Alfred J. Ayer:
Filozofia
w XX
wieku
Przełożył
Tadeusz Baszniak
Przejrzał i wstępem poprzedził
Bohdan Chwedeńczuk
Wydawnictwo Naukowe
PWN, Warszawa 2003
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cytuję:
- z
„Okładki książki”,
- spis treści,
- fragmenty z „Wstępu”,
- fragmenty z
„Przedmowy”.
Anonimus
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Z Okładki książki
Filozofia w XX wieku
to historia filozofii napisanej przez wybitnego filozofa z kręgu empiryzmu
brytyjskiego.
Podręcznik ten, uznawany za kontynuację słynnych Russellowskich Dziejów filozofii Zachodu, łączy z nimi
wnikliwość w rozważaniu zagadnień filozoficznych oraz jasność i elegancja stylu
pisarskiego.
Autor pisze w Przedmowie: „[...] książka ta jest
poświęcona w głównej mierze przedstawicielom dwóch szkół, do których mam
osobiste predylekcje: amerykańskiego pragmatyzmu [...] oraz
tej, którą niezbyt ściśle określa się mianem ruchu analitycznego. [...]
Aby osłabić to, co może sprawiać wrażenie stronniczych uprzedzeń faworyzujących
myśl anglosaską, włączyłem tu również rozdział o fenomenologii i
egzystencjalizmie. Skoncentrowałem tam uwagę głównie na pracach Merleau-Ponty’ego, którego uważam za najwybitniejszego przedstawiciela
tego nurtu filozoficznego. Jeżeli nie pisałem w ogóle o marksizmie, stało się
tak nie dlatego, że nie dostrzegam żadnych wartościowych aspektów w pismach
takich filozofów, jak György Lukács
czy Lucien Goldmann, ale
dlatego, iż nie sądzę, bym mógł przedstawić tych autorów lepiej, niż czyni to
Leszek Kołakowski w
trzecim tomie Głównych nurtów marksizmu”.
Czytelnik znajdzie tu omówienie poglądów myślicieli zbyt mało jeszcze w Polsce
znanych, takich jak: John l. Austin, Willard Van Orman
Quine, Nelson Goodman, Michael Dummett. Uzyska
informacje o głośnych sporach filozoficznych. Tekst Ayerowski
będzie dla niego szkołą precyzyjnego myślenia i wyrażania się, szacunku dla
adwersarzy, kultury dyskusji.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Spis treści
Wstęp (Bohdan Chwedeńczuk) .........
IX
Przedmowa
......... 3
I. Dziedzictwo filozofii .........
7
II. Odwrót od Hegla
......... 29
Bertrand Russell
......... 31
Podejście Russella do filozofii
......... 33
Teoria deskrypcji i teoria typów
......... 36
Teorie wiedzy i tego, co istnieje
......... 44
George Edward Moore ......... 55
Zasady etyki ......... 57
Moore i Prichard ......... 66
Odparcie idealizmu ......... 74
Obrona zdrowego rozsądku ......... 79
III. Pragmatyzm
......... 90
William James .........
90
Charakter pragmatyzmu Jamesa ………
92
Empiryzm radykalny ……… 98
Jamesa teoria prawdy ……… 103
Clarence Irving
Lewis ......... 108
Lewisa teoria wiedzy i znaczenia .........
109
Filozofia moralności Lewisa .........
132
IV. Wittgenstein,
Popper i Koło Wiedeńskie ……… 139
Traktat i jego następstwa
......... 139
Moritz Schlick, Otto Neuratch i Rudolf Carnap ......... 155
Karl Popper o indukcji ......... 166
Składnia w centrum uwagi .........
170
Teoria prawdy Tarskiego .........
173
Dalsze losy Koła
......... 175
V. Wittgenstein, Carnap i Ryle ……… 179
Późny Wittgenstein .........
179
Carnap i semantyka
......... 198
Gilbert Ryle i pojęcie
umysłu ......... 206
VI. Fizykalizm ………
213
Broad o umyśle i materii .........
213
Strawsona koncepcja osoby .........
223
Materializm Armstronga ......... 225
Argument Davidsona ......... 234
Podsumowanie ......... 237
VII. Filozofia Robina Georgéa
Collingwooda ……… 239
Wpływ Crocego .........
240
Teoria presupozycji absolutnych .........
246
Przyczynowość i idea przyrody .........
256
Idea historii
......... 261
VIII. Fenomenologia i egzystencjalizm .........
266
Podstawowe założenia: Brentano i Husserl .........
266
Maurice Merleau-Ponty ......... 268
- Ujęcie percepcji .........
268
- O świecie jako tym, co postrzegane ......... 277
Wczesne prace Heideggera i Sartre’a
......... 280
IX. Późniejsze kierunki rozwoju filozofii .........
290
Filozofia lingwistyczna .........
290
- John L. Austin .........
290
Noam
Chomsky ......... 297
Willard Van Orman Quine ………
300
Nelson Goodman ……… 314
Michael Dummett
……… 327
Esencjalizm
……… 332
Indeks osób .........
337
Indeks pojęć
......... 341
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wstęp
(Bohdan Chwedeńczuk)
......... IX
Historie
filozofii. Istnieją rozmaite historie filozofii –
monumentalne i skromne, rozbudowane i zwięzłe, stronnicze i bezstronne. Istnieją manichejskie historie
filozofii – te dzielą filozofię na obszar błędu i obszar słuszności, a filozofów
dzielą na swoich i obcych. Istnieją
teologiczne historie filozofii – te poszukują celu, ku któremu zmierza cała
myśl filozoficzna. Istnieją deterministyczne historie filozofii – te tropią
prawidłowości współwystępowania i następstwa poglądów filozoficznych oraz
wskazują w samej filozofii i w jej otoczeniu czynniki, które mają decydować o
treści, formie i społecznym obszarze myśli filozoficznej. Istnieją też, rzecz jasna,
przeciwieństwa tych sposobów przedstawiania dziejów filozofii – pluralistyczne
historie filozofii znajdujące wszędzie pospołu słuszność i błąd lub w ogóle
stroniące od ocen; historie filozofii przedstawiające ją jako
nieukierunkowany żywioł, którym powodują siły nieobliczalne – mody,
nagłe przypływy i odpływy intelektualnych sympatii i antypatii, gwałtowne
erupcje zbiorowego geniuszu, spadki napięcia myślowego.
A nade wszystko istnieją dwa podstawowe
podejścia do dziejów filozofii: podejście
kronikarza i podejście filozofa. Powstają więc historie filozofii – obojętne, którym pisane
sposobem, deterministycznym, indeterministycznym, czy jeszcze innym –
obserwatorów filozofii i historie filozofii filozofów. Te pierwsze biorą swój
materiał – pojęcia, koncepcje, doktryny i wizje filozoficzne – za przedmiot
opisów, uporządkowań i wyjaśnień. Te drugie idą dalej – a raczej, idą gdzie indziej – biorą bowiem swój
materiał, czyli zagadnienia filozoficzne i ich rozwiązania, za przedmiot
bezpośrednich dociekań, traktują je jako żywe propozycje badawcze, rozpatrują
je ze względu na ich wartości poznawcze, ujmują je jako ogniwa rozpostartego w
czasie łańcucha poszukiwań.
Różnicę między historykiem filozofii kronikarzem a
historykiem filozofii filozofem można, ryzykując uproszczenie, oddać sięgając
do przenośni. Ten pierwszy jest w muzeum, ten drugi zaś – na rynku. Historyk kronikarz
traktuje poglądy filozoficzne niczym obiekty muzealne, opisując je, wyjaśnia
rozmaite ich osobliwości, znajduje zależności między nimi, śledzi ich początki,
rozwój i następstwa. Filozof w roli historyka filozofii traktuje idee
filozoficzne niczym produkty na rynku, bada ich wartość (słuszność, konkluzywność wspierających je argumentów), ich skuteczność
w roli narzędzi rozstrzygania zagadnień, ich atrakcyjność w porównaniu z
rozwiązaniami konkurencyjnymi – i bierze je lub odrzuca.
Dwie inne istotne sprawy dzielą te
różne podejścia do dziejów filozofii: (a) sposób doboru materiału, (b) sposób
obróbki materiału oraz dalsze jego losy. (...)
Idee filozoficzne, które
opisał historyk kronikarz, pozostają w muzeum. Idee filozoficzne, którymi zajął się
historyk filozof, wchodzą w krwiobieg bieżącej pracy badawczej. Historyk
kronikarz zobowiązany jest do pietyzmu – ma dotrzeć do oryginału. Historykowi
filozofowi wolno przekształcać i zniekształcać wyjściowe tworzywo, czyli
oryginalne wypowiedzi filozofów – może je parafrazować, tłumaczyć na swój
język, rekonstruować, korygować i wzbogacać argumenty, może lekceważyć motywy
poglądów, a śledzić ich racje, może wprowadzać ład logiczny na przekór chronologicznemu. (...)
Potrzebne jest pewne
obwarowanie; bez niego to rozróżnienie muzealnej i spekulatywnej historii
filozofii byłoby bezbronne. Nakreślone tu sylwetki to tak zwane typy idealne, w
życiu zaś mamy do czynienia z pracami, które do tych wzorów zbliżają się, lecz
ich w pełni nie ucieleśniają. Rzeczywiste historie filozofii to najczęściej
kompozycje procedur, środków badawczych i sposobów pisarskich należących do obu
tych tradycji.
Friedricha
Ueberwega Grundriss der Geschichte der Philosophie, Władysława Tatarkiewicza
Historia filozofii – to wybitne przykłady muzealnej historii myśli ekonomicznej.
Alfreda
J. Ayera Filozofia w XX wieku to rzadkość – to historia filozofii widzianej oczami
wybitnego filozofa.
Ayerowska historia filozofii. Trzy pytania będą kierowały moją opowieścią o Filozofii w XX wieku: (A) O czym Ayer mówi w tej książce?
(B) Jak to robi?
(C) Co osiąga?
(A) Ayer
omawia poglądy niektórych filozofów XX stulecia, jednych przy tym wiąże w
grupy, przyporządkowuje szkołom czy kierunkom, a innych traktuje z osobna.
Rzut oka na spis treści – rutynowa
czynność, od której rozpoczynam kontakt książką - pokazuje nieobecnych. Nie ma mianowicie u
Ayera tomizmu i w ogóle żadnej filozofii o teistycznej inspiracji; nie ma
marksizmu i żadnej z jego pochodnych (na przykład szkoły frankfurckiej); nie ma
głośnych w ostatnich dziesięcioleciach autorów francuskich (takich jak Derrida, Foucault czy Levinas).
Przejrzenie dowolnego
rozdziału – czynność, którą poprzedzam systematyczną lekturę – pozwala uchwycić
braki i nierównomierności w Ayerowskich omówieniach
poglądów filozofów. Omawia on mianowicie wybrane ich poglądy, skupia się na
niektórych ich publikacjach. Nigdy nie jest to pełna relacja, uwzględniająca
całość czyjegoś dorobku filozoficznego.
Co decyduje o tych selekcjach
– o selekcji odcinającej znaczne połacie filozofii XX wieku oraz o selekcji
odcinającej różne partie twórczości wprowadzonych do Filozofii w XX wieku myślicieli? Decydują
o tym różne czynniki. O jednych dowiadujemy się wprost, innych trzeba się mniej
lub bardziej okrężnie domyślać.
O wyborze podstawowym decydują upodobania filozoficzne Ayera: „książka ta jest
poświęcona w głównej mierze przedstawicielom dwóch szkół, do których mam
osobiste predylekcje: amerykańskiemu pragmatyzmowi [...] oraz tej , którą
niezbyt ściśle określa się mianem ruchu analitycznego” (zob. ss. 3-4)3.
O rozszerzeniu wyboru podstawowego decyduje u Ayera poczucie miary: Aby osłabić
to, co może sprawiać wrażenie stronniczych uprzedzeń faworyzujących myśl
anglosaską, włączyłem tu również rozdział o fenomenologii i
egzystencjalizmie” (zob. s. 4).
(...)
-------------------
3 Wszystkie odesłania w nawiasach kierują do Filozofii XX
wieku.
------------------
(B) Tak
wygląda tematyka Ayerowskiego obrazu filozofii XX
wieku. A oto jak wyglądają jego środki obrazowania, oraz te, których używa
wyrażając swoje postawy wobec tego, co obrazuje.
Mamy przede wszystkim opisy.
Historyk filozofii, niezależnie od autoramentu, musi zaczynać od narracji –
najpierw trzeba opowiedzieć historię, potem przychodzi reszta. Opisy Ayera mają
to do siebie, że są zwarte, rozjaśniają opisywane filozofie, odsłaniają sedna
stanowisk, ukazują nerwy argumentacji, ujawniają często ukryte intencje i cele
rozwiązań filozoficznych. Znalazłem u Ayera, na przykład, jeden z najlepszych
znanych mi opisów Russella teorii deskrypcji (zob. s. 36 n.); lapidarne a
pouczające ujęcie Moore’a koncepcji błędu
naturalistycznego (zob. s. 58 n.); wzorowe przedstawienie trzech teorii dotyczących
zależności między danymi zmysłowymi a przedmiotami materialnymi (zob. s. 86). I tak dalej,
idąc przez opisy, których lekturę kończy się z uczuciem ulgi – że nareszcie
wiadomo, o co chodzi.
Mamy doraźne sprzeciwy Ayera wobec
poszczególnych tez i argumentów... (...)
Są też w Filozofii XX wieku
ważne zwierzenia z przeżyć filozoficznych... (...)
Stosuje też Ayer lżejsze
środki kontaktu ze swoimi bohaterami: ironizuje..., chwali...
(...)
Odwołuje się też Ayer do
konfrontacji własnych rozwiązań z rozwiązaniami cudzymi...
(...)
Ayer bada i polemizuje do końca. Książkę zamyka polemika z ujęciem istoty przedmiotu przez
Hilarego Putnama, głośnego filozofa czasów
najnowszych. Na tym książka się kończy. Ale się nie urywa. Zamyka ją bowiem dramatyczny akcent finalny. Ayer, jak przystało na
człowieka starego, jest przeciw dzisiejszemu światu, przeciw modnemu dyskursowi
„o istocie, konieczności, czy możliwych światach”. Toteż: „Czułbym się jeszcze
bardziej dumny niż w innych okolicznościach, gdyby z powodu mojego sprzeciwu
wobec takiego sposobu mówienia uważano mnie za staroświeckiego empirystę” (zob.
ss. 335 – 336).
Nie jest to jednak deklaracja konserwatywnego starca. Jest to wyraz
racjonalnego przekonania, że staroświecki empiryzm wystarczy; i jest nieodzowny
– jeśli mamy rozumieć świat.
(C) Co Ayer osiąga pisząc tym
sposobem? Osiąga kilka ważnych rzeczy.
Najcenniejsza z nich to efekt współpracy badawczej z filozofami, których idee
rozpatruje. Uczestniczymy w tej
współpracy – tak jak wtedy, gdy uczestniczymy na żywo w dyskusji filozoficznej.
Osiąga on tym samym efekt aktualności: jesteśmy wśród ważnych współcześnie
pomysłów i teorii – choćby niektóre z nich pochodziły z przełomu stuleci
XIX i
XX – bo jesteśmy wśród idei, którymi dziś jeszcze można się posłużyć w
celach poznawczych. Osiąga przez to Ayer efekt witalności: idee filozoficzne XX
wieku żyją, głośne kierunki filozoficzne naszego stulecia są wśród nas - choć ich twórcy
są już na cmentarzach, a ich zwarte doktryny uległy rozpadowi – bo potrafimy
korzystać z ich ogólnych wskazań, ale też z ich szczegółowych rozwiązań i z ich
błędów.
A. J. Ayer – człowiek i myśliciel
Dlaczego Ayer napisał taką książkę? Odpowiedź – z pozoru
tautologiczna – jest prosta: Ayer napisał taką książkę, bo jest sobą. To
znaczy, kim?
Przyjrzyjmy się najpierw –
żeby to zobaczyć – encyklopedycznym danym o jego życiu i twórczości.
Alfred Jules Ayer żył w
latach 1910 – 1989. [...]
studia filozoficzne odbył w Christ
Church College w Uniwersytecie Oksfordzkim. Po
ukończeniu studiów w 1932 r. zimę lat 1932 – 1933 spędził w Wiedniu,
uczestnicząc w zebraniach dyskusyjnych grona austriackich i niemieckich
filozofów i uczonych tworzących, pod kierunkiem Moritza
Schlicka, Wiener Kreis (Koło Wiedeńskie). W gronie tym panowała radykalna
pozytywistyczna postawa filozoficzna (Wiedeńczycy byli twórcami tzw.
pozytywizmu logicznego) i wyraźnie lewicowa orientacja polityczna. W 1933 r.
Ayer, powróciwszy do Oksfordu, został wykładowcą w Christ Church, a od 1935 r. pracownikiem badawczym... Służba wojskowa w czasie II wojny światowej –
Ayer, tak jak wielu brytyjskich filozofów i intelektualistów, służył w
formacjach zajmujących się działaniami specjalnymi, w szczególności wywiadem i
kontrwywiadem – oderwała go od filozofii.
Powrócił do niej w roku 1945, zostając członkiem i dziekanem Wadham College w Oksfordzie (1945 –
1946). Dalszą karierę akademicką
miał znakomitą...
W roku 1936 Ayer opublikował swoją pierwszą książkę: Language, Truth and Logic („Język, prawda i logika”). Był to niezwykły
debiut książkowy. Książka ta stała się bowiem jednym z
najbardziej wpływowych dzieł filozoficznych stulecia, przynosząc elegancki,
jasny i bezkompromisowy wykład podstawowych idei pozytywizmu logicznego. Ayer
czerpał swe idee, jak sam przyznaje, od Berkeleya i Hume’a, a ze współczesnych – od Russella, Wittgensteina i
pozytywistów logicznych.
W roku 1940 wychodzą The Foundations of Empirical Knowledge („Podstawy wiedzy empirycznej”). Ayer zajmuje się
tu przede wszystkim zagadnieniem percepcji, kontrowersją dotyczącą prywatnego i
publicznego charakteru języka...
Philosophical Essays z 1954
r. to zbiór rozpraw z zakresu logiki filozoficznej, teorii poznania i filozofii
moralności.
W roku 1956 ukazuje się The Problem of Knowledge (przekł. polski Problem poznania) –
najważniejsza książka Ayera od 1936 r. Mamy tu z frontalną, ale pełną
zrozumienia dla tej filozofii, rozprawę ze sceptycyzmem, wnikliwie i
przejrzyście formułowane argumenty sceptyckie oraz
przegląd podstawowych sposobów odpierania sceptycyzmu.
The Concept of a Person
(„Pojęcie osoby; 1963)...
Zajmują go tu głównie zagadnienia filozofii umysłu, w
szczególności kwestia relacji ciało-umysł i kwestia warunków identyczności
osoby.
Zainteresowania Ayera prawdopodobieństwem i indukcją znalazły wyraz w książce Probability and Evidence („Prawdopodobieństwo a świadectwa”) opublikowanej
w roku 1972.
„Jego dzieła są spokojne co do stylu i co do postawy.
Dziś jest bardziej otwarty, jeśli chodzi o zainteresowania, oraz ostrożniejszy i
bardziej powściągliwy, niż we wcześniejszych pismach, jeśli chodzi o środki
wyrazu. Jego argumenty ożywiają jednak te same zasady, a wykłada je z tą samą
gracją i jasnością”5.
-----
5 Tę trafną
uwagę wypowiada D. J. O’Connor, autor hasła „Ayer” w:
The Encyclopedia
of Philosophy, …
-----
Tyle oficjalnych wiadomości o życiu o
dorobku Ayera. Zobaczmy go jeszcze jego własnymi oczyma, sięgając do
autobiografii...
Pochodzenie. „Ani moja matka, ani mój ojciec nie byli z pochodzenia Anglikami
(s. 13)6 Ojciec był francuskojęzycznym Szwajcarem...” „ Nazwisko panieńskie matki brzmiało Citroen. Ponieważ
rodzina jej wywodziła się z Holandii, ...
Edukacja. Szkołę w Eton wspomina Ayer w sposób
dokładnie zgodny z jej utrwalonym wizerunkiem – rygor, tradycjonalizm i dość
forsowne nauczanie. Studia filozoficzne w Oksfordzie miał znakomite...
Zajęcia. Ayer to akademicki filozof i nauczyciel (...)
Kultura. Ayer ma bogate zainteresowania kulturalne. Czytuje
wielką światową prozę, w latach trzydziestych ogląda awangardowe kino
radzieckie (Pancernika Potiomkina, Matkę, Ziemię)
i niemieckie... W
Wiedniu rozkoszuje się operą... Lubi architekturę baroku, a pewnym okresie interesuje go
balet.
Znajomości i przyjaźnie ma Ayer nader rozległe i różnorodne. (...)
Polityka. Około 1937 r.
„moje sympatie zaczęły przechylać się w gruncie rzeczy, biorąc z
grubsza, ku lewicy” (s. 177). (...)
Ayer mówi o sobie ostatecznie, że był nie tyle socjalistą, co radykałem.
Wyznaje, że poruszały go moralnie ogromne nierówności społeczne, ale nie
sądził, że warunkiem wystarczającym czy choćby koniecznym lepszego porządku
społecznego jest nacjonalizacja środków produkcji, dystrybucji i wymiany.
„Więcej sympatii – pisał – miałem do poglądów Johna Stuarta Milla
niż do poglądów Lenina”.
Mamy więc angielskiego radykalnego liberała, wychowanego na
tradycjach brytyjskiego empiryzmu, studiującego filozofię w czasach wielkiego
przełomu, w otoczeniu świetnych umysłów, i głęboko osadzonego w światowej kulturze.
Z tych źródeł wypływa filozoficzna twórczość Ayera.
Bohdan
Chwedeńczuk
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przedmowa
......... 3
Niniejsza praca z zakresu historii
filozofii miała, wedle moich pierwotnych zamysłów, stanowić dalszy ciąg A History of Western Philosophy Bertranda Russella.
Wypełnia ona to zadanie w tej mierze, iż ogranicza się również do
omawiania filozofii świata zachodniego, i że oprócz rewizji oceny poglądów
Williama Jamesa i znacznie szerszego potraktowania tego, co Russell określał
mianem analizy logicznej, z obszernym rozdziałem poświęconym jemu samemu,
podejmuje opowieść w miejscu, w którym Russell ją urywa, i miast wspominać o
rzeszy filozofów, którzy wnieśli jakikolwiek wkład do tej dziedziny, i
poświęcać każdemu z nich zaledwie kilka wierszy, zajmuje się nieco bardziej
wnikliwie działalnością stosunkowo niewielu wybitnych filozofów. Istnieje jednak pewien obszar, na
którym celowo nie poszedłem za przykładem Russella. Wydawało mi się, że
dygresje z zakresu historii społecznej i politycznej nie rzucają zbyt wiele
światła na poglądy filozofów, z którymi Russell starał się je powiązać, a nie
sądzę, bym zdołał uzyskać pod tym względem lepsze wyniki. Poprzestałem
więc na przedstawieniu nielicznych faktów biograficznych dotyczących
filozofów, którymi się tutaj zajmuję, a w niektórych przypadkach pisałem
również o tym, w jaki sposób na siebie oddziaływali.
Łatwo można się przekonać, że książka ta
jest poświęcona w głównej mierze przedstawicielom dwóch szkół, do których sam
mam osobiste predylekcje: amerykańskim pragmatystom – poczynając od Williama
Jamesa i Clarence’a Irvinga
Lewisa w pierwszej części naszego wieku, do filozofów niemal mi współczesnych
(...).
Aby osłabić to, co może sprawiać wrażenie
tendencyjnego faworyzowania myśli anglosaskiej, włączyłem tu również rozdział o
fenomenologii i egzystencjalizmie. Jeśli nie pisałem w ogóle o marksizmie, nie
stało się tak dlatego, że nie dostrzegam żadnych wartościowych aspektów w
pismach takich filozofów, jak George Lukács czy Lucien Goldmann, ale dlatego, iż
nie sądzę, bym mógł przedstawić tych autorów lepiej, niż czyni to Leszek Kołakowski w trzecim
tomie Głównych nurtów marksizmu.
Z uwagi na brak miejsca na brak miejsca,
jak też ze względu na moje własne upodobania, przedstawiając filozofię
moralności ograniczyłem się tylko do pierwszej połowy naszego wieku. Uznając
doniosłość niezwykłego postępu, jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich stu
lat w dziedzinie logiki formalnej, nie wdawałem się w zawiłości technicznej
aparatury matematycznej. Nie oznacza to jednak, że starałem się unikać
filozofii logiki.
Pisząc o Russellu, Moorze,
Jamesie, Ryle’u, Kole
Wiedeńskim, a także o esencjalizmie, odwoływałem się
dość swobodnie do moich prac publikowanych w latach minionych. Jeżeli te
nawiązania będą przeszkadzać w lekturze któremukolwiek z moich czytelników,
mogę tylko prosić o wybaczenie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
| Wybrane myśli |
Literatura | Strona
główna |