i praktyków  zainteresowanych ekonomicznymi aspektami informacji.
     Teoretyczne i metodyczne podejścia ekonomiki informacji oraz aparatura pojęciowa i terminologiczna powinny stanowić – moim zdaniem – niezbędne instrumentarium dla projektantów systemów informacyjnych, gestorów, administratorów oraz profesjonalnych użytkowników informacji, systemów i zasobów informacyjnych w państwie i gospodarce. W szczególności powinny stać się integralną częścią programu kształcenia ekonomistów, prawników, pracowników administracji publicznej i informatyków.  Aparatura metodyczna i pojęciowa ekonomiki informacji pozwala bowiem na uświadomienie ekonomicznych uwarunkowań i implikacji informacji oraz systemów informacyjnych we współczesnej gospodarce, w społeczeństwie informacyjnym. Bez tego trudno o sprawne zarządzanie, efektywne administrowanie i dobre podejmowanie decyzji.
     Obserwacja powszechnej praktyki dowodzi, że świadomość ekonomicznych aspektów  informacji wśród ekonomistów, informatyków, urzędników, polityków czy prawników jest ciągle in statu nascendi. Straty społeczne i ekonomiczne, zbędne nakłady  i dokuczliwe ciężary ponoszone przez społeczeństwo i gospodarkę wskutek pomijania aspektu ekonomicznego informacji przy tworzeniu systemów informacyjnych są ogromne, a możliwości efektów społecznych, politycznych i gospodarczych w wyniku tworzenia ekonomicznie sprawnych procesów i systemów informacyjnych -  znacznie większe.
     Jeżeli niniejsza praca choć w pewnej mierze zwróci uwagę  tak naukowców, jak i praktyków, na potrzebę spojrzenia na informację, procesy i systemy informacyjne z ekonomicznego punktu widzenia, to informacje w niej zawarte będzie można uznać za relewantne i pożyteczne w dobie tworzenia się gospodarki informacyjnej i społeczeństwa informacyjnego.
         
----------------------------------------------------------------------------------------------------
| Ekonomika informacji. Metody | Literatura | Strona główna |