János Kornai:
Anti-Equilibrium
Teoria systemów gospodarczych
Kierunki badań

Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1973
Z  oryginału w języku angielskim tłumaczyli:
Janusz Beksiak, Urszula Libura i Zofia Wiankowska

================================================
Cytuję wybrane fragmenty (strona w budowie
). Z.U:
================================================  
SPIS TREŚCI
 Przedmowa ............ 13
O układzie książki ......... 19
1. Zasady oznaczeń ......... 19
2. Główne oznaczenia ......... 20
3. Definicje ......... 21
4. Twierdzenia ......... 22
Część I. Punkty wyjścia
1. Wprowadzenie: zakres przedmiotu ......... 23
1.1. Ujęcie teoretyczno-systemowe ......... 23
1.2. Krytyka ekonomii matematycznej ......... 24
1.3. Krytyka i teoria pozytywna ......... 26
1.4. Ekonomia współczesna ......... 27

2. Teoria, model formalny i rzeczywistość ......... 29
2.1. Co nazywamy „teorią”? ......... 30
2.2. Teoria a eksperyment myślowy ......... 35
2.3. Teoria ekonomii jako nauki opisującej rzeczywistość a teoria podejmowania decyzji ......... 36
2.4. Teoria ekonomii a ekonometria ......... 40
2.5. Znaczenie modelu formalnego ......... 42
2.6. Wskaźniki dojrzałości nauki opisującej rzeczywistość ......... 42

3. Podstawowe pojęcia teorii równowagi ogólnej ......... 44
3.1. Charakter przeglądu ......... 44
3.2. Podstawowe założenia ......... 45
3.3. Aparat pojęciowy ......... 51
3.4. Pytania, na które trzeba odpowiedzieć ......... 52
3.5. Co można uważać za teorię pokrewną? ......... 55
3.6. Pierwsza ocena podsumowująca ......... 56

Część II. Pojęcia i pytania
4. Ogólny model systemu gospodarczego ......... 63
4.1. „Język” teorii systemów gospodarczych ......... 63
4.2. Organizacja i jednostka ......... 66
4.3. Dopływ, odpływ, stan ......... 67
4.4. Sfera realna i sfera regulacji ......... 68
4.5. Produkty ......... 72
4.6. Informacja ......... 73
4.7. Funkcja reakcji: przykład wprowadzający ......... 75
4.8. Ogólna postać funkcji reakcji ......... 78
4.9. Ogólne definicje ......... 81
4.10. Jednostka i system gospodarczy jako "automaty" ......... 83
4.11. "Słownik" niektórych potocznych pojęć ekonomicznych ......... 85
4.12. Porównanie ......... 88

5. Struktura informacji ......... 91
5.1. Trzy główne klasy przepływów informacji ......... 91
5.2. Dalsza klasyfikacja przepływów informacji ......... 94
5.3. Złożoność struktury przepływów informacji ......... 96
5.4. Złożona struktura przepływów informacji cenowej ......... 102
5.5. Podsystemy regulacyjne ......... 105
5.6. Porównanie ......... 109

6. Regulacja wieloszczeblowa ......... 113
6.1. Typy podporządkowania i zwierzchnictwa ......... 113
6.2. Ogólne pojęcia powiązań pionowych i poziomych ......... 117
6.3. Jeszcze raz o przepływie informacji ......... 121
6.4. Rzeczywiście istniejące systemy są wieloszczeblowe ......... 121
6.5. Porównanie ......... 124
7. Konflikt i kompromis wewnątrz instytucji ......... 128
7.1. Pojęcie instytucji ......... 128
7.2. Organizacje funkcjonalne przedsiębiorstwa wytwórczego ......... 129
7.3. Wieloraki charakter motywacji ......... 131
7.4. Konflikty i kompromisy ......... 132
7.5. Dopuszczalny kompromis ......... 136
7.6. Porównanie ......... 138
7.7. Rekapitulacja: mikrostruktura ......... 139

8. Proces podejmowania decyzji ......... 142
8.1. Decyzja: elementarny proces podejmowania decyzji ......... 142
8.2. Możliwe decyzje alternatywne ......... 144
8.3. Zbiory alternatyw ......... 148
8.4. Wybór decyzji ......... 153
8.5. Przykład planowania gospodarki narodowej ......... 154
8.6. Porównanie ......... 156

9. Algorytmy decyzyjne ......... 159
9.1. Ogólne pojęcie algorytmu decyzyjnego ......... 159
9.2. Reguły formalne a zwyczajowe ......... 162
9.3. Standardowy a podstawowy proces podejmowania decyzji ......... 163
10. Preferencje, funkcje użyteczności i racjonalność. Przegląd ......... 170
10.1. Pojęcie skali preferencji (uporządkowania preferencyjnego) ......... 170
10.2. Interpretacja dynamiczna a interpretacja statyczna ......... 173
10.3. Ujawnione preferencje ......... 174
10.4. Decyzje powtarzalne a niepowtarzalne i decyzje porównywalne a nieporównywalne ......... 178
10.5. Decyzja deterministyczna a niepewność ......... 180
10.6. Teoria opisowo-wyjaśniająca a teoria normatywna ......... 181
10.7. Dziedziny zastosowania: konsument, przedsiębiorstwo, rząd ......... 182
11. Preferencje, funkcja użyteczności, racjonalność. Krytyka ......... 185
11.1. O interpretacji statycznej, opisowej ......... 187
11.2. Konsekwencja porównywalnych decyzji ......... 187
11.3. Zmiany zewnętrznych warunków decyzji ......... 189
11.4. Zmiany relatywnej pozycji podejmującego decyzje ......... 193
11.5. Inne czynniki wpływające na preferencje ......... 195
11.6. Niepewność ......... 197
11.7. Zbędne ogniwo w wyjaśnianiu decyzji ......... 201
11.8. Wzorce rozsądnego zachowania się ......... 204
11.9. Decyzje rządu ......... 207

12. Poziom aspiracji, intensywność ......... 211
12.1. Pojęcie poziomu aspiracji ......... 211
12.2. Zapis wskaźników ekstensywnych ......... 217
12.3. Napięcie ......... 219
12.4. Powstawanie aspiracji ......... 219
12.5. Od aspiracji do decyzji ......... 220
12.6. Przykład planowania gospodarki narodowej ......... 224
12.7. Wskaźniki intensywne: przykłady wprowadzające ......... 227
12.8. Przykłady z praktyki gospodarczej ......... 229
12.9. Definicje intensywności ......... 232
12.10. Porównanie ......... 234
13. Autonomiczne funkcjonowanie systemu ......... 238
13.1. Analogia do żywego organizmu ......... 238
13.2. Funkcje autonomiczne. Pierwsze przybliżenie ......... 239
13.3. Zasoby i rezerwy ......... 241
13.4. Rozgraniczenie funkcji autonomicznych i wyższych ......... 245
13.5. Główne twierdzenia: porównanie ......... 250
14. Przystosowanie i selekcja ......... 254
14.1. Przystosowanie i selekcja w świecie żywych organizmów ......... 254
14.2. Przystosowanie pierwotne i wtórne ......... 255
14.3. Własności przystosowawcze ......... 257
14.4. Selekcja ......... 265
14.5. Porównanie ......... 267
14.6. Ekonomia „kwantowa” ......... 269

15. Klasyfikacja i agregacja ......... 273
15.1. Opis jednostkowy i agregacja ......... 273
15.2. Przykład: funkcje inwestycji ......... 274
15.3. Typologia, klasyfikacja ......... 279
16. Ogólna charakterystyka działania systemów gospodarczych ......... 282
16.1. Dezyderaty ......... 282
16.2. Sprawność systemu ......... 286
16.3. Porównanie systemów ......... 288
16.4. Pytania stawiane przez teorię równowagi ogólnej ......... 289
Część III. Ciśnienie i ssanie na rynku
17. Rynek ......... 293
17.1. Sformułowanie problemu ......... 293
17.2. Elementarny proces negocjowania ......... 294
17.3. Definicje rynku ......... 299
17.4. Informacyjna struktura rynku ......... 300
17.5. Porównanie ......... 301
18. Popyt i podaż. Zamiar zakupu i zamiar sprzedaży ......... 303
18.1. Twierdzenia obiegowe ......... 303
18.2. Rozróżnienie procesów regulacyjnych i realnych ......... 304
18.3. Dojrzewanie zamiarów zakupu i sprzedaży ......... 309
18.4. Wzajemna zależność zamiarów sprzedaży, sprzedaży produkcji i zasobów ......... 314
18.5. Porównanie ......... 315
19. Ciśnienie i ssanie ......... 317
19.1. „Dobra deficytowe” ......... 317
19.2. Przymusowa korekta zamiaru kupna ......... 321
19.3. Napięcie aspiracji nabywcy ......... 322
19.4. Sprzedawca w sytuacji braków ......... 328
19.5. Sprzedawca w kolejce ......... 329
19.6. Ogólne definicje i twierdzenia ......... 332
19.7. Problem obserwacji i pomiaru ......... 337
19.8. Funkcje popytu i podaży ......... 339
19.9. Porównanie ......... 341
19.10. Ekonomiczno-historyczne punkty wyjścia ......... 342
20. Wolumen i jakość ......... 345
20.1. Samochody i tekstylia ......... 345
20.2. Wzrost wolumenu ......... 348
20.3. Pojęcie jakości ......... 353
20.4. Rewolucjonizujące nowe produkty ......... 355
20.5. Stopniowe doskonalenie produktu ......... 365
20.6. Doganianie standardu światowego ......... 367
20.7. Niezawodność jakości ......... 368
20.8. Działalność V i działalność Q ......... 370
20.9. Porównanie ......... 371

21. Konsekwencje nierównowagi ......... 374
21.1. Wolumen i nakłady ......... 374
21.2. Jakość ......... 376
21.3. Relatywna siła i konkurencja ......... 383
21.4. Przystosowanie ......... 386
21.5. Selekcja i koncentracja ......... 388
21.6. Powiązania informacyjne pomiędzy sprzedawcą i nabywcą ......... 393
21.7. Przegląd konsekwencji - kontrtendencje ......... 395
21.8. Napięcie ......... 397
21.9. Intensywność ......... 398
21.10. Ujęcie normatywne ......... 403
21.11. Porównanie ......... 404

22. Reprodukcja napięć ......... 409
22.1. Zakres problemu ......... 409
22.2. Ssanie: zamiary konsumentów ......... 411
22.3. Ssanie: „napięte” plany produkcyjne, dysproporcje strukturalne ......... 413
22.4. Ssanie: inwestycje ......... 414
22.5. Ssanie: analiza łączna ......... 417
22.6. Reprodukcja ciśnienia ......... 420
22.7. Przejście od ciśnienia do ssania i na odwrót ......... 424
22.8. Dygresja: węgierska reforma zarządzania gospodarką ......... 427
22.9. Porównanie: nadwyżkowa podaż i nadwyżkowy popyt ......... 430
22.10. Porównanie: makro- i mikroekonomia ......... 432
22.11. Program dalszych badań ......... 433
23. Rynek i planowanie ......... 435
23.1. Dwa skrajne poglądy ......... 435
23.2. Porównanie dwóch podsystemów ......... 436
23.3. Czynniki określające połączenie rynku i planowania ......... 439
23.4. Porównanie ......... 445
Część IV. Retrospekcja i spojrzenie w przyszłość
24. Poprzednicy i pokrewne kierunki ......... 449
24.1. Przegląd dyskusji ......... 449
24.2. Poprzednicy ......... 450
24.3. Teorie konsumpcji, produkcji i rynku ......... 452
24.4. Modele socjalizmu Baronego i Langego ......... 453
24.5. Funkcja dobrobytu, optymalizacja w skali ogólnospołecznej ......... 454
24.6. Gospodarka regulowana za pomocą cen-cieni ......... 456
24.7. Koncepcje neoliberalne ......... 460
24.8. Ceny produkcji ......... 461
24.9. Teoria równowagi a polityka ......... 463
24.10. W jaki sposób można wyjaśnić potęgowanie się niedociągnięć? ......... 465
25. Reforma teorii równowagi i nowe kierunki ......... 471
25.1. Reforma czy odstępstwo ......... 471
25.2. O usiłowaniach złagodzenia podstawowych ortodoksyjnych założeń ......... 473
25.3. Nowe prądy w ekonomii. Modele sformalizowane ......... 477
25.4. Nowe prądy w ekonomii. Prace niezmatematyzowane ......... 482
25.5. Dezintegracja teorii systemów gospodarczych ......... 484
26. Zakończenie ......... 486

Bibliografia ......... 490
Spis rysunków ......... 504
Spis tablic ......... 506
Indeks nazwisk ......... 507
Indeks rzeczowy ......... 511
--------------------------------------------------------------------------------------

PRZEDMOWA   .........   13  

Książka ta jest „półproduktem” - połączeniem teoretycznego traktatu z konspektem. Jakkolwiek jestem przekonany, że przedstawione tu koncepcje są mniej więcej w pełni rozwinięte i stanowią przedmiot powszechnego zainteresowania, zdaję sobie sprawę, że pełniejsze ich przedstawienie będzie wymagać jeszcze wielu badań.

W zakończeniu książki, w uwagach podsumowujących, gdy czytelnik zapozna się z moimi koncepcjami, przedstawię bardziej szczegółowe powody, jakie skłoniły mnie do opublikowania tego „półproduktu”. Niech więc mi będzie wolno w tej przedmowie podać tylko jeden powód.

W roku 1968 przeprowadzono na Węgrzech gruntowną reformę metod zarządzania gospodarką. Przekształcono w ten sposób zasadniczy system planowania gospodarczego, regulowania działalności przedsiębiorstw, system bodźców materialnych, cen i dochodów. Zdecentralizowano w znacznym stopniu pewną liczbę procesów gospodarczych, które poprzednio były przedmiotem ścisłej kontroli centralnej, a także zwiększono znacznie rolę zysku jako jednego z bodźców materialnych.

Pracami przygotowawczymi do reformy zajmowało się kilka roboczych zespołów złożonych zarówno z ekonomistów-teoretyków, jak i praktyków. Zadaniem, które wzbudziło największe zainteresowanie i stanowiło nowość, było zbadanie systemu gospodarczego jako całości i jego głównych składników oraz sporządzenie prognoz co do spodziewanego ogólnego efektu proponowanych zmian.
     Uczestniczący w tych pracach mogli oprzeć się na swoim codziennym doświadczeniu i praktycznej znajomości działania systemów gospodarczych na Węgrzech i za granicą, trudno by im było jednak skonstruować na tej podstawie jakąś teorię ekonomiczną w ścisłym sensie tego określenia. Nie dysponowali naukowo uzasadnionymi twierdzeniami, którymi mogliby się kierować w swojej pracy. Wzbudziłoby to na pewno wesołość, gdyby - na zebraniu jakiegoś komitetu - specjalista od ekonomii matematycznej dowodził, posługując się naukowymi stwierdzeniami, że po to, aby ceny stały się jedynym regulatorem gospodarki i aby udało się osiągnąć stan optymalnej równowagi, potrzebny jest zatomizowany rynek wraz z doskonałą konkurencją.

Okazało się, że teoria nie nadaje się do praktycznego zastosowania. Właśnie zaskoczenie z powodu tej nieadekwatności i praktycznej nieprzydatności teorii skłoniło mnie do napisania tej książki.


Zaskoczenie to jest także powodem ostrego tonu, jakiego używam w tej pracy. W niektórych miejscach krytyka przechodzi wręcz w otwarty atak. Niektóre komentarze mogą się nawet wydać nie fair.

Po przeczytaniu pierwszego szkicu tekstu długo zastanawiałem się nad tym, czy go nie złagodzić i czy niektórych opinii nie powinienem był wyrazić w sposób bardziej dyplomatyczny. W końcu jednak zdecydowałem się nie zmieniać stylu. Niektórym z czytelników nie spodoba się niewątpliwie ten ton. Jednakże ostry ton może się okazać pożyteczny, gdyż pewne schorzenia można lepiej wyleczyć terapią wstrząsową niż łagodnymi środkami.   

                                                            *

Korzystam  z okazji, aby podziękować tym wszystkim, którzy pomogli mi w mojej pracy.
Jako pierwszemu pragnąłbym wyrazić wdzięczność Tomásowi Liptákowi. W trakcie naszych długotrwałych, przyjacielskich kontaktów  służył mi on w mojej pracy badawczej niezliczonymi sugestiami, zachętą i radą. Pomagał mi również w przygotowaniu ostatecznej wersji tej książki.

Wiele pomocy zawdzięczam Instytutowi Ekonomii Węgierskiej Akademii Nauk, który patronował mojej pracy badawczej. Szkice fragmentów tej książki dyskutowane były na kilku posiedzeniach w Instytucie.

W roku 1968 spędziłem kilka miesięcy w USA na zaproszenie Instytutu Metod Matematycznych w  Naukach Społecznych Uniwersytetu Stanfordzkiego w Kalifornii. Pragnę tu wyrazić wdzięczność Uniwersytetowi Stanfordzkiemu, a zwłaszcza K.J. Arrowowi, ówczesnemu dyrektorowi Instytutu, z którym – dzięki jego uprzejmości – miałem okazję wielokrotnie dyskutować, co pomogło mi w sprecyzowaniu moich koncepcji.

W roku 1970 spędziłem sześć miesięcy w Uniwersytecie Yale w Fundacji Cowlesa do Badań Ekonomicznych, zaproszony do uczestniczenia w programie finansowanym przez Fundację Forda. Poza możliwością przedyskutowania poprawionej wersji książki  z członkami Fundacji Cowlesa i innymi pracownikami Wydziału Ekonomii, uzyskałem od Fundacji pomoc w edytorskim opracowaniu i przepisaniu rękopisu na maszynie. Jestem niezmiernie wdzięczny Fundacji Cowlesa, Uniwersytetowi  Yale  oraz Fundacji Forda za stworzenie mi tak świetnej okazji do dalszego ulepszania mojej książki.

Wieloma cennymi uwagami na temat obydwu wersji książki – z 1968 roku i z 1970 roku – pomogli mi …
Czytelnik zaznajomiony ze współczesną teorią ekonomii zorientuje się od razu, że wśród wyżej wymienionych znajdują się nazwiska ekonomistów, którzy odegrali znaczną rolę w rozwijaniu teorii poddanych przeze mnie krytyce. Na szczególne uznanie zasługuje więc ich beznamiętny, obiektywny osąd mojej pracy. Ich zachęta była jednym z czynników, które skłoniły mnie do opublikowania tej książki.

                                                            *

Polskie wydanie tej książki pragnę zadedykować pamięci Oskara Langego. Głównym przedmiotem tej pracy jest teoria systemów gospodarczych, a Oskar Lange był jednym z wielkich pionierów w tej dziedzinie. Od czasu swego klasycznego artykułu o scentralizowanym rynku socjalistycznym napisał on szereg cennych książek i artykułów o matematycznych modelach systemów gospodarczych, o cybernetyce ekonomicznej. Uczył nas wszystkich, aby nie ograniczać się wyłącznie do badania gospodarki jako całości ani do badania tylko części systemu gospodarczego, ale do wykrywania wzajemnych zależności między całością i częściami. Mam nadzieję, że idee zawarte w tej książce zostaną przychylnie przyjęte przez następców i uczniów wielkiego polskiego uczonego i że przyczyni się ona do rozszerzenia tradycyjnej już i bardzo owocnej wymiany myśli między ekonomistami polskimi i węgierskimi.

János Kornai
Budapeszt, 1971
------------------------------------------------------------------------
Część I
Punkty wyjścia


1.  Wprowadzenie: zakres przedmiotu   .........   23

Tematyka tej książki jest bardzo szeroka. Ponieważ dotyka ona wielu zasadniczych problemów teorii ekonomii i wkracza również w inne dyscypliny, konieczne jest precyzyjne określenie jej zakresu.

1.1.  Ujęcie teoretyczno-systemowe  .........  23

Rzeczywistość fizyczną można badać - każdy ze swojego punktu widzenia - fizyk i chemik, specjalista od termodynamiki, optyki czy mechaniki, makrofizyk i mikrofizyk. Również na organizm żywy inaczej patrzy genetyk, psycholog, biochemik i specjalista od badań komórkowych.

Podobnie i rzeczywistość gospodarczą można analizować z różnych punktów widzenia. Podejście stosowane w tej książce proponuję nazwać teorią systemów gospodarczych, jak zresztą sugeruje podtytuł.

Gospodarkę traktuje się tu jako system składający się z różnych elementów: przedsiębiorstw, gospodarstw domowych, urzędów państwowych, instytucji społecznych itd. Między elementami systemu istnieją różnorodne powiązania i wzajemne zależności. Zachowanie się tych elementów oznacza się określonymi prawidłowościami. W funkcjonowaniu systemu w czasie doniosłą rolę odgrywają te procesy, które regulują inne procesy, jak np. proces, który reguluje produkcję, wymianę i konsumpcję.

Pojęcia: „system”, „związek”, „prawidłowość zachowania się” i „proces regulacji” będą szczegółowo zdefiniowane w rozdziale 4.

W tym miejscu pragnę tylko wspomnieć krótko o ujęciu teoretyczno-systemowym, aby wyjaśnić, co pozostanie poza zasięgiem tej książki.

Nie będę się zajmować analizą makroekonomiczną w zwykłym znaczeniu tego określenia. Można by opisać gospodarkę narodową jako całość opierając się na wielkościach zagregowanych, takich jak dochód narodowy brutto, globalne inwestycje i globalne spożycie, abstrahując od tego, że gospodarka składa się z małych jednostek czy części. Jakkolwiek analiza tego typu okazała się zarówno owocna, jak i o istotnym znaczeniu, w swojej książce nie będę się zgłębiał w tego typu badania makroekonomiczne.

Opisując rzeczowe, techniczne współzależności w gospodarce, związki między nakładami a wynikami, wielu ekonomistów pomija specyficzne problemy wiążące się z regulowaniem tych procesów. Tak jest np. z modelami Leontiefa i innymi teoriami funkcji produkcji. Ja jednak nie przyjmę tego skądinąd często usprawiedliwionego i pożytecznego podejścia, gdyż obiektem mego zainteresowania jest regulacja i przepływ informacji.

1.2.  Krytyka ekonomii matematycznej  .........  24

Głównym przedmiotem mego zainteresowania jest krytyczna ocena pewnych teorii ekonomii matematycznej; pracami niematematycznymi czy „literackimi” zajmować się będę tylko marginesowo, a to dlatego, że jestem szczególnie zainteresowany problemami ekonomii matematycznej, nie zaś dlatego, abym sądził, że to właśnie podejście bardziej zasługuje na krytykę niż podejście „literackie”.

Uważam siebie za ekonomistę matematycznego; tak więc moje krytyczne uwagi pochodzą nie „spoza”, ale „z wewnątrz” tego kręgu. Można je więc w wielu przypadkach uznawać zarówno za samokrytykę, jak i za krytykę. Jestem przekonany, że dalszy rozwój teorii ekonomii zależeć będzie - jeśli nie wyłącznie, to przynajmniej w znacznym stopniu - od postępu w dziedzinie ekonomii matematycznej. Mam więc nadzieję, że moja książka może dać pewien wkład w tę dziedzinę.

Dalszy rozwój ekonomii matematycznej wymaga obecnie starannego zrewidowania teoretycznych metod tej dyscypliny, jej podstawowych założeń i aksjomatów, a także rozważenia tego, czy odpowiadają rzeczywistości gospodarczej. Zamierzam w swej książce pobudzić do takiej rewizji. Tym można wyjaśnić ten pozornie paradoksalny fakt, że zajmując się ekonomią matematyczną przeważnie unikam matematycznego sformalizowania. Pragnę położyć nacisk na ekonomiczną interpretację wzorów matematycznych, a jestem przekonany, że tutaj właśnie istnieją szczególnie poważne niedociągnięcia. Większość autorów przeważnie zajmuje się prezentacją wywodów matematycznych pozostawiając czytelnikowi „odcyfrowanie”samej matematyki i ograniczając interpretację do sformalizowanych założeń i wniosków. Wielu czytelników jednak chętnie bierze za dobrą monetę, na słowo honoru autora, jego przekonanie, że twierdzenia matematyczne są znaczące z punktu widzenia ekonomii. Chciałbym więc m.in. podjąć w swojej książce dyskusję z tym naiwnym przekonaniem.

Książka moja nie zawiera rygorystycznych wywodów matematycznych, skończonych modeli prowadzących od sformalizowanych założeń do matematycznie dowiedzionych twierdzeń. (Również i to wskazuje na „półproduktowy” charakter tej książki, wspomniany w Przedmowie).  Jeżeli w niektórych miejscach posługuję się symbolami matematycznymi, mam po temu kilka powodów. Po pierwsze, może to ułatwić bardziej zwarte, dokładniejsze sformułowanie definicji i – co ważniejsze – zaprezentowanie wzajemnych zależności między różnymi pojęciami. Jaśniejsze mogą się również stać, dzięki użyciu zapisu symbolicznego, zadania, które jeszcze trzeba zanalizować  w dziedzinie pomiaru, obserwacji i kwantyfikacji. Wreszcie sformalizowanie niektórych pojęć może pobudzić do pewnych pomysłów i służyć jako punkt wyjścia do dalszego badania i tworzenia modeli matematycznych.    

1.3.  Krytyka i teoria pozytywna  .........  26

Aż do czasów obecnych w naukach ekonomicznych powstała tylko jedna skończona teoria opisująca działanie gospodarki z punktu widzenia teorii systemów. Ta konstrukcja myślowa, z reguły wyłożona za pomocą formalnych modeli matematycznych, nazywa się teorią równowagi ogólnej i wywodzi się z koncepcji Walrasa1.

Ponieważ jest to jedyne szerokie sformalizowane podejście do teorii systemów gospodarczych, proponuję, aby skupić uwagę na tej właśnie teorii. Moja książka, jak wskazuje jej tytuł i „Anti-Equilibrium” - jest krytycznym esejem, krytyką teorii równowagi.

Jakkolwiek moje uwagi polemiczne skierowane są głównie pod adresem teorii równowagi ogólnej jako takiej, w książce tej zajmuję się również wielu innymi pracami i teoriami, które posługują się pojęciami, założeniami i schematami myślowymi charakterystycznymi dla teorii równowagi ogólnej w jej „czystej” postaci. 

Słabe punkty mojej pozycji w tej polemice są oczywiste. W przeciwieństwie do tradycyjnego i klasycznego podejścia do tego przedmiotu niektóre z moich uwag nie są ani dostatecznie rozwinięte, ani dowiedzione. Są raczej intuicyjne. Często mogę tylko wskazać, jakie empiryczne obserwacje są potrzebne do tego, aby pewne stwierdzenia stały się przekonujące. Słabością mojej argumentacji jest to, że często nie mogę przedstawić kompletnej i elegancko sformułowanej  pozytywnej teorii, która mogłaby zastąpić teorię krytykowaną. Jedynie w niektórych przypadkach udaje mi się zaprezentować zarysy nowej teorii i być może wskazać kierunki, w jakich należałoby się posuwać, aby teorię tę rozwinąć.    

Praca moja, w swoim obecnym stanie, odznacza się tym, że przynosi niewiele stwierdzeń zupełnie nowych, a zawiera wiele wątpliwości, związanych z rezultatami moich poprzednich badań. Raczej stawiam tu pytania niż formułuję odpowiedzi. Można by więc kwestionować to, czy mam moralne prawo do ostrego krytykowania, gdy nie jestem w stanie dać nowej teorii przewyższającej starą. Jedynym usprawiedliwieniem moich wątpliwości wobec ogólnej teorii równowagi i argumentów, jakie przeciwko niej wysuwam, jest to, że nawet taka negatywna krytyka może okazać się pożyteczna. Można przytoczyć  wiele przykładów z historii nauki świadczących o tym, że nowe doniosłe idee nigdy by się być może nie pojawiły, gdyby nie daleko idące wątpliwości, jakie rodziły się na temat idei już przyjętych.  

----------
1 
Aby uniknąć nieporozumień, muszę tu zaznaczyć, że mówiąc o teorii równowagi zawsze mam na myśli szkołę Walrasa, a nie którąś z teorii zajmujących się problemami równowagi budżetowej czy równowagi bilansu płatniczego.
----------

1.4.   Ekonomia współczesna  .........  27

Przedmiot moich rozważań należy także określić pod jeszcze innym względem; proponuję mianowicie zająć się wyłącznie współczesnymi systemami gospodarczymi, rozważając jednak jak największą różnorodność ich typów.

Dla obecnej epoki charakterystyczne jest współistnienie dwu systemów gospodarczych: socjalistycznego i kapitalistycznego. Wnikliwe badanie tych systemów prowadzi do wniosku, że - nawet wewnątrz grupy krajów socjalistycznych - spotykamy się z systemami różniącymi się znacznie od siebie; znaczne są różnice między gospodarką radziecką i chińską, kubańską i węgierską, jugosłowiańską i polską. Podobnie, znaczne różnice istnieją między gospodarką Holandii i Szwecji czy USA i Japonii.

Jest dzisiaj w modzie mówić o „konwergencji” różnych systemów ekonomicznych, o ich stopniowym zbliżaniu się do siebie. W krajach kapitalistycznych rośnie rola centralizacji, interwencjonizmu państwowego i planowania, podczas gdy w krajach socjalistycznych coraz większego znaczenia nabiera decentralizacja podejmowania decyzji i alokacja na zasadach rynkowych. Cześć ekonomistów i polityków zapewne przecenia te tendencje. Niektórzy z nich w najlepszej wierze wykorzystują te argumenty w celu dostarczenia poparcia idei pokojowej koegzystencji, inni, których intencje nie są tak czyste, pragną interpretować na niekorzyść koegzystencji istniejące obecnie różnice między odmiennymi systemami. Jednocześnie zarówno w socjalistycznej, jak i kapitalistycznej części świata są ekonomiści i politycy, którzy wręcz odrzucają istnienie takich tendencji. Biorą oni pod uwagę jedynie zasadnicze różnice między dwoma systemami organizacji gospodarki i zaprzeczają istnieniu pewnych cech wspólnych wszystkim systemom gospodarczym, a szczególnie systemom istniejącym w obecnej epoce.

Nie mam zamiaru opowiadać się w swojej pracy za żadnym z tych tendencyjnych tematów. W moim przekonaniu w każdym systemie gospodarczym  można znaleźć pewne zjawiska o zupełnie ogólnym charakterze. Niektóre z nich wiążą się ściśle z epoką, w której występują; charakterystyczne są dla gospodarki XIX wieku lub dla pierwszej połowy XX wieku. Niektóre są uzależnione od poziomu gospodarczego i technicznego rozwoju kraju i zależą od tego, czy dany kraj jest bogaty, przeciętnie zasobny czy też zacofany i ubogi. Wreszcie, co najważniejsze, istnieją pewne zjawiska wiążące się bezpośrednio z instytucjami politycznymi, stosunkami własności i formami władzy politycznej w danym społeczeństwie.
     Obiektywny badacz musi dostrzegać i podkreślać zarówno podobieństwa, jak i różnice między systemami.

2.  Teoria, model formalny i rzeczywistość  .........  29

Swoją krytykę teorii równowagi ogólnej rozpocznę od omówienia niektórych epistemologicznych i metodologicznych założeń tej dziedziny filozofii nauki, która zajmuje się współzależnościami między modelem a rzeczywistością1. Zajmę się tutaj jedynie tymi zagadnieniami, które mają największe znaczenie z naszego szczególnego punktu widzenia: dla teorii systemów gospodarczych.

Zawodowy filozof nie znajdzie oczywiście w tym rozdziale żadnych nowych idei epistemologicznych. Moje uwagi są raczej wyrazem  metodologicznych kłopotów specjalisty od ekonomii matematycznej, odkrywającego, jedynie w wyniku własnych błędów, prawdy, które dla innych mogą być oczywiste.


2.1.  Co nazywamy „teorią”?  .........   30

   
Jednym z najbardziej szacownych klasycznych dzieł traktujących o nowoczesnej teorii równowagi jest Theory of Value G. Debreu. Przedmiotem dzieła jest wyjaśnianie cen towarów2. Tak więc dąży się tu do wyjaśnienia kluczowo ważnego aspektu rzeczywistości gospodarczej.
    Ujęcie przedmiotu ma charakter aksjomatyczny. Wychodząc od podstawowych pojęć i aksjomatów autor daje dokładną definicję każdego dodatkowego pojęcia i wyprowadza swoje twierdzenia precyzyjnie i zgodnie z zasadami logiki.
    W pracy tej nie rozważa się współzależności między jej głównymi założeniami i aksjomatami a rzeczywistością. Abstrahuje się zupełnie od tego, czy te założenia i aksjomaty odzwierciedlają rzeczywistość dokładnie, czy też wcale jej nie odzwierciedlają. Nie omawia się też kwestii, jak wyprowadzone twierdzenia mają się do rzeczywistości.
    Ktoś mógłby powiedzieć, że – zdaniem autora – właśnie to oderwanie od konkretnej rzeczywistości gospodarczej nadaje charakter teoretyczny jego systemowi myślowemu. „Obowiązek ścisłości narzuca aksjomatyczną formę analizie, podczas gdy teoria, w ścisłym znaczeniu, jest logicznie zupełnie nie związana z jej interpretacją”3. We wstępie do swojej książki Debreu wskazuje, że ilekroć jego analiza jest zupełnie oddzielona od interpretacji ekonomicznej, uwagę czytelnika na ten fakt zwraca się przez używanie takich wyrażeń, jak „w języku teorii” lub „dla celów teoretycznych” itd.

   
Z całego ducha dzieła Debreu, jak już sugerowało powyżej przytoczone jego zdanie, wynika następująca definicja terminu „teoria”.
    Teoria jest zbiorem twierdzeń dających się logicznie wyprowadzić z precyzyjnie sformułowanych, wzajemnie spójnych założeń.
    Tę koncepcję „teorii” naukowych zaakceptowała większość ekonomistów-matematyków. Tak więc każde twierdzenie lub zbiór twierdzeń zasługuje na rangę „teorii” pod warunkiem, że można je wyprowadzić z odpowiednio sformułowanych założeń bez względu na realną treść zarówno założeń, jak i wniosków.
    Moim zdaniem zaniedbanie wyjaśnienia tego, co może być nazywane „teorią” w logice, matematyce i w naukach opisujących rzeczywistość, wpłynęło na ewolucję analizy równowagi ogólnej.
    W naukach logiczno-matematycznych kryterium stanowi „prawda” w sensie logicznym. Wniosek jest „prawdziwy”, jeżeli wynika dedukcyjnie z przesłanek, które są zresztą tautologiczne. (Trzeba poza tym wspomnieć, że może się tu kryć rozumowanie dość zawikłane; w ostatecznej analizie wszystko może być odniesione do tautologicznej dedukcji).  Tak więc w naukach logiczno-matematycznych „prawda” oznacza jedynie logiczną implikację i nic ponadto.
    Oczywiście doświadczenie empiryczne i obserwacja odgrywają w naukach logiczno-matematycznych ważną rolę. Do powstania twierdzenia Pitagorasa przyczyniły się prawdopodobnie doświadczenia w dziedzinie architektury i sztuki wojennej.  Aby jednak udowodnić to twierdzenie, nie trzeba było obserwować setek lub tysięcy trójkątów prostokątnych; jego prawdziwość można zademonstrować za pomocą dowodu logicznego.   
    W naukach opisujących rzeczywistość (przyrodniczych i społecznych), z drugiej strony, jedynym kryterium „prawdy” jest doświadczenie, porównanie założeń z rzeczywistością.
     Podkreśliłem rolę doświadczenia empirycznego jako motoru postępu w naukach logiczno-matematycznych; natomiast logika i matematyka przyczyniły się do postępu w naukach opisujących rzeczywistość.
     Co innego jednak oznacza sugestia, że logika i matematyka odgrywają kluczową rolę w naukach opisujących rzeczywistość, a zupełnie co innego – utrzymywanie, że dla obydwu typów teorii właściwe jest to samo kryterium prawdy. W naukach opisujących rzeczywistość kryterium tym nie jest to, czy dane twierdzenie jest logicznie prawdziwe i da się tautologicznie wyprowadzić z poprzednio przyjętych założeń. Tutaj kryterium „prawdy” jest, czy twierdzenie odpowiada rzeczywistości, czy jej nie odpowiada.    
     Czyniąc takie ostre rozróżnienie między dwoma kryteriami „prawdy” nie chciałbym wplątać się w dyskusje na temat filozoficznych podstaw matematyki i logiki. Nie pragnę nawet podnosić kwestii, czy „w ostatecznej analizie” matematyka i logika są odbiciem rzeczywistości, czy nim nie są.
     Odpowiedź na pytanie typu „ostatecznych rozstrzygnięć” gotowy jestem pozostawić zawodowym filozofom. Przedmiotem mego zainteresowania nie są bowiem filozoficzne podstawy matematyki, ale raczej porównanie między dwoma typami naukowców lub - jak kto woli - dwoma typami świadomości naukowej. Matematyk może spać spokojnie, jeżeli tylko wierzy, że między jego aksjomatami nie ma sprzeczności i że rozumowanie dedukcyjne prowadzące od aksjomatów do twierdzeń jest poprawne; matematyczno-logiczna weryfikacja jego twierdzeń będzie wtedy kompletna. Uczeni zajmujący się naukami opisującymi rzeczywistość nie mogą jednak poprzestać tylko na tym. Ich sumienie będzie spokojne dopiero wtedy, gdy ich twierdzenia będą zgodne z rzeczywistością.
     Tak więc „teoria” wymaga dwojakiej definicji.
     Definicja 2.1. W naukach logiczno-matematycznych teoria jest twierdzeniem lub zbiorem twierdzeń dających się logicznie wyprowadzić z układu wzajemnie spójnych aksjomatów.
     Definicja 2.2*. W naukach opisujących rzeczywistość teoria jest systematycznym opisem zasadniczych współzależności między zmiennymi rzeczywistości. To znaczy, że tylko te twierdzenia i założenia (wyprowadzone z założeń nie będących w sprzeczności z rzeczywistością), które opisują rzeczywisty świat w sposób mniej lub bardziej ścisły, mogą być uznane za możliwe do przyjęcia.
Powyższa definicja teorii w naukach opisujących rzeczywistość została ogólnie przyjęta przez zajmujących się tymi naukami. Pozwolę sobie powołać się na jeden tylko autorytet - Alberta Einsteina:
      Fizyka tworzy logiczny system myślowy, który jest w stanie ewolucji, którego podstawy nie mogą być, jak to czyniono, wyprowadzane z naszego doświadczenia metodą indukcyjną, ale do których można dojść przez swobodną inwencję. Uzasadnienie (prawdziwa treść) systemu opiera się na weryfikacji wyprowadzonych twierdzeń przez doświadczenie zmysłowe”
4
      „Sceptyk może powiedzieć: >>być może jest prawdą, że ten układ równań jest uzasadniony z logicznego punktu widzenia. To jednak jeszcze nie dowodzi, że jest rzeczywiście zgodny z naturą<<. Masz rację drogi sceptyku! O jego prawdziwości może zadecydować tylko doświadczenie”
5
     Definicja 2.2. nie oznacza, że rangę teorii powinno się rezerwować wyłącznie dla w pełni prawdziwych i doskonale zweryfikowanych stwierdzeń.
     Z naszej definicji wynika, że teoria może być nieścisła i mieć tylko charakter przybliżenia, dopóki nie zostanie ustalona teoria bardziej ścisła.
     Teoria może być tymczasowo nie zweryfikowana, a więc hipotetyczna. Można jednak posługiwać się tylko takimi hipotezami, które nie okazały się sprzeczne z rzeczywistością. (To zastrzeżenie należy oczywiście interpretować z ostrożnością. Nie można oczywiście żądać, aby teoria odpowiadała  „zdrowemu rozsądkowi” i „codziennemu doświadczeniu”, jeżeli głębsze i nowsze obserwacje dostarczają dowodów w jakimś stopniu odmiennych od codziennego doświadczenia).  
     Teoria może zawierać twierdzenia nie dające się na razie zweryfikować, takie, których nie da się ani potwierdzić, ani odrzucić w oparciu o obecny stan wiedzy, ale które prawdopodobnie będzie można zweryfikować w przyszłości. W pierwszym sformułowaniu trzeba więc zadowolić się opisem zjawisk, które później należy obserwować, jeżeli teoria ma się stać bardziej ścisła i nadawać się do konkretyzacji.
     Jest wiele możliwych sposobów weryfikowania twierdzeń naukowych. Jeden z najbardziej przekonywających polega na skrupulatnej obserwacji mnogości zdarzeń gospodarczych i sprawdzeniu hipotezy za pomocą narzędzi matematyczno-statystycznych. To jednak nie zawsze jest konieczne. Posługiwanie się analizą matematyczno-statystyczną może nie być konieczne, gdy prawdziwość twierdzenia w pełni uzasadniają
dobrze znane fakty empiryczne. (W trakcie dalszych rozważań na ten temat będę wielokrotnie, na poparcie swoich twierdzeń, odwoływał się don ogólnie znanych faktów empirycznych.).
     Badacz często musi polegać na pośrednich metodach weryfikacji, takich jak przeprowadzenie eksperymentu...(...) lub przeprowadzenie wywiadów z ludźmi zajmującymi się praktyczną działalnością w celu stwierdzenia, jak zachowaliby się w jakieś hipotetycznej sytuacji.
     Trudności z weryfikacją mogą nas również zmuszać do tego, abyśmy nie stosowali nierealnie wysokich standardów. Ustalanie się teorii, która ma wzbogacić poznanie, jest często procesem długotrwałym, przebiegającym krętymi ścieżkami o wielu błędnych szlakach. Większość obowiązujących teorii, nawet w najbardziej rozwiniętych naukach przyrodniczych, składa się z mieszaniny doskonale zweryfikowanych twierdzeń i hipotetycznych, nieścisłych przybliżeń i domysłów.     
     Gdy znamy już te definicje, rozważmy znowu przypadek teorii ekonomii. Ekonomia nie jest dyscypliną matematyczno-logiczną, tylko nauką opisową, której fundamentalnym zadaniem jest objaśnianie rzeczywistości. Żadnego systemu pojęć nie można nazwać „teorią” wyjaśniającą rzeczywistość gospodarczą , dopóki nie spełnia definicji 2.2., tj. dopóki nie spełnia wymagań teorii nauki opisowej.
     I tu właśnie kryje się jeden z głównych problemów nowoczesnej matematycznej teorii równowagi, a także niektórych innych dziedzin ekonomii matematycznej. Od teorii równowagi z jednej strony wymaga się, aby dawała wyjaśnienie rzeczywistości. Z drugiej jednak strony nie nalega się na jej weryfikację. Wystarcza, gdy jej systemy myślowe kwalifikują się jako teorie zgodnie z definicją 2.1.; jednakże jako nauka opisująca rzeczywistość musi spełniać warunki definicji 2.2.
     Aby nie było nieporozumień, wyjaśniam jeszcze raz: nie krytykuję tutaj bynajmniej aksjomatycznego traktowania problemu. Kilka gałęzi fizyki osiągnęło stadium, w którym możliwa jest aksjomatyczna ekspozycja ich praw; jest to oznaką dojrzałości dyscypliny. Niemniej jednak fizyka może istnieć jako nauka opisująca rzeczywistość, co powinno aż nazbyt jasno wynikać z przytoczonej wyżej wypowiedzi Einsteina.
     Kłopot z większością zmatematyzowanych gałęzi ekonomii, a zwłaszcza z teorią równowagi, polega na tym, że nie nadążają one za rozwiniętymi i sformalizowanymi naukami przyrodniczymi w wymaganiu spełnienia warunku weryfikacji, natomiast traktują swoją dyscyplinę, jako szczególną gałąź matematyki lub logiki.


2.2.  Teoria a eksperyment myślowy  .........  35

    
Należy uczynić rozróżnienie między teorią z jednej strony a eksperymentem myślowym z drugiej.
Wnioski wyprowadzone z dowolnych założeń za pomocą logicznego rozumowania. Nazywamy eksperymentem myślowym.
W eksperymentach myślowych w punkcie wyjścia zakłada się postawienie pytania w postaci „Co by było, gdyby ...?”. Same założenia mogą być realistyczne, ale można także celowo przyjąć założenia nierealistyczne.
     Często dysponujemy pewną liczbą dobrze zweryfikowanych założeń, ale czujemy się niepewni co do któregoś z nich. Opracowujemy więc alternatywne sformułowania...   Porównując je z innymi oraz z rzeczywistością możemy powrócić do naszego wątpliwego założenia.
     Nasze wyjściowe założenia mogą być oparte wyłącznie na zjawiskach nie dających się zaobserwować.   Możemy więc posłużyć się założeniami nie zweryfikowanymi, ale niemożliwymi do przyjęcia lub absurdalnymi i porównać  wyciągnięte z nich wnioski z rzeczywistością.
     Możemy wyjść od zgoła absurdalnych założeń, aby zademonstrować absurdalność wniosku i w ten sposób wyłączyć z naszych dalszych rozważań pewien ciąg argumentacji.
     Na powyższych przykładach wykazaliśmy, że w toku pracy twórczej pożyteczną rolę może odegrać – jako element procesu poznania – eksperyment myślowy oparty częściowo lub całkowicie na nierealistycznych założeniach.  Jednakże uświadomienie sobie pożytku, jaki przynosi tego rodzaju eksperyment myślowy, jest tym samym, co posługiwanie się nim jako
substytutem prawdziwej teorii w naukach opisujących rzeczywistość.
     Niektóre eksperymenty myślowe prowadzą do powstania teorii w naukach opisujących rzeczywistość, a inne nie. Możemy tu wyjść od dowolnych założeń; w eksperymencie myślowym dopuszcza się więc wychodzenie od założeń zupełnie nierealistycznych.  Eksperyment myślowy jest więc szerokim pojęciem zbiorczym, obejmującym nie tylko sformułowane systemy myślowe, które można nazwać teoriami ściśle naukowymi.  Teorie te stanowią szczególny przypadek tego rodzaju systemów. 

2.3.  Teoria ekonomii jako nauki opisującej rzeczywistość a teoria podejmowania decyzji  .........  36

    
Tradycyjnym błędem w myśli ekonomicznej, błędem, którego skutki dawały znać o sobie od czasów wczesnych klasyków angielskich do dnia dzisiejszego, jest mylenie teorii ekonomii z teorią podejmowania decyzji.
     Teoria ekonomii jest nauką opisową , której przedmiotem jest wyjaśnianie rzeczywistości gospodarczej.
     Teoria podejmowania decyzji stanowi natomiast - zgodnie z definicją podaną w paragrafie 2.1. - naukę matematyczno-logiczną.
     Treść podejmowania decyzji jest następująca: załóżmy, że mamy właściwie określoną sytuację z pewną liczbą alternatywnych możliwości działania. Dysponujemy wiarygodnymi lub niewiarygodnymi informacjami na temat konsekwencji podejmowanego działania. Dane jest także precyzyjne określenie kryterium wyboru. Celem teorii decyzji jest określenie najbardziej odpowiedniego działania przy danym kryterium wyboru.
     Co się tyczy rozwiązania jakiegoś problemu w teorii podejmowania decyzji, jedynym kryterium „prawdziwości” jest to, czy jest ono logicznie prawdziwe. Powinno więc ono nadawać się do zweryfikowania (lub odrzucenia) za pomocą metod logiczno-matematycznych, tak aby w danej sytuacji, przy danych możliwościach działania o danych konsekwencjach, zalecane działanie było naprawdę najbardziej odpowiednie, zgodnie z danym kryterium wyboru. W poprzednim zdaniu wyróżniono słowo „dany” cztery razy, aby wskazać, że teoria podejmowania decyzji nie zajmuje się tym, czy opisywana sytuacja istotnie odzwierciedla sytuację rzeczywistą, czy brane pod uwagę możliwości działania są naprawdę możliwe, czy wzięto pod uwagę wszystkie możliwości, czy konsekwencje założone w modelu rzeczywiście wystąpią lub czy kryterium podjęcia decyzji rzeczywiście odzwierciedla interesy osoby podejmującej decyzję. Teoria podejmowania decyzji zajmuje się wyłącznie określaniem racjonalnej decyzji, gdy wszystkie wyżej wymienione okoliczności są dane. Jest to wyłącznie problem matematyczno-logiczny.
     Nie oznacza to, że teoria podejmowania decyzji nie ma nic wspólnego z doświadczeniem; wiąże się ona z nim ściśle pod dwoma względami.
     Po pierwsze, teoria podejmowania decyzji wchodzi w kontakt z rzeczywistością w trakcie jej zastosowania. Gdy ktoś ma zamiar zastosować jakieś twierdzenie teorii podejmowania decyzji, musi koniecznie wiedzieć, czy dany model decyzyjny daje poprawny opis rozważanego problemu. Jeżeli tak nie jest, logicznie poprawna odpowiedź uzyskana z pomocą modelu podejmowania decyzji może być w praktyce myląca.  Stosuje się to jednak nie tylko do teorii podejmowania decyzji jako szczególnego przypadku nauki matematyczno-logicznej, ale do wszystkich gałęzi tego typu nauk. Dokładnie tak samo jest z rachunkiem różniczkowym i całkowitym – ich twierdzenia są dowiedzione logicznie, a nie empirycznie. Rachunek całkowity i różniczkowy nie będzie obalony dlatego, że jakiś inżynier niefortunnie zastosował twierdzenia odpowiednie w przypadku funkcji ciągłych do rozwiązania problemu odznaczającego się nieciągłością. 
     Co więcej,  podczas gdy wskazania teorii podejmowania decyzji znajdują zastosowanie w praktyce, również i praktyka może stawiać pytania teorii podejmowania decyzji inspirując ją do tworzenia nowych modeli i do opracowywania nowych twierdzeń.
     Gdybyśmy nawet stwierdzili istnienie ścisłego związku między teorią podejmowania decyzji  a praktyką, w mocy pozostaje nadal stwierdzenie, że teoria podejmowania decyzji stanowi teorię zgodną z definicją 2.1, a nie z definicją 2.2 i to znaczy, że jest ona nauką logiczno-matematyczną, a nie nauką opisującą rzeczywistość. 
    
Jednakże, w ciągu co najmniej stulecia, większość ekonomistów myliło teorię podejmowania decyzji z teorią ekonomii, wychodząc z następującego przypuszczenia o podłożu psychologicznym: „załóżmy, że człowiek zachowuje się racjonalnie”. W tym przypadku o każdym modelu, który daje zalecenia co do ściśle racjonalnego postępowania, słusznie się sądzi, że stanowi on opis rzeczywistości.
     Posługiwano się kilkoma postaciami tego psychologicznego założenia. W historii sięga ono czasów, gdy wprowadzono do myśli ekonomicznej pojęcie „homo oeconomicus”, idealnego typu człowieka , który podejmuje wszelkie kroki kierując się ekonomiczną racjonalnością. Filozoficznego podłoża tej szkole myślenia dostarczyli angielscy utylitaryści (Bentham i inni). Od tego czasu koncepcja ta stanowi zalążek każdego modelu ekonomicznego, który zmierza opisywać rzeczywistość gospodarczą przy założeniu, że jednostki gospodarcze „optymalizują”, tj. minimalizują lub maksymalizują jakąś funkcję. Zakłada się, że czynią tak nie tylko pojedynczy konsumenci czy rodziny, ale również przedsiębiorstwa, a nawet rządy i państwa.      
     W rzeczywistości ludzie postępują różnie - jedni inteligentnie, inni mniej inteligentnie, a inni w ogóle niemądrze; w większości przypadków ścisła racjonalność pomieszana jest z irracjonalnością. Badając różne typy postępowania ludzi jako zjawiska masowe, można zaobserwować pewne prawidłowości stochastyczne; jest to skupianie się reakcji wokół określonych impulsów wykazujących pewne stale właściwości. Wszystkiego tego nie da się jednak scharakteryzować prostym stwierdzeniem, że człowiek dąży do optymalności.  
     Ekonomia jako nauka opisująca rzeczywistość może zaobserwować i opisać prawidłowość w zachowaniu się człowieka i w rzeczywistej działalności gospodarczej. Jednakże nie można zastąpić obserwacji i opisu stwierdzeniem, że człowiek istotnie zachowuje się tak jak powinien, to znaczy, że zawsze trzyma się ściśle racjonalnych wskazówek modelu optymalizującego.
     Z tego, co powiedzieliśmy, nie wynika, że teorii podejmowania decyzji  nie można zastosować do rozwiązywania problemów gospodarczych. Można posługiwać się nią w celach doradczych, w celu opracowania zaleceń dotyczących racjonalnego działania w przyszłości i dla celów planowania i programowania (oczywiście przy założeniu, że stosuje się właściwy model decyzji, model niezbyt odległy od rzeczywistego problemu decyzyjnego i planistycznego)6. Uogólnienie tych doświadczeń zebranych w trakcie realizacji polityki gospodarczej może tworzyć część teorii ekonomii (przy założeniu, że granice tej dyscypliny przekroczą granice nauki opisującej rzeczywistość w ścisłym znaczeniu tego określenia).
     Należy zdawać sobie sprawę z możliwości zastosowania teorii podejmowania decyzji: z punktu widzenia myślenia ekonomicznego nie wolno nie doceniać ważności zmatematyzowanej teorii podejmowania decyzji. „Transplantacja” modeli teorii podejmowania decyzji nie może jednak służyć jako substytut teorii ekonomi jako nauki opisującej rzeczywistość. Częste praktyki tego typu „transplantacji” odwracają uwagę od zasadniczego problemu, jakim jest dostarczenie prawidłowego opisu i wyjaśnienia zdarzeń gospodarczych.*  
     Teoria podejmowania decyzji zawiera wiele modeli i twierdzeń teoretycznych. Niektóre z nich omówimy oddzielnie bardziej szczegółowo w dwóch dalszych rozdziałach; będą to: teoria skali preferencji i funkcji użyteczności.

------
*
Praktycy, nie rozróżniając zbytnio teorii ekonomii od teorii podejmowania decyzji (wg powyższych definicji), uważali/uważają zwyczajnie, że teoria po prostu „buja w obłokach”. Centralny planista w gospodarce socjalistycznej chyba też „za bardzo nie rozróżniał”, tym jednak różniąc się od praktyków, że teorię brał zupełnie na serio. Sprawa ponownie stała się niebezpieczna przy budowie analitycznych programów komputerowych z zakresu ekonomicznego, jeśli ich twórcy też się nie orientują, jak złożona jest rzeczywistość ekonomiczna.  Częste „efekty”:plewy na wejściu”, „plewy na wyjściu”.
Anonimus
 
-----

2.4.  Teoria ekonomii a ekonometria   .........   40

    
Ekonometria stanowi naukę pomocniczą powiązaną z teorią ekonomii jako nauką opisującą rzeczywistość, ale sama nie jest taką nauką.
     Ekonometria7 jest matematyczną prezentacją wzajemnych zależności między zmiennymi ekonomicznymi. Parametry matematycznej prezentacji są oceniane na podstawie obserwacji statystycznych za pomocą metod matematycznych i statystycznych.
     Pod wieloma względami ekonometria spełnia warunki definicji 2.2.; opisuje rzeczywiste zdarzenia w gospodarce, weryfikuje swoje założenia na podstawie obserwacji statystycznych, porównuje swoje odkrycia z rzeczywistością itd.
     Dlaczego więc ekonometrię trzeba uznać jedynie za naukę pomocniczą, a nie za
per se teorię ekonomii jako nauki opisującej rzeczywistość?
     Przyjrzyjmy się np. ekonometrycznym modelom opisującym działanie gospodarki narodowej jako całości8. Mamy tutaj układy jednoczesnych równań wyrażających współzależności ekonomiczne. Występują tu równorzędne, zarówno zasadnicze, jak i mniej zasadnicze zależności; obydwa ich rodzaje są na „równych prawach” składnikami wspólnego układu równań, za pomocą którego usiłuje się opisać działanie poszczególnej gospodarki, przy czym układ ten powinien obowiązywać dla poszczególnego kraju w danym okresie. Jednakże każda prawdziwie naukowa teoria ma złożoną i pełną strukturę teoretyczną.
     Struktura teoretyczna jest hierarchicznie skonstruowanym systemem myślowym, „wieloszczeblową” strukturą praw.  Są prawa wyższego rzędu..., a obok nich istnieją prawa niższego rzędu, o charakterze bardziej wyspecjalizowanym...
     Prawa ogólne – w przypadku hierarchicznie skonstruowanej teorii – mogą nie być bezpośrednio sprawdzalne i tylko prawa szczegółowe mogą zostać potwierdzone w oparciu o obserwację. Prawo ogólne potwierdza się, gdy dostarcza wspólnego wyjaśnienia kilku praw szczegółowych i gdy te prawa szczegółowe dadzą się z niego w sposób ścisły wyprowadzić. 
     Najbardziej rozwinięte nauki przyrodnicze – zwłaszcza niektóre dziedziny fizyki teoretycznej – osiągnęły już strukturę teoretyczną odznaczającą się hierarchiczną strukturą twierdzeń, które są albo podstawowymi równaniami i prawami, albo prawami szczególnymi, dającymi się wyprowadzić z tych podstawowych.   
     Hierarchiczny charakter i ten typ wieloszczeblowej struktury nie występuje w ekonometrii. Wszystkie jej osiągnięcia można więc uważać za znaczące jako przygotowanie do stworzenia naukowej teorii systemów gospodarczych, ale nie za w pełni ukształtowaną teorię.


2.5.  Znaczenie modelu formalnego   .........   42

   
Z tego, co powiedzieliśmy powyżej, powinno się okazać jasne, jaką rolę przypisuje się w teorii ekonomii modelom formalnym.
    1. Modele formalne pomagają skonstruować strukturę teoretyczną.
    2. Za pomocą modelu formalnego można, drogą rozumowania dedukcyjnego, dojść do twierdzeń, które nie mogły być wyprowadzone metodą indukcji w oparciu o istniejący zasób wiedzy. Dedukcja nie może jednak zastąpić weryfikacji empirycznej, którą trzeba będzie prędzej czy później przeprowadzić.
    3. Stworzenie i opisanie formalnego modelu może wskazać, jakie obserwacje są niezbędne i jakie zmienne i parametry ekonomiczne mają rzeczywiste znaczenie dla badanej współzależności.

    Na tym właśnie i na niczym innym polega rola modelu formalnego. Lecz nawet ta rola ma ogromne znaczenie, co powinno zadowolić każdego zajmującego się ekonomią matematyczną.
    Sformalizowany model może stanowić metodę opisu w teorii nauki opisującej rzeczywistość. Jednakże tak być nie musi. Model ten może być także narzędziem eksperymentu myślowego, wychodzącego w części lub nawet w całości z nierealistycznych założeń i – jako taki – może być pożytecznym narzędziem poznania. Ale samo skonstruowanie modelu formalnego nie stworzy teorii. Model formalny może być tylko narzędziem poszukiwań teoretycznych w naukach opisujących rzeczywistość (a więc i w naukach ekonomicznych), jednak
samo skonstruowanie modelu nie gwarantuje, że rzeczywiście osiągnęło się teorię nauki opisującej rzeczywistość.

2.6.  Wskaźniki dojrzałości nauki opisującej rzeczywistość  .........  42

   
Dojrzałość nauki opisującej rzeczywistość można scharakteryzować za pomocą różnych wskaźników. Omówimy trzy z nich.
    1. Jakie stadium osiągnięto w weryfikacji teorii w trakcie porównywania jej z rzeczywistością? O ile weryfikacja ta jest niezawodna?
    2. Jaki stopień osiągnięto w formalizacji tej teorii? W jakim stopniu precyzyjnie jest ona sformułowana?
    3. Czy ustalona została struktura teoretyczna tej teorii i hierarchia jej twierdzeń?
    Proponuję tu uznać teorię nauki opisującej rzeczywistość za dojrzałą, jeżeli spełnia ona w znacznym stopniu wymagania określone w punktach 1, 2, i 3.
    Biorąc pod uwagę te wymagania, za w wysokim stopniu dojrzałe uznałbym np. liczne gałęzie fizyki teoretycznej.
    Jaki stopień dojrzałości osiągnęła więc teoria systemów gospodarczych? Niestety, nie istnieje dojrzała teoria systemów gospodarczych.
    Nowoczesna zmatematyzowana teoria równowagi spełnia jedynie kryteria 1 i 2, ponieważ tworzy ścisłą sformalizowaną i hierarchicznie zorganizowaną strukturę teoretyczną. Jednakże nie spełnia w ogóle głównego wymagania teorii nauki opisującej rzeczywistość (Definicja 2.2.; jej twierdzenia nie są zweryfikowane. Co więcej, w kilkunastu przypadkach zarówno jej założenia, jak i twierdzenia są w oczywisty sposób sprzeczne z rzeczywistością. Teoria równowagi jest tylko eksperymentem myślowym. Twierdzenie to uargumentuję w dalszej partii książki.
    Stwierdzamy, że teoria równowagi ogólnej zamiast prawdziwej dojrzałości odznacza się pseudodojrzałością. Dla celów opisania systemu gospodarczego ekonomii matematycznej udało się skonstruować sformalizowaną strukturę teoretyczną, co stworzyło wrażenie osiągnięcia stanu dojrzałości, ale nie zostało prawie wcale spełnione jedno z głównych kryteriów dojrzałości, tzn. weryfikacja. W porównaniu z ogromną pracą włożoną w skonstruowanie teorii na wysokim szczeblu abstrakcji, niewspółmierny jest wysiłek, jaki poświęcono, przynajmniej dotychczas, sprawdzeniu założeń i twierdzeń.

3.  Podstawowe pojęcia teorii równowagi ogólnej  .........   44

3.1.  Charakter przeglądu   .........    44

    
Przegląd teorii równowagi ogólnej rozpocznę od podsumowania jej podstawowych założeń. Następnie przedstawię główne pojęcia i wreszcie nawiążę do zasadniczych pytań, na które mają odpowiedzieć twierdzenia tej teorii.
     W trakcie tego przeglądu będę się opierał, o tyle, o ile jest to możliwe, na aparacie pojęciowym właściwym teorii równowagi ogólne; pojęcia, które sam zamierzam zaproponować, zdefiniuję w dalszej części książki.  
     Trudno jest wybrać jakiegoś pojedynczego autora, na którego modelu powinienem oprzeć swoje badania. Teoria równowagi ogólnej nie osiągnęła jeszcze ostatecznej, syntetycznej postaci. Jest to teoria o długiej historii, a obecnie wyraża się ona w wielu modelach różniących się od siebie w mniejszym lub większym stopniu. Niemal co miesiąc ukazują się ważne nowe publikacje...  (...)
    Zakładając pewną dowolność, skonstruowałem „prototyp” teorii równowagi ogólnej. Innymi słowy, zarysowałem pewien „meta-model” rodziny modeli równowagi ogólnej, zawierający cechy charakterystyczne dla większości tych modeli.   
    Przegląd swój opieram przede wszystkim na modelach najwybitniejszych przedstawicieli szkoły równowagi ogólnej, a mianowicie na modelach Arrowa – Debreu z lat pięćdziesiątych1. Analiza moja nie obejmuje jednak modyfikacji opracowanych w latach sześćdziesiątych. Nowsze osiągnięcia teorii równowagi ogólnej będą omówione w tej partii książki, w której zajmuję się historią teorii.
    Nie będę się opierać na subtelnych sformułowaniach czołowych reprezentantów teorii równowagi ogólnej. Przeciwnie, mój pogląd jest bliższy raczej charakterowi prostego wykładu podręcznikowego niż bardziej skomplikowanym sformułowaniom uczonych posługujących się wyrafinowanymi narzędziami. Ponieważ jednak zamierzam krytykować
szkołę, a nie tylko poszczególne dzieła, nie sądzę, aby tego rodzaju podejście było niewłaściwe.          

3.2.  Podstawowe założenia    .........    45

    
W tym paragrafie zajmę się zaprezentowaniem podstawowych założeń teorii równowagi ogólnej. Można to uczynić na kilka sposobów. Można byłoby opisać system założeń posługując się najmniejszym skończonym zbiorem aksjomatów. Celowi mojej książki lepiej jednak posłuży odrębne potraktowanie każdego założenia w różnym kontekście ekonomicznym.
     Przedstawię tutaj dwanaście głównych założeń. W dalszym toku rozumowania będę się powoływać na poszczególne założenia oznaczone odpowiednimi skrótami. Każde założenie jest wyróżnione kursywą i w miarę potrzeby potem komentowane.
    
1.A. (Charakter statyczny.  Przedmiotem badania jest zachowanie się systemu gospodarczego w określonym momencie. Wszystkie zmienne odnoszone są do rozważanego punktu w czasie.
    
1.B. (Charakter stacjonarny). Przedmiotem badania jest zachowanie się systemu gospodarczego w czasie przy poczynieniu jednak założenia, że liczba elementów w modelu jest stała.
     2.  (Stałość zbioru organizacji). System gospodarczy składa się z określonej liczby jednostek organizacyjnych; ich liczba i zbiór pozostają nie zmienione w czasie.
     3.  (Producenci i konsumenci). System gospodarczy składa się wyłącznie z dwu typów jednostek organizacyjnych: producentów i konsumentów. 
     4.  (Niezmienność zbioru produktów).  System gospodarczy wytwarza skończoną liczbę produktów; ich liczba i zbiór nie zmieniają się w czasie.
     5.  (Jednoczesne działanie.)
     5.A.  Działanie producenta można opisać za pomocą wektora, którego składowe dodatnie  oznaczają nakłady, a składowe ujemne – wyniki. Po stronie wyników: zamiar produkcji (plan produkcji, program produkcji), rzeczywista produkcja, zamiar sprzedaży (podaż)i rzeczywista sprzedaż są identyczne. Po stronie nakładów identyczne są: zamiar zużycia czynników wytwórczych (plan zużycia czynników), rzeczywiste ich zużycie, zamiar kupna (popyt) i rzeczywiste akty kupna.       
     5.B.  Działania konsumenta można opisać za pomocą wektora o identycznych wymiarach, gdzie składowymi dodatnimi są akty konsumpcji. Pożądane spożycie konsumenta równa się jego planowanym zakupom, a rzeczywiste spożycie równe jest popytowi.    
     5.C.  Nie istnieje odroczenie między produkcją, sprzedażą a spożyciem produktu.
     5. D.  W określonym punkcie czasu produkcji i spożycia towarzyszy dany układ cen; nie istnieje odroczenie między procesami produkcji i konsumpcji z jednej strony a ich oddziaływaniem na układ cen – z drugiej.
   
6.  (Wypukłość zbioru procesów produkcji).  Zbiór wykonalnych procesów produkcji jest wypukły3. 
     6.A.  Nie istnieją niepodzielne produkty; wolumen produkcji można opisać za pomocą zmiennych ciągłych.
     6.B.  Nie istnieją niepodzielne zasoby; wolumen i wydajność wszystkich zasobów można określić za pomocą zmiennych ciągłych.  
     6.C.  Wzajemne zależności między nakładami i wynikami można określić za pomocą funkcji ciągłych i różniczkowalnych.
     6.D.  Nie występują rosnące korzyści skali. Oznacza to, że jeżeli wszystkie nakłady pewnego produktu wzrastają w danej proporcji, wolumen produkcji nie wzrasta w większej proporcji.
     6.E.  Nie wzrasta krańcowa stopa substytucji między czynnikami produkcji. To znaczy, że jeżeli zwiększymy nakład jednego czynnika, a zmniejszymy nakład innego, to potrzebna jest stała lub wzrastająca ilość czynnika pierwszego, aby zastąpić sukcesywnie równą jednostkę drugiego.  
     7.  (Maksymalizacja zysku).  Producent maksymalizuje różnicę między globalnymi przychodami i globalnymi wydatkami, tj. maksymalizuje swoje zyski.  
     8.  (Maksymalizacja użyteczności konsumenta). Zbiór wybieralnych aktów konsumpcji jest wypukły. W ramach tego zbioru konsument dysponuje skalą preferencji i maksymalizuje swoją funkcję użyteczności. Funkcja użyteczności konsumenta jest wklęsła.
     9.  (Stałość zbiorów produkcji i konsumpcji oraz skali preferencji).  Ani zbiór dopuszczalnych aktów produkcji opisany w założeniu 6, ani zbiór dopuszczalnych aktów konsumpcji (założenie 8) nie zmieniają się w czasie. Nie zmienia się również w czasie skala preferencji jednostek gospodarujących.
    10.  (Wyłączność przepływu informacji cenowej). Jedyny przepływ informacji między organizacjami systemu gospodarczego to informacje cenowe. W każdym określonym momencie każdy produkt ma stałą cenę jednostkową.
    11.  (Anonimowość stosunków rynkowych).  W danym systemie gospodarczym globalna produkcja każdego produktu konfrontuje się z globalnym spożyciem; producentom jest wszystko jedno, jakim konsumentom sprzedają swoją produkcję i vice versa.
    12.  (Brak niepewności). Każda jednostka gospodarująca zna swój zestaw możliwości i – w jego ramach – swoją skalę preferencji.   
    Teoria równowagi ogólnej zakłada, że w żadnym punkcie systemu gospodarczego nie istnieje niepewność.

Wyodrębniliśmy tutaj  dwanaście podstawowych założeń nie porządkując ich co do skali ważności. W istocie rzeczy najważniejsze i najbardziej charakterystyczne dla teorii równowagi ogólnej są założenia podstawowe 6, 7 i 8, założenia o skali preferencji (optymalizacja) i wypukłości.         

3.3.  Aparat pojęciowy    .........    51

    
Nie zamierzam tutaj dokonywać przeglądu logicznej struktury aparatu pojęciowego teorii równowagi ogólnej. Przedmiotem mojego zainteresowania jest jedynie to, co socjolog nazwałby analizą treści. Każda ideologia czy szkoła myślenia ma własną specjalną terminologię zawierającą pięć, dziesięć lub dwadzieścia pojęć, których używa do opisywania badanych zjawisk.
     Czytając tekst naukowy możemy policzyć słowa najczęściej używane w opisach, twierdzeniach, wnioskach itd. Gdy słowa, które występują najczęściej, są zbieżne z „kluczowymi słowami” jakiejś szkoły myślenia, można stąd wnioskować, że tekst, z którym mamy do czynienia, należy do tej szkoły.
     Teoria równowagi ogólnej stworzyła własną specjalną terminologię. Nie roszcząc sobie pretensji do przedstawienia kompletnej listy pojęć, wymieniamy te spośród nich, które można uznać za najbardziej charakterystyczne:
     preferencja, użyteczność, optimum
     popyt, podaż8
     cena, zysk
     równowaga        
     Te właśnie pojęcia (jest ich 8) są szczególnie charakterystyczne dla prac z dziedziny teorii równowagi ogólnej.
----------
8
W słynnym podręczniku P. A. Samuelsona, w którym każdy rozdział poprzedza humorystyczne motto, przed rozdziałem 4  czytamy następujące słowa: „Nawet z papugi można zrobić uczonego od ekonomii politycznej – wszystkiego, czego musi się ona nauczyć, to dwa słowa: podaż i popyt” .
----------   

3.4.  Pytania, na które trzeba odpowiedzieć   .........    52

    
Najbardziej wyróżniającym rysem jakiejś teorii są pytania, na które teoria ta usiłuje odpowiedzieć. W gruncie rzeczy wszystkie inne cechy charakterystyczne – zarówno podstawowe założenia, jak i główne pojęcia – są w poważnym stopniu zdeterminowane przez pytania, na które szuka się odpowiedzi.
     Teoria równowagi ogólnej ma na celu udzielenie odpowiedzi na dwa główne typy pytań.
     Pierwszy typ pytań wiąże się z istnieniem i stabilnością równowagi. Teoria równowagi ogólnej, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się problemem określenia warunków, jakie muszą być spełnione, aby równowaga istniała i była stabilna. Pyta, jakie procesy powodują zbliżenie się do stanu równowagi, jakie są konieczne i wystarczające warunki równowagi oraz czy równowaga spełnia to czy inne kryterium stabilności, czy go nie spełnia.
     Równowaga jest centralnym punktem zainteresowania  (...)
     Widać więc, że pojęcie równowagi uważa się za ściśle związane z pojęciem spoczynku. Wobec tego, gdy badamy warunki równowagi systemu gospodarczego, w istocie pragniemy określić  warunki, które zapewniają to, że system zmierza do stanu spoczynku, przez co należy rozumieć stan, w którym w interesie żadnego z uczestników życia gospodarczego nie leży zmiana jego zachowania, a wiec i zakłócenie równowagi.
     Nie może być wątpliwości co do tego, że w społeczeństwie i gospodarce istnieją siły, które prowadzą system w kierunku stanu równowagi, tak jak się to dzieje w układach przyrodniczych. Badanie tych sił jest zarówno ważne, jak i interesujące. Ale nie mniej ważne jest szukanie odpowiedzi na następujące pytania.
     Jakie istnieją typy równowagi?,...
     Czy gospodarka oscyluje wokół równowagi? Czy też trwałym, a nawet stałym trendem jest nierównowaga?
     Czy równowaga jest pożądana jako „norma”, jako stan idealny, do którego należy zmierzać?  Czy - z punktu widzenia postępu ekonomicznego – nie jest bardziej godny zalecenia stan nierównowagi lub jakiś określony typ nierównowagi?  

     Pytania drugiego typu dotyczą optymalności stanu systemu gospodarczego.  Przedstawiciele nowoczesnej matematycznej teorii równowagi ogólnej (przede wszystkim Arrow i Debreu) muszą się ograniczać  do raczej skromnego kryterium optymalności. Mówi się, że gospodarka jest w stanie optimum w rozumieniu Pareta, jeżeli nie istnieje żaden inny stan, który satysfakcjonowałby co najmniej jednego konsumenta w wyższym stopniu i żadnego w niższym.
     Pojęcie optimum Pareta zakłada przyjęcie podstawowego założenia 8, tj. uporządkowania preferencji konsumenta; nie wymaga ono jednak, aby uporządkowanie to było wymierne i addytywne.
     Moim zdaniem przyjęcie podstawowego założenia 8 jest nieuzasadnione (tą sprawą zajmę się szczegółowo dalej), ale na razie pominę ten fakt. W określonym momencie i przy różnorodnych warunkach gospodarka może przyjmować wiele stanów typu optimum Pareta. Wprawdzie zastosowanie prawa Pareta o optymalności i wyłączenie tych programów, które pogwałcają to prawo, jest elementarnym warunkiem decydującym o racjonalności, a więc analiza optymalności w ujęciu Pareta jest ważna, nawet wtedy jednak, gdy zgodzimy się na ten warunek wynikający z optimum Pareta, otwarte pozostaje pytanie, czy pod innymi względami gospodarka funkcjonuje zadawalająco czy nie.
     Nie będziemy się tutaj zajmować kwestią, co by się zdarzyło, gdybyśmy oceniali stan gospodarki na podstawie pewnych makroekonomicznych funkcji preferencji, a nie zgodnie z optymalnością w ujęciu Pareta. Tę sprawę omówię na końcu książki, gdy będę się zajmować różnymi  typami teorii równowagi ogólnej.    
     Teoria równowagi ogólnej usiłuje wreszcie określić, jakie współzależności istnieją między równowagą a optimum Pareta; pod jakimi warunkami równowaga zapewnia optymalność w ujęciu Pareta i vice versa?
     W tym kontekście trzeba wspomnieć, że twierdzenie: „stan równowagi implikuje istnienie optimum Pareta” jest niezależne od założeń dotyczących wypukłości wymienionych w paragrafie 3.2. 

3.5.  Co można uważać za teorię pokrewną ?   .........    55

    
Zamierzam poddać krytyce nie tylko te prace, które w pełni akceptują dwanaście podstawowych założeń wymienionych w paragrafie 3.2, posługują się pojęciami opisanymi w paragrafie 3.3 i odpowiadają wyłącznie na pytania zadane w paragrafie 3.4.  Pragnę poddać krytyce praktyczną i teoretyczną myśl ekonomiczną w o wiele szerszym zakresie, a zwłaszcza teorie spokrewnione z teorią równowagi ogólnej.
     Definicja 3.1  Za pokrewne teorii równowagi ogólnej będziemy uważali te szkoły myśli ekonomicznej, które spełniają wymienione niżej kryteria A, B i C.
A.  Są to teorie, których
założenia są w większości identyczne z dwunastoma podstawowymi założeniami nowoczesnej zmatematyzowanej teorii równowagi ogólnej. (...)
B. 
Aparat pojęciowy tych teorii jest w większości identyczny ze stosowanymi przez nowoczesną matematyczną teorię równowagi ogólnej; posługują się one terminami wymienionymi w paragrafie 3.3. (...)
C. 
Pytania stawiane przez te teorie są zasadniczo identyczne z tymi, jakie stawia teoria równowagi ogólnej; są to pytania dwóch typów:
-  dotyczące warunków istnienia i stabilności równowagi;
-  dotyczące warunków optymalności.
    
Definicja 3.2*.  Zbiór modeli równowagi (ogólnej, tzn. w skali całej gospodarki) w ścisłym znaczeniu tego określenia, a także tych blisko spokrewnionych z teorią równowagi ogólnej zgodnie z definicją 3.1, lecz obejmującą węższą sferę, nazywać będę szkołą równowagi ogólnej.
     Tak więc określenie „szkoła równowagi ogólnej” oznacza pewną szkołę myśli ekonomicznej. Granice tej szkoły są – trzeba przyznać – dosyć płynne, a kilka prac zajmuje pozycje tak marginesowe, że bliskość ich pokrewieństwa z oryginalną teorią równowagi ogólnej stoi pod znakiem zapytania. Jednakże o większości tych prac można prawie na pewno orzec, czy należą do szkoły równowagi ogólnej.

3.6.  Pierwsza ocena podsumowująca    .........    56

     Każdy, kto chce zrozumieć działanie rynku, czy to w kraju kapitalistycznym, czy w socjalistycznym, musi się zapoznać ze szkołą równowagi ogólnej. Prace szkoły równowagi ogólnej rzucają światło na liczne ważne aspekty działania rynku, szczególnie zaś na zależność między popytem, podażą i ceną w warunkach , gdy producenci maksymalizują swoje zyski, a ceny kształtują się bez ingerencji centralnego organu gospodarczego.   
     Teorie zaliczające się do szkoły równowagi ogólnej wysunęły koncepcje o dużym znaczeniu, dotyczące przystosowania do wymagań konsumentów i alokacji rzadkich zasobów.
     Oddawszy, co należne, osiągnięciom  tej szkoły z punktu widzenia historii teorii ekonomii, czas teraz przesunąć akcent na jej strony ujemne, gdyż w moim przekonaniu, szkoła równowagi ogólnej stała się hamulcem w rozwoju myśli ekonomicznej. Do tego odłamu literatury teoretycznej włączymy większość prac zaliczanych do „szkoły neoklasycznej” lub – w nomenklaturze zachodniej – do „neoklasycznej teorii cen”.  

     Obecnie dam tylko wstępny przegląd przewodnich motywów mojej krytyki, aby łatwiej mi było rozwijać dalej poglądy.
 
    1.  Jak już wspomniałem wyżej, w związku z historycznym znaczeniem szkoły równowagi ogólnej, szkoła ta sformułowała dwa ważne i poprawne poglądy. Po pierwsze, rzadkie zasoby powinny być używane oszczędnie i po drugie – produkcja powinna być dostosowana do potrzeb, aby w możliwie największym stopniu zaspokoić konsumenta. Te wnioski wypływają jednak z analizy opierającej się na nierealistycznej wizji świata.  W rzeczywistości istnieją ogromne korporacje  i wielka jest rola państwa.  Teoria równowagi ogólnej natomiast zakłada istnienie zatomizowanych rynków i „doskonałej” konkurencji.  W  rzeczywistości istnieje ostra sprzeczność interesów, a teoria równowagi ogólnej widzi na rynku pokojową harmonię. W rzeczywistości występuje koncentracja i gwałtowny postęp techniczny. Teoria równowagi ogólnej natomiast „nie dostrzega” rosnących korzyści skali – jednego z najważniejszych aspektów postępu technicznego i jednego z zasadniczych wyjaśnień koncentracji.  W rzeczywistości struktura informacji jest niezwykle złożona i zawiła, a tymczasem teoria równowagi ogólnej opisuje system, którym steruje – w sposób zupełnie niezawodny – jeden tylko sygnał: ceny.
     Tak więc  szkoła równowagi ogólnej jest dezorientująca i odwraca naszą uwagę od najważniejszych zadań nauki ekonomii: od realistycznego opisu, wyjaśnienia i przedstawienia za pomocą formalnych modeli rzeczywistego działania systemów gospodarczych kapitalizmu i socjalizmu w obecnej epoce.  

     2.  Użycie określenia „ogólne” w związku z modelami Walrasa jest usprawiedliwione o tyle, że zawsze opisują one cały system (np. gospodarkę całego kraju), a nie tylko jakąś jego część. Tak więc „ogólne”  modele równowagi można przeciwstawić modelom „cząstkowym”  szkoły równowagi ogólnej, opisującym tylko pojedynczą firmę czy gospodarstwo domowe lub rynek pojedynczego produktu.  
     Jednakże interpretowanie  określenia „ogólny” w taki sposób (a tak właśnie uczyniłaby większość ekonomistów), jak gdyby implikowało ono istnienie teorii nauki opisującej rzeczywistość
obowiązującej w ogóle, mającej – w pewnym zakresie – zastosowanie do każdego czasu, kraju i systemu, byłoby zupełnie nieuzasadnione. 
    
W rzeczywistości zajmujemy się wysoko wyspecjalizowaną teorią, obowiązującą wyłącznie w ściśle ograniczonej sferze.
    Pytanie, czy poszczególne założenia, rozpatrywane pojedynczo, są „prawdziwe”, jest prawie bez znaczenia. O niemal wszystkich spośród nich  można powiedzieć, że istnieje pewna ograniczona kategoria zjawisk, do których można je zastosować przynajmniej w przybliżeniu. Skądinąd jednak jest rzeczą oczywistą, że żadne z tych założeń nie charakteryzuje, nawet z grubsza, pewnych kluczowych zjawisk występujących w rzeczywistości.
    W rzeczywistości obserwujemy np. malejące, stałe i rosnące korzyści skali. Teoria ogólna będzie dowodzić istnienia wszystkich trzech, ale szkoła równowagi ogólnej będzie się zajmować prawie wyłącznie drugim z tych zjawisk (lub w najlepszym przypadku, dwoma pierwszymi).
    W rzeczywistości obserwujemy pewne decyzje optymalizujące. Istnieje jednak poza tym wiele innych procesów podejmowania decyzji. Szkoła równowagi ogólnej zajmuje się prawie wyłącznie decyzjami optymalizującymi.
    W rzeczywistości konsekwencje decyzji są do przewidzenia – czasami z pewnością, a czasami jedynie z niepewnością. Szkoła równowagi ogólnej natomiast rozważa przede wszystkim przypadek występowania pewności.
    Nie ma potrzeby dalszego wyliczania tych ograniczeń; zajmiemy się nimi w dalszych partiach książki. Każde z założeń automatycznie wyklucza z rozważań wiele zjawisk występujących w rzeczywistości. Łączne zastosowanie założeń  pomnaża ten efekt.
    Podobnie ograniczony jest aparat pojęciowy. Bardzo wielu zjawisk  i procesów gospodarczych nie da się prosto opisać za pomocą wyliczonych wyżej charakterystycznych pojęć i wyprowadzonych z nich pojęć dodatkowych. 
    Wreszcie zakres pytań, na które należy odpowiedzieć, jest również niezwykle wąski. Wiele pytań o podstawowej doniosłości, dotyczących oceny działania systemów gospodarczych, pozostaje bez rozpatrzenia.     
 
     3.  W wydaniu szkoły równowagi ogólnej opis systemów gospodarczych 
jest zbyt prymitywny: przesadnie schematyczny i zubożony.  Wyróżniając tylko jeden typ zachowania się konsumenta, jeden typ motywacji firmy, jeden typ informacji, teoria równowagi ogólnej odwraca uwagę od badania złożonych i zawiłych struktur, od klasyfikacji typów zachowań, od sił napędowych i informacji, od badania przyczyn różnic występujących między  różnymi typami zjawisk.

     4.  Głównie z powodu jej statycznego (czy stacjonarnego) podejścia szkoła równowagi ogólnej
wyjaśnia niewiele w kwestii rzeczywistego ruchu gospodarki.
Niektóre z podstawowych założeń można by interpretować w sposób bardziej ścisły lub szerzej, ogólniej. Trudność polega na tym, że w przypadku ściślejszej interpretacji dane założenie może okazać się błędne, a przy interpretacji szerszej (ogólniejszej) – puste lub prawie bez znaczenia. (...)

     5.  Wreszcie uwaga o charakterze pozornie technicznym: formalizm szkoły równowagi ogólnej jest raczej
niedogodny.  Aby wyjaśnić tę uwagę, musimy odwołać się do podstawowych założeń. Zestaw podstawowych założeń zawiera pewne założenia „tendencyjne” (i niewłaściwie) wybrane; są także założenia błędne lub zbyt rygorystyczne (ograniczające), które wynikają z „tendencyjnych” założeń twórcy modelu i które okazały się konieczne na to, ażeby można było model rozwiązać. Na przykład założenie 6 dotyczące wypukłości jest ograniczeniem tego typu. Każdy zwolennik teorii równowagi ogólnej dobrze zdaje sobie sprawę ze znaczenia niewypukłych zbiorów produkcji, ale zastosowany aparat matematyczny zmusza go do zastosowania założenia o wypukłości.  Niewypukłe zbiory jest o wiele trudniej potraktować w sposób matematyczny. Każdy ekonomista byłby zadowolony, gdyby można było trudność tę przezwyciężyć.

     Zupełnie inaczej wygląda sprawa z założeniami tendencyjnymi. Z tego punktu widzenia najważniejsze są założenia 7 i 8 dotyczące ścisłej racjonalności uczestników działalności gospodarczej. Pociąga to za sobą formalizację teorii systemów gospodarczych,  polegającą na formułowaniu zadania na ekstremum. (...)
     Ujmując rzecz jeszcze prościej – problem nie polega po prostu na tym, że szkoła równowagi ogólnej „tendencyjnie” i „świadomie” dobiera niewygodne założenia niezależne od siebie nawzajem.    „Grzech pierworodny” obciążający założenia 7 i 8 polega na przyjęciu przypuszczenia, że zachowanie organizacji gospodarczych zaznacza się optymalnością. Zaakceptowawszy raz  takie przypuszczenie, teoretyk ze szkoły równowagi ogólnej zmuszony jest przyjąć koncepcję wypukłości, nie uwzględniać niepewności itd. Jest to konieczne, aby można było określić punkty wartości krańcowych, które charakteryzują stan równowagi i warunek optymalności systemu gospodarczego jako całości.
     Reasumując: wyliczyłem pięć głównych kierunków mojej dalszej krytycznej analizy; dalej będę musiał dodatkowo argumentować swoje uwagi.
     W krytyce swojej nie silę się na oryginalność. Będę powtarzał argumenty, którymi już posługiwali się inni. Celem moim jest stworzenie syntezy już znanych i nowych uwag krytycznych.  

Część II
Pojęcia i pytania


4.  Ogólny model systemu gospodarczego   .........   63

4.1.  „Język” teorii systemów gospodarczych   .........   63

    
W rozdziałach 4 – 16 podjęta zostanie próba sformułowania języka odpowiedniego do opisania, porównywania i analizy systemów gospodarczych. Podobnie jak zwykły język mówiony zawiera on, z jednej strony, podstawowy słownik, tj. aparat pojęciowy. Spróbuję zaproponować i określić podstawowe pojęcia niezbędne do opisania systemów gospodarczych. Z drugiej strony, analogicznie do języka mówionego, istnieją tu podstawowe reguły gramatyczne. W naszym przypadku oznacza to, że dla zdefiniowania pojęć trzeba opisać określone zależności między różnymi pojęciami (lub między zjawiskami lub procesami występującymi w rzeczywistości, wyrażonymi przez te pojęcia. Są to jednak wyłącznie zależności definicyjne, a nie stwierdzenia i tezy nauk opisujących rzeczywistość.
     Wynika z tego, że nie należy pytać, czy proponowane pojęcia i istniejące między nimi zależności są „prawdziwe”. Można tylko zadać pytanie, czy odpowiadają one przyjętym celom, czy są przydatne.
(„Korci” mnie temat: „jakim celom” i „do czego faktycznie są przydatne”. Anonimus) 
     Uporządkowanie pojęć może się wydawać wielu ludziom przedsięwzięciem akademickim. W istocie jednak pojęcia grają e rozwoju nauki ważną rolę, zarówno dodatnią, pobudzającą, jak i ujemną, hamującą. Powszechne użycie niewłaściwego, niejasnego lub niejednoznacznego pojęcia... Formułując „język” teorii systemów gospodarczych... (...)
     Przechodzę teraz od analogii do omówienia porządku rozdziałów:
     W rozdziale 4  zajmuję się gospodarką jako całością w jej najbardziej ogólnej formie.
     Rozdziały  5 i 6 opisują sieć powiązań łączących składniki systemu gospodarczego i
przepływy między nimi.
     Rozdział 7 przedstawia
wnętrze instytucji tworzących system...
     Rozdziały 8 – 12  idą jeszcze dalej traktując wyłącznie o
procesach podejmowania decyzji w ramach poszczególnych organizacji.        
     Przedmiotem rozdziałów 13 i 14 jest wspólne zachowanie się i wzajemne zależności między organizacjami i wiążące się z tym kwestie
autonomicznego działania, przystosowania i selekcji systemów. 
     Rozdział 15 zajmuje się problemem agregacji różnych organizacji i procesów oraz
ich klasyfikacją.
     Wreszcie rozdział 16  znów analizuje cały system, a jego przedmiotem jest ocena działania systemów gospodarczych. 
     Możemy teraz przejść do wyjaśniania najbardziej ogólnych pojęć1. 


4.2  Organizacja i jednostka
   .........   66

    Termin „system gospodarczy”2 jest tu używany w szerokim rozumieniu. Oznacza on w większości przypadków gospodarkę jednego kraju. Pojęcia tego można jednak użyć w węższym znaczeniu w odniesieniu do np. jednej gałęzi wytwórczej czy jednego terytorialnie ograniczonego obszaru – powiatu lub miasta – w ramach kraju. I odwrotnie, zespół kilku krajów, np. należących do RWPG czy wszystkich krajów afrykańskich, może być również traktowany jako system.   
    Niech E oznacza badany system gospodarczy.
    Rozkładając go można wyróżnić elementy trzech różnych szczebli: instytucje, organizacje w ramach poszczególnych instytucji i jednostki w ramach poszczególnych organizacji.
    (...) 

4.3.  Dopływ, odpływ, stan*   .........   67

   
System gospodarczy działa w czasie. Dla uproszczenia  przyjmujemy nieciągłą skalę czasu5. 
Działanie jednostki polega na otrzymywaniu w każdym okresie dopływu, emitowaniu odpływu i zmianie swego wewnętrznego stanu w roku procesu. Dopływy i odpływy nazywam ogólnie przepływami.  (...)

4.4.  Sfera realna i sfera regulacji   .........   68

    Procesy odbywające się w systemie gospodarczym można zakwalifikować do dwóch kategorii.
Realnymi procesami systemu gospodarczego są procesy materialne, fizyczne. Należy do nich produkcja (włącznie z transportem, magazynowaniem, usługami materialnymi itd.), konsumpcja i obrót. Procesami regulacyjnymi systemu gospodarczego są procesy myślowe. Należy do nich postrzeganie, przekazywanie i przetwarzanie informacji, przygotowanie i podejmowanie decyzji. Procesy realne opisują zmienne realne, procesy regulacyjne – zmienne regulacyjne. Jednoznaczne oddzielenie procesów realnych i regulacyjnych nazywamy dualnym opisem systemu gospodarczego.
    (...)

4.5.  Produkty   .........   72

    Powróćmy teraz do zmiennych opisujących działanie systemu gospodarczego. Również i tu zastosuję podejście dualne sformułowane w poprzednim punkcie. Rozpatrzmy najpierw procesy R.
    Rodzaje realnych odpływów wypuszczanych przez jednostki realne nazywamy produktami. Są one stosowane przez nie jako dopływy (nakłady).
    (...)

4.6.  Informacja   .........   73

    Opiszemy teraz procesy C.
    Informacja zgromadzona w jednostkach systemu gospodarczego i przepływająca między jednostkami może być poklasyfikowana według różnych kryteriów. Najmniejszy składnik klasyfikacji, który nie może być dzielony, nazywamy typem informacji.
    Typom informacji nadajemy kolejne numery. (...)
    (...)

4.7.  Funkcja reakcji: przykład wprowadzający   .........   75

    W prowizorycznej definicji 4.2’. zawarte jest stwierdzenie, że jednostka zachowuje się zgodnie z określonymi regułami i reaguje na bodźce zewnętrzne w dający się przewidzieć sposób. Za pomocą wprowadzonych następnie pojęć możemy posunąć się o krok dalej. Zależności między dopływem do jednostki i jej stanem początkowym z jednej strony a odpływem od niej i zmienną jej stanu  nazwiemy
funkcją reakcji.
    Zanim damy ścisłą definicję, zilustrujemy to pojęcie za pomocą prostego przykładu.
    Rozpatrzmy jako jednostkę przechodnia na chodniku na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną, który chce przejść przez ulicę.
     (...) 

4.8.  Ogólna postać funkcji reakcji   .........   78

     Pozostawiając w pamięci ten przykład ilustracyjny, powróćmy do naszej analizy systemu gospodarczego.
     Będziemy się najpierw zajmować wyłącznie
deterministycznymi funkcjami reakcji. Dopiero pod koniec tego paragrafu zrobimy kilka uwag o stochastycznych funkcjach reakcji.
     Przede wszystkim trzeba wprowadzić kilka oznaczeń.
     (...)

4.9.  Ogólne definicje   .........   81

     Uzbrojeni w odpowiednie pojęcia możemy dać teraz pewne definicje o podstawowym znaczeniu.
     Przede wszystkim możemy dać ostateczną definicję jednostki:
    
Definicja 4.2. Jednostką jest niepodzielny składnik systemu gospodarczego, którego zachowanie może być opisane za pomocą funkcji reakcji.
     Musimy również dać definicję systemu gospodarczego:
     Definicja 4.20*. System gospodarczy E (...) składa się z organizacji i tworzących je jednostek, które działają w czasie. Organizacje i jednostki są powiązane między sobą przepływami produktów i informacji. Działanie systemu gospodarczego jest określone przez funkcje reakcji jednostek12. 
     (...) 

4.10.  Jednostka i system gospodarczy  jako „automaty”   .........   83

     Użyta w tym rozdziale metoda opisu systemu gospodarczego jest ściśle dostosowana do ogólnego aparatu pojęciowego cybernetyki, matematycznej teorii systemów i teorii automatów14.
     Zdefiniowany w 4.20 system gospodarczy jest szczególnym przypadkiem systemu opisywanego przez matematyczną teorię systemów.
     Zdefiniowana zgodnie z 4.2 jednostka może być traktowana jako abstrakcyjny automat. Równocześnie system gospodarczy, składający się z sieci wzajemnie powiązanych jednostek, może być traktowany jako złożony abstrakcyjny automat.

     Ten związek otwiera wiele istotnych możliwości teoretycznych.   
     (...)

4.11.  „Słownik niektórych potocznych pojęć ekonomicznych   .........   85

    Zwróćmy teraz uwagę na problem stosunku między pojęciami przedstawionymi w definicjach 4.1. – 4.33 z innymi podstawowymi  pojęciami powszechnie stosowanymi w teorii ekonomii. Rozpatrzymy tylko kilka pojęć.
    Mechanizm gospodarczy. Termin ten był używany od połowy lat pięćdziesiątych przez ekonomistów węgierskich dla określenia zespołu metod zarządzania gospodarką. Nie dano jednak żadnej jednolitej i ogólnie przyjętej definicji pojęcia17. (...) Aby więc uniknąć terminologicznych dyskusji i nieporozumień  nie będę używał w tej książce terminu „mechanizm gospodarczy”.  
    Model.  Polscy ekonomiści rozpatrując metody zarządzania gospodarką, używali terminu „model” w tym samym znaczeniu, w jakim ich węgierscy koledzy stosowali termin „mechanizm gospodarczy”18. (na przykład mówili oni o „scentralizowanym” i „zdecentralizowanym” mode3lu gospodarki). Termin ten jest chyba jeszcze bardziej niezręczny niż jego węgierski odpowiednik. Wszystkie inne nauki, włączając ekonomię, używają terminu model w zupełnie innym znaczeniu. Będzie on więc tu pomijany (w znaczeniu nadawanym mu w polskich dyskusjach).       
    Regulacja. W terminologii dyskusji nad reformą węgierskiego systemu zarządzania gospodarką określenie to jest używane wyłącznie w odniesieniu do działalności centralnych rządowych organizacji, które regulują życie gospodarcze kraju.  W większości gałęzi nauki i we wszystkich częściach świata terminologia dotycząca znaczenia terminu „regulacja”  jest luźna i sprzeczna. Tutaj będziemy naśladować terminologię cybernetyki. (...) 
    Siły wytwórcze i stosunki produkcji.  Użyte w tej książce pojęcia „sfery realnej” i „sfery regulacji” są bez wątpienia reminiscencją wprowadzonych przez K. Marksa terminów „siły wytwórcze” i „stosunki produkcji”. Marks nie dał wyczerpujących definicji tych pojęć. Przez wielokrotne ich użycie starał się on raczej wywołać odpowiednie skojarzenia w umyśle czytelnika. (...)
    Formacja społeczno-ekonomiczna i system społeczno-polityczny. Terminy te są w politycznej i ekonomicznej literaturze krajów socjalistycznych używane głównie dla rozróżnienia między „socjalistycznym” i „kapitalistycznym systemem gospodarczym”. (...)

4.12.  Porównanie   .........   88

    Porównanie „ogólnego modelu” opisanego w tym rozdziale z modelami teorii równowagi ogólnej nie będzie całkiem „fair”. Modele równowagi ogólnej są modelami szczególnymi. Ich autorzy ujęli matematycznie funkcje, uporządkowania i zbiory , które wchodzą w skład modelu. Natomiast model opisany w punktach 4.2. do 4.9., nie został zupełnie skonkretyzowany. Jak wspomniano poprzednio, tworzy on tylko schemat do wypełnienia, szkielet pojęć pozbawiony mięśni i krwi konkretyzacji. Dlatego nie można obecnie uważać za cnotę, że zawiera on mniej ograniczeń, ponieważ, jak dotąd, nie można wyprowadzić twierdzeń i teoretycznych tez z jego bardziej ogólnych założeń.  (...) 

5.  Struktura informacji   .........   91

     W dwóch następnych rozdziałach szczegółowo rozpatrzymy zależności między organizacjami i jednostkami oraz występujące między nimi przepływy. Nie będziemy koncentrować naszej uwagi na działalności prowadzonej wewnątrz poszczególnych organizacji i należących do nich jednostek, lecz zbadamy te kwestie w dalszych rozdziałach.
     W rozdziale 4 przepływy między organizacjami zostały zakwalifikowane do dwóch głównych kategorii – przepływów produktów i informacji. Co się tyczy opisów i analizy przepływu produktów, nasza dyscyplina jest poważnie zaawansowana. Mniej zadawalające są wyniki w opisie i analizie przepływów informacji; tu ekonomia ma wielki dług do spłacenia.  

5.1.  Trzy główne klasy przepływów informacji   .........   91

    
Ogólny opis przepływów informacji i zawartości pamięci organizacji wymaga przede wszystkim sklasyfikowania typów informacji. W każdym systemie gospodarczym między jednostkami przepływa olbrzymia liczba informacji, wielka też jest liczba jej typów. Aby je rozpatrzyć, trzeba zastosować różne kryteria klasyfikacyjne.
     Choć wprowadzimy ściśle określone sposoby klasyfikacji i szereg nowych, związanych z tym pojęć, pragnęlibyśmy jednak uniknąć wrażenia, że jest to jedyny możliwy sposób klasyfikacji. Problem ten wymaga dalszych empirycznych i teoretycznych badań. Dlatego punkty 5.1 – 5.5 należy traktować jako wstępne przybliżenie do klasyfikacji bardziej ścisłej.
     Przede wszystkim informacja może być zakwalifikowana do trzech wielkich kategorii:
     1)   przepływy pieniądza,
     2)   informacja cenowa,
     3)   informacja niecenowa.   
     Organiczne włączanie teorii pieniądza w aparaturę pojęciową tej książki jest wielkim zadaniem i wykracza poza ramy mojej pracy. Aby umożliwić dalsze odwoływanie się, w książce nie próbuję dać nic więcej poza prostą definicją.
     Definicja 5.1. Przepływ pieniądza jest szczególną klasą przepływu informacji. Transfer pieniądza jest przekazaniem siły nabywczej. (...)
    
Definicja 5.2*. Klasyfikacja informacji innej niż przepływy pieniężne: w przypadku informacji cenowej wartość liczbowa zmiennej informacyjnej mierzona jest w jednostkach pieniężnych. Wszelkie inne typy informacji nazwiemy informacją niecenową.  
     (...)   

5.2  Dalsza klasyfikacja przepływów informacji   .........   94

     Po podzieleniu typów informacji na trzy kategorie wymienione w punkcie 5.1., a w tym przepływów informacji i zawartości pamięci organizacji, wprowadzimy pewne dalsze kryteria klasyfikacyjne.
    
Kryterium klasyfikacyjne: odbicie bezpośrednie a odbicie pośrednie. Każda pojedyncza informacja odzwierciedla jakieś zadanie, zjawisko lub proces. Z tego punktu widzenia można wyróżnić dwie grupy informacji.
    
Definicja 5.3. Odbicie bezpośrednie opisuje pewne zdarzenie lub proces sfery realnej. Odbicie pośrednie (lub przeniesione) opisuje pewne zdarzenie lub proces regulacji.
    
Kryterium klasyfikacyjne: nadawca. (...)
    
Kryterium klasyfikacyjne: odroczenie. (...)
     Kryterium klasyfikacyjne: doskonałość. (...) 
       
5.3.  Złożoność struktury przepływów informacji    .........   96

    
Działanie każdego systemu charakteryzuje określona struktura informacyjna. Można ją opisać z wykorzystaniem kryteriów wyliczonych w poprzednim paragrafie.
     Definicja 5.8*. Pojęcia prostej i złożonej struktury informacyjnej  przedstawia tablica 5.1.
     (...)
     Reasumując można stwierdzić:
    
Twierdzenie 5.1.  W każdym rzeczywiście istniejącym systemie gospodarczym struktura informacyjna jest złożona. Historycznie złożoność struktury informacyjnej rośnie z rozwojem procesów realnych. Ilość informacji związanej z tym samym zdarzeniem płynącej równocześnie i kolejno z upływem czasu ciągle rośnie. Innymi słowy, strumień informacji poszerza się.  
     (...)
    
Twierdzenie 5.2. Złożoność kwestii do decyzji, niepewność, stosunkowa niewiarygodność informacji oraz rosnące ryzyko podejmowania ważnych decyzji w warunkach niepewności prowadzi do informacji wielokanałowej i do mnożenia zbieranej informacji. Różnorodne informacje, częściowo cenowe  a częściowo o charakterze niecenowym, dotyczące tego samego zdarzenia realnego, otrzymywane są z różnych miejsc, w różnym czasie i z różnym stopniem doskonałości.*
     (...) 
* Temat aż prosił się do analitycznego rozwinięcia konkretyzacyjnego. O niedostatkach informacji (i zarządzania), szczególnie ekonomicznej,  wiedziało bardzo wiele osób, ale konkretne mechanizmy, w ich wzajemnym powiązaniu przyczynowo-skutkowym, chyba były  znane tylko wycinkowo i to nielicznym. Próby tłumaczenia: „Mówił dziad do obrazu...”. Szkoda. Były szanse postawienia gospodarki na wyższym poziomie.
Anonimus


5.4.  Złożona struktura informacji cenowej   .........   102

     Miejsce cen w strukturze informacyjnej musi być – choć pokrótce – rozpatrzone osobno. Nie mieści się w ramach tej książki podjęcie opracowania pełnej teorii cen, przede wszystkim dlatego, że jest dostępny4 tylko niewielki materiał empiryczny. Ograniczę się więc do krótkiego zarysowania sposobu, w jaki ceny mogą być wbudowane we wprowadzoną tu aparaturę pojęciową.
     (...)

5.5.  Podsystemy regulacyjne  .........   105

     Jest celowe przejrzenie struktury przepływów informacyjnych z jednego jeszcze punktu widzenia. W ramach ogólnego przepływu informacji w systemie gospodarczym mogą być wyraźnie wydzielone przepływy informacji różnych podsystemów regulacyjnych. Najbardziej charakterystycznymi podsystemami są:
     1.  Rynek: podsystem bezpośrednio regulujący zakup i sprzedaż oraz transakcje dotyczące produktów.
     2.  Podsystem monetarny i kredytowy.
     3.  Podsystem planowania gospodarki narodowej.
     4.  Podsystem informacji o postępie technicznym i naukowym.
     5.  Podsystem alokacji siły roboczej.
     Pięć wymienionych podsystemów nie jest wzajemnie od siebie niezależnych. (...)
     Rozpatrzmy po kolei wymienione wyżej podsystemy.
     (...)

5.6.  Porównanie  .........   109

     Zwróćmy teraz naszą uwagę na teorię równowagi ogólnej, którą w zarysie omówiliśmy w paragrafie 5.4.
     Teoria ta zakłada, że system gospodarczy może funkcjonować z prostą strukturą informacyjną.
     Rozpatrzmy strukturę informacyjną teorii równowagi ogólnej.
     Informacyjny sposób opisu: wyłącznie cenowy. Ceny dostarczają wystarczających informacji do podejmowania decyzji. Nie ma informacji nie cenowej. Całkowicie pomija się odrębną rolę przepływów pieniężnych.
     Sposób odbicia: bezpośredni. Każdy wytwórca i konsument obserwuje bezpośrednio faktyczne ceny. Ceny te bezpośrednio odbijają procesy realne. Brak organizacji przekazujących informacje.
     Nadawcy: jedynym nadawcą cen jest anonimowy i zatomizowany rynek. Jednokanałowy przepływ informacji. Brak równoległych kanałów informacyjnych. 
     Czas informacji: jednofazowy. W pierwotnych modelach równowagi ogólnej informacja płynie równocześnie z działaniami realnymi8.
     Szczegółowość informacji: informacja jest pierwszego stopnia doskonałości. W zdecentralizowanym systemie podejmowania decyzji każdy decyduje o realnych nakładach i wynikach z daną znajomością faktycznych cen rynkowych.
     Z pięciu opisanych w paragrafie 5.5 podsystemów przepływów informacji w modelu ogólnym równowagi ogólnej występuje tylko jeden – rynek. Pozostałe są całkowicie pominięte.
     Jako teoria opisująca i wyjaśniająca strukturę informacyjną teoria równowagi ogólnej jest nie do przyjęcia. 
     (...) 

6.  Regulacja wieloszczeblowa   .........   113

6.1.  Typy podporządkowania i zwierzchnictwa  .........   113
        ...
6.2.  Ogólne pojęcia powiązań pionowych i poziomych  .........   117
        ...
6.3.  Jeszcze raz o przepływie informacji  .........   121
        ...
6.4.  Rzeczywiście istniejące systemy wieloszczeblowe  .........   121
        ...
6.5.  Porównanie  .........   124
        ...            

7.  Konflikt i kompromis wewnątrz instytucji   .........   128

7.1.  Pojęcie instytucji  .........   128
        ...
7.2.  Organizacje funkcjonalne przedsiębiorstwa wytwórczego   .........   129
        ...
7.3.  Wieloraki charakter motywacji  .........   131
        ...
7.4.  Konflikty i kompromisy  .........   132
        ..
7.5.  Dopuszczalny kompromis  .........   136
        ...
7.6.  Porównanie  .........   138
        ...
7.7.  Rekapitulacja: mikrostruktura  .........   139
        ...        

8.  Proces podejmowania decyzji   .........   142

8.1.  Decyzja: elementarny proces podejmowania decyzji  .........   142
        ...
8.2.  Możliwe decyzje alternatywne  .........   144
        ...
8.3.  Zbiory alternatyw  .........   148
        ...
8.4.  Wybór decyzji  .........   153
        ...
8.5.  Przykład planowania gospodarki narodowej   .........   154
        ...
8.6.  Porównanie  .........   156
        ...              

9.  Algorytmy decyzyjne   .........   159

9.1.  Ogólne pojęcie algorytmu decyzyjnego  .........   159
        ...
9.2.  Reguły formalne a zwyczajowe  .........   162
        ...
9.3.  Standardowy a podstawowy proces podejmowania decyzji  .........   163
        ...

10.  Preferencje, funkcje użyteczności i racjonalność. Przegląd   .........   170

10.1.  Pojęcie instytucji  .........   170
        ...
10.2.  Interpretacja dynamiczna a interpretacja statyczna   .........   173
        ...
10.3.  Ujawnione preferencje  .........   174
        ...
10.4.  Decyzje powtarzalne a niepowtarzalne i decyzje porównywalne a nieporównywalne  .........   178
        ..
10.5.  Decyzja deterministyczna a niepewność  .........   180
        ...
10.6.  Teoria opisowo-wyjaśniająca a teoria normatywna  .........   181
        ...
10.7.  Dziedziny zastosowania: konsument, przedsiębiorstwo, rząd  .........   182
        ...          

11.  Preferencje, funkcja użyteczności, racjonalność. Krytyka1   .........   185
(...)
12.  Poziom aspiracji, intensywność   .........   211
(...)  
13.  Autonomiczne funkcjonowanie systemu   .........   238
(...)
14.  Przystosowanie i selekcja   .........   254
(...)
15.  Klasyfikacja i agregacja   .........   273
(...)
16.  Ogólna charakterystyka działania systemów gospodarczych   .........   282

16.1.  Dezyderaty  .........  282

    
Skończyliśmy zestawianie podstawowego „słownika”, potrzebnego do opisania systemów gospodarczych w ramach naszej struktury pojęciowej. Pozostaje dalszy problem: w jaki sposób oceniać działanie systemów gospodarczych.
     Definicja 16.1. Te ogólne cechy, działania, które wywierają zasadniczy wpływ na żyjących w systemie, nazwiemy dezyderatami systemu gospodarczego1. 
     Pierwsza grupa dezyderatów: realny wzrost systemu gospodarczego. (...)
     Druga grupa dezyderatów:  postęp techniczny. (...)
     Trzecia grupa dezyderatów: przystosowanie własności systemu. (...)
     Czwarta grupa dezyderatów: selekcyjne własności systemu. (...)
     Piąta grupa dezyderatów:  podział dochodu i zatrudnienie. (...) 
     Szósta grupa dezyderatów: rozwój kulturalny i społeczny. (...)
     Siódma grupa dezyderatów: decyzje, własność, władza. 
     Inna grupa dezyderatów wiąże się ze społecznym i klasowym charakterem sfer decyzji. 
 

16.2.  Sprawność systemu  .........  286

    
Podstawą porównania jest spełnienie dezyderatów wymienionych w paragrafie 16.1.
     Pierwszy trudny problem, pojawiający się przy dokonywaniu takiego porównania, to problem mierzenia. (...)

16.3.  Porównanie systemów  .........  288

    
Nadanie, z odpowiednią obiektywnością, wartości wektorowi sprawności di(T) należy do problematyki nauk opisujących rzeczywistość, wolnych od sądów wartościujących. Badacz musi, w sposób nieuprzedzony, bezstronnie i możliwie najkompletniej sporządzić listę dezyderatów, jak również opracować wskaźniki liczbowe i dokonać uszeregowania odpowiednio mierzącego realizację dezyderatów.
     (...)     

16.4.  Pytania stawiane przez teorię równowagi ogólnej   .........  289

    
Powróćmy teraz do zjawisk, którymi zajmuje się szkoła równowagi ogólnej. Jak wyjaśnialiśmy w paragrafie 3.4., są to następujące zjawiska:
     -  Równowaga między produkcją i konsumpcją i stabilność równowagi, 
     -  Optymalizacja pozycji producentów i konsumentów określona zgodnie z ich skalami preferencji.
     Obydwa zjawiska należą do sfery trzeciej grupy dezyderatów, tj. do ocen przystosowawczych własności systemu. Nie wyczerpują one nawet trzeciej grupy. Fakt ten jest już oczywisty  po przeprowadzonej wyżej dyskusji nad procesami przystosowawczymi. Dalsze krytyczne uwagi będą zawarte w trzeciej części książki. 
     Tutaj natomiast chcemy wykazać, że szkoła równowagi ogólnej  nie postawiła żadnego z zasadniczych pytań odnoszących się do innych grup dezyderatów.
     Przyjmijmy przez moment  teorie równowagi ogólnej jako teorie normatywne. Zapomnijmy o fakcie, iż w rzeczywistości oferują one rady, których nie można zastosować, i załóżmy, że istnieje kraj, gdzie są realizowane wszystkie hipotezy szkoły równowagi ogólnej, co znaczy, że gospodarka jest – w teoretycznym sensie – w stanie równowagi i optimum paretowskiego. Mimo to system może funkcjonować źle; jego realne procesy mogą nie wykazać rozwoju lub nawet mogą być w stanie stagnacji technicznej; przystosowanie się może być zbyt kosztowne, nadwrażliwe i silnie falujące; selekcja organizacji i jednostek może być niedoskonała; podział dochodu może być niesprawiedliwy lub może prowadzić do ograniczania inwestycji; może występować niepełne zatrudnienie; stosunki polityczne i układ władzy mogą być antydemokratyczne, a stosunki własności – eksploatatorskie. Może być również odwrotnie. System może się rozwijać prawidłowo z różnych punktów widzenia: może być gwałtowny, wszechstronny wzrost, dostateczny postęp techniczny, przystosowanie się szybkie, elastyczne i tanie, polityczne, społeczne i kulturalne dezyderaty należące do grup 3 – 7 mogą być pomyślnie realizowane, gdy równocześnie nie zostają spełnione warunki równowagi i optymalizacji.
     Sumując: pytania stawiane przez szkołę równowagi ogólnej są jednostronne i mają wąski zakres.
     Gdy poddać te krytyczne uwagi dyskusji ekonomistów-matematyków przytaczają oni zawsze następujący argument:  „jeśli nacisk położymy nie na problemy równowagi i optymalizacji, to nie będziemy mieli pytań, które można  by sformułował tak, ażeby teoria mogła dać na nie odpowiedź...”. W moim przekonaniu jest bardzo wiele problemów dających się sformułować precyzyjnie i ciągle oczekujących odpowiedzi. W związku z systemem E traktowanym jako całość można podnieść następujący fundamentalny problem.
     Sprawność systemu E w ciągu historycznego okresu T = [t0, t1] może być mierzona sprawnością d (T). Zależy ona od charakterystyki  systemu: od organizacji, z których jest on złożony, produktów jakie wytwarza, typów informacji, jakie wykorzystuje i od wyników funkcji reakcji. Dalej, zależy ona od stanu początkowego systemu: zasobu produktów i zawartości pamięci.  (...)
     Fundamentalnym problemem teorii systemów gospodarczych jest określenie przedstawionej wyżej zależności dla różnych systemów E1,...,Es.
     Pełne rozwiązanie tego fundamentalnego problemu jest ogromnym zadaniem, które wymaga wspólnego wysiłku wielu pokoleń ekonomistów. Na razie można osiągnąć odpowiedzi częściowe.
     W trzeciej części książki usiłujemy wykazać, że każdy składnik zależności  16.2 może być przedstawiony w sposób formalny. Zależność 16.2 może być zatem analizowana za pomocą modeli dedukcyjnych i eksperymentów myślowych.
     W trzeciej części książki zajmiemy się jednym „segmentem” tego szerokiego zakresu problemów – rynkiem i procesami kupowania i sprzedawania.     
     (...)                


Część III
Ciśnienie i ssanie na rynku


17.  Rynek   .........   293

17.1.  Sformułowanie problemu  .........  293

    
Rynek” należy do pojęć najczęściej używanych przez ekonomistów. Mimo to po bliższym rozpatrzeniu okazuje się, że każdy inaczej interpretuje to pojęcie, że wywołuje ono wiele dość niesprecyzowanych skojarzeń.
     Zgodnie z często spotykaną interpretacją rynek jest czarną skrzynką. Jej wejściami są: popyt, podaż, ceny;  jej wyjściami są porozumienia między sprzedawcami i nabywcami i realizacja tych porozumień. Ale interpretacja nie wyjaśnia, co się dzieje na rynku, wewnątrz czarnej skrzynki.

17.2.  Elementarny proces negocjowania  .........  294

    
Spróbujmy zbadać „czarną skrzynkę” rynku. Będziemy mówić o „sprzedawcy” i „nabywcy”. Każda z tych stron tworzy organizację.  Znaczy to, że kiedy przedsiębiorstwo (instytucja złożona z kilku organizacji) pragnie sprzedawać – jedna z jego funkcjonalnych organizacji, tj. dział sprzedaży, działa jako sprzedawca. Sytuacja jest analogiczna, kiedy przedsiębiorstwo jest nabywcą...  Na pewnych rynkach w roli nabywców występują gospodarstwa domowe.
(...)


17.3.  Definicje rynku  .........  299

     Jak wspomnieliśmy poprzednio, pojęcie „rynek” bez przymiotnika stosowane jest w tej książce wyłącznie do opisania rynku towarów. Nasza definicja rynku jest w zasadzie najbliższa popularnym skojarzeniom, wywoływanym przez to pojęcie.
(...) 

17.4.  Informacyjna struktura rynku  .........  300

     Rynek jest tylko jednym z podsystemów regulacji. Istnieją ponadto i działają inne podsystemy (np. finansowy, kredytowy, system planowania gospodarki, system dystrybucji siły roboczej itp.). Naszą uwagę skoncentrujemy jednak na rynku i sprawdzimy, czy charakteryzuje się on prostą czy złożoną strukturą informacyjną5. 
(...)
17.5.  Porównanie  .........  301

    
Powyższa analiza sprawia, że błędność szeregu podstawowych założeń szkoły równowagi ogólnej staje się bardziej oczywista. 
    
Dziesiąte podstawowe założenie szkoły równowagi ogólnej postuluje informację cenową i – ogólnie – prostotę struktury informacyjnej. W rozdziale piątym wykazaliśmy już złożoność struktury informacyjnej, a w rozdziale trzynastym znaczenie sygnałów o zapasach. Obecnie zaś zajmujemy się szczegółowo wymianą informacji między sprzedawcą i nabywcą (odbywającą się w formie ofert i kontrofert). 
(...)


18.  Popyt i podaż. Zamiar zakupu i zamiar sprzedaży   .........   303

18.1.  Twierdzenia obiegowe  .........  303

    
Szkoła równowagi ogólnej reprezentuje następujące poglądy na temat popytu i podaży:
1.  Równowaga zachodzi wtedy, kiedy podaż jest równa popytowi lub co najmniej popyt nie przewyższa podaży.
2.  Równowaga jest pożądanym stanem gospodarki.
3.  Gdy gospodarka jest w stanie równowagi ogólnej, wykorzystane są wszystkie zasoby z dodatnią produkcyjnością krańcową.
4.  Jeżeli zasób czynnika wytwórczego nie jest w pełni wykorzystywany, jego renta jest zerowa.
5.  W zasadzie każdy produkt ma dodatnią cenę; jeżeli jakiś produkt jest w nadmiarze, jego cena staje się zerowa, w tym samym czasie pojawiają się jednak siły, które przyczyniają się do likwidacji tego nadmiaru.

     Sumując pięć powyższych poglądów :
6.  Cena równowagi oczyszcza rynek, uwalnia go od nadwyżek. Poglądy te są tak szeroko rozpowszechnione, że można je uznać za truizmy. Były one traktowane jako truizmy, zanim jeszcze powstała nowoczesna zmatematyzowana teoria równowagi, której zadaniem stało się ujęcie tych poglądów w dokładny sformalizowany model.
    W słynnej bajce Andersena wszyscy, oprócz samego króla, wiedzieli, że król jest nagi. Potrzebna była jednak naiwna szczerość dziecka dla głośnego wypowiedzenia prawdy.
     Sądzimy, że nadszedł czas, aby mówić otwarcie również w teorii ekonomii. Zwłaszcza, że w gruncie rzeczy każdy wie, że sześć powyższych truizmów jest po prostu nieprawdziwych.
     Gospodarka nigdy nie jest w stanie równowagi. Zawsze są „nadwyżki”. Na szczęście rynek nigdy nie jest „oczyszczony”. Prawidłowo działający rynek jest zawsze pełen towarów, zarówno rano, jak i wieczorem, zarówno przed, jak i po sezonie. Zawsze są zasoby produktów i czynników wytwórczych (takich jak siła robocza i moce produkcyjne). I jakkolwiek, poza niewielką liczbą przypadków szczególnych, podaż nigdy nie jest równa popytowi, nie ma produktów z ceną zerową, jak też nie ma zasobów przynoszących zerowy dochód.
     Istnieje więc wyraźny kontrast między „teoretycznymi „ twierdzeniami, które stały się truizmami, a rzeczywistością.
     Problemy  te będą rozważane w rozdziałach  18-23. W tym rozdziale przedstawimy jedynie definicje.    

18.2.  Rozróżnienie procesów regulacyjnych i realnych  .........  304

    
Wątpliwości na temat teorii równowagi ogólnej rozpoczynają się od niejasności samych pojęć. W każdej pracy stosuje się pojęcie „podaż”. Jest ono albo nie zdefiniowane, albo też definicja jest nie do przyjęcia.
     Szkoła równowagi ogólnej utożsamia zazwyczaj po prostu podaż z produkcją1.
     Przypomnijmy piąte podstawowe założenie szkoły równowagi ogólnej, która przyjmuje, że nie ma czasowego odstępu ani ilościowej różnicy między zamierzonym zakupem i sprzedażą a  faktycznym zakupem i sprzedażą, produkcją i konsumpcją.
     W ten sposób pojęcia, które powinny być ostro i wyraźnie rozgraniczone, są w teorii systemów gospodarczych połączone i pomieszane.
     Przede wszystkim należy rozróżnić – w duchu metody opisu dualistycznego – zjawiska sfery regulacji i sfery realnej.
    (...)


19.  Ciśnienie i ssanie   .........   317

19.1. „Dobra deficytowe”   .........   317
...
19.2.  Przymusowa korekta zamiaru kupna   .........   321
...
19.3.  Napięcie aspiracji nabywcy    .........   322
...
19.4. Sprzedawca w sytuacji braków   .........   328
...
19.5.  Sprzedawca w kolejce   .........   329
...
19.6.  Ogólne definicje i twierdzenia    .........   332
...
19.7.  Problem obserwacji i pomiaru    .........   337
...
19.8. Funkcje popytu i podaży   .........   339
...
19.9.  Porównanie   .........   341
...
19.10.  Ekonomiczno-historyczne punkty wyjścia   .........   342
...
20.  Wolumen i jakość  .........   345

20.1. Samochody i tekstylia   .........   345
...
20.2.  Wzrost wolumenu  .........   348
...
20.3.  Pojęcie jakości   .........   353
...
20.4. Rewolucjonizujące nowe produkty   .........   355
...
20.5. Stopniowe doskonalenie produktu   .........   365
...
20.6. Doganianie standardu światowego   .........   367
...
20.7. Niezawodność jakości     .........   368
...
20.8. Działalność  F  i działalność  Q    .........   370
...
20.9.  Porównanie   .........   371
...
21.  Konsekwencje nierównowagi   .........   374

    
W rozdziale 20 wyjaśniliśmy najważniejsze pojęcia odnoszące się do powiększania wolumenu i podnoszenia jakości. Teraz, znając już te pojęcia, kontynuujemy wątek myśli z rozdziałów 17 – 19, tj. rozważania nad działaniem rynku. W niniejszym rozdziale rozważamy, w jaki sposób ciśnienie lub ssanie wpływa na wyniki systemu gospodarczego1. 

21.1. Wolumen i nakłady   .........   374
...
21.2.  Jakość  .........   376
...
21.3.  Relatywna siła i konkurencja   .........   383
...
21.4. Przystosowanie   .........   386
...
21.5. Selekcja i koncentracja   .........   388
...
21.6. Powiązania informacyjne między sprzedawcą i nabywcą   .........   393
...
21.7. Przegląd konsekwencji – kontrtendencje    .........   395
...
21.8. Napięcie   .........   397
...
21.9.  Intensywność   .........   398
...
21.10.  Ujęcie normatywne   .........   403
...
21.11. Porównanie   .........   404
... 
22.  Reprodukcja napięć  .........   409

22.1. Zakres problemu   .........   409
...
22.2.  Ssanie: zamiary konsumentów   .........   411
...
22.3.  Ssanie: „napięte” plany produkcyjne, dysproporcje strukturalne   .........   413
...
22.4. Ssanie: inwestycje   .........   414
...
22.5. Ssanie: analiza łączna   .........   417
...
22.6. Reprodukcja ciśnienia   .........   420
...
22.7. Przejście od ciśnienia do ssania i na odwrót   .........   424
...
22.8.  Dygresja: węgierska reforma zarządzania gospodarką  .........  427

     Jak powiedzieliśmy we wstępie do tej książki, na Węgrzech w 1968 r. została przeprowadzona gruntowna reforma administracji i kierowania gospodarką6. Prawo do podejmowania decyzji zostało w znacznym zakresie oddelegowane przedsiębiorstwom. Została dokonana częściowa decentralizacja w zakresie ustalania cen i kierowania inwestycjami. Przedsiębiorstwom przyznano niemal w pełni prawo do podejmowania decyzji prawie wyłącznie krótkookresowych, dotyczących produkcji i nakładów.   Przedsiębiorstwa (głównie ich kierownictwa) stały się bardziej zainteresowane w powiększaniu zysków.
     Przed reformą panowało w węgierskiej gospodarce ssanie. Co prawda nie było ono na wszystkich polach jednakowo silne, ale ogólnie biorąc ssanie dominowało, a ciśnienie należało do wyjątków. W tym zakresie reforma nie przyniosła niemal żadnych zmian. Dokonano jednak pewnej realokacji czynników wytwórczych. Na niektórych odcinkach (prawdopodobnie w przemyśle spożywczym i w niektórych gałęziach przemysłu lekkiego) zmienił się układ sił i ukształtowało się ciśnienie (lub co najmniej ssanie stało się słabsze). Ciągle jednak jest prawdą, że jeszcze dzisiaj dominuje ssanie. W ważniejszych gałęziach, takich jak rynek mięsa, samochodów, mebli i mieszkań oraz rynek dóbr inwestycyjnych dają się odczuć silne napięcia wywołane ssaniem.
     W ten sposób wytworzyła się niejasna sytuacja. Częściowa decentralizacja prawa do podejmowania decyzji i zwiększenie zainteresowania zyskownością nie stworzyły dostatecznych bodźców do zmian technicznych czy do bardziej elastycznego dostosowywania się do potrzeb nabywców, ponieważ ciągle panuje rynek sprzedawcy, a nie odwrotnie. (...) 
     Popatrzmy zupełnie szczerze i  otwarcie na niektóre podstawowe idee reformy węgierskiej, które nie są zazwyczaj publicznie dyskutowane, chociaż każdy jest ich świadomy. Niektórzy  węgierscy ekonomiści i kierownicy gospodarki rozumują w sposób następujący: „rozwinięte kraje kapitalistyczne osiągnęły bardzo znaczne rezultaty w  rozwoju technicznym, w podnoszeniu jakości produktów, w szybkim uwzględnianiu popytu nabywców, w elastycznym przystosowaniu się.  Dlatego zapożyczmy pewne istotne instytucjonalne cechy nowoczesnej gospodarki kapitalistycznej – większą decentralizację decyzji, większą swobodę kształtowania cen, bodźce związane z zyskiem – nie wyrzekając się fundamentalnych cech naszego systemu: socjalistycznych stosunków własności, planowania i centralnego kierowania”.   
     Ale w tej postaci idea ta jest tylko w połowie prawdziwa. Wszystkie rezultaty osiągnięte przez nowoczesną gospodarkę kapitalistyczną w zakresie postępu technicznego, w podnoszeniu jakości można tylko częściowo wytłumaczyć decentralizacją decyzji i motywem zysku. Istnienie stanu ciśnienia jest wytłumaczeniem co najmniej równej jeśli nie wyższej rangi. Dlatego jeśli Węgry przyjmują wymienione wyżej zmiany instytucjonalne, ale pozostają w stanie ssania, oczekiwane korzystne zmiany albo się nie pojawią, albo wystąpią w małym tylko zakresie.
     Można by w tym miejscu zrobić nieco żartobliwą uwagę, że niektórzy ekonomiści przygotowujący reformę gospodarki węgierskiej stali się ofiarami swego zaufania do szkoły równowagi ogólnej. Prawdziwe życie gospodarcze kapitalizmu nie przywiązuje wielkiego znaczenia do tego, czego uczą na uniwersytetach pod nagłówkiem „teoria równowagi ogólnej”. W rzeczywistości znajdujemy tam wysoce skoncentrowaną gospodarkę, w której mało jest śladów zatomizowanej, samoregulującej, doskonałej konkurencji; gospodarstwa kapitalistyczne działają raczej przy złożonej strukturze informacyjnej, pod wpływem złożonej motywacji i różnorodnej interwencji państwa.  Jej sukcesy gospodarcze należy przypisać, przynajmniej częściowo, trwałemu stanowi ciśnienia. Jeśli jednak gospodarstwa kapitalistyczne nie funkcjonują zgodnie z twierdzeniami szkoły równowagi ogólnej, pewna grupa ekonomistów-reformatorów w krajach socjalistycznych została przez te szkole nabrana.  Praktycy w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu czy Amsterdamie nie biorą tak poważnie poglądów o wyłącznej  maksymalizacji zysku, o rynkowym mechanizmie cen, o „niewidzialnej ręce” kierującej procesami gospodarczymi, jak czynią to niektórzy ekonomiści w Budapeszcie. Ekonomiści-reformatorzy nie znają dokładnie matematycznych modeli szkoły równowagi ogólnej ze wszystkimi drobnymi detalami.  Ale dotarły do ich umysłów podstawowe poglądy tej szkoły, jej „propozycje”.  Wyrosły złudzenia, że częściowa decentralizacja zakresu decyzji, bodźce nawiązujące do zysku i bardziej swobodny ruch cen – połączony z planowaniem socjalistycznym i kierowaniem przez państwo – wystarcza do zapewnienia sprawności gospodarowania.
     Naszym zdaniem są one rzeczywiście konieczne, ale nie wystarczające.  Nieodzownym warunkiem sprawności, postępu technicznego, podnoszenia jakości i bardziej elastycznego przystosowania jest pewien stopień ciśnienia, nie nadmiernie silnego, ale odczuwalnego. Szkoła równowagi ogólnej milczy na ten temat i wszyscy ci, którzy zbyt serio potraktowali nauki tej szkoły, stali się ofiarami tej powściągliwości.
     Wszystko co powiedzieliśmy nie jest krytyką podjętych dotychczas przedsięwzięć reformy. W naszym przekonaniu reformy były zasadniczo słuszne, potrzebne i powinny być utrzymane. Ażeby produkcja była bardziej efektywna, żeby rozwój przedsiębiorstw  bardziej zależał od ich własnych rezultatów i żeby wzrastało zainteresowanie przedsiębiorstw przystosowaniem się i obniżką kosztów, potrzebna jest dalsza kontynuacja reformy. Pragniemy jedynie podkreślić, że prędzej czy później  reformy muszą zostać uzupełnione zmianą stosunku sił na rynku.  Nie jest celem tej książki określanie, kiedy i w jakim tempie można to przeprowadzić.  Właśnie dlatego, że wymaga to szerokiego przygotowania i prawdopodobnie znacznego poświęcenia, przejście musi zostać starannie opracowane z wyważeniem wszystkich społecznych, politycznych i gospodarczych konsekwencji. Niemądre byłoby niecierpliwe naleganie na zmianę.  Jednak obowiązani jesteśmy do naświetlenia, z teoretycznego punktu widzenia, rezultatów takiej zmiany, przejścia do ciśnienia wraz z naświetleniem konsekwencji pozostania w stanie trwałego ssania.

22.9.  Porównanie: nadwyżkowa podaż i nadwyżkowy popyt  .........  430

    
Mógłby ktoś powiedzieć, czy rzeczywiście było pożyteczne wprowadzenie w poprzednich rozdziałach (rozdziały 17 – 22) nowego pojęcia – ciśnienie. Czy nie byłoby prościej powiedzieć, że ciśnienie nie jest niczym innym jak tym, co szkoła równowagi ogólnej i ściśle z nią związana neoklasyczna teoria cen nazywa „nadwyżkową podażą”, podczas gdy ssanie jest tym samym, co „nadwyżkowy popyt”.
     Żonglowanie samymi terminami jest mało użyteczne. Te dwie pary pojęć, ciśnie – ssanie i nadwyżkowa podaż – nadwyżkowy popyt łączą się oczywiście ze sobą. Istnieją jednak różne względy skłaniające nas do wprowadzenia nowych terminów.
     1.  W neoklasycznej teorii cen zarówno podaż, jak i popyt  są funkcjami cen. W naszym systemie zarówno zamiar sprzedaży, jak i zamiar kupna zależą nie tylko lub niekoniecznie tylko od cen. Chcieliśmy wprowadzić ogólnie obowiązujące pojęcia, których można użyć zarówno przy opisywaniu centralnie zorganizowanych gospodarstwa krajów socjalistycznych, jak i gospodarstw krajów kapitalistycznych. (...)
     2.  Zazwyczaj pojęcia podaży i popytu dotyczą decyzji poprzedzających bezpośrednio sprzedaż i kupno.  W przeciwieństwie do tego chcielibyśmy zbadać zamiary i aspiracje formułowane znacznie wcześniej.
     3.  Użycie jakiegokolwiek terminu, mającego długą historię, rodzi utarte skojarzenia poglądów. (...)
Są również inne podstawy do krytyki neoklasycznego łańcucha argumentów związanych z pojęciem nadwyżkowej podaży.
(...)

22.10.  Porównanie: makro i mikroekonomia  .........  430

    
Inna istotna różnica ujawnia się w stosunku między makro- i mikroekonomią. W słynnym podręczniku Samuelsona zostało wprowadzone pojęcie – „synteza neoklasyczna”9.  Samuelson rozumie przez nie integrację mikroekonomii keynesowskiej z mikroekonomią równowagi ogólnej, wywodzącą się od Walrasa. W naszym odczuciu nie jest to prawdziwa synteza, jeśli makroekonomia rozważana jest w drugiej części książki Samuelsona, a mikroekonomia w części trzeciej i czwartej; nie jest przedyskutowany ich wzajemny stosunek, organiczne związki i współzależności.
     Szkoła równowagi ogólnej stawia sprawę w ten sposób, jak gdyby zasady zachowania w mikrogospodarce były całkowicie niezależne od stanu sytuacji makroekomiocznej.
(...)

22.11.  Program dalszych badań .........  433

    
Poprzednie rozdziały (17-22) zarysowały niektóre problemy dotyczące teorii nierównowagi. Sam autor daleki jest od przekonania, że zaprezentowana teoria jest kompletna. Powinna zostać podjęta cała seria prac badawczych, związanych z tym tematem. Wymienimy tutaj kilka z nich.
     1.  Pożyteczne byłoby bardziej szczegółowe zbadanie warunków obserwacji i pomiaru. (...)
     2.  Szereg książek zajmowało się teorią giętkich cen, czyli cenami, które same mogą regulować podaż i popyt. Jednak wciąż czeka na opracowanie teoria relatywnie mniej giętkich cen. Jest to teoria takich cen, które regulują procesy gospodarcze wspólnie z innymi mechanizmami regulacyjnymi i informacyjnymi.
     3.  Niniejsza książka zajmuje się głównie dwoma  „czystymi” przypadkami: warunkiem ogólnego ciśnienia oraz ogólnego ssania. Charakterystyczne są również przypadki „mieszane”... (...)  
     4.  Podkreślaliśmy rolę procesów inflacyjnych w kształtowaniu ciśnienia i ssania. Jednakże rynkowa nierównowaga może występować wespół z relatywnie stabilną walutą. Współzależność między inflacją, stabilnością waluty i permanentną nierównowagą na rynku jest ciągle daleka od wyjaśnienia.  
     5.  Należy przeprowadzić dalsze badania w celu wyjaśnienia relacji między problemami  ogólnej nierównowagi, które zostały podniesione w tej książce, a niektórymi problemami podniesionymi przez Keynesa i jego następców, szczególnie zaś teoriami inwestycji, oszczędności i zatrudnienia. 
     Jedna rzecz jest pewna ; nasza wiedza na temat faktycznego funkcjonowania różnych systemów gospodarczych może się w przyszłości  znacznie rozszerzyć, jeśli przeznaczymy na analizę przyczyn i konsekwencji nierównowagi przynajmniej tyle czasu, ile w przeszłości przeznaczaliśmy na formułowanie abstrakcyjnych warunków równowagi.


23.  Rynek i planowanie   .........   435

23.1.  Dwa skrajne poglądy  .........  435

     Ponieważ dochodzimy do końca naszych rozważań o rynku, spróbujmy podsumować rolę rynku w funkcjonowaniu systemów gospodarczych.
     Istnieją dwa poglądy skrajne; jeden propagujący „czystą” gospodarkę rynkową i drugi propagujący „czyste” centralne planowanie. (...)
  
Jedynie przy krańcowo dalekiej od rzeczywistości abstrakcji można udowodnić słuszność obydwu poglądów. (...)
 
     Alternatywa „planowanie czy rynek” oznacza postawienie problemu w sposób niewłaściwy. Należałoby się raczej zająć dwoma komplementarnymi podsystemami regulacji skomplikowanego i złożonego systemu gospodarczego.

23.2.  Porównanie dwóch podsystemów  .........  436

     W paragrafie 5.5 wprowadziliśmy pojecie: podsystem sfery regulacji, ażeby oznaczyć stosunkowo odrębne części  sfery regulacji1; wymieniliśmy ich ogółem pięć. Spośród tych pięciu zajmiemy się tutaj dwoma, rynkiem i planowaniem gospodarki narodowej.
     Ażeby  przegląd był łatwiejszy, przedstawiamy porównanie w formie tablicy. (...)  Tablica 23.1 porównuje przepływy informacji w obydwu podsystemach. Obydwa podsystemy spełniają pożyteczną rolę, ale nigdy nie są w pełni wystarczające. (...)
     Wykorzystując tablicę 23.1 porównajmy teraz dwa podsystemy: rynek i planowanie gospodarki narodowej.
     Rynek działa mając świeże, aktualne informacje, ale jest krótkowzroczny. Planowanie patrzy daleko w przód, ale z kolei jego baza danych jest wysoce niepewna, nawet przy najbardziej rozważnym gromadzeniu danych. (...)
     Planując ostrożnie można zapobiec dysproporcjom, które na rynku wyeliminować można dopiero po fakcie, ponosząc przy tym koszty przystosowania, wynikające z fluktuacji w procesach realnych. Ostatecznie można wyprowadzić następujący wniosek ogólny.
     Twierdzenie 23.1.  Ani sam rynek, ani samo planowanie nie mogą na zasadzie wyłączności kierować nowoczesnym złożonym systemem gospodarczym. Każdy z nich jest regulatorem funkcjonującym w sposób nie w pełni kompletny. Dlatego, w oparciu o zasadę wielofazowej informacji2, dla odpowiedniego kierowania systemem, dla poprawy jego działania konieczna jest łączna działalność obu podsystemów.          

23.3.  Czynniki określające połączenie rynku i planowania  .........  439

     Twierdzenie 23.1 jest twierdzeniem nauki opisującej rzeczywistość; potwierdza ono istnienie historycznej tendencji do gospodarki mieszanej.  Każdy nowoczesny system gospodarczy jest „mieszany” w tym sensie, że występują w nim oba podsystemy.
     Ale twierdzenie nie mówi nic konkretnego  o faktycznym połączeniu, które występuje w danym systemie i które zależy od wielu czynników. W dalszym ciągu spróbujmy pogrupować te czynniki na podstawie głównych kryteriów.
     1.  Stosunki polityczne, układ władzy i stosunki własnościowe systemu. (...)
     2.  Ogólna charakterystyka polityki gospodarczej, a w jej ramach polityki powiększania wolumenu produkcji i podnoszenia stopy życiowej. (...)
     3.  Ciśnienie albo ssanie.  (...)
     4.  „Niepodzielność”, rosnące przychody, decyzje standardowe a podstawowe3. (...)
     5.  Niepewność.  (...)
     6.  Efekty mierzalne za pomocą ceny i niemierzalne za pomocą ceny. (...)
Podsumujmy, to co powiedzieliśmy wyżej.
Twierdzenie 23.2. Nie istnieje jednakowe połączenie regulacyjnych podsystemów rynku i planowania niezależnie od okresu i możliwości. Ich relatywne wagi zależą przede wszystkim od układu władzy politycznej i stosunków własnościowych. W dodatku, jeśli idzie o całość systemu, wagi te pozostają pod wielkim wpływem  polityki gospodarczej (stopy wzrostu i stopy życiowej) oraz pod wpływem ogólnego stanu rynku (ciśnienie i ssanie). W określonym systemie planowaniu pozostawia się większą rolę w przemysłach o wysokiej centralizacji, przy decyzjach podstawowych obarczonych większym ryzykiem i dotyczących niepodzielnych wielkich jednostek oraz w regulowaniu działalności niezmierzalnej za pomocą cen.
     Wspólną cechą wymienionych wyżej czynników jest to, że wyrażają one okoliczności istniejące obiektywnie w danym momencie historycznym. Jednakże działają również w gospodarce czynniki subiektywne, oddziałujące poprzez tych, którzy kierują gospodarką. Aktualnie rola planowania jest większa w Holandii niż w Belgii i nie można tłumaczyć tego różnicami w sytuacji tych dwóch krajów; znacznie większe znaczenie mają odmienne poglądy polityków holenderskich i belgijskich. Podobnie jeśli rola rynku na Węgrzech różni się od roli rynku w Polsce, fakt ten można wytłumaczyć nie tyle obiektywnymi różnicami między tymi dwoma systemami, ile różnicami w poglądach formułowanych w Budapeszcie i w Warszawie.  

Część IV
Retrospekcja i spojrzenie w przyszłość


24.  Poprzednicy i pokrewne kierunki   .........   449

24.1.  Przegląd dyskusji  .........  449

     W części I niniejszej książki zaprezentowałem ogólny przegląd teorii równowagi ogólnej; w poszczególnych rozdziałach części  II  i  III  poddawałem tę teorię krytyce z różnych punktów widzenia. Jak podkreśliłem w rozdziale 3, krytyka skierowana jest przede wszystkim pod adresem modeli pochodzących z  początku  lat  pięćdziesiątych naszego stulecia, z okresu odrodzenia się równowagi ogólnej, które się rozpoczęło wraz z ukazaniem się prac Arrowa i Debreu1. 
     W ostatniej, czwartej części książki będę się zajmował tym, co poprzedziło tę erę rozwoju szkoły równowagi ogólnej i co po niej nastąpiło. Najpierw, w rozdziale 24 zajmę się historią tej teorii, odwołując się nawet do Adama Smitha. Będę także omawiać prace niektórych jego współczesnych.
     Następnie, w rozdziale 25, zaprezentuję przegląd dalszego rozwoju teorii równowagi ogólnej. Rozpatrzę więc badania , których zamiarem było zreformowanie i ulepszenie teorii równowagi w ujęciu oryginalnych modeli Arrowa-Debreu, a także kierunki niezależne od szkoły równowagi ogólnej i inne, ustosunkowane wobec niej krytycznie; nastawienie tych ostatnich jest podobne do przedstawionego w tej książce.
     Pragnąłbym podkreślić, że nie jest moim zamiarem przedstawienie kompletnej historii pewnej doktryny ekonomicznej i poświęcenie każdemu autorowi uwagi stosownie do roli, jaką istotnie odegrał. Mój wybór jest dowolny, a kryterium tego wyboru było następujące. Wymieniam tylko te prace, które są warte uwagi z punktu widzenia przedmiotu mojego zainteresowania...  Omawiając te prace ograniczę komentarze do aspektów mających związek z przedmiotem moich rozważań. Tak więc nie usiłuję ocenić całokształtu działalności autorów, którymi będę się zajmować. W tym sensie potraktuję jednostronnie twórczość takich autorów, jak Marks, Lange, Kantorowicz, Keynes czy Arrow – żeby wymienić tylko kilka nazwisk. Nie piszę tu historii doktryny, lecz tylko wybieram z historii teorii przykłady ważne dla tematu Anti-Equilibrium.
     Zaprezentowawszy wreszcie w rozdziale 25 przegląd prac „sojuszników”, kierunków i poszukiwań, które – jak sądzę – są zbliżone do moich, w rozdziale 26 spróbuję zebrać najważniejsze zagadnienia, jakie pozostały do zbadania.                       

24.2.  Poprzednicy  .........  450

     Pierwsze matematyczne sformułowanie teorii równowagi ogólnej dał Walras w swoich pracach publikowanych w latach 1874 – 18772. Tak więc teoria równowagi ogólnej liczy sobie zaledwie niecałe sto lat.
     „Modernizacja” teorii równowagi ogólnej kojarzy się z nazwiskami Arrowa, Debreu, Gale’a, Koopmansa,  McKenzie, Uzawy, Walda; ich pierwsze prace w tej dziedzinie opublikowane zostały w latach pięćdziesiątych3.
     Przyjrzyjmy się najpierw okresowi przed Walrasem.
     1.  Należy zwrócić uwagę na to, jak wieloma nićmi wiąże się teoria Walrasa z pracami angielskich klasyków, Smitha i Ricarda...
     A.  Podstawowym założeniem psychologicznym angielskiej klasycznej ekonomii  jest istnienie homo oeconomicus...
     B.  Klasyków interesuje przeważnie zjawisko ceny. Uważają oni cenę za jedyną wartą analizy informację ekonomiczną...
     C.  W smithowskiej koncepcji „niewidzialnej ręki” pojawia się pogląd, jakoby rynek był „czarną skrzynką”; ona to jako taka wiąże i harmonizuje działania  wytwórców i użytkowników.
     2.  Najważniejszy z poprzedników pojawił się w osobie Gossena; wraz z nim zaś – koncepcja funkcji użyteczności.
     3.  Innym z ważnych poprzedników jest Cournot, który pierwszy przedstawił wzajemne zależności między zjawiskami gospodarczymi w postaci funkcji (krzywa popytu itp.) i pierwszy badał warunki równowagi.
     Działalność naukowa Walrasa miała więc charakter integrujący; zebrał on w ujednolicony system wiele koncepcji, które pojawiły się przedtem niezależnie od siebie.  Po Walrasie rozwinięto jedynie precyzję w formułowaniu teorii.
     Nowoczesna teoria równowagi jest niczym innym, jak dokładnym matematycznym  sformułowaniem smithowskiej „niewidzialnej ręki”, która harmonizuje w optymalny sposób interesy egoistycznych jednostek. W czasach Smitha – w epoce zatomizowanej konkurencji, gdy producenci i konsumenci powiązani byli wyłącznie przez ceny i rynki – ten opis funkcjonowania gospodarki kapitalistycznej nie był nierealistyczny (chociaż zarazem nie był dokładny). Trzeba było ponad stu lat, aby intuicyjne odkrycia Smitha zostały wyrażone w bezbłędnie ścisłej formie;  gdy już jednak do tego doszło, stały się one zupełnie anachroniczne. Współczesna gospodarka kapitalistyczna różni się zasadniczo od tej z czasów Smitha, nie mówiąc już o tym, że pojawił się socjalistyczny system gospodarczy.
     To, że sformułowanie teorii udoskonalono o wiek za późno, jest raczej przygnębiające. Miejmy nadzieję, że nasze czynione „na gorąco” sformułowania na temat współczesnych gospodarstw kapitalistycznych i socjalistycznych otrzymają precyzyjne sformułowania zanim upłynie wiek.

------
Na marginesie
Wg mnie, sformułowania powinny być nie tylko precyzyjne,  ale także (przede wszystkim) prawdziwe, to znaczy  zgodne z rzeczywistością faktyczną, a nie z jakąś formalną lub umowną.
Zagadnienie sięga niemal samych podstaw wiedzy ekonomicznej, która,
wierząc swoim „formułkom”, uparcie  „zamyka oczy” na interdyscyplinarną rzeczywistość, pełną, niezrozumiałych dla niej, interdyscyplinarnych szczegółów (na moich stronach jest już sporo na te tematy, choć z reguły w sposób tylko zamarkowany, bez rozwijania.). 
Szkoda. Świat mógłby być lepszy już dawno.
Centralne kierowanie nie musiało być – w socjalizmie - tak niespójne.  Egoizm w gospodarce rynkowej mógł być utrzymany w ramach przyzwoitości. Jeszcze nie wszystko stracone. Rozwiązania polityczne trzeba połączyć z rzetelną, znającą życie i społeczeństwo, wiedzą ekonomiczną. Na to nie trzeba stu lat. W dobie Internetu, może wystarczyć tylko pięćdziesiąt. Żartuję. 
Anonimus

------

24.3.  Teorie konsumpcji, produkcji i rynku  .........  452

     Jak już widzieliśmy, Walras zebrał współczesne mu koncepcje na temat konsumpcji, produkcji i rynku. Podobnie nowoczesną teorię równowagi można uznać za syntezę najbardziej rozwiniętych postaci „teorii konsumpcji”, „teorii produkcji” i „teorii rynku”.
     (...)  Słabość nowoczesnych matematycznych teorii rynku tkwi w ich podstawowych założeniach6. W nowoczesnym modelu nadal zakłada się, że jednostki gospodarcze optymalizują, bez względu na to, czy są to zatomizowane małe jednostki w otoczeniu doskonale konkurencyjnym, czy oligopole lub monopole. Zakłada się dalej, że cena jest wyłącznym typem informacji wiążącej jednostki gospodarcze.
     To właśnie model doskonałej konkurencji najlepiej pasuje do teorii równowagi, gdyż wspólnym dla obu założeniem jest, że cena jest tworzona niezależnie od jednostek podejmujących decyzje gospodarcze; jest im dana z zewnątrz. Jest to jednak teoria jak najbardziej daleka od rzeczywistości    

24.4.  Modele socjalizmu Baronego i Langego  .........  453

     Zajmijmy się bardziej odległymi pokrewieństwami.
     W roku 1908 Barone, uczeń Pareta, badał możliwość racjonalnego funkcjonowania centralnie zarządzanej gospodarki socjalistycznej7.
     Przeprowadził dowód tej możliwości posługując się walrasowską teorią równowagi ogólnej.
     W późniejszej dyskusji wysunięto następujący argument: nie można założyć, że państwo socjalistyczne będzie w stanie rozwiązać miliony równań, aby zapewnić równowagę i racjonalną alokację zasobów8. Ten jednak argument zaatakował w latach trzydziestych Lange9. Lange wykazał, w jaki sposób gospodarka socjalistyczna może się posługiwać procesem rynkowego tworzenia ceny dla celów centralnej regulacji. Centralny urząd regulujący ceny powinien zastąpić zatomizowany rynek, ustalający ceny niezależnie od decyzji przedsiębiorstw.
     Podobieństwo modelu Langego do teorii równowagi jest uderzające – firmy maksymalizujące zysk; równowaga jako zasadniczy warunek; wyłączność  informacji cenowej.
     Gdy Langego proszono, aby pomógł w ustaleniu systemu kierowania gospodarką Polski, nigdy nie zalecał stosowania swojego modelu z lat trzydziestych. Sam musiał dojść do przekonania, że gospodarką nie da się kierować wyłącznie za pomocą cen równowagi.          

24.5.  Funkcja dobrobytu, optymalizacja w skali ogólnospołecznej  .........  454

     W modelach szkoły równowagi ogólnej każda jednostka gospodarująca  ma własny autonomiczny system preferencji; a przecież gospodarka może osiągnąć wspólne optimum Pareta.
     W oczach wielu jest to jednak niezadawalające; woleliby oni, aby gospodarka osiągała prawdziwe optimum optimorum.  W tym celu musi jednak istnieć „funkcja dobrobytu” wyrażająca wspólne interesy społeczeństwa10. Jakkolwiek ta koncepcja pojawiła się najpierw wśród ekonomistów zachodnich, w postaci tzw. „ekonomii dobrobytu, pokrewne poglądy można spotkać także i w ekonomii radzieckiej. Wielu ekonomistów-matematyków uczyniło z tej koncepcji  centralny punkt swoich badań z dziedziny teorii systemów gospodarczych11.
     O problemie optymalizacji na szczeblu gospodarki narodowej wspominałem już w tej książce kilkakrotnie (np. w rozdziałach 11 i 23). Aby uniknąć powtórzeń, na krótko tylko powrócę do tego problemu.
     Wspólne podstawowe założenie, ogólniejsze niż podstawowe założenia 7 i 8 szkoły równowagi ogólnej, można sformułować, jak następuje: wszystkie jednostki podejmujące decyzje gospodarcze zachowują się w sposób ściśle racjonalny. Innymi słowy, mają one skalę preferencji; rozwiązują problem wartości ekstremum warunkowego; optymalizują. Założenie to dotyczy zarówno indywidualnych konsumentów oraz przedsiębiorstwa produkcyjnego, jak i rządu i instytucji planującej.
     Nie chcę zajmować się tu problemem, w jaki sposób funkcja celu w skali gospodarki narodowej  może być używana do celów planowania12. Badam ją tutaj tylko z punktu widzenia jednego problemu. Czy w teorii nauki opisującej i wyjaśniającej rzeczywiste funkcjonowanie gospodarki – można założyć, że istnieje jedna funkcja łącząca wspólne interesy społeczeństwa?  Moim zdaniem, nie można poczynić takiego założenia. 
(...)

24.6.  Gospodarka regulowana za pomocą cen-cieni  .........  456

     Nową formą koncepcji teoretycznych  przedstawionych w paragrafach 24.4 – 24.5, a zwłaszcza modelu gospodarki socjalistycznej Langego, jest utopijny obraz gospodarki kierowanej za pomocą cen-cieni.
     Koncepcja ta, rozpowszechniona głównie wśród zwolenników radzieckiej szkoły Kantorowicza13,  pod wieloma względami nawiązuje do oryginalnego modelu Langego. Wyznawcy tej koncepcji także uważają, że głównym zadaniem centralnego organu gospodarczego jest ustalenie cen dla maksymalizujących zysk przedsiębiorstw. Różnica polega na tym, że centralny organ nie musi „wyczuwać” ceny równowagi; cenę równowagi można już wyliczyć. W tym celu centralny organ posługuje się modelem programowania liniowego i zaleca jego dualne rozwiązanie – optymalne ceny-cienie, jako rzeczywiste ceny mające obowiązywać w rozrachunkach finansowych.
     Koncepcja ta ma kilka wariantów. (...)  Szkoła ta wniosła wiele wartościowych elementów do opracowania sformalizowanej teorii socjalistycznego systemu gospodarczego; niektóre z nich można wykorzystać w praktyce w celu doskonalenia zarówno planowania, jak i państwowego ustalania cen.  Jednakże w tym komentarzu nie będę omawiać założeń merytorycznych tej szkoły, ale raczej to, co - jak sądzę – jest w jej sposobie rozumowania błędne.
     Jest oczywiste, że koncepcja gospodarki kierowanej za pomocą cen-cieni wiąże się ze szkołą równowagi ogólnej. Zbudowana jest na tych samych założeniach... (...)  Tak więc wszystko, co powiedziałem w tej książce, odnosi się także i do tej teorii. Pragnę jednak uzupełnić moje poprzednie argumenty kilkoma dalszymi uwagami.
     Jeden z krytycznych punktów widzenia dotyczy tego, w jaki sposób dualność sfery realnej i sfery regulacji odzwierciedla się w modelach matematycznych. Modele programowania liniowego gospodarki narodowej, modele typu Kantorowicza14, są zasadniczo modelami dotyczącymi sfery realnej. Oczywiście, z uwagi na kilka założeń upraszczających (liniowość, ciągłość itp.), nie są one bezbłędne w przedstawianiu nawet sfery realnej. Przybliżają jednak rozwiązanie tego problemu w dostatecznym stopniu, natomiast nie odzwierciedlają prawie niczego ze zjawisk sfery regulacji. Pomijane są funkcje reakcji jednostek regulacyjnych, strumienie informacji itp.
     W gruncie rzeczy cena jest zmienną sfery regulacji. Nie możemy wyciągnąć trafnych wniosków dotyczących cen z modelu, który rozpatruje ceny poza ich naturalnym środowiskiem, niezależnie od właściwych im typów informacji i od funkcjonowania sfery regulacji.
     Wierzymy, że w naszej krytyce szkoły Kantorowicza doszliśmy do problemu głębszego i bardziej ogólnego – jaką interpretację ekonomiczną należy (i można) nadać dualności twierdzeń programowania matematycznego?  (...) W rozdziałach  10 i 11, a także w innych miejscach tej książki, usiłowałem przekonać czytelnika, jak złożone jest zachowanie ludzi oraz organizacji i instytucji, w ramach których działają. Zachowanie to nie da się w sposób zadawalający sformalizować wyłącznie w postaci funkcji użyteczności.*
------
* Śmiem sądzić, że w tamtych czasach nie udało się w sposób zadawalający nawet sformalizować, żeby statystyka i informacja ekonomiczna dostarczały, dla celów zarządzania,  danych w miarę prawdziwych, obiektywnych, niczym nie zniekształconych, prawidłowo przez decydentów interpretowanych.
Jak jest dzisiaj, pomijając propagandę i „kreatywną księgowość” w wielu odmianach?
Co pomoże programowanie matematyczne, korzystające ze wspomagania komputerowego, jeśli dane wejściowe będą nadal  nie do końca porządnie dopracowywane?
Przykładowy, współczesny problem do rzetelnego przeanalizowania obiektywności danych i związków przyczynowo-skutkowych: PKB (produkt krajowy brutto) a zatrudnienie. Albo drugi: ceny a rzeczywiste (nie zniekształcone przez księgowość) koszty produkcji poszczególnych asortymentów.
Anonimus
------ 
     Zachowanie tych, którzy pragną wyprowadzić teorię cen z modelu „analizy działalności”, z matematycznego modelu programowania, planującego wybór spośród realnych (rzeczywistych) działalności, charakteryzujemy tu na humorystycznym przykładzie. Zachowanie to podobne jest do zachowania ucznia, który wezwany na lekcji biologii do zrelacjonowania rozdziału szóstego podręcznika biologii, a który w odpowiedzi poprawnie streszcza rozdział szósty z podręcznika fizyki15. 
     Nie mam zamiaru przeciwstawiać się dualistycznemu podejściu do funkcjonowania systemów gospodarczych. Przeciwnie, jak stwierdziłem w rozdziale 4, podejście to uważam za bardzo potrzebne; być może jednak pojęcie dualności powinno być interpretowane szerzej.
     Swoje przypuszczenie mogę podsumować w następujący sposób.
     Twierdzenie 24.1.  Istnieje dualna odpowiedzialność między sferą zjawisk realnych z jednej strony i sferą regulacji. Na określenie sfery zjawisk realnych można wpływać tylko za pomocą określonych klas sfer regulacji (a w tym za pomocą systemów cen).
     Na przykład nie można kierować nowoczesną, skoncentrowaną gospodarką za pomocą sfery regulacji o jednym tylko kanale, z systemem sygnałowym o charakterze wyłącznie cenowym, ale jedynie za pomocą kombinacji wielokanałowych, wieloszczeblowych i wielotypowych systemów sygnałowych.
(...)
     Druga część naszych uwag krytycznych skierowanych przeciwko regulacji za pomocą cen-cieni dotyczy podziału pracy między planowanie i rynek. (...) 

24.7.  Koncepcje neoliberalne  .........  460

     W trzech poprzednich paragrafach mówiliśmy o tych odgałęzieniach  szkoły równowagi ogólnej, które odnoszą się do centralnego kierowania gospodarką; analizowaliśmy możliwości i metody planowania. Jednak teoria równowagi prowadzi również w odwrotnym kierunku: w kierunku absolutnej decentralizacji.
     Do teorii równowagi należy koncepcja rynku, na którym ceny są kształtowane niezależnie od poszczególnych organizacji gospodarczych, są im dane z zewnątrz. Regulacja cen może następować za pośrednictwem centralnego urzędu cen (jak w modelu Langego) lub za pomocą doskonałej konkurencji. Konkurencję tę należy rozumieć jako konkurencję zatomizowaną, gdy poszczególne jednostki są zbyt małe, aby same mogły wpływać na ceny.
     Tak więc model  Walrasa-Arrowa-Debreu można także interpretować jako model doskonałej konkurencji. W ten sposób jest on spokrewniony z każdą szkołą, która uważa zatomizowaną konkurencję nie za abstrakcyjny eksperyment myślowy, ale za system, który nadaje się do zastosowania w praktyce.
     Jedną z tego rodzaju interpretacji daje szkoła neoliberalna, reprezentowana przez Röpkego16 i innych. Odrzucają oni kategorycznie koncentrację, planowanie i wszelkiego rodzaju interwencję państwa; nie uważają tych zjawisk za niezbędnych współuczestników rozwoju gospodarczego, lecz za jednoznacznie szkodliwe zakłócenia, które powinny zostać wyeliminowane. Jakkolwiek argumenty tych ekonomistów są gołosłowne, ich system pojęć i argumentacji jest bardzo zbliżony do stosowanego przez teorię równowagi.
     Zachodni neoliberałowie wykazują szczególnego rodzaju myślowe pokrewieństwo z  „naiwną” grupą reformatorów gospodarki socjalistycznej. Zwłaszcza we wczesnych stadiach dojrzałości koncepcji reformistycznych pojawiły się teorie zdecydowanie odrzucające wszystkie formy centralnej ingerencji i planowania. Zwolennicy tych koncepcji wysuwali propozycje, aby funkcjonowanie gospodarki pozostawić wyłącznie rynkowi, cenom równowagi, fluktuacjom popytu i podaży, zainteresowaniu w osiąganiu zysków.
     Jednakże w trakcie praktycznego przygotowywania reform naiwność tego rodzaju poglądów staje się coraz bardziej oczywista. Nie sądzę, aby choć jeden ekonomista węgierski upierał się jeszcze przy tym punkcie widzenia.     

24.8.  Ceny produkcji  .........  461

     W paragrafie 24.2 wskazywałem, że Walras w części odstępuje od ścieżki wytyczonej przez angielskich klasyków, ale jednocześnie obstaje przy pewnych ich koncepcjach. Niektóre z koncepcji i pojęć wspólnych angielskim klasykom i Walrasowi pojawiają się również w Kapitale Marksa17.
     Popyt, podaż, rynek, równowaga – wszystkie te zjawiska były ośrodkiem zainteresowania przedstawicieli ekonomi klasycznej. I pod tym względem Marks utrzymywał się całkowicie w ramach swej epoki. Różnił się radykalnie od innych autorów, gdy mówił o stosunkach produkcji, stosunkach klasowych, wartości dodatkowej i to, oczywiście, były główne tematy jego rozważań. Gdy jednak zatrzymywał się przy tematach drugorzędnych  dla swej teorii – tworzeniu ceny rynkowej, wartości rynkowej, konkurencji, przepływie kapitału itd. – stosował aparat pojęciowy i rozumowanie właściwe swojej epoce. Sądził, że jest oczywiste, iż kapitaliści pragną zmaksymalizować zyski, że ten właśnie motyw jest regulatorem przepływu kapitału z jednej gałęzi przemysłu do drugiej. Sądził, że pojęcia popytu i podaży są same przez się oczywiste, a także, że właśnie te dwie siły powodują fluktuację cen.
     Marksowska teoria cen produkcji opiera się na tej linii rozumowania. Tu Marks zakładał, że kapitał maksymalizujący zysk może być nieprzerwanie redystrybuowany między gałęziami przemysłu i że – w wyniku tych usiłowań – wystąpi tendencja do wyrównywania się stóp zysku.
     Jakkolwiek niektórym może się to wydać zaskakujące, oczywiste jest pokrewieństwo marksowskich koncepcji  dotyczących konkurencji , rynku i przepływu kapitału z koncepcjami, jakie sformułowano w tych kwestiach w teorii równowagi.
     Prawdą jest, że Marks nie przywiązywał szczególnej wagi do badania tego problemu.  Skoncentrował uwagę na ekonomii politycznej. Nic dziwnego, że w tamtych sprawach zaakceptował po prostu, nie wdając się w gruntowną krytykę, aktualne koncepcje jego czasów, zebrane głównie przez Smitha i Ricarda.
     Wskazaliśmy już w paragrafie 24.2, że w czasach Marksa poglądy tego rodzaju nie były tak odlegle od rzeczywistości jak dzisiaj. Jednakże założenie, że ten uproszczony opis sfery regulacji systemu kapitalistycznego naprawdę odzwierciedla funkcjonowanie nowoczesnego kapitalizmu, jest niepoprawne.
     Później ekonomiści marksistowscy ogólnie biorąc zadawalali się powtarzaniem marksowskiego opisu „powierzchni” zjawisk. W rezultacie wielu ekonomistów marksistowskich na Zachodzie bardzo upraszcza motywację i reguły postępowania kapitalistycznych firm zupełnie identycznie, jak przedstawiciele szkoły równowagi ogólnej. Nie widzą oni niczego poza maksymalizacją zysków18.
     Istnieją dzieła z dziedziny ekonomii politycznej zajmujące się kapitalizmem monopolistycznym, omawiające ceny monopolowe, ale jak dotąd nie podjęto jeszcze w tej dziedzinie prawdziwie dogłębnej analizy19.  
     Dokładnie tak samo jak następcy szkoły neoklasycznej zaniedbali weryfikacji swojej własnej teorii cen, ekonomiści marksistowscy zaniedbali empirycznego sprawdzenia swoich twierdzeń o kształtowaniu się cen.

24.9.  Teoria równowagi a polityka  .........  463

     W sprawie stosunków między teorią nauk społecznych a polityką należałoby sformułować trzy pytania.
     1.  Jaka jest treść polityczna teorii? Czy ma ona w ogóle swoją wewnętrzną treść polityczną, czy też wydobycie tej treści jest tylko kwestią interpretacji?  Aby zbadać ten problem, trzeba analizować samą teorię niezależnie od „środowiska”, w którym się narodziła i w którym ma zwolenników.
     2.  Jaką polityczną interpretację można nadać teorii?  I tutaj stajemy wobec problemu ideologicznej roli teorii.
     3.  Wreszcie – jakimi celami politycznymi kierują się twórcy teorii i ci, którzy ją udoskonalają?  Tutaj musimy dotrzeć do historii powstania teorii, badając sposób postępowania uczonych z politycznego i socjologicznego punktu widzenia.
     A oto nasze odpowiedzi na te pytania.
     Pytanie 1. Naszym zdaniem, teoria równowagi jest pod względem politycznym teorią zupełnie neutralną, a nawet jałową. Doskonale o tym świadczy ściśle aksjomatyczny sposób jej formułowania. 12 podstawowych założeń wymienionych w paragrafie 3.2 można uznać za dobre lub złe, ale są one politycznie obojętne. Gdyby w ogóle nadawały się do zastosowania, można by je zastosować równie dobrze w Grecji, Szwecji, Albanii o Jugosławii.
     Pytanie 2.  Teorii równowagi można nadać wielorakie interpretacje polityczne. Może być ideologią służącą ściśle scentralizowanej gospodarce socjalistycznej (Barone, Lange), a także może służyć jako ideologia zupełnie zdecentralizowanej gospodarce kapitalistycznej (Röpke). To właśnie, że każda z tych interpretacji zupełnie słusznie powołuje się na teorie równowagi na poparcie swojej ideologii, przemawia za zawartym w odpowiedzi na pytanie 1 wnioskiem, że teoria ta jest politycznie jałowa.
     Pytanie 3.  Motywy polityczne, jakimi kierują się twórcy teorii i stosujący ją w praktyce, są różnorodne. Niewątpliwe jest, że kierunek marginalistyczny pojawił się w opozycji do angielskich klasyków i Marksa. Niektórzy z późniejszych przedstawicieli szkoły równowagi ogólnej również przyłączyli się do neoklasycznej teorii równowagi w interpretacji prokapitalistycznej, antysocjalistycznej.  Na przykład teorią produkcyjności krańcowej posługiwano się w celu moralnego usprawiedliwienia  dochodów kapitalistów i obszarników; teorii doskonalej konkurencji używano jako argumentu przeciwko planowaniu socjalistycznemu itp.
     Jednakże niektórzy inni przedstawiciele teorii równowagi posługiwali się jej aparatem pojęciowym w interesie zupełnie odmiennych idei politycznych: zarówno w celu uzasadnienia potrzeby „umiarkowanego” reformowania kapitalizmu (ekonomia dobrobytu itp.), jak i w celu popierania ideologii socjalizmu (Lange).
     Jednocześnie wielu przedstawicieli szkoły równowagi ogólnej prowadziło swoją działalność gospodarczą w sposób zupełnie apolityczny, neutralny.
     Reasumując, teorię równowagi należy odrzucić nie dlatego, że jest teorią „burżuazyjną”; w gruncie rzeczy nie jest ona „burżuazyjna”, lecz raczej politycznie neutralna. Należy ją odrzucić, ponieważ – ze względu na słabość swoich podstawowych założeń, pojęć i sformułowania pytań – jest bezużyteczna jako teoria typu teorii nauk opisujących rzeczywistość.      

24.10.  W jaki sposób można wyjaśnić potęgowanie się niedociągnięć?   .........  465

     Przegląd historyczny pokazuje nam, jaki jest wiek i zasięg szkoły teoretycznej, którą poddajemy krytyce. Pouczające będzie  wymienienie niektórych spośród czynników, jakie przyczyniły się do pojawienia się i utrwalenia jej niedociągnięć.
     Oczywiście żaden obiektywnie myślący ekonomista nie będzie twierdził, że zwolennicy teorii równowagi są ślepi i nie chcą przyjąć do wiadomości istnienia problematycznych aspektów tej teorii. Jest rzeczą powszechnie znaną, że czołowi przedstawiciele szkoły teorii równowagi są osobistościami wyróżniającymi się wśród ekonomistów świata, dysponują wybitnym potencjałem intelektualnym, wielką erudycją i znakomitą wiedzą matematyczną. Sami najlepiej zdają sobie sprawę z tego, że naprawdę rosnące przychody, niepewność itd.21
     Co jest więc przyczyną, że ludzie o świetnych umysłach (nie mówiąc już o zastępach ich naśladowców) poświęcili tak wiele energii twórczej, aby wypracować i utrwalić teorię, która – w gruncie rzeczy – jest beznadziejnie niezdolna do funkcjonowania?
     1.  Jednym z motywów jest intelektualna niecierpliwość w doprowadzeniu nauki ekonomii do stanu dojrzałości. Sprężyną działania mogło być takie nastawienie: „niech będzie raczej zły model niż żaden”. Jednakże prawda jest taka – a potwierdzają ją przykłady  teorii równowagi ogólnej – że długie szeregi złych modeli nie zbiegną się w jeden dobry. Przeciwnie – obstawanie przy złych modelach opóźnia cierpliwe przygotowanie modeli rzeczywiście dobrych,  
     2.  Czynnikiem, który wzmaga tę niecierpliwość może być dotkliwe odczucie, że ekonomia pozostaje w tyle za naukami przyrodniczymi. Ten dystans jest szczególnie przygnębiający, gdy porówna się ekonomię z fizyką. Powodowany niecierpliwością ekonomista zapomniał, że posługujący się sformalizowanymi modelami fizyk pracował w oparciu o fizykę doświadczalną, mając do dyspozycji tysiące obserwacji i doświadczeń. To właśnie daje uzasadnienie sformalizowanemu przedstawianiu hipotez, które można natychmiast poddać weryfikacji. (...)   
     3.  Z tym, co powiedzieliśmy wyżej, wiąże się również fakt wąskiego stosowania w ekonomii aparatu ,matematycznego. Wprawdzie ekonomia posługuje się nie tylko rachunkiem różniczkowym i całkowitym, ale i algebrą liniową, teorią zbiorów i teorią prawdopodobieństwa. Wreszcie, co jest nie mniej ważne, właśnie pod przynaglającym naciskiem ekonomistów programowanie matematyczne, teoria gier i teoria podejmowania decyzji rozwinęły się w mniej lub bardziej autonomiczne gałęzie matematyki. Jednakże uwzględniwszy to wszystko trzeba przyznać, że są to w końcu nieliczne dziedziny matematyki, nauki, która ma przecież o wiele szerszy zakres. Zastosowanie tych innych gałęzi matematyki jest zupełnie sporadyczne. (...)
     4.  Czynnikiem niezwykle ograniczającym są przyzwyczajenia. Nawet młodsze generacje ekonomistów są „wychowane” na gotowych schematach pojęciowych szkoły równowagi ogólnej.
Aparat pojęciowy szkoły równowagi ogólnej i jej formułowanie pytań mają niezwykle konserwatywny wpływ na ekonomię. (...) 
     5.  W naszej książce podkreślamy ustawicznie, że stan dezintegracji w ekonomii jest hamulcem na drodze poznania. W tym miejscu pragniemy zwrócić uwagę na inne zjawisko świadczące o dezintegracji – na ostry przedział między badaniami systemów gospodarki kapitalistycznej i socjalistycznej.
Zachodni zwolennicy szkoły równowagi ogólnej konstruując swoje modele przyjmują explicite lub zakładają milcząco, że mają na myśli gospodarkę kapitalistyczną; w każdym razie akcentują (lub zniekształcają)  pewne cechy rynku kapitalistycznego. Poza teoretykami ekonomii, w krajach kapitalistycznych opisywaniem funkcjonowania gospodarki kapitalistycznej zajmują się całe rzesze ekonomistów praktyków. Obydwie te grupy – zarówno teoretycy, jak i praktycy – bardzo niewiele wiedzą o socjalizmie. Podobnie jest również z ekonomistami z krajów socjalistycznych specjalizującymi się w problemach kapitalizmu; zazwyczaj bez wystarczającej znajomości gospodarki swych krajów i bez przeprowadzenia poprzednio głębokiej analizy gospodarki socjalistycznej.
Oczywiście badaniami systemu socjalistycznego  zajmuje się wielu ekonomistów  w krajach socjalistycznych.  Badaniami tymi zajmują się ponadto na Zachodzie tzw. „sowietolodzy”, specjaliści od socjalizmu, przy czym niektórzy z nich odznaczają się obiektywizmem, ale niektórzy działają w sposób tendencyjny. Mamy tu do czynienia z odwrotnością wspomnianej wyżej sytuacji; u większości tych, którzy zajmują się badaniem systemu socjalistycznego, wiedza o kapitalizmie jest zaledwie powierzchowna.
Większość tzw. ekonomistów „porównawczych” usiłuje udowodnić wyższość którejś ze stron. Niemal nie ma prac teoretycznych, które opisywałyby, klasyfikowały i wyjaśniały  ogólne i specyficzne, wspólne o odróżniające  cechy tych różnych systemów22.   
Jednakże bez porównań międzynarodowych, a zwłaszcza bez dynamicznych porównań z punktu widzenia rozwoju historycznego, nie można nawet poprawnie sformułować pytań. Jedynie przez porównanie różnych dróg rozwoju możemy wyjaśnić zalety takich pojęć, jak: pojawianie się „ciśnienia” i „ssania”; informacja cenowa i niecenowa; różne kombinacje motywu osiągania zysku i innych motywów itd.   
     6.  Najpoważniejszym źródłem uporczywego trzymania się błędów jest to, że pomija się ostre wymagania wynikające z doświadczenia praktycznego.
     Wstrząsy wywołane kryzysami  kapitalistycznymi zmusiły ekonomistów zachodnich do opracowania teorii nauki opisującej rzeczywistość, która mogłaby służyć jako podstawa polityki antycyklicznej i interwencjonizmu państwowego. Doprowadziło to  do pojawienia się szkoły keynesowskiej.
     Konieczność antycyklicznej interwencji państwowej, nacisk problemów gospodarczych, radykalnie przekształciły zachodnią teorię makroekonomiczną, ale – jak już podkreślaliśmy poprzednio – oddziela ją przepaść od teorii mikroekonomicznej.  Teoria mikroekonomiczna, czy – poprawniej – teoria systemów gospodarczych zajmująca się postępowaniem jednostek gospodarujących i ich wzajemnymi stosunkami, nie była kwestionowana pod względem przydatności dla codziennego działania gospodarki kapitalistycznej. Sfera regulacji działa lepiej lub gorzej. Funkcjonuje jeszcze w zadawalający sposób i zapewnia bieżącą, krótkookresową regulację gospodarki bez wkładu i naukowej pomocy teoretyków ekonomii. Dla praktyki gospodarczej jest bez znaczenia , co mówią ekonomiści teoretycy o zachowaniu się firmy, o cenach lub konsumencie; gospodarka idzie swoją własną drogą. Nie odczuwając presji ze strony praktyki gospodarczej ekonomiści uniwersyteccy mogą bezpiecznie partaczyć swoje teorie; nikt nie będzie im czynił zarzutów, gdy te teorie nie będą się nadawać do zastosowania.  
W niektórych krajach kapitalistycznych zachodzą większe lub mniejsze zmiany  w sferze regulacji. Są one jednak przeważnie powolne, stopniowe, w większości przypadków spontaniczne i dokonywane bez głębszych podstaw teoretycznych.
Gdy w krajach socjalistycznych (a między innymi i na Węgrzech) wystąpiła potrzeba reform gospodarczych, pojawiła się również potrzeba stworzenia prawdziwej, dającej się zastosować w praktyce teorii systemów. Istnieje w tych krajach polna potrzeba sformułowania prawdziwych twierdzeń nauki opisującej rzeczywistość dotyczących funkcjonowania sfery regulacji.
     Miejmy nadzieję, że te potrzeby praktyki dostarczą naszej dyscyplinie nowych bodźców.    

25.  Reforma teorii równowagi i nowe kierunki   .........   471

25.1.  Reforma czy odstępstwo  .........  471

     W dyskusjach dotyczących obecnego stanu nauk ekonomicznych często natrafiamy na następujący pogląd.
     Nasza dyscyplina jest obecnie w takim stanie, jak fizyka na początku tego stulecia. Mamy już coś w rodzaju „klasycznej fizyki”: teorię równowagi ogólnej. Teraz musimy stworzyć „nowoczesną fizykę” w dziedzinie ekonomii, która powinna się odznaczać bardziej ogólną stosowalnością, ale która obejmowałaby, jako szczególny przypadek, naszą „klasyczną fizykę” – teorię równowagi ogólnej.
     Sądzę, że to porównanie jest nie do utrzymania i że daje ono powody do popadania w stan nieuzasadnionego samozadowolenia.
     Prawa klasycznej newtonowskiej fizyki stanowią bardzo dobre przybliżenie dla niezwykle szerokiego zespołu zjawisk świata materialnego – dla ciał poruszających się stosunkowo wolniej od światła i składających się z wielu atomów. To prawda, że nowoczesna fizyka, której zaczątki pojawiły się w opracowaniu einsteinowskiej teorii  względności, obejmuje zjawiska znacznie bardziej ogólne ale – w jej ramach – fizyka newtonowska ciągle zachowuje ważność
     Bylibyśmy zupełnie zadowoleni, gdybyśmy w naszej dyscyplinie osiągnęli sytuację taką, jaką osiągnęła fizyka przed rokiem 1905. Ale nasza sytuacja jest inna. W  książce tej usiłuję wykazać zarówno to, że teorii równowagi ogólnej nie da się przyjąć jako zweryfikowanych teorii nauki opisującej rzeczywistość, jak i to, że jeżeli mają one prawdziwą treść naukową, obejmują one tylko niewielki zakres zjawisk.
     Wielu ekonomistów odczuwa to, że wąski zakres teorii równowagi ogólnej działa ograniczająco  i że powinien być rozszerzony.
Z pewną dowolnością w usiłowaniach zmierzających do rozszerzenia zakresu można wyodrębnić dwa prądy. Jeden z nich to kierunek „reformistyczny”: tu wysiłki skierowane są na ulepszenie teorii równowagi bez podważania jej podstaw. Inny nurt ma charakter „rewolucyjny”. Albo odrzuca on teorię równowagi ostro krytykując niektóre jej właściwości, albo po prostu traktuje ją z lekceważeniem bez podawania uzasadnienia , odrzucając ją i rozpoczynając nowe badania zupełnie niezależnie od teorii równowagi.

25.2.  O usiłowaniach złagodzenia podstawowych ortodoksyjnych założeń   .........  473

     W paragrafie tym zajmę się pierwszym z wymienionych nurtów krytycznych – usiłowaniami ulepszenia teorii równowagi ogólnej. Przegląd ten będzie czymś w rodzaju mozaiki; będę się powoływać na różne prace nie porządkując ich według ważności. Każda z tych prac odznacza się tym, że zmodyfikowano w niej jedno, dwa lub trzy z podstawowych założeń wymienionych w paragrafie 3.2, nie zajmując się wszystkimi innymi założeniami tradycyjnej teorii równowagi ogólnej. Zamiarem tego kierunku działalności naukowej było wprowadzenie częściowych zmian; usiłuje się tu reformować, a nie tworzyć coś rewolucyjnie nowego.
     1.  Pojawiły się modele równowagi dynamicznej. (...)
     2.  Opracowano tzw. modele dekompozycji, „wieloszczeblowe”, z algorytmami przystosowanymi do ich rozwiązywania. (...)
     3.  Podjęto pewne próby, aby osłabić założenia o doskonałej podzielności, o ciągłości zmiennych. (...)
     4.  Opublikowano pewne pionierskie prace, w których uchylono podstawowe założenie 6.D, i badano oddziaływanie rosnących przychodów, utrzymując jednakże ogólne ramy modelu równowagi. (...)
     5.  Czyniono pewne wysiłki w kierunku złagodzenia równocześnie założeń dotyczących wypukłości zbiorów produkcji i konsumpcji oraz dotyczących wklęsłości funkcji preferencji (podstawowe założenia 6, 7 i 8). (...)
     6.  Antagonistyczne interesy, konflikty i sojusze między uczestnikami systemu gospodarczego usiłowano przedstawić posługując się teorią gier. (...)
     7.  Arrow i Hurwicz badali proces tworzenia cen; prowadziło to w konkluzji do pewnego złagodzenia założenia 5.  (...)
     8.  Debreu jako pierwszy usiłował złagodzić założenia dotyczące niepewności; można to znaleźć w ostatnim rozdziale jego klasycznej książki11.

     Przegląd zaprezentowany powyżej w ośmiu punktach jest niekompletny. Wspomniałem jedynie o próbach częściowego lub zupełnego uchylenia poszczególnych założeń; nie oceniałem ich bardziej wnikliwie.
Pragnę jednak poświęcić kilka ogólnych uwag omówionych wyżej problemom.
     Każdy z reformatorów uczynił mały wyłom w fundamentach modelu równowagi ogólnej. Każdy wierzył, że impet jego ataku zniszczy nadwątlone skrzydło budowli przypuszczając jednakże, że inne jego części pozostaną nietknięte.  Gdyby jednak wszystkie ataki na fundamenty przeprowadzono równocześnie, zawaliłaby się cała budowla.
     Przejdźmy teraz od przenośni do problemów naukowych; główne twierdzenia teorii równowagi ogólnej pozostają w mocy w całości  lub jedynie z małymi modyfikacjami, jeżeli system składający się z 12 podstawowych założeń zostaje zmodyfikowany tylko w kilku punktach – i to nie w najbardziej newralgicznych. Jeżeli wprowadzamy poprawki jednocześnie w wielu punktach, a zwłaszcza jeżeli wprowadzamy je w najważniejszych, najbardziej newralgicznych (wypukłość, niepewność), teoria upadnie. Warto zauważyć, że żadna z prób reform nie dotknęła samej istoty teorii równowagi ogólnej – podstawowego założenia o skali preferencji. Synteza ostrożnych prób ulepszania teorii równowagi może zmienić „reformę” w „rewolucję”, w podważenie i zdezaktualizowanie ortodoksyjnych teorii.
     W związku z tym warto pamiętać, co powiedział jeden z największych autorytetów naukowych naszych czasów, Heisenberg, o zamkniętych układach aksjomatów nowoczesnej fizyki:
     „Dla systemów zamkniętych charakterystyczne jest to, że u ich początków pojawia się subtelnie zdefiniowany układ aksjomatów (...) istnieje jednak bardzo ważny moment, który jest często lekceważony, niestety nie tylko przez nieprofesjonalistów, ale także przez fizyków, to znaczy fakt, że tego rodzaju zamkniętego systemu nie można dalej ulepszać i doskonalić (...)  Powinniśmy nawet powiedzieć, że takiej zamkniętej teorii  nie można w ogóle poprawiać, ponieważ – co wynika z systemu jej aksjomatów – staje się ona naprawdę czymś w rodzaju matematycznego kryształu,. swojego rodzaju niepodatnym na przekształcenia przedmiotem, który może być albo poprawny albo niepoprawny, ale nie może być czymś pośrednim”13.    
     Wydaje mi się, że aksjomatyczna teoria równowagi ogólnej jest także „matematycznym kryształem”. Nie można jej ulepszyć (lub można ulepszyć tylko w pewnych, stosunkowo mniej zasadniczych punktach). Moim zdaniem, właściwym zadaniem ekonomii nie jest dalsze polerowanie tego matematycznego kryształu. O wiele ważniejsze jest, aby ekonomiści, otwierając nowe drogi poszukiwań, szli w kierunku teorii dostosowanej do opisywania systemów gospodarczych.                   

25.3.  Nowe prądy w ekonomii. Modele sformalizowane   .........  477

     Zajmiemy się teraz omówieniem drugiego głównego nurtu, obejmującego prace poświęcone zagadnieniom teorii systemów gospodarczych  spoza szkoły równowagi ogólnej. W gruncie rzeczy, określenie „główny nurt” nie jest precyzyjne, gdyż nie ma jednolitej, spójnej szkoły, ale jest ich kilka, mniej lub bardziej wyraźnie oddzielonych od siebie. Zajmijmy się z kolei najważniejszą z nich, przede wszystkim pracami, które posługują się modelami formalnymi.
     1.  Przypadkiem granicznym między wewnętrzną reformą szkoły równowagi ogólnej a kompletnym oderwaniem się od szkoły ortodoksyjnej jest literatura zajmująca się niedoskonałą konkurencją, oligopolami i monopolami. Podjęcie tej problematyki kojarzy się z nazwiskami Joan Robinson i Chamberlina14. (...)
     2.  Punkty wyjścia do matematycznego sformułowania konfliktów występujących w społeczeństwie można znaleźć w teorii gier von Neumanna i Morgensterna.
     3.  Niezwykle ważnym osiągnięciem teoretycznym ostatniego dziesięciolecia jest „teoria team’ów  J. Marschaka i R. Radnera. (...)
     4.  Koncepcję  najbliższą  przedmiotowi mojej pracy, jej sformułowaniom, można znaleźć w artykule L. Hurwicza. Powoływałem się już na ten artykuł w rozdziale 4 tej książki. (...)
     5.  Pojawiły się pewne prace zajmujące się wadami i zaletami, warunkami i konsekwencjami centralizacji i decentralizacji. Tu trzeba podkreślić udział T. Marschaka20.  
     6.  Praca T. C. Koopmansa  i  J. M. Montiasa miała na celu formalny opis hierarchii w systemie gospodarczym21. (...) 
     7.  Podjęto pewne próby zastosowania w ekonomii cybernetyki i ogólnej teorii systemów. Szczególne znaczenie ma tu zwłaszcza  działalność badaczy radzieckich, a przede wszystkim interesująca praca  E. Z. Majminasa22 na temat  informacyjnych aspektów procesów planowania gospodarczego. W Polsce Greniewski i jego współpracownicy zajmowali się interpretacją cybernetyki i systemów matematycznych z ogólnospołecznego, ekonomicznego i planistycznego punktu widzenia23.  
     8.  Niektóre części systemów gospodarczych modelowano w eksperymentach symulacyjnych. Piękny przykład stanowi tu model Balderstone’a-Hoggatta... Próby tego rodzaju przyczyniły się niewątpliwie do zaawansowania stanu wiedzy w niektórych dziedzinach systemów gospodarczych
     9.  Obiecująco zapowiadają się gry eksperymentalne26 mające na celu zbadanie szczególnie istotnych kwestii do decyzji, szeregów decyzji i sytuacji konfliktowych. (...)
   10.  Do przygotowania decyzji rządowych, planów i opracowywania polityki gospodarczej przywołuje się często na pomoc ekonometryczne systemy równań jednoczesnych. (...) 

25.4.  Nowe prądy w ekonomii. Prace niezmatematyzowane   .........  482

     Powróćmy teraz do prac nie posługujących się modelami formalnymi (lub wykorzystujących je w niewielkim stopniu).
     1.  Nowy etap w zachodniej teorii ekonomii otworzyły prace Keynesa27. Przedmiotem jego badań były makroekonomiczne relacje między dochodem narodowym, zatrudnieniem, inwestycjami i oszczędnościami. Tym zagadnieniem nie zajmuję się w tej książce; leży ono poza zakresem zainteresowań teorii systemów gospodarczych. Ale istnieje jeden punkt styczny: zjawiska ciśnienia i ssania, jak już poprzednio wskazywałem, mają związek z dysproporcjami typu makroekonomicznego.
      Keynes wywarł wielki wpływ na zachodnią literaturę ekonomiczną. Jednakże, jak już mówiłem, nie występowała (lub nie mogła występować) organiczna integracja miedzy keynesowską makroekonomią a tradycyjną zachodnią mikroekonomią.
     2.  Wiele interesujących poglądów na temat funkcjonowania systemu kapitalistycznego można znaleźć w kilku pracach z dziedziny socjologii gospodarczej lub socjologii polityki. Na uwagę zasługują zwłaszcza te, w których analizuje się rzeczywiste zachowanie się jednostek gospodarczych (przede wszystkim przedsiębiorstw, firm handlowych, banków), charakterystyczne prawidłowości ich zachowania, konflikty między organizacjami i rozwiązywanie tych konfliktów. Niektórzy autorzy zajmujący się „teorią organizacji formalnych” i teorią behawioralną” ostro krytykują wiele zasadniczych pojęć teorii firmy i teorii rynku w ujęciu ortodoksyjnej szkoły równowagi ogólnej28.  
     3.  Pojawiły się pewne ważne prace zajmujące się zagadnieniami z pogranicza ekonomii i psychologii. Powoływaliśmy się już na pracę G. Katony29. Ten kierunek poszukiwań  jest bardzo ważny, gdyż jedną z poważnych słabości tradycyjnej ekonomii jest to, że jej założenia psychologiczne są nader powierzchowne i i niepełne. 
     4.  W ostatnich latach w kilku zachodnich uniwersytetach pojawiła się nowa dziedzina wiedzy, zwana „organizacją przemysłu”30. Celem jej jest realistyczny opis i klasyfikacja rzeczywistej produkcyjnej i rynkowej struktury różnych gałęzi przemysłu, a także ich polityki produkcji, zbytu i cen.  
     5.  Opublikowano kilka prac podkreślających zasadniczą doniosłość interwencji ze strony państwa kapitalistycznego i eksperymentów z planowaniem. W pracach tych usiłuje się identyfikować nowe zjawiska odróżniające obecny system gospodarki kapitalistycznej od tego sprzed kilku dziesiątków lat (lub od nierealistycznych teorii). Kierunek ten reprezentuje K. L. Galbraith31. Wprawdzie prace zaliczające się do tej grupy często nie są pogłębione; otwarte są więc na ataki zarówno tych, którzy krytykują je z jakimś szczególnym nastawieniem politycznym, jak i tych, którzy bronią naukowego poziomu. Jednakże prace tej szkoły opisują współczesną gospodarkę kapitalistyczną bardziej realistycznie niż eleganckie lecz bezużyteczne modele doskonałej konkurencji.
     6.  Literaturę publikowaną w ciągu ostatnich piętnastu lat w krajach socjalistycznych zostawiliśmy na koniec, jako że zasługuje ona na szczególną uwagę.
     W dyskusjach, jakie odbywały się w trakcie przygotowywania reform w krajach socjalistycznych, poruszono prawie wszystkie ważne praktyczne zagadnienia teorii systemów gospodarczych. Prawdą jest, że odpowiedzi nie były rezultatem uogólnień teoretycznych. Opierały się raczej na solidnych* podstawach zaczerpniętych z praktyki niż na dowodach naukowych. Na razie abstrakcyjna teoria mechanizmu pozostaje w tyle za stale zmieniającą się praktyką, która po omacku szuka dróg ulepszeń i rozwoju. Życie wywiera nacisk, gdyż nie jest w stanie czekać, aż  teoretycy wypracują teorię regulowania gospodarki.
     W każdym razie staranne przestudiowanie literatury dotyczącej tej dyskusji może mieć duże znaczenie i może inspirować do dalszych poszukiwań teoretycznych.

------
*  Może te podstawy były i „solidne”, ale czy, oby, do końca,  „prawdziwe” i dobrze rozpracowane?  Osobiście, „sądzę, że wątpię”. Dlaczego wątpię?  Z tych samych powodów, dla których powstała strona konkretyzacja.  
 Anonimus

25.5.  Dezintegracja teorii systemów gospodarczych   .........  484

     Prądy, które omówiłem w paragrafach 25.2 – 25.4 można słusznie uznać za cegiełki przyszłej nowej teorii systemów gospodarczych. Byłoby tak, gdyby te coraz liczniejsze kierunki stały się niezawodnymi elementami dającymi się wzajemnie dopasować.
     Pragnę ponownie podkreślić, że nasz przegląd szkół i kierunków jest niekompletny; omawiałem je tylko dla ilustracji. Z przeglądu tego widać wyraźnie, jak niejednorodny jest obóz „sojuszników”. Ich wspólnym rysem jest to, że wszyscy w mniejszym lub w większym stopniu  odbiegają od tradycyjnej teorii równowagi ogólnej, od modeli rynku i cen i w inny sposób podchodzą do problemów systemów gospodarczych. Skądinąd jednak różnią się one znacznie od siebie nawzajem, jeżeli idzie o przedmiot i metodę analizy, naukowy pogląd na świat i nastawienie polityczne.
     Ten ostatni fakt uzasadnia  następujący wniosek zamykający rozdział o historii doktryny. Raz jeszcze należy podkreślić, że teoria zajmująca się systemami gospodarczymi jest rozcząstkowana i zdezintegrowana.  Lepiej byłoby, gdyby każdy kierunek był świadomy istnienia innych32. Częściej się zdarza, że zupełnie się one nie dostrzegają. 
     Makroekonomia i mikroekonomia rozwijały się oddzielone od siebie hermetycznie. To samo dotyczy ekonomii sformalizowanej i opisowej, ekonomii socjalizmu i kapitalizmu, szkoły Walrasa i behawiorystów, ekonometrii i programowania matematycznego; te przykłady nie wyczerpują na pewno listy nie przecinających się układów różnych nauk w wielowymiarowej przestrzeni ekonomii.
     Nadszedł już czas na dokonanie tej syntezy.
        

26.  Zakończenie   .........   486

     W pierwszym zdaniu Przedmowy nazwałem swoją książkę „półproduktem”. Chciałbym teraz wyjaśnić dlaczego tak się w niej wyraziłem, a poza tym, dlaczego zdecydowałem  się na jej opublikowanie.  (...) 
     Większość tego, co daje ta książka, jest dalekie od sprostania wymaganiom, jakie postawiłem tu teorii ekonomii jako nauki opisującej rzeczywistość. Nie wyszedłem poza postawienie pewnych pytań, które uważam za ważne, poza zarysowanie ram pojęciowych teorii systemów gospodarczych, poza sformułowanie pewnych twierdzeń, czy raczej – hipotez lub przekonań, które nie zostały jeszcze ściśle zweryfikowane. Nie prezentuję wykończonych modeli matematycznych; co najwyżej w pewnych miejscach wskazałem, jak można by sformalizować dany problem.
     Nie próbując wyczerpać zagadnienia wskaże – tylko „hasłowo – pewne ważne zadania badawcze.
     1.  Aksjomatyczne podstawy teorii systemów gospodarczych, z aksjomatami o bardziej ogólnym zasięgu...
     2.  Empiryczne obserwacje struktur informacyjnych w nowoczesnych systemach gospodarczych...
     3.  Obserwowanie i modelowanie wieloszczeblowej regulacji systemów gospodarczych.
     4.  Obserwowanie i modelowanie konfliktów i kompromisów w organizacjach gospodarczych.
     5.  Obserwacja, typizacja  i symulacja... za pomocą komputerów.
     6.  Rozwijanie metod obserwacji i pomiaru poziomu aspiracji i innych wskaźników ekstensywnych i intensywnych.
     7.  Obserwowanie i bardziej precyzyjny dobór funkcji autonomicznych i funkcji wyższych...
     8.  Obserwowanie przystosowawczych własności systemów gospodarczych, modelowania funkcji przystosowania.
     9.  Obserwacja selektywnych własności systemów gospodarczych...
     10.  Rozwijanie metodologii obserwacji i pomiaru...
     11.  Obserwowanie procesów podnoszenia jakości...
     12.  Stała obserwacja zjawisk ciśnienia i ssania i ich konsekwencji. Szczegółowe opracowanie i formalizacja teorii wyjaśniającej ciągłe odtwarzanie napięć.
    Powyższa lista stanowi tylko próbkę przeglądu ...   
     W istocie rzeczy zamiarem tej pracy było nie tyle przedstawienie ostatecznych rezultatów, ile pobudzenie do nowych poszukiwań.  Wierzę, że po dziesięciu czy dwudziestu latach, gdy dokona się znaczny postęp w badaniach nad przedstawionymi tutaj problemami, nie ostaną się w tej formie pojęcia, klasyfikacje i twierdzenia wysunięte w tej książce. Niektóre z nich zostaną podważone, a inne przekształcone.   
     Tak więc celem tej książki jest nakreślenie programu pracy, który, oczywiście, powinny uzupełnić koncepcje wielu innych badaczy. Pragnąłbym pozyskać badaczy, którzy zechcą uczestniczyć w realizacji tego programu.  Wystarczy tylko przyjrzeć się „obozowi” ekonomistów, łącznie ze specjalistami od ekonomii matematycznej, a stwierdzimy, że jest ich wiele dziesiątków tysięcy. Jednocześnie jednak odczuwam pewien żal, że tak wielu spośród nich poświęca swoją cenną energię umysłową na zajmowanie się bezproduktywnymi badaniami. Gdyby chociaż połowa czy jedna czwarta grypy naukowców, którzy teraz zbierają ziarna pozostawione przez „wielkich ludzi” na zżętym już polu teorii równowagi ogólnej, zaczęło zajmować się naprawdę istotnymi problemami teorii systemów gospodarczych, rezultaty widoczne byłyby być może już po kilku latach.
     Na mapie naszej dyscypliny jest wiele białych plam. Prawie nie wglądaliśmy w wewnętrzną strukturę funkcjonowania i regulowania systemów gospodarczych. Niewiele wiemy o rzeczywistych procesach planowania, kontroli państwowej, tworzenia cen i podejmowania decyzji przez przedsiębiorstwo.  Dysponujemy nielicznymi tylko modelami matematycznymi, które formalizują te procesy regulacji  w sposób zgodny z rzeczywistością.  Do realizacji takiego właśnie zadania trzeba zmobilizować znacznie większe siły.  
     Trudno być może uznać za rzecz normalną, że autor książki, która wymaga wysokiego poziomu naukowego, nie rozwiązuje problemów sam, tylko ponagla do tego innych.  Wybrałem jednak w swojej książce  tę niezwykłą drogę głównie dlatego, że beznadziejne byłoby spodziewać się powodzenia w rozwiązywaniu tych problemów bez zespolonego wysiłku wielu badaczy. (...)
     Reasumując pozwolę sobie na pewną uwagę natury ogólnej. Krytykowałem ostro prace reprezentujące szczytowe osiągnięcia myśli naukowej na przestrzeni stulecia. Świadomość tego faktu zobowiązuje krytyka do skromności i ostrożności. Wolę jednak wziąć na siebie odium braku skromności niż dyplomatycznie kamuflować swoje głębokie przekonanie o tym, że konieczny jest radykalny zwrot. Szczyt, jaki osiągnęła teoria równowagi, robi wielkie wrażenie, i być może, jej dzisiejsi zwolennicy są w stanie zbudować na tym szczycie warowną wieżę. Myślę jednak, że powinniśmy zejść ze szczytu na równiny i znowu zacząć, z o wiele niższego poziomu, wspinać się na inny szczyt, wyższy i bardziej stromy.

------
Dygresja

     Przyznaję się, w latach 70. i  80.  János Kornai, ze swoją książką  Anti-Equilibrium..., był dla mnie głównym źródłem nadziei, że kiedyś i w Polsce, „ekonomia stosowana” zejdzie „z obłoków  na ziemię”, co wprawdzie nie musi oznaczać, „że będzie już dobrze, ale zawsze lepiej”. Nie chodziło mnie, bynajmniej, o jakieś „wielkie idee”, ani nawet (przynajmniej w pierwszej kolejności) o „pogodzenie planowania z rynkiem”, tylko zwyczajnie, o usunięcie systemowych przyczyn, które powodują, że przeróżne parametry ekonomii stosowanej, z ogólnoteoretycznych, wycinkowo nawet rozsądnych założeń, w praktyce przeinaczają się w przeraźliwie głupią biurokrację, zachęcającą wprost do negatywnego dostosowania się (działał psychologiczny czynnik samousprawiedliwiania się i tolerancyjnego patrzenia na wyczyny bliźnich).  Kto, z bliska widział skutki tego negatywnego dostosowania się, i nie popadł w cynizm! ... Ech, trudno spokojnie nawet mówić!!!  
     János Kornai był dla mnie nadzieją, bo nie tylko krytycznie oceniał stan nauk ekonomicznych, tak w socjalizmie jak i kapitalizmie; dostrzegał, pomimo niewątpliwych osiągnięć, także ich „oderwanie od  życia” i „uproszczone nierealistyczne założenia”, ale także, co dla mnie jako praktyka było najważniejsze: białe plamy w ekonomii:
    Na mapie naszej dyscypliny jest wiele białych plam. Prawie nie wglądaliśmy w wewnętrzną strukturę funkcjonowania i regulowania systemów gospodarczych. Niewiele wiemy o rzeczywistych procesach planowania, kontroli państwowej, tworzenia cen i podejmowania decyzji przez przedsiębiorstwo.  Dysponujemy nielicznymi tylko modelami matematycznymi, które formalizują te procesy regulacji  w sposób zgodny z rzeczywistością.  Do realizacji takiego właśnie zadania trzeba zmobilizować znacznie większe siły.” – str. 488.
     Te „białe plamy” aż prosiły się o konkretne uzupełnienie i rozwinięcie, co chyba można było zrobić tylko przy współpracy odpowiednich  praktyków. Rzucę, hasłowo, jedynie „drobną garść” z własnej ówczesnej znajomości zagadnień. Dla uniknięcia nieporozumień podkreślam, że nie były to indywidualne błędy, a wadliwe/niedopracowane rozwiązania systemowe, podręcznikowe itp., a ponadto prawie powszechne manipulowanie, czarowanie, retuszowanie itp., niemal absolutnie bezkarne.   

-  wadliwy dobór materiałów źródłowych  do analiz ekonomicznych, rachunku ekonomicznego i informacji ekonomicznej;
-  wadliwa weryfikacja materiałów źródłowych do analiz itd., nie potrafiąca (lub nie chcąca) wyłowić nawet danych jaskrawo fizycznie niemożliwych;
-  jaskrawo tendencyjna, ale formalnie poprawna interpretacja danych;
-  naiwna wiara w pełną wiarygodność księgowości  i, pochodnie, rozciąganie tej wiary na statystykę i materiały do opracowań ekonomicznych;
-  łatwość manipulowania, czym się tylko dało;
-  zbiurokratyzowanie planowania, po części będące wynikiem jego wadliwej – moim zdaniem - teoretycznej definicji, skutkujące wyraźnie na jego jakości;
-  cały szereg przeróżnych niespójności i niedopracowań;
-  w ogóle problemy z porządną analizą i dopracowaniem interdyscyplinarnych istotnych szczegółów praktycznych w zakresie ekonomii/ekonomiki i finansów.
 

     Na moich stronach, poczynając od „konkretyzacji” jest już sporo na te tematy, choć gwoli ścisłości – sam do końca nie jestem pewny, czy moje uogólnienia nie są zbyt przesadne. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie powiedzieć, że wtedy wcale specjalnie się nie kryłem ze swoimi technicznymi poglądami na temat sztuki ekonomicznej, księgowej i statystycznej, unikając jedynie atakowania konkretnych instytucji i osób, i właściwie chyba nikt z doświadczonych praktyków nic merytorycznie nie podważał, reagując najczęściej: „To wszyscy wiedzą. Każdy ma jakieś swoje tajemnice. Ale o tym się nie mówi”. Aby stworzyć fachowcom  warunki do „mówienia” i  wykorzystać ich wiedzę do opracowania metod poprawnych, proponowałem nawet ogłoszenie jakiejś „powszechnej, bezwarunkowej abolicji za przeszłość sztuki manipulowania”...  Mniejsza o to...

     A propos teorii równowagi ogólnej.  Mnie akurat, Autor nie musiał specjalnie przekonywać o niedostatkach tej teorii.  Sam już byłem „nieco” przekonany – dokładnie nie pamiętam od kiedy i przez kogo. Inna rzecz, że makroekonomia i ekonomia polityczna, owszem, nawet mnie interesowały, ale nie na tyle, żeby się zbytnio zgłębiać w trudno dostępną, przynajmniej dla mnie,  literaturę. W końcu byłem tylko zwykłym szarym praktykiem niskiego szczebla  zarządzania.   
Anonimus

=============================================
Literatura | Strona główna |