UNIWERSYTET MIKOŁAJA KOPERNIKA WYDZIAŁ NAUK EKONOMICZNYCH I ZARZĄDZANIA
Redakcja naukowa
- prof. dr hab. EULALIA SKAWIŃSKA:
Uwarunkowania Rozwoju Mleczarstwa Polskiego w Procesie Integrowania Polski z Unią Europejską
Wstępne Wyniki Badań. Tom I
Towarzystwo Naukowe Organizacji i Kierownictwa. Dom Organizatora. Toruń 1998
================================================
Cytuję wybrane fragmenty (strona w budowie). Inną czcionką oraz inicjałami „Z.U.” lub pseudonimem „Anonimus”, oznaczyłem uwagi własne. Prezentację książki zamierzam uzupełniać o odpowiednie fragmenty bieżących publikacji, np. z „Przeglądu mleczarskiego” itp., a na swojej stronie głównej oraz na stronie „mleczarstwo” podać linki do ciekawych stron podejmujących kompleksową problematykę mleczarstwa. Niestety, moje możliwości są minimalne. Nie wiem, ile zdołam z tego zrealizować i kiedy. Wiem, że stopniowe dodawanie fragmentów utrudnia czytanie, ale podkreślam, moja prezentacja ma głównie zachęcić do zapoznania się z oryginalnymi opracowaniami, wychwycić z nich główne wątki, a nie wszystko zastąpić w formie skondensowanej wiedzy. Z.U.
================================================
SPIS TREŚCI
Część I
DIAGNOZA STANU SEKTORA I RYNKU MLECZARSKIEGO W POLSCE I UNII EUROPEJSKIEJ
1. Zygmunt Smoleński, Zbigniew Śmietana,
Stan i tendencje rozwoju polskiego mleczarstwa ......... 15
2. Aleksander Jakimowicz,
Zakres niezbędnej koncentracji kapitałowej, organizacyjnej i funkcjonalnej w mleczarstwie ......... 35
3. Wojciech Kozak,
Ocena natężenia konkurencji oraz siły przetargowej dostawców i odbiorców w sektorze mleczarskim na podstawie badań przedsiębiorstw mleczarskich z udziałem handlu zagranicznego......... 49
4. Hermann Mertens, Eulalia Skawińska,
Przemiany strukturalne oraz tendencje rozwojowe w mleczarstwie przodujących krajów Unii Europejskiej......... 57
5. Romuald I. Zalewski,
Kryteria odbioru jakościowego mleka w Polsce na tle norm europejskich ......... 81
6. Stanisława Okularczyk,
Ilość i jakość zasobów predysponujących gospodarstwa różnych regionów do specjalistycznej produkcji mleka ......... 121
7. Tadeusz Grega, Marek Sady,
Organizacyjno-techniczne uwarunkowania i ekonomiczne aspekty przystosowania gospodarstw do produkcji mleka ......... 139
8. Eulalia Skawińska,
Spożycie mleka i przetworów mleczarskich w Polsce w latach dziewięćdziesiątych oraz warunki zmian ......... 163
Część II
UWARUNKOWANIA STRATEGII MARKETINGOWYCH PRZEDSIĘBIORSTW SEKTORA MLECZARSKIEGO
1. Halina Szulce, Szymon Strojny
Determinanty wyznaczające strategię cen w przedsiębiorstwach mleczarskich ......... 193
2. Halina Szulce, Wiesław Ciechomski,
Analiza porównawcza poziomu cen surowca i podstawowych produktów mleczarskich w Polsce i Unii Europejskiej ......... 219
3. Marek Drewiński,
Strategia dystrybucji produktów mleczarskich na rynkach zorganizowanych......... 241
4. Joanna Petrykowska,
Atuty i słabości spółdzielni mleczarskich w warunkach stwarzanych przez otoczenie w okresie integracji Polski z Unią Europejską......... 255
5. Marek Biegański,
Kredytowanie produkcji artykułów mleczarskich w latach 1995-1997 ......... 265
6. Eulalia Skawińska, Katarzyna Krużewska,
Spółdzielczość mleczarska w Norwegii ......... 273
=======================================================
 Wybrane publikacje (poniżej prezentacji książki):
...............................................................................................................
-
Zbigniew Śmietana,
Wydział Nauki o Żywności UWM w Olsztynie:
Zagrożenia i szanse polskiego mleczarstwa
Przegląd Mleczarski nr 4, kwiecień 2001, str. 152
...............................................................................................................
-
Eulalia Skawińska,
Politechnika Poznańska:
Warunki wzrostu konkurencyjności spółdzielni mleczarskich w Polsce
Przegląd Mleczarski nr 4, kwiecień 2000, str. 102
...............................................................................................................
-
Sławomir Stepulak, Waldemar Gruba, Andrzej Babuchowski,
Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA):
Wyzwania dla polskiego sektora mleczarskiego
Przegląd Mleczarski nr 11, listopad 2000, str. 357
...............................................................................................................
-
Andrzej Kozłowski,
Polskie Stowarzyszenie Agrobiznesu:
Tendencje zmian w mleczarstwie (część 1)
Przegląd Mleczarski nr 5, maj 2001, str. 198
...............................................................................................................
-
Michał Pietrzak,
Wydział Ekonomiczno-Rolniczy, SGGW Warszawa:
Analiza sytuacji konkurencyjnej przemysłu mleczarskiego przy zastosowaniu pięcioczynnikowej metody Portera
Przegląd Mleczarski nr 3-4, marzec - kwiecień 2001, str. 110, 159
...............................................................................................................
-
Jadwiga Seremak Bulge, Maciej Fedak, Wojciech Boguta ,
Agencja Rynku Rolnego:
Zasady limitowania produkcji mleka
Działania dostosowawcze do integracji z Unią Europejską

Przegląd Mleczarski nr 3, marzec 2001, str. 100
=======================================================
Wprowadzenie
Mleczarstwo w Polsce stanowi źródło utrzymania dla wielu tysięcy osób powiązanych z tym sektorem w sposób pośredni lub bezpośredni, a więc mleczny kierunek chowu bydła i przetwórstwo mleka odgrywa ważną rolę w aktywizacji gospodarki. Waga problemu jest tym większa, że mleko i jego wyroby są zaliczane do produktów o strategicznym charakterze w programie wyżywienia ludności. Tymczasem spożycie artykułów mleczarskich w wielu segmentach społeczno-ekonomicznych gospodarstw kształtuje się na niskim poziomie i nie spełnia wymogów nauki o żywieniu. Równocześnie istniejące zdolności przetwórcze mleka przekraczają aktualnie niski poziom skupu tego surowca. Wiele firm mleczarskich wykorzystuje około 50 - 70% swoich mocy produkcyjnych, co wpływa niekorzystnie na kształtowanie się kosztów jednostkowych. Dlatego poszukiwane są efektywne ekonomicznie i społecznie rozwiązania w branży mleczarskiej. Służyć temu miały uruchomione w 1994 r. kredyty preferencyjne na unowocześnienie produkcji i przetwórstwa mleka, zwiększenie skali produkcji i asortymentu wyrobów mleczarskich.
Ważną rolę w sektorze mleczarskim odgrywa spółdzielczość. Jest ona rozbita organizacyjnie i nie pełni roli integratora produkcji mleczarskiej. Większość jednostek spółdzielczych przetwórstwa mleczarskiego osiąga małą rentowność i niedostateczną płynność finansową, co ogranicza ich zdolność do samodzielnego inwestowania i kształtuje niską stopę inwestycji. Firmy na rynku światowym konkurują technologiami. Baza kapitałowa mleczarstwa nie jest w stanie sprostać niezbędnym wymaganiom ciągłego wprowadzania innowacji technicznych i technologicznych oraz organizacyjnych zmniejszających koszty i strukturę produkcji zgodnie z oczekiwaniami konsumentów i wymaganiami Unii Europejskiej. Konieczna staje się koncentracja kapitałowa i organizacyjna spółdzielni mleczarskich oraz ich integracja z innymi jednostkami tej samej lub innej branży dla wzrostu siły ekonomicznej.
Rozpoczęty proces integracji rynków żywnościowych Polski i UE wymusza decyzje przyjęcia określonej ogólnej strategii krajowego przetwórstwa mleczarskiego. Wymaga to rozpoznania nie tylko spółdzielczych form organizacji przetwórstwa mleczarskiego funkcjonujących w krajach Unii Europejskiej, ich ewolucji i strategii działania. Chodzi o zbadanie sekwencji czasu i prawidłowości ekonomicznych co do - między innymi - konkurencyjności form organizacyjnych oraz na tej podstawie opracowania strategii działań inicjujących i wspierających rozwój i transformację jednostek gospodarczych mleczarstwa krajowego w przedsiębiorstwa silne kapitałowo, konkurencyjne na rynku światowym.
Zagadnieniom tym poświęcona została konferencja zorganizowana w Ciechocinku przez zespół pracowników naukowych Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu pod patronatami Ministerstwa Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. W przedstawionych referatach podjęto próbę oceny stanu:
- mleczarstwa polskiego i UE oraz struktur organizacyjnych firm mleczarskich,
- procesu restrukturyzacji mleczarstwa krajowego,
- regionalizacji produkcji mleka i przetwórstwa,
- jakości mleka,
- popytu na produkty mleczarskie i warunków zmian.
Prezentowane referaty stanowią efekt diagnozy opartej na wynikach badań empirycznych przeprowadzonych przez zespoły naukowe uczelni wyższych i instytutów badawczych z różnych regionów kraju.
W dalszej części konferencji podjęto próbę odpowiedzi na następujące pytania:
- jakie uwarunkowania sprzyjają lub ograniczają działalność marketingową firm sektora mleczarskiego,
- które determinanty wyznaczają strategię cen i strategię dystrybucji produktów mleczarskich,
- jakie są atuty i słabości spółdzielni mleczarskich w warunkach stwarzanych przez otoczenie.
Przedstawione na ten temat wyniki badań empirycznych mogą stanowić podstawę do określenia racjonalnej polityki państwa wobec mleczarstwa krajowego z punktu widzenia wspierania tej branży w kierunku oczekiwanego scenariusza optymalnego. Jedną z głównych tez prezentowanych w materiałach jest - twierdzenie, że ograniczeniem wzrostu siły ekonomicznej i konkurencyjnej mleczarstwa polskiego jest mały postęp w restrukturyzacji rolnictwa a więc bazy surowcowej i niska* sprawność zarządzania w spółdzielniach mleczarskich, które dominują wśród podmiotów przetwórczych analizowanego sektora.

(* Podzielam tezę o niskiej sprawności zarządzania. Uważam jednak za wskazane dodać, że na tą niską sprawność składa się cały szereg przyczyn, w tym, niestety, słabe rozpracowanie przez teorię specyfiki spółdzielni mleczarskich i przemysłu mleczarskiego, szczególnie w takich dziedzinach, jak ekonomika, rachunkowość - nie tylko kosztów, systemy motywacyjne - pracowników i zarządów, marketing, systemy wewnętrznej i zewnętrznej informacji, planowanie itp. W rezultacie, nawet otwarci na postęp napotykają na zasadnicze trudności, chcąc ogólnoteoretyczną wiedzę wprowadzić z pożytkiem do praktyki zarządzania. Mam pewne podstawy do przypuszczeń, że nie są to tylko problemy mleczarstwa polskiego. Jest więc pewna szansa do wyprzedzenia...
Być może, kogoś oburzy moja ocena. No cóż. W kilkudziesięciu już miejscach, na swoich stronach, podałem konkretne przykłady ją uzasadniającą. Można przeanalizować. Gwoli ścisłości: nie tylko w mleczarstwie, na styku teorii i praktyki można zaobserwować dziwne rzeczy. Trochę na ten temat piszę. Zapewne wielu praktyków mogłoby sporo dodać.
Z.U
.).

W następnym etapie badań sformułowane zostaną warunki dla stworzenia przez polskie przedsiębiorstwa mleczarskie oferty konkurencyjnej na rynek krajowy i UE. Ponadto określone zostaną potrzeby i zakres działań polityki państwa na rynku mleczarskim przed i po wejściu do Unii Europejskiej. Wyniki tych analiz przedstawione zostaną w części III.

Prof. dr hab. E. Skawińska
=======================================================
Część I
Diagnoza Stanu Sektora i Rynku Mleczarskiego w Polsce i Unii Europejskiej
-----------------------------------------------------------------------------------

1. Prof. dr hab. Zygmunt Smoleński - Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie, Prof. dr hab. Zbigniew Śmietana - Akademia Rolniczo-Techniczna w Olsztynie,

Stan i tendencje rozwoju polskiego mleczarstwa - str.15
1. Popyt na artykuły mleczarskie - str. 15

Po 1990 r. nastąpił spadek popytu na artykuły mleczarskie, oferowane przez przemysł mleczarski, na skutek trzech ściśle ze sobą związanych przyczyn:
- ludności rolniczej i wiejskiej przestały opłacać się zakupy w sklepach mleka spożywczego i przetworów mleczarskich. Rolnicy - producenci mleka powrócili do samozaopatrywania się, a pozostała ludność wiejska oraz wielu mieszkańców miast zaczęło kupować u rolników nie tylko mleko, ale również proste przetwory, takie jak: twarogi, śmietanę i masło;
- ludność nierolnicza, wobec znacznego rozszerzenia oferty rynkowej, szczególnie nieograniczonego dostępu do mięsa (po zniesieniu reglamentacji 1.08. 1989 r.), ograniczyła popyt na artykuły mleczarskie na rzecz innych produktów, poprzednio trudno dostępnych;
- ceny detaliczne artykułów mleczarskich rosły w znacznie szybszym tempie niż większość pozostałych produktów żywnościowych...
Ceny produktów mlecznych były bowiem w końcu lat '80 dotowane w 40%, tj. w stopniu najwyższym spośród podstawowych artykułów spożywczych.
Nastąpiło istotne zmniejszenie konsumpcji artykułów mleczarskich... W 1994 r. spożycie nabiału (łącznie z masłem) w ekwiwalencie mleka zmalało w przeliczeniu na 1 mieszkańca z ok. 400 litrów w 1989 r. do około 290 litrów i w następnych dwóch latach (1995 - 1996) utrzymało się na zbliżonym poziomie. Wskazuje to, że w 1993 r. zakończony został proces dostosowawczy, polegający na ograniczaniu spożycia artykułów mleczarskich.
W miarę zmniejszania się liczby ludności związanej z rolnictwem będzie malało spożycie mleka na rzecz napojów mlecznych, a przede wszystkim serów twarogowych dojrzewających i topionych. Natomiast stopniowe ograniczanie bezrobocia będzie powodowało ogólny wzrost spożycia artykułów mleczarskich.
W dalszych latach należy oczekiwać wzrostu popytu na wyroby przemysłu mleczarskiego, na skutek stopniowego ograniczania bezpośredniego zaopatrywania konsumentów przez rolników i zwiększania dostaw do przemysłu mleczarskiego.

2. Skala i opłacalność produkcji mleka - str. 17

Powszechnie znaną prawidłowością jest korelacja między opłacalnością produkcji a skalą produkcji.
Duży wpływ na efektywność ponoszonych nakładów mają również rozmiary osiąganej wydajności mleka od jednej krowy. Jak powszechnie wiadomo, na utrzymanie obory mlecznej składają się dwojakiego rodzaju nakłady:
- pasza bytowa dla bydła, amortyzacja obory i urządzeń do udoju oraz robocizna przy obsłudze zwierząt;
- pasza zadawana e celu zwiększenia produkcji mleka, amortyzacja dodatkowych pojemności zbiorników do schładzania mleka oraz dodatkowy czas pracy osób zatrudnionych przy dojeniu.
Im wyższa mleczność jednostkowa, tym efektywniej wykorzystywany jest pierwszy rodzaj nakładów. Co istotnie wpływa na koszty jednostkowe produkcji mleka. Np. w cytowanej publikacji
* (* J. Reinstein, J. Sadowska, A. Skarżyńska, Skala produkcji a koszty i opłacalność produkcji mleka. Seria: Komunikaty, Raporty, Ekspertyzy, Nr 376, IERiGŻ, Warszawa 1995, 24s.) dopiero po przekroczeniu wydajności mleka powyżej 4000 litrów/krowę osiągano opłacalność jego produkcji, a najwyższą rentowność przy poziomie produkcji 5000 - 5350 litrów mleka od 1 krowy.
Reasumując, opłacalność produkcji mleka może być osiągana przy spełnieniu dwóch podstawowych warunków:
- koncentracji co najmniej 6 krów w gospodarstwie i
- dysponowaniu odpowiednio dużym zapleczem paszowym, w postaci łąk i pastwisk.
Oznacza to, że rozwoju chowu bydła mlecznego można oczekiwać jedynie w tych gospodarstwach, w tych gminach i w tych województwach, gdzie występują powyższe uwarunkowania.

3. Restrukturyzacja bazy surowcowej - str. 19

W celu określenia kierunków i skali restrukturyzacji polskiego rolnictwa w dziedzinie produkcji mleka dokonano analizy dwóch czynników mających niewątpliwie istotny wpływ na konkurencyjność krajowego mleczarstwa wobec mleczarstwa zachodnioeuropejskiego. Do czynników tych zaliczono:
1. Udział łąk i pastwisk w strukturze użytków zielonych;
2. Koncentrację pogłowia krów.
Ad 1. (...) Warunki klimatyczne nie sprzyjają występowaniu w Polsce dużych obszarów użytków zielonych. Przeciętnie w kraju udział łąk i pastwisk wynosi zaledwie 22,3% powierzchni ziemi użytkowanej rolniczo. W Unii Europejskiej 11 krajów dysponuje więcej niż 25% użytków zielonych. Jedynie w Portugalii, Szwecji, Danii i Finlandii występuje mniejszy niż w Polsce udział łąk i pastwisk w strukturze użytków rolnych.
Ad 2. Jak już wykazano wcześniej, koncentracja krów w dużych oborach ma decydujący wpływ na opłacalność produkcji mleka. Tymczasem polskie rolnictwo jest rozdrobnione, w tym również chów bydła.
Według Powszechnego Spisu Rolnego z 1996 r. 1380,6 tys. gospodarstw zajmowało się chowem bydła mlecznego i posiadało łącznie 3390,8 tys. krów. W przeliczeniu na 1 gospodarstwo przypadało 2,6 krowy.
Równocześnie w Europie Zachodniej najliczniejsze stały się gospodarstwa z co najmniej 20 krowami, których w 1991 r. koncentrowało się od 66% w Niemczech Zachodnich do 94% w Holandii pogłowia krów w danym kraju. Podczas gdy w Polsce w 1996 r. zaledwie 7,8% krów było w tak dużych oborach. Przeciętnie na 1 gospodarstwo w 1991 r. przypadało wielokrotnie więcej krów niż w Polsce, na przykład w:
Danii 35,8 szt., Holandii 40,1 szt., Francji 25,1 szt., Niemczech Zachodnich 17,3 szt.
Jak wynika z wcześniej przeprowadzonej analizy efektywności skali produkcji mleka w Polsce, dla osiągnięcia opłacalności chowu bydła mlecznego nie jest jeszcze konieczna tak duża koncentracja zwierząt jak w Unii Europejskiej. Aktualnie w Polsce rentowność produkcji mleka zapewnia koncentracja wynosząca przeciętnie 6 krów, a przy 10 - 12 krowach możliwe jest już wyposażenie obór w urządzenia do przewodowego udoju mleka i posługiwania się chłodzącymi zbiornikami, umożliwiającymi odbiór surowca mlecznego bezpośrednio z obory co 2 - 3 dni, za pomocą cysterny samozbierającej.
Bardzo ważnym czynnikiem przyspieszającym powstawanie gospodarstw wielokrowich stają się wymagania jakościowe. Przemysł mleczarski coraz silniej różnicuje ceny w zależności od parametrów jakościowych skupowanego mleka.
Przodujące w branży mleczarnie, zarówno spółdzielcze, jak i stanowiące własność spółek, w tym kapitału zagranicznego, już od co najmniej dwóch lat podwyższały wymogi jakościowe surowca mlecznego, aby sprostać konkurencji krajowej i zagranicznej pod względem jakości oferowanych wyrobów.


4. Restrukturyzacja i modernizacja przemysłu mleczarskiego - str. 22
W okresie 1993 - 1996 ubyło ok. 80 podmiotów przemysłu mleczarskiego, tj. ich liczba zmalała o 19,5%. W tym likwidacji uległo 70 podmiotów spółdzielczych - spadek o 19,9%.
W przemyśle mleczarskim procesy koncentracji doprowadziły do powstania dużych przetwórni mleka, wykazujących stałą ekspansję gospodarczą. Również średniej wielkości spółdzielnie mleczarskie starają się utrzymać na rynku. Dywersyfikują oferty, wytwarzają atrakcyjne i poszukiwane wyroby, których jednak małe ilości nie mogą zapewniać stałego zaspakajania popytu. Istnieją znikome szanse na samodzielną egzystencję w przyszłości małych i średniej wielkości mleczarni, jako samodzielnych podmiotów rynkowych.
W latach 1993 - 1995 utrzymywała się podobna struktura wielkości przedsiębiorstw: 46% stanowiły podmioty małe, 44% stanowiły podmioty średniej wielkości, 8% stanowiły podmioty większe i tylko w kategorii największych ich odsetek wzrósł z 1,2% na 1,9%. W 1995 r. najmniejszy przychód ze sprzedaży wyniósł 95 tys. zł i największy 168,7 mln. zł.
W branży mleczarskiej rozwijają się przede wszystkim duże mleczarnie, dysponujące odpowiednią skalą akumulowanych środków inwestycyjnych. W 1996 r. spośród całej populacji można było wyodrębnić firmy małe o przychodach ze sprzedaży do 12,5 mln zł, średnie 12,5 - 50 mln zł oraz duże powyżej 50 mln zł.
Ekspansję produkcyjną wykazały jedynie duże przedsiębiorstwa i częściowo należące do grupy średnich... Na tej podstawie można sformułować tezę, że w obecnych warunkach krajowego rynku mleczarskiego szansę rozwoju mają przede wszystkim duże mleczarnie, których obroty finansowe wynoszą co najmniej 40 - 50 mln. zł rocznie. Powyższy problem wymaga pogłębionych badań.

(
Uwagi. Sądzę, że przy radykalnym podniesieniu kwalifikacji pracowników i zarządzających, oraz wprowadzeniu mądrych systemów motywacyjnych, nawet małe mleczarnie mają szanse utrzymania się w swojej wybranej niszy rynkowej. Musi to być jednak faktycznie wybrana nisza rynkowa, a nie wszystko „jak leci”, wybrany handel wyrobami obcymi, odpowiednio dobrane usługi, i unikanie konfrontacji a raczej współpraca z silniejszymi. Sądzę też, że małe mleczarnie mają możliwości współpracy, aby, przynajmniej wzajemnie sobie nie szkodzić, a w określonych sytuacjach wspólnie przeciwstawiać się próbom narzucenia czyjeś dominacji. Z.U.)

W przemyśle mleczarskim występuje wyraźna tendencja alokacji określonych dziedzin przetwórstwa. Skupem mleka i jego przetwórstwem oraz produkcją tradycyjnych wyrobów zajmują się głównie spółdzielnie. Natomiast głębokie przetwórstwo staje się domeną firm kapitalistycznych.*

(* Problem posiadania kapitału ale chyba nie tylko. Spółdzielnia tradycyjnie myśli nie tylko o zysku, ale o swoich członkach, a nawet - aż dziwne w dobie kapitalizmu - o zwyczajnym zaopatrzeniu ludności w podstawowe artykuły. Ściślej: firmy kapitalistyczne też myślą o zaopatrzeniu ludności, bardzo starają się o klientów, ale swój zysk stawiają zdecydowanie na pierwszym miejscu. Z.U.).

Podział poszczególnych segmentów przetwórstwa mleczarskiego przedstawia się następująco:
- w dziedzinie produkcji tradycyjnych wyrobów mleczarskich - mleka spożywczego, twarogów, śmietany, masła - dominuje spółdzielczość;
- w dziedzinie produkcji mleka w proszku, serków smakowych, wiejskich, fromage, deserów mlecznych itp. przeważają spółdzielnie;
- w dziedzinie produkcji serów twardych, topionych i smażonych prawdopodobnie występuje niewielka przewaga firm prywatnych;
- w dziedzinie produkcji jogurtów i lodów dominują firmy prywatne.
(...) Równolegle ze zmianami wolumenu produkcji zmieniły się relacje cen pomiędzy poszczególnymi asortymentami, o czym już wcześniej wspomniano. W rezultacie nastąpiły zasadnicze zmiany struktury polskiego mleczarstwa.
O ile w 1989 r. sprzedaż artykułów tłuszczowych (masła i śmietany) dostarczała 38% przychodów, to w 1996 r. już tylko 22%. Równocześnie w strukturze przychodów wzrósł udział serów, odpowiednio z 13,2% do 35,6% oraz napojów i deserów mlecznych z 1,1% do 6,2%. Podany wzrost udziału tej ostatniej grupy asortymentowej nie odzwierciedla w pełni tego zjawiska, gdyż w ostatnich latach nie objęto badaniami ankietowymi wyspecjalizowanych firm w zakresie produkcji lodów i jogurtów.

5. Przestrzenne zróżnicowanie produkcji i przetwórstwa mleka - str. 27
5.1. Zróżnicowanie produkcji i podaży mleka - str. 27
W Polsce w ostatnim 6-leciu wyodrębniły się dwa obszary o relatywnie korzystnej strukturze agrarnej (tab.6):
Obszar północno-wschodni, położony na wschód i północ od Dolnej i Środkowej Wisły oraz na północ od linii rzeki Wieprz. Obejmuje on 9 województw* (* W starym układzie administracyjnym. Z.U.): elbląskie, olsztyńskie, suwalskie, ciechanowskie, ostrołęckie, łomżyńskie, białostockie, siedleckie i bielskopodlaskie. Obszar ten jest szczególnie korzystny dla chowu bydła mlecznego z uwagi na stosunkowo duży odsetek łąk i pastwisk w strukturze użytków rolnych. Znajduje się tam około 29% krajowego pogłowia krów, dostarczających ponad 40% surowca niezbędnego dla przemysłu mleczarskiego. Oznacza się największą w Polsce koncentracją bydła mlecznego. Z wyjątkiem województwa siedleckiego i bielskopodlaskiego, przeważają gospodarstwa z co najmniej 6 i więcej krowami, tj. spełniające wcześniej omówione warunki opłacalności tego kierunku produkcji rolniczej. Jest to obszar, na którym w najmniejszym stopniu obniżyła się liczba krów. W woj. łomżyńskim nawet zwiększono pogłowie bydła mlecznego.
W miarę porządkowania d. PGR nastąpi znaczne powiększenie stada w województwach elbląskim, olsztyńskim i suwalskim. Rozwój chowu bydła mlecznego i opasowego jest bowiem jedyną szansą aktywizacji rolnictwa na tym obszarze, charakteryzującym się z jednej strony relatywnie dużą sumą opadów, a z drugiej strony krótkim okresem wegetacji, ograniczającym intensyfikację uprawy roślin.
Drugi obszar o korzystnej strukturze agrarnej stanowi środkowo-zachodnia część Polski. Obejmuje Wielkopolskę, część Pomorza Wschodniego, Ziemię Dobrzyńską, Kujawy i południowo-zachodnie Mazowsze. Podstawowym wyróżnikiem tego obszaru jest korzystna struktura agrarna.
(...) Należy podkreślić unikalne walory surowca mlecznego uzyskiwanego od krów żywionych paszą zieloną, bądź sianem pochodzącym z łąk i hal górskich. Powyższe okoliczności wskazują, że również na południowych rubieżach Polski - w Sudetach, Beskidach i Bieszczadach w przyszłości może rozwinąć się towarowa produkcja mleka na zaopatrzenie zakładów wytwarzających przetwory mleczne o oryginalnych walorach smakowych...

5.2. Zróżnicowanie przetwórstwa mleka - str. 31
Występują dwie podstawowe przesłanki koncentracji przetwórstwa mleka:
1) podaż surowca mlecznego,
2) rynek zbytu na gotowe produkty mleczarskie
Przyjmując za miarę wielkości przetwórstwa wartość przychodów netto okazuje się, że mleczarnie położone na terenie analizowanych wcześniej obszarów nadwyżkowych mleka (płn.-wsch. i środk.-zach.) w 1995 r. dostarczyły na rynek 56,4% ogólnej wartości artykułów mleczarskich, a łącznie z trzema największymi aglomeracjami (woj. warszawskie, katowickie i łódzkie) 68,2% tych produktów.
Działalność inwestycyjna, zapewniająca dalszy rozwój przemysłowego przetwórstwa mleka, koncentrowała się przede wszystkim w trzech największych aglomeracjach miejskich.


6. Perspektywy - str. 33
Biorąc pod uwagę silnie zakorzeniony w Polsce nawyk spożywania mleka i jego przetworów oraz ewolucję spożycia artykułów mleczarskich, w warunkach rosnących dochodów ludności, należy oczekiwać co najmniej stabilizacji jednostkowej konsumpcji tych produktów w ekwiwalencie mleka. Prawdopodobnie, w perspektywie 10 lat, wzrost popytu na wyroby głęboko przetworzone - jak np. sery dojrzewające, serki smakowe, napoje mleczne, lody i desery mleczne - z przewagą zrekompensuje ograniczenie spożycia mleka spożywczego, twarogów oraz śmietany i masła. Na tej podstawie można szacować, że około 2006 - 2008 r. spożycie w ekwiwalencie mleka wzrośnie z obecnych 280 - 290 l do 290 - 300 l w przeliczeniu na 1 mieszkańca. W rozpatrywanym okresie liczba ludności wzrośnie ... W konsekwencji krajowy popyt na surowiec mleczny wyniesie co najmniej 11,6 mld l mleka.
Korzystne warunki produkcji mleka w niektórych regionach kraju... zapewnią możliwość opłacalnego eksportu wyrobów mleczarskich, rzędu co najmniej 2 mld l w ekwiwalencie mleka, tj. ok. dwukrotnie więcej niż w 1996 r. Uwzględniając podobną skalę zwiększenia importu, nadwyżka eksportu powinna kształtować się na poziomie 1,5 mld l.
W drugiej połowie pierwszej dekady przyszłego wieku łączny popyt na rynku krajowym i rynkach zagranicznych można szacować w wysokości 13,1 mld l w ekwiwalencie mleka.
W rozpatrywanej perspektywie nastąpią zasadnicze zmiany w dziedzinie produkcji mleka. Wzorem krajów Europy Zachodniej nastąpi koncentracja chowu bydła mlecznego. Powstanie układ, z jednej strony ok. 200 tys. gospodarstw wyspecjalizowanych w produkcji mleka, dysponujących ok. 1900 tys. krów o wydajności 4800 l mleka od 1 sztuki i z drugiej strony około 700 tys. gospodarstw z około 1000 tys. krów o wydajności 4000 l - razem produkujących 13,1 mld. l mleka.
Równocześnie zmaleje samozaopatrzenie i zmniejszy się bezpośrednia sprzedaż konsumentom artykułów mleczarskich. Dostawy do mleczarni wzrosną o 2,3 mld l, do ok. 8,6 mld l i będą stanowiły ok. 66% produkowanego mleka wobec 55% w 1996.
Zwiększenie dostaw mleka o ponad 1/3 oraz równoczesne zmiany struktury popytu będą wymagały do 2008 r., obok stałej modernizacji, uruchomienia nowych zdolności przetwórczych, odpowiadających 40 - 50% dotychczasowego potencjału.
Należy przewidywać proces koncentracji przetwórstwa mleka. Przebiegać on będzie przede wszystkim w drodze łączenia rozdrobnionych firm mleczarskich w duże podmioty kapitałowe. Liczba podmiotów przemysłu mleczarskiego zmaleje do 100 - 150 firm. Sektor spółdzielczy w mleczarstwie utrzyma swój dominujący stan posiadania jedynie pod warunkiem systematycznego integrowania się w coraz większe podmioty gospodarcze. Jednym ze sposobów, szeroko praktykowanych w krajach Europy Zachodniej, będzie dobrowolne łączenie się spółdzielni w większe organizmy gospodarcze. Jednym z modeli takiego procesu może być np. połączenie 4 sąsiednich spółdzielni mleczarskich w dużą spółdzielnię II stopnia. Dotychczasowe spółdzielnie mleczarskie przekształcą się w spółdzielnie dostawców mleka. Natomiast obiekty przetwórcze dawnych małych spółdzielni zostaną zamienione w wyspecjalizowane zakłady, osiągające dzięki temu lepsze wyniki jakościowe i finansowe. Duża, zjednoczona spółdzielnia mleczarska przekształci się w ten sposób w silny podmiot gospodarczy na rynku krajowym.
Należy dodać, że proces koncentracji może obejmować również podmioty o różnych formach własności.
Podobnie jak w innych dziedzinach działalności, nieunikniona jest koncentracja kapitału w branży mleczarskiej.

(Uwagi. Wg mnie, poza wszystkimi uwarunkowaniami obiektywnymi, słabością polskiego mleczarstwa, a szczególnie przemysłu mleczarskiego, jest cały splot okoliczności przesądzających o niskiej efektywności zarządzania w szerokim tego słowa znaczeniu. Problemu tego zarządzania nie rozwiąże się bez kompleksowego, interdyscyplinarnego podejścia, z bardzo dobrą znajomością branży i jej otoczenia, i to podejścia bardzo specyficznego, potrafiącego połączyć syntetyczne wnioski z panowaniem nad różnymi, istotnymi, interdyscyplinarnymi szczegółami. Trudno wręcz konkretnie dyskutować nad skutecznymi metodami poprawy, jeśli się najpierw nie usunie elementarnych zniekształceń rachunku kosztów, zniekształceń rachunku ekonomiczno - finansowego, zniekształceń rachunku inwestycyjnego itp. „Diabeł jest pogrzebany w szczegółach”. To przysłowie niezwykle trafnie pasuje do sytuacji.
Proces koncentracji jest sprawą oczywistą, choć wydaje mi się, że mogą całkiem nieźle prosperować nawet małe spółdzielnie, jeśli tylko potrafią „wznieść się ponad przeciętność” i dostosować do miejscowych warunków.
Z drugiej strony, nie zostaną w pełni wykorzystane możliwości koncentracji, jeśli zarządzanie będzie nadal wadliwe, czyli takie, jakie aktualnie mamy. Niebezpieczeństwo jest tym większe, że tu
dominują nie indywidualne błędy ludzi, ale wady całego, kompleksowo traktowanego, systemu zarządzania.
Anonimus)

----------------------------------------------------------------------------------------------------
2. Dr Aleksander Jakimowicz - Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Zakres niezbędnej koncentracji kapitałowej, organizacyjnej i funkcjonalnej w mleczarstwie - str. 35
1. Krótka diagnoza obecnego stanu polskiego mleczarstwa - str. 35
(...) Następnym, nie mniej ważnym czynnikiem warunkującym osiąganie dobrych wyników ekonomicznych jest kwestia właściwej organizacji przemysłu mleczarskiego. W tym przypadku na czoło wysuwa się zagadnienie organizacji systemu skupu mleka, który odpowiedzialny jest w dużym stopniu na wzrost kosztów produkcji i niską jakość surowca dostarczanego do mleczarni, przez co produkt gotowy jest mało konkurencyjny i drogi. Koncentracja organizacyjna jest stosunkowo tańsza niż kapitałowa, a może przynieść równie istotne wyniki ekonomiczne.

(Uwagi. Osobiście uważam, że na czoło wysuwa się sprawność organizacyjno-ekonomiczna w ogóle, w tym prawidłowe rozpoznanie zagrożeń i możliwości, oraz wprowadzenie odpowiednich systemów motywacyjnych. Możliwe, że w niektórych jednostkach głównym, nierozwiązanym problemem jest organizacja skupu mleka, w drugich jakość wyrobów wcale nie zdeterminowana wadliwym surowcem, w trzecich niewłaściwa struktura produkcji, w czwartych brak odpowiedniej motywacji, w piątych brak prawdziwego rozeznania, co przynosi zyski, a co powoduje straty, w szóstych jeszcze co innego, albo i wszystko razem. Podkreślam. Bez podniesienia sprawności zarządzania w ogóle, trudno jest poprawnie ustalać i rozwiązywać najważniejsze problemy wymagające interwencji. Z.U.)

2. Restrukturyzacja bazy surowcowej i organizacji skupu mleka - str. 38
W celu zwiększenia efektywności ekonomicznej przedsiębiorstwa w branży mleczarskiej powinny w większym stopniu korzystać z osiągnięć logistyki. Rozwój mikroelektroniki i związana z tym komputeryzacja wielu dziedzin gospodarki stwarza szanse wprowadzenia nowoczesnych systemów organizacji i zarządzania również do mleczarstwa. Dotyczy to w szczególności organizacji skupu mleka, gdzie istnieją znaczne, ale wykorzystane w niewielkim stopniu, możliwości obniżenia kosztów działalności.
W organizacji skupu mleka doniosłą rolę odgrywa transport, mamy tu bowiem do czynienia z surowcem bardzo wrażliwym. Rozdrobnienie produkcji i oddalenie gospodarstw od przetwórni powoduje, że jakość surowca a tym samym wyrobów gotowych zależy od sprawnego transportu
* (* gwoli ścisłości: także od transportu. Z.U.). Do optymalizacji systemu skupu i transportu mleka można wykorzystać programowanie liniowe.

3. Rozmiary i struktura produkcji w mleczarstwie - str. 42

Załóżmy, że zakład mleczarski może produkować n wyrobów... Ich wytwarzanie wymaga dysponowania określonymi środkami produkcji...
Przy znanych cenach zbytu i technologii produkcji znany
* jest zysk jednostkowy jaki przedsiębiorstwo uzyskuje ze sprzedaży jednostki wyrobu.

* Rzecz w tym, że zysk znany jest różnie, zależnie od tego, jak kto liczy i jak prowadzi rachunkowość. Zwykle, różnice w liczeniu sięgają kilkunastu procent, w skrajnych jednak przypadkach mogą sięgać nawet kilkuset procent, czyli jednemu wyjdzie w liczeniu duży zysk a drugiemu ogromna strata na produkcji poszczególnych asortymentów, zupełnie niezależnie od obiektywnej prawdy.

Główne przyczyny różnic - hasłowo:
   jednostki plazmy, czy białka lub jeszcze coś innego.
  Wycena jednostek plazmy - jakie współczynniki? - 1/1, 1/2, 1/3, 1./4 itp. 
  Jednostki kalkulacyjne - z białkiem czy plazmą.
  Współczynniki kosztochłonności - co i jak liczono? Gdzie liczono faktycznie, np. wg liczników zużycia energii, a gdzie tylko „na oko” wg umownych kluczy podziałów?
  Koszty stałe a zmienne - temat „morze”. W przemyśle mleczarskim prawie nie tknięty. Dla „formalności” więc tylko wspomnę, że nawet w rachunkowości zarządczej, w księgowaniu odchyleń pomiędzy kosztami „budżetowanymi” a „faktycznymi”,  dzieją się „systemowe cuda”, sprzyjające łatwości ewidencji, ale kosztem poznania pełnego stanu faktycznego.
  Jak liczono koszty sprzedaży na poszczególne wyroby? Prawie na pewno jakimś uśrednionym kluczem albo kluczami, aby tylko „rachunkowo pasowało”, bez zbytniego przejmowania się stanem faktycznym.
  Jak uwzględniano koszty nie przechodzące przez zespół „4”. Prawie na pewno zgodnie z zasadami księgowości, ale czy zgodnie z rozumem, który powinien podpowiadać, że koszty poszczególnych wyrobów powinny być prawdziwe, nawet kosztem wygody w ewidencji.
  Ponadto, nawet gdyby jakimś cudem wszystko wyżej  liczono prawidłowo, to i tak wyniki będą dezinformujące, ponieważ, znowu tylko samo hasło: „
tłuszcz a białko”: - informacja i analiza muszą być dwustopniowe, uwzględniające całokształt powiązań pomiędzy wyrobami „białkowymi” a „tłuszczowymi”.

 Do tematu powrócę, głównie na stronie „mleczarstwo”. Chcę jednak najpierw szerzej zaprezentować literaturę.

Wracając do przykładu podanego przez Autora w książce. Matematycznie jest on zapewne prawidłowy,  tylko, nie uwzględniając dziesiątków elementów, zwykle w dodatku różnie ustalanych, praktycznie nic z niego dla mleczarstwa nie wynika.  
 Anonimus

Przykład liczbowy dotyczący ustalania wielkości i struktury produkcji w zakładach mleczarskich przedstawiony został przez Cz. Platta6 (6 Cz. Platt, Zastosowanie programowania liniowego w przemyśle spożywczym, Warszawa 1990, s. 18 - 19; 218 - 223). Firma wytwarza cztery produkty: masło, ser, mleko spożywcze i śmietanę. Dane są współczynniki technologiczne, ilość dostępnego surowca, dzienna zdolność produkcyjna poszczególnych wyrobów i zyski jednostkowe. Problem polega na wyznaczeniu takiej wielkości produkcji poszczególnych wyrobów, przy której funkcja zysku osiąga maksimum. Rozwiązanie znaleziono dzięki zastosowaniu metody simplex. Okazuje się, że osiągnięcie maksymalnego zysku może oznaczać rezygnację z produkcji niektórych wyrobów (w tym przypadku mleka spożywczego), a także pojawienie się nadwyżek surowca i niewykorzystanych zdolności produkcyjnych. Ponieważ jest to równoznaczne z marnotrawstwem środków, należy rozpatrzyć możliwość sprzedaży zbędnego surowca i wykorzystać posiadane środki w inny sposób, np. produkując wodę mineralną. W grę mogłaby wchodzić ponowna zmiana asortymentu produkcji, ale wymagałoby to zastosowania nowej technologii produkcji, co wiąże się ze znacznymi nakładami kapitałowymi.

Uwagi
Nie znam książki Cz. Platta. Żałuję. Utrudnia mi to bardziej konkretne ustosunkowanie się.  Może jeszcze jakoś ją zdobędę wtedy do „Uwag” powrócę.

W każdym razie,  do wstępnego, uproszczonego ale jednocześnie opartego na nierutynowej znajomości ekonomiki branży, przeanalizowania podanego w książce przykładu, z wykorzystaniem programu opartego na arkuszach kalkulacyjnych Excela lub Lotusa , potrzebne są podstawowe minimalne dane liczbowe:

1. Surowiec: litry, ceny, jednostki tłuszczu, jednostki białka - albo procenty tłuszczu i białka, wartość ogółem. Oddzielnie koszty skupu i zakupu ogółem, w tym stałe i zmienne.

2. Wyroby: średnie-ważone normy tłuszczu i białka, przy serach także % osuszki, koszty jednostkowe materiałów bezpośrednich, zmienne jednostkowe koszty wydziałowe, zmienne koszty sprzedaży, średnie ceny zbytu, zdolności produkcyjne.

3. Stałe koszty wydziałowe, ogólnowydziałowe i ogólnozakładowe oraz stałe koszty sprzedaży.

4. Ewentualnie także i zmienne koszty jak w pkt 3.

5. Dla sprawdzianu całości oraz analizy przyjętych rozwiązań ewidencyjnych, przydał by się też normalny pełny arkusz kalkulacyjny stosowany w przemyśle mleczarskim, który raz do roku niektóre jednostki opracowują - niektóre nawet co miesiąc, zwykle niekompletnie i z normalnymi „plazmowymi” zniekształceniami, ale uzupełniony o dodatkowe wydzielenie w nim kosztów stałych i zmiennych, choćby tylko bardzo szacunkowo.

6. Dobrze też byłoby - dla sprawdzianu i analizy metod - dane do wyliczenia zmiennych kosztów jednostkowych na poszczególne asortymenty wyspecyfikować w istotnych pozycjach na układ rodzajowy, nawet spoza zespołu „400”: ot na wszelki wypadek, aby uniknąć istotnych i zawsze możliwych zniekształceń.

Oczywiście, zakres danych można znacznie ograniczyć, ale wtedy trzeba zdawać sobie sprawę, że to odbije się na poprawności nawet uproszczonej analizy.
Niestety, to wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane niż się na pierwszy rzut oka może wydawać a ja w skrócie przedstawiam. Dlaczego arkusze kalkulacyjne? Po prostu dlatego, że zespół, który się zna, może przy ich pomocy fachowo przeanalizować, czy wszystkie istotne zagadnienia wzięto prawidłowo pod uwagę.

Problem wart jest pełnego przeanalizowania. Uważam, że nie pełne prawidłowe rozpoznanie ekonomiki branży, jest jedną z istotnych przyczyn słabości polskiego przemysłu mleczarskiego. Jeśli tak jest istotnie, to pełna wiedza na temat ekonomiki branży może stać się silnym atutem w rękach tych, którzy ją posiądą. Przeprowadzenie pełnej analizy wymaga odpowiedniego zespołu, który podejdzie do zagadnień kompleksowo i interdyscyplinarnie. 
 
Anonimus

4. Problematyka lokalizacji nowych zakładów mleczarskich - str. 43
Z matematycznego punktu widzenia wiele zagadnień ekonomicznych może zostać sprowadzonych do zamkniętego zagadnienia transportowego. Jednym z nich jest problem lokalizacji nowych zakładów przemysłu mleczarskiego. Należy zauważyć, że są one silnie powiązane nie tylko z bazą surowcową, lecz również z rynkami zbytu.
Zagadnienie optymalnej lokalizacji zakładów mleczarskich sprowadza się do wyboru miejsc, w których prowadzona będzie działalność, określenia wielkości produkcji w każdym zakładzie oraz takiego systemu transportu, aby popyt konsumentów został zaspokojony przy jak najmniejszych kosztach produkcji i transportu.


5. Uwagi o koncentracji produkcji w mleczarstwie - str. 45
Niewątpliwie ważnym zagadnieniem jest ustalenie, jakie czynniki determinują sferę sektora mleczarskiego. W odpowiedzi na to pytanie może pomóc teoria struktur rynkowych stanowiąca jeden z podstawowych filarów mikroekonomii.
Większość ekonomistów zgodna jest co do tego, że istnieją dwa główne czynniki determinujące strukturę rynku: jego rozmiary i minimalna, efektywna skala produkcji, oznaczająca taką wielkość produkcji, przy której długookresowa krzywa kosztów przeciętnych przestaje opadać. Im większa jest minimalna efektywna skala produkcji w porównaniu z rozmiarami rynku, tym mniejsza będzie liczba zakładów działających w danej branży.
Liczba zakładów (przedsiębiorstw) działających w danej gałęzi nie jest jednak dobrą miarą struktury rynku. Nawet w gałęziach silnie zmonopolizowanych może bowiem działać wiele firm małych, wykorzystujących lokalne uwarunkowania W mikroekonomii wskaźnikiem charakteryzującym struktury rynkowe jest wskaźnik koncentracji.
W Polsce w ostatnich latach krzywa popytu na mleko i artykuły pochodne przesunęła się w lewo, zatem należało oczekiwać zmniejszenia się liczby przedsiębiorstw w branży mleczarskiej. Zjawisko to potwierdzają dane empiryczne. Spadek liczby przedsiębiorstw wiąże się z nasilającymi się ostatnio procesami koncentracji produkcji, likwidowane zakłady są bowiem przejmowane przez podmioty większe i silniejsze.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
3. Mgr Wojciech Kozak - Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Ocena natężenia konkurencji oraz siły przetargowej dostawców i odbiorców w sektorze mleczarskim na podstawie badań przedsiębiorstw mleczarskich z udziałem kapitału zagranicznego - str. 49
W pracy przedstawiono wyniki badań kwestionariuszowych. Wywiady przeprowadzono w pięciu przedsiębiorstwach zatrudniających łącznie 520 osób... Spośród badanych firm 80% to eksporterzy. Jedna z badanych jest oddziałem przedsiębiorstwa zagranicznego, pozostałe są jednostkami samodzielnymi.
(Moich kilka uwag nie jest kierowanych pod adresem badanych firm, tylko mleczarstwa w ogóle. Badanych firm prawdopodobnie nie znam w ogóle i nie wiem konkretnie, kogo badania objęły. Z.U.)

1. Cele
Cele realizowane obecnie przez przedsiębiorstwa, jak i planowane najczęściej określa się w sposób ilościowy - wolumen produkcji czy udział w rynku. Wszystkie przedsiębiorstwa kładą nacisk na ekspansję stawiając za cel zwiększenie sprzedaży.*

* Mogę doradzić, aby to było „ukierunkowane zwiększenie sprzedaży”, prezentowane na mojej stronie głównej o adresie „...pro onet...”(od polowy lutego 2003 r. witryna niedostępna z przyczyn niezależnych ode mnie. Z.U.) , lub na stronie „Ekonomika i zarządzanie” o adresie
„...com.pl”, a nie zwiększenie sprzedaży „jak leci”.
W tym celu powinno się stosować zarówno systemy motywacyjne w stosunku do własnych pracowników, jak i odpowiednie zachęty w stosunku do klientów.
Jednym z głównych warunków powodzenia ekonomicznego „ukierunkowanego obrotu” jest to, żeby przedsiębiorstwa miały prawdziwe rozpoznanie rentowności poszczególnych asortymentów.
Spotykane czasami argumenty, że przedsiębiorstwa nie zwracają uwagi na rentowność, bo brakuje im pieniędzy, najdelikatniej się wyrażając, są nieporozumieniem. Ukierunkowany mądrze obrót wpływa zarówno na rentowność jak i bieżącą płynność. Puszczenie wszystkiego na żywioł, np. prowizje od obrotu ogółem, rabaty za zwiększoną wartość zakupów obojętnie czego, zazwyczaj prowadzą nie do poprawy, ale pogorszenia sytuacji. Symulacja komputerowa pokazuje to w sposób oczywisty. Naturalnie - trzeba w tym celu dysponować odpowiednim oprogramowaniem, które wcale nie koniecznie musi być bardzo drogie. Problem trafności rozwiązań tkwi bowiem głównie w wiedzy użytkownika a nie sile sprzętu i oprogramowania.
Anonimus
.

2. Strategie konkurencji w sektorze
(...) Wszystkie badane przedsiębiorstwa podejmowały próby wyróżnienia swych produktów.
Każda z badanych firm specjalizuje się w określonej grupie wyrobów przez co osiągają one bardzo dobrą pozycję rynkową. Z reguły jest to tylko jedna grupa wyrobów w jednej firmie.
Przedsiębiorstwa z przebadanej grupy koncentrują sprzedaż na wybranej grupie klientów. Większość firm koncentruje się na różnych segmentach rynku dóbr konsumpcyjnych, o rozmaitej charakterystyce, chociaż pośród cech wybranych grup konsumenckich nie pojawia się wrażliwość na cen
ę. Sposoby dostosowania produktów do wybranych grup nabywców odnoszą się wprost do cech klientów zidentyfikowanych jako najważniejsze.
Przedsiębiorstwa mleczarskie z kapitałem zagranicznym nie prowadzą polityki kosztowej w formie pełnego i bezwzględnego* reżimu wszystkich kosztów. W jednym wypadku potwierdzono istnienie ścisłej kontroli kosztów, do czego stosuje się sformalizowany system zarządzania kosztami, polega on jednak na maksymalnej racjonalności* ponoszonych kosztów, nie na ich bezwzględnej minimalizacji.*

(* I słusznie. Minimalizacja dla minimalizacji jest bez sensu. Kierunek na racjonalność jest oczywisty. Warto szczególnie o tym pamiętać w zarządzaniu strategicznym, głównie wtedy, gdy bieżące trudności skłaniają nas do szukania doraźnych oszczędności, czasami wręcz z podcinaniem własnego dłuższego bytu. Oszczędności dla oszczędności przybierają wcale nie rzadko odcień wręcz groteskowy, z wyrządzaniem szkód bynajmniej nie groteskowych. Przykładowo: groszowe oszczędności na fachowej literaturze i fachowych periodykach, gdy przedsiębiorstwa wręcz pogrążają się z powodu niedostatku wiedzy. Z.U.).

Trzy z badanych firm prowadzą kontrolę * efektywności działań marketingowych, pozostałe nie podejmują szczególnych działań w tym zakresie.

(* Mogę doradzić, że od kontroli lepsza jest analiza działań marketingowych pod kątem racjonalności tych działań. Sprawa może być jednak trudna: nie wiem jaka jest wiarygodność rachunkowości kosztów i wyników, w badanych firmach, szczególnie w układzie asortymentowym. W ramach analizy warto też przeanalizować motywacje pracowników - także w kierunku racjonalności. Z.U.).

3. Ocena stopnia natężenia konkurencji w zakresie produktów
Wszystkie badane przedsiębiorstwa prowadzą sprzedaż na terenie większych skupisk ludności w kraju. W żadnym z nich nie uznano regionalnych różnic w natężeniu konkurencji za istotne. Poniżej przedstawiono oceny stopnia natężenia konkurencji (w skali 0-5) w poszczególnych grupach produktów.
...
4. Ocena siły przetargowej dostawców
Poniżej zestawiono opinie dotyczące poziomu cech wyznaczających siłę przetargową dostawców (skala 0-5).
...
5. Ocenia siły przetargowej odbiorców
Zestawienie przedstawione poniżej obejmuje oceny cech wyznaczających siłę przetargową klientów w skali 0-5.
...
6. Ocena barier wejścia i wyjścia
Poziom poszczególnych składowych barier wejścia do sektora oraz barier wyjścia oceniono w skali 0-5 (tabela s.55).

Za najistotniejsze bariery wejścia do sektora uznano, w kolejności:
1. Bardzo duże potrzeby kapitałowe.
2. Wysoki poziom występowania w sektorze ekonomii skali.
3. Trudności w dostępie do sieci dystrybucji.
4. Gorszą sytuację kosztową firm rozpoczynających swoją działalność.

Bariery wyjścia z sektora ankietowani samorzutnie podzielili na dwa zagadnienia: zobowiązania wobec pracowników wynikające z Kodeksu Pracy, które oceniono bardzo wysoko; oraz likwidacja majątku produkcyjnego, co oceniono jako barierę nikłą z racji tego, że badane przedsiębiorstwa wyposażone są w nowoczesne, poszukiwane maszyny i urządzenia. Pozostałe zagadnienia wymienione w pytaniu uznano za potencjalnie nieistotne...
...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
4. Dr Hermann Mertens - Uniwersytet Humboldta w Berlinie, prof. dr hab. Eulalia Skawińska - Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Przemiany strukturalne oraz tendencje rozwojowe w mleczarstwie przodujących krajów Unii Europejskiej - str. 57
1. Wprowadzenie do tematyki - str. 57
W strukturze przemysłu zajmującego się przetwórstwem mleka surowego w krajach Europy, a szczególnie w Unii Europejskiej, można zaobserwować poważne zmiany. Naukowcy oraz biznesmeni przewidują dalsze ich przyspieszenie.
Struktura mleczarstwa w Europie Zachodniej, a zwłaszcza w krajach UE, kształtuje się, zdaniem autora, pod wpływem następujących czynników:
a) nadprodukcja mleka surowego w UE w zakresie od 8-11%,
b) stagnacja lub bardzo powolny wzrost dochodów konsumentów na tle rosnącego nasycenia rynku żywności oraz narastającej polaryzacji siły nabywczej dużych warstw ludności i segmentów rynku; cechą towarzyszącą temu zjawisku jest stopniowe zmniejszanie wydatków gospodarstw domowych na artykuły żywnościowe w wartościach względnych i bezwzględnych,
c) silna i rosnąca koncentracja w systemie dystrybucyjnym na szczeblu handlu hurtowego oraz detalicznego, której towarzyszy budowa zbiorowej siły rynkowej dużych ugrupowań handlu,
d) liberalizacja rynku światowego, tj. obrotu dóbr i usług, kapitału i siły roboczej, co powoduje wzmocnienie konkurencji na wszystkich rynkach rolno-spożywczych.


2. Struktura przemysłu mleczarskiego - str. 58
2.1. Koncentracja - str.58
Proces koncentracji w przemyśle mleczarskim w Krajach UE w ostatnich 11 latach przebiegał stosunkowo równomiernie; w okresie od 1985 do 1994r. liczba podmiotów w tej branży zmniejszyła się... o 26%... Dane najbardziej aktualne potwierdzają te tendencje.
(...) Oczywiście, strategia kooperacji oraz późniejszej fuzji zmierza do wzmacniania siły przetargowej wobec dużych filialistów handlu oraz zapewnienia zbytu na rynkach krajowych i światowych. Ostatecznie wszystkie te starania zmierzają do umocnienia finansowych zasobów firmy, które zwiększają zdolność przedsiębiorstwa do reagowania na wszelkie możliwe wydarzenia. Dostawcy rolniczy wiążą z tym przedsięwzięciem nadzieję, że poprawa sytuacji finansowej firm także przyczyni się do zwyżki cen za mleko surowe, bo w ostatnich latach ceny płacone przez te ww. mleczarnie ciągle zmniejszały się.


2.2. Nacisk na producentów surowca - str.63
Dane ze spisu z 1994 r. oraz inne źródła pokazują, że koncentracja w dziedzinie przemysłu rolno-spożywczego powoduje w warunkach zaciętej walki konkurencyjnej, że również w zakresie rolnictwa zachodzi koncentracja produkcji mleka oraz dostaw do mleczarni...
Przypuszczalnie duże firmy mleczarskie rezygnują z dostaw drobniejszych producentów.


2.3. Rola spółdzielni - str.65
Formy prawne przedsiębiorstw mleczarskich różnią się w poszczególnych krajach. W wielu państwach Unii dominują formy spółdzielcze w zakresie skupu mleka oraz obrotu.
W poszczególnych krajach eksperci w różny sposób oceniają rolę i perspektywy przedsiębiorstw spółdzielczych. W Danii i Holandii większość fachowców nie ma powodu wątpić w zalety spółdzielni. Przyczyną takich poglądów jest fakt, że wobec stosunkowo korzystnej sytuacji mleczarstwa w tych państwach, a zwłaszcza wobec ich sukcesów w eksporcie dóbr rolno-spożywczych, w tym również artykułów nabiałowych, można stwierdzić, że spółdzielnie okazywały się efektywnymi przedsiębiorstwami w ciągu wielu dziesięcioleci.
Inna jest sytuacja w Niemczech, gdzie organizacje spółdzielcze od ponad 120 lat są istotnym atutem sektora rolno-spożywczego. Wobec trudnej i skomplikowanej sytuacji finansowej oraz przypadków nieudolnego zarządzania w spółdzielniach handlowych, bankowych i mleczarskich rozwinęła się taka postawa, że spółdzielnie są nieelastyczne, że brakuje im zdolności do dostosowania się do nowych wymagań. Doświadczenia ostatnich lat udowodniły, że znaczna liczba firm spółdzielczych z dobrymi skutkami przeprowadziła zmiany strukturalne i organizacyjne, które sprzyjały wzmocnieniu ich pozycji. Z tego powodu zmniejsza się liczba osób z różnych środowisk, które sądzą, że spółdzielnie stanowią „model przemijający”.
Obecnie wielu specjalistów broni poglądów, że wyniki komercyjne przedsiębiorstwa zależą nie tyle od formy organizacyjnej, jak od umiejętności menedżmentu. *

* Uwagi - do warunków polskich. Zdecydowanie podzielam ten pogląd pod warunkiem, że zapewniona zostanie odpowiednia sprawność organizacyjna oraz rozwiązane zostaną szeroko znane problemy pewnego konfliktu interesów, pomiędzy dostawcami mleka a przetwórstwem, a w pewnej mierze także i handlem. To jest wykonalne, a nawet w warunkach spółdzielczych łatwiejszym może okazać się doprowadzenie do wspólnoty interesów począwszy od rolników poprzez przetwórstwo aż do handlu. Problemem jednak jest:
- przeważający niski poziom wiedzy ekonomiczno-organizacyjnej w spółdzielczości w ogóle,
- sprawa drobnych dostawców, która nie rozwiązana, staje się...
- sprawa rozdrobnienia w samym przetwórstwie i handlu, szczególnie groźna w warunkach Unii Europejskiej,
- sprawa słabej, często wręcz błędnej motywacji pracowników przetwórstwa i handlu,

- sprawa słabo rozpoznanej  ekonomiki branży, co doprowadza do błędnych decyzji zarówno operatywnych jak i strategicznych,
- sprawa, że łatwiej jest dbać o interesy grupowe [nie chcę posądzać, że głównie o własne] niż ogółu, skutkiem czego występuje dość naturalne zjawisko, że każda grupa interesów ciągnie głównie w swoją stronę. Czy można temu przeciwdziałać? - Można, łatwo hasłowo, gorzej praktycznie: „właściwi ludzie na właściwych miejscach”.
Tematu nie chcę rozwijać, przynajmniej teraz i w tym miejscu. Nadmienię jedynie, że niedostatki charakterów ludzkich mają sprzyjające warunki rozwoju w społeczeństwach konsumpcyjnych, szczególnie wtedy, gdy dla wszystkich „nie starcza” i rozpoczyna się bezpardonowa walka o władzę, bogactwo a dla niektórych wręcz o byt.
Anonimus)


Oczywiście, wewnętrzna organizacja spółdzielni utrudnia szybkie podjęcie decyzji i tym samym jest w stanie odwlekać potrzebne działania komercyjne. Wydaje się jednak, że w ostatnich latach wzrosła zdolność niemieckich spółdzielni do pokonywania trudności. Trzeba jednak przyznać, że prywatne firmy z reguły okazały się przodującymi co do gotowości wprowadzenia innowacji oraz co do dynamiki. Mimo tego spółdzielnie są w stanie odrobić pewne zaległości.
We wszystkich krajach ww. organizacje spółdzielcze mają ponad stuletnią tradycję Różnice między Niemcami z jednej strony oraz Danią i Holandią z drugiej strony tłumaczone są przede wszystkim tym faktem, że rolnictwo w tych krajach zajmowało odmienną pozycję. W Niemczech było ono nastawione na rynek wewnętrzny, podczas gdy rolnicy duńscy i holenderscy gospodarowali (i gospodarują) z wyraźną orientacją na eksport swych produktów.
Fakt ten oczywiście wywierał decydujący wpływ na sposób zarządzania spółdzielniami oraz na charakter więzi między ich władzami i członkami. Spółdzielnie w Danii i Holandii były zmuszone do szybkiego reagowania na zmiany, które zachodziły na rynkach zewnętrznych; działały one z wyraźną orientacją na odbiorców. Z tego powodu w tych krajach kształtowały się odmienne postawy i sposoby zachowania rolników wobec spółdzielczych organizacji.
W Danii rolnik zwykle pyta wobec nowości, co powinien on uczynić, żeby sprawa się udała. W Niemczech natomiast: „Jakie korzyści przyniesie to dla mnie”.* (*Dlaczego nie połączyć obu tych pytań? Z.U.).
W Danii eksperci z dziedziny mleczarstwa uważają, że spółdzielcze formy organizacyjne posiadają duże znaczenie w dążeniach całej gospodarki mleczarskiej, aby sprostać nowym wyzwaniom na rynkach światowych. K. Thaysen, dyrektor zarządzający Danish Dairy Board, pisze: „Struktura spółdzielcza sektora mleczarskiego przedstawia dla duńskiego przemysłu mleczarskiego znaczącą zaletę. To nam pomaga zapewniać potrzebne połączenia w procesie produkcyjnym od pola do stołu, tzn. od surowców włącznie z kwalifikowanym doradztwem oraz sprawnym zwalczaniem chorób zwierzęcych przez działalność badawczą i rozwój przetworów, do produkcji oraz marketingu produktów mleczarskich”. Autor wnioskuje, że sprawność działalności spółdzielni zależy nie tyle od ich struktur organizacyjnych, jak od warunków o charakterze historycznym, np. od stopnia zaufania członków do spółdzielni, od konkretnej pomocy, którą spółdzielnia udziela rolnikowi przy pokonaniu jego problemów, od intensywności poczucia wspólnych interesów. Ściśle towarzyskie powiązania tego rodzaju mogą być rezultatem wieloletnich doświadczeń oraz wspólnych działań z wzajemną korzyścią.

3. System dystrybucyjny - str. 67
Przetwory mleczarskie są sprzedawane przez następujące kanały dystrybucyjne:
- duże ugrupowania handlowe (tzw. łańcuchy handlowe lub filialiści),
- firmy hurtowe wyspecjalizowane,
- sprzedaż drogą zbytu bezpośredniego,
- firmom przetwórstwa wtórnego.
Decydującą wagę w handlu przetworami mleczarskimi (ale również w sprzedaży innych produktów rolno-spożywczych oraz używek) mają duże grupy handlowe (filialiści). Ich udział w dystrybucji w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii oraz Holandii obejmuje szacunkowo 86-90%. W wielu krajach Unii zniknęły (stosunkowo małe) wyspecjalizowane sklepy nabiałowe. Liczba drobnych sklepów ogólnospożywczych oraz ich udział w ogólnym obrocie stale maleje. Natomiast udział rynkowy, a tym samym potęga rynkowa filialistów wzrasta nadzwyczaj szybko.
(...) Proces koncentracji pogłębia się dalej. Znaczące fuzje wystąpiły np. we Francji, Holandii i Niemczech w 1996 r.
W nowych krajach członkowskich UE stopień koncentracji jest jeszcze większy: w Szwecji oraz Finlandii udział „czołowej piątki” wyniósł w 1995 r. 84%, w Austrii w 1996 r. nawet 93% (nie uwzględniając grupy Hofer). Jedynie we Włoszech koncentracja jest stosunkowo umiarkowana, ponieważ „na czołową piątkę” przypadał w 1995 r. udział 15% obrotu żywności.
Handlowe grupy kapitałowe wykonują nie tylko funkcje detaliczne, lecz w istocie też zadania hurtowe. Te firmy lub grupy skupiają na sobie ogromną potęgę na rynkach rolno-spożywczych (i również innych branż, np. budowlanych, kosmetycznych, sportowych itp.). Potęga ta jest wzmocniona drogą ścisłej współpracy (niekiedy także udziału kapitałowego) z tzw. grupami zakupowymi. Tab. 8 pokazuje najbardziej potężnych filialistów oraz grupy zakupowe w Europie...
Wyniki procesu koncentracji sprawiają, że potentaci handlu są dobrze przygotowani do zaostrzenia walki konkurencyjnej. Ta walka jest rezultatem rosnącej polaryzacji dochodów ludności, zubożenia części konsumentów oraz umiarkowanego wzrostu ekonomicznego w większości państw wysoko rozwiniętych. Oprócz tego potrzeby i pragnienia konsumentów zmieniły i zmieniają się...
(...) Jak duże grupy handlowe reagują na owe zjawiska? Można wyróżnić następujące strategie:
1. Dalsza koncentracja drogą fuzji oraz zawłaszczania (przejęcia).
2. Ekspansja na rynki zagraniczne (umiędzynarodowione), także w dziedzinie nieżywnościowej.
3. Agresywna strategia cen.
4. Rozwój strategii kooperacyjnych.
Ad 1: Trwająca koncentracja oraz pogłębianie nierównowagi są widoczne przy porównaniu wzrostu obrotów 5 największych grup handlowych oraz przemysłu mleczarskiego...
Ad 2: Upadek socjalizmu oraz związane z tym zmiany polityczne, ekonomiczne i socjalne sprzyjały ekspansji dużych filialistów, jak również utworzeniu Wspólnego Rynku Unii Europejskiej. Ekspansja ukazuje rozmaite kierunki: istnieje penetracja rynków krajów Europy Wschodniej i Środkowowschodniej, Europy Południowej oraz krajów skandynawskich. Kilka grup... stosuje też strategię ekspansji na rynki Azji Południowo-Wschodniej.
Ad 3: Niskie ceny na produkty cieszące się stałym popytem firmy handlowe wykorzystują jako „wabiki”...
Ad 4: .... .firmy handlowe próbują utworzyć różne formy kooperacyjne...
Ad 5: ... stosowanie marek handlowych...
Wszystkie ww. tendencje spowodują nasilenie nacisku handlu na producentów.*

(* W ramach burzy mózgów rzucam głupią myśl: co będzie jak większości producentów "odechce się produkować", a konsumenci w pełni zrozumieją, że są uwielbiani jako konsumenci a lekceważeni jako producenci, rolnicy, pracownicy. Wielu autorów dawno już to zauważyło, zauważyli też to masowo pracownicy a także rolnicy, że możemy sobie bardzo łatwo „importować” bezrobocie, i chyba trochę to czynimy. Sprawa nie jest jednak taka prosta aby w „czambuł” potępiać import, globalizację i ekspansję obcego kapitału, popierając bezkrytycznie rodzimą produkcję.
Znowu, w każdym przypadku, narzuca się konieczność obiektywnej fachowej analizy, tak z punktu widzenia producentów, jak i konsumentów oraz całej społeczności.
Anonimus).

Dotyczy to w dużej mierze też przedsiębiorstw mleczarskich, bo one znajdują się w pozycji słabnącej. Wyrazem takiego oddziaływania są następujące zjawiska:
- tendencja do stopniowego obniżania cen za przetwory mleczarskie,
- narzucanie mleczarniom niekorzystnych warunków: grupy handlowe próbują uzyskać od dostawców wszelkie możliwe ustępstwa (udzielanie upustów, dodatek na cele reklamowe itd.),
- wypieranie małych oferentów,
- uszczuplanie pozycji marketingowych drogą stosowania marek handlowych z uszczerbkiem dla marek przetwórców.


4. Uwagi i wnioski - str. 73
Przedsiębiorstwa mleczarskie - ewentualnie za wyjątkiem 5 lub 6 firm nie posiadają takiej pozycji na rynku, żeby prowadzić negocjacje z olbrzymimi dystrybutorami na podstawie równowagi lub równoprawności.
Na tle tej sytuacji, firmy mleczarskie poszukiwały strategii przeciwdziałania mocy dużych ugrupowań handlowych. Jakie to mogą być strategie, jakie są w stanie przynosić efekty?
Po pierwsze: strategia przywództwa kosztowego...
Po drugie: przedsiębiorstwa mleczarstwa starają się stosować nowe i bardziej perspektywiczne strategie marketingowe...
Po trzecie: niektóre przedsiębiorstwa zastanawiają się nad utworzeniem zgrupowań kooperacyjnych...
Na zakończenie można stwierdzić, że strategie przetrwania oraz umacniania potęgi rynkowej są dostępne tylko dla tych przedsiębiorstw, które mają:
- silną sytuację finansową,
- dobrze zakorzeniony system zbytu w skali krajowej, na szczeblu europejskim oraz pozaeuropejskim,
- zdolność opracowania nowych strategii marketingowych przydatnych do stosowania na znaczących rynkach, również poza Europą,
- sieć dobrych oraz stałych stosunków z bankami, firmami pokrewnych branż, zakładami naukowo-badawczymi, z firmami doradczymi oraz udostępniającymi informacje,
- umiejętność menedżmentu do szybkiego reagowania na nowe zjawiska na rynkach, które mają znaczenie strategiczne.
Stwierdzono, że te wymagania są, z reguły, osiągane tylko przez bardzo potężne firmy z menedżmentem o dużym doświadczeniu.
Koncentracja w dziedzinie przetwórstwa i handlu na wszystkich płaszczyznach na pewno wywiera działania wsteczne na rolnictwo. Po okresie 10 lub 12 lat w wiodących krajach "mleczarskich" Unii będą istniały tylko gospodarstwa z pogłowiem przynajmniej 80 krów o udoju 7500 - 8000 kg. Szanse drobnych wytwórców mleka, ale również małych przetwórców, na przetrwanie na rynkach lub segmentach niszowych należy uznać za bardzo skromne.
Z powyższego wynika, że polscy producenci oraz przetwórcy mają do nadrobienia znaczne zaległości, by sprostać tym wyzwaniom i takim konkurentom. Z tego powodu w Polsce istnieje bardzo pilna potrzeba podejmowania działań w celu zwiększenia atrakcyjności polskiego mleczarstwa jako miejsca lokowania kapitałów zagranicznych.

(Zapowiedź uwag do całości ... Anonimus)
----------------------------------------------------------------------------------------------------
5. Prof. dr hab. Romuald I. Zalewski - Akademia Ekonomiczna w Poznaniu,
Kryteria odbioru jakościowego mleka w Polsce na tle norm europejskich - str. 81
1. Bariery utrudniające handel międzynarodowy - str. 81
Od 1 stycznia 1993 r. powstał jednolity wewnątrzeuropejski rynek, gwarantujący swobodny przepływ: osób i towarów, usług i kapitału utworzonego na mocy Jednolitego Aktu Europejskiego z 1986 r. Likwidowane są bariery techniczne i administracyjne i inne przeszkody materialne, podatkowe, polityczne i społeczne blokujące realizację czterech wyżej wymienionych przepływów.
Likwidacja barier następuje poprzez system dyrektyw harmonizacji technicznej, którą są obligatoryjne poprzez fakultatywne Normy Europejskie EN. Kraje trzecie zmuszone są dostosować się do wymogów panujących w UE, jeśli ich wyroby mają być eksportowane na rynek europejski.
Polska jest członkiem stowarzyszonym UE od 1 lutego 1994 r. ... Status ten nakłada na nas obowiązek stworzenia ram dla integracji....
(...) Barier, które trzeba szybko przekroczyć jest bowiem wiele...
Szczególnie ważny jest zespół barier zgrupowanych w pakiet "Jakości produktów i usług", obejmujący zagadnienia zarządzania jakością opartego na normach z serii ISO-PN 9000 i EN 45000, kompleksowego zarządzania jakością - TQM, statystycznego sterowania procesami SPC i normalizacji, dyrektyw i znaków towarowych. Drugi istotny pakiet barier nosi wspólny tytuł "Dystrybucja" i obejmuje stworzenie sieci supermarketów, hurtowni, działania pro-konsumenckie i prośrodowiskowe. Bariery związane z zarządzaniem (np. EDI, transport) są również bardzo istotne dla sektora mleczarskiego.


2. Harmonizacja techniczna, system oceny zgodności i system normalizacji w Unii Europejskiej - str. 83
Art. 100 Traktatu o utworzeniu Wspólnot Europejskich wprowadził dyrektywy harmonizacji technicznej. Ze względu na ich niską efektywność wprowadzone zostały tzw. dyrektywy nowego podejścia...cechujące się tym, że:
- harmonizuje się jedynie podstawowe wymagania z zakresu bezpieczeństwa,
- organizacje normalizacyjne opracowują szczegółowe normy techniczne EN dla produktów z uwzględnieniem ustaleń dyrektywy o statusie dobrowolności,
- zapewnia się wolny obrót towarami wykonanymi zgodnie ze zharmonizowanymi normami,
- dyrektywy przenosi się do prawa krajowego i zaleca wzajemne uznawanie przepisów prawnych.
Dyrektywy nowego podejścia zawierają podstawowe wymagania dotyczące konkretnych cech i własności istotnych dla bezpieczeństwa, ochrony zdrowia i środowiska, procedur badawczych, pomiarowych i organizacji akredytujących laboratoria badawcze i kontrolne. Podstawowym zadaniem tych dyrektyw jest spowodowanie, aby w obrocie znajdowały się wyroby bezpieczne dla zdrowia, życia i środowiska. Oczekuje się, że po całkowitym wprowadzeniu dyrektyw harmonizacyjnych nowego podejścia obejmą one około 40% produktów.
Bariery w handlu nie zostały wyeliminowane i są nie do uniknięcia dopóty, dopóki systemy w poszczególnych krajach nie będą przejrzyste i porównywalne. Niezbędna jest atmosfera wspólnego zaufania do tych systemów, którą można stworzyć poprzez lepsze poznanie i możliwość obiektywnego sprawdzenia przez stronę trzecią. Systemy krajowe muszą bowiem działać według jednolitych zasad i kompetencji, z jednakową dokładnością. Funkcjonowanie krajowych systemów jest nadzorowane przez EAC (dla jednostek akredytujących jednostki certyfikujące) oraz EAL (dla jednostek akredytujących laboratoria). EAC i EAL korzystają z wymiany doświadczeń członków, świadczą audity kontrolne, opracowują założenia i rozwiązania techniczne oraz wydają zalecenia. Kraje członkowskie zobowiązane są do wzajemnego uznawania certyfikatów.
...
A. Dyrektywy podejścia sektorowego
Podejście sektorowe zastosowano do produktów przemysłowych (które obecnie są objęte dyrektywami nowego podejścia), jak i do artykułów żywnościowych, lekarstw, produktów chemicznych itp. Wszystkie wymienione grypy towarów mają bezpośredni wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo publiczne i wymagają adaptacji do postępu naukowego i technicznego. Sektory nie są regulowane według jednakowego modelu. Regulacje sektorów następują według potrzeb i obejmują dyrektywy pierwszego etapu (poziome) i drugiego etapu (pionowe).
Tabela 1 Wybór niektórych dyrektyw ujęcia sektorowego
(ograniczam się do skróconego wyciągu - tylko dla zorientowania o tematach. Z.U. ):
.............................................................................................................
- etykietowania, prezentacji i reklamowania... bezpośredniemu użytkownikowi
- informacji na etykiecie na temat wartości odżywczej...
- substancji słodzących stosowanych w artykułach spożywczych
- barwników stosowanych w artykułach spożywczych
- aromatów spożywczych stosowanych w artykułach spożywczych i owoców służących do ich produkcji
- tworzyw sztucznych i artykułów przeznaczonych do kontaktu z artykułami spożywczymi
- oficjalnej kontroli artykułów spożywczych
- rozpuszczalników używanych w produkcji artykułów spożywczych i składników żywności
- kryteriów czystości emulgatorów, stabilizatorów, środków spulchniających i żelujących
- testowania przenikania składników tworzyw sztucznych i artykułów z tworzyw sztucznych
- listy symulatorów do użycia przy dyrektywie 93/8
- metod pobierania próbek i analiz dla monitorowania artykułów żywnościowych
- mleka konserwowego
...............................................................................................................
W tabeli 1 przedstawiono wybór tych dyrektyw, które mogą być istotne dla przedsiębiorstw realizujących przetwórstwo żywności.
B. Inne dyrektywy
Prawodawstwo UE dotyczące swobodnego przepływu towarów związanych z rolnictwem zawiera około 1000 środków prawnych, z czego około 200 ma znaczenie podstawowe dla harmonizacji z krajami stowarzyszonymi.
Środki prawne dzielą się na dwie grupy:
a) weterynaria, zdrowie roślin i żywienie zwierząt,
b) rynki rolne.
Środki grupy a) wpływają na zakres działalności w gospodarce rolnej, produkcji i przetwarzaniu żywych zwierząt i produktów zwierzęcych oraz roślinnych. Celem tej grupy środków jest ochrona konsumenta, zdrowia publicznego, zdrowia zwierząt i roślin oraz promocja produktów i specjalności regionalnych
Tabela 2. Wybór najważniejszych dyrektyw
(ograniczam się do skróconego wyciągu - tylko dla zorientowania o tematach. Z.U. ):
...............................................................................................................
- wytyczające wymagania co do zdrowia zwierząt, rządzące handlem wewnątrz i importem do Wspólnoty zwierząt, nasienia zwierząt, komórek jajowych i zarodków
- wytyczająca zasady dotyczące zdrowia dla produkcji i wprowadzenia na rynek surowego mleka, mleka poddanego obróbce cieplnej i produktów na bazie mleka
- wytyczająca wymagania dotyczące zdrowia zwierząt i zdrowia publicznego rządzące handlem i importem do Wspólnoty produktów nie podlegających wymaganiom określonym w dyrektywach 89/662/EWG i 90/425/EWG
- dotyczące zakazu stosowania niektórych substancji mających działanie hormonalne w hodowli inwentarza
- określająca warunki rządzące przygotowaniem i wprowadzeniem na rynki i stosowaniem pasz i zawartością substancji medycznych
- wytyczająca zasady rządzące organizacją kontroli weterynaryjnej zwierząt wprowadzanych do Wspólnoty
- jw. lecz dotyczy produktów
- w sprawie wprowadzenia listy składników, których stosowanie w paszach złożonych jest zakazane
- dotycząca użytkowania i sprzedaży enzymów, mikroorganizmów i ich preparatów w żywieniu zwierząt
- jednolite zasady oceny i autoryzacji produktów ochrony roślin
- na temat ustalenia maksymalnych pozostałości pestycydów w/na niektórych produktach pochodzenia roślinnego
- (rozporządzenie) dotyczące produkcji organicznej produktów rolnych i oznaczania wg niego produktów rolniczych i artykułów spożywczych
...............................................................................................................
Realizacja polityki rynku wewnętrznego na obszarze Unii Europejskiej, poprzez stworzenie spójnego systemu dyrektyw różnego szczebla i aktów niższej rangi przyczynia się do wzmacniania roli konsumenta i ochrony jego praw. Szczególnie istotne jest ujednolicenie świadomej ochrony praw konsumenta w różnych krajach członkowskich i stowarzyszonych. Prawa te powinny być rezultatem polityki prokonsumenckiej, a nie produktem ubocznych działań.
Funkcjonowanie systemu prawnego jest wspomagane przez:
a) utworzenie struktury instytucjonalnej o nazwie Służba Polityki Konsumenckiej,
b) utworzenie struktur konsultacyjnych:
- Komitet Konsultacyjny ds. Konsumentów w UE (ogólny),
- Komitetów branżowych (lekarstwa, kosmetyki, żywność),
c) rozwój programów edukacyjnych i informacyjnych,
d) utworzenie mechanizmów egzekwowania praw,
e) popieranie powstawania prywatnych organizacji konsumenckich.

3. System normalizacji i certyfikacji w Polsce - str. 89
...
4. Przegląd norm międzynarodowych ISO i EN w sferze zarządzania jakością - str. 91
A. Seria norm ISO 9000 w sferze
zarządzania jakością

Rodzina norm ISO 9000 obejmuje normę ISO-8402 - Terminologia, ISO-9004 - zarządzanie jakością i zapewnienie jakości (wytyczne wyboru i stosowania) oraz ISO-9001-3, które opisują trzy modele zapewnienia jakości. Pełne nazwy norm i ich symbole oraz status w Polsce podaje tabela 3.
...
Każda organizacja czy przedsiębiorstwo zainteresowane inwestycją intelektualno-organizacyjną w zarządzanie jakością i zapewnienie jakości w oparciu o normy ISO 9000 powinno na początku zapoznać się dokładnie z zapisami terminologicznymi zawartymi w normie ISO 9000 i ISO 9004. Te dwie normy są przewodnikiem do działalności obliczonej na utworzenie efektywnych systemów zarządzania jakością w celu zapewnienia ciągłej poprawy.
Z zaleceń ISO wynika, że podstawowym zadaniem dla przedsiębiorstw jest dostosowanie struktury i organizacji przedsiębiorstwa oraz systemu zapewnienia jakości, które można określić słowami wewnętrzny system zarządzania jakością do zapisów ISO 9000 i 9004. W sferze przetwórstwa artykułów rolnych na znaczeniu zyskuje system HAACAP, na podobieństwo GMP (Good Manufacture Practice) lub GLP (Good Laboratory Practice). Dopiero w dalszej kolejności organizacja z własnej woli lub na życzenie albo żądanie klientów powinna wprowadzić jeden z trzech zewnętrznych systemów zapewnienia jakości w oparciu o normy PN-ISO 9002 lub PN-ISO 9003. Docelowym systemem zapewnienia jakości w przedsiębiorstwach przetwórstwa rolno-spożywczego, w tym w przemyśle mleczarskim, powinna być norma ISO 9002.
Trzecia grupa norm związanych z serią ISO 9000 to normy z serii ISO 10000, regulujące różne aspekty technologii jakości.
B. Seria norm EN 45000
Z rodziną norm serii 9000 ściśle związane są normy europejskie EN serii 45000, przedstawione w tabeli 4. Normy te regulują zasady działania i oceny laboratoriów badawczych, jednostek akredytujących i certyfikujących, wydających świadectwo zgodności i certyfikujących, wydających świadectwo zgodności, i jednostek kontrolujących.
...
C. Normy dotyczące zagadnień statystycznych
Zapisy dotyczące stosowania metod statystycznych w normach ISO... są lakoniczne.
Wspomniane powyżej metody statystyczne są stosowane do sterowania procesami produkcyjnymi, a sposób ich użycia określają normy międzynarodowe lub krajowe.
Prawo obywatelstwa w polskich przedsiębiorstwach zdobywają sobie podstawowe metody statystyczne, takie jak karty kontrolne, metody kontroli odbiorczej produktów wg metody alternatywnej lub liczbowej i inne narzędzia oparte na własnościach rozkładów prawdopodobieństwa.
Istotne dla wiarygodności polskich przedsiębiorstw oraz laboratoriów będą metody prezentowania i dokumentowania metodami statystycznymi powtarzalności procesów, porównywalności i rzetelności badań, udziały w testach międzylaboratoryjnych w skali międzynarodowej.
5. Wyróżniki jakości mleka - str. 95
A.  Wyróżniki jakości mleka wg normy PN-95/A-86002
...
B.  Dyrektywa 92/46 EWG
...

6. Rola HACCP i ISO 9000 jako narzędzia w dostosowaniu sektora rolno-spożywczego do reguł rynku europejskiego - str. 100

A. Analiza zagrożeń i kontrola punktów krytycznych
Zagrożenia zdrowotne żywności mają trzy źródła:
- występowanie mikroorganizmów chorobotwórczych, ich metabolitów, wirusów, pasożytów, toksyn,
- występowanie pozostałości związków chemicznych (pestycydy, herbicydy, antybiotyki, środki myjące, metale ciężkie),
- występowanie czynników fizycznych, takich jak metale, szkło, kamienie itp.
Z danych literaturowych i statystyk wynika, że jakość mikrobiologiczna produktów wytwarzanych przez przemysł spożywczy się poprawiła: zarazem jednak odnotowuje się wzrost zachorowań spowodowanych obecnością mikroorganizmów i ich metabolitów (Windyga, 1994).
Sytuacja ta być może spowodowana jest większą ruchliwością ludzi, korzystaniem z usług gastronomicznych, preferowaniem żywności naturalnej o niskim stopniu przetworzenia lub gotowej do spożycia, unikaniem nadmiaru soli, cukru i innych konserwantów w jej produkcji, minimalizowaniem dawek cieplnych do gotowania lub wyjaławiania, odchodzenie od głębokiego zamrażania (które uszkadza strukturę produktów) itp.

System HACCP jest rozwinięciem dobrej praktyki produkcyjnej i higienicznej z jednej strony oraz jest kombatybilny z systemami zapewnienia jakości z drugiej. Opiera się na analizie zagrożeń w całym ciągu produkcyjnym (spirala jakości) i w czasie użytkowania przez konsumenta, a także określa miejsca powstawania zagrożeń oraz sposoby ich ograniczania lub eliminacji. System HACCP bazuje na prewencji, a nie na kontroli "po fakcie" i dlatego jest bardzo blisko związany z normami ISO serii 9000.
Podstawowe zasady systemu HACCP są następujące (Stevenson 1990, Lange 1993, Horubała 1995, Ziajka 1997):
1. Analiza zagrożeń przy pozyskiwaniu surowca, uszeregowanie wg ważności i środki zapobiegawcze.
2. Wyznaczenie krytycznych punktów kontroli (CCP) na granicach podprocesów (lub procesów cząstkowych), w których pozostać ryzyko zdrowotne.
3. Ustalanie dla każdego CCP limitów krytycznych, granic tolerancji ...

4. Ustalenie częstotliwości badania (monitorowania)...
5. Ustalenie i realizacja działań korekcyjnych...
6. Opracowanie dokumentacji HACCP, rejestracja wszystkich działań, wyników, identyfikowalność procesów i produktów...
7. Okresowa weryfikacja systemu.

Szczegółowej analizie wg systemu HACCP trzeba poddać podstawowe grupy procesów: mikrobiologiczne, chemiczne i fizyczne oraz wartość odżywczą na wszystkich etapach tychże procesów. W produkcji mleczarskiej analizę HACCP trzeba by wprowadzić w sferze przedprodukcyjnej, produkcyjnej i poprodukcyjnej.
Do sfery przedprodukcyjnej...
Współpraca producenta surowca (mleka)...
W sferze produkcyjnej...
Laboratorium analityczne i mikrobiologiczne...
W produkcji żywności ważna jest również sfera poprodukcyujna...
System HACCP łatwiej jest wdrożyć w zakładach dużych, skoncentrowanych, w których panuje dobry przepływ informacji oraz porozumienie kierownictwa i pracowników.
(...) Wprowadzenie systemu HACCP i PN-95/A-86002 wymagać będzie od mleczarni zbudowania systemu monitorowania jakości. Pełna zgodna z normą analiza jednej próbki mleka w laboratorium SANEPID kosztuje 60 zł. Utworzenie laboratoriów nie będzie tanie i nie może być bezinwestycyjne i musi obejmować poza sferą produkcji i przerobu mleka także laboratoria. Wydaje się, że różnorodna pomoc kapitałowa będzie tutaj bezwzględnie potrzebna
.
B. Proste metody sterowania procesami (SPC) możliwe do stosowania w skupie mleka i ocenie jakości
Spośród kilku metod SPC w skupie i ocenie jakości mleka wykorzystać można następujące:
- analizę Pareto,
- metodę Ishikawy,
- FMEA,
- Histogramy,
- wykresy i diagramy,
- karty kontrolne.
...

C. Znaczenie międzylaboratoryjnej oceny laboratoriów w mleczarniach (badania porównawcze)
Wzrost zapotrzebowania na wynika badań laboratoryjnych o potwierdzonej i weryfikowalnej wiarygodności jest faktem bezspornym w przemyśle mleczarskim.
(...) Wojewódzkie Weterynaryjne Inspektoraty Sanitarne rozesłały do Zakładów Mleczarskich formularze oświadczeń , które zawierały około 100 pytań na tematy zgodności z Dyrektywą UE nr 92/46, warunków higienicznych w tych Zakładach, które zamierzają ubiegać się o wpis na listę uprawnionych do eksportu. Tylko nieliczne Zakłady podjęły wyzwanie, a w dalszym postępowaniu weryfikacyjnym znaczna część odpadła. Obecnie, na początku 1998 roku rozsyłana jest Deklaracja o niemal identycznej treści. Potrzebna jest szybka i skuteczna poprawa sytuacji w całym łańcuchu produkcji, przetwórstwa i dystrybucji mleka i jego przetworów. Wiele zależy w tej dziedzinie od pracy laboratoriów analitycznych.
W laboratoriach należy odpowiedzieć na następujące pytania:
a) czy jesteśmy w stanie przeprowadzić oznaczenia i badania właściwe , zgodnie z wymogami normy, procedury i metody badawczej?
b) czy nasze oznaczenia przeprowadzamy poprawnie, czy systematycznie dokumentujemy?
c) czy prowadzimy kontrolę inspekcyjną?
d) czy posiadamy sprawne narzędzia, metody pomiarowe, odczynniki o odpowiedniej czystości itp.?

Najlepszą odpowiedzią na ataki ze strony UE będzie stopniowa akredytacja laboratoriów analitycznych w przemyśle spożywczym i mleczarskim.
Wiarygodność laboratorium kontrolującego parametry surowców, półproduktów i produktów gotowych zapewniają:
...
D. Możliwość wykorzystania normy ISO 9002
System HACCP na drodze ewolucyjnej może z biegiem czasu zostać przekształcony w system zapewnienia jakości. Ze względu na niewielką rolę projektowania procesów produkcyjnych w Zakładach Mleczarstwa odpowiedni będzie system wg PN-ISO-9002 "Model zapewnienia jakości w produkcji, instalowaniu i serwisie. Schemat blokowy normy przedstawiono na rysunku 6, na którym osiemnaście podstawowych punktów normy zaszeregowano do trzech podstawowych obszarów: systemu jakości, procesów operacyjnych i działań wspierających.
...

7. Wnioski - str. 114
1. Kraje Unii Europejskiej stworzyły mechanizmy zmierzające do likwidacji barier technicznych i administracyjnych utrudniających handel międzynarodowy. Do mechanizmów tych należą: harmonizacja techniczna, dyrektywy, system norm europejskich i ocena zgodności. Dyrektywy mają charakter obligatoryjny i muszą być wprowadzone przez wszystkie kraje członkowskie. Wyjątkowo w niektórych przypadkach pewne kraje uzyskują wydłużony okres dostosowawczy. Między innymi sfera produkcji rolnej, przetwórstwa rolno-spożywczego, środków produkcji, środków ochrony roślin, lekarstw, higieny, bezpieczeństwa pracy, reklamy i inne są uregulowane tym systemem ze względu na bezpieczeństwo dla zdrowia i życia konsumentów i środowiska. Polska jako członek stowarzyszony UE musi szybko dostosowywać swoje prawodawstwo do reguł UE. Niestety, np. w zakresie wdrożenia norm ISO serii 9000 I EN Polska traci dystans. Znaczy to, że liczba różnorodnych norm systemowych rośnie szybciej, niż Polski Komitet Normalizacyjny je wdraża. Tylko około 10% norm technicznych EN jest aktualnie wdrożonych do stosowania jako PN-EN. Najlepsza jest sytuacja w obszarze norm statystycznego sterowania procesami (SPC), jednak ich wykorzystanie w przedsiębiorstwach przemysłu spożywczego i pokrewnych jest znikome.

2. Istnienie wspólnego obszaru gospodarczego i tendencje do jego rozszerzania są zgodne z zasadą gospodarki rynkowej, która głosi, że klient decyduje o doborze dostawcy. Rola klienta w konkurującej gospodarce rynkowej rośnie, podczas gdy pozycja dostawcy słabnie. Z tą zależnością muszą się liczyć dostawcy/producenci żywności i surowców rolnych w krajach Europy Centralnej i Wschodniej, które ubiegają się o wejście do UE.

3. System budowy zaufania i wiarygodności w przemyśle rolno-spożywczym opiera się na HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Points, Analiza Zagrożeń i Kontrola Punktów Krytycznych), GMP (Good Manufacture Practice, Dobra Praktyka Przemysłowa), normie ISO 9002 i GLP (Good Laboratory Practice, Dobra Praktyka Laboratoryjna) oraz systemie norm EN 45000 (laboratoria).

4. Budowa systemu zapewnienia jakości to działanie wieloetapowe i indywidualne. Można je rozpocząć na bazie stanu aktualnego, wdrażając HACCP, a później ISO 9002. Liczba Zakładów Mleczarskich, które wdrożyły system HACCP nie jest dokładnie znana. Tylko 3 Zakłady Mleczarskie w Polsce mają wdrożony system zapewnienia jakości (zewnętrzny) PN-ISO 9002.

5. System HACCP musi być opracowany dla każdego zakładu indywidualnie oraz przystosowany do jego potrzeb i występujących zagrożeń. System HACCP a docelowo System Zapewnienia Jakości w Zakładach Mleczarskich musi mieć na względzie zasadę ciągłego doskonalenia jakości realizowaną według np. cyklu Deminga PDCA (Planuj - Wykonaj - Zmierz - Przeanalizuj itd.), spirali jakości i łańcucha jakości (wg ISO 8402 - Jakość. Terminologia).

6. Laboratoria kontrolujące parametry jakościowe mleka, mając na uwadze uzyskanie niezależności i większej wiarygodności, muszą również usprawniać jakość swej pracy. Badania rutynowe muszą być dokumentowane. Godne polecenia, a w niedalekiej przyszłości konieczne, będą oceny biegłości analitycznej laboratoriów, dokładności, precyzji, przedziałów ufności, powtarzalności i tym podobnych parametrów. Warto zorganizować badania międzylaboratoryjne.

7. System kontroli/prewencji musi być niezależny i niezawisły. Terminy badań okresowych (dwa razy na miesiąc lub jeden raz na miesiąc) dla poszczególnych dostawców powinny być generowane losowo, aby zapewnić obiektywne wyniki.

8. Wyniki badań każdej partii mleka oraz wyniki badań okresowych (2 razy/miesiąc, 1 raz/miesiąc) powinny być monitorowane dla każdego dostawcy i poddane ocenie statystycznej. Jej celem ma być zbadanie rzeczywistego przebiegu procesu pozyskiwania mleka w sferze przedprodukcyjnej u poszczególnych dostawców. Powstanie w ten sposób baza danych o jakości surowca, a w efekcie ranking dostawców. Dostawcy nie spełniający kryteriów jakościowych powinni otrzymać ostrzeżenie, ale i pomoc ze strony odbiorcy.
9. 28 listopada 1995 r. ustanowiono normę PN-95/A 86002 "Mleko surowe do skupu" - która precyzuje kryteria przyjęcia partii mleka i rozróżnia 4 klasy jakości. Norma nie dopuszcza obecności antybiotyków, substancji hamujących i aflatoksyn w mleku, rozwodnienia i podaje przedziały liczby drobnoustrojów i komórek somatycznych w 1 ml. Oraz wymaganą częstotliwość badań. Wymogi normy są wysokie dla mleka klasy ekstra i I, zaś mleko tzw. klasy III może zawierać dowolną liczbę bakterii i komórek somatycznych (powyżej miliona bez ograniczenia górnego). Jest to więc norma demobilizująca hodowców bydła.

10. Metody oznaczania zanieczyszczeń mikrobiologicznych dopuszczone przez PN-95/A 86002 są czasochłonne ze względu na konieczną inkubację i docelowo powinny być zastępowane szybkimi testami instrumentalnymi lub farmerskimi. Wadą tych dwóch ostatnich jest wysoka cena urządzeń i odczynników.

11. Metody oznaczania liczby komórek somatycznych są również czasochłonne, a dopuszczony przez normę test Whitside'a jest bardzo nieprecyzyjny i nieadekwatny do celów klasyfikacji mleka. Warto zalecić także wprowadzenie oznaczeń instrumentalnych.

12. Niedoskonałości metod analitycznych do badania jakości mleka omówione w p. 10 i 11 oraz długi czas do uzyskiwania wyników stwarzają potencjalne niebezpieczeństwo, że nawet dobrej jakości mleko może być zepsute przez domieszkę mleka złego. Ta groźba powinna uzmysłowić Zakładom Mleczarskim konieczność inwestowania w sprzęt i metody badawcze. Ich koszt, przy dużej liczbie oznaczeń, zamortyzuje się w krótkim czasie, a nadto wyraźnie wpłynie na poprawę jakości mleka. Możliwe będzie wprowadzenie prewencji w miejsce kontroli po fakcie (wynik po kilkudziesięciu godzinach, gdy surowe mleko już dawno zostało przetworzone).

13. Producenci posiadający małe stada muszą zastanowić się nad możliwością restrukturyzacji poprzez:
a) zwiększenie wielkości stada (na drodze zawiązywania zespołów, tworzenia spółdzielni lub własnego rozwoju),
b) zwiększenia nakładów inwestycyjnych (obory, urządzenia do udoju, schładzanie mleka),
c) zmianę profili działalności lub zagospodarowania mleka we własnym zakresie. Średni dostawca mleka w Polsce dysponuje stadem o wielkości 2,4 krowy, a w UE - 15 krów.
W Polsce tylko 6,1% gospodarstw ma 6 i więcej krów. Liczba producentów mleka w Polsce wynosi ok. 1 770 000, a w całej UE 1 400 000. Średnia wydajność polskich krów (3 105 kg/rok) jest znacznie niższa od wydajności w RFN (5 034 kg) lub Danii (6 166 kg). Tylko zwiększenie liczby krów i zmniejszenie liczby dostawców może doprowadzić do poprawy jakości - zwłaszcza higienicznej - mleka. Gospodarstwa duże, wielkotowarowe wyprą gospodarstwa małe. Z pewnością cel ten wymaga zjednoczenia różnych sił, pomocy państwa (ulgi, podatki, kredyty preferencyjne), zmiany świadomości rolników, lepszego szkolenia.

14. Rewizji i ciągłego ulepszania wymaga system logistyczny odbioru mleka. Przewiduje się ograniczenie liczby stałych punktów skupu mleka na rzecz bezpośredniego odbioru. Uproszczenie systemu w czasie i przestrzeni wpływa dodatnio na jakość mleka. Dlatego dowóz mleka od dużych producentów będzie wypierał skup obwoźny od wielu małych producentów. Obniży to koszty pozyskiwania surowca, analiz, zapobiegnie mieszaniu mleka o różnych klasach jakościowych.

15. System cen za mleko surowe musi być powiązany z jakością mleka. Ceny mleka klasy ekstra muszą być wyraźnie wyższe od cen mleka gorszej jakości. System cen za mleko opracowany w ramach projektu FAPA, wzorowany na doświadczeniach zachodnich, zakłada 4-etapowy proces. System ten opiera się na karach i nagrodach w spełnieniu kryteriów normy PN-95/A 86002 i zachęca do koncentracji produkcji. Problem jednak polega na tym, że niektóre elementy tego systemu nie są zgodne z PN (np. potrącenia za temp. mleka wyższą niż 100C lub dużą zawartość bakterii). Dopiero w trzecim etapie planuje się większą uwagę skierować na liczbę komórek somatycznych antybiotyków, co też podważa skuteczność normy. Za plus systemu cen należy uznać jego ewolucyjność (cykl PDCA), stosowanie małych kroków i utrwalanie zdobytych pozycji.
16. Polskie mleczarstwo chcąc konkurować na rynku europejskim musi spełnić następujące warunki: wytwarzać mleko wysokiej jakości (wg PN-95/A 86002 - dyrektywy 92/46/WWG) przy obniżeniu obecnych kosztów produkcji i skupu i analiz, zwiększyć asortyment i jakość produktów mleczarskich, odejść od odróżniania rynku krajowego i eksportowego, skrócić łańcuch dostaw do odbioru, podnieść genetyczną i zdrowotną wartość krów, zmienić sposób żywienia zwierząt.
Literatura - str. 118

Uwagi
Jeśli coś miałbym dodać z zakresu swych specjalności, oczywiście wychodząc poza zakres tematyczny rozdziału, to dodał bym, w syntetycznym skrócie, że zakłady mleczarskie powinny także zdecydowanie poprawić, najogólniej mówiąc, sprawność zarządzania, w szczególności:
- systemy motywacyjne pracowników, w tym pod kątem jakości i jej efektów na wyniki gospodarcze,
- poprawność rachunku ekonomicznego i wprowadzenie, kto jeszcze nie ma - a chyba nie ma przeogromna większość, poprawnej, dostosowanej do branży rachunkowości zarządczej - controllingu,
- bardzo wnikliwie podchodzić do procesów inwestycyjnych w ramach restrukturyzacji. Środków jest - będzie mało. Łatwo jest w dodatku niewłaściwie je wykorzystać. Najtypowsze błędy: rozpatrywano tylko jeden projekt wykorzystania środków, a trzeba rozpatrywać alternatywnie; źle rozpoznany popyt; nie zbilansowany surowiec w stosunku do asortymentu produkcji, wraz z wszystkimi tego konsekwencjami na wartość produkcji i koszty; hasłowa analiza silnych i słabych stron firmy oraz otoczenia; niedostateczne uwzględnienie poszczególnych czynników w analizie wrażliwości itp.
Z.U
.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
6. Doc. dr hab. Stanisława Okularczyk - Instytut Zootechniki w Krakowie,
Ilość i jakość zasobów predysponujących gospodarstwa różnych regionów do specjalistycznej produkcji mleka - str. 121
Główną barierą produkcji mleka wysokiej jakości w Polsce jest niski poziom technologiczny gospodarstw dostarczających ten surowiec do przetwórstwa. Niski poziom technologiczny i mierne wyposażenie techniczne gospodarstw sektora prywatnego ma swe źródła w wielkim ich rozdrobnieniu, niskich dochodach rolniczych oraz wieloletnim płytkim subsydiowaniu produkcji zwierzęcej.
(...) Jedyną sprawdzoną drogą do takich sukcesów w produkcji mleka jest specjalizacja w tym kierunku, predystynowanych do tego gospodarstw rodzinnych.
Zakłada się, że proces specjalizacji produkcji mleka w Polsce jest nieunikniony i stanowi jedyną możliwą drogę do:
- zwiększenia skali produkcji,
- wzrostu koncentracji stad krów,
- stworzenia możliwości efektywnej mechanizacji prac,
- profesjonalizmu rolnika,
- zwiększenia efektywności nakładów,
- obniżenia jednostkowych kosztów stałych produkcji,
- wzrostu dochodowości gospodarstw,
- poprawy jakości mleka,
- obniżenia kosztów skupu tego surowca,
- wzrostu sprawności produkcyjnej i ekonomicznej przetwórstwa,
- innych, licznych korzyści bezpośrednich i pośrednich producentów mleka i zakładów mleczarskich.

Korzyści te możliwe są do osiągnięcia po reorganizacji gospodarstw predystynowanych z nastawieniem na 1 kierunek produkcji - chów krów mlecznych.
Specjalizacja produkcji mleka - główny czynnik koncentracji krów (polaryzacji stad) ma swe liczne uwarunkowania, które w Polsce mają swą odrębną specyfikę. Możliwości specjalizacji warunkuje ilość i jakość zasobów w gospodarstwach. Do najważniejszych należą: ziemia, praca, stanowiska dla zwierząt, kapitał, środki techniczne, przygotowanie zawodowe rolnika i inne.

1. Diagnoza zasobów ziemi - str. 123
Przeżuwacze (a szczególnie bydło) wymagają dużej masy pasz objętościowych (tzw. absolutnych = absolutnie produkowanych w danym gospodarstwie). Dlatego krowy są najściślej powiązane z ziemią – wymagają obligatoryjnie określonych powierzchni paszowych. W produkcji mleka krowiego ziemia jest główną determinantą sprawności chowu i jego opłacalności. Z tej przyczyny rozdrobnienie gospodarstw stanowi główną polską barierę specjalizacji. Polska jest jednym z najbardziej zróżnicowanych krajów pod względem struktury, ilości, i jakości zasobów ziemi.
...

2. Diagnoza pomieszczeń inwentarskich - str. 126
W diagnozowanej populacji niewielki jest odsetek gospodarstw dysponujących oborami nowej generacji.
...

3. Diagnoza zasobów pracy - str. 126
W wytypowanych gospodarstwach dla specjalizacji produkcji mleka nie istnieje bariera zasobów pracy.

4. Diagnoza zasobów środków technicznych- str. 127
Bez mała wszystkie diagnozowane gospodarstwa dysponują podstawowym sprzętem do uprawy roślin paszowych. Stwierdzono znaczne niedobory maszyn specjalistycznych do zbioru i konserwacji pasz.  Niedobory te uznać można za niebyłe tylko wówczas, gdy zacznie funkcjonować sprawny system usług. Z przyczyny dużego rozdrobnienia gospodarstw niemal wszystkie wykazują minimalne wykorzystanie (w stosunku do nominalnych mocy roboczych) posiadanych środków technicznych. 

5. Diagnoza zasobów kapitałowych - str. 127
W odróżnieniu od zasobów pracy, które w badanych gospodarstwach wszystkich regionów występują w maksimum, zasoby kapitałowe w mniejszym lub większym stopniu we wszystkich tych gospodarstwach występują w minimum.
...

6. Diagnoza innych zasobów i uwarunkowań specjalistycznej produkcji mleka w wybranych gospodarstwach - str. 128
W Polsce obok podstawowych zasobów i uwarunkowań determinujących specjalizację są też inne. Do zasobów nierzadko decydujących o powodzeniu w produkcji (lecz nawet nie zaliczanych do grupy „klasycznych”) należy wiek i profesjonalizm rolników. Tylko około 3 promile rolników z analizowanych województw dysponuje przygotowaniem rolniczym wyższym. Około 7% rolników mieści się w wieku poniżej 40 lat. Fakty te w poważnym stopniu wiązać można z niską motywacją do podejmowania reorganizacji gospodarstwa na specjalistyczne.

7. Wnioski i sugestie wynikające z diagnozy - str. 129
Diagnoza zasobów w wytypowanych prywatnych gospodarstwach do specjalizacji produkcji mleka wykazuje pewne ich wspólne cechy:
- wszystkie posiadają w optimum (lub w nadmiarze) zasoby pracy,
- posiadają w optimum (lub z małym niedoborem) zasoby ziemi,
- wszystkie wykazują niedobory na gospodarstwo, a nadmiary na hektar środków technicznych. Sugeruje to pilną potrzebę organizacji sprawnego systemu usług produkcyjnych,
- w ponad 90% gospodarstw brak jest nowej generacji obór, a kilkanaście procent obór zmodernizowanych nie pozwala w pełni na zastosowanie nowoczesnych linii technologicznych produkcji ani linii pozyskiwania mleka,
- ponad 90% gospodarstw nie posiada zdolności akumulacji kapitału - tym samym nie dysponuje nim. Bez pomocy kredytowej państwa brak im możliwości inwestowania. Stanowi to obecnie główne ograniczenie zmian reorganizacyjnych.
...

----------------------------------------------------------------------------------------------------
7. Doc. dr hab. Tadeusz Grega, mgr Marek Sady - Akademia Rolnicza w Krakowie,
Organizacyjno-techniczne uwarunkowania i ekonomiczne aspekty przystosowania gospodarstw do produkcji mleka - str. 139
Polskie aspiracje związane z członkowstwem w UE wyszły obecnie poza sferę życzeniową. Od kilku lat prowadzone są w tym zakresie działania przygotowawcze. Już w 1991 roku został podpisany prze Polskę i kraje Unii Układ Europejski nadający Polsce status państwa stowarzyszonego ze Wspólnotą. W kwietniu 1994 roku Polska złożyła formalny wniosek o członkostwo w Unii, który jest obecnie rozpatrywany. W konsekwencji Komisja Europejska przesłała Polsce szczegółowy kwestionariusz dotyczący wszystkich aspektów życia społecznego, gospodarczego i politycznego.
W perspektywie udziału naszego kraju we wspólnym rynku rolnym Polska stanie się członkiem strefy ekonomicznej o dużej nadprodukcji mleka, zaś zakłady mleczarskie zostaną zmuszone do preferowania surowca o lepszych właściwościach technologicznych.

1. Cel badań - str. 140
W ramach prezentowanego zadania podjęto badania mające na celu:
1.  Ocenę stanu bazy surowcowej wybranych zakładów mleczarskich... w aspekcie
-  jakościowym...
-  ilościowym...
2.  Porównanie bazy mleczarskiej wybranych zakładów w świetle wymogów Unii w tym zakresie.
3.  Opracowanie zaleceń praktycznych...

2. Materiał i metody - str. 141
...
3. Wyniki i ich omówienie - str. 141
(...) Według danych Biura Informacji i Analiz MRiGŻ szanse i zagrożenia wynikające z integracji z Unią Europejską dla sektora mleczarskiego są następujące:
1. Szanse:
- znaczny wzrost cen mleka,
- możliwości wzrostu eksportu produktów mleczarskich,
- uzyskanie dostępu do środków finansowych w ramach funduszy strukturalnych na usprawnienie przetwórstwa i marketingu mleka i produktów mlecznych, tworzenie grup i zrzeszeń producentów zainteresowanych wspólną sprzedażą swoich produktów,
- wymuszenie poprawy jakości mleka i produktów mlecznych z uwagi na wyższe wymagania w tym zakresie w UE.
2. Zagrożenia:
- duże rozdrobnienie produkcji obniża konkurencyjność polskich producentów w UE,
- wzrost cen mleka może doprowadzić do spadku konkurencyjności produktów mleczarskich,
- potencjalne trudności przy zapewnieniu standardów mikrobiologicznych mleka oraz artykułów mleczarskich z mleka surowego,
- wysokie koszty związane z wprowadzeniem i przestrzeganiem wyższych norm Unii na mleko,
- duża konkurencyjność ze strony silnych przetwórców z UE i związane z tym ryzyko upadku mniejszych mleczarni,
- wprowadzenie kwot mlecznych w ich obecnym kształcie (istnieją propozycje reformy tego systemu) w momencie, gdy nie została jeszcze zakończona restrukturyzacja mleczarstwa może mieć skutki antyefektywnościowe dla tego sektora rolnictwa w Polsce.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
8. Prof. dr hab. Eulalia Skawińska - Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Spożycie mleka i przetworów mleczarskich w Polsce w latach dziewięćdziesiątych oraz warunki zmian - str. 163
Uwagi wstępne
- str. 163
Spożycie mleka w Polsce przed 1989 r. wykazywało w okresie dłuższym tendencję rosnącą. Związane było to z dążeniem do poprawy poziomu i struktury odżywiania się społeczeństwa czemu sprzyjało kształtowanie przez państwo cen mleka i jego przetworów na niskim poziomie. Istotną rolę odegrała też wymuszona substytucja mięsa (zmniejszenie podaży) produktami mleczarskimi.
W warunkach istnienia wówczas rynku producenta w Polsce, limitowanego importu i dotowanej produkcji żywności, popyt efektywny na mleko i jego wyroby nie odzwierciedlał potrzeb społeczeństwa. W 1989 r., po uwolnieniu cen, popyt na mleko i jego wyroby gwałtownie się zmniejszył, a od 1995 r. ustabilizował z tendencją wzrostową na niektóre wyroby. Powstaje więc pytanie, jakie są w gospodarce rynkowej preferencje konsumpcyjne społeczeństwa polskiego w zakresie spożycia mleka i produktów mleczarskich oraz jakie warunki decydują obecnie o istniejącym niższym poziomie spożycia krajowego tych produktów, zmianie struktury konsumpcji i jakie przewiduje się tendencje rozwojowe w tym zakresie.
...

1. Przeciętne roczne spożycie mleka i jego przetworów w Polsce - str. 165
W latach 1993-1995 występowała utrzymująca się od 1987 r. spadkowa tendencja spożycia mleka i jego przetworów. ...
Realizowany poziom spożycia mleka i przetworów mlecznych jest w 21995 r. porównywalny do istniejącego w Polsce w latach powojennych, ale wyższy od istniejącego obecnie w krajach UR np. Danii, Holandii, Niemczech, Szwecji, Wielkiej Brytanii1. Dopiero w 1996 r. zahamowana została spadkowa tendencja ...

2. Strukturalne zróżnicowanie spożycia mleka i jego przetworów w Polsce w latach dziewięćdziesiątych - str. 166
2.1. Zróżnicowanie spożycia mleka i jego przetworów w grupach społeczno - ekonomicznych rodzin - str. 166
Dane dotyczące przeciętnej konsumpcji mleka i napojów mlecznych, sera, masła, śmietany i śmietanki na 1 osobę w gospodarstwach domowych w grupach społeczno-ekonomicznych rodzin w latach 1993-1996 przedstawiono w tabeli 2.1.
...
Wynikają z nich następujące prawidłowości:
...

2.2. Zróżnicowanie spożycia mleka i produktów mleczarskich na 1 osobę w gospodarstwach domowych według liczby osób w rodzinie - str. 175
Dane dotyczące zróżnicowania spożycia wyrobów mleczarskich  w zależności od liczby osób w rodzinie przedstawiono w tabeli 2.7.
...

2.3. Przestrzenne zróżnicowanie spożycia mleka i przetworów mleczarskich - str. 177
Przestrzenne zróżnicowanie kształtowania się spożycia badanych grup towarów rozpatrywano w układzie wojewódzkim i makroregionów.
...

3. Warunki określające spożycie mleka i przetworów mleczarskich w Polsce - str. 184
3.1. Preferencje konsumentów w spożyciu tłuszczów w Polsce - str. 184
W okresie przechodzenia do gospodarki rynkowej, po niewielkim spadku w 1990 r., spożycie tłuszczów i olejów roślinnych wzrosło. Tłuszcze te zdobywały pozycję utraconą przez masło. Zmiany preferencji konsumentów wpłynęły ponadto na spadek spożycia tłuszczów zwierzęcych tkankowych (słonina, sadło, smalec), których miejsce w diecie odżywczej zajęły również tłuszcze i oleje roślinne.
(...). Tendencje, które wystąpiły w odniesieniu do spożycia tłuszczów w Polsce są zbieżne z zachodzącymi na świecie.
...

3.2. Wpływ poziomu i relacji cen produktów mleczarskich na substytucję ich spożycia - str. 186
Istotnym warunkiem wpływającym na poziom spożycia mleka i jego przetworów są ich ceny w relacji do innych produktów białkowych i tłuszczów. Dane na ten temat przedstawiono w tabeli 3.4.
...
Dynamika wzrostu cen nabiału była w okresie transformacji systemowej w Polsce wyższa niż pozostałych produktów żywnościowych z wyjątkiem cukru i smalcu. Ceny detaliczne artykułów mleczarskich łącznie wzrosły dwukrotnie więcej niż całej żywności. To spowodowało powstanie bariery popytu na rynku wyrobów mleczarskich.
...

Zakończenie- str. 189
Spośród innych warunków kształtujących poziom i dynamikę konsumpcji produktów mleczarskich należy wymienić ich jakość, dochody realne ludności i elastyczność dochodową popytu. Ogólnie można stwierdzić, że następuje powolny wzrost jakości mleka i produktów mleczarskich oraz wzrost dochodów realnych ludności w Polsce. Z badań wynika, że głównymi warunkami kształtującymi popyt na mleko i przetwory mleczarskie na przełomie XX i XXI wieku będą rosnące dochody ludności, zmiana preferencji konsumentów w spożyciu białka i tłuszczów, w tym produktów mleczarskich w kierunku wysoko przetworzonym. Tendencja wzrostu popytu na te produkty będzie ograniczona niską elastycznością dochodową i relacjami cen.
Wśród innych warunków kształtujących wzorzec spożycia ludności w Polsce należy wymienić instrumenty marketingu, edukację konsumenta i wzorce ukształtowane w krajach wysoko rozwiniętych UE. Analiza wpływu tych warunków na rozwój popytu i spożycia krajowego badanych produktów zostanie przedstawiona w części III.

=====================================================
Część II
Uwarunkowania Strategii Marketingowych Przedsiębiorstw Sektora Mleczarskiego
-----------------------------------------------------------------------------------
1. Prof. dr hab. Halina Szulce, mgr Szymon Strojny - Akademia Ekonomiczna w Poznaniu,
Determinanty wyznaczające strategię cen w przedsiębiorstwach mleczarskich - str. 193
W warunkach gospodarki rynkowej tylko skuteczna strategia marketingowa może przyczynić się do uzyskania przez przedsiębiorstwo silnej pozycji konkurencyjnej. W celu opracowania takiej strategii przedsiębiorstwo musi jednak najpierw określić kluczowe czynniki sukcesu, a także zidentyfikować swoich konkurentów oraz docelowy segment rynku. Tymczasem polskie przedsiębiorstwa branży mleczarskiej, a szczególnie spółdzielnie mleczarskie działają jak dotychczas bardzo chaotycznie. Rosnąca konkurencja i wzrost wymagań nabywców wymuszają na spółdzielniach mleczarskich wykorzystywanie w swej działalności pewnych instrumentów marketingowych. Instrumentem wykorzystywanym przez wszystkie firmy jest promocja, która przez znaczną część osób jest utożsamiana z marketingiem. Firmy starają się także dopasowywać swój asortyment do zmian zachodzących w strukturze spożycia. Poza tym w zakresie produktu firmy starają się przygotowywać nowe opakowania. Jednak działania te mają najczęściej charakter doraźny i trudno je nazwać strategią. Główną przyczyną opisywanych zachowań podmiotów na rynku mleczarskim jest przeważnie zła sytuacja finansowa większości przedsiębiorstw mleczarskich, a także brak wysoko-kwalifikowanej kadry.
Rozpoznanie i określenie stosowanych przez przedsiębiorstwo strategii cen wymagało przeprowadzenia wywiadów pogłębionych.
Zakres podmiotowy badania obejmował przedsiębiorstwa branży mleczarskiej, a zakres przestrzenny obszar całego kraju.
Badania przeprowadzone zostały metodą wywiadów pogłębionych na próbie 120 przedsiębiorstw. Po dokładnej weryfikacji do dalszej analizy przyjęto 100 ankiet.
Podstawowym elementem strategii marketingowej przedsiębiorstwa jest określenie docelowego segmentu rynku, rozumianego jako grupa nabywców o jednorodnych cechach, na zaspokojeniu potrzeb której przedsiębiorstwu najbardziej zależy. Praktycznie żadna z poddanych badaniu spółdzielni mleczarskich nie potrafiła określić docelowego segmentu rynku. Firmy te nie dysponują informacjami o tym, kto kupuje ich produkty i jakie są preferencje nabywców. Niekiedy posiadane informacje z tego zakresu mają charakter szczątkowy. Niektóre z badanych spółdzielni jako docelowego nabywcę widzieli bliżej nieokreślonych hurtowników.
Kolejnym elementem niezbędnym do opracowania strategii działania przedsiębiorstwa w tym strategii cen jest przeprowadzenie szczegółowej analizy konkurencji. Jak wynika z przeprowadzonych badań, zdecydowana większość firm nie ma ściśle określonego faktycznego konkurenta.
W trakcie badania respondenci mieli określić, które czynniki decydują o sukcesie rynkowym firmy, traktują jako atuty swego przedsiębiorstwa, a które uznają za słabe jego strony. Jak wynika z danych tabeli 5...
Z kolei jeśli chodzi o słabe strony firm...
Należy podkreślić, że opinie wyrażane przez respondentów mają charakter intuicyjny, ponieważ...
Charakterystyczne metody ustalania cen w badanych przedsiębiorstwach (por. tabela 6), weryfikacji poddano 4 podstawowe metody tworzenia cen, tzn..: przez porównanie cen do konkurencji, na podstawie kosztów produkcji, metodą popytowo- podażową oraz metodą porównywania do cen innych produktów. Niektóre firmy nie mogąc jednoznacznie określić, którą z metod stosują podawały dodatkowo także warianty mieszane.
Formułując ceny na produkty mleczarskie badane przedsiębiorstwa wykorzystywały przede wszystkim metodę kosztową. Ta metoda tworzenia cen zdecydowanie dominowała w przypadku każdego produktu z wyjątkiem mleka w proszku.*

*
Wcale się nie dziwię: tradycyjne zniekształcenia rachunku kosztów najbardziej zaniżają koszty właśnie na mleku w proszku odtłuszczonym, chyba że ktoś jeszcze produkuje kazeinę. Na przeciwnym biegunie zniekształceń kosztowych  znajduje się masło. Z.U.

(...) Tak więc można stwierdzić, iż przedsiębiorstwa mleczarskie stosują mało elastyczną politykę cenową. Zdecydowana większość firm wykorzystuje kosztową formułę tworzenia cen. Zatem czynnik kosztów staje się głównym elementem cenotwórczym. W przedsiębiorstwach tych zachodzi potrzeba stałego monitoringu kosztów, ponieważ wszelkie zmiany w ich strukturze mają bezpośredni wpływ na poziom cen, a co za tym idzie na rentowność przedsiębiorstwa.
W tabeli 11 przedstawiono strukturę kosztów i narzut zysku dla wybranych produktów mleczarskich w przedsiębiorstwach poddanych badaniu. Struktura kosztów dla poszczególnych produktów jest zbliżona Przy czym koszty surowca mają najwyższy udział w koszcie całkowitym produkcji masła oraz mleka. Wyraźne natomiast różnice występują w przypadku narzutu zysku na poszczególne wyroby.
Najwyższą marże zysku przedsiębiorstwa realizują w przypadku jogurtów (15%). Natomiast zdecydowanie najmniejszy zysk, a w większości przypadków straty firmy mleczarskie notują w przypadku masła. Produkcja masła jest zatem dla wielu firm nieopłacalna. Może to być związane ze zmianami w spożyciu jakie w ostatnich latach zachodzą na polskim rynku, a w szczególności ze wzrostem spożycia margaryny jako produktu substytucyjnego wobec masła *

*
Wg mnie jest to przede wszystkim związane ze sposobem liczenia kosztów i narzutu zysków na poszczególne wyroby. Natomiast przegrana wojna masła z margaryną mogła wyjść mleczarstwu „na zdrowie” ponieważ wymusiła inne zagospodarowanie tłuszczu a tym samym także i inne zagospodarowanie białka; przy okazji zmniejszając produkcję - podniosła ceny. To musi być analizowane kompleksowo. Naturalnie, tabela ze strukturą kosztów niewiele mówi, bo nie wiadomo o jakie dane została wyliczona. Temat sygnalizowany wcześniej w moich uwagach na stronie. Z.U.

Jednym z podstawowych zadań wpływających na poziom kosztów przedsiębiorstwa jest polityka asortymentowa.*

* „
Święte słowa”, pod warunkiem, że polityka asortymentowa jest prowadzona w oparciu o prawidłowy rachunek ekonomiczny. Proponuję zapoznać się z systemem motywacji, który dla zrealizowania prawidłowej polityki asortymentowej, proponuję w zarysie na swojej stronie głównej (lub: „ekonomika i zarządzanie). Ostrzegam tam jednocześnie, że wprowadzenie skutecznego systemu motywacji, przy błędach kalkulacji, to najprostsza droga do klęski. Temat bliżej rozwinę na stronie „mleczarstwo”.
Anonimus


Warto jednak zauważyć, że firmy zamierzające poszerzyć asortyment, planują rozpoczęcie produkcji przede wszystkim jogurtów, serów twardych oraz serów twarogowych.
Jednym z głównych działań zmierzających do optymalizacji asortymentu jest prowadzenie badań dotyczących rozwoju nowych produktów...
Badania nad nowymi produktami sprowadzają się głównie do analiz laboratoryjnych...
Jak już wspomniano 48% ankietowanych firm nie prowadzi żadnych badań nad nowymi produktami...
Wyniki badań pozwalają stwierdzić, że przedsiębiorstwa prowadzą bardzo aktywną politykę asortymentacji. Bez prowadzenia badań marketingowych często polityka ta ma charakter intuicyjny.*

*
Ośmielam się zauważyć, że badania marketingowe, jeśli nie prowadzi się równocześnie prawidłowego rachunku kosztów i wyników oraz prawidłowego rachunku ekonomicznego, też mają charakter, nie wiem jak to wyrazić - brakuje mi właściwego słowa, powiedzmy delikatnie „trochę” przypadkowy, prawdopodobnie często wręcz dezinformujący.
Anonimus


Jednym z podstawowych wskaźników, które należy wziąć pod uwagę przy planowaniu polityki cenowej przedsiębiorstwa jest elastyczność cenowa popytu...
(...) Reasumując można stwierdzić, że polski rynek mleczarski jest bardzo zróżnicowany. Na rynku występują firmy duże, sprawnie zarządzane, wykorzystujące w swej działalności pełen zakres instrumentów marketingowych i mające szansę na poprawę swojej pozycji konkurencyjnej także w kontekście wejścia Polski do struktur europejskich. W strukturze przedsiębiorstw dominują jednak małe i średnie mleczarnie, mające problemy z przystosowaniem się do funkcjonowania w warunkach konkurencji.
Głównym celem przeprowadzonych badań było rozpoznanie i charakterystyka wykorzystywanych w przedsiębiorstwach strategii cenowych oraz ich uwarunkowań. Rezultaty badań pokazują, że polskie przedsiębiorstwa mleczarskie w zakresie polityki cenowej wykorzystują najprostszą, kosztową formułę tworzenia cen. W związku z tym koszty przedsiębiorstwa mają bezpośredni wpływ na poziom oferowanych przez przedsiębiorstwa cen. Koszty nie są jednak przez przedsiębiorstwa traktowane jako czynnik elastyczny, który w pewnych określonych ramach można kształtować, a poprzez to wpływać na poziom cen. Koszty są raczej postrzegane jako pewna wielkość stała, na którą pion marketingu i sprzedaży nie ma wpływu. Jedynym wyjątkiem są tutaj koszty surowca, które stanowią najważniejszy element kosztów stałych. *

*
Koszty surowca nie należą do kosztów stałych, tylko zmiennych. Traktuję to jako przejęzyczenie. Faktycznie jednak, w polskim przemyśle mleczarskim stanowią one około 50% ogółu kosztów. Na marginesie: nawet w zakresie kosztów surowca rozbijanych na poszczególne asortymenty, przemysł mleczarski w Polsce  potrafił dopracować się olbrzymich dezinformacji, całkowicie fałszujących rentowność poszczególnych asortymentów. Główne źródła zniekształceń pochodzą jeszcze z okresu PRL. W wielu spółdzielniach ciągną się do dzisiaj, choć także były spółdzielnie, które już pod koniec lat osiemdziesiątych zorientowały się, w czym rzecz. Bliżej zagadnienie zamierzam przeanalizować na stronie „mleczarstwo”.
Anonimus

 Dlatego przedsiębiorstwa ograniczając koszty, poszukują oszczędności przede wszystkim właśnie w sferze zakupów. Działania te sprowadzają się głównie do wzrostu wymagań jakościowych wobec kupowanego surowca oraz bardziej sprawnej organizacji zakupów, poprzez bezpośredni odbiór mleka od rolników.. Tego rodzaju podejście do problematyki kosztów trudno nazwać podejściem strategicznym.
Dodatkowym potwierdzeniem tej tezy może być fakt, iż cena nie jest traktowana przez przedsiębiorstwa jako czynnik decydujący o sukcesie strategii całej firmy. Wynika to między innymi z przekonania firm, iż obniżka cen o 10% w większości przypadków spowodowałaby tylko nieznaczny przyrost sprzedaży. W opinii respondentów o sukcesie tym decyduje przede wszystkim jakość produktów. Jednocześnie 70% badanych firm uznało, że poziom cen na ich produkty stanowi mocną stronę firm. W związku z powyższym przedsiębiorstwa nie przewidują większych zmian w stosowanej polityce cenowej w najbliższych latach.
Typowy dla polskich przedsiębiorstw jest brak spójnej strategii marketingowej całego przedsiębiorstwa. Takie jej elementy jak strategia produktu, strategia cen czy też strategia promocji traktowane są w oderwaniu. Trudno tu zatem mówić o marketingowym zarządzaniu przedsiębiorstwem. Głównym celem firmy jest raczej przetrwanie w warunkach zaostrzającej się konkurencji niż opracowanie i realizacja spójnej strategii rozwoju. Potwierdzeniem tego może być podejście przedsiębiorstw do wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Integrację ze strukturami europejskimi przedsiębiorstwa traktują zdecydowanie bardziej jako zagrożenie niż szansę. Obawę budzą przede wszystkim wzrost konkurencji oraz wzrost wymagań jakościowych.
(...) Tak więc, przedsiębiorstwa wyrażały przeważnie optymizm co do swojej sytuacji oraz rozwoju rynku w przyszłości. Należy jednak stwierdzić, iż dla takiej postawy trudno znaleźć uzasadnienie. Ewentualne obawy w większości spółdzielni budzi jednak brak środków na inwestycje oraz brak odpowiednio wykształconych kadr, posiadających umiejętność skutecznego zarządzania przedsiębiorstwem w warunkach zaostrzającej się konkurencji.

(
Uwagi. Wg mnie tematy warto interdyscyplinarnie i kompleksowo rozwinąć, z pełną znajomością specyfiki branży i jej otoczenia, oraz znajomością istotnych szczegółów. Z.U.).
----------------------------------------------------------------------------------------------------
2. Prof. dr hab. Halina Szulce, dr Wiesław Ciechomski - Akademia Ekonomiczna w Poznaniu,
Analiza porównawcza poziomu cen surowca i podstawowych artykułów mleczarskich w Polsce i Unii Europejskiej - str. 219
(...) Analiza porównawcza cen skupu mleka, ich dynamiki i relacji cenowych jest znacznie utrudniona brakiem porównywalnych i kompleksowych (przekrojowych) danych na temat cen skupu mleka i cen detalicznych artykułów mleczarskich w Polsce i w UE. Dostępne zestawienia statystyczne są z reguły nieaktualne bądź nieporównywalne. Wynika to z faktu, że dane te są zagregowane, informują o zmianach cen całych grup asortymentowych, często na przemian w ujęciu nominalnym i realnym. Odrębnym problemem jest obiektywizm relacji cenowych np. do dochodów ludności z uwagi na odmienne sposoby mierzenia dochodów (nominalne, realne, tygodniowe, miesięczne itp.).
Ceny skupu mleka w Polsce rosły w latach '90 w tempie wolniejszym niż ceny towarów konsumpcyjnych. Przykładowo, w 1993 roku były ponad 11-krotnie wyższe niż w 1989 roku, podczas gdy ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w analogicznym okresie aż 22,5-krotnie, zatem dwukrotnie więcej. W późniejszym okresie tendencje te uległy ujednoliceniu. W latach 1993 - 1995 ceny skupu mleka wzrosły o 140% przy ogólnym wzroście cen o 128%. Porównanie wskaźników zmian cen skupu mleka i cen towarów konsumpcyjnych obrazuje wykres 1, natomiast szczegółowe, comiesięczne zmiany ceny skupu mleka w Polsce w latach 1990 - 1997 zaprezentowano na wykresie 2.
...
(...) Ceny otrzymywane przez polskich producentów mleka są znacznie niższe od przeciętnych cen płaconych dostawcom w UE. Zestawienie porównawcze cen skupu mleka w Polsce i krajach UE ukazuje wykres 3.
...
Porównując poziom cen skupu mleka w Polsce i Unii Europejskiej należy podkreślić, że olbrzymi wpływ na ich wysokość ma zakres interwencji na rynku mleczarskim i stopień otwarcia rynku wewnętrznego na rynki światowe. Ceny produktów mleczarskich na rynku wewnętrznym Unii są z reguły dwukrotnie większe niż średnio na rynkach światowych. Nie oznacza to jednak, że polskie wyroby mleczarskie mogą w szybkim czasie osiągnąć uprzywilejowane pozycje na rynku Wspólnoty. Będzie to możliwe dopiero po znacznym ograniczeniu (lub zniesieniu w perspektywie integracji) barier dostępu do rynku Wspólnoty oraz po wprowadzeniu w życie uregulowań prawnych określających jakościowe i organizacyjne warunki ekspansji na rynek UE.
Począwszy od 1992 roku w Unii Europejskiej obserwowany jest stały spadek cen skupu mleka. Zróżnicowanie cen skupu mleka w krajach członkowskich Unii Europejskiej przedstawiono na wykresie 4 i w tabeli 1.
...
Analiza tendencji zmian cen skupu w krajach Unii Europejskiej dowodzi, że w długim okresie realne ceny uzyskiwane przez producentów rolnych wykazują tendencję spadkową. Taki charakter niekorzystnych dla rolników zmian cen potwierdza także ogólny wskaźnik nożyc cen produktów sprzedawanych i nabywanych przez rolników*

(*
To wymusza, między innymi, szukanie rozwiązań w podnoszeniu wydajności, osiągania korzyści skali, ale jednocześnie - z produkcji rolniczej - eliminuje słabszych. Słabsi też muszą z czegoś żyć. Przy narastającym bezrobociu problemy mogą się zacząć dodatkowo komplikować.  Z.U.).

Reasumując, w warunkach nadprodukcji w UE, odnotowuje się w latach '90 stałą obniżkę cen skupu mleka. W rezultacie spadają także ceny artykułów mleczarskich, np. masła, mleka odtłuszczonego w proszku i mleka pełnego, natomiast relatywnie najmniej tanieją sery twarde. Zachodnioeuropejski rynek produktów mleczarskich jest nasycony... W konsekwencji władze UE opowiadają się za utrzymaniem obecnego systemu kwot produkcyjnych. Proponują przy tym zaostrzenie sankcji finansowych wobec tych farmerów, którzy przekraczają limity dostaw (głównie Włochy).
Prognozy rozwoju polskiego mleczarstwa są zdeterminowane poziomem cen skupu mleka płaconym dostawcom przez przemysł przetwórczy. Ceny te będą korzystne jedynie wówczas, gdy rodzima produkcja mleka stanie się konkurencyjna wobec zagranicznych, zachodnioeuropejskich producentów. Podstawę osiągania swej konkurencyjności stanowi obniżanie kosztów pozyskania surowca i podnoszenie jego jakości. Postulowane przez rolników ceny skupu mleka nie zapewnią opłacalności produkcji dopóki radykalnie nie zostanie podniesiona mleczność krów. W horyzoncie 20 lat powinien być to wzrost niemal dwukrotny, by dorównać średniej w UE. Również wizja tradycyjnego gospodarstwa rolnego musi ulec gruntownej zmianie...
Podobnie polski przemysł mleczarski wymaga intensywnych działań restrukturyzacyjnych. Jest on nadmiernie rozdrobniony... *

*
Nic nie kwestionując, że rozdrobniony, i jakie ma to skutki, dodam jedynie, że gdyby te „rozdrobnione” spółdzielnie dokładnie i prawidłowo przeanalizowały, co produkują, czym handlują, jaka jest prawdziwa opłacalność poszczególnych asortymentów, jak motywują pracowników, i w ogóle jak zarządzają, oraz wyciągnęły z tego odpowiednie wnioski, to, być może, okazałoby się, że wcale nie stoją na „straconej pozycji”.
Z.U
.)

(...) W Polsce natomiast obserwuje się z reguły wielce nieprzychylne stanowiska zarządów spółdzielni mleczarskich (ponad 300 w kraju, spośród których część utraciła płynność finansową) do nawiązania szerszej współpracy i łączenia się w większe jednostki. Szacuje się, że w horyzoncie 2005 roku mechanizm rynkowy zredukuje liczbę firm przetwórstwa mleczarskiego egzystujących na rodzimym rynku do 100 - 150 przedsiębiorstw.
(...) W ostatnich latach rynek mleczarski jest ustabilizowanym rynkiem konsumenta, na którym przyrost cen wynika głównie z ogólnych tendencji inflacyjnych.
(...) Porównanie cen, po których artykuły mleczarskie nabywają ostateczni nabywcy, w Polsce i krajach Unii Europejskiej dowodzi, że sytuacja polskich gospodarstw domowych jest relatywnie korzystniejsza* Stwierdzenie to uwzględnia jednak jedynie poziom cen produktów mleczarskich abstrahując od poziomu dochodów konsumentów.

(* Dziękuję za taką „korzystność”! Prawdopodobnie większość zdecydowanie by wolała relatywną niekorzystność cen za artykuły mleczarskie, pod warunkiem, żeby miała dochody zachodnich konsumentów. Z.U.).

Jeżeli za 100% przyjąć średni poziom cen produktów mleczarskich w UE, to w 1995 roku ogólny poziom cen mleka i jego przetworów w Polsce był prawie dwukrotnie niższy i wynosił 56%.
Korzystność cen artykułów mleczarskich w Polsce w stosunku do cen w UE wynika przede wszystkim z tego, że ceny skupu mleka są aktualnie w Polsce znacznie niższe niż w UE...
Reasumując, artykuły mleczarskie są w Polsce nadal relatywnie tańsze w porównaniu z krajami UE, ale droższe niż na rynku światowym. Przy zachowaniu dotychczasowych tendencji dynamicznego wzrostu cen produktów mleczarskich w Polsce i spadku cen tych produktów w Europie Zachodniej można oczekiwać w perspektywie 7 - 10 lat zrównania cen.*
(*A co z dochodami „gospodarstw domowych”? Z.U.).
Niewątpliwie mniejsza konkurencyjność cenowa rodzimych artykułów  mleczarskich wpłynie na trudniejszą pozycję wyjściową polskiego mleczarstwa w procesie integracji z U.E.
Silne  wzrostowe tendencje zmian cen produktów mleczarskich w latach dziewięćdziesiątych były główną przyczyną spadku ich konsumpcji. Szacuje się, że zahamowanie tej niekorzystnej tendencji nastąpiło dopiero w pierwszym kwartale 1996 roku.
W ramach podsumowania niniejszego referatu przeprowadzono analizę porównawczą cen artykułów mleczarskich do dochodów nabywców w Polsce i krajach Unii Europejskiej. Przede wszystkim należy stwierdzić, że przeciętna płaca w krajach zachodnioeuropejskich jest 5 - 6 razy większa niż w Polsce (po przeliczeniu na USD)...
Analiza porównawcza cen produktów mleczarskich w Polsce i UE może być odnoszona do przeciętnych wynagrodzeń. Porównanie zmian siły nabywczej przeciętnych płac i zmian cen masła w Polsce i w krajach Unii Europejskiej dowodzi, że sytuacja ekonomiczna polskiego konsumenta jest znacznie mniej korzystna niż sytuacja nabywców w krajach zachodnioeuropejskich. Co prawda ceny masła w Polsce są niższe od cen na rynku Unii Europejskiej, to jednak znacznie niższe dochody polskich nabywców sprawiają, że omawiane relacje są bardzo niekorzystne. Co ciekawe dysproporcje te w ostatnich latach pogłębiają się, ponieważ
wynagrodzenia w krajach UE powoli i systematycznie rosną a ceny masła realnie maleją, natomiast w Polsce wzrostowi nominalnych wynagrodzeń towarzyszy znaczny wzrost cen masła (szczególnie w latach 1995 - 1996). Przykładowo w 1994 r. Polak mógł nabyć za swoje przeciętne miesięczne wynagrodzenie 366 kostek masła i była to liczba ponad dwukrotnie większa niż dziesięć lat wcześniej, jednakże Niemiec mógł ich kupić ponad 2000 a Szwed, Brytyjczyk czy Duńczyk około 1700 kostek. Przytoczone dane ilustruje wykres 13...
...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
3. Prof. dr hab. Marek Drewiński - Akademia Ekonomiczna we Wrocławiu,
Strategia dystrybucji produktów mleczarskich na rynkach zorganizowanych - str. 241
1. Uwagi wstępne
- str. 241
Próby zorganizowanego handlu produktami mleczarskimi w sposób zbliżony do dzisiejszych standardów sięgają średniowiecza, a nawet starożytności... Odwołując się do już zupełnie bliskiej przeszłości należy odnotować, że w Chicago w latach 30 - 40 XIX wieku w miejscu gdzie później powstała największa giełda towarowa świata - CBOT - handlowano tytoniem, niewolnikami i masłem.
Tendencją charakterystyczną dla końca XIX wieku i pierwszej połowy XX wieku był obrót produktami mleczarskimi na giełdach towarowych i innych rynkach zorganizowanych (np. targi), a później - także aukcje. W latach 30. W Stanach Zjednoczonych, a później także w innych krajach obrót artykułami mleczarskimi stopniowo zdominował handel hurtowy. Jednocześnie podejmowano próby reaktywowania tych transakcji na giełdach i aukcjach. Przykładem mogą być kontrakty na mleko w proszku zawierane na giełdach amerykańskich, działalność "giełdy" serów w Green Bay, czy aukcje produktów mleczarskich w Holandii. Dotychczasowe doświadczenia mogą mieć, niewątpliwie, istotne znaczenie dla prawidłowego kształtowania rynku artykułów mleczarskich w Polsce, zwłaszcza w kontekście nieodwracalnej integracji z Unią Europejską.
Z tych względów celem niniejszej pracy podjęto próbę identyfikacji podstawowych uwarunkowań rozwoju rynku mleczarskiego w Polsce i sformułowano - na tym tle - założenia dystrybucji produktów mleczarskich na rynkach zorganizowanych. Dopełnieniem jest próba prezentacji zasad organizacji i funkcjonowania hurtowego rynku produktów mleczarskich.

2. Mikro i makroekonomiczne uwarunkowania strategii dystrybucji na rynku mleczarskim - str. 242
Badania preferencji konsumenckich w spożyciu mleka i przetworów mlecznych pozwoliły wyróżnić cechy produktów mleczarskich w znacznym stopniu wpływające na decyzje nabywców. Najczęściej preferowane właściwości mleka i przetworów, determinujące poziom jakości produktów to: świeżość, trwałość, cena, smak, wpływ na zdrowie (zawartość tłuszczu), marka, rodzaj i wielkość opakowania.
(...) Zła jakość mleka i jego wyrobów w sieci handlu detalicznego, szczególnie w okresach letnich, jest najczęściej rezultatem źle funkcjonujących kanałów dystrybucji i nieprzestrzegania przez pośredników norm regulujących warunki transportu, magazynowania i sprzedaży tych wyrobów.

3. Struktura organizacyjna kanałów dystrybucji na rynku mleczarskim - str. 243
...
4. Przykład organizacji regionalnej giełdy mleczarskiej ze szczególnym uwzględnieniem aspektów dystrybucji - str. 246
...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
4. Mgr Joanna Petrykowska - Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Atuty i słabości spółdzielni mleczarskich w warunkach stwarzanych przez otoczenie w okresie integracji Polski z Unią Europejską - str. 255
1. Wstęp - str. 255
Aby przedsiębiorstwo mogło zachowywać się na rynku świadomie i celowo musi wiedzieć, jakie możliwości i ograniczenia stwarza rynek, jak na tym rynku działają konkurencyjne przedsiębiorstwa, jakie ma ono zasoby i możliwości w stosunku do konkurencji, w jakim zakresie może ono stworzyć sytuacje konkurencyjne oraz jaką przyjąć strategię*

(* To wszystko prawda. Przysłowiowy „pies” pogrzebany jest w tym, że w polskim przemyśle mleczarskim „od zawsze” zdecydowanie dominuje wadliwy rachunek kosztów i wadliwy rachunek ekonomiczny. To przesądza sporo problemów, które skądinąd mogą być prawidłowo realizowane. Jak jest u sąsiadów? Z.U.).

W rym celu niezbędne staje się rozpoznanie przez przedsiębiorstwo sytuacji w jego otoczeniu ogólnym (makrootoczeniu) i ocena własnych aktywów rynkowych.
(...) W przypadku oceny własnych aktywów rynkowych (atutów i słabości) konieczne jest określenie własnych zasobów rzeczowych, finansowych i ludzkich wpływających na sprawność działania w sferze produkcji, marketingu i finansów.
Celem artykułu jest przedstawienie atutów i słabości spółdzielni mleczarskich w warunkach szans i zagrożeń, jakie stwarza otoczenie, w procesie integracji Polski z Unią Europejską.
Dla realizacji celu wykorzystano literaturę z zakresu zarządzania marketingowego przedsiębiorstw oraz wyniki badań ankietowych przeprowadzonych wśród spółdzielni mleczarskich. Badaniem objęto 41 spółdzielni.


2. Szanse i zagrożenia - str. 257
(...) Poniżej przedstawiono analizę szans i zagrożeń płynących z otoczenia dla spółdzielni mleczarskich. Uzyskane wyniki przedstawiono w tabeli 1 i 2.
...
Na podstawie wyników uzyskanych w tabelach 1 i 2 można stwierdzić, że badane spółdzielnie mleczarskie w procesie integracji Polski z Unią Europejską dostrzegają więcej zagrożeń niż szans. Największe obawy analizowanych jednostek wzbudzało pojawienie się na rynku polskim konkurentów zagranicznych dysponujących dużymi zasobami finansowymi i możliwościami strategicznymi, a co się z tym wiąże:
- pojawienie się gotowych wysoko przetworzonych produktów z zagranicy charakteryzujących się wysoką jakością i niską ceną,
- przejmowanie małych i słabych spółdzielni przez te podmioty,
- przejmowanie dużych producentów mleka, mogących dostarczać surowiec o wysokiej jakości, poprzez oferowanie im korzystnej ceny.
Obawy te wynikają przede wszystkim, co było często wskazywane, z niejasno sformułowanych zasad integracji polskiego sektora żywnościowego z UE.
Szanse natomiast badane jednostki upatrują w dopływie nowych technologii i w mniejszym stopniu w rozszerzeniu rynku zbytu...


3. Atuty i słabości - str. 260
Po przeprowadzeniu analizy szans i zagrożeń wynikających z otoczenia należy zidentyfikować własne zasoby i możliwości firmy - ocenić jej mocne i słabe strony. Bowiem te mocne i słabe strony decydują o tym czy można będzie wykorzystać pojawiające się szanse i przeciwdziałać zagrożeniom.
Szczegółowa analiza aktywów, jakimi przedsiębiorstwo dysponuje pozwala na określenie siły konkurencyjnej przedsiębiorstwa na danym rynku. Atutami określa się te elementy aktywów rynkowych przedsiębiorstwa, które pozwalają mu łatwiej niż rywalom realizować określone cele. Słabe strony zaś są konsekwencją zagrożeń w zasobach materialnych przedsiębiorstwa oraz niedostatecznych umiejętności, np. w organizacji, marketingu.
Oceniając własne zasoby przedsiębiorstwa należy wziąć pod uwagę m. in. zintegrowany system zarządzania, system logistyki, środki finansowe, system dystrybucji, kwalifikacje kadry, system produkcji, zaopatrzenie, majątek i marketing oraz zasoby niewidzialne, tj. marka, doświadczenie, potencjał itp.
Wyniki odzwierciedlające oceny wewnętrznych czynników w dwóch grupach badanych spółdzielni mleczarskich uzyskano obliczając średnią ocen wskazanych w ankietach (patrz tabela 3 i 4).
...
...
Analizując dane zawarte w tabelach 3 i 4 można stwierdzić , że w obu badanych grupach spółdzielni własne atuty przekraczają słabości...  Natomiast analizując słabości warto podkreślić, że wszystkie badane spółdzielnie wskazywały na niski poziom działań marketingowych w firmie, często nawet na całkowity brak komórek marketingowych*
 (*
Istnienie komórki marketingowej nie świadczy jeszcze o marketingu. Może też być i odwrotnie: komórki nie ma, a marketing jest. Z.U.), co wiązać się może z brakiem wysoko wykwalifikowanej kadry zarządzającej.*
(*
Albo z niechęcią do formalizowania. Z.U.).
Ponadto niektórzy respondenci wymieniali dodatkowe atuty i słabości w poszczególnych sferach działania.
...
(Uwagi. Obawiam się, iż podstawową, determinującą większość rozwiązań słabością, jest sprawność zarządzania ekonomiczno-finansowego. No i w tym systemy motywacyjne, powodujące, że potencjał umysłowy pracowników i szefów jest niezbyt wykorzystany i rozwijany. Prawdopodobnie większość spółdzielni w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy, i nie znając jednocześnie współczesnej literatury na te tematy, sądzi, że tak powinno być, jak jest. Klasyczny przykład: niska ocena marketingu w ankietach, bo zainteresowani mniej więcej wiedzą o co w nim chodzi, i porównują z tym, jak jest, a np. wysoka ocena finansów, bo zainteresowani najprawdopodobniej nie wiedzą, jak system w nowoczesnym zarządzaniu powinien wyglądać. Kadry: wysokie kwalifikacje technologiczne - zapewne prawda. Ale czemu nie wspomniano o kwalifikacjach organizacyjnych, ekonomicznych, finansowych, kosztowych itp. Nie chcę „nudzić” lecz prawdopodobnie wynik ankiety znacznie więcej dał by do myślenia, gdyby ją nieco rozbudować, wkomponować pytania kontrolne a całość poprzedzić jakimś seminarium. Z.U.)

4. Zakończenie - str. 264
Podsumowując powyższe rozważania można stwierdzić, że badane spółdzielnie mleczarskie, mimo wielu obaw i niepewności płynących ze zmian otoczenia związanych z integracją europejską, posiadają duży wewnętrzny potencjał produkcyjny, który odpowiednio wykorzystany, pozwoli optymalnie wykorzystać szanse, związane z integracją. Aby proces ten usprawnić oraz zminimalizować ryzyko i koszty działania spółdzielni mleczarskich powinny być podjęte natychmiastowe kroki na polu działań prawnych i edukacyjnych, niwelując wszelkie niejasności i przeszkody stojące na drodze do wspólnego rynku ekonomicznego. Bez zwiększenia interwencji ze strony państwa większość spółdzielni, szczególnie tych o słabej kondycji finansowo-ekonomicznej, nie będzie w stanie sprostać wysokim wymaganiom rynku europejskiego.

(
Uwagi: Upierał bym się, że spółdzielnie powinny postawić w pierwszej kolejności na usprawnienie zarządzania w najszerszym tego słowa znaczeniu. Łatwiej wtedy byłoby rozwiązywać problemy jakości, konkurencyjności, marketingu, kosztów, cen za mleko, pomocy dla rolników, rentowności, trafnych inwestycji, zaangażowania pracowników, znalezienia się w warunkach Unii itp.
Jakaś własna czy też współpracująca jednostka konsultingowa, specjalizująca się kompleksowo w mleczarstwie, chyba by się przydała. Na pomoc Państwa można raczej liczyć w sposób umiarkowany, pod warunkiem, że samemu dobrze będzie się swoich spraw pilnować. Wynika to nie tylko z tego, że aparat państwowy posiada ograniczone środki, ale także z tego, że praktycznie nie ma możliwości zbyt głębokiego wnikania w specyfikę każdej branży, w tym i mleczarstwa. Z.U
.)
----------------------------------------------------------------------------------------------------
5. Dr Marian Biegański - docent AE w Poznaniu,
Kredytowanie produkcji artykułów mleczarskich w latach 1995 - 1997 - str. 265
Wstęp - str. 265
Program restrukturyzacji i modernizacji mleczarstwa jest realizowany od strony finansowej za pośrednictwem kredytu preferencyjnego. W związku z tym konieczna wydaje się analiza udziału kredytowania  w finansowaniu działalności podmiotów działających w branży mleczarskiej.  Analiza obejmuje ponad trzysta podmiotów zaliczanych do grupy 15.5 Europejskiej Działalności Gospodarczej, a jej zakres czasowy obejmuje lata 1995 - 1996 oraz pierwszą połowę roku 1997. Ze względu na brak porównania z wynikami lat poprzednich, pominięto je w analizie. Grupa 15.5 określana jest mianem „Produkcja artykułów mleczarskich”. Analizowane dane obejmują informacje zebrane przez Główny Urząd Statystyczny na podstawie sprawozdań finansowych F-01. Kredytowanie działalności podmiotów wytwarzających artykuły mleczarskie odbywało się za pomocą dwóch rodzajów kredytów to jest:
-  kredytu bankowego,
-  kredytu handlowego, czyli kredytu występującego w formie zobowiązań handlowych wobec dostawców lub należności handlowych od odbiorców.
Ten drugi rodzaj kredytu stopniowo się w Polsce odradza. 

1. Wielkość i struktura kredytowania - str. 266
Rysunek 1 zawiera skalę kredytowania działalności firm produkujących artykuły mleczarskie.
...
Wartości kredytów przypadające średnio na jedną firmę wyniosły:
-   2,182  mln  PLN  na koniec 1995 roku,
-   3,240  mln  PLN  na koniec 1996 roku,
-   4,146  mln  PLN  w dniu 30 czerwca 1997 roku.
Z rysunku 2 wynika, że w strukturze kredytowania firm produkujących artykuły mleczarskie w badanych okresach przeważały kredyty handlowe oraz, że zmiany struktury wynosiły kilka punktów procentowych.
...


2. Kredyty handlowe - str. 267
Kredyty handlowe mają charakter krótkoterminowy. Ich wartość w poszczególnych okresach przedstawiona jest na rysunku 3.
...
Wartość kredytu handlowego przypadająca średnio na firmę była następująca:
-   1,360  mln PLN  na koniec 1995 roku,
-   1,841  mln  PLN  na koniec 1996 roku,
-   2,532  mln  PLN  w dniu 30 czerwca 1997 roku.
Firmy objęte analizą nie tylko korzystały z kredytu handlowego, ale go również udzielały nabywcom swoich produktów. Kredyty te są należnościami handlowymi tych firm.

3. Kredyty bankowe - str. 269
Kredyt bankowy był w analizowanym okresie udzielany ze względu na czas spłaty w dwojakiej formie tzn.:
-   kredytu krótkoterminowego, czyli kredytu o okresie spłaty do roku,
-   kredytu długoterminowego, czyli kredytu o okresie spłaty dłuższym niż rok.
Średnia wartość portfela firmy wyniosła:
-   0,822  mln  PLN  w roku 1995,
-   1,399  mln  PLN  w roku 1996,
-   1,614  mln  PLN  w pierwszym półroczu 1997 roku.
Z rysunku 2 wynika, że w strukturze portfela kredytowego przeważały kredyty długoterminowe stanowiące około 2/3.
Średnia wartość kredytu krótkoterminowego w badanym zbiorze firm wyniosła:
-   0,255  mln  PLN  w końcu 1995 roku,
-   0,511  mln  PLN  w końcu 1996 roku,
-    0,588  mln  PLN  na koniec pierwszej polowy 1997 roku.
Średnia wartość portfela kredytów długoterminowych firmy wyniosła:
-   0,566  mln  PLN  na końcu 1995 roku,  
-   0,888  mln  PLN  na końcu 1996 roku,
-   1,05    mln  PLN  w dniu 30 czerwca 1997 roku.

Podstawowe wnioski wynikające z analizy  - str. 272

Pierwszym wnioskiem jaki się nasuwa to, wzrost znaczenia kredytu bankowego i kredytu handlowego w działalności analizowanych firm rozumianego jako wzrost relacji wartości portfela kredytowego do przychodów ze sprzedaży produktów. Wzrost tej relacji wynika ze znacznie szybszego tempa przyrostu portfela kredytowego do tempa przyrostów ze sprzedaży produktów.

Drugim wnioskiem wynikającym z analizy jest to, że rośnie udział kredytu bankowego przy jednoczesnym spadku udziału kredytu handlowego, głównie z powodu tego, że analizowane firmy udzielają także kredytów odbiorcom swoich produktów. W badanym okresie wartość kredytów handlowych, przyznanych badanym firmom przez ich dostawców, była niższa od wartości kredytów handlowych udzielonych przez badane firmy swoim odbiorcom.
 
Trzeci wniosek, to stwierdzenie swojego rodzaju boomu kredytu bankowego objawiającego się bardzo dużymi przyrostami wartości portfela. Przyrosty te były nawet znacznie większe, niż przyrosty portfela kredytowego dla ludności ocenianym przez NBP jako niepokojący i wymagający spowolnienia.

Rzecz jasna, że nie tyle niebezpieczne są same przyrosty, co pogarszająca się jakość portfela. W przypadku badanych firm kredyty przeterminowane stanowiły na końcu poszczególnych okresów odpowiednio 0,05,  0,20  i 0,15% wartości portfela kredytowego. Świadczy to oczywiście o bardzo wysokiej jego jakości. Aktualnie konieczne są badania wpływu kredytów udzielanych w ramach programu restrukturyzacji i modernizacji na wystąpienie stwierdzonego boomu.


Uwagi

Proszę wybaczyć mi uwagi, pozornie „nie na temat”, w tym przypadku kredytowania, i w  kółko powtarzane:

pierwsza,  najlepsze rozwiązania cząstkowe i ich analizy nie w pełni się przydadzą, jeśli w przemyśle mleczarskim nadal będzie dominował wadliwy rachunek kosztów i wadliwy rachunek ekonomiczny. Tylko ten jeden „drobiazg”, niezależnie od innych przyczyn,  praktycznie przesądza niską racjonalność także i wykorzystywania kredytów; 

druga, sama najlepsza nawet wiedza techniczno-technologiczna o przetwórstwie mleka, niewiele pomoże,  jeśli nadal w przemyśle mleczarskim będzie dominowała metoda zarządzania na prezesowsko-inżynierskie oko, z lekceważeniem lub wręcz nieznajomością całej nowoczesnej wiedzy o zarządzaniu. To już nie te czasy; 

trzecia, najlepsza nawet rachunkowość „ustawowa” (zwana przeważnie „finansową”), nie wystarcza już dawno dla potrzeb nowoczesnego zarządzania. Najwyższa już pora, żeby prezesi i główni księgowi zrozumieli, że bez tzw. rachunkowości „menedżerskiej” (zarządczej, controllingu) i to dobrze zorganizowanej, ze znajomością specyfiki branży, trudno dobrze zarządzać, a nawet dobrze analizować (kłopoty z materiałami źródłowymi);

czwarta, kredyty długoterminowe brane są z reguły po to, aby w firmie coś poprawić, a nie ją rozłożyć. Temat szczególnie ważny przy restrukturyzacji. Nie można więc przechodzić do porządku dziennego nad niepowodzeniami kolejnych inwestycji i dalej tymi samymi metodami.
Trzeba ustalić przyczyny choćby tylko po to, żeby wyciągnąć wnioski na przyszłość. 

Nie wymieniam dalej. Praktycznie kredytowanie wiąże się z całym zarządzaniem oraz z sytuacją w bliższym i dalszym otoczeniu firmy, w tym polityką banków i państwa. Niektóre firmy same sobie też potrafią udzielać kredytów handlowych, po prostu zwyczajnie opóźniając płacenie należności, nawet jeśli mają środki na ich uregulowanie. Do tego doszły zatory płatnicze, różne obyczaje fiskusa ze ściąganiem VAT-u itp.

Anonimus
----------------------------------------------------------------------------------------------------
6. Prof. dr hab. Eulalia Skawińska, Katarzyna Krużewska - Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu ,
Spółdzielczość mleczarska w Norwegii - str. 273
Wstęp - str. 273

Królestwo Norwegii jest państwem relatywnie dużym (zajmuje obszar 323,9 tys. km2) w zestawieniu z jego populacją, której liczebność wynosi niepełne 4,5 mln osób. Norwegia to kraj wyżynno-górski (ok. 50% jej obszaru leży powyżej 600m. n.p.m.); 1/3 powierzchni kraju znajduje się pod poza kołem podbiegunowym, jednak dzięki oddziaływaniu ciepłego prądu morskiego jego klimat jest znacznie cieplejszy niżby to wynikało z położenia geograficznego. Norwegia jest najcieplejszym krajem Północnej Europy. Jej szata roślinna jest stosunkowo uboga. W strukturze użytkowania gruntów ogółem grunty orne i sady stanowią 2,8%, a łąki i pastwiska zaledwie 0,4%. Areał żywieniowy wynosi tutaj tylko ok. 0,2 ha na 1 mieszkańca (dla porównania w Polsce wielkość ta wynosi niepełne 0,5 ha na 1 mieszkańca).
Mimo niewielkich zasobów naturalnej bazy żywnościowej dla bydła i kóz Norwegia jest liczącym się i powszechnie uznanym producentem i przetwórcą mleka, które z racji jej czystej i nienaruszonej przyrody jest jednym z najlepszych i najczystszych w świecie. Właściwie prowadzona hodowla bydła i sprzyjający klimat powodują, że mleczność norweskich krów (przeciętny roczny udój od 1 krowy wynosi ok. 6300 litrów) jest o wiele wyższa niż innych krów europejskich (dla przykładu: te same wielkości w Niemczech kształtują się na poziomie ok. 5300 l , a w Polsce tylko 3300 l.
Podstawy, na których zbudowany jest norweski przemysł, są bardzo nowoczesne. Stanowią je m. in. wysokiej jakości technologie, pełne zautomatyzowanie niektórych mleczarni oraz ocenianie mleczarni - eksporterów według standardu ISO 9002, a zarządu według normy ISO 9001.
Norwegia jest krajem, w którym mleczarstwo jest zorganizowane w formie spółdzielni, zapewniających sektorowi zajmującemu się produkcją mleka dużą sprawność działania i odnoszenie sukcesów na rynku.
Spółdzielnia (inaczej kooperatywa) jest autonomicznym, dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób, które prowadzą działalność gospodarczą, społeczną, kulturalną, oświatową i wychowawczą w interesie jej członków i na ich rachunek5.
Zasady organizacji i funkcjonowania spółdzielczości przyjęte przez Międzynarodowy Związek Spółdzielczości są następujące:

1) dobrowolne członkostwo,
2) demokratyczny system zarządzania,
3) ograniczone oprocentowanie wkładów członkowskich,
4) podział ewentualnych nadwyżek na rozwój spółdzielni, środki wspólnego użytku oraz miedzy członków na podstawie ich decyzji i proporcjonalnie do ich transakcji ze spółdzielnią,
5) gromadzenie środków na szkolenia i oświatę,
6) współpraca spółdzielni w skali lokalnej, krajowej i międzynarodowej
7) dbałość o miejscową społeczność i otoczenie6.

Celem niniejszej pracy jest przedstawienie obecnego stanu mleczarstwa i spółdzielczości mleczarskiej w Norwegii, zadań przez nią realizowanych oraz zamiarów w zakresie utrzymania i zwiększania pozycji rynkowej.
W opracowaniu wykorzystano dane opublikowane przez Norweskie Mleczarnie, przez Centrum badawczo-Rozwojowe TINE Norske Meierier oraz materiały informacyjne przedsiębiorstwa Landteknikk – czołowego dostawcy dla norweskiego przemysłu spożywczego, a także niektóre informacje z raportu za rok 1996 norweskiej spółki inwestycyjnej Norsk Vekst.

Znaczenie spółdzielczości mleczarskiej w Norwegii zostało przedstawione jako swoisty dowód, że ta forma organizacji nie jest przeżytkiem, reliktem przeszłości i może również dobrze prosperować w obecnych warunkach, sprawnie przystosowując się do zmian.
 
1. Stan organizacyjny mleczarstwa norweskiego - str. 275

Działająca w Norwegii firma „Norweskie Mleczarnie” jest organizacją parasolową, której właścicielami są wszyscy producenci mleka w Norwegii. Pozostaje ona w bliskiej współpracy ze spółkami mleczarskimi. Odpowiedzialna jest za produkcję, planowanie, działania badawcze i rozwojowe oraz za marketing i sprzedaż na rynku krajowym i rynkach zagranicznych.
Narodowe Stowarzyszenie Norweskich Producentów Mleka jest zrzeszeniem spółek mleczarskich, które skupia ponad 25000 producentów mleka. Zadaniem tego stowarzyszenia jest zapewnienie swoim członkom zadawalających warunków finansowych i socjalnych, a także działalność nastawiona na zysk. Każdy producent mleka jest współwłaścicielem w spółkach mleczarskich, które kierują około dziewięćdziesięcioma mleczarniami, zlokalizowanymi w różnych częściach Norwegii.
Organizacja „Norweskie Mleczarnie” osiąga duże sukcesy na rynku...
W organizacji istnieje jednak świadomość faktu, że czynniki sukcesu są niewystarczające w obliczu walki z konkurencją...
W rezultacie wykreowano i wylansowano markę TINE, która ma jednoczyć i ujednolicać tożsamość produktów tej firmy tak, aby były one na rynku łatwo odróżnialne od produktów konkurencji.
TINE Norwegia jest spółdzielnią, której właścicielami jest łącznie 16 przedsiębiorstw mleczarskich.
Celem TINE Norwegia jest rozwijanie i umacnianie zespołu spółek mleczarskich w Norwegii, które mają wytwarzać produkty wysokiej jakości, mogące konkurować zarówno z produktami krajowymi, jak i zagranicznymi.
Odpowiedzialna jest ona za całokształt strategicznego planowania produkcji, dystrybucji, rozwoju produktu, marketingu i sfery public relations. Organizacja ta może także promować i sprzedawać importowane produkty mleczarskie, o ile takie działania będą zgodne z wytyczonymi celami.
Spośród 13 spółek mleczarskich funkcjonujących w Norwegii w ramach całego przemysłu mleczarskiego trzy, które firmowane są znakiem TINE..., obejmują
wpływem 2/3 długości geograficznej Norwegii - od jej środkowej części aż po północne krańce.
Pozostałe 10 spółek skupia się w części południowej kraju.
Trzynastu spółkom mleczarskim, które funkcjonują w norweskim przemyśle mleczarskim, podlegają 83 zakłady mleczarskie. Na najniższym szczeblu organizacji znajduje się około 26400 producentów mleka. W corocznym walnym zgromadzeniu udziałowców uczestniczą...  Na walnym zgromadzeniu udziałowców wybiera się... Następne ogniwo w tej strukturze ...
Spółdzielczość mleczarska jest największym przedsięwzięciem norweskiej branży spożywczej o obrotach całkowitych osiągających wielkości rzędu 11 miliardów koron norweskich, a zatrudnieniu wyrażonym liczbą 5,5 tysiąca pracowników.
Szanse jej rozwoju i dalszej ekspansji rynkowej są ogromne, aczkolwiek na krajowym rynku mleczarskim pojawiła się konkurencja, głównie w postaci spółki akcyjnej Synnove Finden Meierier, która poważnie zagroziła dotychczas niemal monopolistycznej pozycji spółdzielni farmerskich.

2. Rynek artykułów mleczarskich - str. 278

Stronę podażową na rynku produktów mleczarskich reprezentują dostawcy surowca (mleka krowiego i koziego), którymi są gospodarstwa mleczarskie poszczególnych farmerów oraz mleczarnie (przedsiębiorstwa mleczarskie), przetwarzające ten surowiec, a także zajmujące się często sprzedażą swych wyrobów.
Liczbowe zagadnienia dotyczące podaży surowca mleczarskiego zostały zestawione w tabeli 1:..
(...) Ci i wielu innych konkurentów „Norweskich Mleczarni” (dotychczas monopolizujących branżę) pojawiło się w roku 1995, w związku z rządowym programem rolnym, który dał wyraźny bodziec polityczny dla podjęcia konkurenci w sektorze mleczarskim. Od 1 lipca 1997 roku obowiązują w związku z mlekiem nowe ustalenia dotyczące marketingu, kontroli cen i subsydiowania producentów. Oczekuje się systemu neutralnego, jednakowo traktującego wszystkich uczestników łańcucha przetwórstwa mleka i umożliwiającego egzystencję na rynku produktów mleczarskich również innym firmom...


3. Cele marketingowe spółdzielczości mleczarskiej w Norwegii - str. 282

Ostra konkurencja ze strony nowo powstających firm branży mleczarskiej wymusiła na mleczarskiej spółdzielczości szereg konkretnych, przemyślanych działań rynkowych i we wnętrzu samej organizacji, które mają uniemożliwić wyeliminowanie jej z gry rynkowej. Działania te podjęte zostały z zadziwiającą sprawnością jak na podmiot, który dotychczas miał nieomal 100% udział w rynku.
Istnieje tu np. pełna świadomość faktu, że praca nad tożsamością znaku handlowego jest nieustannym procesem, wymagającym wysokiego stopnia czujności i gotowości ze strony członków spółdzielni... tylko najsilniejsze tożsamości (znaki) przetrwają w przyszłości.
Norweska spółdzielczość postawiła sobie wiele celów perspektywicznych. Na pierwszym miejscu stoi utrzymanie dotychczasowej dynamiki organizacji spółdzielczej oraz pozostanie w rękach norweskich producentów mleka. Organizacja chce również zadbać o tych producentów, oferując im najwyższe z możliwych ceny mleka. Bardzo ważne jest dążenie spółdzielczości do osiągnięcia możliwie najwyższego udziału w rynku norweskim oraz podniesienie dochodowości eksportu. Poza tym postulowane jest osiągnięcie jednolitej ceny za mleko i intensywne rozwijanie bodźców do przedsiębrania zyskownych działań.
Te wszystkie cele wiążą się z odpowiednim zaplanowaniem działań marketingowych.
Sfery tych działań, które organizacja chce uczynić niejako swoimi znakami firmowymi, to:
- zorientowanie rynkowe,
- uzyskanie pozycji lidera rynkowego,
- starania o uczynienie produktów konkurencyjnymi,
- jakość,
- kompetencja,
- kultura przedsiębiorstwa zorientowana na efekty,
a także:
- odpowiednio wysoko wykwalifikowani liderzy i pracownicy,
- oraz nacisk na współpracę i kontakty osobiste.
Wyznaczają
one swoisty kod wartości organizacji.

Zakończenie - str. 285

Głównym celem norweskiej spółdzielczości mleczarskiej jest działalność dochodowa i przyjazna środowisku naturalnemu, realizowana poprzez wytwarzanie czystych produktów wysokiej jakości, zważanie na czyste otoczenie i stosowanie nieszkodliwych dla przyrody technologii.
Norweskie warunki, na które składa się przyroda zachowana w stanie naturalnym i chłodny klimat sprzyjają produkcji produktów mleczarskich „pierwszej klasy” i dają wyraźną przewagę konkurencyjną w kampaniach eksportowych.
Jednakże konkurencja na rynku krajowym z nowo powstającymi firmami mleczarskimi nie jest już taka prosta...
Wydaje się, że mleczarska spółdzielczość w Norwegii ma możliwości konkurencyjne tkwiące w technologiach, pozycji rynkowej, zdolnościach zarządzania i możliwości przeznaczenia znaczącego potencjału na cele rozwoju. Aby mogła utrzymać swoje udziały w rynku oraz wciąż je powiększać*, konieczne są coraz intensywniejsze działania marketingowe, które już się tutaj kształtują.

* Poprzedniej pozycji, prawie stuprocentowego monopolisty, to już raczej nie powtórzy, ale ma
szansę coś odzyskać, a przynajmniej powstrzymać proces wypierania przez konkurencję.
Z.U.


==================================================
Wybrane publikacje:
---------------------------------------------------------------------------------------
-
Zbigniew Śmietana,
Wydział Nauki o Żywności UWM w Olsztynie:
Zagrożenia i szanse polskiego mleczarstwa
Przegląd Mleczarski nr 4, kwiecień 2001, str. 152
(Z artykułu wybrałem jedynie fragmenty odnoszące się bezpośrednio do zagadnień sprawności zarządzania i ekonomicznych. Z.U.):

„(...) Polskie mleczarstwo jako całość ma dużą wolę restrukturyzacji, natomiast jednostkowo jest słabe ekonomicznie, prezentuje niski poziom marketingowy i logistyczny, a najważniejsze, słabe zarządzanie zasobami bez wyraźnego programu strategicznego na przyszłość.
(...) Warunkiem sprostania konkurencji z mleczarstwem zachodnim jest:
...
- uruchomienie mechanizmów do rozwinięcia potencjału organizacyjnego i ekonomicznego firm mających szansę po integracji z UE skutecznie konkurować na rynku krajowym i zagranicznym,
...
(...) Proces dostosowawczy zakładów mleczarskich do standardów Unii ma dać szansę dla wielu, ale i odebrać nadzieję wyczekiwania innym, którzy ze względu na brak uzasadnienia finansowo-organizacyjnego i inwestycyjno-dostosowawczego nie wytrwają w konkurencji.
(...) Priorytety strategiczne polskiego mleczarstwa muszą uwzględniać nie tylko kontynuowanie procesów modernizacyjnych w zakresie produkcji i przetwórstwa mleka, ale również w zakresie wprowadzania nowych systemów zarządzania i jakości. Obecnie wydaje się jako najważniejsze, „uzdrowienie” i poprawa konkurencyjności poszczególnych przedsiębiorstw i całej branży mleczarskiej. Wymuszona przez rynek konkurencja nie powinna być instrumentem gry politycznej organizacji mleczarskich, lecz pobudzać i kreować rozwój całej branży mleczarskiej. W konkurencji rynkowej powinny liczyć się przedsięwzięcia służące poprawie jakości oferty rynkowej przy obniżonych kosztach, sprawne i nowoczesne zarządzanie i racjonalne działania marketingowe.

Nowe uwarunkowania i zagrożenia rozwoju krajowego mleczarstwa stwarzają potrzebę weryfikacji strukturalnej sektora mleczarskiego. Zbliżający się okres bezpośredniej integracji z Unią Europejską wymaga „uporządkowania” polskiego mleczarstwa, aby umożliwić finansowanie restrukturyzacji i przebudowy tego ważnego dla gospodarki żywnościowej sektora. Możliwości finansowania zewnętrznego (SAPARD, kredyt bankowy) będą wymagały wiarygodnego udokumentowania zasadności realizacji przedsięwzięć dostosowawczych. Unikanie autentycznej konkurencji i koncentracji kapitałowej w mleczarstwie nie ułatwi dostępu do funduszy unijnych i sprostaniu konkurencyjności międzynarodowej.

Należy mieć świadomość, nie tylko koniecznej restrukturyzacji, szansy korzystania z funduszy przedakcesyjnych i strukturalnych, ale głównie znaczenia czynników hamujących w tym zakresie, a szczególnie doraźnego działania wielu samorządów spółdzielczych i obsługujących mleczarstwo.

Nie wolno zapominać, że każda integracja to nie tylko współpraca, ale również pewna forma konkurencyjności.

Brak nowej strategii w mleczarstwie nie tylko utrudnia właściwy kierunek modernizacji naszej branży, ale zmniejsza szansę na korzyści teraz i po zasadniczych negocjacjach.”

(Uwagi. Zagadnienia, przedstawione przez Autora, są chyba oczywiste. Jedyne co uważam za celowe w tym miejscu dodać, to, to że „aż prosi się” dodatkowe, wnikliwe, konkretyzujące rozwinięcie, także w publicystyce.
Przy okazji, szkoda że „Przegląd Mleczarski” stosunkowo mało uwagi poświęca zagadnieniom sprawnego zarządzania. To one, a nie „zagadnienia techniczne” przechylają teraz ciężar gatunkowy możliwości sukcesu albo poniesienia klęski. Chyba też nie trzeba tego specjalnie uzasadniać.
Szkoda również, że „Przegląd Mleczarski” nie postarał się o własne strony „WWW”. Można by przy ich pomocy sporo spraw rozwiązać. Z.U.).

.............................................................................................................
Eulalia Skawińska,
Politechnika Poznańska:
Warunki wzrostu konkurencyjności spółdzielni mleczarskich w Polsce
Przegląd Mleczarski nr 4, kwiecień 2000, str. 102

(Cytuję wybrane fragmenty. Skupiłem się na mniej znanych i docenianych. Dodaję też trochę własnych uwag, wyróżnionych inną czcionką i inicjałami „Z.U.”):

„Poniżej przedstawiono wyniki badań, które mogą być pomocne przy formułowaniu regionalnych strategii rozwoju sektora mleczarskiego.
Celem pracy jest wykazanie rzeczywistych oraz potencjalnych wewnętrznych i zewnętrznych warunków wzrostu konkurencyjności krajowych przedsiębiorstw mleczarskich. Podstawą wnioskowania w niniejszej pracy są wyniki ukończonych badań przeprowadzonych pod moim kierunkiem w latach 1997 - 1999...
Badania dotyczące konkurencyjności znajdują się dopiero we wstępnej fazie rozwoju. W artykule wnioski zaprezentowano w podziale na dwie grupy warunków wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstw mleczarskich.

Warunki wewnętrzne
i sposoby ich doskonalenia

Podstawową kategorią konkurencyjności jest przewaga konkurencyjna. Każde przedsiębiorstwo do trwałego jej osiągnięcia... Trwała przewaga konkurencyjna charakteryzuje się rzadkością posiadania, trudnością imitacji i kopiowania przez konkurentów oraz niemożliwością substytowania przez inne zasoby.

(Uwagi. Całkiem często, zamiast dążenia do przewagi, pobudzającej do nie zawsze racjonalnej walki, lepsze jest zwyczajne dążenie do równowagi i porozumienia potencjalnych „wojowników”. Z.U.).

O występowaniu przewagi konkurencyjnej na rynku decyduje rozmiar, struktura zasobów oraz umiejętności firmy, czyli jej potencjał konkurencyjności...
W literaturze zarządzania strategicznego podział zasobów stosowany przez klasyków ekonomii (ziemia, praca, kapitał) został uzupełniony przez zasoby organizacyjne. Obecnie częściej jednak, z uwagi na znaczenie dla budowy siły konkurencyjnej firm, stosuje się ich podział na zasoby widoczne (twarde) i niewidoczne (miękkie).
Do widocznych zalicza się zasoby: ludzkie, produkcyjne, finansowe, organizacyjne. Zasoby niewidoczne stanowią: marki produktów, technologie, innowacje, informacja, renoma firmy, unikalne umiejętności (np. wnioski racjonalizatorskie, wynalazki), patenty, licencje, klimat pracy, kultura organizacji, doświadczenie, powiązania nieformalne z ośrodkami decyzyjnymi.

W przeprowadzonych badaniach w zakresie potencjału produkcyjnego spółdzielni mleczarskich udokumentowano występowanie:
- niskiego poziomu kwalifikacji zatrudnionych,
- brak wykwalifikowanych pracowników średniego dozoru,
- małej liczby wysoko wykwalifikowanych osób zarządzających,
...
Odnośnie do zasobu, jakim jest organizacja, stwierdzono istnienie :
...
- bardzo słabego stanu organizacyjnego działów marketingu w spółdzielniach mleczarskich...

(Uwagi. Często to wychodzi spółdzielniom „na zdrowie”. Silny marketing, przy równoczesnym masowym przekłamywaniu rachunku kosztów i rentowności poszczególnych asortymentów, mógłby pogłębić tylko kłopoty. Lepiej niech już, w takich warunkach, działa „przypadek”, a najlepiej byłoby, żeby wszystko od podstaw prawidłowo zorganizować, poczynając od prawidłowego rozpracowania ekonomiki branży, następnie rachunkowości zarządczej, dalej - systemy motywacyjne pracowników itd. Z.U.).

- małego zakresu wdrożenia systemu zarządzania jakością (w kilku zaledwie jednostkach)...
- braku stosowania przez spółdzielcze podmioty mleczarskie statystycznych metod sterowania procesami produkcyjnymi.

W kwestii zasobów niewidocznych stwierdzono, że:
...
- Szczególnie nisko zostały ocenione patenty, know-how i informacje...
- Najbardziej krytycznie oceniono zasoby niewidoczne... Główne luki tych zasobów to informacje o rynku, konkurentach oraz technologie.

(Uwagi. Szkoda, że pominięto wiarygodność ekonomiczną asortymentowego rachunku kosztów i wyników. Przeciętnie rzecz biorąc, stan w tym zakresie jest „katastrofalny”.
Dobrze też byłoby bliżej się przyjrzeć zasadom zarządzania tzw. „kapitałem ludzkim”, który, podobno, wierząc wielu teoretykom, jest teraz „najcenniejszy”. W spółdzielczości - poza spółdzielcami - są także pracownicy. Od nich bardzo dużo zależy, gdyby więcej umieli i więcej chcieli - także myśleć dla dobra firmy, a to z kolei bardzo dużo zależy od menedżerów, systemów motywacyjnych i stylów zarządzania.
Z.U).


Obecne źródła przewag konkurencyjnych mają w przedsiębiorstwach spółdzielczych charakter nietrwały, łatwy do zawłaszczenia i skopiowania.

Warunki zewnętrzne - otoczenie

(...) W branży mleczarskiej występuje duże natężenie konkurencji. Stan ten zależy od asortymentu produktów i regionu kraju. Ograniczenie tego natężenia jest możliwe poprzez wszelkie formalne i nieformalne porozumienia i tworzenie aliansów strategicznych, kooperację, dywersyfikację i integrację.
Przedsiębiorstwa działające w branży mleczarskiej, dążąc do stosowania strategii na rynku globalnym, napotykają szereg barier wynikających z braku przewagi konkurencyjnej na rynku krajowym. Pierwszym etapem ekspansji globalnej jest eksport, a w dalszej kolejności joint ventures oraz inwestycje bezpośrednie. Tymczasem obecnie niewiele krajowych przedsiębiorstw mleczarskich eksportuje swoje produkty w istotnym rozmiarze. Równocześnie zarządy spółdzielni mleczarskich widzą możliwość realizacji celów strategicznych tylko w oparciu o zasoby własne, a nie wskazują na rozwój poprzez integrację z inną spółdzielnią.

Zakończenie
Przedsiębiorstwa mleczarskie reprezentują słaby poziom konkurencyjności podstawowej. Zagrożeniem dla jej umocnienia jest niski poziom efektywności ogólnej gospodarowania...
Warunkiem wzrostu konkurencyjności mleczarstwa polskiego są zmiany organizacyjno-własnościowe i tworzenie polityki konkurencyjnej w Polsce...”

(Uwagi. Ja osobiście radził bym, niezależnie od innych poczynań, przyjrzeć się bardzo wnikliwie i konkretnie:
- ekonomice branży;
- rachunkowości;
- metodom zarządzania w ogóle;
- systemom motywacyjnym;
- systemom analityczno-informacyjnym.
Wg mnie, niezależnie od uwarunkowań zewnętrznych i przyczyn obiektywnych, mizeria branży wynika w znacznej mierze z jej niedostosowania ekonomiczno-organizacyjnego do współczesnego świata. Ciężar gatunkowy zarządzania dawno już przeszedł ze spraw techniczno-produkcyjnych, na sprawność organizacyjno-ekonomiczną. Wysoka jakość wyrobów, to rzecz już niemal oczywista. Jest to warunek, żeby w ogóle istnieć, a nie źródło sukcesu. W przemyśle mleczarskim trzeba dużo inaczej niż było kiedyś: z większą wiedzą ogólną a nie tylko techniczną, z lepszą motywacją, z lepszą organizacją, z lepszym dopracowaniem zasad ogólnoteoretycznych i ogólnych, do bardzo konkretnych branżowych itd. itp.

Łatwiej radzić niż zrobić. Rzecz oczywista. Która jednak firma chce choćby tylko przetrwać, niestety, musi się przystosować.
To przystosowanie można znacznie ułatwić, choćby tylko takimi publikacjami - i prezentacją literatury, jakimi ja „zabawiam się hobbystycznie” w Internecie. Naturalnie efekt byłby większy, gdyby przeznaczyć na to większe siły. Z.U.).

...............................................................................................................
Sławomir Stepulak, Waldemar Gruba, Andrzej Babuchowski,
Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA):
Wyzwania dla polskiego sektora mleczarskiego
Przegląd Mleczarski nr 11, listopad 2000, str. 357
(Cytuję wybrane fragmenty. Z.U.):

"(...) Podsumowanie
Utrzymanie obecnej pozycji konkurencyjnej sektora mleczarskiego wymaga ciągłych zmian strukturalnych i technologicznych. Tempo tych zmian musi dorównywać tempu, w jakim podobnych zmian dokonują dwaj główni konkurenci tego sektora, czyli:
- zagraniczny sektor mleczarski, którego szybka koncentracja umożliwia obniżanie kosztów przetwórstwa i wzrost siły przetargowej wobec sieci detalicznych i konkurentów zagranicznych;
- pozostałe działy polskiej gospodarki, w tym przemysł i usługi, których restrukturyzacja i modernizacja napędzają wzrost gospodarczy, a jednocześnie podnoszą poziom wynagrodzeń, utrzymują wysokie (realne) stopy procentowe oraz wzmacniają krajową walutę.

Obserwowane ostatnio zmiany na polskim rynku mleczarskim - w zakresie poziomu produkcji, handlu zagranicznego i cen - są niepokojące. Tylko częściowo można je wytłumaczyć przejściowymi trudnościami wynikającymi ze zmiany wymagań jakościowych, utratą rynków wschodnich czy liberalizacją wymiany handlowej z zagranicą. Prawdziwy niepokój budzić może niska skłonność do podejmowania trudnej restrukturyzacji, modernizacji i konsolidacji w celu stawienia czoła nieuniknionym wyzwaniom długoterminowym. Jest to potwierdzane przez brak zapotrzebowania na informację rynkową, monitoring rynków krajowych i zagranicznych, analizę ekonomiczną potencjalnych rynków itp. Chociaż argument o ważnej socjalnej roli wielu spółdzielni na lokalnym rynku pracy jest prawdziwy, to jednak opóźnianie z tego powodu działań naprawczych niesie jeszcze większe zagrożenie, jeśli szkodzi egzystencji zakładu w dłuższej perspektywie. Niewykluczone, że ten społeczny argument jest w wielu wypadkach bardziej wymówką niż faktycznym usprawiedliwieniem, zaś prawdziwe motywy mają czysto partykularny charakter.

Program SPARD przewiduje bardzo wysokie dotacje kapitałowe do inwestycji dostosowawczych w przetwórstwie mleka. Całkowita wysokość inwestycji w ramach tego programu dorównuje szacunkowym kosztom modernizacji przewidzianym w Strategii Rozwoju Polskiego Sektora Mleczarskiego, a poziom wsparcia budżetowego jest blisko dwukrotnie wyższy niż spodziewany w tejże Strategii. Aby to wysokie wsparcie przełożyło się na nadrzędny cel Programu, jakim jest dostosowanie Sektora do wymagań członkostwa w UE nie tylko na poziomie przetwórstwa, ale także produkcji rolnej, środki pomocowe muszą być efektywnie spożytkowane. W dużej mierze będzie to zagwarantowane przez warunki i kryteria selekcji wniosków, kierujące wsparcie do podmiotów, które dzięki niemu będą w stanie przetrwać na rynku UE, a których nie stać na sfinansowanie niezbędnych dodatkowych inwestycji ze środków własnych (oszczędności oraz kredyty komercyjne). Należy też wyrazić nadzieję, że wsparcie pochodzące z programu SAPARD nie wpłynie demobilizująco na firmy przetwórstwa mleka w zakresie poszukiwania również innych istotnych sposobów na poprawę pozycji konkurencyjnej wobec przedsiębiorstw zagranicznych, z którymi będą musiały już wkrótce zmierzyć się na Wspólnym Rynku."
...............................................................................................................
Andrzej Kozłowski,
Polskie Stowarzyszenie Agrobiznesu:
Tendencje zmian w mleczarstwie (część 1)
Przegląd Mleczarski nr 5, maj 2001, str. 198
(Cytuję wybrane fragmenty. Dodaję też nieco własnych uwag. Z.U.):

" Spożycie mleka i produktów mlecznych jest bardzo zróżnicowane; przy przeciętnej w świecie poniżej 90 l na głowę mieszkańca rocznie, w wielu krajach azjatyckich jest bardzo niskie. W Chinach wynosi zaledwie około 6 l, ale już w Indiach ponad 70 l. O poziomie zaopatrzenia w mleko, a także w dużym stopniu w produkty mleczne decyduje zwykle lokalna produkcja mleka. W handlu międzynarodowym produktami mlecznymi bierze udział tylko nieznaczna część globalnej produkcji mleka, rzędu 5 - 6 %. Mimo to mleczarstwo stanowi ważny sektor i odgrywa istotną rolę w polityce rolnej i agrobiznesie wielu, zwłaszcza rozwiniętych gospodarczo, krajów świata.
Jednakże podejście poszczególnych państw do strategii rozwoju rodzimego mleczarstwa i możliwej do zastosowania w praktyce polityki mleczarskiej jest bardzo duże.

Główne zmiany w mleczarstwie na świecie i w kraju

Wobec uwarunkowań gospodarczych, ekonomicznych i przyrodniczych dokonują się istotne zmiany w polityce mleczarskiej, a mianowicie:
- Generalnie na świecie występuje określona tendencja wzrostu spożycia mleka i produktów mlecznych...
- Postępują przeobrażenia w zakresie liberalizacji i globalizacji światowego rynku...
- Obserwuje się wyraźne przyspieszenie zmian w koncentracji i specjalizacji produkcji we wszystkich ogniwach łańcucha mleczarskiego...
- W krajach wysoko rozwiniętych występuje znacząca, w skali świata, grupa krajów, gdzie produkcja mleka w połączeniu z przetwórstwem i specjalistycznym przemysłem maszyn i urządzeń obsługi mleczarstwa tworzy już nie tylko jedną z wielu dziedzin produkcji rolniczej, ale również ważną dziedzinę specjalizacji gospodarki narodowej. Można tu wymienić takie kraje jak: Holandia, Dania, Szwecja, Niemcy, Francja, Nowa Zelandia, USA. Wartość produkcji mleczarstwa jest w wielu krajach świata wyższa od wartości rozwiniętego tam przemysłu samochodowego. Mleczarstwo stało się wielkim międzysektorowym biznesem. Zwraca natomiast uwagę fakt, że duża grupa krajów z UE znajduje się w ścisłej światowej czołówce generującej nowoczesne technologie mleczarskie i nowe produkty rynkowe.
- Odnotowujemy, w ostatnich latach, duże zmiany na rynku żywności, w tym i na rynku mleczarskim w zakresie poziomu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa żywności...
- Zmiany w polityce mleczarskiej na świecie i na międzynarodowym rynku mleka mają różnorakie konsekwencje dla polskiej gospodarki mleczarskiej. Znaczna część polskiego mleczarstwa... dopiero wprowadza procesy dostosowawcze... Zapoczątkowane też zostały, choć w bardzo zróżnicowanym regionalnie i wysoce niezadawalającym w stosunku do oczekiwań i wyzwań czasu oraz oczekujących nas zadań, procesy koncentracji i specjalizacji produkcji i przetwórstwa.
- Wielkie zmiany dokonały się w ostatnich latach w dystrybucji artykułów mleczarskich, gdzie dominującą pozycję zaczynają stopniowo przejmować supermarkety. Nasza spółdzielczość mleczarska nie potrafi zdobyć się na wysiłek konsolidacji i stworzenia spółdzielczych sieci dystrybucji, a nawet na konsolidację na poziomie podstawowym, co mogłoby pozwolić na przeciwstawienie się narzucaniu niskich cen i odroczonych terminów płatności przez doskonale zorganizowane zagraniczne sieci supermarketów. Poważniejsze zmiany nie sięgnęły więc jeszcze istoty przeobrażeń w hurcie, a także i w eksporcie produktów mleczarskich. Spółdzielczość mleczarska utrzymuje nadal dominującą pozycję w przetwórstwie mleka, przede wszystkim dzięki współpracy z dostawcami mleka, którzy wielokroć godzą się na odroczone terminy płatności za dostarczony surowiec. Większość spółdzielczych zakładów mleczarskich działa jednak na pograniczu opłacalności i najczęściej nie może zapewnić swoim dostawcom nawet niewielkiej skali beneficjów, które otrzymują producenci mleka w UE.

(Uwagi. Wg mnie sprawa jest trochę bardziej złożona. Przede wszystkim trzeba stale pamiętać, że społeczeństwa UE są dużo bogatsze i przypuszczalnie też od dawna znacznie lepiej zorganizowane. Inaczej też niż w Polsce wygląda tam całokształt sytuacji rolnictwa. Rzutuje to zasadniczo także i na sytuację mleczarstwa. Spółdzielnie mleczarskie w Polsce zapewne na tyle wspomagają dostawców, zresztą głównie swoich członków, na ile ich stać. Mogłoby ich stać trochę więcej ale... - w innych miejscach piszę sporo o ekonomice i zarządzaniu, choć, naturalnie, wcale nie uważam, że to one są główną przyczyną. Wszelkie porównania, nadzieje i obawy wymagają bardzo głębokich analiz. Wyniki analiz oraz podstawy wnioskowania, w zwykłych środkach przekazu muszą być, z przyczyn oczywistych, mocno skracane. Budzi to zrozumiałe podejrzenia o manipulacje lub powierzchowne oceny. W internecie można publikować zarówno bardzo zwięźle, jak i - w formie odpowiednich załączników - metodą kolejnych podstawień przechodzić nawet do najdrobniejszych ale istotnych szczegółów. Szkoda, że tak mało się te możliwości wykorzystuje. Z.U.).

W następstwie niskiej skali produkcji i niskiej rentowności, większość spółdzielczych zakładów mleczarskich nie generuje środków na rozwój i walczy tylko o przetrwanie na relatywnie krótkim dystansie czasowym.

(Uwagi. Niska rentowność niekoniecznie musi świadczyć o słabej kondycji finansowej. Z.U.).

Mleczarstwo polskie czeka w najbliższej przyszłości bardzo duży wysiłek...

Zakres wsparcia
Podstawowym i trudnym problemem - w istotny sposób różnicującym konkurencyjność mleczarstwa poszczególnych krajów na światowym rynku - jest poziom jego wspierania.
...
Zróżnicowanie mleczarstwa w świecie
..."
(Uwagi. Dodam coś, pozornie nie na temat. Mleczarstwo polskie, szczególnie przetwórstwo, powinno:
- nie usprawnić, ale wręcz mądrze przebudować całą organizację zarządzania, tak aby ona zbyt daleko nie odstawała od tego, co już jest niemal standardem w nowocześnie zarządzanych firmach. To wcale nie musi być szalenie kosztowne;
- unowocześnić wreszcie swoją rachunkowość w kierunku zarządczej (menedżerskiej, controllingu);
- przestać dłużej „chować głowę w piasek” przed niedostatkami metodologicznymi swojej ekonomiki;
- zrozumieć i wyciągnąć z tego praktyczne wnioski, że na dłuższą metę mądrze ukierunkowane „inwestycje” w rozwój wiedzy i zaangażowania pracowników, mogą
okazać się najsilniejszym atutem w firmach odpowiednio zarządzanych.

Napisałem „powinno", tak by się opłaciło większości, ale żeby „powinność” mogła być zrealizowana, trzeba by jeszcze przed tym coś innego zmienić, poczynając od kwalifikacji  zarządzających... Z.U.).
...............................................................................................................
Michał Pietrzak,
Wydział Ekonomiczno-Rolniczy, SGGW Warszawa:
Analiza sytuacji konkurencyjnej przemysłu mleczarskiego przy zastosowaniu pięcioczynnikowej metody Portera
Przegląd Mleczarski nr 3-4, marzec - kwiecień 2001, str. 110, 159
(Cytuję wybrane fragmenty. Dodaję też - jak zwykle pod rozwagę czytających - trochę własnych uwag. Z.U.):

" Podsumowanie i wnioski
Na początku niniejszego artykułu stwierdzono słabą kondycję finansową sektora mleczarskiego i na tej podstawie wysnuto wniosek, że przyczyną jest łączne oddziaływanie pięciu sił konkurencyjnych.

(Uwagi. Niewątpliwie, choć nie tylko. Nawet nie bardziej wyrafinowane niż Model Portera, ale zwykłe, rozumowe metody analizy wskazują na wiele innych bardzo istotnych przyczyn słabej kondycji finansowej, jak choćby tylko te związane, najogólniej mówiąc, ze sprawnością zarządzania, kwalifikacjami, stanem rachunkowości, informacji, rachunku ekonomicznego, motywacji. Na minimalną rentowność wpływ może mieć także świadoma polityka, z różnych przyczyn celowo zwiększająca odpowiednie koszty. Przykładowo, jednym z głównych celów spółdzielczości mleczarskiej, spółdzielczości pracy itp., jest nie wysoki zysk firmy, tylko zapewnienie odpowiednich przychodów członkom spółdzielni. Model Portera, choć bardzo użyteczny, ma swoje ograniczenia. O tych ograniczeniach pisze między innymi Krzysztof Obłój, w swojej Strategii Organizacji, PWN, Warszawa 2001, str.141 - przedstawiam ją trochę w prezentacji literatury, pod poz.63. Z.U.).

W dalszej części pracy wykazano niekorzystną sytuację konkurencyjną mleczarstwa, która ponadto pogarsza się w ostatnim okresie. Przeprowadzona analiza pozwala stwierdzić, że czynnikami o kluczowym wpływie na sytuację konkurencyjną w sektorze są: rywalizacja między mleczarniami i siła przetargowa nabywców. Stosunkowo duże zagrożenie stanowią również substytuty.
Przedsiębiorstwa mleczarskie, które pragną poprawić swoją kondycję finansową muszą podjąć działania zmierzające do umocnienia swojej pozycji konkurencyjnej poprzez realizację strategii umożliwiającej skuteczną obronę przed naciskiem niekorzystnych sił. Odwołując się do koncepcji Portera można tu zaproponować jedną z trzech bazowych strategii konkurencji: lidera kosztowego, zróżnicowania lub koncentracji.
Należy jednak zaznaczyć, że większość podmiotów sektora, czyli średnie i małe mleczarnie nie są w stanie osiągnąć przewagi kosztowej ani istotnego wyróżnienia się w skali przemysłu.

(Uwagi. Wg mnie są. Na szczęście dla nich, branża jako całość nie panuje ani nad prawidłowym branżowym rachunkiem ekonomicznym, ani nad rachunkowością menedżerską, ani nad prawidłowymi systemami motywacji pracowników, ani nad, mówiąc ogólnie, prawidłowym nowoczesnym zarządzaniem. Szkopuł jednak w tym, że ci więksi prawdopodobnie szybciej to zrozumieją, a być może część z nich już to wie i wyciąga wnioski. Groźne pod tym względem są szczególnie firmy Zachodnie. Z.U.).

Zdobycie pozycji lidera kosztowego wymaga wykorzystania ekonomii skali.

(Uwagi. Też niekoniecznie. Występuje duże zróżnicowanie poziomu kosztów w zależności od tego, co się produkuje, i jakie są ceny. Proszę jednak pamiętać, że poziom kosztów należy odnosić do całego zagospodarowania surowca, a nie tylko do poszczególnych asortymentów. No i, oczywiście, trzeba prawidłowo uwzględniać podział na koszty zmienne i koszty stałe w danym okresie. Mój projekt motywacyjny „ukierunkowanego obrotu”, może tu sporo pomóc. Z.U.)

Natomiast dla osiągnięcia zróżnicowania w tym sektorze konieczne są znaczne nakłady marketingowe na wykreowanie marki i/lub tworzenie unikalności w zakresie dystrybucji (strategia skierowana na pośredników) - co również jest bardzo kosztowne. Z wyjątkiem firm z kapitałem zagranicznym i największych spółdzielni powyższe opcje strategiczne są dla większości mleczarni nieosiągalne.
Wydaje się, że istnieją dwa rozwiązania dla tych przedsiębiorstw. Z jednej strony, mogą próbować stosować strategię koncentracji w odniesieniu do rynków lokalnych, starając się uzyskać na nich przewagę kosztową lub wyróżnienie. Z drugiej strony, powinny dążyć do umocnienia swojej pozycji konkurencyjnej poprzez podejmowanie wspólnych działań (alianse strategiczne) lub łączenie się (fuzje) z innymi podmiotami.
Wówczas - dysponując odpowiednim potencjałem - mogą realizować wspomniane wyżej skuteczne strategie konkurencji w skali całego sektora, a nawet podejmować próby integracji pionowej „w przód” ( z ogniwem handlu) - co pozwoliłoby wyeliminować zagrożenie ze strony rosnącej siły przetargowej pośredników oraz uzyskać kontrolę nad ceną finalną. Niestety, racjonalne z ekonomicznego punktu widzenia procesy współpracy i koncentracji mleczarni postępują wciąż zbyt wolno.
Na zakończenie warto wskazać na możliwość poprawy sytuacji konkurencyjnej poprzez promocję a zwłaszcza działalność public relations prowadzoną wspólnie przez podmioty sektora. Zważywszy na sukces kampanii promującej masło prowadzonej wspólnie przez spółdzielnie skupione w KPSM w 1996 r., wydaje się, że działania tego typu mogłyby okazać się skuteczne."

(
Uwagi. Przed prowadzeniem kampanii reklamowych, aby nie wyjść na nich jak „Zabłocki na mydle”, proponuję uważnie przeanalizować moje uwagi na temat „Zniekształcenia rachunku opłacalności (rachunku ekonomiczno-finansowego) poszczególnych asortymentów", zawarte szczególnie na stronieMleczarstwo”. Jest bardzo mało prawdopodobne abym się w tym zakresie mylił. Z.U.)
...............................................................................................................
Jadwiga Seremak Bulge, Maciej Fedak, Wojciech Boguta ,
Agencja Rynku Rolnego:
Zasady limitowania produkcji mleka
Działania dostosowawcze do integracji z Unią Europejską

Przegląd Mleczarski nr 3, marzec 2001, str. 100
(Cytuję wybrane fragmenty. Z.U.):

"Rynek mleka w UE należy do najsilniej protegowanych. Służą temu: wysoki poziom wsparcia cenowego, wysokie bariery chroniące rynek wewnętrzny przed importem z krajów trzecich oraz system subwencji do eksportu i spożycia krajowego. Ze względu na rosnące nadwyżki produkcyjne i koszty podtrzymywania cen w roku 1984/85 wprowadzono system kwotowania administracyjnie ograniczający produkcję mleka. System ten wdrożony w latach osiemdziesiątych obowiązuje do dzisiaj i chociaż ulegał pewnym modyfikacjom, dotychczas w najmniejszym stopniu poddany został reformom. Mimo wielu wad, rosnącej krytyki ze strony ekonomistów, niektórych krajów UE1), a także coraz większych trudności z wywiązaniem się UE z zobowiązań przyjętych w GATT, system ten utrzymywany jest nadal.

(...) Wprowadzenie systemu kwot produkcyjnych umożliwia utrzymanie wsparcia dla sektora mleczarskiego na wysokim poziomie5), jednakże korzyści osiągane przez poszczególne państwa bardzo różnią się od siebie w zależności od sprawności funkcjonowania systemu kwot. Liczby zaprezentowane w tab.3 wskazują, że obok państw, które z budżetu FEOGA otrzymują duże wypłaty dla sektora mleczarskiego, nie płacąc przy tym kar, są także kraje, które płacą wysokie kary za przekroczenie kwot produkcyjnych, które znacznie przekraczają uzyskane wpłaty z budżetu wspólnotowego.

Administracyjny system limitowania podaży mleka stanowi sztywny gorset uciążliwy dla rolników i mleczarni, utrudniający im dostosowanie do rynkowych warunków. Jest także dodatkowym źródłem wzrostu kosztów produkcji mleka, bowiem dzierżawa lub kupno kwot kosztuje. Wymaga także stworzenia sprawnej instytucji zdolnej do skutecznego administrowania kwotami mlecznymi, jeśli nie ma doprowadzić do zahamowania rozwoju i poprawy efektywności i konkurencyjności produkcji mleka. Doświadczenia wielu krajów wskazują jednak, że nie musi on usztywniać zastanej struktury, a wręcz przeciwnie może przyczynić się do stymulowania restrukturyzacji sektora mleczarskiego. Np. we Francji i w Niemczech ilość producentów mleka po wprowadzeniu systemu kwot zmalała o 1/3, a w Hiszpanii od 1992 r. o połowę.

Do optymalnego wykorzystania potencjalnych możliwości, jakie stwarza unijny system regulacji rynku mleka do stymulowania jego rozwoju, konieczne jest opracowanie takich zasad administrowania kwotami produkcyjnymi mleka, które będą sprzyjały restrukturyzacji branży mleczarskiej, poprawie jej efektywności i konkurencyjności. Niezbędne jest także posiadanie sprawnego aparatu administrującego kwotami mlecznymi. System ten zapewniając skuteczne monitorowanie przepływu kwot produkcyjnych i ich wykorzystania w każdym gospodarstwie, mleczarni, a także w skali całego kraju, powinien doprowadzić do minimalizacji liczby gospodarstw, w których przekroczono kwoty, jak i liczby gospodarstw, w których kwoty te nie zostały wykorzystane. Tylko wówczas możliwe jest pełne wykorzystanie kwot, przy minimalizacji podatku specjalnego, a więc pełne wykorzystanie wsparcia produkcji mleka ze strony UE.

1) Do londyńskiego klubu przeciwników kwot mlecznych zależą Wielka Brytania, Dania, Szwecja, Włochy, a ostatnio także coraz częściej skłania się do tego także rząd Niemiec.
2) Szacunki dokonywane przez ekspertów brytyjskich wskazują, że odejście od systemu kwot doprowadziłoby do 25 - 30 % spadku cen otrzymywanych przez producentów mleka.

(Uwagi. Ja również, głównie z uwagi na konsekwencje społeczne w Polsce, nie jestem „zachwycony” całą ideą kwot mlecznych. Uważam jednak, że niezależnie od starań o wysokie kwoty, starań o sprawną administrację kwotami itp., przekonywania o wadliwości całej idei utrzymywania wysokich cen poprzez administracyjne ograniczanie produkcji, warto także, na wszelki wypadek - gdy wszystko inne zawiedzie, porządnie przeanalizować, czy można jakoś poradzić sobie „sposobem”, nie naruszając przy tym prawa. Z.U.).
................................................................................................................
Cytuję obszerne fragmenty z opracowania Danuty Tomaszewskiej pt. "Propozycje reformy kwot mlecznych w UE, Przegląd Mleczarski 12/2001, str. 563.
Anonimus:

" Propozycje reformy kwot mlecznych w Unii Europejskiej
W specjalnym raporcie na temat kwot mlecznych, wydanym przez Europejski Trybunał Obrachunkowy, audytorzy zalecili radykalną reformę systemu kwotowego. Głównym postulatem reformy jest obniżenie o 20% wielkości kontygentów w krótkim terminie oraz zezwolenie na wolny handel kwotami pomiędzy państwami członkowskimi Unii. W średnim terminie, czyli do 2006 roku, audytorzy proponują zlikwidowanie systemu kwot. Według informacji FAMMU/FAPA, Europejski Trybunał Obrachunkowy sądzi, że Wspólna Polityka Rolna w sektorze mleczarskim powinna zmierzać do ograniczenia produkcji na rynkach niesubsydiowanych. Po szesnastu latach od wprowadzenia systemu kwotowego z dopłatami z krajów unijnych eksportowane są produkty o łącznej wartości 15 mln ton mleka, a na rynku krajowym sprzedawane są po obniżonych cenach artykuły o równowartości kolejnych 10 mln ton mleka. Ogółem, oprócz znacznie wyższych cen płaconych przez unijnych konsumentów za artykuły mleczarskie, zagospodarowanie nadwyżek kosztuje budżet Wspólnoty ponad 3 mld euro rocznie.
Dotychczasowa polityka polegała według Europejskiego Trybunału bardziej na utrzymaniu status quo niż miała na celu dostosowanie produkcji mleka do poziomu niesubsydiowanej konsumpcji na rynku wewnętrznym i w wolnym eksporcie. Eksperci Unijni przewidują, że w przypadku kontynuowania takiej polityki strukturalna nadwyżka mleka powiększy się wraz z rozszerzeniem Unii. Natomiast prowadzone przez WTO (Światową Organizację Handlu) działania będą coraz bardziej utrudniały wspieranie eksportu na dotychczasową skalę.
(...) Trybunał wysuwa również propozycję fundamentalnej reformy sektora mleczarskiego, której celem byłoby osiągnięcie równowagi pomiędzy produkcją a konsumpcją po cenach rynkowych, a także wolny eksport. Audytorzy Trybunału uważają, że Komisja powinna zakończyć działanie systemu kwotowego przy jednoczesnym zagwarantowaniu farmerom godziwych dochodów.
Trybunał wskazał na jeszcze jeden drażliwy fakt. Chodzi o nieściąganie podatku od nadprodukcji mleka, która powoduje rozchwianie rynku. Szczególne zastrzeżenia audytorzy kierują pod adresem Włoch, Hiszpanii i Grecji.
(...) Komisja Europejska w odpowiedzi na raport stwierdziła, że kwoty mleczne nie pełnią jedynie zadania czystego równoważenia rynku. Według Komisji, zalecenie redukcji kwot nie jest spójne z żądaniem ich zniesienia. Obniżenie kwot jest równoznaczne z wypłatą rekompensat dla farmerów. W krótkim terminie obniżenie kontygentów o 20% doprowadzić mogłoby do nierównowagi rynku i przyczynić się do likwidacji 1/5 pogłowia krów.
W kwestii zaleceń wydania zezwoleń na transfery kwot między poszczególnymi krajami, Komisja podniosła sprawę jednej z podstawowych zasad systemu kwotowego. Jest nią utrzymanie, za pośrednictwem bieżącego systemu, produkcji mleka w niektórych obszarach o niekorzystnych warunkach glebowo-klimatycznych, np. na terenach górskich. Koncentracja produkcji mleka wynikająca z wymiany kwot mogłaby też doprowadzić do poważnych problemów środowiskowych, a czasem nawet do pogorszenia jakości produkowanego mleka. Tymczasem charakterystyczną cechą unijnego mleczarstwa jest dywersyfikacja produkcji.
Eksperci podkreślają także, że koszt wypłaty rekompensat przy zrównaniu cen mleka w Unii i na rynkach światowych mógłby znacznie przewyższyć wspomniane 3 mld euro, a takich środków nie przewiduje obecny budżet. Komisja zapewniła Trybunał, że przeprowadzi średniookresową rewizję organizacji rynku mleka w krajach Unii. Na ostateczne decyzje wpłynie jednak wiele czynników, w tym rozważane będą aspekty finansowe, kwestie dotyczące konsumentów i producentów oraz przemysłu przetwórczego, elementy środowiska a wypracowane wnioski poddane będą dyskusji na forum WTO.
Oprac. D.T.
Na podstawie materiałów FAMMU/FAPA
"
==================================================
Literatura | Strona główna | Mleczarstwo | Jakość | Ekonomia | Konkretyzacja |