UNIWERSYTET MIKOŁAJA KOPERNIKA WYDZIAŁ NAUK EKONOMICZNYCH I
ZARZĄDZANIA
Redakcja
naukowa
-
prof. dr hab. EULALIA SKAWIŃSKA:
Uwarunkowania
Rozwoju Mleczarstwa Polskiego w Procesie Integrowania Polski z Unią Europejską
Wstępne Wyniki Badań. Tom I
Towarzystwo Naukowe Organizacji i
Kierownictwa. Dom Organizatora. Toruń 1998
================================================
Cytuję wybrane fragmenty (strona w budowie). Inną czcionką oraz inicjałami „Z.U.” lub pseudonimem „Anonimus”, oznaczyłem uwagi własne.
Prezentację książki zamierzam uzupełniać o odpowiednie fragmenty bieżących
publikacji, np. z „Przeglądu mleczarskiego” itp., a na swojej stronie głównej
oraz na stronie „mleczarstwo” podać linki do ciekawych stron podejmujących
kompleksową problematykę mleczarstwa. Niestety, moje możliwości są minimalne.
Nie wiem, ile zdołam z tego zrealizować i kiedy. Wiem, że stopniowe dodawanie
fragmentów utrudnia czytanie, ale podkreślam, moja prezentacja ma głównie
zachęcić do zapoznania się z oryginalnymi opracowaniami, wychwycić z nich
główne wątki, a nie wszystko zastąpić w formie skondensowanej wiedzy. Z.U.
================================================
SPIS TREŚCI
Część I
DIAGNOZA
STANU SEKTORA I RYNKU MLECZARSKIEGO W POLSCE I UNII EUROPEJSKIEJ
1. Zygmunt Smoleński, Zbigniew Śmietana,
Stan i tendencje rozwoju polskiego mleczarstwa
......... 15
2. Aleksander Jakimowicz,
Zakres niezbędnej koncentracji kapitałowej,
organizacyjnej i funkcjonalnej w mleczarstwie ......... 35
3. Wojciech Kozak,
Ocena natężenia konkurencji oraz siły przetargowej dostawców
i odbiorców w sektorze mleczarskim na podstawie badań przedsiębiorstw
mleczarskich z udziałem handlu zagranicznego......... 49
4. Hermann Mertens, Eulalia Skawińska,
Przemiany strukturalne oraz tendencje rozwojowe w
mleczarstwie przodujących krajów Unii Europejskiej......... 57
5. Romuald I. Zalewski,
Kryteria odbioru jakościowego mleka w Polsce na tle
norm europejskich ......... 81
6. Stanisława Okularczyk,
Ilość i jakość zasobów predysponujących gospodarstwa
różnych regionów do specjalistycznej produkcji mleka ......... 121
7. Tadeusz Grega, Marek Sady,
Organizacyjno-techniczne uwarunkowania i ekonomiczne
aspekty przystosowania gospodarstw do produkcji mleka ......... 139
8. Eulalia Skawińska,
Spożycie mleka i przetworów mleczarskich w Polsce w
latach dziewięćdziesiątych oraz warunki zmian ......... 163
Część II
UWARUNKOWANIA
STRATEGII MARKETINGOWYCH PRZEDSIĘBIORSTW SEKTORA MLECZARSKIEGO
1. Halina Szulce, Szymon Strojny
Determinanty wyznaczające strategię cen w przedsiębiorstwach
mleczarskich ......... 193
2. Halina Szulce, Wiesław Ciechomski,
Analiza porównawcza poziomu cen surowca i podstawowych
produktów mleczarskich w Polsce i Unii Europejskiej ......... 219
3. Marek Drewiński,
Strategia dystrybucji produktów mleczarskich na
rynkach zorganizowanych......... 241
4. Joanna Petrykowska,
Atuty i słabości spółdzielni mleczarskich w warunkach
stwarzanych przez otoczenie w okresie integracji Polski z Unią
Europejską......... 255
5. Marek Biegański,
Kredytowanie produkcji artykułów mleczarskich w latach
1995-1997 ......... 265
6. Eulalia Skawińska, Katarzyna Krużewska,
Spółdzielczość mleczarska w Norwegii ......... 273
=======================================================
Wybrane publikacje (poniżej prezentacji książki):
...............................................................................................................
- Zbigniew
Śmietana,
Wydział Nauki o Żywności UWM w Olsztynie:
Zagrożenia
i szanse polskiego mleczarstwa
Przegląd Mleczarski nr 4, kwiecień
2001, str. 152
...............................................................................................................
- Eulalia
Skawińska,
Politechnika Poznańska:
Warunki
wzrostu konkurencyjności spółdzielni mleczarskich w Polsce
Przegląd Mleczarski nr 4,
kwiecień 2000, str. 102
...............................................................................................................
- Sławomir
Stepulak, Waldemar Gruba, Andrzej Babuchowski,
Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA):
Wyzwania
dla polskiego sektora mleczarskiego
Przegląd Mleczarski nr 11,
listopad 2000, str. 357
...............................................................................................................
- Andrzej Kozłowski,
Polskie Stowarzyszenie Agrobiznesu:
Tendencje
zmian w mleczarstwie (część 1)
Przegląd Mleczarski nr 5, maj
2001, str. 198
...............................................................................................................
- Michał Pietrzak,
Wydział Ekonomiczno-Rolniczy, SGGW Warszawa:
Analiza
sytuacji konkurencyjnej przemysłu mleczarskiego przy zastosowaniu
pięcioczynnikowej metody Portera
Przegląd Mleczarski nr 3-4,
marzec - kwiecień 2001, str. 110, 159
...............................................................................................................
- Jadwiga Seremak Bulge, Maciej Fedak, Wojciech Boguta ,
Agencja Rynku Rolnego:
Zasady
limitowania produkcji mleka
Działania dostosowawcze do integracji z Unią Europejską
Przegląd Mleczarski nr 3, marzec
2001, str. 100
=======================================================
Wprowadzenie
Mleczarstwo
w Polsce stanowi źródło utrzymania dla wielu tysięcy osób powiązanych z tym
sektorem w sposób pośredni lub bezpośredni, a więc mleczny kierunek chowu bydła
i przetwórstwo mleka odgrywa ważną rolę w aktywizacji gospodarki. Waga problemu
jest tym większa, że mleko i jego wyroby są zaliczane do produktów o
strategicznym charakterze w programie wyżywienia ludności. Tymczasem spożycie
artykułów mleczarskich w wielu segmentach społeczno-ekonomicznych gospodarstw
kształtuje się na niskim poziomie i nie spełnia wymogów nauki o żywieniu.
Równocześnie istniejące zdolności przetwórcze mleka przekraczają aktualnie
niski poziom skupu tego surowca. Wiele firm mleczarskich wykorzystuje około 50
- 70% swoich mocy produkcyjnych, co wpływa niekorzystnie na kształtowanie się
kosztów jednostkowych. Dlatego poszukiwane są efektywne ekonomicznie i
społecznie rozwiązania w branży mleczarskiej. Służyć temu miały uruchomione w
1994 r. kredyty preferencyjne na unowocześnienie produkcji i przetwórstwa
mleka, zwiększenie skali produkcji i asortymentu wyrobów mleczarskich.
Ważną rolę w sektorze mleczarskim odgrywa spółdzielczość. Jest ona rozbita
organizacyjnie i nie pełni roli integratora produkcji mleczarskiej. Większość
jednostek spółdzielczych przetwórstwa mleczarskiego osiąga małą rentowność i
niedostateczną płynność finansową, co ogranicza ich zdolność do samodzielnego
inwestowania i kształtuje niską stopę inwestycji. Firmy na rynku światowym
konkurują technologiami. Baza kapitałowa mleczarstwa nie jest w stanie sprostać
niezbędnym wymaganiom ciągłego wprowadzania innowacji technicznych i
technologicznych oraz organizacyjnych zmniejszających koszty i strukturę produkcji
zgodnie z oczekiwaniami konsumentów i wymaganiami Unii Europejskiej. Konieczna
staje się koncentracja kapitałowa i organizacyjna spółdzielni mleczarskich oraz
ich integracja z innymi jednostkami tej samej lub innej branży dla wzrostu siły
ekonomicznej.
Rozpoczęty proces integracji rynków żywnościowych Polski i UE wymusza decyzje
przyjęcia określonej ogólnej strategii krajowego przetwórstwa mleczarskiego.
Wymaga to rozpoznania nie tylko spółdzielczych form organizacji przetwórstwa
mleczarskiego funkcjonujących w krajach Unii Europejskiej, ich ewolucji i
strategii działania. Chodzi o zbadanie sekwencji czasu i prawidłowości
ekonomicznych co do - między innymi - konkurencyjności form organizacyjnych
oraz na tej podstawie opracowania strategii działań inicjujących i
wspierających rozwój i transformację jednostek gospodarczych mleczarstwa
krajowego w przedsiębiorstwa silne kapitałowo, konkurencyjne na rynku
światowym.
Zagadnieniom tym poświęcona została konferencja zorganizowana w Ciechocinku
przez zespół pracowników naukowych Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania
UMK w Toruniu pod patronatami Ministerstwa Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
W przedstawionych referatach podjęto próbę oceny stanu:
- mleczarstwa polskiego i UE oraz struktur organizacyjnych firm mleczarskich,
- procesu restrukturyzacji mleczarstwa krajowego,
- regionalizacji produkcji mleka i przetwórstwa,
- jakości mleka,
- popytu na produkty mleczarskie i warunków zmian.
Prezentowane referaty stanowią efekt diagnozy opartej na wynikach badań
empirycznych przeprowadzonych przez zespoły naukowe uczelni wyższych i
instytutów badawczych z różnych regionów kraju.
W dalszej części konferencji podjęto próbę odpowiedzi na następujące pytania:
- jakie uwarunkowania sprzyjają lub ograniczają działalność marketingową firm
sektora mleczarskiego,
- które determinanty wyznaczają strategię cen i strategię dystrybucji produktów
mleczarskich,
- jakie są atuty i słabości spółdzielni mleczarskich w warunkach stwarzanych
przez otoczenie.
Przedstawione na ten temat wyniki badań empirycznych mogą stanowić podstawę do
określenia racjonalnej polityki państwa wobec mleczarstwa krajowego z punktu
widzenia wspierania tej branży w kierunku oczekiwanego scenariusza optymalnego.
Jedną z głównych tez prezentowanych w materiałach jest - twierdzenie, że
ograniczeniem wzrostu siły ekonomicznej i konkurencyjnej mleczarstwa polskiego
jest mały postęp w restrukturyzacji rolnictwa a więc bazy surowcowej i niska* sprawność zarządzania w spółdzielniach mleczarskich,
które dominują wśród podmiotów przetwórczych analizowanego sektora.
(* Podzielam tezę o niskiej
sprawności zarządzania. Uważam jednak za wskazane dodać, że na tą niską
sprawność składa się cały szereg przyczyn, w tym, niestety, słabe rozpracowanie
przez teorię specyfiki spółdzielni mleczarskich i przemysłu mleczarskiego,
szczególnie w takich dziedzinach, jak ekonomika, rachunkowość - nie tylko
kosztów, systemy motywacyjne - pracowników i zarządów, marketing, systemy
wewnętrznej i zewnętrznej informacji, planowanie itp. W rezultacie, nawet
otwarci na postęp napotykają na zasadnicze trudności, chcąc ogólnoteoretyczną
wiedzę wprowadzić z pożytkiem do praktyki zarządzania. Mam pewne podstawy do
przypuszczeń, że nie są to tylko problemy mleczarstwa polskiego. Jest więc
pewna szansa do wyprzedzenia...
Być może, kogoś oburzy moja ocena. No cóż. W kilkudziesięciu już miejscach, na
swoich stronach, podałem konkretne przykłady ją uzasadniającą. Można
przeanalizować. Gwoli ścisłości: nie tylko w mleczarstwie, na styku teorii i
praktyki można zaobserwować dziwne rzeczy. Trochę na ten temat piszę. Zapewne
wielu praktyków mogłoby sporo dodać.
Z.U.).
W
następnym etapie badań sformułowane zostaną warunki dla stworzenia przez polskie
przedsiębiorstwa mleczarskie oferty konkurencyjnej na rynek krajowy i UE.
Ponadto określone zostaną potrzeby i zakres działań polityki państwa na rynku
mleczarskim przed i po wejściu do Unii Europejskiej. Wyniki tych analiz
przedstawione zostaną w części III.
Prof. dr hab. E. Skawińska
=======================================================
Część
I
Diagnoza
Stanu Sektora i Rynku Mleczarskiego w Polsce i Unii Europejskiej
-----------------------------------------------------------------------------------
1. Prof. dr hab. Zygmunt
Smoleński - Instytut Ekonomiki Rolnictwa i
Gospodarki Żywnościowej w Warszawie, Prof. dr
hab. Zbigniew Śmietana - Akademia Rolniczo-Techniczna w Olsztynie,
Stan
i tendencje rozwoju polskiego mleczarstwa - str.15
1. Popyt
na artykuły mleczarskie - str. 15
Po 1990 r.
nastąpił spadek popytu na artykuły mleczarskie, oferowane przez przemysł
mleczarski, na skutek trzech ściśle ze sobą związanych przyczyn:
- ludności rolniczej i wiejskiej przestały opłacać się zakupy w sklepach mleka
spożywczego i przetworów mleczarskich. Rolnicy - producenci mleka powrócili do
samozaopatrywania się, a pozostała ludność wiejska oraz wielu mieszkańców miast
zaczęło kupować u rolników nie tylko mleko, ale również proste przetwory, takie
jak: twarogi, śmietanę i masło;
- ludność nierolnicza, wobec znacznego rozszerzenia oferty rynkowej,
szczególnie nieograniczonego dostępu do mięsa (po zniesieniu reglamentacji
1.08. 1989 r.), ograniczyła popyt na artykuły mleczarskie na rzecz innych
produktów, poprzednio trudno dostępnych;
- ceny detaliczne artykułów mleczarskich rosły w znacznie szybszym tempie niż
większość pozostałych produktów żywnościowych...
Ceny produktów
mlecznych były bowiem w końcu lat '80 dotowane w 40%, tj. w stopniu najwyższym
spośród podstawowych artykułów
spożywczych.
Nastąpiło istotne
zmniejszenie konsumpcji artykułów mleczarskich... W 1994 r. spożycie nabiału
(łącznie z masłem) w ekwiwalencie mleka zmalało w przeliczeniu na 1 mieszkańca
z ok. 400 litrów w 1989 r. do około 290 litrów i w następnych dwóch latach
(1995 - 1996) utrzymało się na zbliżonym poziomie. Wskazuje to, że w 1993 r.
zakończony został proces dostosowawczy, polegający na ograniczaniu spożycia
artykułów mleczarskich.
W miarę zmniejszania się liczby ludności związanej z rolnictwem będzie malało
spożycie mleka na rzecz napojów mlecznych, a przede wszystkim serów twarogowych
dojrzewających i topionych. Natomiast stopniowe ograniczanie bezrobocia będzie
powodowało ogólny wzrost spożycia artykułów mleczarskich.
W dalszych latach należy oczekiwać wzrostu popytu na wyroby przemysłu
mleczarskiego, na skutek stopniowego ograniczania bezpośredniego zaopatrywania
konsumentów przez rolników i zwiększania dostaw do przemysłu mleczarskiego.
2.
Skala i opłacalność produkcji mleka - str. 17
Powszechnie
znaną prawidłowością jest korelacja między opłacalnością produkcji a skalą
produkcji.
Duży wpływ na efektywność ponoszonych nakładów mają również rozmiary osiąganej
wydajności mleka od jednej krowy. Jak powszechnie wiadomo, na utrzymanie obory
mlecznej składają się dwojakiego rodzaju nakłady:
- pasza bytowa dla bydła, amortyzacja obory i urządzeń do udoju oraz robocizna
przy obsłudze zwierząt;
- pasza zadawana e celu zwiększenia produkcji mleka, amortyzacja dodatkowych
pojemności zbiorników do schładzania mleka oraz dodatkowy czas pracy osób
zatrudnionych przy dojeniu.
Im wyższa mleczność jednostkowa, tym efektywniej wykorzystywany jest pierwszy
rodzaj nakładów. Co istotnie wpływa na koszty jednostkowe produkcji mleka. Np.
w cytowanej publikacji* (* J. Reinstein, J. Sadowska, A. Skarżyńska, Skala produkcji a koszty i opłacalność produkcji mleka. Seria:
Komunikaty, Raporty, Ekspertyzy, Nr 376, IERiGŻ, Warszawa 1995, 24s.) dopiero po przekroczeniu wydajności
mleka powyżej 4000 litrów/krowę osiągano opłacalność jego produkcji, a
najwyższą rentowność przy poziomie produkcji 5000 - 5350 litrów mleka od 1
krowy.
Reasumując, opłacalność produkcji mleka może być osiągana przy spełnieniu dwóch
podstawowych warunków:
- koncentracji co najmniej 6 krów w gospodarstwie i
- dysponowaniu odpowiednio dużym zapleczem paszowym, w postaci łąk i pastwisk.
Oznacza to, że rozwoju chowu bydła mlecznego można oczekiwać jedynie w tych
gospodarstwach, w tych gminach i w tych województwach, gdzie występują powyższe
uwarunkowania.
3. Restrukturyzacja bazy surowcowej - str. 19
W
celu określenia kierunków i skali restrukturyzacji polskiego rolnictwa w
dziedzinie produkcji mleka dokonano analizy dwóch czynników mających
niewątpliwie istotny wpływ na konkurencyjność krajowego mleczarstwa wobec
mleczarstwa zachodnioeuropejskiego. Do czynników tych zaliczono:
1. Udział łąk i pastwisk w strukturze użytków zielonych;
2. Koncentrację pogłowia krów.
Ad 1. (...) Warunki klimatyczne nie sprzyjają występowaniu w Polsce dużych
obszarów użytków zielonych. Przeciętnie w kraju udział łąk i pastwisk wynosi
zaledwie 22,3% powierzchni ziemi użytkowanej rolniczo. W Unii Europejskiej 11
krajów dysponuje więcej niż 25% użytków zielonych. Jedynie w Portugalii,
Szwecji, Danii i Finlandii występuje mniejszy niż w Polsce udział łąk i
pastwisk w strukturze użytków rolnych.
Ad 2. Jak już wykazano wcześniej, koncentracja krów w dużych oborach ma
decydujący wpływ na opłacalność produkcji mleka. Tymczasem polskie rolnictwo
jest rozdrobnione, w tym również chów bydła.
Według Powszechnego Spisu Rolnego z 1996 r. 1380,6 tys. gospodarstw zajmowało
się chowem bydła mlecznego i posiadało łącznie 3390,8 tys. krów. W przeliczeniu
na 1 gospodarstwo przypadało 2,6 krowy.
Równocześnie w Europie Zachodniej najliczniejsze stały się gospodarstwa z co
najmniej 20 krowami, których w 1991 r. koncentrowało się od 66% w Niemczech
Zachodnich do 94% w Holandii pogłowia krów w danym kraju. Podczas gdy w Polsce
w 1996 r. zaledwie 7,8% krów było w tak dużych oborach. Przeciętnie na 1
gospodarstwo w 1991 r. przypadało wielokrotnie więcej krów niż w Polsce, na
przykład w:
Danii 35,8 szt., Holandii 40,1 szt., Francji 25,1 szt., Niemczech Zachodnich
17,3 szt.
Jak wynika z wcześniej przeprowadzonej analizy efektywności skali produkcji
mleka w Polsce, dla osiągnięcia opłacalności chowu bydła mlecznego nie jest
jeszcze konieczna tak duża koncentracja zwierząt jak w Unii Europejskiej.
Aktualnie w Polsce rentowność produkcji mleka zapewnia koncentracja wynosząca
przeciętnie 6 krów, a przy 10 - 12 krowach możliwe jest już wyposażenie obór w
urządzenia do przewodowego udoju mleka i posługiwania się chłodzącymi
zbiornikami, umożliwiającymi odbiór surowca mlecznego bezpośrednio z obory co 2
- 3 dni, za pomocą cysterny samozbierającej.
Bardzo ważnym czynnikiem przyspieszającym powstawanie gospodarstw wielokrowich
stają się wymagania jakościowe. Przemysł mleczarski coraz silniej różnicuje
ceny w zależności od parametrów jakościowych skupowanego mleka.
Przodujące w branży mleczarnie, zarówno spółdzielcze, jak i stanowiące własność
spółek, w tym kapitału zagranicznego, już od co najmniej dwóch lat podwyższały
wymogi jakościowe surowca mlecznego, aby sprostać konkurencji krajowej i
zagranicznej pod względem jakości oferowanych wyrobów.
4. Restrukturyzacja
i modernizacja przemysłu mleczarskiego - str. 22
W okresie 1993 - 1996 ubyło
ok. 80 podmiotów przemysłu mleczarskiego, tj. ich liczba zmalała o 19,5%. W tym
likwidacji uległo 70 podmiotów spółdzielczych - spadek o 19,9%.
W przemyśle mleczarskim procesy koncentracji doprowadziły do powstania dużych
przetwórni mleka, wykazujących stałą ekspansję gospodarczą. Również średniej
wielkości spółdzielnie mleczarskie starają się utrzymać na rynku. Dywersyfikują
oferty, wytwarzają atrakcyjne i poszukiwane wyroby, których jednak małe ilości
nie mogą zapewniać stałego zaspakajania popytu. Istnieją znikome szanse na
samodzielną egzystencję w przyszłości małych i średniej wielkości mleczarni,
jako samodzielnych podmiotów rynkowych.
W latach 1993 - 1995 utrzymywała się podobna struktura wielkości
przedsiębiorstw: 46% stanowiły podmioty małe, 44% stanowiły podmioty średniej
wielkości, 8% stanowiły podmioty większe i tylko w kategorii największych ich
odsetek wzrósł z 1,2% na 1,9%. W 1995 r. najmniejszy przychód ze sprzedaży
wyniósł 95 tys. zł i największy 168,7 mln. zł.
W branży mleczarskiej rozwijają się przede wszystkim duże mleczarnie,
dysponujące odpowiednią skalą akumulowanych środków inwestycyjnych. W 1996 r.
spośród całej populacji można było wyodrębnić firmy małe o przychodach ze
sprzedaży do 12,5 mln zł, średnie 12,5 - 50 mln zł oraz duże powyżej 50 mln zł.
Ekspansję produkcyjną wykazały jedynie duże przedsiębiorstwa i częściowo
należące do grupy średnich... Na tej podstawie można sformułować tezę, że w
obecnych warunkach krajowego rynku mleczarskiego szansę rozwoju mają przede
wszystkim duże mleczarnie, których obroty finansowe wynoszą co najmniej 40 - 50
mln. zł rocznie. Powyższy problem wymaga pogłębionych badań.
(Uwagi.
Sądzę, że przy radykalnym podniesieniu kwalifikacji pracowników i
zarządzających, oraz wprowadzeniu mądrych systemów motywacyjnych, nawet małe
mleczarnie mają szanse utrzymania się w swojej wybranej niszy rynkowej. Musi to
być jednak faktycznie wybrana nisza rynkowa, a nie wszystko „jak leci”, wybrany
handel wyrobami obcymi, odpowiednio dobrane usługi, i unikanie konfrontacji a
raczej współpraca z silniejszymi. Sądzę też, że małe mleczarnie mają możliwości
współpracy, aby, przynajmniej wzajemnie sobie nie szkodzić, a w określonych sytuacjach
wspólnie przeciwstawiać się próbom narzucenia czyjeś dominacji. Z.U.)
W przemyśle mleczarskim występuje wyraźna tendencja alokacji określonych
dziedzin przetwórstwa. Skupem mleka i jego przetwórstwem oraz produkcją
tradycyjnych wyrobów zajmują się głównie spółdzielnie. Natomiast głębokie
przetwórstwo staje się domeną firm kapitalistycznych.*
(*
Problem posiadania kapitału ale chyba nie tylko. Spółdzielnia tradycyjnie myśli
nie tylko o zysku, ale o swoich członkach, a nawet - aż dziwne w dobie kapitalizmu
- o zwyczajnym zaopatrzeniu ludności w podstawowe artykuły. Ściślej: firmy
kapitalistyczne też myślą o zaopatrzeniu ludności, bardzo starają się o
klientów, ale swój zysk stawiają zdecydowanie na pierwszym miejscu. Z.U.).
Podział poszczególnych segmentów przetwórstwa mleczarskiego przedstawia się
następująco:
- w dziedzinie produkcji tradycyjnych wyrobów mleczarskich - mleka spożywczego,
twarogów, śmietany, masła - dominuje spółdzielczość;
- w dziedzinie produkcji mleka w proszku, serków smakowych, wiejskich, fromage,
deserów mlecznych itp. przeważają spółdzielnie;
- w dziedzinie produkcji serów twardych, topionych i smażonych prawdopodobnie
występuje niewielka przewaga firm prywatnych;
- w dziedzinie produkcji jogurtów i lodów dominują firmy prywatne.
(...) Równolegle ze zmianami wolumenu produkcji zmieniły się relacje cen
pomiędzy poszczególnymi asortymentami, o czym już wcześniej wspomniano. W
rezultacie nastąpiły zasadnicze zmiany struktury polskiego mleczarstwa.
O ile w 1989 r. sprzedaż artykułów tłuszczowych (masła i śmietany) dostarczała
38% przychodów, to w 1996 r. już tylko 22%. Równocześnie w strukturze
przychodów wzrósł udział serów, odpowiednio z 13,2% do 35,6% oraz napojów i
deserów mlecznych z 1,1% do 6,2%. Podany wzrost udziału tej ostatniej grupy
asortymentowej nie odzwierciedla w pełni tego zjawiska, gdyż w ostatnich latach
nie objęto badaniami ankietowymi wyspecjalizowanych firm w zakresie produkcji
lodów i jogurtów.
5.
Przestrzenne zróżnicowanie produkcji i przetwórstwa mleka - str. 27
5.1. Zróżnicowanie
produkcji i podaży mleka - str. 27
W Polsce w ostatnim 6-leciu
wyodrębniły się dwa obszary o relatywnie korzystnej strukturze agrarnej
(tab.6):
Obszar północno-wschodni, położony na wschód i północ od Dolnej i Środkowej
Wisły oraz na północ od linii rzeki Wieprz. Obejmuje on 9 województw* (* W starym układzie
administracyjnym. Z.U.): elbląskie, olsztyńskie, suwalskie,
ciechanowskie, ostrołęckie, łomżyńskie, białostockie, siedleckie i
bielskopodlaskie. Obszar ten jest szczególnie korzystny dla chowu bydła
mlecznego z uwagi na stosunkowo duży odsetek łąk i pastwisk w strukturze
użytków rolnych. Znajduje się tam około 29% krajowego pogłowia krów,
dostarczających ponad 40% surowca niezbędnego dla przemysłu mleczarskiego.
Oznacza się największą w Polsce koncentracją bydła mlecznego. Z wyjątkiem
województwa siedleckiego i bielskopodlaskiego, przeważają gospodarstwa z co
najmniej 6 i więcej krowami, tj. spełniające wcześniej omówione warunki
opłacalności tego kierunku produkcji rolniczej. Jest to obszar, na którym w
najmniejszym stopniu obniżyła się liczba krów. W woj. łomżyńskim nawet
zwiększono pogłowie bydła mlecznego.
W miarę porządkowania d. PGR nastąpi znaczne powiększenie stada w województwach
elbląskim, olsztyńskim i suwalskim. Rozwój chowu bydła mlecznego i opasowego
jest bowiem jedyną szansą aktywizacji rolnictwa na tym obszarze,
charakteryzującym się z jednej strony relatywnie dużą sumą opadów, a z drugiej
strony krótkim okresem wegetacji, ograniczającym intensyfikację uprawy roślin.
Drugi obszar o korzystnej strukturze agrarnej stanowi środkowo-zachodnia część
Polski. Obejmuje Wielkopolskę, część Pomorza Wschodniego, Ziemię Dobrzyńską,
Kujawy i południowo-zachodnie Mazowsze. Podstawowym wyróżnikiem tego obszaru
jest korzystna struktura agrarna.
(...) Należy podkreślić unikalne walory surowca mlecznego uzyskiwanego od krów
żywionych paszą zieloną, bądź sianem pochodzącym z łąk i hal górskich. Powyższe
okoliczności wskazują, że również na południowych rubieżach Polski - w
Sudetach, Beskidach i Bieszczadach w przyszłości może rozwinąć się towarowa
produkcja mleka na zaopatrzenie zakładów wytwarzających przetwory mleczne o
oryginalnych walorach smakowych...
5.2. Zróżnicowanie
przetwórstwa mleka - str. 31
Występują dwie
podstawowe przesłanki koncentracji przetwórstwa mleka:
1) podaż surowca mlecznego,
2) rynek zbytu na gotowe produkty mleczarskie
Przyjmując za miarę wielkości przetwórstwa wartość przychodów netto okazuje
się, że mleczarnie położone na terenie analizowanych wcześniej obszarów
nadwyżkowych mleka (płn.-wsch. i środk.-zach.) w 1995 r. dostarczyły na rynek
56,4% ogólnej wartości artykułów mleczarskich, a łącznie z trzema największymi
aglomeracjami (woj. warszawskie, katowickie i łódzkie) 68,2% tych produktów.
Działalność inwestycyjna, zapewniająca dalszy rozwój przemysłowego przetwórstwa
mleka, koncentrowała się przede wszystkim w trzech największych aglomeracjach
miejskich.
6.
Perspektywy - str. 33
Biorąc pod uwagę silnie
zakorzeniony w Polsce nawyk spożywania mleka i jego przetworów oraz ewolucję
spożycia artykułów mleczarskich, w warunkach rosnących dochodów ludności,
należy oczekiwać co najmniej stabilizacji jednostkowej konsumpcji tych
produktów w ekwiwalencie mleka. Prawdopodobnie, w perspektywie 10 lat, wzrost
popytu na wyroby głęboko przetworzone - jak np. sery dojrzewające, serki
smakowe, napoje mleczne, lody i desery mleczne - z przewagą zrekompensuje
ograniczenie spożycia mleka spożywczego, twarogów oraz śmietany i masła. Na tej
podstawie można szacować, że około 2006 - 2008 r. spożycie w ekwiwalencie mleka
wzrośnie z obecnych 280 - 290 l do 290 - 300 l w przeliczeniu na 1 mieszkańca.
W rozpatrywanym okresie liczba ludności wzrośnie ... W konsekwencji krajowy
popyt na surowiec mleczny wyniesie co najmniej 11,6 mld l mleka.
Korzystne warunki produkcji mleka w niektórych regionach kraju... zapewnią
możliwość opłacalnego eksportu wyrobów mleczarskich, rzędu co najmniej 2 mld l
w ekwiwalencie mleka, tj. ok. dwukrotnie więcej niż w 1996 r. Uwzględniając
podobną skalę zwiększenia importu, nadwyżka eksportu powinna kształtować się na
poziomie 1,5 mld l.
W drugiej połowie pierwszej dekady przyszłego wieku łączny popyt na rynku
krajowym i rynkach zagranicznych można szacować w wysokości 13,1 mld l w ekwiwalencie
mleka.
W rozpatrywanej perspektywie nastąpią zasadnicze zmiany w dziedzinie produkcji
mleka. Wzorem krajów Europy Zachodniej nastąpi koncentracja chowu bydła
mlecznego. Powstanie układ, z jednej strony ok. 200 tys. gospodarstw
wyspecjalizowanych w produkcji mleka, dysponujących ok. 1900 tys. krów o
wydajności 4800 l mleka od 1 sztuki i z drugiej strony około 700 tys.
gospodarstw z około 1000 tys. krów o wydajności 4000 l - razem produkujących
13,1 mld. l mleka.
Równocześnie zmaleje samozaopatrzenie i zmniejszy się bezpośrednia sprzedaż
konsumentom artykułów mleczarskich. Dostawy do mleczarni wzrosną o 2,3 mld l,
do ok. 8,6 mld l i będą stanowiły ok. 66% produkowanego mleka wobec 55% w 1996.
Zwiększenie dostaw mleka o ponad 1/3 oraz równoczesne zmiany struktury popytu
będą wymagały do 2008 r., obok stałej modernizacji, uruchomienia nowych
zdolności przetwórczych, odpowiadających 40 - 50% dotychczasowego potencjału.
Należy przewidywać proces koncentracji przetwórstwa mleka. Przebiegać on będzie
przede wszystkim w drodze łączenia rozdrobnionych firm mleczarskich w duże
podmioty kapitałowe. Liczba podmiotów przemysłu mleczarskiego zmaleje do 100 -
150 firm. Sektor spółdzielczy w mleczarstwie utrzyma swój dominujący stan
posiadania jedynie pod warunkiem systematycznego integrowania się w coraz
większe podmioty gospodarcze. Jednym ze sposobów, szeroko praktykowanych w
krajach Europy Zachodniej, będzie dobrowolne łączenie się spółdzielni w większe
organizmy gospodarcze. Jednym z modeli takiego procesu może być np. połączenie
4 sąsiednich spółdzielni mleczarskich w dużą spółdzielnię II stopnia.
Dotychczasowe spółdzielnie mleczarskie przekształcą się w spółdzielnie
dostawców mleka. Natomiast obiekty przetwórcze dawnych małych spółdzielni
zostaną zamienione w wyspecjalizowane zakłady, osiągające dzięki temu lepsze
wyniki jakościowe i finansowe. Duża, zjednoczona spółdzielnia mleczarska
przekształci się w ten sposób w silny podmiot gospodarczy na rynku krajowym.
Należy dodać, że proces koncentracji może obejmować również podmioty o różnych
formach własności.
Podobnie jak w innych dziedzinach działalności, nieunikniona jest koncentracja
kapitału w branży mleczarskiej.
(Uwagi. Wg mnie, poza wszystkimi uwarunkowaniami
obiektywnymi, słabością polskiego mleczarstwa, a szczególnie przemysłu
mleczarskiego, jest cały splot okoliczności przesądzających o niskiej
efektywności zarządzania w szerokim tego słowa znaczeniu. Problemu tego
zarządzania nie rozwiąże się bez kompleksowego, interdyscyplinarnego podejścia,
z bardzo dobrą znajomością branży i jej otoczenia, i to podejścia bardzo
specyficznego, potrafiącego połączyć syntetyczne wnioski z panowaniem nad
różnymi, istotnymi, interdyscyplinarnymi szczegółami. Trudno wręcz konkretnie
dyskutować nad skutecznymi metodami poprawy, jeśli się najpierw nie usunie
elementarnych zniekształceń rachunku kosztów, zniekształceń rachunku
ekonomiczno - finansowego, zniekształceń rachunku inwestycyjnego itp. „Diabeł
jest pogrzebany w szczegółach”. To przysłowie niezwykle trafnie pasuje do sytuacji.
Proces koncentracji jest sprawą oczywistą, choć wydaje mi się, że mogą całkiem
nieźle prosperować nawet małe spółdzielnie, jeśli tylko potrafią „wznieść się
ponad przeciętność” i dostosować do miejscowych warunków.
Z drugiej strony, nie zostaną w pełni wykorzystane możliwości koncentracji,
jeśli zarządzanie będzie nadal wadliwe, czyli takie, jakie aktualnie mamy.
Niebezpieczeństwo jest tym większe, że tu dominują
nie indywidualne błędy ludzi, ale wady całego, kompleksowo traktowanego,
systemu zarządzania.
Anonimus)
----------------------------------------------------------------------------------------------------
2. Dr Aleksander Jakimowicz
- Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w
Toruniu,
Zakres
niezbędnej koncentracji kapitałowej, organizacyjnej i funkcjonalnej w
mleczarstwie - str. 35
1.
Krótka diagnoza obecnego stanu polskiego mleczarstwa - str. 35
(...) Następnym, nie mniej
ważnym czynnikiem warunkującym osiąganie dobrych wyników ekonomicznych jest
kwestia właściwej organizacji przemysłu mleczarskiego. W tym przypadku na czoło
wysuwa się zagadnienie organizacji systemu skupu mleka, który odpowiedzialny
jest w dużym stopniu na wzrost kosztów produkcji i niską jakość surowca
dostarczanego do mleczarni, przez co produkt gotowy jest mało konkurencyjny i
drogi. Koncentracja organizacyjna jest stosunkowo tańsza niż kapitałowa, a może
przynieść równie istotne wyniki ekonomiczne.
(Uwagi. Osobiście uważam, że na czoło wysuwa się
sprawność organizacyjno-ekonomiczna w ogóle, w tym prawidłowe rozpoznanie
zagrożeń i możliwości, oraz wprowadzenie odpowiednich systemów motywacyjnych.
Możliwe, że w niektórych jednostkach głównym, nierozwiązanym problemem jest
organizacja skupu mleka, w drugich jakość wyrobów wcale nie zdeterminowana
wadliwym surowcem, w trzecich niewłaściwa struktura produkcji, w czwartych brak
odpowiedniej motywacji, w piątych brak prawdziwego rozeznania, co przynosi
zyski, a co powoduje straty, w szóstych jeszcze co innego, albo i wszystko razem.
Podkreślam. Bez podniesienia sprawności zarządzania w ogóle, trudno jest
poprawnie ustalać i rozwiązywać najważniejsze problemy wymagające interwencji.
Z.U.)
2.
Restrukturyzacja bazy surowcowej i organizacji skupu mleka - str. 38
W celu zwiększenia efektywności ekonomicznej przedsiębiorstwa w branży
mleczarskiej powinny w większym stopniu korzystać z osiągnięć logistyki. Rozwój
mikroelektroniki i związana z tym komputeryzacja wielu dziedzin gospodarki
stwarza szanse wprowadzenia nowoczesnych systemów organizacji i zarządzania
również do mleczarstwa. Dotyczy to w szczególności organizacji skupu mleka,
gdzie istnieją znaczne, ale wykorzystane w niewielkim stopniu, możliwości
obniżenia kosztów działalności.
W organizacji skupu mleka doniosłą rolę odgrywa transport, mamy tu bowiem do
czynienia z surowcem bardzo wrażliwym. Rozdrobnienie produkcji i oddalenie
gospodarstw od przetwórni powoduje, że jakość surowca a tym samym wyrobów
gotowych zależy od sprawnego transportu* (* gwoli ścisłości: także od transportu.
Z.U.). Do optymalizacji systemu skupu i transportu mleka można
wykorzystać programowanie liniowe.
3.
Rozmiary i struktura produkcji w mleczarstwie - str. 42
Załóżmy,
że zakład mleczarski może produkować n wyrobów... Ich wytwarzanie wymaga
dysponowania określonymi środkami produkcji...
Przy znanych cenach zbytu i technologii produkcji znany * jest zysk jednostkowy jaki przedsiębiorstwo uzyskuje ze
sprzedaży jednostki wyrobu.
* Rzecz w tym, że zysk znany jest różnie, zależnie
od tego, jak kto liczy i jak prowadzi rachunkowość. Zwykle, różnice w liczeniu sięgają
kilkunastu procent, w skrajnych jednak przypadkach mogą sięgać nawet kilkuset
procent, czyli jednemu wyjdzie w liczeniu duży zysk a drugiemu ogromna strata
na produkcji poszczególnych asortymentów, zupełnie niezależnie od obiektywnej
prawdy.
Główne przyczyny różnic - hasłowo:
• jednostki plazmy, czy białka lub
jeszcze coś innego.
• Wycena jednostek plazmy - jakie
współczynniki? - 1/1, 1/2, 1/3, 1./4 itp.
• Jednostki kalkulacyjne - z białkiem
czy plazmą.
• Współczynniki kosztochłonności - co i
jak liczono? Gdzie liczono faktycznie, np. wg liczników zużycia energii, a
gdzie tylko „na oko” wg umownych kluczy podziałów?
• Koszty stałe a zmienne - temat „morze”.
W przemyśle mleczarskim prawie nie tknięty. Dla „formalności” więc tylko
wspomnę, że nawet w rachunkowości zarządczej, w księgowaniu odchyleń pomiędzy
kosztami „budżetowanymi” a „faktycznymi”,
dzieją się „systemowe cuda”, sprzyjające łatwości ewidencji, ale kosztem
poznania pełnego stanu faktycznego.
• Jak liczono koszty sprzedaży na
poszczególne wyroby? Prawie na pewno jakimś uśrednionym kluczem albo kluczami,
aby tylko „rachunkowo pasowało”, bez zbytniego przejmowania się stanem
faktycznym.
• Jak uwzględniano koszty nie
przechodzące przez zespół „4”. Prawie na pewno zgodnie z zasadami księgowości,
ale czy zgodnie z rozumem, który powinien podpowiadać, że koszty poszczególnych
wyrobów powinny być prawdziwe, nawet kosztem wygody w ewidencji.
• Ponadto, nawet gdyby jakimś cudem
wszystko wyżej liczono prawidłowo, to i
tak wyniki będą dezinformujące, ponieważ, znowu tylko samo hasło: „tłuszcz a białko”: - informacja i analiza muszą być
dwustopniowe, uwzględniające całokształt powiązań pomiędzy wyrobami
„białkowymi” a „tłuszczowymi”.
Do tematu powrócę, głównie
na stronie „mleczarstwo”. Chcę jednak najpierw szerzej zaprezentować
literaturę.
Wracając do przykładu podanego przez Autora w książce.
Matematycznie jest on zapewne prawidłowy,
tylko, nie uwzględniając dziesiątków elementów, zwykle w dodatku różnie
ustalanych, praktycznie nic z niego dla mleczarstwa nie wynika.
Anonimus
Przykład
liczbowy dotyczący ustalania wielkości i struktury produkcji w zakładach
mleczarskich przedstawiony został przez Cz. Platta6 (6 Cz. Platt, Zastosowanie programowania liniowego w
przemyśle spożywczym, Warszawa 1990, s. 18 - 19; 218 - 223). Firma wytwarza cztery produkty:
masło, ser, mleko spożywcze i śmietanę. Dane są współczynniki technologiczne,
ilość dostępnego surowca, dzienna zdolność produkcyjna poszczególnych wyrobów i
zyski jednostkowe. Problem polega na wyznaczeniu takiej wielkości produkcji
poszczególnych wyrobów, przy której funkcja zysku osiąga maksimum. Rozwiązanie
znaleziono dzięki zastosowaniu metody simplex. Okazuje się, że osiągnięcie
maksymalnego zysku może oznaczać rezygnację z produkcji niektórych wyrobów (w
tym przypadku mleka spożywczego), a także pojawienie się nadwyżek surowca i
niewykorzystanych zdolności produkcyjnych. Ponieważ jest to równoznaczne z
marnotrawstwem środków, należy rozpatrzyć możliwość sprzedaży zbędnego surowca
i wykorzystać posiadane środki w inny sposób, np. produkując wodę mineralną. W
grę mogłaby wchodzić ponowna zmiana asortymentu produkcji, ale wymagałoby to
zastosowania nowej technologii produkcji, co wiąże się ze znacznymi nakładami
kapitałowymi.
Uwagi
Nie znam
książki Cz. Platta. Żałuję. Utrudnia mi to bardziej konkretne ustosunkowanie
się. Może jeszcze jakoś ją zdobędę wtedy
do „Uwag” powrócę.
W każdym razie, do wstępnego,
uproszczonego ale jednocześnie opartego na nierutynowej znajomości ekonomiki
branży, przeanalizowania podanego w książce przykładu, z wykorzystaniem
programu opartego na arkuszach kalkulacyjnych Excela lub Lotusa , potrzebne są
podstawowe minimalne dane liczbowe:
1. Surowiec: litry, ceny, jednostki tłuszczu, jednostki białka -
albo procenty tłuszczu i białka, wartość ogółem. Oddzielnie koszty skupu i
zakupu ogółem, w tym stałe i zmienne.
2. Wyroby: średnie-ważone normy tłuszczu i białka, przy serach
także % osuszki, koszty jednostkowe materiałów bezpośrednich, zmienne
jednostkowe koszty wydziałowe, zmienne koszty sprzedaży, średnie ceny zbytu,
zdolności produkcyjne.
3. Stałe koszty wydziałowe, ogólnowydziałowe i ogólnozakładowe oraz
stałe koszty sprzedaży.
4. Ewentualnie także i zmienne koszty jak w pkt 3.
5. Dla sprawdzianu całości oraz analizy przyjętych rozwiązań
ewidencyjnych, przydał by się też normalny pełny arkusz kalkulacyjny stosowany
w przemyśle mleczarskim, który raz do roku niektóre jednostki opracowują -
niektóre nawet co miesiąc, zwykle niekompletnie i z normalnymi „plazmowymi”
zniekształceniami, ale uzupełniony o dodatkowe wydzielenie w nim kosztów
stałych i zmiennych, choćby tylko bardzo szacunkowo.
6. Dobrze też byłoby - dla sprawdzianu i analizy metod - dane do
wyliczenia zmiennych kosztów jednostkowych na poszczególne asortymenty
wyspecyfikować w istotnych pozycjach na układ rodzajowy, nawet spoza zespołu
„400”: ot na wszelki wypadek, aby uniknąć istotnych i zawsze możliwych zniekształceń.
Oczywiście, zakres danych można znacznie ograniczyć, ale wtedy
trzeba zdawać sobie sprawę, że to odbije się na poprawności nawet uproszczonej
analizy.
Niestety, to wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane niż się na pierwszy
rzut oka może wydawać a ja w skrócie przedstawiam. Dlaczego arkusze
kalkulacyjne? Po prostu dlatego, że zespół, który się zna, może przy ich pomocy
fachowo przeanalizować, czy wszystkie istotne zagadnienia wzięto prawidłowo pod
uwagę.
Problem wart jest pełnego przeanalizowania. Uważam, że nie pełne prawidłowe
rozpoznanie ekonomiki branży, jest jedną z istotnych przyczyn słabości
polskiego przemysłu mleczarskiego. Jeśli tak jest istotnie, to pełna wiedza na temat
ekonomiki branży może stać się silnym atutem w rękach tych, którzy ją posiądą.
Przeprowadzenie pełnej analizy wymaga odpowiedniego zespołu, który podejdzie do
zagadnień kompleksowo i interdyscyplinarnie.
Anonimus
4. Problematyka lokalizacji nowych zakładów mleczarskich - str. 43
Z matematycznego punktu
widzenia wiele zagadnień ekonomicznych może zostać sprowadzonych do zamkniętego
zagadnienia transportowego. Jednym z nich jest problem lokalizacji nowych
zakładów przemysłu mleczarskiego. Należy zauważyć, że są one silnie powiązane
nie tylko z bazą surowcową, lecz również z rynkami zbytu.
Zagadnienie optymalnej lokalizacji zakładów mleczarskich sprowadza się do
wyboru miejsc, w których prowadzona będzie działalność, określenia wielkości
produkcji w każdym zakładzie oraz takiego systemu transportu, aby popyt
konsumentów został zaspokojony przy jak najmniejszych kosztach produkcji i
transportu.
5.
Uwagi o koncentracji produkcji w mleczarstwie - str. 45
Niewątpliwie ważnym
zagadnieniem jest ustalenie, jakie czynniki determinują sferę sektora
mleczarskiego. W odpowiedzi na to pytanie może pomóc teoria struktur rynkowych
stanowiąca jeden z podstawowych filarów mikroekonomii.
Większość ekonomistów zgodna jest co do tego, że istnieją dwa główne czynniki
determinujące strukturę rynku: jego rozmiary i minimalna, efektywna skala
produkcji, oznaczająca taką wielkość produkcji, przy której długookresowa
krzywa kosztów przeciętnych przestaje opadać. Im większa jest minimalna
efektywna skala produkcji w porównaniu z rozmiarami rynku, tym mniejsza będzie
liczba zakładów działających w danej branży.
Liczba zakładów (przedsiębiorstw) działających w danej gałęzi nie jest jednak
dobrą miarą struktury rynku. Nawet w gałęziach silnie zmonopolizowanych może
bowiem działać wiele firm małych, wykorzystujących lokalne uwarunkowania W
mikroekonomii wskaźnikiem charakteryzującym struktury rynkowe jest wskaźnik
koncentracji.
W Polsce w ostatnich latach krzywa popytu na mleko i artykuły pochodne
przesunęła się w lewo, zatem należało oczekiwać zmniejszenia się liczby
przedsiębiorstw w branży mleczarskiej. Zjawisko to potwierdzają dane
empiryczne. Spadek liczby przedsiębiorstw wiąże się z nasilającymi się ostatnio
procesami koncentracji produkcji, likwidowane zakłady są bowiem przejmowane
przez podmioty większe i silniejsze.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
3. Mgr Wojciech Kozak - Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Ocena
natężenia konkurencji oraz siły przetargowej dostawców i odbiorców w sektorze
mleczarskim na podstawie badań przedsiębiorstw mleczarskich z udziałem kapitału
zagranicznego - str. 49
W pracy przedstawiono wyniki
badań kwestionariuszowych. Wywiady przeprowadzono w pięciu przedsiębiorstwach
zatrudniających łącznie 520 osób... Spośród badanych firm 80% to eksporterzy.
Jedna z badanych jest oddziałem przedsiębiorstwa zagranicznego, pozostałe są
jednostkami samodzielnymi.
(Moich kilka
uwag nie jest kierowanych pod adresem badanych firm, tylko mleczarstwa w ogóle.
Badanych firm prawdopodobnie nie znam w ogóle i nie wiem konkretnie, kogo
badania objęły. Z.U.)
1. Cele
Cele realizowane obecnie przez przedsiębiorstwa, jak i planowane najczęściej
określa się w sposób ilościowy - wolumen produkcji czy udział w rynku.
Wszystkie przedsiębiorstwa kładą nacisk na ekspansję stawiając za cel
zwiększenie sprzedaży.*
* Mogę doradzić, aby
to było „ukierunkowane zwiększenie sprzedaży”, prezentowane na mojej
stronie głównej o adresie „...pro onet...”(od polowy lutego 2003 r. witryna niedostępna z przyczyn niezależnych ode mnie. Z.U.) , lub na stronie „Ekonomika i zarządzanie” o adresie
„...com.pl”, a nie zwiększenie sprzedaży „jak leci”.
W tym celu powinno się stosować zarówno systemy motywacyjne w stosunku do
własnych pracowników, jak i odpowiednie zachęty w stosunku do klientów.
Jednym z głównych warunków powodzenia ekonomicznego „ukierunkowanego obrotu” jest to, żeby przedsiębiorstwa miały prawdziwe
rozpoznanie rentowności poszczególnych asortymentów.
Spotykane czasami argumenty, że przedsiębiorstwa nie zwracają uwagi na
rentowność, bo brakuje im pieniędzy, najdelikatniej się wyrażając, są
nieporozumieniem. Ukierunkowany mądrze obrót wpływa zarówno na rentowność jak i
bieżącą płynność. Puszczenie wszystkiego na żywioł, np. prowizje od obrotu
ogółem, rabaty za zwiększoną wartość zakupów obojętnie czego, zazwyczaj
prowadzą nie do poprawy, ale pogorszenia sytuacji. Symulacja komputerowa
pokazuje to w sposób oczywisty. Naturalnie - trzeba w tym celu dysponować
odpowiednim oprogramowaniem, które wcale nie koniecznie musi być bardzo drogie.
Problem trafności rozwiązań tkwi bowiem głównie w wiedzy użytkownika a
nie sile sprzętu i oprogramowania.
Anonimus.
2. Strategie konkurencji w
sektorze
(...) Wszystkie badane przedsiębiorstwa podejmowały próby wyróżnienia swych
produktów.
Każda z badanych firm specjalizuje się w określonej grupie wyrobów przez co
osiągają one bardzo dobrą pozycję rynkową. Z reguły jest to tylko jedna grupa
wyrobów w jednej firmie.
Przedsiębiorstwa z przebadanej grupy koncentrują sprzedaż na wybranej grupie
klientów. Większość firm koncentruje się na różnych segmentach rynku dóbr
konsumpcyjnych, o rozmaitej charakterystyce, chociaż pośród cech wybranych grup
konsumenckich nie pojawia się wrażliwość na cenę. Sposoby dostosowania
produktów do wybranych grup nabywców odnoszą się wprost do cech klientów
zidentyfikowanych jako najważniejsze.
Przedsiębiorstwa mleczarskie z kapitałem zagranicznym nie prowadzą polityki
kosztowej w formie pełnego i bezwzględnego* reżimu wszystkich kosztów. W jednym
wypadku potwierdzono istnienie ścisłej kontroli kosztów, do czego stosuje się
sformalizowany system zarządzania kosztami, polega on jednak na maksymalnej racjonalności* ponoszonych kosztów, nie
na ich bezwzględnej minimalizacji.*
(* I słusznie.
Minimalizacja dla minimalizacji jest bez sensu. Kierunek na racjonalność jest
oczywisty. Warto szczególnie o tym pamiętać w zarządzaniu strategicznym,
głównie wtedy, gdy bieżące trudności skłaniają nas do szukania doraźnych
oszczędności, czasami wręcz z podcinaniem własnego dłuższego bytu. Oszczędności
dla oszczędności przybierają wcale nie rzadko odcień wręcz groteskowy, z
wyrządzaniem szkód bynajmniej nie groteskowych. Przykładowo: groszowe
oszczędności na fachowej literaturze i fachowych periodykach, gdy
przedsiębiorstwa wręcz pogrążają się z powodu niedostatku wiedzy. Z.U.).
Trzy z badanych firm prowadzą kontrolę * efektywności działań marketingowych,
pozostałe nie podejmują szczególnych działań w tym zakresie.
(* Mogę doradzić, że od
kontroli lepsza jest analiza działań marketingowych pod kątem racjonalności
tych działań. Sprawa może być jednak trudna: nie wiem jaka jest wiarygodność
rachunkowości kosztów i wyników, w badanych firmach, szczególnie w układzie
asortymentowym. W ramach analizy warto też przeanalizować motywacje pracowników
- także w kierunku racjonalności. Z.U.).
3. Ocena stopnia natężenia konkurencji w zakresie produktów
Wszystkie badane przedsiębiorstwa prowadzą sprzedaż na terenie większych skupisk
ludności w kraju. W żadnym z nich nie uznano regionalnych różnic w natężeniu
konkurencji za istotne. Poniżej przedstawiono oceny stopnia natężenia
konkurencji (w skali 0-5) w poszczególnych grupach produktów.
...
4. Ocena siły przetargowej dostawców
Poniżej zestawiono opinie dotyczące poziomu cech wyznaczających siłę
przetargową dostawców (skala 0-5).
...
5. Ocenia siły przetargowej odbiorców
Zestawienie przedstawione poniżej obejmuje oceny cech wyznaczających siłę
przetargową klientów w skali 0-5.
...
6. Ocena barier wejścia i wyjścia
Poziom poszczególnych składowych barier wejścia do sektora oraz barier wyjścia
oceniono w skali 0-5 (tabela s.55).
Za najistotniejsze bariery wejścia do sektora
uznano, w kolejności:
1. Bardzo duże potrzeby kapitałowe.
2. Wysoki poziom występowania w sektorze ekonomii skali.
3. Trudności w dostępie do sieci dystrybucji.
4. Gorszą sytuację kosztową firm rozpoczynających swoją działalność.
Bariery wyjścia z sektora ankietowani samorzutnie
podzielili na dwa zagadnienia: zobowiązania wobec pracowników wynikające z
Kodeksu Pracy, które oceniono bardzo wysoko; oraz likwidacja majątku
produkcyjnego, co oceniono jako barierę nikłą z racji tego, że badane
przedsiębiorstwa wyposażone są w nowoczesne, poszukiwane maszyny i urządzenia.
Pozostałe zagadnienia wymienione w pytaniu uznano za potencjalnie nieistotne...
...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
4. Dr Hermann Mertens - Uniwersytet Humboldta w
Berlinie, prof. dr hab. Eulalia Skawińska - Wydział Nauk
Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Przemiany
strukturalne oraz tendencje rozwojowe w mleczarstwie przodujących krajów Unii
Europejskiej - str. 57
1.
Wprowadzenie do tematyki - str. 57
W strukturze przemysłu
zajmującego się przetwórstwem mleka surowego w krajach Europy, a szczególnie w
Unii Europejskiej, można zaobserwować poważne zmiany. Naukowcy oraz biznesmeni
przewidują dalsze ich przyspieszenie.
Struktura mleczarstwa w Europie Zachodniej, a zwłaszcza w krajach UE,
kształtuje się, zdaniem autora, pod wpływem następujących czynników:
a) nadprodukcja mleka surowego w UE w zakresie od 8-11%,
b) stagnacja lub bardzo powolny wzrost dochodów konsumentów na tle rosnącego
nasycenia rynku żywności oraz narastającej polaryzacji siły nabywczej dużych
warstw ludności i segmentów rynku; cechą towarzyszącą temu zjawisku jest
stopniowe zmniejszanie wydatków gospodarstw domowych na artykuły żywnościowe w
wartościach względnych i bezwzględnych,
c) silna i rosnąca koncentracja w systemie dystrybucyjnym na szczeblu handlu
hurtowego oraz detalicznego, której towarzyszy budowa zbiorowej siły rynkowej
dużych ugrupowań handlu,
d) liberalizacja rynku światowego, tj. obrotu dóbr i usług, kapitału i siły
roboczej, co powoduje wzmocnienie konkurencji na wszystkich rynkach
rolno-spożywczych.
2.
Struktura przemysłu mleczarskiego - str. 58
2.1. Koncentracja - str.58
Proces koncentracji w przemyśle mleczarskim w Krajach UE w
ostatnich 11 latach przebiegał stosunkowo równomiernie; w okresie od 1985 do
1994r. liczba podmiotów w tej branży zmniejszyła się... o 26%... Dane
najbardziej aktualne potwierdzają te tendencje.
(...) Oczywiście, strategia kooperacji oraz późniejszej fuzji zmierza do
wzmacniania siły przetargowej wobec dużych filialistów handlu oraz zapewnienia
zbytu na rynkach krajowych i światowych. Ostatecznie wszystkie te starania
zmierzają do umocnienia finansowych zasobów firmy, które zwiększają zdolność
przedsiębiorstwa do reagowania na wszelkie możliwe wydarzenia. Dostawcy
rolniczy wiążą z tym przedsięwzięciem nadzieję, że poprawa sytuacji finansowej
firm także przyczyni się do zwyżki cen za mleko surowe, bo w ostatnich latach
ceny płacone przez te ww. mleczarnie ciągle zmniejszały się.
2.2. Nacisk na
producentów surowca - str.63
Dane ze spisu z 1994
r. oraz inne źródła pokazują, że koncentracja w dziedzinie przemysłu
rolno-spożywczego powoduje w warunkach zaciętej walki konkurencyjnej, że
również w zakresie rolnictwa zachodzi koncentracja produkcji mleka oraz dostaw do
mleczarni...
Przypuszczalnie duże firmy mleczarskie rezygnują z dostaw drobniejszych
producentów.
2.3. Rola spółdzielni - str.65
Formy prawne
przedsiębiorstw mleczarskich różnią się w poszczególnych krajach. W wielu
państwach Unii dominują formy spółdzielcze w zakresie skupu mleka oraz obrotu.
W poszczególnych krajach eksperci w różny sposób oceniają rolę i perspektywy
przedsiębiorstw spółdzielczych. W Danii i Holandii większość fachowców nie ma
powodu wątpić w zalety spółdzielni. Przyczyną takich poglądów jest fakt, że
wobec stosunkowo korzystnej sytuacji mleczarstwa w tych państwach, a zwłaszcza
wobec ich sukcesów w eksporcie dóbr rolno-spożywczych, w tym również artykułów
nabiałowych, można stwierdzić, że spółdzielnie okazywały się efektywnymi przedsiębiorstwami
w ciągu wielu dziesięcioleci.
Inna jest sytuacja w Niemczech, gdzie organizacje spółdzielcze od ponad 120 lat
są istotnym atutem sektora rolno-spożywczego. Wobec trudnej i skomplikowanej
sytuacji finansowej oraz przypadków nieudolnego zarządzania w spółdzielniach
handlowych, bankowych i mleczarskich rozwinęła się taka postawa, że spółdzielnie
są nieelastyczne, że brakuje im zdolności do dostosowania się do nowych wymagań.
Doświadczenia ostatnich lat udowodniły, że znaczna liczba firm spółdzielczych z
dobrymi skutkami przeprowadziła zmiany strukturalne i organizacyjne, które
sprzyjały wzmocnieniu ich pozycji. Z tego powodu zmniejsza się liczba osób z
różnych środowisk, które sądzą, że spółdzielnie stanowią „model przemijający”. Obecnie wielu specjalistów broni
poglądów, że wyniki komercyjne przedsiębiorstwa zależą nie tyle od formy
organizacyjnej, jak od umiejętności menedżmentu. *
* Uwagi - do warunków polskich.
Zdecydowanie podzielam ten pogląd pod warunkiem, że zapewniona zostanie
odpowiednia sprawność organizacyjna oraz rozwiązane zostaną szeroko znane
problemy pewnego konfliktu interesów, pomiędzy dostawcami mleka a
przetwórstwem, a w pewnej mierze także i handlem. To jest wykonalne, a nawet w
warunkach spółdzielczych łatwiejszym może okazać się doprowadzenie do wspólnoty
interesów począwszy od rolników poprzez przetwórstwo aż do handlu. Problemem
jednak jest:
- przeważający niski poziom wiedzy ekonomiczno-organizacyjnej w spółdzielczości
w ogóle,
- sprawa drobnych dostawców, która nie rozwiązana, staje się...
- sprawa rozdrobnienia w samym przetwórstwie i handlu, szczególnie groźna w
warunkach Unii Europejskiej,
- sprawa słabej, często wręcz błędnej motywacji pracowników przetwórstwa i
handlu,
- sprawa słabo rozpoznanej ekonomiki branży, co doprowadza do błędnych
decyzji zarówno operatywnych jak i strategicznych,
- sprawa, że łatwiej jest dbać o interesy grupowe [nie chcę posądzać, że
głównie o własne] niż ogółu, skutkiem czego występuje dość naturalne zjawisko,
że każda grupa interesów ciągnie głównie w swoją stronę. Czy można temu
przeciwdziałać? - Można, łatwo hasłowo, gorzej praktycznie: „właściwi ludzie na
właściwych miejscach”.
Tematu nie chcę rozwijać, przynajmniej teraz i w tym miejscu. Nadmienię
jedynie, że niedostatki charakterów ludzkich mają sprzyjające warunki rozwoju w
społeczeństwach konsumpcyjnych, szczególnie wtedy, gdy dla wszystkich „nie
starcza” i rozpoczyna się bezpardonowa walka o władzę, bogactwo a dla
niektórych wręcz o byt.
Anonimus)
Oczywiście, wewnętrzna organizacja spółdzielni utrudnia szybkie podjęcie
decyzji i tym samym jest w stanie odwlekać potrzebne działania komercyjne.
Wydaje się jednak, że w ostatnich latach wzrosła zdolność niemieckich
spółdzielni do pokonywania trudności. Trzeba jednak przyznać, że prywatne firmy
z reguły okazały się przodującymi co do gotowości wprowadzenia innowacji oraz
co do dynamiki. Mimo tego spółdzielnie są w stanie odrobić pewne zaległości.
We wszystkich krajach ww. organizacje spółdzielcze mają ponad stuletnią
tradycję Różnice między Niemcami z jednej strony oraz Danią i Holandią z
drugiej strony tłumaczone są przede wszystkim tym faktem, że rolnictwo w tych
krajach zajmowało odmienną pozycję. W Niemczech było ono nastawione na rynek
wewnętrzny, podczas gdy rolnicy duńscy i holenderscy gospodarowali (i
gospodarują) z wyraźną orientacją na eksport swych produktów.
Fakt ten oczywiście wywierał decydujący wpływ na sposób zarządzania
spółdzielniami oraz na charakter więzi między ich władzami i członkami.
Spółdzielnie w Danii i Holandii były zmuszone do szybkiego reagowania na
zmiany, które zachodziły na rynkach zewnętrznych; działały one z wyraźną
orientacją na odbiorców. Z tego powodu w tych krajach kształtowały się odmienne
postawy i sposoby zachowania rolników wobec spółdzielczych organizacji. W Danii rolnik zwykle pyta wobec
nowości, co powinien on uczynić, żeby sprawa się udała. W Niemczech natomiast:
„Jakie korzyści przyniesie to dla mnie”.* (*Dlaczego nie połączyć obu tych pytań?
Z.U.).
W Danii eksperci z
dziedziny mleczarstwa uważają, że spółdzielcze formy organizacyjne posiadają
duże znaczenie w dążeniach całej gospodarki mleczarskiej, aby sprostać nowym
wyzwaniom na rynkach światowych. K. Thaysen, dyrektor zarządzający Danish Dairy
Board, pisze: „Struktura spółdzielcza sektora mleczarskiego przedstawia dla
duńskiego przemysłu mleczarskiego znaczącą zaletę. To nam pomaga zapewniać
potrzebne połączenia w procesie produkcyjnym od pola do stołu, tzn. od surowców
włącznie z kwalifikowanym doradztwem oraz sprawnym zwalczaniem chorób
zwierzęcych przez działalność badawczą i rozwój przetworów, do produkcji oraz
marketingu produktów mleczarskich”. Autor wnioskuje, że sprawność działalności
spółdzielni zależy nie tyle od ich struktur organizacyjnych, jak od warunków o
charakterze historycznym, np. od stopnia zaufania członków do spółdzielni, od
konkretnej pomocy, którą spółdzielnia udziela rolnikowi przy pokonaniu jego
problemów, od intensywności poczucia wspólnych interesów. Ściśle towarzyskie
powiązania tego rodzaju mogą być rezultatem wieloletnich doświadczeń oraz
wspólnych działań z wzajemną korzyścią.
3. System
dystrybucyjny - str. 67
Przetwory mleczarskie
są sprzedawane przez następujące kanały dystrybucyjne:
- duże ugrupowania handlowe (tzw. łańcuchy handlowe lub filialiści),
- firmy hurtowe wyspecjalizowane,
- sprzedaż drogą zbytu bezpośredniego,
- firmom przetwórstwa wtórnego.
Decydującą wagę w handlu przetworami mleczarskimi (ale również w sprzedaży
innych produktów rolno-spożywczych oraz używek) mają duże grupy handlowe
(filialiści). Ich udział w dystrybucji w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii
oraz Holandii obejmuje szacunkowo 86-90%. W wielu krajach Unii zniknęły
(stosunkowo małe) wyspecjalizowane sklepy nabiałowe. Liczba drobnych sklepów
ogólnospożywczych oraz ich udział w ogólnym obrocie stale maleje. Natomiast
udział rynkowy, a tym samym potęga rynkowa filialistów wzrasta nadzwyczaj
szybko.
(...) Proces koncentracji pogłębia się dalej. Znaczące fuzje wystąpiły np. we
Francji, Holandii i Niemczech w 1996 r.
W nowych krajach członkowskich UE stopień koncentracji jest jeszcze większy: w
Szwecji oraz Finlandii udział „czołowej piątki” wyniósł w 1995 r. 84%, w
Austrii w 1996 r. nawet 93% (nie uwzględniając grupy Hofer). Jedynie we
Włoszech koncentracja jest stosunkowo umiarkowana, ponieważ „na czołową piątkę”
przypadał w 1995 r. udział 15% obrotu żywności.
Handlowe grupy kapitałowe wykonują nie tylko funkcje detaliczne, lecz w istocie
też zadania hurtowe. Te firmy lub grupy skupiają na sobie ogromną potęgę na
rynkach rolno-spożywczych (i również innych branż, np. budowlanych,
kosmetycznych, sportowych itp.). Potęga ta jest wzmocniona drogą ścisłej
współpracy (niekiedy także udziału kapitałowego) z tzw. grupami zakupowymi.
Tab. 8 pokazuje najbardziej potężnych filialistów oraz grupy zakupowe w
Europie...
Wyniki procesu koncentracji sprawiają, że potentaci handlu są dobrze
przygotowani do zaostrzenia walki konkurencyjnej. Ta walka jest rezultatem
rosnącej polaryzacji dochodów ludności, zubożenia części konsumentów oraz umiarkowanego
wzrostu ekonomicznego w większości państw wysoko rozwiniętych. Oprócz tego
potrzeby i pragnienia konsumentów zmieniły i zmieniają się...
(...) Jak duże grupy handlowe reagują na owe zjawiska? Można wyróżnić
następujące strategie:
1. Dalsza koncentracja drogą fuzji oraz zawłaszczania (przejęcia).
2. Ekspansja na rynki zagraniczne (umiędzynarodowione), także w dziedzinie
nieżywnościowej.
3. Agresywna strategia cen.
4. Rozwój strategii kooperacyjnych.
Ad 1: Trwająca koncentracja oraz pogłębianie nierównowagi są widoczne przy
porównaniu wzrostu obrotów 5 największych grup handlowych oraz przemysłu
mleczarskiego...
Ad 2: Upadek socjalizmu oraz związane z tym zmiany polityczne, ekonomiczne i
socjalne sprzyjały ekspansji dużych filialistów, jak również utworzeniu
Wspólnego Rynku Unii Europejskiej. Ekspansja ukazuje rozmaite kierunki:
istnieje penetracja rynków krajów Europy Wschodniej i Środkowowschodniej,
Europy Południowej oraz krajów skandynawskich. Kilka grup... stosuje też
strategię ekspansji na rynki Azji Południowo-Wschodniej.
Ad 3: Niskie ceny na produkty cieszące się stałym popytem firmy handlowe
wykorzystują jako „wabiki”...
Ad 4: .... .firmy handlowe próbują utworzyć różne formy kooperacyjne...
Ad 5: ... stosowanie marek handlowych...
Wszystkie ww. tendencje spowodują nasilenie nacisku handlu na producentów.*
(* W
ramach burzy mózgów rzucam głupią myśl: co będzie jak większości producentów
"odechce się produkować", a konsumenci w pełni zrozumieją, że są
uwielbiani jako konsumenci a lekceważeni jako producenci, rolnicy, pracownicy.
Wielu autorów dawno już to zauważyło, zauważyli też to masowo pracownicy a
także rolnicy, że możemy sobie bardzo łatwo „importować” bezrobocie, i chyba
trochę to czynimy. Sprawa nie jest jednak taka prosta aby w „czambuł” potępiać
import, globalizację i ekspansję obcego kapitału, popierając bezkrytycznie
rodzimą produkcję.
Znowu, w każdym przypadku, narzuca się konieczność obiektywnej fachowej
analizy, tak z punktu widzenia producentów, jak i konsumentów oraz całej społeczności.
Anonimus).
Dotyczy to w
dużej mierze też przedsiębiorstw mleczarskich, bo one znajdują się w pozycji
słabnącej. Wyrazem takiego oddziaływania są następujące zjawiska:
- tendencja do stopniowego obniżania cen za przetwory mleczarskie,
- narzucanie mleczarniom niekorzystnych warunków: grupy handlowe próbują
uzyskać od dostawców wszelkie możliwe ustępstwa (udzielanie upustów, dodatek na
cele reklamowe itd.),
- wypieranie małych oferentów,
- uszczuplanie pozycji marketingowych drogą stosowania marek handlowych z
uszczerbkiem dla marek przetwórców.
4.
Uwagi i wnioski - str. 73
Przedsiębiorstwa
mleczarskie - ewentualnie za wyjątkiem 5 lub 6 firm nie posiadają takiej
pozycji na rynku, żeby prowadzić negocjacje z olbrzymimi dystrybutorami na
podstawie równowagi lub równoprawności.
Na tle tej sytuacji, firmy mleczarskie poszukiwały strategii przeciwdziałania
mocy dużych ugrupowań handlowych. Jakie to mogą być strategie, jakie są w
stanie przynosić efekty?
Po pierwsze: strategia przywództwa kosztowego...
Po drugie: przedsiębiorstwa mleczarstwa starają się stosować nowe i bardziej
perspektywiczne strategie marketingowe...
Po trzecie: niektóre przedsiębiorstwa zastanawiają się nad utworzeniem
zgrupowań kooperacyjnych...
Na zakończenie można stwierdzić, że strategie przetrwania oraz umacniania
potęgi rynkowej są dostępne tylko dla tych przedsiębiorstw, które mają:
- silną sytuację finansową,
- dobrze zakorzeniony system zbytu w skali krajowej, na szczeblu europejskim
oraz pozaeuropejskim,
- zdolność opracowania nowych strategii marketingowych przydatnych do
stosowania na znaczących rynkach, również poza Europą,
- sieć dobrych oraz stałych stosunków z bankami, firmami pokrewnych branż,
zakładami naukowo-badawczymi, z firmami doradczymi oraz udostępniającymi
informacje,
- umiejętność menedżmentu do szybkiego reagowania na nowe zjawiska na rynkach,
które mają znaczenie strategiczne.
Stwierdzono, że te wymagania są, z reguły, osiągane tylko przez bardzo potężne
firmy z menedżmentem o dużym doświadczeniu.
Koncentracja w dziedzinie przetwórstwa i handlu na wszystkich płaszczyznach na
pewno wywiera działania wsteczne na rolnictwo. Po okresie 10 lub 12 lat w
wiodących krajach "mleczarskich" Unii będą istniały tylko
gospodarstwa z pogłowiem przynajmniej 80 krów o udoju 7500 - 8000 kg. Szanse
drobnych wytwórców mleka, ale również małych przetwórców, na przetrwanie na
rynkach lub segmentach niszowych należy uznać za bardzo skromne.
Z powyższego wynika, że polscy producenci oraz przetwórcy mają do nadrobienia
znaczne zaległości, by sprostać tym wyzwaniom i takim konkurentom. Z tego
powodu w Polsce istnieje bardzo pilna potrzeba podejmowania działań w celu
zwiększenia atrakcyjności polskiego mleczarstwa jako miejsca lokowania
kapitałów zagranicznych.
(Zapowiedź
uwag do całości ... Anonimus)
----------------------------------------------------------------------------------------------------
5. Prof. dr hab. Romuald I. Zalewski - Akademia Ekonomiczna w
Poznaniu,
Kryteria
odbioru jakościowego mleka w Polsce na tle norm europejskich - str. 81
1.
Bariery utrudniające handel międzynarodowy - str. 81
Od 1 stycznia 1993 r.
powstał jednolity wewnątrzeuropejski rynek, gwarantujący swobodny przepływ:
osób i towarów, usług i kapitału utworzonego na mocy Jednolitego Aktu
Europejskiego z 1986 r. Likwidowane są bariery techniczne i administracyjne i
inne przeszkody materialne, podatkowe, polityczne i społeczne blokujące
realizację czterech wyżej wymienionych przepływów.
Likwidacja barier następuje poprzez system dyrektyw harmonizacji technicznej,
którą są obligatoryjne poprzez fakultatywne Normy Europejskie EN. Kraje trzecie
zmuszone są dostosować się do wymogów panujących w UE, jeśli ich wyroby mają
być eksportowane na rynek europejski.
Polska jest członkiem stowarzyszonym UE od 1 lutego 1994 r. ... Status ten
nakłada na nas obowiązek stworzenia ram dla integracji....
(...) Barier, które trzeba szybko przekroczyć jest bowiem wiele...
Szczególnie ważny jest zespół barier zgrupowanych w pakiet "Jakości
produktów i usług", obejmujący zagadnienia zarządzania jakością opartego
na normach z serii ISO-PN 9000 i EN 45000, kompleksowego zarządzania jakością -
TQM, statystycznego sterowania procesami SPC i normalizacji, dyrektyw i znaków
towarowych. Drugi istotny pakiet barier nosi wspólny tytuł "Dystrybucja"
i obejmuje stworzenie sieci supermarketów, hurtowni, działania pro-konsumenckie
i prośrodowiskowe. Bariery związane z zarządzaniem (np. EDI, transport) są
również bardzo istotne dla sektora mleczarskiego.
2.
Harmonizacja techniczna, system oceny zgodności i system normalizacji w Unii
Europejskiej - str. 83
Art. 100 Traktatu o utworzeniu
Wspólnot Europejskich wprowadził dyrektywy harmonizacji technicznej. Ze względu
na ich niską efektywność wprowadzone zostały tzw. dyrektywy nowego podejścia...cechujące
się tym, że:
- harmonizuje się jedynie podstawowe wymagania z zakresu bezpieczeństwa,
- organizacje normalizacyjne opracowują szczegółowe normy techniczne EN dla
produktów z uwzględnieniem ustaleń dyrektywy o statusie dobrowolności,
- zapewnia się wolny obrót towarami wykonanymi zgodnie ze zharmonizowanymi
normami,
- dyrektywy przenosi się do prawa krajowego i zaleca wzajemne uznawanie
przepisów prawnych.
Dyrektywy nowego podejścia zawierają podstawowe wymagania dotyczące konkretnych
cech i własności istotnych dla bezpieczeństwa, ochrony zdrowia i środowiska,
procedur badawczych, pomiarowych i organizacji akredytujących laboratoria
badawcze i kontrolne. Podstawowym zadaniem tych dyrektyw jest spowodowanie, aby
w obrocie znajdowały się wyroby bezpieczne dla zdrowia, życia i środowiska.
Oczekuje się, że po całkowitym wprowadzeniu dyrektyw harmonizacyjnych nowego
podejścia obejmą one około 40% produktów.
Bariery w handlu nie zostały wyeliminowane i są nie do uniknięcia dopóty,
dopóki systemy w poszczególnych krajach nie będą przejrzyste i porównywalne.
Niezbędna jest atmosfera wspólnego zaufania do tych systemów, którą można
stworzyć poprzez lepsze poznanie i możliwość obiektywnego sprawdzenia przez
stronę trzecią. Systemy krajowe muszą bowiem działać według jednolitych zasad i
kompetencji, z jednakową dokładnością. Funkcjonowanie krajowych systemów jest
nadzorowane przez EAC (dla jednostek akredytujących jednostki certyfikujące)
oraz EAL (dla jednostek akredytujących laboratoria). EAC i EAL korzystają z
wymiany doświadczeń członków, świadczą audity kontrolne, opracowują założenia i
rozwiązania techniczne oraz wydają zalecenia. Kraje członkowskie zobowiązane są
do wzajemnego uznawania certyfikatów.
...
A. Dyrektywy podejścia sektorowego
Podejście sektorowe zastosowano do produktów przemysłowych (które obecnie są
objęte dyrektywami nowego podejścia), jak i do artykułów żywnościowych,
lekarstw, produktów chemicznych itp. Wszystkie wymienione grypy towarów mają
bezpośredni wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo publiczne i wymagają adaptacji do
postępu naukowego i technicznego. Sektory nie są regulowane według jednakowego
modelu. Regulacje sektorów następują według potrzeb i obejmują dyrektywy
pierwszego etapu (poziome) i drugiego etapu (pionowe).
Tabela 1 Wybór niektórych dyrektyw ujęcia sektorowego
(ograniczam
się do skróconego wyciągu - tylko dla zorientowania o tematach. Z.U. ):
.............................................................................................................
- etykietowania, prezentacji i reklamowania... bezpośredniemu użytkownikowi
- informacji na etykiecie na temat wartości odżywczej...
- substancji słodzących stosowanych w artykułach spożywczych
- barwników stosowanych w artykułach spożywczych
- aromatów spożywczych stosowanych w artykułach spożywczych i owoców służących
do ich produkcji
- tworzyw sztucznych i artykułów przeznaczonych do kontaktu z artykułami
spożywczymi
- oficjalnej kontroli artykułów spożywczych
- rozpuszczalników używanych w produkcji artykułów spożywczych i składników
żywności
- kryteriów czystości emulgatorów, stabilizatorów, środków spulchniających i
żelujących
- testowania przenikania składników tworzyw sztucznych i artykułów z tworzyw
sztucznych
- listy symulatorów do użycia przy dyrektywie 93/8
- metod pobierania próbek i analiz dla monitorowania artykułów żywnościowych
- mleka konserwowego
...............................................................................................................
W tabeli 1 przedstawiono wybór tych dyrektyw, które mogą być istotne dla
przedsiębiorstw realizujących przetwórstwo żywności.
B. Inne dyrektywy
Prawodawstwo UE dotyczące swobodnego przepływu towarów związanych z rolnictwem
zawiera około 1000 środków prawnych, z czego około 200 ma znaczenie podstawowe
dla harmonizacji z krajami stowarzyszonymi.
Środki prawne dzielą się na dwie grupy:
a) weterynaria, zdrowie roślin i żywienie zwierząt,
b) rynki rolne.
Środki grupy a) wpływają na zakres działalności w gospodarce rolnej, produkcji
i przetwarzaniu żywych zwierząt i produktów zwierzęcych oraz roślinnych. Celem
tej grupy środków jest ochrona konsumenta, zdrowia publicznego, zdrowia
zwierząt i roślin oraz promocja produktów i specjalności regionalnych
Tabela 2. Wybór najważniejszych dyrektyw
(ograniczam
się do skróconego wyciągu - tylko dla zorientowania o tematach. Z.U. ):
...............................................................................................................
- wytyczające wymagania co do zdrowia zwierząt, rządzące handlem wewnątrz i
importem do Wspólnoty zwierząt, nasienia zwierząt, komórek jajowych i zarodków
- wytyczająca zasady dotyczące zdrowia dla produkcji i wprowadzenia na rynek
surowego mleka, mleka poddanego obróbce cieplnej i produktów na bazie mleka
- wytyczająca wymagania dotyczące zdrowia zwierząt i zdrowia publicznego
rządzące handlem i importem do Wspólnoty produktów nie podlegających wymaganiom
określonym w dyrektywach 89/662/EWG i 90/425/EWG
- dotyczące zakazu stosowania niektórych substancji mających działanie hormonalne
w hodowli inwentarza
- określająca warunki rządzące przygotowaniem i wprowadzeniem na rynki i
stosowaniem pasz i zawartością substancji medycznych
- wytyczająca zasady rządzące organizacją kontroli weterynaryjnej zwierząt
wprowadzanych do Wspólnoty
- jw. lecz dotyczy produktów
- w sprawie wprowadzenia listy składników, których stosowanie w paszach
złożonych jest zakazane
- dotycząca użytkowania i sprzedaży enzymów, mikroorganizmów i ich preparatów w
żywieniu zwierząt
- jednolite zasady oceny i autoryzacji produktów ochrony roślin
- na temat ustalenia maksymalnych pozostałości pestycydów w/na niektórych
produktach pochodzenia roślinnego
- (rozporządzenie) dotyczące produkcji organicznej produktów rolnych i
oznaczania wg niego produktów rolniczych i artykułów spożywczych
...............................................................................................................
Realizacja polityki rynku wewnętrznego na obszarze Unii Europejskiej, poprzez
stworzenie spójnego systemu dyrektyw różnego szczebla i aktów niższej rangi
przyczynia się do wzmacniania roli konsumenta i ochrony jego praw. Szczególnie
istotne jest ujednolicenie świadomej ochrony praw konsumenta w różnych krajach
członkowskich i stowarzyszonych. Prawa te powinny być rezultatem polityki
prokonsumenckiej, a nie produktem ubocznych działań.
Funkcjonowanie systemu prawnego jest wspomagane przez:
a) utworzenie struktury instytucjonalnej o nazwie Służba Polityki
Konsumenckiej,
b) utworzenie struktur konsultacyjnych:
- Komitet Konsultacyjny ds. Konsumentów w UE (ogólny),
- Komitetów branżowych (lekarstwa, kosmetyki, żywność),
c) rozwój programów edukacyjnych i informacyjnych,
d) utworzenie mechanizmów egzekwowania praw,
e) popieranie powstawania prywatnych organizacji konsumenckich.
3. System
normalizacji i certyfikacji w Polsce - str. 89
...
4.
Przegląd norm międzynarodowych ISO i EN w sferze zarządzania jakością - str. 91
A. Seria norm ISO
9000 w sferze
zarządzania jakością
Rodzina norm ISO 9000
obejmuje normę ISO-8402 - Terminologia, ISO-9004 - zarządzanie jakością i
zapewnienie jakości (wytyczne wyboru i stosowania) oraz ISO-9001-3, które
opisują trzy modele zapewnienia jakości. Pełne nazwy norm i ich symbole
oraz status w Polsce podaje tabela 3.
...
Każda organizacja czy przedsiębiorstwo zainteresowane inwestycją
intelektualno-organizacyjną w zarządzanie jakością i zapewnienie jakości w
oparciu o normy ISO 9000 powinno na początku zapoznać się dokładnie z zapisami
terminologicznymi zawartymi w normie ISO 9000 i ISO 9004. Te dwie normy są
przewodnikiem do działalności obliczonej na utworzenie efektywnych systemów
zarządzania jakością w celu zapewnienia ciągłej poprawy.
Z zaleceń ISO wynika, że podstawowym zadaniem dla przedsiębiorstw jest
dostosowanie struktury i organizacji przedsiębiorstwa oraz systemu zapewnienia
jakości, które można określić słowami wewnętrzny system zarządzania jakością do
zapisów ISO 9000 i 9004. W sferze przetwórstwa artykułów rolnych na znaczeniu
zyskuje system HAACAP, na podobieństwo GMP (Good Manufacture Practice) lub GLP
(Good Laboratory Practice). Dopiero w dalszej kolejności organizacja z własnej
woli lub na życzenie albo żądanie klientów powinna wprowadzić jeden z trzech
zewnętrznych systemów zapewnienia jakości w oparciu o normy PN-ISO 9002 lub
PN-ISO 9003. Docelowym systemem zapewnienia jakości w przedsiębiorstwach
przetwórstwa rolno-spożywczego, w tym w przemyśle mleczarskim, powinna być
norma ISO 9002.
Trzecia grupa norm związanych z serią ISO 9000 to normy z serii ISO 10000,
regulujące różne aspekty technologii jakości.
B. Seria norm EN 45000
Z rodziną norm serii 9000 ściśle związane są normy europejskie EN serii 45000,
przedstawione w tabeli 4. Normy te regulują zasady działania i oceny
laboratoriów badawczych, jednostek akredytujących i certyfikujących, wydających
świadectwo zgodności i certyfikujących, wydających świadectwo zgodności, i
jednostek kontrolujących.
...
C. Normy dotyczące zagadnień statystycznych
Zapisy dotyczące stosowania metod statystycznych w normach ISO... są
lakoniczne.
Wspomniane powyżej metody statystyczne są stosowane do sterowania procesami
produkcyjnymi, a sposób ich użycia określają normy międzynarodowe lub krajowe.
Prawo obywatelstwa w polskich przedsiębiorstwach zdobywają sobie podstawowe
metody statystyczne, takie jak karty kontrolne, metody kontroli odbiorczej
produktów wg metody alternatywnej lub liczbowej i inne narzędzia oparte na
własnościach rozkładów prawdopodobieństwa.
Istotne dla wiarygodności polskich przedsiębiorstw oraz laboratoriów będą
metody prezentowania i dokumentowania metodami statystycznymi powtarzalności
procesów, porównywalności i rzetelności badań, udziały w testach
międzylaboratoryjnych w skali międzynarodowej.
5.
Wyróżniki jakości mleka - str. 95
A. Wyróżniki jakości mleka
wg normy PN-95/A-86002
...
B. Dyrektywa 92/46 EWG
...
6.
Rola HACCP i ISO 9000 jako narzędzia w dostosowaniu sektora rolno-spożywczego
do reguł rynku europejskiego - str. 100
A.
Analiza zagrożeń i kontrola punktów krytycznych
Zagrożenia zdrowotne żywności
mają trzy źródła:
- występowanie mikroorganizmów chorobotwórczych, ich metabolitów, wirusów,
pasożytów, toksyn,
- występowanie pozostałości związków chemicznych (pestycydy, herbicydy,
antybiotyki, środki myjące, metale ciężkie),
- występowanie czynników fizycznych, takich jak metale, szkło, kamienie itp.
Z danych literaturowych i statystyk wynika, że jakość mikrobiologiczna
produktów wytwarzanych przez przemysł spożywczy się poprawiła: zarazem jednak
odnotowuje się wzrost zachorowań spowodowanych obecnością mikroorganizmów i ich
metabolitów (Windyga, 1994).
Sytuacja ta być może spowodowana jest większą ruchliwością ludzi, korzystaniem
z usług gastronomicznych, preferowaniem żywności naturalnej o niskim stopniu
przetworzenia lub gotowej do spożycia, unikaniem nadmiaru soli, cukru i innych
konserwantów w jej produkcji, minimalizowaniem dawek cieplnych do gotowania lub
wyjaławiania, odchodzenie od głębokiego zamrażania (które uszkadza strukturę
produktów) itp.
System HACCP jest rozwinięciem dobrej praktyki produkcyjnej i higienicznej z
jednej strony oraz jest kombatybilny z systemami zapewnienia jakości z drugiej.
Opiera się na analizie zagrożeń w całym ciągu produkcyjnym (spirala jakości) i
w czasie użytkowania przez konsumenta, a także określa miejsca powstawania
zagrożeń oraz sposoby ich ograniczania lub eliminacji. System HACCP bazuje na
prewencji, a nie na kontroli "po fakcie" i dlatego jest bardzo blisko
związany z normami ISO serii 9000.
Podstawowe zasady systemu HACCP są następujące (Stevenson 1990, Lange 1993,
Horubała 1995, Ziajka 1997):
1. Analiza zagrożeń przy pozyskiwaniu surowca, uszeregowanie wg ważności i
środki zapobiegawcze.
2. Wyznaczenie krytycznych punktów kontroli (CCP) na granicach podprocesów (lub
procesów cząstkowych), w których pozostać ryzyko zdrowotne.
3. Ustalanie dla każdego CCP limitów krytycznych, granic tolerancji ...
4. Ustalenie częstotliwości badania (monitorowania)...
5. Ustalenie i realizacja działań korekcyjnych...
6. Opracowanie dokumentacji HACCP, rejestracja wszystkich działań, wyników,
identyfikowalność procesów i produktów...
7. Okresowa weryfikacja systemu.
Szczegółowej
analizie wg systemu HACCP trzeba poddać podstawowe grupy procesów:
mikrobiologiczne, chemiczne i fizyczne oraz wartość odżywczą na wszystkich etapach
tychże procesów. W produkcji mleczarskiej analizę HACCP trzeba by wprowadzić w
sferze przedprodukcyjnej, produkcyjnej i poprodukcyjnej.
Do sfery przedprodukcyjnej...
Współpraca producenta surowca (mleka)...
W sferze produkcyjnej...
Laboratorium analityczne i mikrobiologiczne...
W produkcji żywności ważna jest również sfera poprodukcyujna...
System HACCP łatwiej jest wdrożyć w zakładach dużych, skoncentrowanych, w
których panuje dobry przepływ informacji oraz porozumienie kierownictwa i
pracowników.
(...) Wprowadzenie systemu HACCP i PN-95/A-86002 wymagać będzie od mleczarni
zbudowania systemu monitorowania jakości. Pełna zgodna z normą analiza jednej
próbki mleka w laboratorium SANEPID kosztuje 60 zł. Utworzenie laboratoriów nie
będzie tanie i nie może być bezinwestycyjne i musi obejmować poza sferą
produkcji i przerobu mleka także laboratoria. Wydaje się, że różnorodna pomoc
kapitałowa będzie tutaj bezwzględnie potrzebna.
B. Proste metody
sterowania procesami (SPC) możliwe do stosowania w skupie mleka i ocenie
jakości
Spośród kilku metod SPC w skupie i ocenie jakości mleka wykorzystać można
następujące:
- analizę Pareto,
- metodę Ishikawy,
- FMEA,
- Histogramy,
- wykresy i diagramy,
- karty kontrolne.
...
C. Znaczenie międzylaboratoryjnej
oceny laboratoriów w mleczarniach (badania porównawcze)
Wzrost zapotrzebowania na wynika badań laboratoryjnych o potwierdzonej i
weryfikowalnej wiarygodności jest faktem bezspornym w przemyśle mleczarskim.
(...) Wojewódzkie Weterynaryjne Inspektoraty Sanitarne rozesłały do Zakładów
Mleczarskich formularze oświadczeń , które zawierały około 100 pytań na tematy
zgodności z Dyrektywą UE nr 92/46, warunków higienicznych w tych Zakładach,
które zamierzają ubiegać się o wpis na listę uprawnionych do eksportu. Tylko nieliczne Zakłady podjęły wyzwanie, a w
dalszym postępowaniu weryfikacyjnym znaczna część odpadła. Obecnie, na początku
1998 roku rozsyłana jest Deklaracja o niemal identycznej treści. Potrzebna jest
szybka i skuteczna poprawa sytuacji w całym łańcuchu produkcji, przetwórstwa i
dystrybucji mleka i jego przetworów. Wiele zależy w tej dziedzinie od pracy
laboratoriów analitycznych.
W laboratoriach należy odpowiedzieć na następujące pytania:
a) czy jesteśmy w stanie przeprowadzić oznaczenia i badania właściwe , zgodnie
z wymogami normy, procedury i metody badawczej?
b) czy nasze oznaczenia przeprowadzamy poprawnie, czy systematycznie
dokumentujemy?
c) czy prowadzimy kontrolę inspekcyjną?
d) czy posiadamy sprawne narzędzia, metody pomiarowe, odczynniki o odpowiedniej
czystości itp.?
Najlepszą
odpowiedzią na ataki ze strony UE będzie stopniowa akredytacja laboratoriów
analitycznych w przemyśle spożywczym i mleczarskim.
Wiarygodność laboratorium kontrolującego parametry surowców, półproduktów i
produktów gotowych zapewniają:
...
D. Możliwość wykorzystania
normy ISO 9002
System HACCP na drodze ewolucyjnej może z biegiem czasu zostać przekształcony w
system zapewnienia jakości. Ze względu na niewielką rolę projektowania procesów
produkcyjnych w Zakładach Mleczarstwa odpowiedni będzie system wg PN-ISO-9002
"Model zapewnienia jakości w produkcji, instalowaniu i serwisie. Schemat
blokowy normy przedstawiono na rysunku 6, na którym osiemnaście podstawowych
punktów normy zaszeregowano do trzech podstawowych obszarów: systemu jakości,
procesów operacyjnych i działań wspierających.
...
7.
Wnioski - str. 114
1. Kraje Unii
Europejskiej stworzyły mechanizmy zmierzające do likwidacji barier technicznych
i administracyjnych utrudniających handel międzynarodowy. Do mechanizmów tych należą: harmonizacja
techniczna, dyrektywy, system norm europejskich i ocena zgodności. Dyrektywy
mają charakter obligatoryjny i muszą być wprowadzone przez wszystkie kraje
członkowskie. Wyjątkowo w niektórych przypadkach pewne kraje uzyskują wydłużony
okres dostosowawczy. Między innymi sfera produkcji rolnej, przetwórstwa
rolno-spożywczego, środków produkcji, środków ochrony roślin, lekarstw,
higieny, bezpieczeństwa pracy, reklamy i inne są uregulowane tym systemem ze
względu na bezpieczeństwo dla zdrowia i życia konsumentów i środowiska. Polska
jako członek stowarzyszony UE musi szybko dostosowywać swoje prawodawstwo do reguł UE. Niestety, np. w zakresie wdrożenia
norm ISO serii 9000 I EN Polska traci dystans. Znaczy to, że liczba
różnorodnych norm systemowych rośnie szybciej, niż Polski Komitet
Normalizacyjny je wdraża. Tylko około 10% norm technicznych EN jest aktualnie
wdrożonych do stosowania jako PN-EN. Najlepsza jest sytuacja w obszarze norm
statystycznego sterowania procesami (SPC), jednak ich wykorzystanie w
przedsiębiorstwach przemysłu spożywczego i pokrewnych jest znikome.
2.
Istnienie wspólnego obszaru gospodarczego i tendencje do jego rozszerzania są
zgodne z zasadą gospodarki rynkowej,
która głosi, że klient decyduje o doborze dostawcy. Rola klienta w konkurującej
gospodarce rynkowej rośnie, podczas gdy pozycja dostawcy słabnie. Z tą
zależnością muszą się liczyć dostawcy/producenci żywności i surowców rolnych w
krajach Europy Centralnej i Wschodniej, które ubiegają się o wejście do UE.
3.
System budowy zaufania i wiarygodności w przemyśle rolno-spożywczym opiera się
na HACCP (Hazard Analysis and
Critical Control Points, Analiza Zagrożeń i Kontrola Punktów Krytycznych), GMP
(Good Manufacture Practice, Dobra Praktyka Przemysłowa), normie ISO 9002 i GLP
(Good Laboratory Practice, Dobra Praktyka Laboratoryjna) oraz systemie norm EN
45000 (laboratoria).
4.
Budowa systemu zapewnienia jakości to działanie wieloetapowe i indywidualne. Można je rozpocząć na bazie stanu aktualnego,
wdrażając HACCP, a później ISO 9002. Liczba Zakładów Mleczarskich, które
wdrożyły system HACCP nie jest dokładnie znana. Tylko 3 Zakłady Mleczarskie w
Polsce mają wdrożony system zapewnienia jakości (zewnętrzny) PN-ISO 9002.
5.
System HACCP musi być opracowany dla każdego zakładu indywidualnie oraz przystosowany do jego potrzeb i
występujących zagrożeń. System HACCP a docelowo System Zapewnienia Jakości w
Zakładach Mleczarskich musi mieć na względzie zasadę ciągłego doskonalenia
jakości realizowaną według np. cyklu Deminga PDCA (Planuj - Wykonaj - Zmierz -
Przeanalizuj itd.), spirali jakości i łańcucha jakości (wg ISO 8402 - Jakość.
Terminologia).
6.
Laboratoria kontrolujące parametry jakościowe mleka, mając na uwadze uzyskanie
niezależności i większej wiarygodności, muszą również usprawniać jakość swej
pracy. Badania rutynowe muszą
być dokumentowane. Godne polecenia, a w niedalekiej przyszłości konieczne, będą
oceny biegłości analitycznej laboratoriów, dokładności, precyzji, przedziałów
ufności, powtarzalności i tym podobnych parametrów. Warto zorganizować badania
międzylaboratoryjne.
7.
System kontroli/prewencji musi być niezależny i niezawisły. Terminy badań okresowych (dwa razy na miesiąc lub
jeden raz na miesiąc) dla poszczególnych dostawców powinny być generowane losowo,
aby zapewnić obiektywne wyniki.
8.
Wyniki badań każdej partii mleka oraz wyniki badań okresowych (2 razy/miesiąc,
1 raz/miesiąc) powinny być monitorowane dla każdego dostawcy i poddane ocenie
statystycznej. Jej celem ma
być zbadanie rzeczywistego przebiegu procesu pozyskiwania mleka w sferze
przedprodukcyjnej u poszczególnych dostawców. Powstanie w ten sposób baza
danych o jakości surowca, a w efekcie ranking dostawców. Dostawcy nie
spełniający kryteriów jakościowych powinni otrzymać ostrzeżenie, ale i pomoc ze
strony odbiorcy.
9. 28 listopada 1995 r. ustanowiono normę PN-95/A 86002 "Mleko surowe do
skupu" - która precyzuje kryteria przyjęcia partii mleka i rozróżnia 4
klasy jakości. Norma nie dopuszcza obecności antybiotyków, substancji
hamujących i aflatoksyn w mleku, rozwodnienia i podaje przedziały liczby
drobnoustrojów i komórek somatycznych w 1 ml. Oraz wymaganą częstotliwość
badań. Wymogi normy są wysokie dla mleka klasy ekstra i I, zaś mleko tzw. klasy
III może zawierać dowolną liczbę bakterii i komórek somatycznych (powyżej
miliona bez ograniczenia górnego). Jest to więc norma demobilizująca hodowców
bydła.
10.
Metody oznaczania zanieczyszczeń mikrobiologicznych dopuszczone przez PN-95/A
86002 są czasochłonne ze względu na konieczną inkubację i docelowo powinny być
zastępowane szybkimi testami instrumentalnymi lub farmerskimi. Wadą tych dwóch ostatnich jest wysoka cena
urządzeń i odczynników.
11.
Metody oznaczania liczby komórek somatycznych są również czasochłonne, a
dopuszczony przez normę test Whitside'a jest bardzo nieprecyzyjny i
nieadekwatny do celów klasyfikacji mleka. Warto zalecić także wprowadzenie oznaczeń instrumentalnych.
12.
Niedoskonałości metod analitycznych do badania jakości mleka omówione w p. 10 i
11 oraz długi czas do uzyskiwania wyników stwarzają potencjalne
niebezpieczeństwo, że nawet dobrej jakości mleko może być zepsute przez
domieszkę mleka złego. Ta
groźba powinna uzmysłowić Zakładom Mleczarskim konieczność inwestowania w
sprzęt i metody badawcze. Ich koszt, przy dużej liczbie oznaczeń, zamortyzuje
się w krótkim czasie, a nadto wyraźnie wpłynie na poprawę jakości mleka.
Możliwe będzie wprowadzenie prewencji w miejsce kontroli po fakcie (wynik po
kilkudziesięciu godzinach, gdy surowe mleko już dawno zostało przetworzone).
13.
Producenci posiadający małe stada muszą zastanowić się nad możliwością
restrukturyzacji poprzez:
a) zwiększenie wielkości stada (na drodze zawiązywania zespołów, tworzenia
spółdzielni lub własnego rozwoju),
b) zwiększenia nakładów inwestycyjnych (obory, urządzenia do udoju, schładzanie
mleka),
c) zmianę profili działalności lub zagospodarowania mleka we własnym zakresie.
Średni dostawca mleka w Polsce dysponuje stadem o wielkości 2,4 krowy, a w UE -
15 krów.
W Polsce tylko 6,1% gospodarstw ma 6 i więcej krów. Liczba producentów mleka w
Polsce wynosi ok. 1 770 000, a w całej UE 1 400 000. Średnia wydajność polskich
krów (3 105 kg/rok) jest znacznie niższa od wydajności w RFN (5 034 kg) lub
Danii (6 166 kg). Tylko zwiększenie liczby krów i zmniejszenie liczby dostawców
może doprowadzić do poprawy jakości - zwłaszcza higienicznej - mleka.
Gospodarstwa duże, wielkotowarowe wyprą gospodarstwa małe. Z pewnością cel ten
wymaga zjednoczenia różnych sił, pomocy państwa (ulgi, podatki, kredyty
preferencyjne), zmiany świadomości rolników, lepszego szkolenia.
14.
Rewizji i ciągłego ulepszania wymaga system logistyczny odbioru mleka. Przewiduje się ograniczenie liczby stałych
punktów skupu mleka na rzecz bezpośredniego odbioru. Uproszczenie systemu w
czasie i przestrzeni wpływa dodatnio na jakość mleka. Dlatego dowóz mleka od
dużych producentów będzie wypierał skup obwoźny od wielu małych producentów.
Obniży to koszty pozyskiwania surowca, analiz, zapobiegnie mieszaniu mleka o
różnych klasach jakościowych.
15.
System cen za mleko surowe musi być powiązany z jakością mleka. Ceny mleka klasy ekstra muszą być wyraźnie
wyższe od cen mleka gorszej jakości. System cen za mleko opracowany w ramach
projektu FAPA, wzorowany na doświadczeniach zachodnich, zakłada 4-etapowy
proces. System ten opiera się na karach i nagrodach w spełnieniu kryteriów
normy PN-95/A 86002 i zachęca do koncentracji produkcji. Problem jednak polega
na tym, że niektóre elementy tego systemu nie są zgodne z PN (np. potrącenia za
temp. mleka wyższą niż 100C lub dużą zawartość bakterii). Dopiero w
trzecim etapie planuje się większą uwagę skierować na liczbę komórek
somatycznych antybiotyków, co też podważa skuteczność normy. Za plus systemu
cen należy uznać jego ewolucyjność (cykl PDCA), stosowanie małych kroków i
utrwalanie zdobytych pozycji.
16. Polskie mleczarstwo chcąc konkurować na rynku
europejskim musi spełnić następujące warunki: wytwarzać mleko wysokiej jakości
(wg PN-95/A 86002 - dyrektywy 92/46/WWG) przy obniżeniu obecnych kosztów
produkcji i skupu i analiz, zwiększyć asortyment i jakość produktów
mleczarskich, odejść od odróżniania rynku krajowego i eksportowego, skrócić
łańcuch dostaw do odbioru, podnieść genetyczną i zdrowotną wartość krów,
zmienić sposób żywienia zwierząt.
Literatura - str. 118
Uwagi
Jeśli coś miałbym dodać z zakresu swych specjalności, oczywiście
wychodząc poza zakres tematyczny rozdziału, to dodał bym, w syntetycznym
skrócie, że zakłady mleczarskie powinny także zdecydowanie poprawić,
najogólniej mówiąc, sprawność zarządzania, w szczególności:
- systemy motywacyjne pracowników, w tym pod kątem jakości i jej efektów na
wyniki gospodarcze,
- poprawność rachunku ekonomicznego i wprowadzenie, kto jeszcze nie ma - a
chyba nie ma przeogromna większość, poprawnej, dostosowanej do branży
rachunkowości zarządczej - controllingu,
- bardzo wnikliwie podchodzić do procesów inwestycyjnych w ramach
restrukturyzacji. Środków jest - będzie mało. Łatwo jest w dodatku niewłaściwie
je wykorzystać. Najtypowsze błędy: rozpatrywano tylko jeden projekt
wykorzystania środków, a trzeba rozpatrywać alternatywnie; źle rozpoznany
popyt; nie zbilansowany surowiec w stosunku do asortymentu produkcji, wraz z
wszystkimi tego konsekwencjami na wartość produkcji i koszty; hasłowa analiza
silnych i słabych stron firmy oraz otoczenia; niedostateczne uwzględnienie
poszczególnych czynników w analizie wrażliwości itp.
Z.U.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
6. Doc. dr hab. Stanisława Okularczyk - Instytut Zootechniki w
Krakowie,
Ilość i jakość zasobów predysponujących gospodarstwa różnych
regionów do specjalistycznej produkcji mleka - str. 121
Główną barierą produkcji mleka wysokiej
jakości w Polsce jest niski poziom technologiczny gospodarstw dostarczających
ten surowiec do przetwórstwa. Niski poziom technologiczny i mierne wyposażenie
techniczne gospodarstw sektora prywatnego ma swe źródła w wielkim ich
rozdrobnieniu, niskich dochodach rolniczych oraz wieloletnim płytkim
subsydiowaniu produkcji zwierzęcej.
(...) Jedyną sprawdzoną drogą do takich sukcesów w produkcji mleka jest
specjalizacja w tym kierunku, predystynowanych do tego gospodarstw rodzinnych.
Zakłada się, że proces specjalizacji produkcji mleka w Polsce jest nieunikniony
i stanowi jedyną możliwą drogę do:
- zwiększenia skali produkcji,
- wzrostu koncentracji stad krów,
- stworzenia możliwości efektywnej mechanizacji prac,
- profesjonalizmu rolnika,
- zwiększenia efektywności nakładów,
- obniżenia jednostkowych kosztów stałych produkcji,
- wzrostu dochodowości gospodarstw,
- poprawy jakości mleka,
- obniżenia kosztów skupu tego surowca,
- wzrostu sprawności produkcyjnej i ekonomicznej przetwórstwa,
- innych, licznych korzyści bezpośrednich i pośrednich producentów mleka i
zakładów mleczarskich.
Korzyści te
możliwe są do osiągnięcia po reorganizacji gospodarstw predystynowanych z
nastawieniem na 1 kierunek produkcji - chów krów mlecznych.
Specjalizacja produkcji mleka - główny czynnik koncentracji krów (polaryzacji
stad) ma swe liczne uwarunkowania, które w Polsce mają swą odrębną specyfikę.
Możliwości specjalizacji warunkuje ilość i jakość zasobów w gospodarstwach. Do
najważniejszych należą: ziemia, praca, stanowiska dla zwierząt, kapitał, środki
techniczne, przygotowanie zawodowe rolnika i inne.
1.
Diagnoza zasobów ziemi - str. 123
Przeżuwacze (a
szczególnie bydło) wymagają dużej masy pasz objętościowych (tzw. absolutnych =
absolutnie produkowanych w danym gospodarstwie). Dlatego krowy są najściślej
powiązane z ziemią – wymagają obligatoryjnie określonych powierzchni paszowych.
W produkcji mleka krowiego ziemia jest główną determinantą sprawności chowu i
jego opłacalności. Z tej przyczyny rozdrobnienie gospodarstw stanowi główną
polską barierę specjalizacji. Polska jest jednym z najbardziej zróżnicowanych
krajów pod względem struktury, ilości, i jakości zasobów ziemi.
...
2.
Diagnoza pomieszczeń inwentarskich - str. 126
W diagnozowanej
populacji niewielki jest odsetek gospodarstw dysponujących oborami nowej
generacji.
...
3.
Diagnoza zasobów pracy - str. 126
W wytypowanych
gospodarstwach dla specjalizacji produkcji mleka nie istnieje bariera zasobów
pracy.
4.
Diagnoza zasobów środków technicznych- str. 127
Bez mała wszystkie
diagnozowane gospodarstwa dysponują podstawowym sprzętem do uprawy roślin
paszowych. Stwierdzono znaczne niedobory maszyn specjalistycznych do zbioru i
konserwacji pasz. Niedobory te uznać
można za niebyłe tylko wówczas, gdy zacznie funkcjonować sprawny system usług.
Z przyczyny dużego rozdrobnienia gospodarstw niemal wszystkie wykazują
minimalne wykorzystanie (w stosunku do nominalnych mocy roboczych) posiadanych
środków technicznych.
5.
Diagnoza zasobów kapitałowych - str. 127
W odróżnieniu od
zasobów pracy, które w badanych gospodarstwach wszystkich regionów występują w
maksimum, zasoby kapitałowe w mniejszym lub większym stopniu we wszystkich tych
gospodarstwach występują w minimum.
...
6.
Diagnoza innych zasobów i uwarunkowań specjalistycznej produkcji mleka w
wybranych gospodarstwach - str. 128
W Polsce obok
podstawowych zasobów i uwarunkowań determinujących specjalizację są też inne.
Do zasobów nierzadko decydujących o powodzeniu w produkcji (lecz nawet nie
zaliczanych do grupy „klasycznych”) należy wiek i profesjonalizm rolników.
Tylko około 3 promile rolników z analizowanych województw dysponuje
przygotowaniem rolniczym wyższym. Około 7% rolników mieści się w wieku poniżej
40 lat. Fakty te w poważnym stopniu wiązać można z niską motywacją do
podejmowania reorganizacji gospodarstwa na specjalistyczne.
7.
Wnioski i sugestie wynikające z diagnozy - str. 129
Diagnoza zasobów w
wytypowanych prywatnych gospodarstwach do specjalizacji produkcji mleka
wykazuje pewne ich wspólne cechy:
- wszystkie posiadają w optimum (lub w nadmiarze) zasoby pracy,
- posiadają w optimum (lub z małym niedoborem) zasoby ziemi,
- wszystkie wykazują niedobory na gospodarstwo, a nadmiary na hektar środków
technicznych. Sugeruje to pilną potrzebę organizacji sprawnego systemu usług
produkcyjnych,
- w ponad 90% gospodarstw brak jest nowej generacji obór, a kilkanaście procent
obór zmodernizowanych nie pozwala w pełni na zastosowanie nowoczesnych linii
technologicznych produkcji ani linii pozyskiwania mleka,
- ponad 90% gospodarstw nie posiada zdolności akumulacji kapitału - tym samym
nie dysponuje nim. Bez pomocy kredytowej państwa brak im możliwości
inwestowania. Stanowi to obecnie główne ograniczenie zmian reorganizacyjnych.
...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
7. Doc. dr hab. Tadeusz Grega, mgr Marek Sady - Akademia Rolnicza w
Krakowie,
Organizacyjno-techniczne
uwarunkowania i ekonomiczne aspekty przystosowania gospodarstw do produkcji
mleka - str. 139
Polskie aspiracje związane z
członkowstwem w UE wyszły obecnie poza sferę życzeniową. Od kilku lat
prowadzone są w tym zakresie działania przygotowawcze. Już w 1991 roku został
podpisany prze Polskę i kraje Unii Układ Europejski nadający Polsce status państwa
stowarzyszonego ze Wspólnotą. W kwietniu 1994 roku Polska złożyła formalny
wniosek o członkostwo w Unii, który jest obecnie rozpatrywany. W konsekwencji
Komisja Europejska przesłała Polsce szczegółowy kwestionariusz dotyczący
wszystkich aspektów życia społecznego, gospodarczego i politycznego.
W perspektywie udziału naszego kraju we wspólnym rynku rolnym Polska stanie się
członkiem strefy ekonomicznej o dużej nadprodukcji mleka, zaś zakłady
mleczarskie zostaną zmuszone do preferowania surowca o lepszych właściwościach
technologicznych.
1. Cel badań - str. 140
W ramach
prezentowanego zadania podjęto badania mające na celu:
1. Ocenę stanu bazy surowcowej wybranych
zakładów mleczarskich... w aspekcie
- jakościowym...
- ilościowym...
2. Porównanie bazy mleczarskiej
wybranych zakładów w świetle wymogów Unii w tym zakresie.
3. Opracowanie zaleceń praktycznych...
2.
Materiał i metody - str. 141
...
3.
Wyniki i ich omówienie - str. 141
(...) Według danych
Biura Informacji i Analiz MRiGŻ szanse i zagrożenia wynikające z integracji z
Unią Europejską dla sektora mleczarskiego są następujące:
1. Szanse:
- znaczny wzrost cen mleka,
- możliwości wzrostu eksportu produktów mleczarskich,
- uzyskanie dostępu do środków finansowych w ramach funduszy strukturalnych na
usprawnienie przetwórstwa i marketingu mleka i produktów mlecznych, tworzenie
grup i zrzeszeń producentów zainteresowanych wspólną sprzedażą swoich
produktów,
- wymuszenie poprawy jakości mleka i produktów mlecznych z uwagi na wyższe
wymagania w tym zakresie w UE.
2. Zagrożenia:
- duże rozdrobnienie produkcji obniża konkurencyjność polskich producentów w
UE,
- wzrost cen mleka może doprowadzić do spadku konkurencyjności produktów
mleczarskich,
- potencjalne trudności przy zapewnieniu standardów mikrobiologicznych mleka
oraz artykułów mleczarskich z mleka surowego,
- wysokie koszty związane z wprowadzeniem i przestrzeganiem wyższych norm Unii
na mleko,
- duża konkurencyjność ze strony silnych przetwórców z UE i związane z tym
ryzyko upadku mniejszych mleczarni,
- wprowadzenie kwot mlecznych w ich obecnym kształcie (istnieją propozycje
reformy tego systemu) w momencie, gdy nie została jeszcze zakończona
restrukturyzacja mleczarstwa może mieć skutki antyefektywnościowe dla tego
sektora rolnictwa w Polsce.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
8. Prof. dr hab. Eulalia Skawińska - Wydział Nauk
Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Spożycie
mleka i przetworów mleczarskich w Polsce w latach dziewięćdziesiątych oraz
warunki zmian - str. 163
Uwagi wstępne - str. 163
Spożycie mleka w
Polsce przed 1989 r. wykazywało w okresie dłuższym tendencję rosnącą. Związane
było to z dążeniem do poprawy poziomu i struktury odżywiania się społeczeństwa
czemu sprzyjało kształtowanie przez państwo cen mleka i jego przetworów na
niskim poziomie. Istotną rolę odegrała też wymuszona substytucja mięsa
(zmniejszenie podaży) produktami mleczarskimi.
W warunkach istnienia wówczas rynku producenta w Polsce, limitowanego importu i
dotowanej produkcji żywności, popyt efektywny na mleko i jego wyroby nie
odzwierciedlał potrzeb społeczeństwa. W 1989 r., po uwolnieniu cen, popyt na
mleko i jego wyroby gwałtownie się zmniejszył, a od 1995 r. ustabilizował z
tendencją wzrostową na niektóre wyroby. Powstaje więc pytanie, jakie są w
gospodarce rynkowej preferencje konsumpcyjne społeczeństwa polskiego w zakresie
spożycia mleka i produktów mleczarskich oraz jakie warunki decydują obecnie o
istniejącym niższym poziomie spożycia krajowego tych produktów, zmianie
struktury konsumpcji i jakie przewiduje się tendencje rozwojowe w tym zakresie.
...
1.
Przeciętne roczne spożycie mleka i jego przetworów w Polsce - str. 165
W latach 1993-1995
występowała utrzymująca się od 1987 r. spadkowa tendencja spożycia mleka i jego
przetworów. ...
Realizowany poziom spożycia mleka i przetworów mlecznych jest w 21995 r.
porównywalny do istniejącego w Polsce w latach powojennych, ale wyższy od
istniejącego obecnie w krajach UR np. Danii, Holandii, Niemczech, Szwecji,
Wielkiej Brytanii1. Dopiero w 1996 r. zahamowana została spadkowa
tendencja ...
2.
Strukturalne zróżnicowanie spożycia mleka i jego przetworów w Polsce w latach
dziewięćdziesiątych - str. 166
2.1. Zróżnicowanie
spożycia mleka i jego przetworów w grupach społeczno - ekonomicznych rodzin - str. 166
Dane dotyczące
przeciętnej konsumpcji mleka i napojów mlecznych, sera, masła, śmietany i
śmietanki na 1 osobę w gospodarstwach domowych w grupach
społeczno-ekonomicznych rodzin w latach 1993-1996 przedstawiono w tabeli 2.1.
...
Wynikają z nich następujące prawidłowości:
...
2.2. Zróżnicowanie
spożycia mleka i produktów mleczarskich na 1 osobę w gospodarstwach domowych
według liczby osób w rodzinie - str. 175
Dane dotyczące
zróżnicowania spożycia wyrobów mleczarskich
w zależności od liczby osób w rodzinie przedstawiono w tabeli 2.7.
...
2.3. Przestrzenne
zróżnicowanie spożycia mleka i przetworów mleczarskich - str. 177
Przestrzenne
zróżnicowanie kształtowania się spożycia badanych grup towarów rozpatrywano w układzie
wojewódzkim i makroregionów.
...
3.
Warunki określające spożycie mleka i przetworów mleczarskich w Polsce - str. 184
3.1. Preferencje
konsumentów w spożyciu tłuszczów w Polsce - str. 184
W okresie
przechodzenia do gospodarki rynkowej, po niewielkim spadku w 1990 r., spożycie
tłuszczów i olejów roślinnych wzrosło. Tłuszcze te zdobywały pozycję utraconą
przez masło. Zmiany preferencji konsumentów wpłynęły ponadto na spadek spożycia
tłuszczów zwierzęcych tkankowych (słonina, sadło, smalec), których miejsce w
diecie odżywczej zajęły również tłuszcze i oleje roślinne.
(...). Tendencje, które wystąpiły w odniesieniu do spożycia tłuszczów w Polsce
są zbieżne z zachodzącymi na świecie.
...
3.2. Wpływ poziomu
i relacji cen produktów mleczarskich na substytucję ich spożycia - str. 186
Istotnym warunkiem
wpływającym na poziom spożycia mleka i jego przetworów są ich ceny w relacji do
innych produktów białkowych i tłuszczów. Dane na ten temat przedstawiono w
tabeli 3.4.
...
Dynamika wzrostu cen nabiału była w okresie transformacji systemowej w Polsce
wyższa niż pozostałych produktów żywnościowych z wyjątkiem cukru i smalcu. Ceny
detaliczne artykułów mleczarskich łącznie wzrosły dwukrotnie więcej niż całej
żywności. To spowodowało powstanie bariery popytu na rynku wyrobów
mleczarskich.
...
Zakończenie- str. 189
Spośród innych
warunków kształtujących poziom i dynamikę konsumpcji produktów mleczarskich
należy wymienić ich jakość, dochody realne ludności i elastyczność dochodową
popytu. Ogólnie można stwierdzić, że następuje powolny wzrost jakości mleka i
produktów mleczarskich oraz wzrost dochodów realnych ludności w Polsce. Z badań
wynika, że głównymi warunkami kształtującymi popyt na mleko i przetwory
mleczarskie na przełomie XX i XXI wieku będą rosnące dochody ludności, zmiana
preferencji konsumentów w spożyciu białka i tłuszczów, w tym produktów
mleczarskich w kierunku wysoko przetworzonym. Tendencja wzrostu popytu na te
produkty będzie ograniczona niską elastycznością dochodową i relacjami cen.
Wśród innych warunków kształtujących wzorzec spożycia ludności w Polsce należy
wymienić instrumenty marketingu, edukację konsumenta i wzorce ukształtowane w
krajach wysoko rozwiniętych UE. Analiza wpływu tych warunków na rozwój popytu i
spożycia krajowego badanych produktów zostanie przedstawiona w części III.
=====================================================
Część
II
Uwarunkowania
Strategii Marketingowych Przedsiębiorstw Sektora Mleczarskiego
-----------------------------------------------------------------------------------
1. Prof. dr hab. Halina Szulce, mgr Szymon Strojny - Akademia Ekonomiczna w
Poznaniu,
Determinanty
wyznaczające strategię cen w przedsiębiorstwach mleczarskich - str. 193
W warunkach gospodarki rynkowej tylko
skuteczna strategia marketingowa może przyczynić się do uzyskania przez
przedsiębiorstwo silnej pozycji konkurencyjnej. W celu opracowania takiej
strategii przedsiębiorstwo musi jednak najpierw określić kluczowe czynniki
sukcesu, a także zidentyfikować swoich konkurentów oraz docelowy segment rynku.
Tymczasem polskie przedsiębiorstwa branży mleczarskiej, a szczególnie
spółdzielnie mleczarskie działają jak dotychczas bardzo chaotycznie. Rosnąca
konkurencja i wzrost wymagań nabywców wymuszają na spółdzielniach mleczarskich
wykorzystywanie w swej działalności pewnych instrumentów marketingowych.
Instrumentem wykorzystywanym przez wszystkie firmy jest promocja, która przez
znaczną część osób jest utożsamiana z marketingiem. Firmy starają się także
dopasowywać swój asortyment do zmian zachodzących w strukturze spożycia. Poza
tym w zakresie produktu firmy starają się przygotowywać nowe opakowania. Jednak
działania te mają najczęściej charakter doraźny i trudno je nazwać strategią.
Główną przyczyną opisywanych zachowań podmiotów na rynku mleczarskim jest
przeważnie zła sytuacja finansowa większości przedsiębiorstw mleczarskich, a
także brak wysoko-kwalifikowanej kadry.
Rozpoznanie i określenie stosowanych przez przedsiębiorstwo strategii cen
wymagało przeprowadzenia wywiadów pogłębionych.
Zakres podmiotowy badania obejmował przedsiębiorstwa branży mleczarskiej, a
zakres przestrzenny obszar całego kraju.
Badania przeprowadzone zostały metodą wywiadów pogłębionych na próbie 120
przedsiębiorstw. Po dokładnej weryfikacji do dalszej analizy przyjęto 100
ankiet.
Podstawowym elementem strategii marketingowej przedsiębiorstwa jest określenie
docelowego segmentu rynku, rozumianego jako grupa nabywców o jednorodnych
cechach, na zaspokojeniu potrzeb której przedsiębiorstwu najbardziej zależy.
Praktycznie żadna z poddanych badaniu spółdzielni mleczarskich nie potrafiła
określić docelowego segmentu rynku. Firmy te nie dysponują informacjami o tym,
kto kupuje ich produkty i jakie są preferencje nabywców. Niekiedy posiadane informacje
z tego zakresu mają charakter szczątkowy. Niektóre z badanych spółdzielni jako
docelowego nabywcę widzieli bliżej nieokreślonych hurtowników.
Kolejnym elementem niezbędnym do opracowania strategii działania
przedsiębiorstwa w tym strategii cen jest przeprowadzenie szczegółowej analizy
konkurencji. Jak wynika z przeprowadzonych badań, zdecydowana większość firm
nie ma ściśle określonego faktycznego konkurenta.
W trakcie badania respondenci mieli określić, które czynniki decydują o
sukcesie rynkowym firmy, traktują jako atuty swego przedsiębiorstwa, a które
uznają za słabe jego strony. Jak wynika z danych tabeli 5...
Z kolei jeśli chodzi o słabe strony firm...
Należy podkreślić, że opinie wyrażane przez respondentów mają charakter
intuicyjny, ponieważ...
Charakterystyczne metody ustalania cen w badanych przedsiębiorstwach (por.
tabela 6), weryfikacji poddano 4 podstawowe metody tworzenia cen, tzn..: przez
porównanie cen do konkurencji, na podstawie kosztów produkcji, metodą popytowo-
podażową oraz metodą porównywania do cen innych produktów. Niektóre firmy nie
mogąc jednoznacznie określić, którą z metod stosują podawały dodatkowo także
warianty mieszane.
Formułując ceny na produkty mleczarskie badane przedsiębiorstwa wykorzystywały
przede wszystkim metodę kosztową. Ta metoda tworzenia cen zdecydowanie
dominowała w przypadku każdego produktu z wyjątkiem mleka w proszku.*
* Wcale się nie dziwię: tradycyjne zniekształcenia
rachunku kosztów najbardziej zaniżają koszty właśnie na mleku w proszku
odtłuszczonym, chyba że ktoś jeszcze produkuje kazeinę. Na przeciwnym biegunie
zniekształceń kosztowych znajduje się
masło. Z.U.
(...) Tak więc można stwierdzić, iż przedsiębiorstwa mleczarskie stosują mało
elastyczną politykę cenową. Zdecydowana większość firm wykorzystuje kosztową
formułę tworzenia cen. Zatem czynnik kosztów staje się głównym elementem
cenotwórczym. W przedsiębiorstwach tych zachodzi potrzeba stałego
monitoringu kosztów, ponieważ wszelkie zmiany w ich strukturze mają bezpośredni
wpływ na poziom cen, a co za tym idzie na rentowność przedsiębiorstwa.
W tabeli 11 przedstawiono strukturę kosztów i narzut zysku dla wybranych
produktów mleczarskich w przedsiębiorstwach poddanych badaniu. Struktura
kosztów dla poszczególnych produktów jest zbliżona Przy czym koszty surowca
mają najwyższy udział w koszcie całkowitym produkcji masła oraz mleka. Wyraźne
natomiast różnice występują w przypadku narzutu zysku na poszczególne wyroby.
Najwyższą marże zysku przedsiębiorstwa realizują w przypadku jogurtów (15%).
Natomiast zdecydowanie najmniejszy zysk, a w większości przypadków straty firmy
mleczarskie notują w przypadku masła. Produkcja masła jest zatem dla wielu firm
nieopłacalna. Może to być związane ze zmianami w spożyciu jakie w ostatnich
latach zachodzą na polskim rynku, a w szczególności ze wzrostem spożycia
margaryny jako produktu substytucyjnego wobec masła *
* Wg mnie jest to przede wszystkim związane ze sposobem liczenia
kosztów i narzutu zysków na poszczególne wyroby. Natomiast przegrana wojna
masła z margaryną mogła wyjść mleczarstwu „na zdrowie” ponieważ wymusiła inne
zagospodarowanie tłuszczu a tym samym także i inne zagospodarowanie białka;
przy okazji zmniejszając produkcję - podniosła ceny. To musi być analizowane
kompleksowo. Naturalnie, tabela ze strukturą kosztów niewiele mówi, bo nie
wiadomo o jakie dane została wyliczona. Temat sygnalizowany wcześniej w moich
uwagach na stronie. Z.U.
Jednym z podstawowych zadań wpływających na poziom kosztów przedsiębiorstwa
jest polityka asortymentowa.*
* „Święte słowa”, pod warunkiem, że polityka
asortymentowa jest prowadzona w oparciu o prawidłowy rachunek ekonomiczny.
Proponuję zapoznać się z systemem motywacji, który dla zrealizowania
prawidłowej polityki asortymentowej, proponuję w zarysie na swojej stronie
głównej (lub: „ekonomika i zarządzanie). Ostrzegam tam jednocześnie, że
wprowadzenie skutecznego systemu motywacji, przy błędach kalkulacji, to
najprostsza droga do klęski. Temat bliżej rozwinę na stronie „mleczarstwo”.
Anonimus
Warto jednak zauważyć, że firmy zamierzające poszerzyć asortyment, planują
rozpoczęcie produkcji przede wszystkim jogurtów, serów twardych oraz serów
twarogowych.
Jednym z głównych działań zmierzających do optymalizacji asortymentu jest
prowadzenie badań dotyczących rozwoju nowych produktów...
Badania nad nowymi produktami sprowadzają się głównie do analiz
laboratoryjnych...
Jak już wspomniano 48% ankietowanych firm nie prowadzi żadnych badań nad nowymi
produktami...
Wyniki badań pozwalają stwierdzić, że przedsiębiorstwa prowadzą bardzo aktywną
politykę asortymentacji. Bez prowadzenia badań marketingowych często polityka
ta ma charakter intuicyjny.*
* Ośmielam się zauważyć, że badania marketingowe,
jeśli nie prowadzi się równocześnie prawidłowego rachunku kosztów i wyników oraz
prawidłowego rachunku ekonomicznego, też mają charakter, nie wiem jak to
wyrazić - brakuje mi właściwego słowa, powiedzmy delikatnie „trochę”
przypadkowy, prawdopodobnie często wręcz dezinformujący.
Anonimus
Jednym z podstawowych wskaźników, które należy wziąć pod uwagę przy planowaniu
polityki cenowej przedsiębiorstwa jest elastyczność cenowa popytu...
(...) Reasumując można stwierdzić, że polski rynek mleczarski jest bardzo
zróżnicowany. Na rynku występują firmy duże, sprawnie zarządzane,
wykorzystujące w swej działalności pełen zakres instrumentów marketingowych i
mające szansę na poprawę swojej pozycji konkurencyjnej także w kontekście
wejścia Polski do struktur europejskich. W strukturze przedsiębiorstw dominują
jednak małe i średnie mleczarnie, mające problemy z przystosowaniem się do
funkcjonowania w warunkach konkurencji.
Głównym celem przeprowadzonych badań było rozpoznanie i charakterystyka
wykorzystywanych w przedsiębiorstwach strategii cenowych oraz ich uwarunkowań.
Rezultaty badań pokazują, że polskie przedsiębiorstwa mleczarskie w zakresie
polityki cenowej wykorzystują najprostszą, kosztową formułę tworzenia cen. W
związku z tym koszty przedsiębiorstwa mają bezpośredni wpływ na poziom
oferowanych przez przedsiębiorstwa cen. Koszty nie są jednak przez
przedsiębiorstwa traktowane jako czynnik elastyczny, który w pewnych
określonych ramach można kształtować, a poprzez to wpływać na poziom cen.
Koszty są raczej postrzegane jako pewna wielkość stała, na którą pion
marketingu i sprzedaży nie ma wpływu. Jedynym wyjątkiem są tutaj koszty
surowca, które stanowią najważniejszy element kosztów stałych. *
* Koszty surowca nie należą do kosztów stałych,
tylko zmiennych. Traktuję to jako przejęzyczenie. Faktycznie jednak, w polskim
przemyśle mleczarskim stanowią one około 50% ogółu kosztów. Na marginesie:
nawet w zakresie kosztów surowca rozbijanych na poszczególne asortymenty,
przemysł mleczarski w Polsce potrafił
dopracować się olbrzymich dezinformacji, całkowicie fałszujących rentowność
poszczególnych asortymentów. Główne źródła zniekształceń pochodzą jeszcze z
okresu PRL. W wielu spółdzielniach ciągną się do dzisiaj, choć także były
spółdzielnie, które już pod koniec lat osiemdziesiątych zorientowały się, w czym
rzecz. Bliżej zagadnienie zamierzam przeanalizować na stronie „mleczarstwo”.
Anonimus
Dlatego przedsiębiorstwa ograniczając koszty,
poszukują oszczędności przede wszystkim właśnie w sferze zakupów. Działania te
sprowadzają się głównie do wzrostu wymagań jakościowych wobec kupowanego
surowca oraz bardziej sprawnej organizacji zakupów, poprzez bezpośredni odbiór
mleka od rolników.. Tego rodzaju podejście do problematyki kosztów trudno
nazwać podejściem strategicznym.
Dodatkowym potwierdzeniem tej tezy może być fakt, iż cena nie jest traktowana
przez przedsiębiorstwa jako czynnik decydujący o sukcesie strategii całej
firmy. Wynika to między innymi z przekonania firm, iż obniżka cen o 10% w
większości przypadków spowodowałaby tylko nieznaczny przyrost sprzedaży. W
opinii respondentów o sukcesie tym decyduje przede wszystkim jakość produktów.
Jednocześnie 70% badanych firm uznało, że poziom cen na ich produkty stanowi
mocną stronę firm. W związku z powyższym przedsiębiorstwa nie przewidują
większych zmian w stosowanej polityce cenowej w najbliższych latach.
Typowy dla polskich przedsiębiorstw jest brak spójnej strategii marketingowej
całego przedsiębiorstwa. Takie jej elementy jak strategia produktu, strategia
cen czy też strategia promocji traktowane są w oderwaniu. Trudno tu zatem mówić
o marketingowym zarządzaniu przedsiębiorstwem. Głównym celem firmy jest raczej
przetrwanie w warunkach zaostrzającej się konkurencji niż opracowanie i
realizacja spójnej strategii rozwoju. Potwierdzeniem tego może być podejście
przedsiębiorstw do wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Integrację ze
strukturami europejskimi przedsiębiorstwa traktują zdecydowanie bardziej jako
zagrożenie niż szansę. Obawę budzą przede wszystkim wzrost konkurencji oraz
wzrost wymagań jakościowych.
(...) Tak więc, przedsiębiorstwa wyrażały przeważnie optymizm co do swojej
sytuacji oraz rozwoju rynku w przyszłości. Należy jednak stwierdzić, iż dla
takiej postawy trudno znaleźć uzasadnienie. Ewentualne obawy w większości
spółdzielni budzi jednak brak środków na inwestycje oraz brak odpowiednio
wykształconych kadr, posiadających umiejętność skutecznego zarządzania
przedsiębiorstwem w warunkach zaostrzającej się konkurencji.
(Uwagi.
Wg mnie tematy warto interdyscyplinarnie i kompleksowo rozwinąć, z pełną
znajomością specyfiki branży i jej otoczenia, oraz znajomością istotnych
szczegółów. Z.U.).
----------------------------------------------------------------------------------------------------
2. Prof. dr hab. Halina Szulce, dr Wiesław Ciechomski - Akademia Ekonomiczna w
Poznaniu,
Analiza
porównawcza poziomu cen surowca i podstawowych artykułów mleczarskich w Polsce
i Unii Europejskiej - str. 219
(...) Analiza porównawcza cen
skupu mleka, ich dynamiki i relacji cenowych jest znacznie utrudniona brakiem
porównywalnych i kompleksowych (przekrojowych) danych na temat cen skupu mleka
i cen detalicznych artykułów mleczarskich w Polsce i w UE. Dostępne zestawienia
statystyczne są z reguły nieaktualne bądź nieporównywalne. Wynika to z faktu,
że dane te są zagregowane, informują o zmianach cen całych grup
asortymentowych, często na przemian w ujęciu nominalnym i realnym. Odrębnym
problemem jest obiektywizm relacji cenowych np. do dochodów ludności z uwagi na
odmienne sposoby mierzenia dochodów (nominalne, realne, tygodniowe, miesięczne
itp.).
Ceny skupu mleka w Polsce rosły w latach '90 w tempie wolniejszym niż ceny
towarów konsumpcyjnych. Przykładowo, w 1993 roku były ponad 11-krotnie wyższe
niż w 1989 roku, podczas gdy ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w
analogicznym okresie aż 22,5-krotnie, zatem dwukrotnie więcej. W późniejszym
okresie tendencje te uległy ujednoliceniu. W latach 1993 - 1995 ceny skupu
mleka wzrosły o 140% przy ogólnym wzroście cen o 128%. Porównanie wskaźników
zmian cen skupu mleka i cen towarów konsumpcyjnych obrazuje wykres 1, natomiast
szczegółowe, comiesięczne zmiany ceny skupu mleka w Polsce w latach 1990 - 1997
zaprezentowano na wykresie 2.
...
(...) Ceny otrzymywane przez polskich producentów mleka są znacznie niższe od
przeciętnych cen płaconych dostawcom w UE. Zestawienie porównawcze cen skupu
mleka w Polsce i krajach UE ukazuje wykres 3.
...
Porównując poziom cen skupu mleka w Polsce i Unii Europejskiej należy
podkreślić, że olbrzymi wpływ na ich wysokość ma zakres interwencji na rynku
mleczarskim i stopień otwarcia rynku wewnętrznego na rynki światowe. Ceny
produktów mleczarskich na rynku wewnętrznym Unii są z reguły dwukrotnie większe
niż średnio na rynkach światowych. Nie oznacza to jednak, że polskie wyroby
mleczarskie mogą w szybkim czasie osiągnąć uprzywilejowane pozycje na rynku
Wspólnoty. Będzie to możliwe dopiero po znacznym ograniczeniu (lub zniesieniu w
perspektywie integracji) barier dostępu do rynku Wspólnoty oraz po wprowadzeniu
w życie uregulowań prawnych określających jakościowe i organizacyjne warunki
ekspansji na rynek UE.
Począwszy od 1992 roku w Unii Europejskiej obserwowany jest stały spadek cen
skupu mleka. Zróżnicowanie cen skupu mleka w krajach członkowskich Unii
Europejskiej przedstawiono na wykresie 4 i w tabeli 1.
...
Analiza tendencji zmian cen skupu w krajach Unii Europejskiej dowodzi, że w
długim okresie realne ceny uzyskiwane przez producentów rolnych wykazują
tendencję spadkową. Taki charakter niekorzystnych dla rolników zmian cen
potwierdza także ogólny wskaźnik nożyc cen produktów sprzedawanych i nabywanych
przez rolników*
(* To
wymusza, między innymi, szukanie rozwiązań w podnoszeniu wydajności, osiągania
korzyści skali, ale jednocześnie - z produkcji rolniczej - eliminuje słabszych.
Słabsi też muszą z czegoś żyć. Przy narastającym bezrobociu problemy mogą się
zacząć dodatkowo komplikować. Z.U.).
Reasumując, w warunkach nadprodukcji w UE, odnotowuje się w latach '90 stałą
obniżkę cen skupu mleka. W rezultacie spadają także ceny artykułów mleczarskich,
np. masła, mleka odtłuszczonego w proszku i mleka pełnego, natomiast relatywnie
najmniej tanieją sery twarde. Zachodnioeuropejski rynek produktów mleczarskich
jest nasycony... W konsekwencji władze UE opowiadają się za utrzymaniem
obecnego systemu kwot produkcyjnych. Proponują przy tym zaostrzenie sankcji
finansowych wobec tych farmerów, którzy przekraczają limity dostaw (głównie
Włochy).
Prognozy rozwoju polskiego mleczarstwa są zdeterminowane poziomem cen skupu
mleka płaconym dostawcom przez przemysł przetwórczy. Ceny te będą korzystne
jedynie wówczas, gdy rodzima produkcja mleka stanie się konkurencyjna wobec
zagranicznych, zachodnioeuropejskich producentów. Podstawę osiągania swej
konkurencyjności stanowi obniżanie kosztów pozyskania surowca i podnoszenie
jego jakości. Postulowane przez rolników ceny skupu mleka nie zapewnią
opłacalności produkcji dopóki radykalnie nie zostanie podniesiona mleczność
krów. W horyzoncie 20 lat powinien być to wzrost niemal dwukrotny, by dorównać
średniej w UE. Również wizja tradycyjnego gospodarstwa rolnego musi ulec
gruntownej zmianie...
Podobnie polski przemysł mleczarski wymaga intensywnych działań
restrukturyzacyjnych. Jest on nadmiernie rozdrobniony... *
* Nic
nie kwestionując, że rozdrobniony, i jakie ma to skutki, dodam jedynie, że
gdyby te „rozdrobnione” spółdzielnie dokładnie i prawidłowo przeanalizowały, co
produkują, czym handlują, jaka jest prawdziwa opłacalność poszczególnych
asortymentów, jak motywują pracowników, i w ogóle jak zarządzają, oraz wyciągnęły
z tego odpowiednie wnioski, to, być może, okazałoby się, że wcale nie stoją na
„straconej pozycji”.
Z.U.)
(...) W Polsce natomiast obserwuje się z reguły wielce nieprzychylne stanowiska
zarządów spółdzielni mleczarskich (ponad 300 w kraju, spośród których część
utraciła płynność finansową) do nawiązania szerszej współpracy i łączenia się w
większe jednostki. Szacuje się, że w horyzoncie 2005 roku mechanizm rynkowy
zredukuje liczbę firm przetwórstwa mleczarskiego egzystujących na rodzimym
rynku do 100 - 150 przedsiębiorstw.
(...) W ostatnich latach rynek mleczarski jest ustabilizowanym rynkiem
konsumenta, na którym przyrost cen wynika głównie z ogólnych tendencji
inflacyjnych.
(...) Porównanie cen, po których
artykuły mleczarskie nabywają ostateczni nabywcy, w Polsce i krajach Unii
Europejskiej dowodzi, że sytuacja polskich gospodarstw domowych jest relatywnie
korzystniejsza* Stwierdzenie to uwzględnia jednak jedynie poziom cen
produktów mleczarskich abstrahując od poziomu dochodów konsumentów.
(* Dziękuję za taką „korzystność”! Prawdopodobnie większość zdecydowanie
by wolała relatywną niekorzystność cen za artykuły mleczarskie, pod warunkiem,
żeby miała dochody zachodnich konsumentów. Z.U.).
Jeżeli za 100% przyjąć średni poziom cen produktów mleczarskich w UE, to w 1995
roku ogólny poziom cen mleka i jego przetworów w Polsce był prawie dwukrotnie
niższy i wynosił 56%.
Korzystność cen artykułów mleczarskich w Polsce w stosunku do cen w UE wynika
przede wszystkim z tego, że ceny skupu mleka są aktualnie w Polsce znacznie
niższe niż w UE...
Reasumując, artykuły mleczarskie są w Polsce nadal relatywnie tańsze w
porównaniu z krajami UE, ale droższe niż na rynku światowym. Przy zachowaniu
dotychczasowych tendencji dynamicznego wzrostu cen produktów mleczarskich w
Polsce i spadku cen tych produktów w Europie Zachodniej można oczekiwać w
perspektywie 7 - 10 lat zrównania cen.*
(*A co z dochodami „gospodarstw domowych”? Z.U.).
Niewątpliwie mniejsza konkurencyjność cenowa rodzimych artykułów mleczarskich wpłynie na trudniejszą pozycję
wyjściową polskiego mleczarstwa w procesie integracji z U.E.
Silne wzrostowe tendencje zmian cen
produktów mleczarskich w latach dziewięćdziesiątych były główną przyczyną
spadku ich konsumpcji. Szacuje się, że zahamowanie tej niekorzystnej tendencji
nastąpiło dopiero w pierwszym kwartale 1996 roku.
W ramach podsumowania niniejszego referatu przeprowadzono analizę porównawczą
cen artykułów mleczarskich do dochodów nabywców w Polsce i krajach Unii
Europejskiej. Przede wszystkim należy stwierdzić, że przeciętna płaca w krajach
zachodnioeuropejskich jest 5 - 6 razy większa niż w Polsce (po przeliczeniu na
USD)...
Analiza porównawcza cen produktów
mleczarskich w Polsce i UE może być odnoszona do przeciętnych wynagrodzeń.
Porównanie zmian siły nabywczej przeciętnych płac i zmian cen masła w Polsce i
w krajach Unii Europejskiej dowodzi, że sytuacja ekonomiczna polskiego
konsumenta jest znacznie mniej korzystna niż sytuacja nabywców w krajach
zachodnioeuropejskich. Co prawda ceny masła w Polsce są niższe od cen na rynku Unii
Europejskiej, to jednak znacznie niższe dochody polskich nabywców sprawiają, że
omawiane relacje są bardzo niekorzystne. Co ciekawe dysproporcje te
w ostatnich latach pogłębiają się, ponieważ wynagrodzenia w krajach UE
powoli i systematycznie rosną a ceny masła realnie maleją, natomiast w Polsce
wzrostowi nominalnych wynagrodzeń towarzyszy znaczny wzrost cen masła
(szczególnie w latach 1995 - 1996). Przykładowo w 1994 r. Polak mógł nabyć za
swoje przeciętne miesięczne wynagrodzenie 366 kostek masła i była to liczba
ponad dwukrotnie większa niż dziesięć lat wcześniej, jednakże Niemiec mógł ich
kupić ponad 2000 a Szwed, Brytyjczyk czy Duńczyk około 1700 kostek. Przytoczone
dane ilustruje wykres 13...
...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
3. Prof. dr hab. Marek Drewiński - Akademia Ekonomiczna we
Wrocławiu,
Strategia
dystrybucji produktów mleczarskich na rynkach zorganizowanych - str. 241
1. Uwagi wstępne - str. 241
Próby zorganizowanego
handlu produktami mleczarskimi w sposób zbliżony do dzisiejszych standardów
sięgają średniowiecza, a nawet starożytności... Odwołując się do już zupełnie
bliskiej przeszłości należy odnotować, że w Chicago w latach 30 - 40 XIX wieku
w miejscu gdzie później powstała największa giełda towarowa świata - CBOT -
handlowano tytoniem, niewolnikami i masłem.
Tendencją charakterystyczną dla końca XIX wieku i pierwszej połowy XX wieku był
obrót produktami mleczarskimi na giełdach towarowych i innych rynkach
zorganizowanych (np. targi), a później - także aukcje. W latach 30. W Stanach
Zjednoczonych, a później także w innych krajach obrót artykułami mleczarskimi
stopniowo zdominował handel hurtowy. Jednocześnie podejmowano próby
reaktywowania tych transakcji na giełdach i aukcjach. Przykładem mogą być
kontrakty na mleko w proszku zawierane na giełdach amerykańskich, działalność
"giełdy" serów w Green Bay, czy aukcje produktów mleczarskich w
Holandii. Dotychczasowe doświadczenia mogą mieć, niewątpliwie, istotne
znaczenie dla prawidłowego kształtowania rynku artykułów mleczarskich w Polsce,
zwłaszcza w kontekście nieodwracalnej integracji z Unią Europejską.
Z tych względów celem niniejszej pracy podjęto próbę identyfikacji podstawowych
uwarunkowań rozwoju rynku mleczarskiego w Polsce i sformułowano - na tym tle -
założenia dystrybucji produktów mleczarskich na rynkach zorganizowanych.
Dopełnieniem jest próba prezentacji zasad organizacji i funkcjonowania
hurtowego rynku produktów mleczarskich.
2. Mikro i
makroekonomiczne uwarunkowania strategii dystrybucji na rynku mleczarskim - str. 242
Badania preferencji
konsumenckich w spożyciu mleka i przetworów mlecznych pozwoliły wyróżnić cechy
produktów mleczarskich w znacznym stopniu wpływające na decyzje nabywców.
Najczęściej preferowane właściwości mleka i przetworów, determinujące poziom
jakości produktów to: świeżość, trwałość, cena, smak, wpływ na zdrowie
(zawartość tłuszczu), marka, rodzaj i wielkość opakowania.
(...) Zła jakość mleka i jego wyrobów w sieci handlu detalicznego, szczególnie
w okresach letnich, jest najczęściej rezultatem źle funkcjonujących kanałów
dystrybucji i nieprzestrzegania przez pośredników norm regulujących warunki
transportu, magazynowania i sprzedaży tych wyrobów.
3. Struktura
organizacyjna kanałów dystrybucji na rynku mleczarskim - str. 243
...
4. Przykład
organizacji regionalnej giełdy mleczarskiej ze szczególnym uwzględnieniem
aspektów dystrybucji - str. 246
...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
4. Mgr Joanna Petrykowska - Wydział Nauk
Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu,
Atuty
i słabości spółdzielni mleczarskich w warunkach stwarzanych przez otoczenie w okresie
integracji Polski z Unią Europejską
- str. 255
1.
Wstęp -
str. 255
Aby przedsiębiorstwo
mogło zachowywać się na rynku świadomie i celowo musi wiedzieć, jakie
możliwości i ograniczenia stwarza rynek, jak na tym rynku działają
konkurencyjne przedsiębiorstwa, jakie ma ono zasoby i możliwości w stosunku do
konkurencji, w jakim zakresie może ono stworzyć sytuacje konkurencyjne oraz
jaką przyjąć strategię*
(* To wszystko
prawda. Przysłowiowy „pies” pogrzebany jest w tym, że w polskim przemyśle
mleczarskim „od zawsze” zdecydowanie dominuje wadliwy rachunek kosztów i
wadliwy rachunek ekonomiczny. To przesądza sporo problemów, które skądinąd mogą
być prawidłowo realizowane. Jak jest u sąsiadów? Z.U.).
W rym celu niezbędne staje się rozpoznanie przez przedsiębiorstwo sytuacji w
jego otoczeniu ogólnym (makrootoczeniu) i ocena własnych aktywów rynkowych.
(...) W przypadku oceny własnych aktywów rynkowych (atutów i słabości)
konieczne jest określenie własnych zasobów rzeczowych, finansowych i ludzkich
wpływających na sprawność działania w sferze produkcji, marketingu i finansów.
Celem artykułu jest przedstawienie atutów i słabości spółdzielni mleczarskich w
warunkach szans i zagrożeń, jakie stwarza otoczenie, w procesie integracji
Polski z Unią Europejską.
Dla realizacji celu wykorzystano literaturę z zakresu zarządzania
marketingowego przedsiębiorstw oraz wyniki badań ankietowych przeprowadzonych
wśród spółdzielni mleczarskich. Badaniem objęto 41 spółdzielni.
2.
Szanse i zagrożenia - str. 257
(...) Poniżej przedstawiono
analizę szans i zagrożeń płynących z otoczenia dla spółdzielni mleczarskich.
Uzyskane wyniki przedstawiono w tabeli 1 i 2.
...
Na podstawie wyników uzyskanych w tabelach 1 i 2 można stwierdzić, że badane
spółdzielnie mleczarskie w procesie integracji Polski z Unią Europejską
dostrzegają więcej zagrożeń niż szans. Największe obawy analizowanych jednostek
wzbudzało pojawienie się na rynku polskim konkurentów zagranicznych
dysponujących dużymi zasobami finansowymi i możliwościami strategicznymi, a co
się z tym wiąże:
- pojawienie się gotowych wysoko przetworzonych produktów z zagranicy
charakteryzujących się wysoką jakością i niską ceną,
- przejmowanie małych i słabych spółdzielni przez te podmioty,
- przejmowanie dużych producentów mleka, mogących dostarczać surowiec o
wysokiej jakości, poprzez oferowanie im korzystnej ceny.
Obawy te wynikają przede wszystkim, co było często wskazywane, z niejasno
sformułowanych zasad integracji polskiego sektora żywnościowego z UE.
Szanse natomiast badane jednostki upatrują w dopływie nowych technologii i w
mniejszym stopniu w rozszerzeniu rynku zbytu...
3.
Atuty i słabości - str. 260
Po przeprowadzeniu
analizy szans i zagrożeń wynikających z otoczenia należy zidentyfikować własne
zasoby i możliwości firmy - ocenić jej mocne i słabe strony. Bowiem te mocne i
słabe strony decydują o tym czy można będzie wykorzystać pojawiające się szanse
i przeciwdziałać zagrożeniom.
Szczegółowa analiza aktywów, jakimi przedsiębiorstwo dysponuje pozwala na
określenie siły konkurencyjnej przedsiębiorstwa na danym rynku. Atutami określa
się te elementy aktywów rynkowych przedsiębiorstwa, które pozwalają mu łatwiej
niż rywalom realizować określone cele. Słabe strony zaś są konsekwencją
zagrożeń w zasobach materialnych przedsiębiorstwa oraz niedostatecznych
umiejętności, np. w organizacji, marketingu.
Oceniając własne zasoby przedsiębiorstwa należy wziąć pod uwagę m. in.
zintegrowany system zarządzania, system logistyki, środki finansowe, system
dystrybucji, kwalifikacje kadry, system produkcji, zaopatrzenie, majątek i
marketing oraz zasoby niewidzialne, tj. marka, doświadczenie, potencjał itp.
Wyniki odzwierciedlające oceny wewnętrznych czynników w dwóch grupach badanych
spółdzielni mleczarskich uzyskano obliczając średnią ocen wskazanych w
ankietach (patrz tabela 3 i 4).
...
...
Analizując dane zawarte w tabelach 3 i 4 można stwierdzić , że w obu badanych
grupach spółdzielni własne atuty przekraczają słabości... Natomiast analizując słabości warto
podkreślić, że wszystkie badane spółdzielnie wskazywały na niski poziom działań
marketingowych w firmie, często nawet na całkowity brak komórek marketingowych*
(* Istnienie komórki marketingowej nie
świadczy jeszcze o marketingu. Może też być i odwrotnie: komórki nie ma, a
marketing jest. Z.U.),
co wiązać się może z brakiem wysoko wykwalifikowanej kadry zarządzającej.*
(* Albo z
niechęcią do formalizowania. Z.U.).
Ponadto niektórzy respondenci wymieniali dodatkowe atuty i słabości w
poszczególnych sferach działania.
...
(Uwagi.
Obawiam się, iż podstawową, determinującą większość rozwiązań słabością, jest
sprawność zarządzania ekonomiczno-finansowego. No i w tym systemy motywacyjne,
powodujące, że potencjał umysłowy pracowników i szefów jest niezbyt
wykorzystany i rozwijany. Prawdopodobnie większość spółdzielni w ogóle nie
zdaje sobie z tego sprawy, i nie znając jednocześnie współczesnej literatury na
te tematy, sądzi, że tak powinno być, jak jest. Klasyczny przykład: niska ocena
marketingu w ankietach, bo zainteresowani mniej więcej wiedzą o co w nim
chodzi, i porównują z tym, jak jest, a np. wysoka ocena finansów, bo
zainteresowani najprawdopodobniej nie wiedzą, jak system w nowoczesnym
zarządzaniu powinien wyglądać. Kadry: wysokie kwalifikacje technologiczne -
zapewne prawda. Ale czemu nie wspomniano o kwalifikacjach organizacyjnych,
ekonomicznych, finansowych, kosztowych itp. Nie chcę „nudzić” lecz
prawdopodobnie wynik ankiety znacznie więcej dał by do myślenia, gdyby ją nieco
rozbudować, wkomponować pytania kontrolne a całość poprzedzić jakimś seminarium.
Z.U.)
4.
Zakończenie - str. 264
Podsumowując powyższe
rozważania można stwierdzić, że badane spółdzielnie mleczarskie, mimo wielu
obaw i niepewności płynących ze zmian otoczenia związanych z integracją
europejską, posiadają duży wewnętrzny potencjał produkcyjny, który odpowiednio
wykorzystany, pozwoli optymalnie wykorzystać szanse, związane z integracją. Aby
proces ten usprawnić oraz zminimalizować ryzyko i koszty działania spółdzielni
mleczarskich powinny być podjęte natychmiastowe kroki na polu działań prawnych
i edukacyjnych, niwelując wszelkie niejasności i przeszkody stojące na drodze
do wspólnego rynku ekonomicznego. Bez zwiększenia interwencji ze strony państwa
większość spółdzielni, szczególnie tych o słabej kondycji finansowo-ekonomicznej,
nie będzie w stanie sprostać wysokim wymaganiom rynku europejskiego.
(Uwagi:
Upierał bym się, że spółdzielnie powinny postawić w pierwszej kolejności na
usprawnienie zarządzania w najszerszym tego słowa znaczeniu. Łatwiej wtedy
byłoby rozwiązywać problemy jakości, konkurencyjności, marketingu, kosztów, cen
za mleko, pomocy dla rolników, rentowności, trafnych inwestycji, zaangażowania
pracowników, znalezienia się w warunkach Unii itp.
Jakaś własna czy też współpracująca jednostka konsultingowa, specjalizująca się
kompleksowo w mleczarstwie, chyba by się przydała. Na pomoc Państwa można
raczej liczyć w sposób umiarkowany, pod warunkiem, że samemu dobrze będzie się
swoich spraw pilnować. Wynika to nie tylko z tego, że aparat państwowy posiada
ograniczone środki, ale także z tego, że praktycznie nie ma możliwości zbyt
głębokiego wnikania w specyfikę każdej branży, w tym i mleczarstwa. Z.U.)
----------------------------------------------------------------------------------------------------
5. Dr Marian Biegański - docent AE w Poznaniu,
Kredytowanie
produkcji artykułów mleczarskich w latach 1995 - 1997 - str. 265
Wstęp
-
str. 265
Program
restrukturyzacji i modernizacji mleczarstwa jest realizowany od strony
finansowej za pośrednictwem kredytu preferencyjnego. W związku z tym konieczna
wydaje się analiza udziału kredytowania
w finansowaniu działalności podmiotów działających w branży
mleczarskiej. Analiza obejmuje ponad
trzysta podmiotów zaliczanych do grupy 15.5 Europejskiej Działalności
Gospodarczej, a jej zakres czasowy obejmuje lata 1995 - 1996 oraz pierwszą
połowę roku 1997. Ze względu na brak porównania z wynikami lat poprzednich,
pominięto je w analizie. Grupa 15.5 określana jest mianem „Produkcja artykułów
mleczarskich”. Analizowane dane obejmują informacje zebrane przez Główny Urząd
Statystyczny na podstawie sprawozdań finansowych F-01. Kredytowanie
działalności podmiotów wytwarzających artykuły mleczarskie odbywało się za
pomocą dwóch rodzajów kredytów to jest:
- kredytu bankowego,
- kredytu handlowego, czyli kredytu
występującego w formie zobowiązań handlowych wobec dostawców lub należności
handlowych od odbiorców.
Ten drugi rodzaj kredytu stopniowo się w Polsce odradza.
1.
Wielkość i struktura kredytowania - str. 266
Rysunek 1 zawiera
skalę kredytowania działalności firm produkujących artykuły mleczarskie.
...
Wartości kredytów przypadające średnio na jedną firmę wyniosły:
- 2,182
mln PLN na koniec 1995 roku,
- 3,240
mln PLN na koniec 1996 roku,
- 4,146
mln PLN w dniu 30 czerwca 1997 roku.
Z rysunku 2 wynika, że w strukturze kredytowania firm produkujących artykuły
mleczarskie w badanych okresach przeważały kredyty handlowe oraz, że zmiany
struktury wynosiły kilka punktów procentowych.
...
2.
Kredyty handlowe - str. 267
Kredyty handlowe mają
charakter krótkoterminowy. Ich wartość w poszczególnych okresach przedstawiona
jest na rysunku 3.
...
Wartość kredytu handlowego przypadająca średnio na firmę była następująca:
- 1,360
mln PLN na koniec 1995 roku,
- 1,841
mln PLN na koniec 1996 roku,
- 2,532
mln PLN w dniu 30 czerwca 1997 roku.
Firmy objęte analizą nie tylko korzystały z kredytu handlowego, ale go również
udzielały nabywcom swoich produktów. Kredyty te są należnościami handlowymi
tych firm.
3.
Kredyty bankowe - str. 269
Kredyt bankowy był w
analizowanym okresie udzielany ze względu na czas spłaty w dwojakiej formie
tzn.:
- kredytu krótkoterminowego, czyli
kredytu o okresie spłaty do roku,
- kredytu długoterminowego, czyli
kredytu o okresie spłaty dłuższym niż rok.
Średnia wartość portfela firmy wyniosła:
- 0,822
mln PLN w roku 1995,
- 1,399
mln PLN w roku 1996,
- 1,614
mln PLN w pierwszym półroczu 1997 roku.
Z rysunku 2 wynika, że w strukturze portfela kredytowego przeważały kredyty
długoterminowe stanowiące około 2/3.
Średnia wartość kredytu krótkoterminowego w badanym zbiorze firm wyniosła:
- 0,255
mln PLN w końcu 1995 roku,
- 0,511
mln PLN w końcu 1996 roku,
- 0,588 mln
PLN na koniec pierwszej polowy
1997 roku.
Średnia wartość portfela kredytów długoterminowych firmy wyniosła:
- 0,566
mln PLN na końcu 1995 roku,
- 0,888
mln PLN na końcu 1996 roku,
- 1,05 mln
PLN w dniu 30 czerwca 1997 roku.
Podstawowe
wnioski wynikające z analizy - str. 272
Pierwszym wnioskiem
jaki się nasuwa to, wzrost znaczenia kredytu bankowego i kredytu handlowego w
działalności analizowanych firm rozumianego jako wzrost relacji wartości
portfela kredytowego do przychodów ze sprzedaży produktów. Wzrost tej relacji
wynika ze znacznie szybszego tempa przyrostu portfela kredytowego do tempa
przyrostów ze sprzedaży produktów.
Drugim wnioskiem wynikającym z analizy jest to, że rośnie udział kredytu
bankowego przy jednoczesnym spadku udziału kredytu handlowego, głównie z powodu
tego, że analizowane firmy udzielają także kredytów odbiorcom swoich produktów.
W badanym okresie wartość kredytów handlowych, przyznanych badanym firmom przez
ich dostawców, była niższa od wartości kredytów handlowych udzielonych przez
badane firmy swoim odbiorcom.
Trzeci wniosek, to stwierdzenie swojego rodzaju boomu kredytu bankowego
objawiającego się bardzo dużymi przyrostami wartości portfela. Przyrosty te
były nawet znacznie większe, niż przyrosty portfela kredytowego dla ludności
ocenianym przez NBP jako niepokojący i wymagający spowolnienia.
Rzecz jasna, że nie tyle niebezpieczne są same przyrosty, co pogarszająca się
jakość portfela. W przypadku badanych firm kredyty przeterminowane stanowiły na
końcu poszczególnych okresów odpowiednio 0,05,
0,20 i 0,15% wartości portfela
kredytowego. Świadczy to oczywiście o bardzo wysokiej jego jakości. Aktualnie
konieczne są badania wpływu kredytów udzielanych w ramach programu
restrukturyzacji i modernizacji na wystąpienie stwierdzonego boomu.
Uwagi
Proszę wybaczyć mi uwagi, pozornie „nie na temat”, w tym przypadku
kredytowania, i w kółko powtarzane:
pierwsza,
najlepsze rozwiązania cząstkowe i ich analizy nie w pełni się przydadzą,
jeśli w przemyśle mleczarskim nadal będzie dominował wadliwy rachunek kosztów i
wadliwy rachunek ekonomiczny. Tylko ten jeden „drobiazg”, niezależnie od innych
przyczyn, praktycznie przesądza niską
racjonalność także i wykorzystywania kredytów;
druga, sama najlepsza nawet wiedza techniczno-technologiczna o
przetwórstwie mleka, niewiele pomoże,
jeśli nadal w przemyśle mleczarskim będzie dominowała metoda zarządzania
na prezesowsko-inżynierskie oko, z lekceważeniem lub wręcz nieznajomością całej
nowoczesnej wiedzy o zarządzaniu. To już nie te czasy;
trzecia, najlepsza nawet rachunkowość „ustawowa” (zwana
przeważnie „finansową”), nie wystarcza już dawno dla potrzeb nowoczesnego
zarządzania. Najwyższa już pora, żeby prezesi i główni księgowi zrozumieli, że
bez tzw. rachunkowości „menedżerskiej” (zarządczej, controllingu) i to dobrze
zorganizowanej, ze znajomością specyfiki branży, trudno dobrze zarządzać, a
nawet dobrze analizować (kłopoty z materiałami źródłowymi);
czwarta, kredyty długoterminowe brane są z reguły po to,
aby w firmie coś poprawić, a nie ją rozłożyć. Temat szczególnie ważny przy
restrukturyzacji. Nie można więc przechodzić do porządku dziennego nad
niepowodzeniami kolejnych inwestycji i dalej tymi samymi metodami.
Trzeba ustalić przyczyny choćby tylko po to, żeby wyciągnąć wnioski na
przyszłość.
Nie wymieniam dalej. Praktycznie kredytowanie wiąże się z
całym zarządzaniem oraz z sytuacją w bliższym i dalszym otoczeniu firmy, w tym
polityką banków i państwa. Niektóre firmy same sobie też potrafią udzielać
kredytów handlowych, po prostu zwyczajnie opóźniając płacenie należności, nawet
jeśli mają środki na ich uregulowanie. Do tego doszły zatory płatnicze, różne
obyczaje fiskusa ze ściąganiem VAT-u itp.
Anonimus
----------------------------------------------------------------------------------------------------
6. Prof. dr hab. Eulalia Skawińska, Katarzyna Krużewska - Wydział Nauk
Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu ,
Spółdzielczość
mleczarska w Norwegii - str. 273
Wstęp
- str. 273
Królestwo Norwegii jest państwem
relatywnie dużym (zajmuje obszar 323,9 tys. km2) w zestawieniu z jego
populacją, której liczebność wynosi niepełne 4,5 mln osób. Norwegia to kraj
wyżynno-górski (ok. 50% jej obszaru leży powyżej 600m. n.p.m.); 1/3 powierzchni
kraju znajduje się pod poza kołem podbiegunowym, jednak dzięki oddziaływaniu
ciepłego prądu morskiego jego klimat jest znacznie cieplejszy niżby to wynikało
z położenia geograficznego. Norwegia jest najcieplejszym krajem Północnej
Europy. Jej szata roślinna jest stosunkowo uboga. W strukturze użytkowania
gruntów ogółem grunty orne i sady stanowią 2,8%, a łąki i pastwiska zaledwie
0,4%. Areał żywieniowy wynosi tutaj tylko ok. 0,2 ha na 1 mieszkańca (dla
porównania w Polsce wielkość ta wynosi niepełne 0,5 ha na 1 mieszkańca).
Mimo niewielkich zasobów naturalnej bazy żywnościowej dla bydła i kóz Norwegia
jest liczącym się i powszechnie uznanym producentem i przetwórcą mleka, które z
racji jej czystej i nienaruszonej przyrody jest jednym z najlepszych i
najczystszych w świecie. Właściwie prowadzona hodowla bydła i sprzyjający
klimat powodują, że mleczność norweskich krów (przeciętny roczny udój od 1
krowy wynosi ok. 6300 litrów) jest o wiele wyższa niż innych krów europejskich
(dla przykładu: te same wielkości w Niemczech kształtują się na poziomie ok.
5300 l , a w Polsce tylko 3300 l.
Podstawy, na których zbudowany jest norweski przemysł, są bardzo nowoczesne.
Stanowią je m. in. wysokiej jakości technologie, pełne zautomatyzowanie
niektórych mleczarni oraz ocenianie mleczarni - eksporterów według standardu
ISO 9002, a zarządu według normy ISO 9001.
Norwegia jest krajem, w którym mleczarstwo jest zorganizowane w formie
spółdzielni, zapewniających sektorowi zajmującemu się produkcją mleka dużą
sprawność działania i odnoszenie sukcesów na rynku.
Spółdzielnia (inaczej kooperatywa) jest autonomicznym, dobrowolnym zrzeszeniem
nieograniczonej liczby osób, które prowadzą działalność gospodarczą, społeczną,
kulturalną, oświatową i wychowawczą w interesie jej członków i na ich rachunek5.
Zasady organizacji i funkcjonowania spółdzielczości przyjęte przez
Międzynarodowy Związek Spółdzielczości są następujące:
1) dobrowolne członkostwo,
2) demokratyczny system zarządzania,
3) ograniczone oprocentowanie wkładów członkowskich,
4) podział ewentualnych nadwyżek na rozwój spółdzielni, środki wspólnego użytku
oraz miedzy członków na podstawie ich decyzji i proporcjonalnie do ich
transakcji ze spółdzielnią,
5) gromadzenie środków na szkolenia i oświatę,
6) współpraca spółdzielni w skali lokalnej, krajowej i międzynarodowej
7) dbałość o miejscową społeczność i otoczenie6.
Celem
niniejszej pracy jest przedstawienie obecnego stanu mleczarstwa i
spółdzielczości mleczarskiej w Norwegii, zadań przez nią realizowanych oraz
zamiarów w zakresie utrzymania i zwiększania pozycji rynkowej.
W opracowaniu wykorzystano dane opublikowane przez Norweskie Mleczarnie, przez
Centrum badawczo-Rozwojowe TINE Norske Meierier oraz materiały informacyjne
przedsiębiorstwa Landteknikk – czołowego dostawcy dla norweskiego przemysłu
spożywczego, a także niektóre informacje z raportu za rok 1996 norweskiej
spółki inwestycyjnej Norsk Vekst.
Znaczenie spółdzielczości mleczarskiej w Norwegii
zostało przedstawione jako swoisty dowód, że ta forma organizacji nie jest
przeżytkiem, reliktem przeszłości i może również dobrze prosperować w obecnych
warunkach, sprawnie przystosowując się do zmian.
1. Stan
organizacyjny mleczarstwa norweskiego - str. 275
Działająca w Norwegii
firma „Norweskie Mleczarnie” jest organizacją parasolową, której właścicielami są
wszyscy producenci mleka w Norwegii. Pozostaje ona w bliskiej współpracy ze
spółkami mleczarskimi. Odpowiedzialna jest za produkcję, planowanie, działania
badawcze i rozwojowe oraz za marketing i sprzedaż na rynku krajowym i rynkach
zagranicznych.
Narodowe Stowarzyszenie Norweskich Producentów Mleka jest zrzeszeniem spółek
mleczarskich, które skupia ponad 25000 producentów mleka. Zadaniem tego
stowarzyszenia jest zapewnienie swoim członkom zadawalających warunków
finansowych i socjalnych, a także działalność nastawiona na zysk. Każdy
producent mleka jest współwłaścicielem w spółkach mleczarskich, które kierują
około dziewięćdziesięcioma mleczarniami, zlokalizowanymi w różnych częściach
Norwegii.
Organizacja „Norweskie Mleczarnie” osiąga duże sukcesy na rynku...
W organizacji istnieje jednak świadomość faktu, że czynniki sukcesu są
niewystarczające w obliczu walki z konkurencją...
W rezultacie wykreowano i wylansowano markę TINE, która ma jednoczyć i
ujednolicać tożsamość produktów tej firmy tak, aby były one na rynku łatwo
odróżnialne od produktów konkurencji.
TINE Norwegia jest spółdzielnią, której właścicielami jest łącznie 16
przedsiębiorstw mleczarskich.
Celem TINE Norwegia jest rozwijanie i umacnianie zespołu spółek mleczarskich w
Norwegii, które mają wytwarzać produkty wysokiej jakości, mogące konkurować
zarówno z produktami krajowymi, jak i zagranicznymi.
Odpowiedzialna jest ona za całokształt strategicznego planowania produkcji,
dystrybucji, rozwoju produktu, marketingu i sfery public relations. Organizacja
ta może także promować i sprzedawać importowane produkty mleczarskie, o ile
takie działania będą zgodne z wytyczonymi celami.
Spośród 13 spółek mleczarskich funkcjonujących w Norwegii w ramach całego
przemysłu mleczarskiego trzy, które firmowane są znakiem TINE..., obejmują
wpływem 2/3 długości geograficznej Norwegii - od jej środkowej części aż po
północne krańce.
Pozostałe 10 spółek skupia się w części południowej kraju.
Trzynastu spółkom mleczarskim, które funkcjonują w norweskim przemyśle mleczarskim,
podlegają 83 zakłady mleczarskie. Na najniższym szczeblu organizacji znajduje
się około 26400 producentów mleka. W corocznym walnym zgromadzeniu udziałowców
uczestniczą... Na walnym zgromadzeniu
udziałowców wybiera się... Następne ogniwo w tej strukturze ...
Spółdzielczość mleczarska jest największym przedsięwzięciem norweskiej branży
spożywczej o obrotach całkowitych osiągających wielkości rzędu 11 miliardów
koron norweskich, a zatrudnieniu wyrażonym liczbą 5,5 tysiąca pracowników.
Szanse jej rozwoju i dalszej ekspansji rynkowej są ogromne, aczkolwiek na
krajowym rynku mleczarskim pojawiła się konkurencja, głównie w postaci spółki
akcyjnej Synnove Finden Meierier, która poważnie zagroziła dotychczas niemal
monopolistycznej pozycji spółdzielni farmerskich.
2.
Rynek artykułów mleczarskich - str. 278
Stronę podażową na
rynku produktów mleczarskich reprezentują dostawcy surowca (mleka krowiego i
koziego), którymi są gospodarstwa mleczarskie poszczególnych farmerów oraz
mleczarnie (przedsiębiorstwa mleczarskie), przetwarzające ten surowiec, a także
zajmujące się często sprzedażą swych wyrobów.
Liczbowe zagadnienia dotyczące podaży surowca mleczarskiego zostały zestawione
w tabeli 1:..
(...) Ci i wielu innych konkurentów „Norweskich Mleczarni” (dotychczas
monopolizujących branżę) pojawiło się w roku 1995, w związku z rządowym
programem rolnym, który dał wyraźny bodziec polityczny dla podjęcia konkurenci
w sektorze mleczarskim. Od 1 lipca 1997 roku obowiązują w związku z mlekiem
nowe ustalenia dotyczące marketingu, kontroli cen i subsydiowania producentów.
Oczekuje się systemu neutralnego, jednakowo traktującego wszystkich uczestników
łańcucha przetwórstwa mleka i umożliwiającego egzystencję na rynku produktów
mleczarskich również innym firmom...
3.
Cele marketingowe spółdzielczości mleczarskiej w Norwegii - str. 282
Ostra konkurencja ze
strony nowo powstających firm branży mleczarskiej wymusiła na mleczarskiej
spółdzielczości szereg konkretnych, przemyślanych działań rynkowych i we
wnętrzu samej organizacji, które mają uniemożliwić wyeliminowanie jej z gry
rynkowej. Działania te podjęte zostały z zadziwiającą sprawnością jak na
podmiot, który dotychczas miał nieomal 100% udział w rynku.
Istnieje tu np. pełna świadomość faktu, że praca nad tożsamością znaku
handlowego jest nieustannym procesem, wymagającym wysokiego stopnia czujności i
gotowości ze strony członków spółdzielni... tylko najsilniejsze tożsamości
(znaki) przetrwają w przyszłości.
Norweska spółdzielczość postawiła sobie wiele celów perspektywicznych. Na
pierwszym miejscu stoi utrzymanie dotychczasowej dynamiki organizacji
spółdzielczej oraz pozostanie w rękach norweskich producentów mleka.
Organizacja chce również zadbać o tych producentów, oferując im najwyższe z
możliwych ceny mleka. Bardzo ważne jest dążenie spółdzielczości do osiągnięcia
możliwie najwyższego udziału w rynku norweskim oraz podniesienie dochodowości
eksportu. Poza tym postulowane jest osiągnięcie jednolitej ceny za mleko i
intensywne rozwijanie bodźców do przedsiębrania zyskownych działań.
Te wszystkie cele wiążą się z odpowiednim zaplanowaniem działań marketingowych.
Sfery tych działań, które organizacja chce uczynić niejako swoimi znakami
firmowymi, to:
- zorientowanie rynkowe,
- uzyskanie pozycji lidera rynkowego,
- starania o uczynienie produktów konkurencyjnymi,
- jakość,
- kompetencja,
- kultura przedsiębiorstwa zorientowana na efekty,
a także:
- odpowiednio wysoko wykwalifikowani liderzy i pracownicy,
- oraz nacisk na współpracę i kontakty osobiste.
Wyznaczają one swoisty kod wartości organizacji.
Zakończenie
-
str. 285
Głównym celem
norweskiej spółdzielczości mleczarskiej jest działalność dochodowa i przyjazna
środowisku naturalnemu, realizowana poprzez wytwarzanie czystych produktów
wysokiej jakości, zważanie na czyste otoczenie i stosowanie nieszkodliwych dla
przyrody technologii.
Norweskie warunki, na które składa się przyroda zachowana w stanie naturalnym i
chłodny klimat sprzyjają produkcji produktów mleczarskich „pierwszej klasy” i
dają wyraźną przewagę konkurencyjną w kampaniach eksportowych.
Jednakże konkurencja na rynku krajowym z nowo powstającymi firmami mleczarskimi
nie jest już taka prosta...
Wydaje się, że mleczarska spółdzielczość w Norwegii ma możliwości konkurencyjne
tkwiące w technologiach, pozycji rynkowej, zdolnościach zarządzania i
możliwości przeznaczenia znaczącego potencjału na cele rozwoju. Aby mogła
utrzymać swoje udziały w rynku oraz wciąż je powiększać*, konieczne są coraz
intensywniejsze działania marketingowe, które już się tutaj kształtują.
*
Poprzedniej pozycji, prawie stuprocentowego monopolisty, to już raczej nie
powtórzy, ale ma
szansę coś odzyskać, a przynajmniej powstrzymać proces wypierania przez
konkurencję.
Z.U.
==================================================
Wybrane
publikacje:
---------------------------------------------------------------------------------------
- Zbigniew
Śmietana,
Wydział Nauki o Żywności UWM w Olsztynie:
Zagrożenia
i szanse polskiego mleczarstwa
Przegląd Mleczarski nr 4,
kwiecień 2001, str. 152
(Z
artykułu wybrałem jedynie fragmenty odnoszące się bezpośrednio do zagadnień
sprawności zarządzania i ekonomicznych. Z.U.):
„(...) Polskie mleczarstwo jako całość ma dużą wolę restrukturyzacji, natomiast
jednostkowo jest słabe ekonomicznie, prezentuje niski poziom marketingowy i
logistyczny, a najważniejsze, słabe zarządzanie zasobami bez wyraźnego programu
strategicznego na przyszłość.
(...) Warunkiem sprostania konkurencji z mleczarstwem zachodnim jest:
...
- uruchomienie mechanizmów do rozwinięcia potencjału organizacyjnego i
ekonomicznego firm mających szansę po integracji z UE skutecznie konkurować na
rynku krajowym i zagranicznym,
...
(...) Proces dostosowawczy zakładów mleczarskich do standardów Unii ma dać
szansę dla wielu, ale i odebrać nadzieję wyczekiwania innym, którzy ze względu
na brak uzasadnienia finansowo-organizacyjnego i inwestycyjno-dostosowawczego
nie wytrwają w konkurencji.
(...) Priorytety strategiczne polskiego mleczarstwa muszą uwzględniać nie tylko
kontynuowanie procesów modernizacyjnych w zakresie produkcji i przetwórstwa
mleka, ale również w zakresie wprowadzania nowych systemów zarządzania i
jakości. Obecnie wydaje się jako najważniejsze, „uzdrowienie” i poprawa
konkurencyjności poszczególnych przedsiębiorstw i całej branży mleczarskiej.
Wymuszona przez rynek konkurencja nie powinna być instrumentem gry politycznej
organizacji mleczarskich, lecz pobudzać i kreować rozwój całej branży
mleczarskiej. W konkurencji rynkowej powinny liczyć się przedsięwzięcia służące
poprawie jakości oferty rynkowej przy obniżonych kosztach, sprawne i nowoczesne
zarządzanie i racjonalne działania marketingowe.
Nowe
uwarunkowania i zagrożenia rozwoju krajowego mleczarstwa stwarzają potrzebę
weryfikacji strukturalnej sektora mleczarskiego. Zbliżający się okres
bezpośredniej integracji z Unią Europejską wymaga „uporządkowania” polskiego
mleczarstwa, aby umożliwić finansowanie restrukturyzacji i przebudowy tego
ważnego dla gospodarki żywnościowej sektora. Możliwości finansowania
zewnętrznego (SAPARD, kredyt bankowy) będą wymagały wiarygodnego
udokumentowania zasadności realizacji przedsięwzięć dostosowawczych. Unikanie
autentycznej konkurencji i koncentracji kapitałowej w mleczarstwie nie ułatwi
dostępu do funduszy unijnych i sprostaniu konkurencyjności międzynarodowej.
Należy mieć
świadomość, nie tylko koniecznej restrukturyzacji, szansy korzystania z
funduszy przedakcesyjnych i strukturalnych, ale głównie znaczenia czynników
hamujących w tym zakresie, a szczególnie doraźnego działania wielu samorządów
spółdzielczych i obsługujących mleczarstwo.
Nie wolno
zapominać, że każda integracja to nie tylko współpraca, ale również pewna forma
konkurencyjności.
Brak nowej
strategii w mleczarstwie nie tylko utrudnia właściwy kierunek modernizacji
naszej branży, ale zmniejsza szansę na korzyści teraz i po zasadniczych
negocjacjach.”
(Uwagi. Zagadnienia, przedstawione przez Autora, są chyba
oczywiste. Jedyne co uważam za celowe w tym miejscu dodać, to, to że „aż prosi
się” dodatkowe, wnikliwe, konkretyzujące rozwinięcie, także w publicystyce.
Przy okazji, szkoda że „Przegląd Mleczarski” stosunkowo mało uwagi poświęca
zagadnieniom sprawnego zarządzania. To one, a nie „zagadnienia techniczne”
przechylają teraz ciężar gatunkowy możliwości sukcesu albo poniesienia klęski.
Chyba też nie trzeba tego specjalnie uzasadniać.
Szkoda również, że „Przegląd Mleczarski” nie postarał się o własne strony
„WWW”. Można by przy ich pomocy sporo spraw rozwiązać. Z.U.).
.............................................................................................................
Eulalia Skawińska,
Politechnika Poznańska:
Warunki
wzrostu konkurencyjności spółdzielni mleczarskich w Polsce
Przegląd Mleczarski nr 4,
kwiecień 2000, str. 102
(Cytuję wybrane fragmenty. Skupiłem się na mniej znanych i
docenianych. Dodaję też trochę własnych uwag, wyróżnionych inną czcionką i
inicjałami „Z.U.”):
„Poniżej
przedstawiono wyniki badań, które mogą być pomocne przy formułowaniu
regionalnych strategii rozwoju sektora mleczarskiego.
Celem pracy jest wykazanie rzeczywistych oraz potencjalnych wewnętrznych i
zewnętrznych warunków wzrostu konkurencyjności krajowych przedsiębiorstw
mleczarskich. Podstawą wnioskowania w niniejszej pracy są wyniki ukończonych
badań przeprowadzonych pod moim kierunkiem w latach 1997 - 1999...
Badania dotyczące konkurencyjności znajdują się dopiero we wstępnej fazie
rozwoju. W artykule wnioski zaprezentowano w podziale na dwie grupy warunków
wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstw mleczarskich.
Warunki
wewnętrzne
i sposoby ich doskonalenia
Podstawową kategorią konkurencyjności jest przewaga konkurencyjna. Każde
przedsiębiorstwo do trwałego jej osiągnięcia... Trwała przewaga konkurencyjna charakteryzuje
się rzadkością posiadania, trudnością imitacji i kopiowania przez konkurentów
oraz niemożliwością substytowania przez inne zasoby.
(Uwagi.
Całkiem często, zamiast dążenia do przewagi, pobudzającej do nie zawsze
racjonalnej walki, lepsze jest zwyczajne dążenie do równowagi i porozumienia
potencjalnych „wojowników”. Z.U.).
O występowaniu przewagi
konkurencyjnej na rynku decyduje rozmiar, struktura zasobów oraz umiejętności
firmy, czyli jej potencjał konkurencyjności...
W literaturze zarządzania strategicznego podział zasobów stosowany przez
klasyków ekonomii (ziemia, praca, kapitał) został uzupełniony przez zasoby
organizacyjne. Obecnie częściej jednak, z uwagi na znaczenie dla budowy siły
konkurencyjnej firm, stosuje się ich podział na zasoby widoczne (twarde) i
niewidoczne (miękkie).
Do widocznych zalicza się zasoby: ludzkie, produkcyjne, finansowe,
organizacyjne. Zasoby niewidoczne stanowią: marki produktów, technologie,
innowacje, informacja, renoma firmy, unikalne umiejętności (np. wnioski
racjonalizatorskie, wynalazki), patenty, licencje, klimat pracy, kultura
organizacji, doświadczenie, powiązania nieformalne z ośrodkami decyzyjnymi.
W
przeprowadzonych badaniach w zakresie potencjału produkcyjnego spółdzielni
mleczarskich udokumentowano występowanie:
- niskiego poziomu kwalifikacji zatrudnionych,
- brak wykwalifikowanych pracowników średniego dozoru,
- małej liczby wysoko wykwalifikowanych osób zarządzających,
...
Odnośnie do zasobu, jakim jest organizacja, stwierdzono istnienie :
...
- bardzo słabego stanu organizacyjnego działów marketingu w spółdzielniach
mleczarskich...
(Uwagi.
Często to wychodzi spółdzielniom „na zdrowie”. Silny marketing, przy
równoczesnym masowym przekłamywaniu rachunku kosztów i rentowności
poszczególnych asortymentów, mógłby pogłębić tylko kłopoty. Lepiej niech już, w
takich warunkach, działa „przypadek”, a najlepiej byłoby, żeby wszystko od
podstaw prawidłowo zorganizować, poczynając od prawidłowego rozpracowania
ekonomiki branży, następnie rachunkowości zarządczej, dalej - systemy
motywacyjne pracowników itd. Z.U.).
- małego zakresu wdrożenia systemu zarządzania jakością (w kilku zaledwie
jednostkach)...
- braku stosowania przez spółdzielcze podmioty mleczarskie statystycznych metod
sterowania procesami produkcyjnymi.
W kwestii
zasobów niewidocznych stwierdzono, że:
...
- Szczególnie nisko zostały ocenione patenty, know-how i informacje...
- Najbardziej krytycznie oceniono zasoby niewidoczne... Główne luki tych
zasobów to informacje o rynku, konkurentach oraz technologie.
(Uwagi.
Szkoda, że pominięto wiarygodność ekonomiczną asortymentowego rachunku kosztów
i wyników. Przeciętnie rzecz biorąc, stan w tym zakresie jest „katastrofalny”.
Dobrze
też byłoby bliżej się przyjrzeć zasadom zarządzania tzw. „kapitałem ludzkim”,
który, podobno, wierząc wielu teoretykom, jest teraz „najcenniejszy”. W
spółdzielczości - poza spółdzielcami - są także pracownicy. Od nich bardzo dużo
zależy, gdyby więcej umieli i więcej chcieli - także myśleć dla dobra firmy, a
to z kolei bardzo dużo zależy od menedżerów, systemów motywacyjnych i stylów
zarządzania.
Z.U).
Obecne źródła przewag
konkurencyjnych mają w przedsiębiorstwach spółdzielczych charakter nietrwały,
łatwy do zawłaszczenia i skopiowania.
Warunki zewnętrzne - otoczenie
(...) W
branży mleczarskiej występuje duże natężenie konkurencji. Stan ten zależy od
asortymentu produktów i regionu kraju. Ograniczenie tego natężenia jest możliwe
poprzez wszelkie formalne i nieformalne porozumienia i tworzenie aliansów
strategicznych, kooperację, dywersyfikację i integrację.
Przedsiębiorstwa działające w branży mleczarskiej, dążąc do stosowania
strategii na rynku globalnym, napotykają szereg barier wynikających z braku
przewagi konkurencyjnej na rynku krajowym. Pierwszym etapem ekspansji globalnej
jest eksport, a w dalszej kolejności joint ventures oraz inwestycje
bezpośrednie. Tymczasem obecnie niewiele krajowych przedsiębiorstw mleczarskich
eksportuje swoje produkty w istotnym rozmiarze. Równocześnie zarządy
spółdzielni mleczarskich widzą możliwość realizacji celów strategicznych tylko
w oparciu o zasoby własne, a nie wskazują na rozwój poprzez integrację z inną
spółdzielnią.
Zakończenie
Przedsiębiorstwa mleczarskie reprezentują słaby poziom konkurencyjności
podstawowej. Zagrożeniem dla jej umocnienia jest niski poziom efektywności
ogólnej gospodarowania...
Warunkiem wzrostu konkurencyjności mleczarstwa polskiego są zmiany
organizacyjno-własnościowe i tworzenie polityki konkurencyjnej w Polsce...”
(Uwagi.
Ja osobiście radził bym, niezależnie od innych poczynań, przyjrzeć się bardzo
wnikliwie i konkretnie:
- ekonomice branży;
- rachunkowości;
- metodom zarządzania w ogóle;
- systemom motywacyjnym;
- systemom analityczno-informacyjnym.
Wg mnie, niezależnie od uwarunkowań zewnętrznych i przyczyn obiektywnych,
mizeria branży wynika w znacznej mierze z jej niedostosowania
ekonomiczno-organizacyjnego do współczesnego świata. Ciężar gatunkowy
zarządzania dawno już przeszedł ze spraw techniczno-produkcyjnych, na sprawność
organizacyjno-ekonomiczną. Wysoka jakość wyrobów, to rzecz już niemal
oczywista. Jest to warunek, żeby w ogóle istnieć, a nie źródło sukcesu. W
przemyśle mleczarskim trzeba dużo inaczej niż było kiedyś: z większą wiedzą
ogólną a nie tylko techniczną, z lepszą motywacją, z lepszą organizacją, z
lepszym dopracowaniem zasad ogólnoteoretycznych i ogólnych, do bardzo
konkretnych branżowych itd. itp.
Łatwiej
radzić niż zrobić. Rzecz oczywista. Która jednak firma chce choćby tylko
przetrwać, niestety, musi się przystosować.
To przystosowanie można znacznie ułatwić, choćby tylko takimi publikacjami - i
prezentacją literatury, jakimi ja „zabawiam się hobbystycznie” w Internecie.
Naturalnie efekt byłby większy, gdyby przeznaczyć na to większe siły. Z.U.).
...............................................................................................................
Sławomir
Stepulak, Waldemar Gruba, Andrzej Babuchowski,
Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA):
Wyzwania
dla polskiego sektora mleczarskiego
Przegląd Mleczarski nr 11,
listopad 2000, str. 357
(Cytuję wybrane fragmenty. Z.U.):
"(...)
Podsumowanie
Utrzymanie obecnej pozycji konkurencyjnej sektora mleczarskiego wymaga ciągłych
zmian strukturalnych i technologicznych. Tempo tych zmian musi dorównywać
tempu, w jakim podobnych zmian dokonują dwaj główni konkurenci tego sektora,
czyli:
- zagraniczny sektor mleczarski, którego szybka koncentracja umożliwia
obniżanie kosztów przetwórstwa i wzrost siły przetargowej wobec sieci
detalicznych i konkurentów zagranicznych;
- pozostałe działy polskiej gospodarki, w tym przemysł i usługi, których
restrukturyzacja i modernizacja napędzają wzrost gospodarczy, a jednocześnie
podnoszą poziom wynagrodzeń, utrzymują wysokie (realne) stopy procentowe oraz
wzmacniają krajową walutę.
Obserwowane
ostatnio zmiany na polskim rynku mleczarskim - w zakresie poziomu produkcji,
handlu zagranicznego i cen - są niepokojące. Tylko częściowo można je
wytłumaczyć przejściowymi trudnościami wynikającymi ze zmiany wymagań
jakościowych, utratą rynków wschodnich czy liberalizacją wymiany handlowej z
zagranicą. Prawdziwy niepokój budzić może niska skłonność do podejmowania
trudnej restrukturyzacji, modernizacji i konsolidacji w celu stawienia czoła
nieuniknionym wyzwaniom długoterminowym. Jest to potwierdzane przez brak
zapotrzebowania na informację rynkową, monitoring rynków krajowych i
zagranicznych, analizę ekonomiczną potencjalnych rynków itp. Chociaż argument o
ważnej socjalnej roli wielu spółdzielni na lokalnym rynku pracy jest prawdziwy,
to jednak opóźnianie z tego powodu działań naprawczych niesie jeszcze większe
zagrożenie, jeśli szkodzi egzystencji zakładu w dłuższej perspektywie.
Niewykluczone, że ten społeczny argument jest w wielu wypadkach bardziej
wymówką niż faktycznym usprawiedliwieniem, zaś prawdziwe motywy mają czysto
partykularny charakter.
Program
SPARD przewiduje bardzo wysokie dotacje kapitałowe do inwestycji
dostosowawczych w przetwórstwie mleka. Całkowita wysokość inwestycji w ramach
tego programu dorównuje szacunkowym kosztom modernizacji przewidzianym w Strategii Rozwoju Polskiego Sektora Mleczarskiego,
a poziom wsparcia budżetowego jest blisko dwukrotnie wyższy niż spodziewany w
tejże Strategii. Aby to wysokie wsparcie przełożyło się na nadrzędny cel
Programu, jakim jest dostosowanie Sektora do wymagań członkostwa w UE nie tylko
na poziomie przetwórstwa, ale także produkcji rolnej, środki pomocowe muszą być
efektywnie spożytkowane. W dużej mierze będzie to zagwarantowane przez warunki
i kryteria selekcji wniosków, kierujące wsparcie do podmiotów, które dzięki
niemu będą w stanie przetrwać na rynku UE, a których nie stać na sfinansowanie
niezbędnych dodatkowych inwestycji ze środków własnych (oszczędności oraz
kredyty komercyjne). Należy też wyrazić nadzieję, że wsparcie pochodzące z
programu SAPARD nie wpłynie demobilizująco na firmy przetwórstwa mleka w
zakresie poszukiwania również innych istotnych sposobów na poprawę pozycji
konkurencyjnej wobec przedsiębiorstw zagranicznych, z którymi będą musiały już
wkrótce zmierzyć się na Wspólnym Rynku."
...............................................................................................................
Andrzej Kozłowski,
Polskie Stowarzyszenie Agrobiznesu:
Tendencje
zmian w mleczarstwie (część 1)
Przegląd Mleczarski nr 5, maj
2001, str. 198
(Cytuję wybrane fragmenty. Dodaję też nieco własnych uwag. Z.U.):
" Spożycie mleka i produktów mlecznych jest bardzo
zróżnicowane; przy przeciętnej w świecie poniżej 90 l na głowę mieszkańca
rocznie, w wielu krajach azjatyckich jest bardzo niskie. W Chinach wynosi
zaledwie około 6 l, ale już w Indiach ponad 70 l. O poziomie zaopatrzenia w
mleko, a także w dużym stopniu w produkty mleczne decyduje zwykle lokalna
produkcja mleka. W handlu międzynarodowym produktami mlecznymi bierze udział
tylko nieznaczna część globalnej produkcji mleka, rzędu 5 - 6 %. Mimo to
mleczarstwo stanowi ważny sektor i odgrywa istotną rolę w polityce rolnej i
agrobiznesie wielu, zwłaszcza rozwiniętych gospodarczo, krajów świata.
Jednakże podejście poszczególnych państw do strategii rozwoju rodzimego
mleczarstwa i możliwej do zastosowania w praktyce polityki mleczarskiej jest
bardzo duże.
Główne
zmiany w mleczarstwie na świecie i w kraju
Wobec
uwarunkowań gospodarczych, ekonomicznych i przyrodniczych dokonują się istotne
zmiany w polityce mleczarskiej, a mianowicie:
- Generalnie na świecie występuje określona tendencja wzrostu spożycia mleka i
produktów mlecznych...
- Postępują przeobrażenia w zakresie liberalizacji i globalizacji światowego
rynku...
- Obserwuje się wyraźne przyspieszenie zmian w koncentracji i specjalizacji
produkcji we wszystkich ogniwach łańcucha mleczarskiego...
- W krajach wysoko rozwiniętych występuje znacząca, w skali świata, grupa
krajów, gdzie produkcja mleka w połączeniu z przetwórstwem i specjalistycznym
przemysłem maszyn i urządzeń obsługi mleczarstwa tworzy już nie tylko jedną z
wielu dziedzin produkcji rolniczej, ale również ważną dziedzinę specjalizacji
gospodarki narodowej. Można tu wymienić takie kraje jak: Holandia, Dania,
Szwecja, Niemcy, Francja, Nowa Zelandia, USA. Wartość produkcji mleczarstwa
jest w wielu krajach świata wyższa od wartości rozwiniętego tam przemysłu
samochodowego. Mleczarstwo stało się wielkim międzysektorowym biznesem. Zwraca
natomiast uwagę fakt, że duża grupa krajów z UE znajduje się w ścisłej
światowej czołówce generującej nowoczesne technologie mleczarskie i nowe
produkty rynkowe.
- Odnotowujemy, w ostatnich latach, duże zmiany na rynku żywności, w tym i na
rynku mleczarskim w zakresie poziomu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa żywności...
- Zmiany w polityce mleczarskiej na świecie i na międzynarodowym rynku mleka
mają różnorakie konsekwencje dla polskiej gospodarki mleczarskiej. Znaczna
część polskiego mleczarstwa... dopiero wprowadza procesy dostosowawcze...
Zapoczątkowane też zostały, choć w bardzo zróżnicowanym regionalnie i wysoce
niezadawalającym w stosunku do oczekiwań i wyzwań czasu oraz oczekujących nas
zadań, procesy koncentracji i specjalizacji produkcji i przetwórstwa.
- Wielkie zmiany dokonały się w ostatnich latach w dystrybucji artykułów
mleczarskich, gdzie dominującą pozycję zaczynają stopniowo przejmować
supermarkety. Nasza spółdzielczość mleczarska nie potrafi zdobyć się na wysiłek
konsolidacji i stworzenia spółdzielczych sieci dystrybucji, a nawet na
konsolidację na poziomie podstawowym, co mogłoby pozwolić na przeciwstawienie
się narzucaniu niskich cen i odroczonych terminów płatności przez doskonale
zorganizowane zagraniczne sieci supermarketów. Poważniejsze zmiany nie sięgnęły
więc jeszcze istoty przeobrażeń w hurcie, a także i w eksporcie produktów
mleczarskich. Spółdzielczość mleczarska utrzymuje nadal dominującą pozycję w
przetwórstwie mleka, przede wszystkim dzięki współpracy z dostawcami mleka,
którzy wielokroć godzą się na odroczone terminy płatności za dostarczony
surowiec. Większość spółdzielczych zakładów mleczarskich działa jednak na
pograniczu opłacalności i najczęściej nie może zapewnić swoim dostawcom nawet
niewielkiej skali beneficjów, które otrzymują producenci mleka w UE.
(Uwagi. Wg mnie sprawa jest trochę
bardziej złożona. Przede wszystkim trzeba stale pamiętać, że społeczeństwa UE
są dużo bogatsze i przypuszczalnie też od dawna znacznie lepiej zorganizowane.
Inaczej też niż w Polsce wygląda tam całokształt sytuacji rolnictwa. Rzutuje to
zasadniczo także i na sytuację mleczarstwa. Spółdzielnie mleczarskie w Polsce
zapewne na tyle wspomagają dostawców, zresztą głównie swoich członków, na ile
ich stać. Mogłoby ich stać trochę więcej ale... - w innych miejscach piszę
sporo o ekonomice i zarządzaniu, choć, naturalnie, wcale nie uważam, że to one
są główną przyczyną. Wszelkie porównania, nadzieje i obawy wymagają bardzo
głębokich analiz. Wyniki analiz oraz podstawy wnioskowania, w zwykłych środkach
przekazu muszą być, z przyczyn oczywistych, mocno skracane. Budzi to zrozumiałe
podejrzenia o manipulacje lub powierzchowne oceny. W internecie można
publikować zarówno bardzo zwięźle,
jak i - w formie odpowiednich załączników - metodą kolejnych podstawień
przechodzić nawet do najdrobniejszych ale istotnych szczegółów. Szkoda, że tak
mało się te możliwości wykorzystuje. Z.U.).
W następstwie niskiej skali produkcji i niskiej rentowności, większość
spółdzielczych zakładów mleczarskich nie generuje środków na rozwój i walczy
tylko o przetrwanie na relatywnie krótkim dystansie czasowym.
(Uwagi.
Niska rentowność niekoniecznie musi świadczyć o słabej kondycji finansowej. Z.U.).
Mleczarstwo
polskie czeka w najbliższej przyszłości bardzo duży wysiłek...
Zakres
wsparcia
Podstawowym i trudnym problemem - w istotny sposób różnicującym konkurencyjność
mleczarstwa poszczególnych krajów na światowym rynku - jest poziom jego
wspierania.
...
Zróżnicowanie mleczarstwa w świecie
..."
(Uwagi. Dodam coś, pozornie nie na
temat. Mleczarstwo polskie, szczególnie przetwórstwo, powinno:
- nie usprawnić, ale wręcz mądrze przebudować całą organizację zarządzania, tak
aby ona zbyt daleko nie odstawała od tego, co już jest niemal standardem w
nowocześnie zarządzanych firmach. To wcale nie musi być szalenie kosztowne;
- unowocześnić wreszcie swoją rachunkowość w kierunku zarządczej
(menedżerskiej, controllingu);
- przestać dłużej „chować głowę w piasek” przed niedostatkami metodologicznymi
swojej ekonomiki;
- zrozumieć i wyciągnąć z tego praktyczne wnioski, że na dłuższą metę mądrze
ukierunkowane „inwestycje” w rozwój wiedzy i zaangażowania pracowników, mogą okazać się najsilniejszym
atutem w firmach odpowiednio zarządzanych.
Napisałem „powinno", tak by się opłaciło większości, ale żeby
„powinność” mogła być zrealizowana, trzeba by jeszcze przed tym coś innego
zmienić, poczynając od kwalifikacji
zarządzających... Z.U.).
...............................................................................................................
Michał Pietrzak,
Wydział Ekonomiczno-Rolniczy, SGGW Warszawa:
Analiza
sytuacji konkurencyjnej przemysłu mleczarskiego przy zastosowaniu
pięcioczynnikowej metody Portera
Przegląd Mleczarski nr 3-4,
marzec - kwiecień 2001, str. 110, 159
(Cytuję wybrane fragmenty. Dodaję też - jak zwykle pod rozwagę czytających -
trochę własnych uwag. Z.U.):
" Podsumowanie i wnioski
Na początku niniejszego artykułu
stwierdzono słabą kondycję finansową sektora mleczarskiego i na tej podstawie
wysnuto wniosek, że przyczyną jest łączne oddziaływanie pięciu sił konkurencyjnych.
(Uwagi. Niewątpliwie, choć nie tylko.
Nawet nie bardziej wyrafinowane niż Model Portera, ale zwykłe, rozumowe metody analizy
wskazują na wiele innych bardzo istotnych przyczyn słabej kondycji finansowej,
jak choćby tylko te związane, najogólniej mówiąc, ze sprawnością zarządzania,
kwalifikacjami, stanem rachunkowości, informacji, rachunku ekonomicznego,
motywacji. Na minimalną rentowność wpływ może mieć także świadoma polityka, z
różnych przyczyn celowo zwiększająca odpowiednie koszty. Przykładowo, jednym z
głównych celów spółdzielczości mleczarskiej, spółdzielczości pracy itp., jest
nie wysoki zysk firmy, tylko zapewnienie odpowiednich przychodów członkom
spółdzielni. Model Portera, choć bardzo użyteczny, ma swoje ograniczenia. O
tych ograniczeniach pisze między innymi Krzysztof Obłój, w swojej Strategii
Organizacji, PWN, Warszawa 2001, str.141 - przedstawiam ją trochę w
prezentacji literatury, pod poz.63. Z.U.).
W dalszej części pracy wykazano niekorzystną sytuację konkurencyjną
mleczarstwa, która ponadto pogarsza się w ostatnim okresie. Przeprowadzona
analiza pozwala stwierdzić, że czynnikami o kluczowym wpływie na sytuację
konkurencyjną w sektorze są: rywalizacja między mleczarniami i siła przetargowa
nabywców. Stosunkowo duże zagrożenie stanowią również substytuty.
Przedsiębiorstwa mleczarskie, które pragną poprawić swoją kondycję finansową
muszą podjąć działania zmierzające do umocnienia swojej pozycji konkurencyjnej
poprzez realizację strategii umożliwiającej skuteczną obronę przed naciskiem
niekorzystnych sił. Odwołując się do koncepcji Portera można tu zaproponować
jedną z trzech bazowych strategii konkurencji: lidera kosztowego, zróżnicowania
lub koncentracji.
Należy jednak zaznaczyć, że większość podmiotów sektora, czyli średnie i małe
mleczarnie nie są w stanie osiągnąć przewagi kosztowej ani istotnego
wyróżnienia się w skali przemysłu.
(Uwagi. Wg mnie są. Na szczęście dla
nich, branża jako całość nie panuje ani nad prawidłowym branżowym rachunkiem ekonomicznym,
ani nad rachunkowością menedżerską, ani nad prawidłowymi systemami motywacji
pracowników, ani nad, mówiąc ogólnie, prawidłowym nowoczesnym zarządzaniem.
Szkopuł jednak w tym, że ci więksi prawdopodobnie szybciej to zrozumieją, a być
może część z nich już to wie i wyciąga wnioski. Groźne pod tym względem są
szczególnie firmy Zachodnie. Z.U.).
Zdobycie pozycji lidera kosztowego
wymaga wykorzystania ekonomii skali.
(Uwagi. Też niekoniecznie. Występuje
duże zróżnicowanie poziomu kosztów w zależności od tego, co się produkuje, i
jakie są ceny. Proszę jednak pamiętać, że poziom kosztów należy odnosić do
całego zagospodarowania surowca, a nie tylko do poszczególnych asortymentów. No
i, oczywiście, trzeba prawidłowo uwzględniać podział na koszty zmienne i koszty
stałe w danym okresie. Mój projekt motywacyjny „ukierunkowanego obrotu”, może
tu sporo pomóc. Z.U.)
Natomiast dla osiągnięcia zróżnicowania w tym sektorze konieczne są znaczne
nakłady marketingowe na wykreowanie marki i/lub tworzenie unikalności w
zakresie dystrybucji (strategia skierowana na pośredników) - co również jest
bardzo kosztowne. Z wyjątkiem firm z kapitałem zagranicznym i największych
spółdzielni powyższe opcje strategiczne są dla większości mleczarni
nieosiągalne.
Wydaje się, że istnieją dwa rozwiązania dla tych przedsiębiorstw. Z jednej
strony, mogą próbować stosować strategię koncentracji w odniesieniu do rynków
lokalnych, starając się uzyskać na nich przewagę kosztową lub wyróżnienie. Z
drugiej strony, powinny dążyć do umocnienia swojej pozycji konkurencyjnej
poprzez podejmowanie wspólnych działań (alianse strategiczne) lub łączenie się
(fuzje) z innymi podmiotami.
Wówczas - dysponując odpowiednim potencjałem - mogą realizować wspomniane wyżej
skuteczne strategie konkurencji w skali całego sektora, a nawet podejmować
próby integracji pionowej „w przód” ( z ogniwem handlu) - co pozwoliłoby
wyeliminować zagrożenie ze strony rosnącej siły przetargowej pośredników oraz
uzyskać kontrolę nad ceną finalną. Niestety, racjonalne z ekonomicznego punktu
widzenia procesy współpracy i koncentracji mleczarni postępują wciąż zbyt
wolno.
Na zakończenie warto wskazać na możliwość poprawy sytuacji konkurencyjnej
poprzez promocję a zwłaszcza działalność public relations prowadzoną wspólnie
przez podmioty sektora. Zważywszy na sukces kampanii promującej masło
prowadzonej wspólnie przez spółdzielnie skupione w KPSM w 1996 r., wydaje się,
że działania tego typu mogłyby okazać się skuteczne."
(Uwagi. Przed prowadzeniem
kampanii reklamowych, aby nie wyjść na nich jak „Zabłocki na mydle”, proponuję
uważnie przeanalizować moje uwagi na temat „Zniekształcenia rachunku opłacalności
(rachunku ekonomiczno-finansowego) poszczególnych asortymentów", zawarte szczególnie na
stronie „Mleczarstwo”. Jest bardzo mało prawdopodobne abym się w tym zakresie
mylił. Z.U.)
...............................................................................................................
Jadwiga Seremak Bulge,
Maciej Fedak, Wojciech Boguta ,
Agencja Rynku Rolnego:
Zasady
limitowania produkcji mleka
Działania dostosowawcze do integracji z Unią Europejską
Przegląd Mleczarski nr 3,
marzec 2001, str. 100
(Cytuję wybrane fragmenty. Z.U.):
"Rynek mleka w UE należy do najsilniej protegowanych. Służą temu: wysoki
poziom wsparcia cenowego, wysokie bariery chroniące rynek wewnętrzny przed
importem z krajów trzecich oraz system subwencji do eksportu i spożycia
krajowego. Ze względu na rosnące nadwyżki produkcyjne i koszty podtrzymywania
cen w roku 1984/85 wprowadzono system kwotowania administracyjnie ograniczający
produkcję mleka. System ten wdrożony w latach osiemdziesiątych obowiązuje do
dzisiaj i chociaż ulegał pewnym modyfikacjom, dotychczas w najmniejszym stopniu
poddany został reformom. Mimo wielu wad, rosnącej krytyki ze strony
ekonomistów, niektórych krajów UE1), a także coraz większych
trudności z wywiązaniem się UE z zobowiązań przyjętych w GATT, system ten
utrzymywany jest nadal.
(...)
Wprowadzenie systemu kwot produkcyjnych umożliwia utrzymanie wsparcia dla sektora
mleczarskiego na wysokim poziomie5), jednakże korzyści osiągane
przez poszczególne państwa bardzo różnią się od siebie w zależności od
sprawności funkcjonowania systemu kwot. Liczby zaprezentowane w tab.3 wskazują,
że obok państw, które z budżetu FEOGA otrzymują duże wypłaty dla sektora
mleczarskiego, nie płacąc przy tym kar, są także kraje, które płacą wysokie
kary za przekroczenie kwot produkcyjnych, które znacznie przekraczają uzyskane
wpłaty z budżetu wspólnotowego.
Administracyjny
system limitowania podaży mleka stanowi sztywny gorset uciążliwy dla rolników i
mleczarni, utrudniający im dostosowanie do rynkowych warunków. Jest także
dodatkowym źródłem wzrostu kosztów produkcji mleka, bowiem dzierżawa lub kupno
kwot kosztuje. Wymaga także stworzenia sprawnej instytucji zdolnej do
skutecznego administrowania kwotami mlecznymi, jeśli nie ma doprowadzić do
zahamowania rozwoju i poprawy efektywności i konkurencyjności produkcji mleka.
Doświadczenia wielu krajów wskazują jednak, że nie musi on usztywniać zastanej
struktury, a wręcz przeciwnie może przyczynić się do stymulowania
restrukturyzacji sektora mleczarskiego. Np. we Francji i w Niemczech ilość
producentów mleka po wprowadzeniu systemu kwot zmalała o 1/3, a w Hiszpanii od
1992 r. o połowę.
Do optymalnego
wykorzystania potencjalnych możliwości, jakie stwarza unijny system regulacji
rynku mleka do stymulowania jego rozwoju, konieczne jest opracowanie takich
zasad administrowania kwotami produkcyjnymi mleka, które będą sprzyjały
restrukturyzacji branży mleczarskiej, poprawie jej efektywności i
konkurencyjności. Niezbędne jest także posiadanie sprawnego aparatu
administrującego kwotami mlecznymi. System ten zapewniając skuteczne
monitorowanie przepływu kwot produkcyjnych i ich wykorzystania w każdym gospodarstwie,
mleczarni, a także w skali całego kraju, powinien doprowadzić do minimalizacji
liczby gospodarstw, w których przekroczono kwoty, jak i liczby gospodarstw, w
których kwoty te nie zostały wykorzystane. Tylko wówczas możliwe jest pełne
wykorzystanie kwot, przy minimalizacji podatku specjalnego, a więc pełne
wykorzystanie wsparcia produkcji mleka ze strony UE.
1) Do londyńskiego klubu przeciwników kwot mlecznych zależą Wielka
Brytania, Dania, Szwecja, Włochy, a ostatnio także coraz częściej skłania się do
tego także rząd Niemiec.
2) Szacunki dokonywane przez ekspertów brytyjskich wskazują, że
odejście od systemu kwot doprowadziłoby do 25 - 30 % spadku cen otrzymywanych
przez producentów mleka.
(Uwagi. Ja również, głównie z uwagi na konsekwencje społeczne w
Polsce, nie jestem „zachwycony” całą ideą kwot mlecznych. Uważam jednak, że
niezależnie od starań o wysokie kwoty, starań o sprawną administrację kwotami
itp., przekonywania o wadliwości całej idei utrzymywania wysokich cen poprzez
administracyjne ograniczanie produkcji, warto także, na wszelki wypadek - gdy
wszystko inne zawiedzie, porządnie przeanalizować, czy można jakoś poradzić
sobie „sposobem”, nie naruszając przy tym prawa. Z.U.).
................................................................................................................
Cytuję
obszerne fragmenty z opracowania Danuty Tomaszewskiej pt. "Propozycje
reformy kwot mlecznych w UE, Przegląd Mleczarski 12/2001, str. 563.
Anonimus:
"
Propozycje reformy kwot mlecznych w Unii Europejskiej
W specjalnym raporcie na temat kwot mlecznych, wydanym przez Europejski
Trybunał Obrachunkowy, audytorzy zalecili radykalną reformę systemu kwotowego.
Głównym postulatem reformy jest obniżenie o 20% wielkości kontygentów w krótkim
terminie oraz zezwolenie na wolny handel kwotami pomiędzy państwami
członkowskimi Unii. W średnim terminie, czyli do 2006 roku, audytorzy proponują
zlikwidowanie systemu kwot. Według informacji FAMMU/FAPA, Europejski Trybunał
Obrachunkowy sądzi, że Wspólna Polityka Rolna w sektorze mleczarskim powinna
zmierzać do ograniczenia produkcji na rynkach niesubsydiowanych. Po szesnastu
latach od wprowadzenia systemu kwotowego z dopłatami z krajów unijnych
eksportowane są produkty o łącznej wartości 15 mln ton mleka, a na rynku krajowym
sprzedawane są po obniżonych cenach artykuły o równowartości kolejnych 10 mln
ton mleka. Ogółem, oprócz znacznie wyższych cen płaconych przez unijnych
konsumentów za artykuły mleczarskie, zagospodarowanie nadwyżek kosztuje budżet
Wspólnoty ponad 3 mld euro rocznie.
Dotychczasowa polityka polegała według Europejskiego Trybunału bardziej na
utrzymaniu status quo niż miała na celu dostosowanie produkcji mleka do poziomu
niesubsydiowanej konsumpcji na rynku wewnętrznym i w wolnym eksporcie. Eksperci
Unijni przewidują, że w przypadku kontynuowania takiej polityki strukturalna
nadwyżka mleka powiększy się wraz z rozszerzeniem Unii. Natomiast prowadzone
przez WTO (Światową Organizację Handlu) działania będą coraz bardziej
utrudniały wspieranie eksportu na dotychczasową skalę.
(...) Trybunał wysuwa również propozycję fundamentalnej reformy sektora
mleczarskiego, której celem byłoby osiągnięcie równowagi pomiędzy produkcją a
konsumpcją po cenach rynkowych, a także wolny eksport. Audytorzy Trybunału
uważają, że Komisja powinna zakończyć działanie systemu kwotowego przy
jednoczesnym zagwarantowaniu farmerom godziwych dochodów.
Trybunał wskazał na jeszcze jeden drażliwy fakt. Chodzi o nieściąganie podatku
od nadprodukcji mleka, która powoduje rozchwianie rynku. Szczególne
zastrzeżenia audytorzy kierują pod adresem Włoch, Hiszpanii i Grecji.
(...) Komisja Europejska w odpowiedzi na raport stwierdziła, że kwoty mleczne
nie pełnią jedynie zadania czystego równoważenia rynku. Według Komisji,
zalecenie redukcji kwot nie jest spójne z żądaniem ich zniesienia. Obniżenie
kwot jest równoznaczne z wypłatą rekompensat dla farmerów. W krótkim terminie
obniżenie kontygentów o 20% doprowadzić mogłoby do nierównowagi rynku i
przyczynić się do likwidacji 1/5 pogłowia krów.
W kwestii zaleceń wydania zezwoleń na transfery kwot między poszczególnymi
krajami, Komisja podniosła sprawę jednej z podstawowych zasad systemu
kwotowego. Jest nią utrzymanie, za pośrednictwem bieżącego systemu, produkcji
mleka w niektórych obszarach o niekorzystnych warunkach glebowo-klimatycznych,
np. na terenach górskich. Koncentracja produkcji mleka wynikająca z wymiany
kwot mogłaby też doprowadzić do poważnych problemów środowiskowych, a czasem
nawet do pogorszenia jakości produkowanego mleka. Tymczasem charakterystyczną
cechą unijnego mleczarstwa jest dywersyfikacja produkcji.
Eksperci podkreślają także, że koszt wypłaty rekompensat przy zrównaniu cen
mleka w Unii i na rynkach światowych mógłby znacznie przewyższyć wspomniane 3
mld euro, a takich środków nie przewiduje obecny budżet. Komisja zapewniła
Trybunał, że przeprowadzi średniookresową rewizję organizacji rynku mleka w
krajach Unii. Na ostateczne decyzje wpłynie jednak wiele czynników, w tym
rozważane będą aspekty finansowe, kwestie dotyczące konsumentów i producentów
oraz przemysłu przetwórczego, elementy środowiska a wypracowane wnioski poddane
będą dyskusji na forum WTO.
Oprac. D.T.
Na podstawie materiałów FAMMU/FAPA"
==================================================
Literatura | Strona główna | Mleczarstwo | Jakość | Ekonomia | Konkretyzacja |