János Kornai:
Anti-Equilibrium
Teoria systemów gospodarczych
Kierunki badań
Państwowe
Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1973
Z oryginału w języku angielskim
tłumaczyli:
Janusz Beksiak, Urszula Libura i Zofia Wiankowska
================================================
Cytuję wybrane fragmenty (strona w budowie). Z.U:
================================================
SPIS TREŚCI
Przedmowa ............ 13
O układzie książki ......... 19
1. Zasady oznaczeń ......... 19
2. Główne oznaczenia ......... 20
3. Definicje ......... 21
4. Twierdzenia ......... 22
Część I. Punkty wyjścia
1. Wprowadzenie: zakres przedmiotu ......... 23
1.1. Ujęcie teoretyczno-systemowe ......... 23
1.2. Krytyka ekonomii matematycznej ......... 24
1.3. Krytyka i teoria pozytywna ......... 26
1.4. Ekonomia współczesna ......... 27
2. Teoria, model formalny i rzeczywistość
......... 29
2.1. Co nazywamy „teorią”? ......... 30
2.2. Teoria a eksperyment myślowy ......... 35
2.3. Teoria ekonomii jako nauki opisującej rzeczywistość a teoria podejmowania
decyzji ......... 36
2.4. Teoria ekonomii a ekonometria ......... 40
2.5. Znaczenie modelu formalnego ......... 42
2.6. Wskaźniki dojrzałości nauki opisującej rzeczywistość ......... 42
3. Podstawowe pojęcia teorii równowagi
ogólnej ......... 44
3.1. Charakter przeglądu ......... 44
3.2. Podstawowe założenia ......... 45
3.3. Aparat pojęciowy ......... 51
3.4. Pytania, na które trzeba odpowiedzieć ......... 52
3.5. Co można uważać za teorię pokrewną? ......... 55
3.6. Pierwsza ocena podsumowująca ......... 56
Część II. Pojęcia i pytania
4. Ogólny model systemu gospodarczego ......... 63
4.1. „Język” teorii systemów gospodarczych ......... 63
4.2. Organizacja i jednostka ......... 66
4.3. Dopływ, odpływ, stan ......... 67
4.4. Sfera realna i sfera regulacji ......... 68
4.5. Produkty ......... 72
4.6. Informacja ......... 73
4.7. Funkcja reakcji: przykład wprowadzający ......... 75
4.8. Ogólna postać funkcji reakcji ......... 78
4.9. Ogólne definicje ......... 81
4.10. Jednostka i system gospodarczy jako "automaty" ......... 83
4.11. "Słownik" niektórych potocznych pojęć ekonomicznych .........
85
4.12. Porównanie ......... 88
5. Struktura informacji ......... 91
5.1. Trzy główne klasy przepływów informacji ......... 91
5.2. Dalsza klasyfikacja przepływów informacji ......... 94
5.3. Złożoność struktury przepływów informacji ......... 96
5.4. Złożona struktura przepływów informacji cenowej ......... 102
5.5. Podsystemy regulacyjne ......... 105
5.6. Porównanie ......... 109
6. Regulacja wieloszczeblowa ......... 113
6.1. Typy podporządkowania i zwierzchnictwa ......... 113
6.2. Ogólne pojęcia powiązań pionowych i poziomych ......... 117
6.3. Jeszcze raz o przepływie informacji ......... 121
6.4. Rzeczywiście istniejące systemy są wieloszczeblowe ......... 121
6.5. Porównanie ......... 124
7. Konflikt i kompromis wewnątrz instytucji ......... 128
7.1. Pojęcie instytucji ......... 128
7.2. Organizacje funkcjonalne przedsiębiorstwa wytwórczego ......... 129
7.3. Wieloraki charakter motywacji ......... 131
7.4. Konflikty i kompromisy ......... 132
7.5. Dopuszczalny kompromis ......... 136
7.6. Porównanie ......... 138
7.7. Rekapitulacja: mikrostruktura ......... 139
8. Proces podejmowania decyzji ......... 142
8.1. Decyzja: elementarny proces podejmowania decyzji ......... 142
8.2. Możliwe decyzje alternatywne ......... 144
8.3. Zbiory alternatyw ......... 148
8.4. Wybór decyzji ......... 153
8.5. Przykład planowania gospodarki narodowej ......... 154
8.6. Porównanie ......... 156
9. Algorytmy decyzyjne ......... 159
9.1. Ogólne pojęcie algorytmu decyzyjnego ......... 159
9.2. Reguły formalne a zwyczajowe ......... 162
9.3. Standardowy a podstawowy proces podejmowania decyzji ......... 163
10. Preferencje, funkcje użyteczności i racjonalność. Przegląd ......... 170
10.1. Pojęcie skali preferencji (uporządkowania preferencyjnego) ......... 170
10.2. Interpretacja dynamiczna a interpretacja statyczna ......... 173
10.3. Ujawnione preferencje ......... 174
10.4. Decyzje powtarzalne a niepowtarzalne i decyzje porównywalne a
nieporównywalne ......... 178
10.5. Decyzja deterministyczna a niepewność ......... 180
10.6. Teoria opisowo-wyjaśniająca a teoria normatywna ......... 181
10.7. Dziedziny zastosowania: konsument, przedsiębiorstwo, rząd ......... 182
11. Preferencje, funkcja użyteczności, racjonalność. Krytyka ......... 185
11.1. O interpretacji statycznej, opisowej ......... 187
11.2. Konsekwencja porównywalnych decyzji ......... 187
11.3. Zmiany zewnętrznych warunków decyzji ......... 189
11.4. Zmiany relatywnej pozycji podejmującego decyzje ......... 193
11.5. Inne czynniki wpływające na preferencje ......... 195
11.6. Niepewność ......... 197
11.7. Zbędne ogniwo w wyjaśnianiu decyzji ......... 201
11.8. Wzorce rozsądnego zachowania się ......... 204
11.9. Decyzje rządu ......... 207
12. Poziom aspiracji, intensywność .........
211
12.1. Pojęcie poziomu aspiracji ......... 211
12.2. Zapis wskaźników ekstensywnych ......... 217
12.3. Napięcie ......... 219
12.4. Powstawanie aspiracji ......... 219
12.5. Od aspiracji do decyzji ......... 220
12.6. Przykład planowania gospodarki narodowej ......... 224
12.7. Wskaźniki intensywne: przykłady wprowadzające ......... 227
12.8. Przykłady z praktyki gospodarczej ......... 229
12.9. Definicje intensywności ......... 232
12.10. Porównanie ......... 234
13. Autonomiczne funkcjonowanie systemu ......... 238
13.1. Analogia do żywego organizmu ......... 238
13.2. Funkcje autonomiczne. Pierwsze przybliżenie ......... 239
13.3. Zasoby i rezerwy ......... 241
13.4. Rozgraniczenie funkcji autonomicznych i wyższych ......... 245
13.5. Główne twierdzenia: porównanie ......... 250
14. Przystosowanie i selekcja ......... 254
14.1. Przystosowanie i selekcja w świecie żywych organizmów ......... 254
14.2. Przystosowanie pierwotne i wtórne ......... 255
14.3. Własności przystosowawcze ......... 257
14.4. Selekcja ......... 265
14.5. Porównanie ......... 267
14.6. Ekonomia „kwantowa” ......... 269
15. Klasyfikacja i agregacja ......... 273
15.1. Opis jednostkowy i agregacja ......... 273
15.2. Przykład: funkcje inwestycji ......... 274
15.3. Typologia, klasyfikacja ......... 279
16. Ogólna charakterystyka działania systemów gospodarczych ......... 282
16.1. Dezyderaty ......... 282
16.2. Sprawność systemu ......... 286
16.3. Porównanie systemów ......... 288
16.4. Pytania stawiane przez teorię równowagi ogólnej ......... 289
Część III. Ciśnienie i ssanie
na rynku
17. Rynek ......... 293
17.1. Sformułowanie problemu ......... 293
17.2. Elementarny proces negocjowania ......... 294
17.3. Definicje rynku ......... 299
17.4. Informacyjna struktura rynku ......... 300
17.5. Porównanie ......... 301
18. Popyt i podaż. Zamiar zakupu i zamiar sprzedaży ......... 303
18.1. Twierdzenia obiegowe ......... 303
18.2. Rozróżnienie procesów regulacyjnych i realnych ......... 304
18.3. Dojrzewanie zamiarów zakupu i sprzedaży ......... 309
18.4. Wzajemna zależność zamiarów sprzedaży, sprzedaży produkcji i zasobów
......... 314
18.5. Porównanie ......... 315
19. Ciśnienie i ssanie ......... 317
19.1. „Dobra deficytowe” ......... 317
19.2. Przymusowa korekta zamiaru kupna ......... 321
19.3. Napięcie aspiracji nabywcy ......... 322
19.4. Sprzedawca w sytuacji braków ......... 328
19.5. Sprzedawca w kolejce ......... 329
19.6. Ogólne definicje i twierdzenia ......... 332
19.7. Problem obserwacji i pomiaru ......... 337
19.8. Funkcje popytu i podaży ......... 339
19.9. Porównanie ......... 341
19.10. Ekonomiczno-historyczne punkty wyjścia ......... 342
20. Wolumen i jakość ......... 345
20.1. Samochody i tekstylia ......... 345
20.2. Wzrost wolumenu ......... 348
20.3. Pojęcie jakości ......... 353
20.4. Rewolucjonizujące nowe produkty ......... 355
20.5. Stopniowe doskonalenie produktu ......... 365
20.6. Doganianie standardu światowego ......... 367
20.7. Niezawodność jakości ......... 368
20.8. Działalność V i działalność Q ......... 370
20.9. Porównanie ......... 371
21. Konsekwencje nierównowagi ......... 374
21.1. Wolumen i nakłady ......... 374
21.2. Jakość ......... 376
21.3. Relatywna siła i konkurencja ......... 383
21.4. Przystosowanie ......... 386
21.5. Selekcja i koncentracja ......... 388
21.6. Powiązania informacyjne pomiędzy sprzedawcą i nabywcą ......... 393
21.7. Przegląd konsekwencji - kontrtendencje ......... 395
21.8. Napięcie ......... 397
21.9. Intensywność ......... 398
21.10. Ujęcie normatywne ......... 403
21.11. Porównanie ......... 404
22. Reprodukcja napięć ......... 409
22.1. Zakres problemu ......... 409
22.2. Ssanie: zamiary konsumentów ......... 411
22.3. Ssanie: „napięte” plany produkcyjne, dysproporcje strukturalne .........
413
22.4. Ssanie: inwestycje ......... 414
22.5. Ssanie: analiza łączna ......... 417
22.6. Reprodukcja ciśnienia ......... 420
22.7. Przejście od ciśnienia do ssania i na odwrót ......... 424
22.8. Dygresja: węgierska reforma zarządzania gospodarką ......... 427
22.9. Porównanie: nadwyżkowa podaż i nadwyżkowy popyt ......... 430
22.10. Porównanie: makro- i mikroekonomia ......... 432
22.11. Program dalszych badań ......... 433
23. Rynek i planowanie ......... 435
23.1. Dwa skrajne poglądy ......... 435
23.2. Porównanie dwóch podsystemów ......... 436
23.3. Czynniki określające połączenie rynku i planowania ......... 439
23.4. Porównanie ......... 445
Część IV. Retrospekcja i
spojrzenie w przyszłość
24. Poprzednicy i pokrewne kierunki ......... 449
24.1. Przegląd dyskusji ......... 449
24.2. Poprzednicy ......... 450
24.3. Teorie konsumpcji, produkcji i rynku ......... 452
24.4. Modele socjalizmu Baronego i Langego .........
453
24.5. Funkcja dobrobytu, optymalizacja w skali ogólnospołecznej ......... 454
24.6. Gospodarka regulowana za pomocą cen-cieni ......... 456
24.7. Koncepcje neoliberalne ......... 460
24.8. Ceny produkcji ......... 461
24.9. Teoria równowagi a polityka ......... 463
24.10. W jaki sposób można wyjaśnić potęgowanie się niedociągnięć? .........
465
25. Reforma teorii równowagi i nowe kierunki ......... 471
25.1. Reforma czy odstępstwo ......... 471
25.2. O usiłowaniach złagodzenia podstawowych ortodoksyjnych założeń .........
473
25.3. Nowe prądy w ekonomii. Modele sformalizowane ......... 477
25.4. Nowe prądy w ekonomii. Prace niezmatematyzowane ......... 482
25.5. Dezintegracja teorii systemów gospodarczych ......... 484
26. Zakończenie ......... 486
Bibliografia ......... 490
Spis rysunków ......... 504
Spis tablic ......... 506
Indeks nazwisk ......... 507
Indeks rzeczowy ......... 511
--------------------------------------------------------------------------------------
PRZEDMOWA ......... 13
Książka ta jest „półproduktem” - połączeniem teoretycznego traktatu
z konspektem. Jakkolwiek jestem przekonany, że przedstawione tu koncepcje są
mniej więcej w pełni rozwinięte i stanowią przedmiot powszechnego
zainteresowania, zdaję sobie sprawę, że pełniejsze ich przedstawienie będzie
wymagać jeszcze wielu badań.
W zakończeniu książki, w uwagach podsumowujących, gdy czytelnik zapozna się z
moimi koncepcjami, przedstawię bardziej szczegółowe powody, jakie skłoniły mnie
do opublikowania tego „półproduktu”. Niech więc mi będzie wolno w tej
przedmowie podać tylko jeden powód.
W roku 1968 przeprowadzono na Węgrzech gruntowną reformę metod zarządzania
gospodarką. Przekształcono w ten sposób zasadniczy system planowania gospodarczego,
regulowania działalności przedsiębiorstw, system bodźców materialnych, cen i
dochodów. Zdecentralizowano w znacznym stopniu pewną liczbę procesów
gospodarczych, które poprzednio były przedmiotem ścisłej kontroli centralnej, a
także zwiększono znacznie rolę zysku jako jednego z bodźców materialnych.
Pracami przygotowawczymi do reformy zajmowało się kilka roboczych zespołów
złożonych zarówno z ekonomistów-teoretyków, jak i praktyków. Zadaniem, które
wzbudziło największe zainteresowanie i stanowiło nowość, było zbadanie systemu
gospodarczego jako całości i jego głównych składników oraz sporządzenie prognoz
co do spodziewanego ogólnego efektu proponowanych zmian.
Uczestniczący w tych pracach mogli
oprzeć się na swoim codziennym doświadczeniu i praktycznej znajomości działania
systemów gospodarczych na Węgrzech i za granicą, trudno by im było jednak
skonstruować na tej podstawie jakąś teorię ekonomiczną w ścisłym sensie tego
określenia. Nie dysponowali naukowo uzasadnionymi twierdzeniami, którymi
mogliby się kierować w swojej pracy. Wzbudziłoby to na pewno wesołość, gdyby -
na zebraniu jakiegoś komitetu - specjalista od ekonomii matematycznej dowodził,
posługując się naukowymi stwierdzeniami, że po to, aby
ceny stały się jedynym regulatorem gospodarki i aby udało się osiągnąć stan
optymalnej równowagi, potrzebny jest zatomizowany rynek wraz z doskonałą
konkurencją.
Okazało się, że teoria nie nadaje się do
praktycznego zastosowania. Właśnie zaskoczenie z powodu tej nieadekwatności i
praktycznej nieprzydatności teorii skłoniło mnie do napisania tej książki.
Zaskoczenie to jest także powodem ostrego tonu, jakiego używam w tej pracy. W
niektórych miejscach krytyka przechodzi wręcz w otwarty atak. Niektóre
komentarze mogą się nawet wydać nie fair.
Po przeczytaniu pierwszego szkicu tekstu długo zastanawiałem się nad tym, czy
go nie złagodzić i czy niektórych opinii nie powinienem był wyrazić w sposób
bardziej dyplomatyczny. W końcu jednak zdecydowałem się nie zmieniać stylu.
Niektórym z czytelników nie spodoba się niewątpliwie ten ton. Jednakże ostry
ton może się okazać pożyteczny, gdyż pewne schorzenia można lepiej wyleczyć
terapią wstrząsową niż łagodnymi środkami.
*
Korzystam z okazji, aby podziękować
tym wszystkim, którzy pomogli mi w mojej pracy.
Jako pierwszemu pragnąłbym wyrazić wdzięczność Tomásowi
Liptákowi. W trakcie naszych długotrwałych,
przyjacielskich kontaktów służył mi on w
mojej pracy badawczej niezliczonymi sugestiami, zachętą i radą. Pomagał mi
również w przygotowaniu ostatecznej wersji tej książki.
Wiele pomocy zawdzięczam Instytutowi Ekonomii Węgierskiej Akademii Nauk, który
patronował mojej pracy badawczej. Szkice fragmentów tej książki dyskutowane
były na kilku posiedzeniach w Instytucie.
W roku 1968 spędziłem kilka miesięcy w USA na zaproszenie Instytutu Metod
Matematycznych w Naukach Społecznych
Uniwersytetu Stanfordzkiego w Kalifornii. Pragnę tu
wyrazić wdzięczność Uniwersytetowi Stanfordzkiemu, a
zwłaszcza K.J. Arrowowi, ówczesnemu dyrektorowi Instytutu, z którym – dzięki
jego uprzejmości – miałem okazję wielokrotnie dyskutować, co pomogło mi w
sprecyzowaniu moich koncepcji.
W roku 1970 spędziłem sześć miesięcy w Uniwersytecie Yale w Fundacji Cowlesa do Badań Ekonomicznych, zaproszony do
uczestniczenia w programie finansowanym przez Fundację Forda. Poza możliwością
przedyskutowania poprawionej wersji książki
z członkami Fundacji Cowlesa i innymi
pracownikami Wydziału Ekonomii, uzyskałem od Fundacji pomoc w edytorskim opracowaniu
i przepisaniu rękopisu na maszynie. Jestem niezmiernie wdzięczny Fundacji Cowlesa, Uniwersytetowi
Yale oraz Fundacji Forda za
stworzenie mi tak świetnej okazji do dalszego ulepszania mojej książki.
Wieloma cennymi uwagami na temat obydwu wersji książki – z 1968 roku i z 1970
roku – pomogli mi …
Czytelnik zaznajomiony ze współczesną teorią ekonomii zorientuje się od razu,
że wśród wyżej wymienionych znajdują się nazwiska ekonomistów, którzy odegrali
znaczną rolę w rozwijaniu teorii poddanych przeze mnie krytyce. Na szczególne
uznanie zasługuje więc ich beznamiętny, obiektywny osąd mojej pracy. Ich
zachęta była jednym z czynników, które skłoniły mnie do opublikowania tej
książki.
*
Polskie wydanie tej książki pragnę zadedykować pamięci Oskara Langego. Głównym przedmiotem tej pracy jest teoria systemów gospodarczych, a Oskar Lange był jednym z wielkich pionierów w tej dziedzinie. Od czasu swego klasycznego artykułu o scentralizowanym rynku socjalistycznym napisał on szereg cennych książek i artykułów o matematycznych modelach systemów gospodarczych, o cybernetyce ekonomicznej. Uczył nas wszystkich, aby nie ograniczać się wyłącznie do badania gospodarki jako całości ani do badania tylko części systemu gospodarczego, ale do wykrywania wzajemnych zależności między całością i częściami. Mam nadzieję, że idee zawarte w tej książce zostaną przychylnie przyjęte przez następców i uczniów wielkiego polskiego uczonego i że przyczyni się ona do rozszerzenia tradycyjnej już i bardzo owocnej wymiany myśli między ekonomistami polskimi i węgierskimi.
János Kornai
Budapeszt, 1971
------------------------------------------------------------------------
Część I
Punkty wyjścia
1.
Wprowadzenie: zakres przedmiotu ......... 23
Tematyka tej książki
jest bardzo szeroka. Ponieważ dotyka ona wielu zasadniczych problemów teorii
ekonomii i wkracza również w inne dyscypliny, konieczne jest precyzyjne
określenie jej zakresu.
1.1. Ujęcie teoretyczno-systemowe
......... 23
Rzeczywistość fizyczną można badać - każdy ze swojego punktu
widzenia - fizyk i chemik, specjalista od termodynamiki, optyki czy mechaniki,
makrofizyk i mikrofizyk. Również na organizm żywy inaczej patrzy genetyk, psycholog,
biochemik i specjalista od badań komórkowych.
Podobnie i rzeczywistość gospodarczą można analizować z różnych punktów
widzenia. Podejście stosowane w tej książce proponuję nazwać teorią systemów
gospodarczych, jak zresztą sugeruje podtytuł.
Gospodarkę traktuje się tu jako system składający się z różnych elementów:
przedsiębiorstw, gospodarstw domowych, urzędów państwowych, instytucji
społecznych itd. Między elementami systemu istnieją różnorodne powiązania i
wzajemne zależności. Zachowanie się tych elementów oznacza się określonymi
prawidłowościami. W funkcjonowaniu systemu w czasie doniosłą rolę odgrywają te
procesy, które regulują inne procesy, jak np. proces, który reguluje produkcję,
wymianę i konsumpcję.
Pojęcia: „system”, „związek”, „prawidłowość zachowania się” i „proces
regulacji” będą szczegółowo zdefiniowane w rozdziale 4.
W tym miejscu pragnę tylko wspomnieć krótko o ujęciu teoretyczno-systemowym,
aby wyjaśnić, co pozostanie poza zasięgiem tej książki.
Nie będę się zajmować analizą makroekonomiczną w zwykłym znaczeniu tego
określenia. Można by opisać gospodarkę narodową jako całość opierając się na
wielkościach zagregowanych, takich jak dochód narodowy brutto, globalne
inwestycje i globalne spożycie, abstrahując od tego, że gospodarka składa się z
małych jednostek czy części. Jakkolwiek analiza tego typu okazała się zarówno
owocna, jak i o istotnym znaczeniu, w swojej książce nie będę się zgłębiał w
tego typu badania makroekonomiczne.
Opisując rzeczowe, techniczne współzależności w gospodarce, związki między
nakładami a wynikami, wielu ekonomistów pomija specyficzne problemy wiążące się
z regulowaniem tych procesów. Tak jest np. z modelami Leontiefa
i innymi teoriami funkcji produkcji. Ja jednak nie przyjmę tego skądinąd często
usprawiedliwionego i pożytecznego podejścia, gdyż obiektem mego zainteresowania
jest regulacja i przepływ informacji.
1.2. Krytyka ekonomii matematycznej .........
24
Głównym przedmiotem
mego zainteresowania jest krytyczna ocena pewnych teorii ekonomii matematycznej;
pracami niematematycznymi czy „literackimi” zajmować
się będę tylko marginesowo, a to dlatego, że jestem szczególnie zainteresowany
problemami ekonomii matematycznej, nie zaś dlatego, abym sądził, że to właśnie
podejście bardziej zasługuje na krytykę niż podejście „literackie”.
Uważam siebie za ekonomistę matematycznego; tak więc moje krytyczne uwagi
pochodzą nie „spoza”, ale „z wewnątrz” tego kręgu. Można je więc w wielu
przypadkach uznawać zarówno za samokrytykę, jak i za krytykę. Jestem przekonany,
że dalszy rozwój teorii ekonomii zależeć będzie - jeśli nie wyłącznie, to
przynajmniej w znacznym stopniu - od postępu w dziedzinie ekonomii
matematycznej. Mam więc nadzieję, że moja książka może dać pewien wkład w tę
dziedzinę.
Dalszy rozwój ekonomii matematycznej wymaga obecnie
starannego zrewidowania teoretycznych metod tej dyscypliny, jej podstawowych
założeń i aksjomatów, a także rozważenia tego, czy odpowiadają rzeczywistości
gospodarczej. Zamierzam w swej książce pobudzić do takiej rewizji. Tym
można wyjaśnić ten pozornie paradoksalny fakt, że zajmując się ekonomią
matematyczną przeważnie unikam matematycznego sformalizowania. Pragnę położyć nacisk na ekonomiczną interpretację wzorów
matematycznych, a jestem przekonany, że tutaj właśnie istnieją szczególnie
poważne niedociągnięcia. Większość autorów przeważnie zajmuje się
prezentacją wywodów matematycznych pozostawiając czytelnikowi „odcyfrowanie”samej
matematyki i ograniczając interpretację do sformalizowanych założeń i wniosków.
Wielu czytelników jednak chętnie bierze za dobrą monetę,
na słowo honoru autora, jego przekonanie, że twierdzenia matematyczne są
znaczące z punktu widzenia ekonomii. Chciałbym więc m.in. podjąć w swojej
książce dyskusję z tym naiwnym przekonaniem.
Książka moja nie zawiera
rygorystycznych wywodów matematycznych, skończonych modeli prowadzących od
sformalizowanych założeń do matematycznie dowiedzionych twierdzeń. (Również i
to wskazuje na „półproduktowy” charakter tej książki, wspomniany w Przedmowie). Jeżeli w niektórych miejscach posługuję się
symbolami matematycznymi, mam po temu kilka powodów. Po pierwsze, może to
ułatwić bardziej zwarte, dokładniejsze sformułowanie definicji i – co
ważniejsze – zaprezentowanie wzajemnych zależności między różnymi pojęciami.
Jaśniejsze mogą się również stać, dzięki użyciu zapisu symbolicznego, zadania,
które jeszcze trzeba zanalizować w
dziedzinie pomiaru, obserwacji i kwantyfikacji. Wreszcie sformalizowanie
niektórych pojęć może pobudzić do pewnych pomysłów i służyć jako punkt wyjścia
do dalszego badania i tworzenia modeli matematycznych.
1.3. Krytyka i teoria pozytywna
......... 26
Aż do czasów obecnych w
naukach ekonomicznych powstała tylko jedna skończona teoria opisująca działanie
gospodarki z punktu widzenia teorii systemów. Ta konstrukcja myślowa, z reguły
wyłożona za pomocą formalnych modeli matematycznych, nazywa się teorią
równowagi ogólnej i wywodzi się z koncepcji Walrasa1.
Ponieważ jest to jedyne szerokie sformalizowane podejście do teorii systemów
gospodarczych, proponuję, aby skupić uwagę na tej właśnie teorii. Moja książka,
jak wskazuje jej tytuł i „Anti-Equilibrium” - jest
krytycznym esejem, krytyką teorii równowagi.
Jakkolwiek moje uwagi
polemiczne skierowane są głównie pod adresem teorii równowagi ogólnej jako
takiej, w książce tej zajmuję się również wielu innymi pracami i teoriami,
które posługują się pojęciami, założeniami i schematami myślowymi
charakterystycznymi dla teorii równowagi ogólnej w jej „czystej” postaci.
Słabe punkty mojej pozycji w
tej polemice są oczywiste. W przeciwieństwie do tradycyjnego i klasycznego
podejścia do tego przedmiotu niektóre z moich uwag nie są ani dostatecznie
rozwinięte, ani dowiedzione. Są raczej intuicyjne. Często mogę tylko wskazać,
jakie empiryczne obserwacje są potrzebne do tego, aby pewne stwierdzenia stały
się przekonujące. Słabością mojej argumentacji jest to, że często nie mogę
przedstawić kompletnej i elegancko sformułowanej pozytywnej teorii, która mogłaby zastąpić teorię
krytykowaną. Jedynie w niektórych przypadkach udaje mi się zaprezentować zarysy
nowej teorii i być może wskazać kierunki, w jakich należałoby się posuwać, aby
teorię tę rozwinąć.
Praca moja, w swoim obecnym
stanie, odznacza się tym, że przynosi niewiele stwierdzeń zupełnie nowych, a
zawiera wiele wątpliwości, związanych z rezultatami moich poprzednich badań.
Raczej stawiam tu pytania niż formułuję odpowiedzi. Można by więc kwestionować
to, czy mam moralne prawo do ostrego krytykowania, gdy nie jestem w stanie dać
nowej teorii przewyższającej starą. Jedynym usprawiedliwieniem moich
wątpliwości wobec ogólnej teorii równowagi i argumentów, jakie przeciwko niej
wysuwam, jest to, że nawet taka negatywna krytyka może okazać się pożyteczna.
Można przytoczyć wiele przykładów z
historii nauki świadczących o tym, że nowe doniosłe idee nigdy by się być może
nie pojawiły, gdyby nie daleko idące wątpliwości, jakie rodziły się na temat
idei już przyjętych.
----------
1 Aby uniknąć nieporozumień, muszę tu zaznaczyć,
że mówiąc o teorii równowagi zawsze mam na myśli szkołę Walrasa, a nie którąś z
teorii zajmujących się problemami równowagi budżetowej czy równowagi bilansu
płatniczego.
----------
1.4. Ekonomia współczesna
......... 27
Przedmiot moich rozważań należy
także określić pod jeszcze innym względem; proponuję mianowicie zająć się
wyłącznie współczesnymi systemami gospodarczymi, rozważając jednak jak
największą różnorodność ich typów.
Dla obecnej epoki charakterystyczne jest współistnienie dwu systemów
gospodarczych: socjalistycznego i kapitalistycznego. Wnikliwe badanie tych
systemów prowadzi do wniosku, że - nawet wewnątrz grupy krajów socjalistycznych
- spotykamy się z systemami różniącymi się znacznie od siebie; znaczne są
różnice między gospodarką radziecką i chińską, kubańską i węgierską,
jugosłowiańską i polską. Podobnie, znaczne różnice istnieją między gospodarką
Holandii i Szwecji czy USA i Japonii.
Jest dzisiaj w modzie mówić o „konwergencji” różnych systemów ekonomicznych, o
ich stopniowym zbliżaniu się do siebie. W krajach kapitalistycznych rośnie rola
centralizacji, interwencjonizmu państwowego i planowania, podczas gdy w krajach
socjalistycznych coraz większego znaczenia nabiera decentralizacja podejmowania
decyzji i alokacja na zasadach rynkowych. Cześć ekonomistów i polityków zapewne
przecenia te tendencje. Niektórzy z nich w najlepszej wierze wykorzystują te
argumenty w celu dostarczenia poparcia idei pokojowej koegzystencji, inni,
których intencje nie są tak czyste, pragną interpretować na niekorzyść
koegzystencji istniejące obecnie różnice między odmiennymi systemami.
Jednocześnie zarówno w socjalistycznej, jak i kapitalistycznej części świata są
ekonomiści i politycy, którzy wręcz odrzucają istnienie takich tendencji. Biorą
oni pod uwagę jedynie zasadnicze różnice między dwoma systemami organizacji
gospodarki i zaprzeczają istnieniu pewnych cech wspólnych wszystkim systemom
gospodarczym, a szczególnie systemom istniejącym w obecnej epoce.
Nie mam zamiaru opowiadać się w
swojej pracy za żadnym z tych tendencyjnych tematów. W moim przekonaniu w
każdym systemie gospodarczym można
znaleźć pewne zjawiska o zupełnie ogólnym charakterze. Niektóre z nich wiążą
się ściśle z epoką, w której występują; charakterystyczne są dla gospodarki XIX
wieku lub dla pierwszej połowy XX wieku. Niektóre są uzależnione od poziomu
gospodarczego i technicznego rozwoju kraju i zależą od tego, czy dany kraj jest
bogaty, przeciętnie zasobny czy też zacofany i ubogi. Wreszcie, co
najważniejsze, istnieją pewne zjawiska wiążące się bezpośrednio z instytucjami
politycznymi, stosunkami własności i formami władzy politycznej w danym
społeczeństwie.
Obiektywny badacz musi dostrzegać i
podkreślać zarówno podobieństwa, jak i różnice między systemami.
2. Teoria, model formalny i rzeczywistość ......... 29
Swoją krytykę teorii
równowagi ogólnej rozpocznę od omówienia niektórych epistemologicznych i
metodologicznych założeń tej dziedziny filozofii nauki, która zajmuje się
współzależnościami między modelem a rzeczywistością1. Zajmę się
tutaj jedynie tymi zagadnieniami, które mają największe znaczenie z naszego
szczególnego punktu widzenia: dla teorii systemów gospodarczych.
Zawodowy filozof nie znajdzie oczywiście w tym rozdziale żadnych nowych idei
epistemologicznych. Moje uwagi są raczej wyrazem metodologicznych kłopotów specjalisty od
ekonomii matematycznej, odkrywającego, jedynie w wyniku własnych błędów,
prawdy, które dla innych mogą być oczywiste.
2.1. Co nazywamy „teorią”? .........
30
Jednym z najbardziej szacownych klasycznych dzieł traktujących
o nowoczesnej teorii równowagi jest Theory of Value
G. Debreu. Przedmiotem dzieła jest wyjaśnianie cen
towarów2. Tak więc dąży się tu do wyjaśnienia kluczowo ważnego
aspektu rzeczywistości gospodarczej.
Ujęcie przedmiotu ma charakter aksjomatyczny.
Wychodząc od podstawowych pojęć i aksjomatów autor daje dokładną definicję
każdego dodatkowego pojęcia i wyprowadza swoje twierdzenia precyzyjnie i
zgodnie z zasadami logiki.
W pracy tej
nie rozważa się współzależności między jej głównymi założeniami i aksjomatami a
rzeczywistością. Abstrahuje się zupełnie od tego, czy te założenia i aksjomaty
odzwierciedlają rzeczywistość dokładnie, czy też wcale jej nie odzwierciedlają.
Nie omawia się też kwestii, jak wyprowadzone twierdzenia mają się do rzeczywistości.
Ktoś mógłby powiedzieć, że – zdaniem
autora – właśnie to oderwanie od konkretnej rzeczywistości gospodarczej nadaje
charakter teoretyczny jego systemowi myślowemu. „Obowiązek ścisłości narzuca
aksjomatyczną formę analizie, podczas gdy teoria, w ścisłym znaczeniu, jest
logicznie zupełnie nie związana z jej interpretacją”3. We wstępie do
swojej książki Debreu wskazuje, że ilekroć jego
analiza jest zupełnie oddzielona od interpretacji ekonomicznej, uwagę
czytelnika na ten fakt zwraca się przez używanie takich wyrażeń, jak „w języku
teorii” lub „dla celów teoretycznych” itd.
Z całego ducha dzieła Debreu, jak
już sugerowało powyżej przytoczone jego zdanie, wynika następująca definicja
terminu „teoria”.
Teoria jest
zbiorem twierdzeń dających się logicznie wyprowadzić z precyzyjnie
sformułowanych, wzajemnie spójnych założeń.
Tę koncepcję „teorii” naukowych
zaakceptowała większość ekonomistów-matematyków. Tak więc każde twierdzenie lub
zbiór twierdzeń zasługuje na rangę „teorii” pod warunkiem, że można je
wyprowadzić z odpowiednio sformułowanych założeń bez
względu na realną treść zarówno założeń, jak i wniosków.
Moim zdaniem zaniedbanie wyjaśnienia
tego, co może być nazywane „teorią” w logice, matematyce i w naukach
opisujących rzeczywistość, wpłynęło na ewolucję analizy równowagi ogólnej.
W naukach
logiczno-matematycznych kryterium stanowi „prawda” w sensie logicznym. Wniosek
jest „prawdziwy”, jeżeli wynika dedukcyjnie z przesłanek, które są zresztą
tautologiczne. (Trzeba poza tym wspomnieć, że może się tu kryć rozumowanie dość
zawikłane; w ostatecznej analizie wszystko może być odniesione do
tautologicznej dedukcji). Tak więc w
naukach logiczno-matematycznych „prawda” oznacza jedynie logiczną implikację i
nic ponadto.
Oczywiście doświadczenie empiryczne i
obserwacja odgrywają w naukach logiczno-matematycznych ważną rolę. Do powstania
twierdzenia Pitagorasa przyczyniły się prawdopodobnie doświadczenia w
dziedzinie architektury i sztuki wojennej.
Aby jednak udowodnić to twierdzenie, nie trzeba było obserwować setek
lub tysięcy trójkątów prostokątnych; jego prawdziwość można zademonstrować za
pomocą dowodu logicznego.
W naukach
opisujących rzeczywistość (przyrodniczych i społecznych), z drugiej strony,
jedynym kryterium „prawdy” jest doświadczenie, porównanie założeń z
rzeczywistością.
Podkreśliłem rolę doświadczenia
empirycznego jako motoru postępu w naukach logiczno-matematycznych; natomiast
logika i matematyka przyczyniły się do postępu w naukach opisujących rzeczywistość.
Co innego jednak oznacza sugestia,
że logika i matematyka odgrywają kluczową rolę w naukach opisujących
rzeczywistość, a zupełnie co innego – utrzymywanie, że dla obydwu typów teorii
właściwe jest to samo kryterium prawdy. W naukach opisujących rzeczywistość
kryterium tym nie jest to, czy dane twierdzenie jest logicznie prawdziwe i da
się tautologicznie wyprowadzić z poprzednio przyjętych założeń. Tutaj kryterium
„prawdy” jest, czy twierdzenie odpowiada rzeczywistości, czy jej nie odpowiada.
Czyniąc takie ostre rozróżnienie
między dwoma kryteriami „prawdy” nie chciałbym wplątać się w dyskusje na temat
filozoficznych podstaw matematyki i logiki. Nie pragnę nawet podnosić kwestii,
czy „w ostatecznej analizie” matematyka i logika są odbiciem rzeczywistości,
czy nim nie są.
Odpowiedź na pytanie typu
„ostatecznych rozstrzygnięć” gotowy jestem pozostawić zawodowym filozofom.
Przedmiotem mego zainteresowania nie są bowiem filozoficzne podstawy
matematyki, ale raczej porównanie między dwoma typami naukowców lub - jak kto
woli - dwoma typami świadomości naukowej. Matematyk może spać spokojnie, jeżeli
tylko wierzy, że między jego aksjomatami nie ma sprzeczności i że rozumowanie
dedukcyjne prowadzące od aksjomatów do twierdzeń jest poprawne;
matematyczno-logiczna weryfikacja jego twierdzeń będzie wtedy kompletna. Uczeni
zajmujący się naukami opisującymi rzeczywistość nie mogą jednak poprzestać
tylko na tym. Ich sumienie będzie spokojne dopiero wtedy, gdy ich twierdzenia
będą zgodne z rzeczywistością.
Tak więc „teoria” wymaga dwojakiej
definicji.
Definicja 2.1. W naukach logiczno-matematycznych teoria jest twierdzeniem
lub zbiorem twierdzeń dających się logicznie wyprowadzić z układu wzajemnie
spójnych aksjomatów.
Definicja 2.2*. W naukach opisujących rzeczywistość teoria jest
systematycznym opisem zasadniczych współzależności między zmiennymi
rzeczywistości. To znaczy, że tylko te twierdzenia i założenia
(wyprowadzone z założeń nie będących w sprzeczności z rzeczywistością), które
opisują rzeczywisty świat w sposób mniej lub bardziej ścisły, mogą być uznane
za możliwe do przyjęcia.
Powyższa definicja teorii w naukach opisujących rzeczywistość została ogólnie
przyjęta przez zajmujących się tymi naukami. Pozwolę sobie powołać się na jeden
tylko autorytet - Alberta Einsteina:
„Fizyka
tworzy logiczny system myślowy, który jest w stanie ewolucji, którego podstawy
nie mogą być, jak to czyniono, wyprowadzane z naszego doświadczenia metodą
indukcyjną, ale do których można dojść przez swobodną inwencję. Uzasadnienie
(prawdziwa treść) systemu opiera się na weryfikacji wyprowadzonych twierdzeń
przez doświadczenie zmysłowe”4
„Sceptyk może powiedzieć:
>>być może jest prawdą, że ten układ równań jest uzasadniony z logicznego
punktu widzenia. To jednak jeszcze nie dowodzi, że jest rzeczywiście zgodny z
naturą<<. Masz rację drogi sceptyku! O jego prawdziwości może zadecydować
tylko doświadczenie”5
Definicja 2.2. nie oznacza, że rangę
teorii powinno się rezerwować wyłącznie dla w pełni prawdziwych i doskonale
zweryfikowanych stwierdzeń.
Z naszej definicji wynika, że teoria
może być nieścisła i mieć tylko charakter przybliżenia, dopóki nie zostanie
ustalona teoria bardziej ścisła.
Teoria może być tymczasowo nie
zweryfikowana, a więc hipotetyczna. Można jednak posługiwać się tylko takimi
hipotezami, które nie okazały się sprzeczne z rzeczywistością. (To zastrzeżenie
należy oczywiście interpretować z ostrożnością. Nie można oczywiście żądać, aby
teoria odpowiadała „zdrowemu rozsądkowi”
i „codziennemu doświadczeniu”, jeżeli głębsze i nowsze obserwacje dostarczają
dowodów w jakimś stopniu odmiennych od codziennego doświadczenia).
Teoria może zawierać twierdzenia nie
dające się na razie zweryfikować, takie, których nie da się ani potwierdzić,
ani odrzucić w oparciu o obecny stan wiedzy, ale które prawdopodobnie będzie
można zweryfikować w przyszłości. W pierwszym sformułowaniu trzeba więc
zadowolić się opisem zjawisk, które później należy obserwować, jeżeli teoria ma się stać bardziej ścisła i nadawać się do
konkretyzacji.
Jest wiele możliwych sposobów
weryfikowania twierdzeń naukowych. Jeden z najbardziej przekonywających polega
na skrupulatnej obserwacji mnogości zdarzeń gospodarczych i sprawdzeniu
hipotezy za pomocą narzędzi matematyczno-statystycznych. To jednak nie zawsze
jest konieczne. Posługiwanie się analizą matematyczno-statystyczną może nie być
konieczne, gdy prawdziwość twierdzenia w pełni uzasadniają dobrze znane fakty empiryczne. (W trakcie dalszych rozważań na ten
temat będę wielokrotnie, na poparcie swoich twierdzeń, odwoływał się don
ogólnie znanych faktów empirycznych.).
Badacz często musi polegać na pośrednich
metodach weryfikacji, takich jak przeprowadzenie eksperymentu...(...) lub
przeprowadzenie wywiadów z ludźmi zajmującymi się praktyczną działalnością w
celu stwierdzenia, jak zachowaliby się w jakieś hipotetycznej sytuacji.
Trudności z weryfikacją mogą nas
również zmuszać do tego, abyśmy nie stosowali nierealnie wysokich standardów.
Ustalanie się teorii, która ma wzbogacić poznanie, jest często procesem
długotrwałym, przebiegającym krętymi ścieżkami o wielu błędnych szlakach.
Większość obowiązujących teorii, nawet w najbardziej rozwiniętych naukach przyrodniczych,
składa się z mieszaniny doskonale zweryfikowanych twierdzeń i hipotetycznych, nieścisłych
przybliżeń i domysłów.
Gdy znamy już te definicje, rozważmy
znowu przypadek teorii ekonomii. Ekonomia nie jest
dyscypliną matematyczno-logiczną, tylko nauką opisową, której fundamentalnym
zadaniem jest objaśnianie rzeczywistości. Żadnego systemu pojęć nie
można nazwać „teorią” wyjaśniającą rzeczywistość gospodarczą , dopóki nie
spełnia definicji 2.2., tj. dopóki nie spełnia wymagań teorii nauki opisowej.
I tu właśnie kryje się jeden z
głównych problemów nowoczesnej matematycznej teorii równowagi, a także
niektórych innych dziedzin ekonomii matematycznej. Od teorii równowagi z jednej
strony wymaga się, aby dawała wyjaśnienie rzeczywistości. Z drugiej jednak
strony nie nalega się na jej weryfikację. Wystarcza, gdy jej systemy myślowe
kwalifikują się jako teorie zgodnie z definicją 2.1.; jednakże jako nauka
opisująca rzeczywistość musi spełniać warunki definicji 2.2.
Aby nie było nieporozumień,
wyjaśniam jeszcze raz: nie krytykuję tutaj bynajmniej aksjomatycznego
traktowania problemu. Kilka gałęzi fizyki osiągnęło stadium, w którym możliwa
jest aksjomatyczna ekspozycja ich praw; jest to oznaką dojrzałości dyscypliny.
Niemniej jednak fizyka może istnieć jako nauka opisująca rzeczywistość, co
powinno aż nazbyt jasno wynikać z przytoczonej wyżej wypowiedzi Einsteina.
Kłopot
z większością zmatematyzowanych gałęzi ekonomii, a zwłaszcza z teorią
równowagi, polega na tym, że nie nadążają one za rozwiniętymi i
sformalizowanymi naukami przyrodniczymi w wymaganiu spełnienia warunku
weryfikacji, natomiast traktują swoją dyscyplinę, jako szczególną gałąź matematyki
lub logiki.
2.2. Teoria a eksperyment myślowy .........
35
Należy uczynić rozróżnienie między teorią z jednej strony a
eksperymentem myślowym z drugiej.
Wnioski wyprowadzone z dowolnych założeń za pomocą logicznego rozumowania.
Nazywamy eksperymentem myślowym.
W eksperymentach myślowych w punkcie wyjścia zakłada się postawienie pytania w
postaci „Co by było, gdyby ...?”. Same założenia mogą być realistyczne, ale
można także celowo przyjąć założenia nierealistyczne.
Często dysponujemy pewną liczbą
dobrze zweryfikowanych założeń, ale czujemy się niepewni co do któregoś z nich.
Opracowujemy więc alternatywne sformułowania... Porównując je z innymi oraz z
rzeczywistością możemy powrócić do naszego wątpliwego założenia.
Nasze wyjściowe założenia mogą być
oparte wyłącznie na zjawiskach nie dających się zaobserwować. Możemy więc posłużyć się założeniami nie
zweryfikowanymi, ale niemożliwymi do przyjęcia lub absurdalnymi i porównać wyciągnięte z nich wnioski z rzeczywistością.
Możemy wyjść od zgoła absurdalnych
założeń, aby zademonstrować absurdalność wniosku i w ten sposób wyłączyć z
naszych dalszych rozważań pewien ciąg argumentacji.
Na powyższych przykładach
wykazaliśmy, że w toku pracy twórczej pożyteczną rolę może odegrać – jako
element procesu poznania – eksperyment myślowy oparty częściowo lub całkowicie
na nierealistycznych założeniach. Jednakże
uświadomienie sobie pożytku, jaki przynosi tego rodzaju eksperyment myślowy, jest
tym samym, co posługiwanie się nim jako substytutem prawdziwej
teorii w naukach opisujących rzeczywistość.
Niektóre eksperymenty myślowe
prowadzą do powstania teorii w naukach opisujących rzeczywistość, a inne nie.
Możemy tu wyjść od dowolnych założeń; w eksperymencie myślowym dopuszcza się
więc wychodzenie od założeń zupełnie nierealistycznych. Eksperyment myślowy jest więc szerokim
pojęciem zbiorczym, obejmującym nie tylko sformułowane systemy myślowe, które
można nazwać teoriami ściśle naukowymi.
Teorie te stanowią szczególny przypadek tego rodzaju systemów.
2.3. Teoria ekonomii jako nauki opisującej
rzeczywistość a teoria podejmowania decyzji
......... 36
Tradycyjnym błędem w myśli ekonomicznej, błędem, którego skutki
dawały znać o sobie od czasów wczesnych klasyków angielskich do dnia
dzisiejszego, jest mylenie teorii ekonomii z teorią podejmowania decyzji.
Teoria
ekonomii jest nauką opisową , której przedmiotem jest wyjaśnianie
rzeczywistości gospodarczej.
Teoria podejmowania decyzji stanowi natomiast - zgodnie z definicją
podaną w paragrafie 2.1. - naukę matematyczno-logiczną.
Treść podejmowania decyzji jest
następująca: załóżmy, że mamy właściwie określoną sytuację z pewną liczbą
alternatywnych możliwości działania. Dysponujemy wiarygodnymi lub
niewiarygodnymi informacjami na temat konsekwencji podejmowanego działania.
Dane jest także precyzyjne określenie kryterium wyboru. Celem teorii decyzji
jest określenie najbardziej odpowiedniego działania przy danym kryterium
wyboru.
Co się tyczy rozwiązania jakiegoś
problemu w teorii podejmowania decyzji, jedynym kryterium „prawdziwości” jest
to, czy jest ono logicznie prawdziwe. Powinno więc ono nadawać się do
zweryfikowania (lub odrzucenia) za pomocą metod logiczno-matematycznych, tak
aby w danej sytuacji, przy danych możliwościach działania o danych konsekwencjach, zalecane działanie było
naprawdę najbardziej odpowiednie, zgodnie z danym
kryterium wyboru. W poprzednim zdaniu wyróżniono słowo „dany” cztery razy, aby wskazać, że teoria podejmowania decyzji nie
zajmuje się tym, czy opisywana sytuacja istotnie odzwierciedla sytuację
rzeczywistą, czy brane pod uwagę możliwości działania są naprawdę możliwe, czy
wzięto pod uwagę wszystkie możliwości, czy konsekwencje założone w modelu
rzeczywiście wystąpią lub czy kryterium podjęcia decyzji rzeczywiście
odzwierciedla interesy osoby podejmującej decyzję. Teoria podejmowania decyzji
zajmuje się wyłącznie określaniem racjonalnej decyzji, gdy wszystkie wyżej wymienione
okoliczności są dane. Jest to wyłącznie problem matematyczno-logiczny.
Nie oznacza to, że teoria
podejmowania decyzji nie ma nic wspólnego z doświadczeniem; wiąże się ona z nim
ściśle pod dwoma względami.
Po pierwsze, teoria podejmowania decyzji
wchodzi w kontakt z rzeczywistością w trakcie jej zastosowania. Gdy ktoś ma
zamiar zastosować jakieś twierdzenie teorii podejmowania decyzji, musi
koniecznie wiedzieć, czy dany model
decyzyjny daje poprawny opis rozważanego problemu. Jeżeli tak nie jest,
logicznie poprawna odpowiedź uzyskana z pomocą modelu podejmowania decyzji może
być w praktyce myląca. Stosuje się
to jednak nie tylko do teorii podejmowania decyzji jako szczególnego przypadku
nauki matematyczno-logicznej, ale do wszystkich gałęzi tego typu nauk.
Dokładnie tak samo jest z rachunkiem różniczkowym i całkowitym – ich
twierdzenia są dowiedzione logicznie, a nie empirycznie. Rachunek całkowity i
różniczkowy nie będzie obalony dlatego, że jakiś inżynier niefortunnie
zastosował twierdzenia odpowiednie w przypadku funkcji ciągłych do rozwiązania
problemu odznaczającego się nieciągłością.
Co więcej, podczas gdy wskazania teorii podejmowania
decyzji znajdują zastosowanie w praktyce, również i praktyka może stawiać
pytania teorii podejmowania decyzji inspirując ją do tworzenia nowych modeli i
do opracowywania nowych twierdzeń.
Gdybyśmy nawet stwierdzili istnienie
ścisłego związku między teorią podejmowania decyzji a praktyką, w mocy pozostaje nadal
stwierdzenie, że teoria podejmowania decyzji stanowi teorię zgodną z definicją
2.1, a nie z definicją 2.2 i to znaczy, że jest ona nauką
logiczno-matematyczną, a nie nauką opisującą rzeczywistość.
Jednakże, w ciągu co najmniej
stulecia, większość ekonomistów myliło teorię podejmowania decyzji z teorią
ekonomii, wychodząc z następującego przypuszczenia o podłożu psychologicznym:
„załóżmy, że człowiek zachowuje się racjonalnie”. W tym przypadku o każdym
modelu, który daje zalecenia co do ściśle racjonalnego postępowania, słusznie się
sądzi, że stanowi on opis rzeczywistości.
Posługiwano się kilkoma postaciami
tego psychologicznego założenia. W historii sięga ono czasów, gdy wprowadzono
do myśli ekonomicznej pojęcie „homo oeconomicus”, idealnego typu człowieka ,
który podejmuje wszelkie kroki kierując się ekonomiczną racjonalnością.
Filozoficznego podłoża tej szkole myślenia dostarczyli angielscy utylitaryści
(Bentham i inni). Od tego czasu koncepcja ta stanowi zalążek każdego modelu
ekonomicznego, który zmierza opisywać rzeczywistość gospodarczą przy założeniu,
że jednostki gospodarcze „optymalizują”, tj. minimalizują lub maksymalizują
jakąś funkcję. Zakłada się, że czynią tak nie tylko pojedynczy konsumenci czy
rodziny, ale również przedsiębiorstwa, a nawet rządy i państwa.
W rzeczywistości ludzie postępują
różnie - jedni inteligentnie, inni mniej inteligentnie, a inni w ogóle
niemądrze; w większości przypadków ścisła racjonalność pomieszana jest z
irracjonalnością. Badając różne typy postępowania ludzi jako zjawiska masowe,
można zaobserwować pewne prawidłowości stochastyczne; jest to skupianie się
reakcji wokół określonych impulsów wykazujących pewne stale właściwości.
Wszystkiego tego nie da się jednak scharakteryzować prostym stwierdzeniem, że
człowiek dąży do optymalności.
Ekonomia jako nauka opisująca
rzeczywistość może zaobserwować i opisać prawidłowość w zachowaniu się
człowieka i w rzeczywistej działalności gospodarczej. Jednakże nie można
zastąpić obserwacji i opisu stwierdzeniem, że człowiek istotnie zachowuje się
tak jak powinien, to znaczy, że zawsze trzyma się ściśle racjonalnych wskazówek
modelu optymalizującego.
Z tego, co powiedzieliśmy, nie
wynika, że teorii podejmowania decyzji
nie można zastosować do rozwiązywania problemów gospodarczych. Można
posługiwać się nią w celach doradczych, w celu opracowania zaleceń dotyczących
racjonalnego działania w przyszłości i dla celów planowania i programowania
(oczywiście przy założeniu, że stosuje się właściwy model decyzji, model
niezbyt odległy od rzeczywistego problemu decyzyjnego i planistycznego)6.
Uogólnienie tych doświadczeń zebranych w trakcie realizacji polityki
gospodarczej może tworzyć część teorii ekonomii (przy założeniu, że granice tej
dyscypliny przekroczą granice nauki opisującej rzeczywistość w ścisłym
znaczeniu tego określenia).
Należy zdawać sobie sprawę z
możliwości zastosowania teorii podejmowania decyzji: z punktu widzenia myślenia
ekonomicznego nie wolno nie doceniać ważności zmatematyzowanej teorii
podejmowania decyzji. „Transplantacja” modeli teorii
podejmowania decyzji nie może jednak służyć jako substytut teorii ekonomi jako
nauki opisującej rzeczywistość. Częste praktyki tego typu „transplantacji”
odwracają uwagę od zasadniczego problemu, jakim jest dostarczenie prawidłowego
opisu i wyjaśnienia zdarzeń gospodarczych.*
Teoria podejmowania decyzji zawiera
wiele modeli i twierdzeń teoretycznych. Niektóre z nich omówimy oddzielnie
bardziej szczegółowo w dwóch dalszych rozdziałach; będą to: teoria skali
preferencji i funkcji użyteczności.
------
* Praktycy, nie rozróżniając zbytnio teorii ekonomii od teorii podejmowania decyzji (wg powyższych definicji),
uważali/uważają zwyczajnie, że teoria po prostu „buja w obłokach”. Centralny
planista w gospodarce socjalistycznej chyba też „za bardzo nie rozróżniał”, tym
jednak różniąc się od praktyków, że
teorię brał zupełnie na serio. Sprawa ponownie stała się niebezpieczna przy
budowie analitycznych programów komputerowych z zakresu ekonomicznego, jeśli
ich twórcy też się nie orientują, jak złożona jest rzeczywistość
ekonomiczna. Częste „efekty”: „plewy na wejściu”, „plewy na wyjściu”.
Anonimus
-----
2.4. Teoria ekonomii a ekonometria
......... 40
Ekonometria stanowi naukę pomocniczą powiązaną z teorią
ekonomii jako nauką opisującą rzeczywistość, ale sama nie jest taką nauką.
Ekonometria7 jest
matematyczną prezentacją wzajemnych zależności między zmiennymi ekonomicznymi.
Parametry matematycznej prezentacji są oceniane na podstawie obserwacji
statystycznych za pomocą metod matematycznych i statystycznych.
Pod wieloma względami ekonometria
spełnia warunki definicji 2.2.; opisuje rzeczywiste zdarzenia w gospodarce,
weryfikuje swoje założenia na podstawie obserwacji statystycznych, porównuje
swoje odkrycia z rzeczywistością itd.
Dlaczego więc ekonometrię trzeba
uznać jedynie za naukę pomocniczą, a nie za per se
teorię ekonomii jako nauki opisującej rzeczywistość?
Przyjrzyjmy się np. ekonometrycznym
modelom opisującym działanie gospodarki narodowej jako całości8.
Mamy tutaj układy jednoczesnych równań wyrażających współzależności
ekonomiczne. Występują tu równorzędne, zarówno zasadnicze, jak i mniej
zasadnicze zależności; obydwa ich rodzaje są na
„równych prawach” składnikami wspólnego układu równań, za pomocą którego
usiłuje się opisać działanie poszczególnej gospodarki, przy czym układ
ten powinien obowiązywać dla poszczególnego kraju w danym okresie. Jednakże
każda prawdziwie naukowa teoria ma złożoną i pełną strukturę teoretyczną.
Struktura teoretyczna jest
hierarchicznie skonstruowanym systemem myślowym, „wieloszczeblową” strukturą
praw. Są prawa wyższego rzędu..., a obok
nich istnieją prawa niższego rzędu, o charakterze bardziej wyspecjalizowanym...
Prawa ogólne – w przypadku
hierarchicznie skonstruowanej teorii – mogą nie być bezpośrednio sprawdzalne i
tylko prawa szczegółowe mogą zostać potwierdzone w oparciu o obserwację. Prawo
ogólne potwierdza się, gdy dostarcza wspólnego wyjaśnienia kilku praw
szczegółowych i gdy te prawa szczegółowe dadzą się z niego w sposób ścisły
wyprowadzić.
Najbardziej rozwinięte nauki
przyrodnicze – zwłaszcza niektóre dziedziny fizyki teoretycznej – osiągnęły już
strukturę teoretyczną odznaczającą się hierarchiczną strukturą twierdzeń, które
są albo podstawowymi równaniami i prawami, albo prawami szczególnymi, dającymi
się wyprowadzić z tych podstawowych.
Hierarchiczny charakter i ten typ
wieloszczeblowej struktury nie występuje w ekonometrii. Wszystkie jej
osiągnięcia można więc uważać za znaczące jako przygotowanie do stworzenia
naukowej teorii systemów gospodarczych, ale nie za w pełni ukształtowaną
teorię.
2.5. Znaczenie modelu formalnego ......... 42
Z tego, co powiedzieliśmy powyżej, powinno się okazać
jasne, jaką rolę przypisuje się w teorii ekonomii modelom formalnym.
1. Modele formalne pomagają
skonstruować strukturę teoretyczną.
2. Za pomocą modelu formalnego można,
drogą rozumowania dedukcyjnego, dojść do twierdzeń, które nie mogły być
wyprowadzone metodą indukcji w oparciu o istniejący zasób wiedzy. Dedukcja nie
może jednak zastąpić weryfikacji empirycznej, którą trzeba będzie prędzej czy
później przeprowadzić.
3. Stworzenie i opisanie formalnego
modelu może wskazać, jakie obserwacje są niezbędne i jakie zmienne i parametry
ekonomiczne mają rzeczywiste znaczenie dla badanej współzależności.
Na tym właśnie i na niczym innym polega
rola modelu formalnego. Lecz nawet ta rola ma ogromne znaczenie, co powinno
zadowolić każdego zajmującego się ekonomią matematyczną.
Sformalizowany model może stanowić
metodę opisu w teorii nauki opisującej rzeczywistość. Jednakże tak być nie
musi. Model ten może być także narzędziem eksperymentu myślowego, wychodzącego
w części lub nawet w całości z nierealistycznych założeń i – jako taki – może
być pożytecznym narzędziem poznania. Ale samo skonstruowanie modelu formalnego
nie stworzy teorii. Model formalny może być tylko narzędziem poszukiwań
teoretycznych w naukach opisujących rzeczywistość (a więc i w naukach
ekonomicznych), jednak samo
skonstruowanie modelu nie gwarantuje, że rzeczywiście osiągnęło się teorię
nauki opisującej rzeczywistość.
2.6. Wskaźniki dojrzałości nauki opisującej
rzeczywistość .........
42
Dojrzałość nauki opisującej
rzeczywistość można scharakteryzować za pomocą różnych wskaźników. Omówimy trzy
z nich.
1. Jakie stadium osiągnięto w
weryfikacji teorii w trakcie porównywania jej z rzeczywistością? O ile
weryfikacja ta jest niezawodna?
2. Jaki stopień osiągnięto w
formalizacji tej teorii? W jakim stopniu precyzyjnie jest ona sformułowana?
3. Czy ustalona została struktura
teoretyczna tej teorii i hierarchia jej twierdzeń?
Proponuję tu uznać teorię nauki
opisującej rzeczywistość za dojrzałą, jeżeli spełnia ona w znacznym stopniu
wymagania określone w punktach 1, 2, i 3.
Biorąc pod uwagę te wymagania, za w
wysokim stopniu dojrzałe uznałbym np. liczne gałęzie fizyki teoretycznej.
Jaki
stopień dojrzałości osiągnęła więc teoria systemów gospodarczych? Niestety, nie
istnieje dojrzała teoria systemów gospodarczych.
Nowoczesna zmatematyzowana teoria
równowagi spełnia jedynie kryteria 1 i 2, ponieważ tworzy ścisłą sformalizowaną
i hierarchicznie zorganizowaną strukturę teoretyczną. Jednakże nie spełnia w
ogóle głównego wymagania teorii nauki opisującej rzeczywistość (Definicja 2.2.;
jej twierdzenia nie są zweryfikowane. Co więcej, w kilkunastu przypadkach
zarówno jej założenia, jak i twierdzenia są w oczywisty sposób sprzeczne z
rzeczywistością. Teoria równowagi jest tylko eksperymentem myślowym.
Twierdzenie to uargumentuję w dalszej partii książki.
Stwierdzamy,
że teoria równowagi ogólnej zamiast prawdziwej dojrzałości odznacza się pseudodojrzałością. Dla celów opisania systemu
gospodarczego ekonomii matematycznej udało się skonstruować sformalizowaną
strukturę teoretyczną, co stworzyło wrażenie osiągnięcia stanu dojrzałości, ale nie zostało prawie wcale spełnione
jedno z głównych kryteriów dojrzałości, tzn. weryfikacja. W porównaniu z
ogromną pracą włożoną w skonstruowanie teorii na wysokim szczeblu abstrakcji,
niewspółmierny jest wysiłek, jaki poświęcono, przynajmniej dotychczas,
sprawdzeniu założeń i twierdzeń.
3. Podstawowe pojęcia teorii równowagi ogólnej ......... 44
3.1. Charakter przeglądu ......... 44
Przegląd teorii równowagi ogólnej rozpocznę od podsumowania
jej podstawowych założeń. Następnie przedstawię główne pojęcia i
wreszcie nawiążę do zasadniczych pytań, na które mają odpowiedzieć twierdzenia
tej teorii.
W trakcie tego przeglądu będę się
opierał, o tyle, o ile jest to możliwe, na aparacie pojęciowym właściwym teorii
równowagi ogólne; pojęcia, które sam zamierzam zaproponować, zdefiniuję w
dalszej części książki.
Trudno jest wybrać jakiegoś
pojedynczego autora, na którego modelu powinienem oprzeć swoje badania. Teoria
równowagi ogólnej nie osiągnęła jeszcze ostatecznej, syntetycznej postaci. Jest
to teoria o długiej historii, a obecnie wyraża się ona w wielu modelach
różniących się od siebie w mniejszym lub większym stopniu. Niemal co miesiąc
ukazują się ważne nowe publikacje...
(...)
Zakładając pewną dowolność,
skonstruowałem „prototyp” teorii równowagi ogólnej. Innymi słowy, zarysowałem
pewien „meta-model” rodziny modeli równowagi ogólnej, zawierający cechy
charakterystyczne dla większości tych modeli.
Przegląd swój opieram przede
wszystkim na modelach najwybitniejszych przedstawicieli szkoły równowagi
ogólnej, a mianowicie na modelach Arrowa – Debreu z
lat pięćdziesiątych1. Analiza moja nie obejmuje jednak modyfikacji
opracowanych w latach sześćdziesiątych. Nowsze osiągnięcia teorii równowagi
ogólnej będą omówione w tej partii książki, w której zajmuję się historią
teorii.
Nie będę się opierać na subtelnych
sformułowaniach czołowych reprezentantów teorii równowagi ogólnej. Przeciwnie,
mój pogląd jest bliższy raczej charakterowi prostego wykładu podręcznikowego
niż bardziej skomplikowanym sformułowaniom uczonych posługujących się
wyrafinowanymi narzędziami. Ponieważ jednak zamierzam krytykować szkołę,
a nie tylko poszczególne dzieła, nie sądzę, aby tego rodzaju podejście było
niewłaściwe.
3.2. Podstawowe założenia .........
45
W tym paragrafie zajmę się zaprezentowaniem podstawowych
założeń teorii równowagi ogólnej. Można to uczynić na kilka sposobów. Można
byłoby opisać system założeń posługując się najmniejszym skończonym zbiorem
aksjomatów. Celowi mojej książki lepiej jednak posłuży odrębne potraktowanie
każdego założenia w różnym kontekście ekonomicznym.
Przedstawię tutaj dwanaście głównych
założeń. W dalszym toku rozumowania będę się powoływać na poszczególne
założenia oznaczone odpowiednimi skrótami. Każde założenie jest wyróżnione
kursywą i w miarę potrzeby potem komentowane.
1.A. (Charakter statyczny. Przedmiotem
badania jest zachowanie się systemu gospodarczego w określonym momencie.
Wszystkie zmienne odnoszone są do rozważanego punktu w czasie.
1.B. (Charakter stacjonarny). Przedmiotem badania jest zachowanie się
systemu gospodarczego w czasie przy poczynieniu jednak założenia, że liczba
elementów w modelu jest stała.
2. (Stałość zbioru organizacji).
System gospodarczy składa się z określonej liczby jednostek organizacyjnych;
ich liczba i zbiór pozostają nie zmienione w czasie.
3. (Producenci i konsumenci).
System gospodarczy składa się wyłącznie z dwu typów jednostek organizacyjnych: producentów i konsumentów.
4. (Niezmienność zbioru
produktów). System gospodarczy wytwarza
skończoną liczbę produktów; ich liczba i zbiór nie zmieniają się w czasie.
5. (Jednoczesne działanie.)
5.A. Działanie producenta można
opisać za pomocą wektora, którego składowe dodatnie oznaczają nakłady, a składowe ujemne – wyniki.
Po stronie wyników: zamiar produkcji (plan produkcji, program produkcji), rzeczywista produkcja, zamiar sprzedaży (podaż)i rzeczywista sprzedaż
są identyczne. Po stronie nakładów identyczne są: zamiar zużycia czynników
wytwórczych (plan zużycia czynników), rzeczywiste ich zużycie, zamiar kupna
(popyt) i rzeczywiste akty kupna.
5.B.
Działania konsumenta można opisać
za pomocą wektora o identycznych wymiarach, gdzie składowymi dodatnimi są akty
konsumpcji. Pożądane spożycie konsumenta równa się jego planowanym zakupom, a
rzeczywiste spożycie równe jest popytowi.
5.C. Nie istnieje odroczenie między
produkcją, sprzedażą a spożyciem produktu.
5. D. W określonym punkcie czasu
produkcji i spożycia towarzyszy dany układ cen; nie istnieje odroczenie między
procesami produkcji i konsumpcji z jednej strony a ich oddziaływaniem na układ
cen – z drugiej.
6. (Wypukłość zbioru procesów
produkcji). Zbiór wykonalnych procesów
produkcji jest wypukły3.
6.A. Nie
istnieją niepodzielne produkty; wolumen produkcji można opisać za pomocą
zmiennych ciągłych.
6.B. Nie
istnieją niepodzielne zasoby; wolumen i wydajność wszystkich zasobów można
określić za pomocą zmiennych ciągłych.
6.C.
Wzajemne zależności między
nakładami i wynikami można określić za pomocą funkcji ciągłych i różniczkowalnych.
6.D.
Nie występują rosnące korzyści
skali. Oznacza to, że jeżeli wszystkie nakłady pewnego produktu wzrastają w
danej proporcji, wolumen produkcji nie wzrasta w większej proporcji.
6.E. Nie
wzrasta krańcowa stopa substytucji między czynnikami produkcji. To znaczy, że
jeżeli zwiększymy nakład jednego czynnika, a zmniejszymy nakład innego, to
potrzebna jest stała lub wzrastająca ilość czynnika pierwszego, aby zastąpić
sukcesywnie równą jednostkę drugiego.
7.
(Maksymalizacja zysku). Producent maksymalizuje różnicę między
globalnymi przychodami i globalnymi wydatkami, tj. maksymalizuje swoje zyski.
8.
(Maksymalizacja użyteczności
konsumenta). Zbiór wybieralnych aktów konsumpcji jest wypukły. W ramach tego
zbioru konsument dysponuje skalą preferencji i maksymalizuje swoją funkcję
użyteczności. Funkcja użyteczności konsumenta jest wklęsła.
9. (Stałość
zbiorów produkcji i konsumpcji oraz skali preferencji). Ani zbiór dopuszczalnych aktów produkcji
opisany w założeniu 6, ani zbiór dopuszczalnych aktów konsumpcji (założenie 8)
nie zmieniają się w czasie. Nie zmienia się również w czasie skala preferencji
jednostek gospodarujących.
10.
(Wyłączność przepływu informacji
cenowej). Jedyny przepływ informacji między organizacjami systemu gospodarczego
to informacje cenowe. W każdym określonym momencie każdy produkt ma stałą cenę
jednostkową.
11.
(Anonimowość stosunków
rynkowych). W danym systemie
gospodarczym globalna produkcja każdego produktu konfrontuje się z globalnym
spożyciem; producentom jest wszystko jedno, jakim konsumentom sprzedają swoją
produkcję i vice versa.
12. (Brak niepewności). Każda jednostka
gospodarująca zna swój zestaw możliwości i – w jego ramach – swoją skalę
preferencji.
Teoria równowagi ogólnej zakłada, że
w żadnym punkcie systemu gospodarczego nie istnieje niepewność.
Wyodrębniliśmy tutaj dwanaście
podstawowych założeń nie porządkując ich co do skali ważności. W istocie rzeczy
najważniejsze i najbardziej charakterystyczne dla teorii równowagi ogólnej są
założenia podstawowe 6, 7 i 8, założenia o skali preferencji (optymalizacja) i
wypukłości.
3.3. Aparat pojęciowy .........
51
Nie zamierzam tutaj dokonywać przeglądu logicznej struktury
aparatu pojęciowego teorii równowagi ogólnej. Przedmiotem mojego
zainteresowania jest jedynie to, co socjolog nazwałby analizą treści. Każda
ideologia czy szkoła myślenia ma własną specjalną terminologię zawierającą
pięć, dziesięć lub dwadzieścia pojęć, których używa do opisywania badanych
zjawisk.
Czytając tekst naukowy możemy
policzyć słowa najczęściej używane w opisach, twierdzeniach, wnioskach itd. Gdy
słowa, które występują najczęściej, są zbieżne z „kluczowymi słowami” jakiejś
szkoły myślenia, można stąd wnioskować, że tekst, z którym mamy do czynienia,
należy do tej szkoły.
Teoria równowagi ogólnej stworzyła
własną specjalną terminologię. Nie roszcząc sobie pretensji do przedstawienia
kompletnej listy pojęć, wymieniamy te spośród nich, które można uznać za najbardziej
charakterystyczne:
preferencja, użyteczność, optimum
popyt, podaż8
cena, zysk
równowaga
Te właśnie pojęcia (jest ich 8) są
szczególnie charakterystyczne dla prac z dziedziny teorii równowagi ogólnej.
----------
8 W słynnym podręczniku P. A. Samuelsona, w którym każdy rozdział poprzedza humorystyczne
motto, przed rozdziałem 4 czytamy
następujące słowa: „Nawet z papugi można zrobić uczonego od ekonomii
politycznej – wszystkiego, czego musi się ona nauczyć, to dwa słowa: podaż i popyt” .
----------
3.4. Pytania, na które trzeba odpowiedzieć .........
52
Najbardziej wyróżniającym rysem jakiejś teorii są pytania,
na które teoria ta usiłuje odpowiedzieć. W gruncie rzeczy wszystkie inne cechy charakterystyczne
– zarówno podstawowe założenia, jak i główne pojęcia – są w poważnym stopniu
zdeterminowane przez pytania, na które szuka się odpowiedzi.
Teoria równowagi ogólnej ma na celu
udzielenie odpowiedzi na dwa główne typy pytań.
Pierwszy typ pytań wiąże się z
istnieniem i stabilnością równowagi. Teoria równowagi ogólnej, jak sama nazwa
wskazuje, zajmuje się problemem określenia warunków, jakie muszą być spełnione,
aby równowaga istniała i była stabilna. Pyta, jakie procesy powodują zbliżenie
się do stanu równowagi, jakie są konieczne i wystarczające warunki równowagi
oraz czy równowaga spełnia to czy inne kryterium stabilności, czy go nie
spełnia.
Równowaga jest centralnym punktem
zainteresowania (...)
Widać więc, że pojęcie równowagi
uważa się za ściśle związane z pojęciem spoczynku. Wobec tego, gdy badamy
warunki równowagi systemu gospodarczego, w istocie pragniemy określić warunki, które zapewniają to, że system
zmierza do stanu spoczynku, przez co należy rozumieć stan, w którym w interesie
żadnego z uczestników życia gospodarczego nie leży zmiana jego zachowania, a
wiec i zakłócenie równowagi.
Nie może być wątpliwości co do tego,
że w społeczeństwie i gospodarce istnieją siły, które prowadzą system w
kierunku stanu równowagi, tak jak się to dzieje w układach przyrodniczych.
Badanie tych sił jest zarówno ważne, jak i interesujące. Ale nie mniej ważne
jest szukanie odpowiedzi na następujące pytania.
Jakie istnieją typy równowagi?,...
Czy gospodarka oscyluje wokół
równowagi? Czy też trwałym, a nawet stałym trendem jest nierównowaga?
Czy równowaga jest pożądana jako
„norma”, jako stan idealny, do którego należy zmierzać? Czy - z punktu widzenia postępu ekonomicznego
– nie jest bardziej godny zalecenia stan nierównowagi lub jakiś określony typ
nierównowagi?
Pytania drugiego typu dotyczą
optymalności stanu systemu gospodarczego.
Przedstawiciele nowoczesnej matematycznej teorii równowagi ogólnej
(przede wszystkim Arrow i Debreu) muszą się
ograniczać do raczej skromnego kryterium
optymalności. Mówi się, że gospodarka jest w stanie optimum w rozumieniu
Pareta, jeżeli nie istnieje żaden inny stan, który satysfakcjonowałby co
najmniej jednego konsumenta w wyższym stopniu i żadnego w niższym.
Pojęcie optimum Pareta zakłada
przyjęcie podstawowego założenia 8, tj. uporządkowania preferencji konsumenta;
nie wymaga ono jednak, aby uporządkowanie to było wymierne i addytywne.
Moim zdaniem przyjęcie podstawowego
założenia 8 jest nieuzasadnione (tą sprawą zajmę się szczegółowo dalej), ale na
razie pominę ten fakt. W określonym momencie i przy różnorodnych warunkach
gospodarka może przyjmować wiele stanów typu optimum Pareta. Wprawdzie
zastosowanie prawa Pareta o optymalności i wyłączenie tych programów, które
pogwałcają to prawo, jest elementarnym warunkiem decydującym o racjonalności, a
więc analiza optymalności w ujęciu Pareta jest ważna, nawet wtedy jednak, gdy
zgodzimy się na ten warunek wynikający z optimum Pareta, otwarte pozostaje
pytanie, czy pod innymi względami gospodarka funkcjonuje zadawalająco czy nie.
Nie będziemy się tutaj zajmować
kwestią, co by się zdarzyło, gdybyśmy oceniali stan gospodarki na podstawie
pewnych makroekonomicznych funkcji preferencji, a nie zgodnie z optymalnością w
ujęciu Pareta. Tę sprawę omówię na końcu książki, gdy będę się zajmować
różnymi typami teorii równowagi
ogólnej.
Teoria równowagi ogólnej usiłuje
wreszcie określić, jakie współzależności istnieją między równowagą a optimum
Pareta; pod jakimi warunkami równowaga zapewnia optymalność w ujęciu Pareta i
vice versa?
W tym kontekście trzeba wspomnieć,
że twierdzenie: „stan równowagi implikuje istnienie optimum Pareta” jest
niezależne od założeń dotyczących wypukłości wymienionych w paragrafie 3.2.
3.5. Co można uważać za teorię pokrewną ? ......... 55
Zamierzam poddać krytyce nie tylko te prace, które w pełni
akceptują dwanaście podstawowych założeń wymienionych w paragrafie 3.2,
posługują się pojęciami opisanymi w paragrafie 3.3 i odpowiadają wyłącznie na
pytania zadane w paragrafie 3.4. Pragnę
poddać krytyce praktyczną i teoretyczną myśl ekonomiczną w o wiele szerszym
zakresie, a zwłaszcza teorie spokrewnione z teorią równowagi ogólnej.
Definicja 3.1 Za pokrewne teorii równowagi ogólnej będziemy uważali te szkoły myśli
ekonomicznej, które spełniają wymienione niżej kryteria A, B i C.
A. Są to teorie, których założenia są
w większości identyczne z dwunastoma podstawowymi założeniami nowoczesnej
zmatematyzowanej teorii równowagi ogólnej. (...)
B. Aparat pojęciowy tych
teorii jest w większości identyczny ze stosowanymi przez nowoczesną
matematyczną teorię równowagi ogólnej; posługują się one terminami wymienionymi
w paragrafie 3.3. (...)
C. Pytania stawiane przez
te teorie są zasadniczo identyczne z tymi, jakie stawia teoria równowagi
ogólnej; są to pytania dwóch typów:
- dotyczące warunków istnienia i
stabilności równowagi;
- dotyczące warunków optymalności.
Definicja 3.2*. Zbiór modeli równowagi (ogólnej, tzn. w skali
całej gospodarki) w ścisłym znaczeniu tego określenia, a także tych blisko
spokrewnionych z teorią równowagi ogólnej zgodnie z definicją 3.1, lecz
obejmującą węższą sferę, nazywać będę szkołą równowagi ogólnej.
Tak więc określenie „szkoła
równowagi ogólnej” oznacza pewną szkołę myśli ekonomicznej. Granice tej szkoły
są – trzeba przyznać – dosyć płynne, a kilka prac zajmuje pozycje tak
marginesowe, że bliskość ich pokrewieństwa z oryginalną teorią równowagi
ogólnej stoi pod znakiem zapytania. Jednakże o większości tych prac można
prawie na pewno orzec, czy należą do szkoły równowagi ogólnej.
3.6. Pierwsza ocena podsumowująca ......... 56
Każdy, kto chce zrozumieć działanie rynku, czy to w kraju
kapitalistycznym, czy w socjalistycznym, musi się zapoznać ze szkołą równowagi
ogólnej. Prace szkoły równowagi ogólnej rzucają światło na liczne
ważne aspekty działania rynku, szczególnie zaś na zależność między popytem,
podażą i ceną w warunkach , gdy producenci maksymalizują swoje zyski, a ceny
kształtują się bez ingerencji centralnego organu gospodarczego.
Teorie zaliczające się do szkoły
równowagi ogólnej wysunęły koncepcje o dużym znaczeniu, dotyczące
przystosowania do wymagań konsumentów i alokacji rzadkich zasobów.
Oddawszy, co należne, osiągnięciom tej szkoły z punktu widzenia historii teorii
ekonomii, czas teraz przesunąć akcent na jej strony ujemne, gdyż w moim
przekonaniu, szkoła równowagi ogólnej stała się hamulcem w rozwoju myśli ekonomicznej.
Do tego odłamu literatury teoretycznej włączymy większość prac zaliczanych do
„szkoły neoklasycznej” lub – w nomenklaturze zachodniej – do „neoklasycznej
teorii cen”.
Obecnie dam tylko wstępny przegląd
przewodnich motywów mojej krytyki, aby łatwiej mi było rozwijać dalej poglądy.
1.
Jak już wspomniałem wyżej, w związku z historycznym znaczeniem szkoły
równowagi ogólnej, szkoła ta sformułowała dwa ważne i poprawne poglądy. Po
pierwsze, rzadkie zasoby powinny być używane oszczędnie i po drugie – produkcja
powinna być dostosowana do potrzeb, aby w możliwie największym stopniu
zaspokoić konsumenta. Te wnioski wypływają jednak z analizy opierającej się na
nierealistycznej wizji świata. W
rzeczywistości istnieją ogromne korporacje
i wielka jest rola państwa.
Teoria równowagi ogólnej natomiast zakłada istnienie zatomizowanych
rynków i „doskonałej” konkurencji.
W rzeczywistości istnieje ostra
sprzeczność interesów, a teoria równowagi ogólnej widzi na rynku pokojową
harmonię. W rzeczywistości występuje koncentracja i gwałtowny postęp
techniczny. Teoria równowagi ogólnej natomiast „nie dostrzega” rosnących
korzyści skali – jednego z najważniejszych aspektów postępu technicznego i
jednego z zasadniczych wyjaśnień koncentracji.
W rzeczywistości struktura informacji jest niezwykle złożona i zawiła, a
tymczasem teoria równowagi ogólnej opisuje system, którym steruje – w sposób
zupełnie niezawodny – jeden tylko sygnał: ceny.
Tak więc szkoła równowagi ogólnej jest dezorientująca
i odwraca naszą uwagę od najważniejszych zadań nauki ekonomii: od
realistycznego opisu, wyjaśnienia i przedstawienia za pomocą formalnych modeli
rzeczywistego działania systemów gospodarczych kapitalizmu i socjalizmu w
obecnej epoce.
2.
Użycie określenia „ogólne” w związku z modelami Walrasa jest
usprawiedliwione o tyle, że zawsze opisują one cały system (np.
gospodarkę całego kraju), a nie tylko jakąś jego część. Tak więc „ogólne” modele równowagi można przeciwstawić modelom
„cząstkowym” szkoły równowagi ogólnej,
opisującym tylko pojedynczą firmę czy gospodarstwo domowe lub rynek
pojedynczego produktu.
Jednakże interpretowanie określenia „ogólny” w taki sposób (a tak
właśnie uczyniłaby większość ekonomistów), jak gdyby implikowało ono istnienie
teorii nauki opisującej rzeczywistość obowiązującej w ogóle,
mającej – w pewnym zakresie – zastosowanie do każdego czasu, kraju i systemu,
byłoby zupełnie nieuzasadnione.
W rzeczywistości zajmujemy się wysoko wyspecjalizowaną teorią,
obowiązującą wyłącznie w ściśle ograniczonej sferze.
Pytanie, czy poszczególne założenia,
rozpatrywane pojedynczo, są „prawdziwe”, jest prawie bez znaczenia. O niemal
wszystkich spośród nich można
powiedzieć, że istnieje pewna ograniczona kategoria zjawisk, do których można
je zastosować przynajmniej w przybliżeniu. Skądinąd jednak jest rzeczą
oczywistą, że żadne z tych założeń nie charakteryzuje, nawet z grubsza, pewnych
kluczowych zjawisk występujących w rzeczywistości.
W rzeczywistości obserwujemy np.
malejące, stałe i rosnące korzyści skali. Teoria ogólna będzie dowodzić
istnienia wszystkich trzech, ale szkoła równowagi ogólnej będzie się zajmować
prawie wyłącznie drugim z tych zjawisk (lub w najlepszym przypadku, dwoma
pierwszymi).
W rzeczywistości obserwujemy pewne
decyzje optymalizujące. Istnieje jednak poza tym wiele innych procesów
podejmowania decyzji. Szkoła równowagi ogólnej zajmuje się prawie wyłącznie
decyzjami optymalizującymi.
W rzeczywistości konsekwencje decyzji
są do przewidzenia – czasami z pewnością, a czasami jedynie z niepewnością.
Szkoła równowagi ogólnej natomiast rozważa przede wszystkim przypadek
występowania pewności.
Nie ma potrzeby dalszego wyliczania
tych ograniczeń; zajmiemy się nimi w dalszych partiach książki. Każde z założeń
automatycznie wyklucza z rozważań wiele zjawisk występujących w rzeczywistości.
Łączne zastosowanie założeń pomnaża ten
efekt.
Podobnie ograniczony jest aparat
pojęciowy. Bardzo wielu zjawisk i
procesów gospodarczych nie da się prosto opisać za pomocą wyliczonych wyżej
charakterystycznych pojęć i wyprowadzonych z nich pojęć dodatkowych.
Wreszcie zakres pytań, na które
należy odpowiedzieć, jest również niezwykle wąski. Wiele pytań o podstawowej
doniosłości, dotyczących oceny działania systemów gospodarczych, pozostaje bez
rozpatrzenia.
3. W wydaniu szkoły równowagi ogólnej opis
systemów gospodarczych jest zbyt prymitywny: przesadnie schematyczny i zubożony.
Wyróżniając tylko jeden typ zachowania się konsumenta, jeden typ
motywacji firmy, jeden typ informacji, teoria równowagi ogólnej odwraca uwagę
od badania złożonych i zawiłych struktur, od klasyfikacji typów zachowań, od
sił napędowych i informacji, od badania przyczyn różnic występujących
między różnymi typami zjawisk.
4.
Głównie z powodu jej statycznego (czy stacjonarnego) podejścia szkoła
równowagi ogólnej wyjaśnia
niewiele w kwestii rzeczywistego ruchu gospodarki.
Niektóre z podstawowych założeń można by interpretować w sposób bardziej ścisły
lub szerzej, ogólniej. Trudność polega na tym, że w przypadku ściślejszej
interpretacji dane założenie może okazać się błędne, a przy interpretacji
szerszej (ogólniejszej) – puste lub prawie bez znaczenia. (...)
5.
Wreszcie uwaga o charakterze pozornie technicznym: formalizm szkoły
równowagi ogólnej jest raczej niedogodny.
Aby wyjaśnić tę uwagę, musimy odwołać się do podstawowych założeń.
Zestaw podstawowych założeń zawiera pewne założenia „tendencyjne” (i
niewłaściwie) wybrane; są także założenia błędne lub zbyt rygorystyczne (ograniczające),
które wynikają z „tendencyjnych” założeń twórcy modelu i które okazały się
konieczne na to, ażeby można było model rozwiązać. Na przykład założenie 6
dotyczące wypukłości jest ograniczeniem tego typu. Każdy zwolennik teorii
równowagi ogólnej dobrze zdaje sobie sprawę ze znaczenia niewypukłych zbiorów
produkcji, ale zastosowany aparat matematyczny zmusza go do zastosowania
założenia o wypukłości. Niewypukłe
zbiory jest o wiele trudniej potraktować w sposób matematyczny. Każdy ekonomista
byłby zadowolony, gdyby można było trudność tę przezwyciężyć.
Zupełnie inaczej wygląda sprawa z
założeniami tendencyjnymi. Z tego punktu widzenia najważniejsze są założenia 7
i 8 dotyczące ścisłej racjonalności uczestników działalności gospodarczej.
Pociąga to za sobą formalizację teorii systemów gospodarczych, polegającą na formułowaniu zadania na
ekstremum. (...)
Ujmując rzecz jeszcze prościej –
problem nie polega po prostu na tym, że szkoła równowagi ogólnej „tendencyjnie”
i „świadomie” dobiera niewygodne założenia niezależne od siebie nawzajem. „Grzech pierworodny” obciążający założenia
7 i 8 polega na przyjęciu przypuszczenia, że zachowanie organizacji
gospodarczych zaznacza się optymalnością. Zaakceptowawszy raz takie przypuszczenie, teoretyk ze szkoły
równowagi ogólnej zmuszony jest przyjąć koncepcję wypukłości, nie uwzględniać
niepewności itd. Jest to konieczne, aby można było określić punkty wartości
krańcowych, które charakteryzują stan równowagi i warunek optymalności systemu
gospodarczego jako całości.
Reasumując: wyliczyłem pięć głównych
kierunków mojej dalszej krytycznej analizy; dalej będę musiał dodatkowo
argumentować swoje uwagi.
W krytyce swojej nie silę się na
oryginalność. Będę powtarzał argumenty, którymi już posługiwali się inni. Celem
moim jest stworzenie syntezy już znanych i nowych uwag krytycznych.
Część II
Pojęcia i pytania
4.
Ogólny model systemu gospodarczego
......... 63
4.1.
„Język” teorii systemów gospodarczych .........
63
W rozdziałach 4 – 16 podjęta zostanie próba sformułowania
języka odpowiedniego do opisania, porównywania i analizy systemów
gospodarczych. Podobnie jak zwykły język mówiony zawiera on, z jednej strony,
podstawowy słownik, tj. aparat pojęciowy. Spróbuję zaproponować i określić
podstawowe pojęcia niezbędne do opisania systemów gospodarczych. Z drugiej
strony, analogicznie do języka mówionego, istnieją tu podstawowe reguły
gramatyczne. W naszym przypadku oznacza to, że dla zdefiniowania pojęć trzeba
opisać określone zależności między różnymi pojęciami (lub między zjawiskami lub
procesami występującymi w rzeczywistości, wyrażonymi przez te pojęcia. Są to
jednak wyłącznie zależności definicyjne, a nie stwierdzenia i tezy nauk
opisujących rzeczywistość.
Wynika z tego, że nie należy pytać,
czy proponowane pojęcia i istniejące między nimi zależności są „prawdziwe”.
Można tylko zadać pytanie, czy odpowiadają one przyjętym celom, czy są
przydatne. („Korci” mnie temat: „jakim
celom” i „do czego faktycznie są przydatne”. Anonimus)
Uporządkowanie pojęć może się
wydawać wielu ludziom przedsięwzięciem akademickim. W istocie jednak pojęcia
grają e rozwoju nauki ważną rolę, zarówno dodatnią, pobudzającą, jak i ujemną,
hamującą. Powszechne użycie niewłaściwego, niejasnego lub niejednoznacznego
pojęcia... Formułując „język” teorii systemów gospodarczych... (...)
Przechodzę teraz od analogii do
omówienia porządku rozdziałów:
W rozdziale 4 zajmuję się gospodarką jako całością w jej
najbardziej ogólnej formie.
Rozdziały 5 i 6 opisują sieć powiązań łączących
składniki systemu gospodarczego i przepływy między nimi.
Rozdział 7 przedstawia wnętrze
instytucji tworzących system...
Rozdziały 8 – 12 idą jeszcze dalej traktując wyłącznie o procesach podejmowania decyzji w ramach poszczególnych
organizacji.
Przedmiotem rozdziałów 13 i 14 jest
wspólne zachowanie się i wzajemne zależności między organizacjami i wiążące się
z tym kwestie autonomicznego
działania, przystosowania i selekcji systemów.
Rozdział 15 zajmuje się problemem
agregacji różnych organizacji i procesów oraz ich klasyfikacją.
Wreszcie rozdział 16 znów analizuje cały system, a jego
przedmiotem jest ocena działania systemów gospodarczych.
Możemy teraz przejść do wyjaśniania
najbardziej ogólnych pojęć1.
4.2 Organizacja i jednostka .........
66
Termin „system gospodarczy”2
jest tu używany w szerokim rozumieniu. Oznacza on w większości przypadków
gospodarkę jednego kraju. Pojęcia tego można jednak użyć w węższym znaczeniu w
odniesieniu do np. jednej gałęzi wytwórczej czy jednego terytorialnie
ograniczonego obszaru – powiatu lub miasta – w ramach kraju. I odwrotnie,
zespół kilku krajów, np. należących do RWPG czy wszystkich krajów afrykańskich,
może być również traktowany jako system.
Niech E oznacza badany system gospodarczy.
Rozkładając go można wyróżnić
elementy trzech różnych szczebli: instytucje, organizacje w ramach
poszczególnych instytucji i jednostki w ramach poszczególnych organizacji.
(...)
4.3.
Dopływ, odpływ, stan*
......... 67
System gospodarczy działa w czasie. Dla uproszczenia przyjmujemy nieciągłą skalę czasu5.
Działanie jednostki polega na otrzymywaniu w każdym okresie dopływu, emitowaniu
odpływu i zmianie swego wewnętrznego stanu w roku procesu. Dopływy i odpływy
nazywam ogólnie przepływami. (...)
4.4.
Sfera realna i sfera regulacji .........
68
Procesy odbywające się w systemie
gospodarczym można zakwalifikować do dwóch kategorii.
Realnymi procesami systemu gospodarczego są procesy
materialne, fizyczne. Należy do nich produkcja (włącznie z transportem,
magazynowaniem, usługami materialnymi itd.), konsumpcja i obrót. Procesami regulacyjnymi systemu gospodarczego są procesy
myślowe. Należy do nich postrzeganie, przekazywanie i przetwarzanie informacji,
przygotowanie i podejmowanie decyzji. Procesy realne opisują zmienne realne, procesy regulacyjne – zmienne regulacyjne.
Jednoznaczne oddzielenie procesów realnych i regulacyjnych nazywamy dualnym
opisem systemu gospodarczego.
(...)
4.5.
Produkty .........
72
Powróćmy teraz do zmiennych
opisujących działanie systemu gospodarczego. Również i tu zastosuję podejście
dualne sformułowane w poprzednim punkcie. Rozpatrzmy najpierw procesy R.
Rodzaje realnych odpływów
wypuszczanych przez jednostki realne nazywamy produktami. Są one stosowane
przez nie jako dopływy (nakłady).
(...)
4.6.
Informacja
......... 73
Opiszemy teraz procesy C.
Informacja zgromadzona w jednostkach
systemu gospodarczego i przepływająca między jednostkami może być
poklasyfikowana według różnych kryteriów. Najmniejszy składnik klasyfikacji,
który nie może być dzielony, nazywamy typem informacji.
Typom informacji nadajemy kolejne
numery. (...)
(...)
4.7.
Funkcja reakcji: przykład wprowadzający .........
75
W prowizorycznej definicji 4.2’.
zawarte jest stwierdzenie, że jednostka zachowuje się zgodnie z określonymi
regułami i reaguje na bodźce zewnętrzne w dający się przewidzieć sposób. Za
pomocą wprowadzonych następnie pojęć możemy posunąć się o krok dalej.
Zależności między dopływem do jednostki i jej stanem początkowym z jednej
strony a odpływem od niej i zmienną jej stanu
nazwiemy funkcją reakcji.
Zanim damy ścisłą definicję,
zilustrujemy to pojęcie za pomocą prostego przykładu.
Rozpatrzmy jako jednostkę przechodnia
na chodniku na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną, który chce przejść przez
ulicę.
(...)
4.8.
Ogólna postać funkcji reakcji .........
78
Pozostawiając w pamięci ten przykład
ilustracyjny, powróćmy do naszej analizy systemu gospodarczego.
Będziemy się najpierw zajmować
wyłącznie deterministycznymi funkcjami reakcji. Dopiero pod koniec
tego paragrafu zrobimy kilka uwag o stochastycznych funkcjach reakcji.
Przede wszystkim trzeba wprowadzić
kilka oznaczeń.
(...)
4.9.
Ogólne definicje
......... 81
Uzbrojeni w odpowiednie pojęcia
możemy dać teraz pewne definicje o podstawowym znaczeniu.
Przede wszystkim możemy dać
ostateczną definicję jednostki:
Definicja 4.2. Jednostką
jest niepodzielny składnik systemu gospodarczego, którego zachowanie może być
opisane za pomocą funkcji reakcji.
Musimy również dać definicję systemu
gospodarczego:
Definicja 4.20*. System gospodarczy
E (...) składa się z organizacji i tworzących je jednostek, które działają w
czasie. Organizacje i jednostki są powiązane między sobą przepływami produktów
i informacji. Działanie systemu gospodarczego jest określone przez funkcje reakcji
jednostek12.
(...)
4.10.
Jednostka i system gospodarczy
jako „automaty” .........
83
Użyta w tym rozdziale metoda opisu systemu
gospodarczego jest ściśle dostosowana do ogólnego aparatu pojęciowego
cybernetyki, matematycznej teorii systemów i teorii automatów14.
Zdefiniowany w 4.20 system gospodarczy
jest szczególnym przypadkiem systemu opisywanego przez matematyczną teorię
systemów.
Zdefiniowana zgodnie z 4.2 jednostka
może być traktowana jako abstrakcyjny automat. Równocześnie system gospodarczy,
składający się z sieci wzajemnie powiązanych jednostek, może być traktowany
jako złożony abstrakcyjny automat.
Ten związek otwiera wiele istotnych
możliwości teoretycznych.
(...)
4.11.
„Słownik niektórych potocznych pojęć ekonomicznych .........
85
Zwróćmy teraz uwagę na problem
stosunku między pojęciami przedstawionymi w definicjach 4.1. – 4.33 z innymi
podstawowymi pojęciami powszechnie
stosowanymi w teorii ekonomii. Rozpatrzymy tylko kilka pojęć.
Mechanizm gospodarczy. Termin ten był używany od połowy lat
pięćdziesiątych przez ekonomistów węgierskich dla określenia zespołu metod
zarządzania gospodarką. Nie dano jednak żadnej jednolitej i ogólnie przyjętej
definicji pojęcia17. (...) Aby więc uniknąć terminologicznych
dyskusji i nieporozumień nie będę używał
w tej książce terminu „mechanizm gospodarczy”.
Model. Polscy ekonomiści rozpatrując metody
zarządzania gospodarką, używali terminu „model” w tym samym znaczeniu, w jakim
ich węgierscy koledzy stosowali termin „mechanizm gospodarczy”18.
(na przykład mówili oni o „scentralizowanym” i „zdecentralizowanym” mode3lu
gospodarki). Termin ten jest chyba jeszcze bardziej niezręczny niż jego
węgierski odpowiednik. Wszystkie inne nauki, włączając ekonomię, używają
terminu model w zupełnie innym znaczeniu. Będzie on więc tu pomijany (w
znaczeniu nadawanym mu w polskich dyskusjach).
Regulacja.
W terminologii dyskusji nad reformą węgierskiego systemu zarządzania gospodarką
określenie to jest używane wyłącznie w odniesieniu do działalności centralnych
rządowych organizacji, które regulują życie gospodarcze kraju. W większości gałęzi nauki i we wszystkich
częściach świata terminologia dotycząca znaczenia terminu „regulacja” jest luźna i sprzeczna. Tutaj będziemy
naśladować terminologię cybernetyki. (...)
Siły
wytwórcze i stosunki produkcji.
Użyte w tej książce pojęcia „sfery realnej” i „sfery regulacji” są bez
wątpienia reminiscencją wprowadzonych przez K. Marksa terminów „siły wytwórcze”
i „stosunki produkcji”. Marks nie dał wyczerpujących definicji tych pojęć.
Przez wielokrotne ich użycie starał się on raczej wywołać odpowiednie
skojarzenia w umyśle czytelnika. (...)
Formacja
społeczno-ekonomiczna i system społeczno-polityczny. Terminy te są w
politycznej i ekonomicznej literaturze krajów socjalistycznych używane głównie
dla rozróżnienia między „socjalistycznym” i „kapitalistycznym systemem
gospodarczym”. (...)
4.12.
Porównanie
......... 88
Porównanie „ogólnego modelu”
opisanego w tym rozdziale z modelami teorii równowagi ogólnej nie będzie
całkiem „fair”. Modele równowagi ogólnej są modelami szczególnymi. Ich autorzy
ujęli matematycznie funkcje, uporządkowania i zbiory , które wchodzą w skład
modelu. Natomiast model opisany w punktach 4.2. do 4.9., nie został zupełnie
skonkretyzowany. Jak wspomniano poprzednio, tworzy on tylko schemat do
wypełnienia, szkielet pojęć pozbawiony mięśni i krwi konkretyzacji. Dlatego nie
można obecnie uważać za cnotę, że zawiera on mniej ograniczeń, ponieważ, jak
dotąd, nie można wyprowadzić twierdzeń i teoretycznych tez z jego bardziej
ogólnych założeń. (...)
5. Struktura informacji ......... 91
W dwóch następnych rozdziałach szczegółowo
rozpatrzymy zależności między organizacjami i jednostkami oraz występujące
między nimi przepływy. Nie będziemy koncentrować naszej uwagi na działalności
prowadzonej wewnątrz poszczególnych organizacji i należących do nich jednostek,
lecz zbadamy te kwestie w dalszych rozdziałach.
W rozdziale 4 przepływy między
organizacjami zostały zakwalifikowane do dwóch głównych kategorii – przepływów
produktów i informacji. Co się tyczy opisów i analizy przepływu produktów,
nasza dyscyplina jest poważnie zaawansowana. Mniej zadawalające są wyniki w opisie
i analizie przepływów informacji; tu ekonomia ma wielki dług do spłacenia.
5.1.
Trzy główne klasy przepływów informacji .........
91
Ogólny opis przepływów informacji i zawartości pamięci
organizacji wymaga przede wszystkim sklasyfikowania typów informacji. W każdym
systemie gospodarczym między jednostkami przepływa olbrzymia liczba informacji,
wielka też jest liczba jej typów. Aby je rozpatrzyć, trzeba zastosować różne
kryteria klasyfikacyjne.
Choć wprowadzimy ściśle określone
sposoby klasyfikacji i szereg nowych, związanych z tym pojęć, pragnęlibyśmy
jednak uniknąć wrażenia, że jest to jedyny możliwy sposób klasyfikacji. Problem
ten wymaga dalszych empirycznych i teoretycznych badań. Dlatego punkty 5.1 –
5.5 należy traktować jako wstępne przybliżenie do klasyfikacji bardziej
ścisłej.
Przede wszystkim informacja może być
zakwalifikowana do trzech wielkich kategorii:
1)
przepływy pieniądza,
2)
informacja cenowa,
3)
informacja niecenowa.
Organiczne włączanie teorii
pieniądza w aparaturę pojęciową tej książki jest wielkim zadaniem i wykracza
poza ramy mojej pracy. Aby umożliwić dalsze odwoływanie się, w książce nie
próbuję dać nic więcej poza prostą definicją.
Definicja 5.1. Przepływ pieniądza jest szczególną klasą przepływu
informacji. Transfer pieniądza jest przekazaniem siły nabywczej. (...)
Definicja 5.2*.
Klasyfikacja informacji innej niż przepływy pieniężne: w przypadku informacji cenowej wartość liczbowa zmiennej informacyjnej
mierzona jest w jednostkach pieniężnych. Wszelkie inne typy informacji nazwiemy
informacją niecenową.
(...)
5.2
Dalsza klasyfikacja przepływów informacji .........
94
Po podzieleniu typów informacji na
trzy kategorie wymienione w punkcie 5.1., a w tym przepływów informacji i
zawartości pamięci organizacji, wprowadzimy pewne dalsze kryteria
klasyfikacyjne.
Kryterium klasyfikacyjne: odbicie bezpośrednie a odbicie pośrednie. Każda pojedyncza informacja
odzwierciedla jakieś zadanie, zjawisko lub proces. Z tego punktu widzenia można
wyróżnić dwie grupy informacji.
Definicja 5.3. Odbicie bezpośrednie
opisuje pewne zdarzenie lub proces sfery realnej. Odbicie pośrednie (lub
przeniesione) opisuje pewne zdarzenie lub proces
regulacji.
Kryterium klasyfikacyjne: nadawca.
(...)
Kryterium klasyfikacyjne: odroczenie.
(...)
Kryterium klasyfikacyjne: doskonałość. (...)
5.3.
Złożoność struktury przepływów informacji .........
96
Działanie każdego systemu charakteryzuje określona
struktura informacyjna. Można ją opisać z wykorzystaniem kryteriów wyliczonych
w poprzednim paragrafie.
Definicja 5.8*. Pojęcia prostej i złożonej
struktury informacyjnej przedstawia tablica 5.1.
(...)
Reasumując można stwierdzić:
Twierdzenie 5.1. W każdym
rzeczywiście istniejącym systemie gospodarczym struktura informacyjna jest
złożona. Historycznie złożoność struktury informacyjnej rośnie z rozwojem
procesów realnych. Ilość informacji związanej z tym samym zdarzeniem płynącej
równocześnie i kolejno z upływem czasu ciągle rośnie. Innymi słowy, strumień
informacji poszerza się.
(...)
Twierdzenie 5.2. Złożoność kwestii do decyzji, niepewność, stosunkowa
niewiarygodność informacji oraz rosnące ryzyko podejmowania ważnych decyzji w
warunkach niepewności prowadzi do informacji wielokanałowej i do mnożenia
zbieranej informacji. Różnorodne informacje, częściowo cenowe a częściowo o charakterze niecenowym,
dotyczące tego samego zdarzenia realnego, otrzymywane są z różnych miejsc, w
różnym czasie i z różnym stopniem doskonałości.*
(...)
* Temat aż prosił się do
analitycznego rozwinięcia konkretyzacyjnego. O niedostatkach informacji (i
zarządzania), szczególnie ekonomicznej,
wiedziało bardzo wiele osób, ale konkretne mechanizmy, w ich wzajemnym
powiązaniu przyczynowo-skutkowym, chyba były
znane tylko wycinkowo i to nielicznym. Próby tłumaczenia: „Mówił dziad
do obrazu...”. Szkoda. Były szanse postawienia gospodarki na wyższym poziomie.
Anonimus
5.4.
Złożona struktura informacji cenowej .........
102
Miejsce cen w strukturze
informacyjnej musi być – choć pokrótce – rozpatrzone osobno. Nie mieści się w
ramach tej książki podjęcie opracowania pełnej teorii cen, przede wszystkim
dlatego, że jest dostępny4 tylko niewielki materiał empiryczny.
Ograniczę się więc do krótkiego zarysowania sposobu, w jaki ceny mogą być
wbudowane we wprowadzoną tu aparaturę pojęciową.
(...)
5.5.
Podsystemy regulacyjne .........
105
Jest celowe przejrzenie struktury
przepływów informacyjnych z jednego jeszcze punktu widzenia. W ramach ogólnego
przepływu informacji w systemie gospodarczym mogą być wyraźnie wydzielone
przepływy informacji różnych podsystemów
regulacyjnych. Najbardziej charakterystycznymi
podsystemami są:
1.
Rynek: podsystem bezpośrednio regulujący zakup i sprzedaż oraz
transakcje dotyczące produktów.
2.
Podsystem monetarny i kredytowy.
3.
Podsystem planowania gospodarki narodowej.
4.
Podsystem informacji o postępie technicznym i naukowym.
5.
Podsystem alokacji siły roboczej.
Pięć wymienionych podsystemów nie
jest wzajemnie od siebie niezależnych. (...)
Rozpatrzmy po kolei wymienione wyżej
podsystemy.
(...)
5.6.
Porównanie .........
109
Zwróćmy teraz naszą uwagę na teorię
równowagi ogólnej, którą w zarysie omówiliśmy w paragrafie 5.4.
Teoria ta zakłada, że system
gospodarczy może funkcjonować z prostą strukturą informacyjną.
Rozpatrzmy strukturę informacyjną
teorii równowagi ogólnej.
Informacyjny sposób opisu: wyłącznie
cenowy. Ceny dostarczają wystarczających informacji do podejmowania decyzji.
Nie ma informacji nie cenowej. Całkowicie pomija się odrębną rolę przepływów
pieniężnych.
Sposób odbicia: bezpośredni. Każdy
wytwórca i konsument obserwuje bezpośrednio faktyczne ceny. Ceny te
bezpośrednio odbijają procesy realne. Brak organizacji przekazujących
informacje.
Nadawcy: jedynym nadawcą cen jest
anonimowy i zatomizowany rynek. Jednokanałowy przepływ informacji. Brak
równoległych kanałów informacyjnych.
Czas informacji: jednofazowy. W
pierwotnych modelach równowagi ogólnej informacja płynie równocześnie z
działaniami realnymi8.
Szczegółowość informacji: informacja
jest pierwszego stopnia doskonałości. W zdecentralizowanym systemie
podejmowania decyzji każdy decyduje o realnych nakładach i wynikach z daną
znajomością faktycznych cen rynkowych.
Z pięciu opisanych w paragrafie 5.5
podsystemów przepływów informacji w modelu ogólnym równowagi ogólnej występuje
tylko jeden – rynek. Pozostałe są całkowicie pominięte.
Jako teoria opisująca i wyjaśniająca strukturę informacyjną teoria
równowagi ogólnej jest nie do przyjęcia.
(...)
6. Regulacja wieloszczeblowa ......... 113
6.1.
Typy podporządkowania i zwierzchnictwa ......... 113
...
6.2.
Ogólne pojęcia powiązań pionowych i poziomych
......... 117
...
6.3.
Jeszcze raz o przepływie informacji ......... 121
...
6.4.
Rzeczywiście istniejące systemy wieloszczeblowe
......... 121
...
6.5.
Porównanie .........
124
...
7. Konflikt i kompromis wewnątrz instytucji ......... 128
7.1.
Pojęcie instytucji .........
128
...
7.2. Organizacje
funkcjonalne przedsiębiorstwa wytwórczego ......... 129
...
7.3.
Wieloraki charakter motywacji .........
131
...
7.4.
Konflikty i kompromisy .........
132
..
7.5.
Dopuszczalny kompromis .........
136
...
7.6.
Porównanie .........
138
...
7.7.
Rekapitulacja: mikrostruktura .........
139
...
8. Proces podejmowania decyzji ......... 142
8.1.
Decyzja: elementarny proces podejmowania decyzji
......... 142
...
8.2.
Możliwe decyzje alternatywne .........
144
...
8.3.
Zbiory alternatyw .........
148
...
8.4.
Wybór decyzji .........
153
...
8.5.
Przykład planowania gospodarki narodowej .........
154
...
8.6.
Porównanie .........
156
...
9. Algorytmy decyzyjne ......... 159
9.1.
Ogólne pojęcie algorytmu decyzyjnego ......... 159
...
9.2.
Reguły formalne a zwyczajowe .........
162
...
9.3. Standardowy
a podstawowy proces podejmowania decyzji ......... 163
...
10. Preferencje, funkcje użyteczności i
racjonalność. Przegląd ......... 170
10.1.
Pojęcie instytucji .........
170
...
10.2.
Interpretacja dynamiczna a interpretacja statyczna .........
173
...
10.3.
Ujawnione preferencje .........
174
...
10.4.
Decyzje powtarzalne a niepowtarzalne i decyzje porównywalne a
nieporównywalne .........
178
..
10.5.
Decyzja deterministyczna a niepewność ......... 180
...
10.6.
Teoria opisowo-wyjaśniająca a teoria normatywna
......... 181
...
10.7.
Dziedziny zastosowania: konsument, przedsiębiorstwo, rząd
......... 182
...
11. Preferencje, funkcja użyteczności,
racjonalność. Krytyka1 ......... 185
(...)
12. Poziom aspiracji, intensywność ......... 211
(...)
13. Autonomiczne funkcjonowanie systemu ......... 238
(...)
14. Przystosowanie i selekcja ......... 254
(...)
15. Klasyfikacja i agregacja ......... 273
(...)
16. Ogólna charakterystyka działania systemów
gospodarczych ......... 282
16.1. Dezyderaty .........
282
Skończyliśmy zestawianie podstawowego „słownika”, potrzebnego do opisania
systemów gospodarczych w ramach naszej struktury pojęciowej. Pozostaje dalszy
problem: w jaki sposób oceniać działanie systemów gospodarczych.
Definicja
16.1. Te ogólne cechy, działania, które wywierają zasadniczy wpływ na
żyjących w systemie, nazwiemy dezyderatami
systemu gospodarczego1.
Pierwsza grupa dezyderatów: realny
wzrost systemu gospodarczego. (...)
Druga grupa dezyderatów: postęp techniczny. (...)
Trzecia grupa dezyderatów:
przystosowanie własności systemu. (...)
Czwarta grupa dezyderatów:
selekcyjne własności systemu. (...)
Piąta grupa dezyderatów: podział dochodu i zatrudnienie. (...)
Szósta grupa dezyderatów: rozwój
kulturalny i społeczny. (...)
Siódma grupa dezyderatów: decyzje,
własność, władza.
Inna grupa dezyderatów wiąże się ze
społecznym i klasowym charakterem sfer decyzji.
16.2. Sprawność
systemu .........
286
Podstawą porównania jest spełnienie dezyderatów wymienionych w paragrafie
16.1.
Pierwszy trudny problem, pojawiający
się przy dokonywaniu takiego porównania, to problem mierzenia. (...)
16.3. Porównanie systemów .........
288
Nadanie, z odpowiednią obiektywnością, wartości wektorowi sprawności di(T) należy do problematyki
nauk opisujących rzeczywistość, wolnych od sądów wartościujących. Badacz musi,
w sposób nieuprzedzony, bezstronnie i możliwie najkompletniej sporządzić listę
dezyderatów, jak również opracować wskaźniki liczbowe i dokonać uszeregowania
odpowiednio mierzącego realizację dezyderatów.
(...)
16.4. Pytania stawiane przez teorię równowagi ogólnej
.........
289
Powróćmy teraz do zjawisk, którymi zajmuje się szkoła równowagi ogólnej.
Jak wyjaśnialiśmy w paragrafie 3.4., są to następujące zjawiska:
-
Równowaga między produkcją i konsumpcją i stabilność równowagi,
-
Optymalizacja pozycji producentów i konsumentów określona zgodnie z ich
skalami preferencji.
Obydwa zjawiska należą do sfery
trzeciej grupy dezyderatów, tj. do ocen przystosowawczych własności systemu.
Nie wyczerpują one nawet trzeciej grupy. Fakt ten jest już oczywisty po przeprowadzonej wyżej dyskusji nad
procesami przystosowawczymi. Dalsze krytyczne uwagi będą zawarte w trzeciej
części książki.
Tutaj natomiast chcemy wykazać, że
szkoła równowagi ogólnej nie postawiła
żadnego z zasadniczych pytań odnoszących się do innych grup dezyderatów.
Przyjmijmy przez moment teorie równowagi ogólnej jako teorie
normatywne. Zapomnijmy o fakcie, iż w rzeczywistości oferują one rady, których
nie można zastosować, i załóżmy, że istnieje kraj, gdzie są realizowane
wszystkie hipotezy szkoły równowagi ogólnej, co znaczy, że gospodarka jest – w
teoretycznym sensie – w stanie równowagi i optimum paretowskiego.
Mimo to system może funkcjonować źle; jego realne procesy mogą nie wykazać
rozwoju lub nawet mogą być w stanie stagnacji technicznej; przystosowanie się
może być zbyt kosztowne, nadwrażliwe i silnie falujące; selekcja organizacji i
jednostek może być niedoskonała; podział dochodu może być niesprawiedliwy lub może
prowadzić do ograniczania inwestycji; może występować niepełne zatrudnienie;
stosunki polityczne i układ władzy mogą być antydemokratyczne, a stosunki
własności – eksploatatorskie. Może być również odwrotnie. System może się
rozwijać prawidłowo z różnych punktów widzenia: może być gwałtowny,
wszechstronny wzrost, dostateczny postęp techniczny, przystosowanie się
szybkie, elastyczne i tanie, polityczne, społeczne i kulturalne dezyderaty
należące do grup 3 – 7 mogą być pomyślnie realizowane, gdy równocześnie nie
zostają spełnione warunki równowagi i optymalizacji.
Sumując: pytania stawiane przez szkołę równowagi ogólnej są jednostronne
i mają wąski zakres.
Gdy poddać te krytyczne uwagi
dyskusji ekonomistów-matematyków przytaczają oni zawsze następujący
argument: „jeśli nacisk położymy nie na
problemy równowagi i optymalizacji, to nie będziemy mieli pytań, które
można by sformułował tak, ażeby teoria
mogła dać na nie odpowiedź...”. W moim przekonaniu jest bardzo wiele problemów
dających się sformułować precyzyjnie i ciągle oczekujących odpowiedzi. W
związku z systemem E traktowanym jako
całość można podnieść następujący fundamentalny problem.
Sprawność systemu E w ciągu historycznego okresu T = [t0, t1] może
być mierzona sprawnością d (T). Zależy ona od charakterystyki systemu: od organizacji, z których jest on
złożony, produktów jakie wytwarza, typów informacji, jakie wykorzystuje i od
wyników funkcji reakcji. Dalej, zależy ona od stanu początkowego systemu:
zasobu produktów i zawartości pamięci.
(...)
Fundamentalnym problemem teorii
systemów gospodarczych jest określenie przedstawionej wyżej zależności dla
różnych systemów E1,...,Es.
Pełne rozwiązanie tego
fundamentalnego problemu jest ogromnym zadaniem, które wymaga wspólnego wysiłku
wielu pokoleń ekonomistów. Na razie można osiągnąć odpowiedzi częściowe.
W trzeciej części książki usiłujemy
wykazać, że każdy składnik zależności
16.2 może być przedstawiony w sposób formalny. Zależność 16.2 może być
zatem analizowana za pomocą modeli dedukcyjnych i eksperymentów myślowych.
W trzeciej części książki zajmiemy
się jednym „segmentem” tego szerokiego zakresu problemów – rynkiem i procesami
kupowania i sprzedawania.
(...)
Część III
Ciśnienie i ssanie na rynku
17. Rynek
......... 293
17.1. Sformułowanie
problemu .........
293
„Rynek” należy do pojęć najczęściej używanych przez
ekonomistów. Mimo to po bliższym rozpatrzeniu okazuje się, że każdy inaczej
interpretuje to pojęcie, że wywołuje ono wiele dość niesprecyzowanych
skojarzeń.
Zgodnie z często spotykaną
interpretacją rynek jest czarną skrzynką. Jej wejściami są: popyt, podaż,
ceny; jej wyjściami są porozumienia
między sprzedawcami i nabywcami i realizacja tych porozumień. Ale interpretacja
nie wyjaśnia, co się dzieje na rynku, wewnątrz czarnej skrzynki.
17.2. Elementarny proces negocjowania .........
294
Spróbujmy zbadać „czarną skrzynkę” rynku. Będziemy mówić o „sprzedawcy” i
„nabywcy”. Każda z tych stron tworzy organizację. Znaczy to, że kiedy przedsiębiorstwo
(instytucja złożona z kilku organizacji) pragnie sprzedawać – jedna z jego
funkcjonalnych organizacji, tj. dział sprzedaży, działa jako sprzedawca.
Sytuacja jest analogiczna, kiedy przedsiębiorstwo jest nabywcą... Na pewnych rynkach w roli nabywców występują
gospodarstwa domowe.
(...)
17.3. Definicje rynku .........
299
Jak wspomnieliśmy poprzednio, pojęcie
„rynek” bez przymiotnika stosowane jest w tej książce wyłącznie do opisania
rynku towarów. Nasza definicja rynku jest w zasadzie najbliższa popularnym
skojarzeniom, wywoływanym przez to pojęcie.
(...)
17.4. Informacyjna struktura rynku .........
300
Rynek jest tylko jednym z podsystemów regulacji. Istnieją ponadto i
działają inne podsystemy (np. finansowy, kredytowy, system planowania
gospodarki, system dystrybucji siły roboczej itp.). Naszą uwagę skoncentrujemy
jednak na rynku i sprawdzimy, czy charakteryzuje się on prostą czy złożoną
strukturą informacyjną5.
(...)
17.5. Porównanie .........
301
Powyższa analiza sprawia, że błędność szeregu podstawowych założeń szkoły
równowagi ogólnej staje się bardziej oczywista.
Dziesiąte podstawowe
założenie szkoły równowagi ogólnej postuluje informację cenową i – ogólnie –
prostotę struktury informacyjnej. W rozdziale piątym wykazaliśmy już złożoność
struktury informacyjnej, a w rozdziale trzynastym znaczenie sygnałów o
zapasach. Obecnie zaś zajmujemy się szczegółowo wymianą informacji między
sprzedawcą i nabywcą (odbywającą się w formie ofert i kontrofert).
(...)
18. Popyt i podaż. Zamiar zakupu i zamiar
sprzedaży ......... 303
18.1. Twierdzenia obiegowe .........
303
Szkoła równowagi ogólnej reprezentuje następujące poglądy na temat popytu
i podaży:
1. Równowaga zachodzi wtedy, kiedy podaż
jest równa popytowi lub co najmniej popyt nie przewyższa podaży.
2. Równowaga jest pożądanym stanem
gospodarki.
3. Gdy gospodarka jest w stanie
równowagi ogólnej, wykorzystane są wszystkie zasoby z dodatnią produkcyjnością
krańcową.
4. Jeżeli zasób czynnika wytwórczego nie
jest w pełni wykorzystywany, jego renta jest zerowa.
5. W zasadzie każdy produkt ma dodatnią
cenę; jeżeli jakiś produkt jest w nadmiarze, jego cena staje się zerowa, w tym
samym czasie pojawiają się jednak siły, które przyczyniają się do likwidacji
tego nadmiaru.
Sumując pięć powyższych poglądów :
6. Cena równowagi oczyszcza rynek,
uwalnia go od nadwyżek. Poglądy te są tak szeroko rozpowszechnione, że można je
uznać za truizmy. Były one traktowane jako truizmy, zanim jeszcze powstała
nowoczesna zmatematyzowana teoria równowagi, której zadaniem stało się ujęcie
tych poglądów w dokładny sformalizowany model.
W słynnej bajce Andersena wszyscy,
oprócz samego króla, wiedzieli, że król jest nagi. Potrzebna była jednak naiwna
szczerość dziecka dla głośnego wypowiedzenia prawdy.
Sądzimy, że nadszedł czas, aby mówić
otwarcie również w teorii ekonomii. Zwłaszcza, że w gruncie rzeczy każdy wie,
że sześć powyższych truizmów jest po
prostu nieprawdziwych.
Gospodarka nigdy nie jest w stanie
równowagi. Zawsze są „nadwyżki”. Na szczęście rynek nigdy nie jest
„oczyszczony”. Prawidłowo działający rynek jest zawsze pełen towarów, zarówno
rano, jak i wieczorem, zarówno przed, jak i po sezonie. Zawsze są zasoby
produktów i czynników wytwórczych (takich jak siła robocza i moce produkcyjne).
I jakkolwiek, poza niewielką liczbą przypadków szczególnych, podaż nigdy nie
jest równa popytowi, nie ma produktów z ceną zerową, jak też nie ma zasobów
przynoszących zerowy dochód.
Istnieje więc wyraźny kontrast
między „teoretycznymi „ twierdzeniami, które stały się truizmami, a
rzeczywistością.
Problemy te będą rozważane w rozdziałach 18-23. W tym rozdziale przedstawimy jedynie
definicje.
18.2. Rozróżnienie procesów regulacyjnych i
realnych .........
304
Wątpliwości na temat teorii równowagi ogólnej rozpoczynają się od
niejasności samych pojęć. W każdej pracy stosuje się pojęcie „podaż”. Jest ono
albo nie zdefiniowane, albo też definicja jest nie do przyjęcia.
Szkoła równowagi ogólnej utożsamia
zazwyczaj po prostu podaż z produkcją1.
Przypomnijmy
piąte podstawowe założenie szkoły równowagi ogólnej, która przyjmuje, że nie ma
czasowego odstępu ani ilościowej różnicy między zamierzonym zakupem i sprzedażą
a faktycznym zakupem i sprzedażą,
produkcją i konsumpcją.
W ten sposób
pojęcia, które powinny być ostro i wyraźnie rozgraniczone, są w teorii systemów
gospodarczych połączone i pomieszane.
Przede wszystkim należy rozróżnić –
w duchu metody opisu dualistycznego – zjawiska sfery regulacji i sfery realnej.
(...)
19. Ciśnienie i ssanie ......... 317
19.1. „Dobra deficytowe” ......... 317
...
19.2. Przymusowa korekta zamiaru kupna ......... 321
...
19.3. Napięcie aspiracji nabywcy ......... 322
...
19.4. Sprzedawca w sytuacji
braków ......... 328
...
19.5. Sprzedawca w kolejce ......... 329
...
19.6. Ogólne definicje i twierdzenia ......... 332
...
19.7. Problem obserwacji i pomiaru ......... 337
...
19.8. Funkcje popytu i podaży ......... 339
...
19.9. Porównanie ......... 341
...
19.10. Ekonomiczno-historyczne punkty wyjścia ......... 342
...
20. Wolumen i jakość ......... 345
20.1. Samochody i tekstylia ......... 345
...
20.2. Wzrost wolumenu ......... 348
...
20.3. Pojęcie jakości ......... 353
...
20.4. Rewolucjonizujące nowe
produkty ......... 355
...
20.5. Stopniowe doskonalenie
produktu ......... 365
...
20.6. Doganianie standardu
światowego ......... 367
...
20.7. Niezawodność jakości ......... 368
...
20.8. Działalność F i
działalność Q ......... 370
...
20.9. Porównanie ......... 371
...
21. Konsekwencje nierównowagi ......... 374
W rozdziale 20 wyjaśniliśmy najważniejsze pojęcia odnoszące
się do powiększania wolumenu i podnoszenia jakości. Teraz, znając już te
pojęcia, kontynuujemy wątek myśli z rozdziałów 17 – 19, tj. rozważania nad
działaniem rynku. W niniejszym rozdziale rozważamy, w jaki sposób ciśnienie lub
ssanie wpływa na wyniki systemu gospodarczego1.
21.1. Wolumen i nakłady ......... 374
...
21.2. Jakość ......... 376
...
21.3. Relatywna siła i konkurencja ......... 383
...
21.4. Przystosowanie ......... 386
...
21.5. Selekcja i koncentracja ......... 388
...
21.6. Powiązania informacyjne
między sprzedawcą i nabywcą
......... 393
...
21.7. Przegląd konsekwencji –
kontrtendencje ......... 395
...
21.8. Napięcie ......... 397
...
21.9. Intensywność ......... 398
...
21.10. Ujęcie normatywne ......... 403
...
21.11. Porównanie ......... 404
...
22. Reprodukcja napięć ......... 409
22.1. Zakres problemu ......... 409
...
22.2. Ssanie: zamiary konsumentów ......... 411
...
22.3. Ssanie: „napięte” plany produkcyjne,
dysproporcje strukturalne
......... 413
...
22.4. Ssanie: inwestycje ......... 414
...
22.5. Ssanie: analiza łączna ......... 417
...
22.6. Reprodukcja ciśnienia ......... 420
...
22.7. Przejście od ciśnienia do
ssania i na odwrót
......... 424
...
22.8. Dygresja: węgierska reforma zarządzania gospodarką ......... 427
Jak powiedzieliśmy we wstępie do tej książki, na Węgrzech w 1968 r.
została przeprowadzona gruntowna reforma administracji i kierowania gospodarką6.
Prawo do podejmowania decyzji zostało w znacznym zakresie oddelegowane
przedsiębiorstwom. Została dokonana częściowa decentralizacja w zakresie
ustalania cen i kierowania inwestycjami. Przedsiębiorstwom przyznano niemal w
pełni prawo do podejmowania decyzji prawie wyłącznie krótkookresowych,
dotyczących produkcji i nakładów.
Przedsiębiorstwa (głównie ich kierownictwa) stały się bardziej
zainteresowane w powiększaniu zysków.
Przed reformą panowało w węgierskiej
gospodarce ssanie. Co prawda nie było ono na wszystkich polach jednakowo silne,
ale ogólnie biorąc ssanie dominowało, a ciśnienie należało do wyjątków. W tym
zakresie reforma nie przyniosła niemal żadnych zmian. Dokonano jednak pewnej
realokacji czynników wytwórczych. Na niektórych odcinkach (prawdopodobnie w
przemyśle spożywczym i w niektórych gałęziach przemysłu lekkiego) zmienił się
układ sił i ukształtowało się ciśnienie (lub co najmniej ssanie stało się
słabsze). Ciągle jednak jest prawdą, że jeszcze dzisiaj dominuje ssanie. W
ważniejszych gałęziach, takich jak rynek mięsa, samochodów, mebli i mieszkań
oraz rynek dóbr inwestycyjnych dają się odczuć silne napięcia wywołane ssaniem.
W ten sposób wytworzyła się niejasna
sytuacja. Częściowa decentralizacja prawa do podejmowania decyzji i zwiększenie
zainteresowania zyskownością nie stworzyły dostatecznych bodźców do zmian
technicznych czy do bardziej elastycznego dostosowywania się do potrzeb
nabywców, ponieważ ciągle panuje rynek sprzedawcy, a nie odwrotnie. (...)
Popatrzmy zupełnie szczerze i otwarcie na niektóre podstawowe idee reformy
węgierskiej, które nie są zazwyczaj publicznie dyskutowane, chociaż każdy jest
ich świadomy. Niektórzy węgierscy
ekonomiści i kierownicy gospodarki rozumują w sposób następujący: „rozwinięte
kraje kapitalistyczne osiągnęły bardzo znaczne rezultaty w rozwoju technicznym, w podnoszeniu jakości
produktów, w szybkim uwzględnianiu popytu nabywców, w elastycznym
przystosowaniu się. Dlatego zapożyczmy
pewne istotne instytucjonalne cechy nowoczesnej gospodarki kapitalistycznej –
większą decentralizację decyzji, większą swobodę kształtowania cen, bodźce
związane z zyskiem – nie wyrzekając się fundamentalnych cech naszego systemu:
socjalistycznych stosunków własności, planowania i centralnego
kierowania”.
Ale w tej postaci idea ta jest tylko
w połowie prawdziwa. Wszystkie rezultaty osiągnięte przez nowoczesną gospodarkę
kapitalistyczną w zakresie postępu technicznego, w podnoszeniu jakości można
tylko częściowo wytłumaczyć decentralizacją decyzji i motywem zysku. Istnienie
stanu ciśnienia jest wytłumaczeniem co najmniej równej jeśli nie wyższej rangi.
Dlatego jeśli Węgry przyjmują wymienione wyżej zmiany instytucjonalne, ale
pozostają w stanie ssania, oczekiwane korzystne zmiany albo się nie pojawią,
albo wystąpią w małym tylko zakresie.
Można by w
tym miejscu zrobić nieco żartobliwą uwagę, że niektórzy ekonomiści
przygotowujący reformę gospodarki węgierskiej stali się ofiarami swego zaufania
do szkoły równowagi ogólnej. Prawdziwe życie gospodarcze kapitalizmu nie
przywiązuje wielkiego znaczenia do tego, czego uczą na uniwersytetach pod
nagłówkiem „teoria równowagi ogólnej”. W rzeczywistości znajdujemy tam wysoce
skoncentrowaną gospodarkę, w której mało jest śladów zatomizowanej,
samoregulującej, doskonałej konkurencji; gospodarstwa kapitalistyczne działają
raczej przy złożonej strukturze informacyjnej, pod wpływem złożonej motywacji i
różnorodnej interwencji państwa.
Jej sukcesy gospodarcze należy przypisać, przynajmniej częściowo,
trwałemu stanowi ciśnienia. Jeśli jednak gospodarstwa kapitalistyczne nie
funkcjonują zgodnie z twierdzeniami szkoły równowagi ogólnej, pewna grupa
ekonomistów-reformatorów w krajach socjalistycznych została przez te szkole
nabrana. Praktycy
w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu czy Amsterdamie nie biorą tak poważnie poglądów
o wyłącznej maksymalizacji zysku, o
rynkowym mechanizmie cen, o „niewidzialnej ręce” kierującej procesami
gospodarczymi, jak czynią to niektórzy ekonomiści w Budapeszcie. Ekonomiści-reformatorzy
nie znają dokładnie matematycznych modeli szkoły równowagi ogólnej ze
wszystkimi drobnymi detalami. Ale
dotarły do ich umysłów podstawowe poglądy tej szkoły, jej „propozycje”. Wyrosły złudzenia, że częściowa
decentralizacja zakresu decyzji, bodźce nawiązujące do zysku i bardziej
swobodny ruch cen – połączony z planowaniem socjalistycznym i kierowaniem przez
państwo – wystarcza do zapewnienia
sprawności gospodarowania.
Naszym zdaniem są one rzeczywiście konieczne, ale nie wystarczające.
Nieodzownym warunkiem sprawności, postępu technicznego, podnoszenia
jakości i bardziej elastycznego przystosowania jest pewien stopień ciśnienia,
nie nadmiernie silnego, ale odczuwalnego. Szkoła równowagi ogólnej milczy na
ten temat i wszyscy ci, którzy zbyt serio potraktowali nauki tej szkoły, stali
się ofiarami tej powściągliwości.
Wszystko co powiedzieliśmy nie jest
krytyką podjętych dotychczas przedsięwzięć reformy. W naszym przekonaniu
reformy były zasadniczo słuszne, potrzebne i powinny być utrzymane. Ażeby
produkcja była bardziej efektywna, żeby rozwój przedsiębiorstw bardziej zależał od ich własnych rezultatów i
żeby wzrastało zainteresowanie przedsiębiorstw przystosowaniem się i obniżką
kosztów, potrzebna jest dalsza kontynuacja reformy. Pragniemy jedynie
podkreślić, że prędzej czy później
reformy muszą zostać uzupełnione zmianą stosunku sił na rynku. Nie jest celem tej książki określanie, kiedy
i w jakim tempie można to przeprowadzić.
Właśnie dlatego, że wymaga to szerokiego przygotowania i prawdopodobnie
znacznego poświęcenia, przejście musi zostać starannie opracowane z wyważeniem
wszystkich społecznych, politycznych i gospodarczych konsekwencji. Niemądre
byłoby niecierpliwe naleganie na zmianę.
Jednak obowiązani jesteśmy do naświetlenia, z teoretycznego punktu
widzenia, rezultatów takiej zmiany, przejścia do ciśnienia wraz z naświetleniem
konsekwencji pozostania w stanie trwałego ssania.
22.9. Porównanie: nadwyżkowa podaż i nadwyżkowy
popyt .........
430
Mógłby ktoś powiedzieć, czy rzeczywiście było pożyteczne wprowadzenie w
poprzednich rozdziałach (rozdziały 17 – 22) nowego pojęcia – ciśnienie. Czy nie
byłoby prościej powiedzieć, że ciśnienie nie jest niczym innym jak tym, co
szkoła równowagi ogólnej i ściśle z nią związana neoklasyczna teoria cen nazywa
„nadwyżkową podażą”, podczas gdy ssanie jest tym samym, co „nadwyżkowy popyt”.
Żonglowanie samymi terminami jest mało użyteczne. Te dwie pary pojęć, ciśnie –
ssanie i nadwyżkowa podaż – nadwyżkowy popyt łączą się oczywiście ze sobą.
Istnieją jednak różne względy skłaniające nas do wprowadzenia nowych terminów.
1.
W neoklasycznej teorii cen zarówno podaż, jak i popyt są funkcjami cen. W naszym systemie zarówno
zamiar sprzedaży, jak i zamiar kupna zależą nie tylko lub niekoniecznie tylko
od cen. Chcieliśmy wprowadzić ogólnie obowiązujące pojęcia, których można użyć
zarówno przy opisywaniu centralnie zorganizowanych gospodarstwa krajów
socjalistycznych, jak i gospodarstw krajów kapitalistycznych. (...)
2.
Zazwyczaj pojęcia podaży i popytu dotyczą decyzji poprzedzających
bezpośrednio sprzedaż i kupno. W
przeciwieństwie do tego chcielibyśmy zbadać zamiary i aspiracje formułowane znacznie wcześniej.
3.
Użycie jakiegokolwiek terminu, mającego długą historię, rodzi utarte
skojarzenia poglądów. (...)
Są również inne podstawy do krytyki neoklasycznego łańcucha argumentów
związanych z pojęciem nadwyżkowej podaży.
(...)
22.10. Porównanie: makro i mikroekonomia .........
430
Inna istotna różnica ujawnia się w stosunku między makro- i
mikroekonomią. W słynnym podręczniku Samuelsona
zostało wprowadzone pojęcie – „synteza neoklasyczna”9. Samuelson rozumie
przez nie integrację mikroekonomii keynesowskiej z mikroekonomią równowagi
ogólnej, wywodzącą się od Walrasa. W naszym odczuciu nie jest to prawdziwa
synteza, jeśli makroekonomia rozważana jest w drugiej części książki Samuelsona, a mikroekonomia w części trzeciej i czwartej;
nie jest przedyskutowany ich wzajemny stosunek, organiczne związki i
współzależności.
Szkoła równowagi ogólnej stawia
sprawę w ten sposób, jak gdyby zasady zachowania w mikrogospodarce
były całkowicie niezależne od stanu sytuacji makroekomiocznej.
(...)
22.11. Program dalszych badań .........
433
Poprzednie rozdziały (17-22) zarysowały niektóre problemy dotyczące
teorii nierównowagi. Sam autor daleki jest od przekonania, że zaprezentowana
teoria jest kompletna. Powinna zostać podjęta cała seria prac badawczych,
związanych z tym tematem. Wymienimy tutaj kilka z nich.
1.
Pożyteczne byłoby bardziej szczegółowe zbadanie warunków obserwacji i pomiaru. (...)
2.
Szereg książek zajmowało się teorią giętkich cen, czyli cenami, które
same mogą regulować podaż i popyt. Jednak wciąż czeka na opracowanie teoria relatywnie mniej giętkich cen. Jest to
teoria takich cen, które regulują procesy gospodarcze wspólnie z innymi
mechanizmami regulacyjnymi i informacyjnymi.
3.
Niniejsza książka zajmuje się głównie dwoma „czystymi” przypadkami: warunkiem ogólnego
ciśnienia oraz ogólnego ssania. Charakterystyczne są również przypadki
„mieszane”... (...)
4.
Podkreślaliśmy rolę procesów inflacyjnych w kształtowaniu ciśnienia i
ssania. Jednakże rynkowa nierównowaga może występować wespół z relatywnie stabilną
walutą. Współzależność między inflacją, stabilnością waluty i permanentną
nierównowagą na rynku jest ciągle daleka od wyjaśnienia.
5.
Należy przeprowadzić dalsze badania w celu wyjaśnienia relacji między
problemami ogólnej nierównowagi, które
zostały podniesione w tej książce, a niektórymi problemami podniesionymi przez
Keynesa i jego następców, szczególnie zaś teoriami inwestycji, oszczędności i
zatrudnienia.
Jedna rzecz jest pewna ; nasza
wiedza na temat faktycznego funkcjonowania różnych systemów gospodarczych może
się w przyszłości znacznie rozszerzyć,
jeśli przeznaczymy na analizę przyczyn i konsekwencji nierównowagi przynajmniej
tyle czasu, ile w przeszłości przeznaczaliśmy na formułowanie abstrakcyjnych
warunków równowagi.
23. Rynek i planowanie ......... 435
23.1. Dwa skrajne poglądy .........
435
Ponieważ dochodzimy do końca naszych rozważań
o rynku, spróbujmy podsumować rolę rynku w funkcjonowaniu systemów
gospodarczych.
Istnieją dwa poglądy skrajne; jeden
propagujący „czystą” gospodarkę rynkową i drugi propagujący „czyste” centralne
planowanie. (...)
Jedynie
przy krańcowo dalekiej od rzeczywistości abstrakcji można udowodnić słuszność
obydwu poglądów. (...)
Alternatywa „planowanie czy rynek”
oznacza postawienie problemu w sposób niewłaściwy. Należałoby się raczej zająć
dwoma komplementarnymi podsystemami regulacji skomplikowanego i złożonego
systemu gospodarczego.
23.2. Porównanie dwóch podsystemów .........
436
W paragrafie 5.5 wprowadziliśmy
pojecie: podsystem sfery regulacji, ażeby oznaczyć stosunkowo odrębne
części sfery regulacji1;
wymieniliśmy ich ogółem pięć. Spośród tych pięciu zajmiemy się tutaj dwoma,
rynkiem i planowaniem gospodarki narodowej.
Ażeby przegląd był łatwiejszy, przedstawiamy
porównanie w formie tablicy. (...)
Tablica 23.1 porównuje przepływy informacji w obydwu podsystemach.
Obydwa podsystemy spełniają pożyteczną rolę, ale nigdy nie są w pełni
wystarczające. (...)
Wykorzystując tablicę 23.1
porównajmy teraz dwa podsystemy: rynek i planowanie gospodarki narodowej.
Rynek działa mając świeże, aktualne
informacje, ale jest krótkowzroczny. Planowanie patrzy daleko w przód, ale z
kolei jego baza danych jest wysoce niepewna, nawet przy najbardziej rozważnym
gromadzeniu danych. (...)
Planując ostrożnie można zapobiec
dysproporcjom, które na rynku wyeliminować można dopiero po fakcie, ponosząc
przy tym koszty przystosowania, wynikające z fluktuacji w procesach realnych.
Ostatecznie można wyprowadzić następujący wniosek ogólny.
Twierdzenie
23.1. Ani sam rynek, ani samo planowanie
nie mogą na zasadzie wyłączności kierować nowoczesnym złożonym systemem
gospodarczym. Każdy z nich jest regulatorem funkcjonującym w sposób nie w pełni
kompletny. Dlatego, w oparciu o zasadę wielofazowej informacji2, dla
odpowiedniego kierowania systemem, dla poprawy jego działania konieczna jest
łączna działalność obu podsystemów.
23.3. Czynniki określające połączenie rynku i planowania .........
439
Twierdzenie 23.1 jest twierdzeniem
nauki opisującej rzeczywistość; potwierdza ono istnienie historycznej tendencji
do gospodarki mieszanej. Każdy
nowoczesny system gospodarczy jest „mieszany” w tym sensie, że występują w nim
oba podsystemy.
Ale twierdzenie nie mówi nic
konkretnego o faktycznym połączeniu,
które występuje w danym systemie i które zależy od wielu czynników. W dalszym
ciągu spróbujmy pogrupować te czynniki na podstawie głównych kryteriów.
1.
Stosunki polityczne, układ władzy i stosunki własnościowe systemu. (...)
2.
Ogólna charakterystyka polityki gospodarczej, a w jej ramach polityki
powiększania wolumenu produkcji i podnoszenia stopy życiowej. (...)
3.
Ciśnienie albo ssanie. (...)
4.
„Niepodzielność”, rosnące przychody, decyzje standardowe a podstawowe3.
(...)
5.
Niepewność. (...)
6.
Efekty mierzalne za pomocą ceny i niemierzalne za pomocą ceny. (...)
Podsumujmy, to co powiedzieliśmy wyżej.
Twierdzenie 23.2. Nie istnieje jednakowe połączenie
regulacyjnych podsystemów rynku i planowania niezależnie od okresu i
możliwości. Ich relatywne wagi zależą przede wszystkim od układu władzy
politycznej i stosunków własnościowych. W dodatku, jeśli idzie o całość
systemu, wagi te pozostają pod wielkim wpływem
polityki gospodarczej (stopy wzrostu i stopy życiowej) oraz pod wpływem
ogólnego stanu rynku (ciśnienie i ssanie). W określonym systemie planowaniu
pozostawia się większą rolę w przemysłach o wysokiej centralizacji, przy
decyzjach podstawowych obarczonych większym ryzykiem i dotyczących
niepodzielnych wielkich jednostek oraz w regulowaniu działalności niezmierzalnej za pomocą cen.
Wspólną cechą wymienionych
wyżej czynników jest to, że wyrażają one okoliczności istniejące obiektywnie w
danym momencie historycznym. Jednakże działają również w gospodarce czynniki
subiektywne, oddziałujące poprzez tych, którzy kierują gospodarką. Aktualnie
rola planowania jest większa w Holandii niż w Belgii i nie można tłumaczyć tego
różnicami w sytuacji tych dwóch krajów; znacznie większe znaczenie mają
odmienne poglądy polityków holenderskich i belgijskich. Podobnie jeśli rola
rynku na Węgrzech różni się od roli rynku w Polsce, fakt ten można wytłumaczyć
nie tyle obiektywnymi różnicami między tymi dwoma systemami, ile różnicami w
poglądach formułowanych w Budapeszcie i w Warszawie.
Część IV
Retrospekcja i spojrzenie w przyszłość
24. Poprzednicy i pokrewne kierunki ......... 449
24.1. Przegląd dyskusji .........
449
W części I niniejszej
książki zaprezentowałem ogólny przegląd teorii równowagi ogólnej; w
poszczególnych rozdziałach części
II i III poddawałem
tę teorię krytyce z różnych punktów widzenia. Jak podkreśliłem w rozdziale 3,
krytyka skierowana jest przede wszystkim pod adresem modeli pochodzących z początku
lat pięćdziesiątych naszego
stulecia, z okresu odrodzenia się równowagi ogólnej, które się rozpoczęło wraz
z ukazaniem się prac Arrowa i Debreu1.
W ostatniej, czwartej części książki
będę się zajmował tym, co poprzedziło
tę erę rozwoju szkoły równowagi ogólnej i co po niej nastąpiło. Najpierw, w rozdziale 24 zajmę się historią tej teorii,
odwołując się nawet do Adama Smitha. Będę także omawiać prace niektórych jego
współczesnych.
Następnie, w rozdziale 25,
zaprezentuję przegląd dalszego rozwoju teorii równowagi ogólnej. Rozpatrzę więc
badania , których zamiarem było zreformowanie i ulepszenie teorii równowagi w
ujęciu oryginalnych modeli Arrowa-Debreu, a także
kierunki niezależne od szkoły równowagi ogólnej i inne, ustosunkowane wobec
niej krytycznie; nastawienie tych ostatnich jest podobne do przedstawionego w
tej książce.
Pragnąłbym podkreślić, że nie jest
moim zamiarem przedstawienie kompletnej historii pewnej doktryny ekonomicznej i
poświęcenie każdemu autorowi uwagi stosownie do roli, jaką istotnie odegrał.
Mój wybór jest dowolny, a kryterium tego wyboru było następujące. Wymieniam
tylko te prace, które są warte uwagi z punktu widzenia przedmiotu mojego
zainteresowania... Omawiając te prace
ograniczę komentarze do aspektów mających związek z przedmiotem moich rozważań.
Tak więc nie usiłuję ocenić całokształtu działalności autorów, którymi będę się
zajmować. W tym sensie potraktuję jednostronnie twórczość takich autorów, jak
Marks, Lange, Kantorowicz, Keynes czy Arrow – żeby wymienić tylko kilka
nazwisk. Nie piszę tu historii doktryny, lecz tylko wybieram z historii teorii
przykłady ważne dla tematu Anti-Equilibrium.
Zaprezentowawszy wreszcie w
rozdziale 25 przegląd prac „sojuszników”, kierunków i poszukiwań, które – jak
sądzę – są zbliżone do moich, w rozdziale 26 spróbuję zebrać najważniejsze
zagadnienia, jakie pozostały do zbadania.
24.2. Poprzednicy .........
450
Pierwsze matematyczne
sformułowanie teorii równowagi ogólnej dał Walras w swoich pracach
publikowanych w latach 1874 – 18772. Tak więc teoria równowagi
ogólnej liczy sobie zaledwie niecałe sto lat.
„Modernizacja” teorii równowagi
ogólnej kojarzy się z nazwiskami Arrowa, Debreu, Gale’a, Koopmansa, McKenzie, Uzawy, Walda; ich pierwsze prace
w tej dziedzinie opublikowane zostały w latach pięćdziesiątych3.
Przyjrzyjmy się najpierw okresowi
przed Walrasem.
1.
Należy zwrócić uwagę na to, jak wieloma nićmi wiąże się teoria Walrasa z
pracami angielskich klasyków, Smitha i Ricarda...
A.
Podstawowym założeniem psychologicznym angielskiej klasycznej
ekonomii jest istnienie homo oeconomicus...
B.
Klasyków interesuje przeważnie zjawisko ceny. Uważają oni cenę za jedyną
wartą analizy informację ekonomiczną...
C.
W smithowskiej koncepcji „niewidzialnej ręki”
pojawia się pogląd, jakoby rynek był „czarną skrzynką”; ona to jako taka wiąże
i harmonizuje działania wytwórców i
użytkowników.
2.
Najważniejszy z poprzedników pojawił się w osobie Gossena; wraz z nim
zaś – koncepcja funkcji użyteczności.
3.
Innym z ważnych poprzedników jest Cournot,
który pierwszy przedstawił wzajemne zależności między zjawiskami gospodarczymi
w postaci funkcji (krzywa popytu itp.) i pierwszy badał warunki równowagi.
Działalność naukowa Walrasa miała
więc charakter integrujący; zebrał on w ujednolicony system wiele koncepcji,
które pojawiły się przedtem niezależnie od siebie. Po Walrasie
rozwinięto jedynie precyzję w formułowaniu teorii.
Nowoczesna teoria równowagi jest niczym innym, jak dokładnym
matematycznym sformułowaniem smithowskiej „niewidzialnej ręki”, która harmonizuje w
optymalny sposób interesy egoistycznych jednostek. W czasach Smitha – w epoce zatomizowanej konkurencji, gdy
producenci i konsumenci powiązani byli wyłącznie przez ceny i rynki – ten opis
funkcjonowania gospodarki kapitalistycznej nie był nierealistyczny (chociaż
zarazem nie był dokładny). Trzeba było ponad stu lat, aby intuicyjne odkrycia
Smitha zostały wyrażone w bezbłędnie ścisłej formie; gdy już jednak do tego doszło, stały się one zupełnie anachroniczne. Współczesna gospodarka kapitalistyczna różni się
zasadniczo od tej z czasów Smitha, nie mówiąc już o tym, że pojawił się
socjalistyczny system gospodarczy.
To, że sformułowanie teorii
udoskonalono o wiek za późno, jest raczej przygnębiające. Miejmy nadzieję, że nasze czynione „na gorąco” sformułowania na temat
współczesnych gospodarstw kapitalistycznych i socjalistycznych otrzymają
precyzyjne sformułowania zanim upłynie wiek.
------
Na marginesie
Wg mnie, sformułowania powinny być nie tylko precyzyjne, ale także (przede wszystkim) prawdziwe, to znaczy zgodne z rzeczywistością faktyczną, a nie z
jakąś formalną lub umowną.
Zagadnienie sięga niemal samych podstaw wiedzy ekonomicznej, która, wierząc swoim „formułkom”, uparcie „zamyka oczy” na interdyscyplinarną
rzeczywistość, pełną, niezrozumiałych dla niej,
interdyscyplinarnych szczegółów (na moich stronach jest już sporo na te tematy,
choć z reguły w sposób tylko zamarkowany, bez rozwijania.).
Szkoda. Świat mógłby być lepszy już dawno. Centralne
kierowanie nie musiało być – w socjalizmie - tak niespójne. Egoizm w gospodarce
rynkowej mógł być utrzymany w ramach przyzwoitości. Jeszcze nie wszystko stracone.
Rozwiązania polityczne trzeba połączyć z rzetelną, znającą życie i
społeczeństwo, wiedzą ekonomiczną. Na to nie trzeba stu lat. W dobie Internetu,
może wystarczyć tylko pięćdziesiąt. Żartuję.
Anonimus
------
24.3. Teorie konsumpcji, produkcji i rynku .........
452
Jak już widzieliśmy,
Walras zebrał współczesne mu koncepcje na temat konsumpcji, produkcji i rynku.
Podobnie nowoczesną teorię równowagi można uznać za syntezę najbardziej
rozwiniętych postaci „teorii konsumpcji”, „teorii produkcji” i „teorii rynku”.
(...) Słabość nowoczesnych matematycznych teorii
rynku tkwi w ich podstawowych założeniach6. W nowoczesnym modelu
nadal zakłada się, że jednostki gospodarcze optymalizują, bez względu na to,
czy są to zatomizowane małe jednostki w otoczeniu doskonale konkurencyjnym, czy
oligopole lub monopole. Zakłada się dalej, że cena jest wyłącznym typem
informacji wiążącej jednostki gospodarcze.
To właśnie model doskonałej
konkurencji najlepiej pasuje do teorii równowagi, gdyż wspólnym dla obu
założeniem jest, że cena jest tworzona niezależnie od jednostek podejmujących
decyzje gospodarcze; jest im dana z zewnątrz. Jest to
jednak teoria jak najbardziej daleka od rzeczywistości
24.4. Modele socjalizmu Baronego
i Langego .........
453
Zajmijmy się bardziej
odległymi pokrewieństwami.
W roku 1908 Barone,
uczeń Pareta, badał możliwość racjonalnego
funkcjonowania centralnie zarządzanej gospodarki socjalistycznej7.
Przeprowadził dowód tej możliwości
posługując się walrasowską teorią równowagi ogólnej.
W późniejszej dyskusji wysunięto
następujący argument: nie można założyć, że państwo socjalistyczne będzie w
stanie rozwiązać miliony równań, aby zapewnić równowagę i racjonalną alokację
zasobów8. Ten jednak argument zaatakował w latach trzydziestych
Lange9. Lange wykazał, w jaki sposób gospodarka socjalistyczna może
się posługiwać procesem rynkowego tworzenia ceny dla celów centralnej
regulacji. Centralny urząd regulujący ceny powinien zastąpić zatomizowany
rynek, ustalający ceny niezależnie od decyzji przedsiębiorstw.
Podobieństwo modelu Langego do
teorii równowagi jest uderzające – firmy maksymalizujące zysk; równowaga jako
zasadniczy warunek; wyłączność
informacji cenowej.
Gdy Langego proszono, aby pomógł w
ustaleniu systemu kierowania gospodarką Polski, nigdy nie zalecał stosowania
swojego modelu z lat trzydziestych. Sam musiał dojść do przekonania, że
gospodarką nie da się kierować wyłącznie za pomocą cen równowagi.
24.5. Funkcja dobrobytu, optymalizacja w skali
ogólnospołecznej .........
454
W modelach szkoły
równowagi ogólnej każda jednostka gospodarująca
ma własny autonomiczny system preferencji; a przecież gospodarka może
osiągnąć wspólne optimum Pareta.
W oczach wielu jest to jednak
niezadawalające; woleliby oni, aby gospodarka osiągała prawdziwe optimum optimorum. W tym celu musi jednak istnieć „funkcja
dobrobytu” wyrażająca wspólne interesy społeczeństwa10. Jakkolwiek
ta koncepcja pojawiła się najpierw wśród ekonomistów zachodnich, w postaci tzw.
„ekonomii dobrobytu, pokrewne poglądy można spotkać także i w ekonomii
radzieckiej. Wielu ekonomistów-matematyków uczyniło z tej koncepcji centralny punkt swoich badań z dziedziny
teorii systemów gospodarczych11.
O problemie optymalizacji na
szczeblu gospodarki narodowej wspominałem już w tej książce kilkakrotnie (np. w
rozdziałach 11 i 23). Aby uniknąć powtórzeń, na krótko tylko powrócę do tego
problemu.
Wspólne
podstawowe założenie, ogólniejsze niż podstawowe założenia 7 i 8 szkoły
równowagi ogólnej, można sformułować, jak następuje: wszystkie jednostki podejmujące decyzje gospodarcze zachowują się w
sposób ściśle racjonalny. Innymi słowy, mają one skalę preferencji;
rozwiązują problem wartości ekstremum warunkowego; optymalizują. Założenie to
dotyczy zarówno indywidualnych konsumentów oraz przedsiębiorstwa produkcyjnego,
jak i rządu i instytucji planującej.
Nie chcę zajmować się tu problemem,
w jaki sposób funkcja celu w skali gospodarki narodowej może być używana do celów planowania12.
Badam ją tutaj tylko z punktu widzenia jednego problemu. Czy w teorii nauki opisującej i wyjaśniającej rzeczywiste
funkcjonowanie gospodarki – można założyć, że istnieje jedna funkcja łącząca
wspólne interesy społeczeństwa? Moim
zdaniem, nie można poczynić takiego założenia.
(...)
24.6. Gospodarka regulowana za pomocą cen-cieni .........
456
Nową formą koncepcji
teoretycznych przedstawionych w
paragrafach 24.4 – 24.5, a zwłaszcza modelu gospodarki socjalistycznej Langego,
jest utopijny obraz gospodarki kierowanej za pomocą cen-cieni.
Koncepcja ta, rozpowszechniona
głównie wśród zwolenników radzieckiej szkoły Kantorowicza13, pod wieloma względami nawiązuje do
oryginalnego modelu Langego. Wyznawcy tej koncepcji także uważają, że głównym
zadaniem centralnego organu gospodarczego jest ustalenie cen dla
maksymalizujących zysk przedsiębiorstw. Różnica polega na tym, że centralny
organ nie musi „wyczuwać” ceny równowagi; cenę równowagi można już wyliczyć. W tym celu centralny organ
posługuje się modelem programowania liniowego i zaleca jego dualne rozwiązanie
– optymalne ceny-cienie, jako rzeczywiste ceny mające obowiązywać w
rozrachunkach finansowych.
Koncepcja ta ma kilka wariantów.
(...) Szkoła ta wniosła wiele
wartościowych elementów do opracowania sformalizowanej teorii socjalistycznego
systemu gospodarczego; niektóre z nich można wykorzystać w praktyce w celu
doskonalenia zarówno planowania, jak i państwowego ustalania cen. Jednakże w tym komentarzu nie będę omawiać
założeń merytorycznych tej szkoły, ale raczej to, co - jak sądzę – jest w jej
sposobie rozumowania błędne.
Jest oczywiste, że koncepcja
gospodarki kierowanej za pomocą cen-cieni wiąże się ze szkołą równowagi
ogólnej. Zbudowana jest na tych samych założeniach... (...) Tak więc wszystko, co powiedziałem w tej
książce, odnosi się także i do tej teorii. Pragnę jednak uzupełnić moje
poprzednie argumenty kilkoma dalszymi uwagami.
Jeden z krytycznych punktów widzenia
dotyczy tego, w jaki sposób dualność sfery realnej i sfery regulacji
odzwierciedla się w modelach matematycznych. Modele programowania liniowego
gospodarki narodowej, modele typu Kantorowicza14, są zasadniczo
modelami dotyczącymi sfery realnej.
Oczywiście, z uwagi na kilka założeń upraszczających (liniowość, ciągłość
itp.), nie są one bezbłędne w przedstawianiu nawet sfery realnej. Przybliżają
jednak rozwiązanie tego problemu w dostatecznym stopniu, natomiast nie
odzwierciedlają prawie niczego ze zjawisk sfery
regulacji. Pomijane są funkcje reakcji jednostek regulacyjnych, strumienie
informacji itp.
W gruncie rzeczy cena jest zmienną
sfery regulacji. Nie możemy wyciągnąć trafnych wniosków dotyczących cen z
modelu, który rozpatruje ceny poza ich naturalnym środowiskiem, niezależnie od
właściwych im typów informacji i od funkcjonowania sfery regulacji.
Wierzymy,
że w naszej krytyce szkoły Kantorowicza doszliśmy do problemu głębszego i
bardziej ogólnego – jaką interpretację ekonomiczną należy (i można) nadać
dualności twierdzeń programowania matematycznego? (...) W rozdziałach 10 i 11, a także w innych miejscach tej
książki, usiłowałem przekonać czytelnika, jak złożone jest zachowanie ludzi
oraz organizacji i instytucji, w ramach których działają. Zachowanie to nie da
się w sposób zadawalający sformalizować wyłącznie w postaci funkcji
użyteczności.*
------
* Śmiem sądzić, że w tamtych czasach nie udało się w
sposób zadawalający nawet sformalizować, żeby statystyka i informacja
ekonomiczna dostarczały, dla celów zarządzania,
danych w miarę prawdziwych, obiektywnych, niczym nie zniekształconych,
prawidłowo przez decydentów interpretowanych.
Jak jest dzisiaj, pomijając propagandę i „kreatywną księgowość” w wielu
odmianach?
Co pomoże programowanie matematyczne, korzystające ze wspomagania
komputerowego, jeśli dane wejściowe będą nadal
nie do końca porządnie dopracowywane?
Przykładowy, współczesny problem do rzetelnego przeanalizowania obiektywności
danych i związków przyczynowo-skutkowych: PKB (produkt krajowy brutto) a zatrudnienie.
Albo drugi: ceny a rzeczywiste (nie zniekształcone przez księgowość) koszty
produkcji poszczególnych asortymentów.
Anonimus
------
Zachowanie tych, którzy pragną
wyprowadzić teorię cen z modelu „analizy działalności”, z matematycznego modelu
programowania, planującego wybór spośród realnych (rzeczywistych) działalności,
charakteryzujemy tu na humorystycznym przykładzie. Zachowanie to podobne jest
do zachowania ucznia, który wezwany na lekcji biologii do zrelacjonowania
rozdziału szóstego podręcznika biologii, a który w odpowiedzi poprawnie
streszcza rozdział szósty z podręcznika fizyki15.
Nie mam zamiaru przeciwstawiać się
dualistycznemu podejściu do funkcjonowania systemów gospodarczych. Przeciwnie,
jak stwierdziłem w rozdziale 4, podejście to uważam za bardzo potrzebne; być
może jednak pojęcie dualności powinno być interpretowane szerzej.
Swoje przypuszczenie mogę podsumować
w następujący sposób.
Twierdzenie
24.1. Istnieje dualna odpowiedzialność
między sferą zjawisk realnych z jednej strony i sferą regulacji. Na określenie
sfery zjawisk realnych można wpływać tylko za pomocą określonych klas sfer
regulacji (a w tym za pomocą systemów cen).
Na przykład nie można kierować
nowoczesną, skoncentrowaną gospodarką za pomocą sfery regulacji o jednym tylko
kanale, z systemem sygnałowym o charakterze wyłącznie cenowym, ale jedynie za
pomocą kombinacji wielokanałowych, wieloszczeblowych i wielotypowych
systemów sygnałowych.
(...)
Druga część naszych uwag krytycznych
skierowanych przeciwko regulacji za pomocą cen-cieni dotyczy podziału pracy
między planowanie i rynek. (...)
24.7. Koncepcje neoliberalne .........
460
W trzech poprzednich
paragrafach mówiliśmy o tych odgałęzieniach
szkoły równowagi ogólnej, które odnoszą się do centralnego kierowania
gospodarką; analizowaliśmy możliwości i metody planowania. Jednak teoria
równowagi prowadzi również w odwrotnym kierunku: w kierunku absolutnej
decentralizacji.
Do teorii równowagi należy koncepcja
rynku, na którym ceny są kształtowane niezależnie od poszczególnych organizacji
gospodarczych, są im dane z zewnątrz. Regulacja cen może następować za
pośrednictwem centralnego urzędu cen (jak w modelu Langego) lub za pomocą
doskonałej konkurencji. Konkurencję tę należy rozumieć jako konkurencję
zatomizowaną, gdy poszczególne jednostki są zbyt małe, aby same mogły wpływać
na ceny.
Tak więc
model Walrasa-Arrowa-Debreu
można także interpretować jako model doskonałej konkurencji. W ten sposób jest
on spokrewniony z każdą szkołą, która uważa zatomizowaną konkurencję nie za
abstrakcyjny eksperyment myślowy, ale za system, który nadaje się do
zastosowania w praktyce.
Jedną z tego rodzaju interpretacji
daje szkoła neoliberalna, reprezentowana przez Röpkego16 i innych. Odrzucają oni kategorycznie koncentrację, planowanie i
wszelkiego rodzaju interwencję państwa; nie uważają tych zjawisk za niezbędnych
współuczestników rozwoju gospodarczego, lecz za jednoznacznie szkodliwe
zakłócenia, które powinny zostać wyeliminowane. Jakkolwiek argumenty
tych ekonomistów są gołosłowne, ich system pojęć i argumentacji jest bardzo
zbliżony do stosowanego przez teorię równowagi.
Zachodni neoliberałowie wykazują
szczególnego rodzaju myślowe pokrewieństwo z
„naiwną” grupą reformatorów gospodarki socjalistycznej. Zwłaszcza we
wczesnych stadiach dojrzałości koncepcji reformistycznych pojawiły się teorie
zdecydowanie odrzucające wszystkie formy centralnej ingerencji i planowania.
Zwolennicy tych koncepcji wysuwali propozycje, aby funkcjonowanie gospodarki
pozostawić wyłącznie rynkowi, cenom równowagi, fluktuacjom popytu i podaży,
zainteresowaniu w osiąganiu zysków.
Jednakże w trakcie praktycznego
przygotowywania reform naiwność tego rodzaju poglądów staje się coraz bardziej
oczywista. Nie sądzę, aby choć jeden ekonomista węgierski upierał się jeszcze
przy tym punkcie widzenia.
24.8. Ceny produkcji .........
461
W paragrafie 24.2
wskazywałem, że Walras w części odstępuje od ścieżki wytyczonej przez
angielskich klasyków, ale jednocześnie obstaje przy pewnych ich koncepcjach.
Niektóre z koncepcji i pojęć wspólnych angielskim klasykom i Walrasowi pojawiają się również w Kapitale Marksa17.
Popyt, podaż, rynek, równowaga –
wszystkie te zjawiska były ośrodkiem zainteresowania przedstawicieli ekonomi
klasycznej. I pod tym względem Marks utrzymywał się całkowicie w ramach swej
epoki. Różnił się radykalnie od innych autorów, gdy mówił o stosunkach
produkcji, stosunkach klasowych, wartości dodatkowej i to, oczywiście, były główne
tematy jego rozważań. Gdy jednak zatrzymywał się przy tematach
drugorzędnych dla swej teorii –
tworzeniu ceny rynkowej, wartości rynkowej, konkurencji, przepływie kapitału
itd. – stosował aparat pojęciowy i rozumowanie właściwe swojej epoce. Sądził,
że jest oczywiste, iż kapitaliści pragną zmaksymalizować zyski, że ten właśnie
motyw jest regulatorem przepływu kapitału z jednej gałęzi przemysłu do drugiej.
Sądził, że pojęcia popytu i podaży są same przez się oczywiste, a także, że
właśnie te dwie siły powodują fluktuację cen.
Marksowska teoria cen produkcji
opiera się na tej linii rozumowania. Tu Marks zakładał, że kapitał
maksymalizujący zysk może być nieprzerwanie redystrybuowany między gałęziami
przemysłu i że – w wyniku tych usiłowań – wystąpi tendencja do wyrównywania się
stóp zysku.
Jakkolwiek niektórym może się to
wydać zaskakujące, oczywiste jest pokrewieństwo marksowskich koncepcji dotyczących konkurencji , rynku i przepływu
kapitału z koncepcjami, jakie sformułowano w tych kwestiach w teorii równowagi.
Prawdą jest, że Marks nie
przywiązywał szczególnej wagi do badania tego problemu. Skoncentrował uwagę na ekonomii politycznej. Nic dziwnego, że w tamtych
sprawach zaakceptował po prostu, nie wdając się w gruntowną krytykę, aktualne
koncepcje jego czasów, zebrane głównie przez Smitha i Ricarda.
Wskazaliśmy już w paragrafie 24.2,
że w czasach Marksa poglądy tego rodzaju nie były tak odlegle od rzeczywistości
jak dzisiaj. Jednakże założenie, że ten uproszczony opis sfery regulacji
systemu kapitalistycznego naprawdę odzwierciedla funkcjonowanie nowoczesnego
kapitalizmu, jest niepoprawne.
Później ekonomiści marksistowscy
ogólnie biorąc zadawalali się powtarzaniem marksowskiego opisu „powierzchni”
zjawisk. W rezultacie wielu ekonomistów marksistowskich na Zachodzie bardzo
upraszcza motywację i reguły postępowania kapitalistycznych firm zupełnie
identycznie, jak przedstawiciele szkoły równowagi ogólnej. Nie widzą oni
niczego poza maksymalizacją zysków18.
Istnieją dzieła z dziedziny ekonomii
politycznej zajmujące się kapitalizmem monopolistycznym, omawiające ceny
monopolowe, ale jak dotąd nie podjęto jeszcze w tej dziedzinie prawdziwie
dogłębnej analizy19.
Dokładnie tak samo jak następcy
szkoły neoklasycznej zaniedbali weryfikacji swojej własnej teorii cen,
ekonomiści marksistowscy zaniedbali empirycznego sprawdzenia swoich twierdzeń o
kształtowaniu się cen.
24.9. Teoria równowagi a polityka .........
463
W
sprawie stosunków między teorią nauk społecznych a polityką należałoby
sformułować trzy pytania.
1. Jaka jest treść polityczna teorii? Czy ma
ona w ogóle swoją wewnętrzną treść polityczną, czy też wydobycie tej treści
jest tylko kwestią interpretacji? Aby
zbadać ten problem, trzeba analizować
samą teorię niezależnie od „środowiska”, w którym się narodziła i w którym
ma zwolenników.
2. Jaką polityczną interpretację
można nadać teorii? I tutaj stajemy
wobec problemu ideologicznej roli
teorii.
3. Wreszcie – jakimi celami politycznymi kierują
się twórcy teorii i ci, którzy ją udoskonalają? Tutaj musimy dotrzeć do historii powstania
teorii, badając sposób postępowania uczonych z politycznego i socjologicznego
punktu widzenia.
A oto nasze
odpowiedzi na te pytania.
Pytanie 1. Naszym zdaniem, teoria
równowagi jest pod względem politycznym teorią zupełnie neutralną, a nawet
jałową. Doskonale o tym świadczy ściśle aksjomatyczny sposób jej
formułowania. 12 podstawowych założeń wymienionych w paragrafie 3.2 można uznać
za dobre lub złe, ale są one politycznie obojętne. Gdyby w ogóle nadawały się
do zastosowania, można by je zastosować równie dobrze w Grecji, Szwecji,
Albanii o Jugosławii.
Pytanie 2. Teorii równowagi można nadać wielorakie
interpretacje polityczne. Może być ideologią służącą ściśle
scentralizowanej gospodarce socjalistycznej (Barone,
Lange), a także może służyć jako ideologia zupełnie zdecentralizowanej
gospodarce kapitalistycznej (Röpke). To właśnie, że
każda z tych interpretacji zupełnie słusznie powołuje się na teorie równowagi
na poparcie swojej ideologii, przemawia za zawartym w odpowiedzi na pytanie 1
wnioskiem, że teoria ta jest politycznie jałowa.
Pytanie 3. Motywy
polityczne, jakimi kierują się twórcy teorii i stosujący ją w praktyce, są
różnorodne. Niewątpliwe jest, że kierunek marginalistyczny
pojawił się w opozycji do angielskich klasyków i Marksa. Niektórzy z
późniejszych przedstawicieli szkoły równowagi ogólnej również przyłączyli się
do neoklasycznej teorii równowagi w interpretacji prokapitalistycznej,
antysocjalistycznej. Na przykład teorią
produkcyjności krańcowej posługiwano się w celu moralnego
usprawiedliwienia dochodów kapitalistów
i obszarników; teorii doskonalej konkurencji używano jako argumentu przeciwko
planowaniu socjalistycznemu itp.
Jednakże niektórzy inni przedstawiciele teorii
równowagi posługiwali się jej aparatem pojęciowym w interesie zupełnie
odmiennych idei politycznych: zarówno w celu uzasadnienia potrzeby
„umiarkowanego” reformowania kapitalizmu (ekonomia dobrobytu itp.), jak i w
celu popierania ideologii socjalizmu (Lange).
Jednocześnie wielu przedstawicieli
szkoły równowagi ogólnej prowadziło swoją działalność gospodarczą w sposób
zupełnie apolityczny, neutralny.
Reasumując, teorię równowagi należy odrzucić nie dlatego, że jest
teorią „burżuazyjną”; w gruncie rzeczy nie jest ona „burżuazyjna”, lecz raczej
politycznie neutralna. Należy ją odrzucić, ponieważ – ze względu na słabość
swoich podstawowych założeń, pojęć i sformułowania pytań – jest bezużyteczna
jako teoria typu teorii nauk opisujących rzeczywistość.
24.10. W jaki sposób można wyjaśnić potęgowanie się niedociągnięć? .........
465
Przegląd
historyczny pokazuje nam, jaki jest wiek i zasięg szkoły teoretycznej, którą
poddajemy krytyce. Pouczające będzie
wymienienie niektórych spośród czynników, jakie przyczyniły się do
pojawienia się i utrwalenia jej niedociągnięć.
Oczywiście żaden obiektywnie myślący
ekonomista nie będzie twierdził, że zwolennicy teorii równowagi są ślepi i nie
chcą przyjąć do wiadomości istnienia problematycznych aspektów tej teorii. Jest
rzeczą powszechnie znaną, że czołowi przedstawiciele szkoły teorii równowagi są
osobistościami wyróżniającymi się wśród ekonomistów świata, dysponują wybitnym
potencjałem intelektualnym, wielką erudycją i znakomitą wiedzą matematyczną.
Sami najlepiej zdają sobie sprawę z tego, że naprawdę rosnące przychody,
niepewność itd.21
Co jest
więc przyczyną, że ludzie o świetnych umysłach (nie mówiąc już o zastępach ich
naśladowców) poświęcili tak wiele energii twórczej, aby wypracować i utrwalić
teorię, która – w gruncie rzeczy – jest beznadziejnie niezdolna do
funkcjonowania?
1.
Jednym z motywów jest intelektualna niecierpliwość w doprowadzeniu nauki
ekonomii do stanu dojrzałości. Sprężyną działania mogło być takie nastawienie:
„niech będzie raczej zły model niż żaden”. Jednakże prawda jest taka – a
potwierdzają ją przykłady teorii
równowagi ogólnej – że długie szeregi złych modeli nie zbiegną się w jeden
dobry. Przeciwnie – obstawanie przy złych modelach opóźnia cierpliwe
przygotowanie modeli rzeczywiście dobrych,
2.
Czynnikiem, który wzmaga tę niecierpliwość może być dotkliwe odczucie,
że ekonomia pozostaje w tyle za naukami przyrodniczymi. Ten dystans jest
szczególnie przygnębiający, gdy porówna się ekonomię z fizyką. Powodowany
niecierpliwością ekonomista zapomniał, że posługujący się sformalizowanymi
modelami fizyk pracował w oparciu o fizykę doświadczalną, mając do dyspozycji
tysiące obserwacji i doświadczeń. To właśnie daje uzasadnienie sformalizowanemu
przedstawianiu hipotez, które można natychmiast poddać weryfikacji. (...)
3.
Z tym, co powiedzieliśmy wyżej, wiąże się również fakt wąskiego
stosowania w ekonomii aparatu ,matematycznego. Wprawdzie ekonomia posługuje się
nie tylko rachunkiem różniczkowym i całkowitym, ale i algebrą liniową, teorią
zbiorów i teorią prawdopodobieństwa. Wreszcie, co jest nie mniej ważne, właśnie
pod przynaglającym naciskiem ekonomistów programowanie matematyczne, teoria
gier i teoria podejmowania decyzji rozwinęły się w mniej lub bardziej
autonomiczne gałęzie matematyki. Jednakże uwzględniwszy to wszystko trzeba
przyznać, że są to w końcu nieliczne dziedziny matematyki, nauki, która ma
przecież o wiele szerszy zakres. Zastosowanie tych innych gałęzi matematyki
jest zupełnie sporadyczne. (...)
4.
Czynnikiem niezwykle ograniczającym są przyzwyczajenia. Nawet młodsze
generacje ekonomistów są „wychowane” na gotowych schematach pojęciowych szkoły
równowagi ogólnej.
Aparat pojęciowy szkoły równowagi ogólnej i jej formułowanie pytań mają
niezwykle konserwatywny wpływ na ekonomię. (...)
5.
W naszej książce podkreślamy ustawicznie, że stan dezintegracji w
ekonomii jest hamulcem na drodze poznania. W tym miejscu pragniemy zwrócić uwagę
na inne zjawisko świadczące o dezintegracji – na ostry przedział między
badaniami systemów gospodarki kapitalistycznej i socjalistycznej.
Zachodni zwolennicy szkoły równowagi ogólnej konstruując swoje modele przyjmują
explicite lub zakładają milcząco, że
mają na myśli gospodarkę kapitalistyczną;
w każdym razie akcentują (lub zniekształcają)
pewne cechy rynku kapitalistycznego. Poza teoretykami ekonomii, w
krajach kapitalistycznych opisywaniem funkcjonowania gospodarki
kapitalistycznej zajmują się całe rzesze ekonomistów praktyków. Obydwie te
grupy – zarówno teoretycy, jak i praktycy – bardzo niewiele wiedzą o
socjalizmie. Podobnie jest również z ekonomistami z krajów socjalistycznych
specjalizującymi się w problemach kapitalizmu; zazwyczaj bez wystarczającej
znajomości gospodarki swych krajów i bez przeprowadzenia poprzednio głębokiej
analizy gospodarki socjalistycznej.
Oczywiście badaniami systemu socjalistycznego
zajmuje się wielu ekonomistów w
krajach socjalistycznych. Badaniami tymi
zajmują się ponadto na Zachodzie tzw. „sowietolodzy”, specjaliści od
socjalizmu, przy czym niektórzy z nich odznaczają się obiektywizmem, ale
niektórzy działają w sposób tendencyjny. Mamy tu do czynienia z odwrotnością
wspomnianej wyżej sytuacji; u większości tych, którzy zajmują się badaniem
systemu socjalistycznego, wiedza o kapitalizmie jest zaledwie powierzchowna.
Większość tzw. ekonomistów „porównawczych” usiłuje udowodnić wyższość którejś
ze stron. Niemal nie ma prac teoretycznych, które opisywałyby, klasyfikowały i
wyjaśniały ogólne i specyficzne, wspólne
o odróżniające cechy tych różnych
systemów22.
Jednakże bez porównań międzynarodowych, a zwłaszcza bez dynamicznych porównań z
punktu widzenia rozwoju historycznego, nie można nawet poprawnie sformułować pytań.
Jedynie przez porównanie różnych dróg rozwoju możemy wyjaśnić zalety takich
pojęć, jak: pojawianie się „ciśnienia” i „ssania”; informacja cenowa i niecenowa; różne kombinacje motywu osiągania zysku i innych
motywów itd.
6.
Najpoważniejszym źródłem uporczywego trzymania się błędów jest to, że pomija się ostre wymagania wynikające z
doświadczenia praktycznego.
Wstrząsy wywołane kryzysami kapitalistycznymi zmusiły ekonomistów
zachodnich do opracowania teorii nauki
opisującej rzeczywistość, która mogłaby służyć jako podstawa polityki antycyklicznej i interwencjonizmu państwowego. Doprowadziło
to do pojawienia się szkoły
keynesowskiej.
Konieczność antycyklicznej
interwencji państwowej, nacisk problemów gospodarczych, radykalnie przekształciły
zachodnią teorię makroekonomiczną, ale – jak już podkreślaliśmy poprzednio –
oddziela ją przepaść od teorii mikroekonomicznej. Teoria mikroekonomiczna, czy – poprawniej –
teoria systemów gospodarczych zajmująca się postępowaniem jednostek gospodarujących
i ich wzajemnymi stosunkami, nie była kwestionowana pod względem przydatności
dla codziennego działania gospodarki kapitalistycznej. Sfera regulacji działa
lepiej lub gorzej. Funkcjonuje jeszcze w zadawalający sposób i zapewnia
bieżącą, krótkookresową regulację gospodarki bez wkładu i naukowej pomocy
teoretyków ekonomii. Dla praktyki gospodarczej jest
bez znaczenia , co mówią ekonomiści teoretycy o zachowaniu się firmy, o cenach
lub konsumencie; gospodarka idzie swoją własną drogą. Nie odczuwając presji ze
strony praktyki gospodarczej ekonomiści uniwersyteccy mogą bezpiecznie partaczyć swoje teorie; nikt nie będzie im czynił
zarzutów, gdy te teorie nie będą się nadawać do zastosowania.
W niektórych krajach kapitalistycznych zachodzą większe lub mniejsze
zmiany w sferze regulacji. Są one jednak
przeważnie powolne, stopniowe, w większości przypadków spontaniczne i
dokonywane bez głębszych podstaw teoretycznych.
Gdy w krajach socjalistycznych (a między innymi i na Węgrzech) wystąpiła
potrzeba reform gospodarczych, pojawiła się również potrzeba stworzenia prawdziwej, dającej się zastosować w praktyce
teorii systemów. Istnieje w tych krajach polna potrzeba sformułowania
prawdziwych twierdzeń nauki opisującej rzeczywistość dotyczących funkcjonowania
sfery regulacji.
Miejmy nadzieję, że te potrzeby
praktyki dostarczą naszej dyscyplinie nowych bodźców.
25. Reforma teorii równowagi i nowe kierunki ......... 471
25.1. Reforma czy odstępstwo ......... 471
W dyskusjach dotyczących
obecnego stanu nauk ekonomicznych często natrafiamy na następujący pogląd.
Nasza
dyscyplina jest obecnie w takim stanie, jak fizyka na początku tego stulecia.
Mamy już coś w rodzaju „klasycznej fizyki”: teorię równowagi ogólnej. Teraz
musimy stworzyć „nowoczesną fizykę” w dziedzinie ekonomii, która powinna się
odznaczać bardziej ogólną stosowalnością, ale która obejmowałaby, jako
szczególny przypadek, naszą „klasyczną fizykę” – teorię równowagi ogólnej.
Sądzę, że
to porównanie jest nie do utrzymania i że daje ono powody do popadania w stan
nieuzasadnionego samozadowolenia.
Prawa klasycznej newtonowskiej
fizyki stanowią bardzo dobre przybliżenie dla niezwykle szerokiego zespołu zjawisk świata materialnego – dla ciał
poruszających się stosunkowo wolniej od światła i składających się z wielu
atomów. To prawda, że nowoczesna fizyka, której zaczątki pojawiły się w
opracowaniu einsteinowskiej teorii
względności, obejmuje zjawiska znacznie bardziej ogólne ale – w jej
ramach – fizyka newtonowska ciągle zachowuje ważność
Bylibyśmy
zupełnie zadowoleni, gdybyśmy w naszej dyscyplinie osiągnęli sytuację taką,
jaką osiągnęła fizyka przed rokiem 1905. Ale nasza sytuacja jest inna.
W książce tej usiłuję wykazać zarówno
to, że teorii równowagi ogólnej nie da się przyjąć jako zweryfikowanych teorii
nauki opisującej rzeczywistość, jak i to, że jeżeli mają one prawdziwą treść
naukową, obejmują one tylko niewielki zakres zjawisk.
Wielu ekonomistów odczuwa to, że
wąski zakres teorii równowagi ogólnej działa ograniczająco i że powinien być rozszerzony. Z pewną
dowolnością w usiłowaniach zmierzających do rozszerzenia zakresu można
wyodrębnić dwa prądy. Jeden z nich to kierunek „reformistyczny”: tu wysiłki
skierowane są na ulepszenie teorii równowagi bez podważania jej podstaw. Inny
nurt ma charakter „rewolucyjny”. Albo odrzuca on teorię równowagi ostro
krytykując niektóre jej właściwości, albo po prostu traktuje ją z lekceważeniem
bez podawania uzasadnienia , odrzucając ją i rozpoczynając nowe badania zupełnie
niezależnie od teorii równowagi.
25.2. O usiłowaniach
złagodzenia podstawowych
ortodoksyjnych założeń ......... 473
W paragrafie tym zajmę
się pierwszym z wymienionych nurtów krytycznych – usiłowaniami ulepszenia
teorii równowagi ogólnej. Przegląd ten będzie czymś w rodzaju mozaiki; będę się
powoływać na różne prace nie porządkując ich według ważności. Każda z tych prac
odznacza się tym, że zmodyfikowano w niej jedno, dwa lub trzy z podstawowych
założeń wymienionych w paragrafie 3.2, nie zajmując się wszystkimi innymi
założeniami tradycyjnej teorii równowagi ogólnej. Zamiarem tego kierunku
działalności naukowej było wprowadzenie częściowych
zmian; usiłuje się tu reformować, a nie tworzyć coś rewolucyjnie nowego.
1.
Pojawiły się modele równowagi dynamicznej. (...)
2.
Opracowano tzw. modele dekompozycji, „wieloszczeblowe”, z algorytmami
przystosowanymi do ich rozwiązywania. (...)
3.
Podjęto pewne próby, aby osłabić założenia o doskonałej podzielności, o
ciągłości zmiennych. (...)
4.
Opublikowano pewne pionierskie prace, w których uchylono podstawowe
założenie 6.D, i badano oddziaływanie rosnących przychodów, utrzymując jednakże
ogólne ramy modelu równowagi. (...)
5.
Czyniono pewne wysiłki w kierunku złagodzenia równocześnie założeń
dotyczących wypukłości zbiorów produkcji i konsumpcji oraz dotyczących
wklęsłości funkcji preferencji (podstawowe założenia 6, 7 i 8). (...)
6.
Antagonistyczne interesy, konflikty i sojusze między uczestnikami
systemu gospodarczego usiłowano przedstawić posługując się teorią gier. (...)
7.
Arrow i Hurwicz badali proces tworzenia cen;
prowadziło to w konkluzji do pewnego złagodzenia założenia 5. (...)
8.
Debreu jako pierwszy usiłował złagodzić
założenia dotyczące niepewności; można to znaleźć w ostatnim rozdziale jego
klasycznej książki11.
Przegląd zaprezentowany powyżej w
ośmiu punktach jest niekompletny. Wspomniałem jedynie o próbach częściowego lub
zupełnego uchylenia poszczególnych założeń; nie oceniałem ich bardziej
wnikliwie.
Pragnę jednak poświęcić kilka ogólnych uwag omówionych wyżej problemom.
Każdy z reformatorów uczynił mały
wyłom w fundamentach modelu równowagi ogólnej. Każdy wierzył, że impet jego
ataku zniszczy nadwątlone skrzydło budowli przypuszczając jednakże, że inne
jego części pozostaną nietknięte. Gdyby
jednak wszystkie ataki na fundamenty przeprowadzono równocześnie, zawaliłaby
się cała budowla.
Przejdźmy teraz od przenośni do
problemów naukowych; główne twierdzenia teorii równowagi ogólnej pozostają w
mocy w całości lub jedynie z małymi
modyfikacjami, jeżeli system składający się z 12 podstawowych założeń zostaje
zmodyfikowany tylko w kilku punktach – i to nie w najbardziej newralgicznych.
Jeżeli wprowadzamy poprawki jednocześnie w wielu punktach, a zwłaszcza jeżeli
wprowadzamy je w najważniejszych, najbardziej newralgicznych (wypukłość,
niepewność), teoria upadnie. Warto zauważyć, że żadna z prób reform nie
dotknęła samej istoty teorii równowagi ogólnej – podstawowego założenia o skali
preferencji. Synteza ostrożnych prób ulepszania teorii równowagi może zmienić
„reformę” w „rewolucję”, w podważenie i zdezaktualizowanie ortodoksyjnych
teorii.
W związku z tym warto pamiętać, co
powiedział jeden z największych autorytetów naukowych naszych czasów,
Heisenberg, o zamkniętych układach aksjomatów nowoczesnej fizyki:
„Dla systemów zamkniętych
charakterystyczne jest to, że u ich początków pojawia się subtelnie
zdefiniowany układ aksjomatów (...) istnieje jednak bardzo ważny moment, który
jest często lekceważony, niestety nie tylko przez nieprofesjonalistów, ale
także przez fizyków, to znaczy fakt, że tego rodzaju zamkniętego systemu nie
można dalej ulepszać i doskonalić (...)
Powinniśmy nawet powiedzieć, że takiej zamkniętej teorii nie można w ogóle poprawiać, ponieważ – co
wynika z systemu jej aksjomatów – staje się ona naprawdę czymś w rodzaju
matematycznego kryształu,. swojego rodzaju niepodatnym na przekształcenia
przedmiotem, który może być albo poprawny albo niepoprawny, ale nie może być
czymś pośrednim”13.
Wydaje mi się, że aksjomatyczna
teoria równowagi ogólnej jest także „matematycznym kryształem”. Nie można jej
ulepszyć (lub można ulepszyć tylko w pewnych, stosunkowo mniej zasadniczych
punktach). Moim zdaniem, właściwym zadaniem ekonomii nie jest dalsze
polerowanie tego matematycznego kryształu. O wiele ważniejsze jest, aby
ekonomiści, otwierając nowe drogi
poszukiwań, szli w kierunku teorii dostosowanej do opisywania systemów
gospodarczych.
25.3. Nowe prądy w ekonomii. Modele
sformalizowane .........
477
Zajmiemy się teraz
omówieniem drugiego głównego nurtu, obejmującego prace poświęcone zagadnieniom
teorii systemów gospodarczych spoza szkoły równowagi ogólnej. W
gruncie rzeczy, określenie „główny nurt” nie jest precyzyjne, gdyż nie ma
jednolitej, spójnej szkoły, ale jest ich kilka, mniej lub bardziej wyraźnie
oddzielonych od siebie. Zajmijmy się z kolei najważniejszą z nich, przede
wszystkim pracami, które posługują się modelami formalnymi.
1.
Przypadkiem granicznym między wewnętrzną reformą szkoły równowagi
ogólnej a kompletnym oderwaniem się od szkoły ortodoksyjnej jest literatura
zajmująca się niedoskonałą konkurencją, oligopolami i monopolami. Podjęcie tej
problematyki kojarzy się z nazwiskami Joan Robinson i Chamberlina14.
(...)
2.
Punkty wyjścia do matematycznego sformułowania konfliktów występujących
w społeczeństwie można znaleźć w teorii gier von Neumanna i Morgensterna.
3.
Niezwykle ważnym osiągnięciem teoretycznym ostatniego dziesięciolecia
jest „teoria team’ów”
J. Marschaka i R. Radnera.
(...)
4.
Koncepcję najbliższą przedmiotowi mojej pracy, jej sformułowaniom,
można znaleźć w artykule L. Hurwicza. Powoływałem się
już na ten artykuł w rozdziale 4 tej książki. (...)
5.
Pojawiły się pewne prace zajmujące się wadami i zaletami, warunkami i
konsekwencjami centralizacji i decentralizacji. Tu trzeba podkreślić udział T.
Marschaka20.
6.
Praca T. C. Koopmansa i J.
M. Montiasa miała na celu formalny opis hierarchii w
systemie gospodarczym21. (...)
7.
Podjęto pewne próby zastosowania w ekonomii cybernetyki i ogólnej teorii
systemów. Szczególne znaczenie ma tu zwłaszcza
działalność badaczy radzieckich, a przede wszystkim interesująca praca E. Z. Majminasa22 na temat informacyjnych aspektów procesów planowania
gospodarczego. W Polsce Greniewski i jego współpracownicy zajmowali się
interpretacją cybernetyki i systemów matematycznych z ogólnospołecznego,
ekonomicznego i planistycznego punktu widzenia23.
8.
Niektóre części systemów gospodarczych modelowano w eksperymentach
symulacyjnych. Piękny przykład stanowi tu model Balderstone’a-Hoggatta...
Próby tego rodzaju przyczyniły się niewątpliwie do zaawansowania stanu wiedzy w
niektórych dziedzinach systemów gospodarczych
9.
Obiecująco zapowiadają się gry eksperymentalne26 mające na
celu zbadanie szczególnie istotnych kwestii do decyzji, szeregów decyzji i sytuacji
konfliktowych. (...)
10.
Do przygotowania decyzji rządowych, planów i opracowywania polityki
gospodarczej przywołuje się często na pomoc ekonometryczne systemy równań
jednoczesnych. (...)
25.4. Nowe prądy w ekonomii. Prace
niezmatematyzowane .........
482
Powróćmy teraz do prac
nie posługujących się modelami formalnymi (lub wykorzystujących je w niewielkim
stopniu).
1.
Nowy etap w zachodniej teorii ekonomii otworzyły prace Keynesa27.
Przedmiotem jego badań były makroekonomiczne relacje między dochodem narodowym,
zatrudnieniem, inwestycjami i oszczędnościami. Tym zagadnieniem nie zajmuję się
w tej książce; leży ono poza zakresem zainteresowań teorii systemów
gospodarczych. Ale istnieje jeden punkt styczny: zjawiska ciśnienia i ssania,
jak już poprzednio wskazywałem, mają związek z dysproporcjami typu
makroekonomicznego.
Keynes wywarł wielki wpływ na
zachodnią literaturę ekonomiczną. Jednakże, jak już mówiłem, nie występowała
(lub nie mogła występować) organiczna integracja miedzy keynesowską
makroekonomią a tradycyjną zachodnią mikroekonomią.
2.
Wiele interesujących poglądów na temat funkcjonowania systemu
kapitalistycznego można znaleźć w kilku pracach z dziedziny socjologii
gospodarczej lub socjologii polityki. Na uwagę zasługują zwłaszcza te, w
których analizuje się rzeczywiste zachowanie się jednostek gospodarczych
(przede wszystkim przedsiębiorstw, firm handlowych, banków), charakterystyczne
prawidłowości ich zachowania, konflikty między organizacjami i rozwiązywanie
tych konfliktów. Niektórzy autorzy zajmujący się „teorią organizacji
formalnych” i teorią behawioralną” ostro krytykują wiele zasadniczych pojęć
teorii firmy i teorii rynku w ujęciu ortodoksyjnej szkoły równowagi ogólnej28.
3.
Pojawiły się pewne ważne prace zajmujące się zagadnieniami z pogranicza
ekonomii i psychologii. Powoływaliśmy się już na pracę G. Katony29.
Ten kierunek poszukiwań jest bardzo
ważny, gdyż jedną z poważnych słabości tradycyjnej ekonomii jest to, że jej
założenia psychologiczne są nader powierzchowne i i
niepełne.
4.
W ostatnich latach w kilku zachodnich uniwersytetach pojawiła się nowa
dziedzina wiedzy, zwana „organizacją przemysłu”30. Celem jej jest
realistyczny opis i klasyfikacja rzeczywistej produkcyjnej i rynkowej struktury
różnych gałęzi przemysłu, a także ich polityki produkcji, zbytu i cen.
5.
Opublikowano kilka prac podkreślających zasadniczą doniosłość
interwencji ze strony państwa kapitalistycznego i eksperymentów z planowaniem.
W pracach tych usiłuje się identyfikować nowe zjawiska odróżniające obecny
system gospodarki kapitalistycznej od tego sprzed kilku dziesiątków lat (lub od
nierealistycznych teorii). Kierunek ten reprezentuje K. L. Galbraith31.
Wprawdzie prace zaliczające się do tej grupy często nie są pogłębione; otwarte
są więc na ataki zarówno tych, którzy krytykują je z jakimś szczególnym
nastawieniem politycznym, jak i tych, którzy bronią naukowego poziomu. Jednakże
prace tej szkoły opisują współczesną gospodarkę kapitalistyczną bardziej realistycznie
niż eleganckie lecz bezużyteczne modele doskonałej konkurencji.
6.
Literaturę publikowaną w ciągu ostatnich piętnastu lat w krajach
socjalistycznych zostawiliśmy na koniec, jako że zasługuje ona na szczególną
uwagę.
W dyskusjach, jakie odbywały się w
trakcie przygotowywania reform w krajach socjalistycznych, poruszono prawie
wszystkie ważne praktyczne zagadnienia teorii systemów gospodarczych. Prawdą
jest, że odpowiedzi nie były rezultatem uogólnień teoretycznych. Opierały się
raczej na solidnych* podstawach zaczerpniętych z praktyki niż na dowodach
naukowych. Na razie abstrakcyjna teoria mechanizmu pozostaje w tyle za stale
zmieniającą się praktyką, która po omacku szuka dróg ulepszeń i rozwoju. Życie
wywiera nacisk, gdyż nie jest w stanie czekać, aż teoretycy wypracują teorię regulowania
gospodarki.
W każdym razie staranne
przestudiowanie literatury dotyczącej tej dyskusji może mieć duże znaczenie i
może inspirować do dalszych poszukiwań teoretycznych.
------
* Może te podstawy
były i „solidne”, ale czy, oby, do końca,
„prawdziwe” i dobrze rozpracowane?
Osobiście, „sądzę, że wątpię”. Dlaczego wątpię? Z tych samych powodów, dla których powstała
strona konkretyzacja.
Anonimus
25.5. Dezintegracja teorii systemów gospodarczych ......... 484
Prądy, które omówiłem w
paragrafach 25.2 – 25.4 można słusznie uznać za cegiełki przyszłej nowej teorii
systemów gospodarczych. Byłoby tak, gdyby te coraz liczniejsze kierunki stały
się niezawodnymi elementami dającymi się wzajemnie dopasować.
Pragnę ponownie podkreślić, że nasz
przegląd szkół i kierunków jest niekompletny; omawiałem je tylko dla
ilustracji. Z przeglądu tego widać wyraźnie, jak niejednorodny jest obóz
„sojuszników”. Ich wspólnym rysem jest to, że wszyscy w mniejszym lub w
większym stopniu odbiegają od
tradycyjnej teorii równowagi ogólnej, od modeli rynku i cen i w inny sposób
podchodzą do problemów systemów gospodarczych. Skądinąd jednak różnią się one
znacznie od siebie nawzajem, jeżeli idzie o przedmiot i metodę analizy, naukowy
pogląd na świat i nastawienie polityczne.
Ten ostatni fakt uzasadnia następujący wniosek zamykający rozdział o
historii doktryny. Raz jeszcze należy podkreślić, że teoria zajmująca się
systemami gospodarczymi jest rozcząstkowana i zdezintegrowana. Lepiej byłoby, gdyby każdy kierunek był
świadomy istnienia innych32. Częściej się zdarza, że zupełnie się
one nie dostrzegają.
Makroekonomia i mikroekonomia
rozwijały się oddzielone od siebie hermetycznie. To samo dotyczy ekonomii
sformalizowanej i opisowej, ekonomii socjalizmu i kapitalizmu, szkoły Walrasa i
behawiorystów, ekonometrii i programowania matematycznego; te przykłady nie
wyczerpują na pewno listy nie przecinających się układów różnych nauk w
wielowymiarowej przestrzeni ekonomii.
Nadszedł już czas na dokonanie tej
syntezy.
26. Zakończenie ......... 486
W pierwszym zdaniu Przedmowy nazwałem swoją książkę „półproduktem”.
Chciałbym teraz wyjaśnić dlaczego tak się w niej wyraziłem, a poza tym,
dlaczego zdecydowałem się na jej
opublikowanie. (...)
Większość tego, co daje ta książka,
jest dalekie od sprostania wymaganiom, jakie postawiłem tu teorii ekonomii jako
nauki opisującej rzeczywistość. Nie wyszedłem poza postawienie pewnych pytań,
które uważam za ważne, poza zarysowanie ram pojęciowych teorii systemów
gospodarczych, poza sformułowanie pewnych twierdzeń, czy raczej – hipotez lub
przekonań, które nie zostały jeszcze ściśle zweryfikowane. Nie prezentuję
wykończonych modeli matematycznych; co najwyżej w pewnych miejscach wskazałem,
jak można by sformalizować dany problem.
Nie próbując wyczerpać zagadnienia
wskaże – tylko „hasłowo – pewne ważne zadania badawcze.
1.
Aksjomatyczne podstawy teorii systemów gospodarczych, z aksjomatami o
bardziej ogólnym zasięgu...
2.
Empiryczne obserwacje struktur informacyjnych w nowoczesnych systemach
gospodarczych...
3.
Obserwowanie i modelowanie wieloszczeblowej regulacji systemów
gospodarczych.
4.
Obserwowanie i modelowanie konfliktów i kompromisów w organizacjach
gospodarczych.
5.
Obserwacja, typizacja i
symulacja... za pomocą komputerów.
6.
Rozwijanie metod obserwacji i pomiaru poziomu aspiracji i innych
wskaźników ekstensywnych i intensywnych.
7.
Obserwowanie i bardziej precyzyjny dobór funkcji autonomicznych i
funkcji wyższych...
8.
Obserwowanie przystosowawczych własności systemów gospodarczych,
modelowania funkcji przystosowania.
9.
Obserwacja selektywnych własności systemów gospodarczych...
10.
Rozwijanie metodologii obserwacji i pomiaru...
11.
Obserwowanie procesów podnoszenia jakości...
12.
Stała obserwacja zjawisk ciśnienia i ssania i ich konsekwencji.
Szczegółowe opracowanie i formalizacja teorii wyjaśniającej ciągłe odtwarzanie
napięć.
Powyższa lista stanowi tylko próbkę
przeglądu ...
W istocie
rzeczy zamiarem tej pracy było nie tyle przedstawienie ostatecznych rezultatów,
ile pobudzenie do nowych poszukiwań.
Wierzę, że po dziesięciu czy dwudziestu latach, gdy dokona się znaczny
postęp w badaniach nad przedstawionymi tutaj problemami, nie ostaną się w tej
formie pojęcia, klasyfikacje i twierdzenia wysunięte w tej książce. Niektóre z
nich zostaną podważone, a inne przekształcone.
Tak więc celem
tej książki jest nakreślenie programu
pracy, który, oczywiście, powinny uzupełnić koncepcje wielu innych badaczy.
Pragnąłbym pozyskać badaczy, którzy zechcą uczestniczyć w realizacji tego
programu. Wystarczy tylko przyjrzeć się
„obozowi” ekonomistów, łącznie ze specjalistami od ekonomii matematycznej, a
stwierdzimy, że jest ich wiele dziesiątków tysięcy. Jednocześnie jednak
odczuwam pewien żal, że tak wielu spośród nich poświęca swoją cenną energię
umysłową na zajmowanie się bezproduktywnymi badaniami. Gdyby chociaż połowa czy
jedna czwarta grypy naukowców, którzy teraz zbierają ziarna pozostawione przez
„wielkich ludzi” na zżętym już polu teorii równowagi ogólnej, zaczęło zajmować
się naprawdę istotnymi problemami teorii systemów gospodarczych, rezultaty
widoczne byłyby być może już po kilku latach.
Na mapie
naszej dyscypliny jest wiele białych plam. Prawie nie wglądaliśmy w wewnętrzną
strukturę funkcjonowania i regulowania systemów gospodarczych. Niewiele wiemy o
rzeczywistych procesach planowania, kontroli państwowej, tworzenia cen i
podejmowania decyzji przez przedsiębiorstwo.
Dysponujemy nielicznymi tylko modelami matematycznymi, które formalizują
te procesy regulacji w sposób zgodny z
rzeczywistością. Do realizacji takiego
właśnie zadania trzeba zmobilizować znacznie większe siły.
Trudno być może uznać za rzecz
normalną, że autor książki, która wymaga wysokiego poziomu naukowego, nie
rozwiązuje problemów sam, tylko ponagla do tego innych. Wybrałem jednak w swojej książce tę niezwykłą drogę głównie dlatego, że beznadziejne byłoby spodziewać się powodzenia w
rozwiązywaniu tych problemów bez zespolonego wysiłku wielu badaczy.
(...)
Reasumując pozwolę sobie na pewną
uwagę natury ogólnej. Krytykowałem ostro prace reprezentujące szczytowe osiągnięcia myśli naukowej na
przestrzeni stulecia. Świadomość tego faktu zobowiązuje krytyka do skromności i
ostrożności. Wolę jednak wziąć na siebie odium braku skromności niż
dyplomatycznie kamuflować swoje głębokie przekonanie o tym, że konieczny jest
radykalny zwrot. Szczyt, jaki
osiągnęła teoria równowagi, robi wielkie wrażenie, i być może, jej dzisiejsi
zwolennicy są w stanie zbudować na tym szczycie warowną wieżę. Myślę jednak, że powinniśmy zejść ze szczytu na równiny i
znowu zacząć, z o wiele niższego poziomu, wspinać się na inny szczyt, wyższy i
bardziej stromy.
------
Dygresja
Przyznaję się, w latach 70. i 80. János Kornai, ze swoją
książką Anti-Equilibrium...,
był dla mnie głównym źródłem nadziei, że kiedyś i w Polsce, „ekonomia stosowana”
zejdzie „z obłoków na ziemię”, co
wprawdzie nie musi oznaczać, „że będzie już dobrze, ale zawsze lepiej”. Nie
chodziło mnie, bynajmniej, o jakieś „wielkie idee”, ani nawet (przynajmniej w
pierwszej kolejności) o „pogodzenie planowania z rynkiem”, tylko zwyczajnie, o
usunięcie systemowych przyczyn, które powodują, że przeróżne parametry ekonomii
stosowanej, z ogólnoteoretycznych, wycinkowo nawet rozsądnych założeń, w
praktyce przeinaczają się w przeraźliwie głupią biurokrację, zachęcającą wprost
do negatywnego dostosowania się (działał psychologiczny czynnik samousprawiedliwiania się i tolerancyjnego patrzenia na
wyczyny bliźnich). Kto, z bliska widział
skutki tego negatywnego dostosowania się, i nie popadł w cynizm! ... Ech,
trudno spokojnie nawet mówić!!!
János Kornai był dla mnie nadzieją, bo nie tylko krytycznie
oceniał stan nauk ekonomicznych, tak w socjalizmie jak i kapitalizmie;
dostrzegał, pomimo niewątpliwych osiągnięć, także ich „oderwanie od życia” i „uproszczone nierealistyczne
założenia”, ale także, co dla mnie jako praktyka było najważniejsze: białe
plamy w ekonomii:
„Na mapie
naszej dyscypliny jest wiele białych plam. Prawie nie wglądaliśmy w wewnętrzną
strukturę funkcjonowania i regulowania systemów gospodarczych. Niewiele wiemy o
rzeczywistych procesach planowania, kontroli państwowej, tworzenia cen i
podejmowania decyzji przez przedsiębiorstwo.
Dysponujemy nielicznymi tylko modelami matematycznymi, które formalizują
te procesy regulacji w sposób zgodny z
rzeczywistością. Do realizacji takiego
właśnie zadania trzeba zmobilizować znacznie większe siły.” – str. 488.
Te „białe plamy” aż prosiły się o
konkretne uzupełnienie i rozwinięcie, co chyba można było zrobić tylko przy
współpracy odpowiednich praktyków. Rzucę,
hasłowo, jedynie „drobną garść” z własnej ówczesnej znajomości zagadnień. Dla
uniknięcia nieporozumień podkreślam, że nie były to indywidualne błędy, a
wadliwe/niedopracowane rozwiązania systemowe, podręcznikowe itp., a ponadto
prawie powszechne manipulowanie, czarowanie, retuszowanie itp., niemal
absolutnie bezkarne.
- wadliwy
dobór materiałów źródłowych do analiz
ekonomicznych, rachunku ekonomicznego i informacji ekonomicznej;
- wadliwa weryfikacja materiałów
źródłowych do analiz itd., nie potrafiąca (lub nie chcąca) wyłowić nawet danych
jaskrawo fizycznie niemożliwych;
- jaskrawo tendencyjna, ale formalnie
poprawna interpretacja danych;
- naiwna wiara w pełną wiarygodność
księgowości i, pochodnie, rozciąganie
tej wiary na statystykę i materiały do opracowań ekonomicznych;
- łatwość manipulowania, czym się tylko
dało;
- zbiurokratyzowanie planowania, po
części będące wynikiem jego wadliwej – moim zdaniem - teoretycznej definicji,
skutkujące wyraźnie na jego jakości;
- cały szereg przeróżnych niespójności i
niedopracowań;
- w ogóle problemy z porządną analizą i
dopracowaniem interdyscyplinarnych istotnych szczegółów praktycznych w zakresie
ekonomii/ekonomiki i finansów.
Na moich stronach, poczynając od „konkretyzacji” jest już sporo na te
tematy, choć gwoli ścisłości – sam do końca nie jestem pewny, czy moje
uogólnienia nie są zbyt przesadne. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie
powiedzieć, że wtedy wcale specjalnie się nie kryłem ze swoimi technicznymi
poglądami na temat sztuki ekonomicznej, księgowej i statystycznej, unikając
jedynie atakowania konkretnych instytucji i osób, i właściwie chyba nikt z
doświadczonych praktyków nic merytorycznie nie podważał, reagując najczęściej:
„To wszyscy wiedzą. Każdy ma jakieś swoje tajemnice. Ale
o tym się nie mówi”. Aby stworzyć fachowcom warunki do „mówienia” i wykorzystać ich wiedzę do opracowania metod
poprawnych, proponowałem nawet ogłoszenie jakiejś „powszechnej, bezwarunkowej
abolicji za przeszłość sztuki
manipulowania”... Mniejsza o to...
A propos teorii równowagi
ogólnej. Mnie akurat, Autor nie musiał
specjalnie przekonywać o niedostatkach tej teorii. Sam już byłem „nieco” przekonany – dokładnie
nie pamiętam od kiedy i przez kogo. Inna rzecz, że makroekonomia i ekonomia
polityczna, owszem, nawet mnie interesowały, ale nie na tyle, żeby się zbytnio
zgłębiać w trudno dostępną, przynajmniej dla mnie, literaturę. W końcu byłem tylko zwykłym
szarym praktykiem niskiego szczebla
zarządzania.
Anonimus
=============================================
Literatura | Strona
główna |