Bertrand Russell:
Problemy filozofii
Przełożył i posłowiem opatrzył
Wojciech Sady
Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cytuję:
-  z
 „Okładki książki”,
-  spis treści,
-  fragmenty „Przedmowy”,
-  fragmenty „Wartość filozofii”,
-  „Notę bibliograficzną”,
-  fragmenty   z  Posłowia”.
Anonimus
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z Okładki książki

Bertrand Russell – filozof, etyk, logik i matematyk, teoretyk wychowania, historyk myśli społecznej i politycznej, publicysta, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury – napisał zwięzłe, przystępne wprowadzenie w filozofię. Wielokrotnie wznawiane, wciąż aktualne, polecane studentom na całym świecie stało się jednym z największych sukcesów wydawniczych Autora.

„Umysł, który przywykł do wolności i bezstronności filozoficznej kontemplacji, zachowa coś z tych cech w świecie działań i uczuć.  Będzie postrzegał swe cele i pragnienia jako części całości, nie dążąc do postawienia na swoim [...] bezstronność, która w kontemplacji przybiera postać czystego pragnienia prawdy, w działaniu jawi się jako sprawiedliwość, a w życiu emocjonalnym – jako owa uniwersalna miłość, którą obdarzyć można wszystkich, a nie tylko tych, o których się sądzi, iż są użyteczni lub wspaniali. [...] dzięki  [filozoficznej kontemplacji] jesteśmy obywatelami wszechświata, a nie jednego obwarowanego miasta, pozostającego w stanie wojny ze wszystkim wokół. Na tej przynależności do całego świata polega prawdziwa wolność człowieka, wyzwolenie go z niewoli ciasnych nadziei i lęków.” 

Fragment rozdziału
Wartość filozofii  

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Spis  treści

Przedmowa   .........   7
1.
  Zjawisko a rzeczywistość   .........   9
2.
  Istnienie materii   .........   21
3.
   Natura materii   .........   31
4.
   Idealizm   .........   43
5.
   Wiedza bezpośrednia a wiedza przez opis   .........   53
6.
   O indukcji   .........   67
7.
   Nasza wiedza o zasadach ogólnych   .........   79
8.
   Jak możliwa jest wiedza a priori   .........   91
9.
   Świat powszechników   .........   101
10. 
Nasza wiedza o powszechnikach   .........   113
11.  
Wiedza intuicyjna   .........   123
12.  
Prawda i fałsz   .........   131
13.  
Wiedza, błąd i pogląd prawdopodobny   .........   143
14.  
Granice wiedzy filozoficznej   .........   155
15.  
Wartość filozofii   .........   167
Nota bibliograficzna   .........   176
Dodatek. Przedmowa do wydania niemieckiego   .........   177
Posłowie. Miejsce Problemów filozofii w twórczości Bertranda Russella (Wojciech Sady)   .........   181
Skorowidz osób   .........   189
Skorowidz pojęć   .........   190

..........................................................................................................................................

Przedmowa   .........   7

W książce tej ograniczyłem się głównie do tych problemów filozoficznych, o których można, jak sądzę, powiedzieć coś pozytywnego i konstruktywnego; albowiem zwykła, negatywna krytyka jest chyba nie na miejscu. Z tego powodu teoria poznania zajmuje w tym tomie o wiele więcej miejsca niż metafizyka, a pewne kwestie, często rozważane przez filozofów, zostały potraktowane bardzo skrótowo lub w ogóle pominięte.    

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

15.  Wartość filozofii   .........   167

Na zakończenie naszego krótkiego i bardzo niepełnego przeglądu problemów filozoficznych warto zastanowić się, jaką wartość ma filozofia i dlaczego powinno się ją studiować.  Pytanie to trzeba rozważyć tym bardziej, że wielu ludzi, pod wpływem nauki i spraw praktycznych, podejrzewa, że filozofia to takie tam sobie niewinne, lecz nikomu niepotrzebne dyrdymały, dzielenie włosa na czworo i spory o to, jaka wiedza jest niemożliwa.

Ten pogląd na filozofię bierze się chyba po części z błędnych koncepcji celów życia, po części zaś z mylnych wyobrażeń o rodzaju dóbr, do jakich filozofia dąży.   Fizyka, za pośrednictwem wynalazków, niesie pożytek niezliczonym ludziom, którzy nie mają o niej zielonego pojęcia. Tak więc studiowanie fizyki należy zalecać nie tylko, lub nie przede wszystkim, ze względu na wpływ, jaki wywrze ono na studiującego, a raczej z powodu jego znaczenia dla całej ludzkości.  Z filozofii tego rodzaju pożytek nie płynie.  Jeśli studiowanie filozofii ma w ogóle jakąś wartość dla tych, którzy się jej nie uczą, to jedynie pośrednio, poprzez wpływ, jaki wywiera ona na życie osób ją studiujących.

Co więcej, jeśli nasze próby określenia wartości filozofii mają przynieść jakiś rezultat, to musimy uwolnić nasze umysły od przesądów, którym ulegają ludzie błędnie nazywani „praktycznymi”.  Człowiekiem „praktycznym”, zgodnie z potocznym użyciem tego słowa, jest ten, kto uznaje jedynie potrzeby materialne, rozumie, że człowiek musi mieć pożywienie dla ciała, ale nie zważa na to, iż niezbędne jest też dostarczenie pożywienia dla ducha.  Choćby wszyscy ludzie żyli w dobrobycie, choćby rozmiary nędzy i chorób udało się zredukować do poziomu najniższego z możliwych, to jeszcze wiele by trzeba dokonać, aby stworzyć wartościowe społeczeństwo.   Nawet w świecie, jaki mamy dzisiaj, dobra duchowe są co najmniej równie ważne, jak dobra cielesne. Wartość filozofii mieści się bez reszty w dziedzinie dóbr duchowych.  I tylko tych, którym te dobra nie są obojętne, można przekonać, że studiowanie filozofii nie jest stratą czasu.

Filozofia, jak w ogóle wszelkie dociekania, dąży przede wszystkim do wiedzy. Ale do takiej wiedzy, która jednoczy i systematyzuje ogół nauk i która wynika z krytycznego zbadania podstaw naszych przekonań, uprzedzeń i wierzeń. Nie sposób jednak twierdzić, że próby udzielenia ostatecznych odpowiedzi na filozoficzne pytania zakończyły się jakimś znaczącym sukcesem. Jeśli zapytamy matematyka, mineraloga, historyka, czy innego uczonego, jakie to definicje prawdy ustaliła jego nauka, będzie on mówił i mówił, dopóki zechcemy go słuchać. A jeśli to samo pytanie zadamy filozofowi, to, jeżeli jest szczery, będzie musiał przyznać, że jego badania nie doprowadziły do pozytywnych wyników takich, jakie osiągnęły inne nauki. Po części, trzeba przyznać, bierze się to stąd, że gdy tylko wiedza w jakiejś dziedzinie staje się możliwa, to owa dziedzina  przestaje być określana mianem filozoficznej, a przeobraża się w normalną naukę. Wszelkie badania nieba, które dziś stanowią przedmiot astronomii, niegdyś należały do filozofii. Wielkie dzieło Newtona nosiło tytuł Matematyczne zasady filozofii przyrody. Podobnie badania nad ludzkim umysłem, które stanowiły część filozofii, teraz zostały od niej oderwane i przeobraziły się w naukę zwaną psychologią. W wielkiej więc mierze niepewność filozofii jest bardziej pozorna niż rzeczywista: te pytania, na które można  już udzielić definitywnych odpowiedzi, zalicza się do dziedziny nauk, a jedynie te, na które dzisiaj definitywnej odpowiedzi udzielić nie sposób, tworzą pozostałość zwaną filozofią.
   Ale to tylko część prawdy na temat filozoficznej niepewności. Wiele pytań – a wśród nich te, które dla naszego życia duchowego mają znaczenie najgłębsze – pozostanie, na ile się orientujemy, poza zasięgiem ludzkiego intelektu, chyba że jego zdolności osiągną poziom dziś niespotykany. Czy wszechświat ma jakiś jeden wspólny plan lub  cel, czy też jest przypadkowym zbiorowiskiem atomów? Czy świadomość stanowi trwały składnik wszechświata, tak że istnieje nadzieja na nieograniczony rozwój mądrości, czy też jest ona przemijającym zbiegiem okoliczności na małej planecie, na której życie stanie się w końcu niemożliwe? Czy dobro i zło  mają znaczenie dla wszechświata, czy jedynie dla człowieka?  Takie pytania zadaje filozofia, a różni jej adepci udzielają na nie rozmaitych odpowiedzi. Wydaje się jednak, że żadnej z odpowiedzi sugerowanych przez filozofię nie da się dowieść, niezależnie od tego, czy można je odkryć w inny sposób. A mimo to, jakkolwiek nikła byłaby nadzieja na znalezienie odpowiedzi, filozofia ma właśnie nieustannie takie pytania zadawać, tak aby nam uświadomić ich znaczenie, ma badać wszelkie sposoby podejścia  do nich i podtrzymywać to spekulatywne zainteresowanie wszechświatem, które tak łatwo zostaje unicestwione przez ograniczenie się do wiedzy definitywnie stwierdzalnej.
    Wielu filozofów, trzeba przyznać, uważało, że filozofia jest w stanie ustalić, które z odpowiedzi na takie fundamentalne pytania są prawdziwe. Przypuszczali oni, że tego, co najważniejsze w wierzeniach religijnych, można w ścisły sposób dowieść. Aby ocenić takie próby, konieczne jest dokonanie przeglądu ludzkiej wiedzy i wyrobienie sobie opinii na temat jej metod i ograniczeń. Niemądre byłoby wypowiadanie się w tej kwestii w sposób dogmatyczny, ale jeśli dociekania z poprzednich rozdziałów nie zwiodły nas na manowce, to będziemy musieli porzucić nadzieję na znalezienie filozoficznych dowodów wierzeń religijnych. I dlatego wartości filozofii nie sposób upatrywać w tym, że udziela ona określonych odpowiedzi na takie pytania. Tak więc, raz jeszcze powtórzmy: wartość filozofii nie może zależeć od jakiegoś domniemanego korpusu wiedzy definitywnie stwierdzalnej, jaką zyskują studiujący ją ludzie.                              

Wartość filozofii w wielkiej mierze upatrywać należy właśnie w samej jej niepewności.  Człowiek, któremu obcy jest posmak filozofowania, przechodzi przez życie jako więzień przesądów przejętych ze zdrowego rozsądku, z obiegowych wierzeń jego epoki i narodu, a także z przekonań, które rozwinęły się w jego umyśle bez udziału starannych dociekań czy wynikającej z nich aprobaty. Takiemu człowiekowi świat jawi się jako coś określonego, skończonego, oczywistego.   Przedmioty dnia codziennego nie pobudzają go do refleksji, a nieznane możliwości odrzuca on ze wzgardą.  Ale gdy tylko zaczynamy filozofować, przeciwnie: widzimy, jak pamiętamy z pierwszych rozdziałów, iż nawet najbardziej powszednie rzeczy wiodą do problemów, na które udzielić można jedynie bardzo niepełnych odpowiedzi.

Niezależnie od pożytków, jakie płyną z ukazania nieoczekiwanych możliwości, wartość filozofii – być może jej wartość główna – wiąże się z doniosłością rozważanych przez nią przedmiotów i z wolnością od wąskich osobistych celów, jaką te rozważania ze sobą niosą.  Życie człowieka podległego instynktom zamknięte jest w kręgu jego prywatnych zainteresowań. Krąg ten może obejmować rodzinę i przyjaciół, ale świat zewnętrzny zostaje pominięty, chyba że sprzyja lub szkodzi temu, co znajduje się w kręgu instynktownych pragnień.  Takie życie jest gorączkowe i  ograniczone, w porównaniu z nim życie filozoficzne jest spokojne i wolne.  Prywatny świat instynktownych zainteresowań jest niewielki, a otacza go wielki i potężny świat, który, wcześniej czy później, nieuchronnie obróci nasz świat prywatny wniwecz.   Jeżeli nie zdołamy tak rozszerzyć naszych zainteresowań, by objęły cały świat zewnętrzny, będziemy trwać niczym garnizon w oblężonej twierdzy, ze świadomością, że wróg uniemożliwia ucieczkę i że ostateczna klęska jest nieunikniona.  W takim życiu brak spokoju, trwa zaś nieustanny konflikt między uporczywością pragnień a bezsilnością woli. Jeśli nasze życie ma być wielkie i wolne, musimy jakoś wydostać się z tego więzienia i uwolnić od konfliktów.

Jedna z dróg ucieczki  wiedzie przez filozoficzną  kontemplację.  Kontemplacja taka, ujmując świat w sposób możliwie wszechogarniający, nie dzieli go na dwa wrogie obozy – na przyjaciół i nieprzyjaciół, na to, co pomocne, i to, co wrogie, na dobro i zło – ale postrzega całość w sposób bezstronny.

Umysł, który przywykł do wolności i bezstronności filozoficznej kontemplacji, zachowa coś z tych cech w świecie działań i uczuć.  Będzie postrzegał swe cele i pragnienia jako części całości, nie dążąc do postawienia na swoim [...] bezstronność, która w kontemplacji przybiera postać czystego pragnienia prawdy, w działaniu jawi się jako sprawiedliwość, a w życiu emocjonalnym – jako owa uniwersalna miłość, którą obdarzyć można wszystkich, a nie tylko tych, o których się sądzi, iż są użyteczni lub wspaniali. [...] dzięki  [filozoficznej kontemplacji] jesteśmy obywatelami wszechświata, a nie jednego obwarowanego miasta, pozostającego w stanie wojny ze wszystkim wokół. Na tej przynależności do całego świata polega prawdziwa wolność człowieka, wyzwolenie go z niewoli ciasnych nadziei i lęków.

Podsumujmy zatem nasze rozważania dotyczące wartości filozofii.  Filozofię należy studiować nie przez wzgląd na jakieś ostateczne odpowiedzi na stawiane przez nią pytania, skoro z reguły nie możemy wiedzieć, które z takich ostatecznych odpowiedzi są prawdziwe, a raczej przez wzgląd na same te pytania; one to bowiem rozwijają nasze pojęcie o tym, co jest możliwe, wzbogacają naszą intelektualną wyobraźnię i zmniejszają dogmatyczną pewność siebie, która nie pozwala umysłowi spekulować.   Ale przede wszystkim studiować ją należy dlatego, że wielkość kontemplowanego przez filozofię świata sprawia, iż umysł też staje się wielki i może osiągnąć ową jedność ze wszechświatem, która jest jego najwyższym dobrem. 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nota bibliograficzna   .........   176.

Jeśli ktoś pragnie posiąść elementarną wiedzę na temat filozofii, to zarówno łatwiejsza, jak i bardziej pożyteczna będzie dla niego lektura niektórych dzieł wielkich filozofów niż próba pozyskania ogólnego poglądu na podstawie podręczników,  Szczególnie warto polecić teksty następujące:

-  Platon, Państwo, zwłaszcza księgi VI i VII, tłum. Władysław Witwicki, Warszawa 1960; istnieje wiele wydań.

- 
René Descartes, Medytacje o pierwszej filozofii, tłum. Maria Ajdukiewiczowa, przekład przejrzał Kazimierz Ajdukiewicz, Warszawa 1948, 1958.

- 
Baruch Spinoza, Etyka w porządku geometrycznym dowiedziona, tłum. Ignacy Myślicki, na nowo opracował Leszek Kołakowski, Warszawa 1954.

-  Gottfried Wilhelm Leibniz, Monadologia, w Wyznanie wiary filozofa, tłum. Stanisław Cichowicz, Warszawa 1969.

-  George Berkeley, Trzy dialogi między Hylasem a Filonousem, tłum. Janina Sosnowska, przekład przejrzeli Tadeusz Czeżowski i Czesław Znamierowski, Warszawa 1956.

-  David Hume, Badania dotyczące rozumu ludzkiego, tłum. Jan Łukasiewicz i Kazimierz Twardowski, opracowała Anna Hochfeldowa, Warszawa 1977.

-  Immanuel Kant, Prolegomena do wszelkiej przyszłej metafizyki, która będzie mogła wystąpić jako nauka, tłum. Benedykt Bernstein, na nowo opracowała Janina Suchorzewska, Warszawa 1960, 1993.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Posłowie.
Miejsce problemów filozofii w twórczości Bertranda Russella (Wojciech Sady)   .........   181

W 1890 r. Bertrand Russell (1872 – 1970) zaczął studiować w Cambridge matematykę pod kierunkiem m.in. Alfreda N. Whiteheada, zaprzyjaźnił się wówczas z neoheglistą J.E. McTaggartem i studiującym filologię klasyczną Georgém Edwardem Moorem.  Tak Russell  jak i Moore w trakcie studiów zmienili zainteresowania i ostatni ich okres poświecili filozofii. Zrazu obaj, pod wpływem McTaggarta, a pośrednio Francisa Bradleya, byli heglistami.  Russell wspominał:

„ [...] planowałem napisanie serii książek o filozofii nauk, które, w miarę jak przechodziłem od matematyki do biologii, stawały się coraz bardziej konkretne. Rozmyślałem też o napisaniu serii książek dotyczących zagadnień społecznych i politycznych, i te z kolei stawały się coraz bardziej  abstrakcyjne. W końcu ...

Owa zmiana nastąpiła pod koniec 1898 r., gdy Moore i Russell odrzucili zarówno idealizm, jak i monizm, po czym zabrali się do pracy nad podstawami programu, który miał zrewolucjonizować wielką część filozofii XX wieku. Chodzi oczywiście o program analizy językowej: zanim przystąpimy do rozwiązywania filozoficznych problemów, powinniśmy jasno określić znaczenia i/lub sensy słów i zdań, jakimi się posługujemy. Wyjściowe intuicje były takie, że za dotychczasowe niepowodzenia filozofii, za niezliczone błędy i nieporozumienia, w jakie obfitują jej dzieje, odpowiedzialny jest zamęt językowy sprawiający, że filozofowie usiłują rozwiązywać problemy, choć sami nie wiedzą, o co w nich dokładnie chodzi. Gdy zaczną mówić jasno i wyraźnie, to zapewne okaże się, iż część z nich to pseudoproblemy, powstałe w wyniku nieporozumień językowych; za innymi pytaniami filozofów kryją się jednak, jak sądzili Moore i Russell, problemy autentyczne, i gdy tylko właściwie je wyrazimy, będzie można w rzetelny sposób zabrać się za ich rozwiązywanie. 

(...) Problemy filozofii  mają charakter książki popularnej, są po dziś dzień najlepszym może wprowadzeniem do wielkich zagadnień, z jakimi borykali się europejscy filozofowie, przede wszystkim ci  z okresu między Kartezjuszem (1596 - 1650) a Kantem (1724 – 1804).  Nie do wszystkich zagadnień, a jedynie do tych, które Russell uznał za autentyczne.  Nie jest to więc jedynie podręcznik, ale również prezentacja własnych poglądów, tym bardziej, że w odniesieniu do niektórych problemów autor proponuje własne, choćby tylko prowizoryczne, rozwiązania. Są one w większości  wyraźnie prowizoryczne, dlatego tytuł książki dobrze charakteryzuje jej zawartość.

W ostatnim rozdziale Russell stwierdza też, że wartość filozofii polega nie na tym, iż głosi ona pewne twierdzenia, ale na tym, że uzmysławia istnienie problemów i odkrywa ich możliwe rozwiązania, poszerzając w ten sposób nasze intelektualne horyzonty. Faktem jest jednak, iż sama tylko możliwość odpowiedzi Russella nie zadowoliła i że w ciągu paru następnych dziesięcioleci usiłował  sformułowane w Problemach filozofii zagadnienia rozwiązać.  (...)  Tak więc Problemy filozofii, jedno z najlepszych wprowadzeń do zagadnień konstytutywnych dla europejskiej tradycji filozoficznej, stanowią też klucz do zrozumienia filozoficznej ewolucji jednego z jej najznakomitszych przedstawicieli.    Na przestrzeni tego okresu Russell zmieniał poglądy od jednej książki do drugiej, a żadne z proponowanych przezeń rozwiązań szerszego uznania nie zyskało. W sumie Bertrand Russell jest dziś postrzegany jako filozof, który zaoferował pewne techniki filozoficzne, ale nie pozostawił po sobie filozoficznego systemu.

  ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

| Literatura | Strona główna | Wybrane myśli  |